Sygn. akt IV Pa 39/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 19 stycznia 2023 roku Sąd Okręgowy w Sieradzu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący sędzia Dorota Załęska po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 19 stycznia 2023 roku w Sieradzu sprawy z powództwa małoletniego I. P. przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. i Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zadośćuczynienie na skutek apelacji powoda i pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. od wyroku Sądu Rejonowego Zduńskiej Woli- IV Wydziału Pracy z 9 listopada 2022 roku sygn. akt IV P 41/21 I.z apelacji powoda 1. zmienia zaskarżony wyrok w pkt. 2 i zasądza dodatkowo od pozwanych (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. i Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz I. P. tytułem zadośćuczynienia kwotę 12.000 (dwanaście tysięcy ) złotych, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 22 listopada 2018 roku do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem że zapłata dokonana przez któregokolwiek z pozwanych zwalnia drugiego z nich; 2. punktowi 4 nadaje treść: zasądza od pozwanych (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. i Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz I. P. kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego za I instancję, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, że zapłata dokonana przez któregokolwiek z pozwanych zwalnia drugiego z nich. II. zasądza od pozwanych (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. i Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz I. P. kwotę 1.350 (jeden tysiąc trzysta pięćdziesiąt ) złotych tytułem kosztów zastępstwa prawnego za II instancję, z tym zastrzeżeniem, że zapłata dokonana przez któregokolwiek z pozwanych zwalnia drugiego z nich. III. z apelacji pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. oddala apelację. Sygn. akt IV Pa 39/22 UZASADNIENIE Małoletni powód I. P., działający przez przedstawicieli ustawowych, A. i R. P., wniósł o zasądzenie in solidum od pozwanych (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. i Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. kwoty 50 000,00zł. z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 24 października 2018 roku do dnia zapłaty. Uzasadniając żądanie wskazano, iż dochodzi zadośćuczynienia za krzywdę jakiej doznał w związku ze śmiercią brata M. P. , poniesioną w wyniku wypadku przy pracy w pozwanej spółce. Pozwani (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. i Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w W. nie uznali powództwa i wnieśli o jego oddalenie w całości. Zdaniem pozwanych do zdarzenia z udziałem M. P. doszło z wyłącznej winy poszkodowanego, co stanowi okoliczność egzoneracyjną, o której mowa w art. 435§1 k.c. Dodatkowo, z ostrożności procesowej, pozwani zakwestionowali wysokość zadośćuczynienia dochodzonego przez powoda, a pozwany - Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w W. powołał się również na ograniczenie swojej ewentualnej odpowiedzialności w związku z franszyzą redukcyjną wynikającą z polisy. Wyrokiem z 9 listopada 2022r. Sąd Rejonowy Sąd Pracy uwzględnił powództwo częściowo, zasądzając od pozwanych na rzecz powoda in solidum kwotę 20 000zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 28 listopada 2018r. do dnia zapłaty, z ograniczeniem odpowiedzialności Towarzystwa (...) Spółka Akcyjna w W. do kwoty 15.798,70zł. Oddalił powództwo w pozostałej części , nie obciążył powoda kosztami procesu na rzecz pozwanych , nakazał pobrać od pozwanych rzecz Skarbu Państwa zwrot części opłaty sądowej. Wyrok zapadł po następujących ustaleniach faktycznych i ocenie prawnej: (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. prowadzi działalność gospodarczą w zakresie produkcji wyrobów budowlanych z betonu. M. P. - brat powoda, podjął zatrudnienie w pozwanej spółce - Zakład w T. w dniu 14 grudnia 2017 roku, najpierw na umowę na okres próbny do 13 marca 2018 roku, na stanowisku operatora maszyn i urządzeń w pełnym wymiarze czasu pracy. Po upływie okresu próby, brat powoda kontynuował zatrudnienie w oparciu o umowę na czas określony. Przed przystąpieniem do wykonywania obowiązków pracowniczych, M. P. przeszedł szkolenie wstępne w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz dwudniowy instruktaż stanowiskowy. Przez około 2 tygodnie, świadczył pracę pod bezpośrednim nadzorem doświadczonego operatora. Zadaniem M. P. była obsługa prasy do produkcji bloczków silikatowych - (...) nr fabr.