k.c. Wskazano, że zgodnie z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W ocenie Sądu Okręgowego w okolicznościach sprawy nie można przyjąć, że postanowienia zawartej przez strony umowy były z powodem indywidualnie negocjowane. Powód miał wpływ na rodzaj zawartej umowy, wybór podmiotu, z którym umowę zawarł, niewątpliwie wybrał najkorzystniejszą dla siebie ofertę, jednak nie jest to tożsame z przyjęciem, że doszło do indywidualnego ustalenia z powodem zapisów umowy. Pozwany posługiwał się określonym wzorem umowy, a indywidualnie uzgodnione były jedynie te postanowienia, które ze swojej istoty musiały takimi być. Z art.
wynika domniemanie, że jeżeli przedsiębiorca posługuje się wzorcem umowy, z którego przejmuje postanowienia, to te postanowienia nie zostają indywidualnie uzgodnione z konsumentem, a ciężar dowodu obalenia tego domniemania spoczywa na przedsiębiorcy posługującym się konkretnym wzorcem (§4). Pozwany nie udowodnił, aby doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy, których dotyczy zarzut abuzywności, a więc postanowień dotyczących pobierania opłaty likwidacyjnej i ustalania jej wysokości. W ocenie Sądu Okręgowego postanowienia dotyczące opłaty likwidacyjnej nie są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron. Ustawodawca nie określił, co należy rozumieć przez sformułowanie „główne świadczenia stron” ale należy przyjąć, że są to takie elementy konstrukcyjne umowy, bez których uzgodnienia nie doszłoby do jej zawarcia. Jednak nawet gdyby przyjąć, że określają one główne świadczenia stron to nie byłoby możliwe uznanie, że zostały sformułowane jednoznacznie. Postanowienia jednoznaczne to postanowienia zrozumiałe dla konsumenta, wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. W ocenie Sądu Okręgowego, postanowienia dotyczące pobierania i ustalania wysokości opłaty likwidacyjnej takimi postanowieniami nie są. Dalej Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania. Odnośnie pojęcia „interes konsumenta” to pojęcie to należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, ale mogą tu wejść w grę także inne aspekty. Naruszenie interesów konsumenta wynikające z niedozwolonego postanowienia musi być rażące, a więc szczególnie doniosłe. Rażące naruszenie interesów konsumenta można rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta jeżeli poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Między innymi o takiej sytuacji można mówić w razie nadmiernego naruszenia równowagi interesów stron poprzez wykorzystanie przez jedną z nich swojej przewagi przy układaniu wzorca umowy. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom (w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego) oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku (por wyrok SN z 7.11.2019 r., IV CSK 13/2019, LEX 2741776). Postanowienia umowne zawarte w umowie łączącej strony dotyczące opłaty likwidacyjnej kształtowały prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, zarówno z powodu skomplikowanego i niejasnego sposobu wyliczenia tej wysokości, a także z uwagi na ostateczny wynik określający wysokość tej opłaty w poszczególnych latach trwania umowy. Pomniejszenie należnej konsumentowi kwoty nie stanowi rozliczenia kosztów poniesionych przez pozwanego, opłata nie ma charakteru kompensacyjnego ale represyjny. Wysokość opłaty likwidacyjnej powinna być uzależniona jedynie od kosztów, jakie pozwany faktycznie ponosi w związku z wygaśnięciem umowy ubezpieczenia i wykupem. Intencją pozwanego było natomiast wywarcie presji na konsumenta, aby trwał w stosunku umownym. W istocie opłata likwidacyjna pełniła funkcje ukrytej i zarazem dotkliwej dla konsumenta kary umownej za rezygnację z kontynuacji umowy. Zastrzeżenie przez pozwanego jako przedsiębiorcę prawa do potrącenia części dokonanych wpłat w sytuacji rozwiązania umowy jest niewątpliwie sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nadto pozwany powinien w umowie jasno wskazać jakimi kosztami zostanie obciążony powód w przypadku realizacji świadczenia wykupu, w taki sposób, aby miał on możliwość poznania wysokości tych kosztów, co umożliwiłoby mu wyliczenie, czy ta umowa będzie dla niego opłacalna. Takich regulacji umowa nie zawierała. Zgodnie z art.
