k.c. i nast. Pomimo takich stwierdzeń sąd I instancji jak to określił - „dla porządku” uznał, że wskazywane przez powodów klauzule wprowadzające nieokreślony bliżej mechanizm przeliczania waluty PLN na CHF według kursu ustalonego samodzielnie przez pozwany bank były abuzywne. Podniósł, że w kwestionowanych postanowieniach pozwany przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości salda kredytu, jak również wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego, poprzez dowolne niczym nieograniczone wyznaczanie w tabelach kursów kupna lub sprzedaży franka szwajcarskiego. Dotyczyło to tak uruchomienia kredytu, jak i jego spłaty. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty w świetle umowy nie doznawało żadnych formalnych ograniczeń. Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego określania zobowiązań umownych, a to wysokości salda kredytu oraz rat kredytowych, a tym samym i wysokości świadczeń powodów. Pozwany zapewnił sobie możliwość uzyskania znaczących korzyści finansowych stanowiących dla powodów dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany franka szwajcarskiego, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, skoro kurs kupna lub sprzedaży waluty obcej określony w tabeli kursowej banku zawiera marżę kupna lub marżę sprzedaży, która to wartość jest zależna wyłącznie od woli banku. Niewątpliwie zatem regulacja ta stanowi o naruszeniu przez bank dobrych obyczajów, które nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy były możliwe do przewidzenia. W przedmiotowej umowie wysokość świadczenia określona została w ten sposób, że kwotę kredytu przeliczano najpierw ze złotych polskich na franki szwajcarskie po kursie kupna wskazanym przez bank (uzyskując równowartość kredytu w walucie obcej), a następnie, bezpośrednio przy określaniu każdej kolejnej raty, przeliczano wskazywaną przez bank kwotę franków szwajcarskich na złotówki znów po kursach ustalanych przez pozwanego na podstawie jego tabel, ale już po kursach sprzedaży waluty. Takie dwukrotnego przeliczenia kwoty zobowiązania dawało pozwanemu bankowi dodatkowe wynagrodzenie w postaci spreadu walutowego, wysokości którego w momencie zawierania umowy kredytu, konsument nie jest w stanie w żaden sposób oszacować. Powodowie nie mieli możliwości kontroli sposobu wykonywania przez bank przedmiotowej umowy w kwestionowanym zakresie, a w szczególności w zakresie wysokości salda kredytu i wysokości rat kredytowych. Zawierając umowę, nie mogli również określić potencjalnego ryzyka z tym związanego, oszacować całkowitych kosztów związanych z kredytem. Co istotne, bank nie ponosił przy tym żadnego ryzyka, gdyż w każdej sytuacji ewentualne ryzyku kursowe mógł zniwelować poprzez dowolne ustalenie kursu w tabeli bankowej. Powodowie na dzień zawarcia umowy nie znali wysokości swoich świadczeń na rzecz banku. Strony nie określiły w jaki sposób zostaną wyliczone te świadczenia - w świetle umowy decydował o tym wyłącznie pozwany. Wysokość świadczeń kredytobiorców zależała zatem wyłącznie od woli banku. Powyższe rozwiązania skutkowały naruszeniem zasady ekwiwalentności wzajemnych świadczeń powodów oraz banku. Pozwany w całości bowiem przeniósł na powodów ryzyko kursowe, zabezpieczając w ten sposób wyłącznie swoje interesy, bez przyznania w zamian jakichkolwiek korzyści na rzecz powodów oraz możliwości kontrolowania przez nich działań podejmowanych przez bank w przedmiotowym zakresie. Konsekwencją uznania klauzul waloryzacyjnych zawartych w umowie za abuzywne przy jednoczesnym brak możliwości zastąpienia ich innymi klauzulami, zdaniem Sądu Okręgowego jest brak zgodnych oświadczeń woli stron w chwili zawarcia umowy w tym zakresie, a zatem skutek prawny jest taki sam jak przy stwierdzeniu nieważności na podstawie art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w związku z 353 1 k.c. i art. 58 § 1 k.c. Odnosząc się do twierdzeń pozwanego, że po jego stronie nie było dowolności w kształtowaniu wysokości kursów CHF, że musiał kierować się w tym względzie prawami rynku, sąd I instancji podniósł, że z umowy nie wynika aby kursy te musiały przybrać taką wartość rynkową albo jakąkolwiek wartość możliwą do ustalenia i przewidzenia przez drugą stronę umowy. Nie przewidziane zostały jakiekolwiek kryteria , wedle których miałby być ustalony kurs z tabeli. Żadne ograniczenia swobody kształtowania kursu nie wynikały z umowy, zatem stosowanie jakichkolwiek praktyki w określaniu kursu waluty było swobodną decyzją pozwanego jako kredytodawcy i w każdej chwili mogło być dowolnie zmienione. Ani umowa stron, ani przepisy prawa, nie ograniczały pozwanego w możliwości prowadzenia różnych tabel kursów wymiany walut. Ponadto sąd I instancji wyraził stanowisko, że ewentualna rynkowość kursów pozostaje bez związku z niniejszą sprawą. Rynkowość odnosi się bowiem do sposobu wykonywania umowy a nie ukształtowania praw i obowiązków kredytobiorców. Jako irrelewantną dla oceny ważności umowy uznał ponadto świadomość stron, gdyż niezależnie od jej istnienia nieważna umowa nie staje się ważna. Bez znaczenia tym samym było to czy powodowie i pozwany rozumieli mechanizm indeksacji i zmiany wartości kapitału oraz rat na skutek zmiany kursu waluty. Zaznaczone zostało przez sąd I instancji, iż polski porządek prawny dopuszcza możliwość zawierania umów o kredyt w walucie polskiej indeksowany do waluty obcej, wynika to wprost z art. 69 ust. 2 pkt 4a i art. 69 ust. 3 ustawy Prawo bankowe, jednak nie wyczerpuje to problematyki zgodności z prawem każdej umowy o kredyt indeksowany. Klauzule waloryzacyjne opisujące mechanizm indeksacji stosowane w umowach kredytowych powinny być przedmiotem badania pod kątem ich zgodności z art. 358 1 § 2 k.c. oraz pod kątem tego, czy mogą być uznane za rażąco naruszające interesy konsumentów i sprzeczne z dobrymi obyczajami (na podstawie
Reasumując swoje rozważania prawne Sąd Okręgowy uznał, że umowa zawarta przez powodów z pozwanym bankiem z dnia 24 I 2007 r. jest nieważna – zgodnie z art. 58 § 1 k.c., w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pkt. 2 Prawa bankowego w zw. z art. 353 1 k.c. z uwagi na brak określenia w niej wysokości świadczenia poprzez nieokreślenie kwot rat, w których miał być spłacany kredyt oraz nieokreślenie obiektywnego i jednolitego sposobu ich ustalenia. Wobec nieokreślenia kwoty kredytu, nie jest możliwe określenie wysokości zobowiązania powodów. Nieważność umowy skutkowała z kolei zasadnością żądania powodów zwrotu nienależnego świadczenia w oparciu o art. 405 k.c. oraz art. 410 § 1 i 2 k.c.. Co do zasady, kredytobiorca powinien zwrócić bankowi otrzymaną od niego kwotę kapitału, a zatem bez odsetek i kosztów dodatkowych, bank zaś powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe i inne opłaty oraz składki. Bezpodstawne wzbogacenie następuje bowiem po obydwu stronach umowy wzajemnej. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego Sąd Okręgowy przyjął, że w art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu. W takim przypadku nie zachodzi potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na rzecz której świadczenie zostało spełnione (accipiensa), jak również czy majątek spełniającego świadczenie (solvensa) uległ zmniejszeniu. Wykazanie samego faktu spełnienia świadczenia wypełnia bowiem przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego – przesłankę jego wzbogacenia ( wyroki SN: 24 XI 2011 r., I CSK 66/11, z 9 VIII 2012 r., V CSK 372/11 , z 28 VIII 2013 r., V CSK 362/12 , z 15 V 2014 r., II CSK 517/13 , z 29 XI 2016 r., I CSK 798/15). Z kolei w oparciu o stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwale z 16 II 2021 r., III CZP 11/20 przyjął, że że w przypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytowej, umowę należy rozliczyć zgodnie z teorią dwóch kondykcji. Wbrew stanowisku pozwanego Sąd Okręgowy uznał, że w sprawie niniejszej nie znajduje zastosowania art. 409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Wywodził, iż nie można postawić znaku równości między zużyciem czy utratą wzbogacenia w rozumieniu w/w przepisu a obowiązkiem zwrotu przez powodów na rzecz pozwanego wzajemnego świadczenia, spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy. Z wyroku Sąd Najwyższy z dnia 4 IV 2008 r., I PK 247/07 wynika, że przypadki zużycia lub utraty wzbogacenia w świetle art. 409 k.c., powodujące odpadnięcie wzbogacenia, muszą ograniczyć się zatem do