k.c. Zgodnie z treścią art.
uznanie konkretnej klauzuli umownej za postanowienie niedozwolone wymaga stwierdzenia łącznego wystąpienia wszystkich wymienionych przesłanek, tj. by kontrolowane postanowienie umowy zawartej z konsumentem (lub wzorca umownego): ⚫ nie było postanowieniem uzgodnionym indywidualnie; ⚫ nie było postanowieniem w sposób jednoznaczny określającym główne świadczenia stron; ⚫ kształtowało prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy. Sąd Okręgowy wskazał, że powodowie w relacjach z pozwanym byli konsumentami. W ocenie Sądu Okręgowego postanowienia zakwestionowane przez powodów, tj. dotyczące waloryzacji kursem CHF udzielonego kredytu w polskich złotych, a zatem sposobu wypłaty kredytu i rozliczania wpłat dokonywanych na rzecz pozwanego tytułem spłaty zaciągniętego odnosiły się do świadczeń stanowiących świadczenie główne, które jednak nie zostały określone w sposób jednoznaczny. Sąd Okręgowy uznał, że postanowienia te dotyczą sposobu spełnienia przez pozwanego świadczenia w postaci wypłaty kwoty kredytu oraz sposobu spełniania przez kredytobiorców świadczenia w postaci spłaty rat kredytu. Bez tych zapisów strony nie mogłyby spełnić swych świadczeń głównych, zatem podstawowe cele umowy nie mogłyby być zrealizowane. Strony zawarły umowę kredytu w złotych polskich waloryzowanego do waluty obcej – franka szwajcarskiego. Kwestionowane przez powodów postanowienia zawierające odniesienia do waluty obcej charakteryzują tę umowę. Kwota udzielonego przez bank kredytu waloryzowana była kursem kupna waluty w CHF. Raty miały być spłacane w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej banku. Skoro zatem ustalono, że kurs określonej w umowie waluty decyduje o tym, jaka kwota kredytu podlega spłacie i jaką kwotę konsument ma spłacić łącznie (tj. kwota kredytu z oprocentowaniem), to zapisy te określają podstawowe świadczenia powodów wynikające z umowy. Również część III umowy dotyczy podstawowych świadczeń powodów wynikających z ww. umowy, bowiem dotyczy określania wysokości stawki oprocentowania, jakie mieli płacić powodowie za korzystanie z kwoty kredytu udostępnionej im przez pozwanego. W świetle powyższego świadczenia stron objęte ww. postanowieniami są przedmiotowo istotne dla umowy zawartej przez strony. Bez nich powodowie nie byliby w stanie określić swojego obowiązku, a tym bardziej go spełnić. Podzielić należy pogląd, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu. Odnosząc się do przesłanki niejednoznaczności postanowień dotyczących klauzul waloryzacyjnych, tj. postanowień umowy zawierających odniesienie do waluty obcej, Sąd Okręgowy wyjaśnił, że postanowienie jednoznaczne to nie tylko takie, które jest zrozumiałe pod względem gramatycznym, ale też takie, które zarazem jest przejrzyste pod względem konsekwencji ekonomicznych, jakie z niego wynikają, w szczególności w powiązaniu z innymi postanowieniami umownymi. Zdaniem Sądu Okręgowego postanowienia umowy zawierające odniesienie do franka szwajcarskiego nie są zrozumiałe pod względem ekonomicznym. Na podstawie umowy kredytu, powodowie nie mieli możliwości ustalenia jaką kwotę kredytu określonego w CHF rzeczywiście zaciągnęli oraz jaką kwotę kapitału w CHF będą musieli spłacić. Powodowie nie znali mechanizmu ustalania kursu CHF stosowanego do wyliczeń swojego zadłużenia, a tym samym nie mieli możliwości kontrolowania poprawności jego ustalania przez bank. Należy mieć na uwadze, że postanowienia umowy kredytu są tak ogólne, że powodowie nie są w stanie wyliczyć sobie wskazanych wyżej kwot w tak dokładny sposób, jak mógł to zrobić bank. W ten sposób została naruszona równowaga stron – bank miał pełną wiedzę jak wyliczyć kurs CHF i na jego podstawie kwotę zadłużenia w CHF i sam dokonywał tego wyliczenia. Nie przekazał natomiast tych informacji konsumentowi i w ten sposób konsument został pozbawiony możliwości samodzielnego wyliczenia kursu CHF i na jego podstawie kwoty zaciągniętego zadłużenia w CHF, jak również został pozbawiony możliwości skontrolowania poprawności wyliczeń dokonanych przez pozwanego. Zdaniem Sądu Okręgowego pozwany bank w umowie kredytowej faktycznie przyznał sobie prawo do przeliczenia zobowiązania powodów po kursie przez siebie określonym w tabeli kursowej banku i tym samym prawo do jednostronnego określenia pierwotnego zadłużenia (tj. kwoty kredytu w CHF) i jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego, stanowiącego różnicę pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej. Wskazane wyżej postanowienia umowne przyznają bowiem bankowi uprawnienie do wiążącego określania wysokości kursu sprzedaży i kupna franka szwajcarskiego bez precyzyjnych wytycznych, ram czy ograniczeń. Daje to pozwanemu dowolność w zakresie wyboru kryteriów i ich proporcji przy ustalaniu kursu CHF w Tabeli kursów walut Banku, a co za tym idzie, kształtowania wysokości zobowiązań powodów, których kredyt miał być waloryzowany kursem tej waluty. Skonstruowanie klauzuli waloryzacyjnej w ten sposób nie było zrozumiałe, dezorientowało powodów, którzy nie wiedzieli w jaki sposób doszło do przeliczania wartości ich zadłużenia na CHF (przy ustalaniu kwoty kredytu w CHF podlegającej spłacie) oraz na złotówki (przy ustalaniu wysokości poszczególnych rat), i czy zostało to dokonane prawidłowo. Przy tak skonstruowanym zapisie mieli bowiem tylko możliwość sprawdzenia matematycznej poprawności przeliczenia dokonanego przez