postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Stosownie do art.
k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodne z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W przedmiotowej sprawie każda ze stron zaprezentowała obszerną argumentację w złożonych pismach procesowych. Orzecznictwo w przedmiocie tzw. klauzul abuzywnych w kredytach waloryzowanych do CHF aktualnie kształtuje się w sposób jednolity. Kluczowym orzeczeniem kształtującym linię orzeczniczą jest wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r., w sprawie C-260/18, w którym podjęto się wykładni art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z tego typu sytuacją mieliśmy do czynienia w niniejszej sprawie. Wobec powyższego wszelkie dokumenty kształtujące treść stosunku prawnego pomiędzy powódką a pozwanymi zostały opracowane przez stronę powodową. Przepis art.
stanowi o kształtowaniu przez zapisy umowne praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Natomiast zgodnie z art. 3 Dyrektywy 93/13 warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Sąd Najwyższy wskazał, że przez użyte w art.
określenie „rażącego naruszenia interesów konsumenta” należy rozumieć nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04). Tym samym przedsiębiorca, formułując zapisy wzorca umowy powinien działać wobec konsumenta lojalnie i uczciwie, dążąc do zapewnienia równowagi kontraktowej. Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe pozwoliło na ustalenie, że zawarte w łączącej strony umowie kredytowej postanowienia dotyczące waloryzacji kwoty kredytu do CHF miały charakter niedozwolonych postanowień umownych. Przedmiotowe zapisy nie zostały uzgodnione indywidualnie z pozwanymi, a przy zawieraniu Umowy posłużono się wzorcem umownym. Pozwani nie mieli możliwości negocjowania z powódką warunków umowy, ani rzeczywistego wpływu na treść postanowień umownych. Postanowienia te tworzyły też prawa i obowiązki pozwanych w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy. Dokumenty przedstawione pozwanym przy podpisywaniu Umowy nie wyjaśniały w jaki sposób ustalono kursy walut w tabeli prowadzonego przez spółkę banku (dalej: Bank). Powyższe nie wynika z treści Umowy czy regulaminu. Powodowa spółka zachowała się w sposób nielojalny oraz nieuczciwy, zapewniając sobie możliwość dowolnego ustalania kursu kupna oraz kursu sprzedaży waluty obcej na potrzeby przeliczenia kwoty zobowiązania powódki oraz następnie przeliczania wysokości poszczególnych rat. Kurs ten odnoszony był bowiem wyłącznie do tabel kursów walut obowiązujących w Banku w określonym dniu, bez doprecyzowania w oparciu o jakie kryteria Bank ten kurs wylicza. Doprowadziło to do naruszenia równowagi kontraktowej. Bank mógł jednostronnie ustalać parametry wpływające na wysokość świadczeń głównych stron. Bank mógł dobrowolnie kształtować wysokość kursów waluty obcej, w sposób arbitralny decydując tym samym zarówno o wysokości zobowiązania kredytobiorcy, jak i wysokości rat kredytowych. Bank miał możliwość uzyskania korzyści finansowych, które stanowiły dla strony pozwanej dodatkowe koszty kredytu. Ich oszacowanie nie było i nie jest możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Co więcej, kursy wykorzystywane przez Bank nie były kursami średnimi, lecz kursami kupna i sprzedaży, a więc z zasady zawierały wynagrodzenie (tzw. spread) – marżę Banku za dokonanie transakcji kupna lub sprzedaży, której wysokość jest zależna tylko i wyłącznie od jego woli. Pozwani jako kredytobiorcy-konsumenci nie znali zasad ustalania kursów walut stanowiących podstawę dokonywanych przez Bank przeliczeń. Pozwanym nie wyjaśniono w jakikolwiek sposób zasad określenia kursów walut, mających istotne znaczenia dla wykonania przez nich umowy, a więc stanowiących podstawę do obliczenia należnego im od Banku świadczenia przeliczonego na walutę obcą oraz przypadających od niej na rzecz kredytodawcy spłat. Nie podano jakichkolwiek obiektywnych czynników służących do jego ustalenia. Sytuacja, w której konsument pozbawiony jest możliwości weryfikacji zasad, jakimi kieruje się bank przy ustaleniu wysokości należnego kredytobiorcom świadczenia oraz określeniu kwot poszczególnych rat spłaty, wyrażonych w walucie obcej w odniesieniu do należnych od konsumentów złotówek, w sposób istotny wpływa na jego interesy. Prowadzi to do postawienia konsumenta w nierównej sytuacji i skutkuje naruszeniem zasady ekwiwalentności świadczeń. Opisywana sytuacja doprowadziła do złamania zasady równorzędności stron, poprzez nadanie jednej z nich – będącej podmiotem profesjonalnym – większych uprawnień, co do możliwości samodzielnego ustalania kursów waluty. Równocześnie zastosowane przez Bank rozwiązania spowodowały, że de facto nie ponosił on żadnych umownych ograniczeń w tym zakresie. Poddanie tak istotnych dla kontrahenta Banku kwestii, wpływających na wysokość należnych od niego świadczeń, jedynie woli przedsiębiorcy prowadzi do rażącego naruszenia interesów konsumenta. Mając w pamięci szeroki zakres klauzuli indeksacyjnej w rozważanych tu umowach, należy ocenić w pierwszej kolejności postanowienia dotyczące przeliczania złotówek na walutę obcą (klauzulę spreadu walutowego), gdyż w tym obszarze strona pozwana podnosiła główne zastrzeżenia. Przechodząc do poszczególnych norm, które Sąd badał na gruncie przedmiotowej sprawy należy wskazać, że postanowieniem, które narusza wymóg przejrzystości materialnej umowy co do wyrażonej w walucie CHF wartości udzielonego kredytu jest natomiast niewątpliwie zapis § 7 pkt 4 Regulaminu w zakresie w jakim stwierdza, iż w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, wypłata kredytu następuje w złotych według kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z tabelą obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach, stosuje się kurs nie niższy niż kurs kupna zgodnie z tabelą obowiązującą w momencie wypłaty poszczególnych transz. