k.c. Po pierwsze, jak zauważono, zawierając umowy o kredyt hipoteczny powodowie posiadali status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. Umowy kredytu zostały zawarte w celach zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych powodów, a także ich córki, zaś pozwany nie kwestionował statusu powodów jako konsumentów. Nadto, zdaniem Sądu pierwszej instancji, pozwany nie sprostał obowiązkowi udowodnienia, że postanowienia kwestionowane przez powodów podlegały indywidualnym uzgodnieniom. Przede wszystkim, w ocenie Sądu Okręgowego, nie jest równoznaczne z rzeczywistym wpływem powodów na treść kwestionowanych postanowień to, że powodowie mieli do wyboru możliwość związania się jednym z kilku oferowanych przez powoda wzorców. Istotnym jest przy tym, jak stwierdził Sąd Okręgowy, że o niedozwolonym charakterze kwestionowanych postanowień nie decyduje wzrost kursu waluty, do której indeksowany był kredyt powodów, lecz przyznanie wyłącznie bankowi, jako silniejszej stronie zawieranego przez strony stosunku prawnego, wyłącznej możliwości wpływania na wysokość – po pierwsze – wypłaconej powodom kwoty, a po wtóre – na wysokość zobowiązania powodów. Każdorazowo bowiem kwoty te przeliczane były według kursu kupna CHF oraz według kursu sprzedaży CHF, które to kursy ustalane były wyłącznie przez bank w Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązujących (...) Bank S.A. Tym samym, według Sądu Okręgowego, poza kwotą kredytu (która to kwota podlegała indeksacji), wyborem waluty oraz okresem kredytowania, powodowie zawarli obie umowy według wzorca umownego. Również negocjacje dotyczące wysokości marży banku Sąd Okręgowy uznał za niemające wpływu na ocenę indywidualnych uzgodnień postanowień określonych w § 2 ust 2 i § 7 ust 1 obydwu umów. Przedmiotem badania, czy postanowienie było indywidualnie uzgodnione są bowiem postanowienia dotyczące indeksacji kredytu, nie zaś kosztów jego udzielenia. W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy doszedł również do wniosku, że postanowienia umów o kredyt wskazane w § 2 ust 2 i § 7 ust 1 kształtują obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają ich interesy. Odwołując się do dotychczasowego orzecznictwa Sąd pierwszej instancji stwierdził, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron. Tymczasem w niniejszej sprawie przeliczenie wypłaconej powodom przez bank kwoty kredytu według kursu kupna miało miejsce kilkukrotnie, a jej wysokość każdorazowo zależna była od arbitralnej decyzji banku. Podobnie, od decyzji banku zależała wysokość rat spłacanych przez powodów. Nie miał wątpliwości Sąd Okręgowy, że na podstawie postanowień § 2 ust. 2 oraz § 7 ust. 1 obu umów zawartych przez strony bank miał wyłączny wpływ na określenie wysokości zobowiązania powodów, co narusza równorzędność stron, przez co jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy powodów jako konsumentów. Zważywszy, że zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, Sąd pierwszej instancji stwierdził, że nie ma znaczenia jak pozwany rzeczywiście kurs waluty obcej ustalał. Z tej samej przyczyny dla oceny, czy kwestionowane postanowienia umowne miały charakter niedozwolonych postanowień umownych nie miały znaczenia późniejsze zmiany umów. Niezależnie jednak od powyższego, dodatkowo – w ocenie Sądu Okręgowego – za rażące naruszenie interesów konsumentów i ukształtowanie ich obowiązków należało również uznać obciążenie wyłącznie powodów ryzykiem kursowym. Istotnym jest przy tym, że zdaniem Sądu pierwszej instancji, powodowie nie zostali należycie poinformowani o ryzyku kursowym, bowiem z załączonych do akt sprawy symulacji i informacji w zakresie wzrostu kursu franka szwajcarskiego powodom została przedstawiona symulowana wysokość raty kapitałowo – odsetkowej przy założeniu, że kurs CHF wzrośnie o wartość stanowiącą różnicę między maksymalnym i minimalnym kursem CHF z okresu ostatnich 12 miesięcy, tj. o 14,22 %. Jednocześnie, jak wynika z zeznań powodów, oferta kredytu indeksowanego do waluty franka szwajcarskiego została powodom przedstawiona jako najlepsza oferta spośród aktualnych ofert banku. Tym samym powodowie otrzymali sprzeczne informacje: od pracownika uzyskali informacje, że ten rodzaj kredytu stanowi najkorzystniejszą ofertę oraz na piśmie m.in.: ,,warto rozważyć zaciągnięcie długoterminowego kredytu w PLN jako korzystną alternatywę w stosunku do kredytów walutowych, które mimo atrakcyjnych aktualnie warunków cenowych w długim okresie mogą okazać się droższe na skutek wzrostu kursów walutowych”. Zdaniem Sądu Okręgowego tak sprzeczne wiadomości zniekształcały odbiór informacji o obciążeniu powodów ryzykiem. W ocenie Sądu Okręgowego kwestionowane postanowienia umowne określają główne świadczenia stron. Dotyczą one bowiem wypłaty kredytu (wysokości) oraz wysokości świadczenia powodów w postaci rat kredytu, definiują umowy łączące powodów z pozwanym jako umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej, postanowienia te pozwalają na określenie wysokości zobowiązania każdej ze stron. Niemniej, w ocenie Sądu pierwszej instancji, postanowienia te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, bowiem odsyłają do Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w banku w dniu uruchomienia kredytu lub transzy (przy wypłacie kredytu) oraz w dniu płatności kredytu (przy spłacie kredytu). Brak jest zatem, zdaniem Sądu Okręgowego, jednoznacznych i zrozumiałych parametrów dotyczących wysokości zobowiązania pozwanego wobec powodów, jak też wysokości zobowiązania powodów wobec pozwanego, konkretności zastosowanego mechanizmu, a jedynie nietransparentne odesłanie do nieweryfikowalnej pod względem zastosowanych mechanizmów tabeli. Dla powyższej oceny Sąd Okręgowy nie wziął pod uwagę wykształcenia ekonomicznego powódki ani faktu, że powód był już stroną umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej, jako że okoliczności te nie stanowią przesłanki do uznania postanowienia umownego za niedozwolone postanowienie umowne (art.