tych tylko sytuacji, kiedy nastąpiło to bezproduktywnie, a więc bez uzyskania jakiegokolwiek ekwiwalentu, czy też innej korzyści dla majątku wzbogaconego. W niniejszej sprawie brak było także jakiegokolwiek dowodu na okoliczność, że pozwany uzyskaną korzyść zużył lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony. W niniejszej sprawie podstawą prawną świadczenia była nieważna czynność prawna, która nie stała się ważna mimo spełnienia świadczenia, a w takim wypadku wiedza spełniającego świadczenie, że nie był do świadczenia zobowiązany, nie zwalnia odbiorcy świadczenia do jego zwrotu ( wyrok SN z 19 IX 2018 r., I CSK 575/17). Sąd Okręgowy zaznaczył , że przy rozstrzyganiu niniejszej sprawy miał również na uwadze uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 7 V 2021 r. o sygn. III CZP 6/21, z której wynika, że niedozwolone postanowienie umowne należy co do zasady uznać za nieistniejące , niewiążące konsumenta, a zapłacone na jego podstawie kwoty są nienależne i podlegają restytucji. Umowa, która nie może wiązać bez niedozwolonych postanowień jest w całości bezskuteczna , a w konsekwencji jej strony mogą żądać zwrotu spełnionych na jej podstawie świadczeń jako nienależnych na podstawie art. 410 § 1 k.c.. Roszczenia stron nie ulegają wzajemnej kompensacji i konsument może żądać w całości spłaconych rat kredytu niezależnie od tego czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 150 639,87 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od: kwoty 77 195,53 zł od dnia 20 III 2019 r. do dnia zapłaty, kwoty 70 414,34 zł od dnia 9 II 2021 r. do dnia zapłaty, tj. od dnia następującego po dniu, w którym pozwany otrzymał pismo powodów zawierające rozszerzenie powództwa oraz od kwoty 3 030,00 zł od dnia 20 III 2019 r. do dnia zapłaty, tj. od dnia następującego po dniu doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu. Nie uwzględniony został podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia. Sąd I instancji wyjaśnił bowiem, że nie ulegają przedawnieniu żądania ustalenia prawa lub stosunku prawnego oparte na art. 189 k.p.c. W kwestii z kolei przedawnienia roszczeń o zapłatę wypowiedział się Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 10 VI 2021 r. w sprawach C-609/19 oraz połączonych od C-776/19 do C-782/19 przeciwko (...). Uznał, że wobec konsumenta, który zawarł umowę kredytu denominowanego w walucie obcej i nie ma wiedzy w zakresie nieuczciwego charakteru zawartego w niej warunku , nie może obowiązywać jakikolwiek termin przedawnienia w odniesieniu do zwrotu kwot zapłaconych na podstawie tego warunku. Oznacza to, ze do czasu kiedy powodowie nie dowiedzieli się o abuzywności postanowień umownych nie rozpoczął biegu termin przedawnienia. Odnośnie żądania odsetkowego Sąd Okręgowy miał na względzie, że roszczenie to stało się wymagalne następnego dnia po doręczeniu pozwanemu wezwania do zapłaty tj. którym to wezwaniem w niniejszej sprawie był odpis pozwu oraz pisma rozszerzającego powództwo , które zostały doręczone bankowi odpowiednio w dniu 19 III 2019 r. oraz 8 II 2021 r. . Oddalone zostało zatem częściowo roszczenie o zasądzenie odsetek z tytułu opóźnienia jak i w niewielkim zakresie roszczenie dotyczące kwoty głównej, gdyż powodowie domagali się zwrotu kwoty 151.019,07 zł , a z wyliczeń sądu I instancji wynikało, że uiścili oni na rzecz pozwanego łącznie 150.639,87 zł. Jako podstawa rozstrzygnięcia o kosztach procesu wskazany został art. 98 § 1 k.p.c. . Sąd Okręgowy uznał, że pozwany przegrał niniejszy proces. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając go w części uwzgledniającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach. Podniósł zarzuty dotyczące: 1.naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przez zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz dokonanie dowolnej oceny dowodów i wyciągnięcie na jej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków, w szczególności poprzez: - bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia umowne nie były indywidualnie negocjowane z powodem, pomimo że jest to prima facie niezgodne z treścią dokumentów przedłożonych przez strony, a więc poprzez pominięcie chociażby takich faktów jak te, że: (i) powodowi sprawdzono tzw. zdolność kredytową do zaciągnięcia kredytu złotowego, którą także wykazywał, możliwe było zatem zawarcie umowy kredytu złotowego bez spornych postanowień, (ii) powód we wniosku kredytowym zaznaczył walutę CHF, a także zaproponował 15 dzień każdego miesiąca jako dzień przeliczenia wysokości raty z CHF na PLN, która to propozycja została uwzględniona w umowie, (iii) strony indywidualnie uzgodniły treść Harmonogramu spłat, w którym wskazana była wysokość kwoty kredytu wyrażona w walucie CHF - rzeczywisty wpływ powoda wyrażał się w szczególności w wyborze dnia uruchomienia kredytu, (iv) klient miał możliwość negocjacji zapisów umowy, szczególnie parametrów finansowych; - bezpodstawne przyjęcie, że powodowi nie udzielono niezbędnych informacji dotyczących sposobu funkcjonowania kredytu waloryzowanego do franka szwajcarskiego i potencjalnego ryzyka wiążącego się z umową, podczas gdy z dokumentów przedstawionych do akt sprawy niezbicie wynikają okoliczności przeciwne, a mianowicie że: (i) powód został w należyty sposób poinformowany, że niekorzystna zmiana kursu waluty oraz niekorzystna zmiana stopy procentowej spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu oraz wzrost całego zadłużenia, które to informacje zostały mu przedstawione w postaci symulacji wysokości rat kredytu, (ii) oprócz tego również był zobowiązany pracownik do wyjaśnienia ryzyka kursowego przy tego typu transakcji; - bezpodstawne przyjęcie, że powód nie miał świadomości w przedmiocie istnienia rzeczywistego ryzyka kursowego, podczas gdy: (i) ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, aby złożone w umowie oświadczenie było podpisywane pod presją czasu, tak że powód nie miał możliwości zrozumienia jego treści, (ii) niepodpisanie oświadczenia wyrażało przede wszystkim brak akceptacji ryzyka walutowego, immanentnie związanego z zaciąganym kredytem waloryzowanym, a brak tej akceptacji uniemożliwiał zaciągnięcie kredytu, (iii) z oświadczenia tego niezawodnie wynika, że powód został w należyty sposób poinformowany, że niekorzystna zmiana kursu waluty oraz niekorzystna zmiana stopy procentowej spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu oraz wzrost całego zadłużenia, które to informacje zostały mu przedstawione w postaci symulacji wysokości rat kredytu, (iv) z treści zeznań kredytobiorcy wynika, że wyjaśnione zostały mu wszelkie wątpliwości związane z poszczególnymi postanowieniami umowy, co ewidentnie świadczy o tym, że był świadomy treści sygnowanych dokumentów, (v) z treści zeznań kredytobiorcy wynika, że miał świadomość ryzyka wiążącego się z zawieraną umową, - bezpodstawne przyjęcie, że umowa rażąco narusza interesy powoda ze względu na rzekomą arbitralność banku przy ustalaniu kursów CHF w tabeli kursowej, podczas gdy: (i) powód w toku przesłuchania jednoznacznie łączył naruszenie swoich interesów z nagłym wzrostem kursu waluty CHF, a nie z konstrukcją tabel kursowych stosowanych przez pozwanego, (ii) z zeznań świadka H. P. wynikało, że tablice kursowe w dużej mierze powstają automatycznie, pracownik, który odpowiada za administrację taką tablicą każdego dnia roboczego w godzinach porannych zaciąga główne pary walutowe z systemów R. i B. i koryguje je o wysokość obwiązujących w banku spreadów i następnie publikuje te tablice na ogólnodostępnych stronach internetowych; - bezkrytyczne przyznanie przymiotu wiarygodności zeznaniom powoda, w szczególności w zakresie braku możliwości negocjowania poszczególnych postanowień zawieranej umowy, braku wyjaśnienia zapisów zawartych w umowie oraz braku świadomości istnienia rzeczywistego ryzyka kursowego, pomimo tego, że kredytobiorca był zainteresowany pozytywnym dla siebie rozstrzygnięciem sprawy, a zacytowane twierdzenia są prima facie: (i) niezgodne ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w szczególności z zeznaniami świadka H. P.
oraz art. 385 2 k.c. w zw. z art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG oraz w zw. z art. 56 k.c. i art.5 ust. 1 i 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że postanowienia umowy zawierające odniesienie do Tabeli kursowej Banku stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.
