k.c. jest ustalenie czy przysługuje mu przymiot konsumenta. W tym wypadku należy odwołać się do legalnej definicji tego pojęcia wskazanej w art. 22 1 k.c, zgodnie z którą, za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Uznanie osoby fizycznej za konsumenta warunkuje ustalenie czy umowy zawarte przez niego z pozwanym bankiem były czynnościami prawnymi niezwiązanymi bezpośrednio z jego działalnością gospodarczą lub zawodową (por. wyrok SN z 28 czerwca 2017r., IV CSK 483/16, Legalis). W przedmiotowej sprawie Sąd doszedł do przekonania, iż pozwani posiadali status konsumenta w związku z zawartą z bankiem (powodem) umową kredytu nr (...) w dniu 14 listopada 2007 roku (data na umowie 09.11.2007 rok). Przede wszystkim celem udzielonego kredytu było pokrycie części ceny budowy samodzielnego lokalu mieszkalnego, po zakończeniu której na kredytobiorcę miało zostać przeniesione prawo odrębnej własności lokalu mieszkalnego. Tym samym przy zawieraniu umowy celem pozwanych było zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych, a zatem niezwiązanych z jakąkolwiek działalnością gospodarczą. Zatem pozwani zawierając rzeczoną umowę mieli status konsumenta, zaś powód przedsiębiorcy. Zgodnie z art.
k.c., nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne, klauzule abuzywne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Unormowania zawarte w art. 385
niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj. zostały zawarte w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy jest wyłączona jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych - gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. W ustalonym powyżej stanie faktycznym należało uznać, że kredyt udzielony na podstawie odpowiedniej umowy był kredytem złotowym, indeksowanym do waluty obcej – franka szwajcarskiego. Kredyt złotówkowy jest to kredyt udzielany w walucie polskiej, w którym kredytobiorca dokonuje spłaty rat kapitałowo-odsetkowych również w walucie polskiej, zwracając bankowi sumę nominalną udzielonego kredytu (kapitału) wraz z odsetkami oraz ewentualnie innymi opłatami i prowizjami. Kredyt waloryzowany (indeksowany) kursem waluty obcej to kredyt udzielany w walucie polskiej, przy czym na dany dzień (najczęściej dzień uruchomienia kredytu), kwota kapitału kredytu (lub jej część) przeliczana jest na walutę obcą (według bieżącego kursu wymiany waluty), która to kwota stanowi następnie podstawę ustalania wysokości rat kapitałowo - odsetkowych. Zatem ich wysokość określana jest w walucie obcej, ale spłata następuje w złotych polskich, po przeliczeniu według kursu wymiany walut na dany dzień (najczęściej na dzień spłaty). Zgodnie z § 1 ust. 1 umowy bank udzielił kredytobiorcy kredytu pozwanym w kwocie 603.184,40 złotych polskich, indeksowanego kursem CHF na warunkach określonych w umowie. W dniu wypłaty saldo miało być wyrażane w walucie do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna waluty, do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli Kursów Kupna/Sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank SA. Następnie saldo walutowe przeliczane miało być codziennie na złote polskie według kursu sprzedaży waluty do której indeksowany jest kredyt, podanego w tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank SA. Kredyt został wypłacony pozwanym w złotych polskich i w tej samej walucie miała odbywać się co do zasady jego spłata. Kwota kredytu w złotych została zarówno określona w odpowiednim wniosku kredytowym, jak i w samej umowie. Raty kredytu do spłaty zostały wyrażone jako równowartość waluty obcej, a kredyt został oprocentowany w oparciu o stopę referencyjną LIBOR 3M. Zatem przedmiotowa umowa kredytu hipotecznego stanowi umowę kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej. Bank wydał kredytobiorcy określoną sumę kredytową w złotych, przy czym jej wysokość jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty w dniu wydania (indeksowanie do waluty obcej po cenie kupna). Ustalenie takie następuje też w celu określenia wysokości rat kredytowych, do których kredytobiorca będzie zobowiązany w okresie trwania stosunku kredytowego. W dniu płatności konkretnych rat taka rata jest przeliczana zgodnie z umową na złote stosownie do kursu danej waluty, tj. po kursie jej sprzedaży kontrahentowi banku. Kredyty indeksowane i denominowane to kredyty w walucie polskiej także w ocenie organów nadzorujących rynek finansowy. Zgodnie ze stanowiskiem Narodowego Banku Polskiego z dnia 6 lipca 2011 r., wyrażonym w toku prac legislacyjnych nad tzw. ustawą antyspreadową ,,kredyt w walucie polskiej ,,denominowany lub indeksowany” w innej walucie niż polska jest kredytem w złotych. Przyjęcie klauzuli indeksowej w postaci innej waluty (tak samo, gdyby indeksem była cena złota, zboża czy innego dobra majątkowego) nie przekreśla faktu, że zobowiązanie zostało wyrażone w złotych. Kredyt indeksowany nie jest kredytem walutowym”. Zarazem należy podkreślić, że strony miały zgodny cel i zamiar zawarcia umowy kredytu w ramach którego wypłata nastąpi w złotych polskich i jego spłata będzie następować także w tej walucie. Dla orzeczenia w rozpoznawanej sprawie kluczowe znaczenie ma § 17 umowy. Zgodnie z nim: a) do rozliczania transakcji wypłat i spłat kredytów stosowane są odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie banku, obowiązujące w dniu dokonania transakcji; b) kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna, c) kursy sprzedaży określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży d) do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Banku S.A. stosuje się kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marżę kupna- sprzedaży (...) S.A.; e) obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank SA walut zawartych w ofercie banku miały być określane przez bank po godz. 15.00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszane w siedzibie banku oraz publikowane na stronie internetowej (...) Banku S.A. ( (...) a także zapisy umowne odwołujące się do w/w uregulowań a mianowicie: - § 7 ust. 2 umowy, zgodnie z którym „każdorazowo wypłacona kwota złotych polskich, zostanie przeliczona na walutę do której kredyt jest indeksowany według kursu kupna waluty kredytu podanego w Tabeli kursów”; - § 10 ust.6 umowy, zgodnie z którym „ rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez kredytobiorcę, będzie następować według kursu sprzedaży waluty do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank SA, obowiązującego w dniu wpływu środków do Banku. które bezpośrednio odwoływały się do uregulowań związanych Tabelą kursów kupna/sprzedaży wskazaną w § 17 umowy. W sprawie brak też podstaw do wyłączenia spornych postanowień umownych spod kontroli wynikającej z art.
k.c. Wbrew stanowisku strony powodowej, postanowienia umowne dotyczące klauzul waloryzacyjnych nie zostały z pozwanymi indywidualnie uzgodnione. Zgodnie z art.