k.c.). W dalszej kolejności Sąd Okręgowy stwierdził, że eliminacja wyżej wymienionych postanowień umownych nie pozwala, by w myśl art. 385
z art. 3851 § 3 k.c. poprzez błędną wykładnię art.
i niezastosowanie art.
k.c., a w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule dotyczące indeksacji nie były negocjowane i nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodem, podczas gdy powód miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia, w rozumieniu art.
poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że wskutek stwierdzenia rzekomej abuzywności postanowień umowy, w zakresie, w jakim odwołują się do TKWO, powoduje niemożność wykonania umowy, podczas gdy przepis ten nie stoi na przeszkodzie utrzymaniu umowy w mocy; g) art. 69 ustawy Prawo bankowe oraz art.
w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. (wg stanu prawnego z dnia 24 stycznia 2009 r.) w zw. z art. 3 k.c. oraz w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z art. 3531 k.c. oraz w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej poprzez błędne stwierdzenie nieważności umowy, podczas gdy: i. nawet przy najbardziej niekorzystnej dla banku interpretacji prawa i faktów istnieje możliwość zastąpienia spornych zapisów przepisami prawa dyspozytywnego, tj. odniesieniem świadczeń do kursu rynkowego (w ramach którego faktycznie umowa była zawarta i wykonywana), ewentualnie do kursu średniego NBP z dat uruchomienia kredytu oraz z dat poszczególnych płatności rat spłaty kredytu; ii. Sąd Okręgowy zaniechał kompleksowego rozważenia czy orzeczenie, którego podstawą jest uznanie umowy za nieważną w całości, nie narusza zasad współżycia społecznego, w szczególności zasady słuszności i pewności obrotu gospodarczego poprzez zaniechanie rozważenia konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy, a także konsekwencji, które unieważnienie tego typu umów może nieść dla pozostałych kredytobiorców (zarówno posiadających kredyty złotowe, jak i walutowe) oraz innych klientów banku (zwłaszcza posiadających depozyty), a w konsekwencji dla całej gospodarki w Polsce oraz płynności i stabilności systemu bankowego, co jest szeroko komentowane w orzecznictwie polskim i unijnym, a także w raportach publikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego. Orzeczenie Sądu pierwszej instancji uwzględnia jedynie interes powoda bez analizy skutków takiego rozstrzygnięcia dla ogółu społeczeństwa, należy bowiem mieć na względzie, że każdy kredyt ma swoje odzwierciedlenie w depozytach ustanowionych w bankach przez osoby trzecie; iii. Sąd Okręgowy, stosując sankcję nieważności, naruszył zasadę proporcjonalności oraz zasadę utrzymania umowy w mocy, które są jednymi z podstawowych zasad prawa cywilnego;
– poprzez ich zastosowanie polegające na przyjęciu, iż abuzywna klauzula indeksacyjna zawarta w umowach dotyczy świadczeń głównych stron umowy, a nie sposobu jej wykonywania; 2. przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. – poprzez przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów, polegające na dokonaniu fragmentarycznej i wybiórczej a nie wszechstronnej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowi dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią zebranego w sprawie mate dowodowego. Mając na uwadze powyższe, powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez podwyższenie zasądzonej kwoty i zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kwoty 265 193,03 zł wraz z odsetkami w wysokości ustawowej za opóźnienie od dnia 11 października 2017 r. do dnia zapłaty oraz kwoty 77 086,34 CHF wraz z odsetkami w wysokości ustawowej za opóźnienie od dnia 11 października 2017 r. do dnia zapłaty. Nadto powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kosztów postępowania za postępowanie prowadzone przed Sądem Okręgowym, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kosztów postępowania za postępowanie prowadzone przed Sądem Apelacyjnym, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od powodów kosztów postępowania apelacyjnego. Pismem z dnia 22 lipca 2021 r. pozwany podniósł zarzut wykonania prawa zatrzymania świadczeń powodów na rzecz banku w zakresie kwoty 1 122 587,39 zł stanowiącej równowartość kapitału kredytu wypłaconego powodom z tytułu obu umów. Powołał się na oświadczenia materialnoprawne skierowane do powodów z dnia 30 czerwca 2021 r. (k 915 i 920). W piśmie z dnia 8 grudnia 2021 r. sprecyzował, że w skład wyżej wymienionej kwoty wchodzą kwoty: 751 742,46 zł z tytułu umowy nr (...) i 370 844,93 zł z tytułu umowy nr (...). Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja pozwanego zasługuje na uwzględnienie tylko w zakresie zgłoszonego zarzutu zatrzymania i odsetek ustawowych za opóźnienie. W pozostałej części jest bezzasadna i podlega oddaleniu (art. 385 k.p.c.). Zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego odnoszące się do postępowania dowodowego nie zasługiwały na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji i przyjmuje je za własne. Sąd ten nie naruszył dyrektyw swobodnej oceny dowodów, o których mowa w tym przepisie. Kwestionowana w apelacji ocena dowodów jest wszechstronna, zgodna z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania (art. 233 § 1 k.p.c.). Wbrew stanowisku skarżącego, zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do zakwestionowania ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego dotyczących dowolności pozwanego w kształtowaniu kursów walut we własnych tabelach, niedostatecznego poinformowania powodów przez pozwanego o ryzyku kursowym oraz przyjęcia, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione. Należy podkreślić, że Sąd Okręgowy, ustalając, że pozwany w dowolny sposób mógł kształtować kurs waluty indeksacji we własnych tabelach, odnosił to ustalenie do postanowień umów kredytu, które nie precyzowały, jakie parametry ekonomiczne pozwany uwzględniał przy ustalaniu kursów waluty indeksacji. Z umów w ich pierwotnym brzmieniu nie wynika nawet, że ma być to kurs rynkowy, a praktyka banków polegająca na prowadzenia kilku tabel kursowych dedykowanych rozliczeniom różnych transakcji z udziałem walut zagranicznych, pozwala na kształtowanie kursów w sposób uwzględniający interes banku z uwagi na brak transparentnych dla kontrahentów zasad ustalania kursów. Twierdzenie o dowolności banku w zakresie kształtowania kursów waluty musi być odnoszone do postanowień umowy, a nie ogólnej działalności banku w sektorze bankowym, konkurencji na rynku usług bankowych, która wymusza