k.c. z uwzględnieniem kryteriów z art. 385 2 k.c. Sąd Okręgowy w ww. zakresie bezpodstawnie przyjął, że wyrok zapadły w ramach kontroli abstrakcyjnej wywołuje dla badania konkretnej umowy, zawartej przed wpisem postanowienia podobnego do rejestru prowadzonego przez Prezesa UOKiK stan prejudycjalności czy stan związania sądu orzekającego rozstrzygnięciem czy też motywami rozstrzygnięcia odnoszącymi się do wzorca umownego, mimo iż badanie wzorca umownego w ramach kontroli abstrakcyjnej następowało w sprawie, w której powodem może być m.in. każda osoba, która mogłaby zawrzeć umowę z pominięciem elementów wpływających na ocenę zasadności zastosowania art.
k.c., wyrażonych w art. 385 2 k.c. Na tejże podstawie Sąd I instancji opierając się na motywach rozstrzygnięcia, którymi kierował się Sąd Okręgowy – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poddał badane postanowienie w swej istocie kontroli abstrakcyjnej, obejmującej jedynie badanie brzmienia spornego postanowienia i treści Regulaminu kredytów stanowiącego integralną część umowy, z pominięciem okoliczności zawarcia umowy (art. 385 2 k.c.), informacji uzyskanych przez powodów na etapie poprzedzającym zawarcie umowy, wiedzy powodów, rozumienia spornego postanowienia oraz dobrych obyczajów obowiązujących na rynku kredytów hipotecznych w dacie zawierania przez powodów umowy w zakresie kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej; II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: a) art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art.
k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu w okolicznościach sprawy, że wobec istnienia w umowie niedozwolonych klauzul indeksacyjnych, przyznających bankowi prawo do określania wysokości świadczenia kredytobiorcy, poprzez możliwość jednostronnego ustalania kursów CHF w tabeli kursowej banku, bezskutecznych w stosunku do powodów, uznać należy, że umowa jest nieważna, gdyż jej utrzymanie jest niemożliwe, ponieważ kwestionowane postanowienia dotyczą głównych świadczeń stron, podczas gdy umowa kredytu stanowiąca przedmiot postępwoania określa zarówno świadczenie banku na rzecz kredytobiorcy, jak i świadczenia kredytobiorcy na rzecz banku, w tym co do świadczeń przyszłych oraz oznaczenie kryteriów pozwalających na ustalenie ich rozmiaru najpóźniej w momencie ich spełniania, a zatem brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności umowy kredytu z powołaniem się na brak określenia głównych świadczeń stron, a umowa kredytu po stwierdzeniu występowania w niej niedozwolonych klauzul indeksacyjnych może być dalej wykonywana;
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 385 § 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż uznanie za niedozwolone postanowień umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty CHF, odsyłających do tabeli kursowej banku, skutkuje a limine tym, że umowa nie może istnieć bez tych postanowień, powodując tym samym jej nieważność, bez konieczności uprzedniego zbadania, czy umowa kredytu po wyłączeniu stosowania nieuczciwych postanowień umownych może nadal obowiązywać w świetle krajowego porządku prawnego, podczas gdy prawidłowa wykładnia powołanych przepisów prowadzi do wniosku, że zasadą powinno być związanie stron umową w pozostałym zakresie, a sąd rozstrzygający sprawę winien ustalić, czy jest to możliwe na gruncie krajowego porządku prawnego, zaś na gruncie krajowego porządku prawnego możliwe jest dalsze wykonywanie umowy stron w oparciu o art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. bądź na podstawie przepisów ustawy o NBP; f) art. 358 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji gdy umowa kredytu po wyłączeniu z niej niedozwolonych postanowień umownych odnoszących się do przeliczeń według kursu CHF z tabeli kursowej banku nadal pozostaje umową kredytu indeksowanego kursem waluty CHF, a nieokreślony pozostaje wyłącznie sposób określenia tego kursu, zaś w tym zakresie zastosowanie winien znaleźć właśnie art. 358 § 2 k.c. jako przepis dyspozytywny prawa krajowego, stosowany w zakresie nieuregulowanym przez strony stosunku prawnego; g) art. art.
poprzez: - jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o ziszczeniu się przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta świadczy okoliczność jakiegokolwiek nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków pomiędzy stronami umowy, tj. w okolicznościach sprawy wykonywania przez bank uprawnienia do stosowania własnych kursów walut ogłaszanych w tabeli kursowej oraz wpływania na wartość zobowiązania kredytobiorcy, podczas gdy istnieje konieczność ustalenia, czy, w oparciu o uwarunkowania rynkowe, jak i kontekst społeczno-gospodarczy w chwili zawarcia umowy kredytu, owa nierównowaga ma prawnie relewantne znaczenie dla konsumenta, - wadliwą ich wykładnię polegającą na nieprawidłowej interpretacji pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta przez brak rozważenia, czy w tej konkretnej sprawie doszło do rażącego naruszenia interesu powodów jako kredytobiorców, w tym interesu ekonomicznego, z uwagi na to, że Sąd I instancji w zasadzie ograniczył się do oceny hipotetycznego naruszenia interesów konsumenta, oceniając wyłącznie treść kwestionowanych postanowień umowy kredytu, bez uwzględnienia okoliczności zaistniałych przy zawieraniu umowy kredytu, a jeśli chodzi o interes ekonomiczny powodów z pominięciem jakichkolwiek okoliczności dotyczących zawarcia umowy, w tym ujmowanej obiektywnie, a posiadanej przez powodów wiedzy co do produktu zaoferowanego im przez pozwanego (wzorzec przeciętnego konsumenta), wysokości kursów stosowanych przez pozwany bank i sposobu ich ustalania, nieodbiegania tych kursów od kursów rynkowych i kursów Narodowego Banku Polskiego, a więc bez rozważenia czy ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta w spornych klauzulach spowodowało po stronie powodów powstanie szkody oraz z pominięciem interesu pozwanego banku, którego Sąd nie wziął pod uwagę w najmniejszym stopniu, - jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o ziszczeniu się przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta świadczy zastosowanie w umowie kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej dwóch kategorii kursów, tj. kursu kupna przy wypłacie kredytu oraz kursu sprzedaży przy jego spłacie, bez uwzględnienia przy dokonywanej ocenie specyfiki oraz konstrukcji kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej, jak również kontekstu społeczno-gospodarczego oraz praktyk rynkowych panujących w momencie zawierania umowy kredytu,
