k.c. Nadto postanowienia zawarte w § 1 ust. 3A, § 10 ust. 4 oraz § 23 ust. 2 i 3 Regulaminu, które dotyczyły wysokości rat kredytowo-odsetkowych kredytu waloryzowanego do CHF spełniają przesłanki uznania ich za klauzule abuzywne. W odpowiedzi na pozew z dnia 11 października 2018 r. (data nadania) pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pismem z dnia 07 listopada 2018 r. (data nadania) powodowie rozszerzyli powództwo o kwotę 60 658,17 złotych z tytułu zastosowania przez pozwanego niedozwolonych postanowień umownych w zakresie indeksacji w okresie od dnia 12 stycznia 2009 r. do dnia 10 września 2015 roku. Wyrokiem z dnia 8 maja 2019 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie:
oraz podkreślił, że unormowania zawarte w art.
-385 3 k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają powszechne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (np. art. 58, 353 1 czy 388 k.c.). Wskazano, że uzasadnieniem dla ich wprowadzenia ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim zaś potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (Dz. Urz. WE z 1993 r., L. 95, s. 29; dalej zamiennie „dyrektywa”). Sąd I instancji podniósł, że regulacje art.
-385 3 k.c. stanową wyraz implementacji w prawie polskim prawa unijnego w postaci wymienionej dyrektywy, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 21 kwietnia 2016 r., C-377/14). Ten obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. W przypadku omawianych przepisów należy mieć też na uwadze, że sama dyrektywa w art. 8 stanowi, że w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta państwa członkowskie mogą przyjąć lub utrzymać bardziej rygorystyczne przepisy prawne zgodne z traktatem w dziedzinie objętej niniejszą dyrektywą. W dyrektywie został więc określony jedynie minimalny poziom ochrony konsumentów. Zgodnie z art.
niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest: gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Sąd Rejonowy wziął pod uwagę, że powodowie występowali w ramach tego stosunku jako konsumenci, zgodnie z art. 22 1 k.c. Powodowie dokonali zakupu przedmiotowych praw na własne cele, aby zapewnić mieszkanie swojemu synowi, w związku z czym zawierając z pozwanym bankiem umowę o kredyt hipoteczny na zakup tych praw, występowali jako konsumenci. Sąd I instancji zaznaczył, że zakwestionowane postanowienia nie stanowią głównych świadczeń stron. Pojęcie głównego świadczenia stron należy rozmieć wąsko, w nawiązaniu do pojęcia elementów przedmiotowo istotnych umowy. W umowie kredytu – zgodnie z treścią art. 69 ust. 1 prawa bankowego – świadczeniem głównym banku jest udostępnienie kredytobiorcy oznaczonej kwoty pieniężnej, zaś świadczeniem głównym kredytobiorcy jest zwrot otrzymanych środków pieniężnych, uiszczenie opłat z tytułu oprocentowania i z tytułu prowizji. Sporne klauzule waloryzacyjne wprowadzają jedynie reżim podwyższenia świadczenia głównego. Chociaż problem waloryzacji rat kredytu i przeliczania należności banku z waluty obcej na polską jest pośrednio powiązany ze spłatą kredytu, to jednak brak jest podstaw do przyjęcia, że ustalenia w tym zakresie są postanowieniami dotyczącymi głównych świadczeń stron. Są to postanowienia poboczne, o drugorzędnym znaczeniu. Klauzule waloryzacyjne w umowie powodów nie są postanowieniami o charakterze przedmiotowo istotnym (essentialia negotii), zatem muszą być objęte kontrolą zgodności z zasadami obrotu konsumenckiego. Zakwestionowane postanowienia zostały zawarte nadto we wzorcu umownym stosowanym przez pozwany bank standardowo przy zawieraniu umów tego rodzaju. Sąd Rejonowy zaznaczył, że nie ma też wątpliwości, że powodowie nie mieli wpływu na ostateczną treść umowy i nie negocjowali jej z pozwanym. Zgodnie z art.
ciężar dowodu, iż postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc na banku. W ocenie Sądu Rejonowego pozwany nie sprostał temu obowiązkowi. Art.
wymaga, by konsument miał rzeczywisty wpływ na treść postanowienia. Za nieuzgodnione indywidualnie trzeba uznać takie postanowienie, które nie było przedmiotem pertraktacji między stronami, lecz zostało przedstawione jako jedyne możliwe rozwiązanie. Z przesłuchania powodów wynikało, że nie było możliwości negocjacji wzorca umowy, w tym w przedmiocie waloryzacji kredytu i negocjacje takie nie były prowadzone. Powodom pomimo posiadania zdolności kredytowej i chęci zaciągnięcia kredytu w złotych, nie została przedstawiona oferta takiego kredytu. Powodowie zostali przekonani przez doradcę, ze kredyt waloryzowany do waluty CHF będzie dla nich korzystniejszy. Powodowie złożyli zatem w banku wniosek o udzielenie kredytu indeksowanego do waluty obcej na gotowym formularzu i chociaż wybór rodzaju kredytu musiał być elementem indywidualnych uzgodnień, to z pewnością wybór ten nie dotyczył pozostałych postanowień umownych dotyczących mechanizmu waloryzacji. Zgoda zaś na zawarcie umowy o kredyt zawierający klauzule indeksacyjne nie jest tożsama z faktem indywidualnych negocjować konkretnych klauzul. W konsekwencji powyższego Sąd Rejonowy oceny kwestionowanych postanowień umownych w świetle również pozostałych przesłanek ich abuzywności, tj. sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta. Sąd Rejonowy zaznaczył, że z § 1 ust. 3 przedmiotowej umowy wynika, że kredyt jest kredytem waloryzowanym do waluty CHF. Strony zastosowały w umowie mechanizm waloryzacji do waluty obcej. W momencie zaciągania kredytu przez powodów pozwany oferował możliwość wyboru kredytu w walucie polskiej i kredytu waloryzowanego, co wynika z treści Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek oraz z zeznań świadka S. E.. Powodowie zostali przez doradcę przekonani, że najkorzystniejszą dla nich ofertą będzie kredyt waloryzowany. Powodowie nie są ekonomistami ani prawnikami, zatem działali w zaufaniu do doradcy, którego zawodowym obowiązkiem było właśnie wyszukanie jak najkorzystniejszej oferty dla klientów. Tymczasem, przedstawił on ofertę kredytu waloryzowanego jako jedynego korzystnego. Działanie doradcy sprzeczne było z rekomendacją Komisji Nadzoru Finansowego z 2006 roku. Wobec tego Sąd Rejonowy stwierdził, że nie można uznać powodowie świadomie zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu w wybranej opcji. O ile zatem nie można kwestionować dopuszczalności samego mechanizmu waloryzacji w umowach kredytowych, to bez wątpienia warunkiem ich wprowadzenia jest, aby był on w całości, w odniesieniu do wszystkich jego aspektów objęty dobrowolnymi i zgodnymi oświadczeniami stron, w okolicznościach niniejszej sprawy o takiej pełnej dobrowolności i zgodności nie może być mowy. Następnie Sąd Rejonowy dokonał kontroli odnośnie abuzywności postanowienia § 10 ust. 4 umowy w zakresie dotyczącym sposobu ustalania kursu, tj. według tabeli kursowej pozwanego Banku, przy założeniu, że kwota kredytu wyrażona w CHF jest określona na podstawie kursu kupna waluty CHF z tabeli kursowej Banku obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:
k.c. pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co może wskazywać na ograniczenie treści stosowania przepisów do przypadków skrajnej nierównowagi interesów stron, to w treści art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 ta sama przesłanka została określona jako wymóg spowodowania znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W tej sytuacji konieczność wykładni art.
