k.c. i art. 385 2 k.c. w odniesieniu do nieuzgodnionych indywidualnie z konsumentem postanowień umowy, sankcją ich sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta jest niewiązanie go tym postanowieniami. Sankcją stwierdzenia, że dane postanowienie umowy jest „niedozwolonym postanowieniem” w rozumieniu art.
k.c. (z uwzględnieniem domniemań z art. 385 3 k.c.) jest brak związania tym postanowieniem w danym stosunku (w jego miejsce prawa i obowiązki stron kształtują przepisy dyspozytywne). Niezasadne okazały się twierdzenia powodów, jakoby umowa została zawarta z wykorzystaniem wzorca umownego i bez możliwości negocjowania jej treści. Z przedstawionych dokumentów obejmujących także oświadczenia powodów wynika, że umowa była negocjowana co do długości okresu kredytowania, co do warunków spłaty (raty równe) i co sposobu zabezpieczenia. Powodowie zawierając umowę kredytu denominowanego w walucie obcej, byli świadomi ryzyka wiążącego się ze zmianą kursów waluty. Przed zawarciem umowy byli poinformowani o ryzyku kursowym. Została im przedstawiona oferta kredytu w złotych polskich oraz w walutach obcych, przy czym ofertą kredytu złotówkowego nie byli zainteresowani. W chwili zawierania umowy powodowie mieli wyższe wykształcenie, posiadali majątek znacznie przekraczający wartość zaciąganego zobowiązania, a przede wszystkim posiadali doświadczenie na rynku usług kredytowych. Kredyt zaciągnięty u pozwanej miał im posłużyć do spłaty kredytów w innych bankach. Mieli oni więc pełen przegląd produktów kredytowych oferowanych przez banki i świadomie skorzystali z najatrakcyjniejszego dla nich kredytu denominowanego. W tych okolicznościach nie sposób przyjąć, że powodowie nie mieli świadomości ryzyka wynikającego z zawarcia umowy w walucie obcej, zwłaszcza że w umowie wprowadzono limit w walucie polskiej. Z umowy tej nie da się również wyprowadzić wniosku o ryzyku kursowym obciążającym wyłącznie powodów. Gdyby kurs franka szwajcarskiego spadł, a nie wzrósł w stosunku do złotego, to powodowie prawdopodobnie nie twierdziliby, że umowa jest nieważna lub że zawiera klauzule abuzywne. Ryzyko kursowe jest normalnym ryzykiem wynikającym z ważnej umowy i polega na znoszeniu przez obie strony ewentualnych niedogodności wynikających z wahań kursu waluty kredytu. Obecnie powodowie oceniają to ryzyko jako nadmiernie ich krzywdzące, tymczasem umowa stron trwać będzie jeszcze niemal 20 lat i nie sposób przewidzieć, czy powodowie nie staną się finalnie beneficjentami tego ryzyka. Obecna sytuacja powodów jest bez porównania korzystniejsza od sytuacji kredytobiorców „złotówkowych”, gdy chodzi o wysokość oprocentowania kredytu. Obie strony wywiązują się ze swoich obowiązków umownych, a raty kredytu spłacane przez powodów nie wzrosły i pozostają cały czas na zbliżonym poziomie. Powodowie nie skorzystali też z dobrodziejstwa tzw. ustawy antyspreadowej i świadomie nadal korzystają z usługi kantorowej świadczonej przez bank, polegającej na przeliczaniu raty kredytu po kursie ustalanym przez bank. Nie byli też zainteresowani skorzystaniem z możliwości przewalutowania kredytu. Powodowie zarzucając posłużenie się w umowie niedozwolonymi klauzulami umownymi (
k.c.) dotyczącymi waloryzacji wysokości zaciągniętego kredytu oraz wysokości rat spłaty do waluty obcej, odnosili się do treści art.
i 2 k.c., w myśl którego, postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Przed sądem cywilnym dokonywana jest kontrola poszczególnych zapisów umownych "in concreto" co oznacza, że jest dokonywana w odniesieniu do danego stosunku prawnego i nie może abstrahować od okoliczności rozpoznawanego przypadku. Każdorazowo należy ocenić, czy spełnione zostały przesłanki przewidziane w art.