potrzebę uwzględnienia realiów rynkowych przy kształtowaniu kursów walut w tabelach banku. Dopiero w aneksach z dnia 16 maja 2013 r. pojawiło się stwierdzenie, że podstawą do ustalenia kursów sprzedaży i kupna będzie kurs bazowy, stanowiący średnią arytmetyczną z ofert kupna i sprzedaży tej waluty oferowanych przez profesjonalnych uczestników rynku walutowego i podanych na stronie serwisu (...) w chwili tworzenia tabeli kursów, a wartości kursu kupna i kursu sprzedaży nie mogą odbiegać od kursu bazowego więcej niż o 10 %. Po pierwsze jednak zmiana ta nie ma miała wpływu na uprzednie wyliczenie kwot wypłaconych powodom przez pozwanego, ale także na wysokość rat przez nich płaconych do tej daty. Po drugie zaś nadal sposób ustalania kursów docelowych nacechowany był dużą dozą dowolności co do tego, jakie kursy bazowe były stosowane do obliczania konkretnych rat kredytu, a nadto możliwość odstępstwa o 10 % od tych kursów pozostawiała pozwanemu nadal możliwość kształtowania ich tak, by zwiększały jego zysk i to podwójnie – co do wysokości poszczególnych rat kapitału, jak i oprocentowania. Nie można podzielić stanowiska skarżącego, że powodowie w sposób wystarczający zostali pouczeniu o ryzyku kursowym. W wyroku z dnia 20 września 2018 r. C - 51/17 (pkt 78), Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, interpretując art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, wskazał, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany (indeksowany), ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych ( podobnie TSUE w wyroku z dnia 20 września 2017 r., C - 186/16, pkt 49). Odwołując się do wcześniejszego orzecznictwa TSUE wyjaśnił, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu denominowanego (indeksowanego) w walucie obcej, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Ponadto przedsiębiorca, w niniejszym przypadku instytucja bankowa, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej ( zob. też wyrok TSUE z dnia 20 września 2017 r., C‑186/16, pkt 50). Kontynuacją tej linii orzeczniczej jest wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r. ( C- 776/19, pkt 65), w którym wyrażono pogląd, według którego w ramach umowy kredytu denominowanego (indeksowanego) w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego (indeksowanego) w walucie obcej ( por. pkt 74 wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Mając na uwadze tak ukształtowane standardy w zakresie obowiązków informacyjnych banku wobec konsumenta, w ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił, że pozwany nie wywiązał się z obowiązku pouczenia powodów o nieograniczonym ryzyku kursowym w sposób wymagany przy umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej. Jak wynika z informacji udzielonej powodom o ryzyku kursowym, przedstawiono im symulacje pokazujące wzrosty miesięcznej raty kredytu przy założeniu, że kurs CHF wzrośnie o 14,22 %, co wynikało z analiz kursów historycznych CHF z roku poprzedzającego zawarcie umów kredytu. Różnica w wysokości miesięczne raty kredytu przy takim założeniu wynosiła około 430 – 520 zł w zależności od umowy. Przy uwzględnieniu 30-letniego okresu kredytowania ograniczenie się do analizy kursów historycznych z roku poprzedzającego zawarcie umowy jest niewystarczające. Należy dodać, że prezentowana powodom symulacja nie pokazywała, jak wzrost kursu waluty wpłynie na saldo kredytu. Pozwany nie uprzedził powodów, że ryzyko kursowe jest nieograniczone, a w przypadku silnej deprecjacji waluty krajowej ciężar spłaty kredytu może okazać się dla nich nie do udźwignięcia. W informacji o ryzyku kursowym wskazywał na niedogodności dla kredytobiorców związane z tym ryzykiem z wahającą się wysokością rat kredytu i salda kredytu, uzależnionych od wysokości kursu waluty indeksacji. („Występowanie ryzyka kursowego sprawia, że zarówno rata spłaty, jak i wysokość zadłużenia tytułem zaciągniętego kredytu przeliczona na PLN na dany dzień podlega ciągłym wahaniom, w zależności od kursu waluty”). Podkreślał, że kredyty indeksowane „ mimo atrakcyjnych aktualnie warunków cenowych w długim okresie mogą okazać się droższe na skutek wzrostu kursów walutowych”. W treści informacji nie padły stwierdzenia o nieograniczonym ryzyku kursowym kredytobiorcy i niewykluczonej możliwości silnej deprecjacji waluty krajowej do waluty indeksacji. Z treścią pisemnej informacji udzielonej powodom o ryzyku kursowym korespondują zeznania powoda, który potwierdził, że kredyt w CHF był przedstawiany przez doradcę kredytowego jako najkorzystniejsza oferta, a harmonogram spłat w CHF i w PLN powyższe potwierdzał (k 748 i 750). Powód istotnie nie pamiętał czy był poinformowany o ryzyku kursowym, ale jednocześnie przyznał, że nie zdawał sobie sprawy, że kurs CHF wzrośnie dwukrotnie. Odwołanie się przez pozwanego do jego doświadczenia co do kredytów frankowych z uwagi na uprzednie korzystanie z tej waluty przy zakupie mieszkania, nie oznacza, że jego wiedza w tym zakresie była ponadprzeciętna i wykraczająca poza wiedzę zwykłego konsumenta. Jednocześnie pozwany nie zaoferował dowodów potwierdzających, że udzielił powodom informacji o ryzyku walutowym wykraczającym poza podpisane przez nich informacje złożone do akt, a to na pozwanym jako przedsiębiorcy spoczywał w relacji z konsumentem ciężar dowodu tej okoliczności. Bez wątpienia powodowie są zainteresowani określonym rozstrzygnięciem, co nakazuje odnosić się do ich zeznań z dużą dozą ostrożności, jednak materiał dowodowy nie daje podstaw do zakwestionowania ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy na ich podstawie. W tym miejscu wskazać trzeba, że nieuwzględnione wnioski dowodowe pozwanego z zeznań świadków nie mogłyby zmienić ustaleń w tym względzie, bowiem żaden z tych świadków nie uczestniczył w zawieraniu umów z powodami, więc nie mógł mieć wiedzy o zakresie udzielonych im pouczeń. Dlatego też ponowione wnioski w tym zakresie zostały pominięte w postępowaniu apelacyjnym jako zmierzające do przedłużenia postępowania i niemogące wyjaśnić spornych okoliczności. Dostrzec też trzeba wypowiedź biegłej w niniejszej sprawie, która akcentowała nieograniczony zakres owego ryzyka kursowego obciążającego kredytobiorców w wieloletniej perspektywie kredytowania. Jednocześnie kwestia wykształcenia ekonomicznego powódki pozostaje bez znaczenia dla oceny, że informacja udzielona powodom nie była rzetelna i pełna. Sam fakt kończenia przez powódkę w przeszłości studiów ekonomicznych nie pozbawia jej statusu konsumenta, a pozwany nie wykazał, by