k.c. w świetle wymogów dyrektywy rodzi konieczność złagodzenia kryteriów stawianych skutkom postanowienia, których zaistnienie pozwalać będzie na stwierdzenia jego niedozwolonego charakteru. Tradycyjne stopniowanie, w którym za rażące uznaje się sytuacje skrajne, nadzwyczajne, ustąpić musi konieczności odnoszenia się jedynie do znamienia znaczącej nierównowagi, jako wypełniającej już kryteria rażącego naruszenia. Sąd Rejonowy stwierdził, że stosownie do art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, w tym także oceny indywidualnej, nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód, aby z takich uprawnień, mogących naruszać interesy konsumenta, mógł korzystać. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę – tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać. To samo postanowienie nie może być abuzywne bądź tracić taki charakter jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Dlatego też nie miało żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych to, w jaki sposób pozwany bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był indeksowany. Nie ma też znaczenia w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, gdyż również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym. Sąd Rejonowy uznał, że brak było podstaw do stwierdzenia, żeby sama konstrukcja kredytu indeksowanego prowadziła do uzyskania, w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przewagi kontraktowej przez bank kosztem kredytobiorców będących konsumentami. Kwestionowane przez powodów postanowienia umowne przewidujące indeksację kredytu muszą być jednak rozpatrywane łącznie, gdyż wszystkie one decydują o kształcie przedmiotowej umowy kredytu, w zakresie waloryzacji. W realiach niniejszej sprawy w ocenie Sądu I instancji wystąpił przesłanki do uznania postanowień przewidujących indeksację kredytu za postanowienia niedozwolone. Wniosek ten wynikał z przeprowadzonej oceny kształtu postanowień, które z jednej strony różnicują wysokość kursu przyjętego dla przeliczeń kwoty kredytu z PLN na CHF, a następnie przeliczeń wysokości wymaganej spłaty z CHF na PLN, a z drugiej strony – pozwalają kredytodawcy na swobodne ustalenie wysokości każdego z tych kursów. Zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału kredytu, a następnie wysokości spłaty uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami, a równocześnie rażąco naruszające interesy konsumenta. Sąd Rejonowy stwierdził, że przyjęcie w umowie rozwiązań różnicujących stosowane kursy walut nie znajduje uzasadnienia. Strony umowy nie umawiały się na prowadzenie przez bank działalności kantorowej – dokonywania wymiany walut, a postanowiły jedynie wprowadzić do umowy mechanizm o charakterze waloryzacyjnym, zabezpieczający bank przed spadkiem kursu waluty i pozwalający na zastosowanie stóp procentowych przewidzianych dla waluty obcej. Równocześnie konstrukcja, w której w chwili wypłaty kredytu wysokość wyrażonego w złotych polskich zobowiązania konsumenta (świadczenia, które ma spełnić na rzecz banku) jest, w wyniku zastosowania dla jej ustalenia kursu sprzedaży, wyższa niż wysokość udzielonego mu kredytu, stanowi naruszenie interesów konsumenta. Z kolei wykorzystanie przez bank swojej przewagi kontraktowej dla wprowadzenia do umowy rozwiązań korzystnych wyłącznie dla kredytodawcy, w nieuzasadniony sposób zwiększających wysokość świadczeń, do których zobowiązany jest kredytobiorca, uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Zdaniem Sądu Rejonowego wprowadzając do treści umowy kredytowej postanowienie o wskazanej treści, bank przyznał sobie w rezultacie w ten sposób prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna waluty szwajcarskiej oraz wartości spreadu walutowego (rozumianego jako różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej). Nie ma przy tym znaczenia, że tabele kursów walut nie są przez pozwanego sporządzane specjalnie na potrzeby waloryzacji świadczeń kredytobiorców, ale mają generalny charakter i odnoszą się do całej działalności pozwanego. Istotne jest bowiem to, że waloryzacja rat kredytów udzielanych na podstawie umowy o kredyt hipoteczny odbywa się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwanego. O abuzywności kwestionowanego w pozwie postanowienia decyduje fakt, że uprawnienie pozwanego do określania wysokości kursu kupna CHF nie doznaje żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. Wzorzec umowy o kredyt hipoteczny nie precyzuje bowiem sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. W szczególności postanowienia przedmiotowej umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. W ocenie Sądu Rejonowego dobre obyczaje wymagają, aby kryteria ustalania spreadu przez banki były w każdym wypadku jasno sprecyzowane w umowie z klientem. W analizowanym wzorcu umownym nie określono sposobu ustalania kursu kupna CHF, zaś, sam fakt, że doprecyzowany został moment według którego jest uwzględniany kurs nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia interesów klientów banku. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych na potrzeby przeliczenia salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczenia na złote kwoty wymaganej do spłat kredytu w rażący sposób narusza interesy konsumenta. Powodowie zawierając umowę oświadczyli, że zostali zapoznani z ryzykiem kursowym i akceptują to ryzyko. Oczywistym dla sądu jest, że kredytobiorca zawierając umowę kredytu indeksowanego liczy się i akceptuje ryzyko, jakie się z tym wiąże, a więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych. Ryzyko to jest oczywiste, lecz nie ma ono nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Czym innym jest bowiem ryzyko zmienności kursu walutowego, a czym innym ustalanie kursów walut przez zarząd pozwanego. Te dwie kwestie są ze sobą powiązane tylko w takim stopniu, w jakim czynniki rynkowe mają wpływ na kurs waluty w banku. Natomiast ryzyko to nie ma żadnego wpływu na ryzyko związane z możliwością dowolnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany waluty, którą indeksowany jest kredyt, a to wpływa w sposób oczywisty na sytuację kredytobiorcy. Kredytobiorca narażony jest na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji banku, a równocześnie, wobec braku ścisłych kryteriów ustalenia wysokości kursów, nie przysługują mu żadne środki, które pozwoliłyby chociażby na późniejszą weryfikację prawidłowości kursu ustalonego przez bank. Bez wątpienia stanowi to rażące naruszenie interesów konsumenta, narażając go na brak bezpieczeństwa i możliwości przewidzenia skutków umowy. Jest to przy tym postępowanie nieuczciwe, sprzeczne z dobrymi obyczajami jako rażąco naruszające równowagę stron umowy na korzyść strony silniejszej. Sąd Rejonowy podkreślił, że o powyższym ryzyku związanym z możliwością dowolnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany waluty, którą indeksowany jest kredyt strona powodowa nie była prawidłowo informowana przez pozwanego w chwili zaciągania kredytu. Sąd Rejonowy podkreślił, że w wyroku z dnia 20 września 2017 roku w spawie C-186/18 Trybunał Sprawiedliwości UE wskazał, że instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej. Powyższą argumentację Trybunał powtórzył w wyroku z dnia 20 września 2018 roku w sprawie C-51/17. Nadto Trybunał wskazał, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymogu, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiały językiem, nie można zawężać tylko do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. W ocenie Sądu I instancji o spełnieniu