← Polska

I C 1213/17

Sygn. akt I C 1213/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 grudnia 2019 roku Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSR (del.) Edyta Żyła Protokolant: st. s

§ 1

k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. §

  1. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. §
  2. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. §
  3. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie zaś z Art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W przedmiotowej sprawie powodowie przywołując kolejne postanowienia umowne i zarzucając im abuzywność (§ 2 pkt 1, § 2 pkt 2, § 3 pkt 1, § 3 pkt 2, § 5 pkt 4, § 5 pkt 5), w istocie sprowadzili swoje żądanie do ustalenia przez Sąd tego, że zaciągnięty przez nich kredyt był kredytem złotówkowym, którego rozliczenie zostało ustalone w franku szwajcarskim za pomocą klauzuli indeksacyjnej (waloryzacyjnej). W ocenie powodów zapisy te miały charakter postanowień niedozwolonych i nie powinny wiązać stron umowy. Przywołując możliwe skutki zamieszczenia takich zapisów wskazano również na możliwość stwierdzenia nieważności umowy. Stosownie do art.

§ 1

k.c., podstawową przesłanką stwierdzenia abuzywności zapisów umowy zawartej przez konsumenta jest ustalenie, czy kwestionowane zapisy dotyczyły głównych świadczeń stron. Jako główne świadczenia stron ustawodawca wskazał przykładowo cenę lub wynagrodzenie. Dokonując wykładni pojęcia głównych świadczeń stron na tle zawartej przez strony umowy, należy odwołać się do przywołanego już Art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe. Wskazać należy, że świadczenie kredytodawcy polega na oddaniu do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Niewątpliwie główne świadczenia stron przy tego rodzaju umowie polegają ze strony kredytodawcy na oddaniu do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych na określony czas, a świadczenie główne kredytobiorcy na zwrocie tych środków po czasie określonym w umowie wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. Tylko te świadczenia należą do istoty umowy kredytowej, gdyż bez ich obecności w treści stosunku prawnego, umowa kredytowa traci swój nazwany charakter. Klauzule indeksacyjne zaś dotyczą jedynie specyficznie przyjętej w danych okolicznościach metody rozliczania zaciągniętego kredytu. Poprzez ich wyeliminowanie kredytobiorca w dalszym ciągu pozostaje zobligowany do realizowania swojego świadczenia względem kredytodawcy, z pominięciem pierwotnie przyjętego sposobu rozliczenia konkretnych rat. Należy wskazać, iż na dzień zawarcia przez strony umowy kredytu w ustawie prawo bankowe nie pojawiało się pojęcie kredytu denominowanego, ani kredytu indeksowanego. Pojęcia te zostały wprowadzone dopiero ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ust i weszły w życie