UZASADNIENIE Pozwem, złożonym w dniu 31 lipca 2020 roku, przeciwko (...) -OCHRONA spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K. P., powód Z. W. (1), reprezentowany przez profesjonalnego pełn
§ 1pkt 5 k.p.c).
Zgodnie, bowiem, z ugruntowanym orzecznictwem, przyczynami mogącymi przemawiać za koniecznością uzyskania dodatkowej opinii innego biegłego są na przykład nielogiczność wyciągniętych przez niego wniosków, zawarcie w opinii sformułowań niekategorycznych, niejednoznacznych czy też brak dostatecznej mocy przekonującej opinii (tak m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 lutego 2013 roku w sprawie I ACa 980/12, LEX 1293767; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 3 kwietnia 2013 roku w sprawie I ACa 148/13, LEX 1313335). W oparciu o tą samą podstawę prawną, Sąd pominął wniosek dowodowy o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego ortopedy, zgłoszony w pozwie. Biegły z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy jednoznacznie wskazał na zawiniony charakter postępowania powoda, w dniu zdarzenia tj. w dniu 12 listopada 2018 roku, a w konsekwencji nieistnienie odpowiedzialności cywilnej pracodawcy za skutki wypadku przy pracy, co skutkowało brakiem konieczności wydania opinii przez biegłego ortopedę na fakt konsekwencji zdrowotnych dla powoda, na skutek wypadku przy pracy z dna 12 listopada 2018 roku. Sąd , na marginesie rozważań , postawił fakt, że powód, od 1994r. pobiera stałe świadczenie - policyjną emeryturę. Sąd, na podstawie art.
§ 1pkt 4 k.p.c.
pominął wniosek dowodowy o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka S. K., jako niemożliwy do przeprowadzenia. Świadek, zgłoszony przez stronę powodową i wielokrotnie wzywany na wyznaczone terminy rozpraw, nie stawiał się na nich, z kolei strona powodowa nie podjęła żadnych czynności, które mogłyby doprowadzić do mobilizacji świadka i jego przesłuchania. Sąd odstąpił, zatem, od jego przesłuchania. Na podstawie art.
§ 1pkt 5 k.p.c. Sąd pominął wniosek dowodowy o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka P. K.
(1), jako zmierzający jedynie do zbędnego przedłużenia postępowania. Pełnomocnik powoda został poproszony o zmobilizowanie świadka w trybie art. 242 1 k.p.c. (na podstawie którego strona, która wnosiła o wezwanie na rozprawę świadka, biegłego lub innej osoby, powinna dołożyć starań, by osoba ta stawiła się w wyznaczonym czasie i miejscu, w szczególności zawiadomić ją o obowiązku, czasie i miejscu stawiennictwa), co nie skutkowało ostatecznym jego stawiennictwem na rozprawie. Wobec niekwestionowania ostatecznej opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, Sąd nie stwierdził, jakoby zeznania świadka P. K.
(1)mogły ujawnić nowe okoliczności istotne dla postępowania dowodowego w niniejszej sprawie. W konsekwencji, Sąd na podstawie art.
§ 1pkt 2 k.p.c. pominął wniosek strony powodowej o doprowadzenie świadka P. K.
(1)za pośrednictwem Policji. Sąd miał na uwadze , że P. K.
(1), nie był , ani pośrednim , ani bezpośrednim świadkiem wypadku , co wynika wprost, z protokołu powypadkowego i wyjaśnień powoda i dowódcy zmiany, na której pracował powód, M. W.[ k. 44, , k. 49, k. 50] . Nadto wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań tego świadka ,został , przez powoda , złożony - po dwuletnim procesie. Sąd Okręgowy w Łodzi zważył, co następuje: powództwo nie zasługuje na uwzględnienie i podlega oddaleniu, jako bezzasadne. W przedmiotowym postępowaniu powód Z. W.
(1)dochodzi wyrównania szkód, będących następstwem wypadku przy pracy, jakiemu uległ w dniu 12 listopada 2018 roku. Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym dokumentów z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dotyczących powoda, wynika, iż Z. W.
