postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W pierwszej kolejności Sąd Rejonowy wskazał, że postanowienia dotyczące indeksacji kredytu – zarówno dotyczące sposobu przeliczenia kwoty kredytu na franki przy wypłacie kredytu, jak też zadłużenia wyrażonego we frankach na złotówki podczas spłaty poszczególnych rat – określają świadczenia główne stron. Dotyczą bowiem one bezpośrednio sposobu określenia kwoty wykorzystanego i spłacanego kredytu, a zatem elementów należących zgodnie z treścią art. 69 pr. bank. do essentialia negotii umowy kredytu. Konstatacja ta nie wyłącza jednak możliwości dokonania kontroli spornych postanowień z punktu widzenia ich abuzywności, ponieważ nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Należy bowiem przypomnieć, że art.
k.c. stanowi implementację do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. L 095, z dnia 21 kwietnia 1993r.). Interpretacja wskazanego przepisu prawa krajowego musi zatem pozostawać w zgodzie z dyrektywą. Jak stanowi art. 4 ust. 2 dyrektywy, ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Zawarte w art.
k.c. określenie „sformułowane w sposób jednoznaczny” stanowi zatem odpowiednik zawartego w dyrektywie sformułowania „wyrażone prostym i zrozumiałym językiem”. Jak wyjaśnił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: (...)) w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C‑26/13 (Á. K., H. R. przeciwko (...), (...):EU:C:2014:282), 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że (…) wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W rozpatrywanej sprawie nie ulega wątpliwości, że zapisy § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 6 i § 17 umowy, w zakresie odnoszącym się do tabeli kursowej banku, jedynie częściowo wyjaśniają to, w jaki sposób będzie kształtowana owa tabela. Umowa określa bowiem w § 17 (a pośrednio również w pozostałych jednostkach redakcyjnych umowy, które odwołują się do § 17) sposób kształtowania tabeli w ten sposób, że stosowne kursy będą opierać się na kursach średnich NBP w danym dniu roboczym, lecz będą korygowane o marżę banku. Umowa nie określa jednak wysokości tej marży, lub choćby sposobu jej wyliczenia. Z tej przyczyny – uwzględniając wymagania odnośnie do rozumienia pojęcia określenia głównego przedmiotu umowy w sposób jednoznaczny wyrażone w orzecznictwie (...) należy uznać, że analizowane postanowienia umowne, choć określają główne świadczenia stron, nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, co otwiera drogę do kontroli ich abuzywności. Sąd Rejonowy dodał, że sporne postanowienia umowne nie zostały uzgodnione indywidualnie, co wynika z zeznań powoda i świadka M. C. (k. 577odw, pkt 12). Nie zaistniała zatem przeszkoda uniemożliwiająca kontrolę abuzywności spornych postanowień umowny. Wobec ustalenia dopuszczalności przeprowadzenia kontroli umowy pod kątem abuzywności, kolejnym etapem rozumowania musi być rozważenie, czy sporne postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W ocenie Sądu I instancji samo zawarcie w umowie reguły indeksacji zobowiązania do waluty obcej nie może być uznane za abuzywne. Nie można bowiem zapominać, że przyczyną zastosowania tego mechanizmu było dążenie do powiązania oprocentowania kredytu ze wskaźnikiem LIBOR, niższym niż odnoszący się do waluty polskiej wskaźnik WIBOR, dzięki czemu oprocentowanie kredytu było niższe, niż w wypadku kredytów nieindeksowanych (w niniejszej sprawie (...) wynosiło na dzień zawarcia umowy 4,42%). Innymi słowy, indeksacja miała być rozwiązaniem umożliwiającym uzyskanie niższych niż w wypadku kredytów złotowych kosztów odsetkowych kredytu, a tym samym niższej wysokości raty. Dla samego powoda było to rozwiązanie na tyle atrakcyjne, że mając do wyboru kredyt w pełni złotówkowy (z oprocentowaniem wg WIBOR) lub kredyt indeksowany, wybrał kredyt indeksowany. Nie sposób mówić zatem, że samo założenie indeksacji było w dacie zawarcia umowy sprzeczne z dobrymi obyczajami i w sposób kwalifikowany (rażąco) naruszało interes konsumenta. Dopiero zrealizowanie się ryzyka kursowego sprawiło, że powód zaczął uważać indeksację za rażąco krzywdzącą. W ocenie Sądu Rejonowego pozwany bank nie naruszył również obowiązków informacyjnych co do ryzyka kursowego. Stosowna informacja, udzielana również w formie pisemnej (k. 206) jest sporządzona bardzo prostym językiem, który powinien być zrozumiały nawet dla niewykształconego konsumenta. W dokumencie jednoznacznie, w sposób nie budzący wątpliwości