← Polska

IX Ca 783/22

Sygn. akt IX Ca 783/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 października 2022 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie IX Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Krystyna Skiepko Pro

2 k.p.c. Od wyroku Sądu I instancji apelację wniósł powód, zaskarżając go w całości i zarzucając:

  1. Naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci: 1) art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że powodowi nie przysługuje roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie przez pozwanego z kapitału, podczas gdy art. 405 k.c., do którego odsyła art. 410 k.c., nakazuje zwrot wartości świadczenia (tu korzyści osiągniętej przez pozwanego), a więc w wypadku nieważności Umowy kredytu, pozwany ma zwrócić powodowi wartość jego świadczenia, tj. zwrócić kapitał wypłaconego kredytu w PLN, a także wartość świadczenia powoda, które to świadczenie polegało na czasowym odpłatnym udostępnieniu kapitału do korzystania przez pozwanego i powstrzymania się przez powoda od żądania zwrotu tego kapitału przez umówiony czas; 2) art. 120 § 1 k.c. poprzez uznanie, że roszczenie powoda należy uznać za przedawnione, podczas gdy roszczenie to nie uległo przedawnieniu, jako że bieg terminu przedawnienia roszczeń powoda rozpoczął się dopiero z chwilą prawomocnego wyroku sądu stwierdzającego nieważność umowy kredytowej, a nie - jak błędnie wskazał Sąd I instancji - od dowiedzenia się o podjęciu przez kredytobiorców czynności zmierzających do uznania umowy za nieważną.
  2. Naruszenie przepisów postępowania cywilnego mające istotny wpływ na wynik sprawy, w postaci: 1) art. 235 1 § 1 k.p.c. i art. 233 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c., poprzez bezpodstawne oddalenie wniosku dowodowego powoda o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych, który dotyczył faktów (okoliczności) mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy i niewątpliwie wymagających wiadomości specjalnych oraz był możliwy do przeprowadzenia. Powód wniósł o:
  3. o zmianę wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz o zasadzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, za obie instancje, ewentualnie w razie uznania, że Sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy, wniósł
  4. o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach procesu za obie instancje. W odpowiedzi na apelację pozwani wnieśli o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od powoda na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, tj. kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu. Kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku wykazała, że jest on prawidłowy, a podniesione w apelacji zarzuty nie mogą skutkować zmianą rozstrzygnięcia we wskazanym w apelacji kierunku. Sąd Okręgowy w całości podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu I instancji, jak również ostateczną konstatację, że powództwo należało oddalić. Nie mniej jednak, w ocenie Sądu Okręgowego, nie wszystkie argumenty natury prawnej, jakie wskazał Sąd Rejonowy, są trafne. Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska Sądu Rejonowego odnośnie do przedawnienia dochodzonego pozwem roszczenia i tylko w tym zakresie zasadny okazał się zarzut naruszenia prawa materialnego. Niemniej jednak nie miało to i tak wpływu na ostateczne rozstrzygnięcie – w sytuacji uznania braku zasadności roszczenia dochodzonego pozwem sam fakt, iż nie jest ono przedawnione niczego w sytuacji powoda nie zmieniał. Rację ma Sąd Rejonowy gdy zauważa, że przedstawiony w pozwie na zasadzie analogii przykład zwrotu świadczeń w przypadku nieważności umowy najmu mieszkania, czy odwołanie do sytuacji kradzieży pieniędzy z konta i czasowego niedochodzenia zwrotu tych kwot od złodzieja, nie potwierdzają zasadności objętego pozwem żądania. Rację ma również tenże Sąd gdy stwierdza, że w okolicznościach niniejszej sprawy, uznanie zasadności żądania zapłaty wynagrodzenia - w oparciu o art. 405 k.c. w zw. z art. 410 §

§ 2k.c.

