Sygn. akt I ACa 383/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 grudnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Iwona Wiszniewska (spr.) Sędziowie: SSA Wiesława Kaźmierska SSA Agnieszka Sołtyka Protokolant: sekr. sądowy Magdalena Stachera po rozpoznaniu w dniu 28 listopada 2012 r. na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa B. Z.
(1)przeciwko Skarbowi Państwa - Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim o zapłatę na skutek apelacji powódki i pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 30 grudnia 2011 r., sygn. akt I C 27/08 I. zmienia zaskarżony wyrok: 1. w punkcie I w ten sposób, że zasądza od pozwanego Skarbu Państwa - Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim na rzecz powódki B. Z.
(1)kwotę 100.000 zł (sto tysięcy) złotych z odsetkami ustawowymi od 16 czerwca 2005 roku do dnia zapłaty i oddala powództwo w pozostałej części,
- w punkcie III w ten sposób, że odstępuje od obciążania powódki kosztami zastępstwa procesowego pozwanego,
- w punkcie IV w ten sposób, że go uchyla,
- w punkcie V tylko o tyle, że nakazuje ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim kwotę 2.276,44 zł (dwa tysiące dwieście siedemdziesiąt sześć złotych czterdzieści cztery grosze) tytułem nieuiszczonych wydatków; II. oddala apelację pozwanego w pozostałej części; III. oddala apelację powódki; IV. zasądza od powódki B. Z.
(1)na rzecz pozwanego Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa kwotę 5.000 zł (pięć tysięcy) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Wiesława Kaźmierska Iwona Wiszniewska Agnieszka Sołtyka I A Ca 383/20 UZASADNIENIE Powódka – B. Z.
(1)w pozwie przeciwko Skarbowi Państwa – Prokuraturze Wojewódzkiej w G. W. wniosła o nakazanie pozwanemu wydania obiektywu typ (...) (...) nr (...) oraz o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty 71.980 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 1.10.1995 r. do dnia zapłaty. Domagała się także zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu podała, iż wspólnie ze Z. G.
(1)prowadziła działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej, której przedmiotem była maszynowa obróbka filmów i zdjęć. W nocy z 27 na 28 lutego 1993 r. Z. G.
(1)wypowiedział swój udział w spółce z zamiarem zaboru jej mienia. Powódka przeciwstawiła się temu i zatrzymała obiektywy, bez których obróbka maszynowa była niemożliwa. Obiektywy te zostały następnie zdeponowane w Komisariacie Policji w B., na warunkach dowodu rzeczowego kradzieży. Zatrzymanie obiektywów nie zostało zatwierdzone przez prokuratora, co stanowiło rażącą obrazę art. 56 § 2 k.p.c. i art. 197 §3 k.p.k. W dniu 1.03.1993 r. Prokurator Rejonowy w M. w porozumieniu z Komendantem Komisariatu Policji w B. zlikwidował to zabezpieczenie, zbywając zdeponowane obiektywy Z. G.
(1), który do swojej indywidualnej działalności gospodarczej dopisał dotychczasowy przedmiot działalności spółki cywilnej. W piśmie z dnia 13.03.1998 r. powódka rozszerzyła pozew i wniosła o zasądzenie na jej rzecz w miejsce kwoty 71.980 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 1.10.1995 r. kwoty 166.316 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 1.04.1998 r. Dodatkowo wniosła też o zasądzenie od pozwanego zadośćuczynienia w kwocie 500.000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 1.01.1998 r. oraz kwoty 100.000 zł za każdy rozpoczęty kolejny rok trwania bezpodstawnego postępowania karnego przeciwko niej. W piśmie procesowym z dnia 14.05.2006 r. wniosła o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kwoty 926.500,28 zł z odsetkami od dnia wniesienia powództwa, tytułem odszkodowania za poniesione szkody i zadośćuczynienia za doznane krzywdy. Domagała się także zasądzenia zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Na dochodzoną przez powódkę sumę składa się kwota 110.122,68 zł tytułem odszkodowania za poniesioną stratę w postaci ceny zakupu maszyn, zwaloryzowana w stosunku do ostatniego kwartału 1995 roku o wskaźnik wzrostu cen towarów i usług, kwota 616.377,60 zł tytułem utraconych korzyści, obliczona przez pomnożenie kwoty miesięcznego dochodu spółki wynoszącego 4.350 zł przez sześć lat pozostałych do końca okresu eksploatacji maszyn, zwaloryzowana w stosunku do ostatniego kwartału 1995 roku o wskaźnik wzrostu cen towarów i usług oraz kwota 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdy (k. 360-368). Pozwany – Skarb Państwa – Prokurator Wojewódzki w G. W. wniósł o oddalenie zarówno powództwa o wydanie, jak i powództwa o zapłatę podnosząc, iż pozwanemu nie można zarzucić bezprawności działania a powódka nie udowodniła ani szkody w mieniu i na osobie ani związku przyczynowego między zachowaniem pozwanego a żądaną szkodą. Wyrokiem z dnia 29.01.2007 r. w sprawie I C 321/05 Sąd Okręgowy w G. W. oddalił powództwo (k. 610). Na skutek apelacji powódki od tego orzeczenia, Sąd Apelacyjny w Szczecinie wyrokiem z dnia 16.01.2008 r. w sprawie I ACa 312/07 uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w G. W. do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. W uzasadnieniu wyroku wskazano, iż w pierwszej kolejności koniecznym jest ustalenie czy po stronie powódki powstała szkoda, zarówno majątkowa jak i niemajątkowa. Odnośnie pierwszego rodzaju szkody, niezbędne jest dokonanie ustaleń jakie części maszyn do obróbki zdjęć były w posiadaniu powódki, a jakie były przechowywane w depozycie sądowym, a także czy bez części przechowywanych w depozycie niemożliwe było funkcjonowanie maszyn oraz czy możliwe było dokupienie brakujących elementów. Natomiast w odniesieniu do szkody niemajątkowej Sąd Apelacyjny naprowadził, iż konieczne jest ustalenie jaki wpływ na organizm powódki (w zakresie zdrowia fizycznego, jak i psychicznego) miało wieloletnie postępowanie karne, a także w jaki sposób postępowanie to wpłynęło na życie osobiste powódki, na jej kontakty z rodziną oraz ze znajomymi. Konieczne jest również poczynienie ustaleń czy nastąpiło niezgodne z prawem działanie funkcjonariusza państwowego, przy uwzględnieniu, iż zachowanie funkcjonariusza państwowego jest bezprawne jeżeli pozostaje w sprzeczności z obowiązującym porządkiem prawnym, przez który należy rozumieć nie tylko obowiązujące ustawodawstwo, ale również przyjęte ogólnie w społeczeństwie zasady współżycia społecznego. W sytuacji ustalenia, że po stronie powódki doszło do powstania szkody, a postępowanie pozwanego wyczerpało znamiona „działania niezgodnego z prawem”, konieczne jest ustalenie czy zachodzi związek przyczynowy pomiędzy szkodą a tym działaniem, tj. czy nastąpiły „normalne” następstwa działania lub zaniechania, z których szkoda wynikła (k. 771-788). Po ponownym rozpoznaniu sprawy wyrokiem z dnia 30 grudnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim zasądził od pozwanego Skarbu Państwa - Prokuratury Okręgowej w G. W. na rzecz powódki B. Z.
(1)kwotę 306.961,38 zł (trzysta sześć tysięcy dziewięćset sześćdziesiąt jeden złotych 38/100) z odsetkami ustawowymi od kwoty 100.000 zł od dnia 16.06.2005 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 206.961,38 zł od dnia 31.12.2011 r. do dnia zapłaty i oddalił powództwo w pozostałym zakresie; zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 6.605,67 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego; cofnął zwolnienie powódki od kosztów sądowych w całości i nakazał ściągnąć od niej na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w G. W. z roszczenia zasądzonego w punkcie I wyroku kwotę 36.237,23 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych; nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w G. W. kwotę 2.676,62 zł tytułem nieuiszczonych wydatków. Orzeczenie swoje oparł Sąd Okręgowy na następujących ustaleniach stanu faktycznego: W dniu 22 stycznia 1992 roku B. Z.
(1)i Z. G.
(1)zawarli umowę spółki cywilnej, której przedmiotem była maszynowa obróbka fotograficzna. Miejscem prowadzenia działalności było pomieszczenie zakładu znajdujące się przy domu Z. G.
(1)przy ul. (...) w B.. Możliwość korzystania z tych pomieszczeń (ich „najem”) Z. G.
(1)wniósł do spółki jako swój wkład. Z. G.
(1)był fotografem, a B. Z.
(1)przez rok pracowała w S. przy maszynowej obróbce zdjęć. Pomysł prowadzenia wspólnej działalności podsunęła powódka. W dniu 10.02.1992 r. Z. G.
(1)i B. Z.
(1), jako wspólnicy spółki cywilnej (...) w B., zawarli z (...) E. (...) z siedzibą w N. umowę pożyczki dewizowej nr (...) w kwocie 35.000 USD na sfinansowanie zakupu aparatów F. (...) z wyposażeniem. Uruchomienie pożyczki udzielonej w dniu 10.02.1992 r. nastąpiło w dniu 28.02.1992 r., kiedy to dokonano przelewu na rzecz H. and (...) C., tytułem zapłaty za zakupiony sprzęt, w kwocie 406.000.000 starych złotych stanowiącej równowartość 31.068,26 USD. Wcześniej, bo w dniu 20.02.1992 r., złożono do realizacji dyspozycję pożyczki dewizowej. Zakupione maszyny do obróbki fotograficznej wspólnicy umieścili w pomieszczeniu przy domu Z. G.
(1)w B. i rozpoczęli działalność z ich wykorzystaniem. W dniu 7.08.1992 r. Z. G.
(1)i B. Z.
(1), jako wspólnicy spółki cywilnej (...) w B., zawarli z (...) E. (...) z siedzibą w N. umowę przewłaszczenia. W celu zabezpieczenia spłaty pożyczki udzielonej im w dniu 10.02.1992 r. przez Fundusz przenieśli oni na własność Funduszu rzeczy ruchome: F. (...) B i P. P. (...)0 (...)/GS, z zastrzeżeniem warunku, że jeżeli pożyczka wraz z odsetkami zostanie spłacona w całości do dnia 9.06.1995 r. przeniesienie własności straci moc i pożyczkobiorcy staną się z powrotem właścicielami tych rzeczy. Fundusz zezwolił pożyczkobiorcom na używanie przewłaszczonych rzeczy do czasu całkowitej spłaty pożyczki lub do momentu otrzymania przez pożyczkobiorców pisma Funduszu zawierającego żądanie zwrotu użytkowanych rzeczy w związku z wypowiedzeniem umowy pożyczki. W umowie zastrzeżono, iż bez zgody Funduszu pożyczkobiorcy nie mogą oddać użyczonych rzeczy osobie trzeciej do używania. Postanowiono także, iż w przypadku niespłacenia pożyczki wraz z odsetkami w oznaczonym terminie Fundusz może jako właściciel korzystać z przewłaszczonych rzeczy, zaliczając ich wartość, uzyskaną cenę sprzedaży, względnie uzyskany czynsz za ich wydzierżawienie lub wynajęcie na spłatę pożyczki. W umowie nie określono miejsca, w którym maszyny miały być używane, ani też nie zastrzeżono, że pożyczkobiorcy mogą używać maszyn tylko łącznie. Po kilku miesiącach wspólnej działalności pomiędzy wspólnikami zaczęło dochodzić do nieporozumień, m.in. na tle spłacania rat zaciągniętej pożyczki. Z. G.
(1)uważał, że należy spłacać te raty nawet po dwie na raz. Powódka z kolei sprzeciwiała się temu i stała na stanowisku, że lepiej kupować materiały fotograficzne, które szybko drożały. Od września 1992 roku wspólnicy nie mieli już wspólnych pieniędzy z obrotu, trzymanych dotąd w szufladzie. Każdy z nich samodzielnie gromadził środki z obrotu i samodzielnie rozliczał się z fotografami. Pieniądze na spłatę raty pożyczki wspólnicy przekazywali w równych częściach. W dniu 27.02.1993 r. pod koniec pracy zakładu Z. G. wypowiedział swój udział w spółce, wręczając powódce pismo o wypowiedzeniu w obecności M. S.
(1)i dwóch innych osób przybranych jako świadkowie. Z. G.
(1)oświadczył, że w dniu następnym zostanie sporządzony spis inwentarza przez biegłego i że ma zamiar prowadzić dalszą działalność samodzielnie. Powódka i M. S.
(1)postanowili zabezpieczyć maszyny przed ich samodzielnym wykorzystywaniem przez Z. G.
(1). W tym celu B. Z.
(1)sporządziła dokument wymieniający elementy, które zabiera i wraz z M. S.
(1)zaczęła pakować obiektywy. Z. G.
(1)sprzeciwił się temu i zaczął wyrywać obiektyw powódce. Doszło do kłótni i przepychanek. Z. G.
(1)zabrał największy obiektyw i wybiegł na podwórze, zamykając powódkę i M. S.
(1)w zakładzie. Jego żona zadzwoniła na policję. M. S. wybił nogą szybę, kalecząc się i przecinając mięsień łydki. Wraz z powódką wyszedł z zakładu, będąc w posiadaniu karetki negatywowej. B. Z.
(1)posiadała zaś cztery negatywy. Oboje udali się na posterunek policji w B., gdzie powódka pozostała, a M. S.
(1)pojechał do szpitala celem zaopatrzenia rany nogi. Następnie udał się do zakładu fotograficznego, gdzie była powódka, Z. G.
(1)i jego żona oraz dwóch policjantów. Policjanci wskazywali, aby obiektywy i karetka negatywowa pozostały w zakładzie, na co powódka i M. S.
(1)się nie godzili. Sprzęty te przekazali oni policjantom. Przyjmujący owe przedmioty sierżant J. S. sporządził i wydał M. S.
(1)pokwitowanie zatrzymania rzeczy, gdzie wymieniono m.in. cztery obiektywy o numerach (...), (...), (...) i (...) oraz karetkę negatywową nr (...). Nigdy później nie wydano postanowienia o zatwierdzeniu zatrzymania tych rzeczy. Obiektywy tej samej nocy zostały wydane przez policję Z. G.
(1). W dniu 1.03.1993 r., Z. G.
(1)odręcznie sporządził pismo, w którym pokwitował odbiór czterech obiektywów i karetki negatywowej z Komisariatu Policji w B.. W dniu 1.03.1993 r. wydano postanowienie o wszczęciu dochodzenia w sprawie kradzieży w dniu 28.02.1993 r. w B. sprzętu fotograficznego o wartości około 50.000.000 zł na szkodę Z. G.
(1). Wskazano, iż nastąpiło to na skutek zawiadomienia złożonego przez Z. G.
(1)w dniu 28.02.1993 r., który podał, że został okradziony przez swoją wspólniczkę B. Z.
(1). Oprócz działalności w ramach spółki cywilnej (...) prowadził także własną działalność gospodarczą w zakresie fotografii reportażowej. W dniu 1.03.1993 r. Z. G.
(1)wniósł o wykreślenie z ewidencji działalności gospodarczej, prowadzonej przez Urząd Miasta i Gminy w B., działalności gospodarczej prowadzonej przez niego i B. Z.
(1)w formie spółki cywilnej (...) i tego dnia wykreślono tę spółkę z ewidencji. Jednocześnie w tym samym dniu Z. G.
(1)zgłosił rozszerzenie przedmiotu działalności gospodarczej prowadzonej przez niego indywidualnie i także tego dnia ujawniono w ewidencji rozszerzenie przedmiotu jego działalności gospodarczej o maszynową obróbkę materiałów fotograficznych. Od tego dnia Z. G.
(1)wykorzystywał maszyny fotograficzne, z których wcześniej korzystali oboje wspólnicy spółki cywilnej, do prowadzenia działalności gospodarczej wyłącznie na swój rachunek. Wszystkie części do maszyn pozostawały wówczas w jego posiadaniu i żadne z nich nie były w dyspozycji policji. Po rozpoczęciu przez Z. G.
(1)prowadzenia działalności na własny rachunek, z wykorzystaniem maszyn do obróbki zdjęć użytkowanych wcześniej przez oboje wspólników, B. Z.
(1)chciała wejść do zakładu fotograficznego, jednakże Z. G.
(1)jej nie wpuszczał, twierdząc, że zakład nie należy już do spółki i on prowadzi go samodzielnie. Na posterunku policji powódka uzyskała informację, że faktycznie obiektywy i karetka negatywowa zostały wydane Z. G.
(1). O wypowiedzeniu umowy spółki (...) powiadomił (...) Bank (...) Oddział w S.. Również powódka, pismem z dnia 1.03.1993 r. powiadomiła (...) Bank (...) Oddział w S. o wypowiedzeniu umowy spółki przez Z. G.
(1), a także o zabezpieczeniu przez siebie czterech obiektywów do printera. Jednocześnie poinformowała, że do czasu wyjaśnienia sprawy przejmuje na siebie wszystkie zobowiązania spółki cywilnej (...) względem Funduszu. W dniu 28.02.1993 r. Z. G.
(1)złożył zawiadomienie o przestępstwie kradzieży czterech obiektywów i karetki negatywowej przez M. S.
(1)i B. Z.
(1). W jego toku M. S.
(1)i B. Z.