bank, tj. przeliczenia przy użyciu narzuconego przez bank kursu. Powyższe godzi w równowagę stron, gdyż obie strony umowy powinny mieć takie same uprawnienia i możliwości dokonania oceny prawidłowości realizacji postanowień umowy. Konsument, jako strona umowy ekonomicznie słabsza i mniej fachowa, w szczególności powinien mieć zagwarantowaną możliwość skontrolowania postanowień umowy poprzez precyzyjne określenie mechanizmu waloryzacji oraz powinien mieć możliwość dokonania własnych obliczeń, aby mógł przygotować się do spłaty poszczególnych rat kredytu, a także, by mógł skontrolować bank, co do prawidłowości zastosowania mechanizmu waloryzacji każdej raty kredytu. Powyższe kwestie, dotyczące konieczności zapewnienia konsumentom możliwości kontroli nad wyliczeniami dokonywanymi przez bank, odnoszą się także co do spreadu walutowego (różnicy pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży waluty), jak i oprocentowania zmiennego. W ocenie Sądu, pozwany bank w znany tylko sobie sposób i w oparciu o znane jedynie sobie wskaźniki, przeliczniki i algorytmy, oraz ich proporcje obliczał wysokość raty kredytu w CHF, a następnie narzucał tenże wynik powodom, którzy w żaden sposób nie mogli zweryfikować poprawności działań banku. Postanowienia umowy kredytowej oraz regulaminu, na które wskazywali powodowie, były rażąco nieprzejrzyste pod względem konsekwencji ekonomicznych, jakie wiązały się z jej zawarciem. Powodowie pozostawali w niewiedzy co do tego, po jakim faktycznym kursie zostanie przeliczony ich kredyt, tj. jaką kwotę kredytu w CHF tak naprawdę zaciągną na podstawie zawartej umowy. Nie wiedzieli też, w jaki sposób będzie ustalana wysokość poszczególnych rat w złotych polskich, a także jak będzie wyglądało ich ostateczne zadłużenie do spłaty. Pracownicy banku nie wyjaśnili pełnego ryzyka związanego z wahaniem kursu franka, w szczególności faktycznego przełożenia podwyższenia tego kursu na całkowite saldo kredytu. W tym miejscu należy wyraźnie podkreślić, że dla oceny abuzywności nie ma żadnego znaczenia, czy ostatecznie kursy CHF ustalone (i zastosowane w przeliczeniach dotyczących ww. umowy kredytu) przez pozwanego były „rynkowe”, czy nie, ani też jak kształtowały się te kursy w porównaniu do średnich kursów NBP, w szczególności czy były korzystniejsze dla powodów niż średnie kursy NBP i kursy innych banków. Dla oceny abuzywności istotny jest bowiem moment zawierania umowy, bez znaczenia są zaś konsekwencje sposobu jej późniejszego wykonywania. Ewentualna ocena, że kursy pozwanego były korzystne w porównaniu do kursów stosowanych przez inne podmioty, nie zmienia faktu, że kursy te były powodom narzucone. Jednocześnie zaś wobec braku stosownych regulacji w umowie kredytu pozwany mógł je kształtować w sposób dowolny, tj. zarówno nie podlegający kontroli powodów co do poprawności wyliczenia, jak i zgodności z umową. Tej dowolności w stosunku do powodów nie zmieniałaby okoliczność, że pozwany posiadał swoje wewnętrzne regulacje dotyczące ustalania kursu i spreadu, skoro regulacje te nie stanowiły elementu umowy łączącej strony, ani nie były podane do wiadomości powodów w momencie zawierania umowy. Zmiana wysokości oprocentowania kredytu mogła nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji. Jednakże parametry te nie zostały precyzyjnie określone ani jakościowo, ani ilościowo i przy takim sformułowaniu, powodowie podobnie jak przy klauzulach waloryzacyjnych, w żaden sposób nie mogli zweryfikować działań pozwanego w tym zakresie, ani pod kątem prawidłowości, ani pod kątem zgodności z umową. Przy tak ogólnie wskazanych przesłankach pozwany mógł brać pod uwagę dowolnie wybrane przez siebie parametry finansowe rynku pieniężnego i kapitałowego, w dowolnie wybranych przez siebie proporcjach. To przekładało się na jednostronne, niczym nieograniczone prawo pozwanego do kształtowania wysokości wynagrodzenia za korzystanie z kredytu i stanowi wyraz naruszenia równowagi stron kontraktu. Tej dowolności w stosunku do konsumenta nie zmieniałaby okoliczność, że pozwany posiadał swoje wewnętrzne regulacje dotyczące ustalania stawki zmiennego oprocentowania, skoro regulacje te nie stanowiły elementu umowy łączącej strony, ani nie były podane do wiadomości powodów w momencie zawierania umowy. Nieprecyzyjne jest już odesłanie do „stopy referencyjnej dla danej waluty”. Wątpliwość może się tutaj mianowicie pojawić z tej przyczyny, że umowa odwołuje się do dwóch różnych walut: polskich złotych będących walutą, w której kredyt jest wypłacany i spłacany oraz franków szwajcarskich, w których wyrażone jest saldo kredytu. Katalog czynników pozwalających pozwanemu zmienić oprocentowanie kredytu został określony w taki sposób, że dokonanie zmiany oprocentowania było w rzeczywistości możliwe w każdym czasie. W istocie bowiem zmiana kursu akcji dowolnej spółki w dowolnym z krajów Unii Europejskiej lub Szwajcarii formalnie dawałaby pozwanemu podstawę do podjęcia decyzji o zmianie oprocentowania. Podsumowując, Sąd Okręgowy wskazał, że klauzula zmiennego oprocentowania została przez pozwanego skonstruowana w taki sposób, że w jej treść nie tylko jest nieprecyzyjna i niezrozumiała, ale przede wszystkim daje ona pozwanemu swobodne prawo decydowania o zmianie oprocentowania kredytu w dowolnym czasie, w dowolny sposób i o dowolną wartość. Sąd Okręgowy wskazał, że przesłanka braku indywidualnego uzgodnienia została również spełniona. Zgodnie z art.