skutkiem uznania danych postanowień umowy za niedozwolone postanowienia umowne jest brak mocy wiążącej tego postanowienia, przy zachowaniu skuteczności innych części umowy lub wzorca. Skutkiem uznania za niedozwolone postanowienia umownego upoważniającego pozwanego do zmniejszenia kwoty stanowiącej wartość wykupu o opłatę likwidacyjną jest to, że postanowienie to nie wiąże powoda jako konsumenta, a zatem powód powinien otrzymać kwotę odpowiadającą wartości wykupu polisy, która nie powinna zostać pomniejszona o opłatę likwidacyjną. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na mocy art. 385 2 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. zasądził od pozwanego na rzecz powoda 2 359,91 złotych, która odpowiada bezzasadnie pobranej przez pozwanego opłacie likwidacyjnej. Od zasądzonej kwoty Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 4 grudnia 2018 r. do dnia zapłaty w oparciu o art. 481 § 1 k.c. Powód przed wszczęciem tego postępowania, pismem z dnia 16 listopada 2018 r., wezwał pozwanego do zapłaty m.in. kwoty potrąconej z tytułu opłaty likwidacyjnej, żądanie zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 4 grudnia 2018 r. było więc uzasadnione. Za bezzasadny został uznany zarzut pozwanego przedawnienia roszczenia powoda. Roszczenie o wypłatę wartości wykupu ubezpieczenia, niestanowiącej kosztów udzielonej ochrony ubezpieczonej, przedawnia się w terminie określonym w art. 118 k.c. Zawarta umowa nie jest umową ubezpieczenia, tylko umową mieszaną, uzasadnione jest więc przyjęcie, że termin przedawnienia wynikających z niej roszczeń wynosi dziesięć lat (roszczenie powoda powstało przed dokonaniem nowelizacji przepisów o przedawnieniu roszczeń) (por. uchwała SN z 7.12.2018 r., III CZP 61/18, LEX nr 2591511). W chwili wniesienia pozwu nie upłynęło dziesięć lat nawet od zawarcia umowy, brak więc było podstaw do przyjęcia że roszczenie powoda było przedawnione w chwili wniesienia pozwu. O kosztach postępowania orzeczono w oparciu o art. 100 k.p.c., dokonując ich wzajemnego zniesienia. Wyrok Sądu pierwszej instancji został zaskarżony przez obie strony. Powód zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo w zakresie żądań wywodzonych ze stosowania przez pozwanego nieuczciwych praktyk rynkowych: zasądzenia kwoty 6138,65 złotych, unieważnienia łączącej strony umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, nakazania złożenia pozwanemu oświadczenia o treści sformułowanej w pozwie. W apelacji powoda podniesiono następujące zarzuty: 1) obrazy przepisów prawa materialnego, a to: - art. 12 ust. 1 pkt. 4 w zw. z art. 4 ust. 1 i 2 oraz art. 5 i art. 6 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (dalej: u.p.n.p.r.) przez: ⚫ niezastosowanie i nieunieważnienie umowy z obowiązkiem zwrotu wzajemnych świadczeń, pomimo uznania przez Sąd, że pozwany stosował wobec powoda nieuczciwe praktyki rynkowe, ⚫ niezastosowanie i nieunieważnienie umowy z obowiązkiem zwrotu wzajemnych świadczeń wobec uznania przez Sąd I instancji, że przepis art. 12 ust. 1 pkt. 4 u.p.n.p.r. jest przepisem proceduralnym, a nieważność umowy musiałaby wynikać z ogólnych przepisów, gdy przepis ten stanowi samodzielny środek ochrony prawnej, a roszczenie o unieważnienie umowy ma postać roszczenia prawnokształtującego o charakterze odszkodowawczym; - art. 6 u.p.n.p.r. przez jego niezastosowanie, podczas gdy zachowanie pozwanego należało uznać za nieuczciwą praktykę rynkową polegającą na zaniechaniu wprowadzającym w błąd, bowiem pozwany pominął szereg istotnych informacji potrzebnych powodowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy; - art. 12 ust. 1 pkt. 3 u.p.n.p.r. przez jego niezastosowanie i oddalenie żądania nakazania pozwanemu złożenia oświadczenia o podanej przez powoda treści i we wskazany przez niego sposób - art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c. przez