k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę. Zatem do tego, by skutecznie wykazać fakt, że klauzula była uzgodniona z konsumentem, nie wystarcza opatrzenie badanego postanowienia wzmiankami typu: „wyrażam zgodę”, „przyjmuję własnoręcznym podpisem” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 3.02.2022 r., I ACa 142/21, LEX nr 3353659 Wyrok SA w Warszawie z 6.03.2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Zatem, postanowieniami indywidualnie uzgodnionymi będą takie, które były w sposób rzeczywisty negocjowane lub włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez samego konsumenta. Pozwani złożyli wniosek do banku (powoda) o udzielenie jej kredytu indeksowanego do waluty obcej CHF, na gotowym formularzu przygotowanym przez bank(powoda), zatem nie budzi wątpliwości, że wybór rodzaju kredytu musiał być elementem indywidualnych uzgodnień. Niemniej taka sytuacja nie zachodzi w odniesieniu do pozostałych postanowień umowy. W ocenie Sądu Okręgowego pozwani wyrazili zgodę na indeksację, brak jest jednak jakichkolwiek dowodów, że sposób tej indeksacji został z nimi indywidualnie uzgodniony. Podkreślić należy, że zgoda na zawarcie umowy o kredyt zawierający mechanizm waloryzacji do waluty obcej nie jest w żadnej mierze tożsama z faktem przeprowadzenia indywidualnych negocjacji w zakresie treści tych klauzul. O przeprowadzonych indywidualnych negocjacjach dotyczących klauzul waloryzacyjnych, nie świadczy także zawarte w umowie poświadczenie indywidualnego negocjowania jej treści, będące elementem przygotowanego formularza/wzorca, jak już wskazywano powyżej (vide zapis umowny z § 11 umowy). Realnie swoboda pozwanych ograniczała się jedynie do wyboru jednej z proponowanych ofert, które w swojej konstrukcji opierały się na ogólnych schematach i mechanizmach obowiązujących w banku w czasie zawierania umowy. Z uwagi na to uznać należało, że pozwani nie mieli żadnego wpływu na treść tych postanowień, poza prostą aprobatą lub też odmową zawarcia umowy zgodnie z przedstawionym jej wzorcem. Zgodnie z treścią art.
k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Umowa została zawarta na podstawie wzorca opracowanego i przedstawionego przez powoda. W tej sytuacji usprawiedliwione jest domniemanie, że zawarte w niej postanowienia nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem (art.
Obowiązkiem procesowym powoda (banku) było udowodnienie, że odpowiednie postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione z pozwanymi, ale powód takiej okoliczności nie udowodnił. Sami pozwani zeznawali wiarygodnie, iż pośrednik finansowy przekonywał ich, że zawierana umowa jest standardowa, rozwiązania stosowane do wszystkich klientów Banku. Z doświadczenia zawodowego Sądu i szeregu spraw toczących się odnośnie kwestii kwestionowania ważności tego typu umów wynika, że tak właśnie przebiegał proces zawierania umów z bankiem, zaś zapisy umowne zawarte w umowie powódki z pozwanymi są tożsame (nawet co do numeracji), z zapisami innych umów zawieranych z (...) Bank o czym Sądowi wiadomo z urzędu. Powyższego wnioskowania nie zmienia zapis umowy zawierający stwierdzenie, że treść umowy była z pozwanymi indywidualnie uzgadniana. Nie stwarza ono bowiem domniemania indywidulanego uzgodnienia treści umowy. Ciężar wykazania, że postanowienie było uzgadniane indywidualnie, ustawa przerzuca na przedsiębiorcę, który powołuje się na tę okoliczność w sporze z konsumentem. Samo oświadczenie konsumentów, zawarte we wzorcu umownym, podlega również ocenie z punktu widzenia rzeczywistego wpływu strony powodowej na jego umieszczenie. W przeciwnym wypadku standardowe posługiwanie się nim w obrocie konsumenckim prowadziłoby do obejścia ustawowo określonego rozkładu ciężaru dowodu, ustanowionego w celu wyrównania pozycji konsumenta w sporze z przedsiębiorcą. Cel ten odpowiada ogólnemu założeniu, jakim jest konieczność ochrony tego uczestnika obrotu przed nadużyciami ze strony przedsiębiorców. Reguła określona w art.
nie może zostać wyłączona wolą stron, do czego sprowadzałoby się wprowadzanie do treści umowy oświadczeń, które zastępowałyby dowody zmierzające do wykazania rzeczywistego przebiegu spraw na etapie przed zawarciem umowy z konsumentem, pozycję negocjacyjną stron, przebieg rozmów i ich wyniki. Innymi słowy wymóg wykazania, że postanowienie umowne było indywidualnie uzgadniane rozciąga się na całą treść umowy, również na zawarte w niej oświadczenie, że umowa była indywidualnie negocjowana. Nie może ono zmienić ciężaru dowodu w sporze konsumenta z przedsiębiorcą co do niedozwolonego charakteru postanowień umownych ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 26.08.2020 r., VI ACa 801/19, LEX nr 3114801). Strona powodowa podnosiła, że wobec oparcia klauzul indeksacyjnych w umowie na kursie NBP, zasadnym jest uznanie, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności całej umowy kredytowej. Bank powołując się na orzeczenie TSUE z 29 kwietnia 2021 r., wydane w sprawie C - 19/21, wskazywał na możliwość wyeliminowania z umowy postanowienia niedozwolonego dotyczącego marży walutowej. Jednakże klauzule indeksacyjne dotyczące przeliczania salda kredytu z ze złotych polskich na franka szwajcarskiego i odwrotnie, po kursach kupna i sprzedaży, określają główne świadczenie stron umów kredytu indeksowanego. W świetle tego należy uznać, że klauzula waloryzacyjna nie kreuje odrębnego zobowiązania, a stanowi element dookreślający zobowiązanie. Aby zatem zastosować formułę z wynikającą z powołanego wyżej wyroku TSUE należy ocenić, czy świadczenie każdej ze stron w zakresie, w jakim jest dookreślone przez klauzulę waloryzacyjną odwołującą się do średniego kursu NBP, pełni inną funkcję niż świadczenie każdej ze stron w zakresie, w jakim jest dookreślone przez klauzulę waloryzacyjną przewidującą marżę na rzecz banku. Analiza treści umowy wskazuje jednoznacznie, że redakcyjne wyodrębnienie poszczególnych elementów klauzuli waloryzacyjnej nie było pełne. Ponieważ przewidywano tylko jedno świadczenie w wysokości wynikającej z Tabeli Kursów banku, bez wyodrębnienia części obliczonej wg średniego kursu NBP i marży banku. Tym samym aktualny pozostaje pogląd Sądu Najwyższego, że abuzywność klauzuli waloryzacyjnej w umowie kredytu frankowego może prowadzić do bezwzględnej nieważności całej umowy ( wyrok Sądu Najwyższego z 