← Polska

I ACa 120/22

Sygn. akt I ACa 120/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 maja 2022 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Tomasz Sobieraj Protokol

§ 1

k.p.c., który został wprowadzony do Kodeksu postępowania cywilnego na podstawie art. 2 pkt 18 ustawy z dnia 10 lipca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny, ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r. poz. 1311). Zgodnie z jego treścią sąd może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym, gdy pozwany uznał powództwo lub gdy po złożeniu przez strony pism procesowych i dokumentów, w tym również po wniesieniu zarzutów lub sprzeciwu od nakazu zapłaty albo sprzeciwu od wyroku zaocznego, sąd uzna - mając na względzie całokształt przytoczonych twierdzeń i zgłoszonych wniosków dowodowych - że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne. Jednocześnie w § 3 tegoż artykułu przewidziano, że rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym jest niedopuszczalne, jeżeli strona w pierwszym piśmie procesowym złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy, chyba że pozwany uznał powództwo. W rozpoznawanej sprawie niewątpliwie nie zaistniała przesłanki przewidziane w art.

§ 1i 3 k.p.c.

uzasadniające rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym, albowiem zarówno powód w pozwie, jak i pozwana w odpowiedzi na pozew [będącymi pierwszymi pismami procesowymi] wnieśli o rozpoznanie sprawy na rozprawie. Pomimo tych wniosków stron sąd pierwszej instancji powołując się na przepis art. 15zzs 2 ustawy z dnia 2 marca 2020 roku o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych zamknął rozprawę i wydał zaskarżony wyrok na posiedzeniu niejawnym. Stosownie do dyspozycji wyżej wymienionego przepisu „Jeżeli w sprawie rozpoznawanej według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w całości, sąd może zamknąć rozprawę i wydać orzeczenie na posiedzeniu niejawnym po uprzednim odebraniu od stron lub uczestników postępowania stanowisk na piśmie”. Jak wyjaśniono wyżej, przepis ten - przy uwzględnieniu wynikającej z art. 45 ust. 1 Konstytucji zasady jawności rozpoznania spraw sądowych - nie można wykładać zwężająco Podkreślić trzeba przede wszystkim, że nie wynika z niego możliwość rozpoznania sprawy w całości na posiedzeniu niejawnym, albowiem przewiduje on, że na posiedzeniu niejawnym sąd może jedynie zamknąć rozprawę i wydać orzeczenie, przy czym przesłanką jest uprzednie przeprowadzenie postępowania dowodowego w całości. W ocenie sądu odwoławczego nieprzypadkowo ustawodawca – w przeciwieństwie np. do uregulowania zawartego w art.

§ 1k.p.c.

lub art. 374 k.p.c. – nie posługuje się w art. 15zzs 2 ustawy z dnia 2 marca 2020 roku o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych wyrażeniem „rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym”, lecz ogranicza się do sformułowania „o zamknięciu rozprawę i wydaniu orzeczenie na posiedzeniu niejawnym”. Zauważyć trzeba, że pojęcie rozprawy jest ze swej istoty przypisane posiedzeniom jawnym. Nie jest więc możliwe przeprowadzenie rozprawy na posiedzeniu niejawnym, gdyż w istocie oznaczałoby to rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym. Gdyby taki był cel regulacji zawartej w art. 15zzs 2 ustawy z dnia 2 marca 2020 roku, to ustawodawca zapewne posłużyłby się wprost sformułowaniem o rozpoznaniu sprawy na posiedzeniu niejawnym bez odwoływania się do instytucji zamknięcia rozprawy. Uznać trzeba więc, że przepis powyższy nie wprowadza dodatkowej możliwości rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym, lecz ma jedynie zastosowania do przypadków, w których doszło do przeprowadzenia rozprawy i z zaistniała konieczność odroczenia rozprawy celem kontynuowania postępowania dowodowego. W takim przypadku, jeżeli postępowanie dowodowego zostało w ocenie sądu orzekającego przeprowadzone w całości [co nie jest tożsame z przeprowadzeniem wszystkich dowodów zawnioskowanych przez strony] może on - zamiast kierować sprawę ponownie na rozprawę – zamknąć rozprawę [vide art. 224 § 1 k.p.c.] i wydać orzeczenie na posiedzeniu niejawnym. W badanej sprawie tego rodzaju sytuacja nie zaistniała. Sąd pierwszej instancji pomimo wniosków obu strony nie rozpoznał sprawy na rozprawie, podejmując wszystkie czynności procesowe na posiedzeniu niejawnym. Zaznaczyć jednocześnie trzeba, że te czynności ograniczały się do przeprowadzenia dowodów z dokumentów i wydania postanowień o pominięciu części dowodów z osobowych źródeł dowodowych [przy czym skarżąca ma rację zwracając uwagę, że sąd pierwszej instancji w ogóle nie rozpoznał jej wniosków o przeprowadzenie dowodów z zeznań świadka K. W.

