Sąd I instancji podkreślił, że powodowie winni być uznani za konsumentów w rozumieniu art. 22 1 k.c. i oceny postanowień kwestionowanej umowy dokonywał wg stanu z chwili jej zawarcia, pomijając okoliczności zaistniałe w trakcie wykonywania umowy. Podniósł, że klauzule indeksacyjne kształtujące sposoby spełnienia świadczeń przez obie strony umowy odnoszą się do głównych świadczeń stron i rzutują bezpośrednio na wysokość tych świadczeń, a klauzula kwestionowana przez powodów (odnoszona do świadczenia ze strony banku) nie została jednoznacznie sformułowana, gdyż kwota wypłaconego kredytu miała być przeliczona na CHF celem określenia długu powodów, ale wg niedookreślonego kursu, nie pozwalającego powodom na oszacowanie tej kwoty w chwili zawierania umowy. Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne zeznania powodów, że przed zawarciem umowy nie prowadzono z nimi w tym przedmiocie żadnych negocjacji zwłaszcza, że sama umowa została zawarta w oparciu o wzorzec ówcześnie masowo i jednolicie stosowany przez pozwany bank, a ustalenie to potwierdził świadek M. N.. Odwołując się do licznych judykatów Sąd a quo podniósł, że w świetle art.
k.c. taka rażąca dysproporcja praw i obowiązków stron umowy kredytowej wskazuje na rażące naruszenie interesów konsumentów (powodów) i winna być kwalifikowana, jako sprzeczna z dobrymi obyczajami w kontekście kształtowania treści stosunku zobowiązaniowego. Sąd nie tracił z pola widzenia zmiany Prawa bankowego ustawą z dnia 29.07.2011 r. (Dz.U. Nr 165, poz. 984), ale uznał, że zmiana treści art. 69 pr.bank. nie wpływała na treść klauzul waloryzacyjnych poddanych ocenie w niniejszej sprawie. W konsekwencji uznał za abuzywne postanowienia umowy odnoszone do klauzuli indeksacyjnej określającej zobowiązanie (dług) powodów w CHF, co doprowadziło w ocenie Sądu do stwierdzenia nieważności całej umowy i nieistnienia stosunku prawnego, jaki miała kreować. Sąd Okręgowy podkreślił, że uzyskując kwotę kredytu ok. 146000 zł powodowie spłacili już 169000 zł przed wszczęciem procesu i nadal spłacają kredyt, są świadomi ewentualnego stwierdzenia nieważności takiej umowy. Sąd podkreślił, że usunięcie z treści umowy klauzuli indeksacyjnej uznanej za abuzywną skutkowałoby ex tunc wyrażeniem kwoty kredytu w PLN w sytuacji, gdy strony zgodnie zakładały przeliczenie wypłaconej kwoty kredytu na CHF, a następnie oprocentowanie kwoty w walucie obcej i następcze ustalenie harmonogramu jej spłaty, co oznacza, że bez kwestionowanego obecnie przez powodów postanowienia umownego nie byłoby możliwe ustalenia zakładanej ówcześnie kwoty świadczenia kredytobiorców, a więc essentialia negotti. W konsekwencji Sąd uznał, że eliminacja abuzywnej klauzuli z umowy stron skutkuje jej nieusuwalnym brakiem, z konsekwencją przewidzianą w art. 58 § 1 k.c. zwłaszcza, że niemożliwe jest zastąpienie niedozwolonego postanowienia innym mechanizmem. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu oparto na zasadzie z art. 98 § 1 k.p.c. Wyrok zaskarżył pozwany w całości, wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania przed sądami obu instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji. Wobec zaskarżonego wyroku pozwany zgłosił zarzuty: I. naruszenie przepisu postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy – art. 233 § 1 k.p.c., poprzez: dowolne uznanie, że pozwany ustalał kursy walut przyjęte do uruchomienia kredytu powodów w sposób dowolny, arbitralny i że cała odpowiedzialność za ryzyko walutowe obciążała kredytobiorców mimo braku dowodów na te okoliczności; całkowite pominięcie dowodu z dokumentów w postaci uchwały zarządu banku z 11.03.2005 r. z załącznikami i brak ustalenia obowiązującej w banku procedury ustalania kursów sprzedaży walut; całkowite pominięcie okoliczności wynikających z dokumentów: Umowy linii kredytowej, z której wynikał fakt posiadania przez bank finansowania w CHF, w relacji 1/1 w celu uruchomienia kredytu indeksowanego do CHF, w drodze zaciągania zobowiązań na rynku międzybankowym i w konsekwencji błędne ustalenie, że zastosowanie spreadu walutowego stanowiło źródło dodatkowej korzyści finansowej dla banku oraz, że bank miał możność zastosować jeden kurs do uruchomienia i spłaty kredytu, co łącznie prowadziło do błędnych ustaleń faktycznych lub braku niezbędnych ustaleń: brak ustalenia wpływu zastosowanego kursu kupna z tabeli banku do indeksacji kredytu oraz kupna sprzedaży NBP do przeliczenia środków na poczet płatności rat kredytu na wysokość zobowiązania powodów, błędne ustalenie, że bank określa kurs kupna walut, na podstawie którego jest następnie ustalana wysokość kredytu w sposób dowolny i nieograniczony oraz że jest on ustalany w sposób arbitralny i nieprzewidywalny dla konsumenta; brak ustalenia, że powodowie, jako osoby dobrze poinformowane, ostrożne i uważne posiadali wiedzę, w jaki sposób na ich zobowiązanie wpływa kurs CHF z tabeli banku, czym różni się on od innych kursów, w tym kursu NBP oraz, że posiadali wiedzę o występującej różnicy pomiędzy kursem uruchomienia, a kursem spłaty i konsekwencjach z tego wynikających, a także posiadali wiedzę o zmienności kursu CHF w czasie oraz wpływie tej zmienności na wysokość ich zobowiązania; błędne ustalenie, że postanowienia umowy naruszają interes powodów w stopniu rażącym; II. naruszeniu przepisów prawa materialnego, tj.: - art. 189 k.p.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że powodom przysługuje interes prawny w formułowaniu żądania nieistnienia stosunku prawnego podczas, gdy z okoliczności sprawy wynika, że mogli formułować dalej idące roszczenie o zapłatę, czego jednak nie uczynili, a wydanie orzeczenia w niniejszej sprawie nie zakończy definitywnie sporu między stronami, otwierając wręcz drogę do wzajemnych rozliczeń; - art. 69 ust. 2 pr.bank. w zw. z art. 4 ustawy z 29.07.2011 r. poprzez niezastosowanie i przyjęcie, że umowa kształtowana była w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, podczas gdy obowiązek określenia sposobów i terminów ustalania kursów wymiany walut ma zastosowanie do umów zawartych po dacie wejścia w życie nowelizacji, co potwierdza brak obowiązku banku zawierania tych postanowień w umowach zawieranych przed tym dniem; - art. 8 pr.bank. poprzez niezastosowanie skutkujące brakiem ustalenia, że zastosowanie w umowie kredytu nominowanego do CHF kursu kupna waluty do indeksacji kredytu i kursu sprzedaży waluty do przeliczenia środków uiszczanych na poczet spłaty jest ekonomicznie uzasadnione, przy pozyskiwaniu przez bank środków na stabilne finansowanie w CHF na rynku międzybankowym, gdyż zgodnie z tym przepisem pozwany jest zobowiązany utrzymywać płynność płatniczą dostosowaną do rozmiarów i rodzajów działalności w sposób zapewniający w3ykonanie wszystkich zobowiązań pieniężnych, a otrzymując od klienta na poc zet spłaty rat środki w PLN jest zobowiązany wymienić je na środki we franku szwajcarskim; - art. 5 ust. 2 pkt 7 i 10 w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 pr.bank. poprzez niezastosowanie podczas, gdy przepisy te stanowią umocowanie banku do współkształtowania wysokości świadczeń stron umowy kredytu, wskazując, że prowadzenie skupu i sprzedaży wartości dewizowych, pośrednictwo w dokonywaniu przekazów pieniężnych oraz rozliczeń w obrocie dewizowym stanowią czynności bankowe, a pozwany jest zobowiązany do ogłaszania w miejscu wykonywania czynności, w sposób ogólnodostępny, stosowanych kursów walutowych, zatem postanowienia odsyłające do tabeli kursowej banku nie mogą być uznane za abuzywne; - art.
