k.c., będącego wyrazem implementacji do krajowego porządku prawnego dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 IV 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29). Dokonując takiej kontroli sąd ten w pierwszej kolejności zbadał, czy powodom przysługuje przymiot konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. i uznał, że tak, ponieważ celem dokonanej przez nich z bankiem czynności prawnej było uzyskanie środków pieniężnych na zakup lokalu mieszkalnego, który wykorzystują do zaspokojenia własnych, osobistych potrzeb. Za chybiony uznał zarzut pozwanego, że z uwagi na wyższe wykształcenie powodów, w tym wykształcenie ekonomiczne powódki, należało od nich wymagać zdecydowanie wyższej miary staranności niż od przeciętnego konsumenta. Powołując się na stanowisko doktryny podniósł, że bez znaczenia dla celów ustalenia, czy mamy do czynienia z konsumentem, jest wiedza danej osoby co do przysługujących jej praw lub co do materii, której dotyczy transakcja z przedsiębiorcą. Wyodrębnienie kategorii konsumentów jest bowiem dokonane ze względu na ich strukturalną słabość rynkową, nie zaś w zależności od stanu wiedzy lub świadomości konkretnych podmiotów” (tak P. Mikłaszewicz, „Objaśnienia do art. 22 1 k.c.”, [w:] „Kodeks cywilny. Komentarz”, pod red. K. Osajda, Legalis 2014). Po drugie Sąd Okręgowy powołując się na uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 VI 2018 r., III CZP 29/17, przyjął, że ocena zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami odnosi się do chwili zawarcia umowy, co wprost wynika z normy z art. 385 2 k.c., który to przepis nakazuje ponadto rozważenie jej treści, okoliczności zawarcia oraz uwzględnienie umów pozostających w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W związku z czym nie ma znaczenia dla tej oceny sposób i skutki wykonywania umowy. Takie ujęcie mogło by powodować powstawanie i ustawanie stanu abuzywności danej umowy. W konsekwencji ostateczna ocena stosunku prawnego byłaby możliwa dopiero po wykonaniu przez jego strony wszystkich obowiązków i realizacji wszystkich zobowiązań. To zaś przeczyłoby jednemu z założeń wyrażonych dyrektywą nr 93/13/EWG, tj. bieżącej lub uprzedniej, a nie aposteriorycznej kontroli umowy pod kątem nieuczciwych postanowień. Art. 6 tego aktu prawnego, a za nim art.
wyrażają bowiem jednoznaczną zasadę, że niedozwolone postanowienie w umowie nie wiąże konsumenta, natomiast strony tej umową są nią związane w pozostałym zakresie. Ponadto niedozwolone postanowienie umowne jest eliminowane z konstrukcji danego stosunku prawnego na zasadzie ex lege i ex tunc. Po trzecie sąd I instancji przyjął, że wywodzona przez powodów abuzywność postanowień umowy zawartej z pozwanym odnoszących się do mechanizmu waloryzacji nie dotyczy głównych świadczeń stron w rozumieniu art.
drugie k.c., gdyż te w umowie kredytu obejmują jego wysokość, okres spłaty, wysokość oprocentowania i prowizji. Do świadczeń głównych nie można natomiast zaliczyć postanowień odnoszących się do świadczeń ubocznych, czy też postanowień odnoszących się jedynie pośrednio do świadczeń głównych. Za świadczenia główne należy uznać elementy umowy przedmiotowo istotne, a takimi nie są klauzule waloryzacyjne ( wyrok SN z 22 I 2016r., I CSK 1049/14). Nie stanowi bowiem żadnej przeszkody dla istnienia i wykonywania spornej umowy usunięcie z jej treści zapisów § 1 ust 3 i 3 A , § 3 ust 3 , § 7 ust 1 , § 11 ust 5 i § 13 ust 6 . Eliminacja tych postanowień nie odbiera stosunkowi prawnemu cechy umowy kredytu. Po czwarte Sąd Okręgowy uznał, iż brak jest podstaw do przyjęcia, że w/w postanowienia zostały pomiędzy powodami i bankiem uzgodnione indywidulanie. Z wyjaśnił powodów wynikało, że umowa kredytu została zawarta z wykorzystaniem wzorca stosowanego przez pozwany bank, co oznacza, że kwestionowane postanowienia nie były poddane negocjacjom. Za indywidulane uzgodnienie można bowiem uznać tylko takie postanowienia , na których treść konsument miał wpływ , a nie tylko biernie je akceptował. W szczególności uzgodnień indywidualnych nie stanowi złożenie podpisu wyrażającego wolę związania się umową, której treść została zaproponowana przez drugą, z reguły silniejszą stronę. Odnosząc się do argumentów pozwanego banku, że powodowie sami zawnioskowali o udzielenie kredytu w walucie CHF, sąd I instancji podniósł, że tego rodzaju okoliczność nie świadczy o indywidualnym uzgodnieniu poszczególnych postanowień umowy. Powodowie nie kwestionowali faktu, że podjęli decyzję o wyborze kredytu waloryzowanego kursem CHF. Wybór rodzaju kredytu był zatem przedmiotem indywidualnych uzgodnień, ponieważ kredytobiorcy musieli wyrazić zgodę na indeksację. Nie ulega natomiast wątpliwości, że sposób tej indeksacji nie został z nimi indywidualnie uzgodniony. Zgoda na zawarcie umowy o kredyt zawierający klauzule indeksacyjne nie jest tożsama z faktem indywidualnych negocjacji w przedmiocie treści tych klauzul. Dodatkowo podniesione zostało, że w myśl art. 385
k.c. W ramach tej indywidualnej kontroli za abuzywne uznał następujące postanowienia umowy: -§ 1 ust. 3 o treści: „waluta waloryzacji kredytu: CHF”; - § 1 ust. 3A stanowiący , że „kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 2007-10-30 według kursu kupna waluty z tabeli kursowej B.wynosi 202.677,22 CHF. Kwota niniejsza ma charakter informacyjny i nie stanowi zobowiązania banku. Wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu może być różna od podanej w niniejszym punkcie”; - § 3 ust. 3 zgodnie z którym : „prawne zabezpieczenie kredytu: ubezpieczenie niskiego wkładu własnego kredytu w TUA.. na 36-miesięczny okres ubezpieczenia. Jeśli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznej kontynuacji, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 108 miesięcy, licząc od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata kredytu. Kredytobiorca upoważnia mBank do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,50% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym kredytobiorcy, a wkładem wniesionym faktycznie przez kredytobiorcę, tj. 2.730 zł oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia z rachunku wskazanego w § 6 bez odrębnej dyspozycji”; - § 7 ust. 1 o treści: „mBank udziela kredytobiorcom na ich wniosek kredytu hipotecznego […], waloryzowanego kursem kupna waluty CHF według tabeli kursowej B.Kwota kredytu wyrażona w walucie CHF jest określona na podstawie kursu kupna waluty CHF z tabeli kursowejB. z dnia i godziny uruchomienia kredytu/transzy kredytu”; - § 11 ust. 5 mówiący o tym, że : „raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej B.obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50” , - oraz § 13 ust. 6 zgodnie z którym: „wcześniejsza spłata całości kredytu lub raty kapitałowo-odsetkowej, a także spłata przekraczająca wysokość raty powoduje, że kwota spłaty jest przeliczana po kursie sprzedaży CHF z tabeli kursowejB. obowiązującym w dniu i godzinie spłaty”. Stwierdził, że w tychże postanowieniach umowy kredytu wprowadzony został mechanizm polegający na odniesieniu kwoty 430.000 zł do franka szwajcarskiego, jednak w treści umowy zabrakło jakichkolwiek dodatkowych postanowień regulujących kurs waluty szwajcarskiej jako wartość stałą powiązaną ze złotym. Nie ustalono również sposobu każdorazowego ustalania wartości tej waluty w odniesieniu do złotego (kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego). Jako godzące w interesy powodów Sąd Okręgowy ocenił odwołanie się w kwestionowanych zapisach umowy do tabeli kursowej obowiązującej w pozwanym banku. Nie określone bowiem zostało jakiego rodzaju jest to tabela, czy jest ustalana wyłącznie na potrzeby rozliczeń kredytowych, czy także dla działalności kantorowej lub innej mającej za przedmiot obrót walutowy. Ponadto umowa nie wskazuje sposobu ustalania kursu waluty, tj. nie odwołuje się do obiektywnych, sprawdzalnych i niezależnych od stron kryteriów, o których wiedza byłaby dostępna dla kredytobiorców. Umowa nie zawiera także uprawnienia kredytobiorców do uczestnictwa, w szczególności na zasadach równości, w każdorazowym ustalaniu kursu franka szwajcarskiego. Konsumentom nie zostały przyznane jakiekolwiek środki działania, przy pomocy których mogliby dokonywać jakiejkolwiek weryfikacji prawidłowości działania banku w tym zakresie. Ich rola ogranicza się do realizacji obowiązku uiszczania kolejnych rat kredytu z uwzględnieniem kursu narzuconego przez pozwanego. Tak samo zdani są oni na jednostronne określenie kursu walutowego, z uwzględnieniem którego następowała wypłata kredytu. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że bankowi nie wyznaczono w umowie żadnych ram i odniesień przy ustalaniu kursu waluty, że przyznano mu w tym zakresie pełną dowolność. Wyłącznie zatem w rękach banku pozostawione jest kształtowanie treści umowy już po jej zawarciu i w czasie jej wykonywania. Na mocy powyższych postanowień bank może jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana jest wysokość zobowiązania kredytobiorców i tak wpływać na wysokość ich świadczeń. Przyznanie sobie przez pozwanego prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wysokości tzw. spreadu walutowego przy pozbawieniu powodów jakiegokolwiek wpływu na to, narusza ich interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami. Jednocześnie biorąc pod uwagę, że przewidziany przez umowę zwrot kredytu polega na pobieraniu kwot kolejnych rat przez pozwanego z rachunku powodów (§ 6 ust. 1 umowy) kredytobiorcy nie uczestniczą bezpośrednio i czynnie w akcie zapłaty. W związku z tym nie mają też możliwości reakcji na obliczenia dokonane przez bank. Sąd Okręgowy za chybiony uznał zarzut pozwanego, że powodowie od dnia zmiany regulaminu mogli dokonywać spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF. Podniósł, że zmiana regulaminu obowiązującego w pozwanym banku była konsekwencją wejścia w życie ustawy z dnia 29 VII 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, która przyznała kredytobiorcom m.in. uprawnienie do spłaty rat kapitałowo-odsetkowych bezpośrednio w walucie obcej (indeksacyjnej). Jednak ani w/w ustawa nowelizująca, ani zmiana regulaminu nie usunęły pierwotnej przyczyny niedozwolonego charakteru zawartych w umowie postanowień dotyczących waloryzacji kredytu. Innymi słowy umożliwienie kredytobiorcom dokonywania spłaty rat kapitałowo-odsetkowych w walucie CHF nie usunęło źródła abuzywności, jakim w dalszym ciągu była umowa kredytowa. Sąd I instancji przyznał natomiast rację pozwanemu, że kredytobiorcy zostali przez niego zapoznani z kwestią ryzyka kursowego. Podniósł, że konsumenci zawierając umowę kredytu indeksowanego powinni liczyć się i akceptować ogólne ryzyko , jakie się z tym wiąże, a więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych. Tego rodzaju ryzyko jest oczywiste dla każdego w sposób powszechny i na podstawowym poziomie. Kursy walut obcych podlegają bowiem ciągłym wahaniom w zależności od wielu czynników niezależnych od banków, tj. czynników ekonomicznych, politycznych i gospodarczych. Zaciągając wieloletnie zobowiązanie w walucie obcej powodowie, jako dorośli ludzie o określonym stopniu doświadczenia życiowego, byli świadomi zależności jaka zachodziła między ogólną wysokością zadłużenia a aktualnym kursem waluty obcej CHF. Tym niemniej jednak ryzyko wynikające ze zmienności kursów walut obcych nie ma nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumentów na nieprzewidywalne koszty, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Czym innym jest bowiem ryzyko zmienności kursu walutowego, a czym innym ustalanie kursów walut przez zarząd pozwanego. Brak precyzyjnego uregulowania tej kwestii w łączącej strony umowie, przy jednoczesnym przerzuceniu na konsumentów kosztów takich działań, świadczy o działaniu w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażącym naruszeniu ich interesów. Mając powyższe na uwadze sąd I instancji uznał, że w zakresie określonym w § 1 ust. 3, § 1 ust. 3A , § 7 ust. 1, § 11 ust. 5 i § 13 ust. 6 umowa zawarta przez strony kształtuje prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami albowiem pozbawia powodów wpływu na ustalanie wysokości wskaźnika waloryzacyjnego, pozostawiając taki wpływ wyłącznie pozwanemu. Taki zaś kształt umowy rażąco narusza interesy powodów, ponieważ to wyłącznie bank decyduje o wysokości świadczeń pieniężnych spełnianych przez nich w ramach zwrotu kredytu. Odnośnie skutków uznania w/w postanowień umowy za niedozwolone, to Sąd Okręgowy uznał, że nie wiążą one konsumentów. W takiej zaś sytuacji umowa kredytu pozostaje umową kredytu bez mechanizmu indeksacji, co powoduje, że faktycznie dochodzi do zawarcia umowy o kredyt złotowy ze zmiennym oprocentowaniem, na które składa się suma obowiązującej stawki opartej o wskaźnik LIBOR 3M i stałej marży banku określonej w umowie. Wyeliminowanie z umowy mechanizmu indeksacji (waloryzacji) nie powoduje przy tym zmiany charakteru zobowiązania, a jedynie prowadzi do zaprzestania waloryzacji. Konsekwencją niezwiązania powodów niedozwolonymi klauzulami umownymi jest to, że umowa kredytu jest umową wyrażającą zobowiązanie w walucie polskiej bez indeksacji do waluty obcej. Nie ma przy tym znaczenia, że pozwany nie zawarłby umowy o kredyt złotowy oprocentowany z wykorzystaniem stawki LIBOR 3M. Wskaźnik ten stanowi jedynie umowny i fakultatywny parametr transakcji finansowych, instytucje finansowe przyjmują go jako stawkę bazową dla takich transakcji. Okoliczność, że wobec zamieszczenia w umowie klauzuli abuzywnej powstaną skutki odmienne od zamierzonych przez strony nie zwalniało sądu z obowiązku zastosowania bezwzględnie wiążącego przepisu art.
i stwierdzenia tejże abuzywności. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że oddalił powództwo o ustalenie nieważności umowy , ponieważ z art.
wynika w sposób jednoznaczny inny skutek stwierdzenia abuzywności. Przyjęta przez polskiego ustawodawcę sankcja bezskuteczności odpowiada art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 , zgodnie z którym : „Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”. Prawodawca europejski wskazał zatem, że celem wdrożenia dyrektywy nie jest „terminacja” całego stosunku, a wyłącznie pozbawienie go skuteczności w określonej części. Ponadto stwierdzenie bezskuteczności wymienionych postanowień umowy nie eliminuje z niej elementów przedmiotowo istotnych określonych w art. 69 ustawy prawo bankowe. W dalszym ciągu jest to stosunek prawny polegający na odpłatnym oddaniu do dyspozycji kredytobiorców na czas oznaczony kwoty 430.000 zł z przeznaczeniem na zakup lokalu mieszkalnego oraz zwrocie kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. Utrzymany jest zatem ten sam charakter stosunku prawnego. Sąd Okręgowy podkreślił, że nie dostrzega norm bezwzględnie zakazujących udzielania kredytu w złotym polskim , przy zastosowaniu oprocentowania wynikającego ze stopy LIBOR. W szczególności z punktu widzenia konsumenta nie jest istotne zapewnienie sobie przez bank pokrycia finansowego środków przeznaczonych na akcję kredytową. Wyeliminowanie z umowy klauzul indeksacyjnych stanowi następstwo zachowania „poprzednika prawnego pozwanego”, który bezprawnie narzucił powodom jako konsumentom nieuczciwe postanowienia umowne. Tym samym konieczność obliczenia zobowiązania kredytobiorców wynikającego z umowy kredytu złotowego z oprocentowaniem w oparciu o stawkę LIBOR (z uwzględnieniem stałej marży banku) sąd I instancji uznał za naturalną sankcję cywilną, będącą następstwem niezgodnego z prawem zachowania kredytodawcy. Sąd ten nie znalazł podstawy prawnej do zastąpienia wyeliminowanych z umowy postanowień przepisami prawa, zwłaszcza powszechnie obowiązującej. Stwierdził, że tego rodzaju rozwiązanie nie znajduje uzasadnienia w wymogach określonych w dyrektywnie 93/13 , w szczególności, że nie może znaleźć zastosowania w niniejszej sprawie norma z art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 24 I 2009 r., albowiem weszła ona w życie już po zawarciu spornej umowy. Sąd Okręgowy stwierdził , że w pełni podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone wyroku z dnia 4 IV 2019 r. wydanym w sprawie III CSK 159/17, zgodnie z którym eliminacja klauzuli indeksacyjnej nie prowadzi do unieważnienia umowy, ani też nie wymaga zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego innym , że możliwe jest jej funkcjonowanie również po wyeliminowaniu klauzuli indeksacyjnej. Do ewentualnego zastąpienia kwestionowanych postanowień umownych innymi, musiałoby dojść jedynie wówczas, gdyby po wyeliminowaniu klauzuli abuzywnej nie było możliwe dalsze obowiązywanie umowy, zaś konsument mógłby zostać narażony na szczególnie niekorzystne konsekwencje, choćby w postaci rozwiązania umowy. Nie zgodził się tym samym z powodami, że wadliwość klauzuli waloryzacyjnej, skutkuje jej nieważnością, a za nią nieważnością całej umowy na podstawie art. 58 k.c. Opisany bowiem mechanizm zwolnienia konsumentów z abuzywnego postanowienia (art.