za nieuzgodnione indywidualnie należy uznać te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Za nieuzgodnione indywidualnie trzeba uznać także takie postanowienia, które konsument wybrał spośród kilku zaproponowanych przez przedsiębiorcę, a zatem takie, które nie były przedmiotem negocjacji między stronami, czyli tzw. klauzule narzucone. Przeciwna kwalifikacja prowadziłaby do sytuacji, w której drogą takich alternatyw przedsiębiorca mógłby pozbawić konsumenta ochrony przewidzianej w treści przepisów art.
– art. 385 3 k.c. Dlatego też „rzeczywisty wpływ” konsumenta na treść postanowienia nie zachodzi, jeżeli jest ograniczony przez jego kontrahenta w ten sposób, że konsument dokonuje wyłącznie wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę. Istotne jest też, że okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Konieczne do tego byłoby wykazanie, że konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego. Przyjęcie natomiast takiego wpływu byłoby możliwe jedynie wówczas, gdyby konkretny zapis był z konsumentem negocjowany. Powyższe w szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Dokonanie oceny, czy dane postanowienie umowne było indywidualnie uzgodnione przez strony umowy wymagało zatem zbadania procedur obowiązujących w pozwanym banku i dotyczących procesu udzielania kredytów hipotecznych oraz przebiegu tego procesu w toku zawierania przedmiotowej umowy kredytu. Podkreślić przy tym należy, że ciężar udowodnienia indywidualnych uzgodnień spoczywał na tej stronie, która się na nie powoływała (art.
W związku z powyższym Sąd miał na uwadze, że podstawę zawarcia przedmiotowej umowy kredytu stanowiło wypełnienie i złożenie wniosku kredytowego sporządzonego na formularzu udostępnianym przez bank. Przedłożona do podpisu umowa stanowiła wzorzec umowny stosowany przez stronę pozwaną, który nie podlegał negocjacjom, ani zmianom. Postanowienia dotyczące przeliczenia kwoty zaciągniętego kredytu według kursu kupna CHF z tabeli kursowej, przeliczania rat kapitałowo-odsetkowych wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej, przesłanek zmiany oprocentowania zostały narzucone powodom. Ciężar udowodnienia indywidualnych uzgodnień spoczywa na tym, kto się na nie powołuje (art. 385
k.c., pozwalające uznać je za postanowienia niedozwolone, które nie wiążą konsumenta i nie wywierają skutków ex tunc, tj. już od momentu zawarcia umowy. Sąd Okręgowy wskazał, że postanowienia uznane za niedozwolone należy traktować jak nigdy nieistniejące. Co do zasady, jeżeli postanowienie uznane za niedozwolone nie określa głównego świadczenia, to zgodnie z art.