(1)postawiono zarzuty popełnienia przestępstwa z art. 203 § 1 k.k., polegającego na zabraniu w celu przywłaszczenia czterech obiektywów i karetki negatywowej na szkodę (...) i Z. G.. Postanowieniem z dnia 14.05.1993 r. Prokuratura Rejonowa w M. umorzyła dochodzenie w tym zakresie, wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego. Organ prowadzący dochodzenie uznał, że B. Z.
(1)i M. S.
(1)swoim zachowaniem nie wyczerpali ustawowych znamion przestępstwa kradzieży, gdyż – podobnie jak Z. G.
(1)– działali w celu zabezpieczenia obiektywów przed ich prywatnym wykorzystaniem przez drugą ze stron. Tym samym nie można mówić o zamiarze przywłaszczenia obiektywów, który jest podstawowym elementem decydującym o bycie przestępstwa kradzieży. Postanowieniem z dnia 11.08.1993 r. Prokuratora Wojewódzka w G. W. uchyliła postanowienie o umorzeniu postępowania, nakazując połączenie sprawy ze sprawą dotyczącą czynów popełnionych przez B. Z.
(1)i M. S.
(1)w dniu 7.03.1993 r. W dniu 6.03.1993 r. Z. G.
(1)i B. Z.
(1), w związku z wypowiedzeniem przez tego pierwszego w dniu 27.02.1993 r. umowy spółki cywilnej, podpisali umowę, zgodnie z którą powódka miała „przejąć na stałe” aparaty (...) i (...) wraz z wyposażeniem oraz miała przejąć długi spółki w (...). Rozlicznie miało nastąpić z uwzględnieniem wkładów wniesionych przez wspólników: B. Z.
(1)– 4.000 USD, Z. G.
(1)– 3.000 DEM. Lokal wniesiony do spółki przez Z. G.
(1)miał zostać mu wydany bezpośrednio po przejęciu przedmiotów, które miały przypaść powódce. Byli wspólnicy uzgodnili, że Z. G.
(1)dostanie rynek należący wcześniej do spółki, a B. Z.
(1)otrzyma maszyny do obróbki zdjęć. Było tak dlatego, że poręczycielem pożyczki na zakup maszyn był K. P. – prezes (...), znajomy powódki i M. S.
(1). Dokument z dnia 6.03.1993 r. zawierający ustalenia byłych wspólników co do wstępnego podziału majątku spółki podpisał Z. G.
(1), a następnie przekazał go do podpisania powódce, która również to uczyniła. W dniu 7.03.1993 r., pod nieobecność Z. G.
(1), do zakładu fotograficznego przyjechała powódka i M. S.
(1)wraz kilkoma innymi osobami. Ponieważ klucz, który posiadała powódka, nie pasował do zamka, wyważono drzwi do zakładu i wyniesiono z niego maszyny fotograficzne oraz całe ich wyposażenie, w tym także cztery obiektywy i karetkę negatywową, które M. S.
(1)przekazał w dniu 28.02.1993 r. funkcjonariuszowi policji, i które policja oddała Z. G.
(1). Przy czym maszyny załadowano na samochód ciężarowy, a drobny sprzęt jak obiektywy, kasety i karetka negatywowa, pakowano do samochodów osobowych. Sąsiedzi Z. G.
(1)zawiadomili policję. Gdy ta przyjechała na miejscu zdarzenia był już tylko samochód W. K.
(1). Policjanci polecili W. K.
(1)i M. S.
(1)oraz A. A. udać się na posterunek, gdzie zostali oni przesłuchani. Sprzęt do obróbki zdjęć, jaki znajdował się w samochodzie W. K.
(1), został zatrzymany przez policję. O zaistniałej sytuacji pismem z dnia 11.03.1993 r. powódka poinformowała (...) Bank (...) S.A. i (...). Pismo z takim zawiadomieniem wystosował także Z. G.
(1). Pismem z dnia 16.03.1993 r. (...) Bank (...) S.A. II Oddział w S., działając w imieniu i na rzecz (...), wypowiedział umowę pożyczki dewizowej z dnia 10.02.1992 r. Wskazał, że należność jest wymagalna w terminie do dnia 31.03.1993 r., a zadłużenie wynosi kwotę 22.154 USD plus odsetki. Oświadczył także, iż z powodu rozwiązania spółki cywilnej (...) nastąpiło realne zagrożenie spłaty kredytu. W piśmie tym nie wyrażono żądania zwrotu maszyn przewłaszczonych na rzecz (...). W piśmie z dnia 24.03.1993 r. (...) Bank (...) S.A. II Oddział w S., działając w imieniu i na rzecz (...), ponownie wypowiedział umowę pożyczki dewizowej z dnia 10.02.1992 r. W obu pismach podano inny numer umowy pożyczki ((...)). Na spotkaniach z pracownikami (...) Banku (...) S.A. w dniach 5.05.1993 r., 7.05.1993 r. i 20.05.1993 r. B. Z.
(1)potwierdzała fakt, że jest w posiadaniu maszyn fotograficznych wraz z wyposażeniem. Twierdziła, że je zabezpieczyła i nie ujawni miejsca ich przechowywania. Pismem z dnia 22.09.1994 r. B. Z.
(1)wezwała (...) do odbioru maszyn fotograficznych, uzależniając ich wydanie m.in. od przedstawienia przez odbierającego, że została uruchomiona pożyczka w kwocie 35.000 USD i wykorzystana przez spółkę cywilną (...). W dniu 12.10.1994 r. doszło do spotkania powódki z przedstawicielami banku i Funduszu, do okazania i wydania maszyn przez powódkę jednak nie doszło, gdyż uznała ona, że osoba reprezentująca (...) nie okazała dokumentów związanych z własnością maszyn. W dniu 21.10.1994 r. powódka złożyła wniosek w sprawie przyjęcia maszyn do depozytu sądowego. W dniu 19.03.1993 r. Z. G.
(1)i B. Z.
(1), przy udziale swoich pełnomocników, podpisali porozumienie nazwane „porozumieniem wstępnym”, w którym wyrazili zgodę na dalsze dysponowanie sprzętem nabytym w ramach pożyczki dewizowej z dnia 10.02.1992 r. przez B. Z.
(1), o ile pożyczkodawca wyrazi zgodę na zmianę pożyczkobiorcy. Powódka wyraziła też zgodę na przejęcie wszystkich dotychczasowych zobowiązań wobec pożyczkodawcy, jak również przyszłych, zwalniając z tych zobowiązań Z. G.
(1). Porozumienie to zawarto w celu przedłożenia go pożyczkodawcy wraz z wnioskiem o zmianę umowy pożyczki w zakresie uzgodnionym przez strony w treści porozumienia. Pismem z dnia 9.03.1993 r. (...) Bank (...) S.A. II Oddział w S., działając w imieniu (...), zawiadomił Prokuraturę Rejonową w M. o kradzieży maszyn w postaci F. (...) i P. P. PP 400 (...)/GS. Jednocześnie zwrócił się do Prokuratury z prośbą o wszczęcie postępowania „w celu odzyskania własności” tych maszyn. Podał, że stanowią one własność Funduszu na podstawie umowy przewłaszczenia z dnia 7.08.1992 r. W piśmie z dnia 26.04.1993 r. skierowanym do Prokuratury Rejonowej w M. (...) S.A. II Oddział w S. wyraził swoje zaniepokojenie z powodu braku konkretnych wyników w sprawie kradzieży i poprosił o powiadomienie go o zaawansowaniu dochodzenia dotyczącego kradzieży maszyn. W dniu 8.03.1993 r., na skutek zawiadomienia złożonego w dniu 7.03.1993 r. przez Z. G.
(1), wszczęto dochodzenie w sprawie kradzieży z włamaniem do Zakładu (...) na szkodę składającego zawiadomienie. W dniu 7.03.1993 r. w samochodzie V. (...) należącym do W. K.
(1)znaleziono i zatrzymano ruchomości w postaci m.in. plastikowej skrzynki koloru czarnego na papier fotograficzny F. (...), obiektywu (...) nr (...), obiektywu (...) nr (...), aparatu fotograficznego F. (...), pudełka koloru siwego o symbolu (...), metalowego przyrządu do numerowania z taśmą od nr (...), plastikowej skrzynki koloru czarnego z wałkami i kołami zębatymi, papierowego kartoniku z czterema plastikowymi pojemnikami z cieczą, z etykietą F. (...), dwóch plastikowych pudełek koloru białego z etykietą F. (...) wypełnionych białymi krążkami. W dniu 12.03.1993 r. do akt postępowania karnego prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w M. został złożony oryginał umowy byłych wspólników spółki cywilnej z dnia 6.03.1993 r. dotyczący wstępnego podziału majątku spółki. W dniu 12.03.1993 r. wszczęto śledztwo w sprawie kradzieży z włamaniem w dniu 7.03.1993 r. do Zakładu (...) i zaboru maszyn i sprzętu fotograficznego wartości 500 mln starych złotych na szkodę Funduszu (...), tj. o przestępstwo z art. 208 k.k. W dniu 12.03.1993 r. B. Z.
(1)postawiono zarzut dokonania w dniu 7.03.1993 r. kradzieży z włamaniem oraz zarzut sfałszowania dokumentu dotyczącego podziału mienia spółki, rzekomo sporządzonego w dniu 06.03.1993 r. i dokonania sfałszowania podpisu Z. G.
(1). W toku prowadzonego postępowania przygotowawczego dopuszczono dowód z opinii biegłego grafologa. Biegły ustalił, że nieczytelny podpis złożony na dokumencie z dnia 6 marca 1993 r., obejmującym wstępny podział majątku spółki, jest autentycznym podpisem Z. G.
(1). Postanowieniem z dnia 18.05.1993 r. Prokuratura Rejonowa w M. umorzyła śledztwo przeciwko B. Z.
(1)podejrzanej o sfałszowanie dokumentu dotyczącego podziału mienia spółki, rzekomo sporządzonego w dniu 06.03.1993 r. i dokonania sfałszowania podpisu Z. G.
(1)– wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego, a także przeciwko B. Z.
(1)i innym osobom podejrzanym o kradzież z włamaniem w dniu 7.03.1993 r. maszyn fotograficznych – wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego. W uzasadnieniu postanowienia wskazano, iż w toku postępowania ustalono, że umowę z dnia 6.03.1993 r. Z. G.
(1)opatrzył własnoręcznym podpisem, w związku z czym należy wykluczyć możliwość jej sfałszowania przez B. Z.
(1). Ponadto stwierdzono, iż materiał dowodowy pozwala na przyjęcie poglądu, że powódka działała z zamiarem zabezpieczenia przedmiotowych maszyn przed ich ewentualnym wykorzystaniem w celach prywatnych przez Z. G.
(1). Tym samym należy wykluczyć jej działanie w celu przywłaszczenia, który jest podstawowym elementem przestępstwa kradzieży z włamaniem. Postanowieniem z dnia 4.10.1993 r. Prokuratura Rejonowa w M. umorzyła dochodzenie przeciwko B. Z.
(1)i M. S.
(1)podejrzanym o zabranie w celu przywłaszczenia w dniu 28.02.1993 r. czterech obiektywów fotograficznych i karetki negatywowej na szkodę (...) i Z. G. – wobec braku ustawowym znamion czynu zabronionego, dochodzenie przeciwko B. Z.
(1)i innym osobom podejrzanym o kradzież z włamaniem w dniu 7.03.1993 r. maszyn fotograficznych – wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego, a także dochodzenie przeciwko B. Z.
(1)podejrzanej o sfałszowanie dokumentu dotyczącego podziału mienia spółki z dnia 06.03.1993 r. poprzez podrobienie podpisu Z. G.
(1)– wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego. Postanowieniem z dnia 10.11.1993 r. Prokuratura Wojewódzka w G. W. uchyliła postanowienie z dnia 4.10.1993 r. W uzasadnieniu tej decyzji wskazano, iż z umowy przewłaszczenia z dnia 7.08.1992 r. wynika, iż właścicielem maszyn fotograficznych ze sprzętem fotograficznym jest (...) oraz że maszyny te winny być użytkowane wyłącznie przez wspólników w siedzibie spółki. B. Z.
(1)zabierając bez zgody właściciela powierzony jej sprzęt i ukrywając go przed właścicielem dopuściła się przestępstwa sprzeniewierzenia opisanego w art. 204 § 2 k.k., a zebrany materiał dowodowy pozwala na przedstawienie jej zarzutów. Podniesiono, że B. Z.
(1)od ponad 8 miesięcy bezprawnie ukrywa maszyny o wielkiej wartości, uniemożliwiając właścicielowi zaspokojenie swoich roszczeń. Nakazano podjęcie energicznych i zdecydowanych działań, które pozwolą na odszukanie ukrytych maszyn. Polecono także rozważyć powołanie innego biegłego z zakresu pisma celem potwierdzenia, ewentualnie wykluczenia, sfałszowania podpisu Z. G.
(1). Postanowieniem z dnia 8.02.1994 r. Prokuratura Rejonowa w M. zmieniła postanowienie o przedstawieniu zarzutów B. Z.
(1)z dnia 12.03.1993 r. i przedstawiła jej zarzut dokonania w dniu 7.03.1993 r. przywłaszczenia powierzonego jej sprzętu i maszyn fotograficznych na szkodę Z. G.
(1)i (...). W piśmie z dnia 22.03.1994 r. pełnomocnik Z. G.
(1)przyznał, że na dokumencie z dnia 6.03.1993 r. znajduje się podpis jego mandanta, podając że uczynił go na czystej kartce papieru w innym dniu aniżeli 6.03.1993 r. W piśmie z dnia 16.04.1993 r. Prokurator Wojewódzki w G. W., w odpowiedzi na skargę B. Z.
(1), uznał skargę za częściowo zasadną. Wskazał, iż materiał dowodowy zebrany do dnia 12.03.1993 r. nie dawał podstaw do przedstawienia powódce zarzutu z art. 208 k.k., tj., popełnienia przestępstwa kradzieży z włamaniem, a wszystkie kwestie związane z likwidacją spółki, zabezpieczeniem mienia przy braku porozumienia wspólników winny być na tamtym etapie dochodzone w drodze postępowania cywilnego przed sądem. Zgodził się także z zarzutem, iż (...) Bank (...) pomimo, że zajmował się obsługą kredytu, nie stawał się jednostką pokrzywdzoną. Pismem z dnia 2.06.1993 r. Prokurator Wojewódzki w G. W. poinformował M. S.
(1), że jego skargę uznał za częściowo zasadną. Wyjaśnił, że dowody rzeczowe po ich opisaniu mogą być przekazane na przechowanie osobie godnej zaufania, z zaznaczeniem obowiązku ich przedstawienia na każde żądanie prowadzącego postępowanie. Przyznał też, że przekazując dowody Z. G.
(1)nie dopełniono obowiązku pouczenia go o powyższym. Pismem z dnia 11.05.1994 r., będącym odpowiedzią na pismo M. S.
(1), w którym żądał on zwrotu przedmiotów zatrzymanych w dniu 28.02.1993 r. i podnosił fakt niewydania postanowienia o zatwierdzeniu tego zatrzymania, Prokurator Rejonowy w M. poinformował M. S.
(1), że przedmioty w postaci czterech sztuk obiektywów i kasetki negatywowej (mając zapewne na myśli karetkę negatywową) są w dalszym ciągu niezbędne dla trwającego postępowania i o ich ewentualnym zwrocie osobie uprawnionej zdecyduje prokurator lub sąd po zakończeniu postępowania. Natomiast żądanie zatwierdzenia zatrzymanych przedmiotów uznał za bezpodstawne, gdyż nie przeprowadzono przeszukania. Treść tego pisma nie odpowiadała jednak rzeczywistości, albowiem w dacie jego wystawienia Prokuratura nie dysponowała czterema obiektywami i karetką negatywową zatrzymanymi w dniu 28.02.1993 r., a jedynie jednym z tych obiektywów (nr (...)) i pozostałymi częściami do maszyn zatrzymanymi przez policję w samochodzie W. K.
(1)w dniu 7.03.1993 r. Pismem z dnia 8.07.1994 r. Departament Prokuratury Ministerstwa Sprawiedliwości poinformował M. S.
(1), iż niewydanie postanowienia o zatwierdzeniu zatrzymania przedmiotów w dniu 28.02.1993 r. było sprzeczne z art. 197 § 3 k.p.k. Wydanie spornych obiektywów w dniu 1.03.1993 r. za pokwitowaniem Z. G.
(1)również było nieprawidłowe. Uznano, że wobec sporu co do własności obiektywów stanowiących dowód rzeczowy, winny być one na zasadzie art. 200 k.p.k. przekazane do depozytu sądowego. W związku z tymi uchybieniami polecono Prokuratorowi Wojewódzkiemu w G. W. udzielenie wytyku Prokuratorowi Rejonowemu w M. i zobowiązanie go do zajęcia stanowiska w przedmiocie dowodów rzeczowych przy podejmowaniu końcowej decyzji w sprawie. Pismem z dnia 2.08.1994 r. Naczelnik Wydziału Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Wojewódzkiej w G. W. udzielił M. S.
(1)wyjaśnień, iż skarga jaką ten złożył w związku z czynnościami odebrania od niego obiektywów i karetki negatywowej, jest w dużej mierze zasadna. Ustalono, że pomimo żądania M. S.