(...). W praktyce operator obowiązany był załączyć maszynę, czuwać nad jej prawidłowym działaniem oraz dbać o jakość uzyskiwanego produktu. Pracę poszkodowanego nadzorował brygadzista. Przełożony średnio co godzinę pojawiał się w miejscu wykonywania czynności przez operatora Producent maszyny (...) zalecił przechowywanie instrukcji obsługi prasy w miejscu jej ustawienia. Instrukcja zawiera szereg zaleceń, jak wskazuje producent, warunkujących prawidłową eksploatację urządzenia. W dokumencie zamieszczono m.in. następujące zapisy: 1. Każdy kto zajmuje się ustawianiem, obsługą, konserwacją, czy naprawą maszyny musi przeczytać i zrozumieć instrukcję obsługi. Zaleca się uzyskanie pisemnego potwierdzenia przeczytania i zrozumienia instrukcji. 2. Do obszaru przenośnika taśmowego wchodzić tylko przez obszar zabezpieczony bramką świetlną. 3. Maszynę wolno eksploatować tylko w nienagannym stanie technicznym. 4. Pracownicy, którym zlecono pracę przy maszynie są zobowiązani przeczytać instrukcję eksploatacji przed rozpoczęciem pracy. 5. Użytkownik maszyny jest zobowiązany do zabezpieczenia wszystkich niebezpiecznych stref maszyny. W bezpośrednim otoczeniu maszyny należy zainstalować łatwo dostępne czerwone wyłączniki awaryjne umożliwiające zatrzymanie części ruchomych linii. 6. W przypadku zakłóceń w działaniu maszyny/linię należy natychmiast zatrzymać i zabezpieczyć. Natychmiast usunąć zakłócenia (dowód: instrukcja obsługi k. 303-355). W skrzynce obok maszyny, znajdowała się opracowana przez pracodawcę, skrócona, sześciostronicowa instrukcja obsługi prasy (...) (dowód: bezsporne, instrukcja k. 384-387, zeznania świadka M. Z. nagranie 00:42:05 k. 506, zeznania świadka H. G. nagranie 01:15:27 k. 507v). Pracodawca nie zapoznał M. P. z instrukcją eksploatacji maszyny opracowaną przez producenta. W dniu 27 marca 2018 roku M. P. rozpoczął pracę o godzinie 18.00. Początkowo, praca przebiegała bez zakłóceń. Operator podchodził do pulpitu sterowniczego, sprawdzał jakość prasowanych bloczków, usuwał pokruszone cegły, przedmuchiwał sprężonym powietrzem powierzchnię podłogi. O godzinie 19.47 prasa zatrzymała się. M. P. po interwencji przy pulpicie, uruchomił maszynę. Po upływie około 10 minut urządzenie ponownie przestało działać. Tym razem pracownikowi nie udało się uruchomić prasy z pozycji pulpitu. M. P. pozostawił na miejscu innego zatrudnionego - A. K. (obsługującego tego dnia urządzenie sąsiednie) i udał się po brygadzistę M. Z., informując go, że wystąpił problem z hydrauliką urządzenia. Po powrocie na stanowisko pracy M. P., przełożony M. Z. wykonał nieokreślone czynności przy pulpicie sterowniczym i o godzinie 20.04 oddalił się. W chwili opuszczenia stanowiska pracy poszkodowanego przez brygadzistę, prasa nadal nie działała. Pracownicy pozostali na miejscu, próbowali uruchomić maszynę z pulpitu. O godzinie 20.07 A. K. otworzył drzwi rewizyjne, wygarnął pokruszoną cegłę i oczyścił szczotką powierzchnię stempla w strefie narzędziowej. Maszyna ruszyła. Po minucie urządzenie po raz kolejny zatrzymało się. Poszkodowany próbował uruchomić prasę z pozycji pulpitu, a następnie podszedł do legara przy przenośniku taśmowym, wszedł na stopień obok maszyny, przetarł legar ręką i zszedł. Po chwili operator wszedł na przenośnik taśmowy, schylił się i przestawił cegłę na taśmie. Po zejściu z taśmociągu pracownik przełączył przełącznik na pulpicie i urządzenie ruszyło. Za chwilę maszyna zatrzymała się. Prasa ponownie uruchomiła się o godzinie 20:26. Kolejny raz urządzenie przestało pracować o godzinie 20:45. Poszkodowany i A. K. bezskutecznie próbowali uruchomić prasę z pulpitu. M. P. podobnie jak wcześniej wszedł na przenośnik taśmowy i w pozycji schylonej wyczyścił łapy chwytaka. Po zejściu i kolejnej manipulacji przy pulpicie, urządzenie zaczęło działać. Minutę później prasa przestała pracować. Pracownicy udali się wówczas za maszynę, otworzyli drzwi zabezpieczające i obserwowali miejsce odbioru cegły przez chwytak maszyny. Następnie poszkodowany otworzył