W toku postępowania wobec sporu stron w zakresie waloryzacji i ewentualnej wysokości nienależnego świadczenia Sąd Rejonowy dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości, rachunkowości i finansów na okoliczność: wyliczenia wysokości rat kredytu jakie powódka byłaby zobowiązana uiścić na rzecz pozwanej w okresie od 12 września 2005 r. do 2 lutego 2019 r. (wraz z wyszczególnieniem okresu od 6 września 2009 r. do 2 lutego 2019 r. obejmującym żądanie powódki) z tytułu Umowy nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF z 6 września 2005 r. w przypadku:
k.c. Przepis art.
stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy(niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z § 3 ww. przepisu, nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Stosownie do § 4 ww. przepisu, ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. W świetle treści cytowanego przepisu, uznanie konkretnej klauzuli umownej za postanowienie niedozwolone wymaga ustalenia kumulatywnego wystąpienia wszystkich wymienionych w nim przesłanek, tj. kontrolowane postanowienie umowy zawartej z konsumentem: - nie było postanowieniem uzgodnionym z nim indywidualnie; - nie było postanowieniem w sposób jednoznaczny określającym główne świadczenia stron; - kształtowało prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sąd Rejonowy zauważył, że zapis zawarty § 12 ust. 5 Umowy kredytowej, podpisanej z powódką 6 września 2005 r. jest tożsamy z niedozwoloną klauzulą umowną, wpisaną do rejestru klauzul niedozwolonych pod nr (...). Co więcej, ww. klauzula dotyczy (...) Banku S.A. z siedzibą w W., a więc poprzednika prawnego pozwanego w niniejszej sprawie. Na mocy wyroku z 27 grudnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Warszawie Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie XVII AmC 1531/09 uznał za niedozwolone i zakazał wykorzystywania w obrocie z konsumentami postanowienia zawartego we wzorcu umowy o nazwie "umowa o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF" § 11 ust. 5 o treści: "Raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50.” Identyczny zapis dotyczący tabel kursowych banku znalazł się również w § 7 ust. 1 i w § 1 ust. 3 przedmiotowej umowy. Sąd Rejonowy zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 365 w zw. z art. 479 43 k.p.c. w zw. z art. 9 Ustawy o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw z 5 sierpnia 2015 r. jest związany ww. orzeczeniem SOKiK. Sąd I instancji przytoczył pogląd wyrażony w uchwale Sądu Najwyższego z 20 listopada 2015 r., III CZP 17/15, zgodnie z którym "prawomocność materialna wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone wyłącza powództwo o uznanie za niedozwolone postanowienia tej samej treści normatywnej, stosowanego przez przedsiębiorcę pozwanego w sprawie, w której wydano ten wyrok." Odnosząc się do kwestii rozszerzonej prawomocności wyroków Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Sąd Rejonowy uznał, że ocena, czy konkretny zapis umowy stanowił klauzulę abuzywną, czy też nie, jest dopuszczalna także podczas rozpoznawania każdej sprawy cywilnej dotyczącej konkretnego stosunku obligacyjnego, czyli w toku tzw. kontroli in concreto, nie zaś wyłącznie w trakcie tzw. kontroli in abstracto, dokonywanej przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w postępowaniu odrębnym w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone (art. 479 36 - art. 479 45 k.p.c.). Sąd Rejonowy zważył, że celem kontroli abstrakcyjnej jest ochrona interesu publicznego w postaci zbiorowego interesu konsumentów, przy czym pośrednio może dojść do realizacji indywidualnego interesu konsumenta, który wystąpił z powództwem. Prawomocne wyroki Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów od chwili wpisania uznanego za niedozwolone postanowienia wzorca umowy do rejestru wywołują skutki wobec osób trzecich, a więc charakteryzują się tzw. rozszerzoną prawomocnością (art. 479 43 k.p.c.). Kontrola in abstracto polega zaś na analizowaniu treści postanowień wzorca umowy w oderwaniu od konkretnego stosunku umownego i jest dokonywana niezależnie od tego, czy między stronami doszło do zawarcia umowy z wykorzystaniem tego wzorca, zaś jej następstwem jest wyłącznie stwierdzenie bezskuteczności konkretnego postanowienia umowy na podstawie art.