(1), nie zostało wydane i doręczone postanowienie o zatwierdzeniu zatrzymania rzeczy. Naczelnik Wydziału nie zgodził się ze stanowiskiem Prokuratura Rejonowego w M., że skoro nie przeprowadzono przeszukania, to brak było podstaw do wydania postanowienia o zatwierdzeniu zatrzymania przedmiotów i zwrócił mu uwagę na niezasadność zajętego stanowiska. Zobowiązał go także do rozstrzygnięcia kwestii dowodów rzeczowych przy podejmowaniu kolejnej decyzji merytorycznej. W toku prowadzonego postępowania karnego (...) Bank (...) S.A. VI Oddział w S. składał pisma, w których domagał się podjęcia czynności zmierzających do „odzyskania” maszyn fotograficznych i do ich poszukiwania. Twierdził, że maszyny te powinny być użytkowane wyłącznie przez wspólników i znajdować się w siedzibie spółki. Podnosił, iż powódka i M. S.
(1)wyłudzili pożyczkę z Funduszu (...) oraz dokonali zaboru sprzętu fotograficznego będącego przedmiotem zabezpieczenia pożyczki. Twierdził także, że sprawa, poza podejrzeniem dokonania kradzieży z włamaniem, wykazuje również znamiona wyłudzenia pożyczki. Stanowisko takie (...) S.A. prezentował także we wnoszonych zażaleniach, zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i przed sądem. Policja, na zlecenie Prokuratury Rejonowej w M., prowadziła działania operacyjne mające na celu ustalenie miejsca przechowywania maszyn do obróbki fotograficznej. Między innymi z tego powodu były przedłużane okresy prowadzonego śledztwa. Poszukiwania maszyn fotograficznych nie przyniosły rezultatu. Na zlecenie Prokuratury Rejonowej w M., policja przeprowadzała także wywiady środowiskowe w miejscu zamieszkania powódki i M. S.
(1)oraz w miejscu pracy tego drugiego. Podejmowane były również czynności mające na celu ustalenie czy B. Z.
(1)i M. S.
(1)faktycznie mieszkają w S. przy ul. (...). Miały także miejsce przeszukania mieszkania powódki i M. S.
(1). W dniu 29.09.1994 r. wydano postanowienie o tymczasowym aresztowaniu M. S.
(1)i wystosowano za nim list gończy. Od tego czasu był on poszukiwany, a w miejscu jego zamieszkania (a tym samym w miejscu zamieszkania powódki) wielokrotnie były prowadzone czynności sprawdzające. W dniu 5.05.1995 r. M. S.
(1)został zatrzymany. Dnia 11.05.1995 r. uchylono środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania M. S.
(1)i wydano nakaz jego zwolnienia z aresztu śledczego. W toku prowadzonego postępowania Prokuratura Rejonowa w M. stosowała zabezpieczenie kary grzywny grożącej M. S.
(1)i B. Z.
(1)w postaci zajęcia ich ruchomości, wynagrodzenia za pracę, wierzytelności i innych praw majątkowych. Zarządzeniem z dnia 28.10.1994 r. Prokuratura Wojewódzka w G. W. wyłączyła od prowadzenia śledztwa prokuratorów Prokuratury Rejonowej w M. i do prowadzenia postępowania przygotowawczego wyznaczyła Prokuraturę Rejonową w G. W. Wraz z przekazaniem sprawy Prokuraturze Rejonowej w G. W. przekazano jej także dowody rzeczowe. W dniu 30.06.1995 r. Prokuratura Rejonowa w G. W. wniosła do Sądu Rejonowego w M. akt oskarżenia, w którym zarzuciła B. Z.
(1)dokonanie w dniu 7.03.1993 r. przywłaszczenia powierzonego jej sprzętu i maszyn fotograficznych wartości około 50.000 zł na szkodę Z. G.
(1)i (...), tj. o czyn z art. 204 § 2 k.k., zaś M. S.
(1)– pomocnictwo w tym przywłaszczeniu. W dniu 26.02.1996 r. B. Z.
(1)wniosła o wydanie jej przedmiotów zatrzymanych u niej w dniu 7.03.1993 r. w postaci m.in. elementów maszyn do obróbki fotograficznej. Sąd nie wyraził jednak na to zgody. Postanowieniem z dnia 4.12.1996 r. Sąd Wojewódzki w G. W. postanowił przekazać sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Szczecinie. Po wniesieniu aktu oskarżenia i przekazania sprawy do Sądu Rejonowego w Szczecinie P. B. K. S. domagał się wyznaczenia szybkiego terminu rozprawy. Wskazywał, że oskarżeni są dłużnikami Banku (...), zaś upływ czasu w którym dysponują oni skradzionymi maszynami o znacznej wartości doprowadzi do ich całkowitego zużycia. Postanowieniem z dnia 31.07.1997 r. Sąd Rejonowy w Szczecinie postanowił zwrócić sprawę Prokuratorowi Rejonowemu w G. W. w celu uzupełnienia postępowania, przez zmianę zarzutów przedstawionych B. Z.
(1)i M. S.
(1), ustalenie nazwy i statusu (...) oraz przesłuchanie Komendanta Komisariatu Policji w B. na okoliczność gdzie, komu, na jakiej podstawie i na czyje polecenie wydano dowody rzeczowe zatrzymane na miejscu zdarzenia w dniu 28 lutego 1993 r., dołączenie do akt protokołu oględzin lekarskich M. S.
(1), dołączenie kopii stron „książki zdarzeń i interwencji” oraz notatników dyżurnych z dnia 28.02.1993 r. i 7.03.1993 r., dołączenie protokołu oględzin miejsca zdarzenia z dnia 28.02.1993 r. usuniętego z akt. Postanowienie to utrzymał w mocy Sąd Wojewódzki w Szczecinie postanowieniem z dnia 27.08.1997 r. Postanowieniem z dnia 16.12.1997 r. Prokuratura Rejonowa w G. W. zmieniła postanowienie o przedstawieniu zarzutów B. Z.
(1)i przedstawiła jej zarzut, że w okresie od 27/28 lutego 1993 r. do 7 marca 1993 r. w B. i S., działając w warunkach przestępstwa ciągłego, przywłaszczyła sobie powierzony jej sprzęt i maszyny fotograficzne o łącznej wartości 55.000 zł na szkodę (...), w tym: w dniu 27/28.02.1993 r. przywłaszczyła sobie cztery obiektywy fotograficzne i karetkę negatywową o łącznej wartości 5.000 zł, zabrane uprzednio z zakładu fotograficznego przy ul. (...) w B., zaś w dniu 7.03.1993 r. przywłaszczyła sobie F. (...) i P. P. o łącznej wartości 50.000 zł, zabrane z zakładu fotograficznego przy ul. (...) w B., a następnie przewiezione do S., tj. o czyn z art. 204 § 2 k.k. w związku z art. 58 k.k. W dniu 30.12.1997 r. Prokuratura Rejonowa w G. W. wniosła ponowny akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w M.. Zarzucono w nim powódce przywłaszczenie sprzętu i maszyn fotograficznych na szkodę (...) (a więc już nie na szkodę Z. G.
(1)). W akcie oskarżenia zawnioskowano m.in. o przesłuchanie 26 świadków. Postanowieniem z dnia 25.02.1998 r. Sąd Wojewódzki w G. W. postanowił przekazać sprawę do rozpoznania Sadowi Rejonowemu w Szczecinie. Postanowieniem z dnia 18.05.1998 r. Sąd Rejonowy w Szczecinie umorzył postępowanie w sprawie przeciwko B. Z.
(1)i M. S.
(1)o czyn z art. 204 § 2 k.k. w zw. z art. 58 k.k. W uzasadnieniu orzeczenia stwierdzono, iż zgromadzone dowody wskazują na oczywisty brak faktycznych podstaw oskarżenia. Po zawarciu bowiem w dniu 6.03.1993 r. przez Z. G.
(1)i B. Z.
(1)umowy o podziale majątku spółki, na podstawie której ta ostania otrzymała maszyny, przejmując dług w postaci kredytu, miała ona prawo do korzystania z urządzeń fotograficznych, które to prawo wywodziło się z umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie zawartej z instytucją kredytującą ich zakup. Tym samym, przenosząc maszyny w inne miejsce, powódce nie można przypisywać zamiaru przywłaszczenia rzeczy. Na skutek zażalenia wniesionego przez prokuratora, Sąd Wojewódzki w Szczecinie postanowieniem z dnia 3.07.1998 r. uchylił postanowienie z dnia 18.05.1998 r. i sprawę przekazał do dalszego postępowania Sądowi Rejonowemu w Szczecinie. Sąd ten uznał umorzenie postępowania na podstawie art. 299 § 1 k.p.k. za przedwczesne. W jego ocenie do wydania prawidłowego orzeczenia konieczne było przeprowadzenie wnikliwej merytorycznej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, która możliwa jest dopiero po przeprowadzeniu postępowania dowodowego. Jednocześnie Sąd Wojewódzki podzielił pogląd Sądu Rejonowego, iż postępowanie przygotowawcze nie zostało uzupełnione w sposób uprzednio przez Sąd wskazany, co skutkowało koniecznością rozważenia ponownego zwrotu sprawy prokuratorowi. Postanowieniem z dnia 8.02.1999 r. Sąd Rejonowy w Szczecinie ponownie zwrócił akta sprawy Prokuratorowi Rejonowemu w G. W. w celu uzupełnienia postępowania poprzez wykonanie czynności wskazanych przez Sąd Rejonowy w Szczecinie w postanowieniu z dnia 31.07.1997 r., a nie zrealizowanych przez prokuratora przed sporządzeniem aktu oskarżenia z dnia 29.12.1997 r., w szczególności: uzyskania opinii biegłych medyków odnośnie ustalenia czy wobec obrażeń M. S.
(1)był on zdolny bez żadnych ograniczeń brać udział w zdarzeniach objętych stawianymi mu zarzutami i załączenie do akt sprawy dokumentacji stwierdzających status (...). Ponadto załączenie do akt sprawy uwierzytelnionego odpisu umowy z dnia 9.12.1991 r. o współpracy pomiędzy (...) a (...) Bankiem (...) S.A. w S., jakie osoby są uprawnione do reprezentowania pokrzywdzonego (...), uzyskanie informacji czy stan zadłużenia B. Z. i Z. G. wobec pożyczkodawcy uległ ostatnio zmianie i czy można przyjąć, że roszczenia (...) zostały zaspokojone, a także umożliwienie oskarżonym osobistego przejrzenia akt sprawy, bez względu na to czy przed uzupełnieniem postępowania zapoznawali się z aktami czy też z tego uprawnienia nie korzystali. Sąd Okręgowy w Szczecinie w dniu 26.02.1999 r. postanowienie to uchylił i sprawę przekazał Sądowi Rejonowemu w Szczecinie do dalszego postępowania, wskazując iż podane przez Sąd Rejonowy powody, dla których zwrócono sprawę prokuratorowi, nie są tego rodzaju, by można było mówić o istotnych brakach postępowania przygotowawczego. W dniach 2.03.2000 r., 4.01.2001 r., 6.02.2001 r., 2.03.2001 r., 30.03.2001 r., 17.05.2001 r., 28.05.2001 r., 12.10.2001 r., 15.10.2001 r., 4.01.2002 r., 4.03.2002 r., 23.09.2002 r., 23.10.2002 r., 7.11.2002 r., 3.12.2002 r., 19.12.2002 r., 7.01.2003 r., 14.01.2003 r., 16.04.2003 r., 19.05.2003 r., 2.07.2003 r., 3.09.2003 r., 15.09.2003 r., 1.10.2003 r., 4.11.2003 r., 25.11.2003 r., 8.12.2003 r., 29.01.2004 r., 19.02.2004 r., 5.03.2004 r., 22.03.2004 r., 20.04.2004 r., 1.06.2004 r., 1.07.2004 r., 29.07.2004 r., 17.04.2004 r. odbyły się rozprawy przed Sądem Rejonowym w Szczecinie. Na wielu z tych rozpraw nie przeprowadzono jednak żadnego dowodu m.in. z uwagi na niestawiennictwo jednego z oskarżonych czy też składane przez oskarżonych liczne wnioski o wyłączenie sędziów. Wyrokiem z dnia 24.09.2004 r. w sprawie IV K 181/98 Sąd Rejonowy w Szczecinie uniewinnił powódkę od popełnienia zarzucanego jej przestępstwa przywłaszczenia powierzonego jej sprzętu i maszyn fotograficznych. Uniewinnił także M. S.
(1)od zarzutu pomocnictwa powódce do przywłaszczenia powierzonego jej sprzętu i maszyn. Jednocześnie Sąd zwrócił B. Z.
(1)dowody rzeczowe w postaci m.in. zamykanej skrzynki na papier fotograficzny, plastikowej, koloru czarnego, obiektywu (...) nr (...), obiektywu (...) nr (...), pudełka koloru siwego o symbolu (...), przyrządu do papierowej taśmy koloru kość słoniowa z rolką papieru z samoprzylepnymi numerami, plastikowej skrzynkę koloru czarnego z wałkami i kółkami zębatymi. W toku postępowania rozpoznawczego Sąd Rejonowy zrezygnował z przeprowadzenia większości dowodów zawnioskowanych w akcie oskarżenia, w tym z przesłuchania większości świadków (przesłuchując tylko 9 z 26 wnioskowanych), uznając że nie jest to konieczne dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd ograniczył się do badania tylko tych okoliczności, na podstawie których można było ustalić w jakim zamiarze działali oskarżeni zabierając przedmioty opisane w zarzucie. Ustalony stan faktyczny, zdaniem Sądu, w żaden sposób nie dawał podstaw do uznania, iż B. Z.
(1)i M. S.
(1)podjęli działania wobec maszyn, a wcześniej wobec obiektywów i karetki negatywowej, po to aby doprowadzić (...) E. (...) w N. do wyzbycia jego własności. Ich działania miały na celu uniemożliwienie G. wyłącznego korzystania z przewłaszczonych maszyn fotograficznych. Sposób działania powódki i M. S.
(1)Sąd uznał za odmienny od tego, jaki zazwyczaj podejmuje się w tego rodzaju sytuacjach. Jednakże było to uzasadnione tym, że (...) spółki (...) nie byli traktowani w sposób równy ani przez pożyczkodawcę, ani przez obsługujący pożyczkę bank, a nawet przez organy ścigania. Za budzące zdziwienie Sąd uznał postępowanie banku, który po wywiezieniu maszyn przez powódkę z lokalu spółki – czego nie zabraniała jej żadna umowa – nie zwrócił się do powódki o podanie miejsca ich przechowywania, lecz zawiadomił prokuraturę o kradzieży maszyn. Zdziwienie Sądu wzbudziło także postępowanie policji, która niemalże od razu po zatrzymaniu obiektywów zwróciła je Z. G.
(1). W tej sytuacji B. Z.
(1)nie mogła liczyć na niczyją pomoc i musiała uciec się do zdecydowanych, odważnych działań. Sąd uznał, że postępowanie powódki nie było bezprawne wobec pożyczkodawcy, jak również wobec Z. G.
(1)i stanowiło odpowiedź na działanie tego ostatniego, które polegało na zawłaszczeniu prawa używania maszyn przysługującego spółce przed podziałem jej majątku. Wyrokiem z dnia 15.06.2005 r. w sprawie IV Ka 2403/04 Sąd Okręgowy w Szczecinie utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego z dnia 24.09.2004 r., uznając apelację wniesioną przez prokuratora za oczywiście bezzasadną. W uzasadnieniu Sąd Okręgowy wskazał, że posiadanie przez B. Z.
(1)maszyn do obróbki zdjęć nie tylko, że nie nosiło cech bezprawności, ale było wręcz uprawnione, a to w świetle treści umowy przewłaszczenia z dnia 7.08.1992 r. oraz dyspozycji art. 875 § 1 k.c. i art. 206 k.c. Sąd zwrócił też uwagę, iż w świetle ustalonego stanu faktycznego, ewidentnym jest, że wolą powódki nie było trwałe pozbawienie Funduszu władztwa nad maszynami. Świadczy o tym udanie się przez B. Z.
(1)w dniu 28.02.1993 r. do Komisariatu Policji w B., a następnie wydanie przez M. S.
(1)obiektywów i karetki negatywowej funkcjonariuszom policji. Z kolei działania podjęte w dniu 7.03.1993 r. były skutkiem wypowiedzenia udziału w spółce przez Z. G.
(1)i rozszerzenia własnej działalności o maszynową obróbkę zdjęć oraz faktycznego prowadzenia takiej działalności z wykorzystaniem maszyn wyłącznie na własny rachunek. Również postawa powódki w dalszym czasie – udział w spotkaniach z przedstawicielami (...) Banku (...) S.A. w S. w celu ustalenia nowych warunków spłaty pożyczki, wystąpienie z inicjatywą oddania maszyn, a następnie złożenie wniosku o przyjęcie sprzętu do depozytu sądowego, w ocenie Sądu, nie wyczerpywało znamion przestępstwa przywłaszczenia. Całokształt okoliczności sprawy uzasadniał pogląd, iż działaniu powódki i M. S.
(1)nie towarzyszył zamiar trwałego, definitywnego pozbawienia Funduszu własności przedmiotów objętych umową przewłaszczenia. Postanowieniem z dnia 3.03.2005 r. w sprawie IV K-S 8/05 Sąd Okręgowy w Szczecinie, po rozpoznaniu skargi M. S.