przesłanek, o których mówi przytoczone orzecznictwo TSUE nie może być mowy w okolicznościach niniejszej sprawy. W konsekwencji Sąd Rejonowy uznał, że analizowana klauzula umowna w zakresie sposobu ustalania kursu jest sprzeczna z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący narusza interesy konsumentów. Dalej Sąd Rejonowy stwierdził, że skutkiem uznania za abuzywne postanowień umownych dotyczących waloryzacji jest konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. Stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege, zaś zgodnie z art. 3851 § 2 k.c., strony są związane umową w pozostałym zakresie. Postanowienia uznane za niedozwolone podlegają zniesieniu w całości, a nie tylko w zakresie, w jakim ich treść jest niedopuszczalna. Postanowienia takie przestają wiązać już w chwili zawarcia umowy. Oznacza to, że nie stanowią elementu treści stosunku prawnego i nie mogą być uwzględniane przy rozpoznawaniu spraw związanych z jego realizacją. Sąd Rejonowy podzielił stanowisko TSUE wyrażone w wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie C-618/18, że z brzmienia ust. 1 rzeczonego art. 6 [dyrektywy Rady 93/13/EWG] wynika, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa ta powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. Gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców. Sąd Rejonowy powołał się też na kolejne orzeczenie z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, w którym Trybunał stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w sytuacji takiej jak rozpatrywana w postępowaniu głównym, w której umowa zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem nie może dalej obowiązywać po wyłączeniu z niej nieuczciwego warunku, przepis ten nie sprzeciwia się uregulowaniu krajowemu, które pozwala sądowi krajowemu zaradzić skutkom nieważności tego warunku poprzez zastąpienie go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Zastosowanie przepisów dyspozytywnych prawa krajowego, w miejsce postanowień abuzywnych ograniczone zostało zatem do sytuacji, w której bez takiego uzupełnienia umowa nie mogłaby dalej obowiązywać, co – jak podkreślił Trybunał – byłoby niekorzystne dla konsumenta – „skutkiem czego osiągnięcie skutku odstraszającego wynikającego z unieważnienia umowy byłoby zagrożone”. Sąd I instancji podkreślił, że w sprawie niniejszej brak jest odpowiednich przepisów dyspozytywnych określających zasady waloryzacji walutowej w umowach kredytu bankowego. Jednocześnie umowa może obowiązywać bez mechanizmu waloryzacji, gdyż po wyeliminowaniu z niej abuzywnych postanowień dotyczących waloryzacji zawiera nadal wszystkie przedmiotowo istotne elementy umowy kredytu. Nie występuje tu żadna, wymagająca uzupełnienia luka w zakresie przeliczania świadczenia wyrażonego w walucie obcej na walutę polską, ponieważ przedmiotowy kredyt jest kredytem złotowym – kwota kredytu wyrażona została w walucie polskiej. Umowa kredytu bez mechanizmu waloryzacji nie jest kontraktem z luką, lecz jest jedynie umową bez waloryzacji świadczeń stron. Bez klauzul indeksacyjnych możliwe jest ustalenie wysokości zobowiązań banku i kredytobiorców – w świetle treści pozostałym postanowień umownych. Skoro luka w sensie prawnym w ogóle nie występuje to nie ma potrzeby jej uzupełniania. Nie zachodzi potrzeba poszukiwania innych skutków przedmiotowej czynności prawnej niż te, które wynikają z treści tej czynności, w brzmieniu po wyeliminowaniu z niej wyżej wskazanych bezskutecznych klauzul umownych. W ocenie Sąd Rejonowego przyjęcie koncepcji, że postanowienia uznane za abuzywne nie są zastępowane żadnymi innymi normami znajduje oparcie w przepisach prawa (art.
6 ust. 1 dyrektywy nr 93/13) i potwierdzenie w poglądach judykatury. W takiej sytuacji umowa kredytu pozostaje umową kredytu bez mechanizmu waloryzacji, co powoduje, że faktycznie mamy do czynienia z kredytem złotowym, ze zmiennym oprocentowaniem, na które składa się suma obowiązującej stawki procentowej. Wyeliminowanie z umowy mechanizmu waloryzacji nie powoduje zmiany charakteru zobowiązania, a jedynie prowadzi do zaprzestania waloryzacji. Konsekwencją niezwiązania powoda niedozwolonymi klauzulami umownymi jest to, że umowa kredytowa jest umową wyrażającą zobowiązanie w walucie polskiej bez waloryzacji do waluty obcej. W orzecznictwie przyjmuje się, że wobec zamieszczenia w umowie klauzuli abuzywnej powstaną skutki odmienne od zamierzonych przez strony nie zwalnia sądu z obowiązku zastosowania bezwzględnie wiążącego przepisu art.
i stwierdzenia tejże abuzywności. Jeżeli nawet ekonomicznym skutkiem wyroku będzie uzyskanie przez powodów kredytu na warunkach korzystniejszych, co do niektórych parametrów, od występujących na rynku (aktualnie niższe jest oprocentowanie oparte na stawce LIBOR niż według stawki WIBOR), to skutek ten jest spowodowany przecież zamieszczeniem w umowie przez bank klauzul sprzecznych z prawem. Niedopuszczalne jest ignorowanie tej sprzeczności ze względu na interes ekonomiczny. Zdaniem Sąd Rejonowego uwzględnienie żądania nie spowoduje zmiany charakteru prawnego umowy. Przedmiotowa umowa zawierać będzie nadal wszystkie przedmiotowo istotne elementy umowy kredytu bankowego określone w art. 69 Prawa bankowego. Treść i cel takiej umowy nie będą sprzeczne z ustawą, właściwością tego stosunku prawnego ani zasadami współżycia społecznego. Stwierdzenie bezskuteczności klauzuli abuzywnej zawsze stanowi ingerencję w postanowienia umowy i kształtuje zobowiązanie odmienne – w większym lub mniejszym zakresie – niż wynikające z brzmienia umowy. Ingerencja ta jest wszakże wyraźnie dopuszczona przez ustawodawcę. Stwierdzenie niedozwolonego charakteru klauzuli umownej nie wiąże się z ukształtowaniem treści stosunku według sędziowskiego uznania, a jedynie z wyciągnięciem konsekwencji przewidzianych wprost w ustawie, w postaci niezwiązania konsumenta takim postanowieniem umownym. Wyeliminowanie z umowy klauzul indeksacyjnych stanowi następstwo zachowania poprzednika prawnego pozwanego, który narzucił konsumentom bezprawne postanowienia umowne. W rezultacie Sąd Rejonowy uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w zakresie, w jakim powodowie żądali zapłaty nadpłaconej sumy rat kredytowych (kapitałowo-odsetkowych). Skoro waloryzacja nie wiąże, to bank wykorzystując ten mechanizm pobrał od powoda część rat kredytowych (kapitałowo-odsetkowych) bez podstawy prawnej. Z wyliczeń biegłej wynika, że kwota nadpłacona przez powodów w okresie objętym pozwem z tytułu stosowania przez bank niedozwolonej waloryzacji wynosi 62.112,13 złotych. Wobec powyższego Sąd I instancji zasądził od pozwanego na rzecz powodów taką właśnie kwotę, oddalając powództwo w pozostałym zakresie. Roszczenie powyższe znajduje uzasadnienie w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405 i nast. k.c.). Szczególnym rodzajem bezpodstawnego wzbogacenia jest tzw. świadczenie nienależne, o którym mowa w art. 410 k.c. Sytuacje kwalifikowane jako świadczenie nienależne zakładają uzyskanie korzyści majątkowej w następstwie świadczenia, czyli zachowania zmierzającego do wykonania zobowiązania. W niniejszej sprawie pobranie przez pozwanego części środków pochodzących z rat kredytowych spłacanych przez powodów nastąpiło bez właściwej podstawy prawnej. Ponadto, na gruncie przytoczonych wyżej przepisów Sąd Rejonowy dokonał także analogicznej analizy abuzywności klauzuli zawartej w § 3 ust. 3 umowy dotyczącej ubezpieczenia niskiego wkładu własnego i doszedł do przekonania, że także i w tym wypadku wszystkie przesłanki z art.
