← Polska

I C 1338/17

Sygnatura akt I C 1338/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 listopada 2021 r. Sąd Rejonowy w Koninie Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia Agnieszka Libisze

§ 1pkt 5 k.p.c.).

Sad pominął również dowód z kolejnej uzupełniającej opinii biegłej B. C. (art.

§ 1pkt 5 k.p.c.).

Przeprowadzenie takie dowodu jest – zdaniem Sądu – bezcelowe i zmierza jedynie do przedłużenia niniejszego postępowania. Postanowieniem z dnia 11 sierpnia 2020 roku Sąd oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z oględzin posadzki przez sąd (art.

§ 1pkt 3 k.p.c.).

Dowód ten by zbędny dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem jego przeprowadzenie nie wniosłoby nic istotnego dla ustalenia stanu faktycznego, ten bowiem wymagał wiadomości specjalnych, które posiada tylko biegły. Wskazać należy, że biegła przedstawiła metodologię badań próbek posadzki i sposób ich pobrania – na ich pobranie w taki właśnie sposób z kolei powód i jego pełnomocnik konsekwentnie nie wyrażali zgody, tym samym samo dokonanie oględzin posadzki przez sąd było niepotrzebne i sprzeczne z zasadą ekonomiki procesowej i koncentracji materiału dowodowego, a jednocześnie nie mogło zastąpić ustaleń należących do sfery zastrzeżonej dla biegłego, jako do podmiotu posiadającego – w odróżnieniu od sądu – wiadomości specjalne w tym zakresie. W zasadzie za wiarygodne należało uznać zeznania świadków L. R., P. S., J. Ł., R. F. i D. S. oraz pozwanej, które korelują z treścią dowodów z dokumentów, w szczególności znajdują potwierdzenie w opinii biegłej sądowej z zakresu parkieciarstwa, a także korelują z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności z dowodami z dokumentów. Zeznaniom powoda Sąd dał wiarę w takim zakresie w jakim korelują one z treścią dowodów z dokumentów oraz dowodu z opinii biegłej sądowej. Podkreślenia wymaga, że dowód z dokumentu w postaci protokołu rozprawy w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w (...)również nie przyczynił się do poczynienia zasadniczych ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie, albowiem z protokołu wynikała w zasadzie jedynie treść zeznań, jakie powód złożył przed tamtejszym sądem, czyli w istocie stanowiły powielenie zeznań złożonych w niniejszej sprawie, a także twierdzeń podniesionych na użytek przedmiotowego postępowania. Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd zważył, co następuje. Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Badając treść łączącej strony umowy, Sąd, iż jest to umowa o dzieło (art. 627 kc). Zgodnie z tym przepisem przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do wypłaty wynagrodzenia. Biorąc jednocześnie pod uwagę stosunkowo niewielki rozmiar i stopień skomplikowania prac oraz brak realizacji zamierzenia w oparciu o dostarczony przez inwestora projekt – należy w ocenie Sądu Rejonowego wykluczyć, aby strony łączyła umowa o roboty budowlane (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 26 lipca 2017 r., I ACa 955/16, LEX nr 2369749; oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 maja 2016 r., VI ACa 231/15, LEX nr 2076730). Przechodząc do zakresu odpowiedzialności pozwanej, którą łączyła z powodem umowa o dzieło, należy wskazać, że zgodnie z treścią art. 638 § 1 zd. pierwsze k.c. do odpowiedzialności za wady dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży. W tej sytuacji powód miał zatem do wyboru skorzystanie z uprawnień i roszczeń z tytułu rękojmi za wady dzieła, albo z roszczenia odszkodowawczego na zasadach ogólnych (art. 471 k.c.). Każdy z tych reżimów wymaga wykazania spełnienia odmiennych przesłanek, a także ograniczony jest innymi terminami przedawnienia (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 września 1995 r., III CZP 125/95, OSNC 1996, nr 1, poz. 11). W treści pozwu pełnomocnik powoda wskazał, że podstawę prawną roszczenia stanowi art. 471 k.c. Zgodnie z tym przepisem dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jak z kolei stanowi art. 361 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania z którego szkoda wynikła. Artykuł 471 k.c. nie określa bliżej zasad odpowiedzialności kontraktowej. Kwestii tej poświęcone są trzy kolejne artykuły kodeksu i dlatego – ze względu na ścisły związek z art. 472–474 k.c. – uznać trzeba, że tworzą one swoistą całość normatywną. Z przepisów tych, a w szczególności z art. 472 k.c., wynika, że jeżeli zakres odpowiedzialności nie jest zmodyfikowany czynnością prawną (z reguły umową) albo szczególnym przepisem ustawy, to wówczas dłużnik odpowiada za niezachowanie