k.c., co wynikało z tego, że w ocenie sądu od momentu zawarcia umowy istniało ryzyko, że bank będzie nadużywał prawa do ustalania kursu w tabeli kursowej i będzie ustalał ten kurs całkowicie w oderwaniu od realiów rynkowych, co nie miało i nie mogło mieć miejsca; 11.naruszenia art.
poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że wskutek stwierdzenia rzekomej abuzywności spornych postanowień umowy, cała umowa jest bezwzględnie nieważna, podczas gdy powołany przepis stanowi, że jeżeli abuzywne postanowienie umowy nie wiąże konsumenta strony są związane umową w pozostałym zakresie; 12.naruszenia art.
w zw. z art.
poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, podczas gdy powód miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia, a jednocześnie nie wykazał w żaden sposób, że sporne klauzule nie były z nimi uzgadniane w sytuacji, gdy ciężar dowodu w tym zakresie, z racji przedłożenia przez pozwaną szeregu dowodów na okoliczność przeciwną, spoczywał na kredytobiorcy; 13. naruszenia art.
poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i uznanie, że kwestionowane postanowienia umowy w zakresie przeliczeń walutowych sformułowane zostały w sposób niejednoznaczny, podczas gdy w niniejszej sprawie mechanizm waloryzacji został wytłumaczony prostym i zrozumiałym językiem, co skutkuje brakiem możliwości przeprowadzenia jego indywidualnej kontroli pod kątem ewentualnej abuzywności; 14.naruszenia art. 385 2 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że okoliczność rażącego naruszenia interesów powoda bada się na moment zawarcia umowy, podczas gdy według stanu z chwili zawarcia umowy bada się wyłącznie okoliczność zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami; 15.naruszenia art.
oraz art. 358 § 2 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 354 k.c. i art. 353 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że na skutek ustalenia bezskuteczności postanowień zawierających odniesienie do tabeli kursowej banku, z umowy wyeliminowany zostaje mechanizm waloryzacji kursem waluty obcej, podczas gdy z materiału dowodowego jednoznacznie wynikało, że zgodnym celem i zamiarem stron było zawarcie umowy kredytu waloryzowanego kursem CHF, co oznacza, że pominięcie waloryzacji przy rozstrzyganiu niniejszej sprawy jest sprzeczne z treścią umowy oraz wolą stron; 16.naruszenia art. 56 k.c. w zw. z art. 4 i art. 5 ust. 2 ustawy z 29 VII 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji pominięcie, że ustawodawca w ustawie antyspreadowej określił szczególne sankcje związane z brakiem jednoznacznego wskazania sposobu ustalania kursów walut w umowie, a powód miał już od dnia 1 VII 2009 r. możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej, z którego to uprawnienia skorzystał od października 2016 r.; 17.naruszenia art. 56 k.c. w zw. z art. 354 k.c. i art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i w konsekwencji zanegowanie możliwości wykonania zobowiązania w sposób odpowiadający istniejącym zwyczajom, utrwalonej praktyce i zgodnie z wolą stron wyrażoną przy wnioskowaniu o kredyt i przy zawarciu umowy, tj. przez zanegowanie możliwości stosowania kursu rynkowego waluty obcej (kursu średniego NBP); 18.naruszenia art. 358 § 2 k.c. poprzez jego błędne niezastosowanie i w konsekwencji zanegowanie możliwości wykonania zobowiązania poprzez zastosowanie przepisu ustawy mogącego wejść w miejsce rzekomo nieważnych postanowień umowy; 19. naruszenia art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy działanie powoda kwalifikować należy jako nadużycie prawa, polegające na próbie wykorzystania przepisów dotyczących ochrony konsumentów w celu uzyskania nadmiernych korzyści, nieproporcjonalnych względem zarzucanego bankowi nieprecyzyjnego sformułowania treści umowy; 20.naruszenia art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. 405 k.c. poprzez przyjęcie, że świadczenie spełnione przez powoda tytułem spłaty kredytu, stanowi świadczenie nienależne, podczas gdy w niniejszej sprawie powód nie sprostał spoczywającemu na nim ciężarowi dowodu i nie wykazał w przekonywujący sposób, by kwestionowane postanowienia umowne były abuzywne , a ponadto aby doszło do wzbogacenia po stronie banku. Tym samym apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie w całości powództwa ewentualnie o uchylenie kwestionowanego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od powoda na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania przed sądem II instancji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej zasługiwała na uwzględnienie jedynie w nieznacznej części i z przyczyn innych niż zostały w niej podniesione, pomimo, że nie wszystkie argumenty natury prawnej sądu I instancji można było podzielić. Sąd ten ocenił zakwestionowane przez powodów klauzule dotyczące mechanizmu indeksacyjnego pod kątem ich zgodności z prawem jak i pod kątem spełnienia przez nie przesłanek abuzywności. Uznał, że postanowienia te naruszają art. 353 1 § 1 k.c. oraz art. 69 ust 1 i 2 prawa bankowego a jednocześnie mają charakter niedozwolonych klauzul umownych. Z uwagi na sprzeczność powyższych zapisów z prawem umowa kredytu zawarta przez strony jest dotknięta sankcją nieważności bezwzględnej na podstawie art. 58 § 1 k.c.. Do takiego samego skutku prowadzi zdaniem tego sądu także abuzywność klauzul indeksacyjnych, określających główne świadczenia stron umowy. Wobec braku możliwości zastąpienia ich innymi postanowieniami należy przyjąć, iż brak było zgodnych oświadczeń woli stron w chwili zawarcia umowy w tym zakresie, a zatem skutek prawny jest taki sam jak przy stwierdzeniu nieważności na podstawie art. 69 ust. 1 i 2 ustawy prawo bankowe w związku z 353 1 k.c. i art. 58 § 1 k.c.. Tym niemniej bezwzględna nieważność umowy z uwagi na jej sprzeczność z przepisami prawa wyprzedza stosowanie wskazywanych przez powodów przepisów dotyczących abuzywności poszczególnych postanowień umowy. Ze stanowiskiem tym nie można się zgodzić. Po pierwsze postanowienia umowy zawartej z konsumentem , które są sprzeczne z prawem nie mogą być jednocześnie abuzywne. Jako nieważne z mocy art. 58 § 1 k.c. w żaden bowiem sposób nie kształtują praw i obowiązków konsumenta ( uchwała SN z 13 I 2011 r. III CZP 119/10, wyrok SN z 12 IX 2014 r. I CSK 624/13). Po drugie zdaniem Sądu Apelacyjnego przepisy art.
– 385 3 k.c. dotyczące niedozwolonych postanowień umownych mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (art. 58, 353 1 k.c.). Fakt, że stanowią one implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 13 VI 2016 r., C-377/14). W sytuacji kolizji art. 58 k.c. i
k.c. należy dać pierwszeństwo drugiemu z rzeczonych przepisów traktując go jako lex specialis w zakresie ochrony konsumenckiej, względem ogólnych regulacji kodeksowych. Za trafnością przedstawionej tezy przemawia przede wszystkim fakt, że wynikająca z art.
sankcja bezskuteczności klauzuli ma działanie ochronne dla konsumenta i jest dla niego obiektywnie korzystniejsza aniżeli sankcja nieważności wynikająca z art. 58 k.c. Przykładowo konsument może zrezygnować z przysługującej mu ochrony prawnej przed nieuczciwymi postanowieniami umowy, co skutkować będzie ich mocą wiążącą, jeżeli uzna, iż jest to dla niego rozwiązanie korzystniejsze od konsekwencji związanych z wyeliminowaniem tychże postanowień z umowy. Dlatego też gdy chodzi o wskazywane przez sąd I instancji okoliczności wynikające z zakwestionowanych klauzul waloryzacyjnych dotyczące sposobu oznaczalności świadczeń kredytobiorcy, negatywna weryfikacja arbitralności i jednostronności działań banku powinna odbywać się w płaszczyźnie art. 385
k.c. ani przepisy dyrektywy unijnej 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich takiej przesłanki oceny nieuczciwego charakteru postanowień umownych nie zawierają. Ponadto brak istotnego znaczenia dla konsumenta określonego zapisu umowy może być właśnie skutkiem jego niedozwolonego charakteru wynikającego z niedopełnienia przez przedsiębiorcę obowiązku informacyjnego wobec słabszej strony stosunku umownego. Nie sposób jest również zgodzić się z apelującym, że przeszkodą do stwierdzenia abuzywnego charakteru w/w klauzul było to, że zostały one wbrew ustaleniom sądu I instancji uzgodnione indywidualnie, o czym świadczy dokumentacja poprzedzająca zawarcie umowy, która została przez ten sąd niezasadnie pominięta. Zgodnie z § 3 art.