ich niezastosowanie i niestwierdzenie nieważności zawartej między stronami umowy z uwagi na sprzeczność z naturą (właściwością) stosunku zobowiązaniowego, a także z zasadami współżycia społecznego - art. 58 k.c. w zw. z art. 69, 74b i 75 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi przez ich niezastosowanie i niestwierdzenie nieważności zawartej między stronami umowy, która miała na celu obejście prawa, a to ustawy o obrocie instrumentami finansowymi; 2) obrazę przepisów prawa procesowego, co mogło mieć wpływ na treść wydanego wyroku tj.: - art. 233 §1 k.p.c. przez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodu i uznaniu, że: - pozwany nie wprowadził powoda w błąd - „zachodzą przesłanki unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnych świadczeń” - nie zachodzą przesłanki do nakazania pozwanemu złożenia jednokrotnego oświadczania o treści i w formie wskazanej w pozwie. W związku z powyższymi zarzutami powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez unieważnienie umowy łączącej strony, zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 3778,74 złotych z ustawowymi odsetkami od uprawomocnienia się wyroku względnie od 4 grudnia 2018 r. , a także zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia o treści powtórzonej w apelacji i we wskazanej formie, względnie uznanie umowy za nieważną z powodu jej sprzeczności z naturą stosunku zobowiązaniowego lub z uwagi na fakt, że stanowiła ona obejście prawa. Gdyby w sprawie zachodziły przesłanki do uznania, iż nie doszło do rozpoznania istoty sprawy, powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Apelujący domagał się również zasądzenia na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Pozwany zaskarżył wyrok w części, w jakiej powództwo zostało uwzględnione tj. odnośnie do zasądzenia kwoty 2359,91 złotych wraz z odsetkami. Zakwestionował także zawarte w wyroku orzeczenie o kosztach procesu. W apelacji pozwanego sformułowano następujące zarzuty: 1) naruszenie art. 235 2 §1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 §1 k.p.c. przez pominięcie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego aktuariusza, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymagało wiedzy specjalnej; 2) naruszenie art.
k.c. przez przyjęcie, że opłata likwidacyjna rażąco narusza interesy powoda w sytuacji, gdy jej poziom (29% wartości rachunku powoda) został ustalony na rozsądnym poziomie i stanowi wyważenie interesów obu stron; 3) naruszenie art. 2 pkt 4 u.p.n.p.r. przez zakwalifikowanie przez Sąd treści umowy jako nieuczciwej praktyki rynkowej; 4) naruszenie art. 4 ust. 1 u.p.n.p.r. w zw. z art.
k.c. przez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że ustalenie w incydentalnej sprawie zastosowania we wzorcu umownym postanowienia niedozwolonego w rozumieniu art.
k.c. spełnia przesłanki do przyjęcia, iż doszło do nieuczciwej praktyki rynkowej, chociaż prawo odróżnia te instytucje; 5) naruszenie art. 5 ust. 1 w zw. z art. 4 ust.1 u.p.n.p.r. przez ich błędne zastosowanie, podczas gdy Sąd I instancji nie ustalił po stronie pozwanego spełnienia przesłanek praktyki rynkowej polegającej na działaniu wprowadzającym w błąd; 6) naruszenie art. 6 ust.1 w zw. z art. 6 ust. 2 w zw. z art. 6 ust. 6 pkt 1-5 w zw. z art. 4 ust. 1 u.p.n.p.r. przez ich błędne zastosowanie, podczas gdy Sąd I instancji nie ustalił po stronie pozwanej spełnienia przesłanek praktyki rynkowej polegającej na zaniechaniu wprowadzającym w błąd; 7) naruszenie art. 13 u.p.n.p.r. przez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż ciężar dowodu, co do wszystkich przesłanek nieuczciwej praktyki rynkowej polegającej na wprowadzeniu w błąd spoczywa na przedsiębiorcy. W oparciu o przedstawione zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu za obie instancje. Ewentualnie wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Zarówno