Sąd Rejonowy wskazał, iż na mocy art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2015.1634) dokonano zmiany polegającej na uchyleniu działu IVb części pierwszej w księdze pierwszej w tytule VII - Postępowanie w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone, art. 479 36 - art. 479 45 k.p.c. Zgodnie jednak z dyspozycją art. 9 ww. ustawy, w odniesieniu do postanowień wzorców umów, które zostały wpisane do rejestru postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone, o którym mowa w art. 479 45 ustawy zmienianej w art. 2, stosuje się przepisy ustaw zmienianych w art. 1 i art. 2, w brzmieniu dotychczasowym, nie dłużej jednak niż przez dziesięć lat od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, przy czym datą jej wejścia w życie był 17 kwietnia 2016 r. Kontrola incydentalna wzorca umowy jest dokonywana przez sąd w celu udzielenia ochrony indywidualnemu interesowi konsumenta, przy czym wyrok wydany przez Sąd wiąże tylko strony danego postępowania. Sąd I instancji podkreślił, że w każdym postępowaniu sądowym, w którym strona powołuje się na fakt inkorporowania do treści umowy niedozwolonych postanowień umownych w rozumieniu przepisu art.
k.c., Sąd jest w pełni uprawniony do badania treści postanowień konkretnej umowy, a w sytuacji, gdy przy jej zawieraniu posłużono się wzorcem umowy, badanie to obejmować powinno również postanowienia tego wzorca (tak też SO w Kielcach w wyroku z dnia 11.06.2014 r., II Ca 452/14). Wobec powyższego Sąd Rejonowy przeprowadził kontrolę incydentalną kwestionowanych zapisów umowy. Stosownie do treści art. 385 2 k.c. oceny tej Sąd dokonał na datę zawarcia umowy - tu 2005 r., zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, wyrażonym w uchwale składu siedmiu sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17. Kodeks cywilny w treści przepisu art. 22 1 pod pojęciem konsumenta wskazuje osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Sąd Rejonowy zauważył, że w przedmiotowej sprawie, kredyt miał być przeznaczony na cele mieszkaniowe, na potrzeby własne powódki, czyli w relacjach z pozwaną powódka bez wątpienia jest konsumentem w rozumieniu przepisu art. 22 1 k.c. W ocenie tego Sądu przesłanka braku indywidualnego uzgodnienia postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Dokonanie oceny, czy dane postanowienie umowne było indywidualnie uzgodnione przez strony umowy wymaga zatem zbadania procedur obowiązujących w pozwanym banku i dotyczących procesu udzielania kredytów hipotecznych oraz przebiegu tego procesu w toku zawierania umowy kredytowej. Sąd I instancji podkreślił, że ciężar udowodnienia indywidualnych uzgodnień spoczywa na tym, kto się na nie powołuje (art.
k.c.), zaś w niniejszej sprawie będzie to pozwana, gdyż wykazanie faktu indywidualnego uzgodnienia postanowień uchyla możliwość ich kontroli na podstawie przepisów art.
- art. 385 3 k.c. Sąd Rejonowy wskazał, że użyte w treści przepisu art.
sformułowanie „rzeczywisty wpływ” konsumenta na treść postanowienia, za nieuzgodnione indywidualnie trzeba uznać postanowienie, które konsument wybrał spośród kilku zaproponowanych przez przedsiębiorcę, a zatem takie które nie były przedmiotem pertraktacji między stronami, czyli tzw. klauzule narzucone. Przeciwna kwalifikacja prowadziłaby do sytuacji, w której drogą takich alternatyw przedsiębiorca mógłby praktycznie pozbawić konsumenta ochrony przewidzianej w treści przepisów art.