k.c.) eliminuje wadliwość umowy, która w dalszym ciągu obejmuje wszystkie elementy przedmiotowo istotne z art. 69 ustawy Prawo bankowe i jako taka może być wykonywana. Tym samym za zasadne uznane zostało przez sąd I instancji roszczenie ewentualne powodów ustalenia, iż abuzywne postanowienia umowy są bezskuteczne i ich nie wiążą. Sąd Okręgowy przyjął, że powodowie mieli interes prawny aby żądać takiego ustalenia, ponieważ kredyt nie został przez nich jeszcze spłacony, co oznacza, że pozwany w dalszym ciągu pobiera od nich raty kapitałowo-odsetkowe. Powództwo o zapłatę nie rozwiązywałoby tym samym sporu istniejącego pomiędzy stronami. Brak związania stron niedozwolonymi postanowieniami dotyczącymi mechanizmu waloryzacji skutkował z kolei zdaniem sądu I instancji tym, że pozwany nie był uprawniony do przeliczenia kwoty kredytu udzielonego powodom wedle przyjętego przez siebie kursu franka szwajcarskiego, a następnie do otrzymywania rat tego kredytu jako jego spłaty wedle także przyjętego przez siebie kursu franka szwajcarskiego. Powodowie na podstawie tychże klauzul uiścili na rzecz banku do dnia 23 XII 2019 r. kwotę 372.396,10 zł , a winni zapłacić zgodnie z opinią biegłego kwotę 254.375,45 zł (k. 755). Wynikająca z tego nadpłata w wysokości 118.020,65 zł. podlegała zatem zasądzeniu na ich rzecz na podstawie art. 410 k.c. tj. tytułem zwrotu nienależnego świadczenia. Ponadto sąd I instancji uznał, że powodom w oparciu o art. 481 § 1 k.c. należą się odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej na ich rzecz należności od kwoty pierwotnie przez nich dochodzonej w ramach roszczenia ewentualnego tj. 91.939,26 zł od następnego dnia po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, a od kwoty o jaką powództwo zostało rozszerzone w piśmie z dnia 23 I 2020 r. od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu tego pisma. Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutu pozwanego co do przedawnienia dochodzonych przez powodów roszczeń. Podniósł, że żądanie zwrotu nadpłaconych rat kredytowych nie dotyczy świadczenia okresowego. Nie znajduje zatem zastosowania trzyletni termin przedawnienia dla tego rodzaju roszczeń, określony w art. 118 k.c., lecz termin dziesięcioletni. Świadczenie polegające na zwrocie nienależnego świadczenia jest bowiem świadczeniem jednorazowym. Niezależnie od powyższego sąd I instancji powołał się na orzecznictwo Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej , z które jak wskazał wynika, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia umownego ( wyrok SN z dnia 11 XII 2019 r., V CSK 382/18,; uchwała z 16 II 2021 r., III CZP 11/20; wyrok TSUE z 9 VII 2020 r., C-698/18 i C-699/18). Termin przedawnienia roszczenia o zwrot nienależnie spełnionego świadczenia może zatem rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez niego wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w zakresie sanowania niedozwolonej klauzuli umownej (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy). Jako podstawa rozstrzygnięcia o kosztach został wskazany art. 98 § 1 k.c. oraz art. 108 § 1 k.p.c.. Z wyrokiem powyższym nie zgodziły się obie strony. Powodowie zaskarżyli go w części oddalającej powództwo oraz zasądzającej na ich rzecz należność z tytułu dokonanej w oparciu o niedozwolone klauzule nadpłaty rat kredytu. tj. co do punktów 1, 3 i 4 . W swojej apelacji podnieśli zarzuty dotyczące naruszenia: - art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez zaniechanie wskazania w wyroku, że kwoty pobrane od powodów przez pozwany bank tytułem opłat na tzw. ubezpieczenie niskiego wkładu własnego nie były pozwanemu należne przy jednoczesnym słusznym orzeczeniu o braku związania powodów niedozwolonymi postanowieniami umownymi odnoszącymi się do UNWW; - art. 233 § 1 k.p.c. prowadzącego do sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego poprzez niezgodne z zasadami obliczeń matematycznych przyjęcie, że suma nienależnie pobranych przez bank od powodów świadczeń pieniężnych dochodzonych żądaniem ewentualnym wyniosła 118 020,65 PLN, podczas gdy suma ta wynosiła 122 631,39 PLN i składały się na nią: ustalona przez biegłego suma „nadpłat" wynosząca 118 020,65 PLN i suma pobranych od powodów nienależnie opłat na UNWW wynosząca 4 610,74 PLN); - art.
w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez uznanie, że w przypadku spornej umowy kredytu eliminacja z umowy jako abuzywnych postanowień dotyczących przeliczeń walutowych, nie prowadzi do nieważności umowy kredytu, podczas gdy bezskuteczność walutowej klauzuli indeksacyjnej zamieszczonej w umowie o kredyt indeksowany do kursu waluty obcej prowadzi do tak daleko idącej deformacji pierwotnie łączącego strony stosunku umownego, że obowiązywanie umowy o takiej treści jest niemożliwe; - art. 405 k.c. i art. 410 k.c. poprzez ich niezastosowanie, podczas gdy fakt pobrania przez pozwany Bank od powodów opłat na UNWW w oparciu o bezskuteczne ex lege i ex tunc postanowienia umowne skutkuje obowiązkiem zwrotu tych świadczeń pieniężnych na rzecz strony powodowej; - art. 405 w zw. z art. 410 k.c. poprzez ich niezastosowanie do żądań powodów w zakresie, w jakim oddalono powództwo, pomimo że pozwany bank uzyskał od powodów świadczenie nienależne polegające na tym, że pozwany do dnia 23 XII 2019 r. otrzymał raty spłaty kredytu na podstawie nieważnej umowy kredytu w wysokości 377 344,27 PLN. W konsekwencji powodowie wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez ustalenie nieistnienia zobowiązaniowego stosunku prawnego wynikającego z umowy o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych „mPlan, waloryzowany kursem CHF zawartej w dniu 19 XI 2007 r. na skutek nieważności tej umowy,; o zasądzenie łącznie na ich rzecz kwoty 377344,27 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi: od kwoty 91 939,26 zł od dnia 29 V 2017 r. do dnia zapłaty; od kwoty 285 405,01 zł „od dnia doręczenia pozwanemu odpisu niniejszego pisma do dnia zapłaty”. Ewentualnie domagali się zasądzenie łącznie do ich majątku wspólnego kwoty 122 631,39 PLN wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi: od kwoty 91 939,26 PLN od dnia 29 V 2017 r. do dnia zapłaty; od kwoty 30 692,13 PLN od dnia „doręczenia pozwanemu odpisu niniejszego pisma do dnia zapłaty”. Nadto wnieśli o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu za obie instancje. Apelacja pozwanego skarżyła z kolei wyrok sądu I instancji w części uwzględniającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach procesu. Apelujący podniósł zarzuty dotyczące : 1.naruszenia art. 278 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, polegające na poczynieniu istotnych dla sprawy ustaleń oraz wyrażeniu ocen wyłącznie na podstawie własnego przekonania sądu, mimo że do poczynienia tych ustaleń potrzebne były wiadomości specjalne z zakresu bankowości i rynków walutowych; w konsekwencji Sąd Okręgowy dokonał ustaleń w kwestiach wymagających wiadomości specjalnych, z zakresu bankowości i finansów oraz rynku walut, bez sięgnięcia w tym zakresie do dowodu z opinii biegłego, który to dowód nie mógł być zastąpiony innym środkiem dowodowym, zwłaszcza dokonaną przez sąd I instancji oceną enumeratywnie wymienionych kwestii, na podstawie jedynie własnego przekonania, opartego o nieudowodnione twierdzenia powodów ,z pominięciem dowodów zaoferowanych przez pozwanego; 2. naruszenia art. 3 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że strona powodowa udowodniła, iż kwestionowane przez nią postanowienia umowne spełniają przesłanki abuzywności, podczas gdy powodowie nie zaoferowali na tę okoliczność żadnego dowodu; 3.naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i pominięcie przy ocenie .wniosków płynących z treści dowodów przedłożonych przez pozwanego, w tym danych o poziomie kursów i wykresów obrazujących porównanie kursów CHF z tabeli kursowej pozwanego banku z kursami konkurencyjnych banków komercyjnych oraz z kursami NBP, ekspertyzy „Tabela kursowa mBanku oraz analiza porównawcza” z czerwca 2016r. dr hab.A.,, tabeli pt.: „Bilans kredytów walutowych oraz spread dla CHF” opracowanej na podstawie danych uzyskanych ze Związku Banków Polskich, informacji/ rankingów kredytów dostępnych w okresie zbliżonym do daty zawarcia spornej umowy opublikowanych przez (...) podczas, gdy z dowodów tych wynikało ,że sposób i metodologia ustalania kursów przez pozwany bank, nie może prowadzić do dowolności takiego ustalania ,gdyż metodologia ta jest identyczna jak w NBP, który ponadto także stosuje spread, a zapisy umowy kredytu odsyłające do tabel kursowych nie przyznają pozwanemu prawa do dowolnego kształtowania kursów walut, a tym samym nie oddziałują negatywnie na sytuację powodów, przy czym dowodami tymi pozwany nie wykazywał sposobu wykonywania umowy, lecz sposób ustalania kursów i spreadów oraz fakt, że istnieje podstawa i uzasadnienie dla stosowania przez bank dwóch kursów: kupna i sprzedaży, związanego z pozyskiwaniem przez bank finansowania takich kredytów, a następnie zabezpieczania otwartej pozycji walutowej, co miało znaczenie dla oceny prawidłowego rozłożenia prawa i obowiązków stron w umowie kredytu; 4.zaniechania przeprowadzenia wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, poprzez pominięcie przy ocenie szeregu dowodów i formułowanie tym samym przez sąd kategorycznych ocen o dowolnym kształtowaniu przez bank kursów w tabeli kursowej , arbitralnym i jednostronnym ustalaniu przez bank miernika waloryzacji, braku podstaw do stosowania dwóch różnych kursów CHF , poprzez a) brak oceny i pominięcie dowodu w postaci : - oświadczenia powódki i powoda dla kredytów i pożyczek hipotecznych z dnia 26 X 2007 r. na okoliczność udzielenia powodom informacji o ryzyku kursowym, przedstawienia im w pierwszej kolejności oferty kredytu w złotych polskich, wyboru przez nich oferty kredytu waloryzowanego , poinformowania ich o kosztach obsługi kredytu w przypadku niekorzystnej zmiany kursu i zmiany stopy procentowej oraz przedstawienia tych informacji w formie symulacji; - zapisu § 29 umowy zawierającego kolejne oświadczenie powodów o poinformowaniu ich o ryzyku zmiany stopy procentowej i ryzyku kursowym ; - dokumentu prywatnego - ekspertyzy „Tabela kursowa mBanku oraz analiza porównawcza" z czerwca 2016r. sporządzonej przez dr hab. A. R.