- za kapitał pozostawiony pozwanym do dyspozycji w czasie trwania nieważnej umowy, godziłoby w cel przepisów dyrektywy Rady 93/13/EWG, której transpozycja do prawa krajowego skutkowała wdrożeniem przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych (art. 385

nast. k.c. ). Poczynione przez Sąd I instancji w tym zakresie rozważania wymagają pewnego uzupełnienia. Zważyć bowiem należy, że w niniejszej sprawie nieważność umowy ma swoje źródło w niedozwolonych (abuzywnych) klauzulach umownych, których eliminacja skutkuje tym, że w pozostałym zakresie umowa nie może dalej obowiązywać (vide: załączony do pozwu wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 26.10.2020 r. w sprawie II Ca 2313/17 wraz z uzasadnieniem). Zgodnie z art. 385 1§ 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidulanie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Przepisy dotyczące niedozwolonych klauzul umownych (art. 385

nast. k.c. ) zostały wprowadzone do kodeksu cywilnego przez ustawę z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271), w celu transpozycji do prawa polskiego postanowień dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej: dyrektywa 93/13). Przepisy te stanowią istotny element systemu ochrony konsumenta przed wykorzystywaniem przez przedsiębiorców silniejszej pozycji kontraktowej, związanej z możliwością jednostronnego kształtowania treści wiążących strony postanowień, w celu zastrzegania klauzul niekorzystnych dla konsumenta (klauzul abuzywnych). Zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG „nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumentów, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W orzecznictwie TSUE podkreśla się, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 jest równoważny z krajowymi przepisami mającymi w ramach krajowego porządku prawnego charakter przepisów z zakresu porządku publicznego (wyrok z 30.05.2013, A. B. i d. (...) C-488/11, pkt 44). W orzecznictwie TSUE wykształcił się jednolity pogląd, że sądy krajowe mają obowiązek interpretacji prawa krajowego zgodnie z prawem UE. W wyroku z 26 października 2016, w sprawie C. (...), C-611/14, w tezie 32, Trybunał, zwrócił uwagę, że stosując prawo krajowe, a zwłaszcza przepisy uregulowania przyjętego specjalnie w celu wprowadzenia wymogów dyrektywy, sąd krajowy jest zobowiązany interpretować prawo krajowe w możliwie najszerszym zakresie w świetle brzmienia i celu danej dyrektywy, aby osiągnąć rezultat przez nią przewidziany, a co za tym idzie, aby zapewnić zgodność z art. 288 akapit trzeci TFUE (wyroki: z dnia 5.10.2004, P. i. in., od C-397/01 do C-403/01, pkt 113 i przytoczone tam orzecznictwo; z 19.04.2016 , DI, C-441/14, pkt 31). Podobnie w wyroku z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie K., C-26/13, w tezie