(1)uzyskał świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w oparciu o przepisy ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. z 2018 r., poz. 1376 ze zm.). Decyzją z dnia 11 lipca 2019 roku organ rentowy przyznał bowiem powodowi jednorazowe odszkodowanie z tytułu 8% stałego uszczerbku na zdrowiu będącego następstwem wypadku przy pracy tj. w kwocie 7.336,00 zł. Przy czym, podkreślić należy, że możliwe jest dochodzenie przez pracownika roszczeń uzupełniających, związanych z wypadkiem przy pracy, jeśli uzyskane świadczenia związane z wypadkiem przy pracy od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie rekompensują w pełni urazu doznanego w wyniku wypadku. Za dopuszczalnością dochodzenia roszczeń uzupełniających, z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego opowiada się zdecydowana większość przedstawicieli nauki (por. m.in. W. Sanetra, Odpowiedzialność za naruszenie norm prawa pracy w warunkach demokracji i społecznej gospodarki rynkowej, [w:] M. Matey-Tyrowicz, T. Zieliński (red.), Prawo pracy w obliczu przemian, Warszawa 2006, s. 324; J. Jończyk, Ubezpieczenie wypadkowe, s. 3; tenże, Prawo zabezpieczenia społecznego, s. 213; Ł. Pisarczyk, Ryzyko pracodawcy, Warszawa 2008, s. 345). Stanowisko to uzasadnia się brakiem wyłączenia możliwości dochodzenia powołanych roszczeń, a także wykładnią historyczną. Nadto, także, judykatura jednolicie podziela to stanowisko. W wyroku z dnia 29 lipca 1998 roku (II UKN 155/98, OSNAPiUS rok 1999, Nr 15, poz. 495) Sąd Najwyższy przyjął, że cywilnoprawna odpowiedzialność pracodawcy za skutki wypadku przy pracy ma charakter uzupełniający. Stanowisko to zachowało aktualność także pod rządami ustawy wypadkowej z 2002 roku. Znalazło to wyraz między innymi w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2009 roku (II PK 65/09, opublikowano: Lex), w którym Sąd ten wskazał, że dopuszczalne jest dochodzenie przez pracownika od pracodawcy roszczeń uzupełniających z tytułu wypadków przy pracy, opartych na przepisach prawa cywilnego (np. art. 444 i 445 kc). Pracownik, występując z takim powództwem, nie może się w postępowaniu sądowym powołać jedynie na fakt wypadku przy pracy, który stwierdzony został protokołem powypadkowym, lecz obowiązany jest wykazać przesłanki prawne cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 05.07.2005r I PK 293/04). Możliwość dochodzenia takich roszczeń wynika z odpowiedniego stosowania przepisów kodeksu cywilnego normujących oczywiście nie tylko rodzaj dopuszczalnych roszczeń, ale również podstawę odpowiedzialności pracodawcy. Oznacza to, że odpowiedzialność pracodawcy nie jest absolutna, lecz zależy od wykazania zasady jego odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego, poniesioną szkodę, związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy, a powstaniem szkody. Nie ulega, zatem, wątpliwości, że, w toku procesu, to na powodzie spoczywa ciężar wykazania podstawy odpowiedzialności pracodawcy (art. 6 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). Z. W.
(1)wywodził swoje roszczenia z przepisów prawa cywilnego, które w odmienny sposób, określają reżim odpowiedzialności pracodawcy za wypadki przy pracy. W myśl art. 444 § 1 k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Zgodnie z § 2 cytowanego przepisu, jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Stosownie zaś do treści art. 445 § 1 k.c., w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. W zakresie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, odpowiedzialność pozwanego opiera się na wspomnianym art. 445 § 1 k.c. W świetle wskazanego przepisu chodzi tu o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból i inne dolegliwości), cierpienia psychiczne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała albo rozstroju zdrowia w postaci np. niemożności uprawiania dotychczasowej działalności, wyłączenia z normalnego życia itp.). Zadośćuczynienie pieniężne obejmuje wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne już doznane przez powoda, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości. Ma więc ono charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego. Przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Należy, zatem, w tej mierze, odwołać się do reguł wypracowanych przez judykaturę. Przy określaniu wysokości zadośćuczynienia należy mieć na uwadze, że jego celem jest złagodzenie doznanej przez poszkodowanego krzywdy. Zadośćuczynienie z art. 445 k.c. ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i tym samym jego wysokość musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Wysokość ta nie może być jednak nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa, a więc powinna być utrzymana w rozsądnych granicach (tak SN w wyroku z dnia 26 lutego 1962 r., 4 CR 902/61, OSNCP 1963, nr 5, poz. 107; w wyroku z dnia 24 czerwca 1965 r., I PR 203/65, OSPiKA 1966, poz. 92; por. też wyrok z dnia 22 marca 1978 r., IV CR 79/78, vide wyrok SA z 23.09.2015 r. w B., I ACa 404/15, wyrok SA w Katowicach z 16.09.2015 r., I Aca 421/15, polub. LEX nr 1842354, wyrok SA w Gdańsku z 22.07.2015 r., V ACa 509/15, opubl. LEX nr 1842239). Aktualnie wysokość stopy życiowej społeczeństwa, jedynie, w sposób uzupełniający (w aspekcie urzeczywistniania zasady sprawiedliwości społecznej - art. 2 Konstytucji RP) może rzutować na wysokość zadośćuczynienia należnego poszkodowanemu za doznaną krzywdę. Kwestią zasadniczą jest rozmiar szkody niemajątkowej. Powołanie się przez sąd na zasadę umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia przy ustalaniu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę nie może bowiem podważać kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1997 r., II CKN 416/97, niepublikowany; z dnia 19 maja 1998 r. II CKN 764/97, LexPolonica nr 353736; z dnia 18 listopada 1998 r., II CKN 353/98, LexPolonica nr 353892; z dnia 29 października 1999 r., I CKN 173/98, niepublikowany; z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, LexPolonica nr 380654; z dnia 11 stycznia 2001 r., IV CKN 214/00, niepublikowany; z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, LexPolonica nr 1631955; z dnia 11 października 2002 r., I CKN 1065/00, niepublikowany; z dnia 10 lutego 2004 r., IV CK 355/02, LexPolonica nr 1936079; z dnia 27 lutego 2004 r., V CK 282/03, LexPolonica nr 1631468; z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05 LexPolonica nr 1526282; z dnia 10 marca 2006 r., IV CSK 80/05, OSNC 2006 nr 10 poz. 175 i z dnia 20 kwietnia 2006 r., IV CSK 99/05, LexPolonica nr 1936114). Ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość musi dla poszkodowanego przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2011 roku, sygn. akt I PK 145/10, niepubl.). Istotne kryteria, mające wpływ na wysokość zadośćuczynienia, to przede wszystkim stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność, czas trwania, nieodwracalność następstw, rozmiar kalectwa i konsekwencje doznanego uszczerbku w życiu osobistym i społecznym (vide wyrok SA w Rzeszowie z dnia 01.10.2015 r., sygn. akt I ACa 198/15, opubl. LEX nr 1808729, por. wyrok SA w Krakowie z 18.06.2015 r., I ACa 473/15, polub. LEX 1797146). Podstawowym kryterium, określającym rozmiar należnego zadośćuczynienia jest rozmiar doznanej krzywdy tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych, ich intensywność i nieodwracalność ich skutków. Ocenie podlegają również cierpienia psychiczne związane zarówno z ich przebiegiem, jak i w razie ich nieodwracalności ze skutkami, jakie wywołują w sferze życia prywatnego i zawodowego. Rozgraniczać należy te sytuacje, w których doznane urazy zostały wyleczone i nie będą miały dalszych skutków i wpływu ma życie poszkodowanego w przyszłości od tych, w których urazy będą powodowały dalsze cierpienia i krzywdę oraz będą rzutowały na poziom życia i jego jakość (vide: wyrok SN z 09.09. 2015 r., IV CSK 624/14, opubl. LEX nr 1816575). Określenie wysokości zadośćuczynienia powinno być dokonane z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, a m.in. również wieku poszkodowanego i czasu trwania jego cierpień (m.in. pobyt w szpitalu, bolesność zabiegów, dokonywane operacje, leczenie sanatoryjne), trwałość skutków czynu niedozwolonego (kalectwo, oszpecenie, bezradność życiowa, poczucie nieprzydatności) prognozy na przyszłość (możliwość wykonywania pracy, uprawiania sportu, chodzenia na spacer, wykonywanie prac domowych) (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2007 roku, V CSK 245/07, opubl. LEX 245/07, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2004 roku, II CK 131/03, opubl. LEX nr 327923, wyrok SN z dnia 20 kwietnia 2006 roku, IV CSK 99/05, opubl. LEX nr 198509). Jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy wypłacone w związku z wypadkiem przy pracy powinno być wzięte od uwagę przy określaniu wysokości zadośćuczynienia, zasądzonego na podstawie art. 445 § 1 k.c. (wyrok SN z dnia 21 października 2003 roku, I CK 410/02, opubl. LEX nr 82269). Sąd, przyznając na podstawie art. 445 § 1 k.c. odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego, powinien stosownie do okoliczności wziąć pod rozwagę realną wartość otrzymanego uprzednio przez poszkodowanego świadczenia częściowego (uchwała SN z dnia 11 września 1991 roku, III CZP 78/91, opubl. LEX nr 9064). Jak już wyżej wskazano, dochodzenie przez powoda na podstawie prawa cywilnego roszczeń wiąże się z koniecznością wykazania, że szkoda jest wynikiem czynu niedozwolonego pracodawcy i udowodnienia związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem (wypadkiem przy pracy), a powstaniem szkody (por. wyrok SN z 10.01.1998r., II UKN 450/97, (...) i US 1998, nr 24, poz. 720). W ocenie Sądu, przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało istnienia przesłanek odpowiedzialności deliktowej strony pozwanej (...) – OCHRONA spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K. P., które skutkowałyby uwzględnieniem