k.c. oraz art. 385 2 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. art. 3 i 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że pojęcie „postanowienie umowy”, o którym mowa w powołanych przepisach należy rozumieć wyłącznie, jako jednostkę redakcyjną umowy, co w konsekwencji doprowadziło sąd do wadliwej konkluzji, że ze względu na ujęcie w postanowieniach §1 ust.3 A, 7 ust. 1 i § 11 ust. 5 umowy kredytu mechanizmu, pozwalającego bankowi na jednostronne kształtowanie kursu waluty we własnych tabelach oraz wysokości spreadu, dochodzi do usunięcia z umowy „mechanizmu indeksacji”, podczas, gdy prawidłowa wykładania powołanych przepisów winna prowadzić do konkluzji, że ewentualna abuzywność treści tych postanowień, w zakresie w jakim umożliwia dokonywanie przeliczeń, według kursu waluty z tabeli kursowej publikowanej przez pozwanego, nie stanowi o usunięciu z umowy całych jednostek redakcyjnych, w których treść tę ujęto i nie prowadzi do eliminacji z umowy mechanizmu indeksacji jako takiego; 11.naruszenia art.
poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o ziszczeniu się przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta świadczy zastosowanie w umowie kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej dwóch kategorii kursów, tj. kursu kupna przy uruchomieniu kredytu oraz kursu sprzedaży przy jego spłacie, bez uwzględnienia przy dokonywanej ocenie specyfiki oraz konstrukcji kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej, jak również kontekstu społeczno - gospodarczego oraz praktyk rynkowych panujących w tym zakresie w momencie zawierania umowy kredytu; 12.naruszenie art. 4 ustawy z dnia 29 VII 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165 poz. 984) oraz art. 69 ust. 2 pkt. 4a, art. 69 ust. 3 i art. 75b ustawy Prawo bankowe, w brzmieniu obowiązującym od dnia 26 VIII 2011 r., to jest w brzmieniu nadanym przepisami w/w ustawy zmieniającej, w związku z art.
k.c. - poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż przepisy te, wbrew ich literalnemu brzemieniu, jak i wbrew oczywistemu celowi wprowadzenia objętych w/w przepisami regulacji - nie wywierają począwszy od 26 VIII 2011 roku żadnego wpływu na ocenę prawną spornych postanowień; 13.naruszenia art. 65 § 1 i § 2 k.c. w z zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 353 § 1 k.c., poprzez zaniechanie dokonania wykładni oświadczeń woli stron umowy kredytu w zakresie rzeczywistej woli stron co do ukształtowania wzajemnych praw i obowiązków wynikających z umowy kredytu oraz dokonanie oceny wyłącznie literalnej treści umowy kredytu; 14.naruszenia art. 358 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji gdy umowa kredytu po wyłączeniu z niej niedozwolonych postanowień umownych nadal pozostaje umową kredytu indeksowanego kursem waluty CHF, a nieokreślony pozostaje wyłącznie sposób określania kursu CHF, zaś w tym zakresie zastosowanie winien znaleźć właśnie art. 358 § 2 k.c., jako przepis dyspozytywny prawa krajowego, stosowany w zakresie nieuregulowanym przez strony stosunku prawnego; 15.naruszenia art.
k.c. w związku z art. 3 ust. 1 oraz art. 4 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13 z 5.04.1993 r., w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz art. 385 2 k.c., w związku z art. 6 k.c., poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż w ramach kontroli indywidualnej postanowienia umownego pod kątem jego abuzywności nie jest konieczne dowodzenie przez powoda przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta, czyli kwalifikowanej postaci naruszenia oraz nie jest konieczne badanie przez sąd sytuacji konsumenta ukształtowanej w oparciu o obowiązujące przepisy prawa krajowego z pominięciem spornej klauzuli umowy kredytu w porównaniu do sytuacji, w której znajduje się on przy obowiązywaniu tej klauzuli w umowie; 16.naruszenia art.
poprzez a)błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o ziszczeniu się przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta świadczy okoliczność jakiegokolwiek nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków pomiędzy stronami umowy, podczas gdy istnieje konieczność ustalenia, czy, w oparciu o uwarunkowania rynkowe, jak i kontekst społeczno - gospodarczy w chwili zawarcia umowy kredytu, owa nierównowaga ma prawnie relewantne znaczenie dla konsumenta; b) wadliwą wykładnię polegającą na nieprawidłowej interpretacji pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta tj. faktyczny brak rozważenia czy w tej konkretnej sprawie doszło do rażącego naruszenia interesu powodów jako kredytobiorców, w tym ich interesu ekonomicznego, z uwagi na to, że sąd I instancji w zasadzie ograniczył się do oceny hipotetycznego naruszenia interesów konsumenta, oceniając wyłączne treść kwestionowanych postanowień umowy kredytu, bez uwzględniania okoliczności zaistniałych przy zawieraniu umowy kredytu, a jeśli chodzi o interes ekonomiczny powodów z pominięciem jakichkolwiek okoliczności dotyczących zawarcia umowy, w tym ujmowanej obiektywnie, a posiadanej przez powodów wiedzy co do produktu zaoferowanego im przez pozwany bank,( wzorzec przeciętnego konsumenta), sposobu ich ustalania, nieodbiegającego od mechanizmu stosowanego przez NBP (ekspertyza „Tabela kursowa (...)”) , a więc bez rozważenia czy ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta w spornych klauzulach spowodowało po stronie powodów powstanie szkody oraz z pominięciem interesu pozwanego banku, którego sąd nie wziął pod uwagę w najmniejszym stopniu; 17.naruszenia art.
poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o spełnieniu przesłanki sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami świadczy niedopełnienie przez przedsiębiorcę obowiązków informacyjnych, których zakres wyznaczany jest expost w stosunku do momentu zawarcia umowy kredytu i przez pryzmat okoliczności faktycznych oraz z uwzględnieniem dorobku orzecznictwa znanych dopiero w chwili orzekania, jak również bez konieczności ustalenia możliwości poznawczych konsumenta w okolicznościach konkretnej sprawy, podczas gdy prawidłowa ocena dopełnienia przez przedsiębiorcę obowiązków informacyjnych względem konsumenta, dokonywana w ramach badania przesłanki sprzeczności postanowienia z dobrymi obyczajami, winna odwoływać się do zakresu informacji, których udzielenia można było od niego racjonalnie oczekiwać w otoczeniu społeczno - gospodarczym z momentu zawarcia umowy kredytu w 2007r., przy jednoczesnym rozważeniu wiedzy i zdolności poznawczych jakimi dysponował konsument w okolicznościach konkretnej sprawy; 18.naruszenia art. 111 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 1 w zw. z art. 5 ust. 2 pkt 7 ustawy Prawo bankowe w zw. z art.
