Sygn. akt I AGa 25/22, I AGz 16/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 maja 2022 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Tomasz Sobieraj (spr.)
§ 1k.c.
poprzez jego błędne zastosowanie, podczas gdy norma z art.
§ 1k.c.
dotyczy jedynie umów zawieranych z konsumentami, zaś w niniejszej sprawie pozwanym nie przysługiwał status konsumenta; v. naruszeniu przepisów prawa materialnego, a mianowicie art.
§ 2k.c.
poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że w związku z rzekomą abuzywnością spornych postanowień są one niewiążące dla stron, a umowa stała się nieważna, podczas gdy nawet w przypadku stwierdzenia abuzywności normy odsyłającej do kursów z Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku, umowa zachowuje charakter umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, która podlega dalszej interpretacji z uwzględnieniem jej częściowej bezskuteczności; vi. naruszeniu przepisów prawa materialnego, a mianowicie art.
§ 1
w związku z art.
§ 3k.c.
przez błędną wykładnię art.
§ 1k.c.
i niezastosowanie art. 3851 § 3 k.c., a w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, podczas gdy Pozwani mieli rzeczywisty wpływ na te postanowienia, w rozumieniu art.
§ 3k.c.; vii.
naruszeniu przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 69 ust. 1 prawa bankowego poprzez jego niezastosowanie i nie zasądzenie kwot wskazanych w pozwie, pomimo że powód wykazał, że pozwani nie wywiązali się z warunków umowy, nie spłacili należnego zadłużenia, co spowodowało wypowiedzenie Umowy i wymagalność całej dochodzonej sumy. viii. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art.
§ 1k.c. poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia, spełniają przesłanki abuzywności, w szczególności, że są
(1)sprzeczne z dobrymi obyczajami i
(2)rażąco naruszają interes konsumenta; Na podstawie tak sformułowanych zarzutów strona powodowa wniosła o 1) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego osobistego na rzecz powoda kwot wskazanych z pozwie; 2) odstąpienie od obciążania kosztami powoda za cofnięcie powództwa przeciwko Kancelaria Adwokacka (...) S.K.A. ewentualnie 3) uchylenie wyroku w zakresie pkt ll, lll, IV i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Szczecinie; 4) w każdym ewentualnym przypadku zasądzenie od pozwanego osobistego na rzecz powoda kosztów procesu za postępowanie w pierwszej instancji oraz za postępowanie w drugiej instancji, w tym opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwana Kancelaria Adwokacka (...) w S. wniosła o odrzuceniu zażalenia na postanowienie zawarte w punkcie III powyższego wyroku ewentualnie o jego oddalenie i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów postępowania zażaleniowego. Pozwany Z. Z. wniósł o oddalenie apelacja i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Na wstępie wskazać trzeba, że środek odwoławczy strony powodowej w części skierowanej przeciwko zawartemu w punkcie trzecim wyroku z dnia 21 grudnia 2021 roku postanowienia o kosztach procesu należało potraktować jako zażalenie i odrzucić jej jako spóźnione. W tym miejscu wypada przypomnieć, że zgodnie z utrwalonym w judykaturze stanowiskiem, w świetle art. 316 k.p.c. oraz art. 354 k.p.c. orzeczenia wydawane w postępowaniu procesowym podzielono na wyroki i postanowienia, przy czym ta pierwsza forma orzeczeń przewidziana jest dla rozstrzygnięć o istocie sporu, a druga - dla wszystkich innych rozstrzygnięć, zaś w sentencji wyroku zasadniczo można zamieszczać postanowienia tylko w przedmiocie kosztów postępowania i nadania rygoru natychmiastowej wykonalności. Wszelkie inne postanowienia, a więc na przykład w kwestii odrzucenia pozwu, czy częściowego umorzenia