powództwa, co do zasady. W judykaturze i doktrynie dominuje pogląd, że pokrzywdzony może żądać kompensaty krzywdy i odszkodowania od osób, które na zasadach określonych przez ustawodawcę dla poszczególnych deliktów ponoszą za nie odpowiedzialność. Oznacza to, że pokrzywdzony, który doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia może domagać się od pracodawcy zadośćuczynienia za krzywdę oraz odszkodowania w postaci renty z tytułu utraty (całkowitej lub częściowej) zdolności do pracy zarobkowej oraz z tytułu zwiększenia potrzeb na zasadzie winy (art. 415, 416 k.c.) lub na zasadzie ryzyka (art. 435 k.c.) w zw. z art. 300 k.p. W niniejszej sprawie ewentualną podstawą odpowiedzialności strony pozwanej byłaby zasada winy wyrażona w art. 415 k.c. a nie zasada ryzyka z art. 435 k.c. Stosownie do treści art. 415 k.c., kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Przyjęcie w przedmiotowym postępowaniu zasady winy wynika z faktu, że zakład pracy strony pozwanej nie był wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody, a korzystał głównie z sił ludzkich, co było ostatecznie bezsporne. Przesłankami odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego są szkoda, czyn sprawczy noszący znamiona winy oraz związek przyczynowy pomiędzy tym czynem a szkodą. Wystąpienie z roszczeniem odszkodowawczym wymaga wykazania przez powoda istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności strony pozwanej (vide wyrok SA w Łodzi z dnia 29.05.2015 r., I ACa 1775/14, opubl. LEX nr 1789955, por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2013 r., II CSK 703/12, LEX nr 1383075). Odpowiedzialność pracodawcy, na zasadzie winy, za skutki wypadku przy pracy uwarunkowana jest wykazaniem przez pracownika w toku procesu, że w konkretnych okolicznościach faktycznych praca została zorganizowana nieprawidłowo, co w konsekwencji doprowadziło do wypadku, albo że istniejące realne zagrożenia przy jej wykonywaniu nie zostały rozpoznane przez pracodawcę, wobec czego pracownik nie miał o nich żadnej wiedzy, albo zagrożenia faktycznie rozpoznane nie zostały wyeliminowane przez pracodawcę, co naraziło na uszczerbek zdrowie pracownika (vide wyrok SN z dnia 22.04.2015 r., II PK 170/14, opubl. LEX nr 1681882). Zaniedbanie obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy uzasadnia odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy, tolerowanie przez pracodawcę niewłaściwych, zagrażających bezpieczeństwu metod pracy uzasadnia uznanie winy zakładu pracy, jeżeli wskutek stosowania tych metod nastąpi wypadek. Jednakże pracownik, występując z takim powództwem, nie może w postępowaniu sądowym powołać się jedynie na fakt wypadku przy pracy, lecz musi wykazać wszystkie przesłanki prawne cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej. Zaliczyć do nich należy powstanie szkody, zawinione działanie pracodawcy i związek przyczynowy pomiędzy działaniem/zaniechaniem pracodawcy a powstałą szkodą (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie dnia 16.07.2014 r., III APa 11/2014, opubl. Portal Orzeczeń). Obowiązek dbałości o życie i zdrowie człowieka może wynikać nie tylko z normy ustawowej, ale i ze zwykłego rozsądku popartego zasadami doświadczenia, które nakazują nie tylko unikania niepodyktowanego koniecznością ryzyka, lecz także podjęcia niezbędnych czynności zapobiegających możliwości powstania zagrożenia dla życia lub zdrowia człowieka (por. wyrok SN z 2 grudnia 2003 r., III CK 430/2003, LexisNexis nr 365013, OSNC 2005, nr 1, poz. 10, z glosami M. Nesterowicza, OSP 2005, nr 2, s. 85 i W. Borysiaka, PS 2008, nr 1, s. 174). Winą pracodawcy byłoby, zaniedbanie obowiązków związanych z zapewnieniem pracownikowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Istotne jest przy tym, że pracodawca odpowiada nie tylko za naruszenie przepisów bhp, ale także za złamanie ogólnych zasad bhp, wynikających z doświadczenia życiowego, czy reguł bezpiecznego wykonywania określonego rodzaju pracy. Pracodawca ma obowiązek dostarczenia pracownikom bezpiecznych narzędzi pracy oraz pomieszczeń i budynków, w których jest świadczona praca. Istotne jest, także, że generalny obowiązek pracodawcy zapewnienia pracownikom bezpiecznych warunków pracy ma charakter bezwzględny, a jego realizacja nie jest uzależniona od możliwości finansowych, czy organizacyjnych pracodawcy. Bezspornym, w przedmiotowym postępowaniu, okazał się fakt, iż wypadek, jakiemu uległ powód Z. W.
(1), w dniu 12 listopada 2018 roku, był wypadkiem przy pracy. Powyższe potwierdza bowiem przedłożony do akt sprawy protokół powypadkowy nr (...) z dnia 22 listopada 2018 roku. W tym stanie rzeczy, należało ustalić ewentualną winę strony pozwanej (...) – OCHRONA spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za zaistnienie wypadku przy pracy powoda z dnia 12 listopada 2018 roku. Postępowanie dowodowe doprowadziło, jednak, do powzięcia, przez Sąd, wiedzy, iż wyłączną przyczyną wypadku było niewłaściwe zachowanie powoda Z. W.
