k.c. Sąd Okręgowy podkreślił przy tym, iż z umowy łączącej strony wynikało kurs waluty z jakiej godziny i daty znajdzie zastosowanie do przeliczeń wypłaty i spłaty - był on znany powodom na dwa dni przed zajściem tych zdarzeń, a zatem powodowie mieli możliwość weryfikacji wysokości tego kursu, mimo że na samo jego ustalenie faktycznie wpływu nie mieli. We wskazanym kontekście Sąd Okręgowy uwzględnił również, że do zastosowania kursów walut obcych miało dojść dopiero na etapie wykonania umowy – na gruncie analizowanej umowy spread oznaczał różnicę pomiędzy stosowanym przez bank kursem kupna waluty obcej mającym zastosowanie do przeliczania kwoty kredytu z CHF na PLN a kursem sprzedaży wykorzystywanym dla przeliczania raty kredytu na złotówki w chwili jego spłaty. Przechodząc do kontroli abuzywności klauzul spornej umowy, w pierwszej kolejności Sąd Okręgowy stwierdził, że podczas jej zawarcia powodowie korzystali z przymiotu konsumentów w rozumieniu art. 22 1 k.c. Jakkolwiek w sprawie niewątpliwym była okoliczność prowadzenia przez powodów działalności gospodarczej, to fakt ten, sam z siebie, nie może świadczyć o tym, iż powodowie zawierając niniejszą umowę nie działali jako konsumenci. Jak odnotował Sąd Okręgowy, z postanowienia § 2 Umowy wprost wynika, iż celem kredytowania była m.in. spłata przez powodów kredytu zaciągniętego na zakup nieruchomości przeznaczonej na cele mieszkaniowe. Wprawdzie celem udzielenia kredytu było również dokonanie remontu innej nieruchomości tj. mieszkania położonego przy ul. (...) w P. jak i również spłata innego kredytu, niemniej - mimo powyższego - nadal nie można stwierdzić, aby wskazane cele służyły refinansowaniu działalności gospodarczej powodów i pozostawały z nią w związku. Nadto, zdaniem Sądu Okręgowego, sam fakt, iż adres nieruchomości wpisany został do CEIDG, świadczy wyłącznie o kwestiach ewidencyjnych, zaś powszechnym jest w obrocie gospodarczym aby adresy prowadzenia działalności gospodarczych przez osoby fizyczne wpisywane były np. w miejscu ich faktycznego zamieszkania. Sąd pierwszej instancji zwrócił również uwagę na sam proces zawierania spornej umowy uznając, że nie wskazywał on, ażeby kredyt miał być udzielony powodom na cele związane z działalnością gospodarczą, gdyż brak jest tutaj typowych czynności mających na celu ustalenie zdolności kredytowej przedsiębiorcy – w tym przypadku osoby fizycznej – w postaci chociażby przedstawienia zestawień przychodów i wydatków lub innej dokumentacji związanej z prowadzoną działalnością gospodarczą. Jednocześnie nie miał wątpliwości Sąd Okręgowy, że nieruchomość w P. przy ul. (...) pozostaje wykorzystywana na cele mieszkaniowe. Możliwości oceny postanowień spornej umowy przez pryzmat art.
k.c. nie zmieniał fakt wejścia w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Z 2011 r. Nr 165, poz. 984) , którą zmieniono m.in. art. 69 Prawa bankowego. Jak zauważył Sąd Okręgowy, przepisy ustawy nowelizującej nie miały skutku sankcjonującego postanowienia umów zawartych przed dniem jej wejścia w życie, w tym nie powodowały ewentualnego wyłączenia takich umów i ich postanowień ich spod oceny przez pryzmat art.
k.c. Także sposób wykonania umowy kredytu przez strony, w tym pozwanego, nie był brany przez Sąd Okręgowy pod uwagę przy ocenie abuzywności postanowień spornej umowy. Kolejno, zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, że ocena abuzywności poszczególnych postanowień umownych winna być przeprowadzona w ramach kontroli incydentalnej. Tym samym, okoliczność uznania postanowień umów innych baków za abuzywne i wpisanie ich do rejestru klauzul niedozwolonych, na co szczegółowo wskazywali w swoim stanowisku powodowie, nie miało znaczenia dla rozpoznania przedmiotowej sprawy. Co ponadto istotne, ich ocena w postępowaniu przed (...), mająca charakter kontroli abstrakcyjnej, nie może dyskwalifikować potrzeby ustaleń i analizy w konkretnej sprawie ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 października 2013 r., IV CSK 142/13, LEX nr 1385868 i powołane tam orzecznictwo). W ocenie Sądu Okręgowego kwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu odnoszące się do wypłaty (§ 2 ust. 4 PO) i spłaty kredytu (§ 5 ust. 5 PO) nie były indywidualnie negocjowane przez strony niniejszej umowy. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym stosownie do treści art.