postępowania, choćby wydane w tej samej dacie co wyrok, powinny przybrać formę odrębnych postanowień [vide uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 października 1995 roku, III CZP 138/95 , OSNC 1996 nr 2, poz. 20]. Do takiego też podziału orzeczeń wydawanych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym ustawodawca dostosował w art. 367 § 1 k.p.c. i art. 394 k.p.c. system środków odwoławczych. Podkreślenia jednocześnie wymaga, że o rodzaju przysługującego stronie środka zaskarżenia decyduje nie forma wydanego orzeczenia, lecz jego treść, stąd też nawet gdy rozstrzygnięcie o umorzeniu postępowania przybrało formę wyroku, w rzeczywistości jest ono postanowieniem zaskarżalnym w drodze zażalenia. Dotyczy to także sytuacji, gdy tego rodzaju rozstrzygnięcie zamieszczono w wyroku obok rozstrzygnięcia co do istoty sporu [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 1966 roku, III CR 213/66, OSPiKA 1967 nr 9, poz. 236; uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 1968 roku, II CZP 44/67, OSNC 1968 nr 8 - 9, poz. 130; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 1070 roku, III CZP 9/70, OSNC 1970 nr 10, poz. 184 i uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 października 1995 roku, III CZP 138/05]. Jeśli strona dostosuje środek zaskarżenia do zastosowanej przez sąd formy orzeczenia i zamiast zażalenia na zawarte w wyroku postanowienie złoży apelację czy skargę kasacyjną, środek ten powinien być traktowany jako zażalenie, przy czym co do zasady nie podlega on odrzuceniu z uwagi na niezachowanie terminu z art. 394 § 2 k.p.c. [vide uchwała połączonych Izb: Izby Cywilnej oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1972 roku, III CZP 27/71 , OSNC 1073 nr 1, poz. 1; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2002 roku, II CKN 1090/00 , OSNC 2003 nr 12, poz. 166 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2004 roku, I PZ 8/04 , OSNP 2005 nr 1, poz. 9]. Przenosząc te rozważania do badanej sprawie wskazać trzeba, że orzeczenie o umorzeniu postępowania i związane z nim orzeczenie o kosztach procesu wydane w stosunku do pozwanej Kancelarii (...) w S. należy – pomimo umieszczenia go w wyroku – traktować jako postanowienie, zaś środek zaskarżenia powódki skierowany przeciwko postanowieniu w przedmiocie kosztów postępowania w stosunku Kancelarii (...) w S. do jako zażalenia pomimo zatytułowania go jako apelacja. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że z art. 394 § 1 pkt. 9 k.p.c. wynika, że na postanowienie w przedmiocie zwrotu kosztów procesu służy zażalenie, jeżeli strona nie składa środka zaskarżenia co do istoty sprawy. W rozpoznawanej sprawie w sprawie przeciwko pozwanej Kancelarii Adwokackiej (...) w S. taki środek zaskarżenia co do istoty sprawy nie został wniesiony, albowiem powódka nie zaskarżyła postanowienia co do umorzenia postępowania. Wprawdzie apelacja została wywiedziona, jednak jedynie w zakresie rozstrzygnięcia co do istoty sprawy dotyczącego innego pozwanego, a tym samym nie można przyjąć, że powódka zaskarżyła postanowienie o kosztach procesu w ramach środka zaskarżenia co do istoty sprawy. Tylko zaś wówczas można byłoby zastosować w stosunku do niej pogląd, że jeśli strona dostosuje środek zaskarżenia do zastosowanej przez sąd formy orzeczenia i zamiast zażalenia na zawarte w wyroku postanowienie złoży apelację czy skargę kasacyjną, środek ten powinien być traktowany jako zażalenie, przy czym co do zasady nie podlega on odrzuceniu z uwagi na niezachowanie terminu z art. 394 § 2 k.p.c. W każdym przypadku bowiem, gdy strona zaskarża wyłącznie orzeczenie o kosztach procesu – nawet zawarte w wyroku - to powinna wnieść zażalenie w terminie przewidzianym w