i n. k.c. zostały spełnione. Sąd Rejonowy zaznaczył, że kwestia abuzywności stosowanej przez pozwany bank klauzuli, stanowiła przedmiot rozstrzygnięcia Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie, wyrok z dnia 24 sierpnia 2012 roku, sygn. akt XVII AmC 2600/11, w którym Sąd uznał za niedozwolone postanowienie umowne stosowane przez (...) we wzorcu umownym o następującej treści: „jeśli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznej kontynuacji, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 108 miesięcy, licząc od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata kredytu. Kredytobiorca upoważnia bank do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,5% kwoty różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym kredytobiorcy, a wkładem wniesionym faktycznie, tj. (…) oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia z rachunku wskazanego w § 6 bez odrębnej dyspozycji”. Cytowane powyżej postanowienie umowne, uznane przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za klauzulę abuzywną, jest tożsame w zasadzie treściowo z postanowieniami § 3 ust. 3 zawartej z powódką. W utrwalonym stanowisku judykatury i doktryny wskazuje się, iż brak jest bezwzględnego wymogu dosłownego przywołania klauzuli wzorca przez powoda. Z rozszerzonej prawomocności postanowień wpisanych do rejestru wywodzi się również, iż nie tylko stosowanie postanowień wzorców o tożsamej treści z treścią postanowień uznanych za niedozwolone prawomocnym wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz wpisanych do rejestru, o którym mowa w art. 479 45 § 2 k.p.c. jest zakazane, ale także klauzul o zbliżonej treści, której stosowanie wywiera taki sam skutek, jak stosowanie klauzuli wpisanej do rejestru. Zaakceptowanie odmiennego poglądu prowadziłoby do obchodzenia przez przedsiębiorców przepisów. Sąd I instancji zaznaczył, że zgodnie z art. 479 43 w zw. z art. 479 36 k.p.c. wyrok prawomocny – w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone - ma skutek wobec osób trzecich od chwili wpisania uznanego za niedozwolone postanowienia wzorca umowy do rejestru, o którym mowa w art. 479 45 §
z art.
przez błędna wykładnię art.
i niezastosowanie art.
k.c., i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, podczas gdy Powód miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia, w rozumieniu art.
k.c.; b) art.
poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia, w szczególności § 1 ust. 3A, § 10 ust. 4 Umowy oraz § 23 ust. 2 i 3 Regulaminu, a także postanowienie § 3 ust. 3 Umowy, spełniają przesłanki abuzywności, w szczególności, że są
poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że wskutek stwierdzenia rzekomej abuzywności spornych postanowień umowy, które odsyłają do TKWO, istnieje podstawa do wyeliminowania całości waloryzacji z umowy, podczas gdy przepis stanowi, że jeżeli abuzywne postanowienie umowy nie wiąże konsumenta strony są związane umową w pozostałym zakresie;
Zatem ustalenie czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako „nieuzgodnione indywidualnie” wymaga określenia, czy konsument posiadał rzeczywisty wpływ na treść wprowadzonego postanowienia. Zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanemu konsumentowi przez przedsiębiorcę. W tej sytuacji strona pozwana winna nie tylko wykazać, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony nawet prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podobnie należało ocenić zarzuty naruszenia prawa procesowego zmierzające do wykazania przedstawienia treści Regulaminu oraz możliwości negocjowania postanowień dotyczących parametrów kredytu. Należy podkreślić, że samo złożenie podpisu pod umową nie oznacza, że powodowie mieli możność zapoznania się z treścią Regulaminu. Takie oświadczenie było częścią wzorca przedstawionego powodom do podpisu. Z zeznań powódki wynikało jednakże, że przed podpisaniem umowy nie otrzymała Regulaminu, a jej wątpliwości wzbudziła różnica między nazwą wskazana w umowie, a ta, która widniała na dokumencie przesłanym przez pozwanego. Zeznania świadka S. E., jak wskazał Sąd Rejonowy, opierały się o wiedzę ogólną, gdyż nie brał on udziału osobiście w procesie udzielenia kredytu powodom, zatem jego zeznania nie mogły stanowić podstawy ustaleń w zakresie przedstawienia oferty kredytowej powodom oraz ich oddziaływania na poszczególne postanowienia umowne. Nadto wskazana w zeznaniach świadka wiedza wynikająca z dokumentów dotyczących możliwości negocjowania prowizji i marży nie oznacza wspólnego ustalenia brzmienia klauzuli, czy też sformułowania takiego postanowienia przez konsumentów, co spełniałoby przesłankę z art.
