← Polska

XV GC 1272/11

Sygn. akt XV GC 1272/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 kwietnia 2013 roku Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej, Wydział XV Gospodarczy w składzie: Przewodniczący: SSR Filip Wesołow

§2k.p.c.

Stosownie do pierwszego z powołanych przepisów w pozwie powód jest obowiązany podać wszystkie twierdzenia oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania, chyba że wykaże, iż ich powołanie w pozwie nie było możliwe albo że potrzeba powołania wynikła później. W takim przypadku dalsze twierdzenia i dowody na ich poparcie powinny być powołane w terminie dwutygodniowym od dnia, w którym powołanie ich stało się możliwe lub wynikła potrzeba ich powołania. Natomiast zgodnie z treścią art.

§2k.p.c.

w zw. z art.

a k.p.c. w sprzeciwie od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym pozwany jest obowiązany podać wszystkie twierdzenia, zarzuty oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania, chyba że wykaże, iż ich powołanie w sprzeciwie od nakazu zapłaty nie było możliwe, albo że potrzeba powołania wynikła później. W takim przypadku dalsze twierdzenia i dowody na ich poparcie powinny być powołane w terminie dwutygodniowym od dnia, w którym powołanie ich stało się możliwe lub powstała potrzeba ich powołania. W postępowaniu w sprawach gospodarczych obie strony procesu tracą zatem prawo powoływania twierdzeń, zarzutów oraz dowodów na ich poparcie, nie powołanych w pozwie oraz sprzeciwie od nakazu zapłaty, bez względu na ich znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, chyba że wykażą, iż ich powołanie w pozwie albo w sprzeciwie nie było możliwe, albo że potrzeba powołania wynikła później. Funkcją tych przepisów jest zdyscyplinowanie stron procesu poprzez zagrożenie prekluzją dowodową. Wobec powyższego zgodnie z ogólną regułą, wyrażoną w art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Wskazana zasada oznacza, że powód składając pozew powinien udowodnić fakty, które w jego ocenie świadczą o zasadności powództwa. Udowodnienie faktów może nastąpić przy pomocy wszelkich środków dowodowych przewidzianych przez kodeks postępowania cywilnego. Nie ulega także wątpliwości, że co do zasady to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia twierdzeń zawartych w pozwie, bowiem to on domaga się zapłaty i powinien udowodnić zasadność swojego roszczenia. Reguła dotycząca ciężaru dowodu nie może być jednak pojmowana w ten sposób, że ciąży on zawsze na powodzie. W zależności od rozstrzyganych w procesie kwestii faktycznych i prawnych ciężar dowodu co do pewnych faktów będzie spoczywał na powodzie, co do innych z kolei – na pozwanym. W niniejszej sprawie w ocenie Sądu powód co do zasady wykazał, że należy mu się zapłata umownego wynagrodzenia za pełnienie obowiązków inspektora nadzoru po dniu 31 stycznia 2011 roku (aż do zakończenia inwestycji w dniu 27 kwietnia 2011 roku). Przede wszystkim trzeba podkreślić, że sam fakt wykonywania przez powoda obowiązków inspektora nadzoru w okresie od dnia 1 lutego do dnia 27 kwietnia 2011 roku był właściwie pomiędzy stronami bezsporny. Niezależnie od tego okoliczność tę potwierdzili zarówno właściwie wszyscy zeznający w sprawie świadkowie (oraz strony), jak również zgromadzone dokumenty. Żądanie powoda oparte było na umowie z dnia 15 lutego 2010 roku o pełnienie nadzoru inwestorskiego. W ocenie Sądu była to umowa o świadczenie usług, zbliżona do umowy zlecenia, do której z mocy art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zgodnie z art. 735 §1 k.c. jeżeli ani z umowy, ani z okoliczności nie wynika, że przyjmujący zlecenie zobowiązał się wykonać je bez wynagrodzenia, za wykonanie zlecenia należy się wynagrodzenie. Zgodnie