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu wyrażone jest w walucie obcej i obliczane jest według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu (…). Na podstawie tego postanowienia nie można bowiem określić kwoty pieniężnej odpowiadającej wartości udzielonego kredytu w walucie obcej jako walucie rozliczeniowej. Ustalenie tej kwoty zależy bowiem od dwóch niewiadomych tj. kursu wymiany waluty i momentu jego ustalenia. Kurs wymiany waluty ma bowiem określać tabela kursowa Banku, będąca aktem wewnętrznym, jednostronnym przedsiębiorcy, nieweryfikowalnym jeżeli chodzi o zasady ustalania wysokości kursu CHF. Brak jest nadto możliwości wskazania w sposób pewny momentu ustalenia tego kursu skoro jak wynika z § 8 pkt 1 uruchomienie kredytu następuje na podstawie złożonej w banku dyspozycji wypłaty środków z kredytu, w terminie nieprzekraczającym 7 dni roboczych od dnia złożenia dyspozycji oraz spełnienia przez kredytobiorcę warunków określonych w umowie (…) Innymi słowy zgodnie z ww. postanowieniem łączącym strony umowy ustalenie salda zadłużenia konsumenta ma nastąpić według kursu kupna waluty CHF obowiązującego w chwili wypłaty środków, którą to chwile Bank może dowolnie wybrać spośród siedmiu kolejnych dni licząc od dnia złożenia przez powoda dyspozycji o uruchomieniu kredytu i obliczyć ją w oparciu o ustalony przez siebie , w sposób bliżej nieokreślony kurs kupna waluty z własnych tabel. Ponadto przy tak sformułowanym postanowieniu regulaminu, które de facto określa sposób obliczenia głównego świadczenia stron, istotne wątpliwości budzą kolejne postanowienia regulaminu t.j. § 9 ust. 1 pkt 1 raty kredytu podlegające spłacie wyrażone są w walucie obcej i w dniu wymagalności raty kredytu pobierane są z rachunku bankowego (…) według kursu sprzedaży zgodnie z tabelą obowiązującą w banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności spłaty kredytu. W ten sposób, w sytuacji gdy kwota kredytu uzależniona była od kursu waluty ustalanego arbitralnie przez bank, pozbawienie kredytobiorcy w zasadzie wpływu na to kiedy ostatecznie dana transza zostanie wypłacona, pozbawiała go realnego wpływu na to według jakiego kursu to nastąpi. Klient nawet jeśli chciał skorzystać z niskiego kursu danego dnia, nie miał takiej możliwości. Podstawą przyjęcia, że postanowienie przewidujące stosowanie kursów wyznaczanych przez bank przy wykonywaniu mechanizmu indeksacji kredytu jest przyznanie przedsiębiorcy prawa do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron umowy. Dotyczy to najpierw kwoty postawionej do dyspozycji kredytobiorcy, a następnie wysokość świadczeń kredytobiorcy, tj. wyrażonych w złotych rat, które zobowiązany jest spłacać. W oparciu o taki zapis umowy nie sposób jest uznać, że całkowity koszt zaciąganego przez pozwanych jako konsumentów zobowiązania został określny w sposób jednoznaczny. To ten właśnie zapis umowy nie spełnia warunków wynikających art. 4 ust. 2 oraz art. 5 dyrektywy 93/13/EWG, gdyż nie określa w sposób prosty i zrozumiały głównego świadczenia stron umowy. Reasumując w przekonaniu Sądu przedmiotowa umowa w zakresie określenia sposobu obliczenia głównego świadczenia stron oraz sposobu spłaty kredytu w sposób nierównomierny obciążała strony ryzykiem umownym. Niewątpliwie bowiem całe ryzyko banku ograniczało się do wysokości wypłaconego przez niego kredytobiorcy kapitału. Z kolei ryzyko konsumenta było w zasadzie niczym nieograniczone, w przypadku drastycznego wzrostu kursu waluty do której indeksowany był kredyt, wartość jego zobowiązania mogła rosnąć wielokrotnie, znacznie przekraczając wysokość kwoty, którą konsument rzeczywiście otrzymał. Przy tym tu tak na marginesie wskazać należy, że fakt że w umowie nie zawarto żadnego postanowienia ograniczającego ryzyko kursowe kredytobiorcy, może świadczyć o tym, że bank świadomie dążył do takiego faworyzowania banku w umowie ale równie dobrze o tym, że bank nie zdawał sobie w tamtym okresie sprawy z tego, że waluta kredytu może tak bardzo wzrosnąć, że klient będzie musiał spłacić ponad dwa razy większy kapitał niż ten który pozyskał, a w konsekwencji przesądza to o tym, że bank nie mógł w sposób właściwy poinformować klienta o ryzyku, skoro sam, pomimo tego iż jest profesjonalistą, nie zdawał sobie sprawy, że takie ryzyko istnieje. Na gruncie sformułowań zastosowanych w umowie łączącej strony, w orzecznictwie w sposób wyczerpujący wskazano, że tego rodzaju postanowienia stanowią wyraz oczywistego naruszenia praw konsumenta i są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22.01.2016 r., I CSK 1049/14 oraz wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, wywiódł, że mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Klauzula zaś, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Jeszcze silniej zaakcentowano to w wyroku II CSK 483/18, gdzie wskazano, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie stwierdzano już, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art.