tym ostatnim przepisie, a więc w terminie tygodniowym od dnia doręczenia postanowienia. W badanej sprawie odpis wyroku, którego elementem było zaskarżone orzeczenie o kosztach - został doręczony wraz z uzasadnieniem pełnomocnikowi powódki w dniu 8 lutego 2022 roku, natomiast pismo zawierające zażalenie wniesiono w dniu 21 lutego 2022 roku [data nadania przesyłki w placówce operatora pocztowego], czyli po upływie terminu tygodniowego, co oznacza, że zażalenie to podlega odrzuceniu jako spóźnione na podstawie art. 373 § 1 k.p.c. w związku z art. 397 § 3 k.p.c. Z tego względu orzeczono jak w punkcie trzecim sentencji. O kosztach postępowania zażaleniowego orzeczono na podstawie art. 98 § 1, § 1 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. w związku z art. 397 § 2 k.p.c. , biorąc pod uwagę, że zażalenie strony powodowej zostało odrzucone i tym samym powinna ponieść na rzecz pozwanej spółki koszty postępowania zażaleniowego obejmujące wynagrodzenie radcowskie ustalone na podstawie § 2 pkt 4 w związku z § 10 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych na poziomie 50% stawki minimalnej, tj. w kwocie 900 złotych. Z tego względu orzeczono jak w punkcie czwartym sentencji. Apelacja powódki skierowana co do istoty sprawy podlegała oddaleniu jako bezzasadna. Na wstępie wskazać należy, że sąd pierwszej instancji w granicach wniosków stron przeprowadził wszystkie dowody niezbędne do rozstrzygnięcia sprawy, a następnie poddał je ocenie, mieszczącej się w ramach wyznaczonych dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. i w oparciu o tak zgromadzony i oceniony materiał dowodowy poczynił w badanej sprawie trafne ustalenia faktyczne, które sąd odwoławczy w pełni aprobuje i przyjmuje za własne. Sąd Okręgowy dokonał także co do zasady prawidłowej subsumcji ustalonego stanu faktycznego do obowiązujących norm prawa materialnego. Przed szczegółową analizą zarzutów apelacji zaznaczyć trzeba, że obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, określony w art. 378 § 1 k.p.c., obejmuje zakaz wykraczania poza wyznaczone w tym przepisie granice oraz nakaz rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania [vide mająca moc zasady prawnej uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 roku, sygn. akt III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55], która jednak w badanej sprawie nie zaistniała. W ocenie sądu odwoławczego nie doszło także do naruszeń wyartykułowanych w apelacji przepisów postępowania mających wpływ na wynik niniejszego procesu. Po pierwsze, za chybiony uznać należy zarzut naruszenia art 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. oraz w związku z 227 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego. Antycypując dalsze rozważania wskazać trzeba, że sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że przeprowadzenie powyższego dowodu nie jest konieczne dla rozstrzygnięcia sprawy. Skoro bowiem umowa kredytu jest nieważna, to zbędne jest badanie poprawności wyliczenia zadłużenia pozwanego zgodnie z powyższą umową. Po drugie, nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273]. Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 roku [I ACa 180/08, LEX nr 468598], jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08]. W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Dotyczy to zarówno dowodów ze źródeł osobowych, jak i dowodów z dokumentów, w tym także wskazanych w apelacji. Z uwagi na odrzucenie zażalenia nie podlega ocenie sądu odwoławczego zarzut, iż sąd pierwszej instancji bezpodstawnie przyjął, że spółka, wobec której cofnięto żądanie pozwu, odpowiadała jako dłużnik rzeczowy, podczas gdy Kancelaria Adwokacka (...) S.K.A. po wytoczeniu powództwa, a