k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. § 4 w/w artykułu stanowi , że udowodnienie okoliczności czy postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Ponadto do uznania postanowienia za indywidualnie uzgodnione nie wystarcza ustalenie, iż cała umowa była przedmiotem negocjacji, ale należy ustalić, iż przedmiotem negocjacji (indywidualnych ustaleń) było konkretne jej postanowienie, które potencjalnie może zostać uznane za niedozwolone ( wyrok SN z IV CSK 443/18 z 10 XII 2019 r. ) . Pozwany twierdził, że zakwestionowane zapisy umowy zostały uzgodnione indywidualnie z powodami ponieważ to oni wybrali kredyt indeksowany walutą obcą, we wniosku kredytowym to oni wskazali CHF jako walutę waloryzacji, a zatem zadecydowali o wprowadzeniu klauzul waloryzacyjnych do umowy, mieli również wpływ na treść tych klauzul gdyż wybrali dzień uruchomienia kredytu, dzień dokonywania jego spłat. Nie ulega wątpliwości , iż zawnioskowane przez powodów elementy przyszłej umowy odnoszące się do terminu uruchomienia kredytu jak i płatności rat znalazły swoje odzwierciedlenie w treści umowy, tym niemniej nie w postanowieniach, które są przedmiotem niniejszego sporu. Nie wyklucza to zatem ich oceny z punktu widzenia nieuczciwego charakteru. Odnośnie natomiast przyjętej waluty waloryzacji kredytu to została ona de facto wybrana z kilku przedstawionych we wniosku kredytowym opcji ( k 170). . Wybór ten odpowiadał preferencjom powodów. Tym niemniej nie sposób jest uznać, iż tym samym postanowienia § 1 ust 3 umowy stanowiące, że walutą waloryzacji kredytu jest CHF zostało uzgodnione indywidualnie w rozumieniu w/w przepisów dotyczących abuzywności . „Komentowana przesłanka może budzić pewne wątpliwości wówczas, gdy przedmiotem oceny jest postanowienie, którego obowiązywanie jest wynikiem wyboru dokonanego przez konsumenta spośród wielu, ściśle określonych możliwości (np. przez zaznaczenie jednej z opcji na formularzu). Ze względu na ograniczenie możliwości wyboru do przygotowanych uprzednio (jednostronnie) opcji, należy uznać, że postanowienie takie nie było przedmiotem negocjacji (tak też M. Bednarek (w:) System..., t. 5, red. E. Łętowska, 2013, s. 763; A. Olejniczak (w:) Kodeks..., t. 3, red. A. Kidyba, 2014, komentarz do art. 3851 k.c., pkt 4), a inaczej może być – co najwyżej – wtedy, gdy spektrum wyboru było tak szerokie, że wyczerpywało możliwości uznawane w praktyce za istotne.” ( Komentarz do kodeksu cywilnego pod red . J. Gudowskiego i innych T 13 do art.
k.c.). Spektrum wyboru waluty waloryzacji kredytu przedstawione powodom we wniosku kredytowym ostatniego z wymienionych warunków nie spełniało. Ponadto należy mieć na uwadze, że umowa kredytowa z 24 I 2007 r. r. została zawarta na standardowym wzorcu umowy kredytu indeksowanego, przygotowanym przez pozwanego. W ocenie Sądu Apelacyjnego elementem uzgodnionym indywidualnie była oczekiwana kwota kredytu wyrażona w złotych polskich. Sam produkt w postaci kredytu indeksowanego do CHF został natomiast przygotowany przez pozwanego. Nie było żadnych możliwości negocjacji postanowień co do ryzyka walutowego, w szczególności przez wprowadzenie górnego pułapu tego ryzyka lub zastosowanie innych mechanizmów zabezpieczających usprawiedliwione interesy konsumenta. Powodom zaoferowano produkt typowy, przygotowany w całości przez bank i adresowany do klientów zainteresowanych umową kredytu hipotecznego. Również wniosek kredytowy opierał się o wzorzec stosowany w banku. Dodatkowo podkreślić trzeba, że sam fakt, iż bank miał w ofercie również inne rodzaje kredytów - a zatem istniał wybór między stworzonymi przez pozwanego gotowymi produktami - nie może być uznany za dowód na indywidualne uzgodnienie postanowień wybranej przez konsumentów umowy kredytu indeksowanego frankiem szwajcarskim. Możliwość wyboru między kilkoma wzorcami umownymi przygotowanymi przez przedsiębiorcę nie jest możliwością indywidualnego uzgadniania przez konsumenta postanowień któregokolwiek z takich gotowych wzorców umownych. Możliwość wyboru innego produktu - kredytu złotowego, nie jest dowodem na to, że konsument wybierający kredyt indeksowany walutą obca mógł indywidualnie negocjować postanowienia tego wzorca. Nie ma zatem znaczenia fakt, że powodom przedstawiono także ofertę kredytu złotowego. Nie świadczy o indywidualnym uzgodnieniu to, że przedsiębiorca stworzył kilka wzorców umów, jeżeli konsument może jedynie dokonać wyboru pomiędzy takimi wzorcami, a nie doprowadzić w drodze negocjacji do modyfikacji postanowień danego wzorca. Reasumując za niezasadne uznać należy zarzuty apelacji odnoszące się zarówno do naruszenia przepisów prawa procesowego ( art. 233 § 1 k.p.c.) jak i materialnego ( art.
w zw, z § 3 k.c.) poprzez wadliwe przyjęcie przez sąd I instancji, że klauzule dotyczące indeksacji nie zostały przez strony indywidualnie ustalone. Zakwestionowane postanowienia indeksacyjne odnoszą się do głównych świadczeń stron umowy, identyfikują tą umowę, co potwierdza ugruntowane w tym zakresie stanowisko judykatury ( przykładowo wyrok SN z 4 IV 2019 r. III CSK 382/18, z 9 V 2019 r. I CSK 242/18, z 11 XII 2019 r. V CSK 382/18, z 21 VI 2021 r. I CSKP 55/21, z 3 II 2022 r. II CSKP 459/22, z 1 VI 2022 r. II CSKP 364/22). Powyższe oznacza, że zgodnie z art.
zdanie drugie k.c., mogły być uznane za abuzywne pod warunkiem, że nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny czyli nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG. Przy czym należy mieć na uwadze wykładnię tych pojęć dokonaną w orzeczeniach TSUE. W wyroku z dnia 20 IX 2017 r. wydanym w sprawie C – 186/16 A. v. B. R. Trybunał wyjaśnił , że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że warunek ten musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu , tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej , ale również by mógł oszacować konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Uwzględniając nawet wyższe wykształcenie powodów , które jednak nie jest wykorzystywane w sferze bankowości ani na rynku usług finansowych, w szczególności związanym z obrotem walutami obcymi , brak jest wystarczających podstaw aby przyjąć, iż w chwili zawierania umowy kredytowej jako przeciętni konsumenci, którzy po raz pierwszy zawierali umowę kredytu z elementem walutowym, na podstawie postanowień tej umowy, mogli uzyskać pełne rozeznanie co do tego jak duże jest ryzyko zmiany kursu waluty na przyszłość, na przestrzeni wielu lat na które umowa została zawarta ( 360 miesięcy) i jakie to będzie miało dla nich skutki ekonomiczne. Oczywiście, mając na uwadze treść standardowego oświadczenia złożonego przez powodów wraz z wnioskiem kredytowym ( k 156,157), mówiącego o świadomości ryzyka związanego z kredytem indeksowanym do waluty obcej , o ryzyku i skutkach wynikających ze zmiennej stopy procentowej oraz zmiany kursów waluty indeksacyjnej , jak i zapis § 29 umowy zawierający oświadczeniu kredytobiorców, iż są oni świadomi ryzyka kursowego związanego z kredytem złotowym waloryzowanym kursem waluty obcej – na które to zapisy zwracał uwagę apelujący, stwierdzić należy, że powodowie niewątpliwie zdawali sobie sprawę z możliwości wzrostu z powyższych względów swojego zobowiązania, tym niemniej brak jest podstaw do przyjęcia, iż mieli świadomość co do możliwej skali takich zmian, prowadzącej do wniosku, iż obciążające ich ryzyko kursowe właściwie jest nieograniczone. We wspomnianym orzeczeniu z dnia 20 IX 2017 r. wydanym w sprawie C – 186/16 TSUE wyjaśnił, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany , że podpisując umowę kredytu w obcej walucie , ponosi pewne ryzyko kursowe , które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej , zwłaszcza gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie ( pkt 44,45, 51). Z kolei w innym orzeczeniu TSUE z 10 VI 2021 r. C 776/19 podkreślone zostało , że w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej , narażającej konsumenta na ryzyko kursowe , nie spełnia wymogu przejrzystości przekazanie konsumentowi nawet licznych informacji, jeżeli opierają się one na założeniu , że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania umowy . Jest tak w szczególności wówczas gdy konsument nie został poinformowany o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmianę kursów waluty , tak, że nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wynikać z zaciągniętego kredytu ( pkt 65 i 74). W ocenie Sądu Apelacyjnego pozwany bank nie zachował wobec powodów wynikających z powyższych orzeczeń standardów przy wypełnianiu swojego obowiązku informacyjnego, a przynajmniej okoliczności tego rodzaju nie udowodnił, co obciążało go, zgodnie z wyrażoną w art. 6 k.c. zasadą rozkładu ciężaru dowodowego. W tym zakresie apelujący powoływał się na zeznania swojego pracownika H. P.