- art. 385 3 k.c. Stąd też „rzeczywisty wpływ” konsumenta na treść postanowienia nie ma miejsca, jeżeli jest ograniczony przez jego kontrahenta w ten sposób, że konsument dokonuje wyłącznie wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę (por. w tym zakresie M. Bednarek, System prawa prywatnego, Tom 5, str. 762-763). Ponadto, w ocenie tego Sądu, okoliczność że konsument znał treść danego postanowienia, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Konieczne byłoby wykazanie, że konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego. Przyjęcie natomiast takiego wpływu byłoby możliwe wówczas, gdyby konkretny zapis był z konsumentem negocjowany. W sprawie, jak ustalono, przedstawiciel pozwanego banku nie wyjaśnił powodom na czym polega mechanizm waloryzacji kredytu do waluty obcej, tj. w niniejszej sprawie do CHF. Sąd Rejonowy zauważył, że kwestionowane postanowienia zostały zawarte we wzorcu umownym stosowanym przez pozwany bank standardowo przy zawieraniu umów tego rodzaju. W ocenie tego Sądu powódka nie miała wpływu na ostateczną treść umowy i nie negocjowała jej z pozwaną. Zgodnie z art.
ciężar dowodu, iż postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc na banku. Pozwany bank nie sprostał temu obowiązkowi. Art.
wymaga, by konsument miał rzeczywisty wpływ na treść postanowienia. Za nieuzgodnione indywidualnie trzeba uznać takie postanowienie, które nie było przedmiotem pertraktacji między stronami, lecz zostało przedstawione jako jedyne możliwe rozwiązanie. Sąd Rejonowy wywiódł, że z przesłuchania powódki wynika, iż nie negocjowała ona warunków umowy, nie ma też podstaw, aby uznać, że istniała możliwość negocjacji wzorca umowy w zakresie waloryzacji kredytu i negocjacje takie były prowadzone. Pracownik Banku zaproponował powódce D. D.
może budzić kontrowersje, tym bardziej że nie ma tu przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialiae negotii. Z tej przyczyny zasięg odnośnego pojęcia musi być zawsze ustalany in casu z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej umowy.” (tak SN uzasadnieniu wyroku z 8 listopada 2012 roku w sprawie I CSK 49/12, Legalis 606381). Ocena, czy dane postanowienie umowy dotyczy głównych świadczeń stron należy do Sądu i odbywa się przez pryzmat potencjalnej abuzywności. Zdaniem Sądu Rejonowego ograniczenie rozumienia głównego przedmiotu umowy wyłącznie do ustawowych essentialia negotii danej umowy jest nieuprawnione w realiach niniejszej sprawy. Możliwe jest zakwalifikowanie do określających główne świadczenia stron także tych warunków umownych, które nie zostałyby zaliczone do ustawowych essentialiae negotii danej umowy i które w razie ich usunięcia nie spowodują wątpliwości co do konsensu stron niezbędnego przy zawarciu umowy. Podziały te odwołują się bowiem do różnych kryteriów. Zdaniem tego Sądu postanowienia dotyczące indeksacji stanowią essentialia negotii umowy i należy traktować je jako konstytutywne dla tej umowy, a więc określające główne świadczenia stron. Dotyczy to w szczególności postanowień wprowadzających mechanizm przeliczenia kwoty kredytu ze złotych na walutę obcą, a następnie nakazujących ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy w walucie obcej - zarówno jako spłaty kapitału, jak i zapłaty odsetek. Posiłkowy charakter w tej konstrukcji należy natomiast przyznać postanowieniom regulującym sposób przeliczenia, tj. zastosowanie konkretnych kursów walut (klauzula spreadu walutowego). To, jaki kurs zostanie zastosowany nie przesądza bowiem o konstrukcji całego stosunku prawnego. Umowa pozostaje umową o kredyt indeksowany zarówno w przypadku zastosowania kursów ustalanych przez bank, jak i kursów czy średniego kursu banku centralnego. Kolejną kwestią wymagającą wyjaśnienia jest okoliczność, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w orzeczeniu C-186/16 przedstawił wykładnię art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (Dz. Urz. WE z 1993 r., L. 95, s. 29; dalej zamiennie „dyrektywa”), precyzując na czym polega wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem. Trybunał