wskazano, że w razie wzrostu kursu waluty rośnie nie tylko miesięczna rata kredytu, lecz również saldo kredytu (kwota kapitału pozostałego do spłaty). Doniosłość tej kwestii również powinna być dla powoda dość zrozumiała, już choćby z tego powodu, że bank oczekiwał pisemnego potwierdzenia, że klient otrzymał informacje w tej mierze (k. 187). Sąd I instancji zwrócił jednak uwagę, że zawarcie w umowie mechanizmu indeksacji pociągało za sobą konieczność określenia, w jaki sposób ustalany będzie kurs, po którym przeliczane będą waluty – zarówno na etapie wypłaty kredytu przez bank, jak też na etapie spłaty rat kredytowych przez kredytobiorcę. Bez określenia kursu wymiany niemożliwe byłoby bowiem wykonanie umowy. Kwestii tej dotyczyły postanowienia powołanego już § 17 umowy kredytu, a pośrednio również odwołujące się do § 17 pozostałe postanowienia umowy kredytu, którym powód zarzuca abuzywność. Odnośnie do zapisu zawartego w § 17 umowy należy przypomnieć, że w wyroku z dnia 3 sierpnia 2012 r., wydanym w sprawie toczącej się przeciwko temu samemu pozwanemu (sygn., akt XVII AmC 5344/11, publ. (...)), Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za niedozwolone postanowienie o następującej treści: "Kredytobiorca zobowiązuje się dokonywać spłaty kredytu, w wysokościach i terminach podanych w Załączniku nr 1 do Umowy - kalendarzu spłat na rachunek Banku nr: (...) (decyduje data wpływu na rachunek Banku), które będą zaliczane w następującej kolejności: należne opłaty i prowizje, odsetki umowne, kapitał kredytu i odsetki karne. Kwoty wskazane w kalendarzu spłat podane są w walucie kredytu. Spłaty dokonywane będą przez Kredytobiorcę w złotych, po uprzednim przeliczeniu spłaty wg kursu (...) Banku S.A. (kursu Banku). Kurs Banku jest to średni kurs złotego w stosunku do waluty kredytu opublikowany w danym dniu w prasie przez NBP, powiększony o zmienną marżę kursową Banku, która w dniu udzielania kredytu wynosi 0,
– nie wiążą powoda. Przypomnieć przy tym należy, że dla oceny abuzywności miarodajny nie jest sposób wykonywania umowy (sposób faktycznego wykorzystywania ocenianego postanowienia). Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (tak powołana powyżej uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). Należy zatem rozważyć, jakie znaczenie mają powyższe uwagi – co do możliwości zastosowania przewidzianego w umowie kursu NBP i abuzywności umowy w zakresie, w jakim dopuszcza zastosowanie nieokreślonej marży. Za utrwalone można uznać stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej określone w wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie C – 618/10 (B. E. de (...) SA przeciwko J. C.) Trybunał wskazał, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa ta powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego (pkt 65, podobnie (...) w pkt 41 postanowienia z dnia 16 listopada 2010 r. w sprawie C‑76/10, P. s.r.o. przeciwko I. K., jak również w przytoczonym tam orzecznictwie). W rozważanej sprawie zastosowanie standardu postępowania wyznaczonego przez (...) w sprawie C – 618/10 w ocenie Sądu I instancji nie nastręcza żadnych problemów. Usunięcie z umowy nieuczciwego warunku dotyczącego marży, przy jednoczesnym obowiązywaniu niezmienionych pozostałych warunków umowy jest proste nawet w warstwie gramatycznej. Wystarczające jest pominięcie w § 17 ust. 2 i 3 umowy nie wiążących powoda zastrzeżeń „minus marża kupna” i „plus marża sprzedaży”. W ten sposób, bez konieczności jakiegokolwiek uzupełniania umowy, odwoływania się do przepisów dyspozytywnych czy zasad ogólnych, wskazane jednostki redakcyjne umowy uzyskują nieabuzywne brzmienie, według którego kursy zarówno kupna jak i sprzedaży określa się jako kursy średnie złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP. W pozostałym zakresie umowa może zaś obowiązywać bez jakichkolwiek zmian, zgodnie z zasadą swobody umów i standardami wyznaczonymi przez (...) (z zastrzeżeniem dotyczącym wpływu tej zmiany na opłatę manipulacyjną, o czym w dalszej części uzasadnienia). Sąd Rejonowy dodał, że zastosowany powyżej zabieg – usunięcie z umowy nieuczciwego warunku dotyczącego marży i pozostawienie uczciwego warunku dotyczącego kursu średniego NBP, eliminuje również problem związany z możliwością dowolnego wyboru przez bank godziny, z której kurs przyjmowany będzie do rozliczeń. W tabeli NBP podawany jest bowiem wyłącznie jeden kurs średni na dany dzień. Umowa pozostaje więc w tej mierze całkowicie jednoznaczna i niepodatna na