przed doręczeniem odpisu pozwu przez sąd pierwszej instancji zbyła przedmiotową nieruchomość na rzecz Z. Z.. Na marginesie zaznaczyć trzeba, że powyższy zarzut jest co najmniej niezrozumiały, jeżeli uwzględni się przywołaną przez powoda podstawą faktyczną i prawną powództwa wytoczonego przeciwko temu pozwanemu – opartą na twierdzeniu, że pozwana spółka odpowiada jako dłużnik rzeczowy. Okoliczność, że strona powodowa cofnęła pozew w stosunku do tego podmiotu z uwagi na zbycie przez niego nieruchomości obciążoną hipoteką nie ma znaczenia dla oceny zasadności powództwa w kontekście rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Nie można zgodzić się z zarzutami, że sąd pierwszej instancji błędnie przyjął, że; - klauzule indeksacyjne nie odwoływały się do obiektywnych wskaźników, lecz pozwalały wyłącznie Bankowi na określenie miernika wartości wedle swojej woli, podczas gdy Bank nie miał możliwości dowolnego kształtowania kursu CHF/PLN w TKWO, a sam kurs ustalany był w oparciu o uwarunkowania rynkowe; - zapisy umowy pozwalały Bankowi dowolnie kształtować kurs CHF, podczas gdy Bank nie miał możliwości dowolnego kształtowania kursu CHF/PLN w TKWO, a sam kurs ustalany był w oparciu o uwarunkowania rynkowe. W tej mierze podkreślić trzeba, że punktem wyjścia dla rozważań Sądu Okręgowego było prawidłowe ustalenie, że umowa nie normowała, jaki kurs walut stanowi podstawę indeksacji udzielonego kredytu, odsyłając w tej mierze do zasad opisanych w Regulaminie. Tym samym sama umowa nie odwoływała się do żadnych wskaźników, a tym samym na podstawie samej treści umowy nie można wnioskować, że kryteria ustalenia kursów mają charakter rynkowy. Jednocześnie z prawidłowych ustaleń sądu pierwszej instancji wynika, że Regulamin, do którego odsyła umowa, nie został skutecznie doręczony pozwanemu, co nie pozwala uznać go za wiążący w stosunkach pomiędzy powodem a pozwanym. Niezależnie od tego wskazać trzeba, że Regulamin kredytowania Przedsiębiorców w (...) ograniczał się do wskazania, że Tabela Kursów to tabela kursów wymiany walut obcych obowiązująca w banku. W oparciu o taką treść postanowienia regulaminu nie można to odtworzyć zasad ustalania kursów walut stanowiących podstawę rozliczeń strony przedmiotowej umowy kredytu. Uzasadnia to wniosek, że to powodowi pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania kursów bez określenia jasnych i zrozumiałych dla kredytobiorców kryteriów realizacji tego uprawnienia. Nawet zakładając, że kursy walut stosowane przez powoda miały charakter rynkowy i podlegały kontroli odpowiednich instytucji nadzoru finansowego, nie zmienia to wniosku, że z obiektywnego punktu widzenia postanowienia dotyczące sposobu tych kursów nie były dla kredytobiorcy transparentne. Na marginesie zaznaczyć jednak trzeba, że strona powodowa nie zawnioskowała skutecznie żadnego dowodu pozwalającego ustalić, że kursy walut stosowane przez ten bank miały w istocie charakter rynkowy. Skarżący błędnie również zarzucił, że sąd pierwszej instancji bezpodstawne przyjął, że pozwany nie zapoznał się z treścią zawartego Regulaminu dla Małych Firm, mimo złożonego oświadczenia w § 9 umowy konta „Firma niniejszym oświadcza, że zapoznała się oraz akceptuje treść Regulaminu, Tabeli Oprocentowania dla Małych Firm i Prowizji dla Małych firm (...).". Strona powodowa nie wzięła pod uwagę, że strony zawarły dwie umowy – to jest umowę kredytu rozwojowego indeksowanego kursem franka szwajcarskiego i umowę konta. Umowa kredytu w § 1 ust. 1 odsyła do „Regulaminu kredytowania Przedsiębiorców w (...), przy czym jak sąd pierwszej instancji trafnie ustalił, ani z umowy, ani z żadnego innego dowodu nie wynika, że pozwanemu został doręczony powyższy regulamin. Oświadczenie