2 k.c. były świadczenia udzielenia kredytu przez pozwanego oraz spłaty tego kredytu przez powodów. Natomiast charakteru takiego nie miały postanowienia umowne dotyczące sposobu przeliczenia kursu waluty wypłacanego kapitału kredytu i spłacanych rat kredytu, które dotyczyły kwestii ubocznych i bez każdego tych postanowień umowy kredytu mogły funkcjonować, zachowując swój charakter. Tym samym należy podzielić ugruntowaną już linię orzecznictwa Sądu Najwyższego wskazującą, że „postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej ( klauzulę tzw. spreadu walutowego ) nie dotyczą głównych świadczeń stron w rozumieniu art.
2 k.c.”. Analizowane postanowienia umowne nie były indywidualnie uzgodnione z konsumentami. Całokształt materiału dowodowego wyklucza, by strona powodowa miała jakikolwiek wpływ na treść zawieranej umowy. Pozwany nie przedstawił żadnego dowodu, który mógłby prowadzić do odmiennych wniosków, choć to właśnie na nim, z mocy art.
Niewątpliwym jest, że przedmiotem zawartej pomiędzy stronami umowy był gotowy produkt oferowany przez pozwanego na rynku. Oznacza to, że pozwany opierał się na gotowym wzorcu umownym. Już powyższe ustalenie winno skutkować uznaniem spornych postanowień jako nieustalonych indywidualnie z powodami. Na podstawie zeznań powodów Sąd ustalił, iż przed zwarciem umowy powodowie nie otrzymali jej wzoru. Powodowie nie mieli jakiejkolwiek możliwości prowadzenia negocjacji w zakresie kształtu samej umowy. Oferowany produkt został przez pracownika powodów przedstawiony jako najbardziej korzystny i wręcz skrojony na miarę potrzeb powodów. Powodowie nie byli informowani o znaczeniu spreadu ani o możliwym wpływie wahań kursu waluty na wysokość kapitału do spłaty. Powodowie nie zostali poinformowani o tym, jaki wpływ na wysokość spłacanych przez nich rat kredytu będzie miał wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do polskiego złotego oraz w jaki sposób mogą się zabezpieczyć przed związanym w tym ryzykiem. Powodom nie uświadomiono jakie istnieje ryzyko w związku z zawarciem umowy w omawianym kształcie, ograniczając się jedynie do podania, że w przypadku zmiany kursu waluty wysokość raty może różnić się o 10-20%. Powodom nie zostały przedstawione wykresy obrazujące zmiany kursu franka szwajcarskiego w stosunku do polskiego złotego w przeszłości ani też symulacje potencjalnych zmian tych kursów w przyszłości. Powodów nie poinformowano o zasadach tworzenia tabeli kursowej pozwanego banku ani nie zostało im przedstawione pismo wyjaśniające te zasady. Powyższe okoliczności w przypadku powodów miały szczególnie istotne znaczenie. W konsekwencji zawierając umowę kredytu nie zdawali sobie sprawy z ryzyka walutowego, które będzie ich obciążać, jak też nie rozumieli mechanizmu polegającego na waloryzacji kredytu kursem franka szwajcarskiego i nie byli w stanie odróżnić umowy zawartej w walucie franka szwajcarskiego od umowy waloryzowanej kursem tej waluty. Zakwestionowane postanowienia umów kredytu kształtowały prawa i obowiązki strony powodowej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. Abuzywność powyższych klauzul wynikała z ukształtowania praw i obowiązków stron umowy z zachwianiem równowagi kontraktowej przez przyznanie bankowi pozycji uprzywilejowanej i niejako władczej wobec kredytobiorców. Dla oceny abuzywności powyższych postanowień umownych nie miało znaczenia, że wybór kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej pozwalał kredytobiorcom na skorzystanie z niższego oprocentowania (LIBOR 3 M) charakterystycznego dla kredytów udzielanych w CHF lub powiązanych z tą walutą. Zgodnie bowiem z art. 385
Uznanie, że postanowienia określające zasady przeliczania kwoty kredytu na walutę obcą są niedozwolonymi postanowieniami umownymi, oznacza, że zgodnie z art.
1 k.c. nie wiążą one powodów. Zgodnie z art.
k.c., jeżeli niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Zgodnie z dominującym poglądem przepis ten wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., który przewiduje, że w razie nieważności części czynności prawnej pozostała jej część pozostaje w mocy, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Ten wniosek wynika wyraźnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, który przewiduje, że „...nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”. Tym samym eliminacja abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej nie doprowadzi do upadku umowy w pozostałym zakresie. Sąd uznał, że w realiach niniejszej sprawy umowa zawiera wszystkie elementy konieczne dla określenia treści stosunku prawnego, a w szczególności kwotę kredytu w złotych, okres kredytowania i terminy spłaty oraz wysokość oprocentowania. Wskutek niedozwolonego charakteru postanowień składających się na klauzulę waloryzacyjną kredyt udzielony powodom należało uznać za kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli. Powinien on być spłacany w złotych w terminach przewidzianych w umowie i z zastosowaniem przewidzianego tam oprocentowania. Jeżeli wysokość faktycznych spłat była wyższa, świadczenie z tego tytułu może być uznane za nienależne. Skoro brak jest przepisu pozwalającego zastąpić wadliwą klauzulą waloryzacyjną inną, w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji, wyeliminowanie przedmiotowego postanowienia z umowy nie powoduje zmiany charakteru zobowiązania, a jedynie prowadzi do zaprzestania waloryzacji. Sąd nie ma bowiem możliwości tworzenia umowy, art.