(1), który, swoim postępowaniem, doprowadził do naruszenia przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, które zostały uregulowane w Kodeksie pracy oraz instrukcji obsługi producenta pojazdu elektrycznego (...) Seria (...) stosowanej w pozwanej spółce. Tym samym, Sąd nie stwierdził, by pracodawca uchybił zasadom i przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy, co skutkowałoby zaistnieniem wypadku przy pracy powoda, natomiast uczynił zadość wszystkim, ciążącym na nim, obowiązkom w tym zakresie. Według art. 15 k.p., pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy. Jak wynika z treści art. 94a pkt 4 k.p., pracodawca jest obowiązany w szczególności zapewniać bezpieczne i higieniczne warunki pracy oraz prowadzić systematyczne szkolenie pracowników w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Obowiązek zakładu pracy wynikający z unormowania zawartego w treści art. 94 pkt 4, a także w art. 15 k.p. - podniesiony do rangi podstawowej zasady prawa pracy - ma niewątpliwie na celu zapewnienie pracownikowi bezpiecznych warunków pracy. Oznacza to, że pracodawca zobowiązany jest do zapewnienia pracownikowi faktycznego bezpieczeństwa, a nie tylko do realizacji obowiązków z powszechnie obowiązujących bhp (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 1980 roku, I PR 87/80, LEX nr 14567). Zgodnie z art. 207 § 1 k.p., pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy. Na zakres odpowiedzialności pracodawcy nie wpływają obowiązki pracowników w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz powierzenie wykonywania zadań służby bezpieczeństwa i higieny pracy specjalistom spoza zakładu pracy, o których mowa w art. 237 11 § 2. Pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest obowiązany (§ 2): 1) organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy; 2) zapewniać przestrzeganie w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, wydawać polecenia usunięcia uchybień w tym zakresie oraz kontrolować wykonanie tych poleceń; 3) reagować na potrzeby w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy oraz dostosowywać środki podejmowane w celu doskonalenia istniejącego poziomu ochrony zdrowia i życia pracowników, biorąc pod uwagę zmieniające się warunki wykonywania pracy; 4) zapewnić rozwój spójnej polityki zapobiegającej wypadkom przy pracy i chorobom zawodowym uwzględniającej zagadnienia techniczne, organizację pracy, warunki pracy, stosunki społeczne oraz wpływ czynników środowiska pracy; 5) uwzględniać ochronę zdrowia młodocianych, pracownic w ciąży lub karmiących dziecko piersią oraz pracowników niepełnosprawnych w ramach podejmowanych działań profilaktycznych; 6) zapewniać wykonanie nakazów, wystąpień, decyzji i zarządzeń wydawanych przez organy nadzoru nad warunkami pracy; 7) zapewniać wykonanie zaleceń społecznego inspektora pracy. Na podstawie art. 211 k.p., przestrzeganie przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy jest podstawowym obowiązkiem pracownika. W szczególności pracownik jest obowiązany: 1) znać przepisy i zasady bezpieczeństwa i higieny pracy, brać udział w szkoleniu i instruktażu z tego zakresu oraz poddawać się wymaganym egzaminom sprawdzającym; 2) wykonywać pracę w sposób zgodny z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy oraz stosować się do wydawanych w tym zakresie poleceń i wskazówek przełożonych; 3) dbać o należyty stan maszyn, urządzeń, narzędzi i sprzętu oraz o porządek i ład w miejscu pracy; 4) stosować środki ochrony zbiorowej, a także używać przydzielonych środków ochrony indywidualnej oraz odzieży i obuwia roboczego, zgodnie z ich przeznaczeniem; 5) poddawać się wstępnym, okresowym i kontrolnym oraz innym zaleconym badaniom lekarskim i stosować się do wskazań lekarskich; 6) niezwłocznie zawiadomić przełożonego o zauważonym w zakładzie pracy wypadku albo zagrożeniu życia lub zdrowia ludzkiego oraz ostrzec współpracowników, a także inne osoby znajdujące się w rejonie zagrożenia, o grożącym im niebezpieczeństwie; 7) współdziałać z pracodawcą i przełożonymi w wypełnianiu obowiązków dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy. Jak ustalił Sąd Okręgowy, powód zatrudniony był w pozwanej spółce na podstawie umowy o pracę zawartej w dniu 1 listopada 2018 roku na okres próbny od dnia 1 listopada 2018 roku do dnia 31 grudnia 2018 roku w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku pracownika ochrony fizycznej. Powód posiadał aktualne orzeczenie lekarskie nr (...) z dnia 29 października 2018 roku, które potwierdzało brak przeciwwskazań zdrowotnych do pracy na ww. stanowisku. Z. W.
(1)odbył również szkolenie wstępne w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy, w tym instruktaż ogólny i instruktaż stanowiskowy na stanowisku pracownika ochrony fizycznej. Do przeprowadzenia powyższego szkolenia w pozwanej spółce zobowiązany był manager ochrony – P. K.
(1), osoba, która pełniła rolę łącznika komunikacyjnego pomiędzy pracownikiem a pracodawcą i dbała o zapewnienie zatrudnionym bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Powód, oświadczeniem z dnia 30 października 2018 roku, notabene znajdującym się w aktach osobowych Z. W.