Jak wyjaśnił Sąd pierwszej instancji, fakt, że powodowie zdecydowali się zawrzeć umowę tej konkretnie treści z pozwanym, nie dowodzi, by jej postanowienia podlegały indywidualnemu ustaleniu. Podobnie, sam fakt złożenia przez powodów oświadczeń dotyczących ryzyka walutowego nie świadczy o indywidualnym ustaleniu treści postanowień umowy, a co najwyżej o dodatkowej czynności pozwanego mającej na celu uświadomienie powodom znaczenia zawieranej czynności prawnej, jak również zadośćuczynienie wewnętrznie obowiązującym procedurom w banku. Ponadto, oświadczenie takie w żaden sposób nie wpływało na samą treść umowy, stanowiło wyłącznie załącznik do umowy, nawet jeśli było jej integralną częścią. Kolejno, zdaniem Sądu Okręgowego, postanowienia Umowy odnoszące się do wypłaty i spłaty kredytu nie odnosiły się do głównych świadczeń, przy uwzględnieniu art. 69 ust. 1 Prawa bankowego - tak zobowiązanie banku jak i powodów wyrażone było bowiem w walucie CHF i klauzule przeliczeniowe nie miały znaczenia dla ich określenia. Okoliczność, że wypłata kredytu wyrażonego w CHF nastąpiła faktycznie w PLN, zdaniem Sądu Okręgowego stanowiła jedynie techniczne wykonanie umowy przez pozwany bank, a zatem, podobnie jak przy spłacie kredytu był to jedynie sposób wykonania tej umowy uzgodniony przez jej strony i pozostawał on to bez wpływu na określenie esentialia negotii tej umowy - głównych jej świadczeń w rozumieniu art. 385
Postanowienie § 2 ust. 4 PO regulowało wysokość wypłaty kredytu wypłacanej w PLN, zaś § 5 ust. 4 PO regulował wysokość ustalenia raty kredytu gdzie spłata następowała w walucie PLN. Z uwagi na fakt, iż postanowienia te zawierały identyczny mechanizm kwestionowany przez powodów, różniący się wyłącznie tym, że w przypadku wypłaty ustalenie wysokości następowało zgodnie z kursem kupna, zaś w przypadku spłaty zgodnie z kursem sprzedaży – postanowienia te zostały rozpoznane poniżej wspólnie. Zdaniem Sądu Okręgowego, analizując wspomniane postanowienia Umowy, można co do zasady podzielić stanowisko strony powodowej, że pozwany bank, tak redagując kwestionowane postanowienia, przyznał sobie prawo do przeliczenia zobowiązania powodów po kursie określonym w tabeli kursowej banku i do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu denominowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. Jednocześnie jednak, zdaniem Sądu pierwszej instancji, zebrany materiał dowodowy nie daje jednak podstaw do przyjęcia, że omawiane postanowienia umowy rażąco naruszały interesy powodów jako konsumentów w rozumieniu art.
Odwołując się do treści zapisów § 2 ust. 4 i § 5 ust. 5 PO, Sąd Okręgowy odnotował, że kredyt był wypłacany według kursu kupna waluty ustalonej na dwa dni przed dokonaniem tej czynności ze ściśle określonej godziny 9.00, podobnie - ustalenie wysokości raty do spłaty odbywało się według kursu z tabeli banku obowiązującej na dwa dni przed terminem wymagalności spłaty. Zdaniem Sądu pierwszej instancji tak sformułowane postanowienia umowne w pełni umożliwiały powodom zorientowanie się co do aktualnej wysokości wypłacanego kredytu, jak i przede wszystkim wysokości ustalonej raty kredytu do spłaty w walucie PLN, jeszcze przed dokonaniem wypłaty kredytu lub spłaty raty kredytu. W tym kontekście Sąd Okręgowy stwierdził, że w sytuacji, gdy kurs do przeliczeń powodował zastrzeżenia powodów co do wysokości, mieli oni możliwość domagania się od banku wyjaśnień w tej kwestii jeszcze przed dniem wypłaty lub spłaty, a dodatkowo w zakresie wypłaty mogli wycofać dyspozycję wypłaty, gdy ta jeszcze nie nastąpiła. Okoliczności tej nie zmienia fakt, iż kurs był publikowany w Tabeli pozwanego Banku. pomimo tego, że w umowie jak i jej załącznikach nie został przedstawiony szczegółowy mechanizm, w jaki sposób dochodzi do ustalenia przez pozwany bank kursu wypłaty/spłaty kredytu, o tyle powodowie mogli się z tym kursem zapoznać i w przypadku uznania iż jest on według ich własnej oceny niezasadny – mogli skorzystać z przysługujących umownie uprawnień i przeciwdziałać niewłaściwemu ich zdaniem działaniu pozwanego banku. Powodowie bowiem, działając w oparciu § 5 ust. 12, mieli możliwość zmiany warunków spłaty kredytu, w tym zmiany waluty udzielonego kredytu. W efekcie, w każdym momencie powodowie mogli podjąć decyzję o tym, że zmieniają walutę kredytu