zostały sformułowane w sposób jednoznaczny . Nie sposób jest uznać, aby w oparciu o nie przeciętny konsument, za jakiego należało uznać powodów, bez dodatkowych informacji ze strony banku, które nie zostały w niniejszej sprawie przekazane, mógł mieć rzeczywistą świadomość przyjętego na siebie ryzyka walutowego jak i ustalić lub zweryfikować wysokość obciążającego go świadczenia, czyli aby miał pełną świadomość i całkowite rozeznanie co do skutków ekonomicznych przyjmowanego na siebie zobowiązania. Tym samym zakwestionowane klauzule, pomimo, że dotyczyły głównych świadczeń stron mogły podlegać kontroli w ramach systemu ochrony konsumenta przed stosowaniem nieuczciwych warunków umowy przez przedsiębiorców . Sąd Apelacyjny nie ma najmniejszej wątpliwości, iż postanowienia tzw. klauzul przeliczeniowych poprzez odesłanie do tabel kursowych banku przy ustalaniu kwoty udzielonego kredytu we CHF jak i wysokości raty obciążającej kredytobiorców pozwalają pozwanemu kształtować wysokość świadczenia drugiej strony umowy w sposób dowolny, jednostronny , nieweryfikowalny. Jak już wspomniane zostało umowa nie zawierała bowiem jakichkolwiek postanowień, które regulowałyby sposób ustalania wysokości kursu CHF , wskazywały obiektywne kryteria, którymi bank ma się posługiwać . Takie postanowienia uznać należy za niedozwolone. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesu konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia konsumentów od swobodnej decyzji przedsiębiorcy . Są to postanowienia nietransparentne i pozostawiające pole do arbitralnego działania pozwanego. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron zobowiązaniowego stosunku umownego. Stanowisko orzecznictwa co do abuzywnego charakteru tych postanowień jest jednolite – wyroki SN z 22 I 2016 r. I CSK 1049/14, z 8 IX 2016 II CSK 750/15, z 1 III 2017 r. IV CSK 285/16, z 24 X 2018 r. II CSK 632/17, z 13 XII 2018 r. V CSK 559/17, z 27 II 2019 r. II CSK 18/18, z 4 IV 2019 r. III CSK 159/17 , z 9 V 2019 r. I CSK 242/18, z 29 X 2019 r. IV CSK 309/18, z z 11 XII 2019 V CSK 382/18, z 30 IX 2020 r. I CSK 556/18, z 2 VI 2021 r. I CSKP 55/21, z 28 IX 2021 I CSKP 74/21, z 1 VI 2022 r. II CSKP 364/22, uchwała SN z 28 IV 2022 r. III CZP 40/22 . Pozwany podważając abuzywny charakter klauzul przeliczeniowych, w swojej apelacji kwestionował ustalenia sądu I instancji na temat m.in. istnienia po stronie banku dowolności w ustalaniu kursu CHF , w uzyskiwaniu dodatkowego wynagrodzenia w postaci spreadu walutowego. Pozwany zarzucił również Sądowi Okręgowemu zbagatelizowanie dowodów w postaci ekspertyzy „Tabela kursowa (...)”, „ Tabela kursowa – (...) – metodyka oraz analiza porównawcza, pliku Tabela o kursach CHF z Tabeli (...) od marca 2000 r. , opracowania UOKiK Raport dotyczący spreadów , tabeli kursów kupna i sprzedaży NBP za okres 2005-2020, z których to dowodów miałoby przede wszystkim wynikać, że pozwany nie miał możliwości arbitralnego czy też jednostronnego ustalania kursów CHF, a stosowane przez niego zasady wyznaczania tych kursów odpowiadają utrwalonej i powszechnej praktyce bankowej , w konsekwencji czego kursy te mają wartość rynkową. Podniesiony został również zarzut bezzasadnego oddalenia wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność istnienia korelacji pomiędzy kursami publikowanymi w tabelach (...) a kursami NBP , rynkowego charakteru kursów pochodzących z tabel. Z zarzutami tymi również nie sposób się zgodzić. Przede wszystkim podkreślić należy, że o abuzywności wskazywanych postanowień umownych nie decyduje faktyczny sposób ich wykonywania przez bank w trakcie trwania umowy. Oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się bowiem według stanu z chwili zawarcia umowy ( uchwała 7 sędziów SN z 20 VI 2018 r. III CZP 29/17, postanowienie z 27 I 2022 r. I CSK 277/22). Wykładnia językowa art.
1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia , że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Wręcz przeciwnie, prowadzi ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienia i dla kogo jest to korzystne, lecz to w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Innymi słowy przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a wiec wyrażona w określonej formie treść normatywna, a jej punktem odniesienia sposób odziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Należy mieć na uwadze, że art.
k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy. To w jaki sposób jej postanowienie jest stosowane , jest zaś kwestią odrębną , do której przepis ten się nie odnosi ( uzasadnienie uchwały SN z 20 VI 2018 r. III CZP 29/17). Ponadto jak wyjaśnił Trybunał Unii Europejskiej w wyroku z dnia 26 I 2017 r. B. P. (C-421/14, EU:C:2017:60, pkt 73) w celu zapewnienia skutku odstraszającego z art. 7 dyrektywy 93/13/EWG kompetencje sądu krajowego w zakresie stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umownego nie mogą zależeć od tego, czy uprawnienie wynikające z owego warunku zostało faktycznie wykonane. Co więcej nawet niezastosowanie nieuczciwego postanowienia umownego nie wyłącza możliwości uznania je za abuzywne. W konsekwencji okolicznością irrelewantną dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy było to , w jaki sposób pozwany bank rzeczywiście ustalał kursy CHF , czy miały one wartość rynkową czy też nie, czy korelowały z wysokością kursów NBP, czy w praktyce pozwany wykorzystywał czy nie tabele kursowe w celu zwiększenia zysku lub niwelowania strat czy wysokość stosowanego przez niego spreadu walutowego była najniższa na rynku . Istotne było to, że zapisy § 7 ust 1 i § 11 ust 4 możliwość dowolności po stronie banku w tym zakresie stwarzały i nie była to możliwość jedynie potencjalna wobec okoliczności, że to prawa rynku walutowego decydują o wysokości kursów w tabelach banku. Podzielając powyższe stanowisko pozwanego należałoby przyjąć, iż kursy walut obcych publikowane w poszczególnych bankach powinny być równe, co jest oczywiście sprzeczne z logiką i doświadczeniem życiowym. Każdy bank posiada w tym zakresie pewien margines dowolności, o czym świadczy właśnie występujące na rynku usług bankowych zróżnicowanie stosowanych kursów. Każdy bank wyznacza kursy w swoich tabelach kierując się prawami rynku według „ utrwalonej i powszechnej praktyki bankowej”, w nawiązaniu do kursów publikowanych przez NBP, w oparciu o informacje pozyskane z takich serwisów informacyjnych jak R. czy B.. Nie ma jednak w oferowanych przez banki kursach walut obcych jednolitości. Także ustawowy obowiązek publikowania przez banki tabel kursów walut obcych nie oznacza wbrew wywodom apelacji, iż pozwany nie mógł w sposób dowolny kursów franka szwajcarskiego ustalać. Przepis art. 111 ust 1 pkt 3 i 4 prawa bankowego ani żaden inny przepis prawa nie narzuca bowiem bankom jakichkolwiek kryteriów, według których publikowane kursy mają być określane. Opublikowane kursy są zatem nadal wynikiem jednostronnej decyzji pozwanego. Są one w dalszym ciągu nieweryfikowalne według jakichkolwiek obiektywnych mierników pozwalających konsumentowi w momencie zawarcia umowy na ocenę wysokości świadczeń obciążających go na przestrzeni kilkudziesięciu lat na jakie kredyt zostaje zaciągnięty. Ponadto podkreślić należy, że publikacja kursów walut obcych w tabelach banku stanowi obowiązek informacyjny w stosunku do osób, które dopiero chcą zawrzeć transakcję , które w ten sposób uzyskują informacje na temat jej warunków, pozwalające im podjąć decyzję co do związania umową. Zawierając umowę z pozwanym powodowie nie wiedzieli natomiast jaki kurs CHF zostanie przyjęty do dokonania waloryzacji kwoty kredytu ani jaki kurs, a właściwie ustalony w oparciu o jakie kryteria, będzie stosowany dla określenia wysokości ich świadczenia w postaci rat kapitałowo- odsetkowych. Pozwany zarzucał sądowi I instancji również naruszenie art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz 56 k.c. podnosząc, iż ustalenie, że bank miał dowolność w określaniu