-385 3 stosuje się odpowiednio w zakresie, w jakim umowa dotyczy praw i obowiązków ubezpieczonego (tj. powódki). Powiązanie umowy, będącej przedmiotem rozstrzygnięcia z umową kredytu bankowego nie stanowi żadnej przeszkody do uznania jej zapisów za zawierające klauzule niedozwolone (zob. uzasadnienie wyroku SN z dnia 25 lutego 2021 r. V CSKP 16/21, niepubl.). Sąd uznał, że zapisy umowy przewidujące obniżenie wypłaty części bazowej rachunku o określony procent (w dwóch pierwszych latach 100%, w kolejnych latach od 80% do 4% - k. 19v) mają charakter klauzuli niedozwolonej w rozumieniu art.
Niesporne między stronami jest, że strony zawarły umowę, treść umowy oraz wysokość wpłaconych i wypłaconych kwot. W tym zakresie należy wskazać, że środki na rachunku powódki w chwili wygaśnięcia umowy stanowiły kwotę 29.004,58 zł. Pozwany wypłacił kwotę 5.800,92 zł, zaś dochodzona pozwem kwota 23.203,66 zł stanowi różnicę pomiędzy Wartością Rachunku powódki, a Wartością Świadczenia Wykupu. Powódka wezwała więc pozwanego do zapłaty pozostałej kwoty 23.203,66 zł. Pozwany odmówił zapłaty roszczenia. Rozstrzygnięcie zależało więc od tego czy mamy do czynienia z niedozwoloną klauzulą umowną. Umowa łącząca strony jest umową mieszaną, z elementami klasycznego modelu umowy ubezpieczenia na życie i dożycie i postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału. Na dodatek aspekt kapitałowy polegający na lokowaniu składek wpłacanych przez powódkę ma charakter dominujący. Celem umowy było więc istnienie długotrwałego i stabilnego stosunku prawnego łączącego strony w celu zgromadzenia jak najwyższego kapitału i wygenerowanie możliwie najlepszego wyniku ekonomicznego, co zapewniało również wymierne korzyści ubezpieczycielowi, który w związku z tym pozostawał zainteresowany jak najdłuższym uiszczaniem przez ubezpieczonego składek w celu ich dalszego inwestowania – co do zasady przez 15 lat, bo taki okres obejmowała polisa (k. 49). Zgodnie z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to jedynie postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Skutkiem jest to, że zamieszczona w umowie klauzula abuzywna, nie wiąże konsumenta, a strony są związane umową w pozostałym zakresie. Kwestionowane w procesie postanowienia o.w.u. nie zostały z powódką uzgodnione indywidualnie. Zostały one zawarte we wzorcu umownym, jaki stanowiły Ogólne Warunki Ubezpieczenia na Życie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym ze Składką Regularną (...). W konsekwencji, ponieważ postanowienia umowne będące przedmiotem analizy na gruncie rozpoznawanej sprawy stanowią postanowienia wzorca umownego, to obejmuje je domniemanie, że nie zostały uzgodnione indywidualnie, którego to domniemania pozwana nie wzruszyła. Samo świadczenie wykupu należy uznać za świadczenie główne. Nie stoi to jednak na przeszkodzie uznaniu, że zmniejszenie tego świadczenia świadczeniem głównym już nie jest. O ile bez świadczenia wykupu umowa nie mogłaby funkcjonować (bo to świadczenie główne) o tyle bez zmniejszenia tego świadczenia o określony procent umowa może funkcjonować, bo to nie jest świadczenie główne ze strony klienta na rzecz ubezpieczyciela. Bez znaczenia pozostaje (jest to tylko kwestia techniczna) czy ubezpieczyciel ustala wysokość należnego świadczenia i potrąca tzw. opłatę likwidacyjną, czy ustala wysokość świadczenia od razu zmniejszoną o określoną kwotę (procent) odpowiadającą de facto opłacie likwidacyjnej. Świadczenie Wykupu pełni identyczną rolę jak opłata likwidacyjna, a jedyna różnica polega na tym, że opłata likwidacyjna to procent zgromadzonego kapitału, którego ubezpieczyciel nie wypłaca ubezpieczonemu, a Świadczenie Wykupu, to określony procent kapitału, który ubezpieczyciel wypłaca, pozostawiając sobie pozostałą część jako opłatę za to, że doszło do rozwiązania umowy przed upływem terminu, na jaki umowa została zawarta (nie ma przecież żadnej różnicy czy określimy Świadczenie Wykupu na 20% zebranego kapitału – części bazowej rachunku, czy też ustalimy opłatę likwidacyjną na 80%, bo efekt będzie identyczny – klient otrzyma 20% części bazowej rachunku). Takie samo stanowisko jak tutejszy Sąd od dawna prezentują też inne sądu, np. SO w Krakowie w wyroku z dnia 18.09.2015 r., II Ca 1140/15 stwierdził, że: „ 1. Tzw. świadczenie wykupu w zakresie, w jakim zostaje pomniejszane procentowo o opłatę likwidacyjną stanowi niedozwoloną klauzulę umowną. 