Nawet wpis określonych postanowień umownych do rejestru klauzul niedozwolonych nie stanowi o ich wyłączeniu z obrotu prawnego i bezskuteczności lub nieważności z mocy prawa; ich ocena winna bowiem być dokonywana każdorazowo w odniesieniu do konkretnych postanowień umownych w danej sprawie, po wszechstronnej analizie całokształtu danego zobowiązania umownego stron oraz ryzyka, które zdecydowały się ponieść. Zagadnienie kontroli transparentnych postanowień dotyczących świadczeń głównych stron wiąże się z zagadnieniem wpływu ewentualnego ustalenia abuzywności niektórych klauzul umownych na ważność czynności prawnej. Na gruncie art.
k.c. i art. 385 2 k.c. w odniesieniu do nieuzgodnionych indywidualnie z konsumentem postanowień umowy, sankcją ich sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta jest niewiązanie go tym postanowieniami. Skutkiem stwierdzenia, że dane postanowienie umowy jest abuzywne, jest brak związania tym postanowieniem w danym stosunku (w jego miejsce prawa i obowiązku stron kształtują przepisy dyspozytywne). Bezskuteczność niedozwolonego postanowienia umownego nie powoduje nieważności czy bezskuteczności całej umowy (min. wyrok Sądu Najwyższego dnia 21 lutego 2013 r., I CSK 408/12), a strony są związane umową w pozostałym zakresie. To związanie ma miejsce i to niezależnie od tego, czy usprawiedliwiona byłaby hipoteza, iż bez postanowień dotkniętych bezskutecznością umowa nie byłaby zawarta. Regulacja klauzul abuzywnych nie zawiera odpowiednika z art. 58 § 3 k.c., a to oznacza, że zniweczenie skutku związania umową z powołaniem na jej nieważność wobec zastosowania nawet niedozwolonych postanowień umownych, nie może prowadzić do stwierdzenia nieważności umowy i w konsekwencji żądania zapłaty świadczenia spełnionego na rzecz pozwanego z nieważnej czynności prawnej. Powodowie nie wykazali, aby pozwana zastosowała niedozwolone klauzule umowne. Wątpliwości mogą budzić się na tle przeliczania kredytu według kursów CHF obowiązującego w banku, a konkretnie okoliczność, że kursy kupna i sprzedaży walut ustalał sam bank, nie określając precyzyjnie w umowie kryteriów i sposobu tego ustalania. Powodowie nie mogą jednak powoływać się na nieważność umowy, bowiem taka nie zachodzi. Swoje roszczenia powodowie mogliby zrealizować wyłącznie w zakresie nadpłaconych należności z tzw. spreadu za okres poprzedzający wejście w życie tzw. ustawy „antyspreadowej”. Nie ma natomiast podstaw, zwłaszcza w drodze dowolnie przyjętej przez powodów interpretacji umowy, jakoby umowa miała podlegać rozliczeniu jako kredyt złotówkowy z uwzględnieniem zasad oprocentowania przewidzianego dla kredytów walutowych. Po wejściu w życie tej ustawy i stworzeniu kredytobiorcom możliwości spłaty rat kredytu bezpośrednio w walucie obcej, w ogóle nie można już mówić o nieważności umowy, bowiem jej realizacja na dotychczasowych zasadach wynika wyłącznie z wyboru powodów. Klauzula waloryzacyjna nie należy do postanowień określających główne świadczenia stron, a jest jedynie postanowieniem, które w sposób pośredni jest z nimi związane poprzez wywieranie wpływu na wysokość świadczenia głównego. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). Zasadniczą funkcją tej klauzuli jest ustalenie i utrzymanie wartości świadczenia w czasie. Sam mechanizm przeliczania kredytu kursem waluty obcej nie jest postanowieniem niedozwolonym, a przeciwnie - nowelizacja do ustawy prawo bankowe z dnia 29 lipca 2011 r. utrzymała funkcjonujące na rynku kredyty denominowane lub indeksowane według określonych tam zasad, przy czym uregulowania wprowadzone przywołaną ustawą pozwalały wyeliminować z obrotu prawnego postanowienia umowne zawierające niejasne reguły co do umów zawierających zasady przeliczania należności kredytowych tak na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawieranych umów w części, która została spłacona. W przypadku umowy łączącej strony nie można też zarzucać jej pozorności. Powodowie nie przedstawiali na tą okoliczność żadnych dowodów, a pozwany bank wyjaśnił, że udzielając kredytu walutowego pozyskuje środki w walucie z rynku (np. poprzez depozyty) bądź na rynku międzybankowym (pożyczki międzybankowe, transakcje SWAP). W apelacji od tego wyroku powodowie domagali się jego zmiany przez zasądzenie od pozwanej solidarnie na ich rzecz kwoty 31.672,22 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu do dnia zapłaty ewentualnie w przypadku nieuwzględnienia zarzutu nieważności umowy kredytu - zasądzenia na ich rzecz kwoty 118.050,24, 78 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu, a ponadto zażądali zasądzenia na ich rzecz kosztów procesu. Na wypadek nieuwzględnienia zarzutu nieważności umowy powodowie wnieśli o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczność ustalenia wysokości nadpłaconej przez stronę powodową kredytu. W ramach żądania ewentualnego powodowie wnieśli o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, Apelacja oparta została na zarzutach: I) naruszenia prawa materialnego tj. 1) art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy prawo bankowe, a także w związku z art. 358 1 § 1 k.c. i art.