(1)i z opinii biegłego] oraz zarządzenia wymiany pism procesowych przez strony. W istocie doszło więc do rozpoznania sprawy w całości na posiedzeniu niejawnym – z naruszeniem zarówno art.

k.p.c., jak i art. 15zzs 2 ustawy z dnia 2 marca 2020 roku o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. To zaś w istocie pozbawiło strony [zwłaszcza skarżącą] prawa do przedstawienia swoich twierdzeń, wniosków dowodowych i zarzutów bezpośrednio przed sądem, gdyż za niewystarczające w tej mierze uznać trzeba umożliwienie przedstawienia stronom stanowisk procesowych w formie pisemnej w trybie art. 15zzs 2 ustawy z dnia 2 marca 2020 roku. Konkludując, z powyższych przyczyn uznać trzeba, że postępowanie przed sądem pierwszej instancji było dotknięte nieważnością, co w myśl art. 386 § 2 k.p.c. uzasadniało uchylenie zaskarżonego wyroku, zniesienie postępowania w zakresie posiedzenia z dnia 25 października 2021 roku, na którym doszło do zamknięcia rozprawy i wydania zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Z powyższych przyczyn zbędne jest odnoszenie się do pozostałych zarzutów apelacji, aczkolwiek sąd odwoławczy obowiązany jest zauważyć, że w jego ocenie sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy, co również prowadziłoby do wydania wyroku kasatoryjnego na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem pojęcie „istoty sprawy” odnosi się do jej aspektu materialnego, a nierozpoznanie istoty zachodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, a więc gdy sąd zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2012 roku, V CSK 260/2011, LexPolonica nr 4934975; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2004 roku, I CK 505/2003, LexPolonica nr 2025461]. Do nierozpoznania istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. dochodzi wówczas, gdy sąd rozstrzygnął nie o tym, co było przedmiotem sprawy, zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania, pominął całkowicie merytoryczne zarzuty zgłoszone przez stronę, rozstrzygnął o żądaniu powoda na innej podstawie faktycznej i prawnej niż zgłoszona w pozwie, nie rozważył wszystkich zarzutów pozwanego dotyczących kwestii faktycznych, czy prawnych rzutujących na zasadność roszczenia będącego przedmiotem sprawy [vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2012 roku, III SZ 3/12, Lex nr 1232797]. Innymi słowy, nierozpoznanie istoty sprawy polega na zaniechaniu zbadania materialnej podstawy żądania pozwu, tj. niewyjaśnienie i pozostawienie poza oceną okoliczności faktycznych, stanowiących przesłanki zastosowania normy prawa materialnego, będącej podstawą roszczenia [vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2015 roku, III PZ 1/15, LEX nr 1665593]. W badanej sprawie sąd pierwszej instancji przede wszystkim zaniechał zbadania wszystkich zarzutów strony pozwanej związanych z istnieniem przesłanek skargi pauliańskiej. Podstawowe znaczenie w tej mierze należy przyznać kwestii obciążenia nieruchomości stanowiącej przedmiot zaskarżonej czynności hipoteką zabezpieczającą wierzytelność (...) Bank spółki akcyjnej z tytułu umowy kredytu z dnia 22 września 2008 roku zawartej wspólnie przez pozwaną i dłużnika. Analiza zaskarżonego uzasadnienia wskazuje, że Sąd Okręgowy uznał a priori, że istnienie powyższego ograniczonego prawa rzeczowego nie ma wpływu na pokrzywdzenie wierzyciela. Z powyższym stanowiskiem nie można się zgodzić. W tym zakresie sąd odwoławczy podziela rozważania zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2015 roku w sprawie V CSK 320/14 [Lex nr 1677142]. Sąd Najwyższy wskazał, że w świetle art. 527 § 2 k.c. czynność prawna dłużnika jest dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli, jeżeli wskutek tej czynności, dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, niż przed dokonaniem tej czynności. Odwołując się do ustalonychw orzecznictwie i piśmiennictwie poglądów zaznaczył, że stan pokrzywdzenia wierzycieli, a zatem także powodujący go stan majątku dłużnika, prowadzący do niewypłacalności lub wyższego stopnia niewypłacalności, należy badać i oceniać nie w chwili dokonywania zaskarżonej czynności, lecz w chwili jej zaskarżenia i zamknięcia rozprawy w sprawie. Rzeczywista niewypłacalność dłużnika (lub jej wyższy stopień) spowodowana przez zaskarżoną czynność musi istnieć (utrzymywać się) w chwili wystąpienia ze skargą pauliańską i w chwili orzekania przez sąd o żądaniu wierzyciela uznania czynności prawnej dłużnika za bezskuteczną wobec niego [vide analogicznie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2001 roku, sygn. akt V CKN 280/00; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 2003 roku, sygn. akt II CKN 299/01; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2007 roku, IV CSK 115/07]. Z tej przyczyny sąd powinien brać pod uwagę także czynności prawne zdziałane przez dłużnika już po dokonaniu zaskarżonej czynności i stan jego majątku w chwili zamknięcia rozprawy oraz ocenić, czy między ustalonym stanem niewypłacalności lub wyższego stopnia niewypłacalności a zaskarżoną skargą pauliańską czynnością prawną dłużnika istnieje związek przyczynowy. Stanowisko, iż istnienie stanu niewypłacalności powodującego pokrzywdzenie wierzyciela ustala się na chwilę wytoczenia powództwa, a także w momencie wyrokowania jest więc trafne o tyle, że utrzymywanie się wywołanego zaskarżoną czynnością prawną dłużnika stanu pokrzywdzenia wierzycieli w dacie zaskarżenia i wyrokowania usprawiedliwia wytoczenie skargi pauliańskiej i jej uwzględnienie, jeśli zrealizują się pozostałe jej przesłanki wskazane w art. 527 k.c. Sąd Najwyższy podkreślił, że w świetle art. 527 § 2 k.c. podlega badaniu, czy istnieje związek przyczynowy między zaskarżoną czynnością prawną dłużnika a jego