Należy podkreślić, że fakt, że dane postanowienie umowne było negocjowane przez konsumentów nie przesądza automatycznie o tym, że również inne postanowienia także mogły podlegać negocjacjom. Konsumenci mieli wybór co do waluty indeksacji, ale nie oznacza to automatycznie, że mieli rzeczywisty wpływ na sposób przeliczenia waluty indeksacji na walutę krajową i odwrotnie albo, że mogli zmodyfikować treść klauzuli niskiego wkładu. Nie sposób zgodzić się z skarżącym, że abuzywność UNWW jest wyłączona bowiem zakwestionowane postanowienie umowne zawarte w § 3 ust. 3 umowy nie jest tożsame z postanowieniem uznanym za abuzywne przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku w sprawie o sygn. akt XVII AmC 2600/11. Sąd Rejonowy dokonał incydentalnej kontroli postanowień stosowanego przez bank wzorca umownego dotyczącego UNWW i w konsekwencji uznał, że spełnia ono przesłanki niedozwolonego postanowienia umownego. Jako chybiony należało zatem uznać zarzut naruszenia art. 479 43 k.p.c. w zw. z art. 9 ustawy z dnia 5 sierpnia o 2015 r. zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2015 poz. 1634) poprzez przyjęcie, ze Sąd I instancji nie dokonał kontroli incydentalnej wzorca umownego zawartego w umowie kredytu. Wskazany art. 479 43 k.p.c. został co prawda uchylony przez ww. ustawę z dnia 5 sierpnia 2015 r. Na podstawie art. 9 tej ustawy nadmieniony przepis należy stosować w brzmieniu dotychczasowym (nie dłużej jednak niż przez 10 lat od dnia wejścia w życie ustawy nowelizującej) w odniesieniu do postanowień wzorców umów, które zostały wpisane do rejestru. Nie ulega zatem wątpliwości, że oznacza to konieczność stosowania art. 479 43 także w realiach tej sprawy. Znaczenie bowiem powyższego przepisu, ustanawiającego rozszerzoną podmiotowo moc wiążącą wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone, nie ogranicza się jedynie do postępowań, w ramach których dokonywano tzw. abstrakcyjnej kontroli wzorców umownych. Przyjmuje się, że art. 479 43 k.p.c. dotyczy także postępowań, w których - dokonywana jest kontrola incydentalna, odnosząca się do konkretnego stosunku prawnego, kontrola postanowień umownych. W związku z tym konieczne jest ustalenie, jakie postanowienie (jaka norma) zostało w rzeczywistości uznane za niedozwolone w postępowaniu obejmującym abstrakcyjną kontrolę wzorca, przy czym odpowiednie sformułowanie wpisane do rejestru stanowi jedynie punkt wyjścia dla tych ustaleń ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2021 r., I CSKP 222/21). Zatem w sprawie niniejszej należało mieć na względzie ocenę zaskarżonego wzorca dokonaną przez sąd ochrony konsumentów i konkurencji, choć wydane przez niego rozstrzygnięcie nie mogło stanowiło bariery do przeprowadzenia indywidualnej kontroli kwestionowanego postanowienia umownego, która prawidłowo została dokonana Sąd Rejonowy, a Sąd Okręgowy w całości ją podzielił. Zakwestionowanie przez pozwanego poprawności wyliczeń biegłego zostało istotnie podniesione przez skarżącego w piśmie procesowym z dnia 19 lutego 2019 r. (k. 499 a.s.), jakkolwiek uchybienie Sądu Rejonowego nie miało wpływu na prawidłowość przyjętego rozstrzygnięcia. Krytycznie należało odnieść się do samej treść ww. pisma procesowego. Podkreślić należy, że opinia biegłego jest szczególnym środkiem dowodowym, który podlega ocenie sądu orzekającego na podstawie art. 233 § 1 k.p.c., tj. na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki, wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2015 r., sygn. akt V CSK 254/14). Skarżący nie wskazał zaś na jakiekolwiek konkretne błędy sporządzonej opinii poprzestając na ogólnym stwierdzeniu, dotyczącym przekształcenia kredytu w kredyt złotowy oprocentowany stawkę LIBOR 3M jako konstrukcję niepoprawną metodologicznie i wskazując, że biegły nie do wszystkich rat zastosował prawidłowe oprocentowanie. W swoim piśmie jednak skarżący nie powołał się na konkretne przykłady, nie odniósł do konkretnych wyliczeń i wartości. Sąd Okręgowy natomiast podzielił stanowisko Sądu Rejonowego, że przedmiotowa opinia może stanowić podstawę do wydania orzeczenia jako pełna i obiektywna. Należy podnieść, że w sytuacji wykonania tego typu wyliczeń mogą powstać nieznaczne różnice, a sam ustawodawca stanowiąc art. 322 k.p.c. dał Sądowi orzekającemu pewną dozę uznania. Tym samym za chybiony należało uznać także zarzut naruszenia art. 217 § 1-3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. pierwsze k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. Okoliczności, które miałyby zostać wyjaśnione w opinii biegłego powołanego w sprawie zgodnie z wnioskiem pozwanego nie miałyby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Sposób realizacji umowy jest nieistotny dla rozstrzygnięcia zwartego w treści wyroku, gdyż abuzywność zakwestionowanych postanowień umowy podlega ocenie według stanu z chwili zawarcia umowy, nie ma zatem znaczenia, w jaki sposób umowa ta była następnie wykonywana przez bank. Dlatego też nawet stwierdzony przez biegłego brak dowolności banku w ustalaniu kursów w żaden sposób nie wpływałby na ustalenie czy postanowienia umowy miały charakter niedozwolony w myśl przepisów art.
k.c. W tym miejscu należy wskazać, że na analogicznej podstawie oddalono wniosek dowodowy zawarty w apelacji złożony w trybie art. 380 k.p.c.. Zgodnie z przedstawioną tezą dowodową dowód ten miałby wykazać faktyczne ustalanie kursów waluty obcej oraz niedopuszczalność przekształcenia spornego kredytu w kredyt złotowy z oprocentowaniem ustalonym stawką LIBOR-3M. W ocenie Sądu Okręgowego, jak wskazano powyżej, fakty te nie miałyby znaczenia dla oceny treści postanowień zawartych w umowie kredytu, zaś obowiązywanie umowy po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych wynika z oceny prawnej przedmiotowego roszczenia, do której Sad Okręgowy odniósł się w dalszej części wywodu. Podobnie należało ocenić twierdzenia dotyczące zastosowania tożsamego kursu wymiany waluty obcej przez bank w relacjach z pozwanym a rynkiem międzybankowym, gdyż w żaden sposób faktyczne ustalanie kursu CHF przez bank nie może wpływać na prawidłowe stanowisko Sądu Rejonowego w zakresie oceny sformułowanego postanowienia umownego jako pozwalającego bankowi w zasadzie swobodne ustalać wymianę kursu tej waluty. Tym samym determinujące znaczenie ma sama treść postanowień umownych. W realiach tej sprawy tak sformułowane postanowienia (§ 1 ust. 3A, § 10 ust. 4 umowy oraz 23 ust. 2 i 3 powoływanego przez pozwanego Regulaminu) pozwalają na jednostronne kształtowanie wysokości zobowiązań konsumenta poprzez kreowanie kursu walutowego, przy użyciu którego przeliczane było zobowiązanie strony powodowej. Co istotne brak jest w umowie postanowień odwołujących się do jakichkolwiek czynników obiektywnych uwzględnianych przy dokonywaniu takiej transakcji. Dlatego też twierdzenie skarżącego, że czynniki takie istniały a nawet faktyczne kształtowały wysokość kursu, jako że nie zostały one bezpośrednio wprowadzone do umowy, nie miały znaczenia na ocenę abuzywności wprowadzonego mechanizmu indeksacji. Wymaga zaznaczyć, że kredyt mieszkaniowy ma charakter wieloletni, dlatego też relatywnie wysoka kwota kredytu, sposób zabezpieczenia umowy, a także możliwa zmiana kredytodawcy wiążą się dla konsumenta ze znacznym ryzykiem. Powyższe okoliczności wskazują, iż przyczyną uznania przez Sąd Okręgowy klauzul przeliczeniowych za abuzywne było to, iż wysokość różnicy między kursem sprzedaży waluty a kursem jej zakupu jest kształtowana przez silniejszą stronę umowy tj. bank; nie zaś to, iż takie klauzule zostały do umowy wprowadzone. Zwrócić należy uwagę, iż nie sposób oceniać klauzuli umownej przez pryzmat zachowania się stron po zawarciu umowy, w szczególności jeżeli ma ona charakter wieloletni. Inaczej mogłoby się okazać, że w zależności od tego, jakie jest zachowanie przedsiębiorcy kwestionowane postanowienie raz jest, a raz nie jest abuzywne. Zeznania powodów słusznie uznano za wiarygodne. Zeznania te były wewnętrznie spójne i logiczne. Przedstawiane relacje dotyczyły faktów bezpośrednio związanych z zawarciem umowy kredytu hipotecznego, której byli oni stroną. Nadto z zasad doświadczenia życiowego oraz praktyki sądu wynika, że banki rzadko negocjują postanowienia umowne z konsumentami. W szczególności negocjacjom podlegają postanowienia dotyczące marży lub prowizji, natomiast w praktyce nie spotykało się innego sposobu określenia sposobu przeliczenia waluty indeksacji, także postanowienia dotyczące NNW formułowane były w jeden, określony dla danego portfela umów sposób. Samo oświadczenie powodów o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym nie oznacza jednocześnie, że pozwany zrealizował obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego, a kształtując treść klauzuli waloryzacyjnej zachował się w sposób lojalny wobec kredytobiorcy uwzględniając jego uzasadnione interesy. Ponadto faktycznie zaciągnięty kredyt był kredytem złotowym, co wynika wprost z § 1 ust 2 umowy. Z kolei postanowienie dotyczące NNW jest sformułowane w sposób niejednoznaczny, nie wynika z niego, że ubezpieczonym jest bank. Przechodząc do omówienia zarzutów naruszenia prawa materialnego, za niezasadny należało uznać zarzut naruszenia art.