pozwala jedynie na wyeliminowanie z niej elementów uznanych za niedozwolone. Wobec braku związania kredytobiorców abuzywną klauzulą są oni zatem, zgodnie z zasadą nominalizmu, zobowiązani do zwrotu kredytu w wysokości nominalnej, w określonych w umowie terminach i z oprocentowaniem – zmiennym – określonym w umowie. Strony związane bowiem pozostały postanowieniami nieabuzywnymi, w tym postanowieniem dotyczącym stopy procentowej w stosunku rocznym ( § 8 ust.1 ). Apelację od wyroku wniósł pozwany, zaskarżając go w całości i zarzucając: I. naruszenie przepisów prawa materialnego: 1) art. 385
poprzez jego błędne niezastosowanie w ten sposób, że na etapie oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy po usunięciu normy abuzywnej Sąd Rejonowy pominął, że umowa kredytu może być wykonywana na podstawie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego; 9) naruszenie art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 385
poprzez ich niezastosowanie polegające na przyjęciu, że po usunięciu norm abuzywnych strony wiąże umowa kredytu w złotych polskich oprocentowana na podstawie stawki LIBOR dla franka szwajcarskiego, bez ryzyka walutowego, podczas gdy po usunięciu (...) brak jest w umowie kredytu minimalnej treści określającej wysokość kredytu oraz zasady spłaty kredytu, wobec czego sąd powinien unieważnić taką umowę; - na wypadek uznania powyższych zarzutów za bezzasadne: 11) naruszenie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353
ma być dokonywana według stanu z chwili zawarcia umowy ( art. 385 2 k.c. ), a późniejsze zdarzenia, w tym sposób wykonania umowy przez przedsiębiorcę, zasadniczo nie mogą wpływać na wynik oceny. Nie był także zasady zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Ze swej istoty kierowany być on winien przeciwko podstawie faktycznej rozstrzygnięcia, gdyż powołany przepis ustanawia reguły dokonywania przez sąd oceny dowodów, której wynikiem jest przyjęcie określonych ustaleń. Oprócz wskazania na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. strona powinna zatem także wymienić fakty ustalone przez sąd pierwszej instancji niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy lub istotne dla rozstrzygnięcia fakty nieustalone przez sąd pierwszej instancji. ( art. 368 § 1 1 k.p.c. ). Tymczasem w apelacji w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. pozwany w rzeczywistości kwestionował nie ustalenia faktyczne, lecz oceny prawne Sądu Rejonowego. Sąd ten nie ustalił bowiem, że pozwany dowolnie określał kursy waluty w „Tabeli (...)”, a jedynie że – zgodnie z (...) umowy – transza kredytu wykorzystywana była w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości transzy według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą (...)” obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania danej transzy, zaś wysokość rat kapitałowo-odsetkowych określona była w CHF, a spłata rat dokonywana miała być w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą (...)” obowiązującą w Banku w dniu spłaty ( s. 3 uzasadnienia ). Ustalenia te nie były podważane w apelacji, zaś innym zagadnieniem, pozostającym poza sferą ustaleń faktycznych, jest wyprowadzony z nich przez Sąd Rejonowy wniosek, że w umowie brak było przejrzystych uregulowań określających, jak bank będzie ustalał kursy walut w tabeli, a zatem umowa nie przewidywała formalnie żadnych ograniczeń w tym zakresie po stronie banku, co stwarzało mu możliwość swobodnego ustalania kursu waluty obcej i tym samym zwiększania w sposób nieograniczony zobowiązania po stronie kredytobiorcy ( s. 6 uzasadnienia ). Podobnie, pozwany nie podważał w sposób wyraźny ustaleń Sądu Rejonowego, opartych na zeznaniach powodów, odnoszących się do okoliczności zawarcia przedmiotowej umowy. Sąd Rejonowy ustalił, że podczas spotkania z pracownikiem banku powodowie zostali poinformowani, że proponowany kredyt jest dla nich najbardziej korzystny i skrojony na miarę ich potrzeb, a jego zaletą jest możliwość uniknięcia wahań WIBOR. Ewentualne ryzyko zmiany kursu walut pracownik banku odnosił do raty kredytu, podając, że jej rata może zmienić się o 10-20%. Powodowie nie byli natomiast informowani o wpływie zmiany kursu walut w odniesieniu do kapitału kredytu, nie byli też informowani o znaczeniu spreadu ( s. 3 uzasadnienia ). Pozwany nie wskazywał w apelacji, że którekolwiek z tych ustaleń jest wadliwe. Wprawdzie podkreślił, że zeznania powodów nie zostały poparte żadnym innym dowodem, natomiast nie ma formalnych przeszkód, aby dowód z przesłuchania strony stanowił wyłączną podstawę uznania przez sąd określonych faktów za udowodnione ( por. art. 299 k.p.c. ). Sąd Rejonowy uznał zeznania powodów dotyczące okoliczności zawarcia umowy za wiarygodne, a ocena ta nie była kwestionowana w apelacji. Pozwany nie zgadzał się natomiast z wyprowadzonym przez Sąd Rejonowy z poczynionych ustaleń wnioskiem, że powodowie nie zdawali sobie sprawy z ryzyka związanego z zwarciem tego rodzaju umowy, w szczególności ryzyka walutowego wynikającego z możliwej zmianą kursu franka szwajcarskiego i przełożenia się zastosowanego mechanizmu waloryzacji na wielkość ich zobowiązania ( s. 7 uzasadnienia ). Pozwany odwołał się w tym zakresie do treści (...) umowy ( k.37v ), gdzie zawarte jest oświadczenie kredytobiorcy, zgodnie z którym został on poinformowany przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz rozumie wynikające z tego konsekwencje ( (...) ), a ponadto akceptuje zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określania kredytu w walucie wskazane z § 2 umowy, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu określone w (...) umowy i warunków jego spłaty określone w(...) ( (...)). Ocena, czy informacje udzielone powodom przy zawarciu umowy oraz podpisanie przez nich przytoczonego oświadczenie może być poczytywane za jednoznaczne sformułowanie postanowień umowy należy jednak do zakresu stosowania prawa materialnego ( art. 385
22 1 k.c. ( zaciągnęli kredyt w celu zakupu lokalu służącego zaspokojeniu ich potrzeb mieszkaniowych ), a umowa nie była z nimi uzgodniona indywidualnie ( art.