2. Uznanie świadczenia wykupu za świadczenie główne, nie stoi w kolizji z uznaniem, że do kosztów, jakimi jest obciążany klient (w tym opłaty likwidacyjnej), mogą mieć zastosowania przepisy dotyczące klauzul niedozwolonych. 3. Opłata likwidacyjna, oznaczona przez stronę pozwaną jako "wartość wykupu", nie może polegać na obciążaniu powoda nieczytelnymi, w żaden sposób niezdefiniowanymi i niedającymi się zweryfikować kosztami akwizycji, reklamy, czy wynagrodzeń pracowników. Jeżeli wysokość opłaty likwidacyjnej (wartości wykupu) pochłania całość bądź znaczną część powierzonych na daną inwestycję środków pieniężnych, wówczas istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że opłata w takiej formie stanowi rodzaj sankcji za brak możliwości dalszego kontynuowania umowy. Zatem tak sformułowane postanowienie umowne narusza dobre obyczaje, gdyż sankcjonuje przejęcie przez ubezpieczyciela całości wykupionych środków w całkowitym oderwaniu od skali poniesionych przez ten podmiot wydatków, stanowiąc przykład swoistej kary umownej. Stosowanie wygórowanej opłaty likwidacyjnej, której wysokość nie ma pokrycia w wydatkach ubezpieczyciela wypełnia dyspozycję przepisu art.
2 k.c.” (uchwała SN z dnia 24 stycznia 2020 r., III CZP 51/19, OSNC 2020/12, poz. 100). Postanowienia o.w.u. dotyczące sposobu ustalania wysokości Świadczenia Wykupu jako procent części bazowej rachunku Sąd uznał za niezgodne z dobrymi obyczajami, gdyż naruszały one zasadę lojalności przedsiębiorcy wobec konsumenta wymagającą konstruowania jasnych i przejrzystych postanowień umownych. Wskazane postanowienia umowne rażąco naruszają interes konsumenta, gdyż prowadzą również do zachwiania równowagi kontraktowej stron poprzez nierówne rozłożenie obowiązków. Oceny umowy dokonano wg treści obowiązującej w chwili jej zawarcia, albowiem zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W niniejszej sprawie pozwany zastrzegł sobie prawo zatrzymania od 100% (w dwóch pierwszych latach) do 4% wartości rachunku. Wskazać ponadto należy, że takie ukształtowanie wysokości Świadczenia Wykupu, a tym samym zatrzymania części wartości części bazowej rachunku przez pozwaną, leży wyłącznie w interesie strony pozwanej i nie przewiduje tożsamej „sankcji” w sytuacji rozwiązania umowy przez stronę pozwaną. Tym samym brak jest równości w kształtowaniu uprawnień i obowiązków wynikających z umowy dla obu jej stron. Takie brzmienie wskazanych postanowień nie uwzględnia i nie zabezpiecza interesu powódki, jako słabszej strony umowy, co nie znajduje żadnego uzasadnienia i prowadzi do ukształtowania stosunku zobowiązaniowego w sposób nierównorzędny i rażąco niekorzystny. Pozwany w toku procesu wskazywał, że poniósł koszty akwizycji tej umowy ubezpieczenia, które powinien pokryć z wpłaconych składek. Są to jednak koszty, jakie pozwany poniósł w związku z tym, że powódka dała się przekonać do zakupienia oferowanego produktu. Koszty te więc nie są w istocie kosztami wykonania umowy i świadczonej usługi, lecz kosztami poniesionym przez pozwanego by przekonać powódkę do zawarcia umowy. Tak więc nie jest to koszt związany ani z ryzykiem ubezpieczeniowym, ani z zarządzaniem jednostkami uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, co stanowi świadczenie pozwanej, lecz koszt działalności gospodarczej. W ocenie Sądu tak wysoki koszt może świadczyć albo o tym, że pozwany w ogóle nie racjonalizuje swoich wydatków związanych z zawarciem umowy, oferując wysokie wynagrodzenia agentom, uznając iż ostatecznie koszt ten obciąży ubezpieczonego bądź też wysokość wynagrodzenia agentów jest jednak ściśle powiązana