dowolne stosowanie przez pozwanego przedsiębiorcę. Nadmienić należy również, że zastrzeżeń nie budzi stosowanie do rozliczeń kursu z dnia poprzedniego. Z uwagi na gospodarczą konieczność dysponowania tabelą do rozliczeń już od rana każdego dnia, nie ma możliwości przyjęcia bardziej aktualnego kursu. Na podkreślenie zasługuje, że wskazany sposób ustalania kursu jest symetryczny – kurs w danym dniu może się różnić od kursu z dnia poprzedniego zarówno na korzyść banku, jak też na korzyść konsumenta. Podsumowując kolejną część rozważań – po usunięciu z umowy nieuczciwych warunków „minus marża kupna” oraz „plus marża sprzedaży” – umowa może i powinna wiązać strony w pozostałej części bez żadnych zmian. Przenosząc powyższą konkluzję na kwestie zasadności i udowodnienia roszczenia pieniężnego zgłoszonego w niniejszej sprawie, należy wskazać, że powód opierał swoje żądanie na twierdzeniu, że umowa powinna obowiązywać bez indeksacji, być traktowana jako kredyt czysto złotówkowy. W nawiązaniu do takiego poglądu powód ukształtował wniosek dowodowy dotyczący opinii biegłego – biegły miałby wyliczyć wysokość nadpłaty przy założeniu, że kredyt nie uległ indeksacji do (...) (k. 5). Wobec wniosków, do jakich doszedł Sąd oceniając kwestię abuzywności i możliwości dalszego wykonywania umowy, tak skonstruowana teza dowodowa jest oczywiście nieprzydatna dla rozstrzygnięcia, dlatego Sąd pominął dowód z opinii biegłego z zakresu rachunkowości (k. 654). Udowodnienie roszczenia wymagałoby skonstruowania innej tezy dowodowej – biegły powinien przeprowadzić wyliczenia przy założeniu, że do wykonywania umowy powinien znaleźć zastosowanie kurs średni NBP. Taka teza nie została jednak przez powoda zgłoszona. Sąd rozważał dopuszczenie z urzędu dowodu z opinii biegłego z odpowiednio sformułowaną tezą dowodową, dochodząc jednak do wniosku, że nie byłoby to zasadne. W niniejszej sprawie powód był bowiem reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, w dodatku specjalizującego się w sprawach „frankowych” (co jest sądowi wiadome z szeregu innych podobnych spraw). Stronie powodowej znane było stanowisko pozwanego, wskazującego na możliwość uznania umowy za abuzywną w takim właśnie zakresie, w jakim przyjął to Sąd Rejonowy. Nic zatem nie stało na przeszkodzie złożeniu stosownego wniosku dowodowego, na wypadek podzielenia przez Sąd stanowiska strony pozwanej. Wobec braku odpowiedniego wniosku dowodowego i podstaw do przeprowadzenia dowodu z urzędu, powództwo w zakresie żądania zapłaty kwoty 50.218,10 złotych pozostaje nieudowodnione i jako takie podlega oddaleniu. Odnosząc się do drugiego ze zgłoszonych roszczeń, to jest żądania zapłaty kwoty 11.919,92 złote w związku z zapisem dotyczącym opłaty manipulacyjnej należy wskazać, że w ocenie Sądu postanowienie umowne przewidujące wskazaną opłatę nie ma charakteru abuzywnego. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że sporna jednostka redakcyjna umowy (§ 2 ust. 4) nie odnosi się do umowy ubezpieczenia niskiego wkładu. Wobec tego, nieaktualna pozostaje podnoszona w sprawach toczących się na tle tego typu umów ubezpieczenia argumentacja dotycząca dostępności dla konsumenta treści umowy ubezpieczenia czy rozkładu praw i obowiązków z tytułu umowy ubezpieczenia (s. 45-50 pozwu, k. 26-28odw). Jak wynika z treści umowy, przyczyną pobrania opłaty jest przekroczenie dopuszczalnego wskaźnika obciążenia nieruchomości kredytem. Sporny zapis umowny wiąże się zatem z kwestią o charakterze obiektywnym – relacja wysokości zabezpieczanej należności do wartości zabezpieczenia rzeczowego jest tego rodzaju, że zabezpieczenie rzeczowe nie jest wystarczające (z uwagi na brak tzw. „wkładu własnego”). Wobec tego bank, z uwagi na ciążący na nim obowiązek zabezpieczania powierzonych mu depozytów, musiał dodatkowo zabezpieczyć swoje ryzyko, co niewątpliwie musiało wiązać się z określonymi kosztami. Nie jest więc tak, że sporna opłata została przewidziana wyłącznie w celu maksymalizacji zysku banku. Nie stanowi również kosztów ogólnej działalności banku, a wiąże się z brakiem wystarczającego zabezpieczenia tego konkretnego kredytu, który został udzielony pozwanemu. Dla oceny abuzywności opłat bankowych istotne znaczenie ma również to, czy nie zostały one przewidziane w wysokości nadmiernej, nieadekwatnej do wartości umowy i wykonywanych czynności. W tym kontekście należy przypomnieć, że abuzywność umowy należy oceniać na chwilę jej zawarcia. Stwierdzenie abuzywności nie może zdaniem Sądu opierać się