← Polska

VI ACa 949/21

Sygn. akt VI ACa 949/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 września 2022 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący – Sędzia Grzegorz Tyliński Protokola

§ 1i 3 k.c.

poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie, że: (

  1. i)pertraktacje między stronami nie zawierały w sobie indywidualnego uzgadniania postanowień, w tym dotyczących mechanizmu przeliczeniowego, a strona powodowa nie miała rzeczywistego wpływu na ich treść, (
  2. ii)mechanizm przeliczeniowy odpowiadający zwyczajom w sektorze bankowym kształtował prawa i obowiązki strony powodowej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy; 4) art.

§ 1-2 k.c.

w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. poprzez błędne zastosowanie skutkujące uznaniem, że ewentualna abuzywność postanowień dot. mechanizmu przeliczeniowego prowadzi do nieważności umowy, podczas gdy brak jest podstaw do przyjęcia, że bez tych postanowień (czy ich części) czynność prawna nie zostałaby dokonana, a zatem strony powinny być związane umową w pozostałym zakresie; 5) art.

§ 1i 2 k.c.

poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że ewentualna abuzywność mechanizmu przeliczeniowego prowadzi do eliminacji całych klauzul indeksacyjnych z umowy, podczas gdy eliminacji powinny podlegać tylko wadliwe części tych klauzul, gdy uda się zachować istotę stosunku prawnego, a w tej sprawie było to możliwe, gdyż istotą stosunku zobowiązaniowego była indeksacja (odniesienie do waluty obcej), a nie mechanizmy przeliczeniowe - stanowiącej charakter poboczny, techniczny; 6) art. 385 2 k.c. poprzez błędne zastosowanie skutkujące brakiem uwzględnienia przy ocenie abuzywności postanowień umownych istotnych okoliczności istniejących w chwili zawarcia umowy i skupieniem się wyłącznie na literalnej treści umowy; 7) art. 65 § 2 k.c. poprzez błędną wykładnię skutkującą nadaniem treści umowy (dosłownemu brzmieniu) nadrzędnego charakteru wobec zgodnego zamiaru stron i celu umowy; 8) art. 358 § 2 k.c. poprzez niezastosowanie i błędne przyjęcie, że brak jest przepisów dyspozytywnych, które mogłyby zastąpić ewentualnie abuzywne mechanizmy przeliczeniowe; Mając na uwadze powyższe zarzuty apelujący wniósł o: zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa: 1) także co do ustalenia, że nie istnieje umowny stosunek prawny wynikający z zawartej w dniu 19.09.2007 r. pomiędzy stroną powodową a pozwanym umowy kredytu; 2) także co do zasądzenia od pozwanego na rzecz R. G. kwoty 9 478,68 zł oraz 64 038,21 (...); 3) także co do zasądzenia od pozwanego na rzecz A. G. kwoty 9 478,67 zł oraz 4 707,30 (...); i zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu za I instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych; Ponadto, apelujący wniósł o zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu za II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie mogła być uznana za trafną. Zasadna natomiast okazała się być apelacja powodów. Dokonując w pierwszej kolejności oceny zarzutów zawartych w apelacji powodów, zwrócić należało uwagę, iż najdalej idące zarzuty, które zostały w niej podniesione zmierzają do wskazania, iż w sprawie niniejszej zarzut zatrzymania nie został w sposób prawidłowy podniesiony (zarzuty z punktów 2 c), e) i f)). Zarzuty te Sąd Apelacyjny uznaje za trafne. Zwrócić bowiem należy uwagę, iż zatrzymanie ma podwójny charakter – zarówno procesowy, jak i materialny. Tym samym, aby zarzut procesowy mógł być uznany za skuteczny, w pierwszej kolejności w sposób skuteczny winien być złożony drugiej stronie postępowania – jako zarzut materialny. Skoro roszczenie pozwanego banku o zwrot kwoty wypłaconego kapitału z umowy o kredyt hipoteczny, wynika z nieważności tej umowy, to w istocie podstawą materialnoprawną dla takiego roszczenia jest art. 410 k. c. (w zw. z art. 405 k. c.). Takie roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia należą do tzw. roszczeń bezterminowych – roszczeń, których termin świadczenia nie jest określony. Stają się one wymagalne zatem w warunkach wskazanych w art. 455 k. c. – niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W realiach sprawy niniejszej powodowie w ogóle nie zostali wezwani do wykonania świadczenia, a tym samym świadczenie banku o zwrot kwoty kapitału kredytu wypłaconego na podstawie umowy z dnia 19 czerwca 2007 r. nie jest jeszcze wymagalne. Nie sposób zatem zobowiązywać drugiej strony stosunku zobowiązaniowego, aby – w celu realizacji swojego roszczenia – zaoferowała zwrot lub zabezpieczenie niewymagalnego jeszcze roszczenia. Nie kwestionując tu, iż co do zasady uwzględnienie zarzutu zatrzymania podnoszonego przez bank w sprawach tego rodzaju, jak niniejsza, jest dopuszczalne, zaś w szczególności iż powodowie nieprawidłowo zarzucają, iż umowa kredytu bankowego nie ma waloru umowy wzajemnej, zwrócić jednak należało uwagą, iż koniecznym warunkiem jest istnienie po stronie podnoszącego taki zarzut wymagalnego roszczenia, co jak już wskazano w sprawie niniejszej nie miało miejsca. Już zatem z tej przyczyny zarzut ten nie mógł być oceniony jako skuteczny. Niezależnie od tego spostrzeżenia, zwrócić należy uwagę, iż zarzut zatrzymania ma przede wszystkim charakter materialny, a zatem oświadczenie o skorzystaniu z zarzutu zatrzymania, winno zostać złożone stronie z zachowaniem zasad wynikającej z art. 61 § 1 k. c. Tego rodzaju sytuacja nie miała miejsce w realiach sprawy niniejszej. Zarzut zatrzymania został zawarty w 187. punkcie odpowiedzi na pozew – złożony zatem został przez pełnomocnika procesowego, który nie dysponował umocowaniem materialnoprawnym do składania tego rodzaju oświadczeń. Ponadto odpowiedź na pozew – jak każde pismo procesowe – została doręczona procesowemu pełnomocnikowi powodów, zaś w sprawie nie wykazano, iż pełnomocnik ten dysponował pełnomocnictwem do obioru oświadczeń o skorzystaniu z prawa zatrzymania. Również zatem z tej przyczyny nie można było uznać, iż w realiach sprawy niniejszej doszło do prawidłowego skorzystania przez pozwanego z prawa zatrzymania. W takiej sytuacji z jednej strony brak było podstaw do uznania, iż pozwanemu przysługuje prawo do wstrzymania się z zapłatą zasądzonej na rzecz powodów kwoty do czasu