strony pozostają bezwzględnie związane umową w pozostałym zakresie, a dalsze trwanie umowy jest wówczas obiektywnie możliwe po wyłączeniu z niej postanowienia niedozwolonego. Odmienny skutek następuje w przypadku, gdy postanowienie niedozwolone określa główne świadczenia stron. Ze względu na brak minimalnego konsensu, cały stosunek prawny będzie musiał wówczas zostać uznany za nieistniejący. W takiej sytuacji utrzymanie umowy w mocy będzie obiektywnie niemożliwe. Klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu w związku z czym obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna. Sąd Okręgowy stwierdził, iż w niniejszej sprawie po uznaniu braku związania powodów ww. zakwestionowanymi postanowieniami, nie jest możliwe wykonywanie tej umowy, gdyż główne świadczenia stron zostały wyeliminowane - nie można ustalić jej minimalnej treści. Bez tych zapisów strony nie mogłyby spełnić swych świadczeń głównych, zatem podstawowe cele stron umowy nie mógłby być zrealizowane. Określona jest bowiem jedynie wysokość kwoty kredytu, która została wypłacona powodom, i to wyłącznie w złotych polskich, ale już nie we frankach szwajcarskich – co jest istotne z uwagi na rodzaj zawartej przez strony umowy, bo przekłada się wprost na wysokość zadłużenia kredytobiorców tj. co do kwoty kapitału podlegającej spłacie. Nie wiadomo natomiast jaką kwotę powodowie mają zwrócić bankowi. Ten ostatni aspekt wiąże się zarówno z brakiem wiedzy o tym, ile wynosi kapitał do zwrotu, gdyż w umowie kredytu wprost tego nie określono, jak i brakiem wiedzy o tym, ile kwotowo wynosi wynagrodzenie za korzystanie z kapitału w postaci oprocentowania kredytu oraz jak należy przeprowadzić waloryzację kursem CHF, na którą strony się umówiły. Nie jest możliwe również ustalanie zmiennego oprocentowania umowy. W umowie pozostawałby postanowienia co do wysokości stopy oprocentowania, lecz oprocentowanie umowne w takiej sytuacji przeistoczyło by się w stałe, co pozostawałoby w sprzeczności z § 6 umowy. Wykonywanie umowy byłoby też sprzeczne ze zgodnym zamiarem stron (art. 65 § 2 k.c.). Strony bowiem chciały zawrzeć umowę kredytu waloryzowanego z oprocentowaniem zmiennym, a nie umowę kredytu złotowego z oprocentowaniem stałym. Reasumując, dalsze wykonywanie umowy po eliminacji abuzywnych zapisów oznaczałoby, że strony związane były umową, której nie da się wykonywać, której zawrzeć nie chciały i do której zawarcia nigdy by nie doszło. Jakkolwiek Trybunał Sprawiedliwości dopuścił wyjątek od zasady przewidującej skutek w postaci bezskuteczności niedozwolonego postanowienia umownego, wskazując w pkt 85 wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r. (C-26/13, (...)), że: „Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w sytuacji takiej jak rozpatrywana w postępowaniu głównym, w której umowa zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem nie może dalej obowiązywać po wyłączeniu z niej nieuczciwego warunku, przepis ten nie sprzeciwia się uregulowaniu krajowemu, które pozwala sądowi krajowemu zaradzić skutkom nieważności tego warunku poprzez zastąpienie go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym”, to powyższy zabieg ma charakter wyjątku od zasady i nie może być rozumiany w sposób rozszerzający. Aby sąd krajowy mógł zastąpić niedozwolone postanowienie umowne przepisem krajowym, muszą kumulatywnie zostać spełnione cztery przesłanki. Po pierwsze, konsekwencją bezskuteczności niedozwolonego postanowienia umownego musi być brak możliwości dalszego funkcjonowania umowy. Po drugie, w okolicznościach konkretnej sprawy rezultat w postaci braku ważności umowy musi być dla konsumenta niekorzystny. Po trzecie, w prawie krajowym musi obowiązywać przepis dyspozytywny, którym można zastąpić niedozwolone postanowienie umowne. Po czwarte, musi istnieć także odrębny przepis prawa krajowego, który pozwala sądowi krajowemu na zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego przepisem dyspozytywnym. W niniejszej sprawie przesłanki te nie zostały spełnione kumulatywnie. Brak jest w prawie polskim przepisu dyspozytywnego, który pozwalałby na zastąpienie kwestionowanych zapisów umowy. Ponadto, brak jest również prawie polskim przepisu, który pozwala sądowi krajowemu na zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego przepisem dyspozytywnym. W szczególności zapełnienie „luki” w umowie nie może nastąpić z wykorzystaniem art. 358 k.c. w brzmieniu zawierającym zapis o kursie średnim ogłaszanym przez Narodowy Bank Polski, skoro przepis ten uzyskał takie brzmienie dopiero z dniem 24 stycznia 2009 r., a więc już po zawarciu umowy przez strony niniejszego postępowania. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy ocenił, iż w niniejszej sprawie, z uwagi na to, że zobowiązanie powodów do spłaty kredytu wyrażone zostało w walucie polskiej, to brak było podstaw do zastosowania w niniejszej sprawie art. 358 k.c., który odnosi się jedynie do przeliczenia świadczenia wyrażonego w walucie obcej na świadczenie w walucie polskiej, a nie odwrotnie. Brak jest także podstaw do stosowania w drodze analogii art. 41 Prawa wekslowego przez zastąpienie w niedozwolonym postanowieniu umownym kursu ustalanego przez bank kursem średnim NBP. Wypełnienie „luki” w ten sposób byłoby sprzeczne z art.