Co do zasady wynikającej z art.
in principio postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go. Zgodnie z jednolitym orzecznictwem (...) (np. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 D.) abuzywne zapisy należy wykreślić z umowy nie naruszając pozostałych jej postanowień. W przedmiotowej sprawie dokonanie prostego wykreślenia abuzywnych klauzul spowoduje, że umowa stanie się niewykonalna w całości. Nadal bowiem pozostaną w niej zapisy mówiące o jej indeksowaniu do waluty franka szwajcarskiego. Jednakże nie sposób będzie określić sposobu w jaki należy przeliczyć kwotę udzielonego kredytu do CHF, a w dalszej kolejności jaka będzie wysokość poszczególnych rat, a także – jak przeliczyć wysokość poszczególnych rat wyrażonych w CHF na walutę polską. Nie jest w takim przypadku zasadne zastosowanie przez Sąd, niejako „z urzędu” średniego kursu NBP w miejsce przytoczonych klauzul abuzywnych, albowiem godziłoby to w interes strony pozwanej, jako konsumenta. Co więcej zakaz zastępowania niedozwolonych postanowień innymi regulacjami prawa krajowego podkreślany jest w orzecznictwie (...), na gruncie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG. Powyższe okoliczności powodują niemożność wykonania świadczenia określoną w art. 387 § 1 k.c. Zgodnie zaś z tym przepisem umowa o świadczenie niemożliwe jest nieważna. Sąd miał na uwadze, że umowa kredytowa zawierała wszelkie istotne elementy konieczne dla określenia treści stosunku prawnego, takie jak kwotę kredytu, okres kredytowania, terminu spłaty oraz wysokość oprocentowania. Niemniej jednak, przedmiotowa umowa nie może funkcjonować bez określenia uczciwych klauzul indeksacyjnych. Powództwo oparte było na założeniu ważności umowy, skuteczności wszystkich jej postanowień, zasadnego wypowiedzenia jej warunków. Eliminacja z treści umowy postanowień dotyczących głównych świadczeń stron – a za takie należy uznać postanowienia pozwalające na określenie rat kapitałowo-odsetkowych oraz niespłaconej części kredytu powoduje, że istotne przedmiotowo postanowienia umowy kredytowej nie zostały określone. Dalsze utrzymanie umowy kredytowej zawartej przez strony, po wyeliminowaniu klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców, nie jest możliwe. Równocześnie wyjaśnić należy, że wobec uznania umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 25 października 2007 za nieważną, każdej za stron Umowy przysługuje roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia. Roszczenie takie przysługuje na mocy art. 410 § 2 k.c. Wobec powyższego uznanie umowy za nieważną prowadziło do oddalenia powództwa jako bezzasadnego. Z uwagi na uznanie Umowy za nieważną, Sąd zaniechał badania pozostałych zarzutów podnoszonych przez stronę pozwaną, a dotyczących między innymi nieskutecznego wypowiedzenia umowy. O kosztach procesu Sąd orzekł w trybie art. 108 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Rozstrzygnięcie w zakresie kosztów procesu wynika z zasady odpowiedzialności za wynik sprawy i tak też zostały one ustalone, uznając, że powódka jest stroną przegrywającą proces. Podkreślić należy, że podstawą ustalenia zwrotu kosztów procesu była wartość przedmiotu sporu. Koszty procesu w całości wynosiły 10 817,00 zł i obejmowały: koszty zastępstwa procesowego w wysokości 10 800 zł oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17,00 zł. ZARZĄDZENIE Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikom stron za pomocą portalu teleinformatycznego Sądu.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.