należytej staranności. Inaczej mówiąc, odpowiada za winę w postaci niedbalstwa albo za winę umyślną. Prowadzi to do wniosku, że w naszym systemie prawnym odpowiedzialność kontraktowa oparta jest zasadniczo na winie dłużnika (lub osoby wymienionej w art. 474 k.c.), i to winie domniemanej. Ekskulpacja dłużnika (tzn. wykazanie niezawinienia) jest możliwa tylko wtedy, gdy w danym stosunku zobowiązaniowym ponosi on odpowiedzialność na podstawie domniemanej winy, natomiast w pozostałych wypadkach – wynikających z art. 471 k.c. – nie ma ona w ogóle zastosowania. W tych ostatnich sytuacjach dłużnik jest zwolniony z obowiązku wyrównania szkody dopiero wówczas, gdy wykaże, że naruszenie zobowiązania nie jest następstwem okoliczności, za którą (za które) w ramach konkretnego zobowiązania odpowiada. Dłużnik, którego obciąża domniemanie winy, może doprowadzić do ekskulpacji bądź przez udowodnienie rzeczywistej przyczyny niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, a ponadto tego, że nie uzasadnia ona jego odpowiedzialności, bądź przez wykazanie, iż przy wykonywaniu zobowiązania dołożył (on lub osoba wymieniona w art. 474 k.c.) należytej staranności, a więc że nie doprowadził do szkody w sposób zawiniony. W tym wypadku może dojść do wyłączenia odpowiedzialności dłużnika, mimo że nie zostanie ustalona konkretna przyczyna naruszenia zobowiązania (zob. Komentarz do art. 471 k.c., pod red. J. Gudowskiego, LEX 2018 r.). W ocenie Sądu bezspornym w sprawie było, iż powód nie wypłacił części wynagrodzenia, tj. zapłacił pozwanej kwotę 7200 zł zamiast kwoty 13 030 zł, przy czym podnosił, że pozwana zastosowała w budynku mieszkalnym należącym do powoda materiał identyfikowany jako (...) (...) ( (...)) wytworzony przez pozwaną, który w ocenie powoda nie charakteryzował się umówioną jakością i właściwościami użytkowymi. Powód wyjaśnił, że przeprowadził proces pierwszego rozgrzania (wygrzania) wbudowanego przez pozwaną jastrychu anhydrytowego zgodnie z danymi zawartymi w deklaracji właściwości użytkowych materiału identyfikowanego jako (...) (...) ( (...)). Pomimo tego, w następstwie rozgrzania, wbudowany materiał uległ znacznym pęknięciom oraz odkształceniom. Wskazać należy, iż w świetle reguł rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c., 232 k.p.c.) niewątpliwym było, że to po stronie powoda spoczywał ciężar wykazania, że po pierwsze pozwana nie wykonała lub nienależyte wykonał zobowiązanie, po drugie powód poniósł szkodę oraz iż istnieje związek przyczynowy między zdarzeniem w postaci niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania a szkodą. W ocenie Sądu powód nie udowodnił wadliwości zastosowanego materiału identyfikowanego jako (...) (...) ( (...))., albowiem jej stwierdzenie wymagało wiadomości specjalnych. Dowodu na te okoliczności, nie mogła stanowić ani subiektywna opinia powoda ani wyniki badania jednego, niewielkiego fragmentu pobranego przez powoda przeprowadzone w sposób uniemożliwiający dokonanie miarodajnego i obiektywnego badania przy użyciu stosownej metodologii. Biegła C. – K. w sposób przekonywający wyjaśniła, dlaczego tak pobrany materiał nie nadawał się do prawidłowego przeprowadzenia jego badania – i te wyjaśnienia sąd – uznając za trafne, a także podyktowane wiedzą i adekwatnym doświadczeniem fachowym biegłej – w pełni podziela. Sąd oceniając zasadność powództwa, odwołał się do wiedzy specjalistycznej posiadanej przez biegłą z zakresu parkieciarstwa, która szeroko omówiła kwestie takie jak, ilość wody w mieszance jastrychowej, obligatoryjnie deklarowane właściwości obu wyrobów, konieczność szlifowania, ujednorodnienia i oczyszczenia powierzchni jastrychów anhydrytowych przed układaniem pokryć podłogowych. Biegła omówiła również obowiązki kierownika budowy w zakresie odbioru wykonanego jastrychu i zamontowania na nim płytek wielkoformatowych. Wyjaśnienia biegłej – jak wskazano - były przekonywające, wyczerpujące, logiczne wnikliwe. Powód powstanie i zakres uszkodzeń wiąże z zastosowaniem materiału (...) (...) ( (...)) wytworzonego przez pozwaną, który w ocenie powoda nie charakteryzował się umówioną jakością i właściwościami użytkowymi. Podkreślała przy tym, że zastosowany materiał by inny niż umówiony, tj. K. (...) (...) produkowany i dystrybuowany przez firmę (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W.. Zauważyć przy tym należy, iż z korespondencji stron wymienionej na etapie realizacji umowy nie wynika, aby strony umówiły się na zastosowanie jastrychu anhydrytowego K. (...) (...). Natomiast strona pozwana konsekwentnie zeznawała, iż produkuje