Zarzucając nieważność umowy oraz aneksu, powódka domagała się zasądzenia kwoty 49.370,34 zł jako nienależnego świadczenia spełnionego przez nią na rzecz pozwanej w wykonaniu nieważnej umowy. Stan faktyczny sprawy, istotny dla rozstrzygnięcia, Sąd ustalił w oparciu o dowody z dokumentów, w szczególności umowy kredytu numer (...) z 12 grudnia 2006 r., regulaminu kredytów mieszkaniowych w (...) Banku S.A., aneksu numer (...) z 23 lipca 2008 r. do umowy kredytu, których treść była bezsporna między stronami, odmiennie niż ocena ich postanowień. Ustalając stan faktyczny w sprawie Sąd oparł się również na dowodach osobowych, a to na przesłuchaniu powódki, z którego wynika, że nie miała możliwości negocjacji zapisów umownych, a wzór umowy oraz aneksu do umowy zostały jej udostępnione przed samym ich podpisaniem. Nie budzi wątpliwości, że umowa kredytu została zawarta na podstawie wzorca umownego przygotowywanego przez profesjonalistę - pozwany bank. Wskazać należy, że w związku z przyjętą przez Sąd oceną postanowień umownych, których sama treść nie była sporna, jak również wobec ustalenia okoliczności związanych z zaciąganiem kredytu konkretnie przez powódkę, nieistotne dla rozstrzygnięcia okazały się zeznania świadka M. S., który był pracownikiem banku i przedstawił zasady finansowania kredytów i źródeł finansowania akcji kredytowej, w tym związanych z przewalutowaniem kredytu. Z kolei wysokość wpłat faktycznie uiszczonych przez powódkę na rzecz pozwanej w wykonaniu przedmiotowej umowy kredytu wynika z dokumentów przedłożonych przez strony oraz opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości. W oparciu o niekwestionowane przez strony dokumenty i wyliczenie biegłego, Sąd ustalił, że w okresie od 05 września 2009 r. do 05 czerwca 2015 r. tytułem rat kapitałowo-odsetkowych powódka dokonała wpłat w łącznej kwocie 102.193,32 zł, natomiast od dnia uruchomienia kredytu do 05 czerwca 2015 r. powódka dokonała spłaty rat kapitałowo-odsetkowych w łącznej kwocie 147.738,69 zł. Celem ustalenia rat kapitałowo-odsetkowych tytułem spłaty udzielonego kredytu oraz należnych do uiszczenia przez powódkę rat spłaty udzielonego kredytu przy przyjęciu, że postanowienia aneksu z 23 lipca 2008 r. w całości nie obowiązują, Sąd na wniosek powódki dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu bankowości, uznając, iż wymagało to wiadomości specjalnych. Wobec zarzutów zgłoszonych zarówno przez powódkę, jak i pozwaną, Sąd dopuścił dowód z uzupełniającej opinii biegłego, w której biegły ustosunkował się do zarzutów stron, a nadto - co istotne - wskazał, że wyliczenie stóp bazowych (a tym samym wyliczenie oprocentowania) byłoby możliwe po dołączeniu do akt sprawy „współczynników zmian podanych w aktualnych tabelach oprocentowania”. Oznacza to, że wyliczenie oprocentowania kredytu w oparciu o dokumenty znajdujące się w aktach sprawy, w tym postanowienia umowy kredytu oraz regulaminu kredytów mieszkaniowych w (...) Banku S.A. było niemożliwe. Skoro zaś prawidłowe wyliczenie wysokości rat należnych do uiszczenia przez powódkę przy przyjęciu, że postanowienia aneksu z 23 lipca 2008 r. w całości nie obowiązują, zatem w oparciu o postanowienia umowy kredytu w pierwotnym jej brzmieniu, było niemożliwe do dokonania przez biegłego, tym bardziej nie mogła tego dokonać powódka, która zawierała umowę jako konsument, a zatem nie posiadała specjalistycznej wiedzy w tym zakresie. To zaś prowadziło do stwierdzenia, że postanowienia abuzywne zostały zawarte nie tylko w aneksie do umowy, ale także i