drzwi rewizyjne i wyczyścił wnętrze maszyny z pokruszonych cegieł. O godzinie 21:06 urządzenie ruszyło. Po minucie prasa ponownie się zatrzymała. Poszkodowany był wówczas na stanowisku pracy sam. M. P. po raz kolejny wszedł na przenośnik taśmowy. Po chwili, odbieralnik ruszył w stronę maszyny przygniatając ramą boczną operatora do jej filaru. Pracownik po zejściu z taśmociągu upadł na podłogę obok maszyny przy przenośniku. Poszkodowanego o godzinie 20:18 dostrzegł brygadzista. Poszkodowanemu udzielano pierwszej pomocy, po przybyciu służb medycznych stwierdzono zgon M. P. . Wejście w obszar taśmociągu, na którym doszło do zdarzenia nie jest niczym zabezpieczone. Furtka, czujniki i krata o wysokości 1,2 m znajdują się z tyłu prasy. Powołany przez pracodawcę zespół powypadkowy uznał zdarzenie z 27 marca 2018 roku za wypadek przy pracy. Nie stwierdzono nieprzestrzegania przepisów BHP przez pracodawcę, nie ustalono by wyłączną przyczyną zdarzenia było zachowanie poszkodowanego. Wśród środków profilaktycznych zalecanych przez zespół po wypadku min. wskazano zamocowanie barierki w obrębie wejścia głównego stempla i przenośnika taśmowego. W dniu wypadku poszkodowany był trzeźwy. Posiłkując się opinią biegłego z zakresu bhp , Sąd Rejonowy ustalił , że bezpośrednią przyczyną zaistniałego wypadku był kontakt poszkodowanego z elementami ruchomymi maszyny. Przyczynami pośrednimi zaś było: - przekroczenie przez poszkodowanego strefy niebezpiecznej pracy maszyny, - niewyłączenie maszyny przed przystąpieniem do naprawy awarii, - wykonywanie pracy niezgodnie z instrukcją BHP, - niezapoznanie pracownika z instrukcją obsługi maszyny i dokumentacją producenta. Prokuratura Rejonowa w Łasku prowadziła śledztwo w sprawie niedopełnienia w dniu 27 marca 2018 roku obowiązków wynikających z bezpieczeństwa i higieny pracy przez osoby odpowiedzialne w pozwanej spółce za ich przestrzeganie i przez to narażenie pracownika M. P. na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężki uszczerbek na zdrowiu i w konsekwencji nieumyślne spowodowanie śmierci pracownika tj. o czyn z art. 220 § 1 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 1 k.k. Postępowanie umorzono wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego W chwili śmierci M. P. miał 20 lat, jego jedyny brat I. – 13. Rodzeństwo było ze sobą zżyte, chłopcy jeździli razem nad jezioro, grali w gry komputerowe. Między braćmi nie było konfliktów, I. mógł zawsze liczyć na wsparcie starszego M.. Do 20 roku życia poszkodowany mieszkał z rodzicami i bratem. Po wyprowadzce bracia spotykali się regularnie, raz na miesiąc, raz na 3 tygodnie. Po śmierci M. powód odczuwał żal, towarzyszyło mu poczucie niesprawiedliwości, osamotnienie, gniew. U chłopca wystąpiło obniżenie odporności psychicznej i zaburzenia adaptacyjne, szczególnie nasilone przez okres jednego roku od dnia wypadku. Małoletni doświadczył traumy, miał problemy z powrotem do funkcjonowania porównywalnego z tym sprzed zdarzenia. Chłopiec nie korzystał z pomocy psychologa bądź psychiatry, ale wymagał ogromnego wsparcia ze strony najbliższych. Proces żałoby I. nie był powikłany. Śmierć brata nie spowodowała u małoletniego uszczerbku na zdrowiu . Obecnie powód ma 17 lat, uczy się w technikum informatycznym. I. tęskni za bratem, brakuje mu go. Pracodawca zmarłego był stroną umowy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej zawartej z Towarzystwem (...) Spółką Akcyjną w W.. W umowie przewidziano franszyzę redukcyjną na szkody osobowe w kwocie 4 201,30zł. W piśmie z dnia 10 października 2018 roku pełnomocnik powoda zgłosił byłemu pracodawcy M. P. roszczenia związane z wypadkiem z 27 marca 2018 roku. Pełnomocnik wniósł m.in. o wypłatę na rzecz I. P. kwoty 50,000 zł tytułem zadośćuczynienia. Jednocześnie w piśmie zaznaczono, iż w sytuacji posiadania przez spółkę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, zgłoszenie należy niezwłocznie przekazać właściwemu ubezpieczycielowi. W piśmie z 23 października 2018 roku pozwany - Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w W. odmówił wypłaty zadośćuczynienia. W ocenie ubezpieczyciela, wyłączną odpowiedzialność za zdarzenie ponosił poszkodowany, gdyż nie zastosował się do obowiązujących zasad BHP. Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie zeznań świadków, powoda, opinii biegłych , w tym biegłego do spraw bhp, sporządzonej na potrzeby innego postępowania - art. 278 1 k.p.c. nagrania z monitoringu i dokumentów zgromadzonych w aktach. Sąd oddalił wniosek dowodowy zmierzający do uzupełnienia opinii wydanej przez biegłego z zakresu BHP oraz wniosek o dopuszczenie dowodu z przesłuchania strony pozwanej na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. Przechodząc do rozważań prawnych Sąd Rejonowy zaznaczył, iż poza sporem jest ewentualna odpowiedzialność pozwanych na podstawie art. 435 k.c. , z uwzględnieniem - w odniesieniu do ubezpieczyciela - art. 822§1 k.c. i w zw. z art. 300 k.p. Spór sprowadzał się do rozstrzygnięcia, czy szkoda była następstwem wyłącznej winy zatrudnionego, ewentualnie, czy przyczynił się on do jej powstania, a jeśli tak, w jakim zakresie. Co do przesłanki egzoneracyjnej, o której mowa w art. 435 k.c., użyte przez ustawodawcę sformułowanie „wyłącznie z” odnosi się do przyczyny, nie zaś do winy tych osób. Dlatego ocena winy osoby trzeciej (poszkodowanego) jako okoliczności egzoneracyjnej musi być dokonywana w kategoriach adekwatnego związku przyczynowego. Nie uchyla więc odpowiedzialności prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocy sił przyrody ustalenie, że wina może być przypisana osobie trzeciej (samemu poszkodowanemu), jeżeli równocześnie wystąpiły inne jeszcze przyczyny szkody w rozumieniu adekwatnego związku przyczynowego, choćby niezawinione przez prowadzącego przedsiębiorstwo. Wyłączna wina osoby trzeciej, czy też poszkodowanego ma miejsce wówczas, gdy to jedynie zachowanie się tej osoby - do tego zawinione - spowodowało wypadek. Ciężar udowodnienia wyłącznej winy osoby trzeciej (poszkodowanego) spoczywa na odpowiedzialnym. W konsekwencji, chcąc uwolnić się od odpowiedzialności, pozwany winien wykazać nie tylko winę poszkodowanego, ale zarazem brak jakiejkolwiek przyczyny leżącej po jego stronie, a także wyłączny związek przyczynowy między zachowaniem się poszkodowanego, a wypadkiem. Przenosząc powyższe na grunt przedmiotowej sprawy, Sąd Rejonowy stanął na stanowisku, iż strona pozwana nie podołała ciężarowi dowodowemu w omówionym zakresie. Po pierwsze, wyłączną winę poszkodowanego wykluczył biegły do spraw bhp. Po wtóre, takie wnioskowanie jest usprawiedliwione, jeśli mieć na względzie, iż po stronie pracodawcy również doszło do określonych uchybień. Pracodawca ma obowiązek zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy (art. 207 k.p.), zwłaszcza w zakładzie pracy, w którym narażenie zatrudnionego jest większe i wynika np. z wykorzystywania maszyn - które nieodpowiednio zabezpieczone i użytkowane - stanowią bezpośrednie niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia pracownika. W takich zakładach pracodawca jest zobowiązany do szczególnej staranności w zakresie przeciwdziałania wystąpieniu wypadków. Naruszenie tego obowiązku co do zasady stanowi czyn niedozwolony i to także wtedy, gdy pracodawcy nie można zarzucić naruszenia żadnego konkretnego przepisu prawa (wyrok Sądu Najwyższego z 27 stycznia 2011 r., sygn. akt II PK 175/10, LEX nr 1130827). Poszkodowany w dniu 27 marca 2018 roku obsługiwał prasę (...) maszynę, której sposób działania, a także ewentualne zagrożenia i narzędzia niezbędne do ich zminimalizowania opisał producent w instrukcji. Tymczasem M. P. nie tylko nie został z tym dokumentem zapoznany (pomimo, iż producent wprost pisze o obowiązku przeczytania instrukcji i potwierdzenia tego faktu własnoręcznym podpisem), ale również nie miał do niego bezpośredniego dostępu w miejscu wykonywania czynności. Wprawdzie pracodawca zredagował własną wersję dokumentu, jednakże, w ocenie Sądu, nie było to działanie wystarczające. Mając na względzie okoliczności wypadku, Sąd I instancji zwrócił uwagę na co najmniej kilka istotnych wskazówek producenta pominiętych przez pracodawcę. I tak: strona 10 - jeżeli silniki nie zostaną wyłączone, to w przypadku wystąpienia błędów w sterowaniu może dojść do niezamierzonego uruchomienia stempla dolnego i przenośnika wyrobów sypkich. Strona 13 - na czas ustawiania, konserwacji, czy prac naprawczych, należy w celu uniknięcia niepożądanego ponownego uruchomienia wyjąć klucz z wyłącznika. Do obszaru przenośnika taśmowego wchodzić można tylko przez obszar