(1), stwierdził przewlekłość postępowania w sprawie Sądu Rejonowego w Szczecinie sygn. akt IV K 181/98. W uzasadnieniu orzeczenia wskazano, iż przewlekłość ta dotyczy jedynie okresu od lutego 1999 r. do stycznia 2001 r., kiedy to po przekazaniu sprawy Sądowi Rejonowemu do dalszego postępowania postanowieniem z dnia 26.02.1999 r., pierwsza rozprawa główna została wyznaczona na dzień 2.03.2000 r., a więc po upływie ponad roku, a następny termin rozprawy wyznaczony został na dzień 4.01.2001 r., a więc po upływie około 9 miesięcy. Natomiast Sąd Okręgowy nie dopatrzył się przewlekłości i opieszałości w okresie od dnia 4.01.2001 r. do dnia 24.09.2004 r. Wskazał, że w tym czasie posiedzenia sądowe wyznaczane były często, a jedynie zaprezentowana przez oskarżonych postawa uniemożliwiła rozpoczęcie sprawy w szybszym terminie. Zachowania oskarżonych naruszające powagę sądu skutkujące wymierzaniem kar porządkowych, nieusprawiedliwione niestawiennictwo, samowolne wydalenie się, licznie składane wnioski o odroczenie rozprawy, o wyłączenie sędziów i to wielokrotnie zanim podjęli oni merytoryczne czynności procesowe, wnioski o wyłączenie ławnika, oskarżycieli publicznych (bez należytego uzasadnienia merytorycznego), liczne pisma które wymagały dodatkowych działań zarówno ze strony sądu meritum jak i też Sądu Okręgowego czy Sadu Apelacyjnego, spowodowały, iż do wyrokowania nie doszło w terminie wcześniejszym. Takie samo rozstrzygnięcie i stanowisko dla jego uzasadnienia wyraził Sąd Okręgowy w Szczecinie po rozpoznaniu skargi B. Z.
(1)w postanowieniu z dnia 3.03.2005 r. w sprawie IV K-S 9/
- W dniu 11.10.2005 r. wydano powódce z depozytu Sądu Rejonowego w Szczecinie m.in. zamykaną skrzynkę na papier fotograficzny, plastikową, koloru czarnego, obiektyw (...) nr (...), obiektyw (...) nr (...), pudełko koloru siwego o symbolu (...), przyrząd do papierowej taśmy koloru kość słoniowa z rolką papieru z samoprzylepnymi numerami, plastikową skrzynkę koloru czarnego z wałkami i kółkami zębatymi, papierowy kartonik z czterema plastikowymi pojemnikami z cieczą z etykietą F. (...), dwa plastikowe pudełeczka koloru białego z tabletkami białymi, na etykiecie napis (...). Czas produkcji maszyn do obróbki filmów i odbitek fotograficznych F. (...) Procesor (...) i F. (...) Papier Procesor (...) (...) G.S to koniec roku
- Okres ich technicznej eksploatacji wynosi 8 lat. Po przewiezieeniu przez powódkę maszyn do S. w dniu 7.03.1993 r. przez 3-4 miesiące były one składowane w budynku Politechniki (...), a następnie u kolegów M. S.
(1). Od marca 1993 roku maszyny te nie były używane. Ich stan wskazuje na to, że pracę na nich przerwano w sposób nagły, nieplanowany, bez oczyszczenia, zakonserwowania i zabezpieczenia przed dłuższym postojem. Maszyny były przechowywane w środowisku wilgotnym, nie przeznaczonym do takiego przechowywania. Powódka nadal posiada te maszyny. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych na rynku fotograficznym pojawiła się nowa technika. W latach 2001-2002 nastąpił spadek ceny odbitek fotograficznych. Natomiast w ostatnich latach maszyny do wywoływania filmów i obróbki papieru zostały wyparte przez maszyny do drukowania zdjęć z aparatów cyfrowych. Obecnie maszyny takie, jakie ma powódka, są trudne do zbycia. Aktualna wartość rynkowa maszyny F. (...) wynosi 1.000 zł, zaś maszyny F. (...)/GS wynosi 1.385 zł. Brak jednej skrzynki na papier fotograficzny nie uniemożliwia wykonywania pracy na maszynie papier-procesor, jeżeli są inne skrzynki. Na wyposażeniu maszyny znajduje się kilka różnych skrzynek na różne formaty papieru. Papier do maszyny może być podawany tylko z odpowiedniej skrzynki. Bez obiektywów nie można wykonywać pracy na maszynie papier-procesor. Kompletacja maszyny może obejmować różną ilość obiektywów. Każdy typ obiektywu służy do wykonywania innych odbitek fotograficznych (format, rodzaj). Brak kilku obiektywów nie uniemożliwia pracy na maszynie, jeżeli są inne obiektywy. Brak karetki negatywowej typu (...) uniemożliwia wykonywanie odbitek z filmów negatywowych typu 110 (tzw. mikrofilmu, mniej popularnego), nie uniemożliwia natomiast pracy przy zastosowaniu innych rozmiarów filmów. Bez plastikowej skrzynki z wałkami i kołami zębatymi (tzw. „raka”) nie jest możliwe wykonywanie pracy na maszynie fotograficznej do obróbki papieru światłoczułego. Brak przyrządu do numerowania nie uniemożliwia pracy na maszynie papier-procesor. Bez wypełniaczy technologicznych procesorów, tj. pudełka (...), pudełka z pojemnikami F. (...) i dwóch pudełek F. (...) nie jest możliwe wykonywanie pracy na maszynach fotograficznych. Pudełka te służą bowiem do przechowywania i podawania do maszyny fotograficznej płynów technologicznych, aby zapewnić właściwy proces technologiczny. W okresie od marca 1993 roku było możliwe dokonanie oddzielnego zakupu części do maszyn fotograficznych, których brakowało w maszynach znajdujących się w posiadaniu powódki. Ustalenie ceny tych części w tamtym czasie nie jest możliwe. B. Z.
(1)do października 1994 roku myślała o dokupieniu brakujących elementów maszyn i zasięgała w tym zakresie informacji w hurtowni w S., uzyskując informację że trzeba je sprowadzić z Japonii, co trwa wiele miesięcy. Od października 1994 roku powódka nie podejmowała już żadnych działań w kierunku uruchomienia działalności na maszynach do obróbki fotograficznej. W roku 1995 została poddana operacji i od tego czasu czuła się niesprawna fizycznie i umysłowo. Założona przez B. Z. i Z. G. spółka cywilna (...) w czasie swojej działalności osiągała wysokie dochody. Była pierwszym przedsiębiorcą, który prowadził maszynową obróbkę zdjęć w B.. Obsługiwała B. i okolice, miała punkty kolektorskie w C., M., S. K.h. P. i G. W. Jej działalność w branży fotograficznej miała charakter sezonowy – od kwietnia do października zleceń było więcej, w pozostałym okresie – mniej, za wyjątkiem okresu około świątecznego. Z osiąganych przychodów wspólnicy pokrywali koszt dostaw towaru z hurtowni, wynagrodzenia jednego pracownika (zatrudnionego w czerwcu 1992 roku), spłacali także kredyt – w czerwcu i we wrześniu 1992 r. nawet dwie raty. Zyskami dzielili się po połowie. W tamtym czasie na rynku panował duży popyt na tego typu usługi fotograficzne. Po dwóch miesiącach od zabrania maszyn przez powódkę w dniu 7.03.1993 r. Z. G.
(1)z kredytu zaciągniętego przez jego żonę zakupił takie same maszyny i kontynuował działalność gospodarczą prowadzoną wcześniej przez spółkę cywilną (...). Na skutek przerwy w działalności, stracił część klientów, ale w krótkim czasie odbudował rynek i w ciągu 2-3 lat spłacił cały kredyt zaciągnięty na zakup maszyn. W S., gdzie powódka miała zamiar otworzyć własną działalność z wykorzystaniem maszyn, rynek usług w zakresie obróbki fotograficznej był częściowo nasycony. W czasie funkcjonowania spółki cywilnej (...) jej wspólnicy zlecili prowadzenie podatkowej księgi przychodów i rozchodów biuru rachunkowemu D. i. R. K. w B.. Księga taka faktycznie była prowadzona. Wraz z pismem z dnia 22.03.1993 r. biuro rachunkowe przesłało B. Z.
(1)wypełnione blankiety wpłaty celem uregulowania zaliczek na podatek dochodowy za styczeń i luty 1993 r. Za pierwszy z tych miesięcy wskazano kwotę 4.652.000 starych złotych, a za drugi z nich – kwotę 3.224.000 starych złotych. W kosztach działalności spółki uwzględniano amortyzację maszyn fotograficznych F.. Kwota podlegająca amortyzacji została określona prawidłowo i uwzględniała okres pozostałej eksploatacji maszyn – do roku 1998. Spółka nie ponosiła kosztów najmu pomieszczeń, w których prowadzona była jej działalność. Oprócz prowadzenia wymaganej obowiązującymi wówczas przepisami podatkowej księgi przychodów i rozchodów, wspólnicy spółki cywilnej (...) prowadzili także dodatkową własną ewidencję utargów dziennych. Porównanie podatkowej księgi przychodów i rozchodów z ewidencją utargów dziennych wskazuje, iż w księdze nie była wykazywana sprzedaż w wysokości co najmniej 1/3 rzeczywistych obrotów spółki, sięgająca nawet połowy tych obrotów. Uwzględniając przychody i koszty spółki wykazywane przez nią w podatkowej księdze przychodów i rozchodów w okresie od kwietnia do grudnia 1992 roku, jej średniomiesięczne przychody wynosiły 6.295,15 zł, średniomiesięczne koszty – 5.820,69 zł, a średniomiesięczny dochód – 474,46 zł. W skali roku wielkości te wynosiły następująco: przychody – 75.541,80 zł, koszty – 69.848,28 zł i dochód – 5.693,52 zł. Po podstawieniu tak obliczonego dochodu rocznego wspólników do wskaźników średniorocznej inflacji ich łączny dochód za lata 1993-1998 wyniósłby 77.961,90 zł. W pierwszym okresie po rozpoczęciu działalności gospodarczej obroty nie są na docelowym poziomie i mają tendencję rosnącą. Uwzględniając przychody i koszty spółki wykazywane przez nią w podatkowej księdze przychodów i rozchodów w okresie od czerwca do grudnia 1992 roku, jej średniomiesięczne przychody wynosiły 7.411,44 zł, średniomiesięczne koszty – 6.598,14 zł, a średniomiesięczny dochód – 813,30 zł. W skali roku wielkości te wynosiły następująco: przychody – 88.937,28 zł, koszty – 79.177,68 zł i dochód – 9.759,60 zł. Po podstawieniu tak obliczonego dochodu rocznego wspólników do wskaźników średniorocznej inflacji ich łączny dochód za lata 1993-1998 wyniósłby 136.201,05 zł. Za styczeń i luty 1993 roku spółka (...) osiągnęła łącznie przychody w wysokości 32.171,34 zł, poniosła koszty w kwocie 23.431,93 zł i osiągnęła dochód 8.739,41 zł. Uwzględniając przychody i koszty spółki wykazywane przez nią w podatkowej księdze przychodów i rozchodów w okresie od czerwca do grudnia 1992 roku oraz jej wyniki finansowe w okresie stycznia i lutego 1993 roku, jej średniomiesięczne przychody wynosiły 9.339,04 zł, średniomiesięczne koszty – 7.735,44 zł, a średniomiesięczny dochód – 1.603,60 zł. W skali roku wielkości te wynosiły następująco: przychody – 112.068,48 zł, koszty – 92.825,28 zł i dochód – 19.243,20 zł. Po podstawieniu tak obliczonego dochodu rocznego wspólników do wskaźników średniorocznej inflacji ich łączny dochód za lata 1993-1998 wyniósłby 268.550,31 zł. Uwzględniając, że w styczniu i lutym 1993 roku spółka (...) jeszcze działała, a w marcu tegoż roku nastąpiło przewiezienie przez powódkę maszyn do obróbki fotograficznej do S., to średni dochód spółki obliczony za okres od kwietnia do grudnia 1993 r. wynosiłby kwotę 14.432,40 zł (1.603,60 zł x 9 miesięcy), która po zwaloryzowaniu jej wskaźnikiem średniorocznej inflacji za rok 1993 wynosiłaby 19.858,98 zł (14.432,40 zł x 37,6%). Przy uwzględnieniu zatem zwaloryzowanego dochodu spółki za okres od kwietnia do grudnia 1993 r. w kwocie 19.858,98 zł, a dochodów za kolejne lata – z uwzględnieniem średniorocznego dochodu za cały rok 1993 w kwocie 19.243,20 zł – po zwaloryzowaniu tak określonego dochodu wskaźnikiem średniorocznej inflacji za lata 1993-1998, dochód roczny wspólników wyniósłby 261.930,65 zł. Połowa tej sumy to kwota 130.965,32 zł. Waloryzując tę kwotę wskaźnikiem średniorocznej inflacji za lata 1999-2011 otrzymamy kwotę 206.961,38 zł. Przy czym waloryzacja ta wygląda następująco: Rok Kwota podlegająca waloryzacji (w złotych) Średnioroczna inflacja Kwota po waloryzacji (w złotych) 1999 130.965,32 9,8 143.799,92 2000 143.799,92 8,5 156.022,91 2001 156.022,91 3,6 161.639,73 2002 161.639,73 0,8 162.932,85 2003 162.932,85 1,7 165.702,71 2004 165.702,71 4,4 172.003,63 2005 172.003,63 0,7 174.204,58 2006 174.204,58 1,4 176.643,44 2007 176.643,44 4,0 183.709,18 2008 183.709,18 3,3 189.771,58 2009 189.771,58 3,5 196.413,58 2010 196.413,58 2,6 201.520,33 2011 201.520,33 2,7 206.961,38 Przed Sądem Okręgowym w Szczecinie toczyło się postępowanie z powództwa E. (...) w W. w O. N. Stan D. USA (oznaczonego pierwotnie jako (...) E. (...)) przeciwko Z. G.
(1), B. Z.
(1), M. S.
(1), H. G. i K. P. o zapłatę kwoty 364.066.100 starych złotych z odsetkami ustawowymi od dnia 1.06.1993 r., na podstawie weksla stanowiącego zabezpieczenie spłaty pożyczki zaciągniętej umową z dnia 10.02.1992 r. nr (...) Wyrokiem z dnia 8.11.2004 r. w sprawie VIII GC 655/94 Sąd Okręgowy w Szczecinie uchylił w całości nakaz zapłaty Sądu Rejonowego w Szczecinie z dnia 19.07.1993 r. sygn. akt Ng 766/93 uwzględniający żądanie pozwu i zasądził od B. Z.
(1)i M. S.
(1)solidarnie kwotę 35.786,83 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 1.12.1994 r. i umorzył postępowanie w pozostałej części oraz w stosunku do K. P.. Nakaz zapłaty uprawomocnił się w stosunku do pozwanych Z. G.
(1)i H. G.. Wyrokiem z dnia 10.05.2007 r. w sprawie I ACa 427/05 Sąd Apelacyjny w Poznaniu zmienił wyrok Sądu Okręgowego w ten sposób, że oddalił powództwo przeciwko B. Z.
(1)i M. S.
(1)o zapłatę kwoty 35.786,83 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 1.12.1994 r. Sąd ten wskazał, że na dzień 1.06.1993 r. zadłużenie pozwanych wynosiło 17.887,50 USD, co stanowiło równowartość 308.112.187 starych złotych i tylko na taką kwotę wierzyciel był uprawniony wypełnić otrzymany weksel. Uwzględniając wpłatę poręczyciela wekslowego K. P. w dniu 30.11.1994 r. w kwocie 336.065.000 starych złotych (11.679 USD), kwota należna powodowi wynosiła 984,72 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 1.12.1994 r. Skoro zaś w dniu 14.06.1994 r. (...) Bank (...) wpłacił na rachunek powoda kwotę 11.679 USD, tytułem gwarancji z tytułu pożyczki dewizowej, to tym samym na dzień wyrokowania przez Sąd Okręgowy wierzytelność powoda wobec pozwanych została zaspokojona całkowicie. Przed Sądem Rejonowym w G. W. toczyło się postępowanie z powództwa B. Z.
(1)przeciwko Skarbowi Państwa – Prokuratorowi Okręgowemu w G. W., w którym powódka domagała się ostatecznie zasądzenia od pozwanego kwoty 12.792 zł wraz z odsetkami od dnia wniesienia pozwu tytułem odszkodowania za trzy obiektywy i karetkę negatywową zatrzymane przez policję w dniu 28.02.1993 r. Powódka podnosiła, że Prokuratura Rejonowa w M. nie wydała postanowienia w przedmiocie zatwierdzenia zatrzymania tych przedmiotów w terminie 7 dni, jak też nie wydała ich osobie, która przekazała je policji, tj. M. S.
(1). Wyrokiem z dnia 29.11.2006 r. w sprawie I1 C 1012/04 Sąd Rejonowy w G. W. oddalił to powództwo, nie podzielając twierdzeń powódki, iż przedmioty których dotyczyło roszczenie odszkodowawcze, stanowiły jej wyłączną własność, lecz były własnością obu wspólników spółki cywilnej (...). Sąd ten uznał również, że przedmioty te po ich zatrzymaniu w dniu 28.02.1993 r. zostały następnie w dniu 1.03.1993 r. wydane Z. G.
(1)i znajdowały się wśród rzeczy wywiezionych przez powódkę z zakładu w dniu 7.03.1993 r. Czwarty obiektyw spośród zatrzymanych w dniu 28.02.1993 r. – o numerze (...), został zaś w tym samym dniu zatrzymany przez policjantów u W. K.