w samej umowie kredytu. Zgodnie z art. 58 § 1 k.c. nieważna jest czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Wedle § 2 art. 58 k.c. nieważna jest ponadto czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Stosownie zaś do § 3, jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. W doktrynie wskazuje się, że z uwagi na jednolite ujęcie naruszenia sfery kompetencyjnej przysługującej podmiotom prawa cywilnego sankcję nieważności należałoby wiązać również z przypadkiem sprzeczności umowy z właściwością (naturą) stosunku prawnego (por. P. Machnikowski [w:] System Prawa Prywatnego, t. 5, red. K. Osajda, 2020, s. 617–618.). Zgodnie bowiem z art. 353 1 k. c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, wobec zarzutu podniesionego przez powódkę, że pierwotna umowa kredytu jest dotknięta sankcją nieważności, w pierwszej kolejności należało poddać analizie umowę kredytu numer (...) z 12 grudnia 2006 r. Nie budzi wątpliwości, że powódka zawierając umowę kredytu działała jako konsument. Stosownie bowiem do art. 22
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Stosownie do § 2 ww. przepisu, jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Zgodnie z § 3 komentowanego przepisu nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Jak stanowi § 4 ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Co istotne, zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Z powyższego wynika, że aby poddać dane postanowienie umowne ocenie pod kątem abuzywności, postanowienie to nie może określać głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia, chyba że takie postanowienie zostało sformułowane w sposób niejednoznaczny, wówczas taka ocena jest konieczna. Celem wyjaśnienia sposobu rozumienia „niejednoznaczność sformułowania” przytoczyć należy art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG, z którego wywodzi się przepis Kodeksu cywilnego, a który stanowi, że ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. W wyroku z 03 marca 2020 r. (C-125/18, Legalis) TSUE stwierdził, że „dyrektywę 93/13, a w szczególności jej art. 4 ust. 2 i art. 8, należy interpretować w ten sposób, że sąd państwa członkowskiego jest zobowiązany do zbadania, czy warunek umowny dotyczący głównego przedmiotu umowy jest wyrażony w sposób prosty i zrozumiały, i to niezależnie od kwestii transpozycji art. 4 ust. 2 tej dyrektywy do porządku prawnego tego państwa członkowskiego. Dyrektywę 93/13, a w szczególności jej art. 4 ust. 2 i art. 5, należy interpretować w ten sposób, że w celu spełnienia wymogu przejrzystości warunku umownego ustalającego zmienną stopę procentową w ramach umowy o kredyt hipoteczny warunek ten powinien nie tylko być zrozumiały pod względem formalnym i gramatycznym, ale również umożliwiać, by właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie zrozumieć konkretne działanie metody obliczania tej stopy procentowej i oszacować tym samym w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria potencjalnie istotne konsekwencje gospodarcze takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Na elementy szczególnie istotne dla oceny, jakiej powinien dokonać sąd krajowy w tym względzie, składają się z jednej strony okoliczność, czy ze względu na publikację sposobu obliczania wspomnianej stopy procentowej główne elementy dotyczące obliczania tej stopy są łatwo dostępne dla każdej osoby zamierzającej zawrzeć umowę o kredyt hipoteczny, oraz z drugiej strony dostarczenie informacji na temat zmian w przeszłości tego wskaźnika, na podstawie którego