na tym, że na skutek następczego wzrostu wartości franka szwajcarskiego wrosła również kwota opłaty. Odnosząc się zaś do treści umowy – tego, co przewidywała ona w chwili jej zawarcia – należy wskazać, że opłata miała wynosić 3,6% różnicy pomiędzy kwotą pozostającego do spłaty salda kredytu (kwota wyjściowa 278.379,49 złotych), a kwotą 261.648 złotych. Wskazana różnica na dzień zawarcia umowy wynosiła zatem około 17.000 złotych, a zatem opłata – około 600 złotych co trzy lata (3,6% z 17.000 złotych). W takiej też wysokości została pobrana opłata za pierwsze trzy lata. Istotnie wyższa wysokość opłat w kolejnych latach wynikała – jak już wskazano – ze wzrostu salda kredytu w uwagi na zmianę kursu franka szwajcarskiego. Nawet jednak przy uwzględnieniu tej zmiany, opłata wyniosła ok. 12.000 złotych za około 12 lat obowiązywania umowy kredytu, a zatem około 1.000 złotych rocznie, czyli rocznie mniej niż 0,5% początkowej wartości kredytu. W tym kontekście należy uznać, że przedmiotowa opłata – jakkolwiek na skutek zmiany kursu franka z pewnością dolegliwa dla powoda – nie może być sama przez się uznana za rażąco naruszającą jego interesy. Nie każde bowiem postanowienie umowne, które w danych okolicznościach może się okazać dla konsumenta niekorzystne, staje się z tego powodu abuzywne. W tym kontekście ponownie należy przypomnieć, że dzięki zastosowaniu indeksacji kredyt powoda był istotnie niżej oprocentowany niż analogiczne kredyty złotowe. Okoliczności tej nie można pomijać – w ramach kontroli indywidualnej poszczególne postanowienia umowne powinny być rozpatrywane w kontekście całości rozwiązań umownych i wynikających z nich skutków. Należy jednak zauważyć, że na wysokość opłaty manipulacyjnej pośrednio wpływa treść § 17 umowy. Wysokość opłaty kształtowana jest bowiem pośrednio przez zastosowany do przeliczenia kurs franka szwajcarskiego. Sąd Rejonowy dokonał zatem przeliczenia pobranych opłat (k. 63odw) zamieniając kurs franka ustalany z uwzględnieniem abuzywnego warunku dotyczącego marży na kurs średni NBP, otrzymując następujące wyniki: data kwota (...) kurs średni NBP kwota należna kwota pobrana do zwrotu 15.09.2011 1.486,94 3, (...) 5.353,73 zł 5.621,26 zł -267,53 zł 19.08.2014 1.019,42 3, (...) 3.532,19 zł 3.633,31 zł -101,12 zł 24.08.2017 692,67 3, (...) 2.594,67 zł 2.635,35 zł -40,68 zł Jak wynika z podsumowania pozycji w ostatniej kolumnie, powodowi należny jest zwrot kwoty 409,33 złotych. Kwota ta została zasądzona od pozwanego na rzecz powoda. Sąd I instancji dostrzega, że na wysokość opłaty wpływa również wysokość salda kredytu, które zapewne byłoby nieco niższe w razie rozliczenia całości kredytu według kursów średnich NBP. Jak już jednak wskazano, zabrakło w tej mierze wniosków dowodowych, wobec czego w pozostałej części roszczenie o zwrot opłaty manipulacyjnej pozostaje nieudowodnione i jako takie podlega oddaleniu. Odsetki ustawowe za opóźnienie zasądzono na podstawie art. 481 k.c. Odnosząc się do żądań o charakterze ewentualnym należy wskazać, że ich oddalenie jest w znacznej mierze konsekwencją rozważań poczynionych już na tle żądania stwierdzenia abuzywności postanowień umownych odnoszących się do indeksacji i sposobu określenia kursu franka szwajcarskiego. Ich powielanie byłoby zbędne. Pokrótce jedynie wskazać należy zatem, że wobec tego, że na skutek usunięcia z umowy warunków dotyczących jednostronnie kształtowanej marży, w umowie pozostał wyłącznie obiektywny, niezależny od woli stron wskaźnik pozwalający na ustalenie kursu franka szwajcarskiego – kurs średni NBP z poprzedniego dnia. W tym stanie rzeczy całkowicie bezprzedmiotowa staje argumentacja strony powodowej dotycząca tego, że bank może jednostronnie wpływać na treść własnego zobowiązania, że zastosowany został niezrozumiały mechanizm przeliczenia czy że niesprecyzowany pozostaje moment sporządzenia tabeli kursowej (k. 589odw-591odw, 592odw). Strona powodowa nie wykazała też, aby przyjęcie klauzuli indeksacyjnej zmierzało do obejścia prawa. Powód powołuje się w tej mierze na fakty, które wystąpiły dopiero po zawarciu umowy (k. 592) to jest wzrost kursu franka przy braku analogicznych wzrostów w polskiej gospodarce. Nie ulega natomiast wątpliwości, że aby stwierdzić, że umowa zmierza do obejścia prawa, należy ustalić, że taki właśnie był zamiar stron w chwili jej zawierania. W ocenie Sądu nieuprawnione jest również twierdzenie, że obrót walutowy miał charakter jedynie pozorny (k. 592odw). Jak wynika z zeznań świadka M. C.