poprzez uzyskanie takiego wykształcenia posiadała ona kompleksową wiedzę o ryzyku kursowym wynikającym z przedmiotowych umów. Odnosząc natomiast zeznania świadka A. B. do pisemnego pouczenia powodów przez pozwany bank o ryzyku kursowym, należy dojść do wniosku, że informacje o niekorzystnych konsekwencjach ekonomicznych zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej zostały przedstawione powodom w sposób, który niedostatecznie uświadamiał im nieograniczone ryzyko kursowe i jego potencjalne ekonomiczne skutki. Świadek nie miał wiedzy, jak był ustalany kurs waluty (k 519), więc nie mógł takiej wiedzy przekazać klientom i też jej nie przekazywał (k 519), a informacja o możliwości wzrostu kursu franka szwajcarskiego w połączeniu z opisanymi wyżej symulacjami nie pozwalała konsumentom na realną ocenę przyjmowanego ryzyka. Jednocześnie jakkolwiek świadek twierdził, że klienci mogli negocjować warunki umowy, to jednocześnie przyznał, że pracownik oddziału nie mógł zmienić tekstu umowy przesłanego z centrali (k 519). Zatem możliwość owej negocjacji w zakresie klauzul indeksacyjnych jawi się jako iluzoryczna. Nietrafny jest w związku z powyższym zarzut skarżącego błędnych ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji co do braku indywidualnych uzgodnień postanowień umowy, w tym dotyczących indeksacji. Z zeznań powoda nie wynika, że aby powodowie mieli możliwości negocjowania postanowień umowy w zakresie klauzul indeksacyjnych czy kursu franka szwajcarskiego, według którego kwotę kredytu im wypłacono. Okoliczność, że mogli negocjować wysokość marży, nie jest tożsama z wnioskiem, że taką szansę mieli także w odniesieniu do klauzul indeksacyjnych, przy czym nawet pozwany nie twierdzi, że były takie wypadki, gdy klauzule przybierały inny kształt. Umowy zostały bowiem zawarte przy wykorzystaniu wzorca umownego, którym posługiwał się pozwany, udzielając kredytów indeksowanych kursem walut obcych. Potwierdza to choćby stanowiący jej integralną część „Regulamin kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w banku (...) S.A.”, który odnosi się do różnego rodzaju pożyczek i kredytów hipotecznych w celu nabycia nieruchomości, nie tylko do umowy zawartej przez powodów. Sąd pierwszej instancji słusznie pominął dowody z szeregu dokumentów złożonych przez pozwanego przy odpowiedzi na pozew . Owe stanowiska, opinie i opracowania nie stanowiły źródeł prawa, a zatem nie miały znaczenia dla oceny czy pozwany Bank naruszył dobre obyczaje, narzucając konsumentom klauzule o określonej treści, obciążające tych ostatnich – w przeciwieństwie do Banku – nieograniczonym ryzykiem walutowym bez uprzedzenia o takowym. Chybiony jest zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. Istotnie przepis art. 358 § 2 k.c. w obecnym brzmieniu obowiązywał w dacie zamknięcia rozprawy, ale nie w dacie zawierania spornych umów, a jako że jest to norma prawa materialnego, to w braku przepisu szczególnego nie ma zastosowania do zobowiązań powstałych przed jej wejściem w życie. Z tych przyczyn zarzuty w odniesieniu do prawa procesowego były nieuzasadnione. Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego,, Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, że przyznane pozwanemu uprawnienie do określenia wysokości świadczenia kredytobiorców narusza równowagę kontraktową w stosunku zobowiązaniowym, którego źródło stanowi umowa kredytu. Według art. 69 ust. 1 prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. odpowiadający interesom tego ostatniego, uwidoczniony w umowie kredytowej ( zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2004 r., IV CK 437/02, Legalis). W ocenie Sądu Apelacyjnego umowa kredytu indeksowanego do waluty obcej, jaką zawarły strony, określa przedmiotowo istotne postanowienia zgodnie z art. 69 ust. 1 prawa bankowego, w tym świadczenie kredytobiorców polegające na zwrocie wykorzystanego kredytu, którego kwota jest wyliczana przy zastosowaniu indeksacji. Jednakże przyznana pozwanemu swoboda w zakresie kształtowania kursu waluty indeksacji we własnych tabelach, w ocenie Sądu Apelacyjnego, narusza równowagę kontraktową, uzależniając finalnie wysokość świadczenia kredytobiorcy od uznania banku, co prowadzi do sprzeczności z właściwością (naturą) zobowiązania w rozumieniu art. 353 1 k.c. Zasadą jest, że w zobowiązaniowym stosunku prawnym określenia świadczenia dokonują wspólnie same strony, a gdy źródłem danego stosunku zobowiązaniowego jest jednostronna czynność prawna jednej ze stron, takiego oznaczenia dokonuje podmiot dokonujący czynności ( por. W. Borysiak [w:] Kodeks cywilny. Komentarz pod red. K. Osajdy, 2020, art. 353, teza 79). W doktrynie za dopuszczalne uznaje się pozostawienie oznaczenia świadczenia do wskazania jednej ze stron stosunku prawnego. Przyjmuje się jednak, że pozostawienie jednej ze stron oznaczenia świadczenia jest dopuszczalne, jeżeli ma ona tego dokonać w sposób obiektywny ( tak R. Trzaskowski, Granice swobody kształtowania treści i celu umów obligacyjnych, Zakamycze 2005, s. 336-338; W. Czachórski, Zobowiązania, 2009, s. 64; Z Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania, 2014, Nb 102 oraz T. Dybowski, A. Pyrzyńska, w: System Prawa Prywatnego, t. 5, 2013, s. 205, Nb 30). Gdyby bowiem oznaczenie świadczenia pozostawione zostało jednej ze stron, bez jakichkolwiek ograniczeń w tym zakresie, takie postanowienie umowne – jako sprzeczne z art. 353
k.c., a zarzuty apelacji dotyczące błędnej wykładni i wadliwego zastosowania tego przepisu nie są trafne. Klauzule indeksacyjne o treści tożsamej z tymi, które kwestionują powodowie (§ 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 umowy kredytu) zostały wpisane do rejestru niedozwolonych postanowień umownych pod numerami (...) i (...) na podstawie prawomocnego wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie wydanego w sprawie przeciwko Bankowi (...) S.A. ( wyrok SOKiK z dnia 14 grudnia 2010 r, XVII AmC 426/09). Na podstawie art. 479
k.c.) nie może być zawężona tylko do przyjętego w umowie mechanizmu przeliczenia waluty krajowej na walutę obcą, która w konstrukcji kredytu indeksowanego posłużyła za miernik waloryzacji. Istotą kredytu denominowanego w walucie obcej jak i kredytu indeksowanego do waluty obcej jest ryzyko zmiany kursu waluty, które w przypadku deprecjacji waluty krajowej w stosunku do waluty kredytu w sposób nieograniczony obciąża kredytobiorcę. Z tego względu w ocenie Sądu Apelacyjnego przedmiotem oceny w aspekcie naruszenia dobrych obyczajów i interesów konsumenta (art.