z końcem sierpnia 2011 r. należy także zauważyć, iż nawet ta zmiana nie wprowadził definicji tych pojęć. Ustawa prawo bankowe nie odwołuje się także do innych ustaw celem zweryfikowania tych pojęć. Nie bez znaczenia jest również okoliczność, że celem wprowadzenia do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.1993, było zapewnienie konsumentom szerokiej ochrony przed stosowaniem wobec nich niedozwolonych postanowień umownych, co uzasadnia możliwie wąską wykładnię pojęcia ,,głównych świadczeń stron”. Przedstawiony pogląd należy również traktować jako utrwalony w orzecznictwie: wyrok SN z 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16, wyrok SN z 14 lipca 2017 r. II CSK 803/16, wyrok SN z 24 października 2018 r. II CSK 632/17). W ocenie Sądu charakter umowy kredytowej łączącej strony wskazuje jednoznacznie (wbrew użytej przez Bank nazwie w nagłówku umowy), że kredyt został udzielony powodom w polskich złotych, oraz podlegał spłacie w polskich złotych. Wskazuje na to, po pierwsze, fakt iż kwota kredytu została wypłacona na cel wskazanych przez powodów w złotych polskich (204.636,06 PLN), raty kredytu wraz z odsetkami płatne są w złotych, prowizja banku określona jest w PLN, wysokość hipoteki ustanowionej na zabezpieczenie roszczenia ustalono w PLN, wystawiony przez Bank (...) ma wskazane do zapłaty kwoty w PLN. Należy zatem przyjąć, że przedmiotowy kredyt miał charakter indeksowany, tj. został udzielony w PLN i był spłacany w PLN, niemniej zarówno przy wypłacie kwoty kredytu, jak i przy spłacie każdej raty kapitałowo-odsetkowej świadczenia stron podlegały przeliczeniu do kursu franka szwajcarskiego, odpowiednio w oparciu o kurs kupna CHF obowiązującego w Banku w dniu wypłaty środków (§ 3 pkt 2), jak też w oparciu o kurs sprzedaży obowiązujący w Banku w dniu wpływu środków do Banku (§ 5 pkt 5). Z ustalonego w sprawie stanu faktycznego wynika także, że powodowie nie mieli możliwości indywidualnego uzgodnienia z Bankiem postanowień dotyczących klauzuli indeksacyjnych tj. § 2 pkt 1, § 3 pkt 2 w zakresie przyjęcia w umowie kredytowej franka szwajcarskiego do rozliczenia środków pieniężnych przekazanych do dyspozycji w złotych, oraz § 5 pkt 3, 4 i 5 w zakresie spłaty rat kapitałowo-odsetkowych w CHF. Postanowienia te zostały przełożone z wzorca umownego wykorzystywanego przez stronę pozwaną masowo w tego typu umowach z konsumentami i jak wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego, zostały przedłożone konsumentom do podpisu w placówce Banku bez wcześniejszego udostępnienia projektu, choćby w celu dodatkowego skonsultowania z niezależnym doradcą. Same negocjacje poprzedzające zawarcie umowy dotyczyły kwestii marginalnej, tj. ustalenie dogodnego dla powodów dnia spłaty miesięcznej raty kapitałowo- odsetkowej. Należy również podkreślić, że zgodnie z art.