zabezpieczony bramką świetlną. Strona 19 - obrazowe i szczegółowe informacje w zakresie położenia i stosowania wyłączników (głównego i awaryjnego). Wskazując na powyższe, zdaniem Sądu I instancji nie można wykluczyć, iż poszkodowany posiadając wymienione wiadomości, w dniu zdarzenia zachowałby się inaczej. Brak adnotacji o zapoznaniu się przez brata powoda z zaleceniami producenta należało, przy takim założeniu, uznać za istotne zaniechanie, mogące pozostawać w pośrednim związku z wypadkiem z 27 marca 2018 roku. Podstawową funkcją instrukcji opracowanej przez producenta jest uniknięcie zagrożeń i zapewnienie jak najbezpieczniejszych warunków użytkowania maszyny. W tym kontekście w polu uwagi Sądu pozostawał jeszcze jeden zapis zawarty w instrukcji obsługi prasy. W dokumencie wskazano, iż użytkownik zobowiązany jest do zabezpieczenia wszystkich stref niebezpiecznych maszyny (strona 24). Jak wynika z opinii biegłego z zakresu bhp, a potwierdza to również nagranie z monitoringu, do zdarzenia doszło właśnie w związku z wejściem pracownika w strefę niebezpieczną (przenośnik taśmowy). Wymieniony obszar nie posiadał żadnego zabezpieczenia, jakiejkolwiek bariery uniemożlwiającej dostanie się do miejsca, gdzie stale funkcjonowały ruchome części urządzenia. Sąd I instancji powołał się w tym zakresie na przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 roku w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz. U. Nr 129, poz.844). Zgodnie z jego § 55 elementy ruchome i inne części maszyn, które w razie zetknięcia się z nimi stwarzają zagrożenie, powinny być do wysokości co najmniej 2,5 m od poziomu podłogi, stanowiska pracy osłonięte lub zaopatrzone w inne skuteczne urządzenia ochronne. W konsekwencji jak stanowi §56 ust. 3 powołanego aktu, używanie maszyny bez wymaganego urządzenia ochronnego lub przy jego nieodpowiednim stosowaniu jest niedopuszczalne. Nawet, gdyby przyjąć, iż zastosowanie cytowanych przepisów nie dotyczyło przedmiotowego stanu faktycznego, nie zmieniłoby to stanowiska Sądu, iż pracodawca nie sprostał wymogom z art. 207 k.p. Sąd podkreślił, iż pracodawca uchybia obowiązkowi zapewnienia bezpiecznych warunków pracy nie tylko wówczas, gdy narusza konkretną regulację prawną. To, że zasadą było wchodzenie w obszar przenośnika od tyłu, nie zmienia faktu, iż z łatwością można było dostać się do niego swobodnie z innej strony. Sąd Rejonowy nie miał więc wątpliwości, iż brak zabezpieczenia pozostawał w związku przyczynowym z tragicznym zdarzeniem. Po obejrzeniu nagrania z monitoringu, nasuwa się jednoznaczny wniosek - w pozwanej spółce nie zastosowano wystarczających środków, by zniwelować potencjalne niebezpieczeństwo. Tak łatwy dostęp do elementów ruchomych, z pewnością można było w sposób nieskomplikowany wyeliminować. Sąd Rejonowy powołał przy tym także jedno z zaleceń zespołu powypadkowego, którym było właśnie zamocowanie barierki w obrębie wejścia głównego stempla i przenośnika taśmowego. Odnosząc się do istotnej kwestii dotyczącej niepoinformowania o awarii bezpośredniego przełożonego, zdaniem Sądu myli się pozwany zarzucając poszkodowanemu opisane zaniechanie. W tym wypadku rozstrzygającym jest zapis z monitoringu. Z nagrania wynika, iż M. P., po nieudanej próbie uruchomienia maszyny z pulpitu, udał się po brygadzistę. Postąpił zatem w sposób prawidłowy, zgodny z zaleceniami pracodawcy i producenta urządzenia. Trudno jednakże skonstatować, iż do usunięcia nieprawidłowości doszło, skoro po kilku minutach M. Z. oddalił się i to w sytuacji, gdy maszyna pozostawała w bezruchu. Takie zachowanie brygadzisty Sąd ocenił co najmniej jako pochopne. Zdaniem Sądu, przełożony winien pozostać na miejscu i oczekiwać na załączenie się prasy. Jest to o tyle istotne, jeśli mieć na względzie, iż operator był młodym, niedoświadczonym pracownikiem. Być może gdyby urządzenie ruszyło, a następnie po chwili, jak to w faktycznie miało miejsce, ponownie odmówiło posłuszeństwa, brygadzista podjąłby stosowne czynności i wyeliminował usterkę. Jak wskazuje bowiem producent prasy (...) w instrukcji obsługi, w przypadku zakłóceń w działaniu maszyny/linię należy natychmiast zatrzymać i zabezpieczyć oraz natychmiast usunąć zakłócenia. Przy takim zapisie, trudno uznać postępowanie M. Z. za prawidłowe. W konsekwencji, zdaniem