k.p.c., podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność pozwanego jest niesporna lub uprawdopodobniona dokumentem niepochodzącym wyłącznie od pozwanego. Pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna (§ 2), a zarzut może zostać podniesiony tylko w piśmie procesowym (§ 3). W świetle tej regulacji, zdaniem sądu zarzut potrącenia mógłby dotyczyć jedynie wierzytelności wynikających z łączącej strony umowy, a nie roszczeń przysługujących z tytułu stosunków majątkowych, po drugie skoro nie został podniesiony przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy – nie jest skuteczny. Ponadto pełnomocnik pozwanej nie miał pełnomocnictwa do czynności materialnoprawnych i takiego pełnomocnictwa nie posiadał pełnomocnik powoda, co oznacza, że zarzut potrącenia nie spełnia wymogów formalnych. W ocenie sądu pierwszej instancji żądanie nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zobowiązanie dotyczyło bowiem wyłącznie pozwanej, natomiast powód nie był stroną umowy. W dacie jej zawarcia istniał pomiędzy małżonkami ustrój rozdzielności majątkowej a uzyskane środki weszły do majątku odrębnego pozwanej. Trudno zatem przyjąć naruszenie jakiś zasad współżycia społecznego, skoro sami małżonkowie przyjęli zasady odrębne od systemu wspólności majątkowej. Pozwana zresztą nie wskazała jakie konkretnie zasady zostały naruszone. Ponieważ podniesione przez pozwaną argumenty nie okazały się zasadne, Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo w całości. Jako podstawę rozstrzygnięcia o kosztach powołał art. 98 k.p.c., wskazując że złożyły się na nie wynagrodzenie pełnomocnika procesowego 5 400 złotych, 17 złotych opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz 1 464,32 złote kosztów przejazdu pełnomocnika. Nakazał także pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa 7 789 złotych opłaty sądowej od pozwu, od uiszczenia której powód był zwolniony. Wyrok ten w całości zaskarżyła apelacją pozwana, zarzucając: naruszenie art. 5 k.c., przez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż dla zastosowania tego przepisu konieczne jest wskazanie konkretnych zasad współżycia społecznego, które zostały naruszone, podczas gdy treść zasad współżycia społecznego nie jest zdefiniowana, a pod tym pojęciem mieszczą się zasady etycznego i uczciwego postępowania, naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., przez - dowolne przyjęcie, iż roszczenie powoda nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, podczas gdy materiał dowodowy (potwierdzenia przelewów, historia rachunku bankowego powoda, zeznania pozwanej, zeznania J. S.) pozwala na uznanie, że M. S. środki pochodzące z kredytu wykorzystał na powiększenie swojego majątku odrębnego (remont nieruchomości, zakup samochodu), co czyni żądanie zwrotu pieniędzy nieuczciwym, - pominięcie okoliczności, iż pieniądze wpłacone przez pozwaną na rachunek bankowy M. S. weszły do jego majątku odrębnego, - powoływanie się w uzasadnieniu na potwierdzenia przelewów dokonane w październiku 2014 roku, w sytuacji gdy w tej dacie strony pozostawały we wspólności majątkowej (od 28 grudnia 2011 roku), a więc środki na wpłaty stanowiły ich majątek wspólny. - powoływanie się przez Sąd na fakt, iż pozwana dysponowała rachunkiem bankowym powoda i za jego pośrednictwem regulowała swoje zobowiązania, podczas gdy w okresie od 24 września 2009 roku (data wpłaty 57.213,66 złotych pochodzących z kredytu na rachunek M. S.) do 28 października 2009 roku (kiedy saldo na rachunku wynosiło 0,00 złotych), pozwana uregulowała tylko trzy płatności (dwie 28 września, jedną 14 października) na łączną kwotę 1556,85 złotych, co potwierdza, że to powód wykorzystał środki z kredytu na swoje cele, - pominięcie wpłaty w wysokości 3600,- złotych dokonanej przez A. S. na rachunek M. S. w S. Bank (...); - niezasadne przyjęcie, iż powód jest w stosunku do pozwanej osobą trzecią w rozumieniu art. 518 § 1 pkt. 1 k.c., podczas gdy podstawą jego odpowiedzialności wobec (...) Bank (...) S.A. był nakaz zapłaty Sądu Okręgowego w Częstochowie z dnia 24 maja 2016 roku wydany w sprawie I Nc 151/16, który przewidywał solidarną odpowiedzialność A. S. i M. S. wobec banku (a nie odpowiedzialność in solidum) i nie ograniczał możliwości prowadzenia egzekucji w stosunku do M. S. tylko do nieruchomości obciążonej hipoteką, co wyklucza zastosowanie art. 518 § 1 pkt. 1 k.c., a w konsekwencji powoda należy traktować jako dłużnika solidarnego; - zasądzenie w ramach kwoty 155761,36 złotych kwoty 7494,33 złotych, która stanowiła koszty postępowania egzekucyjnego prowadzonego przeciwko M. S., a więc nie może obciążać pozwanej; - odmówienie wiarygodności zeznaniom J. S. i pozwanej, z których wynika, że środki z kredytu zostały przeznaczone na remont nieruchomości powoda, mimo iż znajdują one potwierdzenia m. in. w dowodach w postaci faktur VAT załączonych do wniosków (...)1 składanych w Urzędzie Skarbowym przez powoda, - pominięcie okoliczności, że gdyby środki z kredytu nie były przeznaczone na potrzeby powoda, to nie zgodziłby się na zabezpieczenie swojej nieruchomości hipoteką; naruszenie art.