k.c.) powinna być klauzula ryzyka kursowego w znaczeniu szerokim, a więc te wszystkie postanowienia umowy, których elementem jest ryzyko kursowe. Pogląd ten znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na tle wykładni przepisów dyrektywy 93/13. W sprawach dotyczących kredytów denominowanych lub indeksowanych do walut obcych TSUE nie zawęża swojej oceny do klauzul przeliczeniowych, czy klauzuli spreadu walutowego, lecz odnosi się do klauzuli ryzyka walutowego ( tak np. wyrok z dnia 14 marca 2019 r. C-118/17, pkt 35). Wskazuje, że warunek umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, zgodnie z którym ryzyko kursu wymiany obciąża bez żadnych ograniczeń konsumenta – jako kompensata za korzystniejszą stopę procentową jest warunkiem określającym główny przedmiot umowy, którego nieuczciwy charakter co do zasady nie może być badany. Można jedynie badać nieuczciwy charakter tego warunku i stwierdzić, że jest on nieuczciwy, jeżeli w momencie zawierania umowy i biorąc pod uwagę tekst i informacje otrzymane od instytucji kredytowej treść tego warunku nie była jasna ani zrozumiała dla właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta ( tak też TSUE w wyrokach z dnia: 20 września 2018 r., C-51/17, pkt 68, 14 marca 2019 r. C -118/17, pkt 48 i 3 października 2019 r. C-260/18 pkt 44). Stanowisko to koresponduje z art. 385
Według art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 warunki umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. ( C- 776/19, pkt 100-103) TSUE przyjął, że w świetle wiedzy i większych środków, jakimi dysponuje przedsiębiorca w celu antycypowania ryzyka kursowego, które może urzeczywistnić się w dowolnym momencie w trakcie obowiązywania umowy, a także nieobjętego górnym pułapem ryzyka wahań kursów wymiany walut, jakim obciążają konsumenta warunki umowne takie jak rozpatrywane w postępowaniu głównym, należy stwierdzić, że takie warunki mogą prowadzić do znaczącej nierównowagi wynikających z danej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Obciążenie konsumenta nieproporcjonalnym do kwoty kredytu długoterminowym ryzykiem zmiany kursu prowadzi do sytuacji, w której zwiększenie kapitału pozostałego do spłaty w walucie krajowej nie jest zrównoważone różnicą między stopą oprocentowania waluty obcej a stopą waluty krajowej, przy czym istnienie takiej różnicy stanowi dla kredytobiorcy zasadniczą korzyść kredytu denominowanego w walucie obcej. Z tych przyczyn TSUE przyjął, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową, a euro jest walutą spłaty, i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków ( pkt 103 wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19, Legalis ). Przytoczone stanowisko Sąd Apelacyjny podziela, uznając że w ustalonym stanie fatycznym umowne klauzule indeksacyjne, obciążające konsumenta nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu waluty indeksacji kredytu są sprzeczne z dobrymi obyczajami i w sposób rażący naruszają interes powodów jako konsumentów (art.
Nie można zgodzić się ze stanowiskiem pozwanego, że usunięcie z umów niedozwolonych postanowień określających zasady przeliczenia waluty krajowej na walutę indeksacji kredytu, nie spowoduje upadku umów, które nadal mogą być wykonywane przy zastosowaniu kursu średniego NBP franka szwajcarskiego na podstawie art. 358 § 2 k.c. Należy podkreślić, że skoro klauzule umowne, których elementem jest ryzyko kursowe, określają główne świadczenia stron, to ich eliminacja z umowy musi prowadzić do jej upadku. Jej utrzymanie w pozostałym zakresie nie jest możliwe bez postanowień określających główne świadczenia stron. Przyjęcie przeciwnego stanowiska, prezentowanego przez pozwanego, nie prowadziłoby do usunięcia ryzyka kursowego, ponieważ mechanizm waloryzacji kredytu do waluty obcej nadal miałby zastosowanie, a jego elementem jest ryzyko zmiany kursu waluty obcej, która stanowi miernik waloryzacji w konstrukcji kredytu indeksowanego. Ochrona konsumenta przed nieuczciwymi warunkami umowy byłaby wówczas iluzoryczna. Przedstawiony pogląd znajduje potwierdzenie w wykładni przepisów dyrektywy 93/13 w wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r. ( C-260/18, pkt 44), zgodnie z którą, skoro klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania umowy kredytu wydaje się niepewna. TSUE odrzucił w tym wyroku koncepcję redukcji utrzymującej skuteczność niedozwolonego postanowienia poprzez jego uzupełnienie na podstawie art. 56 k.c. ustalonym zwyczajem. W konsekwencji, w ocenie Sądu Apelacyjnego umowa kredytu jako nieważna (bezskuteczna) ex lege nie wiąże stron ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że roszczenie powodów o zwrot spełnionego przez nich świadczenia w postaci spłaconych rat kredytu jest zasadne w świetle art. 410 k.c. Przedstawionej oceny prawnej nie podważa zmiana stanu prawnego w wyniku nowelizacji prawa bankowego ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. (Dz.U. Nr 165, poz. 984), którą dodano do art. 69 tej ustawy ust. 2 pkt 4a i ust.