Po usunięciu spornych postanowień umownych odnoszących się do kursu waluty obcej CHF, postanowienia umowy nie pozwalają na zastosowanie jakiegokolwiek innego wskaźnika, który zastąpiłby odniesienie do kursu CHF. Nie ma w umowie również alternatywnego sposobu ustalania zmiennego oprocentowania. Charakter zawartej umowy, zgodny zamiar stron, a przede wszystkim fakt, że sporne zapisy umowy stanowiły główne świadczenia stron, nie pozwala też na wykonanie umowy bez stosowania abuzywnych zapisów umowy. Skoro nie istnieje kurs waluty obcej, ani parametry zmiany oprocentowania, które można by w niniejszej sprawie zastosować, to nie można również określić, jaką kwotę konsument ma obowiązek bankowi zwrócić. Z tego względu nie ma możliwości zastosowania do oprocentowania kredytu stopy referencyjnej określonej dla franka szwajcarskiego oraz parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego Szwajcarii i traktowania go jako kredytu czysto złotowego. Powodowie żądali uznania nieważności umowy kredytowej. Jak wskazano już wcześniej, jako niedopuszczalne należy traktować żądanie konsumenta uznania całego odniesienia do CHF za abuzywne i wyeliminowania go z umowy ze względu na jego niekorzystny charakter dla konsumenta z jednoczesnym pozostawieniem oprocentowania wskazanego w umowie liczonego wg wskaźnika LIBOR (stopy referencyjnej określonej dla franka szwajcarskiego), który jest przypisany do waluty obcej i jest dużo niższy niż oprocentowanie stosowane przy kredytach czysto złotówkowych – odniesionych do wskaźnika WIBOR. W ocenie Sądu Okręgowego takie żądanie należałoby ocenić jako nadużycie prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c. Uwzględnienie takiego żądania doprowadziłoby do utrzymania umowy w kształcie, który nie był objęty wolą stron, gdyż wolą konsumenta nie było zaciągnięcie kredytu czysto złotowego bez odniesienia do waluty obcej franka szwajcarskiego, ponieważ taki kredyt był wyżej oprocentowany i miał wyższe raty. Zastosowanie przepisów Kodeksu cywilnego implementujących do prawa polskiego postanowienia dyrektywy 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich „ma prowadzić do przywrócenia równowagi” między stronami umowy, zaś taka zmiana prowadziłaby do nadmiernego uprzywilejowania strony powodowej w stosunku do strony pozwanej. Powodowie uzyskiwaliby bowiem znacznie korzystniejsze dla siebie warunki spłaty, niż gdyby od początku zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu w złotych polskich bez waloryzacji do CHF, zaś dla banku warunki te byłyby znacznie bardziej niekorzystne, niż gdyby strony zawarły umowę o kredyt w złotych polskich bez waloryzacji do CHF. Skoro strona powodowa oświadczyła, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy postanowień niedozwolonych, to oświadczenie to dotyczy wszystkich postanowień niedozwolonych występujących w umowie. Zapis art.
k.c. bowiem ma zapewniać ochronę konsumentowi, a nie udzielać mu uprawnienia do jednostronnego kształtowania na nowo stosunku prawnego łączącego strony. Brak możliwości utrzymania w mocy spornej umowy.Świadczenia pobrane dotychczas przez bank od powodów stanowią świadczenia nienależnie pobrane w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Sąd Okręgowy stwierdził – przesłankowo – nieważność umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem CHF o nr (...) zawartą pomiędzy I. M. i D. M., a (...) Bankiem (...) S.A. z siedzibą w W. w dniu 18 października 2007 r., równocześnie zasądzając na rzecz powodów od pozwanego banku dokonane przez nich wpłaty w łącznej kwocie kwotę 90.813,11 zł. Rozstrzygnięcie o odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd Okręgowy oparł na treści art. 481 k.c. Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego ma charakter świadczenia nieterminowego i w tym przypadku decyduje wezwanie do zapłaty. Sąd Okręgowy uznał, że zasadnym jest zatem, by odsetki od zasądzonej kwoty liczyć zgodnie z żądaniem na mocy art. 455 k.c. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. Apelację od tego wyroku wniósł pozwany bank. Zaskarżając wyrok w całości, pozwany zarzucił:
uznania ich za postanowienia abuzywne; 7. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art.
polegające na jego błędnej wykładni skutkującej uznaniem, że kwestionowane przez powodów postanowienia stanowią klauzule niedozwolone w szczególności wskutek: a. nieprawidłowej interpretacji przesłanek abuzywności tj. zasady formułowania w sposób jednoznaczny głównych postanowień umowy, polegającej na przyjęciu, że odniesienie się w treści umowy kredytu do Tabeli kursów Banku świadczy o niejednoznaczności jej postanowień, w sytuacji gdy dla zachowania wymogu jednoznaczności wymagane jest, aby umowa przedstawiała w sposób przejrzysty działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne, zaś postanowienia umowy kredytu określały kiedy i w oparciu o jakie kursy i jaki mechanizm dokonywane są przeliczenia, wobec czego zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny; b. niewłaściwej interpretacji przesłanki abuzywności w postaci indywidualnego uzgodnienia treści postanowień Umowy kredytu, a w konsekwencji uznanie, iż postanowienia umowy kredytu nie były między stronami negocjowane, podczas gdy art.
nakazuje uznać za nieuzgodnione indywidualnie te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, zaś powodowie mieli wpływ na treść postanowień dotyczących warunków udzielonego kredytu, w tym jego kwoty, waluty czy zabezpieczenia, ponadto wykorzystanie kursów zawartych w Tabeli kursów Banku w rozliczeniach z kredytobiorcami na etapie wypłaty i spłaty kredytu miało charakter jedynie opcjonalny, a zatem postanowienia kwestionowane przez nich w niniejszym postępowaniu podlegały indywidualnym uzgodnieniom z powodami; c. dokonania rzetelnej i pełnej interpretacji przesłanki abuzywności w postaci ukształtowania praw i obowiązków konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia interesów konsumentów, w sytuacji gdy przez rażące naruszenie interesów konsumentów uznaje się nieusprawiedliwioną dysproporcję - na niekorzyść konsumenta - praw i obowiązków stron, wynikających z umowy, przy czym nie jest wystarczające samo ustalenie nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy, gdyż nieuzasadnione jest pomijanie korzyści odnoszonych przez kredytobiorców ze skorzystania ze spornego postanowienia, zaś taką korzyścią odnoszoną przez powodów jest m.in. umożliwienie sprawnego przewalutowania kwoty CHF na walutę polską bez konieczności poszukiwania podmiotów mających możliwość jednorazowej wymiany tak znacznej kwoty; d. nieprawidłowej interpretacji przesłanek abuzywności tj. zasady formułowania w sposób jednoznaczny głównych postanowień umowy, polegającej na przyjęciu, że w treści Umowy kredytu w sposób niejednoznaczny określone zostały zasady oprocentowania kredytu, w sytuacji gdy z treści Umowy kredytu w sposób jednoznaczny wynika wysokość oprocentowania oraz zasady jego zmiany w toku wykonywania Umowy kredytu, 8. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art.