zaoferowania przez nich zwrotu uzyskanego uprzednio świadczenia lub zabezpieczenia jego spłaty. Brak było również podstaw do ograniczenia roszczenia odsetkowego powodów do dnia wykonania prawa zatrzymania. W takiej sytuacji z jednej strony z zaskarżonego wyroku należało wyeliminować poprzez uchylenie tę część rozstrzygnięcia, która dotyczyła zatrzymania (punkt czwarty) oraz zasądzić odsetki od należnej powodom kwoty za okres od dnia 5 listopada 2020 r. do dnia zapłaty. Żądanie w tym zakresie nie budziło wątpliwości, albowiem już w dniu 4 listopada 2020 r. (karta 59 akt sądowych) pozwany bank przedstawił pełnomocnikowi powodów odmowne stanowisko co do wniesionej przez nich reklamacji, która obejmowała w szczególności kwoty dochodzone niniejszym pozwem. Uznać zatem należało, iż przynajmniej w dniu 4 listopada 2020 r. bank otrzymał od powodów wezwanie do zapłaty, zaś nie spełniając świadczenia pozostawał w zwłoce. Ocena pozostałych zarzutów zawartych w apelacji powodów stała się w takiej sytuacji bezprzedmiotowa. zwrócić zresztą należało uwagę, iż zarzuty te były niejako dalsze – dotyczyły oceny zasadności podniesionego zarzutu zatrzymania, zaś Sąd Apelacyjny uznał, okolicznościach niniejszej sprawy pozwany nie wykonał w sposób prawidłowy zarzutu zatrzymania. Za niezasadną należało natomiast uznać apelację pozwanego banku. W ramach zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k. p. c. skarżący ten wskazuje niejako na trzy grupy okoliczności, które Sąd I instancji w jego ocenie ustalił nieprawidłowo lub w ogóle nie ustalił: wykonanie przez pozwanego obowiązków informacyjnych oraz akceptacji przez powodów ryzyk związanych z mechanizmem indeksacji, zawarcia w 2011 r. aneksu, który wyeliminował z umowy niedozwolone postanowienia umowne oraz błędnym ustaleniu, iż pozwany miał możliwość dowolnego kształtowania kursów. Kwestie te zostaną omówione kolejno. Dokonując oceny pierwszej z tych grup zarzutów, wskazać należało, iż skoro sposób ustalania przez pozwany bank kursu, nie był jakkolwiek związany z trendami rynkowymi (pozwany mógł ustalać ten kurs całkowicie niezależnie od trendów rynkowych - nawet jeżeli istotnie były one możliwe do zdiagnozowania, zaś konsument nie miał żadnej możliwości kontroli prawidłowości działania w tym zakresie banku), to poinformowanie kredytobiorców o rynkowym ryzyku kredytowym nie mogło mieć tu jakiegokolwiek znaczenia. Co więcej - to nie ryzyko kursowe ostatecznie przesądzało o abuzywnym charakterze powyższej klauzuli. Postanowienia umowne nie nakazywały powiązania sposobu ustalania przez pozwanego kursu – czy to do przeliczenia kwoty wypłacanego kredytu, czy też poszczególnych rat miesięcznych – z jakimikolwiek trendami rynkowymi. Już zatem z tej przyczyny, przedstawianie powodom informacji w tym zakresie nie miało żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Niemniej jednak zwrócić należało uwagę, iż informacja taka – nawet gdyby jej udzielenie cokolwiek w realiach sprawy niniejszej zmieniało – powinna pozwolić konsumentowi na jakiekolwiek rozeznanie co do potencjalnej wysokości swojego zobowiązania, w tym również stwarzać możliwość choćby przybliżonej oceny wysokości swoich zobowiązań. Tymczasem w materialne procesowym brak jest jakichkolwiek informacji, czy tez prognoz wskazujących, iż w czasie obowiązywania umowy będzie zobowiązany do obsługi kredytu w kwotach uwzględniających ponad dwukrotny wzrost kursu. W istocie nie sposób precyzyjnie zorientować się o czym i w jaki sposób powodowie byli informowani, zaś przedstawiane w tym zakresie przez pozwanego oświadczenie z dnia 24 września 2007 r. kwestii tej w sposób choćby przybliżony nie wyjaśnia. W dalszej kolejności zważyć należy, iż prawodawca w art. 22 1 k. c. wprowadził jednolitą definicję konsumenta – konsumentem jest każda osoba fizyczna, która dokonuje z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z konsumenckiej ochrony korzysta zarówno konsument wprowadzony w błąd, jak i konsument, który został poinformowany przez kontrahenta o ryzyku, które związane jest z zawarciem określonej umowy. Hipotetycznie zachowanie konsumenta, który pomimo szczegółowego powiadomienia o ryzyku kursowym, wstępuje w stosunek obligacyjny, a następnie podejmuje działania, które zmierzają do zniwelowania jego skutków kosztem kontrahenta, mogłoby zostać ocenione co najwyżej jako nadużycie prawa podmiotowego. W realiach faktycznych niniejszej sprawy nawet tego rodzaju argumentacja nie mogłaby zostać uwzględniona – z jednej strony nie może powoływać się na nadużycie prawa podmiotowego przedsiębiorca, który sam tego prawa nadużywa – a takim nadużyciem niewątpliwie było zawarcie w łączącej strony umowie (we wzorcu, na podstawie którego umowa ta została zawarta), niedozwolonych postanowień umownych. Z drugiej zaś brak jest jakichkolwiek racjonalnych przesłanek do przyjęcia, iż powodowie zawierając umowę o kredyt hipoteczny z dnia 19 września 2007 r. mieli jakikolwiek inny cel, aniżeli uzyskanie refinansowania zakupu nieruchomości (działki na cele budowlane). Doprawdy trudno byłoby logicznie przyjąć, iż ich intencją przy zawieraniu tej umowy było jakiekolwiek działanie na niekorzyść pozwanego – zaciągnięcie kredytu, w którym to pozwany kreuje wysokość zobowiązania powoda, regularne spłacanie go przez kilkanaście lat, a następnie podejmowanie wieloletnich działań zmierzających do odzyskania włożonych środków. Te rozważania prowadzą do wniosku, iż powodowie wini być chronieni jako konsumenci, nawet jeżeli istotnie uzyskali od pozwanego wskazywane tu informacje. Konsekwentnie w ten sposób należało ocenić również podnoszone w apelacji pozwanego zarzuty co do nieprawidłowych ustaleń, które dotyczyć miały nieprawidłowego pouczenia powodów o ryzyku kursowym. Kwestie te z wyżej wskazanych już przyczyn nie miały znaczenia dla prawidłowego rozstrzygnięcia sporu. Dokonując oceny kolejnego z zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k. p. c. – nieprawidłowych ustaleń co do dowolności kształtowania kursu walutowego, w pierwszej kolejności zwrócić należało uwagę na pogląd wyrażony w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. (sygn. akt III CZP 29/17), zgodnie z którym Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.