§ 4

k.c., ciężar dowodu w zakresie udowodnienia tego, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na taką okoliczność powołuje, a strona pozwana w toku postępowania okoliczności tej w żaden sposób nie udowodniła. Przechodząc do oceny kwestii ukształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszających jego interesy, Sąd uznał, że i ta przesłanka została spełniona w przedmiotowej sprawie. W pierwszej kolejności należy podkreślić, że pomimo zastosowania do rozliczenia umowy kredytowej franka szwajcarskiego nie budzi wątpliwości Sądu, że kredyt został udzielony w polskich złotych. Takie unormowanie doprowadziło do sytuacji, gdzie Bank oprócz należnego oprocentowania określonego jako suma wartości wskaźnika LIBOR 6M oraz marży miał możliwość uzyskiwania dodatkowych korzyści związanych z przewalutowaniem: po pierwsze, transzy kredytu z CHF na PLN, a po drugie, każdorazowego przewalutowania wpłacanej miesięcznie raty kredytowej z PLN na CHF. Z punktu widzenia konsumenta te czynności nie były bezpośrednio związane z uzyskaniem przez niego ekwiwalentu w postaci kapitału, stanowiły jedynie działania rachunkowe narzucone przez stronę pozwaną w celu uzyskania większej korzyści z tytułu wykonywanej czynności bankowej, obok należnych zgodnie z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego odsetek kapitałowych. Mechanizm ten niewątpliwie zaburzył równowagę kontraktową stron umowy kredytu. Niemniej dopiero dogłębna analiza specyfiki przyjęcia do rozliczenia kredytu kursu CHF jako punktu odniesienia pozwala na całościową ocenę ewentualnej abuzywności postanowień umowy. W okresie poprzedzającym zawarcie kontraktu między stronami, frank szwajcarski był powszechnie postrzegany jako waluta stabilna, której kurs nie podlega większym fluktuacjom, co miało stanowić ważny argument zachęcający konsumentów do wybierania tej formy kredytowania. Należy zatem uznać, że zawieranie takich umów nie leżało wyłącznie w interesie konsumentów, ale również banków, gdyż w przeciwnym wypadku, instytucje te winny raczej zniechęcać potencjalnych kredytobiorców, choćby poprzez wprowadzenie zaostrzonego wymogu dot. zdolności kredytowej. Jeżeli zaś chodzi o zrealizowanie przez pracowników banku obowiązku poinformowania o ryzyku kursowym związanym z rozliczaniem kredytu w oparciu o kurs waluty obcej, to należy podkreślić, że sam fakt przedłożenia konsumentowi treści oświadczenia traktującego w sposób ogólny o istnieniu ryzyka kursowego i potwierdzenia jego świadomości o istniejącym ryzyku, nie może samo przez się zwalniać banku z wszelkiej odpowiedzialności co do zmiany okoliczności związanych ze spłatą rat kredytowych. Tym bardziej, że w przedmiotowej sprawie, oświadczenie to miało charakter wybitnie adhezyjny ze względu na wadliwe wskazanie typu udzielonego kredytu, tj. kredytu hipotecznego zamiast konsolidacyjnego. W tym kontekście trzeba ponownie przywołać fakt, że kredyt waloryzowany, był powodom reklamowany przez pracowników Banku jako stabilny ze względu na względnie stały kurs franka szwajcarskiego. W tym stanie rzeczy ogólne poinformowanie o możliwości zmian kursowych nie stanowiło rzetelnej informacji o możliwych konsekwencjach w zakresie spłaty rat kredytowych. Skoro z jednej strony pracownik Banku przedstawił franka szwajcarskiego jako najstabilniejszą walutę, to aby zachować właściwe proporcje, właściwa informacja o ryzyku kursowym kierowana do przeciętnego konsumenta powinna zawierać dokładniejsze określenie tego ryzyka, choćby poprzez przedstawienie symulacji jaki wpływ na całkowity