11.12.2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Ponieważ kwestionowane klauzule indeksacyjne określają główne świadczenie powódki dotyczące zwrotu wykorzystanego kredytu, którego wysokość podlega ustaleniu z wykorzystaniem klauzuli indeksacyjnej, zarówno do ustalenia salda kredytu, a także ustalenia wysokość każdej raty kapitałowo-odsetkowej wykorzystując tabelowy kurs franka szwajcarskiego z daty wypłaty kredytu i z dnia dokonania płatności każdej z rat. Z tego zatem względu należało uznać, że klauzule indeksacyjne określają zatem wysokość należności pozwanego, stanowiących główne świadczenie powódki. Wniosek ten znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (wyrok z 4 kwietnia 2019 r., sygn. III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115; Wyrok SN z 9.05.2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299). W świetle powyższego nie budzi wątpliwości, że powód ustalając we wzorcu konstrukcję umowy, w której zastrzegł ustalenie kursu kupna do salda kredytu i kursu sprzedaży dla określenia wysokości rat kredytowych w istocie zastrzegł sobie możliwość arbitralnej zmiany wysokości zobowiązania w zakresie głównego świadczenia kredytobiorcy. Z tego wynika, że powód samodzielnie określał należną mu od pozwanych wierzytelność, o której stanowi art. 69 ust. 1 oraz ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego. Co prawda, istnieje możliwość ustalenia samodzielnie przez konsumenta wysokości średniego kursu NBP, natomiast nie było żadnej możliwości zweryfikowania sposobu i wysokości ustalenia przez bank jego marży, w tym spreadu walutowego. Ponadto, pozwani nie mieli innej możliwości niż spłata rat w złotych polskich – wadliwie skonstruowane od początku zapisy umowne powodują, że nie ma możliwości sanowania umowy, również wobec treści oświadczenia pozwanych o braku takiej zgody, jako konsumentów. Marże ustalane przez inne banki były – jak wynika z doświadczenia zawodowego Sądu i wiedzy powziętej w toku analogicznych spraw – również ustalana w sposób dowolny i niejasny dla klientów. Mając powyższe na uwadze, w ocenie Sądu świadczenie należne powodowi, z punktu widzenia prawa zobowiązań oraz treści art. 69 ust. 1 i 2 pkt. 4 Prawa bankowego, od samego początku pozostawało niedookreślone. Bez określenia przez powoda kursów walut obcych w Tabeli Kursów, nie sposób było określić salda kredytu w CHF, do zwrotu którego zobowiązali się pozwani, jak również wysokości odsetek umownych naliczanych od tego salda. Niemożliwe było także ustalenie wysokości miesięcznych rat kredytu, spłacanych zgodnie z wolą stron w złotych polskich, a także – co należy wskazać dla porządku świadczeń na rzecz powoda, w przypadku wypowiedzenia umowy, postawienia wszystkich należności w stan natychmiastowej wymagalności lub podjęcia przez pozwanych decyzji o wcześniejszej spłacie kredytu. Za elementy przedmiotowo - istotne umowy kredytu indeksowanego, ze względu na genezę i przyczyny wyodrębnienia tego rodzaju umów kredytowych, niewątpliwie należy uznać klauzule waloryzacyjne oraz oprocentowanie oparte na stopie referencyjnej LIBOR charakterystycznej dla waluty obcej, do której indeksowany jest kredyt. W ocenie Sądu strony niniejszego postępowania nie zawarłyby przedmiotowej umowy bez postanowień przewidujących indeksację kredytu. Jak wskazywała strona powodowa na rynku finansowym nie funkcjonują kredyty złotowe waloryzowane kursem LIBOR (obecnie zaś SARON), nie ma także możliwości zawarcia kredytu walutowego w oparciu o WIBOR, stosowany do kredytów w złotych polskich. Oparcie na LIBOR dla kredytu złotowego doszłoby do użycia niewłaściwej ceny pieniądza. W odwrotnym zaś przypadku powstałoby duże ryzyko braku możliwości pokrycia kosztów finansowania kredytu przez bank, co stoi w sprzeczności z zasadą odpowiedzialności za zgromadzone środki. Jeśli kredyt udzielony klientowi byłby oprocentowany według stopy LIBOR (z założenia niższej niż dla innych walut), a zobowiązanie banku według wyższej stopy WIBOR – prawidłowej dla kredytów złotowych, spowodowałoby ab initio stratę po stronie banku. Indeksacja, ma zatem umożliwić zrównoważenie wierzytelności i zobowiązań banku. Bez tej operacji zastosowanie stopy procentowej właściwej dla innej waluty do zobowiązania wyrażonego w złotych polskich byłoby ekonomicznie bezzasadne. Zasadność tego wnioskowania potwierdza także sama konstrukcja umowy. Zgodnie zaś z tym co przedkłada powód należało dojść do wniosku, że kredytobiorca nie mógł zawrzeć umowy kredytu indeksowanego w innej konstrukcji niż ta, która została określona we wzorcu umownym zastosowanym w przypadku pozwanych. W związku z powyższym nie budzi wątpliwości, że bez kwestionowanych postanowień zawarta przez strony umowa kredytu indeksowanego traci swoją odrębność prawną. Przemawia to za uznaniem, że nieważność powoływanych klauzul indeksacyjnych prowadzi do nieważności spornej umowy kredytu w całości ex tunc na podstawie art. 58 § 3 k.c. Jednocześnie, podkreślić należy, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy brak jest możliwości zastąpienia nieważnych klauzul indeksacyjnych innymi przepisami dyspozytywnymi. W szczególności przepisem takim nie może być art. 358 k.c., który nie obowiązywał w obecnym kształcie w dacie zawarcia spornej strony umowy, przez co nie może mieć do niej zastosowania. Przepis ten w aktualnym brzmieniu został wprowadzony mocą ustawy z 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe (Dz. U. Nr 228, poz. 1506) i obowiązuje dopiero od 24 stycznia 2009 r., zatem rok później niż została zawarta umowa pomiędzy stronami. Ponadto, przepisami takimi nie mogą być również art. 354 k.c. w zw. z art. 56 k.c., których zastosowanie miałoby umożliwiać przeliczenie zobowiązania kredytobiorców po średnim kursie franka szwajcarskiego, publikowanym przez NBP. W przypadku umów kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, sposób określania świadczeń stron za pomocą kursu średniego CHF publikowanego przez NBP nie został powszechnie przyjęty, skutkiem czego w szeregu postępowań sądowych konsumenci zarzucają bankom stosowanie kursów niedookreślonych, wskazujących na dowolność ustalania tabel kursowych. Wobec powyższego nie sposób uznać za zasadny poglądu, iż w powyższym zakresie należy odwoływać się do zwyczaju, w ocenie Sądu bowiem w przypadku umów waloryzowanych kursem waluty obcej zwyczaj taki nie istniał. Ponadto, w