lub że spłaty będą dokonywać z rachunku walutowego lub złotówkowego. Tymczasem, jak odnotował Sąd Okręgowy, z zeznań powodów, jak również ich postępowania w trakcie obowiązywania umowy, nie wynikało, by w chwili zawarcia Umowy lub jej wykonania byli oni kiedykolwiek zainteresowani spłatą kredytu z rachunku walutowego, w tym samodzielnym nabywaniem waluty i zasilaniem tego rachunku nabytymi we własnym zakresie środkami. Co prawda na etapie zawarcia umowy nie istniała co do zasady możliwość spłaty zobowiązania przez kredytobiorców z rachunku walutowego, niemniej jednak powodowie mieli możliwość ustalenia na dwa dni przed wypłatą czy spłatą, jaki kurs waluty zostanie do przeliczeń zastosowany, a w konsekwencji - w ocenie Sądu Okręgowego - nie byli zaskakiwani decyzją banku w tym zakresie, co w tych okolicznościach sprawy wykluczało uznanie tego postanowienia za abuzywne. Sąd Okręgowy zwrócił również uwagę, że powodowie niezadowoleni z waluty zaciągniętego kredytu mieli możliwość na podstawie postanowień dokonać zmiany waluty kredytu i zamiast posiadania zobowiązania w CHF, zdecydować się na kredyt złotowy – co zresztą zgodnie z ich twierdzeniami było od samego początku celem powodów. Również w tym zakresie ustalenie kursu,, po jakim doszłoby do przeliczenia zmiany walutowej kredytu odbyłoby się na podstawie kursu ustalonego na dwa dni robocze przed dniem jego zastosowania (§ 5 ust. 13 PO). Oceniając regulację z § 2 ust. 4 PO Sąd Okręgowy stwierdził, że w chwili zawierania umowy nie mogła ona rażąco naruszać interesów konsumentów, skoro powodowie wypłatą w CHF w ogóle nie byli zainteresowani, środki z kredytu posłużyły bowiem w części na spłatę zobowiązań w walucie PLN, a w części na sfinansowanie także w walucie PLN prac remontowych, pozwany bank miał zaś wykonać dyspozycje uruchomienia transz kredytu, a to wiązało się z pewnym nakładem pracy po stronie banku, a tym samym oszczędnością czasu i nakładów pracy w tym zakresie strony powodowej. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że zastosowany przez pozwanego kurs kupna przy uruchomieniu poszczególnych transz kredytu nie był rażąco niekorzystny dla powodów w stosunku do kursów stosowanych przez inne jednostki finansowe, w tym do kursu ustalonego przez NBP, co wynika ze wskazań i porównań zawartych w odpowiedzi na pozew niezaprzeczonych przez stronę powodową. Jakkolwiek powyższe ustalenie wchodziło w sferę wykonania umowy, to w ocenie Sądu Okręgowego, przy umowie, w której zastosowanie miał kurs kupna obowiązujący w banku na dwa dni przed terminem wymagalności spłaty lub przed terminem wypłaty, nie można pomijać powyższej okoliczności w kontekście uznania, że żądanie powodów zmierzające do zniweczenia w całości skuteczności tych postanowień umownych zmierzało do obejścia przepisów prawa w rozumieniu art. 5 k.c. W istocie bowiem dyspozycje uruchomienia transz kredytu są wydawane przez kredytobiorców w chwili wykonywania umowy, lecz składając je, powodowie przed wypłatą kredytu wiedzieli z wyprzedzeniem, jaki kurs kupna waluty będzie miał zastosowanie do przeliczeń, podobnie rzecz miała się w zakresie spłat - na dwa dni przed terminem wymagalności spłaty kredytobiorcy wiedzieli, jaki kurs do przeliczeń bank zastosuje. Podsumowując powyższe, Sąd Okręgowy stwierdził, że nie sposób było zatem uznać § 2 ust. 4 oraz § 5 ust. 5 PO za rażąco naruszające interesy powodów, a zatem nie stanowiły one niedozwolonych postanowień umownych. Niezależnie od powyższego Sąd pierwszej instancji uznał, iż nawet przyjęcie, że kwestionowane klauzule umowne byłyby klauzulami abuzywnymi, nie doprowadziłoby to do uznania powództwa o ustalenie nieważności umowy i wywodzonego z tego roszczenia żądania zapłaty za zasadne. Samo bowiem zakwestionowanie sposobu wyliczenia kursu franka szwajcarskiego na chwilę uruchomienia transz kredytu i zapadalności spłaty raty kredytu wskutek uznania że postanowienia wyżej poddana analizie są abuzywne a w konsekwencji bezskuteczne nie oznaczałoby, iż umowa kredytu była nieważna czy też, że kredyt zawarty przez stronę utraciłby charakter kredytu denominowanego do kursu franka szwajcarskiego i stałby się kredytem złotowym. Odwołując się do stanowiska Sądu Najwyższego, które wyrażone zostało w wyroku z dnia 19 marca 2015 r., Sąd Okręgowy przyjął, że eliminacja