obliczana jest ta stopa procentowa. Trybunał Sprawiedliwości zwraca zatem uwagę, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż wymogu, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, nie można zawężać tylko do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, istotne jest również to, czy na jego podstawie można uznać, że po pierwsze konsument został właściwie poinformowany, po drugie - zakładając, że mamy do czynienia z przeciętnym konsumentem, dostatecznie uważnym i rozsądnym - że był on w stanie zrozumieć konkretne metody obliczania wysokości swojego zobowiązania i oszacować ewentualne ryzyka. W przedmiotowej sprawie nie można uznać, aby badane przez Sąd postanowienia normujące sposób wyliczenia wysokości zobowiązania powódki zostały jednoznacznie sformułowane, mimo, jak się wydaje, ich zrozumienia na poziomie gramatycznym. Jak wynika z przeprowadzonego postępowania, z treści umowy i dokumentów stanowiących jej integralną część, nie sposób dokonać wyliczenia zmiennego oprocentowania, a tym samym - wysokości zobowiązania. Tym samym powódka nie była w stanie, w oparciu o treść ustalonego między stronami stosunku umownego, wyliczyć wysokość zobowiązania. Również powołany w sprawie biegły sądowy z zakresu bankowości w swojej opinii wskazał, że wyliczenie oprocentowania kredytu w oparciu o postanowienia umowy, bez dołączenia współczynników zmian podanych w aktualnych tabelach oprocentowania, o których mowa w regulaminie było niemożliwe. Zgodnie bowiem z treścią umowy oprocentowanie kredytu jest zmienne i stanowi sumę stopy bazowej i marży banku. Na dzień zawarcia umowy stopa oprocentowania wynosiła 4,64% w stosunku rocznym, przy czym stopa bazowa kwartalna wynosiła 4,14%, a marża banku 0,5%. Warunki zmiany oprocentowania określa regulamin (§ 4.1 umowy). Regulamin kredytów mieszkaniowych w (...) Banku S.A. (m/R./06) stanowi za umową, że oprocentowanie kredytu jest zmienne, składa się z marży Banku i stopy bazowej. W § 27 ust. 2 wskazano, iż postawę wyliczenia stóp bazowych stanowi średnia wartość WIBOR 3M liczona w sposób określony w ust. 3 i 4 odpowiednio dla stopy bazowej i kwartalnej. Stopa bazowa kwartalna obowiązuje od dnia następnego po zakończeniu obowiązywania stopy bazowej początkowej, do końca okresu kredytowania. Podstawę wyliczenia stopy bazowej kwartalnej stanowi średnia arytmetyczna stawek WIBOR 3M z kolejnych notowań w okresie od 22-go do 27-go dnia włącznie trzeciego miesiąca poprzedniego kwartału kalendarzowego (§ 27 ust. 4). Obowiązująca wysokość stóp bazowych podawana jest w tabeli oprocentowania (§ 27 ust. 6). W § 28 ust. 3 regulamin stanowi, iż stopa bazowa kwartalna jest stała w okresie kwartału kalendarzowego, a zmianie ulega w przypadku jeżeli wartość bezwzględna różnicy pomiędzy kwartalną stopą bazową poprzedniego kwartału oraz średnią WIBOR 3M obliczaną dla kwartału przyszłego zgodnie z zapisami § 27 ust. 4, jest co najmniej równa współczynnikowi zmiany podanemu w aktualnej tabeli oprocentowania (k. 128). Analogiczny zapis zawiera regulamin udzielania kredytów mieszkaniowych w (...) Banku S.A. (m/R./01/07) przedłożony przez powódkę wraz z pozwem, stanowiąc, że stopa bazowa kwartalna jest stała w okresie kwartału kalendarzowego, a zmianie ulega w przypadku jeżeli wartość bezwzględna różnicy pomiędzy kwartalną stopą bazową obecnego kwartału oraz średnią odpowiedniej Rynkowej Stopy Referencyjnej obliczaną dla kwartału przyszłego zgodnie z zapisami § 28 ust. 5, jest co najmniej równa współczynnikowi zmiany podanemu w aktualnej