powód, jak również pozwany wnieśli odpowiedzi na apelacje, w których domagali się oddalenia apelacji wywiedzionej przez stronę przeciwną. W kolejnych pismach obie strony powtórzyły dotychczasową argumentację i podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacje obu stron nie mogły odnieść oczekiwanego skutku, bowiem wyrok Sądu pierwszej instancji odpowiada prawu, chociaż nie wszystkie oceny prawne w nim przedstawione zasługują na podzielenie. W obu apelacjach podniesiono zarzuty naruszenia prawa procesowego i materialnego. W pierwszej kolejności należy się odnieść do zarzutów uchybienia przepisom prawa procesowego, gdyby bowiem okazały się uzasadnione, wówczas wymagałoby rozważenia, czy przełożyły się one na prawidłowość ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy i stanowiących podstawę orzekania o żądaniach powoda. Natomiast ocena słuszności zarzutów uchybienia przepisom prawa materialnego jest możliwa dopiero w sytuacji, gdy w niewadliwy sposób został ustalony stan faktyczny. Wobec powyższego uzasadnionym będzie odniesienie się do obu apelacji łącznie. Powód zarzucił Sądowi pierwszej instancji przekroczenie granic swobody oceny dowodów, czyli uchybienie art. 233 §1 k.p.c. Wskazany zarzut nie może odnieść skutku już z tej przyczyny, że nie został sformułowany we właściwy sposób. Skuteczne postawienie tego zarzutu wymaga wskazania przez skarżącego, który konkretnie dowód został wadliwie oceniony przez niezasadne obdarzenie go przymiotem wiarygodności czy mocy dowodowej bądź niesłusznie odmówiono mu dania wiary czy przyznania waloru mocy dowodowej. Koniecznym też jest podanie dlaczego apelujący uważa dokonaną ocenę za dowolną, pozostającą w sprzeczności z regułami logicznego rozumowania bądź doświadczenia życiowego. Zarzut powoda nie został skonstruowany w wyżej podany sposób. Ponadto jego treść wskazuje, że intencją skarżącego jest raczej podważenie ocen prawnych Sądu niż oceny przeprowadzonych dowodów. Tymczasem procesowy zarzut dokonania wadliwej oceny dowodów nie stanowi właściwej płaszczyzny dla kwestionowania ocen prawnych, a ten cel można osiągnąć przez sformułowanie zarzutu naruszenia prawa materialnego. Uwzględniając poczynione uwagi, zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. należy uznać za chybiony. Podobnie nie zasługuje na uwzględnienie postawiony w apelacji pozwanego zarzut naruszenia art. 235 2 §1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 §1 k.p.c. przez pominięcie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego aktuariusza. Należy się zgodzić ze stanowiskiem Sądu, że przeprowadzenie tego dowodu było zbędne. Wbrew przekonaniu pozwanego rozstrzygnięcie sprawy nie wymagało wiedzy specjalnej, a wystarczająca była analiza zapisów umowy zawartej przez strony z uwzględnieniem wymowy pozostałych dowodów przeprowadzonych w sprawie. W tym stanie rzeczy ustalenia Sądu pierwszej instancji należy uznać za wynik prawidłowo zebranego i ocenionego materiału dowodowego, który jednocześnie był wystarczający dla poczynienia ustaleń w zakresie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sporawy. Sąd odwoławczy podziela dokonane ustalenia i przyjmuje je za własne, co czyni zbędnym ich powielanie (art. 387 §2 1 pkt 1 k.p.c.). Niewątpliwie strony łączyła umowa ubezpieczenia na życie połączona z inwestowaniem w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe. Niesporne jest, że zawarta w lutym 2010 r. umowa uległa rozwiązaniu, a powód otrzymał od ubezpieczyciela kwotę niższą niż suma wpłaconych składek, przy czym wartość polisy została jeszcze pomniejszona o opłatę likwidacyjną. Powód w pierwszej kolejności wystąpił z żądaniami wywodzonymi z regulacji art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j.: Dz. U. z 2017 r., poz. 2070; dalej u.p.n.p.r.) –wskazując, iż w związku z umową zawartą z pozwanym