k.p.c., przez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, iż przepis ten ma jedynie zastosowanie do wierzytelności z tego samego stosunku prawnego, podczas gdy z treści przepisu wprost wynika, iż podstawą zarzutu potrącenia może być również inna wierzytelność, jeżeli jest ona uprawdopodobniona dokumentem niepochodzącym od pozwanego, a w konsekwencji uznanie zarzutu potrącenia za niezasadny, - podczas gdy wierzytelność pozwanej jest potwierdzona dokumentem przelewu środków na rachunek bankowy powoda, a z historii rachunku bankowego powoda, wynika, że środki te M. S. wydał na swoje cele; - dowolne uznanie, że zarzut potrącenia nie został podniesiony przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy, podczas gdy przepis stanowi iż zarzut można podnieść nie później niż przy wdaniu się w spór, a strona pozwana zgłosiła ten zarzut w pierwszym piśmie procesowym, tj. sprzeciwie od nakazu zapłaty, - przyjęcie, iż pełnomocnik pozwanej nie miał pełnomocnictwa obejmującego czynności materialnoprawne, podczas gdy w orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowane jest stanowisko, że oświadczenie woli mocodawcy o udzieleniu pełnomocnictwa do złożenia oświadczenia o potrąceniu może być złożone w sposób dorozumiany, a dyrektywa celowego działania mocodawcy w kierunku wygrania procesu pozwala przyjąć, że zakresem umocowania strona objęła także złożenie w jej imieniu określonego oświadczenia woli (o potrąceniu), jeśli jest to niezbędne w ramach obrony jej praw w procesie. W oparciu o takie zarzuty domagała się zmiany wyroku i oddalenia powództwa oraz zasądzenia od powoda na swoją rzecz kosztów zastępstwa adwokackiego za I i II instancję, ewentualnie zmiany wyroku i uwzględnienie zarzutu potrącenia oraz stosunkowe rozdzielenie kosztów postępowania. Powód zaskarżył orzeczenie w przedmiocie kosztów procesu, zawarte w pkt 3 wyroku w części, tj. w zakresie w jakim sąd I instancji nie zasądził od pozwanej kosztów zastępstwa adwokackiego w wys. 3-krotności stawki minimalnej, zarzucając: naruszenie przepisów postępowania, mającego istotny wpływ na wynik sprawy: art. 98 § 1 w zw. z § 3 k.p.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że zwrot powodowi kosztów zastępstwa adwokackiego w wysokości stawki minimalnej odpowiada kosztom niezbędnym do celowego dochodzenia jego praw, podczas gdy: niezbędny nakład pracy adwokata w postępowaniu oraz jego wkład w przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, wartość przedmiotu sporu w wys. 155.761,36 PLN, a nadto konieczność przygotowania niezbędnych dokumentów w celu ich analizy, wyselekcjonowania i zaoferowania jako wniosków dowodowych, uzasadniają zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów zastępstwa adwokackiego w wysokości 3-krotności stawki minimalnej, podniesienie przez pozwaną, w sprzeciwie od nakazu zapłaty, zarzutu potrącenia wymagało dodatkowego nakładu pracy pełnomocnika powoda dla weryfikacji (
Zarzut potrącenia został bowiem podniesiony w pierwszym możliwym terminie, czyli w sprzeciwie od nakazu zapłaty, a więc przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy i był uprawdopodobniony dokumentem niepochodzącym wyłącznie od pozwanej, gdyż powoływała się ona na dokument bankowy, a zatem odmienne stanowisko Sądu Okręgowego nie było zasadne. Do rozważania pozostała jeszcze kwestia skuteczności zarzutu potrącenia, która w poprzednio obowiązującym stanie prawnym uzależniona była od prawidłowości jego dokonania z punktu widzenia prawa materialnego. Po zmianach dokonanych w kodeksie postępowania cywilnego nowelizacją z 4.07.2019 r. stał się także zarzutem procesowym. W tym wypadku nastąpiło to w piśmie procesowym, podpisanym przez pełnomocnika procesowego, co w szczególności akcentował przeciwnik, kwestionując jego skuteczność. Jednakże nawet w poprzednim stanie prawnym przyjmowano, że wprawdzie przewidziany w art. 91 k.p.c. zakres umocowania z mocy ustawy nie uprawnia pełnomocnika procesowego do złożenia materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu, jednakże oświadczenie woli mocodawcy o udzieleniu pełnomocnictwa do złożenia takiego oświadczenia może być złożone w sposób dorozumiany, gdyż w przypadku zastępowania strony przez pełnomocnika procesowego założenie celowego działania mocodawcy w kierunku wygrania procesu pozwala przyjąć, że zakresem umocowania strona objęła także złożenie w jej imieniu określonego oświadczenia woli, jeśli jest to niezbędne w ramach obrony jej praw w procesie (wyrok SN z 23 lutego 2017 r., V CSK 305/16). Niemniej nawet wówczas gdy podniesienie zarzutu procesowego potrącenia mieści się w ramach pełnomocnictwa procesowego, do jego skutecznego podniesienia w znaczeniu materialnoprawnym konieczne jest pełnomocnictwo obejmujące tę czynność materialnoprawną, a dodatkowo jeśli zarzut procesowy potrącenia formułuje się w obronie przed twierdzeniami strony powodowej w piśmie procesowym adresowanym do sądu, to oświadczenie o potrąceniu należy złożyć stronie powodowej. W tym wypadku zarzut został zawarty w sprzeciwie, czyli w piśmie adresowanym do sądu, które ostatecznie zostało doręczone powodowi, gdyż nie był on wówczas reprezentowany jeszcze przez pełnomocnika, co powoduje że nieistotne staje się czy pełnomocnik był umocowany do odbioru oświadczeń materialnoprawnych w imieniu powoda. Pomimo trafności zarzutu obrazy art..
k.p.c., w tym zakresie ostatecznie dla sposobu rozstrzygnięcia sprawy nie miał on znaczenia, gdyż jak wskazano już wyżej, podnoszącej ten zarzut pozwanej nie udało się wykazać, że potrącenie jest skuteczne w świetle art. 498 § 1 k.c., a tylko wówczas należność dochodzona przez powoda mogłaby zostać pomniejszona. W rezultacie, skoro wyrok ostatecznie odpowiadał prawu, apelacja jako pozbawiona uzasadnionych podstaw podlegała z mocy art. 385 k.p.c. oddaleniu, czego konsekwencją, w myśl wynikającej z art. 98 § 1 k.p.c. zasady odpowiedzialności za wynik procesu, było obciążenie pozwanej, która i ten etap postępowania przegrała, jego kosztami na rzecz wygrywającego powoda, odpowiadającymi wynagrodzeniu jego pełnomocnika w wysokości wynikającej z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U, poz. 1800 ze zm.). Sąd Apelacyjny nie znalazł także podstaw do uwzględnienia zażalenia powoda, które sprowadzało się do kwestionowania poglądu sądu pierwszej instancji, że nakład pracy pełnomocnika i jego przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności istotnych do rozstrzygnięcia sprawy nie był tak znaczny aby spowodować konieczność podwyższenia wynagrodzenia do trzykrotności stawki minimalnej. Stanowisko Sądu Okręgowego w tym zakresie w pełni należało podzielić. Sprawa dotyczyła bowiem zapłaty należności uiszczonej przez osobę trzecią (dłużnika rzeczowego) wierzycielowi pozwanej, a więc nie należała do spraw szczególnie skomplikowanych pod względem faktycznym, czy prawnym. Opierała się głównie na dokumentach, przesłuchane zostały tylko strony i 2 świadków. Pomimo twierdzeń żalącego, na jej stopień skomplikowania nie wskazuje także wartość przedmiotu sprawy, gdyż w tym aspekcie podwyższenie wynagrodzenia przewidział już ustawodawca. Dodatkowo trudno znaleźć argumenty dla poparcia tezy, że sam wzrost wartości przedmiotu sporu ma bezpośrednie przełożenie na stopień skomplikowania sprawy. Nie okazał się także ostatecznie trafny podnoszony przez powoda zarzut niewłaściwego zgłoszenia zarzutu potrącenia, co również miało uzasadniać zwiększony nakład pracy pełnomocnika. W efekcie podwyższenie wynagrodzenia w jakimkolwiek stopniu ponad stawki minimalne nie znajdowało uzasadnienia, co powodowało, że zażalenie jako bezzasadne podlegało oddaleniu w oparciu o przepis art. 385 k.p.c. w zw. z art. 397 § 3 k.p.c., a jego koszty powinien ponieść powód, przy czym nie zasądzono ich na rzecz pozwanej, ponieważ pomimo, że była reprezentowania przez profesjonalnego pełnomocnika nie złożyła stosowanego wniosku. SSO A. Pieczyrak-Pisulińska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.