w zw. z art. 41 pr.weksl. i art. 5 pkt 5 ustawy z 9.10.2015 r. o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej poprzez niezastosowanie podczas, gdy przepisy te na potrzeby niniejszej sprawy winny stanowić wskazówkę odnośnie możliwego do zastosowania rynkowego kursu waluty w miejsce postanowienia umownego odsyłającego do kursu waluty ustalanego przez bank i jako takie stanowią przepisy dyspozytywne, których zastosowanie dopuszcza TSUE; - art.
z art. 385 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i błędną wykładnię polegające na pominięciu w wykładni postanowień umowy zwyczajów, mając na uwadze okoliczności towarzyszące jej zawarciu, a dotyczące braku praktyki zamieszczania przez banki w sposób powszechnie dostępny i szczegółowy informacji o sposobie ustalania kursu walut, co w szczególności wynikało ze statusu banków, jako uczestników rynku finansowego oraz podleganiu stałemu i szczegółowemu nadzorowi ze strony organów państwowych w pełnym zakresie prowadzonej działalności bankowej, co skutkowało uznaniem, że umowa kredytu przyznawała bankowi pełną dowolność w zakresie ustalania kursów kupna CHF w czym wyraża się naruszenie dobrych obyczajów i interesu konsumenta; na pominięciu, że norma zawarta w tym przepisie odrębnie traktuje przesłanki abuzywności w postaci sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz rażącym naruszeniem interesów konsumenta i dalej – przesłanka w postaci zgodności z dobrymi obyczajami uwzględnia normatywną treść postanowienia, w tym jego transparentność, natomiast przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta wymaga porównania sytuacji konsumenta regulowanej spornym postanowieniem z sytuacją, w której – w braku umownej regulacji – zastosowanie znalazłyby przepisy dyspozytywne, co przejawiło się w braku rozważenia, czy kursy CHF ustalane przez bank i zastosowane do ustalenia wysokości wzajemnych zobowiązań stron odbiegały od średniego rynkowego kursu tej waluty, na przyjęciu, że doszło do rażącego naruszenia interesu powodów w związku z indeksacją kredytu na podstawie kursu kupna CHF w sytuacji, gdy ten kurs nie odbiegał od średniego rynkowego kursu waluty, na zastosowaniu przepisu z pominięciem normatywnej treści ocenianych postanowień i ustalenie, że abuzywne są zarówno klauzula ryzyka kursowego jak i klauzula różnicy kursowej podczas, gdy dopuszczalność indeksacji kredytów nie jest kwestionowana, zaś w stanie faktycznym sprawy w przypadku uznania postanowienia przewidującego uruchomienie kredytu po kursie kupna z tabeli banku za abuzywne, zasadne jest zachowanie indeksowanego charakteru umowy, a jedynie zastąpienie podmiotu, który kurs ten ustala i zastosowanie przepisu w sposób charakterystyczny dla kontroli abstrakcyjnej postanowień wzorców umownych, z pominięciem okoliczności związanych ze świadomością i zgodą konsumenta, zawarciem i realizacją przez niego umowy; poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że bez znaczenia dla oceny abuzywności pozostaje sposób wykonywania umowy przez bank i sposób ustalania kursów walut podczas, gdy ewentualne badanie abuzywności postanowienia umownego dotyczącego waloryzacji kredytu wymaga ustalenia okoliczności, o których przedsiębiorca wiedział lub które mógł przewidzieć w chwili zawierania umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, zaś udowodnienie tych okoliczności może nastąpić w toku postępowania wyłącznie poprzez zbadanie faktycznego wykonywania umowy; walucie kredytu. Sposób spłaty odzwierciedlał zatem indywidualną decyzję Powoda; - art.