charakter postanowień określających główne świadczenia stron. Takie stanowisko wyrażane jest również w doktrynie. Podkreśla się, że ze wszystkich kondykcji skonstruowanych w art. 410 k.c. właśnie condictio sine causa najlepiej odpowiada przypadkom świadczeń spełnionych na podstawie klauzul abuzywnych ( zob. np. P. Księżak, w: Osajda, Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2017, s. 372). W konsekwencji prawidłowa jest ocena prawna Sądu Okręgowego, który przyjął, że umowa nie wiąże stron ex tunc, a więc pozwany powinien zwrócić powodom spełnione przez nich w wykonaniu tej umowy świadczenia pieniężne. Nie był trafny zarzut przedawnienia zgłoszony przez pozwanego, ponieważ roszczenie o zwrot korzyści uzyskanej bez podstawy prawnej nie ma charakteru świadczenia okresowego, a więc nie może przedawniać się w terminie 3 lat (art. 118 k.c.). Nie ma przy tym racji pozwany, że przedawnienie rozpoczyna bieg od dnia zapłaty raty kredytu, niezależnie od tego, czy konsument, świadcząc na rzecz banku, miał wiedzę o tym, iż narzucone mu postanowienia są postanowieniami niedozwolonymi i że może poszukiwać wobec tego ochrony prawnej. Przedawnienie roszczenia konsumenta o zwrot świadczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia nie jest wywodzone z umowy kredytu i nie ma też charakteru okresowego. W tym miejscu wskazać należy na obowiązek informacyjny sądów wobec konsumenta, który oznacza, że sądy powinny udzielać konsumentowi w procesie stosownych informacji, jeżeli na podstawie przebiegu postępowania nabrały wątpliwości, czy konsument zdaje sobie sprawę ze skutków przyszłego orzeczenia uwzględniającego jego powództwo. Obowiązek informacyjny sądu aktualizuje się szczególnie wówczas, gdy upadek umowy mógłby przynieść także niekorzystne skutki dla konsumenta. W niniejszym postępowaniu dopiero Sąd Apelacyjny pouczył o powyższym powodów i obecnie nie ma żadnych wątpliwości, że rozumieją, jakie mogą być konsekwencje upadku umów i mimo to świadomie zdecydowali się skorzystać z ochrony. W oświadczeniach z dnia 22 listopada 2021 r. jasno wskazali, że nie wyrażają zgody na utrzymanie w mocy ani niedozwolonej klauzuli umownej, ani całych spornych umów, jak również, że aneksowanie spornych umów nie stanowiło sanowania klauzul abuzywnych (k 988 – 989). W ocenie Sądu Apelacyjnego powodowie podjęli uświadomioną decyzję, iż chcą skorzystać z ochrony konsumenckiej, przy czym za datę tej decyzji uznać należy datę ich oświadczeń z dnia 22 listopada 2021 r., ponieważ ich wcześniejsze stanowisko dopuszczało utrzymanie umowy z wyłączeniem klauzul abuzywnych. Sąd pierwszej instancji rozważył przy tym możliwości utrzymania umowy i doszedł do słusznego wniosku, że polski porządek prawny nie daje instrumentów, by zastąpić w niej luki powstałe po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych, a więc mimo faktu, że pozwany może skierować wobec powodów roszczenia pieniężne, umowa nie może być dalej wykonywana. Czyni to bezzasadnym zarzut naruszenia art. 65 k.c. i przepisów z nim powiązanych. Na przeszkodzie uwzględnieniu powództwa nie stał art. 411 pkt 2 k.c., ponieważ dotyczy przypadków spełnienia świadczenia przez podmioty mające jedynie moralny obowiązek świadczenia, np. wynikający z relacji rodzinnych, nie zaś każdej sytuacji, gdy doszło do spełnienia świadczenia mimo braku podstawy prawnej ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 września 2004 r., II PK 18/04, OSNAPiUS 2005, Nr 6, poz. 84). Chodzi tu więc o wypadki szczególne, nie zaś świadczenie na podstawie nieważnych umów cywilnoprawnych. Nie ma zresztą potrzeby odwoływania się do tego przepisu, skoro bankowi służą instrumenty prawne np. potrącenie, za pomocą których może dochodzić od powoda zwrotu przekazanych mu środków pieniężnych. Ten ostatni argument przemawia też za odrzuceniem tezy o sprzeczności rozstrzygnięcia uwzględniającego powództwo z konstytucyjnymi zasadami proporcjonalności i pewności prawa. W oczywisty sposób nie zachodzi też wypadek przewidziany w art. 411 pkt 4 k.c., ponieważ powodowie spełniali świadczenia wynikające z umowy przed jej upadkiem. W zakresie należności głównej apelacja pozwanego było więc bezzasadna. Słuszny okazał się zarzut zatrzymania zgłoszony przez pozwanego i jego uwzględnienie doprowadziło do zmiany zaskarżonego wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny w obecnym składzie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2014 r. ( IV CSK 440/13, Legalis), że umowa kredytu jest umową wzajemną. Zobowiązanie kredytodawcy do udostępnienia środków pieniężnych jest odpowiednikiem zobowiązania kredytobiorcy do zapłacenia oprocentowania i prowizji. Z tych względów znajdują do niej zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o skutkach wykonania i niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych (art. 487 k.c. i nast.). Według art. 496 k.c., jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Przepis ten stosuje się odpowiednio do nieważności umowy (art. 497 k.c.), a z takim skutkiem umowy kredytu zawartej przez strony mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. W piśmiennictwie wskazuje się, że korzystać z prawa zatrzymania wynikającego z art. 496 k.c. można nie wcześniej, niż w sytuacji, w której druga strona wezwie do zwrotu spełnionego świadczenia. Za dopuszczalnością stosowania prawa zatrzymania (art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c.) w relacjach między stronami umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej po stwierdzeniu jej nieważności czy trwałej bezskuteczności opowiedział się również Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 16 lutego 2021 r. ( III CZP 6/20, Legalis ), wskazując, że