sądu meriti, obarczanie wyłączną winą poszkodowanego, było nieuzasadnione i nie mogło odnieść skutku pożądanego przez pozwanych. W podsumowaniu Sąd I instancji wskazał , iż nie można wykluczyć, że do wypadku nie doszłoby gdyby operator znał i miał w miejscu pracy pełną instrukcję, gdyby wejście w obszar przenośnika taśmowego było ogrodzone, czy wreszcie, gdyby brygadzista nie pozostawił poszkodowanego z niedziałającą maszyną. Przechodząc do oceny zachowania poszkodowanego, Sąd nie miał wątpliwości, iż było nieprawidłowe, niezgodne z instrukcją, a także przepisami powołanego rozporządzenia z 1997 roku (§ 60), ponieważ poszkodowany nie powinien wchodzić w strefę zagrożenia, zwłaszcza nie wyłączając wcześniej maszyny przy pulpicie sterującym. Biorąc jednak pod uwagę okoliczności leżące po stronie pracodawcy, Sąd uznał, iż zachowanie poszkodowanego rozpatrywać należy w kategoriach przyczynienia, o którym mowa w art. 362 k.c. Użycie przez ustawodawcę w art. 362 k.c. sformułowania „stosowne okoliczności” nakazuje, aby sąd, uwzględnił wszystkie okoliczności konkretnej sprawy, takie np. jak stopień winy sprawcy, wiek poszkodowanego i stopień jego rozwoju, szczególne okoliczności towarzyszące zdarzeniu wywołującemu szkodę. Dopiero po dokonaniu prawidłowej oceny wszystkich zindywidualizowanych okoliczności związanych z przyczynieniem się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody ocenić można, jaka kwota będzie odpowiednią sumą zadośćuczynienia, zgodnie z normą określoną w art. 448 k.c. Sąd I instancji ocenił stopień przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody na 50%, zaznaczając, że wnioskowanie w tym zakresie jest wynikiem oceny całokształtu ustaleń poczynionych w sprawie, w powiązaniu z kryteriami wypracowanymi przez orzecznictwo. W niniejszej sprawie Sąd zestawił zachowanie poszkodowanego, który wszedł w obszar niebezpieczny, nie wyłączając urządzenia, z jego młodym wiekiem, brakiem doświadczenia, ale również uchybieniami po stronie pracodawcy tj. brak osłon, nieusunięcie awarii przez brygadzistę, niezapoznanie pracownika z instrukcją. W konsekwencji, w ocenie Sądu, stopień przyczynienia się poszkodowanego i sprawcy był podobny i skutkować musiał obniżeniem zasądzonego świadczenia o połowę. Przechodząc do kwestii samego zadośćuczynienia, Sąd I instancji nie miał wątpliwości, iż ono powodowi przysługuje. Jak stanowi art. 446§4 k.c. odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, Sąd może przyznać także najbliższym członkom rodziny zmarłego. Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia najbliższego członka rodziny, pozostawiając tym samym poczynienie w tym zakresie ustaleń na podstawie konkretnych stanów faktycznych. W przedmiotowej sprawie, z żądaniem zasądzenia zadośćuczynienia wystąpił brat zmarłego , który był osobą najbliższą dla poszkodowanego. Wprawdzie M. P. miał stałą partnerkę, jednakże z bratem łączyła go zażyła relacja rodzinna. Do 20 roku życia M. zamieszkiwał z młodszym o 8 lat bratem i rodzicami. Rodzeństwo wpierało się wzajemnie, spędzało razem czas i utrzymywało prawidłowe, serdeczne kontakty. Powód należał do kręgu osób najbliższych zmarłemu, co uzasadnia zastosowanie art. 446 § 4 k.c. Zdaniem Sądu, krzywdę jaką doznał powód na skutek śmierci brata uznać należało za znaczącą. M. P. zmarł w wieku 20 lat. Był zdrowym, samodzielnym mężczyzną, układającym sobie życie osobiste. Gdyby nie wypadek, istnieje duże prawdopodobieństwo, iż poszkodowany byłby wsparciem dla jedynego brata przez wiele kolejnych lat. Jeśli nawet nie byłaby to pomoc materialna, z pewnością miałaby charakter emocjonalny. Powód już nigdy nie spędzi z bratem świąt, urodzin, nie będzie dzielić z nim swoich sukcesów i cieszyć się z sukcesów brata. Ich relacja została zerwana bezpowrotnie i z pewnością nie osiągnęła wystarczającego nasycenia. Wymienione okoliczności uzasadniają przekonanie, iż śmierć poszkodowanego była dla powoda przeżyciem tragicznym i trudnym do zrozumienia. Jak wskazał biegły psycholog, powód przeżył traumę, a to dlatego, iż miał świadomość tego co się stało. Wprawdzie małoletni nie korzystał z pomocy psychologicznej bądź psychiatrycznej, jednakże, na co zwrócił uwagę biegły, chłopiec miał problemy z powrotem do funkcjonowania porównywalnego z tym sprzed zdarzenia i wymagał