w zw. z art. 6 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej jako: „Dyrektywa 93/13/EWG") poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że skutkiem uznania za abuzywne części postanowień umowy może być nieważność umowy w całości podczas, gdy w sytuacji kiedy poszczególne zapisy umowy zostaną uznane za bezskuteczne, strony są związane umową w pozostałym zakresie, a nadto celem tych przepisów jest przywrócenie równowagi kontraktowej stron oraz poprzez brak pouczenia przez Sąd I instancji powodów będących konsumentami o istniejących lub możliwych do przewidzenia konsekwencjach nieważności umowy kredytu i w konsekwencji stwierdzenie nieważności umowy, podczas gdy powodowie nie wyrazili świadomego i wolnego sprzeciwu na uzupełnienie umowy; - art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich zastosowanie wskutek przyjęcia, że eliminacja z umowy kredytu postanowień określających mechanizm indeksacji skutkuje jej nieważnością, gdyż nie nadaje się do utrzymania w mocy po eliminacji abuzywnego mechanizmu podczas, gdy umowa stron po wyeliminowaniu odesłania do kursu z tabeli banku może być wykonywana z odesłaniem do kursu średniego NBP; - art. 69 ust 2 pkt 5 w zw. z art. 76 pkt 1-2 pr. bank. w zw. z art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie w sytuacji, gdy umowa kredytu w sposób jednoznaczny i precyzyjny określa wysokość oprocentowania kredytu, wobec czego wadliwość, której Sad I instancji upatruje w postanowieniu dotyczącym zmienności tego oprocentowania i przyjęciu braku jego skuteczności nie powodują stanu sprzecznego z właściwością stosunku zobowiązaniowego ani obowiązującymi przepisami prawa, skoro kredyt jest oprocentowany, a w konsekwencji nie zaistniały podstawy do stwierdzenia nieważności umowy. W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności należy odnieść się do najdalej idącego wniosku apelacji, jakim jest żądanie ewentualne uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Stosownie do treści art. 386 § 2- § 4 k.p.c., poza wypadkami stwierdzenia nieważności postępowania, przyczynami odrzucenia pozwu lub podstawami do umorzenia postępowania, Sąd drugiej instancji może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania tylko w razie nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy albo gdy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. W ocenie Sądu Apelacyjnego na gruncie przedmiotowej sprawy nie zachodzi żadna ze wskazanych wyżej przesłanek skutkujących uchyleniem zaskarżonego wyroku. Nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności postępowania z urzędu, Sąd I instancji rozpoznał istotę sporu, odnosząc się do wszystkich zgłoszonych przez stronę powodową żądań i nie zachodzi potrzeba ponownego przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. O nierozpoznaniu istoty sprawy można mówić, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdyż sąd zaniechał zbadania materialnej podstawy powództwa albo merytorycznych zarzutów pozwanego, ewentualnie gdy uzasadnienie wyroku ma tego rodzaju braki, że nie zawiera elementów pozwalających na weryfikację stanowiska sądu - gdy braki uzasadnienia w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych, oceny dowodów i oceny prawnej są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona (por. na tym tle m.in. postanowienia Sądu Najwyższego z 9.11.2012r., IV CZ 156/12, z 27.06.2014r., V CZ 41/14 i z 3.06.2015 r., V CZ 115/14). Tego rodzaju sytuacja nie występuje na gruncie niniejszej sprawy. Jak wyżej wskazano, Sąd Okręgowy odniósł się do przedmiotu sprawy i wszystkich zarzutów pozwanego, a z uzasadnienia wyroku można wywieść tok rozumowania, który doprowadził Sąd do wydania zaskarżonego orzeczenia. Uzasadnienie wyroku Sądu I instancji zawiera niezbędne elementy określone w art. 327 1 § 1 k.p.c. Wskazane w nim zostały podstawy faktyczne rozstrzygnięcia oraz przepisy prawa, które do poczynionych ustaleń faktycznych zostały zastosowane, z dokładnym omówieniem przyczyn i kierunku ich zastosowania. Należy zauważyć, iż nie jest błędem proceduralnym odwoływanie się przez Sąd I instancji do ugruntowanych poglądów doktryny, jak również poglądów orzeczniczych sformułowanych na gruncie innych spraw, które Sąd ten podziela. Oczywiste jest, że skoro Sąd powołał je w uzasadnieniu swojego wyroku i nie wskazał, aby powołał je wyłącznie w celu porównania do przyjmowanego przez siebie odmiennego stanowiska, to znaczy, że uwzględnił je na gruncie przedmiotowej sprawy, jako częściowe wyjaśnienie podstawy prawnej wydanego rozstrzygnięcia. Nie jest też uchybieniem ze strony Sądu omówienie podstaw faktycznych i prawnych rozstrzygnięcia w zakresie mniej szczegółowym, czy odmiennym niż oczekiwałaby tego strona apelująca. Jeżeli wywód Sądu zawarty w uzasadnieniu wyroku jest na tyle klarowny, że pozwala na odtworzenie toku rozumowania, który doprowadził do wydania zaskarżonego orzeczenia, a tak jest na gruncie przedmiotowej sprawy, to takie uzasadnienie jest prawidłowe. W konsekwencji, Sąd Apelacyjny rozważył zarzuty apelacji w odniesieniu do jej wniosku głównego. Ustalenia faktyczne Sądu I instancji, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy nie budzą wątpliwości i dlatego Sąd Apelacyjny przyjmuje je za własne i czyni z nich podstawę swoich rozważań, podzielając również ocenę dowodów przeprowadzoną w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. Sąd Okręgowy wskazał, że stan faktyczny sprawy ustalił w oparciu o dowody powołane w uzasadnieniu wyroku, w tym przede wszystkim w postaci dokumentów, których prawdziwości, autentyczności i zgodności z oryginałem żadna ze stron procesu, reprezentowanych przez profesjonalnych pełnomocników nie kwestionowała i które nie budziły również wątpliwości Sądu. Oczywiste zatem jest, że Sąd uznał za wiarygodne dowody, które wymienił w odniesieniu do poszczególnych ustaleń faktycznych. Przypomnieć, zaś należy, że zgodnie z art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. w takim przypadku Sąd ma obowiązek wyłącznie wskazać dowody na których oparł się przy rekonstrukcji stanu faktycznego i nie musi uzasadniać tak dokonanej oceny ich wiarygodności. Apelujący podniósł również, że w zakresie poczynionych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych dotyczących kwestii spornych pomiędzy stronami doszło do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. W zakresie poczynionych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych bezsporny był fakt zawarcia przez powodów z pozwanym bankiem w dniu 19.08.2005 r. umowy kredytu hipotecznego nominowanego do CHF nr (...) z oprocentowaniem zmiennym oraz treść tej umowy. Bezsporne było zatem to, że zgodnie z powyższą umową, kwota udzielonego powodom kredytu została wyrażona w walucie krajowej, jako wartość 146526,72 zł (§ 2 ust. 1 umowy), jak również to, że kredyt miał być przeznaczony na remont domu jednorodzinnego i spłatę wcześniejszych zobowiązań kredytowych powodów i w