kursów CHF jest wynikiem błędnej wykładni umowy , dokonanej z pominięciem zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów, że przy ustalaniu kursów waluty waloryzacyjnej bank był ograniczony w/w zasadami i zwyczajami, które nakazywały kształtować kurs CHF w ścisłym powiązaniu z kursem rynkowym . Odnosząc się do powyższej kwestii podnieść należy, że w przypadku postanowień zawartych we wzorcu umowy zastosowanie ma obiektywna metoda wykładni zmierzająca do ustalenia treści i znaczenia tych postanowień z punktu widzenia wiedzy i możliwości poznawczych adresata , tu przeciętnego konsumenta , zaś gdy postanowienia te są niejednoznaczne stosować należy zasadę in dubio contra proferentem, zgodnie z którą wątpliwości interpretacyjne niedające się usunąć w drodze ogólnych zasad wykładni oświadczeń woli, powinny być interpretowane na niekorzyść strony będącej autorem wzorca ( wyrok SN z 28 VI 2017 r. IV CSK 501/16). Tym samym niedopuszczalne jest dokonywanie w drodze wykładni umowy uzupełnienia jej treści o elementy nie uzgodnione przez strony . Wobec nieokreślenia we wzorcu umowy kredytowej opracowanym przez stronę pozwaną obiektywnego sposobu ustalania kursów waluty indeksacyjnej , nie można tego braku uzupełnić teraz w drodze wykładni. Po drugie o zgodnym zamiarze stron i celu umowy , o jakich to regułach wykładni stanowi art. 65 § 2 k.c. powinny przede wszystkim wypowiedzieć się same jej strony. Apelujący jednak dowodu z ich wyjaśnień na powyższą okoliczność nie zgłosił . Sposób realizacji umowy i kontekst sytuacyjny istniejący w dniu jej zawarcia pośrednio również mógł świadczyć o tym jak strony rozumiały jej treść i do czego dążyły. Okoliczność, że pozwany jako uczestnik rynku bankowego, działający w warunkach konkurencji musi brać pod uwagę prawa tym rynkiem rządzące nie budzi jakiejkolwiek wątpliwości. Nie budzi również wątpliwości fakt, że ustalane przez niego w tabelach kursowych kursy walut obcych w związku z tym mogły mieć charakter rynkowy, co nie oznacza jednak braku jakiegokolwiek marginesu dowolności po stronie pozwanego w kształtowaniu tych kursów, o czym była już mowa powyżej. Pobierana marża różnicuje wysokość kursów walut pomiędzy bankami i może stanowić dodatkowy zysk banku jak i być wykorzystywana do niwelowania strat wywołanych niekorzystną dla banku zmianą kursu waluty indeksacyjnej. W konsekwencji stwierdzić należy, iż brak było podstaw do interpretacji zapisów umowy stanowiących klauzule przeliczeniowe w ten sposób, iż nie dawały one bankowi jakiejkolwiek dowolności w kształtowaniu kursów franka szwajcarskiego przy przeliczaniu na PLN obciążających powodów rat kredytu. Ustalenia sądu I instancji, iż taka możliwość dowolności po stronie banku występowała i prowadziła do możliwości dowolnego kształtowania wysokości świadczenia konsumenta , były prawidłowe. To czy pozwany możliwość tą wykorzystywał było zaś irrelewantne dla uznania kwestionowanych postanowień za abuzywne. Dlatego też słusznie pominięte lub oddalone zostały przez Sąd Okręgowy wnioski dowodowe dotyczące sposobu ustalania przez pozwanego kursów CHF w swoich tabelach kursowych, ich rynkowego charakteru. Chodzi zarówno o dowód z opinii biegłego jak i z szeregu złożonych przez stronę pozwaną dokumentów w postaci stanowisk różnych organów, raportów, ekspertyz i opracowań, dotyczących tabel kursowych pozwanego, czy ogólnie kredytów walutowych oraz tzw. spreadu. W zakresie okoliczności faktycznych dowody te nie mogły wnieść niczego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy. Jednocześnie w żaden sposób nie były wiążące w procesie wykładni prawa. Zawierały oceny prawne związane z problematyką umów kredytu indeksowanego i denominowanego w ogólności bądź dotyczyły wykładni postanowień umowy, zastrzeżonej dla sądu orzekającego w danej sprawie. Przykładowo kwestia , którą miał wyjaśnić biegły , dotycząca tego czy zawarte w postanowieniach indeksacyjnych rozwiązania prowadziły do rażącego naruszenia interesów konsumenta należała do oceny sądu , nie biegłego z zakresu rachunkowości i finansów, w szczególności, że naruszenie interesu konsumenta nie można sprowadzać wyłącznie do naruszenia interesu majątkowego. Niezależnie od powyższego zwrócenia uwagi wymagało, że pozwany dowód z opinii w/w biegłego zgłosił na wypadek uwzględnienia przez sąd I instancji wniosku powodów o przeprowadzenie takiego dowodu, zgłoszonego w piśmie procesowym z dnia 15 VII 2019 r . na inne okoliczności ( k 427, 447). Wniosek powodów nie został uwzględniony, a zatem warunkowy wniosek pozwanych uznać należało za niebyły. Poprzez odesłanie przy ustalaniu wysokości salda kredytu we frankach szwajcarskich oraz wysokości rat kapitałowo- odsetkowych obciążających powodów do kursu kupna/ sprzedaży CHF wynikającego z tabel banku ( §7 ust 1 oraz § 11 ust 4 umowy) pozwany przyznał sobie możliwość jednostronnego, arbitralnie, nieweryfikowanego obiektywnymi kryteriami kształtowania sytuacji konsumentów w zakresie wysokości ich zobowiązań kredytowych, co narusza równowagę kontraktową pomiędzy stronami umowy kredytowej, obarcza konsumentów nieprzewidywalnym ryzykiem. Dysproporcja praw i obowiązków stron na niekorzyść powodów jako zresztą słabszej strony tego stosunku zobowiązaniowego jest nieusprawiedliwiona. Brak równowagi kontraktowej występuje w stopniu, który rażąco narusza interes majątkowy konsumentów, zobowiązując ich do spłaty zaciągniętego kredytu w wysokości arbitralnie ustalanej przez bank i do zapłaty bankowi wynagrodzenia za przekazane im środki pieniężne nie tylko w postaci marży i oprocentowania , ale także w postaci spreadu walutowego, ustalanego przez pozwanego w konsekwencji dowolnie. Jak wyraził to TSUE w wyroku z dnia 30 IV 2014 r. wydanym w sprawie K. C. - 26/13 postanowienia umowy odnoszące się do spreadu walutowego są nieuczciwe ponieważ korzyści uzyskiwane z tego tytułu przez bank nie wiążą się ze świadczeniem wzajemnym ze strony kredytodawcy ( też SN w wyroku z 22 I 2016 r. I CSK 1049/14, z 27 II 2019 r. III CSK 19/18). Nie miał w szczególności racji pozwany podnosząc, że nie sposób jest przyjąć, aby pobierany przez niego spread stanowił wynagrodzenie nieuzasadnione , realizując umowę z kredytobiorcą bank nie działa charytatywnie. Poza tym zarabiając na przeliczaniu rat dostarcza on jednocześnie kredytobiorcy możliwość spłaty zobowiązania na warunkach umowy kredytu waloryzowanego. Oczywiście nikt nie wymaga od banku aby działał charytatywnie . Tym niemniej wymagane jest aby jego działania były transparentne. Za udzielenie kredytu, także indeksowanego walutą obcą bank pobiera przecież wynagrodzenie w postaci prowizji i odsetek kapitałowych. Skoro jego zamiarem jest również pobieranie dodatkowej gratyfikacji za udzielenie kredytu w postaci spreadu walutowego, to powinien o tym poinformować w sposób jednoznaczny konsumenta. Sam spread walutowy płacony przez konsumenta nie wiąże się bowiem z jakimkolwiek innym świadczeniem wzajemnym banku. W szczególności w relacji konsument – bank nie dochodzi do obrotu walutą obcą, frank szwajcarski pełni tu jedynie rolę miernika waloryzacji. Kredyt indeksowany do waluty obcej jest bowiem kredytem złotowym ( patrz wyrok SN z 7 XI 2019 IV CSK 13/19, postanowienie SN z 19 X 2018 r. IV CSK 200/18).. Jednostronna swoboda kształtowania przez pozwanego sytuacji finansowej konsumentów narusza równowagę kontraktową stosunku obligacyjnego i uniemożliwia sprawdzenie zasadności i prawidłowości decyzji banku, co również narusza prawo powodów do uzyskania pełnej i rzetelnej informacji o czynnikach kształtujących ich obowiązki . Naruszony jest zatem również interes poza majątkowy powodów w postaci dezinformacji, dyskomfortu i niepewności co do okoliczności wpływających na wysokość ich zobowiązania. Przede wszystkim jednak abuzywność zapisów umowy odnoszących się do postanowień waloryzacyjnych wyraża się w tym, że wskutek naruszenia przez przedsiębiorcę obowiązku informacyjnego powodowie jako konsumenci nie zostali prawidłowo