k.c.; był to gotowy produkt oferowany przez pozwanego na rynku, pozwany opierał się na gotowym wzorcu umownym, a powodowie nie mieli możliwości prowadzenia negocjacji w zakresie kształtu umowy ). Stanowisko to nie budzi zastrzeżeń i nie było podważane w apelacji. Sąd Rejonowy ustalił, że w dniu 17.12.2014r. doszło do zawarcia aneksu do umowy z 27.06.2007r., którym m.in. zmieniono jej (...) ( przewidziano, że spłata rat kapitałowo-odsetkowych będzie dokonywana jest w CHF ) oraz dodano (...)dotyczący zasad ustalania przez pozwany bank kursów walut. Wprawdzie Sąd Rejonowy nie wyraził tego wprost, natomiast z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że pomimo zmiany treści umowy kredytu dokonał oceny abuzywności postanowień tej umowy w jej pierwotnym brzmieniu. Podejście to jest prawidłowe w świetle art. 385
i nast. k.c. stanowią implementację dyrektywy 93/13 do krajowego porządku prawnego, zaś odpowiednikiem art. 4 ust. 1 dyrektywy jest art. 385 2 k.c., zgodnie z którym oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Z cyt. przepisu wynika niewątpliwie, że o tym, czy postanowienie jest zgodne z dobrymi obyczajami, mogą decydować także czynniki wykraczające poza samą jego treść, w tym faktyczne w postaci okoliczności zawarcia umowy, natomiast ocena powinna być dokonywana według stanu z chwili zawarcia umowy. Wykładnia językowa art. 385 2 k.c. nie wskazuje natomiast w sposób oczywisty, czy „stan z chwili zawarcia umowy” jest miarodajny również dla oceny, czy określone postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco narusza jego interesy ( art.
art. 385 § 2 i art.
2 k.c. oraz art. 5 dyrektywy 93/13, mającym istotne znaczenie dla oceny abuzywności postanowienia ) Sąd Najwyższy stwierdził, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone ( art.
), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. W uzasadnieniu uchwały Sąd Najwyższy osobno rozważył kwestię możliwości sanowania niedozwolonego postanowienia wskutek późniejszego zdarzenia, w tym ukierunkowanej na ten skutek konstytutywnej czynności prawnej – jednostronnej ( np. potwierdzenia niedozwolonego postanowienia przez konsumenta ), albo dwustronnej, tj. umowy, w której strony wyrażają następczo wolę takiego ukształtowania swego położenia prawnego, jakby postanowienie od początku było skuteczne – albo zmiany prawa, mającej oddziaływać w ten sposób na już zawarte umowy. Akty te zakładają, że postanowienie jest nieskuteczne, mają zatem charakter następczy względem stwierdzenia abuzywności, a ponadto muszą każdorazowo podlegać ocenie pod kątem dopuszczalności z zastosowaniem ogólnych instrumentów ochronnych, wynikających z ustawy ( np. art. 353 1 i art. 58 k.c. ), prawa unijnego ( art. 6 i 7 dyrektywy 93/13 ) lub Konstytucji ( np. art. 2 ). Z dotychczasowego orzecznictwa wynika, że skuteczność wspomnianych czynności prawnych wchodzi w rachubę tylko wtedy, gdy ich podstawą była „świadoma, wyraźna i wolna” zgoda konsumenta ( por. wyrok SN z 14.07.2017r., II CSK 803/16, wyrok TSUE z 21.02.2013r., C-472/11 pkt 31 i 35). Sąd Najwyższy uznał, że takiego skutku nie może więc osiągnąć jednostronna czynność prawna przedsiębiorcy ( np. dokonana na podstawie art. 384 1 k.c. ) albo umowa, na której istotną treść konsument nie wywarł rzeczywistego wpływu. Ponadto zgoda konsumenta musi być jednoznacznie, wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na sanowanie wadliwego postanowienia. Wyrażenie zgody na zmianę umowy przez wyeliminowanie niedozwolonego postanowienia ( zastąpienie go innym, uzupełnienie itp. ), choćby zmiana ta była indywidualnie uzgodniona, nie może być traktowane samo przez się jako wyraz woli sanowania wadliwego postanowienia ze skutkiem ex tunc. W niniejszej sprawie samo wyrażenie przez powodów zgody na zmianę umowy poprzez podpisanie aneksu z 17.12.2014r. nie mogło być więc automatycznie traktowane jako wyraz woli sanowania pierwotnych postanowień umowy, co do których w pozwie podniesiono zarzut ich abuzywności ( (...)), a jednocześnie nie były naprowadzane okoliczności świadczące o tym, że powodowie mieli rzeczywisty wpływ na treść aneksu, a ich zgoda na jego podpisanie była jednoznacznie, wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na sanowanie wadliwego postanowienia. Oznacza to, że ocenie pod kątem art.