tabeli oprocentowania (k. 38v.). Przytoczenie powyższych zapisów regulaminu rozstrzyga zdaniem Sądu sporną między stronami kwestię dotyczącą treści regulaminu obowiązującego w dacie zawarcia umowy. Obie bowiem regulacje zawierają odwołanie do "współczynnika zmiany podanego w tabeli oprocentowania" jako wskaźnika warunkującego zmianę stopy bazowej kwartalnej. Przy czym, mając na względzie, iż regulamin przedłożony przez powódkę oznaczony jest jako m/R./01/07, zaś pozwana przedłożyła regulamin oznaczony m/R./06 (luty 2006), za obowiązujący w dacie zawarcia przez strony umowy (12 grudnia 2006 r.) Sąd uznał regulamin w treści ustalonej w lutym 2006 r. (k. 125-130). Z przytoczonych postanowień § 28 ust. 3 Regulaminu kredytów mieszkaniowych w (...) Banku S.A. (m/R./06) wynika, że zmiana wysokości stopy bazowej kwartalnej, skutkująca zmianą oprocentowania, a w konsekwencji wysokości zobowiązania powódki względem pozwanego banku, uzależniona jest od współczynnika zmiany, którego sposób ustalenia nie został między stronami ustalony. Dodać należy, iż tabela oprocentowania (stanowiąca zgodnie ze słowniczkiem regulaminu Tabelę Oprocentowania kredytu mieszkaniowego w (...) Banku S.A.) nie stanowi integralnej części zawartej przez strony umowy. Mając powyższe na względzie, w ocenie Sądu, przytoczone postanowienia regulaminu kredytów mieszkaniowych w (...) Banku S.A., stanowiącego integralną część umowy kredytu z 12 grudnia 2006 r., odnoszące się do ustalenia oprocentowania w zakresie warunków zmiany wysokości stopy bazowej kwartalnej, są sformułowane niejednoznacznie. Zaznaczyć w tym miejscu należy, iż ani powódka ani też Sąd rozpatrujący niniejszą sprawę nie kwestionuje podstawy wyliczenia stóp bazowych w oparciu o stawkę WIBOR 3M. Wyłącznie postanowienia odnoszące się do warunków zmiany wysokości stopy bazowej poprzez odniesienie do współczynnika zmiany podanego w aktualnej tabeli oprocentowania są przedmiotem oceny z punktu widzenia ich abuzywności. Przechodząc do tej oceny, zdaniem Sądu, zachodzą wszystkie przesłanki z art.
uznania ich za postanowienia niedozwolone. Po pierwsze, jak zostało już wskazane na początku rozważań, powódka ma status konsumenta. Po drugie nie budzi wątpliwości, że warunki umowy - poza kwotą kredytu i okresem kredytowania - nie były indywidualnie uzgodnione z powódką. Powódka, co wynika z jej przesłuchania, nie negocjowała warunków umowy, umowa przed jej podpisaniem była przygotowana przez bank. Ponadto warto podkreślić, że zgodnie z art.
ciężar dowodu w zakresie udowodnienia tego, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na taką okoliczność powołuje, a pozwana w toku postępowania nie powoływała się na tę okoliczności ani jej nie dowodziła. Pozwana nie przedstawiła żadnego dowodu na fakt, że powódka miała możliwość negocjowania warunków umowy czy też miała rzeczywisty wpływ na ustalenie jej treści. Reasumując, postanowienia umowy i stanowiącego jej część regulaminu umożliwiające ustalenie warunków zmiany oprocentowania w sposób arbitralny - poprzez odwołanie do wskaźnika - współczynnika zmiany - nie poddającego się weryfikacji, a przez to ustalenie w sposób arbitralny wysokości zobowiązania należy uznać za rażąco naruszające interesy konsumenta, sprzeczne z dobrymi obyczajami. Sąd podziela jednolity pogląd orzecznictwa, iż pozostawienie jednej ze stron możliwości jednostronnego ustalania wysokości świadczenia drugiej, bez określenia obiektywnych kryteriów tego ustalenia, stanowi niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art.