doszło do nieuczciwych praktyk rynkowych w postaci nieujawnienia ryzyka w zakresie możliwości utraty wpłacanych składek (ryzyko związane z inwestowaniem) oraz ryzyka wcześniejszego rozwiązania umowy w postaci pobrania opłaty likwidacyjnej. Na tej podstawie powód domagał się zapłaty różnicy między sumą wpłaconych skałek w kwotą faktycznie wypłaconą mu przez ubezpieczyciela, a także unieważnienia umowy, co wiązałoby się ze zwrotem świadczeń, oraz nakazania pozwanemu złożenia oświadczenia o treści podanej w pozwie (i powielonej w apelacji). Jako ewentualne zostało zgłoszone żądanie zasądzenia opłaty likwidacyjnej. Powód podnosił także, że zawarta umowa jest nieważna jako sprzeczna z istotą stosunku zobowiązaniowego, zmierzająca do obejścia prawa i sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności rozważał kwestię ważności umowy. Szeroko odniósł się do zarzutu, iż zawarta przez strony umowa zmierzała do obejścia prawa, kształtowała zobowiązania strony pozwanej sprzecznie z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego, wreszcie pozostawała w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Przedstawiona przez Sąd pierwszej instancji argumentacja jest przekonująca i wyczerpująca. Została wsparta także przywołanymi poglądami judykatury. Wobec tego zbędnym staje się powtarzanie tych samych argumentów, a Sąd odwoławczy w pełni akceptuje ocenę prawną zaprezentowaną przez Sąd pierwszej instancji. Tym samym nietrafne są zarzuty naruszenia art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c. oraz art. 58 k.c. w zw. z art. 69, 74b i 75 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, gdyż nie było podstaw do przyjęcia, że zawarta przez strony umowa jest nieważna. Sąd pierwszej instancji oddalił roszczenia powoda wywodzone z art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, chociaż dopatrzył się zastosowania takiej praktyki w stosunku do powoda, przy czym jako niezasadny uznano zarzut powoda, że nie został zapoznany z ryzykiem inwestycyjnym. Za jedyną nieuczciwa praktykę rynkową stosowaną przez pozwanego Sąd pierwszej instancji uznał stosowanie opłaty likwidacyjnej. Zauważono, że możliwość potrącenia tej opłaty ze składkami czyni iluzorycznym uprawnienie do rozwiązania umowy w okresie pierwszych 10 lat obowiązywania umowy. Pomimo uznania, że pozwany stosował tego rodzaju nieuczciwą praktykę rynkową, Sąd Okręgowy nie uwzględnił roszczeń wynikających z art. 12 ust. pkt. 3 i 4 u.p.n.p.r. Rozważania prawne nie w pełni zasługują na podzielenie, ale konkluzja o nieudzieleniu powodowi ochrony w tym zakresie jest trafna. Sąd odwoławczy, odmiennie niż Sąd pierwszej instancji, uznał, że w sprawie nie zostało wykazane, aby pozwany stosował nieuczciwe praktyki rynkowe. Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowy zawiera definicję nieuczciwej praktyki rynkowej. W art. 4 ust.1 u.p.n.p.r. wskazano, że praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd (art. 4 ust. 2 u.p.n.p.r.). Rzeczą powoda było podanie, jakiego rodzaju działanie czy zaniechanie uważa za nieuczciwą praktykę rynkową, która zniekształciła jego zachowanie jako konsumenta. Innymi słowy powoda obciążało wskazanie, wyeliminowanie której z praktyk skutkowałoby tym, że powód nie zawarłby umowy z pozwanym. Powód upatrywał nieuczciwej praktyki rynkowej w niepoinformowaniu go o występującym ryzyku inwestycyjnym oraz stosowaniu opłaty likwidacyjnej w przypadku rozwiązania umowy przed upływem określonego terminu. Należy się zgodzić z Sądem pierwszej instancji, że z ustalonych w sprawie okoliczności wynika, iż powód miał świadomość występującego ryzyka inwestycyjnego, a pomimo tego zdecydował się na zawarcie umowy. W tej sytuacji powód nie może teraz przerzucać tego ryzyka na pozwanego tylko dlatego, że umowa faktycznie nie przyniosła oczekiwanego przez niego zysku. Trafne są także uwagi Sądu Okręgowego