podlegały postanowienia umowne w brzmieniu z chwili zawarcia umowy. W umowie kredytowej z 27.06.2007r. użyto sformułowania, że bank udziela kredytobiorcy kredytu w kwocie 218.601,-zł „denominowanego (waloryzowanego) w walucie CHF” ((...)) oraz że „kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy kredytu” zostanie ustalona w określony sposób ( (...) ). Pomimo posłużenia się pojęciem „kredytu denominowanego (waloryzowanego)”, w rzeczywistości strony związały się umową kredytu, który w nomenklaturze stosowanej w praktyce orzeczniczej nazywa się kredytem indeksowanym do waluty obcej ( od 26.08.2011r. pojęcie „kredytu indeksowanego do waluty innej niż polska” występuje także w art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego ). Jest to kredyt, w którym kwota kredytu zostaje wyrażona w umowie i wypłacona w walucie polskiej, a w chwili wypłaty ulega przeliczeniu na walutę obcą, co stanowi podstawę do zastosowania mechanizmu indeksacji, zaś w przypadku rat dokonuje się operacji odwrotnej – każdą ratę przelicza się z waluty obcej na walutę polską. Pozwany zasadnie zatem wytknął – w ramach zarzutu naruszenia art. 65 § 2 k.c. – że nieuprawnione, a co najmniej nieścisłe było stwierdzenie Sądu Rejonowego, że powodowie zaciągnęli kredyt złotowy ( s. 5 uzasadnienia ). Istota stosunku prawnego nawiązanego przez strony, objęta ich zgodnym zamiarem i celem umowy, ujawnionym w sposób wyraźny w samej jej treści, polegała przecież na zastosowaniu mechanizmu indeksacji kredytu do waluty CHF ( § 2 ust. 1 umowy) i skorzystaniu w związku z tym przez powodów z oprocentowania kredytu opartego o stopę oprocentowania LIBOR CHF ( § 8 ust. 2 umowy ). Sąd Rejonowy miał to zresztą na uwadze, wskazując w dalszej części swych wywodów na ujęcie w umowie postanowień odnoszących się do indeksacji walutowej. Należy zgodzić się z apelacją, że przedmiotem oceny pod kątem art. 385
2 k.c., gdyż określa ona główne świadczenia stron i została sformułowana w sposób jednoznaczny. Art.
przewiduje, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne); nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Wykładając pojęcie „świadczenia głównego” właściwe jest posiłkowe sięganie do wypracowanego w doktrynie rozróżnienia na świadczenia główne i uboczne. Za główne uznawane są więc świadczenia stron objęte postanowieniami przedmiotowo istotnymi danej umowy ( essentialia negotii ), czyli świadczenia, które zmierzają do osiągnięcia celu umowy i pozwalają na identyfikację określonego typu stosunku prawnego ( tak też np.: K.Zagrobelny [w:] E.Gniewek (red.), KC Komentarz, Warszawa 2004, s. 909, M.Skory, „Klauzule abuzywne w polskim prawie ochrony konsumenta”, Zakamycze 2005, s.179-180 ). Umowa kredytu została uregulowana w art. 69 Prawa bankowego, który stanowi, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu ( ust. 1 ), przy czym umowa kredytu powinna określać m.in. kwotę i walutę kredytu ( ust. 2 pkt 2 ) oraz zasady i termin spłaty kredytu ( ust. 2 pkt 4 ). Z tej perspektywy postanowienia przedmiotowej umowy wprowadzające mechanizm indeksacji „określają główne świadczenia stron”, gdyż odnoszą się do ustalenia waluty i kwoty środków pieniężnych oddawanych przez bank do dyspozycji kredytobiorcy oraz waluty i wysokości rat kredytu składających się na kwotę, którą kredytobiorca jest zobowiązany zwrócić bankowi. (...) ( indeksacyjna ) stanowi zatem element określający główne świadczenia stron, gdyż kształtuje ich wysokość ( por. wyroki SN z 4.04.2019r., III CSK 159/17, publ. OSP 2019/12/115, z 9.05.2019r., I CSK 242/18 i z 11.12.2019r., V CSK 382/18 ). Przyjęcie tego stanowiska jest uzasadnione także z perspektywy art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, który – wyłączając ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy – odnosi to do warunku określającego „główny przedmiot umowy”. Jak wynika z orzecznictwa TSUE, za warunki te należy uważać takie, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę, natomiast warunki, które wykazują charakter posiłkowy względem warunków definiujących samą istotę stosunku umownego, nie mogą być objęte rzeczonym pojęciem ( por. np. wyrok z 3.10.2019r., C-621/17, pkt 32, wyrok z 10.06.2021r., C-776-782/19, pkt 52 ). Na tle umów kredytowych TSUE przyjmuje zaś, że postanowienia takiej umowy odnoszące się do ryzyka kursowego definiują główny przedmiot tej umowy ( por. np. wyrok z 20.09.2018r., , C-51/17, pkt 68, wyrok z 14.03.2019r., C-118/17, pkt 48, wyrok z 14.03.2019r., C-118/17, pkt 52 czy wyrok z 10.06.2021r., C-776-782/19, pkt 56). Poprzez umowę kredytu kredytodawca zobowiązuje się bowiem głównie udostępnić kredytobiorcy określoną kwotę pieniężną, zaś kredytobiorca – głównie spłacać tę sumę w przewidzianych terminach, zasadniczo z odsetkami. Świadczenia podstawowe tej umowy odnoszą się zatem do kwoty pieniężnej, która musi być określona w stosunku do przewidzianych w tej umowie walut wypłaty i spłaty. W konsekwencji – przy kredycie denominowanym – okoliczność, że kredyt musi zostać spłacony w określonej walucie, nie ma związku z posiłkowym sposobem płatności, lecz związana jest z samym charakterem zobowiązania dłużnika, przez co stanowi podstawowy element umowy kredytowej. W art.