  1. i
  2. Trybunał wskazał, że należy przypomnieć, że podczas stosowania przepisów prawa wewnętrznego sąd krajowy, który rozpoznaje spór zawisły wyłącznie pomiędzy jednostkami, jest zobowiązany uwzględnić całość przepisów prawa krajowego i interpretować je tak dalece, jak to możliwe, w świetle treści oraz zamierzeń danej dyrektywy, aby uzyskać rozstrzygnięcie zgodne z wyznaczonym w niej celem (zob. w szczególności wyrok OSA, C-351/12, pkt 44). Powyższa zasada wykładni prawa krajowego ma pewne granice. Spoczywający na sądzie krajowym obowiązek odniesienia się do treści dyrektywy przy dokonywaniu wykładni i stosowaniu odpowiednich przepisów prawa krajowego jest bowiem ograniczony przez ogólne zasady prawa i nie może służyć jako podstawa dla dokonywania wykładni prawa krajowego contra legem (zob. w szczególności wyrok OSA C-351/12, pkt 45). Trzeba przy tym pamiętać, że ochrona praw konsumentów w prawie UE ma swoje traktatowe źródło: Dążąc do popierania interesów konsumentów i zapewnienia wysokiego poziomu ochrony konsumentów, Unia przyczynia się do ochrony zdrowia, bezpieczeństwa i interesów gospodarczych konsumentów, jak również wspierania ich prawa do informacji, edukacji i organizowania się w celu zachowania ich interesów (art. 169 ust. TFUE). W orzecznictwie TSUE zwraca się uwagę na potrzebę zapewnienia wysokiego poziomu ochrony konsumentów (vide: wyrok z 31.01.2013 r. w sprawie C-12/11 D. M. – teza 63., wyrok z 17.12.2015 r. w sprawie C-157/14 (...) teza 73) oraz konieczność przeciwdziałania pozbawieniu przepisów ich skuteczności (wyrok z 21.06.2017 w sprawie C-621/15 W. i in., wyrok z 15.12.2016 r. w sprawie C-667/15 N. L., wyrok z 9.11.2016 r. w sprawie C-149/15 W.). W art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 został określony długoterminowy cel dyrektywy polegający na zapobieganiu dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami. Celem dyrektywy 93/13 jest przyznanie konsumentom wysokiego poziomu ochrony. Prawodawca Unii wyraźnie wskazał w szczególności w art. 7 dyrektywy 93/13 w związku z motywem dwudziestym czwartym tego aktu, że organy władzy, w tym organy sądowe, muszą mieć do swojej dyspozycji stosowne i skuteczne środki umożliwiające położenie kresu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (wyrok z 25.11.2020, C-269/19 B. (...) B. pkt 37). Konsekwencje, jakie należy wyciągnąć ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku zawartego w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem muszą umożliwiać osiągnięcie dwóch celów. Po pierwsze, sąd powinien czuwać nad tym, aby możliwe było przywrócenie równości stron umowy, której istnienie zostało poddane w wątpliwość w wyniku stosowania nieuczciwego warunku wobec konsumenta. Po drugie, należy upewnić się, że przedsiębiorca zostanie zniechęcony do wprowadzania takich warunków w umowach oferowanych konsumentom (wyrok z 25.11.2020, C-269/19 B. (...) B. – teza 38). Zdaniem Sądu Okręgowego, w przypadku stwierdzenia nieważności umowy, trudno mówić o przywróceniu równości stron umowy, raczej należy wyeksponować, że w tej sytuacji chodzi o przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku abuzywnego postanowienia. Na taki cel wskazywał Trybunał w wyroku z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, G. N. i in., pkt
  3. Następnie Trybunał wyjaśnił, że obowiązek wyłączenia przez sąd krajowy nieuczciwego postanowienia umownego nakazującego zapłatę kwot, które okazują się nienależne, wiąże się co do zasady z odpowiednim skutkiem restytucyjnym dotyczącym tych kwot (pkt 62). Brak takiego skutku restytucyjnego jest w stanie podważyć skutek zniechęcający, jaki art. 6 ust. 1 w związku z art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 zamierzał powiązać ze stwierdzeniem nieuczciwego charakteru postanowień znajdujących się w umowach zawieranych z konsumentami przez przedsiębiorcę (pkt 63). Na gruncie postanowień dyrektywy 93/13 TSUE wielokrotnie wypowiadał się, że przepisy dyrektywy należy interpretować zgodnie z celem określonym w art.
  4. Dyrektywa ma charakter sankcyjny wobec przedsiębiorców stosujących niedozwolone klauzule umowne, a zatem rozstrzygnięcia sądów krajowych nie mogą opierać się na wykładni przepisów prawa krajowego niweczącej de facto określone w dyrektywie cele. Należy zatem przeciwdziałać wyeliminowaniu zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (wyroki: z dnia 14 czerwca 2012 r., B. E. de C., C‑618/10, pkt 69; z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C‑26/13, pkt 79). W okolicznościach niniejszej sprawy, stwierdzenie nieważności łączącej strony umowy otwierało drogę do wzajemnych rozliczeń w oparciu o art. 405 k.c. w zw. z art. 410 §

§ 2k.c.