przez błędne przyjęcie, że zawarta pomiędzy stronami umowa jest ważna pomimo, iż nie określała kwoty kredytu udzielonego powodom, bo bank zastrzegł w treści umowy dodatkowe wynagrodzenie w postaci spreadu które nie jest przewidziane dla umowy kredytowej, a ponadto przez obciążenie umowy klauzulami niedozwolonymi w zakresie ustalenia wysokości kursu CHF/PLN przy wypłacie kredytu i jego spłacie; 2) art.
przez odmowę uznania, że zapisy § 1 umowy kredytu i § 2 pkt 4, § 5 pkt 5 postanowień ogólnych umowy kredytu nie zawierają niedozwolonych klauzul umownych; 3) art.
przez przyjęcie, że zawarta przez strony umowa była uzgodniona w sposób indywidualny, a cechy osobowości i doświadczenie finansowe powodów mają wpływ na ocenę abuzywności zapisów umowy; 4) art. 410 k.c. poprzez jego niezastosowanie i niezasądzenie od pozwanej na rzecz powodów dochodzonej kwoty jako świadczenia nienależnego uzyskanego przez pozwaną na skutek nieważności umowy, ewentualnie stosowania klauzul abuzywnych i przez to bezpodstawnie wzbogacającego stronę pozwaną; II) naruszenia prawa procesowego tj. 1) art. 278 § 1 k.p.c., art. 299 k.p.c. i 63 k.p.c. polegające na nieprzeprowadzeniu dowodów z przesłuchania w charakterze stron powodów, dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości oraz wystąpienia do Rzecznika Finansowego i Prezesa Ochrony Konkurencji i Konsumentów, podczas gdy przedmiot sprawy wymagał ustalenia, jak stwierdził sam Sąd „in concreto”, możliwości negocjacji treści umowy przez powodów, braku poinformowania powodów przez stronę pozwaną o mechanizmie waloryzacji kredytu i sposobie ustalania kursów CHF przez pozwany bank, udzieleniu mylnych informacji o ryzyku walutowym, a ponadto ustalenie wysokości nadpłaconego przez powód kredytu w sytuacji przyjęcia abuzywności zapisów umowy wymagało przeprowadzenia dowodu na okoliczność wysokości nadpłaconego przez powodów kredytu. Ponadto oddalenie wniosku o wystąpienie do Rzecznika Finansowego i Prezesa UOKiK opierało się na dowolnym ustaleniu przez Sąd, że poglądy innych podmiotów są Sądowi znane, bez wyraźnego wskazania, o czyje poglądy chodzi i jaka jest ich treść. 2) art. 233 § 1 k.p.c. przez zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, jak również dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia oceny dowodów, poczynienie przez sąd pierwszej instancji błędnych ustaleń faktycznych niemających oparcia w materiale dowodowymi w zakresie:
k.c.” W związku z powyższym Sąd Apelacyjny uznał, że rozstrzygnięcie sporu w tej sprawie wymaga skupienia się na omawianej wyżej kwestii. W rozpoznawanym przypadku strony zawarły umowę kredytu, w której zobowiązanie banku wyrażone zostało konkretną kwotą wyrażoną w frankach szwajcarskich (207.274 CHF) z jednoczesnym wskazaniem, że kwota ta „nie może przekroczyć wartości 428.000 zł”. W § 12 umowy przewidziane zostało, że kredyt będzie spłacany w złotych polskich. Z kolei w § 2 ust 4 „postanowień ogólnych” stanowiących integralną część umowy zapisano, że „kredyt zostanie wypłacony w złotych po przeliczeniu wypłacanej kwoty według kursu kupna waluty Kredytu obowiązującego w Banku na dwa dni robocze przed dniem wypłaty”. Przeliczenie miało nastąpić „zgodnie z Tabelą Kursów Banku”. W § 5 ust. 5 ww. postanowień ogólnych przewidziane zostało, że „Kredytobiorca dokonuje spłaty kredytu w złotych, w wysokości stanowiącej równowartość należnej i wynikającej z harmonogramu spłat kwoty waluty z zastosowaniem kursu sprzedaży walut według Tabeli z godz. 9.00, obowiązującej na dwa dni robocze przed terminem wymagalności spłaty, określonej w Umowie”. Z powyższego wynika, że z woli stron kredyt miał zostać wypłacony w złotych polskich, a określenie górnej granicy wypłaty w złotych polskich oznaczało, że w istocie kwota ta nie była jeszcze skonkretyzowana i była zależna od kursu franka szwajcarskiego, aktualnego na dzień wypłaty. Wysokość rat w których kredyt miał być spłacany, również nie była konkretnie określona w złotych polskich, lecz zależała od kursu franka szwajcarskiego ustalanego przez bank, zatem nie wiadomo było, jaka kwota wyrażona w złotych pozostała kredytobiorcy do spłaty. Taka konstrukcja kredytu odpowiada definicji kredytu denominowanego, czyli kredytu, w którym w umowie kredytowej określona jest jego wysokość wyrażona w walucie obcej, jednak nie wiadomo jeszcze, jakiej wartości ona odpowiada w przeliczeniu na walutę krajową. Kluczowym zagadnieniem w tej sprawie była zatem ocena postanowień łączącej strony umowy kredytowej, określających sposób ustalania kursu franka szwajcarskiego, pod kątem zgodności tych postanowień z zasadami współżycia społecznego i z przepisami prawa zakreślającymi granice swobody kontraktowania w obrocie konsumenckim, przy uwzględnieniu norm zawartych w art.
k.c. Przypomnieć w tym miejscu wypada, że możliwość uznania postanowień umownych za klauzule niedozwolone, w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron, które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W aktualnym orzecznictwie pojęcie „głównych świadczeń stron" nie budzi już kontrowersji i pomimo wątpliwości podnoszonych we wcześniejszym orzecznictwie, obecnie powszechnie przyjmuje się, że klauzule przeliczeniowe zastrzeżone w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej określają główne świadczenie kredytobiorcy. Taki też pogląd wyraził TSUE w wyroku z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44 oraz Sąd Najwyższy w wyrokach z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 415/22. Z całą pewnością postanowienia umowne dotyczące sposobu ustalania kursu franka nie zostały z powodami uzgodnione indywidualnie i nie mieli oni na nie rzeczywistego wpływu, skoro przejęte zostały z wzorca umowy zaproponowanego im przez kredytodawcę. Spełniona zatem została jedna z przesłanek określonych w art.
Wykładnia przywołanego przepisu w omawianym kontekście i w powiązaniu z art. 69 prawa bankowego nie budzi już wątpliwości w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego (np. wyroki Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Sąd Apelacyjny podzielając argumentację strony powodowej i przywołane poglądy judykatury, uznał, że omawiane sformułowania umowne, odsyłające do tabeli kursów walut ustalanej przez bank w sposób jednostronny, bez wskazania jasnych kryteriów, stanowią niedozwolone klauzule umowne, które zgodnie z dyspozycją art.