niewypłacalnością prowadzącą do pokrzywdzenia wierzyciela, czyli niemożności zaspokojenia przysługującej powodowi wierzytelności. Jeżeli stan majątku dłużnika uniemożliwiał zaspokojenie wierzyciela niezależnie od tego, czy zaskarżona czynność zostałaby dokonana, nie istnieje związek przyczynowy między tą czynnością a pokrzywdzeniem wierzycieli, co skutkuje koniecznością oddalenia skargi pauliańskiej [vide także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 2013 roku, IV CSK 738/12]. Pokrzywdzenie wierzyciela dokonaną przez dłużnika czynnością rozporządzającą musi mieć bowiem charakter realny, to znaczy faktycznie prowadzić do niemożliwości zaspokojenia chronionej wierzytelności wyłącznie na skutek wyzbycia się określonego składnika majątkowego na rzecz osoby trzeciej [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 roku, V CSK 183/11, niepubl. i wyrok Sądu Najwyższego z dnia z 13 kwietnia 2012 roku, III CSK 214/11, Gazeta Prawna 2012/76/11]. W orzecznictwie wskazuje się, że przesłanka ta nie zachodzi, gdy do zaspokojenia wierzyciela występującego ze skargą pauliańską nie doszłoby nawet wtedy, gdyby nieruchomość pozostała w majątku dłużnika, a to z uwagi na zakres jej obciążenia hipotekami o wartości przewyższającej wartość nieruchomości oraz przewidzianą w art. 1025 k.p.c. kolejność zaspokajania wierzycieli [vide wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2006 roku, III CSK 58/06, OSNC 2007, Nr 9, poz. 136, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2007 roku, IV CSK 115/07, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2007 roku, II CSK 384/06]. Do odmiennego wniosku nie może prowadzić treść przywołanego przez sąd pierwszej instancji art. 532 k.c. Wynika z niego wprawdzie, że wierzycielowi dochodzącemu zaspokojenia swoich roszczeń przysługuje pierwszeństwo przed innymi wierzycielami osoby trzeciej, jednak w badanej sprawie hipoteka zabezpieczała wierzytelność w stosunku do dłużnika i tym samym wierzyciel hipoteczny nie był wyłącznie wierzycielem osoby trzeciej w rozumieniu art. 532 k.c. Z tego względu, gdyby dłużnik nie darował pozwanej swojego udziału w nieruchomości, a powód chciałby wszcząć z tego udziału egzekucję, to przy podziale sumy uzyskanej z egzekucji konieczne byłoby uwzględnienie wynikającej z art. 1025 k.p.c. kolejności zaspokajania wierzycieli. Zgodnie zaś z art. 1025 § 1 pkt 5 k.p.c. zabezpieczona hipotecznie wierzytelność z tytułu kredytu, miałaby ustawowe pierwszeństwo przez wierzytelnością powoda, która nie była zabezpieczona hipoteką. Z tego względu ustalenie, czy powód mógłby realnie zaspokoić z przedmiotu darowizny, wymagałoby porównania wartości rynkowej nieruchomości w dacie zawarcia kwestionowanej czynności z wysokością niespłaconego w tej dacie zadłużenia hipotecznego, gdyż tylko wówczas możliwe byłoby ustalenie, czy zaskarżona czynność stała się przyczyną niemożliwości zaspokojenia się powoda, a tym samym doprowadziła do ich pokrzywdzenia [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2011 roku, IV CSK 99/11]. Sąd pierwszej instancji nie poczynił natomiast w tej mierze żadnych ustaleń i nie przeprowadził w tym kierunku postępowania dowodowego – pomimo tego, że strona pozwana zawnioskowała dowody konieczne dla ustalenia tych okoliczności w postaci dowodu z opinii biegłego i informacji banku. Z tego względu za przedwczesne uznać trzeba stanowisko sądu pierwszej instancji, że zaskarżona czynność została dokonana z pokrzywdzeniem powoda. O pokrzywdzeniu wierzyciela może być mowa tylko wtedy, gdy dłużnik wskutek dokonania czynności stanie się niewypłacalny przynajmniej w większym stopniu niż był przed jej dokonaniem. Nie można zaś uznać, że dłużnik stał się niewypłacalny w większym stopniu wskutek darowizny udziału na rzecz pozwanej, jeżeli niezależnie od tego, czy dokonałby tej czynności rozporządzającej, powód i tak nie mógłby uzyskać zaspokojenia swojej wierzytelności ze wskazanych wyżej przyczyn. Pomiędzy czynnością, której uznania za bezskuteczną wobec siebie żądali powodowie, a niewypłacalnością dłużnika brak byłoby bowiem związku, o którym mowa w art. 527 § 2 k.c., a co za tym idzie brak byłoby podstawy do przyjęcia, iż zrealizowała się wskazana w art. 527 § 2 k.c. przesłanka pozwalająca na uwzględnienie skargi pauliańskiej [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2007 roku, II CSK 384/06, wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia 9 kwietnia 2002 roku, III CKN 570/00, i vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2011 roku, sygn. akt IV CSK 99/11]. Sąd odwoławczy zauważył, że sąd pierwszej instancji dodatkowo wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, iż istnieje poważna wątpliwość, czy wierzytelność hipoteczna istnieje z uwagi na to, że z umowy kredytu hipotecznego indeksowanego kursem CHF, co do ważności których istnieją poważne wątpliwości ze względu na zawarte w nich niedozwolone postanowienia umowne. Podkreślenia wymaga, że o ile sąd mógł w niniejszej sprawie badać ważność czynności prawnej, od której istnienia zależy hipoteka obciążająca sporną nieruchomość, to nie było wystarczające powołanie się w tej mierze na uzasadnione wątpliwości wynikające z zawarcia w umowie kredytu postanowień niedozwolonych. Ocena, czy umowa zawiera klauzule abuzywne i ewentualnie skutki wyeliminowania postanowień niedozwolonych powinna być dokonywana w odniesieniu do konkretnej czynności prawnej, czego sąd pierwszej instancji w istocie zaniechał. Co więcej, Sąd Okręgowy pominął fakt, że nawet w przypadku ustalenia, że umowa kredytu zawiera postanowienia niedozwolone, których wyeliminowanie prowadziłoby do nieważności umowy, sąd powinien poinformować kredytobiorców [którymi była nie tylko pozwana, ale także K. W.

