← Polska

I C 1228/21

Sygn. akt I C 1228/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 lipca 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: sędzia Rafał Wagner Protokolant: sekretarz

treści art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W myśl § 3 przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym. Zgodnie z art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Zgodnie z art. 43 k.c. przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. Dobre imię osoby prawnej naruszają wypowiedzi, które, obiektywnie oceniając, przypisują jej niewłaściwe postępowanie mogące spowodować utratę do niej zaufania potrzebnego do prawidłowego jej funkcjonowania w zakresie swych zadań. Osoby prawne mogą domagać się ochrony czci w jej aspekcie zewnętrznym (dobrego imienia), określanym wówczas mianem renomy, reputacji lub dobrej sławy osoby prawnej lub prowadzonego przez nią przedsiębiorstwa. Dobre imię osoby prawnej to dobra opinia, jaką mają o niej inne podmioty w związku z zakresem prowadzonej działalności lub inaczej ogół pozytywnych wyobrażeń i ocen (m.in. konsumentów) o produktach lub usługach danego przedsiębiorstwa. Naruszenie dobrego imienia osoby prawnej może nastąpić m.in. w razie postawienia zarzutów nierzetelnego wypełniania zobowiązań publicznoprawnych i prywatnoprawnych, wchodzenia przez osoby piastujące funkcję organów w relacje rodzące podejrzenie korupcji, nietransparentne, itp. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 kwietnia 2021 r., sygn. akt I ACa 93/21, lex nr 3189041) Rozstrzygnięcie o dokonaniu naruszenia dobrego imienia należy opierać na obiektywnych kryteriach oceny ingerencji w to dobro osobiste. Na tle konkretnego stanu faktycznego trzeba więc zbadać, czy w świetle poglądów panujących w społeczeństwie dane zachowanie ocenione z perspektywy abstrakcyjnego wzorca "przeciętnego obywatela" mogło obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego. W przypadku ingerencji w renomę (cześć zewnętrzną, dobrą sławę) osoby prawnej stwierdzenie naruszenia powinno uwzględniać wyłącznie obiektywne kryteria naruszenia dóbr osobistych. Same osoby prawne, w odróżnieniu od ludzi, nie mogą odczuwać krzywdy, a w ocenie naruszenia wykluczone jest branie pod uwagę subiektywnych, ujemnych odczuć osób tworzących substrat osobowy osoby prawnej, np. członków jej organów. Okazywanie przez nich poczucia krzywdy nie może zostać uznane za wynik naruszenia godności osobistej osoby prawnej. Miernika pozwalającego na ustalenie, czy naruszone zostały godność i dobre imię, należy poszukiwać przede wszystkim w opinii publicznej, która jest wyrazem poglądów powszechnie przyjętych i akceptowanych przez społeczeństwo w danym miejscu i czasie. Chodzi przede wszystkim o powszechne odczuciu ludzi uczciwie i rozsądnie myślących. (ponownie: por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 kwietnia 2021 r., sygn. akt I ACa 93/21, lex nr 3189041) Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd winien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozumieć jako zachowanie (działanie bądź zaniechanie) sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Wynika to z ogólnej reguły rozkładu ciężaru dowodu statuowanej przepisem art. 6 k.c., zgodnie z którym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W nauce prawa cywilnego ukształtował się stabilny katalog okoliczności uznawanych za wyłączające bezprawność zachowania naruszającego cudze dobra osobiste, do których należą: działanie w ramach porządku prawnego tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego (ale z zastrzeżeniem uchylenia jej skuteczności w niektórych przypadkach), działanie w obronie uzasadnionego interesu. (por. J. Ciszewski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. II, 2014). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, wskazać należy, że w ocenie Sądu sporne wypowiedzi pozwanego (w formie postów na portalu społecznościowym) miały charakter naruszających dobra osobiste powódki. Wywody pozwanego, dotyczące genezy określenia „(...) (...)” czy „(...) (...)” – abstrahując od tego czy faktycznie w środowisku medialnym stanowią przyjętą formę krytyki powódki - nie wpływają w żadnej mierze na pejoratywność takiego określenia działalności powodowej spółki i nie mogą stanowić uzasadnienia, dla którego miałoby się uznać, że nie naruszają one dóbr osobistych. Dla przeciętnego czytelnika, niezaznajomionego z publikacją portalu (...) dotyczącą „(...)” (...) takie oznaczenie powódki jest niewątpliwie negatywne i obraźliwe. Pozostałe komentarze pozwanego, określające działalność powódki jako „(...) M.”, (...) również należało uznać za naruszające dobra osobiste powódki i mogące negatywnie wpłynąć na jej ocenę przeciętnego czytelnika. Mimo uznania, iż działanie pozwanego naruszało dobra osobiste powódki, w postaci dobrego imienia i renomy, mogło narażać ją na utratę niezbędnego w prowadzonej działalności zaufania publicznego, to jednak przeciwko udzieleniu jej ochrony prawnej przemawiał brak bezprawności tego naruszenia. Na wstępie zwrócić należy uwagę na wybiórczość przedstawionego w pozwie stanu faktycznego, tj. brak jakiejkolwiek informacji o opublikowanym 24 grudnia 2017 r. na portalu zarządzanym przez powodową spółkę artykułu odnoszącego się do pozwanego M. K.. Takie przedstawienie stanu faktycznego, polegające na zupełnym pominięciu kontekstu czy rzeczywistego przedmiotu inkryminowanych (...) wypowiedzi pozwanego, co trzeba podkreślić, nie zasługuje na aprobatę. Z uwagi właśnie na kontekst spornych wypowiedzi pozwanego Sąd uznał, iż jego działania nie były bezprawne. Pierwsze wpisy M. K. odnosiły się wprost do opublikowanego, wyżej wspominanego artykułu dot. jego wizyty w sklepie spożywczym w Wigilię 2017 r. W ocenie Sądu artykuł ten, daleki od spełniającego zasady rzetelności dziennikarskiej, zawierający istotne błędy (później zedytowane, ale nadal nie wpływające na jego rzetelność) niewątpliwie mógł wzbudzać oburzenie jego głównego „bohatera”. Sam fakt, że autor publikacji nie podjął choćby minimalnych starań zmierzających do ustalenia, który z braci K. został sfotografowany, to późniejsze (po edycji) dalsze przypisywanie M. K. poglądów jego brata mogło i spotkało się z ostrzejszą reakcją pozwanego. Reakcja ta w ocenie Sądu była dopuszczalna. Uznać nawet należy, że wskutek tej publikacji to dobra osobiste pozwanego zostały naruszone - nachodzenie go w czasie prywatnym, wykorzystanie jego wizerunku mimo braku zgody, publikacja materiału w dniu Wigilii Bożego Narodzenia, co niewątpliwie zakłóciło spokojną i rodzinną atmosferę tego święta - było działaniem naruszającym m.in. jego prawo do prywatności i wizerunku. W kontekście braku rzetelność publikacji zwrócić należy również uwagę na nieprawdziwość tez stawianych w spornym artykule, a odnoszącym się do poglądów pozwanego. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika jasno, że pozwany nie jest zwolennikiem wprowadzania zakazu handlu w niedzielę, nigdy się na ten temat publicznie nie wypowiadał, a przypisywanie mu niejako automatycznie poglądów brata w tej kwestii było rażącym zaniedbaniem obowiązków dziennikarskich. Charakter opublikowanego artykułu, treści w nim poruszone, umieszczenie fotografii zrobionej z ukrycia bardziej przypominały materiał typowy dla tabloidu. Mając powyższe okoliczności na względzie, w ocenie Sądu forma w jakiej pozwany odpowiedział na - jak to nazwał sam – atak ze strony portalu, była adekwatna do formy tego ataku. W przypadku wypowiedzi twitterowej jej cechą charakterystyczną jest, z jednej strony skrótowość co do formy i objętości wymuszona warunkami oraz ograniczeniami technicznymi, a z drugiej strony ostrość i prześmiewczość (charakterystyczna dla wypowiedzi w tym medium społecznościowym jako forma opinii krytycznej). W tym znaczeniu – biorąc pod uwagę cały kontekst i okoliczności związane z powstaniem pierwszych inkryminowanych wypowiedzi pozwanego, uznać należało je za dopuszczalną formę odpowiedzi na publikację dotyczącą jego osoby. Pozwany nie zdecydował się – mimo zaistnienia ku temu przesłanek – na wystąpienie na drogę sądową w celu ochrony jego dóbr osobistych, a podjął inną formę ich obrony, jak sam podkreślił, właściwszą dla dziennikarza – słowo pisane. Wskazać należy ponownie, że naruszone zostały w pierwszej kolejności dobra osobiste pozwanego, i ten, broniąc się również naruszył dobra osobiste poprzez swoje krytyczne i prześmiewcze wpisy, które należy potraktować jako negatywną ocenę publikacji pozwanej. Nie można jednak przyjąć, że podjęcie obrony słowem w sposób adekwatny do zdarzenia (na pewno nie na niższym poziomie niż sam tekst na stronie (...)) miałoby stanowić podstawę do tego, aby to powódce przyznać ochronę prawną przewidzianą w art. 24 i 448 k.c. w zw. z art. 23 k.c. Co do pozostałych wypowiedzi pozwanego – niezwiązanych bezpośrednio z publikacją artykułu na jego temat, można doszukać się pośredniego związku. Niewątpliwie pozwany poczuł się zaatakowany i w odpowiedzi na to zdarzenie podjął niejako kontratak, skupiając się w kilku kolejnych wpisach (...) na działalności powodowej spółki, a dokładniej portalu internetowego przez nią zarządzanego. Czy charakter pozostałych wypowiedzi naruszał dobra osobiste powódki? W ocenie Sądu tak, jednak nadal pozostawało to uzasadnioną obroną jego dóbr osobistych, obroną o niejako przedłużonym działaniu. Pozostałe wypowiedzi, również zostały w pozwie przedstawione bez jakiegokolwiek odniesienia się do kontekstu ich publikacji, który – po ujawnieniu go wraz z odpowiedzią na pozew, daje uzasadnione podstawy do uznania, iż pozwany – w granicach dopuszczalnej krytyki komentował niektóre z działań powódki. Co istotne, inkryminowane wypowiedzi pozwanego odnoszące się do powódki nie miały nieograniczonego czasowo charakteru, ograniczyły się do niespełna miesiąca i z tego też względu uznać należało, że były to pośrednio działania obronne, mające na celu krytykę portalu, który jako pierwszy naruszył dobra osobiste pozwanego. Wobec powyższego, w związku z uznaniem, że naruszenie dóbr osobistych powódki nie było bezprawne, powództwo podlegało oddaleniu. (pkt I wyroku) O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. obciążając powódkę, jako przegrywającą niniejszą sprawę kosztami sądowymi należnymi stronie pozwanej. Na zasądzone koszty składają się: koszty zastępstwa procesowego 3600 zł (w związku z roszczeniem majątkowym,

§ 2pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r.

w sprawie opłat za czynności adwokackie) oraz 720 zł (w związku z roszczeniem niemajątkowym,

§ 8

pkt 1 ppkt 2 przedmiotowego rozporządzenia), opłata od zażalenia (w wysokości 100 zł), koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym - 180 zł (

§ 10ust.

2 pkt 1 w zw. § 8 pkt 1 ppkt 2 rozporządzenia) oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Mając powyższe na uwadze Sąd orzekł jak w sentencji.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.