§ 1k. c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy.

Skoro zatem ocena postanowienia umownego powinna następować według stanu z chwili zawarcia umowy, to zarówno kwestia czy dana klauzula jest wykonywana, jak również to, jak jest ona wykonywana przez strony (w szczególności zaś przez przedsiębiorcę) nie ma dla takiej oceny znaczenia. Kontroli, o której mowa w art.

k. c. poddane być mogą zarówno te klauzule, które są na bieżąco wykonywane przy realizacji spornej umowy, jak i te, które mogą być wykonywane dopiero w przyszłości, a także te, które być może nigdy nie będą przez strony wykonane (np. związane z zakończeniem stosunku obligacyjnego). Tym samym wskazywane twierdzenia, w świetle których pozwany kształtował kredyt w nawiązaniu do trendów rynkowych (kwestia ta nie została zresztą jakkolwiek szerzej omówiona w uzasadnieniu apelacji), pozostawały w sprawie niniejszej całkowicie bez znaczenia, zaś w szczególności nie sanowały niedozwolonego charakteru klauzul denominacyjnych. Za wystarczające należało tu uznać stworzenie przez przedsiębiorcę możliwości takiego zachowania, które w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami naruszać będzie rażąco interesy konsumenta, aby tego rodzaju klauzula została uznana za abuzywną. Niewątpliwie tego rodzaju sytuacja wystąpiła w realiach sprawy niniejszej, skoro bank poprzez uprawnienie do jednostronnego i arbitralnego ustalania wysokości kursu walutowego, który wyznaczał zakres (rozmiar) zobowiązania kredytobiorców - bez powiązania takiego kursu z jakimikolwiek parametrami niezależnymi od przedsiębiorcy, wreszcie bez przyznania konsumentowi jakichkolwiek uprawnień kontrolnych. Oceniając zarzut nieprawidłowych ustaleń w zakresie aneksu nr (...) z dnia 5 października 2011 r. z jednej strony ponownie zwrócić należało uwagę, iż zawarcie tego aneksu jest elementem wykonywania umowy, zaś w świetle powyższych rozważań oraz wskazanych w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądów, kwestia ta pozostaje bez wpływu na ocenę charakteru ocenianych klauzul, albowiem oceny tej dokonuje się na chwilę zawarcia umowy (na chwilę wprowadzenia klauzuli do stosunku obligacyjnego pomiędzy stronami). Z drugiej strony odwołać się tu również należy do poglądów prezentowanych w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r. (C-19/20) Trybunał wskazał, iż Wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Nie wdając się tu w ocenę skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru klauzuli umownej (stanowisko Sądu Apelacyjnego w tym zakresie zostanie wyjaśnione przy ocenie zarzutów naruszenia prawa materialnego), zważywszy na powyższą wykładnię dokonaną przez Trybunał, należało uznać, iż zawarcie przez strony aneksu do umowy pozostaje bez wpływu na ocenę kwestionowanych klauzul. Wreszcie zwrócić także należało uwagę, iż zawarcie tego aneksu, jedynie częściowo (i to w nieznacznym zakresie) usuwało wadliwości związane z zawartym w umowie mechanizmem indeksacji – nie niwelowało bowiem zastosowanie tego mechanizmu w celu ustalenia wysokości zobowiązania strony powodowej po wypłacie kwoty kredytu. Pomimo zawarcia aneksu, wielkość zobowiązania kredytobiorców i tak determinowana była przez zastosowanie w oparciu o jednostronnie i arbitralnie przyjęty przez poprzednika prawnego pozwanego kurs walutowy. Dwa kolejne zarzuty naruszenia prawa procesowego, winny być ocenione również w świetle wyżej przytoczonej uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. (sygn. akt III CZP 29/17). Zawnioskowane, a pominięte przez Sąd Okręgowy wnioski dowodowe miały bowiem na celu właśnie wykazanie sposobu wykonywania umowy przez pozwany bank, zaś w szczególności sposób ustalania kursów walutowych na potrzeby zawartej w umowie klauzuli indeksacyjnej. Sposób wykonywania umowy – jak już wskazano – pozostawał tu bez znaczenia, zaś w szczególności wykonywanie umowy nie mogło sanować zawartych w niej niedozwolonych postanowień umownych. Kolejno pozwany podnosi zarzut naruszenia art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego. Zwrócić zatem należało uwagę, iż rozstrzygnięte zaskarżonym wyrokiem powództwo zmierzało do ustalenia nieważności stosunku prawnego wykreowanego umową kredytu i istotnie miało swą podstawę normatywną w art. 189 k. p. c. Kwestionując istnienie interesu prawnego, jako podstawowej przesłanki wynikającej z tego przepisu, skarżący podniósł możliwość wystąpienia przez stronę powodową z dalej idącym żądaniem roszczeniem – o zwrot świadczenia nienależnego. Zauważyć tu należy, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego za utrwalone należało uznać stanowisko, że interes prawny występuje wówczas, gdy istnieje niepewność stosunku prawnego lub prawa, wynikająca z obecnego lub przewidywanego ich naruszenia lub kwestionowania. Interes prawny może wynikać zarówno z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda, jak i zapobiegać temu zagrożeniu (por. m. .in. uchwały: z dnia 15 marca 2006 r., III CZP 106/05 i z dnia 14 marca 2014 roku, III CZP 121/13). Ocena istnienia interesu musi uwzględniać to, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości co do danego stosunku prawnego i czy definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie, a więc, czy sytuacja strony powodowej zostanie jednoznacznie określona. Należy podzielić stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy że ocena tej przesłanki powództwa przewidzianego w art. 189 k. p. c. nie może być dokonywana w sposób schematyczny, lecz zawsze z uwzględnieniem okoliczności sprawy (por. wyroki: z dnia 10 czerwca 2011 roku, II CSK 568/10 i z dnia 18 marca 2011 roku, III CSK 127/10). Trzeba ją więc indywidualizować, gdyż podstawą niepewności co do stanu prawnego są konkretne okoliczności faktyczne, które miały wpływ na ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa i które stanowią przyczynę sporu, niejednokrotnie na różnych płaszczyznach prawnych. Rozumienie tego interesu musi być przy tym szerokie i elastyczne. Brak interesu zachodzi wtedy, gdy po stronie powoda powstały określone roszczenia i może osiągnąć pełniejszą ochronę swych praw, dochodząc zobowiązania pozwanego do określonego zachowania - świadczenia lub wykorzystać inne środki ochrony prawnej prowadzące do takiego samego rezultatu. Przy otwartej drodze innego postępowania, gdzie sfera podlegająca ochronie jest szersza, a rozstrzygnięcie o różnicy zdań w stanowiskach stron nabiera charakteru przesłankowego, co do zasady upada interes prawny do odrębnego formułowania żądania ustalającego (por. wyrok Sąd Najwyższego z dnia 15 marca 2002 roku, II CKN 919/99). Strona powodowa nie traci natomiast interesu prawnego, gdy sfera jego ochrony prawnej jest szersza i wyrok w sprawie o świadczenie nie usunie wszystkich niepewności mogących wynikać z określonego stosunku w przyszłości. Ma to zazwyczaj miejsce w przypadku domagania się ustalenia nieważności umowy, gdy z naruszonego stosunku prawnego wypływa lub może wypłynąć jeszcze więcej roszczeń, natomiast wyrok w sprawie o świadczenie za wcześniejszy okres nie usunie niepewności w zakresie wszystkich skutków prawnych mogących wyniknąć z tego stosunku w przyszłości. (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1970 roku, III PZP 34/69 oraz wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 17 maja 1966 roku, I CR 109/66, z dnia 5 grudnia 2002 roku, I PKN 629/01 i z dnia 21 września 2018 roku, V CSK 540/17). Należy również zwrócić uwagę, że pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądu w celu zapewnienia ochrony prawnej, co wynika z obowiązujących standardów międzynarodowych oraz art. 45 Konstytucji RP (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2004 roku, II CK 125/03). Przyjmując powyższe założenia, uznać trzeba, że skoro między stronami istnieje spór o ważność i skuteczność umowy o charakterze trwałym, z której wynikają także inne, poza spłatą rat, obowiązki, w tym w zakresie ubezpieczenia, czy utrzymywania hipoteki na nieruchomości strony powodowej, nie może budzić wątpliwości stwierdzenie, że wyłącznie wyrok ustalający nieważność (względnie oddalający tak sformułowane powództwo) może ostatecznie i całościowo usunąć stan niepewności prawnej istniejący pomiędzy stronami umowy kredytu. Powództwo wniesione w trybie art. 189 k. p. c. może być w tych warunkach uznane za właściwy środek prawny, który pozwoli w sposób definitywny rozstrzygnąć, czy zawarta przez strony umowa o kredyt hipoteczny ukonstytuowała ważny i skuteczny stosunek prawny, w oparciu o który bankowi służy nadal względem strony powodowej roszczenie o zapłatę rat wynikających z harmonogramu wraz z odsetkami oraz podstawa mającą zabezpieczać tę wierzytelność, a więc czy strona powodowa pozostaje związana umową, będąc nadal dłużnikami banku. Wskazać przy tym należy, że całkowite wyjaśnienie istniejących między stronami rozbieżności nie mogłoby nastąpić w drodze innego powództwa, w tym powództwa o zapłatę. Moc wiążąca w zakresie uregulowanym w art. 365 k. p. c. odnosi się tylko do „skutku prawnego”, który stanowił przedmiot orzekania i nie oznacza związania sądu ustaleniami zawartymi w uzasadnieniu orzeczenia. Wynikająca z art. 365 § 1 k. p. c. moc wiążąca wyroku dotyczy związania sentencją, a nie uzasadnieniem wyroku sądu, czyli przesłankami faktycznymi i prawnymi przyjętymi za jego podstawę, gdyż zakresem prawomocności materialnej jest objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie jego przesłanki (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 13 stycznia 2000 r., II CKN 655/98, z dnia 23 maja 2002 roku, IV CKN 1073/00, z dnia 8 czerwca 2005 roku, V CK 702/04 i z dnia 3 października 2012 r., II CSK 312/12). Tym samym zatem interes prawny strony powodowej w wytoczeniu powództwa o ustalenie wynika z następujących okoliczności: długotrwałego charakteru stosunku prawnego nawiązanego przez zawarcie umowy kredytu na zakup nieruchomości, powiązania innych stosunków prawnych z umową kredytu (hipoteka), wąskim ujęciem mocy wiążącej wyroków zasądzających i powstaniem na skutek nieważności umowy dwóch odrębnych roszczeń każdej ze stron. W takiej sytuacji uznać należało, że interes prawny strony powodowej w wytoczeniu powództwa o ustalenie jest oczywisty i nie może być zrealizowany w całości poprzez roszczenie o zapłatę. Kolejny zarzut – naruszenia art. 353 1 k. c. w zw. z art. 58 § 1 k. c. był częściowo zasadny, niemniej jednak nie mógł on prowadzić do uchylenia lub zmiany zaskarżonego wyroku. Dokonując oceny tego zarzutu obecnie odwołać się należy do poglądu zaprezentowanego w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r. (w sprawie o sygn. III CZP 40/22), w którym Sąd ten wskazał, iż Sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art.