k.c. nie wiążą powodów jako konsumentów. Stosując do przeliczenia waluty tworzoną przez siebie tabelę kursów walut bank narzucił swojemu dłużnikowi sposób ustalenia wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość zobowiązania kredytowego powoda, rażąco naruszając równorzędność stron umowy, przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Uprawnienie przyznane sobie przez bank do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzenie wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Powyższych wniosków wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności takich postanowień, nie może wzruszyć kontrola indywidualna dokonana w realiach konkretnej sprawy. W tej sytuacji, abuzywnego charakteru omawianych klauzul nie wyłączyłoby nawet stwierdzenie, że zastosowane przez bank kursy kupna walut nie odbiegały od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ani nawet ustalenie, że ogólny koszt kredytu udzielonego na warunkach przewidzianych w umowie nie odbiegał od kosztów kredytu w tożsamej wysokości, który udzielony byłby według warunków przewidzianych dla kredytów złotówkowych. Spełniona zatem została również przesłanka uznania postanowień umownych za abuzywne, odwołująca się do zgodności z dobrymi obyczajami i naruszenia interesów konsumenta. Nie uszło uwadze Sądu Apelacyjnego, że strony zmieniły postanowienia umowy kredytowej aneksem sporządzonym w dniu 15 września 2011 r., a podpisanym przez pozwanych w dniu 22 września 2011 r., w którym wskazane zostały kryteria ustalania kursu kupna i sprzedaży walut „w oparciu o bieżące kwotowania rynkowych kursów walut na rynku międzybankowym” z wyjaśnieniem, że chodzi o kurs średni z oznaczeniem wysokości tzw. spreadu. Strony postanowiły również, że kredytobiorcy są uprawnieni do spłaty kredytu w walucie kredytu lub w złotych polskich. Postanowienia zawarte w ww. aneksie do umowy kredytowej nie doprowadziły jednak do eliminacji skutków abuzywności postanowień określających sposób ustalania kursu franka. Pomijając już kwestię oceny, czy odesłanie do średnich kursów na rynku międzybankowym jest dostatecznie jasnym uregulowaniem, wskazać należy na aprobowane w judykaturze stanowisko, wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, zgodnie z którym, „oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
W uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy przeprowadził bardzo wnikliwą analizę problemu opierając się na wykładni „prounijnej” z uwzględnieniem orzecznictwa TSUE. Powtarzanie całej argumentacji przedstawionej przez Sąd Najwyższy nie jest konieczne i wydaje się zasadne poprzestanie na przedstawieniu ogólnego wniosku, że niemożliwe jest sanowanie niedozwolonego postanowienia umownego w drodze umowy, „na której istotną treść konsument nie wywarł rzeczywistego wpływu”. Zdaniem tego Sądu, następcza zgoda konsumenta „musi być jednoznacznie, wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na sanowanie wadliwego postanowienia. Wyrażenie zgody na zmianę umowy przez wyeliminowanie niedozwolonego postanowienia (zastąpienie go innym, uzupełnienie itp.) - choćby zmiana ta była indywidualnie uzgodniona - nie może być traktowane samo przez się jako wyraz woli sanowania wadliwego postanowienia ze skutkiem ex tunc”. Sąd Najwyższy słusznie też wskazał, że za poglądem, iż ocena abuzywnego charakteru postanowienia nie może uwzględniać okoliczności powstałych po zawarciu umowy - w tym także sposobu stosowania postanowienia umowy w praktyce - przemawiają także ogólne zasady dotyczące kontroli zgodności treści umowy z wymaganiami słuszności kontraktowej, gdyż zarówno na gruncie art. 353 1 i art. 58 § 2, jak i art. 388 k.c. w doktrynie przeważa pogląd, że decydujące znaczenie w ramach tej kontroli mają okoliczności istniejące w chwili zawarcia umowy. Reasumując stwierdzić należy, że abuzywnego charakteru klauzulom określającym sposób ustalania kursu franka szwajcarskiego nie odbiera ani nowelizacja prawa bankowego (tzw. ustawa „antyspreadowa”), ani fakt zawarcia i treść aneksów do umowy, ani wreszcie fakt wieloletniego wykonywania umowy przez powodów, ponieważ żadne z tych zdarzeń nie odniosło skutku wstecznego i nie może być też postrzegane w kategoriach nowacji stosunku zobowiązaniowego powstałego wskutek zawarcia umowy kredytu. Poza tym, zawarcie przez strony aneksu do umowy nie było przejawem dążenia powodów do utrzymania umowy i sanowania jej niedopuszczalnych