danej klauzuli umownej jako konsekwencja jej abuzywności nie może prowadzić do sytuacji, w której następowałaby zmiana prawnego charakteru stosunku obligacyjnego łączącego twórcę wzorca i kontrahenta (vide: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14 i z dnia 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). W ocenie Sądu Okręgowego, uwzględniając charakter łączącej strony umowy bez wskazanych postanowień, umowa nadal wiązałaby strony i byłaby możliwość jej wykonania zgodnie z naturą tego stosunku prawnego. A mianowicie, w sytuacji, gdyby usunięciu uległo z analizowanej umowy postanowienie dotyczące przeliczenia kwoty kredytu na walutę PLN z chwili wypłaty, nadal zobowiązanie mogłoby zostać wykonane przez pozwany bank poprzez wypłatę środków w walucie CHF. Wprawdzie pozwany umowę wykonał poprzez wypłatę środków w walucie PLN, jednak - po pierwsze - dokonał tego zgodnie z dyspozycją wypłaty transz kredytu złożonych przez powodów, powodowie zaś środki z tego tytułu przyjęli, nie zgłaszając jakichkolwiek zastrzeżeń w tym zakresie. Jeżeli zaś powodowie twierdzili, że pozwany w nienależyty sposób wykonał umowę, spełniając swoje świadczenie w nieodpowiedniej walucie, na co nota bene nie wskazywali w tym postępowaniu – wówczas przysługiwało im roszczenie o wykonanie umowy lub odszkodowawcze, a z takowym w niniejszej sprawie niewątpliwie nie wystąpili. W przypadku zaś usunięcia postanowienia odnoszącego się do przeliczenia kwoty spłaty z rachunku w walucie polskiej według kursu sprzedaży waluty kredytu ustalonego przez pozwany bank także nie sposób byłoby uznać, iż umowa nie mogłaby być wykonywana. W takiej sytuacji, powodowie od początku musieliby spłacać kredyt w walucie, w jakiej wyrażone były raty zgodnie z harmonogramem spłat kredytu, w którym raty wyrażone zostały we franku szwajcarskim. A zatem wykonanie tej umowy bez tych postanowień było nadal możliwe. Pobranie tych środków w PLN przez pozwany bank na spłatę zadłużenia nie czyniło świadczenia spełnionego przez powodów nienależnym. W efekcie bowiem potrącenia kwot z rachunku powodów zmniejszeniu podlegało ich zadłużenie z tytułu kredytu wyrażone w CHF. Jako że bank pobierał od powodów środki na spłatę zadłużenia z rachunku w PLN, analogicznie jak w zakresie wypłaty, w ocenie Sądu Okręgowego, powodowie mogliby jedynie formułować roszczenia odszkodowawcze, wykazując, że pozwany – posługując się własnymi arbitralnie ustalanymi kursami - pobierał z konta powodów zbyt wysokie sumy w złotówkach. Żądania takiego powodowie jednak w tej sprawie nie zgłosili. Nota bene, warunkiem takiego roszczenia było wykazanie przez powodów istnienia szkody. Sąd pierwszej instancji za niezasadne uznał wskazania pozwanego, jakoby była możliwość uzupełnienia umowy – zastąpienia abuzywnych postanowień innymi. Przepisy prawa powszechnie obowiązującego w dacie zawarcia tej umowy nie zawierały bowiem przepisów, które mogłyby „wejść” w miejsce tych postanowień. Nie sposób było także uznać, by istniały jakiekolwiek ustalone zwyczaje pozwalające ustalić, jakie postanowienia winny zastąpić takie abuzywne postanowienia umowne regulujące kursy walutowe przyjęte do wypłaty kredytu i w przypadku uznania za niedozwolone, spłaty kredytu. Z przytoczonych wyżej względów powództwo główne w zakresie żądania ustalenia nieważności Umowy, jak i żądania zapłaty kwot uiszczonych przez powodów rat kapitałowo - odsetkowych Sąd Okręgowy oddalił. Sąd Okręgowy jako niezasadne oddalił również powództwo ewentualne o ustalenie, że postanowienie zawarte w § 5 pkt 5 PO, stanowiących integralną część Umowy, o treści „Kredytobiorca dokonuje spłaty Kredytu w złotych, w wysokości stanowiącej równowartość należnej i wynikającej z harmonogramu spłat kwoty waluty z zastosowaniem kursu sprzedaży walut Banku według Tabeli z godz. 9.00, obowiązującej na dwa dni robocze przed terminem wymagalności spłaty, określonych w Umowie” nie wiązał powodów, jako niedozwolone postanowienie umowne. Zdaniem Sądu pierwszej instancji powodowie nie mieli interesu prawnego w stwierdzeniu abuzywności postanowienia zawartego w § 5 ust. 5 PO, ewentualne wydanie wyroku uwzględniającego powództwo o ustalenie w tym zakresie nie wyeliminuje, nie rozwiąże sporu pomiędzy nimi powstałego, bowiem abuzywność postanowień umowy w rozumieniu art.