k. c. Podzielając ten pogląd, zwrócić należy uwagę, iż w relacjach z konsumentem w pierwszej kolejności należy stosować sankcję braku związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym. Spostrzeżenie to jest zresztą zbieżne z poglądami prezentowanymi przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 7 maja 2021 r. (sygn. akt III CZP 6/21). Niemniej jednak w realiach faktycznych sprawy niniejszej Sąd Okręgowy dokonał także analizy łączącej strony umowy na gruncie art.

k. c. i doszedł w tym zakresie do prawidłowych wniosków. Rozważania Sądu Okręgowego winny być co najwyżej uzupełnione o odwołanie się do współczesnego dorobku Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie o sygn. V CSK 382/18, Sąd Najwyższy wskazał, iż wyeliminowanie ryzyka kursowego (…) jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Pogląd ten Sąd Apelacyjny w tym składzie w pełni podziela. Tym samym również ten zarzut nie mógł odnieść spodziewanego skutku. W ramach kolejnego zarzutu skarżący podnosi twierdzenie, w świetle którego kwestionowane klauzule zostały w sposób indywidualny uzgodnione oraz, iż mechanizm indeksacyjny nie naruszał w sposób rażący interesów konsumentów i nie był sprzeczny z dobrymi obyczajami. Jak należy wnioskować z uzasadnienia wniesionego środka zaskarżenia w tym zakresie, pozwany zdaje się utożsamiać takie uzgodnienie ze stworzeniem konsumentowi możliwości wyboru spośród różnych produktów zaoferowanych przez przedsiębiorcę. Z jednej strony konsekwentnie uznać należy, iż przyjęcie takiej optyki, stwarzałoby ochronę, o której mowa w art.