w wymienionym orzeczeniu wskazał, że wymóg ten oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Tak wysokie wymogi dla umowy TSUE potwierdził w orzeczeniu C-51/17. Z kolei Sąd Najwyższy w wyroku I CSK 242/18 wskazał, że zawarta w umowie klauzula waloryzacyjna w sposób oczywisty tych wymogów nie spełnia. Regulacje art. 385'-385 3 k.c. stanowią wyraz implementacji w prawie polskim prawa unijnego w postaci dyrektywy, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 21 kwietnia 2016 r., C-377/14). Ten obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. W przypadku omawianych przepisów Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że sama dyrektywa w art. 8 stanowi, że w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta państwa członkowskie mogą przyjąć lub utrzymać bardziej rygorystyczne przepisy prawne zgodne z traktatem w dziedzinie objętej niniejszą dyrektywą. W dyrektywie został więc określony jedynie minimalny poziom ochrony konsumentów. Sąd Rejonowy podkreślił, że stosowanie przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych, w tym podejmowanie środków mających na celu zapobieganie stosowaniu nieuczciwych warunkach w umowach zawieranych z konsumentami, odbywa się nie tylko w interesie konsumentów, ale też podmiotów gospodarczych konkurujących na rynku. Wynika to wprost z treści art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, która przewiduje że zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami. W ocenie tego Sądu przepisy nie tylko zatem chronią konsumentów, ale mają na celu zapobieżenia naruszeniu zasad konkurencji. Odbywa się to poprzez zapobieżenia możliwości stosowania przez przedsiębiorców postanowień, które pozornie korzystne dla konsumenta, służą zwiększeniu sprzedaży towarów i usług, naruszając interesy tych podmiotów, które nie stosując nieuczciwych postanowień nie są w stanie zaoferować podobnych warunków. W ocenie tego Sądu pozwany bank nie spełnił obowiązku informacyjnego stawianego przez ww. orzeczenie TSUE, wskazując, że kredyty walutowe są produktami szczególnego rodzaju. Zawarcie umowy o kredyt w każdym wypadku wiąże się z koniecznością poniesienia rozmaitych kosztów - takich jak prowizja, odsetki i ewentualnie opłaty za dodatkowe świadczenia. Zawarcie umowy o kredyt ze zmienną stopą procentową niesie za sobą ryzyko zwiększenia kosztów kredytu w razie podniesienia stóp procentowych (np. stawki WIBOR lub LIBOR). W przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej pojawia się także po stronie kredytobiorcy ryzyko zwiększenia kosztów kredytu, tj. możliwość niekorzystnej zmiany kursu waluty skutkująca automatycznym wzrostem miesięcznej raty kredytu oraz wysokości całkowitego zadłużenia. Właśnie ten drugi czynnik ma największe znaczenie przy określaniu poziomu ryzyka wynikającego z nabycia kredytu. Kwestia przekazania odpowiedniej informacji dla przyszłego kredytobiorcy jest zatem w tym wypadku kluczowa. Zwiększenie raty kredytu i jego salda w oczywisty sposób wpływa na stan majątkowy kredytobiorcy. Z punktu widzenia kredytobiorcy, jeśli kurs waluty przekroczy określony poziom, kredyt staje się nieopłacalny (w porównaniu do kredytu w walucie krajowej), a w skrajnych wypadkach może doprowadzić kredytobiorcę do katastrofy finansowej. W ocenie Sądu Rejonowego równie ważna jest odpowiedź na pytanie o zakres niezbędnej informacji, jaką przy zawarciu umowy powinien przekazać bank. Wypełnienie obowiązku informacyjnego wymagało przekazania kredytobiorcy przez bank pełnej informacji (w sposób jasny i zrozumiały) o ryzyku zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia umowy. Sąd Rejonowy zauważył, że pozwany bank przedstawił powódce pewne informacje dotyczące specyfiki oferowanego kredytu w postaci prostej symulacji spłat rat kredytu. Bank zaniechał przy tym jednak podania powódce posiadanych przez siebie informacji o zmianach kursu CHF, w szczególności o wcześniej zanotowanym maksimach kursowych. Nie podał również, jak przy takim kursie będą kształtowały się zobowiązania kredytobiorcy