w zw. z art. 365 § 1 k.p.c. przez ich niezastosowanie mimo istnienia zasady związania sądu orzekającego orzeczeniami sądów powszechnych wydanymi w innych sprawach i uznanie w ramach niniejszej sprawy, że postępowanie prowadzone przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie w sprawie VI GNc 106/18 było dotknięte nieważnością i jako takie nie istnieje w obrocie prawnym, a w konsekwencji błędne przyjęcie, że powód nie dysponował tytułem wykonawczym w stosunku do spółki (...), na podstawie którego egzekucja przeciwko tej spółce mogłaby być bezskuteczna w rozumieniu art. 299 § 1 k.s.h., b) art.
w zw. z art. 365 § 1 k.p.c. przez ich niezastosowanie mimo istnienia zasady związania sądu orzekającego orzeczeniami sądów powszechnych wydanymi w innych sprawach i uznanie w ramach niniejszej sprawy, że faktury będące podstawą wydania w/w nakazu zapłaty zostały już w momencie ich wystawienia przeniesione w drodze cesji na (...) SA, 3) błędów w ustaleniach faktycznych, polegających na mylnym przyjęciu, że:
k.p.c., zgodnie z którym nakaz zapłaty, od którego nie wniesiono środka zaskarżenia, ma skutki prawomocnego wyroku. Przepis ten obowiązuje wprawdzie dopiero od dnia 7 listopada 2019 r., jednak wcześniej – tj. w dacie wydania przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 22 lutego 2018 r. sygn. akt VI GNc 106/18 – obowiązywały przepisy art. 494 § 2 k.p.c. [w odniesieniu do nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym] i art. 504 § 2 k.p.c. [w odniesieniu do nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym], które w taki sam sposób regulowały moc prawną prawomocnego nakazu zapłaty. Jednocześnie wziąć trzeba pod uwagę, że powyższych skutków nie mogą same przez się uchylać jakiekolwiek uchybienia procesowe w postępowaniu, w którym doszło do wydania nakazu zapłaty, i to nawet tak rażące uchybienie, które mogłyby skutkować nieważnością postępowania na podstawach przewidzianych w art. 379 k.p.c., mających zastosowanie także w postępowaniu upominawczym. W Kodeksie postępowania cywilnego nie został bowiem przyjęty model nieważności orzeczeń z mocy samego prawa, lecz nieważność postępowania wymaga w każdym wypadku jej stwierdzenia we właściwym trybie, w szczególności w postępowaniu odwoławczym i prowadzi generalnie do uchylenia orzeczenia wydanego w warunkach nieważności. Dopóki jednak nie dojdzie do jego uchylenia, dopóty – nawet mimo ewentualnego istnienia podstaw do twierdzenia, że zostało wydane w postępowaniu dotkniętym nieważnością – nie można kwestionować istnienia i skutków prawnych takiego orzeczenia. W związku z tym Sąd pierwszej instancji w sposób nieuprawniony i całkowicie niedopuszczalny zrównał sytuację, w której doszło do wydania orzeczenia w postępowaniu, które mogło być dotknięte nieważnością, z sytuacją, w której orzeczenie w ogóle nie istnieje czy to z tej przyczyny, że wcale nie zostało wydane lub zostało wprawdzie wydane, ale z takimi wadami, które skutkują uznaniem, że nie można przyjąć jego istnienia, w szczególności nie zostało podpisane przez skład orzekający ( sententia non existens). Sąd ten nie mógł więc jedynie bezpośrednio na potrzeby niniejszej sprawy przyjąć, że powyższy nakaz zapłaty został wydany w postępowaniu dotkniętym nieważnością i tym samym nie mógł na tej podstawie odmówić ustalenia, że powód jest wierzycielem spółki (...). Powtórzyć należy, że dopóki nakaz ten nie zostanie skutecznie uchylony w przepisanym trybie, dopóty jego istnienie i moc prawna nie mogą być kwestionowane w innych postępowaniach. W tej sytuacji błędne i bezprzedmiotowe były wywody Sądu pierwszej instancji na temat rzekomej niemożliwości uzyskania przez powoda prawidłowego tytułu egzekucyjnego przeciwko w/w spółce z uwagi na jej wykreślenie z Krajowego Rejestru Sądowego. Podkreślić wypada, że powód dysponuje już przecież tytułem wykonawczym przeciwko spółce (...), wydanym mu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie. Nawet przy założeniu, że tytuł ten mógłby zostać skutecznie podważony z uwagi na okoliczności, w jakich doszło do jego wydania, mogących prowadzić do uznania, że nastąpiło to w warunkach nieważności postępowania, wziąć trzeba pod uwagę, że dopóki tytuł ten nie zostanie wyeliminowany z obrotu prawnego, dopóty powód nie mógłby wystąpić z nowym żądaniem mającym prowadzić do uzyskania przez niego – tak jak to ujął Sąd pierwszej instancji – „prawidłowego” tytułu egzekucyjnego przeciwko tej spółce. Inaczej rzecz ujmując, w okolicznościach niniejszej sprawy Sąd pierwszej instancji nie mógł samodzielnie zakwestionować posiadania przez powoda tytułu wykonawczego przeciwko w/w spółce. Zgodzić się także należy ze skarżącym, że zbyt daleko idące i bezpodstawne było stanowisko Sądu pierwszej instancji wytykające powodowi