w zw. z art. 3 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 w zw. z art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawach nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095, z dnia 21 kwietnia 1993r., (dalej: "Dyrektywa 93/13") poprzez ich niezastosowanie do całości kwestionowanych postanowień i w efekcie wobec uznania przez Sąd I instancji za abuzywne jedynie części warunku umownego, odnoszącego się do marży kursowej (marży kupna i sprzedaży), co doprowadziło do niedopuszczalnej zmiany kwestionowanego warunku umownego, w sytuacji gdy marża kursowa (uznana przez Sąd I instancji jako nieuczciwy warunek umowny) wpływa na ważność i ocenę całego postanowienia dotyczącego sposobu ustalania kursów waluty (...), w związku z czym nieuprawnione jest orzeczenie abuzywności jedynie jego części,
wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest: gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz jeżeli postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. W tej sprawie żadna z przesłanek negatywnych nie zaistniała. Artykuł
stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Fakt, że konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę. Do tego, by skutecznie wykazać fakt, że klauzula była uzgodniona z konsumentem, nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: „wyrażam zgodę”, „przyjmuję własnoręcznym podpisem” (wyrok SA w Warszawie z dnia 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). W konsekwencji postanowieniami indywidualnie uzgodnionymi będą takie, które były w sposób rzeczywisty negocjowane lub włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez samego konsumenta. W przedmiotowej sprawie w istocie nie było możliwości negocjacji wzorca umowy co do indeksacji kredytu (w kształcie wynikającym z umowy) i negocjacje takie nie były prowadzone. Pozwany nie wykazał, aby były to postanowienia uzgodnione indywidualnie, mimo że zgodnie z art.
ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym. Okoliczności, że powód sam wnioskował o udzielenie mu kredytu indeksowanego do waluty obcej (...), ofertę pozwanego uważał za najkorzystniejszą w żadnym razie nie świadczą o indywidualnym uzgodnieniu treści postanowień dotyczących indeksacji. Przechodząc do rozważenia, czy zakwestionowane przez powoda klauzule umowne określają świadczenia główne stron umowy kredytu należy wskazać, że w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreśla się, iż za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...) z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50, z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. M. przeciwko S.C. (...) România SA, pkt 54, z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, J.-C. H. przeciwko (...) SA, pkt 33, z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35; podobnie co do pojęcia postanowienia określającego świadczenie główne w rozumieniu art.
II k.c. wyroki SN z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, OSNC 2016, nr 9, poz. 105 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki (...) z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37, z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 68, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 48, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). Z powyższego wywieść należy wniosek, że – zgodnie ze stanowiskiem zaprezentowanym przez Sąd I instancji – zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019, poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, L.) i tak też trzeba ocenić postanowienie stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego (tak w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl.). Wobec brzmienia art.
II k.c. należy z kolei uznać, że postanowienia określające główne świadczenia stron, podlegają kontroli pod kątem abuzywności tylko wtedy, gdy nie zostały sformułowane jednoznacznie (por. wyrok SN z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, niepubl.). To rozwiązanie ustawowe, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę, a w takiej sytuacji zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają bowiem ocenie ich nieuczciwego charakteru wyłącznie w przypadku, gdy na podstawie badania indywidualnego możliwe jest uznanie, że zostały sformułowane przez przedsiębiorcę prostym i zrozumiałym językiem. Z kolei wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (tak np. w wyroku (...) z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt. 43 i 44 z powołaniem się na inne orzeczenia Trybunału). W ocenie Sądu odwoławczego, zakwestionowane w sprawie niniejszej klauzule umowne nie mogą zostać uznane za jednoznacznie sformułowane postanowienia umowne w rozumieniu art.
II k.c., skoro na ich podstawie powód nie był w stanie oszacować kwot, jakie w przyszłości będzie zobowiązany świadczyć na rzecz banku (tak również w wyroku SN z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, niepubl.) i nie mógł zorientować się, w jakiej dokładnie sytuacji prawnej znajdzie się na skutek zawarcia umowy i jakie potencjalne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych powstaną na gruncie przedmiotowych postanowień umownych. W tych okolicznościach należy wskazać, że Sąd Rejonowy zasadnie uznał za niedozwolone postanowienie umowne klauzulę indeksacyjną zawartą w § 17 umowy kredytu, niewątpliwie prawnie dopuszczalną, ale opisaną w sposób, który zakłada dowolność banku w zakresie korygowania rynkowych kursów waluty indeksacji (na taki zabieg pozwalało wprowadzenie do rozliczeń narzucanej przez bank marży). Sąd Rejonowy słusznie wywiódł, że przedmiotowa umowa kredytu nie określa precyzyjnie sposobu ustalania aktualnego dla rozliczenia z konsumentem kursu waluty, przez co powód zdany był na arbitralne decyzje banku w tej kwestii. Klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek strony umowy. Sporny mechanizm umowny odwoływał się wprawdzie do średnich kursów NBP, ale jednocześnie wprowadzał marże, które określał kredytodawca. W ten sposób bank korygował kurs franka