związku z tym wypłacany w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wypłacanej kwoty na CHF i dopiero kwota wyrażona w walucie obcej miała być podstawą (bazą) do określenia wysokości zobowiązania kredytobiorców (§ 3 ust. 2 umowy), przy czym bankowi pozostawiona została określona swoboda w wyborze dnia uruchomienia kredytu (§ 3 ust. 3 umowy). Zgodnie z umową, przy uruchomieniu poszczególnych transz kredytu bank - kredytodawca miał stosować kurs kupna dla dewiz obowiązujący w dniu realizacji zlecenia płatniczego według aktualnej Tabeli kursów prowadzonej w tymże banku. Bank miał pobierać odsetki od kredytu w walucie kredytu według zmiennej stopy procentowej, w stosunku rocznym (§ 2 ust. 4), której wysokość miała być ustalana przez organ banku (§ 4 ust. 2 umowy) w przypadku zmiany jednego lub kilku czynników opisanych w umowie (§ 4 ust. 1). Spłata kredytu i odsetek miała następować w 300 równych ratach o wysokości, która miała zostać określona następczo w „harmonogramie spłat” (§ 5 ust. 1), przy czym zmiana wysokości oprocentowania kredytu wiązała się z koniecznością aktualizacji takiego harmonogramu (§ 4 ust. 3) Spłata rat miała następować w złotych polskich, poprzez wpływ środków na rachunek kredytu, przy czym wpłaty miały być przeliczane na CHF wg kursu sprzedaży NBP na dzień przed wpływem środków (§ 5 ust. 4 i 5). Na gruncie przedmiotowej sprawy sporne pomiędzy stronami były natomiast okoliczności faktyczne bezpośrednio poprzedzające zawarcie umowy kredytowej z dnia 19.08.2005 r., związane z kwestią odpowiedniego pouczenia powodów o skutkach zaciągnięcia kredytu w walucie nominowanej do CHF oraz istnienia w umowie klauzul pozwalających pozwanemu bankowi na jednostronne kształtowanie zobowiązań powodów. Pozwany zarzucił w tym zakresie, że sąd nie uwzględnił w dostatecznym stopniu dowodów z dokumentów załączonych przez niego do odpowiedzi na pozew, co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych odnośnie tego, że pozwany miał możliwość jednostronnego, arbitralnego kształtowania zobowiązań powodów oraz że przyjęty w umowie kurs waluty CHF nie miał charakteru rynkowego. Zarzucił, że Sąd I instancji nie uwzględnił dowodów związanych z nakazaną do stosowania procedurą produktową, które według niego były m.in. podstawą do wykazania, że na podstawie postanowień umownych pozwany nie miał możliwości dowolnego, arbitralnego kształtowania wysokości zobowiązań kontrahentów poprzez korzystanie z wewnętrznych Tabel kursowych, w oderwaniu od warunków rynkowych, a także wykazania wypełnienia przez pracowników banku obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego i konsekwencji z niego wynikających. W powyższym zakresie pozwany sformułował swoje zarzuty przede wszystkim w oparciu o naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten stanowi, że sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Zasad wyrażonych w tym przepisie Sąd I instancji jednak nie naruszył. W orzecznictwie podkreśla się, że zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla strony skarżącej ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej dla niej oceny materiału dowodowego. Skarżący może co najwyżej wykazywać jedynie to, że sąd naruszył ustanowione w art. 233 § 1 k.p.c. zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów oraz że naruszenie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (postanowienie SN z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Takowych okoliczności pozwany na gruncie sprawy niniejszej nie wykazał. W ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przedstawił jedynie własną ocenę stanu faktycznego sprawy, powołując się na dowody, które Sąd I instancji wziął pod uwagę, podobnie jak wynikające z nich okoliczności faktyczne, a jedynie uznał, że nie mają one takiego znaczenia dowodowego, jakie przypisuje im pozwany, względnie na dowody w sprawie zbędne. Dokonując oceny dowodów Sąd I instancji nie przekroczył granic wynikających z powołanej wyżej regulacji. Sąd wyprowadził z zebranego w sprawie materiału dowodowego wnioski logicznie poprawne, oparł swoje przekonanie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych, z zachowaniem zasady bezpośredniości oraz dokonał ich oceny na podstawie rozważenia całego zebranego w sprawie materiału dowodowego. Chybiony jest zarzut apelacji odnoszony do pominięcia dowodów związanych z procedurami stosowanymi w pozwanym banku przy zakupie i sprzedaży walut na rynku międzybankowym oraz powiązania kursów kupna sprzedaży walut stosowanych w banku z kryteriami rynkowymi regulowanymi przez NBP. W pierwszym rzędzie należy wskazać, wbrew apelującemu, że w niniejszej sprawie pozwany bank nie świadczył powodom żadnych kwot w walutach wymienialnych, co automatycznie nie wiązało się z koniecznością zakupu takich walut celem odsprzedaży powodom, ani nie przyjmował od powodów wpłat w walutach wymienialnych, co musiałoby się wiązać z ich następczym zbywaniem na rynku międzybankowym. Waluta CHF była zastosowana w umowie stron wyłącznie, jako miernik, przelicznik służący określeniu wysokości zobowiązania powodów i dowody wymienione w apelacji były irrelewantne dla dokonywanych in casu ustaleń faktycznych. Jak prawidłowo wskazywał Sąd a quo odwołujący się w tym względzie do orzecznictwa TSUE, dla oceny charakteru postanowień umownych powiązanych z ustalaniem kursów sprzedaży walut istotne są wyłącznie postanowienia kontraktu z daty jego zawarcia, a nie następcza praktyka wykonywania umowy. Nie mają, zatem znaczenia fakty wskazywane w apelacji banku odnoszone do braku różnic w kursach stosowanych przez bank i kursach NBP w sytuacji, gdy nie wynikało to z postanowień samej umowy i prawidłowo Sąd Okręgowy uznał, że takie postanowienia umowne nie zabezpieczały powodów przed ustalaniem kursów sprzedaży CHF w sposób dowolny, arbitralny i nieprzewidywalny dla konsumenta, pozostawiając wyłącznie bankowi kompetencje do kształtowania tego elementu umowy. Co charakterystyczne, a co wyraźnie świadomie pomija apelujący, w przypadku określenia sposobu spłat rat kapitałowo-odsetkowych strony umowy stosując mechanizm indeksacji do CHF potrafiły i sformułowały go w sposób zobiektywizowany, poprzez wyraźne odniesienie do kursu sprzedaży NBP w dniu poprzedzającym datę wpływu środków w złotych polskich na rachunek kredytu. W tym przypadku słusznie nie budziło wątpliwości powodów i Sądu Okręgowego, że takie postanowienie nie mogło naruszać interesów kredytobiorców, jako konsumentów. Tym samym, Sąd Okręgowy wcale nie wykluczał możności zastosowania analogicznego mechanizmu indeksacji przy określaniu wysokości kredytu – jako kwoty zadłużenia powodów – ale podnosił, że właśnie zastosowanie odmiennej konstrukcji indeksacji prowadziło do pokrzywdzenia powodów – konsumentów. Wbrew wnioskom apelacji z dowodów wymienionych w środku odwoławczym nie wynikało przy tym również, jakoby powodowie mieli być osobami szczególnie dobrze poinformowanymi, ostrożnymi, posiadającymi