k.c., poprzez pominięcie obowiązku banku, wynikającego z tych przepisów prawa dokonywania transakcji z udziałem waluty wyłącznie w oparciu o kursy publikowane we własnych tabelach kursowych i nieuwzględnienie, iż treść umowy kredytu odnosząca się do dokonywania przeliczeń w oparciu o kurs z tabeli kursowej pozwanego stanowi odwzorowanie przepisów art. 111 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 5 ust. 2 pkt 7 ustawy Prawo bankowe i nie podlega ocenie na podstawie z art.
i nast. k.c.; 19.naruszenia art. 411 pkt 4 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegająca na przyjęciu, iż powodowie dokonując na rzecz pozwanego spłaty rat kapitałowo-odsetkowych w części obliczonej jako różnica pomiędzy wysokością dotychczas uiszczonych rat kredytu, a wysokością rat obliczonych bez zastosowania mechanizmu waloryzacji, spełniali świadczenie nienależne, podczas gdy świadczenie takie stanowi jedynie nadpłatę kredytu podlegającą rozliczeniu na poczet niespłaconego dotychczas przez powodów kapitału kredytu, a zatem stanowi wykonanie zobowiązania wynikającego z ważnej umowy; 20.naruszenia prawa materialnego, tj. art. 385
k.c., poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że powodowie nie mieli rzeczywistego wpływu na treść postanowienia § 3 ust. 3 umowy kredytu, w sytuacji gdy zabezpieczenie spłaty kredytu w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu było bezpośrednią konsekwencją świadomej decyzji powodów odnośnie kredytowania ceny nieruchomości bez zaangażowania środków własnych w wymaganej wysokości (20%), oraz tego że powodowie nie przedstawili bankowi żadnego innego zabezpieczenia spłaty części kredytu stanowiącej brakujący wkład własny; 22.naruszenia art. 70 ust. 1 w zw. z art. 93 ust. 1 prawa bankowego poprzez ich niezastosowanie w sytuacji, gdy bank udzielił powodom kredytu hipotecznego bez wniesienia przez nich wymaganego wkładu własnego, a zabezpieczenie spłaty części kredytu hipotecznego stanowiącego tzw. niski wkład własny poprzez ubezpieczenie niskiego wkładu własnego może i powinno stanowić formę zabezpieczenia spłaty zobowiązania kredytowego; 23.naruszenia art. 481 k.c., poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie , że powodom należą się odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia następującego po dniu doręczenia pozwanemu pisma zawierającego zmianę powództwa, podczas, gdy przyjmując, iż roszczenie dochodzone pozwem stanowi roszczenie o zapłatę nienależnego świadczenia, a zapłata powinna nastąpić „niezwłocznie” (termin 14- dniowy należy uznać za spełniający ten wymóg zgodnie z powszechnie przyjętym w orzecznictwie poglądem), to najwcześniejszą datą, w której pozwany popadłby w opóźnienie w spełnieniu świadczenia dochodzonego pozwem, jest dzień 16 VI 2020r.. W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości zarówno co do ustalenia wynikającego z punktu 2 wyroku, jak i co do zasądzenia na rzecz powodów kwoty 118.020,65,14 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie; zmianę zawartego w punkcie 5 wyroku rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, poprzez zasądzenie tychże kosztów w całości od powodów na swoją rzecz. Sąd Apelacyjny uznał, że apelacja powodów w zakresie w jakim skarży pkt 3 wyroku Sądu Okręgowego jest niedopuszczalna z uwagi na brak po ich stronie interesu prawnego w zaskarżeniu tej części rozstrzygnięcia. Dlatego też w tym zakresie apelację powodów odrzucił. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: 1.Należy w całości zgodzić się z sądem I instancji, iż zakwestionowane klauzule indeksacyjne zawarte w umowie kredytu z dnia 19 XI 2007 r. jaką strony podpisały, są abuzywne, tj. kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interes, za wyjątkiem postanowienia § 1 ust 3 A, które w żaden sposób tych praw i obowiązków nie kształtuje, ponieważ ma wyłącznie charakter informacyjny. Nie miał natomiast racji pozwany podnosząc w swojej apelacji , że wyłącznie informacyjny charakter ma także zapis § 7 ust 1 umowy, gdyż dopiero wyrażony w CHF harmonogram spłat wskazuje konkretną wysokość obciążających powodów rat. Harmonogram ten określa wysokość zobowiązania powodów, jednak sam obowiązek regulowania tychże zobowiązań został nałożony na powodów w § 7 ust 1 umowy. Do wymienionych przez Sąd Okręgowy nieuczciwych klauzul przeliczeniowych należałoby natomiast dodać również zapis § 16 ust 3 umowy stanowiący, że z chwilą wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego lub wytoczenia powództwa o zapłatę wierzytelności wynikających z umowy kredytu, wysokość wierzytelności przysługującej bankowi jest przeliczana na PLN według kursu sprzedaży CHF pochodzącego z tabel kursowych banku. 2.Dokonana przez Sąd Okręgowy ocena zapisów § 1 ust 3 , § 7 ust 1 , § 11 ust 5, §13 ust 6 umowy była jednak niepełna, gdyż nie została poprzedzona przeanalizowaniem wszystkich przesłanek warunkujących możliwość uznania postanowień umowy za abuzywne, określonych w art.
k.c.. Było to wynikiem błędnego uznania przez ten sąd, że postanowienia w/w nie dotyczą głównych świadczeń stron lub inaczej rzecz ujmując, nie określają głównego przedmiotu umowy jak stanowi art. 4 ust 2 dyrektywy unijnej 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Jak wynika z orzeczeń TSUE za warunki umowne mieszczące się w w/w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (wyroki: z dnia 3 VI 2010 r., Caja de Ahorros y Monte de Piedad de Madrid, C 484/08, pkt 34; z dnia 23 IV 2015 r., Van Hove, C 96/14, pkt 33). Z wyroków Trybunału Sprawiedliwości w sprawach C-186/16, Andriciuc, z dnia 20 IX 2017 r., C-51/17, OTP Bank, z dnia 20 IX 2018 r., C-118/17, Dunai - z dnia 14 III 2019 r. oraz z dnia 3 X 2019 r., C-260/18, Dziubak, wynika, że nie jest możliwe odrywanie klauzuli ryzyka walutowego (wyrażonej czy to przez indeksację czy też denominację) od mechanizmu przeliczania waluty krajowej na walutę obcą. Trybunał Sprawiedliwości kwalifikuje konsekwentnie klauzule dotyczące ryzyka wymiany, do których zalicza także sposób ustalania kursu wymiany, jako klauzule określające główny przedmiot umowy kredytu zarówno denominowanego, jak i indeksowanego (wyroki: C-260/18, pkt. 44; C-118/17, pkt 48, 49, 52; C-51/17, pkt 68 oraz C-186/16). W wyroku z dnia 20 IX 2017 r. (C-186/16) Trybunał wskazał, że świadczenia podstawowe umowy kredytowej odnoszą się do kwoty pieniężnej, która musi być określona w stosunku do waluty wypłaty i określonej spłaty, zatem okoliczność, że kredyt musi zostać spłacony w określonej walucie nie ma związku z posiłkowym sposobem płatności, lecz związana jest z samym charakterem zobowiązania dłużnika, przez co stanowi podstawowy element umowy kredytowej. Również według orzecznictwa sądów polskich klauzule umowne kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy ( wyrok SN z 4 IV 2019 r. III CSK 382/18, z 9 V 2019 r. I CSK 242/18, z 11 XII 2019 r. V CSK 382/18, z 21 VI 2021 r. I CSKP 55/21, z 3 II 2022 r. II CSKP 459/22, z 1 VI 2022 r. II CSKP 364/22). Postanowienia zawartej przez strony umowy dotyczące indeksowania kwoty kredytu zdaniem Sądu Apelacyjnego określają podstawowe świadczenia w ramach tej umowy i charakteryzują ją jako podtyp umowy kredytu – umowę o kredyt indeksowany do waluty obcej. Postanowienia dotyczące wprowadzenia indeksacji nie ograniczają się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie wyrażonego w walucie obcej. Nie doszłoby też do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej. Wprowadzenie mechanizmu indeksacji miało też na celu przede wszystkim obniżenie oprocentowania kredytu, a w rezultacie – także wysokości miesięcznych rat spłacanych przez kredytobiorcę. To właśnie powiązanie wysokości spłacanego przez konsumenta kapitału wraz z odsetkami z wartością waluty obcej stanowi istotny element umowy kredytu indeksowanego, zatem postanowienia umowy dotyczące indeksacji określają główny przedmiot umowy w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 oraz główne świadczenia stron w rozumieniu art.