(1)] o istnieniu tego rodzaju klauzul abuzywnych, ich wpływu na zawartą umową oraz konsekwencjach ustalenia nieważności umowy celem umożliwienia podjęcia przez nich decyzji co do dalszego obowiązywania umowy, która do tego momentu dotknięta jest bezskutecznością zawieszoną. Sąd Okręgowy tego w istocie zaniechał, co nie pozwala przyjąć, że umowa kredytu jest nieważna, a tym samym nie istnieje hipoteka zabezpieczająca wierzytelność z powyższej umowy. W konsekwencji sąd pierwszej instancji w istocie nie wyjaśnił, czy została spełniona podstawowa przesłanka warunkująca uznania czynności za bezskuteczną w stosunku do wierzyciela, jaką jest pokrzywdzenie wierzyciela w następstwie zawartej przez dłużnika z pozwaną umowy darowizny. Niezależnie od tego Sąd Okręgowy w istocie nie odniósł do twierdzeń i zarzutów pozwanej dotyczącej odpłatnego charakteru dokonanej przez nią czynności oraz sprzeczności dochodzonego przez powoda roszczenia z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c. Podkreślić trzeba, że zawnioskowane przez pozwaną dowody z zeznań świadków i przesłuchania strony, które zostały pominięte przez sąd pierwszej instancji, miały służyć między innymi ustaleniu okoliczności związanych z powyższymi zarzutami, które nie można a priori uznać za irrelewantne prawnie. Z powyższych przyczyn sądowi pierwszej instancji można również postawić zarzut nierozpoznania sprawy. Kierując się opisanymi wyżej przesłankami orzeczono jak w sentencji. SSA Tomasz Sobieraj

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.