pouczeni o ryzyku kursowym, a w konsekwencji co do skutków takiego rozwiązania dla swoich przyszłych obciążeń kredytowych. Jakkolwiek abuzywny był również sposób ustalania przez bank kursów waluty indeksacyjnej na potrzeby określenia wysokości salda kredytu i rat kredytowo - odsetkowych, to problemem podstawowym było samo doprowadzenie do zawarcia umowy kredytu indeksowanego do CHF bez uprzedniego prawidłowego pouczenia konsumentów o zagrożeniach jakie związane są z tym produktem. Należy mieć na uwadze, iż przyjęty w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej mechanizm indeksacji cechuje się dużym ryzykiem walutowym oraz spekulacyjnym charakterem. Oferując konsumentom kredyt indeksowany frankiem szwajcarskim pozwany zobowiązany był zatem do przedstawienia powodom rzetelnych informacji, które mogłyby pozwolić im na rozeznanie się przede wszystkim co do skali ryzyka walutowego , ryzyka związanego z dowolnym kształtowaniem kursów waluty indeksacyjnej, a w konsekwencji co do skutków przyjętych rozwiązań dla swoich przyszłych zobowiązań. Pozwany jednak obowiązku powyższego nie dopełnił , poprzestał w tym zakresie na standardowym, formalnym pouczeniu konsumentów o ryzyku kursowym i na przedstawieniu symulacji wysokości raty w oparciu o dane z ostatnich miesięcy. Wykorzystał swoją przewagę informacyjną, aby sprzedać konsumentom produkt, który obarczał ich nieograniczonym ryzykiem, ryzykiem niewspółmiernym do własnego, ograniczającego się do wysokości kwoty kredytu oraz kwoty wynagrodzenia w postaci odsetek, minimalizowanego zresztą udzielonymi zabezpieczeniami w szczególności w postaci hipoteki kaucyjnej na zakupionej za kredyt nieruchomości . Zaoferowanie konsumentom kredytu indeksowanego do waluty obcej, w której konsumenci nie uzyskują dochodów, jako produktu dopasowanego do ich potrzeb i bezpiecznego musi być ocenione jako naruszenie dobrych obyczajów przez bank. Jaskrawym naruszeniem dobrych obyczajów jest zaniechanie rzetelnego przedstawienia dostępnych dla banku informacji o czynnikach wpływających na stabilizację kursu CHF w dacie zawierania umowy, czynnikach które mogą spowodować wzrost tego kursu w przyszłości w wieloletnim okresie związania stron umową kredytu, a także przedstawienie wyliczeń, symulacji obrazujących jak wzrost kursu CHF może przełożyć się na wysokość zadłużenia i wysokość miesięcznych rat o ograniczonej rozpiętości wahań tej waluty, co wywołało u powodów jedynie przeświadczenie, że oferowany im produkt jest bezpieczny. Narzucenie konsumentom zarabiającym w złotych polskich nieograniczonego ryzyka kursowego w umowie kredytu indeksowanego czy denominowanego do CHF rażąco narusza interes konsumentów, grozi bowiem znaczącym wzrostem ich zadłużenia i wzrostem wysokości raty, czego konsumenci zarabiający w walucie krajowej mogą wręcz nie być w stanie udźwignąć. Co najmniej zaś naraża ich na znacznie wyższe koszty kredytu, niż te których mogli oczekiwać na etapie zawierania umowy, działając wówczas w zaufaniu do banku i udzielonych im przez bank informacji. Rozłożenie ryzyka pomiędzy bankiem a kredytobiorcami takiego kredytu nie jest proporcjonalne do odnoszonych korzyści , co narusza zasadę równowagi stron. W myśl stanowiska TSUE oceniając postanowienie umowne, należy sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych (wyroki TSUE z dnia 14 III 2013 r. C-415/11 oraz z dnia 26 I 2017 r., C-421/14). W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie można racjonalnie oczekiwać, że powodowie zaakceptowaliby ryzyko walutowe, gdyby rzetelnie uświadomiono im jego skalę. Pozwany podnosił w swojej apelacji, iż sąd I instancji nie wyjaśnił na czym polega rażące naruszenie interesów konsumenta , stanowiące przesłankę konieczną uznania postanowień umownych za niedozwolone. Zarzut ten był zasadny aczkolwiek nie mógł doprowadzić do zmiany zaskarżonego orzeczenia, ponieważ sąd odwoławczy z urzędu zobowiązany był zbadać, czy zostały spełnione przesłanki abuzywności , określone w art.
k.c., co też powyżej uczynił, również w zakresie dotyczącym rażącego naruszenia interesu konsumenta. Pozwany twierdził ponadto, iż ocena powyższej przesłanki nie powinna zostać dokonana na dzień zawarcia umowy, gdyż przepis art. 385
Podnosił, że sam fakt zawarcia w umowie klauzul dotyczących sposobu ustalania kursu CHF nie przyczynia się do pogorszenia sytuacji ekonomicznej powodów, że do ewentualnego pogorszenia się tej sytuacji przyczynił się powszechny wzrost kursu CHF , na co bank nie miał wpływu. Wskazywał również, iż umowa zawarta przez strony była korzystna dla powodów z uwagi na niższe oprocentowania, a tym samym niższą wysokość rat i , że w zamian za tą niższą ratę powodowie świadomie zgodzili się na ryzyko kursowe mogące z tego wyniknąć jak i na możliwość dokonywania spłaty w CHF po kursie z tabel banku . Ponadto wobec stosowania przez bank do przeliczania kwoty PLN na CHF i odwrotnie, pozwany stosował kursy rynkowe, nie odbiegające znacznie od kursów średnich NBP ( str. 670). Stwierdzić należy, że argumentacja powyższa ponownie odwołuje się do okoliczności związanych z wykonywania umowy ( niskie oprocentowanie, kursy rynkowe , kursy NBP), które jak już zostało podniesione, nie mają znaczenia dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych, dokonywanej przecież na datę zawarcia umowy. Istotne jest to, że postanowienia powyższe kształtują prawa i obowiązki konsumenta, w taki sposób, który może doprowadzić do naruszenia ich interesów w sposób rażący na przestrzeni kilkudziesięciu lat obowiązywania umowy. W szczególności nie ma znaczenia podnoszona okoliczność , że do wzrostu raty kredytu powodów przyczynił się niezależny od banku „powszechny wzrost” kursu CHF. Wzrost ten jedynie urzeczywistnił możliwość jaką stworzyły abuzywne postanowienia umowne. Odnośnie argumentacji dotyczącej oprocentowania kredytu to nie można przyjąć, iż jest ono jednoznacznie korzystne dla konsumentów. Nie sposób jest bowiem określić jak kształtować mogłaby się wysokość stopy procentowej na przestrzeni długiego okresu obowiązywania umowy. Nie można przecież wykluczyć, iż stopa ta mogłaby wzrosnąć do poziomu powodującego znaczny wzrost obciążeń konsumentów . Innymi słowy z przyjęciem zmiennej stopy procentowej nawet opartej na niskiej do tej pory stawce LIBOR 3M związane jest ryzyko leżące po stronie konsumenta , o którym zresztą pozwany w przygotowanych przez siebie wzorach oświadczeń informował klientów. Poza tym jak pokazało życie niskie oprocentowanie kredytu przy znacznym wzroście kursu franka szwajcarskiego nie uchroni kredytobiorców od bardzo znacznego wzrostu ich zobowiązań. Prowadzi to do wniosku, iż zapisy umowy dotyczące oprocentowania kredytu nie niwelowały nierównowagi praw na niekorzyść konsumenta spowodowanej postanowieniami klauzul indeksacyjnych. Co się tyczy świadomej decyzji powodów o przyjęciu na siebie ryzyka kursowego w zamian za niskie oprocentowanie kredytu , to jak już wielokrotnie podniesione zostało , nie sposób jest mówić o świadomej decyzji konsumentów w sytuacji kiedy nie zostali oni poinformowani przez pozwanego o skali przyjmowanego na siebie ryzyka. Mylił się także apelujący twierdząc, iż ryzyka kursowego po stronie powodów nie można uznać za nieograniczone, ponieważ Regulamin przewidywał możliwość przewalutowania kredytu na CHF na wniosek kredytobiorcy. Wszystko to prowadzi do wniosku, że nie naruszona została równowaga kontraktowa. Sąd Apelacyjny w tym zakresie pragnie odwołać się do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z dnia 26 V 2022 r. wydanym w sprawie II CSKP 650/22 , zgodnie z którym „W odniesieniu do kursu waluty obcej obowiązującego przy spłacie kredytu należy wskazać, że uznaniu odpowiedniej klauzuli za abuzywną nie sprzeciwia się to, iż konsument ostatecznie wybrał ten sposób spłaty, choć mógł wybrać także bezpośrednią spłatę w walucie obcej. Zasadniczo w każdy stosunek prawny, także ten który w zamyśle przedsiębiorcy ma być współkształtowany