zaś z art. 744 k.c. w razie odpłatnego zlecenia wynagrodzenie należy się przyjmującemu dopiero po wykonaniu zlecenia, chyba że co innego wynika z umowy lub z przepisów szczególnych. Trzeba przy tym przypomnieć, że przyjmujący zlecenie (świadczący usługi) zobowiązuje się przy wykonywaniu zlecenia (świadczeniu usług) do zachowania należytej staranności (art. 355 k.c.), ale nie do osiągnięcia umówionego rezultatu. W ocenie Sądu powodowi już na podstawie zawartej z pozwanym umowy przysługiwało uprawnienie do żądania zapłaty wynagrodzenia za świadczenie usług nadzoru inwestorskiego w okresie od dnia 1 lutego do dnia 27 kwietnia 2011 roku, czyli w czasie trwania robót budowlanych (bez konieczności zawierania jakichkolwiek aneksów do zawartej umowy). Strony w umowie ustaliły bowiem, że usługa inspektora nadzoru będzie wykonywana w okresie trwania robót budowlanych, to jest od dnia 1 marca 2010 roku do dnia 31 stycznia 2011 roku (§1 pkt 2). Wynagrodzenie za sprawowanie nadzoru inwestorskiego z uwzględnieniem należności podwykonawców strony ustaliły w zryczałtowanej wysokości netto za jeden miesiąc w wysokości 6400 zł (razy ilość miesięcy realizacji) oraz 10000 zł za realizację prac wymienionych §2 pkt 13-19 umowy (§5 pkt 1). W przypadku sprawowania nadzoru inwestorskiego przez okres niepełnego miesiąca wynagrodzenie miało ulec odpowiedniemu proporcjonalnemu zmniejszeniu (§5 pkt 2). W ocenie Sądu takie sformułowanie treści umowy przez strony bez wątpliwości oznaczało, że intencją i wolą stron było pełnienie funkcji inspektora nadzoru w czasie trwania robót budowlanych (niezależnie od ich trwania). Świadczy o tym przede wszystkim wyeksponowanie na pierwszy plan okresu trwania robót budowlanych (a dopiero później planowanych dat rozpoczęcia i zakończenia robót) oraz (co istotniejsze) sposób ustalenia wynagrodzenia za świadczone usługi (miesięczna stawka razy ilość miesięcy realizacji). Tym samym uznać należy, że skoro powód bezspornie wykonywał usługi wskazane w umowie w okresie od lutego do kwietnia 2011 roku, to należało mu się z tego tytułu wynagrodzenie w stawce określonej umową stron. Trzeba przy tym podkreślić, że w ocenie Sądu pozwany w żaden sposób nie wykazał (a to na nim w tym zakresie spoczywał ciężar dowodu wobec literalnej treści umowy), że intencja i wola stron zawartej umowy była inna, niż jej rzeczywista (i nie budząca wątpliwości interpretacyjnych) treść. Nie można zgodzić się z zarzutem pozwanego, jakoby powód po dniu 31 stycznia 2011 roku wyraził zgodę na odbycie kilku wizyt na placu budowy bez dodatkowego wynagrodzenia. Przeczyła temu przede wszystkim treść zawartej przez strony umowy (o czym już wyżej wspomniano). W tym zakresie Sąd dał także wiarę powodowi, który zakwestionował istnienie takich ustaleń. Natomiast w ocenie Sądu niewiarygodne, sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego oraz nielogiczne były w tej części zeznania pozwanego. Trudno bowiem sobie wyobrazić, aby w momencie kończenia inwestycji (a więc w czasie, kiedy inspektor nadzoru miał szczególnie dużo obowiązków) powód zgodził się na świadczenie usług bez żadnego wynagrodzenia (zwłaszcza w świetle warunków łączącej strony umowy). Chybione były także zarzuty pozwanego, jakoby w trakcie realizacji umowy powód dopuścił się szeregu zaniechań, które skutkowały opóźnieniem prac budowlanych (czego konsekwencją była zmiana terminu zakończenia robót) oraz koniecznością zlecenia i wykonania prac dodatkowych, zamiennych oraz poprawkowych. W ocenie Sądu pozwany w żaden sposób nie wykazał powyższych okoliczności. Przede wszystkim zeznania właściwie wszystkich świadków (także powołanych przez pozwanego) wskazywały na coś wręcz przeciwnego. Świadkowie J. K., T. N.