ocenie Sądu zawarta przez strony umowa jest nieważna również z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.), wobec nieprawidłowego wypełnienia przez powoda obowiązku informacyjnego o ryzykach związanych z zaciągniętym zobowiązaniem. W płaszczyźnie stosunków kontraktowych zasady współżycia społecznego wyrażają się istnieniem powszechnie akceptowanych reguł prawidłowego zachowania się wobec kontrahenta. W świetle powyższego należało ustalić czy powód, działający jako podmiot profesjonalny, poinformował w odpowiedni sposób pozwanych o ryzyku związanym z ukształtowanym we wzorcu produkcie kredytowym. Przy czym co do zasady konsument zawierając umowę powinien działać rozważnie, stosując się do wzorca staranności wymaganego od konsumentów. W świetle orzecznictwa za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego uznaje się naruszenie tzw. słuszności (sprawiedliwości) kontraktowej, rozumianej jako równomierny rozkład uprawnień i obowiązków w stosunku prawnym, czy też korzyści i ciężarów oraz szans i ryzyk związanych z powstaniem i realizacją tego stosunku. Występuje ono w sytuacji, gdy zawarta przez stronę umowa nie jest wyrazem w pełni świadomie i rozważnie podjętej decyzji, gdyż na treść umowy wpłynął brak koniecznej wiedzy czy presja ekonomiczna. W myśl art. 353 1 k.c., kompetencja stron zawierających umowę zobowiązaniową jest ograniczona w ten sposób, że treść i cel kształtowanego przez nią stosunku zobowiązaniowego nie mogą być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zatem pod kątem sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego podlegają zarówno treść i cel umowy, jak również okoliczności, które doprowadziły do jej zawarcia. W dacie zawarcia spornej umowy obowiązki informacyjne powoda nie wynikały z żadnych powszechnie obowiązujących przepisów prawa, tym niemniej obowiązki te wywodzić należy ze szczególnej pozycji banków, ich funkcji w obrocie gospodarczym oraz sposobu postrzegania ich w tamtym czasie przez przeciętnych klientów. W Rekomendacji S z 2006 r. obowiązującej od dnia 1 lipca 2006 r. Komisja Nadzoru Bankowego zawarła reguły postępowania względem klientów, które powinny być respektowane przez banki, tak by zapewnić klientom odpowiedni poziom świadczonych czynności bankowych. W szczególności (...) zalecała bankom dołożenie wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne, zaś jedno ze szczegółowych zaleceń przewidywało podawanie klientom informacji poprzez symulację rat kredytu. Dodatkowo, oceniając zawartą przez strony umowę pod kątem obowiązków informacyjnych spoczywających na pozwanym Banku (art. 58 §2 k.c.) należy brać pod uwagę, że zmieniający się kurs waluty skutkuje zarówno zmianą wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, jak i zmianą wysokości zadłużenia pozostającego do spłaty (salda kredytu). Wyliczenie poszczególnych rat z rozbiciem ich na część kapitałową i odsetkową (tzw. harmonogram spłaty) następuje w walucie obcej, a wysokość spłaty w złotówkach jest ustalana jako iloczyn kwoty w CHF i kursu, a więc zmienia się razem z tym kursem. Z punktu widzenia interesów kredytobiorcy może to oznaczać, że w konsekwencji zwiększenia się ekonomicznej wartości raty kredytu, nie będzie on w stanie regulować wymagalnych rat kredytu. Co więcej, przy wzroście kursu, pomimo uiszczania rat okazuje się, że wysokość kredytu pozostałego do spłaty nie zmalała, a nawet wzrosła, pomimo kilkunastoletniej spłaty rat kapitałowo – odsetkowych, (tzw. kredyt niespłacalny). Ta właściwość kredytu indeksowanego bez wątpienia nie jest intuicyjna dla przeciętnego klienta i odbiega od standardowego kredytu udzielonego w złotówkach, w którym kwota pozostała do zapłaty zawsze zmniejsza się z upływem czasu i regulowaniem kolejnych rat. Jak wynika ze zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, pozwani nie zostali poinformowani w sposób zrozumiały o skutkach ekonomicznych zmiany kursu waluty, do której indeksowany jest kredyt. W ocenie Sądu bank powinien wskazać pozwanym, że w przypadku wcześniejszego postawienia całej należności kredytowej w stan wymagalności, w przypadku kredytu indeksowanego, ze względu na nieograniczone ryzyko kursowe, może ponieść wyższy koszt ekonomiczny spłaty kapitału kredytu ze względu na przewalutowanie salda z CHF na PLN. Z uwagi na powyższe, także prezentowanie opłacalności ekonomicznej kredytu indeksowanego oraz związanych z tym kredytem ryzyk, nie powinno ograniczać się wyłącznie do porównania z kredytem złotowym przy założeniu dojścia do końca okresu kredytowania, ale powinno zawierać przedstawianie sytuacji w jakiej może się znaleźć konsument w razie postawienia salda kredytu w stan wymagalności, przed końcem okresu kredytowania, jak również przedstawienie jak będzie kształtować się saldo ekonomiczne kredytu w przypadku wzrostu kursu waluty indeksacyjnej. Minimalny poziom informacji o ryzyku kursowym związanym z zaciągnięciem kredytu w CHF obejmuje także wskazanie maksymalnego dotychczasowego kursu oraz obliczenie wysokości raty i zadłużenia (salda ekonomicznego kredytu) przy zastosowaniu tego kursu. Dopiero podanie tych informacji jest na tyle jasne i precyzyjne, że pozwala przeciętnemu klientowi banku na podjęcie racjonalnej decyzji odnośnie ewentualnej opłacalności kredytu i płynącego stąd ryzyka finansowego – szczególnie wobec przerzucenia na konsumenta w całości ryzyka kursowego. Wobec powyższego informacje przedstawione pozwanym należy uznać za niepełne i niezrozumiałe, a mającą istotne znaczenie dla decyzji pozwanych o zawarciu umowy kredytu indeksowanego zamiast złotowego. Na podstawie udzielonych w procesie zawierania umowy informacji, nie sposób przyjąć, że pozwani mogli zorientować się odnośnie rzeczywistego zakresu ryzyk związanych z kredytem indeksowanym, w tym, że przedmiotowe ryzyko jest nieograniczone. Zwrócić należy na zeznania samych pozwanych przesłuchany w charakterze strony z których wynika, iż w zasadzie nie przedstawiono im jasnych i precyzyjnych informacji odnoszących się do ryzyka walutowego, zaś podpisane przez pozwanych oświadczenia (k.237,238), rażą swoją blankietowością oraz wysokim stopniem ogólności, przy czym powód nie udowodnił zgodnie z rozkładem ciężaru dowodu, jakie informacje w zakresie ryzyka walutowego zostały przekazane pozwanym jako konsumentem oraz w jakich formie. W ocenie Sądu w sytuacji kredytu indeksowanego