rodzi jedynie ten skutek, że postanowienia abuzywne nie wiążą konsumenta, a nie skutkują nieważnością całej umowy. W efekcie samo przesądzenie o abuzywności wskazanego postanowienia odnoszącego się do spłaty kredytu – tego że następuje w złotych przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty CHF z określonej daty i godziny - nie przesądzi w jaki sposób będzie kształtowało się zobowiązanie powodów, nie rozwiąże więc ewentualnie zaistniałego między stronami sporu na tle sposobu dalszego wykonania umowy, jak i roszczeń mogących powstać między nimi a wynikających z już wykonanej umowy tak przez powodów, jak i pozwanego w oparciu o te postanowienia. W oparciu o wyrok ustalający, że wskazane postanowienie umowne - stricte wzorca umownego - jest abuzywne, a w konsekwencji nie wiąże stron, nie sposób byłoby - według Sądu Okręgowego - wiążąco ustalić, przy uwzględnieniu art. 365 k.p.c., w jaki sposób umowa ma być w dalszym ciągu wykonywana. W zakresie zaś świadczeń już spełnionych przez powodów – co do spłaconych już rat kredytu, możliwe było zgłoszenie przez powodów żądania o świadczenie jako dalej idącego, co w konsekwencji przesadzało o oczywistym braku istnienia interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Taka część spełnionego świadczenia, jako nienależne świadczenie (art. 410 § 2 k.c.) winna bowiem podlegać zwrotowi na rzecz kredytobiorcy i może być przez niego skutecznie dochodzona w toku procesu o zapłatę, bez uprzedniego odwoływania się do powództwa o ustalenie. Powodowie dokonywali spłat kredytu, jest więc oczywiste, że w razie uznania postanowień wiążącej ich umowy za niedozwolone służyłoby powodom roszczenie o zapłatę tytułem nienależnie zapłaconych części rat kredytu. Przy tym wyrok uwzględniający powództwo ewentualne nie przesądzałby, jaka część tych rat byłaby ewentualnie nienależna. W sytuacji zatem, gdy kredyt został powodom wypłacony i częściowo spłacony przez powodów, to powodom przysługuje w zakresie rat już spłaconych roszczenie o świadczenie, co wykluczało interes prawny powodów w samym ustaleniu abuzywności wskazywanych przez powodów postanowień łączącej strony umowy, gdyż przysługuje im roszczenie dalej idące (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 lutego 2018 r., I ACa 1861/16, Legalis nr 1720158). Niezależnie jednak od powyższego, jak stwierdził Sąd Okręgowy, nawet gdyby uznać, że powodom przysługiwał interes prawny w żądaniu ustalenia zgodnie z roszczeniem ewentualnym, to z przyczyn szeroko opisanych powyżej wobec uznania przez Sąd braku abuzywności wskazanego postanowienia umownego - dokładnie postanowienia wzorca umownego - żądanie to nie mogło zostać uwzględnione. O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., to jest zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Na zasądzone od powodów solidarnie na rzecz pozwanego jako wygrywającego niniejszy proces w całości koszty procesu składało się wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika pozwanego policzone na podstawie § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. Z 2015 r. Poz. 1804) w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia pozwu w wysokości 10 800 zł oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł. Powodowie zaskarżyli wyrok Sądu Okręgowego w całości, we wniesionej apelacji podnosząc zarzut naruszenia: I. przepisu prawa materialnego poprzez błędną wykładnię w postaci art. 65 § 1 i 2, art 353
- § 3 k.c., pomimo zasadności ich zastosowania, a co doprowadziłoby do wniosku o nieważności Umowy ze względu na niemożność jej ostania się w obrocie prawnym wobec bezskuteczności ex lege kwestionowanych postanowień, ewentualnie ustalenia, iż postanowienia Umowy zawarte w § 1 Umowy oraz § 2 ust. 4 oraz § 5 pkt 5 PO, nie wiążą powodów, a co za tym idzie muszą skutkować uznaniem umowy nazwanej jaką jest Umowa za nieważną, skoro pozbawionej essentialia negotii;
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z powołanego przepisu wynika, że za niedozwolone postanowienia umowne uznaje się klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne tj.: 1) zostały zawarte w umowach z konsumentami; 2) kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; 3) rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: 1) postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem; 2) gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Regulacje zawarte w art.
– 385 3 k.c. mają charakter szczególny w stosunku do przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez strony treści umowy, tj. m.in. art. 58, art. 353 1 czy art. 388 k.c. Unormowania te stanowią bowiem implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich, co skutkuje określonymi konsekwencjami dla ich wykładni. W szczególności musi ona prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe stosując prawo wewnętrzne, są więc zobowiązane dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej cel, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej ( por. wyrok TSUE z dnia 13 czerwca 2016 r., C-377/14). Przesłanka braku indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy z konsumentem została przez ustawodawcę bliżej określona w art.
k.c., zgodnie z którym, nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Co więcej, ustawodawca wprowadził ułatwienie dla konsumenta, w postaci domniemania, że nie są indywidualnie uzgodnione te postanowienia, które zostały przejęte z wzorca zaproponowanego przez kontrahenta (art.
2 k.c.). Ocena winna być zatem poprzedzona analizą okoliczności związanych z procesem zawierania umowy. Zdaniem Sądu powodowie nie mieli wpływu na kształt kwestionowanych postanowień umownych, na co wskazują ich zeznania i co zresztą ustalił Sąd Okręgowy. Od decyzji powodów zależało jedynie, czy finalnie zdecydują się zawrzeć umowę, w jakiej wysokości i w jakiej walucie zaciągną kredyt oraz na jaki okres. Brak indywidualnego uzgodnienia postanowień dotyczących denominacji wynika już z samego sposobu zawarcia umowy, który oparty był o treść stosowanego przez pozwanego wzorca umowy oraz oświadczenia o ryzyku. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie czy pobranej prowizji. Tymczasem wpływ konsumenta musi mieć charakter realny oraz rzeczywiście zostać mu zaoferowany. Warto również wskazać, że w myśl art.