Wzajemne rozliczenie stron w oparciu o art. 405 k.c. powinno prowadzić do przywrócenia równowagi stron naruszonej na skutek ukształtowania stosunku prawnego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i naruszający w rażącym stopniu interes konsumenta i mieć na celu wyeliminowanie wzbogacenia kosztem kontrahenta. W ocenie Sądu Okręgowego określone pozwem żądanie wykracza poza wzajemne rozliczenie stron w oparciu o art. 405 k.c. w zw. z art. 410 §

§ 2k.c.

Z treści pozwu wynika bowiem, iż powód domaga się zwrotu wzbogacenia pozwanych, będącego konsekwencją korzystania przez nich z nienależnej im usługi finansowej, w wysokości odpowiadającej średnim rynkowym kosztom kredytu złotowego zabezpieczonego hipotecznie, udzielonego na podobnych warunkach – co do wysokości i okresu kredytowania jak w nieważnej umowie – według formuły WIBOR + średnia marża banków dla takiego rodzaju kredytu obowiązująca na rynku w dacie udzielenie kredytu (vide: k. 4). Tymczasem to nie z winy pozwanych umowa została unieważniona, a udzielony im kredyt stał się świadczeniem nienależnym. Co więcej powód stara się ustalać poziom swojego zubożenia w następstwie stwierdzenia nieważności umowy w sposób na jaki pozwani nigdy nie wyrazili zgody. Domaga się bowiem zwrotu wzbogacenia pozwanych ustalonego jako koszty kredytu, które w ocenie powoda pozwani musieliby ponieść gdyby ubiegali się o kredyt złotówkowy. W ocenie Sądu Okręgowego w polskim porządku prawnym brak jest podstaw do uwzględnienia takiego stanowiska powoda. Powód źródeł wysokości swojego zubożenia poszukuje bowiem przy wykorzystaniu średnich rynkowych kosztów wynikających z umów, podczas gdy na zawarcie umowy na takich warunkach pozwani nigdy nie wyrazili zgody. Nie wiadomo, czy pozwani do takiej umowy by przystąpili, tym bardziej jeśli wziąć pod uwagę, że zdecydowali się na kredyt denominowany do CHF z uwagi na to, że został im przedstawiony przez bank jako kredyt korzystniejszy od kredytu złotówkowego. Powód – z wykorzystaniem przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu - domaga się od pozwanych zwrotu wzbogacenia do jakiego miało dojść po ich stronie w efekcie stwierdzenia nieważności umowy, podczas gdy w rzeczywistości domaga się on wynagrodzenia za usługę (postawienie kapitału do dyspozycji) mimo, że nie ma ono oparcia w łączącej strony umowie, a zgłoszone przez powoda żądanie wynagrodzenia łamie autonomię woli podmiotów prawa cywilnego, którym przysługuje kompetencja do samodzielnego określania treści stosunków zobowiązaniowych. Powód powołuje się na wyrok Sądu Najwyższego, wydany w sprawie V CSK 382/18, w którym Sąd Najwyższy stwierdza, że dotychczasowy dorobek TSUE jednoznacznie nie wyklucza żądania wynagrodzenia przez bank za korzystanie z kapitału przez konsumenta, bowiem nie odnosi się do szczegółowego unormowania reguł restytucyjnych mających zastosowanie w razie stwierdzenia nieważności (bezskuteczności) umowy. Nie przecząc słuszności powyższej tezy Sąd Okręgowy zgłoszone w niniejszej sprawie roszczenie uznał za bezzasadne. W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy zauważa, że choć TSUE jednoznacznie nie wykluczył żądania wynagrodzenia przez bank za korzystanie z kapitału przez konsumenta, to jednak dopuszczenie takiej możliwości zaprzeczyłoby w dużej mierze dotychczasowemu orzecznictwu Trybunału ukształtowanemu na tle dyrektywy 93/