k.c., wyrażonych w art. 385 2 k.c., poprzestając na kontroli abstrakcyjnej, stanowiącej istotę badania wzorca umownego przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przeciwnie, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd I instancji dokonał kontroli postanowień umowy zawartej przez strony i nie poprzestał na stwierdzeniu, że zastosowana przez bank w umowie z powodami klauzula indeksacyjna w niemal identycznym brzmieniu została uznana za niedozwolone postanowienie umowne (czego apelujący nie kwestionował). Wskazanie na orzeczenie wydane przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów dnia 27 grudnia 2010 r. w sprawie XVII AmC 1531/09 miało wyłącznie uzupełniający („uboczny”) charakter i dokonane zostało na marginesie oceny, której dokonał Sąd Rejonowy. W odniesieniu do powyższego zarzutu Sąd odwoławczy wskazuje także, że norma art. 479 43 k.p.c. nie obowiązuje od 17 kwietnia 2016 r. (przepis został uchylony ustawą z 5 sierpnia 2015 r., Dz.U.2015.1634) i tylko z tego względu nie mogła zostać naruszona. Przypomnieć w tym miejscu należy, że sąd drugiej instancji jest związany zarzutami naruszeń przepisów postępowania (poza naruszeniami skutkującymi nieważnością postępowania), co oznacza, że kontrola instancyjna nie wykracza poza zarzuty podniesione w tym względzie w środku odwoławczym (art. 378 § 1 k.p.c.). Apelujący musi zatem wskazać i uzasadnić zarzuty naruszenia przepisów postępowania, wraz z wykazaniem ich wpływu na wynik sprawy, aby uchybienia normom postępowania, miały znaczenie odwoławcze. Jednoznacznie stwierdzić przy tym należy, że nie było w sprawie przesłanek do przyjęcia naruszeń skutkujących nieważnością postępowania (art. 379 k.p.c.). Ustalona przez Sąd Rejonowy podstawa faktyczna, niepodważona w apelacji, stała się punktem wyjścia do dokonania przez Sąd odwoławczy oceny prawnomaterialnej zaskarżonego rozstrzygnięcia i roszczenia powodów. Sąd Okręgowy podzielił ocenę Sądu I instancji w zakresie nieważności umowy kredytu, i to zarówno w jej zasadniczym aspekcie, tj. z uwzględnieniem oceny abuzywności postanowień umownych, jak i w zakresie oceny wyrażonej „na marginesie” co do nieważności umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c. Po pierwsze, należy zgodzić się z Sądem Rejonowym, że umowa zawarta przez strony była nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. z uwagi na sprzeczność z bezwzględnie obowiązującymi normami ustawowymi, tj. art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe, a przy tym Sąd Okręgowy uznał za zasadne stwierdzenie jej sprzeczności także z normą art. 353 1 k.c. Zgodnie z art. 58 § 1 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz. U. 2016.1988 ze zm.; dalej: Prawo bankowe), w brzmieniu na dzień zawarcia przedmiotowej umowy, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Zgodnie z art. 69 ust. 2 Prawa bankowego, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy, 2) kwotę i walutę kredytu, 3) cel, na który kredyt został udzielony, 4) zasady i termin spłaty kredytu, 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. W art. 69 ust. 2 prawa bankowego określono niezbędne postanowienia, które powinny być zawsze ujawnione w umowie kredytu bankowego. Nie wszystkie z tych elementów stanowią przy tym essentialia negoti umowy kredytu. Elementów konstrukcyjnych tej umowy poszukiwać należy w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Są nimi: zobowiązanie banku oddania do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwoty środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel oraz zobowiązanie kredytobiorcy do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty i zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. W chwili zawarcia przedmiotowej umowy Prawo bankowe nie przewidywało wprost możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych do waluty obcej. Dopiero ustawą o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z 29 lipca 2011 r. (Dz.U. nr 2011.165.984), która weszła w życie 26 sierpnia 2011 r., dodano w art. 69 ust. 2 pkt 4a zapis, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Ponadto, do art. 69 dodano ust. 3, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku. Samo zastosowanie w umowie konstrukcji przeliczeń pomiędzy walutą krajową i walutami zagranicznymi w celu ustalenia wysokości świadczeń, do których obowiązane są strony umowy (bank - w ramach umożliwienia kredytobiorcy wykorzystania kredytu, kredytobiorca w ramach realizacji obowiązku zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu i zapłaty odsetek) nie narusza istoty umowy kredytu. Nadal zachowana jest zasada, zgodnie z którą bank udostępnia kredytobiorcy kapitał kredytu, kredytobiorca go wykorzystuje i zobowiązany jest do zwrotu. Zastosowanie przeliczeń oznacza modyfikację wysokości świadczeń, do których zobowiązane będą strony, ale nie ingeruje w ogólną konstrukcję umowy. Mieści się to w granicach swobody umów, skoro zgodnie z art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zresztą wykształcenie się w praktyce umów o określonych cechach doprowadziło następnie do ich częściowej regulacji w przywołanym wyżej art. 69 ust. 2 Prawa bankowego (tak trafnie: Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 6 października 2020 r., I ACa 528/19). Przedmiotowa umowa miała charakter kredytu indeksowanego, co wynika z jej konstrukcji. Umowa kredytu indeksowanego/denominowanego do waluty obcej została poddana ocenie w orzecznictwie polskich sądów powszechnych i w zdecydowanej części orzeczeń nie została zakwestionowana dopuszczalność takiej konstrukcji umownej. Również Sąd Najwyższy nie podważył konstrukcji takich umów (m.in. wyroki z 25 marca 2011 r. sygn. IV CSK 377/10, z 22 stycznia 2016 r. sygn. I CSK 1049/14, z 19 marca 2015 r. sygn. IV CSK 362/14, z 8 września 2016 r., sygn. II CSK 750/15, z 1 marca 2017 r. sygn. IV CSK 285/16, z 14 lipca 2017 r. sygn. II CSK 803/16, z 27 lutego 2019 r. sygn. II CSK 19/18, z 4 kwietnia 2019 r. sygn. III CSK 159/17, wyrok z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, wyrok z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18). Zastosowanie takiego mechanizmu, jak zastrzeżony w przedmiotowej umowie, a więc przewidującego przeliczanie kwoty wypłacanego kredytu i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych według dwóch różnych kursów walut (tzw. spread walutowy), nie jest co do zasady niezgodne z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. W wyroku z 22 stycznia 2016 r. (I CSK 1049/14; OSNC 2016, nr 11, poz. 134) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że umowa kredytu indeksowanego ( in casu przewidującego spread walutowy) mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 PrBank). Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2019 r. (V CSK 382/18), „ w dotychczasowym orzecznictwie dopuszczalność zastosowania takiego mechanizmu nie była sama przez się kwestionowana, co odnosi się zarówno do orzecznictwa Sądu Najwyższego (por. wyroki z 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14, OSNC-ZD 2016, nr C, poz. 49, z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134, z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16), jak i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który skupiał swą uwagę przede wszystkim na ocenie charakteru i transparentności klauzul kształtujących ten mechanizm w kontekście art. 4 ust. 1 i 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. WE L 95 z 21 kwietnia 1993 r., s. 29 ze zm.; polskie wydanie specjalne Dz.Urz.UE: rozdział 15, t. 2, s. 288, ze sprostowaniem z 13 października 2016 r., Dz.Urz.UE.L 2016, nr 276, s. 17 - dalej: "dyrektywa 93/13")” (tak też: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 22 października 2020 r., I ACa 709/2019; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 22 września 2020 r., I ACa 