k. c. całkowicie iluzoryczną – ograniczoną wyłącznie do tych przedsiębiorców, którzy nie stwarzają możliwości wyboru produktu (czy usługi), a zatem oferują tylko jeden produkt. W istocie tego rodzaju optyka wykluczałaby jakąkolwiek odpowiedzialność banków i tego rodzaju instytucji finansowych, które zazwyczaj oferują więcej, aniżeli jeden produkt danego rodzaju. Z drugiej strony zwrócić należało uwagę, iż ochrona konsumenta obejmuje w szczególności postanowienia wzorców umownych, wiążących konsumenta w ramach zawartej umowy. W piśmiennictwie pojęciem „wzorca” w rozumieniu art. 384 § 1 k. c. określa się klauzulę lub zespół klauzul sformułowany przez jedną ze stron, najczęściej przed zawarciem umowy w taki sposób, że druga strona nie ma wpływu na kształtowanie ich treści. Za wzorzec uznaje się również taką klauzulę, która jest elementem kreującym treść stosunku obligacyjnego w zakresie jej konkretnego, szczegółowego elementu. W art. 384 § 1 k. c. wymienione zostały przykładowo wzorce umów. Możliwe jest zatem ustalenie przez jedną ze stron umowy wzorca umownego w rozumieniu tego przepisu, który nie ma postaci ani ogólnych warunków umowy, ani wzoru umowy, jak też regulaminu. Oznacza to, że pojęciem wzorców obejmuje się także formularze, tabele, cenniki oraz taryfy określające stawki opłat. Przesłanki związania konsumenta wzorcem umowy określa art. 384 k. c. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 1 marca 2017 roku (IV CSK 285/16), regulacja warunków skutecznego posłużenia się wzorcem umownym ma charakter przepisów iuris cogentis. Do wymagań tych należy doręczenie wzorca drugiej stronie przy zawarciu umowy, a od dnia 10 sierpnia 2007 roku przed zawarciem umowy. Nie spełnia tego wymagania „odesłanie” w tekście umowy zawieranej z konsumentem do wzorca, które nie może zastąpić doręczenia go drugiej stronie w stanie możliwym do normalnego zapoznania się „przy zawarciu umowy” oraz „przed zawarciem umowy”. Niedopełnienie wskazanych warunków powoduje, że nie dochodzi do zawarcia umowy „z użyciem wzorca”. Wzorzec musi być zatem wręczony konsumentowi przed zawarciem umowy w taki sposób, aby konsument miał realną możliwość zapoznać się z pełną treścią wzorca, czytelnego i w języku polskim. Jeśli sposób doręczenia przyjęty przez proponenta nie uniemożliwił, czy chociażby utrudnił konsumentowi zapoznanie się z wzorcem umowy, dochodzi do związania konsumenta treścią wzorca niezależnie od tego, czy konsument faktycznie z tym wzorcem się zapoznał (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2020 roku, I CSK 238/19). W niniejszej sprawie umowa została zawarta w oparciu o standardowy wzorzec umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, której integralną część stanowił regulamin, stworzone przez pozwanego. Zgodnie zaś z art.

§ 3k. c.

nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W art.

§ 3zd.

drugie k. c. umieszczono wzruszalne domniemanie prawne nieuzgodnienia indywidualnego postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta, którego pozwany w przedmiotowej sprawie nie obalił. Zgodnie z prawidłowo – wbrew treści zarzutu - poczynionymi ustaleniami w niniejszej sprawie brak było indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych dotyczących denominacji. Zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej, a fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W realiach rozpoznawanej sprawy stronie powodowej zaoferowano produkt typowy, przygotowany w całości przez bank i adresowany do klientów zainteresowanych umową kredytu hipotecznego indeksowanego do (...). Zarówno wniosek kredytowy, jak i umowa kredytowa opierały się o wzorzec stosowany w banku. Stronie powodowej został przedstawiony gotowy produkt, za którego przygotowanie odpowiadał w całości bank, a wniosek kredytowy i umowa zostały uzupełnione o dane szczegółowe m. in. kwotę kredytu, okres kredytowania, przeznaczenie kredytu, czy też rodzaj zabezpieczenia. Nie można natomiast przyjąć, że sama konstrukcja indeksacji została uzgodniona indywidualnie. Nie wynika z materiału dowodowego, że możliwe było negocjowanie zakresu samego ryzyka walutowego, na przykład przez wprowadzenie rozwiązań, które by to ryzyko po stronie konsumenta ograniczały do rozsądnego pułapu. Szczególnie silnie podkreślić należało, iż przedmiotem indywidualnego uzgodnienia, który wykluczałby możliwość stosowania względem przedsiębiorcy sankcji, o której mowa w art.