  1. Stałoby to bowiem w opozycji do zamierzonego skutku odstraszającego, który ma z kolei na celu zwalczenie nieuczciwych warunków na co wskazuje art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/
  2. Ochrona, udzielona na skutek stwierdzenia abuzywności postanowień umownych i wdrożenia sankcji nieważności, nie może być umniejszona na skutek przyznania nie mającego źródła, ani w umowie, ani w przepisach obowiązującego prawa, wynagrodzenia i to na rzecz kontrahenta, którego działanie miało niedozwolony charakter. Słusznie przyjmuje się, że dyrektywa 93/13/EWG nie reguluje kwestii skutków upadku umowy, gdyż leży to w zakresie prawa krajowego (wyrok TSUE z 26.03.2019 r., C-70/17 i C-179/17, wyrok TSUE z 29.04.2021 r., C-19/20, pkt 83-90), nie oznacza to jednak że przepisy krajowe mogą być wykładane i stosowane w warunkach ograniczenia sankcyjnego celu dyrektywy. Innymi słowy, przepisy krajowe nie mogą niweczyć odstraszającej funkcji jaką pełnią chroniące konsumentów przepisy. W przeciwnym razie banki nie miałyby potrzeby zadbać o zgodność postanowień umowy z przepisami prawa, skoro mogłyby liczyć, że nawet dotknięte sankcją nieważności postanowienia zostaną zastąpione nowym, sztucznie wykreowanym przez Sąd stosunkiem, w którym ekonomiczny interes banku zostanie uwzględniony i tym samym poddany ochronie, mimo że to działanie banku ukształtowało pierwotny stosunek zobowiązaniowy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interes konsumenta, co w okolicznościach sprawy doprowadziło do nieważności całej umowy, wyłącznie wskutek jednostronnego działania powoda. Wydaje się, że w tym właśnie duchu wypowiedział się TSUE w wyroku z dnia 27 stycznia 2021 r. w sprawie C-229/19, w którym stwierdził, że przedsiębiorca, który jako sprzedawca nałożył na konsumenta warunek uznany przez sąd krajowy za nieuczciwy, a w konsekwencji bezskuteczny – w przypadku gdy umowa może dalej obowiązywać bez tego warunku – nie może dochodzić ustawowego odszkodowania przewidzianego w przepisie prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, który miałby zastosowanie w braku wspomnianego warunku. Takie uprawnienie przyczyniłoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one zostać uznane za bezskuteczne, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób zaspokojenie interesu owych przedsiębiorców (wyroki: z dnia 14 czerwca 2012 r., B. E. de C., C-618/10, EU:C:2012:349, pkt 69; z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C-26/13, EU:C:2014:282, pkt 79; z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C-70/17 i C-179/17, EU:C:2019:250, pkt 54; a także z dnia 3 marca 2020 r., G. del M. G., C-125/18, EU:C:2020:138, pkt 60). Formułując żądanie, powód powołuje się na okoliczność, że pozwani uzyskali korzyść w sensie ekonomicznym, polegającą na prawie do dysponowania wypłaconym im kapitałem w określonym czasie. Tymczasem w ocenie Sądu Okręgowego korzyść po stronie pozwanych, w rozumieniu art. 405 k.c., wyczerpuje zwrócona dotychczas przez nich kwota postawionego do ich dyspozycji kapitału. Art. 405 k.c. stanowi, że kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. W doktrynie wskazuje się, że potrzeba zwrotu równowartości korzyści aktualizuje się dopiero wówczas, gdy zwrot w naturze nie jest możliwy. Tymczasem w ocenie Sądu Okręgowego pozwani dokonali zwrotu w naturze wypłaconego na ich rzecz przez bank świadczenia, tak że nie są już wzbogaceni kosztem banku. Dodatkowo podnieść trzeba, że w doktrynie wskazuje się, że korzyść może być rozumiana jako uzyskane aktywa bądź zaoszczędzone pasywa. W tym przypadku „korzyść” należy rozumieć wyłącznie jako aktywa (postawiony do dyspozycji kapitał). Aby mówić o korzyści rozumianej jako zaoszczędzone wydatki, powód musiałby wykazać, że gdyby nie udostępnił pozwanym kapitału, wówczas pozwani zawarliby umowę kredytu na takich warunkach jakie uprawniałyby bank do żądania wynagrodzenia, którego dochodzi w niniejszej sprawie, a takiej okoliczności powód nie wykazał. Co więcej, stanowisko banków w sprawach o roszczenia z kredytów frankowych sprowadza się do tego, że konsumenci wybierali kredyty powiązane z CHF, bowiem uważali je za korzystniejsze od kredytów złotówkowych. Niejednokrotnie decyzja o wyborze kredytu powiązanego do CHF była podyktowana tym, że bank wskazywał na brak zdolności kredytowej do zaciągnięcia zobowiązania w złotówkach. Tym samym, postawienie kapitału do dyspozycji pozwanym na podstawie nieważnej umowy, jeśliby nawet rozpatrywać w kategorii „usługi”, samo w sobie nie zmniejsza po stronie kredytobiorcy pasywów. W związku z powyższym, z tytułu tak wyświadczonej „usługi”, po stronie pozwanych nie powstaje żadna korzyść, która podlegałaby rozliczeniu w oparciu o art. 405 k.c. w zw. z art. 410 §