ogromnego wsparcia ze strony najbliższych. Oceniając krzywdę poszkodowanego, Sąd I instancji uznał jako adekwatną kwotę zadośćuczynienia 40 tys. zł. Kwota 50 tys. zł była zbyt wygórowaną, zwłaszcza jeśli mieć na względzie, iż proces żałoby I. nie był powikłany, a w następstwie zdarzenia nie doznał on uszczerbku na zdrowiu. Uwzględniając przyczynienia się poszkodowanego do szkody, Sąd obniżył należne świadczenie o połowę i ostatecznie zasądził na rzecz powoda kwotę 20 tys. zł. od pozwanych in solidum , a więc z zastrzeżeniem, iż spełnienie świadczenia przez któregokolwiek z pozwanych zwalnia od tego obowiązku drugiego z nich. Ustalając wysokość świadczenia należnego od ubezpieczyciela, Sąd uwzględnił wysokość franszyzy redukcyjnej wynikającej z polisy. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 817 k.c. t.j uwzględniając 30 dniowy termin na zlikwidowanie szkody obowiązujący ubezpieczyciela. Koszty postępowania rozliczono stosunkowo na podstawie art. 100 k.p.c. Pozwani przegrali proces w 40 % i w takim zakresie Sąd obciążył ich opłatą sądową oraz wydatkami poniesionymi z tytułu wynagrodzenia dla biegłych. Sąd nie obciążył powoda kosztami zastępstwa procesowego, biorąc pod uwagę, iż jest osobą małoletnią i nie posiada własnego źródła utrzymania (art. 102 k.p.c.). Wysokość opłaty ustalono na podstawie art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz. U. z 2010 roku, 594). Wyrokowi w pkt 1 nadano rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty miesięcznego wynagrodzenia otrzymywanego przez poszkodowanego w pozwanej spółce (art.477 2 k.p.c.). Apelację od wyroku wywiódł powód, zaskarżając wyrok w części, tj. co do pkt. 2 oddalającego powództwo do kwoty 12 000 zł. Wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego tj. art. 362 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na: - uznaniu, że zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody przez pozwanych o 50% jest odpowiednie do okoliczności niniejszej sprawy w sytuacji, gdy prawidłowe skonfrontowanie ustalonych okoliczności stanu faktycznego z hipotezą normy prawnej i poddanie tego stanu ocenie prawnej na podstawie treści art. 362 k.c. winno skutkować obniżeniem obowiązku odszkodowawczego nie więcej niż o 20%; -przyjęciu, że bezpośrednio poszkodowany przyczynił się do spowodowania szkody w 50% bez rozważenia wszystkich, dotyczących go i mających, zgodnie z prawidłowa wykładnią przepisu, wpływ na ocenę stopnia przyczynienia okoliczności, których prawidłowe uwzględnienie wskazuje na co najwyżej 20% przyczynienie się zmarłego do wypadku. Wskazując na powyższe apelujący wniósł o: 1. zasądzenie na rzecz powoda od pozwanych (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. i (...)S.A. z siedzibą w W., tytułem zadośćuczynienia, kwoty 32 000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22 listopada 2018 r. do dnia zapłaty, z zastrzeżeniem, że zapłata dokonana przez któregokolwiek z pozwanych zwalnia drugiego z nich oraz, że pozwany (...) S.A. z siedzibą w W. odpowiada do kwoty 15 798,70zł; 2. zasądzenie na rzecz powoda od pozwanych (...) Sp. z o. o. z siedzibą w W. i (...) S.A. z siedzibą w W. kosztów postępowania przed sądem pierwszej instancji, stosownie do zmienionego wyroku, oraz zasądzenie na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego. W uzasadnieniu apelujący wskazał, iż nie kwestionuje ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego, w tym ustaleń co do okoliczności wypadku, nie kwestionuje również ustalonej przez ten Sąd wysokości odpowiadającego krzywdzie powoda zadośćuczynienia. Nie podzielił stanowiska Sądu I instancji zarówno w zakresie ustalonego stopnia przyczynienia się powoda do powstałej szkody, jak również zastosowanego miarkowania roszczeń powoda. O tym, czy i w jakim stopniu obniżyć odszkodowanie na podstawie art. 362 k.c. decydują okoliczności, takie m.in., jak porównanie stopnia winy stron, stopień naruszenia obiektywnych reguł postępowania przez poszkodowanego, ich konfrontacja z zarzutami stawianymi odpowiedzialnemu za szkodę, pobudki, motywy jakimi kierował się poszkodowany, podejmując działanie nieprawidłowe, ciężar naruszonych przez sprawcę obowiązków i stopień ich naruszenia, specyficzne cechy osobiste, rozmiar i waga uchybień po stronie poszkodowanego, ocena samej