tylko jastrych anhydrytowy (...) (...) ( (...)) na podstawie receptury udostępnionej pozwanej przez firmę (...). Biegła ustaliła, iż panele i płytki na piętrze domu powoda nie wykazują żadnych wad i pęknięć, powierzchnia posadzki jest gładka, płaska i równa. Wyjątek stanowi obszar pomiędzy korytarzem i pokojem po lewej stronie, gdzie występuje niewielki uskok, spowodowany nierównością podkładu podłogowego. W przedłożonej opinii biegła wskazała, że prawdopodobną przyczyną uskoku powstałego na powierzchni podłogi była nierówność podłoża lub nierówność ułożonego styropianu, na co strona pozwana nie miała żadnego wpływu. Przed rozpoczęciem wylewania jastrychu pracownik pozwanej P. S. dokonał oceny wcześniej przeprowadzonych prac podłogowych i stwierdził, że na piętrze budynku nie została zamontowana obwodowa taśma dylatacyjna. P. S. stwierdził również, że styropian pod instalacją ogrzewania podłogowego został ułożony nierówno. Pracownik pozwanej zgłosił ten fakt powodowi, w związku z czym hydraulicy usunęli części styropianu. Miejscowo usunięcie styropianie nie pozwoliło osiągnąć jednorodnej powierzchni podłoża – w miejscach gdzie pozostawiono styropian grubość jastrychu nad rurkami grzewczymi była najmniejsza, natomiast w obszarach z usuniętym jastrychem powstały luki w podłodze i w tych miejscach grubość jastrychu była większa. Po wygrzaniu jastrychu, w korytarzu na piętrze budynku wystąpiło kilka pęknięć. Biegła wyjaśniła, iż prawdopodobną przyczyną były różnice grubości jastrychu i jego osiadania na nierównym podłożu lub w pustkach pomiędzy płytami styropianu. Dalej biegła oceniła, że właściwość obu wyrobów: K. (...) (...) oraz (...) (...) ( (...)) jest porównywalna. Biorąc pod uwagę takie same właściwości użytkowe obu wyrobów (wytrzymałość na ściskanie i wytrzymałość na zginanie) jastrychy różnią się tylko sposobem i miejscem wykonania. Biegła zauważyła, że gdyby jastrych zastosowany przez pozwaną posiadał wady jakościowe, to spowodowałyby one w niedługim czasie spękanie i odspojenie płytek ceramicznych, pękanie i wykruszenie fugi pomiędzy płytkami lub deformacje paneli winylowych. Natomiast powód od 2017 roku użytkuje przedmiotowe podłogi, które nie wykazują żadnych wad. W realiach niniejszej sprawy nie może ujść uwadze również to, iż kierownik budowy odebrał przedmiotową posadzkę, potwierdzając to wpisem do dziennika budowy, a wykonawca prac posadzkarskich zaakceptował stan techniczny jastrychu, ocenił go jako przydatny i ułożył na nim wielkoformatowe płytki ceramiczne oraz panele winylowe. A zatem podmioty te, mające istotny udział w procesie budowlanym, nie miały wątpliwości, odnośnie prawidłowości wykonania przedmiotowej posadzki. Podkreślenia nadto wymaga, że postawa strony powodowej, która z jednej strony odmówiła współpracy przy prawidłowym dokonaniu pobrania próbek przedmiotowej posadzki, a z drugiej podnosiła twierdzenia w daleki sposób ingerujące w istotę tajemnicy przedsiębiorstwa, co w sposób niepozbawiony słuszności podnosiła strona pozwana, tego rodzaju postawą popadała w sui generis sprzeczność, ostatecznie doprowadzając do sytuacji, w której twierdzenia podnoszone przez powoda nie zostały potwierdzone zebranym w sprawie materiałem dowodowym, co doprowadzić z kolei musiało do nieuwzględnienia żądania pozwu. Mając na uwadze powyższe, powództwo oddalono w całości na podstawie art. 471 k.c. w zw. z art. 566 § 1 in fine k.c. w zw. z art. 638 § 1 k.c. a contrario, o czym orzeczono w punkcie 1 wyroku. W punkcie 2 wyroku Sąd rozstrzygnął w przedmiocie kosztów procesu, obciążając nimi w całości powoda, jako stronę przegrywającą proces, stosownie do wyrażonej w art. 98 § 1 k.p.c. zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Powództwo zostało oddalone w całości, a wiec to powoda należało uznać za przegrywającego sprawę. Tym samym był on zobowiązany zwrócić stronie pozwanej poniesione przez nią koszty procesu, na które złożyły się: wynagrodzenie reprezentującego ją adwokata w wysokości 1.800 zł oraz opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa w kwocie 17, a więc łącznie 1.817 zł. O obowiązku zwrotu kosztów sądowych poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa w wysokości 3814,59 zł orzeczono w oparciu o treść art. 113 ust. 1 u.k.s.c., w zw. z art. 98 § 1 k.p.c., obciążając nimi w całości powoda jako przegrywającego sprawę. Na koszty te złożyły się: wynagrodzenie za pisemne opinie biegłej z dziedziny posadzkarstwa, które nie zostało pokryte z zaliczki uiszczonej przez powoda. sędzia Agnieszka Libiszewska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.