143/2020; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 26 sierpnia 2020 r., VI ACa 801/2019). Sąd Okręgowy uznaje zatem, że zastosowanie w przedmiotowej umowie kredytu mechanizmu indeksacji, jak i tzw. spreadu walutowego było - co do zasady - dopuszczalne, natomiast, jak trafnie ocenił Sąd I instancji, zachodziły podstawy do stwierdzenia nieważności tej umowy ze względu na brak stanowczego i dokonanego przy koniecznej akceptacji kredytobiorców, określenia ostatecznego zobowiązania kredytobiorców względem kredytodawcy, wbrew wymogowi ustawy. Nie chodzi przy tym o kwotę kredytu wyrażoną w umowie w PLN, która została jasno określona, ale o ostateczne zobowiązanie kredytobiorców wynikające z zastosowania mechanizmu indeksacji według konstrukcji przyjętej w umowie. Przekonujący wywód w tym zakresie przedstawił Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z 12 lutego 2020 r. (V ACa 297/19), ustalając nieważność umowy kredytu indeksowanego: „Istotą wszelkich stosunków obligacyjnych, w tym zwłaszcza wynikających z umów, nie wyłączając również kredytowych, jest konsensualny ich charakter, oparcie tych stosunków na zgodnej woli ich stron w zakresie ich zawarcia w odniesieniu do akceptowanej przez obie stron treści tych stosunków, w tym zwłaszcza głównych ich postanowień, które muszą być doprecyzowane w stopniu umożliwiającym przypisanie obu stronom zamiaru i woli dokonania danej czynności na uzgodnionych warunkach albo na zasadach zaproponowanych przez jedną stronę, w tym ekonomicznie silniejszą, lepiej obsługiwaną pod względem prawnym, a zwłaszcza prowadzącą profesjonalnie działalność gospodarczą, w tym zajmującą się świadczeniem usług bankowych, oraz zaakceptowanych przez drugą stronę, w tym konsumenta ubiegającego się o kredyt konieczny albo przydatny do dokonania zakupu mieszkania w celu jego wykorzystania do zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb życiowych albo podniesienia standardu życia w zakresie swojego mieszkania. Natura stosunków obligacyjnych wyklucza tym samym uznanie, aby do zawarcia albo prawnie znaczącego ukształtowania treści umowy doszło wskutek złożenia przez jedną ze stron oświadczenia woli o treści mogącej odpowiadać rodzajowi konkretnej umowy albo jej istotnych elementów, nie wyłączając również umowy kredytu bankowego, którego przedmiotowo istotne elementy zostały określone w art. 69 Prawa bankowego , zwłaszcza jeżeli złożenie takiego oświadczenia miałoby narażać drugą stronę na rażącą sprzeczność postanowień umowy z jej interesem wobec braku obiektywnie weryfikowalnych kryteriów określenia przez stronę składającą jednostronne oświadczenie tego rodzaju akceptowalnej przez drugą stronę granicy naruszenia jej interesów. Innymi słowy, przy rażącym naruszeniu tej granicy, natura stosunku obligacyjnego nie pozwala nawet na blankietowe wyrażenie przez stronę zagrożoną zgody na jednostronne dopełnienie przez jej kontrahenta nieuzgodnionych elementów zawartej umowy, w tym jej głównych postanowień, bez których umowa a limine nie może dojść do skutku, czyli bez uzgodnienia których w dacie jej zawarcia niemożliwe jest również późniejsze jej dopełnienie poprzez złożenie przez jedną ze stron jednostronnego oświadczenia o jej uzupełnieniu, w tym poprzez określenie głównego zobowiązania drugiej strony, zwłaszcza w sposób rażąco sprzeczny z jej interesami. Natura stosunku obligacyjnego, wyznaczająca granice swobody umów, chronionej art. 353 1 k.c. , odniesiona do kredytów udzielanych przez banki, wyklucza też akceptację takiej sytuacji, w której skonkretyzowanie zobowiązania kredytobiorcy wobec banku z tytułu spłaty kredytu, czyli w zakresie wysokości rat kapitałowo – odsetkowych, zostałoby pozostawione w umowie jednej z jej stron, a zwłaszcza bankowi z racji jego statusu i silniejszej zwykle pozycji z stosunkach tego rodzaju z tego oczywistego powodu, że to klienci banków zabiegają o przyznanie konkretnego kredytu na zasadach oferowanych zazwyczaj przez bank bez szerszej szansy na indywidualne uzgodnienie jego warunków, a nie odwrotnie. (…) Już w dniu jej zawarcia muszą więc zostać wspólnie uzgodnione i zaakceptowane przez obie strony jej istotne przedmiotowo postanowienia. Przy umowach kredytów bankowych, w dacie ich zawarcia musi też dojść do ustalenia wysokości kredytu, a tym samym wielkości zobowiązania kredytobiorcy wobec banku albo w sposób kwotowy albo też poprzez zastosowanie obiektywnie weryfikowalnego mechanizmu jego waloryzacji, w tym indeksacji walutą obcą, także kursem franka szwajcarskiego. Posłużenie się przez strony konstrukcją klauzuli waloryzacyjnej, w tym walutowej, pozostaje dopuszczalne i jest szeroko stosowane w praktyce banków ze względu przede wszystkim na potrzebę ograniczenia niekorzystnych dla obu strony skutków zmiany wartości pieniądza polskiego, w którym kredyt zostaje udzielony, a nawet bywa spłacany w ratach przeliczanych przy wykorzystaniu bieżącego notowania złotego do innej waluty. Wykorzystywane są zwykle w tym celu waluty stabilniejsze niż złoty, mniej podatne na trendy występujące w koniunkturze gospodarczej, wpływające na procesy inflacyjne pojawiające się od wielu lat w gospodarce krajowej. Kredyty bankowe udzielane konsumentom ukierunkowanym na pozyskanie środków pieniężnych na sfinansowanie zakupu dóbr zaspakajających podstawowe potrzeby człowieka nie powinny przybierać postaci spekulacyjnej, umożliwiającej bankom większe znacznie zyski niż to wynika z ryzyka zmienności kursów walut stosowanych w różnych odmianach waloryzowania ich wysokości, w tym ich indeksacji do franka szwajcarskiego. Przeciwko spekulacyjnemu charakterowi tych kredytów zostały w szczególności wprowadzone postanowienia dyrektywy 93/13/EWG, obowiązek respektowania których spoczywa też na bankach i przejawia się w konieczności zapewnienia konsumentom ochrony co najmniej w zakresie, który w tej dyrektywie został przewidziany i jest egzekwowany przez TSUE oraz sądy państw członkowskich. Zastosowanie walutowych klauzul indeksacyjnych powinno więc opierać się na takim ich zapisaniu, aby zmienność kurs waluty obcej została wyznaczona przez element zewnętrzny i możliwie obiektywny w stosunku do stron umowy tego rodzaju, określany przez instytucje finansowe spełniające kryteria bezstronnego działania w stosunku do banku udzielającego takiego kredytu. Nie podważając więc zastosowania tego rodzaju klauzul waloryzacyjnych w umowach kredytowych, za zgodne z ich przeznaczeniem i naturą stosunków obligacyjnych można uznać stosowanie średnich kursów ogłaszanych przez niezależne instytucje, w tym przez Narodowy Bank Polski, albo stanowiących uśrednione notowanie czołowych banków lub też innych podobnych instytucji rynku finansowego. Za sprzeczne z istotą stosunków umownych, a tym samym niepodlegające prawnej ochronie, należy natomiast uznać zapisy umowy, w której strona ekonomicznie silniejsza, czyli kredytodawca, byłby upoważniony do jednostronnego tylko określenia kursu waluty określonej jako właściwa dla oznaczenia kwot rat obciążających kredytodawcę. Zamieszczenie w umowie takiej klauzuli nie może zostać uznane za działanie pozostające w granicach swobody umów z art. 353 1 k.c. , lecz za rażące nawet jej przekroczenie. Główne zobowiązanie strony zobowiązanej do