przyczyny wyrządzającej szkodę, czy ocena zachowania się poszkodowanego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 24 lipca 2020 r., LEX nr 3108162). W ocenie skarżącego, prawidłowe zastosowanie przez Sąd I instancji art. 362 k.c., tj. prawidłowa ocena wszystkich ustalonych przez sąd okoliczności faktycznych, jakie mają wpływ na orzekanie o obniżeniu obowiązku odszkodowawczego, winna skutkować przyjęciem co najwyżej 20% przyczynienia się bezpośrednio poszkodowanego do spowodowania szkody i takim samym obniżeniem należnego powodowi zadośćuczynienia. Oceniając pozostające w związku przyczynowym z wypadkiem zachowanie bezpośrednio poszkodowanego ,Sąd Rejonowy powinien dodatkowo uwzględnić, że jego wejście w strefę zagrożenia spowodowane było chęcią usunięcia awarii prasy. Po pierwszym unieruchomieniu maszyny poszkodowany wezwał przełożonego brygadzistę, który nie udzielił mu pomocy i odszedł przed jej ponownym uruchomieniem. Brygadzista zrobił obchód stanowisk pracy dopiero po wypadku, mimo wiedzy o awarii maszyny. Maszyna psuła się (stawała) w krótkim okresie czasu 7 razy. Brat powoda, pozostawiony przez przełożonego z problemem psującej się prasy, próbował początkowo z kolegą, a następnie sam uruchomić maszynę. Usuwał ciągle występujące tego dnia awarie w sposób w jaki potrafił i uważał za właściwy. Wejście przez niego w strefę zagrożenia wynikało zarówno z chęci usunięcia awarii, której nie udało się naprawić innymi sposobami, jak i było skutkiem niedopełnienia przez pracodawcę i osobę odpowiedzialną za nadzór, obowiązków wynikających z przepisów BHP oraz wymogów instrukcji obsługi prasy (...) wydanej przez producenta. Sąd I instancji obniżając aż o 50% wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia pominął również dramatyczne i nieodwracalne następstwa wypadku w postaci śmierci poszkodowanego. Konfrontując w świetle art. 362 k.c., zachowanie bezpośrednio poszkodowanego, z pozostającym w związku z wypadkiem zachowaniem pracodawcy , Sąd Rejonowy nie uwzględnił w dostateczny sposób, że pracodawca zobowiązany jest do zapewnienia pracownikowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy wynikających z art. 207 k.p., co przemawia za przyjęciem przyczynienia się brata powoda do powstania szkody na poziomie 20% i w konsekwencji do obniżenia obowiązku odszkodowawczego pozwanych o 20%. Wyrok Sądu Rejonowego zaskarżyło także pozwane Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W., zaskarżając orzeczenie w części, tj. w zakresie pkt. 1 uwzgledniającego powództwo, a w konsekwencji również w zakresie pkt. 3 wyroku dot. obciążenia pozwanego kosztami procesu . Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: Naruszenie przepisów prawa procesowego: 1. art. 229 w zw. z 230 kpc w zw. z art. 233 par. 1 kpc poprzez przyjęcie za bezsporny faktu niezapoznania M. P. z instrukcją eksploatacji maszyny (prasy do produkcji bloczków silikatowych (...) typ (...)), pomimo powołania w odpowiedzi na pozew (...) Sp. z o.o. dowodów na okoliczność zapoznania M. P. z ww. instrukcją, a ich prawidłowa ocena powinna skutkować przyjęciem przez Sąd tej ostatniej okoliczności za udowodnioną. 2. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolne ustalenie na podstawie nagrania (godz. 20:03-20:05) z kamer przemysłowych znajdujących się w Zakładzie (...) w T. - Załącznik nr 14 odpowiedzi na pozew (...) sp. z o.o. (k. 389, dalej: „nagranie z monitoringu"), jakoby odejście brygadzisty od maszyny w czasie jej pozostawania w bezruchu było pochopne, podczas gdy prawidłowa analiza treści nagrania, skorelowana z zeznaniami świadka Z. (protokół z rozprawy w dniu 12 października 2021 r., 00:18-01:01) powinna prowadzić do ustaleń, że brygadzista odszedł od maszyny po załączeniu hydrauliki i upewnieniu się, że M. P. nie zgłasza innych problemów („Spytałem się go, czy ma jeszcze jakieś problemy, czy nie?’ 00:29-00:30; „Pytałem się, czy z czymś miał jeszcze problem?" - 00:48-00:49); 3. art. 233§1 k.p.c. poprzez dowolne i wbrew logice ustalenie na podstawie nagrania z monitoringu (godz. 20:03-20:11) jakoby po wyjściu brygadzisty M. Z. „pracownicy próbowali uruchomić maszynę z pulpitu", a brygadzista nie podjął stosownych czynności i nie wyeliminował usterki podczas gdy:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.