§ 2k.c.

Zdaniem Sądu Okręgowego przyjęcie koncepcji, że korzyść kredytobiorców w rozumieniu art. 405 k.c. wykracza poza uzyskane aktywa (wypłacony kapitał) i obejmuje wynagrodzenie, jakie bank uzyskałby gdyby umowa została zawarta na określonych przez bank w pozwie warunkach, a zatem przy przyjęciu wyższego oprocentowania tj. według stawki WIBOR, aniżeli oprocentowania przewidzianego w pierwotnej umowie, według stawki LIBOR, jest nie do zaakceptowania. Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, że oparcie wynagrodzenia o odsetki ustalone na podstawie wskaźnika WIBOR oznaczałoby, że ponownie powód arbitralnie decydowałyby o wysokości ewentualnego wynagrodzenia za korzystanie z kredytu po stwierdzeniu nieważności umowy. Racje ma tenże Sąd gdy stwierdza, że żaden przepis prawa nie daje podstaw do ustalania tego wynagrodzenia w oparciu o stawkę WIBOR. Brak było zatem argumentów by niejako premiować bank i przyznać mu uprawnienie do ustalenia wynagrodzenia opartego o stawkę WIBOR, tym bardziej, że umowa okazała się nieważna na skutek niedozwolonych działań banku. Zapłata dochodzonego przez bank wynagrodzenia nie ma zatem oparcia ani w łączącej strony umowie, ani w żadnym bezwzględnie obowiązującym przepisie prawa. Takiej normatywnej podstawy żądania pozwu nie stanowi też art. 224 § 2 k.c., jak bowiem słusznie zauważył Sąd I instancji trudno zarzucać pozwanym, że dysponowali postawionym do ich dyspozycji kapitałem w złej wierze, trudno również rozciągać na okoliczności niniejszej sprawy skutki wytoczenia powództwa, o których mowa w tym przepisie, skoro to pozwani zainicjowali proces, w którym domagali się uznania postanowień umowy za niedozwolone. Nie mają również zastosowania per analogiam przepisy o zwrocie wzajemnych świadczeń w razie odstąpienia od umowy (art. 395 k.c. i 492 k.c.), bowiem brak jest jakiegokolwiek normatywnego odesłania do tych przepisów. Jedyną zatem podstawą prawną do czynienia przez strony wzajemnych rozliczeń w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy może być instytucja bezpodstawnego wzbogacenia i takie rozliczenie, wyczerpujące wzajemne roszczenia zostało już dokonane. Trzeba bowiem wyraźnie zaznaczyć, że w ocenie Sądu Okręgowego, tak jak powód nie jest uprawniony do żądania zapłaty z tytułu wynagrodzenia za „usługę” postawienia kapitału do dyspozycji w określonym czasie, tak samo brak jest podstawy prawnej do formułowania przez pozwanych żądania zapłaty na ich rzecz wynagrodzenia za pozostawienie do dyspozycji banku poszczególnych, spłaconych rat kredytu (które ostatecznie powód też musiał pozwanym zwrócić i to nie tylko kapitał, ale również odsetki i koszty kredytu, a zatem sumarycznie było to świadczenie o wyższej wartości niż zwrócony przez pozwanych kapitał). W związku z powyższym, słusznie Sąd I instancji stwierdził, że żądanie pozwu jest bezzasadne. Rację ma natomiast powód, gdy zarzuca Sądowi Rejonowemu naruszenie art. 120 § 1 k.c. W istocie bieg terminu przedawnienia ewentualnych roszczeń powoda rozpoczął się dopiero z chwilą prawomocnego wyroku sądu stwierdzającego nieważność umowy kredytowej, a nie - jak błędnie wskazał Sąd I instancji - od dowiedzenia się przez bank o podjęciu przez kredytobiorców czynności zmierzających do uznania umowy za nieważną. W związku z powyższym, na moment wniesienia pozwu, zgłoszone pozwem żądanie nie było przedawnione. Skoro bowiem pozwani mogli skutecznie domagać się zwrotu kapitału spłaconego wraz z odsetkami i kosztami kredytu dopiero od ww. rozstrzygnięcia Sądu, które analogicznie upoważniało powoda do żądania zwrotu udostępnionego kapitału w oparciu o art. 405 k.c. w zw. z art. 410 §