rzekomą bierność w uzyskaniu przez niego tytułu egzekucyjnego przeciwko spółce (...) w takim terminie, w którym posiadała jeszcze ona organy uprawnione do jej reprezentacji (tj. w istocie przed rezygnacją pozwanej jako jedynego członka zarządu tej spółki i jej wykreśleniem w tym charakterze z KRS). Przepisy prawa, w szczególności art. 299 k.s.h., nie przewidują bowiem żadnych negatywnych skutków dla wierzyciela z powodu niedochodzenia należności od spółki w najwcześniejszym możliwym terminie. Na akceptację zasługiwał ponadto argument skarżącego, że w świetle wiążącej mocy nakazu zapłaty, zasądzającego przedmiotowe wierzytelności od spółki (...) na jego rzecz, niezasadne było zakwestionowanie przez Sąd pierwszej instancji uprawnienia (legitymacji) powoda do dochodzenia zaspokojenia tej wierzytelności od pozwanej. Zauważyć należy, że według dominującego obecnie w orzecznictwie poglądu pozwana odpowiada na podstawie art. 299 § 1 k.s.h. wprawdzie za własny dług o charakterze deliktowym (określonym też niekiedy jako quasi – deliktowy), ale jej odpowiedzialność jest ściśle determinowana długiem, który obciążał zarządzaną przez nią spółkę, a który nie został zaspokojony z majątku tej spółki. Oznacza to, że tak jak spółka (...) po wydaniu w stosunku do niej prawomocnego nakazu zapłaty nie mogłaby powoływać się na to, że objęte nim wierzytelności zostały przelane przez powoda na inny podmiot, który powinien ich dochodzić od niej zamiast powoda (tj. (...) S.A.), tak samo pozwana nie może w niniejszym postępowaniu podnosić, że powód nie był uprawniony do ich dochodzenia. W tym zakresie formalnie przesądzające jest bowiem to, że spółka (...) nakazem zapłaty została zobowiązana do zapłaty tych wierzytelności właśnie na rzecz powoda. Jednak niezależnie od tego także od strony merytorycznej stwierdzić należy, że powód dołączonymi do apelacji dokumentami (k. 124 – 126) przekonująco wykazał, że jeszcze przed wystąpieniem przeciwko w/w spółce na drogę sądową w sprawie VI GNC 106/18 Sądu Okręgowego w Rzeszowie na podstawie cesji zwrotnej udzielonej przez (...) S.A. ponownie nabył w 2016 r. przedmiotowe wierzytelności, w związku z czym był legitymowany do ich dochodzenia na swoją rzecz. W konsekwencji Sąd Apelacyjny w niniejszej sprawie nie podzielił poglądu wyrażonego przez inny skład tutejszego Sądu w dołączonym przez pozwaną do pisma procesowego z dnia 7 lutego 2022 r. wyroku z dnia 2 grudnia 2021 r. wydanego w sprawie V AGa 99/21 (k. 143 – 156), uznając, że w ramach obecnego postępowania co do zasady nie jest dopuszczalne kwestionowanie legitymacji powoda do dochodzenia wierzytelności, które w innym postępowaniu zostały zasądzone na jego rzecz od spółki (...). Jednocześnie nie można abstrahować od tego, że powód wykazał powyższymi dokumentami, że podniesiony przez pozwaną dopiero na rozprawie w dniu 14 kwietnia 2021 r. (k. 89) zarzut braku po jego stronie legitymacji czynnej w sprawie VI GNc 106/18 był chybiony, a zbyt daleko idące byłoby pominięcie na podstawie art. 381 k.p.c. dowodów na okoliczność uzyskania przez niego cesji zwrotnej jako spóźnionych, zważywszy, że w gruncie rzeczy nie miał on możliwości ich wcześniejszego powołania, ponieważ pozwana podniosła ten zarzut pod nieobecność jego pełnomocnika na rozprawie bezpośrednio poprzedzającej wydanie zaskarżonego wyroku, wobec czego dopiero z uzasadnienia w/w wyroku dowiedział się, że Sąd pierwszej instancji uznał taki zarzut za zasadny. Konkludując, skarżący zasadnie zarzucił, że wbrew Sądowi pierwszej instancji dysponuje on tytułem egzekucyjnym (i wykonawczym) przeciwko spółce (...). Ponadto nie może budzić wątpliwości, że nie uzyskał on od tej spółki zaspokojenia objętych tym tytułem wierzytelności, a zatem spełniona jest również przesłanka bezskuteczności egzekucji, ponieważ wobec wykreślenia w/w spółki z KRS bez przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego, utraciła ona byt prawny i nie będzie już możliwe uzyskanie od niej zaspokojenia wierzytelności powoda. Na uwzględnienie zasługiwał więc zarzut naruszenia art. 299 § 1 k.s.h., ponieważ powód wykazał, że w okolicznościach niniejszej sprawy niedopuszczalne było kwestionowanie przysługiwania mu wierzytelności wobec spółki (...), skoro taki fakt wynika z posiadanego przez niego przeciwko tej spółce tytułu wykonawczego, którego bezspornie nie może on jednak od niej wyegzekwować z uwagi na jej nieistnienie, a tym samym brak jej majątku. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok, uwzględniając żądanie powoda w całości i obciążając pozwaną – na mocy art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. jako stronę przegrywającą spór – kosztami procesu za obie instancje. SSA Marek Machnij
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.