ponadprzeciętną wiedzę o tym, w jaki sposób kurs CHF z tabeli banku różnił się od kursu NBP i w jaki sposób oddziaływało to na wysokość ich zobowiązania, że posiadali wiedzę o zmienności kursu CHF w czasie i jej wpływie na wysokość długu względem banku. Podkreślić należy, że przedmiotem oceny Sądu Okręgowego nie było wykonywanie umowy kredytowej stron w czasie jej obowiązywania, ale ocena ważności umowy z daty jej zawarcia. Wbrew erystycznemu zarzutowi apelacji Sąd meriti nie twierdził zatem, że pozwany ustalał kurs walut przyjęty do uruchomienia kredytu w sposób dowolny, arbitralny, ale że zawarte w umowie postanowienie pozwalało pozwanemu na takie działanie, realnie przerzucając na kredytobiorców całą odpowiedzialność za ryzyko kursowe oraz to, że decyzja banku w tym zakresie pozostawała nie tylko poza jakąkolwiek kontrolą powodów, ale była również dla nich nieweryfikowalna. Zauważyć końcowo należy, że w ramach rozbudowanych zarzutów dotyczących naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. apelujący częściowo zakwestionował nie tyle prawidłowość postępowania dowodowego przeprowadzonego przez Sąd I instancji, co ocenę prawną stanu faktycznego sprawy, do której Sąd Apelacyjny odniesie się w dalszej części uzasadnienia, w ramach rozważań dotyczących naruszenia prawa materialnego. Dotyczy to oceny stopnia pouczenia powodów o ryzyku wynikającym z zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty CHF oraz istnienia klauzul umownych dających pozwanemu możliwość jednostronnego kształtowania zobowiązań umownych powodów, jak też skutków ewentualnego wyeliminowania takich klauzul z umowy. Konkludując, Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu meriti. Jak słusznie wskazał Sąd I instancji, istota sporu pomiędzy stronami dotyczyła zasadniczo sfery prawnej, a nie faktycznej, dlatego kluczowe znaczenie miały zarzuty apelacji dotyczące naruszenia prawa materialnego. Naruszenie prawa materialnego może nastąpić poprzez jego błędną wykładnię - czyli poprzez mylne rozumienie treści określonej normy prawnej, albo poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, czyli poprzez błędne uznanie, iż do danego, ustalonego stanu faktycznego ma zastosowanie dany przepis prawa materialnego, albo też odwrotnie, tzn. przepis, który winien mieć zastosowanie w danym stanie faktycznym - nie został zastosowany (postanowienie SN z 15.10.2001 r., I CKN 102/99, postanowienie SN z 28.05.1999 r., I CKN 267/99 Prok. i Pr. 1999/11-12/34, wyrok SN z 19.01.1998 r., I CKN 424/97, OSNC 1998/9/136), ewentualnie poprzez zastosowanie przepisów prawa materialnego do niewystarczająco precyzyjnie ustalonego stanu faktycznego (wyrok SN z 24.11.2011 r. I UK 164/11; wyrok SN z 29.11.2002 r. IV CKN 1632/00, postanowienie SN z 11.03.2003 r. V CKN 1825/00, BSN-IC 2003/12). W odniesieniu do zarzutów naruszenia prawa materialnego zgłoszonych w apelacji złożonej w sprawie niniejszej zasadnym jest ich łączne przeanalizowanie w ramach poszerzonej i usystematyzowanej oceny prawnej stanu faktycznego sprawy. Chybiony jest zarzut apelacji odnoszony do naruszenia przez Sąd a quo art. 189 k.p.c. Okolicznością bezsporną jest to, że powodowie spłacają nadal zobowiązania z umowy stron i w ocenie pozwanego nadal przysługuje mu wierzytelność wynikająca z umowy. Zasadnie wywodzi pozwany, że powodom przysługuje dalej idące roszczenie o zapłatę z powołaniem się na nieważność umowy, ale – co pomija apelant – wyłącznie w odniesieniu do kwot już uiszczonych przez powodów w ramach świadczenia z nieważnej umowy, natomiast samo roszczenie o zapłatę w żaden sposób nie eliminowałoby stanu niepewności prawnej strony w odniesieniu do pozostałej części roszczenia objętego treścią tej umowy, którą to część kontrahent nadal uważa za należną. Już tylko z tego powodu powodowie obiektywnie mają interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego kształtowanego umową, którą uważają za nieważną, na podstawie art. 189 k.p.c. (por. wyrok SA w Lublinie z 28.11.2014 r. I ACa 652/14; zamiast wielu: wyrok SN z 17.03.2022 r. II CSKP 474/22 BSN IC 2022/11-22, s. 64). Wyrok ustalający, wydany na podstawie art. 189 k.p.c. definitywnie przesądza – pomiędzy stronami kwestionowanej czynności prawnej – brak obowiązku powodów spełniania dalszych świadczeń na rzecz banku z tytułu zawartej umowy, ale dodatkowo, co istotne w sprawie, kwestionowana – co do ważności – umowa stron rodziła po stronie powodów obowiązek utrzymywania zabezpieczenia kredytu (§ 11 umowy), a wyrok ustalający nieważność umowy zabezpieczanej hipoteką wpisaną do księgi wieczystej jest orzeczeniem sądowym będącym podstawą do dokonania wykreślenia stosownego wpisu w księdze wieczystej. Bezspornie powodowie maja zatem interes prawny w zgłoszeniu powództwa opieranego na normie materialnoprawnej z art. 189 k.p.c. Na wstępie należy powtórzyć zasygnalizowaną już kwestię, że umowa łącząca strony nie była umową o kredyt walutowy, zatem pozwany nie świadczył powodom w walucie wymienialnej i również nie realizowali oni swego zobowiązanie w takiej walucie, zatem całkowicie nieprzystające do przedmiotu postępowania są zarzuty apelacji odnoszone do naruszenia art. 8 pr. bank., art. 5 ust. 2 pkt 7 i 10 pr.bank. art. 111 ust. 1 pkt 4 pr.bank. w kontekście prawa pozwanego do pozyskiwania środków dewizowych na rynku międzybankowym, obowiązku utrzymywania płynności płatniczej w walucie wymienialnej, obowiązku wymiany środków w złotych polskich na walutę obcą, rozliczeń w obrocie dewizowym itp. W realiach niniejszej sprawy żaden obrót dewizowy nie miał miejsca, powodowie zawarli umowę o kredyt złotówkowy, otrzymali od kredytodawcy środki w walucie krajowej i spłacali swój dług w walucie krajowej, według przyjętego w umowie przelicznika kursu walut. Jeżeli chodzi o charakter prawny umowy kredytowej zawartej przez strony, to z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika w sposób jednoznaczny, jak ocenił go Sąd I instancji, czyniąc rozważania odpowiadające umowom o kredyt indeksowany. Wskazać w tym miejscu należy, że cechą charakterystyczną kredytów denominowanych jest to, że zobowiązanie jest a limine wyrażone w walucie obcej, harmonogram spłaty kredytu również wyrażony jest w tej samej walucie, natomiast wypłata kredytu i jego spłata następuje w walucie polskiej. W tym przypadku waluta obca nie jest jedynie miernikiem waloryzacji (jak w kredytach indeksowanych), lecz wprost wyraża wartość zobowiązania pieniężnego. Opisane cechy odróżniają kredyty denominowane od kredytów indeksowanych, w których kwota udzielonego kredytu jest wyrażona w złotych polskich, ale na dany dzień (najczęściej dzień uruchomienia kredytu) kwota kapitału kredytu lub jej część przeliczana jest na walutę obcą (wg bieżącego kursu wymiany walut). Tak wyrażona w obcej walucie kwota stanowi następnie podstawę ustalania wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, co w konsekwencji prowadzi do ich określania także w walucie