(2), M. J. czy T. B. zgodnie zeznali bowiem, że powód prawidłowo i rzetelnie wykonywał swoje obowiązki inspektora nadzoru. Ci sami świadkowie zaprzeczyli także, aby pozwany kiedykolwiek wnosił jakieś zastrzeżenia do pracy powoda. Ich zeznania (którym Sąd w całości dał wiarę) znalazły również potwierdzenie w zachowaniu samego pozwanego. Trzeba bowiem podkreślić, że pozwany w okresie od dnia 1 marca 2010 roku do dnia 31 stycznia 2011 roku wypłacał powodowi wcześniej umówione wynagrodzenie. W ocenie Sądu świadczy to o tym, że w istocie pozwany nie znalazł żadnych nieprawidłowości w wykonywaniu przez powoda swoich obowiązków, które mogłyby upoważniać go na przykład do obniżenia wynagrodzenia (czy w ogóle odmowy zapłaty), ewentualnie wypowiedzenia umowy (z zachowaniem jednomiesięcznego okresu wypowiedzenia lub w trybie natychmiastowym). Świadkowie J. K., T. N.
(2), M. J., T. B. i T. N.
(1)zeznali także (i w tym zakresie Sąd uznał ich zeznania za wiarygodne), że opóźnienie w realizacji inwestycji wynikało przede wszystkim ze złych warunków atmosferycznych (mrozów i obfitych deszczów), błędu geodety w posadowieniu jednej ze ścian budynku, początkowego braku drogi dojazdowej na budowę (przez okres około miesiąca) oraz zmian w projekcie dokonanych przez inwestora (pozwanego). Trzeba w tym miejscu także podkreślić, że zgodnie z umową stron opóźnienia w realizacji harmonogramu nie obarczały winą inspektora nadzoru w przypadku, gdy opóźnienie wynikało z siły wyższej lub innego czynnika, za który inspektor nadzoru nie ponosił winy, a w szczególności zwłoki wykonawcy robót budowlanych czy istotnych błędów i braków w projekcie wykonawczym. Niezależnie od tego trzeba wskazać, że z treści sprzeciwu od nakazu zapłaty (podniesionych przez pozwanego zarzutów przeciwko żądaniu pozwu) wynikało, że pozwany wskutek nienależytego wykonywania obowiązków przez powoda poniósł szkodę. Abstrahując już zatem od tego, że w ocenie Sądu pozwany w żaden sposób nie wykazał, aby powód nienależycie pełnił funkcję inspektora nadzoru, należy stwierdzić, że mimo podniesienia powyższego zarzutu (nienależytego wykonania zobowiązania), pozwany nie wywiódł z niego żadnych przewidzianych prawem skutków. Brak jest bowiem zarówno w korespondencji przedsądowej, jak i w toku procesu jakiegokolwiek oświadczenia o potrąceniu ewentualnej wierzytelności z tytułu poniesionej szkody z wierzytelnością powoda z tytułu wynagrodzenia za świadczenie usług inspektora nadzoru. Nie ulega przy tym wątpliwości, że ewentualne oświadczenie o potrąceniu wzajemnych wierzytelności nie mogłoby być złożone w sposób dorozumiany, ale musiałoby w sposób precyzyjny określać obie wierzytelności i zawierać dostateczną wolę potrącenia. Biorąc powyższe okoliczności pod uwagę w ocenie Sądu brak było podstaw uzasadniających zarzuty pozwanego dotyczące nienależytego wykonywania przez powoda zobowiązania wynikającego z zawartej umowy. Sam fakt opóźnienia realizacji inwestycji nie przesądzał bowiem jeszcze o nienależytym wykonywaniu przez powoda swoich obowiązków. Powód przedstawił bowiem dowody świadczące, że do opóźnienia doszło w związku z zaistnieniem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. Niezależnie od tego należy stwierdzić, że pozwany w żaden sposób nie wykazał także wysokości poniesionej szkody. Biorąc zatem wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę, żądanie powoda w zakresie żądania wynagrodzenia za pełnienie obowiązków inspektora nadzoru w okresie od lutego do kwietnia 2011 roku co do zasady zasługiwało na uwzględnienie. Powód twierdził przy tym, że obowiązki swe wykonywał do dnia 27 kwietnia 2011 roku, jednocześnie domagając się wynagrodzenia za cały miesiąc (kwiecień 2011 roku). Zgodnie jednak z §5 pkt 2 łączącej strony umowy w przypadku sprawowania nadzoru inwestorskiego przez okres niepełnego miesiąca wynagrodzenie miało ulec odpowiedniemu proporcjonalnemu zmniejszeniu. Tym samym powodowi należało się wynagrodzenie tylko za rzeczywisty okres pełnienia obowiązków inspektora nadzoru (do dnia 27 kwietnia 2011 roku włącznie), a za pozostałe dni w tym miesiącu (kwietniu 2011 roku), czyli od dnia 28 do dnia 30 kwietnia 2011 roku roszczenie powoda było nieuzasadnione. Dlatego też Sąd proporcjonalnie zmniejszył wynagrodzenie powoda za kwiecień 2011 roku z kwoty 7872 zł brutto (6400 zł netto) do kwoty 7084,80 zł. Nie można natomiast zgodzić się z zarzutem pozwanego, jakoby powodowi nie należało się wynagrodzenie za czas, w którym roboty nie były prowadzone z powodu niskich temperatur. Przede wszystkim trzeba wskazać, że w czasie niskich temperatur (poniżej minus pięć stopni C.) nie można było wykonywać tylko części robót (na które negatywny wpływ miała zbyt niska temperatura), a pozostałe prace były wykonywane (w tym obowiązki inspektora nadzoru). Ponadto (co istotniejsze) mimo wcześniejszych (w okresie do dnia 31 stycznia 2011 roku) wpisów do dziennika budowy temperatur poniżej minus pięć stopni C., pozwany wypłacał powodowi wynagrodzenie za pełnienie funkcji inspektora nadzoru w pełnej wysokości. Tym samym należało uznać, że zgodnie z umową stron brak było jakichkolwiek podstaw do obniżenia powodowi wynagrodzenia z tego tytułu. Ustalając stan faktyczny i wydając rozstrzygnięcie Sąd oparł się przede wszystkim na treści umowy stron, co pozwoliło odtworzyć zasady, na jakich strony zobowiązały się współpracować, a także na korespondencji stron, notatkach służbowych, protokołach oraz innych dokumentach (dołączonych do pozwu i sprzeciwu od nakazu zapłaty), a także zeznaniach właściwie wszystkich powołanych świadków (poza E. B. i W. F.) oraz przesłuchaniu powoda. W ocenie Sądu zeznania wszystkich wskazanych osób były wiarygodne, a drobne nieścisłości oraz sprzeczności w ich treści były konsekwencją upływu czasu. Sąd nie dał jedynie wiary zeznaniom świadków E. B. i W. F. oraz pozwanego w zakresie, w jakim były one sprzeczne z zeznaniami pozostałych świadków (oraz dołączonymi przez strony dokumentami). Sąd oddalił właściwie wszystkie (poza pismem z dnia 7 listopada 2012 roku) wnioski dowodowe pozwanego zgłoszone w dalszym toku procesu, czyli po wniesieniu sprzeciwu od nakazu zapłaty, jako spóźnione. Jak już bowiem wyżej wspomniano, postępowanie niniejsze było postępowaniem gospodarczym, w którym zastosowanie miały ograniczenia dowodowe wypływające z art.