spłacenia kredytu, obliczane poprzez zastosowanie klauzuli jego indeksacji do CHF, nie może zostać określone przez drugą stronę tej samej umowy jednostronnym oświadczeniem, wykraczającym poza konsensus, który oddaje istotę stosunku umownego. Umowa zawierająca tego rodzaju klauzule a limine powinna zostać uznana za nieważną z powodu jej sprzeczności z normą zawartą w powołanym przepisie ze skutkiem ex tunc, czyli już od daty jej zawarcia.” W rozpoznawanej sprawie uznać należało, że nie doszło do mającego podstawę w zgodnej woli stron konsensusu co do ostatecznego zobowiązania kredytobiorcy (powodów). Przy umowie kredytu bankowego już w dacie jej zawarcia musi dojść do ustalenia wysokości kredytu, a tym samym wielkości zobowiązania kredytobiorcy wobec banku - albo w sposób kwotowy albo poprzez zastosowanie obiektywnie weryfikowalnego mechanizmu jego waloryzacji, w tym indeksacji. Kredyt indeksowany nie jest kredytem walutowym, gdyż taki charakter ma wyłącznie kredyt wypłacony i spłacany w walucie obcej. Ani kredyt denominowany ani kredyt indeksowany takiego charakteru nie mają, co jest oczywiste; gdyby były to kredyty walutowe, to nie byłoby możliwe zastosowanie w umowach mechanizmu waloryzacji (denominacji lub indeksacji) do waluty obcej. W obu tych postaciach umowy mamy do czynienia z umową kredytu bankowego z opcją (klauzulą) nominowania w walucie obcej, co decyduje o jej istocie. W przypadku obu postaci umowy stosowany jest typ miernika wartości pozwalający na określenie wartości świadczeń stron zobowiązania, co mimo pewnych różnic, prowadzi ostatecznie do podobnych ocen. W przypadku kredytu denominowanego wartość kredytu zostaje wyrażona w umowie w walucie obcej, ale kredyt jest uruchamiany w walucie polskiej, a kredytobiorca dokonuje spłaty rat kapitałowo-odsetkowych również w walucie polskiej, po przeliczeniu według kursu wymiany walut na określony przez strony dzień (najczęściej na dzień spłaty). W efekcie kredytobiorca zwraca bankowi sumę nominalną kredytu, ale stanowiącą równowartość waluty obcej uzależnioną od wysokości bieżącego kursu wymiany walut, wraz z odsetkami i innymi opłatami dodatkowymi. W przypadku kredytu indeksowanego (jak w rozpoznawanej sprawie) kwota kredytu zostaje wyrażona w walucie polskiej, natomiast w momencie jego uruchomienia jest ona przeliczana na walutę obcą, według kursu wymiany walut obowiązującego w dniu dokonywania tej czynności, a wyliczona w ten sposób wartość stanowi następnie podstawę ustalania wysokości rat kapitałowo-odsetkowych w walucie obcej. W konsekwencji kredytobiorca dokonuje spłaty w walucie polskiej, a wysokość kolejnych rat jest uzależniona od kursu wymiany waluty na dzień spłaty. W obu typach umowy z perspektywy kredytobiorcy zasadnicze znaczenie ma zmiana wysokości kursu waluty w okresie spłaty, wpływająca na zakres jego zobowiązania, a to wobec powiązania w umowie tego zobowiązania z kursem waluty obcej. W umowie kredytu zawartej przez strony postanowiono, że (§ 1 ust. 1), że pozwany udziela powodom kredytu w wysokości 126.150 zł („kwota kredytu”), wskazując jako „walutę waloryzacji kredytu” CHF. Kwota 10.000 zł miała zostać wypłacona zgodnie z dyspozycją kredytobiorców a kwota 116.500 zł miała zostać przelana na rachunek bankowy, zgodnie z dyspozycją (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. (§ 5. ust. 1 umowy). Co do waloryzacji w § 7 ust. 1 zamieszczono postanowienie, zgodnie z którym „Kwota Kredytu wyrażona w CHF jest określona na podstawie kursu kupna waluty w CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. z dnia i godziny uruchomienia Kredytu”. Spłata kredytu miała nastąpić w ratach, co do których w § 12 ust. 4 umowy postanowiono, że „Raty kapitałowo-odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A., obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14.50.” O ile zatem w umowie kredytu określono kwotowo jego wielkość w PLN, o tyle z dalszych postanowień umowy wynikało, że zobowiązanie kredytobiorców – z uwagi na zastosowanie klauzuli indeksacyjnej – nie jest równe kwocie w PLN wskazanej w umowie. Wysokość ostatecznego zobowiązania nie mogła zostać określona na podstawie treści umowy, odsyłającej w tym względzie do wyliczenia opartego na „kursie kupna waluty w CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. z dnia i godziny uruchomienia Kredytu”. Powyższe uprawnia do wniosku, który przyjął Sąd Rejonowy, że kwota kredytu - rozumiana jako „kwota do spłaty” - nie została w umowie określona w wyniku koniecznego porozumienia pomiędzy stronami. Wysokość tej kwoty - według umowy - ostatecznie zależała od jednostronnie ustalanego przez pozwany bank kursu kupna CHF i od daty wypłaty środków. Taki mechanizm zastosowany w umowie prowadził do niedopuszczalnego odstępstwa od ustawowych wymogów umowy kredytu bankowego i wyłączenia istotnych postanowień umowy spod obligatoryjnego konsensusu zawierających ją stron. Brak określenia zobowiązania kredytobiorców w przedmiotowej umowie (mimo stworzenia takiego pozoru przez zapis w § 1 ust. 1 umowy) przekraczał granice swobody umów z art. 353
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. § 2 powołanego przepisu wskazuje, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. § 3 definiuje nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy jako te, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie z § 4 powołanego przepisu ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Uzasadnieniem wprowadzenia art.
- 385 3 k.c. ustawą z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Regulacja zawarta w art.
- 385 3 k.c. stanowi wyraz implementacji w prawie polskim przez ustawodawcę prawa unijnego w postaci powyższej dyrektywy, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele implementowanej dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. Nie chodzi tu o bezpośrednie stosowanie norm zawartych w dyrektywie, a nadal o stosowanie norm prawa krajowego. Jednak ich wykładnia musi być dokonywana w ten sposób, aby zapewnić zgodność z normami zawartymi w dyrektywie oraz osiągnięcie celów dyrektywy. Sama dyrektywa w art. 8 stanowi, że w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta państwa członkowskie mogą przyjąć lub utrzymać bardziej rygorystyczne przepisy prawne zgodne z traktatem w dziedzinie objętej dyrektywą. W dyrektywie został więc określony jedynie minimalny poziom ochrony konsumentów. Zgodnie z art.
k.c., przedmiotem oceny pod kątem abuzywności nie jest cała umowa, lecz konkretne postanowienie, przy czym zwrot „postanowienia umowy”, zawarty w art.
k.c., użyty został w znaczeniu potocznym, a zatem obejmuje zarówno postanowienia objęte porozumieniem stron danej czynności prawnej, jak i postanowienia wzorców umownych, które nie są postanowieniami umowy w ścisłym znaczeniu, ale kształtują także treść nawiązywanego stosunku prawnego. Nie można zatem przyznawać decydującego znaczenia temu, czy łączący strony stosunek cywilnoprawny ukształtowany został postanowieniami przyjętymi ze standardowych wzorców, czy też nie, ponieważ zarówno w odniesieniu do jednych, jak i drugich postanowień, istnieje obowiązek uzgadniania ich treści (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2012 r., II CSK 515/11). Z art.
wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które: 1) zawarte zostały w umowach z konsumentami, 2) nie zostały uzgodnione indywidualnie, 3) kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, 4) nie określają sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia. Jeśli chodzi o pojęcie „konsumenta”, to TSUE wielokrotnie uściślił, że ma ono charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji (por. wyrok z 3 września 2015 r. w sprawie H. C. przeciwko S.C. (...) SA, C-110/14). W postanowieniu z 10 czerwca 2021 r. w sprawie MN. i in. przeciwko (...) Bank SA, C-198/20) TSUE ponownie wskazał, że zakwalifikowanie danej osoby jako „konsumenta” nie zależy od jej zachowania, choćby było ono niedbałe, przy zawieraniu umowy kredytu. Ochrona przewidziana w Dyrektywie 93/13 przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za „właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta”. Dyrektywa 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków umownych chroni konsumenta (zd. 24) w sposób obiektywny i niezależnie od konkretnego zasobu wiedzy, czy niedbałego zachowania przy zawieraniu umowy. TSUE uznał, że nieczytający umowy konsument ma takie same prawa, jak czytający. Konsument bowiem znajduje się w słabszej pozycji niż przedsiębiorca, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania, i w związku z tym godzi on się na postanowienia umowne sporządzone uprzednio przez przedsiębiorcę, nie mając wpływu na ich treść. Sytuacja nierówności między konsumentem a sprzedawcą lub dostawcą może zostać załagodzona jedynie poprzez aktywną interwencję organu niezwiązanego ze stronami umowy. Dlatego sąd jest zobowiązany do zbadania z urzędu nieuczciwego charakteru warunku umownego i w ten sposób do zniwelowania braku równowagi między konsumentem a przedsiębiorcą. Do sądu należy ustalenie, czy w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, w tym form zachęty stosowanych przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu i dostarczonych na tym etapie informacji, właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o istnieniu różnicy, ogólnie obserwowanej na rynku papierów wartościowych, między kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne, jakie niosło dla niego zastosowanie kursu sprzedaży przy obliczaniu rat kredytu, którymi zostanie ostatecznie obciążony, a w rezultacie także całkowity koszt zaciągniętego kredytu. Przed przystąpieniem do dalszych rozważań należy także stanowczo podkreślić, że wyłączną kompetencję do dokonywania wykładni prawa unijnego ma TSUE, a dokonana przez Trybunał wykładnia jest wiążąca dla sądów krajowych wszystkich państw członkowskich, zgodnie z art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Powyższe nie budzi wątpliwości, zarówno na poziomie europejskim (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 4 czerwca 2009 r. w sprawie C-8/08, wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 30 września 2003 r., w sprawie C-224/01), jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego, w którym podnosi się, że „zasada powszechnego związania wykładnią prawa unijnego dokonaną przez TSUE wynika z istoty i funkcji postępowania prejudycjalnego oraz autonomii prawa unijnego względem prawa krajowego” (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2019 r., sygn. akt III CZP 45/19, Legalis). Orzeczenia wydane w trybie art. 276 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej mają charakter precedensowy i wiążą erga omnes; Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest właściwy do orzekania w trybie prejudycjalnym o wykładni Traktatów oraz ważności i wykładni aktów przyjętych przez instytucje, organy lub jednostki organizacyjne Unii. W podobnych stanach faktycznych i prawnych sądy krajowe powinny przyjmować wykładnię prawa unijnego wskazaną przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Są one tym samym zobowiązane stosować nie tylko prawo unijne, ale także jego wykładnię dokonaną przez TSUE (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 czerwca 2019 r., sygn. akt GSK 298/16). Zgodnie z jednoznacznym orzecznictwem TSUE i uznaną w art. 91 ust. 3 Konstytucji RP zasadą pierwszeństwa prawa unijnego, przepisy prawa krajowego nie mogą stanowić żadnej przeszkody dla zapewnienia skuteczności prawu unijnemu (zob. wyrok TSUE z dnia 6 marca 2018 r., C-284/16, pkt 33 uzasadnienia). Oceniając zarzuty zawarte w punkcie II. lit. c),e),g),h) apelacji, Sąd odwoławczy nie stwierdził podstaw do przypisania Sądowi I instancji naruszenia art.
oraz art. 385 2 k.c. przez ich błędną wykładnię bądź niezastosowanie. Błędna wykładnia przez sąd danej normy polega na mylnym rozumieniu treści określonej normy prawnej. Z kolei uchybienie prawu materialnemu przez niewłaściwe zastosowanie polega na tzw. błędzie w subsumcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający (nieodpowiadający) stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w danej normie prawnej. Błędna wykładnia art.
(w związku z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG) miała, według apelującego, dotyczyć pojęcia „głównych świadczeń stron” i odnosiła się do mechanizmu indeksacji. Sąd I instancji stwierdził trafnie, że postanowienia zawarte w § 7 ust. 1 oraz w § 12 ust. 4 ocenianej umowy określały główne świadczenia stron. Za utrwalony w orzecznictwie sądów powszechnych uznać należy obecnie pogląd, że klauzule indeksacyjne (denominacyjne) w umowach kredytowych odnoszą się co do zasady do świadczenia głównego w umowie kredytu (por. także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego w sprawie V CSK 382/18 i uchwała w sprawie II CZP 6/21). W ślad za Sądem Apelacyjnym w Warszawie (wyrok z 30 grudnia 2019 r., I ACa 697/18) należy powtórzyć, że dokonując oceny, czy postanowienia umowne określają główne świadczenia stron, sąd krajowy jest obowiązany uwzględnić dorobek orzeczniczy TSUE, w szczególności orzeczenia odnoszące się do wykładni art. 4 i 6 Dyrektywy 93/13 (do których odwoływał się apelujący), wydane na tle umów kredytu zawierających ryzyko kursowe (walutowe). Jak już wskazano, sąd krajowy ma obowiązek respektować wykładnię dokonaną w tych orzeczeniach, uwzględniając ponadto, że prawo unijne tworzy autonomiczną, odrębną od systemów prawnych państw członkowskich siatkę pojęciową. Z tego względu sąd krajowy nie może dokonywać wykładni przepisu prawa unijnego, zakładając, że poszczególne pojęcia przyjmują znaczenie nadawane im w prawie kraju sądu, lecz winien dążyć do ustalenia znaczenia tego terminu w prawie Unii Europejskiej, jakiekolwiek zaś wątpliwości dotyczące wykładni prawa unijnego mającego zastosowanie w sprawie może wiążąco rozstrzygnąć wyłącznie TSUE. Ponownie też wypada podkreślić, że wykładnia prawa unijnego dokonana przez TSUE wiąże nie tylko w sprawie, w której wydano orzeczenie w trybie prejudycjalnym, lecz jest wiążąca dla wszystkich sądów unijnych we wszystkich sprawach, w których zastosowanie znajduje, w analogicznych okolicznościach faktycznych, zinterpretowany przez Trybunał Sprawiedliwości przepis prawa unijnego (doktryna acte éclairé). We wcześniejszym orzecznictwie przyjmowano, że postanowienia umowne przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę nie określają głównych świadczeń stron w rozumieniu art.