k.c. Korespondujące z powyższym stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z 06 marca 1992 r., III CZP 141/91 (OSNC 1992, Nr 6, poz. 90), w której przyjęto, że zastrzeżenie w regulaminie bankowym - mającym zastosowanie do stosunku prawnego kredytu, pożyczki albo rachunku bankowego - uprawnienia do zmiany przez bank w czasie trwania umowy wysokości stopy oprocentowania bez wypowiedzenia umowy wymaga dla swej skuteczności określenia konkretnych okoliczności, od jakich zmiana ta jest uzależniona. Zbieżne stanowisko Sąd Najwyższy zajął w uchwale z 19 maja 1992 r., III CZP 50/92, w której uznał, że postanowienie umowy kredytu bankowego uprawniające kredytodawcę do zmiany stawek oprocentowania jest bezskuteczne, jeżeli w umowie nie określono jednocześnie konkretnych okoliczności, od jakich zmiana ta jest uzależniona. Co więcej, jak wskazuje Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z 28 kwietnia 2022 r. III CZP 40/22 (OSNC 2022/11/109, LEX nr 3337513) postanowienie umowne uzależniające wysokość świadczenia od swobodnego uznania jednej ze stron jest sprzeczne z naturą (właściwością) stosunku prawnego. Jeżeli bank miałby w ten sposób określać wysokość własnego świadczenia, takie zastrzeżenie godzi w istotę zobowiązania. Z kolei postanowienie zezwalające wierzycielowi na swobodne określenie wysokości świadczenia drugiej strony oddaje tę stronę we władzę wierzyciela, który może dowolnie wpływać na jej sytuację ekonomiczną, odpowiednio kształtując wysokość świadczenia. Sprzeczność z naturą stosunku zobowiązaniowego w tym przypadku polega na wprowadzeniu do jego treści elementu nadrzędności jednej ze stron i podporządkowania drugiej, co jest obce stosunkom zobowiązaniowym oraz stosunkom prywatnoprawnym w ogólności. Sytuacja, w której wysokości świadczenia drugiej strony ma nastąpić jednostronnie, to jest bez odniesienia do obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów, stanowi naruszenie natury stosunku zobowiązaniowego, jak również oznacza naruszenie zasady słuszności kontraktowej, która w stosunkach z udziałem konsumentów jest wartością chronioną przez przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych. Postanowienie zapewniające przedsiębiorcy swobodę w ustalaniu wysokości świadczenia konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco narusza interes konsumenta (k.c.). Postanowienia kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, z reguły powinny zostać także uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Naruszenie powyższych granic zasady swobody umów nie może zatem wykluczać uznania postanowienia za abuzywne, a zajęcie odmiennego stanowiska groziłoby utratą przez art.
i nast. k.c. realnego znaczenia, skoro niedozwolone postanowienia umowne zazwyczaj wykraczałyby poza granice swobody umów wyznaczone przez zasady współżycia społecznego. Kryterium zapewniające stronie pewien margines uznaniowości w oznaczeniu świadczenia może bowiem być dopuszczalne w obrocie powszechnym lub obustronnie profesjonalnym, natomiast może być uznane za niedozwolone postanowienie umowne, jeżeli z tego uznania miałby korzystać przedsiębiorca w relacji z konsumentem. Wiąże się to z postulatem silniejszej ochrony konsumentów niż pozostałych uczestników obrotu. Odnosząc się do skutków uznania klauzul za abuzywne, wskazać należy, że zgodnie z art.
jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Sankcja ta oznacza, że kwestionowane postanowienie nie wywołuje skutków prawnych od samego początku i z mocy prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu, chyba że konsument następczo udzieli "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody" na to postanowienie i w ten sposób zapewni jego skuteczność (zob. uchwałę składu siedmiu sędziów SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56, i cytowane w jej uzasadnieniu obszerne orzecznictwo). Takie określenie sankcji daje konsumentowi możliwość podjęcia decyzji, której to możliwości nie miałby w razie przyjęcia nieważności postanowienia. Stanowi to niewątpliwe uprzywilejowanie konsumenta w stosunku do innych uczestników obrotu. Zgodnie z art 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. TSUE w wyroku z 03 października 2019 r. C-260/18 wskazał, że art. 6 ust. 1 dyrektywy nie stoi na przeszkodzie temu, by sąd krajowy miał możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie, gdy strony danej umowy wyrażą na to zgodę, przy czym możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany. W niniejszej sprawie powódka w toku procesu - w piśmie z 29 lipca 2022 r. wskazała, że ustalenie istnienia w umowie kredytu klauzul abuzywnych winno skutkować jej nieważnością oraz na rozprawie 17 listopada 2022 r., po udzieleniu przez Sąd stosownych pouczeń w zakresie skutków uznania umowy za nieważną, wyraziła zgodę na skutki nieważności umowy wynikające z ustalenia istnienia w niej klauzul abuzywnych. W tym stanie rzeczy, w ocenie Sądu, brak było podstaw do zastąpienia postanowień niedozwolonych innymi zapisami. Należy mieć na względzie, co TSUE wielokrotnie podkreślał w swoich orzeczeniach, że przepisy o postanowieniach abuzywnych służą po pierwsze ochronie konsumentów, jednocześnie jednak ich celem długoterminowym jest zapobieżenie stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami. W przypadku możliwości zastępowania przez Sąd postanowienia abuzywnego innym, „sprawiedliwym”, swoista sankcja dla przedsiębiorców za stosowanie takich postanowień traciłaby na znaczeniu (na przykład wyroki TSUE z 26 marca 2019 r. w sprawach C-70/17 i C-179/17, (...) SA przeciwko A. S.