(1), poświadczył, iż został zapoznany z Regulaminem Pracy, Regulaminem Wynagradzania, ryzykiem zawodowym (w tym wykazem prac niebezpiecznych) występującym na jego stanowisku pracy oraz z instrukcjami stanowiskowymi BHP, dokumentacją techniczno – ruchową maszyn i urządzeń na stanowisku pracy, instrukcjami p.poż., innymi dokumentami bhp obowiązującymi w spółce, mogącymi zaistnieć zagrożeniami oraz z zasadami ochrony przed zagrożeniami. Z zeznań Prezesa Zarządu pozwanej spółki (...) wynikało, iż powód został przeszkolony i zapoznany z instrukcją obsługi urządzenia typu segway. Okoliczności przeciwnych powód nigdy nie zgłaszał pracodawcy. Sad ustalił, iż instrukcja obsługi ww. urządzenia była dostępna dla pracowników do zapoznania się z nią w miejscu ich pracy, gdyż taki obowiązek istniał w pozwanym zakładzie pracy. Powód nie sygnaliozwał nigdy, iż instrukcja nie jest dla niego dostępna, aby mógł zweryfikować jej treść. Wśród obowiązków powoda na zajmowanym stanowisku pracy znalazły się m.in. znajomość i przestrzeganie przepisów prawa, zasad bhp oraz ppoż., regulaminu pracy oraz innych postanowień i przepisów wewnętrznych, zapewnienie ochrony mienia w granicach ochranianych obszarów i obiektów poprzez działania zapobiegające powstawaniu przestępstw i wykroczeń przeciwko mieniu, a także szkód wynikających z tych zdarzeń oraz niedopuszczenie do wstępu osób nieuprawnionych na teren chroniony, znajomość obowiązków na posterunku oraz innych obowiązujących instrukcji i zarządzeń, sumienne i staranne wykonywanie zadań służbowych oraz poleceń zleceniodawcy i przełożonych w celu zapewnienia bezpieczeństwa obiektu, ochrony jego mienia oraz osób w nim przebywających oraz utrzymywanie w pełnej sprawności przydzielonego wyposażenia. Przy przyjmowaniu służby powód miał obowiązek sprawdzić i przyjąć sprzęt i wyposażenie znajdujące się na posterunku, w trakcie pełnienia służby – dbać o należyty stan przydzielonego sprzętu i wyposażenia oraz używać go zgodnie z przeznaczeniem, jak również wykonywać obowiązki zgodnie z planem ochrony obiektu, tabelą posterunku oraz innych instrukcji obowiązujących w obiekcie. Bezspornym okazał się fakt, iż w dniu 12 listopada 2018 roku powód uległ wypadkowi przy pracy. Z. W.
(1)około godz. 18:00 rozpoczął patrol na pojeździe elektrycznym dwukołowym typu A., natomiast około godziny 18:30, przejeżdżając drogą wewnętrzną przy Z. Sportowej na wysokości hali sportowej Politechniki (...), w związku z niespodziewanym zatrzymaniem się ww. pojazdu, powód upadł. Na skutek tego zdarzenia, powód został przetransportowany do Szpitala. W Wojewódzkiej (...) w Ł. u powoda rozpoznano otwartą ranę głowy, nieokreślony uraz nadgarstka i ręki oraz inne i nieokreślone urazy głowy. Powód w dniu 12 listopada 2018 roku przebywał na Izbie Przyjęć (...) Szpitala (...) Medycznej w Ł. – (...) Szpitala (...) w Ł., gdzie wykonano mu szereg badań. W związku ze stwierdzeniem u powoda złamania przedramienia i złamania nasady dalszej kości promieniowej, został on skierowany do poradni ortopedycznej. Powód, w konsekwencji zaistniałego wypadku przy pracy, od dnia 12 listopada 2018 roku do dnia 1 marca 2019 roku przebywał na zwolnieniu lekarskim. W protokole powypadkowym, pracodawca wskazał, iż przyczynami wypadku były: nagłe zatrzymanie się pojazdu elektrycznego dwukołowego A., niedostosowanie prędkości jazdy do panujących warunków, nieprzestrzeganie postanowień instrukcji obsługi pojazdu dwukołowego oraz zaskoczenie niespodziewanym zdarzeniem. Wbrew twierdzeniom powoda, na podstawie wydanej na potrzeby niniejszego postępowania opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, Sąd powziął wiedzę, iż nieprzestrzeganie przez powoda przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy w dniu 12 listopada 2018 roku, objawiło się poprzez nieostrożną jazdę pojazdem typu segway, używanie niesprawnego sprzętu, niestosowanie środków ochrony indywidualnej (brak tych środków nie przyczynił się, jednak, do - zaistnienia - zdarzenia) oraz nierespektowanie, przez Z. W.
(1), przyjętej i obowiązującej, w zakładzie pracy, instrukcji obsługi producenta pojazdu elektrycznego (...) Seria (...). Jak wynika z treści protokołu powypadkowego oraz zeznań świadka M. M., powód w dniu zdarzenia miał na sobie ubranie robocze oraz czapkę, zapewniane pracownikom przez pozwaną. Z kolei, instrukcja obsługi urządzenia (...) Seria (...) wyraźnie przewidywała, iż w trakcie korzystania z powyższego urządzenia, zaleca się włożenie kasku, rękawiczek, ochraniaczy na kolana/łokcie lub inne niezbędne rzeczy ochronne. Bezsprzecznie powód nie zachował żadnych z wyżej wymienionych środków ostrożności, jednakże, jak podkreślał biegły, niestosowanie środków ochrony indywidualnej nie przyczyniło się do zaistniałego zdarzenia. Biegły z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy ocenił, iż bezpośrednią przyczyną wypadku przy pracy był upadek powoda na nawierzchnię drogi wewnętrznej chronionego obiektu, z kolei na wymienioną bezpośrednią przyczynę wypadku złożyło się szereg przyczyn pośrednich, wynikających z zaniedbań samego powoda. Zgodnie z zebranym materiałem dowodowym, powód w dniu spornego zdarzenia posługiwał się segway’em, który posiadał niesprawny wyświetlacz, dzięki któremu można było zidentyfikować