zawarte w § 9 umowy konta dotyczy bowiem Regulaminu, o którym mowa w § 1 ust. 1 umowy konta, czyli „Regulamin Konta dla Małych Firm”. Tym samym na podstawie powyższego dokumentu można jedynie przyjąć, że pozwany zawierając umowę konta zapoznał się z „Regulaminem Konta dla Małych Firm”, natomiast nie można przyjąć, że został mu doręczony lub zapoznał się w inny sposób z „Regulaminem kredytowania Przedsiębiorców w (...), w którym miały zostać określone zasady ustalania salda kredytu w walucie obcej. Z powyższych przyczyn za chybiony uznać trzeba zarzut, że sąd pierwszej instancji bezpodstawnie przyjął, że zapisy umowy nie spełniały przynajmniej dwóch kryteriów, a mianowicie nie wskazano w niej w sposób dostateczny zasad spłaty kredytu oraz nie określono warunków zmiany wysokości oprocentowania kredytu, podczas gdy kurs ustalany był w oparciu o uwarunkowania rynkowe, a warunki spłaty szczegółowo określał Regulamin, z którym strona pozwana zapoznała się zgodnie z treścią oświadczenia w § 9 umowy konta. Jak wskazano wyżej – sąd pierwszej instancji prawidłowo przyjął, że „Regulamin kredytowania Przedsiębiorców w (...) nie został doręczony pozwanemu przed zawarciem umowy kredytu, a wobec braku nawet twierdzeń powódki o możliwości zapoznania się z nim przez pozwanego w trybie art. 384 § 2 k.c. należy przyjąć, że powyższy Regulamin nie wiązał pozwanego. Sąd Okręgowy jednocześnie zasadnie uznał, że z samej umowy nie wynikają warunki zmiany wysokości oprocentowania kredytu oraz zasady przeliczenia kredytu wyrażonego w walucie polskiej na walutę obcą. Za całkowicie bezpodstawnie uznać należy zarzuty dotyczące tego, że sąd pierwszej instancji wadliwie ustalił, że że postanowienia umowy dotyczące indeksacji nie zostały indywidualnie uzgodnione z pozwanym i nie miał on rzeczywistego wpływu na te postanowienia. Podkreślić trzeba, że te okoliczności nie były przedmiotem badania Sądu Okręgowego, gdyż były irrelewantnie prawnie w kontekście umowy kredytu zawartej z przedsiębiorcą, do której zastosowania nie znajduje art.
k.p.c. Na marginesie zaznaczyć jednak trzeba, że okoliczność, że pozwany sam we wniosku kredytowym zaznaczył walutę CHF oraz wskazał, iż świadomie rezygnuje z oferty kredytu złotowego i został zapoznany z ryzykiem walutowości kredytu nie oznacza, że całość postanowień umowy była indywidualnie z nim uzgadniana. Treść wniosku kredytowego wskazuje jedynie, że miał on możliwość wyboru określonego produktu bankowego [to jest kredytu udzielonego w walucie polskiej, kredytu denominowanego do waluty obcej lub kredytu indeksowanego kursem waluty obcej], nie zaś, że mógł realnie wpłynąć na treść umowy kredytowej odpowiadającej wybranej opcji. Z tego względu okoliczność, że pozwany mógł zawrzeć umowy kredytu w walucie polskiej, nie uzasadnia wniosku, że w przypadku wyboru rodzaju ostatecznie zawartej umowy kredytu miał wpływ na treść postanowień umownych w postaci klauzuli indeksacyjnej i klauzuli spreadowej. Reasumując, sądowi pierwszej instancji nie można przypisać wadliwej oceny dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, są w pełni prawidłowe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Z tego względu Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. czyni niniejszym częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania. Wobec powyższego należało przejść do analizy zarzutów dotyczących obrazy prawa materialnego. Za całkowicie chybione uznać trzeba zarzuty naruszenia art.
k.c. Skarżący formułując powyższe zarzuty całkowicie pominął wyjaśnienia sądu pierwszej instancji dotyczące podstawy prawnej zaskarżonego wyroku. Otóż Sąd Okręgowy nie badał spornej umowy w kontekście abuzywności zawartych w niej klauzul w rozumieniu art.