3. Skoro są to zatem postanowienia dotyczące głównych świadczeń stron umowy, to ich ocena z punktu widzenia abuzywności była dopuszczalna tylko pod warunkiem, że nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny , jak stanowi art. 385
.
1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia , że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Wręcz przeciwnie, prowadzi ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienia i dla kogo jest to korzystne, lecz to w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Innymi słowy wbrew stanowisku pozwanego przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a wiec wyrażona w określonej formie treść normatywna, a jej punktem odniesienia sposób odziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta . Art.
k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy. To w jaki sposób jej postanowienie jest stosowane jest zaś kwestią odrębną , do której przepis ten się nie odnosi ( uzasadnienie uchwały SN z 20 VI 2018 r. III CZP 29/17). Ponadto jak wyjaśnił Trybunał Unii Europejskiej w wyroku z dnia 26 I 2017 r. B. P. (C-421/14, EU:C:2017:60, pkt 73) w celu zapewnienia skutku odstraszającego z art. 7 dyrektywy 93/13/EWG kompetencje sądu krajowego w zakresie stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umownego nie mogą zależeć od tego, czy uprawnienie wynikające z owego warunku zostało faktycznie wykonane. W konsekwencji okolicznością irrelewantną dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy było to , w jaki sposób pozwany bank ustalał kursy CHF , czy miały one wartość rynkową czy też nie, czy w praktyce pozwany wykorzystywał czy nie tabele kursowe w celu zwiększenia zysku lub niwelowania strat. Istotne było , że zapisy § 7 ust 1 i § 11 ust 5 oraz § 13 ust 5 i dodać należy § 16 ust 3 umowy taką możliwość po stronie pozwanego stwarzały i nie była to wbrew twierdzeniom apelacji możliwość czysto hipotetyczna. Świadczy o tym chociażby zróżnicowanie kursów walut obcych ogłaszanych w poszczególnych bankach. Gdyby po stronie banków nie było marginesu dowolności w określaniu tychże kursów, ich wysokość musiałaby być w każdym z nich taka sama. Każdy bank stosuje bowiem zbliżoną metodologie wyceny swoich kursów, korzysta z informacji przedstawianych przez serwisy informacyjne typu Reuters czy Bloomberg, ma na uwadze prawa rynku jak i działania konkurencji, notowania NBP , a mimo to wysokość ustalanych przez bank kursów walut obcych jest zróżnicowana z uwagi na marże jaką każdy z nich do tych kursów dolicza. Nie sposób jest zatem mówić o braku po stronie banku , także pozwanego, dowolności w kształtowaniu wysokości kursu waluty indeksacyjnej, ogłaszanych w tabelach kursowych. W szczególności żadnych ograniczeń w tym zakresie nie zawiera przywoływany przez pozwanego w apelacji art. 111 ust 1 pkt 4 w zw. z art. 5 ust 2 pkt 7, statuujący obowiązek banku publikowania stosowanych przez niego kursów walut. Przepis ten ani jakikolwiek inny w żaden sposób nie określa jak bank wysokość tychże kursów ma ustalać. Nadal są to kursy będące wynikiem jednostronnej decyzji banku, nadal nieweryfikowalne przez jego kontrahentów, w szczególności tych, którzy już z bankiem umowę zawarli i pozostają z nim w stosunku prawnym o charakterze ciągłym, takim właśnie jak stosunek kredytu hipotecznego, powołany wolą stron na kilkadziesiąt lat. Mylił się także pozwany zarzucając sądowi I instancji w swojej apelacji wadliwe, dowolne przyjęcie, że możliwe jest zawarcie w umowie kredytu bliżej nieokreślonych ograniczeń swobody kształtowania kursów walut obcych oraz wskazanie precyzyjnych reguł ustalania kursów waluty indeksacyjnej. Sąd nie wymaga od banku aby w umowach kredytu indeksowanego czy też tak samo denominowanego wskazywał algorytm matematyczny pozwalający obu stronom na ustalenie stosowanego przy przeliczaniu waluty indeksacyjnej jej kursu. Chodzi o podanie szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, czemu dał wyraz ustawodawca we wprowadzonym do prawa bankowego z dniem 26 VIII 2011 r. artykule 69 ust 2 pkt 4 a . Odnośnie z kolei ustaleń sądu I instancji dotyczących pobierania przez bank w sposób nieuczciwy dodatkowych korzyści w postaci spreadu walutowego to również i w tym zakresie ich poczynienie nie wymagało posiadania wiedzy specjalnej z zakresu ekonomii czy bankowości. Zważyć należy, że bank w zamian za pobrany spread walutowy nie ofiaruje konsumentowi jakiegokolwiek świadczenia ekwiwalentnego. W szczególności wobec tego, że kredyt indeksowany jest kredytem złotowym ( patrz wyrok SN z 7 XI 2019 r. IV CSK 13/19) nie dochodzi pomiędzy stronami umowy kredytu do obrotu waluta obcą. Waluta ta pełni rolę miernika waloryzacji stosowanego do obliczenia wysokości należnych stronom świadczeń ( wysokości salda i rat kredytu), służy do dokonywania rozliczeń pomiędzy stronami umowy, natomiast nie jest przedmiotem obrotu pomiędzy nimi. Potwierdza to wyrok TSUE z dnia 30 IV 2014 r. wydany w sprawie sprawie C-26/13, Árpád Kásler, Hajnalka Káslerné Rábai v. OTP Jelzálogbank Zrt, w którym stwierdzone zostało, że postanowienia umowy odnoszące się do spreadu walutowego są nieuczciwe ponieważ korzyści uzyskiwane z tego tytułu przez bank nie wiążą się ze świadczeniem wzajemnym ze strony kredytodawcy ( też SN w wyroku z 22 I 2016 r. I CSK 1049/14, z 27 II 2019 r. III CSK 19/18). Zdaniem Sądu Apelacyjnego nieuczciwy jest jednak przede wszystkim sposób w jaki pozwany zastrzegł sobie ten dodatkowy zysk . W tym względzie powołać się ponownie należy na w/w wyrok TSUE z 30 IV 2014 r. C-26/13, w którego pkt 74 wyjaśniono m.in., że dla oceny abuzywności postanowienia, będącego współźródłem spreadu walutowego, istotne jest to, czy przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o istnieniu różnicy, ogólnie obserwowanej na rynku papierów wartościowych, między kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej, ale również oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne, jakie niosło dla niego zastosowanie kursu sprzedaży przy obliczaniu rat kredytu, którymi zostanie ostatecznie obciążony, a w rezultacie także całkowity koszt zaciągniętego przez siebie kredytu . Dla przeciętnego bowiem konsumenta, a więc konsumenta dobrze poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i ostrożnego istotna jest nie tylko świadomość zastosowania różnych kursów walut przy wypłacie i spłacie kredytu oraz ich zmienności, ale także orientacja co do skali wynikającego stąd, dodatkowego obciążenia finansowego. Nie ulega natomiast zdaniem Sądu Apelacyjnego wątpliwości, że powodowie po analizie zakwestionowanych zapisów umowy takiej wiedzy nie mogli uzyskać gdyż jak już podniesione zostało w postanowieniach umownych nie dokonano sprecyzowania w jakikolwiek sposób kryteriów ustalania przez bank kursu waluty obcej tj. CHF. Podkreślić wymaga, że nie chodzi o to czy powodowie zdawali sobie sprawę z różnicy kursów kupna i sprzedaży CHF zastrzeżonych przy ustalaniu wysokości kredytu we CHF i przy ustalaniu wysokości raty w PLN tylko o to czy mieli świadomość oszacowania skali wynikających z tego dla siebie skutków finansowych. Pozwany zarzucił również sądowi I instancji niezasadne oddalenie jako nieistotnych dowodów z dokumentów w postaci różnego rodzaju opracowań i ekspertyz , z których jak podnosił wynikało, że sposób i metodologia ustalania przez niego kursów , nie może prowadzić do dowolności takiego ustalenia , gdyż metodologia ta jest identyczna jak w NBP , który także stosuje spread, którego pobieranie jest uzasadnione koniecznością pozyskania przez bank środków na finansowanie takich jak omawiany kredytów. Odnosząc się do powyższych zarzutów podnieść należy, że metodologia ustalania kursów walut obcych w tabelach banku nie ma znaczenia . Znaczenie ma to, że wbrew twierdzeniom apelującego nie wyklucza ona dowolności po stronie banku w kształtowaniu kursów waluty indeksacyjnej o czym świadczy chociażby wspomniane już zróżnicowanie tych kursów pomiędzy poszczególnymi bankami jak i odbiegająca jednak od kursów NBP wysokość kursów z tabel m.