w zw. art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. L ustawy z dnia 23.04.1964 r. przepisy wprowadzające Kodeks cywilny, poprzez przyjęcie, iż wobec uznania zakwestionowanych postanowień umownych za abuzywne brak jest możliwości ich zastąpienia innymi postanowieniami wynikającymi z przepisów dyspozytywnych, podczas gdy z treści przytoczonych przepisów wynika, iż postanowienia abuzywne nie wiążą konsumenta, zaś strony są związane umową w pozostałym zakresie, co winno skutkować wypełnieniem powstałej luki poprzez zastosowanie przepisów dyspozytywnych, z których wynika możliwość zastosowania w takiej sytuacji kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski, przy zachowaniu walutowego charakteru zobowiązania kredytowego;
Pozwany zakwestionował również ustalenie, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu nie zostały uzgodnione z powodami indywidualnie. Pozwany kwestionując to ustalenie wskazał, że w banku istniały rozwiązania pozwalające na rozliczenie umowy kredytu z pominięciem kursów walut publikowanych w tabeli kursów banku. Sam fakt, że w banku istniały rozwiązania pozwalające na rozliczenie umowy kredytu z pominięciem kursów walut publikowanych w tabeli kursów banku, nie oznacza, że powodowie mieli taką możliwość i z niej świadomie nie skorzystali. Co istotne, z zeznań świadków M. S. i E. K. wynika, że bank korzystał z wzorca umowy. M. S. wręcz wskazała, że nikt nie miał uprawnień do ingerencji w treść umowy – jeśli bowiem treść zaproponowanej umowy klientowi nie odpowiadała, to mógł do niej nie przystępować. Trafnie wyjaśnił Sąd Okręgowy, że o indywidualnym uzgodnieniu z konsumentem postanowień umowy można mówić jedynie wówczas, gdy konsument miał na te postanowienia realny wpływ. W przypadku zawarcia umowy w oparciu o wzorzec umowy opracowany przez pozwany bank, trudno mówić o czynieniu indywidualnych uzgodnień. Można zgodzić się z pozwanym, że niewątpliwie sama kwota kredytu, jak i rodzaj umowy – kredytu denominowanego, został przez pozwany bank indywidualnie uzgodniony. Nie oznacza to jednak, że cała konstrukcja umowy kredytu denominowanego, a w szczególności zakwestionowane przez powodów postanowienia odsyłające do kursów CHF z tabel pozwanego banku, zostały z powodami indywidualnie uzgodnione. Zasadnie Sąd Okręgowy uznał, ze ciężar dowodu tych okoliczności spoczywał na pozwanym. Sąd Okręgowy uznał, że na skutek odwołania do tabel kursów walut ustalanych przez pozwany bank, nie doszło do uzgodnienia przez strony wysokości świadczenia kredytobiorców, gdyż brak określenia tego świadczenia wynikał z pozostawienia bankowi swobody w określaniu kursów waluty. Kwestia ta jest jedną z głównych osi sporu i jej ocena będzie również przesądzać o zasadności stanowiska Sądu Okręgowego o abuzywności ww. postanowień umowy. Kurs CHF służył ustaleniu wysokości zobowiązania powodów. Kredyt, pomimo tego, że wyrażony w CHF, zgodnie z postanowieniami umowy był wypłacony w złotych. Również spłata rat kredytu, miała następować w walucie polskiej. Spłata zadłużenia kredytobiorcy z tytułu kredytu i odsetek miała następować w drodze potrącenia przez (...) S.A. swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego kredytobiorców prowadzonego w walucie polskiej. Bank potrącał równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...) S.A. w dniu wymagalności, kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna tabela kursów) (§13 ust. 1 – 2, 7). Zgodzić się więc należy ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że na skutek odesłania do kursów CHF z tabel pozwanego banku, bez określenia jakie parametry ekonomiczne pozwany uwzględnia przy ustalaniu kursów CHF, jako waluty denominacji kredytu, postanowienia te uznać należy za niejednoznacznie określające wysokość zobowiązania powodów, jako kredytobiorców. Z tego powodu Sąd Okręgowy zasadnie uznał postanowienia te za abuzywne. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w dotychczasowym orzecznictwie, zgodnie z którym postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; z 19 września 2018 r., I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Częściowo uzasadnione są te zarzuty apelacji, które kwestionują prawidłowość uzasadnienia zaskarżonego wyroku i wskazują na te fragmenty uzasadniania, które w istocie świadczą o tym, że Sąd Okręgowy odnosił się do innej umowy niż ta, której dotyczy niniejszy spór. Trzeba jednakże wskazać, że te wskazywane przez pozwanego fragmenty uzasadniania zawarte zostały w tej części uzasadniania, które obejmują rozważania prawne. Część obejmująca opis czynności, które doprowadziły do zawarcia spornej umowy i opisująca samą treść zawartej przez strony umowy, są prawidłowe, bowiem odzwierciedlają faktyczną treść tej umowy. Natomiast zgodzić się należy z pozwanym, że rozważania prawne Sądu Okręgowego, we wskazywanych przez pozwanego fragmentach, odnoszą się do innej umowy niż umowa zawarta przez strony. Mając na uwadze, że Sąd Apelacyjny jest sądem merytorycznym, wskazane wyżej uchybienia, których