k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. W toku postępowania pozwany bank nie wykazał zaś, by powodowie, jako kredytobiorcy indywidulanie uzgodnili postanowienia dotyczące klauzul waloryzacyjnych, w tym dotyczące sposobu denominacji, sposobu ustalenia wysokości kursów walut, czy warunków spłaty kredytu. Liczne orzeczenia TSUE nakazują przyjąć, że w każdym z typów kredytu walutowego, w tym także w przypadku kredytu indeksowanego, samo ryzyko kursowe jest elementem współokreślającym główny przedmiot umowy (główne świadczenia stron). Sąd krajowy jest zaś obowiązany uwzględnić dorobek orzeczniczy TSUE i respektować wykładnię prawa unijnego dokonaną w orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości. Wykładnia prawa unijnego dokonana przez TSUE wiąże nie tylko w sprawie, w której wydano orzeczenie w trybie prejudycjalnym, lecz jest wiążąca dla wszystkich sądów unijnych we wszystkich sprawach, w których zastosowanie znajduje, w analogicznych okolicznościach faktycznych, zinterpretowany przez Trybunał Sprawiedliwości przepis prawa unijnego (doktryna acte éclairé). Trybunał Sprawiedliwości wyjaśnił, że wyrażeniom: „określenie głównego przedmiotu umowy” i „relacja ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług” zawartym w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy nadawać w całej Unii Europejskiej autonomiczną i jednolitą wykładnię, dokonaną z uwzględnieniem kontekstu tego przepisu i celu danego uregulowania ( wyrok z dnia 26 lutego 2015 r., (...), C 143/13, EU:C:2015:127, 50). Jeśli chodzi o kategorię warunków umownych mieszczących się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, Trybunał orzekł, że należy uważać za nie te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę ( wyroki: z dnia 3 czerwca 2010 r., (...), C 484/08, EU:C:2010:309, pkt 34; z dnia 23 kwietnia 2015 r., (...), C 96/14, EU:C:2015:262, pkt 33). Z wyroków Trybunału Sprawiedliwości w sprawach C-186/16,(...), z dnia 20 września 2017 r., C-51/17, (...) Bank, z dnia 20 września 2018 r., C-118/17, (...) - z dnia 14 marca 2019 r. oraz z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, (...), wynika, że nie jest możliwe odrywanie klauzuli ryzyka walutowego (wyrażonej czy to przez indeksację czy też denominację) od mechanizmu przeliczania waluty krajowej na walutę obcą. Trybunał Sprawiedliwości kwalifikuje konsekwentnie klauzule dotyczące ryzyka wymiany, do których zalicza także sposób ustalania kursu wymiany, jako klauzule określające główny przedmiot umowy kredytu zarówno denominowanego, jak i indeksowanego (wyroki: C-260/18, pkt. 44; C-118/17, pkt 48, 49, 52; C-51/17, pkt 68 oraz C-186/16). W świetle takiego stanowiska TSUE sporne zapisy umowy kredytu należało zakwalifikować jako określające główne świadczenia stron. Zapisy te wprowadzają do umowy ryzyko walutowe obciążające konsumentów, bez którego – co jest oczywiste – nie doszłoby do podpisania umowy kredytu denominowanego. Nałożone na powodów ryzyko walutowe jest zatem istotnym elementem umowy, wpływającym na ostateczną wysokość świadczeń konsumentów wynikających z umowy kredytu, zatem odnoszące się do niego postanowienia muszą być uznane za określające główne świadczenia stron. Zakres pojęcia „postanowień określających główne świadczenia stron” powinien być zawsze ustalany w konkretnym przypadku, z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej umowy. Ustalenie takiego zakresu polega na określeniu świadczeń decydujących o istocie związania stron umową, czyli na określeniu elementów umowy kluczowych przedmiotowo - co dla stron umowy jest najważniejsze. Za powyższym przemawia treść przepisu, która nie odnosi się do świadczeń „dotyczących głównych postanowień”, ale „określających” te postanowienia ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03). W okolicznościach niniejszej sprawy do głównych obowiązków stron należało określenie wysokości udzielonego kredytu, w tym po jego denominacji oraz określenie wysokości rat kredytu do spłaty. Wobec powyższego, kwestionowane postanowienia uznać należało za określające główne świadczenia stron, a zatem o ich ewentualnym abuzywnym charakterze można byłoby mówić tylko wówczas, gdyby nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Za postanowienie sformułowane jednoznacznie uznać należy postanowienie, które wyrażono prostym i zrozumiałym językiem. Analogicznie, postanowieniem niejednoznacznym będzie takie, które nie jest dla przeciętnego konsumenta zrozumiałe w prosty sposób, które dotknięte jest brakiem przejrzystości warunków umownych ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r.,. III CSK 159/17). W ocenie Sądu Apelacyjnego, w przedmiotowej umowie nie określono w sposób jednoznaczny kwoty kredytu. Strony ustaliły jedynie, że po denominacji wyniesie ona określoną kwotę w CHF. Powodom wypłacona miała zaś zostać kwota w PLN, która zgodnie z umową została określona jako wynik przeliczenia na polskie złote kwoty kredytu wskazanej we frankach szwajcarskich według kursu kupna, zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku na dwa dni robocze przed dniem wypłaty kredytu. W przypadku kredytu denominowanego o jednoznaczności można byłoby zaś mówić jedynie wówczas, gdyby