( opinia biegłego S. A. k 637). Z kolei nawet gdyby przyjąć, że pobieranie spreadu walutowego jest uzasadnione sposobem finansowania kredytu ( o których to okolicznościach zdaniem pozwanego miałyby świadczyć także zeznania świadka M. D.) to jeszcze raz podnieść należy, iż nietransparentny sposób zastrzeżenia sobie przez bank tego wynagrodzenia, bez uprzedzenia konsumenta o jego konsekwencjach ekonomicznych, czyni zapisy umowy w tym zakresie abuzywnymi. Dodatkowo Sąd Apelacyjny podnosi, że dowody z dokumentów złożonych przez stronę pozwaną w postaci stanowisk różnych organów, raportów, prywatnych ekspertyz i opracowań, dotyczących tabel kursowych pozwanego, czy ogólnie kredytów walutowych oraz tzw. spreadu, w zakresie okoliczności faktycznych nie mogły przyczynić się do ustalenia okoliczności istotnych dla wyniku postępowania. Jednocześnie w żaden sposób nie były wiążące w procesie wykładni prawa. Zawierały one oceny prawne związane z problematyką umów kredytu indeksowanego i denominowanego w ogólności bądź dotyczyły wykładni postanowień umowy, zastrzeżonej dla sądu orzekającego w danej sprawie. Dowody te, wobec zawarcia w spornej umowie klauzul niedozwolonych, uzależniających wysokość zobowiązań kredytobiorcy względem banku od wewnętrznych tabel kursowych pozwanego, były w istocie zbędne dla rozstrzygnięcia w przedmiocie roszczeń dochodzonych w sprawie niniejszej. 6.Pozwany zarzucił sądowi I instancji także naruszenie art. 65 § 1 i 2 w zw. z art. 56 i 353 1 k.c. poprzez niezbadanie rzeczywistej woli stron umowy co do ukształtowania wzajemnych praw i obowiązków stron , a tym samym dokonanie oceny pod kątem abuzywności wyłącznie literalnego brzmienia zakwestionowanych klauzul umownych odsyłających do tabel kursowych banku. Twierdził, że prawidłowa wykładnia tych postanowień powinna była doprowadzić sąd I instancji do wniosku, że zgodnym zamiarem obu stron umowy było aby zarówno sama waloryzacja kwoty kredytu jak i przeliczenie rat kredytu następowało po kursie rynkowym ustalonym w oparciu o obiektywne kryteria , a przez to podążającym za zmianami parametrów rynków finansowych. Odnosząc się do powyższej kwestii podnieść należy, że jak słusznie podnosiła strona powodowa w odpowiedzi na apelację , w przypadku postanowień zawartych we wzorcu umowy zastosowanie ma obiektywna metoda wykładni zmierzająca do ustalenia treści i znaczenia tych postanowień z punktu widzenia wiedzy i możliwości poznawczych adresata , tu przeciętnego konsumenta , zaś gdy postanowienia te są niejednoznaczne stosować należy zasadę in dubio contra proferentem, zgodnie z którą wątpliwości interpretacyjne niedające się usunąć w drodze ogólnych zasad wykładni oświadczeń woli, powinny być interpretowane na niekorzyść strony będącej autorem wzorca ( wyrok SN z 28 VI 2017 r. IV CSK 501/16). Tym samym niedopuszczalne jest dokonywanie w drodze wykładni umowy uzupełnienia jej treści o elementy nie uzgodnione przez strony . Wobec nieokreślenia we wzorcu umowy kredytowej opracowanym przez stronę pozwaną obiektywnego sposobu ustalania kursów waluty indeksacyjnej , nie można tego braku uzupełnić teraz w drodze wykładni. Po drugie o zgodnym zamiarze stron i celu umowy , o jakich to regułach wykładni stanowi art. 65 § 2 k.c. powinny przede wszystkim wypowiedzieć się same jej strony. Apelujący jednak dowodu z ich wyjaśnień na powyższą okoliczność nie zgłosił . Sposób realizacji umowy i kontekst sytuacyjny istniejący w dniu jej zawarcia pośrednio również mógł świadczyć o tym jak strony rozumiały jej treść i do czego dążyły. Okoliczność, że pozwany jako uczestnik rynku bankowego, działający w warunkach konkurencji musi brać pod uwagę prawa tym rynkiem rządzące nie budzi jakiejkolwiek wątpliwości. Nie budzi również wątpliwości fakt, że ustalane przez niego w tabelach kursowych kursy walut obcych w związku z tym mogły mieć charakter rynkowy, co nie oznacza jednak braku jakiejkolwiek marginesu dowolności po stronie pozwanego w kształtowaniu tych kursów, o czym była już mowa powyżej. Pobierana marża różnicuje wysokość kursów walut pomiędzy bankami i może stanowić dodatkowy zysk banku jak i być wykorzystywana do niwelowania strat wywołanych niekorzystną dla banku zmianą kursu waluty indeksacyjnej. W konsekwencji stwierdzić należy, iż brak było podstaw do interpretacji zapisów umowy stanowiących klauzule przeliczeniowe w ten sposób, iż nie dawały one bankowi jakiejkolwiek dowolności w kształtowaniu kursów franka szwajcarskiego przy przeliczaniu na PLN obciążających powodów rat kredytu. 7.Nie sposób było również zgodzić się z pozwanym, że postanowienia klauzul przeliczeniowych nie mogły podlegać kontroli z punktu widzenia przesłanek określonych w art. 385
k.c., w szczególności przesłankę rażącego naruszenia interesów konsumentów, podnosząc, że nie każde nierównomierne rozłożenie praw i obowiązków stron umowy prowadzi do takiego rażącego naruszenia interesu drugiej, że należało mieć na uwadze pozostałe zapisy umowy kredytowej zastrzegające na rzecz konsumentów korzystne rozwiązania . Podnosił również zarzut naruszenia art. 227 w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. poprzez niezasadne oddalenie jego wniosku dowodowego w postaci opinii biegłego mającej wykazać właśnie brak naruszenia w sposób rażący interesu powodów, z uwagi na niewiele różniące się raty kredytu jakie obciążały by ich gdyby stosować do przeliczeń kurs średni NBP, a nie ten jaki był ustalony w tabelach kursowych banku. Podniósł również, że sąd I instancji ograniczył się do hipotetycznego naruszenia interesów konsumenta, oceniając wyłącznie treść kwestionowanych postanowień umowy , bez uwzględnienia okoliczności zaistniałych przy zawieraniu umowy , bez uwzględnienia interesu banku. Odnosząc się do tych kwestii podnieść należy, że ocena czy dane postanowienie umowne sprzeczne z dobrymi obyczajami rażąco narusza interesy konsumenta badane jest również na moment zawarcia umowy. ( uchwała SN III CZP 29/17 z 20 VI 2018 r., wyroku TSUE z 10 IX 2017 r. C-186/16, R. P. Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA,) w związku z czym kwestia czy w istocie doszło do takiego naruszenia , do którego w oczywisty sposób mogłoby dojść tylko w trakcie wykonywania umowy, nie ma znaczenia. Jeszcze raz podnieść należy, że ocenie pod kątem abuzywności podlega treść normatywna umowy, to w jaki sposób kształtuje ona prawa i obowiązki konsumenta i czy takie ukształtowanie może doprowadzić do rażącego naruszenia jego interesu, a nie czy w istocie doprowadziło. Mylił się także pozwany twierdząc, że dokonując oceny rażącego naruszenia interesów powodów klauzulami przeliczeniowymi należało zbadać otoczenie społeczno- gospodarcze z chwili zawierania umowy tj. zwykle stosowane na rynku usług finansowych metody ustalania kursów oraz jak wówczas kształtowała się wysokość kursów waluty na rynku. Istota abuzywnego charakteru klauzul przeliczeniowych nie dotyczy bowiem przyjęcia przez bank niewłaściwej metody ustalania kursów CHF tylko nieokreślenia tej metody w ramach umowy i pozostawienia bankowi tym samym dowolności w tym zakresie. Odnośnie z kolei dodatkowych korzyści jakie w zamian za obciążenie nieograniczonym ryzykiem kursowym i pozostawieniem w rękach banku możliwości kształtowania w trakcie umowy wysokości ich świadczenia, mieliby uzyskać powodowie, to apelujący wymienił trzy: - niższe oprocentowanie w oparciu o stawkę referencyjną LIBOR 3M, - możliwość wypowiedzenia umowy kredytu, - możliwość jego wcześniejszej spłaty bez prowizji. Jeżeli chodzi o kwestię oprocentowania kredytu to nie można przyjąć, iż wiąże się ono tylko z korzyściami na rzecz powodów. Nie sposób jest bowiem określić jak kształtować mogłaby się wysokość stopy procentowej na przestrzeni długiego okresu obowiązywania umowy. Równie dobrze mogła ona wzrosnąć, co nie byłoby pozytywnym rozwiązaniem dla konsumentów. Innymi słowy z przyjęciem zmiennej stopy procentowej nawet opartej na niskiej do tej pory stawce LIBOR 3M związane jest ryzyko leżące po stronie konsumenta , o którym zresztą pozwany w przygotowanych przez siebie wzorach oświadczeń informował klientów. Poza tym jak pokazało życie niskie oprocentowanie kredytu przy znacznym wzroście kursu franka szwajcarskiego nie uchroni kredytobiorców od bardzo znacznego wzrostu raty kredytu. Odnośnie z kolei możliwości wypowiedzenia umowy o jakiej stanowi jej § 18, to można powiedzieć , iż jest to korzyść iluzoryczna, ponieważ łączy się z natychmiastową wymagalnością po upływie 30 dniowego okresu wypowiedzenia , wszelkich zobowiązań wynikających z umowy . Kredytobiorca jest zatem zobowiązany do spłacenia