odnoszące się do podpisywania oświadczeń i ponoszenia konsekwencji z tym związanych. W ocenie Sądu odwoławczego nie ma podstaw, aby dopatrywać się nieuczciwej praktyki rynkowej w stosowaniu opłaty likwidacyjnej, natomiast istotnie należało dokonać oceny odnośnych zapisów umowy pod kątem ich abuzywności. Tym samym w istocie nie ma potrzeby odnoszenia się szczegółowo do roszczeń wywodzonych z u.p.n.p.r., chociaż istotnie uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2020 r., sygn. III CZP 80/19, rzuciła światło na charakter roszczenia o unieważnieniem umowy. Sąd Najwyższy wyjaśnił w tej uchwale, że żądanie unieważnienia umowy przewidziane w art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r. jest postacią roszczenia o przywrócenie stanu poprzedniego (art. 363 § 1 k.c.), którego skuteczne dochodzenie jest uzależnione od spełnienia ogólnych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, w tym wykazania szkody. Celem tej regulacji jest konstytutywne zniwelowanie umowy i pokrycie już poniesionych uszczerbków. Oznacza to nie tylko, że dochodzenie unieważnienia umowy nie wymaga wykazania przesłanek nieważności umowy wynikających z odrębnej podstawy prawnej, ale w istocie to, iż nieważność umowy (art. 58 k.c.) albo jej wzruszenie (np. przez uchylenie się od skutków prawnych wady oświadczenia woli) wyklucza skuteczne wystąpienie z żądaniem unieważnienia umowy, gdyż nie może być konstytutywnie unieważniona umowa, która jest już nieważna (skutecznie wzruszona). Uwagi te zostały jednak poczynione jedynie na marginesie, bowiem w ocenie Sądu odwoławczego nie ma podstaw do udzielenia powodowi ochrony w oparciu o art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r. Wobec braku wykazania, że pozwany dopuścił się nieuczciwych praktyk rynkowych, nie ma podstaw na nakładania na niego obowiązku złożenia oświadczenia o treści podanej przez powoda, w oparciu o art. 12 ust. 1 pkt 3 u.p.n.p.r. Sąd odwoławczy podziela natomiast w całości ocenę prawną Sądu pierwszej instancji, że postanowienie ogólnych warunków odnoszące się do opłaty likwidacyjnej stanowi klauzulę niedozwoloną w rozumieniu art.
k.c. Wszystkie przesłanki wynikające z tego przepisu zostały spełnione. Zakwestionowane przez powoda postanowienia umowne były nieuczciwe, a przez to niedozwolone, gdyż dotyczyły świadczenia, które nie zostało jednoznacznie (zrozumiale) określone i nie było indywidualnie uzgodnione z powodem. Nałożony na powoda obowiązek zapłaty opłaty likwidacyjnej był sprzeczny z dobrymi obyczajami (gdyż wyraźnie zakłócał równowagę stron umowy) oraz rażąco naruszał interesy powoda, jako konsumenta, przez zastrzeżenie na rzecz pozwanego świadczenia o charakterze represyjnym, którego celem było zniechęcenie konsumenta do wcześniejszego rozwiązania umowy, bez powiązania z faktycznymi kosztami, jakie mogły powstać po stronie ubezpieczyciela w związku z wcześniejszym rozwiązaniem umowy. Skutkiem uznania postanowienia za abuzywne jest to, iż nie wiąże ono stron i podlega wyeliminowaniu z umowy. Z kolei konsekwencją usunięcia tego postanowienia z umowy musi być uznanie, że pozwany nie miał podstaw do potrącenia opłaty likwidacyjnej, co czyniło żądanie powoda zasadnym w tym zakresie. Podstawę prawną dochodzenia roszczenia z tytułu świadczenia nienależnego stanowi art. 410 k.c. (w wyniku usunięcia z umowy postanowienia niedozwolonego odpadła podstawa do naliczenia opłaty likwidacyjnej i jej potrącenia ze świadczenia wypłaconego powodowi po rozwiązaniu umowy). Mając powyższe rozważania na względzie, Sąd odwoławczy oddalił obie apelacje w oparciu o art. 385 k.p.c. Ze względu na wynik postępowania apelacyjnego, koszty postępowania apelacyjnego zostały wzajemnie zniesione na mocy art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 §1 k.p.c. SSA Anna Bohdziewicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.