k.c., zaś po wyeliminowaniu postanowień stanowiących o głównych świadczeniach stron, przy braku podstaw do ich zastąpienia, a tym samym ponownego ukształtowania stosunku zobowiązaniowego wbrew woli jego stron, umowa nie może obowiązywać w pozostałym kształcie, co skutkuje jej definitywną bezskutecznością (nieważnością). Skoro zaś umowa kredytu z 12 grudnia 2016 r. była dotknięta sankcją nieważności, to zawarty 23 lipca 2008 r. do niej aneks z również jest nieważny. Wspomnieć ponadto warto, że aneks zawarty pomiędzy stronami 23 lipca 2008 r. mający na celu przewalutowanie kredytu był także nieważny sam w sobie z uwagi na postanowienia abuzywne dotyczące klauzuli waloryzacyjnej. Zawarcie aneksu do umowy kredytu z 12 grudnia 2006 r. spowodowało zmianę kredytu ze złotówkowego na kredyt indeksowany kursem CHF, polegający na tym, że wysokość kredytu wyrażona jest w umowie w PLN, natomiast przy wyliczeniu salda zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat zastosowano waloryzację walutą obcą. Konstrukcja kredytu była taka, że powódce został udzielony kredyt w złotych, kwota kredytu została wypłacona w złotych, a następnie dla celów ustalenia wysokości zobowiązana przeliczona na walutę CHF, co z kolei prowadziło do ustalenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy. Od kwoty zobowiązania wyrażonej w CHF liczono odsetki, kredyt był następnie spłacany w złotych, przy czym każda rata spłacana w złotych była kolejno przeliczana na CHF. Przeliczenia te były dokonywane w oparciu o tabele kursów waluty, arbitralnie ustalone przez bank. Podkreślić należy, że nie ma podstaw do kwestionowana w ogóle możliwości zawierania umów waloryzowanych walutą obcą. W art. 69 ust. 2 pkt 4a) prawa bankowego wskazano, że umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna zawierać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Nie można jednak uznać, że brak wyraźnego wskazania w art. 69 ust. 2 prawa bankowego w dacie zawarcia umowy kredytowej przez powódkę mechanizmu indeksacji oznacza, że zastrzeżenie jej w umowie kredytu było samo w sobie niedopuszczalne. Pogląd, że co do zasady tego rodzaju mechanizm indeksacji nie jest sprzeczny z konstrukcją umowy kredytu został również wielokrotnie wyrażony w orzecznictwie Sądu Najwyższego (na przykład wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; wyrok SN z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). Sam mechanizm indeksacji nie mógł być zatem uznany za niedopuszczalny. W niniejszej sprawie istnieją jednakże podstawy do stwierdzenia, że postanowienia umowne, na podstawie których dochodziło do przeliczania wypłaconej w złotówkach kwoty kredytu i spłacanej w złotych na CHF według kursu z tabeli Banku - są klauzulami abuzywnymi. Z kolei ich eliminacja z umowy prowadzi w istocie do upadku całej umowy (aneksu). Jak wynika z materiału dowodowego zebranego w sprawie, bank nie przedstawił powódce jakichkolwiek informacji dotyczących sposobu ustalania kursów walut oraz możliwości zmiany tych kursów i ich wpływu na wysokość zobowiązania. W ocenie Sądu powódka w oparciu o postanowienia umowy (aneksu), nie była w stanie przewidzieć ani ewentualnych wahań kursów wymiany, ani ryzyka wiążącego się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej. Powódce nie została przedstawiona symulacja związana ze zmianą kursu, a co za tym idzie ze zmianą wysokości zobowiązania. Powódka nie otrzymała informacji, jak franki szwajcarskie będą przekładać się na złotówkę. Była jedynie zapewniana, że frank szwajcarski jest walutą stabilną, a zawarcie aneksu do umowy i przewalutowanie kredytu będzie dla niej korzystne. Mając na względzie powyższe wskazać należy, że postanowienia aneksu do umowy kredytu, odnoszące się do mechanizmu indeksacji, były sformułowane niejednoznacznie. Zdaniem Sądu, również w przypadku aneksu do umowy kredytu zachodzą wszystkie przesłanki z art.