(1). Wyrokiem z dnia 17.04.2007 r. w sprawie V Ca 144/07 Sąd Okręgowy w G. W. oddalił apelację powódki od wyroku Sądu Rejonowego. Podzielając, po ich uzupełnieniu, ustalenia sądu pierwszej instancji i zgadzając się z dokonaną przezeń oceną materiału dowodowego. B. Z.
(1)od 1983 roku pozostawała w związku nieformalnym z M. S.
(1). Wychowywali dwóch wspólnych synów, z których pierwszy urodził się w roku 1983, a drugi w roku 1987. Gdy się poznali, oboje pracowali w (...), będąc specjalistami i zajmując wysokie stanowiska. Ich sytuacja finansowa na początku lat dziewięćdziesiątych była bardzo dobra. M. S.
(1)osiągał wynagrodzenie w wysokości 2,7 średniej krajowej, wykonywał także dodatkowe prace projektowe, z których miał dodatkowy dochód. W 1990 roku nabyli działkę budowlaną, na której wylano fundamenty pod budowę domu. Powódka i jej partner utrzymywali szerokie kontakty towarzyskie, uczestnicząc w spotkaniach w różnych środowiskach, organizowanych u nich w mieszkaniu, jak i poza nim. Relacje pomiędzy nimi były bardzo dobre. Mieli także bardzo dobre stosunki z członkami rodziny mieszkającymi w S.. M. S.
(1)zrezygnował z pracy z uwagi na chorobę oskrzeli, na którą zapadał w 1993 roku, i w roku 1994 przeszedł na rentę. Z uwagi na zaprzestanie prowadzenia działalności gospodarczej przez powódkę i niemożności uzyskania przez nią zatrudnienia, sytuacja materialna rodziny uległa pogorszeniu. Brakowało im środków na bieżące potrzeby, ciążył na nich obowiązek spłacania kredytów. Sprzedali działkę z rozpoczętą budową, a pieniądze przeznaczyli na bieżące potrzeby. Mieli zaległości w opłatach za mieszkanie. Rodzina utrzymywała się ze świadczenia rentowego M. S.
(1)oraz wykonywanych przez niego dorywczych prac projektowych, jak też z zasiłku otrzymywanego przez powódkę. Materialny poziom życia rodziny znacznie się obniżył, pojawiły się problemy z kupnem odzieży, a nawet żywności. Powódka dla siebie i dla członków swojej rodziny kupowała tanią żywność i używaną odzież, obuwie dla dzieci otrzymywała używane od swojej koleżanki. Po przeprowadzeniu się w 1993 roku do mieszkania w S. powódka i jej partner nie mieli środków na jego wykończenie ze stanu developerskiego. Położono jedynie kafelki na podłodze i urządzono pokój starszego syna. Pozostałe pomieszczenia nie zostały wykończone. W czasie prowadzonego przeciwko niej postępowania karnego powódka pracowała dorywczo, przewoziła osoby do Niemiec na targi sobotnio-niedzielne, ale miało to miejsce rzadko. Otrzymywała zasiłek dla bezrobotnych i zasiłek socjalny. Dorabiała także szyjąc odzież dla znajomych, ale dochód z tego był niewielki. Związek powódki z M. S.
(1)rozpadł się w roku 1994. Powódka obwiniała go o to, że podjął się obrony spółki (...) przed bankiem, który na początku obowiązywania umowy pożyczki nie wypłacił wspólnikom kwoty 4.000 USD. Partnerzy obwiniali się wzajemnie o brak środków do życia, o to że toczy się proces karny i że ścigają ich wierzyciele. Dochodziło do konfliktów między nimi, krzyczeli na siebie i naskakiwali. Dzieci wiedziały, że rodzice są oskarżonymi, że chodzą do sądu. Zmienił się ich stosunek do rodziców, którzy przestali być ostoją bezpieczeństwa. Sąsiedzi i znajomi wiedzieli o postępowaniu karnym przeciwko powódce. Policja chodziła do sąsiadów i zbierała informacje o niej i o M. S.
(1). Sąsiedzi zaczęli odnosić się do nich niechętnie. W czasie, gdy wydany został list gończy za M. S.
(1), tj. od 29.09.1994 r. do 11.05.1995 r., cała rodzina żyła w strachu. Jej członkowie mieli ustalony sygnał do domofonu i do drzwi, aby było wiadomo kto wchodzi. W domu często przewijały się rozmowy, że ojciec jest ścigany. Dzieci nie mogły zapraszać do mieszkania kolegów, miały zabronione odbieranie domofonu i telefonu. Ustalone zostało, że gdyby przyszła policja, to M. S.
(1)miał schować się za lodówkę, która była na kółkach albo przez taras uciec na dach sąsiedniego budynku. Często pod blokiem stał radiowóz policyjny. Młodszy syn widząc policjantów albo radiowóz, bał się ich, chciał przejść na drugą stronę ulicy, postrzegał ich jako źródło zagrożenia. Również starszy syn stresował się, gdy widział policjanta. W rodzinie panowała atmosfera strachu i zagrożenia. W mieszkaniu miały miejsce przeszukania. Powódka przestała opiekować się dziećmi, chodzić na wywiadówki, zajmować się domem. Przestała także pomagać starszemu synowi w nauce. Doszło do tego, że nie wiedziała, w której jest on klasie. Zarówno powódka, jak i M. S.
(1), bardzo dużą ilość czasu poświęcali na pisanie pism procesowych w postępowaniu karnym. Prowadzili także szeroką akcję składania skarg, co zajmowało im dużo czasu. Zaniedbali przez to swoje obowiązki domowe i rodzinne. Całe ich życie zostało podporządkowane ich udziałowi w tym postępowaniu. M. S.
(1)studiował literaturę prawniczą. Na skutek postawienia w stan oskarżenia powódki i jej byłego partnera odwróciła się od nich ich rodzina. Matka B. Z.
(1)pytała ją dlaczego jest przestępcą. Zerwaniu uległy także kontakty koleżeńskie i towarzyskie powódki, ich znajomi się od nich odsunęli, wiedząc że przeciwko nim prowadzone jest postępowanie karne. Byli przy tym zdziwieni, że można tak długo pozostawać w stanie oskarżenia. Niektórzy z ich znajomych zaczęli uważać ich za osoby niespełna rozumu i osoby nieodpowiedzialne, że weszli w spór z bankiem. Starszy syn powódki zrobił się bardzo nerwowy, miał problemy z nauką. Jej młodszy syn także stał się wybuchowy i agresywny. Agresję przejawiał również względem swoich rodziców. Wielokrotnie napadał na rodziców i wykrzykiwał im, że zmarnowali mu życie. Powódka i jej były partner stali się przygaszeni i wypaleni, popadali w stany depresyjne. Dochodziło między nimi do kłótni i ostrych spięć, których świadkami były dzieci. Dotyczyły one treści pism pisanych przez B. Z.
(1)i M. S.
(1)w postępowaniu sądowym, ale wybuchały także na tle spraw drobnych i błahych. Powódka krzyczała na M. S.
(1)i członków rodziny. Miała pretensje do niego i często wykrzykiwała, że zmarnował jej życie. Z uwagi na niewykończone mieszkanie dzieci powódki wstydziły się zapraszać do niego kolegów. W. S. zaprosił tylko jednego kolegą, a później był wyśmiewany w szkole, że nie ma spłuczki w toalecie. Obecnie powódka i M. S.
(1)nie pozostają w związku i nie widzą takiej możliwości. Mieszkają wspólnie, lecz żyją i funkcjonują oddzielnie. Po zakończeniu działalności w ramach spółki cywilnej ze Z. G. Barbara Zimmerman pozostawała bez pracy. Otrzymywała zasiłek dla bezrobotnych, a następnie zasiłek okresowy z opieki społecznej. Po upływie okresu zasiłkowego próbowała ponownie zatrudnić się w (...), ale zaproponowano jej stanowisko poniżej jej kwalifikacji – brakarza powłok lakierniczych. Pracy tej nie podjęła. W dalszym okresie – od 20.03.1998 r. do 20.11.2001 r. powódka była zarejestrowana jako bezrobotna, bez prawa do zasiłku. W roku 2000 była przedstawicielem ubezpieczeniowym, a od 2001 roku rozpoczęła działalność gospodarczą w zakresie chemicznego czyszczenia urządzeń ciśnieniowych. Działalność tę prowadzi do chwili obecnej. Dopiero od tego czasu miała środki, by opłacić dzieciom korepetycje i kursy językowe. W dniu 31.10.1995 r. B. Z.
(1)przeszła operację ginekologiczną usunięcia macicy z przydatkami. Od roku 1992 u powódki pojawiły się problemy ze strony układu pokarmowego, które nasiliły się w roku 1996. Miała wzdęcia, wzmożone oddawanie gazów, uczucie pełności, rozpierania i ucisku w podbrzuszu. Miała stolce zaparte, a czasami luźne. W roku 1996 w Poradni Gastrologicznej stwierdzono u powódki zespół jelita nadwrażliwego. W roku 1994 pojawiły się u niej bóle kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. W roku 1993 powódka leczyła się także psychiatrycznie. Nastąpiło to po epizodzie, kiedy puściły jej zwieracze i straciła świadomość. Z wizyty u psychiatry nie była zadowolona, więc zmieniła lekarza, u którego leczyła się przez kilka miesięcy. Zażywała zapisane jej leki. Powódka i M. S.
(1), po wszczęciu przeciwko nim postępowania karnego zaczęli palić bardzo duże ilości papierosów, nawet po 100 dziennie. Wcześniej byli palaczami okazjonalnymi. Obecnie u B. Z.
(1)stwierdza się osobowość nieprawidłową, histrioniczną, zaburzenia somatyzacyjne, zespół jelita nadpobudliwego, stan po usunięciu macicy z przydatkami z powodu niezłośliwej torbieli jajnika oraz brak cech uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Zachodzi możliwość wpływu stresu związanego z postępowaniem karnym na ogólny stan zdrowia powódki. W świetle wielowymiarowości zaburzeń psychicznych, brak jest jednak potwierdzenia jego faktycznej i wiodącej roli w tym zakresie. Stwierdzone u powódki zaburzenia somatyzacyjne manifestują się wielorakimi, utrzymującymi się od długiego czasu dolegliwościami, które nie znajdują odzwierciedlenia w faktycznej chorobie somatycznej. Powódka nie przyjmuje informacji o nieobecności ciężkiej choroby somatycznej i o psychogennym tle objawów. Na obecny stan kliniczny B. Z.
(1)w zakresie stanu psychicznego wpływają różne czynniki, do których należą: różnego rodzaju stresory (poród przez cięcie cesarskie, problemy w pracy, operacja ginekologiczna), cechy osobowości (stosowanie nieadekwatnych mechanizmów obronnych, trudności w opisywaniu uczuć, labilność afektywna, skłonność do somatyzacji), nie podjęcie adekwatnego leczenia psychiatrycznego. Z medycznego punktu widzenia określenie proporcji udziału tych czynników jako leżących u podłoża dolegliwości, a zwłaszcza wyłonienie najbardziej istotnego z nich, nie jest możliwe. Zaburzenia emocjonalne powódki i zaburzenia snu nie są konsekwencją psychicznego stanu jej zdrowia, lecz objawami zaburzeń psychicznych. Zespół jelita nadwrażliwego należy do grupy chorób psychosomatycznych. W przypadku B. Z.
(1)wieloletnie, charakterystyczne dolegliwości nasilające się pod wpływem stresu, łagodzone przez stosowane leki jak również wykonane badania diagnostyczne, wykluczają organiczne przyczyny zgłaszanych dolegliwości. Leczenie ginekologiczne, któremu powódka poddana była w latach 90-tych związane było z niezłośliwą torbielą jajnika i nie pozostawało w jakimkolwiek związku przyczynowym ze stresem jaki towarzyszyć miał postępowaniu prokuratorskiemu. W badaniu neurologicznym nie stwierdzono u powódki żadnych odchyleń od stanu prawidłowego. Zgłaszane przez nią dolegliwości bólowe kręgosłupa należy wiązać albo z samoistnymi zmianami chorobowymi albo uznać za element obrazu klinicznego zaburzeń somatyzacyjnych. Nie są one skutkiem sytuacji stresowych. Podłożem zgłaszanych przez B. Z.
(1)dolegliwości, które nie znajdują obiektywnego potwierdzenia w dokumentacji lekarskiej i wykonywanych badaniach dodatkowych, jest stan psychiczny powódki. Nie występuje wpływ stresora w postaci prowadzonego postępowania prokuratorskiego na obecny stan zdrowia powódki. Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, iż powództwo okazało się częściowo uzasadnione Przy rozpoznaniu sprawy sąd pierwszej instancji wskazał, iż postępowanie zostało ukierunkowane przez stanowisko Sądu Apelacyjnego w Szczecinie wyrażone w wyroku z dnia 16.01.2008 r. w sprawie I ACa 312/07. Zgodnie bowiem z art. 386 § 6 zdanie pierwsze k.p.c. w wypadku uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji wiążą zarówno sąd, któremu sprawa została przekazana, jak i sąd drugiej instancji, przy ponownym rozpoznaniu sprawy. Kierując się dyspozycją tego przepisu, przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd uznał, iż po stronie powódki wystąpiła szkoda, i to zarówno o charakterze majątkowym, jak i niemajątkowym. Przy czym rozmiar tej szkody okazał się mniejszy, aniżeli określany przez B. Z.
(1). Sąd ten ustalił, iż w posiadaniu powódki były wszystkie części do maszyn fotograficznych za wyjątkiem tych, które znajdowały się w depozycie sądowym, i które następnie zostały jej zwrócone w dniu 11.10.2005 r. Wśród nich była tylko jedna część, która w dniu 28.02.1993 r. została przyjęta od M. S.
(1)przez policjantów z Komisariatu Policji w B. – obiektyw nr (...). Pozostałe części do maszyn, w tym trzy obiektywy i karetka negatywowa, zostały zabrane przez powódkę wraz z maszynami w dniu 7.03.1993 r. Twierdzenie przeciwne B. Z.
(1), iż nie zabrała ona i nie posiadała tych przedmiotów, Sąd uznał za niewiarygodne. Sąd podzielił w pełni ustalenia dokonane w tej kwestii przez Sąd Rejonowy w G. W. w sprawie I 1 C 1012/04 i Sąd Okręgowy w G. W. w sprawie V Ca 144/07. Wskazał, iż skoro obiektywy te i karetka negatywowa były niezbędne do pracy na maszynach, a Z. G.
(1)pracę taką w okresie od 1 do 6 marca wykonywał na własny rachunek, to musiały one znajdować się w miejscu pracy maszyn i tym samym musiały zostać zabrane przez powódkę w dniu 7.03.1993 r. Twierdzenia B. Z.
(1), że Z. G.
(1)obiektywy te być może zaniósł do swego domu, a przez to nie było ich w zakładzie w momencie zabierania maszyn, są zupełnie bezpodstawne, a przez to niewiarygodne. Tak samo niewiarygodne, bo niepoparte żadnymi dowodami, są przypuszczenia powódki, że być może Z. G.
(1)części te oddał prokuratorowi Dariuszowi Wituszce. Wprawdzie w piśmie z dnia 11.05.1994 r. Prokurator Rejonowy w M. D. W. poinformował M. S.
(1), że przedmioty w postaci czterech sztuk obiektywów i karetki negatywowej są w dalszym ciągu niezbędne dla trwającego postępowania i o ich ewentualnym zwrocie osobie uprawnionej zdecyduje prokurator lub sąd po zakończeniu postępowania, to jednak stwierdzić należy, iż pismo to zostało sporządzone niestarannie – bez sprawdzenia czy przedmioty te faktycznie znajdują się w depozycie prokuratury. W rzeczywistości w dacie wystawienia pisma prokuratura nie posiadała czterech obiektywów i karetki negatywowej zatrzymanych w dniu 28.02.1003 r., a jedynie jeden z tych obiektywów (nr (...)) i pozostałe części do maszyn fotograficznych zatrzymane przez policję w samochodzie W. K.
(1)w dniu 7.03.1993 r. W tej sytuacji istotna dla sądu pierwszej instancji stała się kwestia czy bez części przechowywanych w depozycie policyjnym, a następnie w depozycie sądowym, możliwe było funkcjonowanie maszyn. Odpowiedź na to pytanie jest negatywna. Podstawowym źródłem ustaleń Sądu w tym zakresie była opinia biegłego sądowego M. C.. Gdy idzie o same obiektywy, to biegły wskazał, iż bez obiektywów nie można wykonywać pracy na maszynie papier-procesor. Zaznaczył jednak, iż kompletacja maszyny może obejmować różną ilość obiektywów, a każdy typ obiektywu służy do wykonywania innych odbitek fotograficznych (format, rodzaj). Tym samym brak kilku obiektywów nie uniemożliwia pracy na maszynie, jeżeli są inne obiektywy. W rozpatrywanym przypadku powódka została pozbawiona jednego obiektywu, stąd z tej przyczyny nie mogła wykonywać odbitek takich, do jakich służył ten właśnie obiektyw. Brak jednak kolejnych przedmiotów zatrzymanych przez policję w dniu 7.03.1993 r. przesądzał o tym, że korzystanie z maszyn fotograficznych było niemożliwe. W depozycie znalazła się bowiem plastikowa skrzynka z wałkami i kołami zębatymi (tzw. „rak”), bez której wykonywanie pracy na maszynie fotograficznej do obróbki papieru światłoczułego nie było możliwe. Podobnie, nie było możliwe wykonywanie pracy na maszynach fotograficznych bez wypełniaczy technologicznych procesorów, tj. pudełka (...), pudełka z pojemnikami F. (...) i dwóch pudełek F. (...). Pudełka te służą bowiem do przechowywania i podawania do maszyny fotograficznej płynów technologicznych, aby zapewnić właściwy proces technologiczny. Wszystkie te przedmioty od momentu zatrzymania ich w dniu 7.03.1993 r. w samochodzie W. K.