2 k.c. wyłączono możliwość oceny abuzywności postanowień określających główne świadczenia stron, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Według apelacji o sformułowaniu postanowień przedmiotowej umowy składających się na klauzulę ryzyka kursowego w sposób jednoznaczny świadczy to, że kwota zadłużenia powodów została wyrażona w walucie obcej, a jednocześnie przewidziano przeliczenie kwoty kredytu i kwoty rat do CHF według stosowanego przez bank kursu wymiany. Stanowisko to nie jest trafne. Pojęcie sformułowania postanowień określających główne świadczenia stron „w sposób jednoznaczny”, którym posłużył się ustawodawca krajowy, stanowi odpowiednik ujętego w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 pojęcia wyrażenia warunków umownych „prostym i zrozumiałym językiem”. Chodzi zatem o spełnienie wymogu przejrzystości warunków umowy. W orzecznictwie TSUE uznaje się, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ustanowiony przez dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, m.in. ze względu na stopień poinformowania. Poinformowanie, przed zawarciem umowy, o warunkach umownych i skutkach owego zawarcia ma zaś fundamentalne znaczenie dla konsumenta, gdyż na podstawie tej informacji podejmuje on decyzję, czy zamierza związać się warunkami umownymi sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę ( wyrok z 3.03.2020r., C-125/18, pkt 49 ). Wymóg przejrzystości ustanowiony w dyrektywie musi więc podlegać wykładni rozszerzającej – jako nakładający obowiązek, aby dany warunek umowny nie tylko był językowo zrozumiały dla konsumenta, ale również umożliwiający właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu przeciętnemu konsumentowi zrozumienie skutków przyjęcia tego warunku ( por. wyrok z 3.03.2020r., C-125/18, pkt 51 ). Oznacza to w szczególności, że umowa powinna przedstawiać w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się dany warunek, a także ewentualny związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, w taki sposób, by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne ( por. wyrok z 27.01.2021r., C-229/19 i C-289/19, pkt 50 ). Przy rozpatrywaniu, czy w konkretnej sprawie został spełniony wymóg przejrzystości warunku umowy, rzeczą sądu jest więc ustalenie, czy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności zawarcia umowy, konsumentowi podano wszystkie informacje mogące mieć wpływ na zakres jego obowiązków. W odniesieniu do umowy kredytu denominowanego w walucie obcej dla celów tej oceny istotne są wszelkie informacje dostarczone przez przedsiębiorcę, które mają na celu udzielenie wyjaśnień konsumentowi co do funkcjonowania mechanizmu wymiany i związanego z nim ryzyka. Szczególne znaczenie przedstawiają wyjaśnienia dotyczące ryzyka dla kredytobiorcy związanego z silną deprecjacją środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, oraz wzrost zagranicznej stopy procentowej. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu denominowanego w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w wypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Ponadto przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Wymóg przejrzystości jest więc spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczy konsumentowi wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne – potencjalnie istotne – takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy ( wyrok z 10.06.2021r., C-776-782/19, pkt 67,69,71,78, postanowienie z 6.12.2021r., C-670/20, pkt 34 ). W niniejszej sprawie umowa kredytowa miała charakter wieloletni, a kredyt był przeznaczony na nabycie nieruchomości lokalowej stanowiącej dorobek życia przeciętnego konsumenta, w związku z czym przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale uświadamiający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem tego może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Według natomiast ustaleń Sądu Rejonowego, powodowie przed zawarciem umowy z 27.06.2007r. zostali poinformowani, podczas spotkania z pracownikiem banku, że zaletą proponowanego im kredytu jest możliwość uniknięcia wahań WIBOR, a ewentualne ryzyko zmiany kursu walut pracownik banku odnosił do raty kredytu, podając, że jej rata może zmienić się o 10-20%. Powodowie nie byli natomiast informowani o wpływie zmiany kursu walut w odniesieniu do kapitału kredytu. Obowiązek informacyjny nie został zatem przez pozwanego wykonany w sposób dający powodom pełne rozeznanie co do istoty umowy. Z orzecznictwa TSUE wynika dla przedsiębiorcy w takim wypadku obowiązek przedstawienia konsumentowi ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążącego się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, w tym dotyczącego możliwości zmiany wysokości zarówno raty kredytu, jak i wysokości należności pozostałej do spłaty. Z ustaleń Sądu Rejonowego ani materiału sprawy, w szczególności z zeznań powodów, nie wynika, aby pozwany w chwili zawierania umowy przedstawił powodom informacje, analizy czy symulacje umożliwiające im oszacowania możliwych konsekwencji ekonomicznych spłaty kredytu indeksowanego przez relatywnie długi okres 360 miesięcy. Za wystarczające do stwierdzenia, że pozwany w sposób jednoznaczny ( prostym i zrozumiałym językiem ) wyraził w umowie obciążające powodów zobowiązanie do spłaty kredytu indeksowanego do waluty obcej i rzetelnie wykonał