konieczne do uznania zawartych tam postanowień za niedozwolone (abuzywne). Jak już wskazano wcześniej, zarówno warunki pierwotnej umowy kredytu, jak i warunki aneksu nie były indywidualnie uzgadniane z powódką. Bank miał obowiązek jasnego i precyzyjnego wskazania powódce, na czym polega ryzyko walutowe, jak wpływa na zobowiązania wynikające z umowy, jakie wiążą się z tym niebezpieczeństwa, jak może zmieniać się koszt umowy. W tym miejscu przytoczyć należy uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r. wydanego w sprawie o sygnaturze akt II CSKP 464/22 (opublikowane na stronie internetowej Sądu Najwyższego), że „prawidłowa informacja powinna uwzględniać kilka istotnych elementów. Przede wszystkim uświadamiać konsumentowi - wyraźnie i z należytą powagą - że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej (…) i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie „uspokajających” informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując wrażenie o jedynie hipotetycznym charakterze zagrożeń. Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolność do spłacania kredytu. Wymagana w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej informacja co do tego, że konsekwencje silnej deprecjacji mogą być trudne do udźwignięcia dla konsumenta, nie powinna ograniczać się do ogólnego stwierdzenia o jej wpływie na wysokość zadłużenia czy nawet rat, ale obrazować ów wpływ konkretnymi wyliczeniami. Konsument powinien być też uświadomiony, że deprecjacja taka może powodować utratę zdolności do spłaty kredytu, z czym wiąże się poważne ryzyko utraty nieruchomości - stanowiącej częstokroć miejsce zamieszkania konsumenta - obciążonej hipoteką zabezpieczającą spłatę kredytu”. Zdaniem Sądu, pozwana nie dochowała standardów obowiązujących profesjonalne podmioty finansowe, a nadto nie udowodniła, aby przedmiotowe klauzule tworzące mechanizm indeksacyjny były wspólnie ustalane przez strony umowy. Sąd miał na względzie, że frank szwajcarski w okresie przed zawarciem umowy przez powódkę był postrzegany jako waluta stabilna, tak też został przedstawiony powódce przez pracowników banku. Nie budzi jednak wątpliwości, że aby zachować rzetelność przekazu bank powinien przedstawić dokładne informacje o ryzyku kursowym, choćby poprzez przedstawienie symulacji jaki wpływ na całkowity koszt kredytu miałby wzrost kursu franka szwajcarskiego względem złotego i to nie o minimalne wartości, czego wobec powódki nie uczyniono. Dopiero wtedy, zdaniem Sądu, powódka mogłaby oszacować rzeczywiste ryzyko związane z tak skonstruowanym kredytem. Dodatkowo, zdaniem Sądu, przedmiotowe postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązki powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. Nie budzi wątpliwości Sądu, że gdyby powódka została przez bank potraktowana w sposób sprawiedliwy i słuszny, a zatem poinformowana rzetelnie o wszystkich skutkach, również ekonomicznych, takiego ukształtowania stosunku umownego, nie przyjęłaby kwestionowanych warunków umowy w drodze negocjacji indywidualnych. Trudno uznać bowiem, że w przypadku jednoznacznej informacji ze strony banku o tym, że wysokość świadczenia banku oraz wysokość świadczenia konsumenta zależy od swobodnej decyzji banku, postanowienie takie zostałoby przyjęte przez powódkę. Ocena zaś, czy dane postanowienie wzorca umowy, kształtując prawa i obowiązki konsumenta, „rażąco” narusza interesy konsumenta (art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.