dopuścił się Sąd Okręgowy, mogą być skorygowane na etapie postępowania apelacyjnego. Wskazanie, że kredytobiorcą był (...), było oczywiście błędne, ale wnioski zaprezentowane przez Sąd Okręgowy, w istocie odnoszą się również do umowy będącej przedmiotem niniejszego sporu. Pozwany w swej apelacji zarzucił błędne przyjęcie, że walutę umowy kredytu stanowi waluta polska. Nie może budzić wątpliwości, że kredyt zaciągnięty przez powodów jest kredytem denominowanym. W chwili zawarcia przedmiotowej umowy prawo bankowe nie przewidywało literalnie możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych. Dopiero ustawą o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z dnia 29 lipca 2011 roku (Dz.U. nr 165, poz. 984), która weszła w życie w dniu 26 sierpnia 2011 r., dodano w art. 69 ust. 2 pkt 4a) zapis, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Ponadto do art. 69 dodano ust. 3, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku. W przypadku umowy kredytu zawartej przez strony wbrew stanowisku pozwanego, kredyt miał być wypłacany jedynie w złotych polskich, o czym przesądza treść § 5 ust. 5 tej umowy, gdyż niespornym jest, że kredyt został zaciągnięty na finansowanie zobowiązań w kraju, a spłata miała następować również w złotych poprzez potrącanie przez pozwany bank swych wierzytelności z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego powodów, który był rachunkiem w złotych, przyjąć należy, że frank szwajcarski był jedynie walutą, której kurs determinował wysokość zobowiązania powodów. Jak zostało wyżej już wskazane, Sąd Apelacyjny aprobuje stanowisko Sądu Okręgowego, że postanowienia umowy kredytu dotyczące waloryzacji kwoty kredytu podlegającego wypłacie, jak i poszczególnych rat, które powodowie obowiązani byli spłacać, z uwagi na brak należytego poinformowania powodów o ryzyku kursowym, jakie wiązało się z zawarciem kredytu denominowanego kursem CHF, mają charakter abuzywny w rozumieniu art. 385
Pozwany nie mógł bowiem racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe. Zarzuty apelacji pozwanego w tym zakresie są całkowicie niezasadne. Trafnie wskazał Sąd Okręgowy, że stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowienia umowy w rozumieniu art.
k.c. obliguje sąd do jego niestosowania, chyba że konsument wyrazi wolę jego dalszego stosowania. Jeżeli niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Zgodnie z dominującym poglądem przepis ten wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego skoro abuzywne postanowienia umowy zawartej przez strony, określają główny przedmiot umowy, to bez tych postanowień, utrzymanie umowy, jak stwierdził Sąd Okręgowy, nie jest możliwe. Bez postanowień, które określają mechanizm waloryzacji kwoty kredytu i rat kredytu w oparciu o kursy CHF, nie ma możliwości określenia wysokości zobowiązań powodów jako kredytobiorców. Na skutek usunięcia mechanizmu ustalania zobowiązań powodów poprzez odwołanie do kursów CHF, doszłoby do zmiany istoty postanowień umowy określających główny przedmiot umowy. Nie ma zatem racji pozwany wskazując, że po eliminacji postanowień dotyczących ustalania kwoty kredytu w oparciu o kurs CHF, umowa może być utrzymana w mocy jako umowa kredytu w walucie polskiej. Wobec braku zgody powodów na utrzymanie umowy w pełnym kształcie, a więc obejmującym również postanowienia abuzywne, należy stwierdzić jej upadek, co aktualizuje kwestię rozliczenia stron. Roszczenie powodów o zwrot świadczenia spełnionego nienależnie na rzecz banku jest zasadne. Jeżeli bowiem bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Nie można zgodzić się z podniesioną w apelacji pozwanego wykładnią art. 353 § 2 k.c. art. 410 k.c., polegającą na niezasadnym przyjęciu, że w sytuacji gdy dokonane przez strony potrącenie umowne okaże się nieskuteczne, ze względu na nieistnienie przedstawionej do potrącenia wierzytelności jednej ze stron, czynność taką należy uznać za świadczenie spełnione przez drugą stronę, które może podlegać ocenie na podstawie art. 410 k.c. Sam sposób zaspokojenia pozwanego banku przez kredytobiorców nie ma znaczenia dla oceny nienależnego charakteru spełnionego świadczenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego apelacja pozwanego okazała się zasadna w zakresie odnoszącym się do roszczenia o odsetki. Wobec braku konkretnych zarzutów w apelacji pozwanego zmiana ta nastąpiła w następstwie analizy przez Sąd Apelacyjny stosowania przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego. Kierując się wytycznymi wyrażonymi w uchwale 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. z urzędu w sprawie III CZP 6/21, Sąd Apelacyjny był zobligowany do ustalenia czy i kiedy powodowie jako konsumenci powzięli stanowczą i świadomą decyzję, że nie chcą potwierdzić klauzul waloryzacyjnych i że nie zgadzają się na dalsze trwanie umowy. Sąd Apelacyjny dostrzega, że w reklamacji z dnia 26 września 2019 r. powodowie powołali się na abuzywność klauzul umownych, ale nie zgłosili żądania zwrotu dokonanych spłat z uwagi na