stanowi ono instrument, który może zapobiec zagrożeniom związanym z niewypłacalnością jednego z obustronnie wzbogaconych. Wyjaśnił, że wbrew pozorom możliwości skorzystania z tego prawa (co wymaga złożenia oświadczenia woli) nie przekreśla stwierdzenie, że w zakresie, w jakim spłaty kredytu stanowią jedynie zwrot kapitału (bez odsetek), nie mogą być traktowane jako świadczenie wzajemne względem oddania przez bank tego kapitału do dyspozycji kredytobiorcy (jest nim zobowiązanie kredytobiorcy do zapłacenia oprocentowania i prowizji - por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2014 r., IV CSK 440/13, niepubl., z dnia 7 marca 2017 r., II CSK 281/16, Glosa 2018, nr 2, s. 74). Z punktu widzenia art. 497 k.c. w związku z art. 496 k.c. obowiązek zwrotu wykorzystanego kapitału jest - w relacji do obowiązku oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy - czymś więcej niż zobowiązaniem do świadczenia wzajemnego (ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania czy wynagrodzenia), a nie czymś mniej, co uzasadnia zastosowanie tego przepisu także w tym przypadku (w celu zabezpieczenia roszczenia restytucyjnego banku) z odwołaniem do rozumowania a minori ad maius. Realizacja prawa zatrzymania polega na złożeniu wierzycielowi stosownego oświadczenia woli o skorzystaniu z tego prawa, które to oświadczenie ma charakter prawokształtujący i powoduje zmianę dotychczasowej sytuacji prawnej stron. Oświadczenie uprawnionego z tytułu prawa zatrzymania może zostać złożone w dowolnej formie. W orzecznictwie przyjęto, że powołanie się na prawo zatrzymania może nastąpić zarówno w sposób wyraźny, jak i dorozumiany Warunkiem skuteczności zarzutu opartego na prawie zatrzymania jest też konkretyzacja roszczenia będącego jego podstawą i określenie jego zakresu, a w przypadku zobowiązań pieniężnych także jego sumy przez wyrażenie jej w pieniądzu lub wskazanie przesłanek do ustalenia jej wysokości ( tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 listopada 1999 r., I CKN 225/98, Legalis). Zgłoszony w rozpoznawanej sprawie zarzut zatrzymania oparty na oświadczeniach woli pozwanego złożonych powodom w pismach z dnia 30 czerwca 2021 r. wymagania te spełnia. Pozwany skonkretyzował przysługującą mu wobec powodów wierzytelność o zwrot równowartości wypłaconego kapitału kredytu, tj. łącznej kwoty 1 122 587,39 zł. Kwotę tę oczywiście należało podzielić na dwie umowy stosownie do wysokości kapitału wypłaconego z tytułu każdej z nich. Nie ma bowiem uzasadnienia dla łącznego ich traktowania, dlatego Sąd Apelacyjny uwzględnił zarzut zatrzymania zgodnie z wyliczeniem przedstawionym w piśmie z dnia 8 grudnia 2021 r., niekwestionowanym co do podanych w nim kwot kapitału przez powodów, Nie można przyjąć, że roszczenie pozwanego, ze względu na które zgłosił zarzut zatrzymania, jest przedawnione. W uchwale z dnia 7 maja 2016 r. ( III CZP 6/21, Legalis) Sąd Najwyższy powiązał wymagalność roszczenia banku o zwrot kapitału udostępnionego kredytobiorcom od trwałej bezskuteczności umowy, co wymaga należytego poinformowania konsumenta o skutkach bezskuteczności (nieważności) umowy. Dopiero w razie potwierdzenia klauzuli abuzywnej przez konsumenta, kiedy to klauzula oraz umowa stają się skuteczne z mocą wsteczną, albo odmowy jej potwierdzenia (upływu rozsądnego czasu do potwierdzenia), kiedy to dochodzi do utrzymania umowy z regulacją zastępczą (jeżeli są spełnione stosowne przesłanki) albo do całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy, powstaje stan, w którym „czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia” w rozumieniu art. 410 § 2 in fine k.c. Z tym momentem należy wiązać wymagalność świadczeń stron o zwrot korzyści uzyskanych bez podstawy prawnej (art. 410 § 2 k.c.). W rozpoznawanej sprawie powodowie zostali pouczeni o skutkach nieważności umowy kredytu w piśmie z dnia 16 listopada 2021 r. i nie wyrazili zgody na dalsze obowiązywanie umowy z klauzulami niedozwolonymi. W konsekwencji umowa kredytu stała się bezskuteczna w sposób trwały ze skutkiem ex tunc. Z tych przyczyn roszczenie pozwanego o zwrot kwoty stanowiącej równowartość kapitału kredytu nie uległo przedawnieniu (art. 120 § 1 k.c. i art. 455 k.c.). W tym miejscu należy wskazać, że wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii prawnej w przedmiocie zarzutu zatrzymania nie zasługiwał na uwzględnienie, ponieważ stanowi ona wyłącznie dokument prywatny i traktować ją można tylko jako stanowisko samej strony. Należy zaaprobować stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 7 stycznia 2005 r. ( IV CK 204/04, Legalis), że wymagalność zobowiązania nie zachodzi, gdy dłużnik dysponuje zarzutem hamującym roszczenie wierzyciela, a takim zarzutem jest niewątpliwie zarzut zatrzymania. Skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia. ( tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 31 stycznia 2002 r., IV CKN 651/00, OSNC 2002, nr 12, poz. 155). Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w ten sposób, że oddalił powództwo o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonych kwot, uwzględniając, że pozwany o woli powodów co do upadku umowy powziął wiedzę dopiero po otrzymaniu oświadczeń powodów z dnia 22 listopada 2021 r., a zatem dopiero wówczas zaktualizowała się jego obowiązek zwrotu świadczeń spełnionych przez powodów, zastrzegając pozwanemu prawo powstrzymania się ze spełnieniem świadczenia zasądzonego na rzecz powodów zaskarżonym wyrokiem do czasu zaoferowania przez nich zwrotu odpowiednio kwot 751 742,46 zł i 370 844,93 zł. W pozostałej części apelacja pozwanego została oddalona jako bezzasadna (art. 385 k.p.c.). Apelacja powodów jest w zakresie należności głównej zasadna, mimo że większość jej zarzutów jest chybiona. Na podzielenie zasługuje bowiem zarzut naruszenia art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 405 k.c. Poza sporem pozostaje okoliczność, że powodowie po zawarciu aneksów do umów umożliwiających spłatę kredytu w CHF w takiej też walucie dokonywali dalszych w płatności. Wobec nieważności umów należy im się zwrot spełnione świadczenia. Skoro było one spełnione we franku szwajcarskim, zwrot także winien nastąpić w tej walucie. Art. 358 § 1 k.c. reguluje dopuszczalność spełnienia w walucie polskiej świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Na tle stanu prawnego obowiązującego do 2009 r. w doktrynie dominowało stanowisko, wedle którego prawidłowe wykonanie zobowiązania pieniężnego wymaga dokonania zapłaty w takiej walucie, jaką wskazuje treść zobowiązania. Jeżeli strony w ramach dopuszczalnego wyjątku od zasady walutowości ustaliły, że świadczenie zostanie spełnione w walucie obcej, nie jest możliwe dokonanie zapłaty w złotych polskich, chyba że wierzyciel wyrazi na to zgodę. Obecnie dłużnik może wykonać swoje uprawnienie przemienne (facultas alternativa) w dowolnym czasie. Może złożyć oświadczenie o wyborze waluty polskiej lub po prostu spełnić świadczenie. Powyższy przepis nie umożliwia zatem wierzycielowi zmiany waluty bez zgody dłużnika. Kodeksowe upoważnienie do dokonania zapłaty w pieniądzu polskim może zostać zmienione w ramach czynności cywilnoprawnej. W razie zawarcia w umowie takiego zastrzeżenia zapłata musi nastąpić w umówionej walucie, chyba że obie strony uzgodnią zmianę. Zastrzeżenie zapłaty zobowiązania w walucie obcej może również wynikać z ustawy albo orzeczenia sądowego. Jednakże art. 358 k.c. nie stanowi dla sądu podstawy określania waluty zobowiązania ( por. J. Ciszewski P. Nazaruk „Kodeks cywilny. Komentarz zaktualizowany” LEX/el 2021). W niniejszej sprawie pozwany – dłużnik nie zadeklarował woli zwrotu w PLN spłat dokonanych przez powodów w CHF, w związku z czym niemożność przeliczenia wpłat w CHF na PLN z uwagi na nieustalenie kursu waluty nie stanowi przeszkody w uwzględnieniu powództwa. Z tych względów wyrok podlegał zmianie poprzez zasądzenie zwrotu wpłat spełnionych w CHF z argumentacją taką samą jak przy zwrocie świadczeń spełnionych w PLN. Jak wyżej wskazano, aneksowanie umów kredytowych poprzez wprowadzenie możliwości spłaty kredytów w CHF nie sanowało opisanych wyżej abuzywnych klauzul, ponieważ wysokość zobowiązania kredytobiorców nadal nie byłaby jasna. Skoro część wpłat została uiszczona przy zastosowaniu kursów waluty arbitralnie narzuconych powodom przez pozwany Bank, bez uzgodnienia z nimi postanowień w tym zakresie i przy przerzuceniu na nich nieograniczonego ryzyka zmian kursowych, spełnienie dalszych świadczeń W CHF nie spowoduje wstecznie, że wysokość zobowiązania powodów zostanie finalnie ustalona prawidłowo, w sposób zgodny z prawem, skoro częściowo była determinowana przeliczeniem według klauzul abuzywnych. Bez znaczenia jest sposób wykonywania umów zawierających klauzule niedozwolone ( por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, Legalis oraz wyrok TSUE z dnia 26 stycznia 2017 r., C-421/14 (...) SA v.(...) ). Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie jest trafny. Przede wszystkim powodowie nie wskazali, jaki dowód miał zostać wadliwie oceniony przez Sąd pierwszej instancji, co jest podstawowym wymogiem skutecznego postawienia tego zarzutu. Trudno zresztą byłoby im taki dowód wskazać, bowiem oddalenie powództwa o zwrot spłat dokonanych w CHF było wynikiem analizy prawnej prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, aczkolwiek lakoniczność uzasadnienia zaskarżonego wyroku w tej części pozwala jedynie na przyjęcie takiego przypuszczenia. W konsekwencji wyrok podlegał zmianie poprzez uwzględnienie powództwa co do zwrotu kwot uiszczonych w CHF czyli 77 074.98 CHF (odpowiednio 51 555,94 CHF i 25 519,04 CHF), nie zaś 77 086,34 CHF. Ta niższa kwota wynikała z niekwestionowanych przez strony ustaleń faktycznych w tym zakresie, opartych na opinii biegłego (k 771). Brak było podstaw do zasądzenia jej solidarnie z uwagi na brzmienie art. 369 k.c., wymagającego istnienia podstawy solidarności, w tym wypadku czynnej w ustawie lub czynności prawnej. Co do odsetek od należności głównej aktualne pozostają wywody odnoszące się do tej kwestii przy roszczeniu określonym w PLN, tak samo jak co do zarzutu zatrzymania podniesionego przez pozwanego. Powyższe oznacza, że dalej idąca apelacja powodów podlegała oddaleniu. Konsekwencją uwzględnienia powództwa co do zasady i co do należności głównej prawie w całości w całości była zmiana rozstrzygnięcia o kosztach procesu w pierwszej instancji poprzez nałożenie ich w całości na pozwanego po myśli art. 100 k.p.c. Z tych względów Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji wyroku na mocy art. 385 k.p.c. i 386 § 1 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnął na podstawie art. 100 k.p.c., uznając powodów za stronę wygrywającą spór w postępowaniu apelacyjnym, ponieważ apelacja pozwanego okazała się uzasadniona tylko w zakresie zgłoszonego zarzutu zatrzymania i odsetek, a roszczenia dochodzone przez powodów okazały się niemal w całości zasadne. W konsekwencji Sąd Apelacyjny zasądził od pozwanego na rzecz powodów koszty zastępstwa procesowego w kwocie 8100 zł zgodnie z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2018, poz. 265) oraz 1000 zł tytułem zwrotu opłaty od ich apelacji. O sprostowaniu oczywistej omyłki pisarskiej w odniesieniu do firmy pozwanego orzeczono w trybie art. 350 § 1 i 3 k.p.c. Dorota Markiewicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.