do waluty obcej, to właśnie klauzule walutowe wprowadzające zmienność oraz niepewność sytuacji konsumenta a także wystawiające go na praktycznie nieograniczone ryzyko kursowe, stanowią i przesądzają o konieczności sformułowania postanowień umownych związanych z ryzykiem wymiany (klauzula waloryzacyjna) w sposób jasny i zrozumiały dla konsumenta. Przy czym nie chodzi tu tylko i wyłącznie o gramatyczną treść samej klauzuli ale także o jej ekonomiczny sens oraz jej skutki w wieloletniej perspektywie wykonywania umowy. Status konsumenta chroniony przez prawo polskie i europejskie nie zależy od wykształcenia konsumenta czy też jego doświadczenia a od przekonania, iż konsument jako podmiot słabszy musi być chroniony przed nieuczciwymi praktykami zinstytucjonalizowanych podmiotów, z uwagi na faktyczną znacznie mniejszą siłę odziaływania na ukształtowanie warunków umownych. Przepisy ochronne nakładają zatem na kontrahenta w tym przypadku Bank, obowiązek dostarczenia konsumentowi wszelkich możliwych informacji, związanych z możliwymi ryzykami także w perspektywie wieloletniej, pozwalających na uświadomienie sobie przez konsumenta, rzeczywistego ryzyka związanego z kontraktem waloryzowanym walutą obcą w której konsument nie zarabia, pozwalających na zrozumienie przez konsumenta, iż jego ryzyko jest praktycznie niczym nie ograniczone. Przeciętny i właściwie poinformowany konsument (gdyż do takiego konsumenta Bank winien dopasować swój przedkontraktowy obowiązek informacyjny), po zapoznaniu się z ryzykami związanymi z kredytem indeksowanym do waluty obcej, zapewne takowego kredytu by nigdy nie zaciągnął. Wskazać należy, iż konsument zawierający umowę w 2007 roku, praktycznie nie miał żadnych możliwości aby zweryfikować czy produkt bankowy waloryzowany do waluty obcej, przez Bank – instytucję zaufania publicznego, jest w rzeczywistości produktem spekulacyjnym czy też korzystnym dla konsumenta jedynie w krótkim okresie czasowym. Jest oczywistą rzeczą, iż konsument jak każdy chciałby aby kredyt kosztował go jak najmniej co zazwyczaj utożsamiane jest z kosztami ponoszonymi tu i teraz czyli z wysokością aktualnej raty. Przy umowie zawieranej na wiele lat (tak jak w przypadku pozwanych 30 lat), pozwani nie zdawali sobie sprawy z ekonomicznych konsekwencji wyboru kredytu waloryzowanego do waluty obcej, który zapewniał jedynie jednej ze stron czyli Bankowi stałą ekwiwalentność świadczenia w stosunku do udostępnionego kapitału a także dostosowaną do obecnego czyli aktualnego kursu waluty gdy tymczasem po stronie powodowej realizowało się każdorazowo ryzyko kursowe związane ze zmiennością kursów. To właśnie ryzyko walutowe, winno było być powodom przedstawione w sposób jednoznaczny, jasny z wyjaśnieniem ekonomicznych skutków wyboru kredytu indeksowanego tak aby kredytobiorca należycie i w sposób wyczerpujący poinformowany, mógł podjąć świadomą decyzję co do skorzystania z takiego produktu. Wyjaśnić również należy, iż ciężar dowodu w powyższym zakresie spoczywał na stronie powodowej, która nie przedstawiła dowodu na wykazanie faktu wywiązania się w sposób rzetelny z obowiązku informacyjnego wobec pozwanych. Nie można uznać, że w oparciu o przedstawione pozwanym informacje mogli oni zakładać, że istnieje realne ryzyko gwałtownego i radykalnego wzrostu kursu CHF wobec waluty PLN oraz że uzyskali od banku informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla nich zobowiązania radykalny wzrost kursu waluty indeksacji. Dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające także wskazanie w umowie lub późniejszym dokumencie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorcy oświadczenia o standardowej treści, że zostali poinformowani o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjęli do wiadomości i akceptują to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Bank wystawiał bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców- czego bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od uzyskanej w następstwie kredytu, mimo dokonywania regularnych spłat ( zob. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18). Obciążenie kredytobiorców praktycznie nieograniczonym ryzykiem kursowym oraz niepoinformowanie o konsekwencjach zawarcia umowy, godziło w ich interesy. Nie było ono przy tym uzasadnione usprawiedliwionymi interesami banku. Dodatkowo sam mechanizm waloryzacji, o czym była mowa wyżej, został przez pozwanego skonstruowany w sposób nieuczciwy i rażąco naruszający interesy konsumenta. Bez wątpienia, klauzule przeliczeniowe zawarte w powyżej wskazanej umowie kredytu nie spełniały kryteriów jednoznaczności, a kredytobiorca – w chwili zawarcia umowy - nie był w stanie na ich podstawie oszacować kwoty, jaką wypłacić ma bank z tytułu udzielonego kredytu ani kwoty, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości. Spowodowane to było zawartym w niej odwołaniem do kursów waluty obowiązujących w banku w chwili wypłaty oraz w chwili spłaty kredytu, ale zasady ustalania tych kursów nie zostały określone bliżej w umowie kredytu, która nie podawała żadnych szczegółowych i obiektywnych kryteriów ustalania tych kursów. Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że postanowienia umowne odnoszące się do klauzul waloryzacyjnych, rażąco naruszają interesy pozwanych oraz są sprzeczne z dobrymi obyczajami. W orzecznictwie i doktrynie uważa się, że do sprzeczności z dobrymi obyczajami dochodzi w szczególności, gdy postanowienia umowy rażąco naruszają interesy konsumenta, godząc w równowagę kontraktową stron, w szczególności jeżeli poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Między innymi o takiej sytuacji można mówić w razie nadmiernego naruszenia równowagi interesów stron poprzez wykorzystanie przez jedną z nich swojej przewagi przy układaniu wzorca umowy ( tak: wyrok Sądu Najwyższego z 17.09.2014 r., I CSK 555/13, OSNC 2015, nr 7-8, poz. 94, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 maja 2009 r. VI ACa 1395/08). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r. I CK 832/04, Wyrok SA w Szczecinie z 3.09.2020 r., I ACa 295/20, LEX nr 3116053). Przyjmuje się, że klauzula dobrych obyczajów, podobnie jak klauzula zasad współżycia społecznego, nakazuje dokonać oceny w świetle norm pozaprawnych, przy czym chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Za „dobre obyczaje” w rozumieniu art.