(1)pozostawały w depozycie policyjnym, a później w depozycie sądowym aż do dnia ich odebrania przez powódkę w dniu 11.10.2005 r. W toku procesu karnego, w dniu 26.02.1996 r. B. Z.
(1)wnosiła o wydanie jej przedmiotów zatrzymanych w dniu 7.03.1993 r. w postaci m.in. elementów maszyn do obróbki fotograficznej. Sąd nie wyraził jednak na to zgody. W tych okolicznościach jest więc niewątpliwym, iż B. Z.
(1)z przedmiotów tych nie mogła korzystać, a tym samym nie mogła korzystać z maszyn służących do obróbki fotograficznej. W ślad za biegłym sądowym M. C., Sąd Okręgowy ustalił, iż w okresie od marca 1993 roku było możliwe dokonanie oddzielnego zakupu części do maszyn fotograficznych, których brakowało w maszynach znajdujących się w posiadaniu powódki. Ustalenie ceny tych części w tamtym czasie obecnie nie jest jednak możliwe. Trzeba wszakże zauważyć, iż dokonanie takiego zakupu było bardzo trudne. Jest tak już choćby ze względu na wąski rynek tego typu maszyn fotograficznych. Nie były to sprzęty powszechnie używane przez szeroki krąg osób. Służyły jedynie profesjonalistom, a więc tym podmiotom, które wykorzystywały takie maszyny w prowadzonej działalności zawodowej. Z tego względu zyskują wiarygodność zeznania powódki, że dowiadując się o możliwość dokupienia brakujących elementów do maszyn, otrzymała ona odpowiedź, że musiałby na nie długo czekać, gdyż musiałyby zostać sprowadzone z Japonii. Należy też mieć na względzie, iż w świetle wszystkich okoliczności sprawy wymaganie od powódki, aby dokupiła części i rozpoczęła prowadzenie działalności z wykorzystaniem maszyn jest nieuprawnione i bezpodstawne. Pamiętać bowiem należy, że maszyny były przedmiotem poszukiwań ze strony organów ścigania, stąd rozpoczęcie działalności z ich wykorzystaniem prowadziłoby nieuchronnie do zatrzymania maszyn przez te organy. Ponadto, rozpoczynając taką działalność powódka swoim zachowaniem ujawniłaby faktyczny zamiar wykorzystania maszyn wyłącznie dla siebie, co dla prokuratury stanowiłoby potwierdzenie zamiaru przywłaszczenia przez nią tych rzeczy, skoro organ ten nie uznawał za doniosłe prawnie porozumienia byłych wspólników z dnia 6.03.1993 r. zawierającego wstępne ustalenia co do podziału majątku spółki. Sąd okręgowy wskazał, iż zgodnie z art. 361 § 1 i 2 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. W ocenie tego Sądu roszczenie odszkodowawcze powódki związane z poniesioną przez nią stratą w postaci ceny zakupu maszyn jest bezzasadne, albowiem po jej stronie nie wystąpiła jakakolwiek strata z tego tytułu. Najogólniej rzecz ujmując, strata ( damnum emergens) polega na zmniejszeniu majątku poszkodowanego na skutek zdarzenia wywołującego szkodę. W rozpoznawanej sprawie w majątku powódki zmniejszenia takiego nie ma. Po spłacie pożyczki zaciągniętej w (...) (co nastąpiło w dniu 30.11.1994 r. – jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 10.05.2007 r. w sprawie I ACa 427/05), uwzględniając treść porozumienia powódki ze Z. G.
(1)z dnia 6.03.1993 r., B. Z.
(1)stała się właścicielką tych maszyn. Wynikało to także z treści umowy przewłaszczenia z dnia 7.08.1992 r. Spadek wartości maszyn jest normalną konsekwencją upływu czasu i nie stanowi szkody powódki. Przede wszystkim jednak ów brak szkody z tego tytułu występuje dlatego, że tego rodzaju szkoda – wynikająca z utraty wartości maszyn podnoszona w kontekście ich nieużywania, jest zawarta w szkodzie w postaci utraconych korzyści. Inaczej mówiąc, gdyby powódka te maszyny użytkowała, wykorzystywała w prowadzonej działalności gospodarczej, która przynosiłaby zyski, to następowałaby amortyzacja maszyn i ich zużycie techniczne, które – wraz z upływem czasu – w prosty sposób przekładają się na utratę wartości maszyn. W zamian za utratę tej wartości powódka osiągałaby jednak zysk z działalności prowadzonej przy wykorzystaniu maszyn. Z tego też względu szkoda w postaci utraty wartości maszyn nie występuje, skoro szkodą tą są utracone korzyści, jakie powódka osiągnęłaby na skutek wykorzystania maszyn w prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. Natomiast fakt poniesienia przez B. Z.
(1)szkody w postaci utraconych korzyści jest zdaniem Sądu niewątpliwy. Gdyby bowiem mogła ona swobodnie wykorzystywać maszyny, to mogłaby też osiągać zyski z działalności prowadzonej przy ich wykorzystaniu. Ustalenie szkody w postaci utraconych korzyści, które polega na porównaniu stanu majątkowego poszkodowanego sprzed zdarzenia wywołującego szkodę ze stanem hipotetycznym jego majątku jaki wystąpiłby gdyby nie zdarzenie szkodzące, sprawia z reguły trudności. Konieczne jest bowiem ustalenie realnej możliwości wystąpienia określonych konsekwencji w danej, konkretnej (a nie typowej) sytuacji, biorąc pod uwagę najbardziej prawdopodobny przebieg zdarzeń. Ustalenie uszczerbku w postaci lucrum cessans wymaga wykazania w konkretnym przypadku wysokiego stopnia prawdopodobieństwa utraty korzyści, chociaż nie jest konieczny dowód pewności ich wystąpienia. Przy czym ustalenia utraconych korzyści dokonuje się z uwzględnieniem okoliczności, które nastąpiły po zdarzeniu, które wywołało szkodę. Sąd Okręgowy podniósł, iż w orzecznictwie wskazuje się, że szkoda w postaci utraconych korzyści ma zawsze charakter hipotetyczny i do końca nieweryfikowalny. Nie można bowiem mieć z reguły pewności, czy dana korzyść zostałaby osiągnięta przez poszkodowanego, gdyby nie zdarzenie szkodzące. Jednak szkoda taka musi być przez poszkodowanego wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, aby uzasadniała ona w świetle doświadczenia życiowego przyjęcie, że utrata korzyści rzeczywiście nastąpiła (por. wyrok SN z dnia 3 października 1979 r., II CR 304/79, OSNCP 1980, nr 9, poz. 164; wyrok SN z dnia 28 stycznia 1999 r., III CKN 133/98, niepubl.; wyrok SN z dnia 21 czerwca 2001 r., IV CKN 382/00, niepubl.; wyrok SN z dnia 28 kwietnia 2004 r., III CK 495/02, niepubl.; wyrok SN z dnia 23 czerwca 2004 r., V CK 607/03, LEX nr 194103; wyrok SN z dnia 26 stycznia 2005 r., V CK 426/04, niepubl., wyrok SN z dnia 8.11.2006 r., II K.K. 64/06, OSNwSK 2006/1/2121, wyrok SN z dnia 19 czerwca 2008 r., V CSK 19/08, LEX nr 424433, wyrok SN z dnia 22 stycznia 2008 r., II CSK 377/07, LEX nr 492167). W ostatnim ze wskazanych orzeczeń Sąd Najwyższy stwierdził, iż szkoda w postaci lucrum cessans ma charakter hipotetyczny, ponieważ w ramach tego pojęcia poszukujemy odpowiedzi na pytanie, jak kształtowałby się stan praw i interesów poszkodowanego, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Należy tu jednak uwzględnić tylko takie następstwa w majątku poszkodowanego, które oceniając rzecz rozsądnie, według doświadczenia życiowego, w okolicznościach danej sprawy dałyby się przewidzieć, iż wzbogaciłyby majątek poszkodowanego. W tej sprawie, zdaniem Sądu, zachodzi duże prawdopodobieństwo, że powódka osiągnęłaby korzyść majątkową, gdyby mogła swobodnie korzystać z maszyn do obróbki fotograficznej. Korzyść ta obejmowałaby zysk z działalności prowadzonej z wykorzystaniem tych maszyn. Skoro, jak ustalił to Sąd, czas produkcji maszyn do obróbki filmów i odbitek fotograficznych to koniec roku 1990, a okres ich technicznej eksploatacji wynosi 8 lat, to maszyny te mogły być użytkowane do końca roku 1998. Jak wskazano to wyżej, swoją szkodę w postaci utraconych korzyści powódka określiła w ten sposób, że pomnożyła kwotę miesięcznego dochodu spółki cywilnej (...), wynoszącego jej zdaniem 4.350 zł, przez sześć lat pozostałych do końca okresu eksploatacji maszyn, którą następnie zwaloryzowała w stosunku do ostatniego kwartału 1995 roku o wskaźnik wzrostu cen towarów i usług. Takie określenie szkody z tytułu utraconych korzyści, w ocenie Sądu Okręgowego, nie jest prawidłowe. Przede wszystkim dlatego, że stanowi proste przeniesienie dochodów wspólników spółki cywilnej na okres przyszły. Tymczasem, jak wskazał sąd pierwszej instancji, spółka ta przestała przecież istnieć. Powódka mogła, i miała taki zamiar, prowadzić działalność sama, w innym miejscu, a więc także w innych warunkach rynkowych. Już sam świadek M. S.
(1)zeznał, że w S., gdzie powódka miała zamiar otworzyć własną działalność z wykorzystaniem maszyn, rynek był częściowo nasycony. Tymczasem spółka (...) w tamtym czasie była pierwszym przedsiębiorcą, który prowadził maszynową obróbkę zdjęć w B.. Obsługiwała B. i okolice, miała punkty kolektorskie w C., M., S. K.h. P. i G. W. Powódka, rozpoczynając działalność w S., takiego monopolu terytorialnego już by nie miała. Musiałaby też dopiero zdobywać rynek, który spółka (...) miała już ukształtowany. W tamtym czasie rzeczywiście na rynku panował duży popyt na tego typu usługi fotograficzne, co – oprócz zeznań świadków S. i G. – uznać należy za fakt notoryjny, powszechnie wiadomy. Wszakże skala w jakiej ten popyt przełożyłby się na dochody w działalności, jaką zamierzała podjąć powódka, nie jest jednak znana. A powódka jej nie wykazała, choć to na niej spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie (art. 6 k.c.). W szczególności B. Z.
(1)w toku procesu nie wykazała żadnym dowodem, że prowadząc działalność gospodarczą w S. osiągałaby zyski większe aniżeli osiągane przez spółkę (...), co podnosiła w toku swoich zeznań. Warunki rynkowe, w jakich funkcjonowała ta spółka i warunki, w jakich swoją indywidualną działalność gospodarczą prowadzić miała powódka, niewątpliwie były różne. Już choćby z tego względu proste przeliczenie – zwaloryzowanie zysków, jakie przynosiła spółka cywilna (...) w B. nie jest wystarczające do uznania, że powódka doznała szkody w postaci utraconych korzyści w takiej właśnie wysokości. Ponadto należy zauważyć, iż ten wskaźnik odnosi się do okresu przeszłego, tymczasem utracone korzyści, już ze swojej natury, dotyczą okresu przyszłego, tj. czasu po wystąpieniu okoliczności wywołującej szkodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19.06.2008 r. w sprawie V CSK 18/08, LEX nr 424431). O ile zatem kryterium w postaci wysokości dochodów osiąganych przez spółkę (...) stanowi przesłankę (i to istotną) ustalenia wysokości szkody, to jednak jest ono tylko jedną z wielu takich przesłanek. Innymi przesłankami, jakie należy brać pod uwagę w takiej sytuacji mogą być przykładowo takie, jak: chłonność rynku, popyt na produkty (usługi) poszkodowanego oraz dotychczasowe kontrakty z kontrahentami (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19.06.2008 r. sygn. akt V CSK 18/08, LEX nr 424431). Ustalając wysokość szkody w postaci utraconych korzyści, jaką poniosła powódka, Sąd Okręgowy uwzględnił wszystkie okoliczności sprawy, które w normalnym biegu rzeczy miałyby niewątpliwy wpływ na osiągane przez B. Z.
(1)zyski . Po pierwsze, musiałaby ona ponosić koszty zatrudnienia co najmniej dwóch pracowników. Dostrzec bowiem trzeba, iż w działalności spółki (...) brali udział oboje wspólnicy tej spółki, a ponadto spółka zatrudniała jednego pracownika. Stąd, dla osiągnięcia podobnych obrotów (które przekładałyby się na zyski), powódka musiałaby zatrudnić dwie osoby. Po drugie, musiałaby ona ponosić koszty wynajmu pomieszczeń. Jak wskazywała B. Z.
(1)i świadek M. S.
(1), powódka miała prowadzić swoją działalność w S. w „dobrym” miejscu, co nieuchronnie wiązałoby się ze znacznymi kosztami wynajmu. Pamiętać przy tym należy, iż spółka cywilna tego rodzaju kosztów nie ponosiła, albowiem prowadziła działalność w budynku przy domu Z. G.
(1), stanowiącym jego własność. Wprawdzie pod koniec funkcjonowania spółki Z. G. zaczął domagać się czynszu najmu i kwoty z tego tytułu pojawiają się w propozycjach rozliczeń wspólników, to jednak brak jest dowodów na to, iżby spółka czynsz ten rzeczywiście płaciła. Tym bardziej, że nie została zawarta umowa najmu pomiędzy właścicielem budynku a wspólnikami, a ponadto z umowy spółki z dnia 22.01.1992 r. wynika, iż Z. G.
(1)„najem laboratorium” wniósł do spółki w ramach swojego w niej udziału, bez wskazania jakiegokolwiek czynszu z tego tytułu. Po trzecie, jak wskazano to wyżej, rozpoczynając własną działalność powódka musiałaby zdobyć rynek dla swoich usług, zaistnieć na tym rynku. Byłoby to trudniejsze niż w przypadku spółki (...), która na rynku lokalnym miała praktycznie wyłączność. Przy tym rynek usług fotograficznych w S. był już częściowo nasycony, gdyż działały tam tego typu punkty usługowe. Po czwarte, stan zdrowia powódki nie pozwoliłby jej w całym przyszłym okresie na prowadzenie działalności gospodarczej z taką intensywnością jak w roku 1993. W roku 1995 przeszła ona bowiem poważną operację ginekologiczną i jak sama zeznała, o ile wcześniej myślała o podjęciu działalności, to od tego czasu nie miała już na to sił. Tymczasem, jak zauważono to wyżej, dla wykazania utraconych korzyści konieczne jest wykazanie wysokiego stopnia prawdopodobieństwa ich osiągnięcia. W tym przypadku okoliczność czy po roku 1995 powódka mogłaby samodzielnie prowadzić działalność jest wątpliwa. Prawdopodobnym wydaje się powierzenie przez nią bezpośredniego wykonywania tej działalności innym osobom (z czym wiązałyby się koszty zatrudnienia kolejnego pracownika) czy też nawet oddanie maszyn fotograficznych w dzierżawę innemu podmiotowi. W takim wypadku jedynym dochodem powódki byłby tylko czynsz dzierżawny. Po piąte wreszcie, należy uwzględnić, że nie prowadząc działalności gospodarczej i nie będąc zatrudnioną, B. Z.
(1)otrzymywała zasiłek dla bezrobotnych i zasiłki z opieki społecznej. Były to wprawdzie niewielkie kwoty, ale gdyby prowadziła ona działalność gospodarczą, nie uzyskałby ich wcale. Podobnie nie mogłaby także osiągać drobnych dochodów z szycia dla znajomych czy przewożenia osób na sobotnio-niedzielne targi do Niemiec. Jak wskazał to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16.04.2008 r. w sprawie V CSK 515/07 (LEX nr 395257), w sytuacji ustalania wysokości utraconych korzyści, porównanie stanu majątku hipotetycznego i rzeczywistego musi dotyczyć całości majątku poszkodowanego. Uwzględniać więc należy także i te wartości, które do tego majątku weszły, co nie nastąpiłoby w przypadku niewystąpienia zdarzenia wywołującego szkodę. Wyrazem tego poglądu jest uwzględnienie przez Sąd, przy ustalaniu zakresu szkody odniesionej przez powódkę w postaci utraconych korzyści, także niewielkich dochodów osiąganych przez nią faktycznie w tym czasie, w którym hipotetycznie prowadziłaby działalność gospodarczą. Uwzględniając wszystkie te okoliczności, zdaniem Sądu Okręgowego, zasadnym jest uznanie, że szkoda powódki z tytułu utraconych korzyści stanowi połowę dochodów wspólników spółki cywilnej (...). Jest tak nie dlatego, że zyski tej spółki były dzielone na dwie osoby, jak wskazywał to w swej opinii biegły A. R.. Oczywistym jest bowiem, że skoro powódka maszyny użytkowałaby samodzielnie, to samodzielnie też osiągałaby zyski, jakie by one przynosiły. Szkoda powódki równa jest połowie dochodów wspólników spółki cywilnej z tego względu, iż w świetle wszystkich opisanych wyżej okoliczności, oceniając rzecz rozsądnie, według doświadczenia życiowego, jest wysoce prawdopodobnym, że powódka osiągnęłaby zyski w takiej właśnie wysokości. Z tego też względu, ta właśnie wielkość winna być uznana za wartość szkody, jaka wystąpiła po stronie B. Z.