§ 2

k.c., to dopiero od tego momentu powód mógł obiektywnie rozważać dochodzenie roszczeń, o jakich mowa w niniejszym pozwie. Nie mniej jednak powyższa okoliczność nie ma praktycznego znaczenia, bowiem objęte pozwem żądanie jest nieuzasadnione co do zasady. Oddalając wniosek dowodowy powoda o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych Sąd I instancji nie naruszył art. 235 1 § 1 k.p.c. i art. 233 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c. Skoro bowiem żądanie pozwu było nieusprawiedliwione co do zasady, tym samym brak było podstaw do prowadzenia postępowania dowodowego nakierowanego na ustalenie wysokości tego roszczenia. Słusznie bowiem przyjął Sąd Rejonowy, że w tej sytuacji wniosek dowodowy dotyczył okoliczności nie mających dla wydania w niniejszej sprawie rozstrzygnięcia żadnego znaczenia. Na końcu niniejszych rozważań dodać jeszcze należy, że poza tym, iż sama zasada dochodzonego pozwem roszczenia nie spotkała się z akceptacją Sądu Okręgowego, to powództwo podlegało oddaleniu także z racji nie wykazania jego wysokości. Nie ulega bowiem wątpliwości, że dla wykazania wysokości dochodzonego pozwem roszczenia potrzebne by były wiadomości specjalne. Tymczasem nie uszło uwadze Sądu Okręgowego, że powód w apelacji ograniczył się jedynie do zarzutu naruszenia art. 235 1 § 1 k.p.c. i art. 233 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c. Nie tylko nie wniósł on o rozpoznanie postanowienia, którym Sąd Rejonowy jego wcześniejsze wnioski dowodowe oddalił (art. 380 k.p.c.), ale i nie sformułował w apelacji wniosku o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego przez Sąd II instancji. Wobec powyższego, na podstawie art. 385 k.p.c., w punkcie I wyroku, Sąd Okręgowy apelację oddalił jako bezzasadną uznając, że orzeczenie Sądu Rejonowego jest prawidłowe i brak podstaw do jego uchylenia, czy też zmiany. O kosztach procesu za instancję odwoławczą Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1, § 1 1, § 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokatów z dnia 22 października 2015 r., zasadzając od powoda na rzecz pozwanych kwotę 2.700 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się tego rozstrzygnięcia do dnia zapłaty – punkt II. wyroku. SSO Krystyna Skiepko

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.