uznaje się pozaprawne reguły postępowania, niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające negatywnie od przyjętych standardów postępowania ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 stycznia 2011 r., VI ACa 771/10). Klauzule indeksacyjne zawarte w zbadanej umowie są postanowieniami abuzywnymi, powodując skutek w postaci nieważności całej umowy, ze względu na bezskuteczność całej klauzuli indeksacyjnej, na podstawie art. 58 k.c. i
k.c. Konsekwencją uznania danej klauzuli umownej za niedozwoloną jest to, że nie wiąże ona w tejże części konsumentów już od chwili zawarcia umowy. Oceny powyższej nie zmienia zawarty pomiędzy stronami aneks do umowy, zgodnie z którym wskazano pięć wymienionych z nazwy banków, na których marżach miały się opierać wyliczenia marży pozwanego. Należy wskazać, że banki te stosowały również niejasne kryteria ustalania marż i uwzględnienia elementów spreadu, zatem powołanie się na ich regulacje tworzy sytuację wyjaśniania ignotum per ignotum. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreśla się brak możliwości zastąpienia przez sąd postanowień umownych uznanych za abuzywne innymi postanowieniami. Z rozstrzygnięcia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, zawartego w wyroku z 14 czerwca 2012 r. (C-618/10), wynika w szczególności, że sądy krajowe są zobowiązane do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Sama umowa powinna w zasadzie nadal obowiązywać, z uwzględnieniem zmiany wynikającej z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. Wyeliminowanie z umowy tych zapisów, które określają główne świadczenia stron stanowi następstwo zachowania samego powoda, który bezprawnie narzucił konsumentom bezskuteczne postanowienie umowne. Sam fakt, że różnego rodzaju marże są powszechnie stosowane w praktyce banków nie stanowi przeszkody do uznania odpowiedniego postanowienia za abuzywne, nawet jeżeli wskutek tego wzór umowy ulega uproszczeniu do modelu nie występującego w praktyce rynkowej pozwanego lub innych banków. W ocenie Sądu z uwagi na nieważność samej klauzuli walutowej, w związku z nieprawidłowym wypełnieniem przez powoda obowiązków przedkontraktowych związanych z przedstawieniem pozwanym rzeczywistego ryzyka związanego z umową kredytu indeksowanego, znaczenie drugorzędne ma okoliczność wyeliminowania bądź nie z kwestionowanej klauzuli walutowej z par.17 umowy zapisów odnoszących się do dowolnie ustalanej przez Bank marży z pozostawieniem odniesienia do kursów średnich NBP. Nawet w przypadku uznania prawidłowości wypełnienia przez Bank przedkontraktowych obowiązków związanych z pouczeniami kredytobiorców, w ocenie Sądu brak jest podstaw do korygowania zapisów par.17 umowy w zakresie marży Banku, bowiem w ocenie Sądu w sposób diametralny zmienia to zapis umowny. Zapis odnoszący się do marży, jest zapisem w sposób oczywisty niedozwolonym albowiem w umowie nie wskazano absolutnie żadnych kryteriów według których wysokość marży jest ustalana przez Bank, pozostawiając to do dyskrecjonalnej decyzji przedsiębiorcy. W ocenie Sądu także sprzeczność z ustawą postanowień odsyłających do tworzonych jednostronnie przez Bank tabel kursów kupna/sprzedaży, prowadzi do upadku całego mechanizmu indeksacji, gdyż bez tego odesłania nie byłoby możliwe ustalenie wysokości świadczeń obu stron. Postanowienia zawarte w par.17 umowy, nie stanowiły przy tym uregulowań odrębnych od umowy, zaś sposób tworzenia kursów kupna/sprzedaży należy traktować jako całość tak jak zostały zapisane w umowie kredytowej, w związku z czym nie sposób traktować ich odrębnie czy też rozłącznie. Biorąc pod uwagę powyższe należy stwierdzić, iż roszczenia powoda sformułowane zarówno jako żądanie główne jak i ewentualne nie zasługiwały na uwzględnienie w zakresie kwot: - 226.365,70 franków szwajcarskich (pkt 1), dochodzonej z tytułu zawartej rzekomo przez strony umowy kredytu walutowego (żądanie główne); - 830.422,57 złotych, dochodzonej jako równowartość dochodzonej przez Bank w pozwie, kwoty 226.365,70 franków szwajcarskich wyliczonej według kursu sprzedaży PLN/CHF Banku na dzień 18 maja 2018 roku (żądanie ewentualne nr 1); - 824.265,42 złotych dochodzonej jako równowartość dochodzonej przez Bank w pozwie, kwoty 226.365,70 franków szwajcarskich wyliczonej według kursu średniego NBP na dzień 18 maja 2018 roku (żądanie ewentualne nr 2) z uwagi na nieważność zawartej umowy kredytowej. Umowa kredytu indeksowanego nie była w żadnym zakresie umową kredytu walutowego co wykluczało możliwość uwzględnienia żądania powoda, brak również było podstaw do uwzględniania żądania powoda w zakresie żądań przeliczonych według tabel kursowych Banku (z uwagi na nieważność postanowień umownych odnoszących się do zapisów klauzuli walutowej oraz możliwości jednostronnego ustalenia kursów tabelowych przez Bank), brak również było podstaw do zasądzenia kwot dochodzonych przez powoda według kursu średniego NBP z uwagi na brak przepisów dyspozytywnych które umożliwiłaby takowe podstawienie. Z przyczyn wskazanych wyżej, żądanie główne oraz żądania ewentualne nr 1 i nr 2 podlegały oddaleniu o czym orzeczono w pkt. 1-3 wyroku. Na wypadek podzielania zarzutów co do nieważności umowy kredytowej, powód sfomułował trzecie żądanie ewentualne (k. 1196, 1216), wskazując iż żądaniem tym obejmuje żądanie zapłaty na rzecz powoda dwóch świadczeń spełnionych przez Bank na rzecz strony pozwanej a mianowicie zwrotu kwoty udostępnionego kapitału kredytu a dodatkowo zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia strony pozwanej w postaci kosztu korzystania przez stronę pozwaną z kapitału udostępnionego jej na podstawie umowy kredytu w okresie od daty udostępnienia stronie pozwanej poszczególnych rat kredytu na podstawie umowy do dnia poprzedzającego złożenie zmiany powództwa (k.1216). W zakresie przedmiotowego żądania ewentualnego Sąd uznał za zasadne tylko i wyłącznie żądanie związane ze zwrotem przez pozwanych dotychczas niespłaconego kapitału oddalając żądanie w pozostałym zakresie jako w sposób oczywisty bezpodstawne i nie mające żadnego oparcia w przepisach prawa. Z uwagi na nieważność umowy kredytu, dla ostatecznego rozliczenia stron zastosowanie znajdą przepisy art. 405 – 410 k.c. regulujące zasady rozliczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia i nienależnego świadczenia. Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje przy zaistnieniu trzech przesłanek. Po pierwsze, korzyść powinna być uzyskana bez podstawy prawnej, co ma miejsce w sytuacji, gdy u jej podstaw nie leży ani czynność prawna, ani przepis ustawy, ani orzeczenie sądu bądź decyzja administracyjna. Po drugie, korzyść powinna mieć wartość majątkową, możliwą do określenia w pieniądzu. Po trzecie, korzyść powinna być uzyskana kosztem innej osoby, co oznacza, że konieczne jest istnienie powiązania między wzbogaceniem po jednej stronie, a zubożeniem po drugiej stronie. Jednocześnie szczególnym rodzajem bezpodstawnego wzbogacenia jest tzw. świadczenie nienależne, o którym mowa w art. 410 k.c. Mianowicie świadczenie jest nienależne w sytuacjach przewidzianych w art. 410 § 2 k.c., w tym także, gdy czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna oraz nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Przede wszystkim sytuacje kwalifikowane jako świadczenie nienależne zakładają uzyskanie korzyści majątkowej w konsekwencji świadczenia, a więc zachowania zmierzającego do wykonania zobowiązania. Na kanwie powyższych rozważań Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, iż wobec faktu że wypłacone pozwanym świadczenie na podstawie nieważnej umowy kredytowej wynosiło 603.184,40 złotych, (okoliczność niesporna, opinia biegłego k. 849) zaś pozwani uiścili na rzecz powoda łącznie kwotę 339.972,22 złotych (opinia biegłego k. 853), to stronie powodowej powinna zostać zapłacona przez powanych należna różnica pomiędzy tymi kwotami w wysokości 263.212,18 złotych. W konsekwencji Sąd zasądził od pozwanych J. B. i Z. B. na rzecz powoda Banku (...) S.A. z siedzibą w G., kwotę 263.212,18 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 04 lutego 2022 roku do dnia zapłaty z zastrzeżeniem, iż zapłata należności przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego do wysokości dokonanej zapłaty. Jak wynika z zeznań stron, pomiędzy stronami obwiązuje rozdzielność majątkowa, którą strony podpisały przed podpisaniem umowy kredytowej (k.1387), zatem pozwani odpowiadają za zwrot dotychczas niespłaconego kapitału in solidum. O odsetkach od zasądzonej kwoty należności głównej Sąd orzekł zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c., uznając, przy uwzględnieniu treści art. 455 k.c., że w przypadku świadczenia nienależnego obowiązany do jego zwrotu pozostaje w opóźnieniu dopiero, gdy nie spełni świadczenia po wezwaniu ( wyrok Sądu Najwyższego z 22 marca 2001 r. sygn. akt V CKN 769/00; z 29 maja 2015 r., sygn. VI ACa 1020/14). Odsetki za opóźnienie od zasądzonych kwot należą się w ocenie Sądu od dnia doręczenia pozwanym zmiany powództwa dokonanego pismem z dnia 27 września 2021 roku (k.1195), w którym powód sformułował żądanie zwrotu dotychczas niespłaconego kapitału oraz żądanie z tytułu bezumownego korzystania z kapitału. Odpis pisma został doręczony pełnomocnikowi pozwanych w dniu 27 stycznia 2022 roku (k.1366), po doliczeniu standardowego terminu 7 dni, pozwani pozostawali w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia, albowiem od tego czasu musieli sobie zdawać sprawę, iż Bank podniósł także roszczenie związane z bezpodstawnego wzbogacenia w oparciu o kwestionowaną przez siebie nieważność umowy w miejsce dotychczas dochodzonych roszczeń mających oparcie w przepisach umownych. Z tychże względów Sąd przyznał odsetki od pozwanych od dnia 04 lutego 2022 roku, oddalając żądanie odsetek w pozostałym zakresie, uznając, iż standardowy 7 dniowy termin na wezwanie dłużników do dobrowolnego spełnienia świadczenia jest cywilizowanym standardem który winien być respektowany także przy zmianie powództwa i sformułowaniu nowych roszczeń. Bez znaczenia pozostają tutaj ewentualne zarzuty Banku, iż powodowie doskonale zdawali sobie sprawę z konieczności rozliczenia się z kapitału z uwagi na trwające od 2018 roku postępowanie, albowiem do dokonanej zmiany powództwa, powód konsekwentnie negował możliwość stwierdzenia nieważności umowy dochodząc swoich roszczeń tylko i wyłącznie na podstawie umowy a nie na wypadek stwierdzenia nieważności umowy, zatem opóźnienie w jakim mogliby znajdować się pozwani odnosiłoby się tylko i wyłącznie do opóźnienia umownego w sytuacji gdyby umowę kredytową Sąd uznał za ważną a nie do rozliczeń stron z związanych z nieważnością umowy. To zaś implikowało oddalenie powództwa w pozostałym zakresie, tj. w części odnoszącej się do odsetek, o czym orzeczono jak w pkt. 5 wyroku. Nadto zwrócić uwagę należy, iż oświadczeniem z dnia 13 stycznia 2022 r. (oświadczenie k. 1350) pozwani w sposób jednoznaczny wskazali brak woli na związanie jego postanowieniami abuzywnymi umowy, co należy potraktować jako brak ich zgody na kontynowanie umowy jeżeli bez postanowień abuzywnych nie może ona obowiązywać w całości. Jednocześnie, Sąd uznał, iż przyznanie powodowi odsetek za opóźnienie zgodnie z jego wnioskiem jest zwyczajnie niesprawiedliwe i niesłuszne zważywszy na zagwarantowaną ochronę konsumencką dla pozwanych wynikającą z dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 05 kwietnia 1993 roku. Odnosząc się do żądania powoda z żądania ewentualnego z tytułu bezumownego korzystania z kapitału, w ocenie Sądu jest ono w sposób oczywisty bezzasadne. Konsekwencje uznania postanowienia za niedozwolone określa wyczerpująco art.6 ust.1 dyrektywy 93/13/EWG. W ocenie Sądu, uregulowanie to nie przyznaje przedsiębiorcy prawa do