(1). Szkody w dalej idącym zakresie powódka w procesie nie wykazała, a to na niej spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie (art. 6 k.c.). Skoro więc miarodajnym dla ustalenia szkody powódki były zyski osiągane przez wspólników spółki cywilnej (...), to dla wyliczenia wartości tej szkody konieczne było ustalenie średniorocznych zysków tej spółki. W tym celu Sąd Okręgowy posiłkował się treścią opinii biegłego księgowego. Ostatecznych ustaleń w tym przedmiocie, będących podstawą rozstrzygnięcia, Sąd dokonał jednak samodzielnie. Dla określenia średniorocznych zysków (...) spółki (...), w ocenie Sądu, zasadnym było oparcie się na podatkowej księdze przychodów i rozchodów prowadzonej dla tej spółki. Zapiski własne wspólników w postaci kart utargów dziennych (zebrane w załączniku do tomu VIII akt) nie mogły tu stanowić miarodajnego źródła. W niektórych miejscach są one mało czytelne, nie stanowią żadnej oficjalnej ewidencji spółki i są sprzeczne z podatkową księgą przychodów i rozchodów, nie obejmują także znacznej większości kosztów ponoszonych przez wspólników wykazywanych przez nich w tej księdze. Gdy idzie o okres, jaki należało uwzględnić dla określenia średniorocznych dochodów wspólników, to w ocenie Sądu, zasadnym było przyjęcie okresu od czerwca 1992 do lutego 1993 r. Pominięcie okresu kwietnia i maja 1992 r. wynikało z faktu, że był to okres początku działalności spółki, jej „rozruchu”. Tym samym nie mógł on być miarodajny dla ustalenia przeciętnych, średnich dochodów wspólników. Wskazał na to biegły A. R. w toku wyjaśnień złożonych przed Sądem. Stwierdził on, że jest wiadomym, iż po rozpoczęciu działalności obroty nie są jeszcze na docelowym poziomie i mają tendencję rosnącą. Z kolei za okres od stycznia do lutego 1993 r. brak było księgi przychodów i rozchodów, to jednak możliwość ustalenia dochodów za ten czas istniała w oparciu o szczątkowe dokumenty pochodzące z biura rachunkowego (k. 1726-1730). Biegły sądowy w swojej opinii uzupełniającej uznał je za godne zaufania, a Sąd podzielił ten pogląd, przyznając im przymiot wiarygodności i mocy dowodowej. Obejmowały one wypełnione blankiety wpłaty z tytułu podatku obrotowego za ten okres i odręczne wyliczenie tego podatku na podstawie przychodów i kosztów spółki. Uwzględniając zatem przychody i koszty spółki wykazywane przez nią w podatkowej księdze przychodów i rozchodów w okresie od czerwca do grudnia 1992 roku oraz jej wyniki finansowe w okresie stycznia i lutego 1993 roku, jej średniomiesięczne przychody wynosiły 9.339,04 zł, średniomiesięczne koszty – 7.735,44 zł, a średniomiesięczny dochód – 1.603,60 zł. W skali roku wielkości te wynosiły następująco: przychody – 112.068,48 zł, koszty – 92.825,28 zł i dochód – 19.243,20 zł. Po podstawieniu tak obliczonego dochodu rocznego wspólników do wskaźników średniorocznej inflacji, ich łączny dochód za lata 1993-1998 wyniósłby 268.550,31 zł. Wyliczenia te przedstawił biegły sądowy A. R. w opinii uzupełniającej. Sąd jednak je skorygował, uznając że nie można obliczać średniorocznego dochodu wspólników spółki cywilnej za cały rok 1993, skoro przez styczeń i luty tegoż roku spółka jeszcze funkcjonowała i wspólnicy pobrali zyski z jej działalności. Z kolei w marcu 1993 roku powódka dopiero porozumiała się z byłym wspólnikiem (6.03 i 19.03), zabrała maszyny do obróbki fotograficznej do S. (7.03) i dopiero zamierzała organizować własną działalność, która na pewno nie zostałaby podjęta wcześniej aniżeli w kwietniu 1993 r. Z tego względu, w odniesieniu do roku 1993, średni dochód spółki należało obliczyć tylko za okres od kwietnia do grudnia, a więc za 9 miesięcy. Wynosił on 14.432,40 zł (1.603,60 zł x 9 miesięcy). Kwota ta, po zwaloryzowaniu jej wskaźnikiem średniorocznej inflacji za rok 1993, wynosiłaby 19.858,98 zł (14.432,40 zł x 37,6%). Przy uwzględnieniu zatem zwaloryzowanego dochodu spółki za okres od kwietnia do grudnia 1993 r. w kwocie 19.858,98 zł, a dochodów za kolejne lata – z uwzględnieniem średniorocznego dochodu za cały rok 1993 w kwocie 19.243,20 zł – po zwaloryzowaniu tak określonego dochodu wskaźnikiem średniorocznej inflacji za lata 1993-1998, dochód roczny wspólników wyniósłby 261.930,65 zł. Połowa zaś tej sumy to kwota 130.965,32 zł. I taka jest też, zdaniem Sądu Okręgowego, wartość szkody odniesionej przez powódkę na koniec 1998 roku. Sad Okręgowy wskazał, iż zgodnie z art. 363 § 2 k.c. jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. Przy czym w przypadku odszkodowania z tytułu utraconych korzyści, jego wartość należy określać na dzień wyrokowania, gdyż data wyrokowania jest właśnie datą, wedle której należy określić różnicę stanu majątkowego poszkodowanego przed zdarzeniem szkodzącym, a po tym zdarzeniu. Z tego względu, dla ustalenia wysokości odszkodowania należnego powódce z tytułu utraconych korzyści, konieczne było określenie wysokości poniesionej przez nią szkody na dzień wyrokowania. Zdaniem Sądu, właściwym wskaźnikiem pozwalającym na urealnienie odszkodowania z tego tytułu jest wskaźnik średniorocznej inflacji. Odzwierciedla on bowiem w sposób odpowiedni spadek realnej wartości pieniądza i jest czynnikiem obiektywnym, pozwalającym z jednej strony na określenie realnej wartości szkody, z drugiej zaś – na nieobciążanie zobowiązanego do odszkodowania skutkami wszystkich zjawisk zachodzących w gospodarce na przestrzeni lat, do czego prowadziłoby zastosowanie wskaźnika wzrostu cen towarów i usług proponowanego przez powódkę. Waloryzując zatem kwotę szkody doznanej przez powódkę (130.965,32 zł) wskaźnikiem średniorocznej inflacji za lata 1999-2011 otrzymamy kwotę 206.961,38 zł. I taka też, zdaniem Sądu, jest wartość szkody majątkowej poniesionej przez powódkę na dzień wydania orzeczenia w sprawie. Jednocześnie, wbrew twierdzeniom strony powodowej, brak było, zdaniem Sądu Okręgowego, podstaw do przyjęcia, że szkoda B. Z.
(1)w postaci utraconych korzyści rozciąga się na dalszy okres aniżeli lata 1993-1998. W tym kontekście podnoszono, iż w kolejnych latach, tj. po roku 1998, powódka z wysokim prawdopodobieństwem prowadziłaby nadal swoją działalność, modernizując posiadane zaplecze techniczne, podążając za trendami cyfrowym i nadal uzyskując znaczne dochody. Zdaniem tego Sądu, taki wysoki stopień prawdopodobieństwa nie został przez powódkę wykazany i ograniczył się do samego tylko jej twierdzenia. Jak podniesiono to wyżej, szkoda w postaci lucrum cessans musi być wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, aby uzasadniała w świetle doświadczenia życiowego i rozsądnej oceny przyjęcie, że utrata korzyści rzeczywiście nastąpiła. Dokonując takiej oceny w odniesieniu do okresu po roku 1998, Sąd doszedł do przekonania, iż prawdopodobieństwo uzyskiwania przez powódkę dochodów, i to na dotychczasowym poziomie, jest wątpliwe w takim stopniu, iż nie pozwala na przyjęcie, że B. Z.
(1)utraciła korzyści w postaci zysków z działalności w tym okresie. Sąd uwzględnił tu stan zdrowia powódki, wątpliwości co do tego jak odnalazłaby się ona na rynku szczecińskim, jak również w jaki sposób prowadzone przez nią przedsiębiorstwo przeszłoby do wykonywania obróbki fotograficznej techniką cyfrową i jakie w związku z tym musiałoby ponieść nakłady inwestycyjne, przy oczywistym zmniejszeniu popytu rynkowego na odbitki w formie papierowej. Okoliczności te nie zostały w sprawie wykazane w sposób umożliwiający wyciągniecie na ich podstawie wniosku, że szkoda powódki z tytułu utraconych zysków rozciąga się także na lata 1999-2011. W wyroku z dnia 16.01.2008 r. Sąd Apelacyjny uznał, iż konieczne jest ustalenie czy B. Z.
(1), oprócz szkody majątkowej, doznała także szkody o charakterze niemajątkowym. W tym zakresie polecił ustalenie jaki wpływ na organizm powódki (w zakresie zdrowia fizycznego, jak i psychicznego) miało wieloletnie postępowanie karne, a także w jaki sposób postępowanie to wpłynęło na życie osobiste powódki, na jej kontakty z rodziną oraz ze znajomymi. Według tych wskazań szkodę powódki o charakterze niemajątkowym należy rozpatrywać na dwóch płaszczyznach: na gruncie przepisów dotyczących wywołania rozstroju zdrowia (art. 444-445 k.c.), jak i na gruncie przepisów przewidujących ochronę dóbr osobistych (art. 23-24 k.c. i art. 448 k.c.).Sąd Okręgowy wskazał, iż pamiętać przy tym należy, iż powódka nie domagała się odszkodowania z tytułu szkody na osobie, lecz wnosiła o zasądzenie na jej rzecz zadośćuczynienia z tego tytułu. W zakresie pierwszej z płaszczyzn, jak wskazał sąd pierwszej instancji, możliwość przyznania zadośćuczynienia w razie wywołania rozstroju zdrowia przewiduje art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c. Podstawową przesłanką konieczną dla przyznania zadośćuczynienia na tej podstawie jest wykazanie przez poszkodowanego, iż doznał on rozstroju zdrowia. B. Z.
(1)twierdzenie takie sformułowała, podnosząc iż na skutek trwającego postępowania karnego doznała trwałego rozstroju zdrowia. Wskazywała, że długotrwały i silny stres wynikający ze stanu permanentnego oskarżenia spowodował całkowity rozstrój funkcji jej organizmu, zaburzeniu uległo działanie jej organów wewnętrznych. Pozbawił ją także sił i chęci do życia. Podnosiła także, iż w związku ze stresem spowodowanym działaniami strony pozwanej w dniu 30.10.1995 r. została poddana operacji usunięcia cysty, czego skutkiem są jej ograniczenia w sferze intymnej. Wskazywała również, iż trwające ponad 12 lat postępowanie spowodowało uszczerbek na jej zdrowiu psychicznym. W celu weryfikacji tych twierdzeń Sąd dopuścił dowód z opinii biegłych lekarzy. Stwierdzili oni, że obecnie u B. Z.
(1)stwierdza się osobowość nieprawidłową, histrioniczną, zaburzenia somatyzacyjne, zespół jelita nadpobudliwego, stan po usunięciu macicy z przydatkami z powodu niezłośliwej torbieli jajnika oraz brak cech uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Biegli uznali, iż zachodzi możliwość wpływu stresu związanego z postępowaniem karnym na ogólny stan zdrowia powódki. W świetle wielowymiarowości zaburzeń psychicznych, brak jest jednak potwierdzenia jego faktycznej i wiodącej roli w tym zakresie. Leczenie ginekologiczne, któremu powódka poddana była w latach 90-tych związane było z niezłośliwą torbielą jajnika i nie pozostawało w jakimkolwiek związku przyczynowym ze stresem jaki towarzyszyć miał postępowaniu prokuratorskiemu. W badaniu neurologicznym nie stwierdzono u powódki żadnych odchyleń od stanu prawidłowego. Zgłaszane przez nią dolegliwości bólowe kręgosłupa należy wiązać albo z samoistnymi zmianami chorobowymi albo uznać za element obrazu klinicznego zaburzeń somatyzacyjnych. Nie są one skutkiem sytuacji stresowych. Podłożem zgłaszanych przez B. Z.
(1)dolegliwości, które nie znajdują obiektywnego potwierdzenia w dokumentacji lekarskiej i wykonywanych badaniach dodatkowych, jest stan psychiczny powódki. Stresor w postaci prowadzonego postępowania prokuratorskiego nie ma żadnego wpływu na obecny stan zdrowia powódki. Tak więc w świetle opinii biegłych, wpływ stresu wynikającego z faktu prowadzonego postępowania karnego na zdrowie fizyczne powódki jest możliwy. Stopnia tego wpływu nie można jednak ustalić. W tej sytuacji, zdaniem Sądu, brak jest podstaw do tego, aby uznać, że powódka doznała rozstroju zdrowia na skutek prowadzonego przeciwko niej postępowania karnego. Zaznaczyć jednak należy, że samo dopuszczenie przez biegłych możliwości wpływu stresu będącego skutkiem prowadzonego postępowania karnego, w powiązaniu z okolicznościami opisywanymi przez powódkę i świadków M., R. i W. S. oraz przy uwzględnieniu doświadczenia życiowego, daje podstawę do uznania, że wpływ taki w przypadku B. Z.
(1)faktycznie miał miejsce. Nie spowodował wszakże u niej stanu, który można by określić mianem rozstroju zdrowia. Niewątpliwie jednak stanowił dla powódki cierpienie psychiczne o znacznym natężeniu, wynikającym z czasu trwania postępowania, rodzaju czynności podejmowanych w jego toku, stopnia ingerencji w życie osobiste powódki oraz destruktywnego wpływu na wiele płaszczyzn życia B. Z.
(1). W wyroku z dnia 9.05.2007 r. w sprawie II CSK 42/07 (LEX nr 393861) Sąd Najwyższy wskazał, że nie tylko trwałe, ale także przemijające zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu, polegające na znoszeniu cierpień psychicznych, usprawiedliwiają przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego na podstawie art. 445 k.c., jak również na podstawie art. 448 k.c. Natomiast w zakresie wpływu wieloletniego postępowania karnego na życie osobiste powódki, B. Z.
(1)podnosiła, iż postawienie jej w stan oskarżenia postawiło ją i jej dzieci faktycznie poza nawiasem społeczeństwa. W jego efekcie straciła ona przyjaciół. Utraciła też zaufanie w środowisku zawodowym i społecznym. Z kolei utrata zaufania uniemożliwiła powódce znalezienie jakiejkolwiek pracy. Skutkiem tego wraz z dziećmi pozostawała w biedzie. B. Z.
(1)wskazywała, że organy ścigania przeprowadzały wywiady środowiskowe w miejscu jej zamieszkania i wśród jej rodziny, rozpowiadając że jest ona przestępcą. Skutkiem tego, pomimo obowiązywania zasady domniemania niewinności, przez całe swoje otoczenie powódka została uznana za przestępcę. Wszystkie te twierdzenia powódki zostały udowodnione przeprowadzonymi przez Sąd dowodami, zwłaszcza zeznaniami osób bliskich powódki, tj. jej synów i byłego partnera życiowego oraz dokumentami zgromadzonymi w aktach postępowania karnego w sprawie IV K 181/98 Sądu Rejonowego w Szczecinie. Z dowodów tych wynika, iż po wszczęciu postępowania karnego: 1) Sytuacja materialna całej rodziny powódki stała się bardzo trudna. O ile do tej pory rodzina B. Z.
(1)miała bardzo dobrą sytuację finansową, powódka i jej partner osiągali wysokie wynagrodzenia i rozpoczęli budowę domu na zakupionej działce, o tyle od roku 1993 sytuacja ta istotnie się zmieniła. B. Z.
(1)otrzymywała zasiłek dla bezrobotnych, a później – zasiłek socjalny, pracowała jedynie dorywczo, działka budowlana została sprzedana, a mieszkanie, które powódka i jej partner otrzymali, przez wiele lat pozostawało niewykończone. Rodzina powódki miała problemy z zakupem odzieży, a nawet żywności. Dla siebie i dla członków swojej rodziny B. Z.
(1)kupowała tanią żywność i używaną odzież, obuwie dla dzieci otrzymywała używane od swojej koleżanki. 2) Powódka i jej były partner stali się przygaszeni i wypaleni, popadali w stany depresyjne. Dochodziło między nimi do kłótni i ostrych spięć, których świadkami były ich dzieci. Dotyczyły one treści pism pisanych przez B. Z.
(1)i M. S.
(1)w postępowaniu sądowym, ale wybuchały także na tle spraw drobnych i błahych. Powódka krzyczała na M. S.
(1)i członków rodziny. Miała pretensje do niego i często wykrzykiwała, że zmarnował jej życie. W efekcie ich związek się rozpadł. 3) Powódka i jej partner utrzymywali szerokie kontakty towarzyskie, uczestnicząc w spotkaniach w różnych środowiskach, organizowanych u nich w mieszkaniu, jak i poza nim. Relacje pomiędzy nimi były bardzo dobre. Mieli także bardzo dobre stosunki z członkami rodziny mieszkającymi w S.. Po wszczęciu postępowania karnego od powódki odwrócili się przyjaciele, znajomi, sąsiedzi, członkowie rodziny. Sąsiedzi i znajomi wiedzieli o postępowaniu karnym przeciwko powódce, gdyż policja chodziła do sąsiadów i zbierała informacje o niej i o M. S.