obcej, ale ich spłata dokonywana jest już w walucie krajowej, po powrotnym przeliczeniu wg kursu wymiany walut na dany dzień (najczęściej dzień spłaty) (por. H.Ciepła „Dochodzenie roszczeń z umów kredytów frankowych”, Warszawa 2021 r., s.17). Wskazane rozróżnienie kredytów jest istotne w aspekcie oceny ważności umowy zawartej przez strony w odniesieniu do ogólnej normy prawa cywilnego zawartej w art. 58 k.c., a to z uwagi na fakt, że sąd rozpoznający spór ma obowiązek brania z urzędu pod rozwagę ewentualne naruszenie prawa materialnego przez strony stosunku cywilnoprawnego. Przypomnieć zaś należy, że kredytobiorcy in casu wprost powoływali się na nieważność zawartej umowy kredytowej i w konsekwencji – na nieistnienie stosunku prawnego, jaki miałaby ona kreować. Zgodnie z treścią art. 58 k.c., nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy, przy czym – co istotne w sprawie - przepis art. 353 1 k.c. ustanawiający w polskim statucie cywilnym zasadę swobody umów należy do kategorii przepisów iuris cogentis i naruszenie któregokolwiek z wymienionych w nim kryteriów swobody kontraktowej uruchamia sankcję nieważności z art. 58 k.c. (red. K.Pietrzykowski „Kodeks cywilny. Komentarz”, Warszawa 2020, nb 1). W judykaturze sądów powszechnych ukształtowało się na przestrzeni lat 2019-2022 stanowisko, zgodnie z którym ważność tzw. frankowych umów kredytowych należało badać na trzech podstawowych płaszczyznach: ⚫ pod kątem zgodności z ustawą: art. 353 1 k.c. w kontekście sprzeczności z naturą stosunku prawnego (bezpośrednią płaszczyzną kontroli jest wewnętrzna spójność umowy, a jej skutkiem pośrednim – zapobieżenie rażąco niekorzystnemu dla jednej ze stron ukształtowaniu stosunku prawnego – por. uchwała SN z 11.01.2018 r. III CZP 93/17 OSNC 2018/10/98); art. 69 ust. 1 pr. bank. (w odniesieniu do kredytów denominowanych bezpośrednią płaszczyzną kontroli jest ustalenie, czy strony w ogóle określiły jeden z essentialia negotii - przedmiot umowy – wysokość kredytu udzielanego kredytobiorcy, w kontekście art. 69 ust. 2 pr. bank.; w odniesieniu do kredytów indeksowanych bezpośrednią płaszczyzną kontroli jest ocena, czy wprowadzona do umowy cecha indeksacji zobowiązań stron nie prowadzi do naruszenia obowiązku kredytobiorcy zwrotu kwoty innej, niż ta na jaką kredyt został udzielony); ⚫ pod kątem sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (bezpośrednią płaszczyzną kontroli jest wypełnienie przez pracowników banku obowiązków informacyjnych względem kontrahentów przed podpisaniem umowy, w kontekście informowania klientów o fakcie zabezpieczenia się banków przed zmianami kursu franka szwajcarskiego poprzez operacje na rynku międzybankowym, o możliwości wystąpienia nieograniczonego ryzyka kursowego i możliwych skutkach (dla negocjowanej umowy) drastycznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w sytuacji, gdy bankom znane już były takie sytuacje w odniesieniu do kredytów walutowych udzielanych w innych krajach (np. Włochy, Australia, Austria, Wielka Brytania), o stałej aprecjacji franka szwajcarskiego do innych walut od kilkudziesięciu lat, widocznej dla banków na wykresach historycznych walut oraz o tym, że w połowie pierwszej dekady XXI w. względnie niski kurs CHF był związany głównie z działaniami administracyjnymi banku centralnego Szwajcarii); ⚫ pod kątem zawarcia w umowie niedozwolonych postanowień umownych (bezpośrednią przyczyną badania jest sprawdzenie, czy wystąpiły w niej tzw. klauzule abuzywne, czy odnosiły się do „głównego przedmiotu umowy”, a jeżeli tak, to czy były formułowane językiem prostym i zrozumiałym dla konsumentów – kredytobiorców; oczywistym jest, że ta płaszczyzna badania umowy kredytowej nie znajduje zatem zastosowania w odniesieniu do umów zawieranych przez kredytobiorców - przedsiębiorców, osoby fizyczne prowadzące ewidencjonowaną działalność gospodarczą i związanych z działalnością kredytobiorcy). Stanowisko to opierało się między innymi na wypowiedziach Sądu Najwyższego wskazujących na pierwszoplanowy charakter nieważności bezwzględnej czynności prawnej. Powyższy mechanizm oceniania czynności prawnych z udziałem konsumentów został diametralnie zmieniony na fali najnowszego orzecznictwa TSUE, wywołanego pytaniami prejudycjalnymi sądów krajowych różnych państw członkowskich, modyfikującego tradycyjne, utrwalone stosowanie poszczególnych instytucji prawnych krajowych statutów cywilnych. W wielokrotnych wypowiedziach jurydycznych TSUE wskazał bowiem, że po wejściu w życie Dyrektywy Nr 13/93 nakaz prokonsumenckiego i prounijnego wykładania przepisów krajowych - w świetle jej postanowień - narzuca taką ich interpretację, która kładzie bezwzględny nacisk na wolę świadomego konsumenta, jako decydujący czynnik ewentualnego utrzymywania w mocy postanowień umownych, które w ramach dotychczasowej oceny wypełniałyby przesłankę „niedozwoloności”, gdyż ochrona praw konsumenta świadomego wszystkich skutków ewentualnego stwierdzenia nieważności umowy obejmuje również jego prawo do pełnego poddania się postanowieniom umowy naruszającym jego interesy lub sprzecznym z dobrymi obyczajami (por. wyrok SN z 17.03.2022 r. II CSKP 474/22). Tę aktualną linię orzeczniczą podsumował Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 28.04.2022 r. (III CZP 40/22) wskazując, że przepisy art.
muszą być aktualnie wykładane w sprawach „konsumenckich”, jako lex specialis do art. 58 § 1 k.c., co rodzi w tzw. sprawach frankowych tę konsekwencję, że o ile nadal zasadą jest nieważność umowy naruszającej art. 353 1 k.c. lub sprzecznej z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.), o tyle w przypadku takich umów zawieranych przez przedsiębiorców (banki) z konsumentami nie można opisanego skutku wywodzić in principio, lecz stwierdzone naruszenie normy art. 353 1 k.c. oceniać trzeba w kontekście przesłanki naruszenia interesów konsumenta, zaś sprzeczność czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.) oceniać w kontekście przesłanki sprzeczności z dobrymi obyczajami – obie zawarte w hipotezie art.
(por. także wyrok SN z 27.05.2022 r. II CSKP 314/22). Sąd Apelacyjny rozpoznający sprawę, mając świadomość dotychczasowej linii orzeczniczej utrzymywanej również w tutejszym Sądzie, przychyla się ostatecznie do przywołanego, aktualnie dominującego już stanowiska judykatury (zgodnego nota bene z reprezentatywnym piśmiennictwem, por. E.Łętowska „Europejskie prawo umów konsumenckich”, C.H.Beck Warszawa 2004, str. 271, nb 24) z zastrzeżeniem, że nie wpływa to w żaden sposób na ocenę poprawności zaskarżonego wyroku. Wszystkie wywody odnoszone do naruszenia art. 353 1 k.c. oraz art. 58 § 2 k.c. należy jedynie aktualnie pozycjonować w ocenie prawnej zgłoszonych w sprawie roszczeń, w kontekście hipotezy art.
Tytułem przypomnienia należy zaś zaznaczyć, że Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo m.in. poprzez uznanie umowy stron za nieważną, jako konsekwencję stwierdzenia wypełnienia hipotezy art.