§2k.p.c.

Oddalone wnioski dowodowe nie zostały zgłoszone w sprzeciwie od nakazu zapłaty, a pozwany nie wykazał, że z powoływanych dowodów nie mógł skorzystać wcześniej, ani także, że potrzeba ich powołania wynikła później. Sąd na podstawie art. 227 k.p.c. oddalił także wnioski pozwanego o dopuszczenie dowodów z wykazu temperatur powietrza (wraz z wnioskiem o zwrócenie się o ten wykaz do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej), umów zawartych przez powoda z inspektorami branżowymi, faktur VAT i dowodów zapłaty wynagrodzenia (wraz z wnioskiem o zobowiązanie powoda do ich przedłożenia) oraz opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa. W ocenie Sądu dowody te nie były istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, ponieważ dotyczyły istnienia ewentualnej szkody pozwanego, która nie była przedmiotem zarzutu potrącenia. Zgodnie z art. 481 §1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Odsetki należały się powodowi od dnia następnego po upływie wskazanego w umowie terminu płatności wynagrodzenia. Powód domagał się zasądzenia odsetek od dnia 9 lipca 2011 roku. Jednak zgodnie z §5 pkt 3 umowy wynagrodzenie miało być płatne przelewem w ciągu 14 dni od daty otrzymania faktury VAT. Tymczasem faktura VAT (jej duplikat) została doręczona pozwanemu w dniu 30 czerwca 2011 roku, a co za tym idzie, termin zapłaty przypadał w dniu 14 lipca 2011 roku. Dlatego też w opóźnieniu pozwany pozostawał dopiero od dnia 15 lipca 2011 roku i od tego dnia należały się powodowi odsetki ustawowe od zasądzonej należności głównej. Skoro zatem powód wykonał umowę łączącą strony, a brak było jakichkolwiek podstaw do obniżenia należnego wynagrodzenia (poza okresem po dniu 27 kwietnia 2011 roku) czy potrącenia jakichkolwiek wierzytelności, to na podstawie art. 735 k.c. w zw. z art. 750 k.c., art. 481 k.c. oraz łączącej strony umowy orzeczono jak w punkcie I wyroku. Ponieważ żądanie zapłaty wynagrodzenia za okres od dnia 28 do dnia 30 kwietnia 2011 roku oraz odsetek ustawowych od dnia 9 lipca do dnia 14 lipca 2011 roku nie zasługiwało na uwzględnienie, to na podstawie art. 735 k.c. w zw. z art. 750 k.c., art. 481 k.c. oraz łączącej strony umowy powództwo w tej części podlegało oddaleniu, jak w punkcie II wyroku. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą stosunkowo rozdzielone. Powód wygrał w 97% w stosunku do pierwotnego żądania i poniósł koszty opłaty od pozwu w kwocie 1489 zł, koszty dojazdu świadków w łącznej kwocie 121,88 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 2400 zł, ustalone zgodnie z §2 i §6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. nr 163, poz. 1348). Należał się mu zatem zwrot kosztów w kwocie 3890,55 zł. Pozwany wygrał natomiast w 3%, ponosząc koszty dojazdu świadków w kwocie 121,88 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 2400, a zatem należał mu się zwrot kosztów w wysokości 75,65 zł. Zważywszy więc na wynik sprawy i poniesione przez strony koszty należało zasądzić od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3814,90 zł.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.