obowiązek informacyjny w tym zakresie, związany w szczególności z ryzykiem kursowym, nie mogło zostać uznane to, że w (...)umowy ujęto zastrzeżenie, że zmiana wysokości kursu waluty, w oparciu o który ustalano wysokość rat kredytu, „ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez kredytobiorcę kredytu”, oraz że pozwany uzyskał od powodów w umowie oświadczenie o tym, że zostali poinformowani przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut i rozumieją wynikające z tego konsekwencje ((...) umowy ), a także akceptują zasady funkcjonowania kredytu waloryzowanego ( (...) umowy ). Po pierwsze, oświadczenia powodów należało traktować w kategorii oświadczeń wiedzy a nie woli. W związku z tym art. 247 k.p.c. nie stał na przeszkodzie ustaleniu, w jakim stopniu oświadczenia te korespondowały z rzeczywistością, w tym zwłaszcza zbadaniu, czy powodowie mogli uzyskać od pozwanego wiedzę, która jest potrzebna do określenia pełnego ryzyka ekonomicznego wiążącego się z umową kredytu indeksowanego ( art. 247 k.p.c. ustanawia zakaz prowadzenia dowodu z przesłuchania stron przeciwko osnowie lub ponad osnowę dokumentu obejmującego czynność prawną, zaś na treść czynności prawnej w postaci umowy składają się oświadczenia woli, a nie oświadczenia wiedzy stron ). Po drugie, treść umowy, w tym również oświadczeń, została przygotowana przez pozwanego, a same oświadczenia mają charakter ogólnikowy i nie określają skali rzeczywistych konsekwencji zmiany kursu waluty waloryzacji. Z zeznań powoda wynika zresztą, że umowa nie została powodom wcześniej udostępniona do zapoznania się, lecz powodowie po jej przygotowaniu, już w siedzibie banku, otrzymali ją do wglądu przede wszystkim w celu weryfikacji danych, które zostały „wytłuszczone”, jak numery PESEL, kwota kredytu czy daty uruchomienia transz, a zapoznanie się z umową i ogólnymi warunkami było w tych warunkach niewykonalne z uwagi na objętość tych dokumentów ( zeznania powoda na rozprawie2.09.2020r., zapis w protokole elektronicznym (...)). Okoliczność, że konsument oświadcza, że jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma zaś sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wymóg przejrzystości ( por. postanowienie TSUE z 6.12.2021r., C-670/20, pkt 34 ). O ile zatem rację miał pozwany wskazując, że zawarta w przedmiotowej umowie klauzula ryzyka walutowego określa główne świadczenia stron, to jednak nie można przyjąć, aby została sformułowana w sposób jednoznaczny. Zastosowanie art.
w odniesieniu do tej klauzuli nie było zatem wyłączone. Z przepisu tego wynika, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy ( niedozwolone postanowienia umowne ). Istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. Z dobrymi obyczajami kłóci się zatem takie postępowanie, którego celem jest zdezorientowanie konsumenta, wykorzystanie jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowanie stosunku prawnego z naruszeniem zasady równości stron. Chodzi więc o postępowanie, które potocznie jest rozumiane jako nieuczciwe, nierzetelne, sprzeczne z akceptowanymi standardami działania ( por. np. wyrok SN z 8.06.2004r., I CK 635/03 czy wyrok SN z 15.01.2016r., I CSK 125/15 ). „Rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Chodzi zatem o zachwianie równowagi kontraktowej wyrażające się w tym, że kontrahent konsumenta zastrzega dla siebie nadmierne korzyści lub uprzywilejowaną pozycję, wyraźnie i w znacznym stopniu przewyższające korzyści uzyskane przez konsumenta lub pod innym względem znacznie pogarszające sytuację konsumenta ( por. np. wyrok SN z 13.07.2005r., I CK 832/04 ). Określenie „rażąco” należy przy tym interpretować jako znaczne odbieganie przyjętego uregulowania od zasad uczciwego wyważenia praw i obowiązków, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem sytuacji ekonomicznej konsumenta oraz jego nierzetelnym traktowaniem. W celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy więc wziąć pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym mających charakter dyspozytywny ( por. uzasadnienie uchwały
wskazane wyżej postanowienia nie są wiążące dla powodów, a – co do zasady – strony powinny być związane umową w pozostałym zakresie. Sąd Okręgowy podziela jednak stanowisko apelacji, że usunięcie z umowy postanowień abuzywnych składających się na klauzulę ryzyka walutowego powoduje, że umowa ta nie może się ostać, gdyż jej utrzymanie w pozostałej części byłoby sprzeczne z naturą i charakterem prawnym umowy założonym pierwotnie przez strony. Taki skutek jest możliwy w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który stanowi, że „na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”. Na tle umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej TSUE w wyroku z 3.10.2019r., C-260/18 przyjął, że art. 6 ust. 1 dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Ocena, czy po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa może nadal obowiązywać, jest dokonywana w oparciu o przepisy prawa krajowego i na podstawie kryteriów obiektywnych, a zatem sytuacja jednej ze stron, w tym konsumenta, nie może zostać uznana za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy ( por. np. wyrok TSUE z 3.10.2019r., C-260/18 pkt 39-41 wyrok TSUE z 29.04.2021r., C-19/20 pkt 56-57 i pkt 83-84 ). Na gruncie prawa polskiego brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art.