k.c.., co wynikało z ustalenia, że powyższa umowa została zawarta z pozwanym, będącym przedsiębiorcą i pozostawała w bezpośrednim związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Skoro kredytobiorca nie był konsumentem, to do zawartej przez niego umowy nie mogły mieć zastosowania przepisy art. 353 1 k.c.. Sąd pierwszej instancji – co wynika wprost z uzasadnienia zaskarżonego wyroku – przyjął natomiast, że umowa jest nieważna z uwagi na jej sprzeczność z ustawą w rozumieniu art. 58 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny powyższe stanowisko co do zasady podziela. W pierwszej kolejności zaznaczyć trzeba, że z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na określonym kursie kupna waluty obcej, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2020 roku, I CSK 556/18, LEX nr 3126114 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776]. W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że mamy do czynienia z kredytem indeksowanym. Kwota kredytu została bowiem określona w walucie polskiej. Na wstępie wskazać trzeba, że sama możliwość zawierania kredytów indeksowanych czy denominowanych do waluty obcej nie jest obecnie kwestionowana w judykaturze. Tym samym nie można uznać, że wprowadzenie do umowy kredytu mechanizmu denominacji/indeksacji sumy zadłużenia i każdej z rat do waluty CHF miało być nieważne, niezależnie od kwalifikacji, czy nieważność miałaby dotknąć tylko te postanowienia denominacyjne/indeksacyjne czy też całą umowę. Sama klauzula denominacji/indeksacji kredytu do waluty obcej (abstrahując w tym momencie od konkretnego ukształtowania takiej klauzuli w danej umowie co do jej treści, w tym odnośnie związanego z nią ryzyka kursowego, walutowego) jest dopuszczalna w świetle zasady swobody umów z art. 353 1 k.c. Takie stanowisko wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego, niezależnie od tego czy chodzi o umowy zawarte przed zmianą treści art. 69 ustawy Prawo bankowe, czy też po jego zmianie, w konsekwencji której wprowadzono art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego, który wskazuje, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Brak definicji ustawowej kredytu denominowanego /indeksowanego nie przesądzał o jego niedopuszczalności w obrocie prawnym. Umowy zawierające mechanizmy denominacji/indeksacji były wielokrotnie poddawane ocenie w orzecznictwie sądów powszechnych i w zdecydowanej części orzeczeń sama dopuszczalność takiej konstrukcji w umowie kredytu nie została zakwestionowana. Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie również nie podważył samej konstrukcji takich umów [vide m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2011 roku sygn. IV CSK 377/10, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku sygn. I CSK 1049/14, z 19 marca 2015 roku sygn. IV CSK 362/14, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 roku sygn. II CSK 750/15, z 1 marca 2017 roku, sygn. IV CSK 285/16, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 roku, sygn. II CSK 803/16, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 roku, sygn. II CSK 19/18, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, sygn. III CSK 159/17]. Zatem zastrzeganie w umowie kredytu mechanizmu denominacji/indeksacji (klauzuli walutowej – przeliczeniowej) czy też klauzuli spreadowej (kursowej) jest dopuszczalne i nie narusza art. 353 1 k.c. Również zastosowanie mechanizmu indeksacyjnego (waloryzacyjnego)/denominacyjnego, a więc przewidującego przeliczanie kwoty wypłacanego kredytu i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych według dwóch różnych kursów walut (tzw. spread walutowy) jest sam przez się zgodny z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe w związku z art. 353 1 k.c. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, odwołując się do wyroku z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14 (OSNC 2016, Nr 11, poz. 134) - umowa kredytu indeksowanego/denominowanego (in casu przewidującego spread walutowy) mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 Prawa bankowego). Ogólniej rzecz ujmując, w dotychczasowym orzecznictwie dopuszczalność zastosowania takiego mechanizmu nie była sama przez się kwestionowana, co odnosi się zarówno do orzecznictwa Sądu Najwyższego, nie publ.), jak i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który skupiał swą uwagę przede wszystkim na ocenie charakteru i transparentności klauzul kształtujących ten mechanizm w kontekście art. 4 ust. 1 i 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Nie ma zatem wystarczających podstaw, by uznać, że zastosowanie denominacji/indeksacji przewidującej spread jest samo przez się sprzeczne z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego w związku z art. 353 1 k.c.. Wprawdzie w rezultacie jego zastrzeżenia w chwili zawarcia umowy czy faktycznego oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy, wyrażona w złotych polskich, podlegająca zwrotowi "kwota kredytu" jest wyższa niż kwota udostępniona, jednakże oznacza to tylko to, że spread może być - w zależności od zmian kursu waluty, do której kredyt jest indeksowany - źródłem dodatkowej korzyści banku [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 roku, II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79] Kwestia, o jaki rodzaj korzyści tu chodzi ma z omawianego punktu widzenia znaczenie drugorzędne. Tym niemniej w badanej sprawie należało uwzględnić specyfikę umowy kredytu zawartej przez strony. Sąd pierwszej instancji trafnie zauważył, że powyższa umowa w istocie nie określa sposobu indeksacji kwoty kredytu wyrażonej w walucie polskiej do waluty obcej, a tym samym nie daje podstaw do ustalenia wysokości zobowiązania pozwanego wyrażonej w tej walucie. § 1 ust. 2 umowy ogranicza się w tej mierze do odesłania do zasad określonych w „Regulamin kredytowania Przedsiębiorców w (...), który – jak wyjaśniono wyżej – nie wiązał strony pozwanej, a tym samym należało pominąć go przy ustalaniu treści łączącego strony stosunku prawnego. Nie został przeprowadzony żaden dowód pozwalający w drodze wykładni uzupełnić powstałą w ten sposób lukę w treści umowy poprzez odesłanie np. do kursu średniego NBP. Nie istnieje także żaden przepis dyspozytywny, który miałby zastosowanie do stosunku prawnego łączącego strony. Przywołany w apelacji art. 358 § 2 k.c. w obecnym kształcie wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 roku i tym samym nie może mieć zastosowania do analizowanej umowy, która została zawarta przed ta datą, a ponadto przepis ten dotyczy wykonania zobowiązań, których przedmiotem od samego początku była suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. Tym samym brak w treści stosunku prawnego łączącego strony jakichkolwiek podstaw do ustalenia wysokości zobowiązania pozwanego w walucie indeksacyjnej. Niezależnie od tego Sąd Okręgowy trafnie zauważył, że nawet przy założeniu, że przywołany wyżej regulamin by obowiązywał, to odsyłał on – podobnie jak § 7 ust. 2 umowy kredytu regulujący pobieranie środków pieniężnych z rachunku pozwanego przeznaczonych na spłatę zobowiązań z tytułu umowy kredytu – do obowiązującej w banku tabeli kursów mechanizmu. Tymczasem ani w umowie, ani w „Regulaminie kredytowania Przedsiębiorców w (...) nie zawarto żadnych obiektywnych kryteriów ustalania kursów walut przez pozwany bank dla potrzeb przeliczania świadczeń stron. Mamy więc do czynienia z przyznaniem bankowi pełnej swobody w kształtowaniu kursów CHF, a tym samym w ustalaniu wysokości zobowiązań strony pozwanej. W tej mierze należy odwołać się do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w uchwale z dnia 28 kwietnia 2022 roku, III CZP 40/22 , zgodnie z którym „Sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art.
k.c.”. W badanej sprawie – jak wskazano wyżej – nie ma zastosowania art.