koszt kredytu miałby wzrost kursu franka szwajcarskiego względem złotego np. o 10%, 15%, 30%. Dopiero przedstawienie takich informacji przez Bank dałoby konsumentowi możliwość rzetelnego oszacowania ryzyka zawierania takiej umowy kredytowej, przy uwzględnieniu stanu majątku oraz indywidualnej skłonności do ryzyka. W związku z powyższym pominięto lub przedstawiono w sposób nieprecyzyjny najistotniejszą z punktu widzenia klienta informację, co w sposób oczywisty zaburzyło jego proces decyzyjny zawierania umowy kredytowej. W konsekwencji zostały złamane standardy staranności informacyjnej obowiązujące profesjonalne podmioty finansowe, nakazujące rzetelne i uczciwe przekazywanie informacji o istotnych cechach produktu: jak ryzyko walutowe, ryzyko stopy procentowej. W tej sytuacji nie zostały również spełnione wytyczne określone w Rekomendacji S z 2006 r. dotyczącej dobrych praktyk w zakresie zarządzania ekspozycjami kredytowymi zabezpieczonymi hipotecznie, wydanej przez Komisję Nadzoru Finansowego, która jest instytucją sprawującą nadzór nad bankami, a w szczególności Rekomendacji 19 i 20, zgodnie z którymi bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne, a w obszarze działalności związanej z ekspozycjami kredytowymi zabezpieczonymi hipotecznie bank powinien stosować zasady profesjonalizmu, rzetelności, staranności oraz najlepszej wiedzy. W wyniku licznych, drastycznych i trwałych zmian kursowych franka szwajcarskiego względem złotego całkowity koszt kredytu wzrósł znacząco, czego następstwa odczuła jedynie jedna strona umowy- tj. strona konsumencka. Strona pozwana poprzez przyjęcie systemu waloryzacji (indeksacji) rat kapitałowo-odsetkowych względem CHF zabezpieczyła swoje interesy, gdyż zmiany kursowe jej nie dotknęły, pomimo okoliczności, iż wartość franka szwajcarskiego wzrosła na przestrzeni lat 2008- 2019 z ok. 2,15 zł do 3,90 zł, a w pewnym okresie czasu nawet powyżej 4 zł. W ten sposób całe ryzyko kursowe związane z przyjętym sposobem rozliczenia kredytu zostało przerzucone na podmiot o nieporównywalnie słabszej pozycji na rynku i nieporównywalnie gorzej poinformowany. W efekcie tych okoliczności powodowie do chwili zawierania umowy kredytowej nie mieli świadomości oceny wysokości swojego zobowiązania w walucie polskiej, tymczasem Bank skrupulatnie zabezpieczył własny interes oferując ryzykowny produkt klientowi, który nie miał obiektywnej możliwości przewidzenia realnego kosztu kredytu jaki poniesie w przyszłości. Wymienione powyżej okoliczności wskazują w ocenie Sądu jednoznacznie, że prawa i obowiązki powodów określone w umowie kredytowej zostały ukształtowane sprzecznie z dobrymi obyczajami. Wprowadzenie do umowy omawianych zapisów o charakterze indeksacyjnym rażąco naruszyło interesy powodów, bowiem w wyniku ich implementacji przewidywany pierwotnie koszt całkowity kredytu wzrósł znacząco, a co za tym idzie- wzrosło też zobowiązanie powodów względem strony pozwanej. Z tych wszystkich powodów Sąd uznał zawarte w umowie z dnia 27 maja 2008 r. klauzule indeksacyjne, które powodowały każdorazową konieczność prowadzenia rozliczeń między stronami w oparciu o kurs franka szwajcarskiego, tj. postanowienia zawarte w tj. § 2 pkt 1, § 3 pkt 2, oraz w § 5 pkt 3, 4 i 5 kredytowej jako abuzywne ze skutkiem ex tunc, to jest od chwili związania umową. Należy zatem przyjąć, że kredyt udzielony powodom od początku miał wyłącznie złotówkowy charakter i nie podlegał rozliczeniu w oparciu o CHF, a zapisy dotyczące indeksacji nie wiążą powodów. W związku z powyższym, stosownie do art.