nieważność umowy. W pozwie z dnia 3 stycznia 2020 r. powodowie co prawda powołali się na nieważność umowy, ale kaskadowo skonstruowali swe roszczenia, co dowodzi, że co najmniej dopuszczali oni wówczas dalsze wykonywanie umowy. Powodowie na rozprawie 31 marca 2021 r. po stwierdzeniu, że są świadomi konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy, podtrzymali żądanie zwrotu spłaconych kwot na skutek nieważności umowy, zatem dopiero w tej dacie uznać można, że brak jest po ich stronie potwierdzenia zapisów umowy i zgody na jej trwanie. Tym samym dopiero od daty uzyskania informacji w tej mierze przez stronę pozwaną aktualizuje się wymagalność roszczenia powodów o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy, bowiem dopiero wówczas jasny stał się dla pozwanego banku status umowy kredytu, a konkretnie jej nieważność. Dla oceny opóźnienia pozwanego banku nie bez znaczenia pozostaje również fakt podniesienia przez pozwanego zarzutu hamującego, jakim jest zarzut zatrzymania. Zarzut zatrzymania podniesiony w piśmie pozwanego z dnia 6 grudnia 2021 r. jest oparty na oświadczeniu materialnoprawnym z dnia 22 września 2021 r. Realizacja prawa zatrzymania polega na złożeniu wierzycielowi stosownego oświadczenia woli o skorzystaniu z tego prawa, które to oświadczenie ma charakter prawnokształtujący i powoduje zmianę dotychczasowej sytuacji prawnej stron. Oświadczenie uprawnionego z tytułu prawa zatrzymania może zostać złożone w dowolnej formie. Warunkiem skuteczności zarzutu opartego na prawie zatrzymania jest konkretyzacja roszczenia będącego jego podstawą i określenie jego zakresu, a w przypadku zobowiązań pieniężnych także jego sumy przez wyrażenie jej w pieniądzu lub wskazanie przesłanek do ustalenia jej wysokości (tak też: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 listopada 1999 r., I CKN 225/98). Zgłoszony w rozpoznawanej sprawie zarzut zatrzymania oparty na oświadczeniach woli pozwanego złożonych powodom w pismach z dnia 22 września 2021 r. wymagania te spełnia. Pozwany skonkretyzował przysługującą mu wobec powodów wierzytelność o zwrot równowartości wypłaconego kapitału kredytu, tj. kwoty 117 496 zł. Należy zaaprobować stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 7 stycznia 2005 r. (IV CK 204/04), że wymagalność zobowiązania nie zachodzi, gdy dłużnik dysponuje zarzutem hamującym roszczenie wierzyciela, a takim zarzutem jest niewątpliwie zarzut zatrzymania. Skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia. (tak też: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 31 stycznia 2002 r., IV CKN 651/00). Zgodne z prawem wykorzystanie prawa zatrzymania nie tylko wymusza jednoczesność świadczenia drugiej strony, zabezpiecza równe prawa i bezpieczne dla obu stron usunięcie skutków umowy wzajemnej, ale i eliminuje negatywne konsekwencje opóźnienia i zwłoki. (T. Wiśniewski: Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym, Warszawa 1999 r., str. 296.”, Koziński PS 2003 nr 10 Glosa do wyroku SN z 31 stycznia 2002 r., IV CKN 651/00) Konsekwencją istnienia prawa powstrzymania się ze spełnieniem świadczenia jest brak jakichkolwiek negatywnych konsekwencji niewykonania swojego zobowiązania. Sytuacja jest taka, jak gdyby wymagalność nie nastąpiła. Poza tym exceptio non adimpleti contractus jest ścisłą konsekwencją obowiązku równoczesnego spełnienia świadczeń.(…) . Mimo że roszczenie drugiej strony stało się wymagalne, dłużnikowi przysługuje co do zasady zarzut dylatoryjny, powodujący, że druga strona nie będzie mogła domagać się ani spełnienia świadczenia, ani realizować jakichkolwiek innych uprawnień, które wynikają z niewykonania zobowiązania przez stronę powstrzymującą się ze spełnieniem świadczenia. Z tego powodu skorzystanie z prawa zatrzymania przekształca tymczasowo treść stosunku prawnego między stronami, co pozwala zakwalifikować to uprawnienie jako prawokształtujące (SPP Olejniczak/Zoll wydanie z 2018 r.). Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym częściowo w ten sposób, że uchylił rozstrzygnięcie o stwierdzeniu nieważności umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem CHF o nr (...) zawartej pomiędzy I. M. i D. M., a (...) Bankiem (...) S.A. z siedzibą w W. w dniu 18 października 2007 r. i w tym zakresie umorzył postępowanie. Na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny zmienił również zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym i oddalił powództwo o zapłatę odsetek za opóźnienie od kwoty 90 813,11 zł oraz zastrzegał, że zapłata zasądzonej na rzecz powodów kwoty 90 813,11 zł winna nastąpić po zaoferowaniu przez I. M. i D. M. pozwanemu bankowi kwoty 117 496 zł. W pozostałym zakresie apelacja pozwanego, jako niezasadna, została oddalona na podstawie art. 385 k.p.c. Z uwagi na zakres, w jakim apelacja pozwanego została uwzględniona, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 100 k.p.c. zniósł wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego. Beata Kozłowska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.