z rzeczywistym czasem trwania umowy i agent w wypadku wcześniejszego jej rozwiązania obowiązany jest zwrócić ubezpieczycielowi część wypłaconego wynagrodzenia. W obu sytuacjach, w ocenie Sądu, nie ma podstawy, by takimi kosztami była obciążona powódka. Poza tym trudno powiązać koszt akwizycji z czasem trwania umowy. Wydaje się, że koszt akwizycji nie zależy od tego czy umowa będzie rozwiązana po dwóch czy po 25 latach. Jest on przecież ponoszony przy zawieraniu umowy (przed jej zawarciem). Poza tym przy rozwiązaniu umowy w ciągu dwóch pierwszych lat potrąceniu podlegała kwota 100% wpłaconych składek. Przecież składka mogła wynosić 500,00 zł i 5.000,00 zł i w obu przypadkach całość pozostawałaby w rękach pozwanego. Wreszcie Świadczenie Wykupu mogło wynosić od 0% do 100% przy tożsamym i zapewne znanym od początku trwania umowy koszcie akwizycji. Dodać trzeba, że pozwany pobiera 8 różnych opłat (przy czym ósma przewidziana w o.w.u. opłata, to „inne opłaty”, która faktycznie może obejmować więcej opłat), w tym opłatę wstępną. Nie wiadomo dlaczego w sposób jasny i czytelny nie obciąża powódki kosztami akwizycji, jeśli taki był zamiar stron umowy (o czym powódka nic nie wie). Ponadto mechanizm ustalania wysokości oraz okres i sposób wypłacania przez ubezpieczyciela prowizji należnej pośrednikowi za pozyskanie klienta zależy wyłącznie od ubezpieczyciela, a ubezpieczający nie ma żadnego wpływu na te kwestie, mimo że ostatecznie miałyby one mieć decydujące znaczenie dla jego interesów majątkowych w razie wygaśnięcia umowy. W postanowieniach badanego wzorca umownego nie ma jednoznacznego wskazania, iż opłata likwidacyjna służy pokryciu znacznych kosztów ponoszonych przez ubezpieczyciela w związku z zawarciem umowy, w tym kosztów akwizycji czy prowizji pośrednika, a ponadto ma na celu zrównoważenie szczególnego prawa przysługującego ubezpieczającemu w postaci prawa wykupu. Takie więc ukształtowanie obowiązku nałożonego na konsumenta jest niezgodne z dobrymi obyczajami, wymagającymi lojalności przedsiębiorcy wobec konsumenta oraz jasnych i przejrzystych postanowień umownych bez zatajania jakichkolwiek okoliczności wpływających na prawną i ekonomiczną sytuację konsumenta w razie zawarcia umowy. Jak stwierdził SA w W. w wyroku z 24 września 2020 r., I ACa 726/19 (wydanym na tle takiego samego postanowienia dotyczącego Świadczenia Wykupu) „ Przedsiębiorca, który narzuca konsumentowi nieuzgodnione z nim indywidualnie warunki umowne, kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, musi liczyć się z obowiązkiem zwrotu uzyskanych od konsumenta świadczeń. Przedsiębiorca taki świadomie, w celu zwiększenia własnych zysków, narusza obowiązek uczciwego traktowania konsumentów jako słabszych uczestników gry rynkowej, wykorzystuje przy tym swoją przewagę rynkową, w tym specjalistyczną wiedzę i jest w stanie przewidzieć, że konsument może wystąpić o udzielenie mu słusznej ochrony prawnej”. Sąd uznał klauzulę dotyczącą ustalania sposobu wyliczenia Świadczenia Wykupu za klauzulę abuzywną dlatego, że pozwalała pozwanemu na obniżanie Świadczenia Wykupu do poziomu powodującego utratę wszystkich (w dwóch pierwszych latach) lub znacznej części (w kolejnych latach) zgromadzonych na rachunku ubezpieczającego środków finansowych i to bez względu na wysokość uiszczanej przez konsumenta składki oraz bez względu na wartość zgromadzonych na rachunku środków. „ Postanowienie ogólnych warunków umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, przewidujące, że w razie wypowiedzenia umowy przez ubezpieczającego przed upływem 10 lat od daty zawarcia umowy, ubezpieczyciel pobiera opłatę likwidacyjną powodującą utratę wszystkich lub znacznej części zgromadzonych na rachunku ubezpieczającego środków finansowych, rażąco narusza interesy konsumenta i stanowi niedozwolone postanowienie umowne w świetle art.
zdanie pierwsze k.c. ” (wyrok SN z dnia 18 grudnia 2013 r., I CSK 149/13, OSNC 2014/10, poz. 103). „
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.