stan jego naładowania. Powód zignorował powyższą usterkę przystępując do patrolowania terenu. Świadkowie w toku postępowania dowodowego zeznali, iż pracownik pozwanego zakładu pracy był zobowiązany do sprawdzenia stanu technicznego pojazdu przed rozpoczęciem służby, co potwierdza również treść przytoczonego zakresu obowiązków powoda. Ponadto, w przypadku stwierdzenia jakichkolwiek usterek, pracownik miał obowiązek zamieścić o nich informacje w książce służby. To do pracowników należało zweryfikowanie, czy urządzenia typu segway działały, bowiem nie mogli oni wykonywać swoich obowiązków służbowych na niesprawnym sprzęcie. Powinnością zatrudnionych było dokonanie patrolu, natomiast formę obchodu wybierali sami. Jak wyraźnie wskazywali świadek M. M. oraz Prezes Zarządu A. K., segway był jedynie urządzeniem pomocniczym w pracy ochroniarza oraz udogodnieniem. Zgodnie z treścią art. 210 k.p., w razie gdy warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika albo gdy wykonywana przez niego praca grozi takim niebezpieczeństwem innym osobom, pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, zawiadamiając o tym niezwłocznie przełożonego. Powód, wybierając formę patrolowania terenu za pośrednictwem segway’a nie informującego go o wszystkich właściwych parametrach i mogącego spowodować dla pracownika istotne zagrożenie, zlekceważył treść wyżej przytoczonego artykułu zwłaszcza, iż, jak wynika z zeznań powoda, wiedział on o sposobie postępowania w przypadku zepsutego segway’a, natomiast nie respektował powyższego, sugerując się jedynie zachowaniem innych pracowników. Powód miał prawo i obowiązek, wynikający , zarówno z instrukcji obsługi A. , jak i przepisów kodeksu pracy, odmówić użycia urządzenia typu segway, w przypadku stwierdzenia , przez siebie, przed rozpoczęciem realizacji zadań ochronnych, jego niesprawności i jednocześnie poinformować przełożonego o usterce i przerwaniu pracy ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia. Dodatkowo, powód nie zgłaszał pracodawcy problemów ze sprzętem, w tym urządzeniem typu segway nawet w dniu 12 listopada 2018 roku. Również w dokumencie załączonym do akt sprawy i nazwanym „opis zmiany” nie zamieszczono żadnych uwag dotyczących używanego urządzenia A.. Adnotacji takich nie zidentyfikowano, także, w „opisie zmiany” pracownika, który rozpoczął służbę bezpośrednio do Z. W.
(1). Powód nie dokonał stosownego wpisu w książce służby i podjął pracę ze świadomością uszkodzonego wyświetlacza. Powyższe zachowanie jednoznacznie potwierdza, iż powód w znaczącym stopniu ignorował zasady, jakie panowały w pozwanym zakładzie pracy, w tym zasady bhp i wytyczne dotyczące metodyki zgłaszania wszelkich nieprawidłowości przełożonym. W związku z omawianymi nieprawidłowościami, powód nie był w stanie na bieżąco kontrolować stanu naładowania urządzenia typu segway. Świadek M. W. wyraźnie zeznał, iż pojazdy te były na bieżąco eksploatowane i konserwowane przez pracowników, którzy je ładowali. Nadto, urządzenia sygnalizowały w przypadku, kiedy dochodziło do rozładowania akumulatora. W treści instrukcji obsługi (...) Seria (...) istniał zapis, iż czas ładowania urządzenia wynosi 360 minut, natomiast w ciągu 200 minut bateria zostaje naładowana w 80%. Powód w toku postępowania dowodowego wprawdzie podnosił, iż podłączał segway’a do ładowania, jednakże nie był to czas wystarczający do zapewnienia sprawności ww. urządzeniu (30 minutowy czas ładowania nie zapewniał właściwej wydolności pojazdu elektrycznego), a ponadto powód pominął problemy związane z kondycją wtyczki do ładowania, o których, również, nie poinformował przełożonych. Nie można przeoczyć, iż w miarę użytkowania urządzenia typu segway, urządzenie to sukcesywnie się rozładowywało, a powód, zobowiązany do dbałości o sprzęt w tym zakresie, bez racjonalnego uzasadnienia nie interesował się poziomem stanu technicznego segway’a. W ocenie Sądu, w przypadku gdyby powód respektował treść postanowień instrukcji obsługi urządzenia A., wiedziałby, iż czas jaki przeznaczył na ładowania segway’a nie jest wystarczający dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania owego sprzętu. Zebrany materiał dowodowy, dał Sądowi podstawy do stwierdzenia, iż skutki wypadku przy pracy wskazywały na poruszanie się powoda w dniu spornego zdarzenia z nadmierną prędkością. Fakt ten nie budzi również wątpliwości, biorąc pod uwagę ustalenie przez Sąd, iż powód nie miał możliwości weryfikacji prędkości, z jaką się poruszał. Ponadto, biegły w swojej opinii ,wyraźnie zaznaczył, iż urządzenie typu segway jest tak skonstruowane, iż nie zostałby dopuszczony do użytkowania, gdyby istniała potencjalna możliwość jego nagłego zatrzymania się. W toku postępowania dowodowego, Sąd powziął wiedzę, iż, nawet w przypadku niedoładowania segway’a, istniała możliwość jego zatrzymania, natomiast przy niesprawności wyświetlacza, pierwszym objawem miało być spowolnienie prędkości, a następnie jego postój. Również , w przypadku pełnego wyładowania baterii, nie mogło nastąpić nagłe unieruchomienie pojazdu elektrycznego. Uwzględniając wszystkie omówione uchybienia, obciążające powoda, należy jednoznacznie stwierdzić, iż wyłączną przyczyną wypadku z dnia 12 listopada 2018 roku było jedynie niewłaściwe zachowanie Z. W.