postanowień, lecz zmierzały jedynie do poprawy ich sytuacji przy wykonywaniu umowy. Rozważania powyższej kwestii skłaniają jednak do refleksji nad wnioskami Sądu pierwszej instancji, który skupił się na okolicznościach towarzyszących zawarciu umowy kredytowej w pierwotnej wersji, wskazując, że umowa ta była negocjowana co do długości okresu kredytowania, co do warunków spłaty (raty równe) i co sposobu zabezpieczenia. Sąd wskazał też, że zawierając umowę kredytu, powodowie byli świadomi ryzyka wiążącego się ze zmianą kursów waluty i przed zawarciem umowy byli poinformowani o ryzyku kursowym. Sąd ustalił też, że powodom została przedstawiona oferta kredytu w złotych polskich oraz w walutach obcych, przy czym zaciągnięciem kredytu złotówkowego nie byli zainteresowani. Za istotne Sąd uznał również to, że w chwili zawierania umowy powodowie mieli wyższe wykształcenie, posiadali majątek znacznie przekraczający wartość zaciąganego zobowiązania, a przede wszystkim posiadali doświadczenie na rynku usług kredytowych, skoro zaciągnęli wcześniej kredyty w innych bankach. Sąd Apelacyjny nie neguje ustaleń Sądu pierwszej instancji i prawidłowości przedstawionego sposobu rozumowania, wskazującego na potrzebę dokonywania kontroli postanowień umowy również „in concreto", czyli w odniesieniu do danego stosunku prawnego, z uwzględnieniem okoliczności rozpoznawanego przypadku. Wskazane przez Sąd okoliczności są jednak irrelewantne dla oceny takich postanowień umownych, które już po dokonaniu kontroli „in abstracto” pozwalają na jednoznaczny wniosek, że spełnione zostały przesłanki przewidziane w art.
Nawet bowiem założenie, że powodowie mogli, przynajmniej teoretycznie, przewidzieć skutki zawarcia umowy w postaci niekorzystnych dla nich wahań kursu franka i mogli zdecydować nie tylko o walucie ale i czasie związania umową, nie zmienia oceny, że nie mieli oni żadnego wpływu na to, w jaki sposób bank będzie ustalał kurs franka. Bez znaczenia w tej kwestii jest posiadanie przez konsumentów wyższego wykształcenia i majątku oraz fakt zaciągania innych kredytów, gdyż okoliczności te pozostają bez jakiegokolwiek wpływu na realną możliwość wyeliminowania z wzorca umowy postanowień abuzywnych i wątpliwy jest również wpływ tych czynników na dokonanie właściwego wyboru oferowanego przez bank produktu finansowego. W wyrokach z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 i z 27 listopada 2019 r., II CSK 438/18, Sąd Najwyższy trafnie stwierdził, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy, w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny w tym zakresie określany jest nawet jako „ponadstandardowy", mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Sąd pierwszej instancji wywodził, że bank dopełnił tego obowiązku, ponieważ powodowie zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu we frankach oraz podpisali oświadczenie, że jest im znane ryzyko kursowe związane z wahaniem kursu waluty, do której jest „indeksowany” kredyt i że są świadomi tego, że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość ich zobowiązań wobec kredytodawcy. Niemniej jednak, decyzja powodów o zaciągnięciu takiego kredytu, czy treść złożonych przez nich oświadczeń odnoszących się do ryzyka kursowego nie mogła zostać uznana za wystarczającą dla przyjęcia, że bank należycie wypełnił obowiązek informacyjny. Zakres przekazanych powodom informacji nie obrazował bowiem skali możliwego wzrostu kursu franka, a tym samym nie uświadamiał im granic potencjalnego wzrostu zadłużenia, zwłaszcza jeśli zestawić te informacje z przekonaniem powodów o stabilności tego kursu. Świadomości tego, jak wzrośnie kurs franka, nie miał też zapewne pozwany bank, a to oznacza, że proponowanie konsumentowi zawarcia na takich warunkach umowy nie wypełnia nie tylko ponadstandardowych, ale nawet podstawowych obowiązków informacyjnych. Ponadto, brak określenia granic potencjalnego wzrostu kursu franka, oceniany przez pryzmat stanu z dnia zawarcia umowy, wyklucza przyjęcie, że powodowie byli świadomi i godzili się na parokrotny wzrost zadłużenia kredytowego, mogący doprowadzić ich nawet do stanu niewypłacalności. Ważąc na powyższe konkluzje, Sąd Apelacyjny stwierdził, że zasadne okazały się zarzuty apelacji skierowane przeciwko przyjęciu przez Sąd Okręgowy, że nie doszło do rażącego naruszenia interesów powodów jako konsumentów i że warunki umowy były uczciwe. Zagadnienie kontroli postanowień umowy kredytu pod kątem ich ewentualnej abuzywności wiąże się nierozerwalnie z zagadnieniem wpływu stwierdzenia abuzywności niektórych klauzul umownych na moc wiążącą umowy, a w szczególności na ważność umowy w całości lub w kwestionowanej części. W kwestii skutków usunięcia z umowy klauzuli abuzywnej wielokrotnie wypowiadał się Sąd Najwyższy, uznając zgodnie, że konsekwencją stwierdzenia, iż dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385