§ 1k. c.

jest indywidualne uzgodnienie badanej (kwestionowanej) klauzuli. Nie ma też podstaw do przyjęcia, że z przedłożonych przez pozwanego dowodów z dokumentów, w szczególności wniosku kredytowego i umowy, podpisanych przez stronę powodową wynika, że postanowienia odnoszące się do indeksacji kredytu kursem waluty obcej są wynikiem indywidualnego uzgodnienia stron - te dowody świadczą jedynie o zaakceptowaniu przez stronę powodową treści dokumentów jednostronnie opracowanych przez bank, gdyż bez tej akceptacji nie doszłoby do zawarcia umowy. Zwrócić również należało uwagę, iż nie stanowi też indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z kilku rodzajów umów przedstawionych przez przedsiębiorcę, w tym umowy kredytu złotowego, bez mechanizmu denominacji. Możliwość wyboru kredytu złotowego nie jest dowodem na to, że konsument wybierający kredyt indeksowany mógł indywidualnie negocjować postanowienia wzorca kredytu indeksowanego. Nie świadczy o indywidualnym uzgodnieniu to, że przedsiębiorca stworzył kilka wzorców umów, jeżeli konsument może jedynie dokonać wyboru pomiędzy takimi wzorcami, a nie doprowadzić w drodze negocjacji do modyfikacji postanowień danego wzorca. Odnosząc się do drugiej grupy argumentów pozwanego w tym zakresie. zwrócić należy uwagę, iż wysokość zobowiązań powodów została ustalona poprzez zastosowanie czynnika o parametrach jednostronnie ustalanych przez pozwany bank, przy braku odwołania się tu do jakichkolwiek mierzalnych dla konsumenta kryteriów. W ten sam sposób ustalano wysokość poszczególnych rat płaconych przez powodów (przynajmniej do daty zawarcia aneksu nr (...)). Nie ulega wątpliwości, iż w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, stosowanie tych klauzul rażąco naruszało interesy konsumenta. Argumentując to ostatnie stanowisko Sąd Apelacyjny pragnie odwołać się do utrwalonego już orzecznictwa Sądu Najwyższego – w wyroku tego Sądu z dnia 15 listopada 2019 r. (sygn. akt V CSK 347/18), wskazano, iż (…) Odwołanie do kursów walut zawartych w „tabeli kursów” banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Ukształtowane jednostronnie w umowie kredytowej w drodze postanowienia zaczerpniętego z wzorca umowy przez bank uprawnienie do ustalania kursu waluty nie może być dowolne, tj. nie doznawać żadnych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Należy je ocenić jako element treści umowy skutkujący nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. W tym zakresie istotne znaczenie należy także przypisać wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne. Podobne poglądy prezentowane są również w późniejszych orzeczeniach Sądu Najwyższego – m. in. w wyroku z dnia 3 lutego 2022 r. (sygn. akt II CSKP 415/22), w uzasadnieniu którego w szczególności wskazano, iż Postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczania kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalającą bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych; jak również w wyroku z dnia 28 września 2021 r. (sygn. akt I CSKP 74/21). W ocenie Sądu Apelacyjnego poglądy te zachowują pełną aktualność w realiach faktycznych sprawy niniejszej. Dokonując oceny kolejnego zarzutu zawartego w apelacji pozwanego (zarzutu naruszenia art. 385