(1). Matka B. Z.
(1)pytała ją dlaczego jest przestępcą. Zerwaniu uległy także kontakty koleżeńskie i towarzyskie powódki, jej znajomi odsunęli się od niej, wiedząc że przeciwko niej prowadzone jest postępowanie karne. Byli przy tym zdziwieni, że można tak długo pozostawać w stanie oskarżenia. 4) W czasie, gdy wydany został list gończy za M. S.
(1), tj. od 29.09.1994 r. do 11.05.1995 r., cała rodzina powódki żyła w strachu. Jej członkowie mieli ustalony sygnał do domofonu i do drzwi, aby było wiadomo kto wchodzi. W domu często przewijały się rozmowy, że ojciec jest ścigany. Dzieci nie mogły zapraszać do mieszkania kolegów, miały zabronione odbieranie domofonu i telefonu. Ustalone zostało, że gdyby przyszła policja, to M. S.
(1)miał schować się za lodówkę, która była na kółkach albo przez taras uciec na dach sąsiedniego budynku. Często pod blokiem stał radiowóz policyjny. Młodszy syn widząc policjantów albo radiowóz, bał się ich, chciał przejść na drugą stronę ulicy, postrzegał ich jako źródło zagrożenia. Również starszy syn stresował się, gdy widział policjanta. W rodzinie panowała atmosfera strachu i zagrożenia. W mieszkaniu miały miejsce przeszukania. 5) Powódka przestała opiekować się dziećmi, chodzić na wywiadówki, zajmować się domem. Przestała także pomagać starszemu synowi w nauce. Doszło do tego, że nie wiedziała, w której jest on klasie. Zarówno powódka, jak i M. S.
(1), bardzo dużą ilość czasu poświęcali na pisanie pism procesowych w postępowaniu karnym. Składali także liczne skargi, co zajmowało im dużo czasu. Zaniedbali przez to swoje obowiązki domowe i rodzinne. Całe ich życie zostało podporządkowane ich udziałowi w tym postępowaniu. M. S.
(1)studiował literaturę prawniczą. 6) Starszy syn powódki zrobił się bardzo nerwowy, miał problemy z nauką. Młodszy syn także stał się wybuchowy i agresywny. Agresję przejawiał również względem swoich rodziców. Wielokrotnie napadał na rodziców i wykrzykiwał im, że zmarnowali mu życie. Z uwagi na niewykończone mieszkanie dzieci powódki wstydziły się zapraszać do niego kolegów. W. S. zaprosił tylko jednego kolegą, a później był wyśmiewany w szkole, że nie ma spłuczki w toalecie. Tego rodzaju szkoda na osobie powódki przybrała, zdaniem sądu pierwszej instancji, postać naruszenia jej dóbr osobistych. Dobra w postaci czci, dobrego imienia, prawa do utrzymywania więzi i relacji rodzinnych, towarzyskich, przyjacielskich, do życia w rodzinie, do intymności rodzinnej niewątpliwie należą do katalogu dóbr osobistych podlegających ochronie (art. 23 i 24 k.c.). Również zdrowie człowieka jest jego dobrem osobistym. I w tym kontekście należy uwzględniać także okoliczność wpływu stresu związanego z postępowaniem karnym na ogólny stan zdrowia powódki. Choć nie można ustalić, aby stres związany z tym postępowaniem doprowadził do rozstroju zdrowia powódki, to jednak, jak wyraźnie wskazali biegli, mógł mieć on wpływ na ogólny stan zdrowia. Zdaniem Sądu w świetle doświadczenia życiowego jest bardzo prawdopodobnym, iż wpływ taki faktycznie wystąpił. Tym bardziej, że postępowanie to trwało przez długi czas i wiązało się z koniecznością udziału powódki w licznych czynnościach procesowych oraz jej czynnym udziałem w procesie w postaci składania pism procesowych, zbierania i przedstawiania dowodów. Jak wskazał Sąd Okręgowy, istotną przesłanką dla ustalenia czy pozwany odpowiada za szkodę doznaną przez powódkę była bezprawność jego postępowania. Wynika to stąd, że podstawą prawną roszczenia zgłoszonego przez B. Z.
(1)jest art. 417 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 31.08.2004 r., zgodnie z którym Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności. W wyroku z dnia 4.12.2001 r. w sprawie SK 18/00 (OTK 2001/8/256) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, iż przepis ten rozumiany w ten sposób, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, jest zgodny z art. 77 Konstytucji RP. Dokonując takiej interpretacji przepisu, która z momentem wydania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego stała się obowiązującą, uniezależniono przypisanie Skarbowi Państwa odpowiedzialności za bezprawne zachowanie jego statio fisci od wykazania winy funkcjonariusza. Odpowiedzialność ta ma zatem charakter obiektywny i obciąża strukturę (instytucję), nie zaś osoby z nią związane (funkcjonariuszy). Sąd Okręgowy wskazał za Trybunałem Konstytucyjnym, iż „wyjściową” przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej władzy publicznej jest wystąpienie szkody. Z kolei odnośnie bezprawności, Trybunał wywiódł, iż art. 77 ust. 1 Konstytucji łączy obowiązek naprawienia szkody jedynie z takim działaniem organu władzy publicznej, które jest „niezgodne z prawem”. Przy czym pojęcie „działanie niezgodne z prawem” ma ugruntowane znaczenie. W kontekście regulacji konstytucyjnej należy je rozumieć jako zaprzeczenie zachowania uwzględniającego nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej. „Niezgodność z prawem” w świetle art. 77 ust. 1 Konstytucji musi być rozumiana ściśle, zgodnie z konstytucyjnym ujęciem źródeł prawa (art. 87-94 Konstytucji). Pojęcie to jest więc węższe niż tradycyjne ujęcie bezprawności na gruncie prawa cywilnego, które obejmuje obok naruszenia przepisów prawa również naruszenie norm moralnych i obyczajowych, określanych terminem „zasad współżycia społecznego” lub „dobrych obyczajów”. Należy jednak podkreślić, że nie ma przeszkód konstytucyjnych dla związania w ramach ustawodawstwa zwykłego konstrukcji odpowiedzialności odszkodowawczej władzy publicznej z tradycyjną koncepcją bezprawności ustaloną w płaszczyźnie prawa cywilnego. Wyrazem tego ostatniego poglądu Trybunału Konstytucyjnego jest m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26.03.2003 r. w sprawie II CKN 1370/00 (LEX nr 78827), zgodnie z którym zachowanie się funkcjonariusza państwowego jest bezprawne, jeżeli pozostaje w sprzeczności z obowiązującym porządkiem prawnym, przez który należy rozumieć nie tylko obowiązujące ustawodawstwo, ale również przyjęte ogólnie w społeczeństwie zasady współżycia społecznego. W późniejszym orzecznictwie pojawiło się stanowisko odmienne, wedle którego w sferze odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za niezgodne z prawem działanie władzy publicznej, przesłanka bezprawności oznacza naruszenie przez władzę publiczną przepisów prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7.05.2010 r. sygn. Akt III CSK 243/09, LEX nr 852665 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 30.12.2010 r. sygn. akt I ACa 925/10, LEX nr 898665). W rozpoznawanej sprawie Sąd związany jest jednak zapatrywaniami prawnymi wyrażonymi w wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 16.01.2008 r. w niniejszej sprawie (sygn. akt I ACa 312/07), po myśli przywołanego powyżej art. 386 § 6 k.p.c. W orzeczeniu tym Sąd Apelacyjny stwierdził jednoznacznie, iż zachowanie funkcjonariusza państwowego jest bezprawne, jeżeli pozostaje w sprzeczności z obowiązującym porządkiem prawnym, przez który należy rozumieć nie tylko obowiązujące ustawodawstwo, ale również przyjęte ogólnie w społeczeństwie zasady współżycia społecznego. Zgodnie ze wskazówkami poczynionymi w tymże wyroku, Sąd Okręgowy wskazał, iż jako sąd orzekający był zobowiązany do dokonania oceny postępowania strony pozwanej pod kątem wystąpienia przesłanki „niezgodnego z prawem działania władzy publicznej”. Wypełniając to zobowiązanie w pierwszej kolejności wskazał, iż wszczynający i prowadzący postępowanie przygotowawcze prokurator ma prawo do swobodnej oceny ustalonego stanu faktycznego pod kątem wyczerpania znamion danego przestępstwa. Jego wnioski, będące wynikiem tej oceny, nie mogą być jednak jaskrawo sprzeczne z obowiązującymi przepisami statuującymi dany typ przestępstwa. Dążenie do skazania za wszelką cenę, wbrew wszystkim okolicznościom jakie pojawiają się w sprawie, i które przemawiają za tym, że znamiona zarzucanego przestępstwa w danej sprawie jednak się nie zrealizowały, uznać należy za bezprawne. Bezprawne są również takie działania, u źródła których nie leżą oczywiste fakty, gdzie istotne fakty są pomijane, ignorowane, gdzie decyzje opierane są na okolicznościach które w rzeczywistości nie mają miejsca (czego w tej sprawie przykładem jest postanowienie Prokuratury Wojewódzkiej w G. W. z dnia 10.11.1993 r. o uchyleniu postanowienia o umorzeniu postępowania, gdzie wskazano, że z umowy przewłaszczenia wynika, iż maszyny powinny znajdować się w siedzibie spółki). W aspekcie bezprawności trzeba także zauważyć, iż działania podejmowane przez wysoko wyspecjalizowane jednostki państwowe, wyposażone w szereg uprawnień, których realizacja często prowadzi do naruszenia cudzego dobra osobistego, gdyż mają one za nadrzędny cel ochronę porządku prawnego, winny być podejmowane z daleko idącą ostrożnością. Jednostki takie należy traktować jak profesjonalistów, wobec których trzeba stawiać wysokie wymagania co do fachowości i staranności przy wykonywaniu poszczególnych zadań, a z drugiej strony oczekiwać stosowania zasady proporcjonalności, tj. używania środków odpowiednich i w sposób współmierny, potrzebny do osiągnięcia celu (por. powołany wyżej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26.03.2003 r. w sprawie II CKN 1370/00). Sąd Okręgowy wskazał, że instytucji takiej jak Prokuratura, wyspecjalizowanej, wyposażonej w szerokie możliwości i środki, przyznano daleko idące uprawnienia, to winna ona z nich korzystać rozważnie, z ostrożnością, z dużą wnikliwością, pamiętając, że skutki jej działań mogą wywoływać daleko idące konsekwencje w życiu obywateli, wobec których poszczególne działania są podejmowane. W rozpatrywanej sprawie wystąpiło wiele okoliczności świadczących o bezprawności działania organu prokuratorskiego w postępowaniu karnym prowadzonym przeciwko powódce. Pierwszą z nich było nie wydanie i nie doręczenie osobie, u której zatrzymano rzeczy (M. S.
(1)) postanowienia o zatwierdzeniu zatrzymania rzeczy. Przepis art. 197 § 3 d.k.p.k. stanowił, iż osobom zainteresowanym należy natychmiast wręczyć pokwitowanie stwierdzające, jakie przedmioty i przez kogo zostały zatrzymane; jeżeli zatrzymanie nastąpiło bez postanowienia o dokonaniu przeszukania, należy na żądanie zainteresowanego doręczyć w ciągu 7 dni postanowienie prokuratora o zatwierdzeniu przeszukania i zatrzymania przedmiotów albo zwrócić zatrzymane przedmioty. Kolejną stanowiło przedwczesne wydanie Z. G.
(1)przedmiotów zatrzymanych w dniu 28.02.1993 r. Pozwana sama przyznała się do tego (k. 128), wskazując jednocześnie, że błąd ten naprawiono w toku dalszego postępowania i przedmioty te przekazano do dyspozycji sądu orzekającego. Stanowisko to, w jego drugiej części, nie odpowiadało jednak prawdzie. Bowiem do depozytu sądowego przekazano inne przedmioty, aniżeli te odebrane od M. S.
(1)w dniu 28.02.1993 r. (tylko jeden przedmiot – obiektyw nr (...) był tym samym przedmiotem). Również w piśmie Ministerstwa Sprawiedliwości z dnia 8.07.1994 r. wskazano, iż niewydanie postanowienia o zatwierdzeniu zatrzymania przedmiotów w dniu 28.02.1993 r. było sprzeczne z art. 197 § 3 k.p.k. Wydanie spornych obiektywów w dniu 1.03.1993 r. za pokwitowaniem Z. G.
(1)także oceniono jako nieprawidłowe. Uznano, że wobec sporu co do własności obiektywów stanowiących dowód rzeczowy, winny być one na zasadzie art. 200 k.p.k. przekazane do depozytu sadowego. W związku z tymi uchybieniami polecono Prokuratorowi Wojewódzkiemu w G. W. udzielenie wytyku Prokuratorowi Rejonowemu w M. i zobowiązanie go do zajęcia stanowiska w przedmiocie dowodów rzeczowych przy podejmowaniu końcowej decyzji w sprawie. Podobnie w piśmie Naczelnika Wydziału Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Wojewódzkiej w G. W. z dnia 2.08.1994 r. wskazano, iż ustalone zostało, że pomimo żądania M. S.
(1), nie zostało wydane i doręczone postanowienie o zatwierdzeniu zatrzymania rzeczy. Naczelnik Wydziału nie zgodził się też ze stanowiskiem Prokuratura Rejonowego w M., że skoro nie przeprowadzono przeszukania, to brak było podstaw do wydania postanowienia o zatwierdzeniu zatrzymania przedmiotów i zwrócił mu uwagę na niezasadność zajętego stanowiska. Zobowiązał go także do rozstrzygnięcia kwestii dowodów rzeczowych przy podejmowaniu kolejnej decyzji merytorycznej. W toku postępowania karnego sąd dwukrotnie zwracał akta sprawy prokuratorowi, umarzał także postępowanie, uznając iż brak jest podstaw do kwalifikowania czynu powódki jako przestępstwa przywłaszczenia. W kontekście bezprawności działań organu prokuratorskiego nie ma znaczenia sam fakt podejmowania takich decyzji przez sąd. Istotna jest natomiast waga zarzutów stawianych mu w tych orzeczeniach. W postanowieniu z dnia 31.07.1997 r. Sąd polecił dokonanie czynności podstawowych dla prowadzonego postępowania, jak przedstawienie oskarżonym zarzutów w prawidłowym brzmieniu (zgodnych z zarzutami postawionymi w akcie oskarżenia), ustalenie nazwy i statusu podmiotu pokrzywdzonego czy przesłuchanie świadka na temat gdzie, komu, na jakiej podstawie i na czyje polecenie wydano dowody rzeczowe zatrzymane na miejscu zdarzenia w dniu 28.02.1993 r. Zważywszy, że postępowanie wszczęto w marcu 1993 roku, a akt oskarżenia wniesiono w dniu 30.06.1995 r., nieustalenie tych podstawowych kwestii w fazie postępowania przygotowawczego należy ocenić krytycznie. Po ponownym wniesieniu aktu oskarżenia w dniu 30.12.1997 r., postanowieniem z dnia 18.05.1998 r. Sąd umorzył postępowanie w sprawie, stwierdzając podstawową okoliczność, iż nie ma przestępstwa przywłaszczenia rzeczy. Sąd wskazał, że po zawarciu w dniu 6.03.1993 r. przez Z. G.
(1)i B. Z.
(1)umowy o podziale majątku spółki, na podstawie której ta ostania otrzymała maszyny, przejmując dług w postaci kredytu, miała ona prawo do korzystania z urządzeń fotograficznych, które to prawo wywodziło się z umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie zawartej z instytucją kredytującą ich zakup. Tym samym, przenosząc maszyny w inne miejsce, powódce nie można było przypisywać zamiaru przywłaszczenia rzeczy. Postanowienie to zostało wprawdzie następnie uchylone przez Sąd Wojewódzki w Szczecinie, ale tylko ze względu na konieczność dokonania wnikliwej oceny merytorycznej zgromadzonego materiału dowodowego, co nie mogło nastąpić przed przeprowadzeniem postępowania dowodowego. Jednocześnie Sąd Wojewódzki podzielił pogląd Sądu Rejonowego, iż postępowanie przygotowawcze nie zostało uzupełnione w sposób uprzednio przez Sąd wskazany, co skutkowało koniecznością rozważenia ponownego zwrotu sprawy prokuratorowi. Postanowienie o dokonaniu takiego zwrotu faktycznie zapadło w dniu 8.02.1999 r. W orzeczeniu tym Sąd ponownie polecił wykonanie czynności takich jak w postanowieniu z dnia 31.07.1997 r., tj. uzyskanie opinii biegłych na temat stanu zdrowia M. S.
(1)oraz dołączenie dokumentacji stwierdzającej status (...). Wskazał także inne jeszcze, dalsze czynności niezbędne do wykonania, w ramach uzupełnienia postępowania. Jednocześnie Sąd zauważył, że pomimo długotrwałości postępowania przygotowawczego, nie zostały zrealizowane jego cele określone w art. 297 § 1 k.p.k. Także i to postanowienie zostało uchylone przez Sąd Wojewódzki, przy czym Sąd ten nie zanegował faktu braków postępowania przygotowawczego, a j