k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty. Podstawy takiej nie stanowi w szczególności art. 358§2 k.c., ponieważ nie obowiązywał on w chwili zawierania przez strony umowy, poza tym nie może on znaleźć zastosowania na zasadzie analogii. Co więcej, zgodnie z art. 358 §1 k.c., przepis ten znajduje zastosowanie do zobowiązań, których przedmiotem jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. Zarówno pozwany, jak i powód zobowiązani byli co do zasady spełnić świadczenie w walucie polskiej. Luki powstałej po wyeliminowaniu z umowy klauzul waloryzacyjnych nie może też wypełnić norma art. 69 ust. 3 Prawa bankowego uprawniająca kredytobiorcę do spłaty kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej, w tej walucie, ponieważ także ten przepis wszedł w życie po zawarciu przez strony umowy kredytu. Jedną z fundamentalnych zasad prawa cywilnego jest zasada stosowania prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej. Ocena, a tym bardziej ingerencja w ten stosunek prawny w oparciu o przepis prawa materialnego, wprowadzony do porządku prawnego później, jako godząca w tę zasadę byłaby niedopuszczalna. Nie sposób także w realiach tej sprawy przyjąć do rozliczeń stron kursu średniego NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c., ponieważ kurs taki nie był zwyczajowo przyjmowany w praktyce bankowej w umowach kredytu indeksowanego albo denominowanego do waluty obcej. Zwyczaj taki nie wykształcił się, a przeciwnie - banki powszechnie w tego typu umowach stosowały własne tabele kursowe. Wykluczenie analogii, co czyniło też niedopuszczalnym zastosowanie kursu średniego NBP w oparciu o art. 41 Prawa wekslowego. Nie zachodziła więc możliwość wypełnienia powstałej po wyeliminowaniu z umowy postanowień abuzywnych luki ani przepisem dyspozytywnym, ani na zasadzie analogii, czy na podstawie zwyczaju. Akceptując zaprezentowaną wyżej linię orzeczniczą i uznając moc wiążącą interpretacji przepisów „unijnych” przez TSUE, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że wobec jednoznacznego stanowiska powodów, którzy sprzeciwili się „utrzymaniu w umowie” nieuczciwych warunków określających zasady określania kursu franka szwajcarskiego, przy jednoczesnym braku podstaw prawnych do zastąpienia nieuczciwych warunków umownych rozwiązaniami wynikającymi z obowiązujących przepisów prawa, koniecznym stało się uwzględnienie wniosku powodów o „unieważnienie” całej umowy, które w rozpoznawanej sprawie musi przybrać postać ustalenia „przesłankowo”, że nie istnieje stosunek prawny łączący strony, a wynikający z umowy kredytu, która nie wiąże powodów od samego początku. Usunięcie z umowy niedozwolonej klauzuli indeksacyjnej ze skutkiem ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego, co z kolei nie pozwala obliczyć sumy, jaką powodowie zobowiązani są zwrócić bankowi z tytułu kredytu. W konsekwencji skutki niezwiązania powodów umową kredytu pozbawioną jej elementu koniecznego musiały zostać zrównane ze skutkami nieważności czynności prawnej. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, „ (…) po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością)”. Konsekwencją uznania za nieważną umowy będącej źródłem zobowiązania musi być zastosowanie przepisu art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i przyjęcie, że świadczenia spełnione w ramach wykonania tej umowy są świadczeniami nienależnymi, które podlegają zwrotowi przy zastosowaniu przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Na kanwie omawianego zagadnienia w judykaturze ukształtował się aprobowany w praktyce sądów powszechnych pogląd zasadzający się na tzw. „teorii dwóch kondykcji” w odróżnieniu od tzw. „teorii salda”. Jak wywiódł Sąd Najwyższy, „stronie, która w wykonaniu umowy kredytu dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu” (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20). Pogląd taki został uprzednio wyrażony również w wyroku Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.