umowa określała wysokość udzielonego kredytu w dniu jej zawarcia. W tożsamy sposób należy ocenić postanowienia dotyczące spłaty raty kredytu, która miała nastąpić w złotych polskich po przeliczeniu zgodnie z kursem sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w pozwanym banku na dwa dni robocze przed terminem wymagalności spłaty zgodnie z tabelą kursów pozwanego banku. Wysokość tych rat miała zostać określona w harmonogramie. Zapisy umowy nie dawały więc podstaw do jednoznacznego określenia wysokości raty kredytu. Umowa nie określała, czym ma się kierować pozwany, wpisując wysokość raty do wspomnianego harmonogramu, ani w jaki sposób kwota raty ma się odnosić do kwoty udzielonego kredytu, okresu spłaty, czy ustalonego oprocentowania. Wskazanych postanowień nie można było też uznać za jednoznaczne, z uwagi na odesłanie do nieokreślonych w umowie wielkości, tj. kursów z tabel kursów walut obowiązujących w pozwanym banku. Wielkości tych nie można było zweryfikować w świetle treści umowy, bowiem nie wskazywała ona w jaki sposób kursy kupna i sprzedaży będą wyznaczane. W momencie zawierania umowy powodowie nie znali konkretnych wartości, jakie mogły się pojawić w tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu przeliczania kwoty kredytu wyrażonej w walucie obcej na polskie złote, celem wypłaty kredytu, ani w dniach wyliczania kolejnych rat do spłaty. Umowa nie określała zasad ich ustalania. Określenie wysokości kursów walut z tabel zostało pozostawiona swobodzie pozwanego. W związku z powyższym, wobec stwierdzenia niejednoznaczności postanowień dotyczących kwoty udzielonego kredytu, wypłaty kredytu i określenia rat, w niniejszej sprawie nie zachodziła druga z negatywnych przesłanek uznania klauzul za niedozwolone, co umożliwiało dokonanie analizy kwestionowanych postanowień, pod kątem ich abuzywności czyli oceny, czy kwestionowane klauzule umowne kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy. Dobre obyczaje, o których mowa w art.
k.c., stanowią przykład klauzuli generalnej, której celem jest wprowadzenie możliwości dokonania oceny treści czynności prawnej w świetle norm pozaprawnych. Znaczenie mają tu normy moralne, obyczajowe i powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, m.in. w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Pod pojęciem dobrych obyczajów w rozumieniu art.
k.c., należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania zgodne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Sprzeczność z dobrymi obyczajami będzie występować w sytuacji, gdy dane postanowienie umowne narusza stan równowagi kontraktowej pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem. Warto także podkreślić, że zastosowane w art.
pojęcie sprzeczności z dobrymi obyczajami stanowi przeniesienie na grunt kodeksu cywilnego pojęcia sprzeczności z wymogami dobrej wiary, użytego w art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13. W myśl wskazanego przepisu prawa UE, warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W zakresie drugiej z powołanych przesłanek, a więc rażącego naruszenia interesu konsumenta, w doktrynie wskazuje się, że naruszenie to może dotyczyć szeroko pojmowanych interesów – tak majątkowym, jak i niemajątkowym. Ustawodawca nie ogranicza w żaden sposób kategorii interesów konsumentów, które mogą zostać naruszone. Za niedozwolone postanowienia umowne można więc uznawać również te klauzule, które rażąco naruszają osobiste interesy konsumentów ( M. Bednarek, w: System PrPryw, t. 5, 2013, s. 768; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2004 r., sygn.. I CK 162/04). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie. Należy jednak podkreślić, że zgodnie z brzmieniem art.
Pojęcie rażącego naruszenia interesów konsumenta również stanowi przeniesienie na grunt polskiego prawa, uregulowanego w treści art. 3 ust.1 dyrektywy 93/13 pojęcia prawa UE - wymogu spowodowania poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Powyższe oznacza, że przy dokonywaniu wykładni art.
k.c. zachodzi konieczność złagodzenia kryteriów stawianych skutkom postanowienia, których zaistnienie pozwalać będzie na stwierdzenie jego niedozwolonego charakteru. W świetle zeznań powodów, którym pozwany nie przeciwstawił kontrdowodów, nie zaprezentowano im w sposób obrazowy mechanizmu działania denominacji. Ich oświadczenia dotyczące ryzyka zmiany kursu waluty oraz ryzyka zmiany stopy procentowej miały – jak słusznie podnieśli apelujący – charakter blankietowy, bo samo ogólnikowe pouczenie, że z przedmiotowym kredytem wiąże się ryzyko wynikające ze zmienności kursu waluty, którym kredyt waloryzowano, bez zaznaczenia, że ryzyko to nie jest w umowie w żaden sposób ograniczone i bez wskazania na rzeczywiste dane dotyczące zmienności kursów waluty waloryzacji w stosunku do złotego polskiego, czy innych walut, w okresie o podobnej długości do okresu kredytowania, nie mogło być uznane za wystarczające. Co więcej w oświadczeniach tych odniesiono się do wpływu zmiany kursów walut na wysokość rat kredytu, ale nie ma informacji o wpływie tej okoliczności na saldo kredytu. Brak jest dowodów, że powodom wytłumaczono sposób tworzenia tabel kursowych obowiązujących u pozwanego