w zw. z art.
poprzez ich błędną wykładnię i niezastosowanie art.
Po pierwsze należało zwrócić uwagę na nieprawidłową konstrukcję tego zarzutu. Przez błędną wykładnię należy rozumieć mylne rozumienie treści przepisu przez Sąd orzekający w sprawie. Formułując powyższy zarzut, należy wskazać, na czym polegało niewłaściwe odczytanie przez sąd treści danego przepisu prawa materialnego. W takiej sytuacji skarżący winien również wskazać, jak przepis ten powinien być rozumiany. Natomiast Sąd a quo trafnie uznał, że w przedmiotowej sprawie wystąpiły przesłanki przesądzające, z mocy przepisu art.
o konieczności uznania postanowień za niedozwolone jako kształtujących prawa i obowiązków powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz z rażącym naruszeniem interesów konsumenta. Skoro więc ustawowe przesłanki uznania postanowienia wzorca umowy za klauzulę abuzywną zostały określone przez Sąd I instancji zgodnie z normą art.
to zarzut dopuszczenia się błędnej wykładni tych przepisów należało ocenić jako całkowicie bezzasadny. Odnosząc się w pierwszej kolejności do przesłanki naruszenia dobrych obyczajów, nie powielając w pełni zaaprobowanego stanowiska Sąd I instancji, zaznaczyć trzeba, że w stosunkach z konsumentami dobre obyczaje wyrażać się winny informowaniem o wynikających z umowy uprawnieniach, niewykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji, rzetelnym traktowaniu konsumenta jako równorzędnego partnera umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można więc uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Działania te potocznie określa się jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 sierpnia 2011 r., VI ACa 262/11). Nadto wskazuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Natomiast kolejna z przesłanek dotycząca interesów konsumenta winna być interpretowana szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, ale też każdy inny, chociażby niewymierny. Przy określeniu stopnia naruszenia interesów konsumenta należy stosować nie tylko kryteria obiektywne, jak wielkość poniesionych czy grożących strat, lecz również względy subiektywne. Rażące naruszenie interesów konsumenta występuje zatem wówczas, jeżeli postanowienie umowne poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Innymi słowy jest to dysproporcja praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04). Co znamienne dla podnoszonych zarzutów, zgodnie z art. 385 2 k.c., ocena zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami jest dokonywana według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W konsekwencji w kontekście wprowadzonego mechanizmu indeksacji, nie ma znaczenia, jak już wskazano powyższej, w jaki sposób pozwany bank faktycznie ustalał kurs franka szwajcarskiego, do której to waluty kredyt był indeksowany. Brak równowagi kontraktowej stron wynikał z braku wpływu na sposób ustalania kursu waluty obcej. Klauzule wprowadzone jednostronnie przez bank dotyczące ustalania kursu wymiany waluty obcej w oparciu o własne tabele kursowe prowadziły do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu. Brak szczegółowych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych prowadzi do stwierdzenia, że kurs ten może być kształtowany w sposób dowolny przez bank. Omawiana regulacja stanowi o naruszeniu dobrych obyczajów, bowiem daje jednej stronie umowy – bankowi dowolność w zakresie określania sytuacji prawnej i faktycznej drugiej strony – kredytobiorcy ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 7 maja 2013 r., VI ACa 441/13). Wysokość tak rozumianej marży, czyli różnicy między ceną sprzedaży a ceną zakupu waluty obcej nie może przemawiać za tym, że zachowana została równowaga kontraktowa. Umowa bowiem pozostawiała stronie pozwanej w zasadzie bez żadnych ograniczeń możliwość kształtowania spreadu stanowiącego z kolei dodatkową korzyść banku, a równowagę kontraktową należy oceniać nie w perspektywie jedynie momentu zawarcia umowy, ale całego okresu obowiązywania umowy. W konsekwencji postanowienia te rażąco też naruszały interesy konsumentów. Korzyść wynikająca z zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej była jedynie pozorna w dłuższej perspektywie czasowej. Oprocentowanie kredytu miało charakter zmienny, co oznacza, iż uzależnione jest od zmian stóp procentowych. Powoduje więc jednocześnie zwiększenie ryzyka kredytowego. Ryzyko kredytowe wynika nie tylko z samego ryzyka walutowego rozumianego jako wahania kursu waluty obcej w stosunku do złotego, lecz także z uprawnienia banku jako przedsiębiorcy do swobodnego ukształtowania mechanizmu indeksacji waluty. Każdorazowe przeliczenie raty kredytu wyrażonej w CHF na złote po kursie sprzedaży waluty obce wiązało się z koniecznością odwołania się do kursów walut ustalanych przez bank w tabeli kursów. Z kolei umowa nie określała prawidłowo zasad ustalania tych kursów. W tej perspektywie wymaga jeszcze raz podkreślić, że abuzywność zastosowanego postanowienia oceniać należy na moment zawarcia umowy, a nie jej wykonania ( vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). Powyższe potwierdza jednolita linia orzecznicza ukształtowana przez Sąd Najwyższy zgodnie z którą określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Zakwestionowane postanowienia umowne nie podlegały też indywidualnemu uzgodnieniu. Trzeba wskazać, że zgodnie z art.