§ 2

k.c., strony zostają związane umową w pozostałym zakresie, wyrugowane zaś postanowienia należy traktować jako nieobowiązujące. W ocenie Sądu nie ma powodu dla którego konieczne w przedmiotowej sprawie było orzeczenie o nieważności całej umowy łączącej strony. Ze względu na opisaną już wyżej okoliczność, iż postanowienia uznane za abuzywne nie dotyczyły postanowień, które należy traktować jako główne świadczenia stron, umowa kredytowa zachowuje swój charakter nawet z pominięciem wykluczonych zapisów. Strony pozostają zatem w szczególności związane przyjętymi w kontrakcie terminami spłaty rat kredytowo-odsetkowych oraz sposobem ustalenia oprocentowania w oparciu o sumę marży ujętej w umowie oraz wskaźnik LIBOR 6M. gdyż Sąd uznał, iż abuzywnego charakteru nie mają zapisy dotyczące zmiennego oprocentowania. Przywołany wskaźnik LIBOR 6M ma oczywiście charakter zmienny, niemniej jego kurs jest uzależniony od czynników makroekonomicznych, na które strony umowy nie mają realnego wpływu, a Bankowi nie zostało przyznane uprawnienie do jednostronnej modyfikacji oprocentowania w toku spłaty kredytu przez dłużników. Samo stosowanie zmiennego oprocentowania w przypadkach długoterminowych kredytów hipotecznych jest praktyką przyjmowaną powszechnie i w pełni uzasadnioną, jeśli możliwość wpływania na wysokość oprocentowania nie została przyznana arbitralnie bankowi. Dopiero w przypadku ustalenia, że konkretny zapis uznany przez sąd za abuzywny jest tak dalece sprzeczny z dobrymi obyczajami, że niejako wyrasta do rangi sprzecznego z prawem/stanowiącego obejście ustawy lub sprzecznego z zasadami współżycia społecznego. W przedmiotowej sprawie nie budziło wątpliwości Sądu, że kwestionowane przez powodów zapisy umowne nie wpływały na ważność całej umowy zawartej przez strony. Nie budzi wątpliwości w ocenie sądu, dopuszczalność zawierania umów z klauzulami waloryzacyjnymi, czy odnoszenie spłaty zobowiązania do innego miernika wartości, czy innej waluty. Natomiast od podmiotu zawierającego taką umowę z konsumentem ustawodawca wymaga uczciwego i jasnego przekazu dotyczącego charakteru zaciąganego zobowiązania, poinformowania o ryzykach z tym związanych – w tej sprawie ryzyku walutowym, tj. wskazania w jasny i precyzyjny sposób jak to ryzyko może wpływać na wysokość zobowiązania konsumenta wobec banku. Nie wystarczy wskazać, iż konsument został poinformowany, ze takie ryzyko istnieje, zwłaszcza w powiązaniu z zapewnieniami o stabilności waluty CHF, niewielkich przewidywanych wahnięciach, wręcz nieodczuwalnych w spłacie kredytu. Brak dopełniania takich warunków skutkuje uznaniem danego zapisu w umowie za nieuczciwy i nieobowiązujący klienta. Należy wziąć pod uwagę, iż strona pozwana dysponuje zespołem analityków, specjalistów, którzy są w stanie szacować ryzyko związane ze zmianami kursu franka. Oczywistym jest, iż zapewnienie o stabilności waluty w okresie, gdy jej kurs był utrzymywany sztucznie przez Centralny Bank Szwajcarii, nie było prawidłowym postępowaniem. Te zachęty w połączeniu z niewątpliwie niższymi ratami kredytu indeksowanego do zwykłego kredytu złotówkowego spowodowały, iż powodowie taki właśnie kredyt wybrali. Był to też kredyt zaproponowany im przez Bank jako lepszy, powodowie wręcz wskazywali jako jedyny, a należy uwzględnić szczególną pozycje Banków jako instytucji zaufania publicznego, jeszcze przed pojawieniem się problemów z kredytami frankowymi. Zaufanie powodów, którym otoczyli bank, że przedstawiona dla nich propozycja kredytu jest najlepsza z możliwych, nie było niczym nadzwyczajnym biorąc pod uwagę także uprzywilejowania jakim obdarzał ich ustawodawca pozwalając dochodzić roszczeń w sposób bardzo uproszczony i szybki poprzez nadanie klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu. . Jeżeli chodzi zaś o stanowisko powodów sprowadzające się do tego, iż stan nieważności umowy powstaje w związku z naruszeniem między innymi art. 58 § 1 i 2 k.c., to Sąd stoi na stanowisku, że sama sprzeczność postanowienia umownego z art.

§ 1k.c., nie prowadzi do uznania, że jest ono sprzeczne z prawem w rozumieniu art.

58 k.c., gdyż norma zwarta w art.

§ 1k.c reguluje tylko odmienną niż bezwzględna nieważność sankcję prawną.

Ma zatem charakter szczególny względem normy z art. 58 § 1 k.c. Mogą zatem istnieć takie zapisy umowne, których charakter uzasadnia ich nieważność ze względu na sprzeczność z prawem, obejście ustawy lub sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, niemniej co do zasady sprzeczność postanowienia jedynie z dobrymi zwyczajami o jakich mowa w art.

§ 1k.c nie uzasadnia przyjęcia sankcji z art.