szwajcarskiego, zwiększając go bądź zmniejszając o marżę wedle swego uznania. Umowa nie dawała konsumentowi żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w tym zakresie, czy też weryfikować je. Pomiędzy stronami umowy zakłócona została w ten sposób równowaga kontraktowa. Treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązania wobec banku. Nie można wątpić, że określając wysokość marży pozwany odwoływał się do uwarunkowań rynkowych. Sposobu ustalenia marży nie wskazał jednak w umowie. Trzeba także pamiętać, że parametry rynkowe można interpretować rozmaicie, a więc także z wykorzystaniem dominującej pozycji kontraktowej, co pozwala na maksymalizowanie zysku banku (nawet w granicach „widełek” rynkowych). W efekcie bank ma możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie jest możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania parametrów wysokości rat kredytu o obiektywne i przejrzyste kryteria. Innymi słowy, nawet rynkowy mechanizm ustalania tabeli kursów walut nie oznacza, że interesy konsumenta są prawidłowo chronione, skoro nie zostało to w żaden sposób uregulowane i opisane w umowie. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników całkowicie obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie tych parametrów w rażący sposób narusza interes konsumenta. Nie ma w tym kontekście zasadniczego znaczenia okoliczność, że powód został przez bank zapoznany z kwestią ryzyka kursowego. Oczywiste jest, że rozsądny konsument, kiedy zawiera umowę kredytu indeksowanego walutą obcą, liczy się z ryzykiem kursowym i akceptuje je. Ryzyko tego rodzaju nie jest jednak tożsame z ryzykiem dowolnego korygowania kursu wymiany przez kredytodawcę. W tym sensie uregulowanie § 17 umowy jest niedostateczne. Wskazano sposób ustalania kursu waluty dla rozliczenia z konsumentem, ale w zapisie umownym zabrakło określenia czynnika determinującego korektę kursu rynkowego – marży. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że Sąd Rejonowy słusznie dopatrzył się abuzywności kwestionowanych postanowień umownych, zasadnie przyjął spełnienie przesłanek określonych w art.
Stwierdzenie to otwiera zagadnienie konsekwencji abuzywności. Koncepcja Sądu Rejonowego zakładała przeliczenie kredytu do kursu franka szwajcarskiego w oparciu o tabelę kursów średnich NBP i była błędna. Zaistniały bowiem warunki do uznania umowy za nieważną, co zostanie szerzej omówione w dalszej części apelacji. Rozwiązanie zaproponowane przez Sąd Rejonowy, tj. o możliwości wykonywania umowy w oparciu o średnie kursy NBP wiąże się z przyjęciem abuzywności części postanowienia umownego, to jest wyłącznie w zakresie zastrzeżenia marży. Zagadnienie wyeliminowania jedynie fragmentu tekstu postanowienia abuzywnego należy do kontrowersyjnych. Na pewno zabieg taki nie może prowadzić do sanującej redukcji czy modyfikacji postanowienia umownego. Warto w tym kontekście odwołać się do opinii rzecznika generalnego (...) w sprawach A. B. i B. , C-70/17 i C-179/17, EU:C:2018:724, w której rzecznik dopuścił taką ingerencję sądową, gdy abuzywna część postanowienia zostanie wykreślona bez jakiejkolwiek zmiany pozostałej części, która zachowuje sens nawet bez usuniętych elementów, a także zachowany zostaje pierwotny cel pozostawionego sformułowania (nie zmienia ono znaczenia). Warunki te nie są spełnione w niniejszej sprawie. Sporne postanowienie umowne ma jedną treść normatywną, która obejmuje odwołanie się do średniego kursu NBP z korektą w postaci marży. Usunięcie marży oznacza zmianę znaczenia treści normatywnej, a więc stanowi klasyczną redukcję utrzymującą skuteczność. Oznacza bowiem, że w ramach jednej treści normatywnej uznawana za bezskuteczną i wyłączana byłaby jedynie część postanowienia, która jest nieuczciwa z pozostawieniem w mocy pozostałej części. Zabieg taki należy uznać za niedopuszczalny. Poprawności tego wniosku nie neguje wyrok (...) z dnia 29 kwietnia 2021 roku w sprawie C-19/20 (postępowania w tamtej sprawie (...) dotyczył wniosek o zawieszenie niniejszego postępowania). (...) potwierdził prawidłowość przywołanego wyżej stanowiska rzecznika generalnego (...) (do którego odwołał się w pkt. 70), przesądził że zgodnie z dyrektywą 93/13 nie ma przeszkód”…, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu.” (pkt 80). W rozpoznawanej sprawie, jak już napisano, usunięcie marży zmienia istotę spornego postanowienia umownego. Odrzucenie koncepcji stwierdzenia abuzywności części postanowienia umownego nakazuje szersze spojrzenie na konsekwencje eliminacji niedozwolonych klauzul umownych. W przedmiotowej umowie kredytowej nie można ograniczyć się do stwierdzenie abuzywności jednostronnego sposobu ustalenia wartości franka szwajcarskiego na potrzeby przeliczeń związanych z indeksacją. Dostrzec należy również, że konsekwencją zawarcia ich w umowie jest także abuzywny charakter treści normatywnych regulujących mechanizm przeliczenia wartości udzielonego kredytu na wybraną walutę obcą oraz przeliczenia wartości poszczególnych rat na złote polskie. Jak słusznie wywiedziono w wyroku SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019 r., poz. 115, treści normatywne dotyczące ustalania kursu wymiany waluty i przeliczenia wartości kredytu i wartości przypadających do spłaty rat mogą funkcjonować tylko łącznie – w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej przeliczenie wypłaconej kwoty kredytu na walutę obcą przy wypłacie kredytu służy temu, by można było ustalić wysokość zadłużenia i w konsekwencji wysokość pozostających do spłaty rat kredytu (w walucie obcej). Jeżeli zaś raty mają być spłacane w walucie polskiej, to konieczne jest również określenie sposobu przeliczenia raty kredytu na tę walutę. Eliminacja któregokolwiek z tych przeliczników przy zachowaniu konstrukcji, w której kredyt wypłacany jest spłacany w walucie polskiej, sprawia, że niemożliwe jest stosowanie drugiego z nich. Tak istotne luki w kontrakcie podważają możliwość jego funkcjonowania w obrocie prawnym. Zakwestionowane klauzule umowne są abuzywne w rozumieniu art.