zdanie 2 k.c., lecz kształtują jedynie dodatkowy mechanizm indeksacyjny (waloryzacyjny) tych świadczeń (odnośnie konstrukcji i dopuszczalności umowy kredytu indeksowanego patrz m.in.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2015 r., sygn. akt IV CSK 362/14). Ten pogląd podziela pozwany. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18 wskazał jednak, że „za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu "głównego przedmiotu umowy" w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako "klauzule ryzyka walutowego"), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu”. Według stanowiska Sądu Najwyższego, „zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18, z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, i z dnia 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18, nie publ.). Powyższa wykładnia, którą podziela Sąd Okręgowy w składzie orzekającym, przyjęta została także przez TSUE, w którego orzecznictwie konsekwentnie przyjmowane jest - na tle umów kredytu zawartych z konsumentami i zawierających ryzyko walutowe - że nie jest możliwe odrywanie klauzuli ryzyka walutowego (wyrażonej czy to przez indeksację czy denominację) od mechanizmu przeliczania waluty krajowej na walutę obcą (wyrok z 26 lutego 2015 r., M., C-143/13, EU:C:2015:127, 50; z 3 czerwca 2010 r., C., C-484/08, EU:C:2010:309, pkt 34; z 23 kwietnia 2015 r., V. H., C-96/14, EU:C:2015:262, pkt 33; C-26/13 z 30 kwietnia 2014 r.; C-186/16 z 20 września 2017 r.; C-51/17 z 20 września 2018 r.; C-118/17 z 14 marca 2019 r.: C-260/18 z 3 października 2019 r.) konsekwentnie przyjmowane jest - na tle umów kredytu zawartych z konsumentami i zawierających ryzyko walutowe - że nie jest możliwe odrywanie klauzuli ryzyka walutowego (wyrażonej czy to przez indeksację czy denominację) od mechanizmu przeliczania waluty krajowej na walutę obcą. Trybunał Sprawiedliwości kwalifikuje bowiem konsekwentnie klauzule dotyczące ryzyka wymiany, do których zalicza także sposób ustalania kursu wymiany, jako klauzule określające główny przedmiot umowy kredytu, zarówno denominowanego, jak i indeksowanego (wyroki: C-260/18, pkt 44 wyroku; C-118/17, pkt 48, 49, 52; C-51/17, pkt 68 oraz C-186/16). Stosując obligatoryjną prounijną wykładnię art.
w zgodzie z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13/EWG, należy przyjąć, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu, które wprowadzały ryzyko kursowe, stanowiły klauzule określające główne świadczenia stron według terminologii krajowej i „główny przedmiot umowy” w rozumieniu Dyrektywy 93/13/EWG. Określały bowiem główne świadczenia stron umowy, charakteryzując zawartą umowę jako podtyp umowy kredytu - umowę o kredyt indeksowany do waluty obcej. Jako postanowienia kształtujące główne świadczenia stron mogły więc podlegać kontroli w kontekście abuzywności tylko w przypadku, gdyby istniały podstawy do stwierdzenia, że są niejednoznaczne (nietransparentne). W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, w szczególności w wyrokach z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16 i z 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17, podkreślono, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, ale, z uwagi na to, że ustanowiony przez wspomnianą dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, i w konsekwencji przejrzystości, musi podlegać wykładni rozszerzającej. Wobec powyższego wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, że powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Kredytobiorca musi więc zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Kwestia ta powinna zostać rozpatrzona w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu. Do celów przestrzegania przez przedsiębiorcę w stosunku do konsumenta wymagania przejrzystości zasadnicze znaczenie ma to, czy umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne (uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2014 r., nr C - 26/13, sprawa Á. K., H. R. przeciwko (...)). Podobne stanowisko zajął TSUE w wyroku z 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, M.P. i B.P. przeciwko ‘A.” prowadzącemu działalność za pośrednictwem ‘A” S.A., stwierdzając: „ w odniesieniu do warunku umownego, na podstawie którego przedsiębiorca ustala kwotę należnych od konsumenta rat miesięcznych w zależności od stosowanego przez tego przedsiębiorcę kursu sprzedaży waluty obcej, […]dla poszanowania wymogu przejrzystości zasadnicze znaczenie ma kwestia, czy umowa kredytu przedstawia w sposób przejrzysty powód i szczególne cechy mechanizmu zmiany waluty obcej, a także stosunek pomiędzy tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach umowy, tak aby konsument był w stanie zrozumieć, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne” oraz: „ okoliczność, że kurs wymiany zmienia się w długim okresie, nie może uzasadniać braku wskazania w postanowieniach umowy oraz w ramach informacji dostarczonych przez przedsiębiorcę w trakcie negocjacji umowy kryteriów stosowanych przez bank w celu ustalenia kursu wymiany mającego zastosowanie do obliczania rat spłaty, co umożliwiłoby konsumentowi określenie w każdej chwili tego kursu wymiany” i „ art. 5 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę”. Analiza zawartych w umowie stron zapisów umownych w zakresie mechanizmu przeliczania (indeksacji) prowadzi do wniosku, że nie zostały one sformułowane jednoznacznie (art.
4 ust. 2 dyrektywy 93/13) i nie spełniają wymogów określonych w przywołanych orzeczeniach TSUE. Odwołują się bowiem w swojej treści do nieweryfikowalnych na datę zawarcia umowy czynników, jednostronnie kształtowanych przez bank. W kontekście wyżej przedstawionej oceny Sąd odwoławczy zauważa przy tym, że dokonał jej z urzędu, mając na względzie swój obowiązek dokonania oceny prawidłowości materialnoprawnej zaskarżonego orzeczenia niezależnie od zarzutów apelującego, który w tym przypadku (zob. zarzut w punkcie II. lit. c) apelacji) skupił się na krytyce stanowiska Sądu I instancji, że sporne postanowienia umowne określają główny przedmiot umowy. Gdyby przyjąć w tym zakresie stanowisko apelującego, to kontrola przez sąd orzekający kwestionowanych postanowień z punktu widzenia abuzywności nie powinna budzić żadnych wątpliwości (skoro wyłączone są spod niej tylko świadczenia główne nie spełniające kryteriów określonych przez prawodawcę). Dla uznania określonych klauzul za abuzywne wymagane jest, poza powyższym, aby kształtowały one prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jego interesy. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 9 maja 2013 r., sygn. akt VI ACa 1433/12: „ istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, który w stosunkach z konsumentami powinien wyrażać się rzetelnym informowaniem ich o uprawnieniach wynikających z umowy, a także nie wykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można więc uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, bądź wywołania błędnego przekonania u konsumenta, przy wykorzystaniu jego niewiedzy lub naiwności.”