rozumiane jako wysokość miesięcznej raty i salda kredytu przy takim poziomie kursu. Zdaniem tego Sądu posiadanie tych informacji przez powódkę jako konsumenta korzystającego z umowy kredytowej było wystarczające do podjęcia przez niego decyzji o woli zawarcia umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego. Przy ocenie ryzyka kursowego konsument opiera się na informacji przekazywanej przez bank i ma prawo do rzetelnej informacji, która nie będzie go wprowadzać w błąd. Dopiero w razie zignorowania tych informacji może ponosić pełną odpowiedzialność wynikającą z zawartej umowy. Sąd Rejonowy uznał, że nawet rozważny konsument nie jest profesjonalistą i nie posiada ani wiedzy, ani umiejętności w przedmiocie zastosowania zjawiska ryzyka kursowego. Podsumowując, wobec niejednoznacznego podania informacji o ryzyku kursowym klauzula indeksacyjna może podlegać kontroli nawet jako świadczenie główne. W dalszej kolejności Sąd I instancji ocenił kwestionowane postanowienia umowne w świetle pozostałych przesłanek abuzywności, tj. rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami. Przez „rażące naruszenie interesów konsumenta” należy rozumieć nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku zobowiązaniowym (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04). Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom, w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron stosunku umownego. Przy czym w stosunkach z konsumentami szczególne znaczenie mają te oceny zachowań podmiotów w świetle dobrych obyczajów, które odwołują się do takich wartości jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. W ocenie Sądu Rejonowego ww. wartościom powinny odpowiadać zachowania stron stosunku zobowiązaniowego. Postanowienia umów, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z ww. wartościami, kwalifikować należy zawsze jako sprzeczne z dobrymi obyczajami w rozumieniu przepisu art.
W szczególności dotyczy to wszelkich postanowień, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy. Zatem, co do zasady, za sprzeczne z dobrymi obyczajami uznaje się reguły postępowania sprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Jednakże za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania (tak też trafnie Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie w wyroku z dnia 29 kwietnia 2011 roku, XVII AmC 1327/09). Sąd jest zatem obowiązany do zbadania i oceny, czy konkretne klauzule umowne przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej w zakresie kształtowania praw i obowiązków stron konsumenckiego stosunku obligacyjnego (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04 oraz Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 18 czerwca 2013 roku, VI ACa 1698/12). Sąd Rejonowy wskazał, że unormowania zawarte w art. 385 ]-385 3 k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają powszechne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (wskazać należy chociażby na art. 58, 353 1 czy 388 k.c.). Uzasadnieniem dla ich wprowadzenia ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim zaś potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień przywoływanej już wyżej dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Również zgodnie z brzmieniem art. 4 dyrektywy nadanym sprostowaniem z 13 października 2016 roku (Dz. Urz. UE. L z 2016 r. Nr 276, poz. 17[1]), nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Sąd I instancji wskazał, że w wyroku w sprawie C-186/16, Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że artykuł 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu krajowego należy ocena istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu, której to oceny należy dokonać w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej. Sąd Najwyższy podzielił ten pogląd w uchwale III CZP 29/17 z 20 czerwca 2018 r. Sąd Rejonowy podniósł, że przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego nie ma żadnego znaczenia w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód aby skorzystał z takich uprawnień. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę - tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać. To samo postanowienie nie może zaś być abuzywne bądź tracić takiego charakteru jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Z tej właśnie przyczyny nie miało żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych to, w jaki sposób pozwany bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był indeksowany. Nie ma też znaczenia w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych. W ocenie Sądu I instancji okoliczności te leżą bowiem poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie stanowią kwestię związaną z wykonywaniem umowy, a nie chwilą jej zawarcia. Sąd Rejonowy uznał, że nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia motywy jakie leżą u podstaw zgłoszenia przez powódkę roszczeń po przeszło 14 latach wykonywania umowy. Istnienie w treści umowy czy też regulaminu sformułowanych przez pozwaną postanowień obarczonych wadliwością powoduje, że konsument jest w każdym czasie uprawniony do podniesienia przysługujących mu zarzutów. Nie ma przy tym znaczenia, czy skutkiem istnienia tych postanowień jest nieważność czy jedynie ich bezskuteczność wobec konsumenta. Sąd I instancji dokonał oceny kwestionowanych postanowień umownych w świetle ich ewentualnej sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta. Z § 1 ust. 3 przedmiotowej umowy wynika, że kredyt jest kredytem waloryzowanym do waluty CHF. To postanowienie umowne wskazuje jedynie, że strony zastosowały w umowie mechanizm waloryzacji do waluty obcej. Szczegółowe zapisy dotyczące waloryzacji znajdują się natomiast w Regulaminie. Treść wzorca umowy o kredyt hipoteczny nie precyzuje sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. W szczególności postanowienia przedmiotowej umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez Bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że Bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Dobre obyczaje wymagają, aby kryteria ustalania spreadu przez banki były w każdym wypadku jasno sprecyzowane w umowie z klientem. Takie nietransparentne sformułowanie postanowienia umownego dotyczącego sposobu ustalania kursów umożliwia bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku, przez co zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami przedmiotowej umowy. W ocenie tego Sądu powódka nie miała możliwości, aby na podstawie treści umowy i regulaminu poznać zasady, w tym także samodzielnie ustalić jaki kurs kupna/sprzedaży CHF zostanie w konkretnym momencie trwania stosunku umownego ustalony przez bank. Nawet bank - jako podmiot przygotowujący wzorzec umowy o kredyt hipoteczny, na podstawie treści wzorca umowy oraz regulaminu nie byłby w stanie ustalić każdorazowo wysokości kursu kupna i sprzedaży CHF. Za mechanizm ten odpowiada bowiem powołany w banku Departament (...), co Sąd I instancji wie z urzędu. W ocenie tego Sądu powódka nie miała zatem możliwości, aby w oparciu o umowę podpisaną z bankiem móc samodzielnie skontrolować czy kurs kupna/sprzedaży CHF był przez bank ustalany w sposób obiektywnie uzasadniony. Powódka nie mogła wiedzieć do jakich wniosków dojdzie Departament (...) oraz Komitet (...) banku w ramach przeprowadzanych każdorazowo, wewnętrznych ustaleń. Powyższe powoduje, że zapisy umowne dotyczące tabel kursowych stanowią klauzule niedozwolone, jako że zostały narzucone powódce przez bank i sposób ich uregulowania kształtował jej prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy jako konsumenta. Sąd Rejonowy wywiódł, że ze sposobu prezentowania oferty umowy kredytu można wysnuć wniosek, iż faktycznie powódka została nakłoniona przez doradcę banku do zaciągnięcia kredytu walutowego, który zapewniał, że jest to najkorzystniejszy wariant kredytu pod względem finansowym, gdyż wiąże się z koniecznością uiszczenia niskiej prowizji w stosunku do kredytów udzielnych w złotych polskich. Wobec tego nie można uznać, że powódka w pełni dobrowolnie zdecydowała się na zaciągnięcie kredytu w wybranej