58 k.c. (zob. uzasadnienie uchwały SN z dnia 13 stycznia 2011 r., III CZP 119/10, wyr. SN z dnia 20 stycznia 2011 r. I CSK 218/10). Dopiero w przypadku ustalenia, że konkretny zapis uznany przez sąd za abuzywny jest tak dalece sprzeczny z dobrymi obyczajami, że niejako wyrasta do rangi sprzecznego z prawem/stanowiącego obejście ustawy lub sprzecznego z zasadami współżycia społecznego możliwe jest zastosowanie dyspozycji art. 58 § 1 k.c. W przedmiotowej sprawie nie budziło wątpliwości Sądu, że kwestionowane przez powodów zapisy umowne nie wpływały na ważność całej umowy zawartej przez strony. Zakwestionowane przepisy były niewątpliwie sprzeczne z dobrymi obyczajami, lecz nie stanowiły wprost obrazy przepisów prawa pozytywnego o charakterze bezwzględnie obowiązującym, a w szczególności przepisów Ustawy prawo bankowe i Kodeksu cywilnego. Jeżeli chodzi zaś o możliwość naruszenia przez nie zasad współżycia społecznego, to i w tym zakresie ocena taka byłaby zbyt daleko idąca. Należy wskazać, że obok klauzuli generalnej zawartej w art. 5 k.c., w Kodeksie cywilnym występuje jeszcze art. 353 1 , który wprowadza do polskiego porządku prawnego zasadę swobody zawierania umów przez podmioty prawa cywilnego, tj. ułożenia stosunku prawnego według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W niniejszej sprawie nie budziło wątpliwości Sądu, że zawarta przez strony umowa spełniała przynajmniej minimalny standard w zakresie dyspozycji art. 353 1 k.c. , gdyż została: po pierwsze, prawidłowo nazwana, po drugie, z jej istoty wynikały w sposób ogólny obowiązki stron, oraz odpłatność, a po czwarte sama treść i cel umowy wprost nie naruszały zasad współżycia społecznego, gdyż została zawarta w celu godziwym- sfinansowaniu potrzeb gospodarczych powodów, a treść przepisów umowy regulowała wyłącznie umowne obowiązki stron, czyli odnosiła się do jej przedmiotu. W tej sytuacji, stwierdzone niedostatki zawartego kontraktu winny być oceniane wyłącznie przez pryzmat klauzuli dobrych zwyczajów z art.

k.c. co poszczególnych zapisów treści umowy, co też Sąd uczynił. Z tożsamych względów co wyżej przytoczone, za postanowienie abuzywne należy uznać § 11 pkt 4 umowy dot. przeliczenia wymagalnego zadłużenia kredytobiorcy wobec Banku po wypowiedzeniu umowy z CHF na PLN, gdyż zapis ten stanowi w istocie kolejną nieuprawnioną klauzulę indeksacyjną. Wobec stwierdzenia, że obecne w umowie kredytowej łączącej strony klauzule indeksacyjne nie obowiązywały od chwili jej zawarcia, należało dokonać przeliczenia zobowiązania powodów wobec strony pozwanej z przy założeniu, iż kwota udzielonego kredytu wynika z umowy i jest określoną w złotych, rozdzielona za 240 rat jak to wynika z umowy, oprocentowania w sposób ustalony przez strony w umowie. Po dokonaniu takiego przeliczenia ustalono, w oparciu o opinię bieglej ze brak było po stronie powodów wymagalnego zadłużenia na dzień wypowiedzenia kredytu, a zatem strona pozwana nieprawidłowo dokonała wypowiedzenie łączącej strony umowy i bezpodstawnie wystawiła Bankowy Tytuł Egzekucyjny. Sąd orzekł o kosztach postępowania na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., stosując zasadę odpowiedzialności stron za wynik postępowania. W związku z tym, strona pozwana winna jest zwrócić powodom poniesione koszty związane z dochodzeniem praw. Powodowie ponieśli koszty sądowe w postaci: opłaty od pozwu w wys. 1.000 zł, wydatku- zaliczki na opinię biegłego w wys. 2.000 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 10.800 zł ustalonych na podstawie § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku, oraz 34 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa. Sąd na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. nakazał pobranie od strony pozwanej brakującej części kosztów sądowych w wys. 536,11 zł stanowiących część wynagrodzenia biegłego, gdyż wydatek ten został pokryty tymczasowo z sum Skarbu Państwa, a wobec wyniku procesu, wydatkiem tym powinna zostać obciążona strona przegrywająca.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.