. W doktrynie prawa wskazuje się, że dobre obyczaje to normy postępowania polecające na nienadużywaniu w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Przez pojęcie dobrych obyczajów rozumie się pewien powtarzalny wzorzec zachowań, aprobowany przez daną społeczność lub grupę. Ich treści kształtowane są przez ludzkie postawy uwarunkowane zarówno przyjmowanymi wartościami moralnymi, jak i celami ekonomicznymi. Jako sprzeczne z dobrymi obyczajami podaje się przykładowo: działania wykorzystujące niewiedzę, naiwność czy brak doświadczenia konsumenta, podeszły wiek, zmierzające do dezinformacji, wywołujące błędne przekonanie konsumenta. Chodzi więc o działania określane jako nieuczciwe, nierzetelne, niefachowe, nadużywające zasadę zaufania i lojalności stron kontraktu i odbiegające na niekorzyść konsumenta od przyjętych standardów postępowania. Przeważnie jednak Sąd Najwyższy odwołuje się do formuły, zgodnie z którą przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 lipca 2005 r., sygn. akt I CK 832/04,; wyrok Sądu Najwyższego z 27 października 2006 roku, sygn. akt I CSK 173/06,; wyrok Sądu Najwyższego z 8 listopada 2012 roku, sygn. akt I CSK 49/12; wyrok Sądu Najwyższego z 29 sierpnia 2013 roku, sygn. akt I CSK 660/12; wyrok Sądu Najwyższego z 18 grudnia 2013 roku, sygn. akt I CSK 149/13; wyrok Sądu Najwyższego z 13 sierpnia 2015 roku, sygn. akt I CSK 611/14; wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2015 roku, sygn. akt I CSK 800/14; wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2015 roku, sygn. akt I CSK 945/14). Znacząca nierównowaga kontraktowa na niekorzyść konsumenta pozostaje sprzeczna z dobrymi obyczajami – wymaganiami dobrej wiary (por. wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 roku, sygn. akt I CSK 125/15). Właśnie brak równowagi kontraktowej jest najczęściej wskazywanym przejawem naruszenia dobrych obyczajów drogą zastosowania określonych klauzul umownych (por. wyrok SN z 13 lipca 2005 r., sygn. akt I CK 832/04). Rażące naruszenie interesów konsumenta polega na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na jego niekorzyść. Obydwa te kryteria - sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta - powinny być spełnione łącznie (por. powołany już wyrok Sądu Najwyższego z 8 czerwca 2004 r., sygn. akt I CK 635/03 i wyrok Sądu Najwyższego z 13 lipca 2005 r., sygn. akt I CK 832/04). Naruszenie interesów konsumenta, aby było rażące, musi być doniosłe. Ocena, czy dane postanowienie wzorca umowy, kształtując prawa i obowiązki konsumenta, „rażąco” narusza interesy konsumenta uzależniona jest od tego, czy wynikająca z tego postanowienia nierównowaga praw i obowiązków stron (nierównowaga kontraktowa) na niekorzyść konsumenta jest istotna, znacząca. Trafnie wskazywał apelujący na prawidłowość takiego rozumienia pojęcia użytego w art.
w związku z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG. Znacząca nierównowaga kontraktowa na niekorzyść konsumenta pozostaje sprzeczna z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem tej nierównowagi (zob: wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 125/15, jak i orzecznictwo TSUE w tym zakresie). Natomiast interesy konsumenta należy rozumieć szeroko. Zalicza się do nich dyskomfort konsumenta, spowodowany takimi okolicznościami, jak strata czasu, naruszenie prywatności, niedogodności organizacyjne, wprowadzenie w błąd oraz inne uciążliwości, jakie mogłyby powstać na skutek wprowadzenia do zawartej umowy ocenianego postanowienia. Przy określaniu stopnia naruszenia interesów konsumenta należy stosować nie tylko kryteria obiektywne (np. wielkość poniesionych czy grożących strat), lecz również względy subiektywne, związane bądź to z przedsiębiorcą (np. renomowana firma), bądź to z konsumentem (np. seniorzy, dzieci). Konieczne jest zbadanie, jaki jest zakres grożących potencjalnemu konsumentowi strat lub niedogodności (por: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 27 czerwca 2006 r., sygn. akt VI ACa 1505/05). Za przeważający obecnie należy uznać w orzecznictwie sądów powszechnych pogląd, który podziela także Sąd Okręgowy w składzie orzekającym, że mechanizm swobodnego (pozostającego poza kontrolą konsumenta) ustalania przez bank kursów waluty przewidziany w umowie kredytu denominowanego (indeksowanego) jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art.
(por.np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 27 czerwca 2019 r., I ACa 252/2018; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 8 sierpnia 2018 r., I ACa 126/2019; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 marca 2019 r., I ACa 681/2018; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 listopada 2019 r., I ACa 268/19; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 17 lipca 2020 r., I ACa 831/2018; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 6 października 2020 r., I ACa 528/2019; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 19 listopada 2020 r., I ACa 265/2020; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20 listopada 2020 r., I ACa 291/2020; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 11 lutego 2021 r. I ACa 646/20; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 12 kwietnia 2021 r. I ACa 1026/18; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 7 maja 2021 r., I ACa 590/20; wyrok Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 16 lipca 2021 r., I ACa 499/20). Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 z 19 września 2018 r.; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12 lutego 2020 r., V ACa 297/19; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 12 marca 2020 r., I ACa 257/19). Kwestionowane klauzule denominacyjne w umowie zawartej przez strony kształtują relację banku z konsumentem (powodami) w sposób dalece nieprawidłowy, albowiem prowadzą do zaburzenia elementarnej równowagi pomiędzy stronami umowy kredytowej. Bezpośredni wpływ na wysokość salda zadłużenia z tytułu kredytu i wysokość każdej z rat kapitałowo-odsetkowych miał sposób tworzenia tabel kursowych banku, pozostający poza wiedzą i kontrolą powodów. Dobrym obyczajem jest, aby bank dał kredytobiorcy - możliwą na gruncie danego stosunku prawnego - pewność, przewidywalność i przejrzystość. Umowy kredytowe indeksowane/denominowane do franka szwajcarskiego (jak i znajdujące do nich zastosowanie regulaminy bankowe) powinny być dla konsumentów (klientów banków) przejrzyste i zrozumiałe. Klient – kredytobiorca powinien mieć jasność co do tego, do spełniania jakich świadczeń się zobowiązał i jaki dług zaciągnął. Powinien mieć możliwość wyliczenia wysokości kolejnych rat kapitałowo-odsetkowych, a także wiedzę co do salda zadłużenia. Za niedopuszczalne należy uznać blankietowe odesłanie w umowie do tabel walutowych (kursowych) banku-kredytodawcy. Żadne z postanowień umowy kredytu nie precyzowało w tym przypadku sposobu ustalania kursu wymiany. Zawarte w umowie klauzule określały wyłącznie sam mechanizm indeksacji, przewidując, że kwota kredytu zostanie ostatecznie określona przy zastosowaniu kursu kupna CHF opublikowanego w tabeli kursowej banku, obowiązującego w dniu wypłaty kredytu, a także, że spłata kredytu następować będzie po przeliczeniu wpłaty według kursu sprzedaży waluty, obowiązującego w danym dniu według tabeli banku. O faktycznym kształcie tabeli kursów decydował natomiast pozwany (gwarantowała mu to umowa), przy całkowitym pozbawieniu drugiej strony umowy zarówno wpływu na wynik stosowanego mechanizmu przeliczeniowego, jak i kontroli nad nim. Sytuacja taka prowadziła do zaburzenia podstawowej równowagi stron umowy, kształtując obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszając ich interesy. Wynikający z postanowień umownych sposób ustalania kursu CHF jednostronnie wpływał na wysokość zobowiązania kredytobiorców. Pozwany, konstruując swoje uprawnienie we wskazany powyżej sposób, przyznał sobie - w tym zakresie - prawo do jednostronnego ustalenia kwoty zobowiązania w chwili jego przewalutowania, a w konsekwencji i wysokości rat kredytowych, ustalanych na podstawie tak określonej kwoty kredytu. Prawo banku do ustalania kursu waluty - w świetle zawartej przez strony umowy - nie doznawało żadnych formalnych ograniczeń, w umowie nie wskazano bowiem kryteriów kształtowania kursu ani nie zawarto definicji kursu kupna/sprzedaży walut dla CHF. Postanowienia umowy nie przewidywały, aby aktualny kurs franka szwajcarskiego ustalony przez bank pozostawał w określonej relacji do aktualnego kursu tej waluty ukształtowanego przez rynek walutowy lub do kursu średniego waluty publikowanego przez NBP, a więc danych sprawdzalnych dla konsumenta i obiektywnych. Nie mogło mieć przy tym znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy to, że pozwany podjął próbę przedstawienia (i wykazania) w toku procesu mechanizmu tworzenia tabel kursowych oraz tego, że kurs ten nie odbiegał od kursu NBP, gdyż istotnym było, że mechanizm ten nie był znany kredytobiorcy – konsumentowi w dacie zawarcia umowy, w odniesieniu do której zawsze dokonuje się oceny, czy dane postanowienie umowne jest niedozwolone (zob.: uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, wyrok TSUE z 3 października 2019 r., C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), prowadzącej działalność w Polsce w formie oddziału pod nazwą (...) Bank (...) Oddział w Polsce, dawniej (...) Bank (...) SA). W oparciu o treść umowy brak było możliwości ustalenia przez powodów, po jakim kursie zostanie wyliczone saldo kredytu. Tak samo rzecz się miała ze zobowiązaniem kredytobiorcy do spłaty rat, ze względu na odwołanie do nieweryfikowalnego, jednostronnie ustalanego przez bank, kursu sprzedaży CHF. W tym miejscu należy się odnieść do zarzutu naruszenia art. 111 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 1 w zw. z art. 5 ust. 2 pkt 7 ustawy Prawo bankowe (punkt II. lit. j) apelacji). Publikacja tabel kursowych, w wykonaniu powyższych norm, jest podyktowana prowadzeniem przez banki działalności kantorowej – skupowania i sprzedaży walut obcych, przewidzianej przepisami ustawy Prawo bankowe. Zgodnie z tą normą, bank jest zobowiązany ogłaszać w miejscu wykonywania czynności, w sposób ogólnie dostępny, stosowane kursy walutowe. Oczywistym celem tego przepisu jest podanie do wiadomości kontrahenta, który sprzedaje lub kupuje walutę obcą w banku (dokonuje takiej czynności z bankiem), kursu wymiany. Różnica sytuacji takiego kontrahenta oraz kredytobiorcy, w umowie z którym bank odwoływał się do stosowanych przez siebie kursów walutowych, polega na tym, że kredytobiorca nie znał daty uruchomienia kredytu, a w konsekwencji kursu waluty, który zostanie zastosowany dla określenia jego zobowiązania, na skutek przeliczenia. W chwili dokonania czynności, to jest zawarcia umowy kredytu, publikowane w tej dacie przez bank tabele kursowe nie miały więc żadnego znaczenia i nie można z faktu ich publikacji wywodzić prawidłowego ukształtowania treści umowy. To, że bank korzysta z możliwości prowadzenia działalności w zakresie handlu walutami i na potrzeby tych czynności publikuje, zgodnie z art. 111 ustawy Prawo bankowe, tabele kursowe, nie ma żadnego znaczenia dla oceny postanowień umowy kredytu z opcją walutową w kontekście abuzywności. Próba zakwestionowania w ten sposób oceny dokonanej przez Sąd I instancji była bezskuteczna. Stanowisko pozwanego pomija bowiem ten istotny aspekt, że w przypadku transakcji kupna/sprzedaży waluty obcej kontrahent banku dysponuje w momencie jej dokonywania wiedzą wynikającą z publikowanych w danym momencie przez bank tabel kursowych, i w oparciu o tę wiedzę podejmuje decyzję co do dokonania czynności, mając świadomość jej ekonomicznych skutków dla siebie, natomiast w przypadku umowy kredytu, takiej jak zawarta z powodami, taka świadomość i możliwość w dacie dokonania czynności (zawarcia umowy) nie istniały. Sąd Rejonowy nie przyjął przy tym, że o ziszczeniu się przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta świadczy okoliczność jakiegokolwiek nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków pomiędzy stronami umowy, co faktycznie uzasadniałoby zarzut błędnej wykładni art. 358 1 § 1 k.c. (punkt II.li. g) tiret pierwszy apelacji). Na gruncie wykładni tej normy dokonanej przez Sąd Rejonowy był on więc nieuprawniony. Sąd Okręgowy nie podziela także zarzutu pozwanego, że ocena Sądu I instancji w aspekcie przesłanki rażącego naruszenia interesu powodów była hipotetyczna. Sąd Rejonowy rozważył bowiem konkretne okoliczności cechujące sytuację powodów, przedstawione w ustaleniach faktycznych, w tym okoliczności dotyczące zawarcia umowy, i do nich odnosił swoją ocenę. „Interes pozwanego banku” nie jest w świetle art.
kryterium oceny abuzywności postanowień umownych. Ponownie należy powtórzyć, że co do zasady, i bez konieczności prowadzenia w tym zakresie szerszej analizy, sytuacja, w której o faktycznym kształcie tabeli kursów decydował bank, przy całkowitym pozbawieniu drugiej strony umowy zarówno wpływu na wynik stosowanego mechanizmu przeliczeniowego, jak i kontroli nad nim, prowadzi do takiego zaburzenia podstawowej równowagi stron umowy, że kształtuje obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Nie informując powodów wprost o kursie waluty, który zostanie zastosowany do przeliczeń, ani nie wskazując w umowie danych pozwalających na jego ustalenie przez kredytobiorcę, pozwany nie może nadto zasadnie twierdzić, że ukształtowanie treści umowy nastąpiło w granicach swobody dozwolonej przez ustawodawcę normą art. 353 1 k.c. Sąd odwoławczy podkreśla, że w normie tej ustawodawca posłużył się sformułowaniem: „strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania”, co oznacza, iż zakładał, że strony faktycznie „układały” się, jako równorzędni partnerzy, dokonując przy zawieraniu umowy oceny („uznania”) swoich interesów. Takim cechom nie odpowiadało zawarcie przedmiotowej umowy, na co wskazano wcześniej, a co ma ten skutek, że w ogóle nie doszło do zawarcia ważnej umowy. Argumentacja odwołująca się do abuzywności postanowień umowy ma więc w tym przypadku jedynie uzupełniające (pomocnicze) znaczenie, przy założeniu, że umowa została ważnie zawarta, gdyż tylko w takim przypadku możliwa jest ocena jej postanowień pod kątem abuzywności (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 7 października 2022 r., I ACa 547/22). Odnosząc się do zarzutów apelacji dotyczących skutków stwierdzenia abuzywności części postanowień umowy zawartej przez strony (punkt II. lit. e) apelacji) należy przytoczyć trafne stanowisko Sądu Apelacyjnego w Lublinie wyrażone w uzasadnieniu wyroku z 7 października 2022 r., I ACa 547/22: „ Stwierdzając abuzywność klauzul umownych w zawartej przez powodów umowie kredytowej zważyć należy, że bez nich nie może ona dalej wiązać stron, gdyż zabrakłoby w niej zasadniczych elementów, związanych z określeniem świadczeń stron, dlatego art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.