przez postanowienie niedozwolone, konsument wchodzi dobrowolnie.” . Rację natomiast należy przyznać apelującemu, iż sąd I instancji niewłaściwie ocenił skutki uznania klauzul waloryzacyjnych za abuzywne przyjmując, iż wobec braku możliwości ich zastąpienia innymi postanowieniami , cała umowa staje się automatycznie nieważna , tak jak w sytuacji nieważności wywołanej sprzecznością postanowień umowy z przepisami prawa. Sąd Najwyższy w uchwale mającej moc zasady prawnej wydanej w dniu 7 V 2021 r. w sprawie III CZP 6/21 podkreślił, że niedozwolone postanowienie umowne jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną . Do chwili, w której należycie poinformowany konsument wyrazi zgodę na związanie niedozwolonym postanowieniem umownym albo zgody tej odmówi , umowa kredytu, która bez abuzywnego postanowienia nie może wiązać, znajduje się w stanie bezskuteczności zawieszonej, tj. nie wywołuje skutków prawnych, choć skutki te może nadal wywołać w razie wyrażenia zgody na postanowienie albo - jeżeli są spełnione stosowne przesłanki - w razie jego zastąpienia regulacją zastępczą. Tak długo jak trwa stan zawieszenia, ani kredytobiorcy ani kredytodawcy nie przysługuje roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia nienależnego. Sytuacja ulega zmianie dopiero w razie potwierdzenia klauzuli abuzywnej przez konsumenta, kiedy to klauzula oraz umowa stają się skuteczne z mocą wsteczną, albo odmowy jej potwierdzenia, kiedy to dochodzi do utrzymania umowy z regulacją zastępczą (jeżeli są spełnione stosowne przesłanki) albo do całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy. Owa trwała bezskuteczność (nieważność) jest równoznaczna ze stanem, w którym „czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia" w rozumieniu art. 410 § 2 in fine k.c. (condictio sine causa) oraz „nieważnością czynności prawnej" w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c. . W powyższej uchwale zastrzeżone ponadto zostało, że wystąpienie przez konsumenta z żądaniem restytucyjnym opartym na twierdzeniu o całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy kredytu nie może być uznane za równoznaczne z zakończeniem stanu bezskuteczności zawieszonej tej umowy, jeżeli nie towarzyszy mu wyraźne oświadczenie konsumenta, potwierdzające otrzymanie wyczerpującej informacji o konsekwencjach całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy. Zastanawiając się czy wystąpienie przez konsumenta - choćby pozasądowo - z żądaniem restytucyjnym zakładającym trwałą bezskuteczność całej umowy, może być uznane za dorozumianą odmowę potwierdzenia klauzuli i akceptację konsekwencji upadku umowy, prowadzącą do jej trwałej bezskuteczności (nieważności) Sąd Najwyższy stwierdził, że : „ Problematyczne jest to, że skonfrontowany z takim żądaniem kredytodawca może nie mieć jasności co do tego, czy formułując je, konsument był należycie poinformowany o konsekwencjach abuzywności klauzuli (np. o wszystkich roszczeniach restytucyjnych związanych z całkowitą i trwałą bezskutecznością umowy). Jest to zaś kwestia istotna, skoro decyduje o rozpoczęciu biegu przedawnienia roszczeń restytucyjnych kredytodawcy oraz możliwości postawienia ich w stan wymagalności (art. 455 k.c.) i przedstawienia do potrącenia (art. 498 § 1 k.c.). Zważywszy ponadto, że przedsiębiorca nie ma zapewnionej możliwości wglądu w informacje uzyskane przez konsumenta pozasądowo (z czym związana jest daleko idąca "swoboda dowodowa" konsumenta) i oceny ich wyczerpującego charakteru (albo choćby ryzyka związanego z tym, czy tę informację można uznać za wyczerpującą), należy uznać, iż wystąpienie przez konsumenta z żądaniem restytucyjnym opartym na twierdzeniu o całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy kredytu nie może być uznane za równoznaczne z zakończeniem stanu bezskuteczności zawieszonej tej umowy, jeżeli nie towarzyszy mu wyraźne oświadczenie konsumenta, potwierdzające otrzymanie wyczerpującej informacji. Oczywiście w toku postępowania sądowego brak takiego oświadczenia może być substytuowany przez uczynienie zadość obowiązkowi informacyjnemu przez sąd, a podtrzymanie żądania restytucyjnego przez konsumenta - po uzyskaniu stosownej informacji - będzie równoznaczne z odmową potwierdzenia klauzuli i (ewentualnie) ze sprzeciwem co do udzielenia mu ochrony przed konsekwencjami całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy.”. Mając powyższe na uwadze należało przyjąć, iż wbrew stanowisku sądu I instancji o nieważności ( całkowitej i trwałej bezskuteczności) zawartej przez strony niniejszego postępowania umowy można byłoby mówić dopiero od momentu złożenia przez powodów wyraźnego oświadczenia mówiącego o otrzymaniu przez nich wyczerpujących informacji na temat konsekwencji związanych z upadkiem umowy. Z pozwu oraz z pism procesowych składanych w niniejszej sprawie nie wynika , aby powodowie dochodząc nieważności całej umowy i domagając się zwrotu uiszczonych tytułem spłaty kredytu należności, byli w pełni świadomi prawnych i finansowych konsekwencji takiego stanu rzeczy. Potwierdzeniem powyższego wniosku były wyjaśnienia powoda złożone przed sądem I instancji, z których wynikało, iż jest on świadomy zwrotu na rzecz banku , ale jedynie różnicy pomiędzy tym co od banku w ramach umowy kredytu dostał, a tym co na rzecz banku w ramach tej umowy uiścił. Był on także świadomy tego, że bank może dochodzić od niego „oprocentowania” za korzystanie z kwoty kredytu , ale jak stwierdził, również i on z żoną będą dochodzić od banku identycznych roszczeń ( 15 minuta nagrania z rozprawy z 29 X 2020 r.). Wyjaśnienia powyższe wskazywały, że informacje posiadane przez powoda na temat konsekwencji uznania postanowień umownych za niedozwolone były niepełne i częściowo błędne. Powodowie nie zdawali sobie sprawy z możliwości dochodzenia przez bank w przypadku uznania , że umowa bez niedozwolonych postanowień nie może obowiązywać , całej uiszczonej na ich rzecz kwoty, a nie tylko różnicy pomiędzy świadczeniem otrzymanym od banku a przez nich spełnionym. Jak wynika bowiem z uchwały Sądu Najwyższego z dnia 16 II 2021 r. wydanej w sprawie III CZP 11/20 ( potwierdzonej następnie uchwałą składu 7 sędziów SN z 7 V 2021 r. III CZP 6/21) , w zaistniałej sytuacji zastosowanie znajdzie teoria dwóch kondykcji a nie teoria salda, która oznacza, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Powodowie nie uzyskali również informacji o możliwości zgłoszenia przez pozwanego zarzutu zatrzymania jak i potrącenia, informacji o tym, że ewentualne roszczenia banku wobec nich nie uległy przedawnieniu, że z dochodzeniem przez bank należnych mu świadczeń może wiązać się ich udział w procesie sądowym , który ze swojej istoty jest długotrwały i generuje koszty finansowe dla oby stron, a rezultat którego jest aktualnie niepewny. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny uznał , że oświadczenie o jakim mowa w przywołanej uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 V 2021 r. zostało złożone przez powodów dopiero na rozprawie apelacyjnej w dniu 24 XI 2022 r., po otrzymaniu przez nich pisemnego pouczenia i po dodatkowym ustnym pouczeniu ich przez sąd o pełnym zakresie właściwych konsekwencji jakie może wywołać odmowa sanowania abuzywnych klauzul indeksacyjnych. Dopiero z tym momentem te postanowienia umowy stały się trwale bezskuteczne, a wraz z nimi całkowicie i trwale bezskuteczna stała się cała umowa kredytu , ponieważ bez tychże postanowień zdaniem Sądu Apelacyjnego w okrojonym kształcie nie może ona dalej funkcjonować . Przechodząc tym samym do kolejnego zarzutu apelacji dotyczącego naruszenia art.
podnieść należy, że generalnie uznanie, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art.
k.c., skutkuje ex lege sankcją bezskuteczności takiego postanowienia, połączoną z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie . Podobne rozwiązanie zawarte zostało w art. 6 ust 1 dyrektywy 93/13/EWG, st
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.