← Polska

XIV C 210/22

XIV C 210/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 maja 2022 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu XIV Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w Pile w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia Ma

§ 1

k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z przepisu tego wynika, że postanowienia określające główne świadczenia stron umowy nie mogą być uznane za niedozwolone, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Na mocy art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 2324), przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Jak z tego wynika, w umowie kredytu prowizja jest jednym z głównych świadczeń kredytobiorcy. W umowie stron została określona w sposób jasny i jednoznaczny. Dlatego postanowienia jej dotyczące nie mogły być uznane za niedozwolone. Niezależnie od powyższego, nie ma żadnych przesłanek do uznania, że postanowienia regulujące prowizję, w tym jej wysokość, kształtują prawa i obowiązki pozwanego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Pozwany nie przedstawił w tym zakresie żadnych przekonujących argumentów. Nie ma podstaw jego pogląd, że prowizja nie może być elementem wynagrodzenia albo zryczałtowanych kosztów banku, tylko musi pokrywać koszty konkretnych i niezbędnych czynności związanych z udzielaniem kredytu. Nie sposób też uznać, że prowizja w wysokości ok. 10 % nie jest rynkowa. W świetle zasad doświadczenia taka jej wysokość nie budziła wątpliwości. Zarzut pozwanego niedozwolonego charakteru postanowienia umownego obciążającego go opłatą z tytułu usług dodatkowych świadczonych przez pośrednika kredytowego był bezprzedmiotowy. W zawartej przez strony umowie kredytu pozwany nie został obciążany taką opłatą i nie została w niej uregulowana jej wysokość. W umowie tej postanowiono jedynie, że należna pośrednikowi od pozwanego kwota zostanie przez powoda skredytowana i przelana bezpośrednio na rachunek pośrednika. Podstawa do pobrania przez pośrednika tej opłaty i jej wysokość musiały być uregulowane między pozwanym a pośrednikiem w odrębnej umowie, wcześniejszej w stosunku do umowy kredytu. Oczywiste jest, że postanowienia umowy między pozwanym a pośrednikiem nie miały w niniejszej sprawie znaczenia i nie mogły być w niej podważane z jakiegokolwiek powodu. Nie ma podstaw do wykluczenia możliwości kredytowania przez bank należnej mu prowizji oraz kosztów związanych z ustanawianiem zabezpieczeń. Nie zabrania tego żaden przepis. Jednocześnie to, że bank daje taką możliwość, jest korzystane dla konsumenta. W sytuacji, gdy bank skredytuje takie koszty, stają się one częścią udzielonego kredytu i bank ma prawo pobierać oprocentowanie także od tej części. Nic innego nie wynika z powołanych przez pozwanego wyroków: Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 21 kwietnia 2016 r., C-377/14 - w ogóle nie odnosi się ono do tej kwestii i Sądu Najwyższego z 30 stycznia 2019 r., I (...) 9/18 - wynika z niego jedynie, że w razie odstąpienia od umowy konsument nie zwraca kredytodawcy nieudostępnionych mu środków (np. prowizji), na które kredytodawca udzielił kredytu i że w takiej sytuacji, w ramach nakazu spłaty kredytu przewidzianego w art. 54 ust. 2 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, konsument nie ma obowiązku zapłaty odsetek od tych nieudostępnionych mu środków. Taka sytuacja w niniejszej sprawie niewątpliwie nie zachodziła. Wbrew stanowisku pozwanego, w umowie kredytu powód podał kwotowo, ile będą wynosiły odsetki kapitałowe. Nastąpiło to w jej § 1 ust. 2 lit. d). W § 2 ust. 1 umowy została też jednoznacznie liczbowo oznaczona stała stopa oprocentowania kapitału. Nie sposób więc zgodzić się z pozwanym, że to postanowienie umowy, z powodu niejednoznaczności określenia wysokości odsetek, ma charakter niedozwolony w rozumieniu art.

§ 1k.c.