k.c., a tym samym należy przyjąć, że sprzeczność z naturą stosunku prawnego w zakresie kształtowania postanowień umowy tworzących tzw. klauzulę indeksacyjną i klauzulę spreadową prowadzi do ich nieważności w rozumieniu art. 58 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że powyższa nieważność dotyczy jedynie części umowy, lecz należy przyjąć, że bez powyższych postanowień umowy nie doszłoby do jej zawarcia. W realiach sprawy obie inkryminowane (powiązane ze sobą ściśle) klauzule (spreadowa i indeksacyjna) dotyczą głównego przedmiotu umowy [tak też na tle analogicznych stosunków prawnych, odwołując się do wykładni przyjmowanej w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjął Sąd Najwyższy w orzeczeniach z dnia 7 listopada 2019 roku, (IV CSK 13/19, LEX nr 2741776), z dnia 4 kwietnia 2019 roku, (III CSK 159/17, LEX nr 2642144) i z 9 maja 2019 roku, (I CSK 242/18, LEX nr 2690299] Eliminacja z treści umowy opisanych klauzul wpływa w niniejszej sprawie istotnie na treść stosunku zobowiązaniowego. Klauzula indeksacyjna w swej istocie stanowi element konstrukcyjny umowy, który decydował o ukształtowaniu innych jej istotnych elementów (zwłaszcza wyborze mechanizmu ustalania zmiennego oprocentowania). Kwestia ta z kolei odróżniała istotnie kredyt zawarty według wzorca objętego sporem od innych ofert rynkowych pozwanego banku i decydowała o jego atrakcyjności dla kredytobiorców. Wyeliminowanie tej klauzuli w istocie powodowałoby, że wbrew woli stron umowa kredytu zobowiązywałaby pozwanego do zwrotu kwoty wypłaconej mu przez bank w walucie polskiej oprocentowanej na zasadach właściwych jednak dla umów kredytowych powiązanych z walutą obcą. Niewątpliwie umowa taka różni się istotnie, jeśli chodzi o wzajemne zobowiązania i praw stron, od umowy ukształtowanej przez powoda przy wykorzystaniu klauzuli indeksacyjnej. Analogicznie należy oceniać wpływ usunięcia z umowy klauzuli „spreadowej”. Powód zakładał bowiem, że wykorzystując tą klauzulę uzyska dodatkową korzyść (odpowiadającą różnicy między kursem według którego przeliczono świadczenie w momencie wypłaty i kursem, według którego miała być ustala wartość w walucie polskiej świadczenia kredytobiorców z tytułu zwrotu kredytu. Zarazem usunięcie klauzuli spreadowej powoduje, że w istocie umowa zawierająca mechanizm waloryzacyjny nie mogłaby być wykonana. Opisane argumenty prowadzą do wniosku, że po stwierdzeniu, iż powyższe postanowienia umowy kredytu są nieważne, nie jest możliwe utrzymanie w mocy w pozostaje części umowy kredytu poddanego pod osąd w niniejszej sprawie, co czyni umowę w całości nieważną. W konsekwencji strona powodowa w oparciu o tę umowę nie może dochodzić roszczenia o spełnienie świadczeń, co prowadzi do uznania za bezzasadny zarzut naruszenia art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Niezależnie od tego zauważyć trzeba, że sąd pierwszej instancji poza kwestią sposobu ustalania kursów walut dla potrzeb ustalania wysokości zobowiązań stron trafnie zwrócił uwagę, że umowa łącząca strony sprzecznie z dyspozycją art. 69 ust. 2 Prawa bankowego nie określa warunków zmiany oprocentowania – pomimo tego, że w § 4 ust. 2 umowy przewidziano, że oprocentowanie jest zmienne. Umowa w tym zakresie odsyłała do Regulaminu, który – jak wyjaśniono wyżej – nie wiązał stron. Tym samym w istocie w umowie kredytu nie określono warunków zmiany oprocentowania i nie można ich ustalić w oparciu o inne przesłanki wynikające z art. 56 k.c. Biorąc pod uwagę, że nie budzi wątpliwości, że zgodnym zamiarem stron nie było udzielenie pozwanemu nieoprocentowanego kredytu lub kredytu oprocentowanego według stałej stopy procentowej, to zaniechanie określenia warunków zmiany oprocentowania, musi prowadzić do nieważności całej umowy kredytu jako sprzecznej z ustawą. Z powyższych przyczyn na podstawie art. 385 k.p.c. apelację należało oddalić jako bezzasadną, o czym orzeczono w punkcie pierwszym sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1, § 1 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. , biorąc pod uwagę, że apelacja strony powodowej została w całości oddalona i tym samym powinna ponieść na rzecz pozwanego koszty postępowania apelacyjnego obejmujące wynagrodzenie radcowskie ustalone na podstawie § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych na poziomie 75 % stawki minimalnej, tj. w kwocie 4050 złotych. Z tego względu orzeczono jak w punkcie drugim sentencji. SSA Krzysztof Górski SSA Tomasz Sobieraj SSA Leon Miroszewski