Ocena postanowień umowy zawierających klauzule indeksacyjne pod kątem zgodności z ustawą. Praktycznie całość analizy prawnej stanu faktycznego ustalonego w sprawie została dokonana przez Sąd I instancji w aspekcie abuzywności wybranych postanowień umowy stron, skutkującej w ocenie Sądu nieważnością samej umowy (o czym dalej). Jedynie ubocznie Sąd I instancji uznał, że analizowana umowa kredytowa pozostaje także w sprzeczności z art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2002 r., Nr 72, poz. 665), w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia, w odniesieniu do postanowień normujących oprocentowanie kredytu. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego. Pozwany kontestując to stwierdzenie i zarzucając naruszenie art. 69 ust. 2 pkt 5 pr.bank. w zw. z art. 76 pkt 1-2 pr.bank. w zw. z art. 58 § 1 k.c. i art. 353 1 k.c. (w apelacji podano błędnie „k.p.c.”) podnosi, że umowa stron w sposób jednoznaczny i precyzyjny określała wysokość oprocentowania kredytu, t. j. 2,96% w stosunku rocznym. Zarzut tak ujęty można odczytywać wyłącznie, jako manipulatorski i niemerytoryczny. Sąd a quo poddał ocenie całą jednostkę redakcyjną umowy, oznaczoną jako §
jest nieprawidłowe informowanie konsumenta o takim ryzyku, gdyż uniemożliwia mu to podjęcie racjonalnej decyzji, co do zawarcia umowy. W tym znaczeniu klauzule indeksacyjne poddane ocenie w niniejszej sprawie (opisane przez Sąd I instancji), zawierające niejednoznacznie określony warunek ryzyka walutowego ewidentnie godzą w równowagę kontraktową stron na płaszczyźnie informacyjnej, co stanowi o naruszeniu dobrych obyczajów przez takie klauzule. W konsekwencji, kredytujący stronę powodową bank niewątpliwie naruszył obowiązki informacyjne i nadużył swej silniejszej pozycji kontraktowej wyłącznie w celu zastrzeżenia wygórowanych korzyści, naruszając zasady uczciwego obrotu i lojalności względem kontrahenta (por. wyrok SN z 16.03.2018 r. IV CSK 250/17). Powyższe uwagi należy połączyć z podstawową oceną prawną stanu faktycznego w sprawie – dokonaną w oparciu o instytucję abuzywności postanowień kontraktu i konsekwencji takiego stwierdzenia dla zasadności powództwa. Ocena ważności umowy w kontekście istnienia niedozwolonych postanowień umownych. Podstawą uwzględnienia powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego w związku z nieważnością umowy kredytowej zawartej przez strony niniejszego postępowania jest zasadne stwierdzenie, że w umowie tej znalazły się niedozwolone postanowienia umowne, o jakich mowa w art.
Jak stanowi art.
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art.
W myśl § 3 powołanego przepisu, nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei § 4 stanowi, iż ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Rażące naruszenie interesów konsumenta nie musi dotyczyć nierównowagi ekonomicznej. Wystarczy, że będzie wynikać z poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta - ograniczenia treści praw, które przysługują mu na podstawie tej umowy i stosownie do przepisów prawa, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na konsumenta dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 16 stycznia 2014 r., C. P., C-226/12, EU:C:2014:10, pkt 23). Do takiej sytuacji doszło w umowie zawartej pomiędzy stronami, gdyż bank mógł kształtować kurs waluty w sposób dowolny, bez możliwości weryfikacji przez kredytobiorcę, a nawet bez możliwości ustalenia przez tego ostatniego kształtowania tego kursu. Określania wysokości kursu waluty obcej nie doznawało żadnych ograniczeń, ani w umowie, ani w ogólnych warunkach (wyrok SN z 28.09.2021 r. I CSKP 74/21). Inaczej mówiąc, rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję - na niekorzyść konsumenta - praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (wyrok SN z 2.06.2021 r. I CSKP 55/21). Bezspornym jest, że ocenianą na gruncie przedmiotowej sprawy umowę zawarto z konsumentem w rozumieniu art. 22
nie może zostać zastosowany. Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko, zgodnie z którym konsekwencją wyeliminowania ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, czyli stwierdzenie abuzywności mechanizmu indeksacji, jest konieczność stwierdzenia nieważności umowy ze skutkiem ex tunc i nie jest możliwe jej dalsze utrzymanie w pozostałym zakresie (tak przywołany wyrok SN z 17.03.2022 r., wyrok SN z 10.10.2022 r. II CSKP 285/22; postanowienia SN z: 30.09.2022 r. I CSKP 2071/22; 17.11.2022 r. I CSK 3161/22, 15.11.2022 r. I CSK 2909/22; por. wyrok SN z 8.09.2022 r. II CSKP 1094/2; por. także wyrok SN z 28.09.2021 r. I CSKP 74/21 i postanowienie SN z 30.09.2022 r. I CSK 1857/22). Utrzymywanie umowy w kształcie okrojonym [bez klauzul waloryzacyjnych do CHF] sztucznie tworzyłoby stosunek zobowiązaniowy, którego ówcześnie strony nie chciały wykreować, zatem naruszyłoby ich swobodę zawierania umów z art. 353
k.c. Umowa kredytowa, której dotyczy niniejsze postępowanie została zawarta przed wprowadzeniem wyżej wskazanej nowelizacji i została częściowo przez powodów wykonana, co uzasadnia jej ocenę pod kątem wyżej wskazanych przepisów Kodeksu cywilnego. Prawo unijne stoi na przeszkodzie wszelkiemu „naprawianiu” nieuczciwych postanowień umownych na podstawie art. 65 k.c., w celu złagodzenia ich nieuczciwego charakteru, nawet przy zgodnej w tym zakresie woli obu stron kontraktu (wyrok TSUE z 18.11.2021 r. C-212/20). Nie oznacza to automatycznie jednak, że każda umowa zawierająca niedozwolone postanowienia podlega a limine eliminacji z obrotu prawnego. Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę przyjmuje za słuszne stanowisko wyrażone w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21, że konsument może następczo wyrazić zgodę na pełne stosowanie w zawartej z nim umowie niedozwolonych postanowień, zarówno w toku sporu przed sądem, jak i w czynnościach pozasądowych, jednakże tylko wtedy, gdy został wyczerpująco poinformowany o skutkach prawnych, jakie może pociągać za sobą nieskuteczność (nieważność) takiego postanowienia. W realiach przedmiotowej sprawy powodowie występowali z profesjonalnym pełnomocnikiem i brak jest podstaw do domniemań, że nie zostali poinformowani o skutkach stwierdzenia nieważności umowy i nie mają ich pełnej świadomości, kategorycznie wykluczając możność kontynuowania umowy przy pozostawieniu w mocy klauzul abuzywnych. Mając na względzie poziom wpłat powodów na rzecz banku w ramach ocenianej umowy, w odniesieniu do kwoty udzielonego im kredytu nie zachodzi przy tym obawa, że ustalenie