Konsekwencją tego jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśniono, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutku wobec konsumenta. W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku (por. m.in. wyrok (...) z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, Francisco G. N. i in. przeciwko (...), pkt 61-62). Po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa powinna „w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego" (zob. wyroki (...) z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie C-618/10, B. E. de (...) SA przeciwko J. C., pkt 66 – 69, z dnia 30 maja 2013 r., w sprawie C-488/11, D. A. B., K. G. przeciwko J. B., pkt 57, 60, z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 28, z dnia 21 kwietnia 2016 r. w sprawie C-377/14, E. R., H. R. przeciwko F. a.s., (...):EU:C:2016:283, pkt 97, z dnia 26 stycznia 2017 r. w sprawie C- 421/14, (...) SA przeciwko J. G., (...):EU:C:2017:60, pkt 71, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 39-40). Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej winny mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami, do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek taki nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych, gdyż kontrahent konsumenta niczym by nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Zważywszy że w rozpoznawanej sprawie za abuzywne zostały uznane klauzule określające świadczenia główne stron umowy, przejść należy do rozważań, czy w takiej sytuacji całą umowę należy uznać za nieważną (bezskuteczną) czy też dopuszczalne będzie utrzymanie w mocy jej postanowień. O tym, czy umowa może być utrzymana, decyduje prawo krajowe. Musi to być zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego podejścia. Niedopuszczalne jest uznanie sytuacji jednej ze stron umowy, zgodnie z prawem krajowym, za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy (por. wyroki (...) z dnia 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10, J. P. i V. P. przeciwko SOS financ spol. sr.o., pkt 33-34, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 40, 51, z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179, A. B. i B., pkt 57 i z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 41). Należy podzielić stanowisko zajęte przez (...), który uznaje, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki (...) z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału, reguła ta jest aktualna zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty obcej (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). W konsekwencji w wyroku z dnia 3 października 2019r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...) orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 45). Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością) (tak w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl.). Przy określaniu dalszych konsekwencji opisanego wyżej stanu rzeczy, należy jednak mieć na uwadze to, że nieważność umowy potencjalnie może zagrażać interesom konsumenta – kredytobiorcy, zważywszy że wiąże się to co do zasady – jak wielokrotnie podkreślał (...) z podobnymi następstwami, jakie zachodzą w przypadku postawienia pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, skoro położenie prawne stron umowy określają wówczas przede wszystkim przepisy o nienależnym świadczeniu. Nie jest wykluczone zastąpienie nieuczciwego warunku umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jednakże dotyczy to tylko sytuacji, w której brak zastąpienia pociągałby za sobą unieważnienie umowy w całości i narażał konsumenta na szczególnie niekorzystne skutki – gdyż wówczas dochodziłoby de facto do penalizacji kredytobiorcy, a nie kredytodawcy (por. wyroki z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 80-84, z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 33, z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179/17, A. B. i B., pkt 56-58, z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 60-61, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank). W wielokrotnie powoływanym już wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), (...) stwierdził ponadto, że ocena, czy unieważnienie umowy naraża konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, musi być dokonywana w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a nie w chwili zawarcia umowy (pkt 50), co oznacza, iż miarodajne są skutki, które rzeczywiście powstałyby, w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, gdyby sąd krajowy unieważnił tę umowę, a nie skutki, które w dniu zawarcia tej umowy wynikałyby z jej unieważnienia (pkt 51). Wywiedziono, że konsument może zrzec się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości (pkt 55, 67), czyli obstawać przy tej nieważności, a wówczas zastąpienie niedozwolonej klauzuli również nie wchodzi w rachubę. Doprecyzowano także, że wyłączone jest zastąpienie luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które to unormowania nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (pkt 61-62). Jeśli natomiast prawo krajowe nie przewiduje przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę, które