ciężar dowodu, iż dane postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione spoczywał na pozwanym banku. Tymczasem, jak już wskazano powyżej, z materiału dowodowego nie wynika, aby powodowie posiadali wpływ na przedmiotowe postanowienia umowne. Sama możliwość negocjacji postanowień dotyczących waluty kredytu, waloryzacji, marży czy prowizji, nie oznacza jednocześnie, że konsument miał realny wpływ na kształt innych klauzul i zdawał sobie z tego sprawę. W ocenie Sądu Okręgowego przesłankę braku indywidualnego uzgodnienia przedmiotowych postanowień z konsumentem należało zatem uznać za spełnioną. Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że okoliczność, że konsument znał i rozumiał treść postanowień oraz zgodził się na wprowadzenie ich do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione. W realiach tej sprawy zaznaczyć należało, że takie uzgodnienie powinno dotyczyć konkretnego postanowienia. Nie można utożsamiać też wspomnianego warunku w aspekcie abuzywności wprowadzonego mechanizmu indeksacji z uzgodnieniem wprowadzenia mechanizmu waloryzacji, czy też wyboru spłaty lub daty uruchomienia kredytu. Indywidualność uzgodnienia musi dotyczyć całości klauzuli indeksacyjnej, a więc także sposobu przeliczenia waluty obcej, dnia wymiany walut. Po stronie pozwanego banku leżało zatem wykazanie, że powodowie posiadali możliwość wpłynięcia na przeliczenie kursów walut. Odnosząc się bezpośrednio do postanowienia wprowadzającego UNWW należało wskazać, że z samej treści § 3 ust. 3 umowy nie wynika jaka część kredytu została objęta ubezpieczeniem, czy podstawą do wyliczenia składki stanowiła kwota kredytu z zastosowaniem klauzuli indeksacyjnej czy też nie. W konsekwencji kredytobiorca nie mógł też ustalić w sensie globalnym skutków finansowych ubezpieczenia niskiego wkładu własnego gdyż ostateczna kwota spłaty zobowiązania nie była znana na dzień zawarcia umowy. Określona została jedynie wysokość kosztów pierwszej składki, ale była ona nieweryfikowalna. Umowa nie precyzowała dokładnie uprawnień ani obciążeń, jakie miały wynikać z treści postanowienia zawartego w § 3 ust. 3 umowy kredytowej. Przedmiotowe postanowienie, nie zawierało informacji pozwalających kredytobiorcy na uzyskanie szczegółowej wiedzy, jak faktycznie będą kształtowały się koszty ubezpieczenia oraz jak długo kredytobiorca będzie zobowiązany do opłaty składki, jeżeli w ciągu 36 miesięcy od dnia podpisania umowy kredytowej nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem. Brak określenia zakresu ochrony ubezpieczeniowej, jak również nie wymieniono wypadków objętych tą ochroną oraz ewentualnych wyłączeń odpowiedzialności ubezpieczyciela. Powodowie nie byli w stanie kontrolować prawidłowości czynności podejmowanych przez bank związanych z zawieraniem umowy ubezpieczenia z podmiotem trzecim na dalsze okresy, nie wyjaśniono jak obliczana będzie różnica pomiędzy wkładem własnym kredytobiorcy a wkładem wniesionym faktycznie, w momencie w którym ubezpieczenie będzie podlegało automatycznej kontynuacji. Zatem takie ułożenie stosunku umownego nie poddawało się weryfikacji, uniemożliwiało ustalenie kosztów kredytu, jakim były ponoszone przez powodów w ramach świadczenia z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu. Bank uzyskiwał pewne, łatwe i szybkie w realizacji zabezpieczenie płatności kredytu, nie dając konsumentowi możliwości ustalenia kosztów tego zabezpieczenia i czasu jego trwania. Konkludując, kwestionowane postanowienie kształtowało stosunki zobowiązaniowe niezgodnie z zasadą równorzędności stron. Powyższej oceny nie zmienia fakt, że w przedmiotowej umowie określono wysokość pierwszej płatności z NNW. Po pierwsze z powodu deficytu informacyjnego po stronie powodów. Po drugie należy wskazać, że klauzulę umowną z § 3 ust. 3 należy oceniać całościowo, nie jest możliwy jej podział. Po trzecie pomimo wskazania konkretnej kwoty, dalej nie można stwierdzić, wynikiem jakiej matematycznej operacji jej pojawienie się w umowie. Świadczenie spełnione w wykonaniu postanowień umowy, których abuzywność stwierdzono, jest świadczeniem nienależnym w myśl art. 410 § 2 k.c., gdyż odpadła jego podstawa. Ten, kto jej spełnił, może żądać zwrotu, choćby był równolegle dłużnikiem kontrahenta. W świetle art. 410 k.c. § 1 samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego przysługującego zubożonemu niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na rzecz której świadczenie zostało spełnione. Fakt spełnienia takiego świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie świadczącego, a jego uzyskanie przesłankę wzbogacenia po drugiej stronie. Znaczenie ma również to, że podstawą do zwrotu świadczenia jest wyeliminowanie klauzuli abuzywnej (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 września 2020 r., sygn.. akt I ACa 726/19). W konsekwencji powyższego za chybiony należało uznać zarzut naruszenia art. 405 k.c. i art. 410 § 2 przez ich zastosowanie, a także art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie. Jako chybiony należało uznać zarzut naruszenia art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. i art. 405 k.c. Roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia przedawnia się z upływem 10- letniego okresu przedawnienia (art. 118 k.c.). Zgodnie przepisem z art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 roku o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104), do przysługujących konsumentowi roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia określone są w art. 118 i art. 125 § 1 ustawy zmienianej w art. 1, stosuje się przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu dotychczasowym. Zatem w realiach tej sprawy nawet konfrontacja daty wniesienia pozwu – tj. 17 sierpnia 2017 roku, z datą zawarcia umowy kredytu – 28 lutego 2008 roku r., wyklucza zasadność podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia. Za chybiony należało uznać zarzut naruszenia art. 385
i jest skutkiem wyeliminowania z umowy wyłącznie postanowienia uznanego za abuzywne. Modyfikacja przy takiej okazji innych postanowień umowy byłaby sprzeczna zarówno z tym przepisem, jak i z przedstawionym powyżej orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE, z którego wynika zakaz zmieniania przez sąd postanowień umowy. Z punktu widzenia banku pozostawienie dotychczasowego oprocentowania pełni funkcję tzw. penalty default, a zatem klauzuli odstraszającej kredytodawcę od stosowania w przyszłości niedozwolonych postanowień umownych ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Co więcej, okoliczności tej sprawy uzasadniały podzielenie zaprezentowanego poglądu. Zważyć należało, że zakres zaskarżenia wskazany w apelacji nie obejmował wyroku co do oddalonej części żądania. Podstawę zaś rozstrzygnięcia Sądu I instancji w tym zakresie stanowiło stwierdzenie niezasadności roszczenia powodów o zapłatę co do pozostałej kwoty z tytułu zastosowania przez bank klauzul waloryzacyjnych. Rozstrzygnięcie to zgodne było z żądaniem i wolą powodów, którzy uważali, że jest możliwe dalsze trwanie umowy kredytowej, chociaż w bardzo zmienionej formie – bez klauzuli indeksacyjnej. Tym samym w postępowaniu odwoławczym przesądzona została kwestia dalszego obowiązywania umowy w razie uznania przedmiotowych postanowień umownych za niedozwolone. Niewątpliwie bowiem w razie uznania, że umowa po wyeliminowaniu przedmiotowych postanowień nie może dalej obowiązywać, kwestia poprawności wyliczenia różnicy między ratami należnymi, a zapłaconymi nie miałaby znaczenia. Powodowie mogliby bowiem dochodzić całości dokonanych wpłat, w ramach których mieściło się dochodzone przez niech roszczenie. Wobec powyższego w ocenie Sądu Okręgowego okoliczności faktycznie i prawne tej sprawy prowadziły do uznania, że powodom udzielono kredytu złotowego, spłacanego w złotych w terminach przewidzianych w umowie oraz z zastosowaniem określonego tam oprocentowania. Za niezasadny należało uznać zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie i usunięcie mechanizmu waloryzacji kursem CHF z umowy. Należy podkreślić, że eliminacja z umowy klauzul przeliczeniowych zawartych w § 1 ust. 3A czy §10 ust. 4 powoduje jednocześnie niemożliwość zastosowania mechanizmu waloryzacji wyrażonego w § 1 ust. 3 umowy. Zastąpienie luk w umowie wobec treści art.