(1)§ 1 i 2 w zw. z art. 58 § 2 k. c.) zauważyć należy, iż kwestia upadku umowy została już wyżej wyjaśniona. Po wyeliminowaniu zakwestionowanych przez powodów klauzul, łącząca strony umowa nie mogła dalej obowiązywać, albowiem próba jej utrzymania skutkowałaby tak daleko idącym przekształceniem tej umowy, iż ostatecznie musiałaby ona przyjąć formę, której strony w ogóle nie przewidywały przy jej zawarciu, a tym samym w ogóle nie obejmowały swoim zamiarem. Brak było tu możliwości zastąpienia niedozwolonych postanowień umownych innymi – o charakterze ogólnym. Zwrócić tu należy uwagę na pogląd prezentowany w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (sygn. C-260/18, sprawa K. D. i J. D. przeciwko (...)), w którym wskazano m. in., iż Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. W takiej sytuacji należy uznać, iż brak jest możliwości zastąpienia niedozwolonych postanowień umownych przepisami krajowymi o charakterze ogólnym, jeżeli konsument nie wyrazi zgody na dalsze obowiązywanie umowy w oparciu o takie rozwiązanie. Już zatem tylko marginalnie zwrócić należało uwagę, iż w świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej art. 6 dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie, aby dane państwo członkowskie wprowadziło do obrotu prawnego szczegółowe regulacje pozwalające na zastąpienie niedozwolonej klauzuli umownej określonym rozwiązaniem (por. wyrok Trybunału z dnia 2 września 2021 r., C-932/19). Stanowisko to dotyczy jednak wyłącznie tych systemów prawnych, w których prawodawca wprowadził do obrotu prawnego szczegółowe regulacje w sposób nie wzbudzający wątpliwości wskazujące na sposób zastąpienia niedozwolonego postanowienia umownego. W polskim systemie prawnym tego rodzaju sytuacja jednak nie nastąpiła. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, iż również kolejny zarzut naruszenia prawa materialnego (oznaczony numerem 5) nie jest trafny. Jak już wskazano rekonstrukcja umowy po wyeliminowaniu z niej klauzuli abuzywnej prowadzić może co najwyżej do związania stron zwykłą umową o kredyt złotowy – oprocentowaną jednak według parametrów właściwych dla waluty obcej – franka szwajcarskiego. Z jednej strony zwrócić należy uwagę, iż w realiach rynku krajowego brak było ofert tego rodzaju kredytu (nie oferował go również poprzednik prawny pozwanego), z drugiej zaś – co już wskazano – nie było intencją stron zawarcie umowy o „zwykły” kredyt złotowy – tzn. z pominięciem klauzuli indeksacyjnej. Wyeliminowanie niedozwolonego postanowienia umownego nie może prowadzić do ukształtowania pomiędzy stronami odmiennego, od pierwotnie zamierzonego, stosunku prawnego. Uzasadnienie kolejnych z zarzutów naruszenia prawa materialnego – art. 385 2 k. c. oraz 65 § 2 k. c. – nie jest do końca przejrzyste. Zwrócić jednak należało uwagę, iż nakaz badania klauzuli umownej na datę wprowadzenia jej do umowy, co już wskazano, w zasadzie wyklucza możliwość dokonywania analizy działań podejmowanych przez strony takiego stosunku obligacyjnego później. Brak sprecyzowania o jakie okoliczności istniejące w chwili zawarcia umowy chodzi tu skarżącemu – w uzasadnieniu tego zarzutu skarżący ponownie odwołuje się do tego, iż dla stron było oczywiste, iż kursy ustalane przez pozwanego będą się mieścić w zakresie rynkowym, a zatem do nieistotnego dla oceny klauzul umownych sposobu wykonywania umowy. Podobne trudności występują przy odkodowaniu intencji skarżącego co do podniesienia zarzutu naruszenia art. 65 § 2 k. c. W każdym razie nie sposób uznać, iż w dacie zawierania umowy istniał jakiś utrwalony zwyczaj co do sposobu ustalania przez bank kursów walut na potrzeby zawieranych umów o kredyt indeksowany do waluty obcej. W tej dacie bowiem produkty tego rodzaju oferowane były od relatywnie krótkiego czasu (kilku lat) już zatem z tej przyczyny istnienie jakiegokolwiek zwyczaju w tym zakresie wydaje się być wątpliwe. Odmienną kwestią jest tu to, iż pozwany – poza twierdzeniami – nie zaoferował materiału procesowego, na podstawie którego można by było dokonywać w tym zakresie jakichkolwiek ustaleń. Dokonując oceny ostatniego z zawartych w apelacji zaurztów -naruszenia art. 358 § 2 k. c., ponownie odwołać się należy do wyżej przytoczonego już orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wykluczającego możliwość zastąpienia niedozwolonego postanowienia umownego innym postanowieniem o charakterze ogólnym. Sąd Apelacyjny dostrzega również inne przeszkody uniemożliwiające zastosowanie tu regulacji z art. 358 k. c. Zwrócić tu należało uwagę – co wynika wprost z § 1 tego artykułu – iż uregulowanie to znajduje zastosowanie w sytuacjach, w których przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. Niewątpliwie nie znajduje on zastosowania w sytuacji, w której przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie polskiej. Analiza treści umowy kredytu o kredyt hipoteczny z dnia 19 września 2007 r. nie może jednak prowadzić do wniosku, iż tego rodzaju sytuacja występuje w realiach faktycznych sprawy niniejszej - kredyt został udzielony w walucie polskiej (§ 2 ust. 1 umowy – w kwocie 415 000 zł), wypłata, jak i spłata miała następować również w walucie polskiej. Co więcej – w treści umowy w żadnym miejscu w ogóle nie pojawiała się suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. W takiej sytuacji nie sposób zasadnie twierdzić, iż przedmiotem zobowiązania pozwanych była jakakolwiek suma wyrażona w walucie obcej. Waluta obca, a w istocie kurs waluty obcej, w ramach badanego stosunku obligacyjnego pojawiała się jedynie jako wskaźnik, przy pomocy którego bank ustalał wysokość zobowiązania kredytobiorców. Przede wszystkim jednak łącząca strony umowa została zawarta w dniu 19 września 2007 r. Tymczasem pozwalający stosować kurs NBP przepis (art. 358 § 2 k. c.) wprowadzony został do obrotu w dniu 24 stycznia 2009 r. w związku z wejściem w życie przepisów ustawy z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz ustawy – Prawo dewizowe (Dz. U. Nr 228, poz. 1506). Przepisy ustawy nowelizującej nie zawierały jakichkolwiek unormowań o charakterze retrospektywnym, w szczególności zaś takich, które umożliwiałyby poddanie zakresowi normowania nowowprowadzonego uregulowania również tych stosunków zobowiązaniowych, które zostały wykreowane przed dniem wejścia w życie tej nowelizacji. W takiej sytuacji należało uznać, iż w sprawie nie mógł znaleźć zastosowania art. 358 § 2 k. c. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny uwzględniając apelację powodów, zmienił zaskarżony wyrok i orzekł co do istoty sprawy – stosownie do art. 386 § 1 k. p. c. Apelacja pozwanego została oddalona jako bezzasadna – zgodnie z art. 385 k. p. c. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 391 § 1 k. p. c., uznając powodów za stronę, która wygrała postepowanie w drugiej instancji. Na koszty te złożyły się opłata od pozwu (1 000 zł) oraz koszty zastępstwa procesowego ustalone na podstawie § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t. jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 – 8 100 zł). Należna powodom kwota kosztów, jako świadczenia podzielnego, została podzielona pomiędzy nich w równych częściach. Z tych przyczyn orzeczono jak w sentencji.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.