mogłyby wypełnić zaistniałe luki w umowie, konsument, który sprzeciwia się unieważnieniu umowy, ma jeszcze możliwość usanowania postanowienia niedozwolonego poprzez następcze wyrażenie dobrowolnej i świadomej zgody na włączenie go do treści umowy (pkt. 53) (tak również w wyroku (...) z dnia 21 lutego 2013 r., C-472/11, (...) Bank (...) przeciwko C. C. i V. C.). W sprawie niniejszej powód wskazał, że dopuszcza możliwość stwierdzenia przez sąd, iż wskutek wyeliminowania z łączącej strony umowy kwestionowanych postanowień jako abuzywnych nie może ona istnieć i zostanie uznana za nieważną (bezskuteczną). Zwalniało to Sąd odwoławczy z obowiązku badania, czy unieważnienie tej umowy wiązałoby się dla kredytobiorcy, jako konsumenta z niekorzystnymi konsekwencjami związanymi z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń stron jako nienależnych. Zatem w ocenie Sądu II instancji ostatecznie stwierdzić trzeba, że – biorąc pod uwagę powyższe, trafne stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – nie istnieje możliwość (ani też nie ma potrzeby z punktu widzenia interesów powoda, jako konsumenta) utrzymania w mocy umowy stron, z której ze względu na ich abuzywność wyeliminowano postanowienia określające główne świadczenia stron. W efekcie tego uznać należy, że umowa ta jako nieważna nie wiąże stron od samego początku, od momentu jej zawarcia, a to z kolei daje asumpt do przejścia do kolejnego etapu rozważań polegającego na ocenie, czy żądanie główne powoda zasługiwało na uwzględnienie. Świadczenia spełnione na podstawie „nieistniejącej” (tzn. nieważnej czy bezskutecznej ab initio albo ex tunc) umowy podlegają zwrotowi stosownie do reżimu zwrotu nienależnego świadczenia, zatem powodowi przysługuje prawo do żądania ich zwrotu w oparciu o art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c. Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c.); świadczenie jest nienależne m.in. wtedy, jeżeli podstawa świadczenia odpadła ( condictio causa finita) a taka sytuacja zachodzi w sprawie niniejszej, skoro upadła umowa uzasadniająca świadczenie kredytu i jego periodyczne spłaty. Zgodnie z teorią dwóch kondykcji, uznawanej za słuszną przez skład rozpoznający niniejszą sprawę, każda ze stron świadczących w wykonaniu nieważnej lub bezskutecznej ex tunc umowy ma samodzielne roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń. Konkludując, jak wynika z ustaleń dokonanych przez Sąd Rejonowy, powód świadczył na rzecz banku tytułem nienależnych rat kapitałowo odsetkowych łącznie kwotę 61.962,43 zł, z uwzględnieniem opłat manipulacyjnych. Przysługuje mu roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, a tym samym roszczenie dochodzone pozwem – obejmujące część tej należności (61.762,43zł) – należy uznać za zasadne. Sąd Okręgowy uwzględnił w części roszczenie odsetkowe powodów, skoro w myśl art. 481 § 1 i 2 k.c. wierzyciel może żądać odsetek ustawowych za opóźnienie za okres, w którym ich dłużnik w opóźnieniu pozostaje, zaś stosownie do art. 455 k.c., jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania – jak co do zasady jest w przypadku wierzytelności z tytułu świadczenia nienależnego – świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Natomiast, powód nie wykazał, że wzywał pozwanego do zwrotu nienależnego świadczenia, to za takie wezwanie należało poczytać pismo z dnia 10 sierpnia 2020 r. zawierające zmianę powództwa. Wobec niewykazania przez powoda daty doręczenia tego pisma stronie pozwanej, Sąd uznał za zasadne zasądzenie odsetek za opóźnienie od zasądzonej kwoty od dnia 5 lutego 2021 r., bowiem z pisma z tego dnia wynika, iż pozwany zapoznał się z treścią wezwania do zapłaty. Dalej idące roszczenie odsetkowe podlegało oddaleniu. Wobec powyższego zaistniały warunki do zastosowania art. 386 § 1 k.p.c. i merytorycznej zmiany zaskarżonego wyroku w sposób opisany w sentencji rozstrzygnięcia. Wydanie orzeczenia zmieniającego co do meritum sprawy skutkowało także potrzebą dokonania korekty rozstrzygnięcia o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego. Powód wygrał sprawę praktycznie w całości (oddalenie powództwa nastąpiło wyłącznie w zakresie żądania odsetkowego). Podstawą rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu winien być art. 100 zd. II k.p.c., z którego wynika obowiązek pokrycia przez pozwanego kosztów procesu poniesionych przez jego przeciwników. W związku z powyższym Sąd Okręgowy zmienił wyrok Sądu Rejonowego, w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 6.417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (5.417 zł wynagrodzenie pełnomocnika z opłatą skarbową od pełnomocnictwa, 1.000 zł opłata od pozwu). W pozostałym zakresie apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł w punkcie 3. wyroku również w oparciu o art. 100 zd. II k.p.c., gdyż powód wygrał sprawę praktycznie w całości także i na tym jej etapie. Na koszty podlegające zwrotowi przez pozwanego składają się opłata od apelacji w kwocie 1.000 zł i koszty zastępstwa procesowego powoda w kwocie 2.700 zł, obliczone w oparciu o § 10 ust. 1 pkt. 1 w związku z § 2 pkt. 6) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.