oraz wskazanego orzecznictwa nie może nastąpić w sposób postulowany przez pozwanego. Samo zawarcie aneksu z umożliwieniem spłaty w walucie waloryzacji nie rozwiązuje problemu albowiem na saldo kredytu wpływ miało przeliczenie go na walutę szwajcarską zgodnie z § 1 ust. 2 umowy, a po wtóre usunięcie abuzywności danego postanowienia może mieć miejsce jedynie przy w pełni świadomej zgodzie konsumenta. Nie ma podstaw by zastosować przepis art. 358 § 2 k.c. Przepis ten nie obowiązywał w obecnym brzmieniu w dacie zawarcia przez strony umowy, przez co nie może mieć do tej umowy zastosowania. W aktualnym kształcie został on wprowadzony na mocy ustawy z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe (Dz. U. Nr 228, poz. 1506) i obowiązuje dopiero od 24 stycznia 2009 r. Przepisem takimi nie może być też art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 160 z późn. zm.), zgodnie z którym jeżeli weksel wystawiono na walutę, która nie jest walutą miejsca płatności, sumę wekslową można zapłacić w walucie krajowej podług jej wartości w dniu płatności. Kurs wymiany wynikający z ww. przepisu nie może być odczytywany jako przepis dyspozytywny, możliwy do zastosowania w przypadku eliminacji klauzuli waloryzacyjnej, albowiem nie został jako taki wprowadzony do porządku prawnego dla innych potrzeb, niż zapłata weksla w walucie ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 października 2020 r., I ACa 215/20). Należało zasygnalizować, że pogląd o możliwości wykorzystania przepisów Prawa wekslowego per analogiam poprzez zastąpienie abuzywnych klauzule waloryzacyjnych średnim kursem ogłaszanych przez NBP wyrażony został wprawdzie przez Sąd Najwyższy w wyroku z 14 lipca 2017 r. w sprawie II CSK 803/16, jakkolwiek w późniejszych wyrokach Sąd Najwyższy opowiedział się za funkcjonowaniem umowy po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej bez konieczności zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego innym postanowieniem ( vide: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 oraz z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Zasadnicza zmiana nastąpiła po tym, jak zapadł wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, w którym Trybunał opowiedział się zdecydowanie przeciw uzupełnianiu umowy po eliminacji klauzul indeksacyjnych o nowe elementy przy użyciu przepisów dyspozytywnych o charakterze ogólnym. Reasumując, należało zgodzić się z Sądem Rejonowym, iż po usunięciu z umowy postanowień regulujących niedozwoloną klauzulę indeksacyjną, umowa ta może być uznana za dalej obowiązującą, gdyż zawiera elementy konieczne dla określenia wiążącego strony stosunku prawnego, w szczególności kwotę kredytu w złotych, okres kredytowania, terminy spłaty i wysokość oprocentowania. Odnosząc się do zarzutu zatrzymania podniesionego przez pozwanego w toku postępowania apelacyjnego na wypadek uznania przedmiotowych umów za nieważne, nie mógł on zostać uwzględniony w okolicznościach tej sprawy wobec uznania, że umowa nadal wiąże strony, pomimo wyeliminowania postanowień uznanych za niedozwolone. Z tych wszystkich wskazanych względów Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako niezasadną oraz na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. odpowiednio zmienił zaskarżony wyrok w części zasądzonej przez Sąd I instancji, która nie była oparta na podstawie faktycznej przywołanej przez powodów i która wykraczała poza ich żądanie. Należy wskazać, że strona powodowa wyraźnie wskazała trzy żądania: kwotę 1610 zł tytułem pobranej należności z NNW, kwotę 2321, 68 zł tytułem nadpłaconych rat kredytu za okres od 10 kwietnia 2008 roku do 10 grudnia 2008 roku oraz kwotę 60 658, 17 zł za okres od 12 stycznia 2009 roku do 10 września 2015 roku, przy czym powód wnosił o przyznanie odsetek od dwóch pierwszych kwot od dnia 17 sierpnia 2017 r., a od trzeciej kwoty od 7 listopada 2018 r. Tak sformułowanym ostatecznie na piśmie żądaniem pozwu Sąd był związany tak w zakresie powołanej podstawy faktycznej, jak i wysokości roszczenia. Z opinii biegłego wynikało, że za pierwszy wskazywany w pozwie okres różnica pomiędzy należnością banku, a kwotą faktycznie zapłaconą wynosiła 1039, 63 zł, natomiast w przypadku drugiego wskazanego okresu – 61 072, 50 zł. Jednakże za drugi okres żądanie pozwu \wynosiło jedynie 60658, 17 zł. W konsekwencji biorąc pod uwagę powołane przez powodów podstawy faktyczne możliwa do zasądzenia kwota wynosiła sumę kwot 1610 zł, 1039, 63 zł i 60 658, 17 zł czyli razem 63307, 80 zł i taka kwota mogła zostać uwzględniona bez naruszenia art. 321 k.p.c. Podobnie odsetki od kwoty 60 658, 17 zł nie mogły zostać zasądzone za okres wcześniejszy niż wskazywany przez stronę powodową. Wymagało zaznaczenia, że wprawdzie apelujący nie podniósł zarzutu w tym zakresie. Niemniej jednak sąd odwoławczy musi również jako Sąd meriti przestrzegać zasady związania żądaniem pozwu wynikającą z art. 321 § 1 k.p.c., o treści wyroku zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym decyduje żądanie strony (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2021 r., sygn.. akt I CSKP 112/21). W konsekwencji Sąd Okręgowy musiał dokonać stosowanej korekty orzeczenia Sądu I instancji. Sąd Okręgowy nie dokonał zmiany rozstrzygnięcia w zakresie kosztów postępowania w I instancji, uznając, że roszczenie główne zostało zasądzone na rzecz powodów. W konsekwencji zmieniała się jedynie podstawa prawna z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. na art. 100 zd. 2 k.p.c. wobec tego, że powodowie przegrali proces jedynie w nieznacznej części. O kosztach postępowania odwoławczego rozstrzygnięto na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. Sąd Okręgowy uznał, że apelacja została uwzględniona jedynie w minimalnym zakresie w stosunku do zgłoszonych w niej wniosków, wobec czego zaistniały podstawy do nałożenia na stronę pozwaną obowiązku zwrotu wszystkich kosztów postępowania apelacyjnego poniesionych przez powodów. Na powyższe koszty złożyło się wyłącznie wyn
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.