żądania jakiegokolwiek wynagrodzenia z tytułu korzystania przez konsumenta z przedmiotu unieważnionej umowy. Przepis ten wymaga natomiast aby skutkiem zastosowania sankcji braku związania konsumenta postanowieniem niedozwolonym było przywrócenie konsumentowi pozycji prawnej i faktycznej, w jakiej znalazłby się gdyby postanowienie takie go nie wiązało. Gdyby bowiem unieważnienie umowy w wyniku zastosowaniem sankcji o której mowa w art.6 ust.1 Dyrektywy 93/13/EWG, skutkowało powstaniem po stronie przedsiębiorcy roszczenia o zapłatę wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału, wówczas konsument nie znalazłyby się w sytuacji prawnej i faktycznej o jakiej mowa w w/w przepisach. Przeciwnie, w takim przypadku konsument, który wykonał swoje prawa wynikające z dyrektywy, właśnie z powodu wykonania tychże praw poniósłby dodatkową szkodę, ponieważ zostałby uznany za podmiot uzyskujący bezprawną korzyść kosztem przedsiębiorcy. W ocenie Sądu cel ochronny dyrektywy i konieczność przywrócenia konsumentowi pozycji prawnej i faktycznej w jakiej znajdowałby się gdyby postanowienie niedozwolone go nie wiązało, całkowicie wyklucza możliwość uznania konsumenta za podmiot, który narusza interesy przedsiębiorcy i jest zobowiązany do wydania korzyści, które uzyskał realizując swoje prawa wynikające z dyrektywy 93/13/EWG. Koncepcja powoda z tytułu bezumownego korzystania przez konsumenta z kapitału udostępnionego wskutek stwierdzenia nieważności umowy, niweczyłaby w całości rezultat do którego osiągniecia zobowiązuje art.6 ust.1 Dyrektywy, będąc przy tym rażąco sprzeczną z podstawowymi założeniami ochrony udzielanej konsumentom, czyniąc tenże ochronę czysto iluzoryczną. Ponadto gdy po upadku umowy bank byłby uprawiony do żądania od konsumenta zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, za zatem zapłaty ekwiwalentu odsetek oraz innych opłat, obliczonych według własnych ustaleń banku oraz bliżej niesprecyzowanych wskaźników, wówczas za pozbawioną jakiekolwiek znaczenia należałoby uznać sankcję nieważności umowy, zakaz redukcji utrzymującej skuteczność oraz zakaz uzupełnienia umowy przez sąd, skoro i tak przedsiębiorca uzyskałby wynagrodzenie tylko tym razem nie na podstawie umowy a na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Zdaniem Sądu umożliwienie przedsiębiorcy domagania się wynagrodzenia za korzystanie z kapitału szeroko propagowane przez Banki, eliminowałoby całkowicie skutek odstraszający Dyrektywy, gdyby bowiem uznać, iż przedsiębiorcy przysługiwało roszczenia z tytułu korzystania z przedmiotu umowy przez konsumenta, w wypadku jej unieważnienia z powodu sprzeczności z przepisami dyrektywy, wówczas przedsiębiorca nie podnosiłby absolutnie żadnego ryzyka związanego ze stosowaniem niedozwolonych postanowień umownych, bowiem w przypadku stwierdzenia nieważności umowy, przedsiębiorca nadal osiągałby zysk, który mógłby być nawet wyższy niżby osiągnął w przypadku wykonywania umowy (z uwagi na odnoszenie żądania do oprocentowania kredytów złotówkowych oraz stawki WIBOR). Konsument który w umowach z przedsiębiorcą pozostaje zawsze słabsza stroną umowy, nie miałby żadnego interesu w dochodzeniu swoich praw wynikających z Dyrektywy, gdyby po ich realizacji miał następnie zostać zobowiązany do uiszczenia na rzecz banku wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Wynagrodzenie przy tym zostałoby ustalone według innych niż wynikające z wadliwej umowy, niedających się przewidzieć zasad potencjalnie jeszcze mniej korzystnych dla konsumenta, niż te na które pierwotnie wyraził zgodę. Opisywana koncepcja pozbawiałby zatem Dyrektywę ochronną wszelkiej skuteczności również dlatego, ze sprawiłaby iż w większości przypadków dla konsumenta korzystniejszym byłoby pozostanie związanym postanowieniem niedozwolonym, niż podważanie ważności umowy. To zaś implikowało oddalenie powództwa w pozostałym zakresie, o czym orzeczono jak w pkt. 5 wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., rozdzielając stosunkowo koszty procesu w pkt. 6 wyroku. W tym zakresie uznać należy pozwanych jako stronę, przegrywającą sprawę, a zatem obciąża ją obowiązek zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanego. Porównanie powyższych żądań pozwala na ustalenie, iż powód wygrał sprawę w 30%, zaś przegrał w 70%( sąd zasądził kwotę 263.212,18 złotych z żądanej kwoty 830.422,57 złotych). Na koszty poniesione przez powoda złożyła się kwota 55.317,14 złotych na którą złożyły się: opłata od pozwu – 41.522 złotych (k. 36, k.44), koszty zastępstwa pełnomocnika procesowego – 10.800 złotych obliczone na podstawie §2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22/10/2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, kwota 2.948,14 złotych tytułem zaliczki na wynagrodzenie biegłego, kwota 30 złotych tytułem opłaty od pisma zawierającego zmianę powództwa oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (k.208). Pozwani ponieśli koszty zastępstwa pełnomocnika procesowego – 10.800 złotych obliczone na podstawie §2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22/10/2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Odnosząc poniesione koszty do stosunku w jakim strony wygrały sprawę, pozwanych obciążają koszty w wysokości 19.840,14 złotych, natomiast powoda w wysokości 46.294 złotych. Zważywszy, że powód poniósł koszty w wysokości 55.317,14 złotych do zwrotu na jego rzecz od pozwanych pozostała kwota 9.023,14 złotych (19.840,14 zł -10.817 zł = 9.023,14 złotych), zastrzegając przy tym, iż zapłata należności przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego do wysokości dokonanej zapłaty, o czym orzeczono w pkt. 6 wyroku. Mając powyższe na względzie, orzeczono jak w wyroku.--- /-/ Sędzia SO Mariusz Solka ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) 3. (...) /-/ Sędzia SO Mariusz Solka
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.