(1), a więc tylko i wyłącznie czynnik ludzki. Wyłączyć ,przy tym, należało wszelkie techniczne przyczyny wypadku, jak i te sprowadzające się do organizacji pracy powoda. Powód zbagatelizował postanowienia Kodeksu pracy, które w pozwanym zakładzie pracy przełożyły się na treść wewnętrznych regulacji wprowadzonych przez pracodawcę, a ponadto pominął treść instrukcji urządzenia A., w której uwzględniono wytyczne dotyczące bezpiecznej obsługi pojazdu elektrycznego z wyszczególnieniem występujących zagrożeń oraz środków bezpieczeństwa, jakie powinien przestrzegać podczas jazdy użytkownik tego pojazdu. Za naganne trzeba zatem uznać postępowanie powoda, który, będąc świadom zagrożeń, występujących na stanowisku pracy, przeszkolony z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, posiadający stosowne badania lekarskie, zapoznany z oceną ryzyka zawodowego oraz instrukcjami stosowanymi w (...) – OCHRONA spółce z ograniczoną odpowiedzialnością , pominął ciążące na nim obowiązki, wynikające z posiadanego statusu pracownika. W konsekwencji, pracodawca (...) – OCHRONA spółka z ograniczoną odpowiedzialnością , spełnił swoje obowiązki zgodnie z treścią art. 207 k.p. zapewniając powodowi bezpieczne i higieniczne warunki pracy na stanowisku pracownika ochrony fizycznej i nie można mu przypisać jakiejkolwiek winy w zaistnieniu wypadku przy pracy powoda w dniu 12 listopada 2018 roku. W dniu zdarzenia, powód legitymował się ważnym orzeczeniem lekarskim, odbył właściwe szkolenie wstępne, został zapoznany z oceną ryzyka zawodowego, Regulaminem Pracy, instrukcjami stanowiskowymi BHP, dokumentacją techniczno – ruchową maszyn i urządzeń na stanowiskach pracy, instrukcjami ppoż. i innymi dokumentami bhp obowiązującymi w spółce oraz wszelkimi zagrożeniami mogącymi się ujawnić w pozwanym zakładzie pracy. Dodatkowo, Z. W.
(1)wyposażony został w służbowe okrycie wierzchnie, jak i środki ochrony indywidualnej w postaci kasków, stanowiące w zakładzie pracy sprzęt wymienny. Pracodawca regulował sposób działania w przypadku pojawienia się jakichkolwiek usterek użytkowanego sprzętu i na bieżąco udostępniał pracownikom instrukcje istotne dla prawidłowego wykonywania czynności służbowych na pojazdach elektrycznych. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy oraz poczynione rozważania prawne, Sąd oddalił powództwo, jako bezzasadne. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. zasądzając od powoda Z. W.
(1), jako strony przegranej niniejszy spór, na rzecz strony pozwanej (...) -OCHRONA spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K. P. kwotę 7.732,04 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (według przedłożonego spisu kosztów procesu), na które składały się zaliczka na przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w kwocie 1.000,00 zł, koszty zastępstwa procesowego – 5.400,00 zł (§ 9 ust. 1 pkt 5 w zw. z § 2 pkt 6 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych /t.j. Dz.U.2018.265 ze zm./ - przy uwzględnieniu podwójnej stawki minimalnej w związku z poczynionym przez pełnomocnika strony pozwanej nakładem pracy) oraz koszty dojazdów na rozprawę w kwocie 1.332,04 zł. Biorąc pod uwagę, iż postanowieniem z dnia 29 września 2021 roku powód został zwolniony z kosztów sądowych w zakresie zaliczki na koszty opinii biegłego sadowego, Sąd na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U.2022.1125) przejął na rachunek Skarbu Państwa nieuiszczone wydatki. Zgodnie, bowiem, z dyspozycją art. 97 powołanej ustawy, w toku postępowania w sprawach z zakresu prawa pracy o roszczenia pracownika, wydatki obciążające pracownika ponosi tymczasowo Skarb Państwa. Sąd pracy, w orzeczeniu kończącym postępowanie w instancji ,rozstrzyga o tych wydatkach, stosując odpowiednio przepisy art. 113, z tym że obciążenie pracownika, tymi wydatkami, może nastąpić w wypadkach szczególnie uzasadnionych. Sąd nie obciążył powoda pozostałymi, nieuiszczonymi kosztami sądowymi, związanymi ze sporządzeniem w toku postępowania dowodowego opinii sądowych przez biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych uznając, że nie zachodzi szczególny przypadek, by powoda tymi kosztami obciążyć, mając na względzie, iż korzysta on z ustawowego zwolnienia od kosztów sądowych. I.S. ZARZĄDZENIE Odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi powoda - adwokat K. K. za pośrednictwem Portalu Informacyjnego