Pozwany zarzucił, że powód błędnie naliczał odsetki, wskutek czego podał w umowie nieprawidłową stawkę (...), przez co wprowadził go w błąd co do kosztów kredytu. Wyprowadzał z tego wniosek, że umowa jest niezgodna z art. 30 ust. 6, 7 i 10 ustawy o kredycie konsumenckim i dlatego ma on prawo do kredytu darmowego, o którym mowa w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. Jest to pogląd błędny z dwóch powodów. Po pierwsze, umowa spełnia wymogi z art. 30 ust. 6, 7 i 10 ustawy o kredycie konsumenckim. Jest tak nawet jeśli (...), czy kwota odsetek zostały w niej wadliwie wyliczone, co wprowadziło pozwanego w błąd. W takim wypadku nie miał bowiem zastosowania art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim, gdyż dotyczy on jedynie braku w umowie określonych elementów a nie nieprawidłowego ich oznaczenia. W tym ostatnim przypadku, jeśli dochodzi do wprowadzenia konsumenta w błąd, ma zastosowanie art. 5 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2070), co stwarza po stronie konsumenta uprawnienia wskazane w art. 12 ust. 1 tej ustawy. Po drugie, zgodnie z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim (który ma to samo brzmienie od dnia jej wejścia w życie), uprawnienie, o którym mowa w ust. 1, wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. Na tle takiej treści tego przepisu powstaje zagadnienie, co należy rozumieć przez dzień wykonania umowy kredytu: czy jest to dzień, w którym umowa została wykonana przez kredytodawcę (wypłata kwoty kredytu), czy też dzień, w którym została ona wykonana przez kredytobiorcę (pełny zwrot długu). Z istoty umowy kredytu wynika, że te dwa dni są rozdzielone znacznym okresem czasu - najczęściej kliku lat. W ocenie Sądu nie może budzić wątpliwości, że w art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim chodzi o dzień wykonania umowy przez kredytodawcę, czyli dzień wypłaty kredytu. W przeciwnym wypadku unicestwiony byłby cel tego przepisu. Ma on za zadanie ograniczyć uprawnienie konsumenta krótkim terminem prekluzyjnym, tak aby ustabilizować stosunek prawny i aby kredytodawca nie pozostawał przez długi okres w niepewności co do rozmiaru swojej wierzytelności. Gdyby wygaśniecie uprawnienia zależało od wykonania umowy przez kredytobiorcę (konsumenta), mógłby on przez jej celowe niewykonywanie odwlekać upływ tego terminu. Nie do przyjęcia jest zaś, aby jedna ze stron stosunku prawnego mogła według własnej woli regulować rozpoczęcie biegu terminu wygaśnięcia jej uprawnienia. Kredyt został wypłacony 6 kwietnia 2017 r., zatem ewentualne uprawnienie pozwanego do złożenia oświadczenia w trybie art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim wygasło 6 kwietnia 2018 r. W konsekwencji takie oświadczenie złożone przez niego w 2022 r. w toku procesu (k. 66 i 67) nie mogło wywołać skutku. Pozwany zaciągnął kredyt wspólnie z G. S.. Oboje zobowiązali się też do spłaty całego kredytu. Czyniło to ich zobowiązanie solidarnym. Powód mógł domagać się wykonania umowy tylko od pozwanego i wypowiedzieć ją tylko jemu. Pozwany nie powołał żadnych faktów, które czyniłyby nieskutecznym wypowiedzenie umowy dokonane tylko wobec niego. W świetle dokonanych ustaleń nie budziło wątpliwości, że powód dokonał wypowiedzenia umowy przy zachowaniu wymogów § 9 ust. 1 umowy i art. 75c ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe. Kwestionowanie przez pozwanego umocowania osoby, która podpisała wypowiedzenie, do działania w imieniu powoda nie mogło być skuteczne, gdyż nie przedstawił on żadnych argumentów, które mogłyby uzasadniać jakiekolwiek wątpliwości w tym zakresie. Zwłaszcza, że z doświadczenia życiowego płynie wiedza, że pracownicy banków mają dokładnie określone zakresy kompetencji i działają w ich granicach, a odstępstwa od tej zasady są bardzo rzadkie. Pozwalało to domniemywać, że wypowiedzenie zostało podpisane przez osobę umocowaną (art. 231 k.p.c.). Podważanie przez pozwanego wysokości zadłużenia było oparte na błędnym założeniu skuteczności jego oświadczenia o skorzystaniu z kredytu darmowego. Było więc bezzasadne. Powód domagał się odsetek umownych za opóźnienie w zapłacie kapitału kredytu w wysokości ustawowych odsetek maksymalnych od dnia 11 maja 2021 r. W tej części jego roszczenie było uzasadnione, gdyż znajdowało oparcie w postanowieniach § 7 umowy. Powód żądał także odsetek ustawowych za opóźnienie od skapitalizowanych odsetek umownych (kapitałowych i od niespłaconych w terminie należności) narosłych w okresie przed wniesieniem pozwu. Na mocy art. 482 k.c., od zaległych odsetek można żądać odsetek za opóźnienie od chwili wytoczenia o nie powództwa. Zatem także w tym zakresie roszczenie powoda było uzasadnione. W końcu wskazać należy, że w wyniku dokonanej z urzędu kontroli Sąd doszedł do przekonania, że umowa stron nie zawiera niedozwolonych postanowień umownych, o których mowa w art.

§ 1k.c.

Mając powyższe na uwadze Sąd orzekł jak w punkcie 1 wyroku. O kosztach procesu Sąd rozstrzygnął w punkcie 2 wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 99 k.p.c. obciążając pozwanego, jako przegrywającego obowiązkiem zwrotu powodowi poniesionych przez niego kosztów. Na koszty te składała się opłata od pozwu 5.772 zł (k. 119), wynagrodzenie pełnomocnika 5.400 zł i opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł. SSO Marcin Garcia Fernandez

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.