nieważności umowy doprowadzi do niekorzystnych dla nich skutków w aspekcie ekonomicznym (por. w tym aspekcie wyrok TSUE z 3.10.2019 r. C-260/18). Zważyć również należy, że dla stwierdzenia nieważności umowy nie ma znaczenia jej rzeczywiste wykonanie w całości lub w części, ale sama jej treść. Nieważność umowy jest bowiem oceniania na datę jej zawarcia i wyłącznie pod kątem jej postanowień, a nie zakresu jej następczego wykonania. Mając na względzie powyższe stwierdzić należy, iż Sąd I instancji zasadnie ustalił nieważność umowy kredytowej zawartej przez strony oraz nieistnienie wynikającego z niej stosunku prawnego, prawidłowo oceniając interes prawny powodów w takim ustaleniu z punktu widzenia treści art. 189 k.p.c. Jak już uprzednio wskazano, obecnie przeważa w orzecznictwie pogląd kategorycznie artykułowany przez TSUE, iż nie jest możliwe uzupełnienie powstałych w umowie kredytowej luk po usunięciu z niej klauzul niedozwolonych, na przykład kursem średnim franka szwajcarskiego ogłaszanym przez NBP. Ocenia się, że byłoby to sprzeczne z celem dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE. L z 1993 r. Nr 95, s. 29), na którą w apelacji powołuje się pozwany. Przyjmuje się, że rolą sądu krajowego jest wyłącznie i jedynie wykluczenie stosowania nieuczciwego warunku umownego, tak żeby nie mógł on wywoływać wiążącego skutku wobec konsumenta, natomiast sąd nie jest uprawniony do zmiany treści tego warunku. Wprawdzie w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie D. (...) (C-260/18) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, iż dopuszczalne jest, żeby sąd krajowy zapobiegł unieważnieniu nieuczciwych postanowień umownych poprzez zastąpienie ich przepisem prawa krajowego, ale tylko wtedy, gdy strony umowy wyrażą na to zgodę. Jednakże już art. 6 ust. 1 dyrektywy sprzeciwia się wypełnieniu luk w umowie wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących uzupełnienie umowy w oparciu o zasady słuszności lub ustalone zwyczaje. Uznając zasadność powyższego stanowiska Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18 stwierdził, że art. 385
w zw. z art. 353 1 k.c., art. 58 § 1 k.c., art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady nr 93/13 EWG, w rozumieniu nadanym przywołaną uchwałą Sądu Najwyższego z 7.05.2021 r., poprzez przyjęcie, że uznanie postanowień umowy za abuzywne skutkuje naruszeniem art. 353 1 k.c. i uznaniem nieważności umowy mimo, że prima facie skutkiem winno być przyjęcie sankcji bezskuteczności zawieszonej takich postanowień. Koniecznym jest przypomnienie istoty wywodu prawnego zawartego w uzasadnieniu przedmiotowej uchwały – zasady prawnej, podsumowującej dorobek dotychczasowej judykatury w tym przedmiocie. Sąd Najwyższy zaznaczył wstępnie, że punktem wyjścia jego rozważań musiało być wyjaśnienie charakteru sankcji wskazanej w art. 385
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady nr 93/13 ustanawia sankcję bezskuteczności zawieszonej (co skutkuje tym, że oświadczenia woli stron w okresie zawieszenia zachowują swą moc prawną), o tyle nie można pomijać faktu, że w przypadku braku zgody konsumenta na zastosowanie wobec niego niedozwolonego postanowienia umownego sankcja przeradza się w trwałą jego bezskuteczność, czyli nieważność ab initio. O sankcji bezskuteczności zawieszonej klauzuli abuzywnej można, zatem mówić tylko do momentu, gdy należycie poinformowany konsument podjął decyzję, w rozsądnym czasie od udzielenia mu koniecznej informacji. Zgoda konsumenta usuwa stan bezskuteczności klauzuli pomiędzy kontrahentami, natomiast jej brak (w tym upływ rozsądnego czasu na jej wyartykułowanie) prowadzi do nieważności postanowienia umownego ab initio. Jeżeli umowa kredytu nie może bez klauzuli abuzywnej dotkniętej bezskutecznością zawieszoną wiązać stron, dzieli ona los tej klauzuli, tzn. jest również dotknięta bezskutecznością zawieszoną. W konsekwencji potwierdzenie takiej klauzuli (przez konsumenta) sprawia nie tylko, że wywiera ona skutki ex tunc, ale powoduje, że także z mocą wsteczną staje się skuteczna cała umowa. W sytuacji natomiast, gdy klauzula abuzywna staje się nieważna (trwale bezskuteczna) wskutek odmowy potwierdzenia lub upływu rozsądnego czasu do jej potwierdzenia – o obowiązywaniu samej umowy decyduje to, czy w jej miejsce mogła wejść (i skutecznie weszła) regulacja zastępcza wynikająca z ustawy lub określona przez sąd. Brak możliwości utrzymania umowy przez zastosowanie regulacji zastępczej skutecznej ex tunc sprawia, że umowa staje się nieważna (definitywnie bezskuteczna). Nie zachodzi, zatem in casu sprzeczność wnioskowania Sądu Okręgowego (podzielonego przez Sąd meritum) z wnioskami wynikającymi z omawianej uchwały Sądu Najwyższego, co do nieważności umowy kredytowej stron wskutek wyeliminowania z jej treści klauzul abuzywnych, gdyż powodowie (konsumenci) wyraźnie, świadomie i w wolny sposób nie wyrazili zgody na ich stosowanie, a jak wskazywano uprzednio, orzecznictwo TSUE nie pozwala w takich sytuacjach na określanie przez sąd żadnych regulacji zastępczych. Jako że powództwo uwzględniono w całości, prawidłowe jest również rozstrzygnięcie o kosztach procesu zwarte w treści zaskarżonego wyroku, w którym Sąd w całości obciążył kosztami procesu pozwanego, stosując zasadę przewidzianą w art. 98 § 1 i 3 k.p.c. W tym stanie rzeczy, na podstawie powołanych przepisów oraz art. 385 k.p.c., Sąd Apelacyjny orzekł jak w pkt I sentencji. W pkt II sentencji, na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., art. 391 § 1 k.p.c. oraz art. 108 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny zasądził od pozwanego na rzecz powodów zwrot kosztów postępowania apelacyjnego, obejmujących wynagrodzenie ich pełnomocnika w osobie radcy prawnego, należne w kwocie 4050 zł na podstawie § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265). Zaznaczyć należy, iż Sąd Apelacyjny nie zamieścił w swoim wyroku rozstrzygnięcia o zasądzeniu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi, o jakich mowa w art. 98 § 1 1 k.p.c., uznając, tak jak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 27.08.2020 r., IV CSK 218/20, że odsetki te przysługują z mocy samego prawa w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas po upływie tygodnia od dnia doręczenia orzeczenia wraz z uzasadnieniem stronie, której się one należą do dnia zapłaty i w przeciwieństwie do odsetek o których mowa w art. 98 § 1 2 k.p.c. - nie wymagają odrębnego zasądzenia przez sąd.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.