1 k.c., oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. Jeżeli umowa kredytu nie może, bez klauzuli abuzywnej dotkniętej bezskutecznością zawieszoną, wiązać stron, dzieli ona los klauzuli, tzn. jest również dotknięta bezskutecznością zawieszoną. Taki stan co do zasady odpowiada cechom sankcji tzw. nieważności bezwzględnej, która ma definitywny charakter. Przyjęcie skutku w postaci nieważności ( bezskuteczności ) całej umowy wchodzi natomiast w grę na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c., gdy eliminacja klauzuli abuzywnej prowadziłaby do zmiany charakteru łączącego strony stosunku prawnego. Sąd Rejonowy uznał, że może dojść do tzw. „odfrankowienia” umowy z 27.06.2007r., gdyż zawiera ona wszystkie elementy konieczne dla określenia treści stosunku prawnego kredytu, a w szczególności kwotę kredytu w złotych, okres kredytowania i terminy spłaty oraz wysokość oprocentowania. Wskutek niedozwolonego charakteru postanowień składających się na klauzulę waloryzacyjną, dotyczących zasad ustalania kursu waluty, kredyt udzielony powodom należy traktować jako kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli, który powinien być spłacany w złotych w terminach przewidzianych w umowie i z zastosowaniem przewidzianego tam oprocentowania. Sąd Okręgowy nie podzielił tego zapatrywania, uznając za zasadny zgłoszony w apelacji pozwanego zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 358 1 § 1 i 2 k.c. i art. 353 1 k.c. Jak już zostało to wyjaśnione, klauzula ryzyka walutowego jest postanowieniem określającym główne świadczenia stron, i to postanowieniem charakterystycznym w przypadku umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, a jednocześnie uzasadniającym powiązanie stawki oprocentowania kredytu ze stawką LIBOR. Wyeliminowanie klauzuli ryzyka kursowego jest więc równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu ( por. wyrok SN z 22.01.2016r., I CSK 1049/14, publ. OSNC 2016/11/134 ). Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością ( bezskutecznością, por. wyrok SN z 11.12.2019r., V CSK 382/18 ). Pomimo zatem, że po wyeliminowaniu klauzuli ryzyka walutowego istnieje możliwość dalszego funkcjonowania umowy w sensie technicznym ( możliwe jest wskazanie, jaką kwotę kapitału oraz – przy założeniu dalszego stosowania postanowień umownych dotyczących oprocentowania – odsetek powodowie zobowiązani są spłacić ), to jednak w takiej sytuacji pomiędzy stronami zaistniałby stosunek zobowiązaniowy o treści, której w ogóle nie przewidywały, a tym samym nie obejmowały swoim zgodnym zamiarem. Przyjęcie takiego założenia eliminowałoby z umowy mechanizm indeksacji, który strony niewątpliwie uznawały za podstawowy przy zawieraniu umowy. W orzecznictwie TSUE wyrażane jest zapatrywanie, że jeżeli na skutek eliminacji nieuczciwego postanowienia umownego sąd zobowiązany byłby, w oparciu o regulacje krajowe, unieważnić z urzędu umowę jako całość, co mogłoby narazić konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, konsument może się temu sprzeciwić w ten sposób, że nie podnosić nieuczciwego i niewiążącego charakteru tego postanowienia, wyrażając tym samym dobrowolną i świadomą zgodę na dany warunek ( zob. np. wyrok z 21.02.2013r., C-472/11, pkt 23, 27, 35, wyrok z C-260/18, pkt 48-53 czy wyrok z 29.04.2021r., C-19/20 pkt 94-95 ). Możliwość wyrażenia przez konsumenta zgody na trwanie w stosunku obligacyjnym, pomimo istnienia w nim niedozwolonych postanowień umownych, jest uzasadniana uprawnieniem konsumenta do sprzeciwienia się objęciu systemem ochrony w sytuacji, gdyby – w braku możliwości kontynuowania stosunku obligacyjnego – znalazł się niekorzystnym ekonomicznie położeniu. W realiach niniejszej sprawy tego rodzaju problem jednak nie zachodził, gdyż powodowie korzystający z pomocy prawnej już w pozwie powoływali się m.in. na nieważność umowy jako jeden z wchodzących potencjalnie w grę skutków eliminacji klauzul abuzywnych, a w toku rozpoznania sprawy w postępowaniu apelacyjnym skutek ten był już dla nich pierwszoplanowy ( pismo procesowe z 17.11.2021r. – k.376v,377v, oświadczeni powoda i pełnomocnika powodów na rozprawie 3.01.2022r. k.380v ). Powodowie mają świadomość roszczeń finansowych kierowanych przeciwko nim przez bank ( objętych zarzutem potrącenia i zarzutem zatrzymania ), zaś ich zasadniczym celem jest wywikłanie się z umowy kredytu zawierającej postanowienia dotyczących ryzyka walutowego ( por. przesłuchania powoda na rozprawie 2.09.2020r., 00:32:58 ). W sprawie istniały przesłanki do zastosowania art. 318 § 1 k.p.c. i wydania wyroku wstępnego, co nie było zresztą kwestionowane w apelacji. Zgodnie z tym przepisem, sąd, uznając roszczenie za usprawiedliwione w zasadzie, może wydać wyrok wstępny tylko co do samej zasady, co