wykorzystanej części kredytu wraz z należnymi odsetkami i innymi obciążeniami ubocznymi, co może dla niego stanowić zbyt duże obciążenie finansowe. W przypadku z kolei wcześniejszej spłaty kredytu ewentualne korzyści z tym związane niwelowane są po części poprzez rozwiązanie zawarte w § 13 ust 5 umowy, uznane zresztą za abuzywne, zgodnie z którym wcześniej spłacane należności przeliczane są po kursie sprzedaży CHF z tabeli kursowej banku obowiązującej w dniu i godzinie spłaty. W konsekwencji w ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób jest uznać, iż w/w rozwiązania umowne równoważą przyznane pozwanemu tak istotne prawo do jednostronnego kształtowania wysokości głównego świadczenia powodów oraz obciążenie powodów nieograniczonym ryzykiem kursowym. Zdaniem Sądu Apelacyjnego postanowienia umowne odnoszące się do sposobu przeliczania waluty indeksacyjnej naruszają interes powodów w sposób rażący ponieważ jednostronna swoboda kształtowania przez pozwanego sytuacji finansowej konsumentów narusza równowagę kontraktową stosunku obligacyjnego i uniemożliwia sprawdzenie zasadności i prawidłowości decyzji banku, co również narusza prawo powodów do uzyskania pełnej i rzetelnej informacji o czynnikach kształtujących ich obowiązki . Naruszony jest zatem również interes poza majątkowy powodów w postaci dezinformacji, dyskomfortu i niepewności co do okoliczności wpływających na wysokość ich zobowiązania. Z kolei klauzula ryzyka kursowego narzuca konsumentom zarabiającym w złotych polskich nieograniczonego ryzyka kursowego co grozi znaczącym wzrostem ich zadłużenia i wzrostem wysokości raty, czego konsumenci zarabiający w walucie krajowej mogą wręcz nie być w stanie udźwignąć. Co najmniej zaś naraża ich na znacznie wyższe koszty kredytu, niż te których mogli oczekiwać na etapie zawierania umowy, działając wówczas w zaufaniu do banku i udzielonych im przez bank informacji. Rozłożenie ryzyka pomiędzy bankiem a kredytobiorcami takiego kredytu nie jest proporcjonalne do odnoszonych korzyści , co również narusza zasadę równowagi stron w sposób istotny, a tym samym rażąco narusza interes powodów. W orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się, iż rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne , które godzą w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy (por. W. Popiołek w: K. Pietrzykowski (red.) Kodeks cywilny. Komentarz. T. 1, 2005, K. Zagrobelny w: E. Gniewek (red.) Kodeks cywilny. Komentarz, 2008). Postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Między innymi o takiej sytuacji można mówić w razie nadmiernego naruszenia równowagi interesów stron poprzez wykorzystanie przez jedną z nich swojej przewagi przy układaniu wzorca umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 V 2009 r., VI ACa 1395/08). 12.Sąd Apelacyjny podziela natomiast zarzuty apelacji powodów co do dokonania przez sąd I instancji wadliwej oceny skutków związanych z uznaniem klauzul indeksacyjnych za niedozwolone postanowienia umowne, co wynikało m.in. prawdopodobnie z wadliwej oceny tych klauzul jako nie dotyczących głównych świadczeń stron umowy kredytu. Sąd Najwyższy w uchwale mającej moc zasady prawnej wydanej w dniu 7 V 2021 r. w sprawie III CZP 6/21 podkreślił, że niedozwolone postanowienie umowne jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną . Do chwili, w której należycie poinformowany konsument wyrazi zgodę na związanie niedozwolonym postanowieniem umownym albo zgody tej odmówi , umowa kredytu, która bez abuzywnego postanowienia nie może wiązać, znajduje się w stanie bezskuteczności zawieszonej, tj. nie wywołuje skutków prawnych, choć skutki te może nadal wywołać w razie wyrażenia zgody na postanowienie albo - jeżeli są spełnione stosowne przesłanki - w razie jego zastąpienia regulacją zastępczą. Tak długo jak trwa stan zawieszenia, ani kredytobiorcy ani kredytodawcy nie przysługuje roszczenie o zwrotu spełnionego świadczenia nienależnego. Sytuacja ulega zmianie dopiero w razie potwierdzenia klauzuli abuzywnej przez konsumenta, kiedy to klauzula oraz umowa stają się skuteczne z mocą wsteczną, albo odmowy jej potwierdzenia, kiedy to dochodzi do utrzymania umowy z regulacją zastępczą (jeżeli są spełnione stosowne przesłanki) albo do całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy. Owa trwała bezskuteczność (nieważność) jest równoznaczna ze stanem, w którym „czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia" w rozumieniu art. 410 § 2 in fine k.c. ( condictio sine causa) oraz „nieważnością czynności prawnej" w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c. . Mając powyższe na uwadze należało przyjąć, iż wbrew stanowisku sądu I instancji o nieważności ( całkowitej i trwałej bezskuteczności) zawartej przez strony niniejszego postępowania umowy można byłoby mówić dopiero od momentu złożenia przez powodów wyraźnego i świadomego co do skutków oświadczenia odmawiającego sanowania niedozwolonych postanowień umownych. Zdaniem Sądu Apelacyjnego oświadczenie takie zostało przez powodów dołączone do ich pisma procesowego z dnia 23 I 2020 r. zmieniającego powództwo ( k 683), którego odpis został doręczony stronie przeciwnej w dniu 1 VI 2020 r. ( k 724). W oświadczeniu tym powodowie powołując się na pełną świadomość co do skutków ewentualnego uznania umowy kredytu za nieważną stwierdzili, że nie zgadzają się na utrzymanie w mocy niedozwolonych postanowień ani na uzupełnienie ewentualnych „luk” w tej umowie powstałych wskutek wyeliminowania z niej tychże postanowień niedozwolonych. Stwierdzili ponadto, iż nieważność całej umowy kredytowej jest dla nich korzystna ( k 709). Biorąc pod uwagę, iż powodowie od samego początku trwania procesu powoływali się na niedozwolony charakter klauzul indeksacyjnych oraz w pierwszej kolejności po zmodyfikowaniu powództwa wnosili o stwierdzenie nieważności całej umowy, należało przyjąć, iż wraz z otrzymaniem przez stronę pozwaną tak jednoznacznej odmowy sanowania abuzywności klauzul indeksacyjnych stały się one trwale i całkowicie bezskuteczne, podobnie zresztą jak i cała umowa kredytowa, ponieważ bez tychże postanowień zdaniem Sądu Apelacyjnego w okrojonym kształcie nie może ona dalej funkcjonować . 14. Przechodząc tym samym do kolejnych zarzutów apelacji strony pozwanej dotyczących naruszenia art.
w zw. z art. 6 ust 1 dyrektywy 93/13 w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. , podnieść należy, że generalnie uznanie, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art.
k.c., skutkuje ex lege sankcją bezskuteczności takiego postanowienia, połączoną z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie . Podobne rozwiązanie zawarte zostało w art. 6 ust 1 dyrektywy 93/13/EWG, stanowiącym, że "...nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków". Z orzecznictwa TSUE dotyczącego powyższego przepisu wynika, że możliwość utrzymania w mocy umowy należy badać według kryteriów przewidzianych w prawie krajowym. W wyroku wydanym w dniu 3 X 2019 r. w sprawie C-260/18 Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG ( pkt 41) Trybunał wyjaśnił, że jeżeli sąd krajowy uzna , że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego go prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust 1 dyrektywy 93/13 zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. O tym, czy umowa może być utrzymana, decyduje zatem prawo krajowe i musi to być zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego podejścia, zgodnie z którym niedopuszczalne jest uznanie sytuacji jednej ze stron umowy, zgodnie z prawem krajowym, za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy ( tak też wyroki TSUE z 15 III 2012 r. C-453/10, Jana Pereničova i Vladislav Perenič przeciwko SOS financ spol. sr.o., pkt 33-34, z 14 III 2019 r., w sprawie C-118/17, Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt., pkt 40, 51, z 26 III 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179, Abanca Corporación Bancaria i Bankia, pkt 57). Dokonując dalszej wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG Trybunał podniósł, że nie stoi on na przeszkodzie temu, by w przypadku gdy unieważnienie umowy jako całości naraziłoby konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, sąd krajowy mógł zaradzić unieważnieniu umowy poprzez
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.