Wskazać również należy także na sposób poinformowania powodów o kosztach kredytu. W § 18 pkt 1) PSU całkowity koszt kredytu określono na kwotę w CHF. Już samo oszacowanie kosztów na określoną kwotę, bez jednoczesnego zastrzeżenia, iż wskazana kwota została wyliczona na dzień sporządzenia/zawarcia umowy, uznać należało za mylące oraz sugerujące, że koszty te są ograniczone. Tymczasem – ze względu na konstrukcję umowy przewidującą zastosowanie waloryzacji kredytu kursem waluty obcej – rzeczywisty całkowity koszt zaciągniętego przez powodów kredytu był wielkością nie do przewidzenia i w żaden sposób nieograniczoną, bowiem zależną od arbitralnie wskazywanego przez pozwany bank kursu waluty, według którego kwota kredytu została waloryzowana. Nie wskazano, że kosztem kredytu dla powodów będzie również wzrost wartości salda kredytu wyrażonego w walucie obcej, pominięto też wielkość spreadu stosowanego przy ustalaniu kursów waluty wpisywanych do tabel pozwanego banku, które miały być wykorzystane na obu etapach przewidzianej umową waloryzacji. Takie przedstawienie kosztów kredytu, z pominięciem istotnych ich składników, należało ocenić jako dezinformujące. W tym stanie rzeczy stanowisko Sądu Okręgowego, jakoby powodowie zostali należycie poinformowani o ryzyku walutowym i niedanie im wiary, że takiej informacji nie uzyskali, ocenić trzeba jako błędne. Kwestionowane postanowienia umowne uznać należy za kształtujące prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, również ze względu na przyznanie pozwanemu bankowi, będącemu zarazem profesjonalną stroną umowy, uprawnienia do kształtowania wysokości świadczenia kredytobiorców (powodów) w sposób dowolny, co wynikało z przyznanej mu swobody we wskazywaniu kursu waluty obcej używanego w obu etapach waloryzacji. Innymi słowy, abuzywność spornych postanowień wynikała z braku zawarcia w nich obiektywnych kryteriów, które pozwalałyby na wyliczenie kursu waluty potrzebnego do obu etapów waloryzacji, czego skutkiem było pozostawienie pozwanemu swobody w tym zakresie. Kredytobiorcy, w świetle treści tych postanowień, uzależnieni byli od decyzji pozwanego, który ustalał kursy potrzebne do przewidzianych umową przeliczeń w sposób znany tylko jemu, na co kredytobiorcy nie mieli żadnego wpływu i czego nie byli w stanie zweryfikować. Takie ukształtowanie klauzuli waloryzacyjnej, stosownie do którego bank może w sposób dowolny i nieweryfikowalny ustalać kursy waluty, stanowiące narzędzie indeksacji/denominacji, a tym samym wpływać na wysokość własnych korzyści i generować dodatkowe i nieprzewidziane umową koszty dla kredytobiorcy, rażąco narusza zasadę równowagi kontraktowej na niekorzyść konsumenta i dobre obyczaje ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 października 2011 r., VI ACa 420/11). W tożsamy sposób ocenić należało także postanowienie o waloryzowaniu kwoty udzielonego powodom kredytu, bez żadnego ograniczenia ryzyka kursowego. W konsekwencji powyższego, w sytuacji znaczącego wzrostu kursu waluty powodowie byli zobligowani do zwrotu kwoty kredytu, po dokonanej waloryzacji, w wysokości nieporównywalnej do kwoty otrzymanego kredytu, co rażąco naruszało ich interesy. Ocena postanowień o indeksacji kredytu w aspekcie dobrych obyczajów i interesów konsumenta (art.
k.c.) nie może być zawężona tylko do przyjętego w umowie mechanizmu przeliczenia waluty krajowej na walutę obcą, która w konstrukcji kredytu indeksowanego posłużyła za miernik waloryzacji. Istotą kredytu denominowanego w walucie obcej jest ryzyko zmiany kursu waluty, które w przypadku deprecjacji waluty krajowej w stosunku do waluty kredytu w sposób nieograniczony obciąża kredytobiorcę. Z tego względu w ocenie Sądu Apelacyjnego przedmiotem oceny w aspekcie naruszenia dobrych obyczajów i interesów konsumenta (art.
k.c.) powinna być klauzula ryzyka kursowego w znaczeniu szerokim, a więc te wszystkie postanowienia umowy, których elementem jest ryzyko kursowe. Pogląd ten znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na tle wykładni przepisów dyrektywy 93/13. W sprawach dotyczących kredytów denominowanych lub indeksowanych do walut obcych TSUE nie zawęża swojej oceny do klauzul przeliczeniowych, czy klauzuli spreadu walutowego, lecz odnosi się do klauzuli ryzyka walutowego ( tak np. w wyroku z dnia 14 marca 2019 r. C-118/17, pkt 35). Wskazuje, że warunek umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, zgodnie z którym ryzyko kursu wymiany obciąża bez żadnych ograniczeń konsumenta – jako kompensata za korzystniejszą stopę procentową jest warunkiem określającym główny przedmiot umowy, którego nieuczciwy charakter co do zasady nie może być badany. Można jedynie badać nieuczciwy charakter tego warunku i stwierdzić, że jest on nieuczciwy, jeżeli w momencie zawierania umowy i biorąc pod uwagę tekst i informacje otrzymane od instytucji kredytowej treść tego warunku nie była jasna ani zrozumiała dla właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta ( tak też TSUE w wyrokach z dnia: 20 września 2018 r., C - 51/17, pkt 68, 14 marca 2019 r. C - 118/17, pkt 48 i 3 października 2019 r. C - 260/18 pkt 44). Stanowisko to koresponduje z art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.