do spornej zaś wysokości żądania – zarządzić bądź dalszą rozprawę, bądź jej odroczenie. Wyrok wstępny wydaje się wówczas, gdy sporna jest zasada, na jakiej jest oparte roszczenie. Orzeczenie takie przesądza o prawie lub stosunku prawnym i jego treść musi być ograniczona do stwierdzenia o uznaniu roszczenia za uzasadnione co do zasady ( por. wyrok SN z 28.06.1982r., IV CR 230/82, publ. OSNCP 1983/2-3/42 ). Sąd Rejonowy posłużył się sformułowaniem, że roszczenie powodów uznaje za „usprawiedliwione” co do zasady, co jest sformułowaniem równoznacznym i nawiązującym do samego brzmienia przepisu. Niewątpliwie natomiast miał w ten sposób na względzie przedmiot wyroku wstępnego, który jest orzeczeniem ustalającym zasadę odpowiedzialności i prejudykatem w ramach procesu o zasądzenie świadczenia. Termin „zasada” w rozumieniu art. 318 § 1 k.p.c. odnosi się do przedmiotowej i podmiotowej strony procesu ( por. wyrok SN z 7.05.2008r., II CSK 12/08, publ. OSNC-ZD 2009/2/46 ). Do sfery „zasady” ustalanej wyrokiem wstępnym należą więc wszystkie przesłanki merytoryczne istnienia danego roszczenia; sąd rozstrzyga w nim kwestię legitymacji procesowej czynnej lub biernej oraz kwestię łączącego strony stosunku prawnego, z którego wynika dane roszczenie i który uzasadnia uwzględnienie powództwa – chodzi o wszystkie elementy danego stosunku prawnego z wyjątkiem rozmiaru świadczenia ( por. wyrok SN z 18.05.2011r., III CSK 234/10 ). Wyrok wstępny już ze swej istoty nie może zatem odnosić się do zagadnień rzutujących na rozmiar ( wysokość ) roszczenia, takich jak potrącenie ( art. 498 § 2 k.c. – por. np. wyrok SN z 29.10.1997r., II CKN 365/97, publ. OSNC 1998/4/66 ) czy – w odniesieniu do roszczeń odszkodowawczych – przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody ( art. 362 k.c., por. np. wyrok SN z 24.09.2009r., IV CSK 207/09, publ. OSNC 2010/4/58 ). W rozpoznawanym przypadku istniał niewątpliwie spór co do zasady roszczenia, a jednocześnie co do jego wysokości, gdyż po pierwsze, w zależności od oceny skutków, jakie wywoła uznanie za abuzywne postanowień umowy kredytu odnoszących się do indeksacji, wchodziło w rachubę dopuszczenie, zgłoszonego w pozwie, dowodu z opinii biegłego z dziedziny ekonomii i finansów w celu wyliczenia właściwej wysokości rat kredytu przy przyjęciu określonych założeń, a po drugie, pozwany w odpowiedzi na pozew podniósł zarzut potrącenia i zarzut zatrzymania. Mankamentem zaskarżanego wyroku było natomiast nierozważenie przez Sąd Rejonowy zasadności dochodzonego roszczenie z punktu widzenia podstaw, na których oparli je powodowie. Sąd Rejonowy skupił się na ocenie postanowień przedmiotowej umowy kredytu pod kątem art.
i nast. k.c., a nie przedstawił analizy konsekwencji, jakie wynikają dla stron z przyjętej ostatecznie koncepcji tzw. „odfrankowienia” umowy, przy czym w kontekście wytoczonego powództwa o zapłatę ocena tych konsekwencji powinna się odnosić do spełnionych już przez powodów świadczeń. W uzasadnieniu pozwu powodowie jako źródło roszczenia o zapłatę wskazywali zarówno art. 471 k.c., jak i art. 410 k.c., natomiast w postępowaniu apelacyjnym, z uwagi na zgłoszone jako ostateczne żądanie stwierdzenia nieważności umowy kredytu, opierali się już tylko na konstrukcji nienależnego świadczenia ( por. pismo procesowe powodów z 17.11.2021r. – k.376 ). Jak już zostało to wyjaśnione, brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art.
1 k.c., oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa. Jeżeli umowa kredytu nie może, bez klauzuli abuzywnej dotkniętej bezskutecznością zawieszoną, wiązać stron, dzieli ona los klauzuli, tzn. jest również dotknięta bezskutecznością zawieszoną. Taki stan co do zasady odpowiada cechom sankcji tzw. nieważności bezwzględnej, która ma definitywny charakter. Odwołaniu do tej sankcji stoi jednak na przeszkodzie przyjmowana w orzecznictwie TSUE reguła, że konsument świadomy niedozwolonego charakteru postanowienia może sprzeciwić się odmowie jego zastosowania, udzielając zgody na to postanowienie. Możliwość jednostronnego sanowania nieskutecznego postanowienia następczym wyrażeniem zgody na związanie tym postanowieniem zbliża tę konstrukcję do sankcji bezskuteczności zawieszonej ( na korzyść konsumenta ), która – odnoszona do umowy jako takiej – polega na tym, że dotknięta nią umowa ( tzw. czynność kulejąca albo niezupełna ) nie wywołuje zamierzonych skutków, w szczególności nie rodzi obowiązku spełnienia uzgodnionych świadczeń, lecz może skutki te następczo wywołać z mocą wsteczną – w razie złożenia sanującego oświadczenia woli, a w razie odmowy jego złożenia albo upływu czasu na jego złożenie staje się definitywnie bezskuteczna czyli nieważna ( por. uchwałę
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.