opcji, a w tym, że miała świadomość wszystkich konsekwencji z tym związanych. Przeciwnie, jak wynika z zeznań powódki, w tamtym okresie zdecydowała się ona na zaciągniecie kredytu w pozwanym banku, gdyż został przekonana przez doradcę finansowego o tym, że jest to dla niej najkorzystniejsza opcja na to, aby uzyskać potrzebną jej wówczas kwotę kredytu na obrany cel. O ile zatem nie można kwestionować dopuszczalności samego mechanizmu waloryzacji w umowach kredytowych, to bez wątpienia warunkiem ich wprowadzenia jest, aby był on w całości, w odniesieniu do wszystkich jego aspektów, objęty dobrowolnymi i zgodnymi oświadczeniami stron, a jak Sąd I instancji wyżej wskazał, w okolicznościach niniejszej sprawy o takiej pełnej dobrowolności i zgodności nie może być mowy. W ocenie tego Sądu pełna dobrowolność i zgodność istnieje bowiem wówczas, gdy druga strona (konsument) posiada pełną wiedzę o danym produkcie i możliwych konsekwencjach wybrania tego produktu w przyszłości. W niniejszej sprawie powódka takiej świadomości nie miała. Sąd I instancji uznał, że w niniejszej sprawie występują przesłanki do uznania postanowień przewidujących indeksację kredytu za postanowienia niedozwolone. Taki wniosek wynika z przeprowadzonej oceny kształtu postanowień, które z jednej strony różnicują wysokość kursu przyjętego dla przeliczeń kwoty kredytu z PLN na CHF, a następnie przeliczeń wysokości wymaganej spłaty z CHF na PLN, a z drugiej strony - pozwalają kredytodawcy na swobodne ustalenie wysokości każdego z tych kursów. Samo zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału kredytu, a następnie wysokości spłaty uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami, a równocześnie rażąco naruszające interesy konsumenta. W ocenie tego Sądu przyjęcie w umowie rozwiązań różnicujących stosowane kursy walut nie znajduje uzasadnienia. Strony umowy nie umawiały się na prowadzenie przez bank działalności kantorowej - dokonywania wymiany walut, a postanowiły jedynie wprowadzić do umowy mechanizm o charakterze waloryzacyjnym, zabezpieczający bank przed spadkiem kursu waluty i pozwalający na zastosowanie stóp procentowych przewidzianych dla waluty obcej. Dlatego też zróżnicowanie przyjętego kursu nie znajduje żadnego uzasadnienia. Równocześnie nie może budzić żadnych wątpliwości, że konstrukcja, w której w chwili wypłaty kredytu wysokość wyrażonego w złotych polskich zobowiązania konsumenta (świadczenia, które ma spełnić na rzecz banku) jest, w wyniku zastosowania dla jej ustalenia kursu kupna, wyższa niż wysokość udzielonego mu kredytu, stanowi naruszenie interesów konsumenta. Z kolei wykorzystanie przez bank swojej przewagi kontraktowej dla wprowadzenia do umowy rozwiązań korzystnych wyłącznie dla kredytodawcy, w nieuzasadniony sposób zwiększających wysokość świadczeń, do których zobowiązany jest kredytobiorca, uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Zdaniem Sądu Rejonowego wprowadzając do treści umowy kredytowej postanowienia o wskazanej treści, bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna waluty szwajcarskiej oraz wartości spreadu walutowego (rozumianego jako różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej). Nie ma przy tym znaczenia, że tabele kursów walut nie są przez pozwanego sporządzane specjalnie na potrzeby waloryzacji świadczeń kredytobiorców, ale mają generalny charakter i odnoszą się do całej działalności pozwanego. Istotne jest to, że waloryzacja rat kredytów udzielanych na podstawie umowy o kredyt hipoteczny odbywa się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwanego. O abuzywności kwestionowanego w pozwie postanowienia decyduje fakt, że uprawnienie pozwanego do określania wysokości kursu kupna CHF nie doznaje żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. Wzorzec umowy o kredyt hipoteczny nie precyzuje bowiem sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. W szczególności postanowienia przedmiotowej umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. W ocenie Sądu I instancji dobre obyczaje wymagają, aby kryteria ustalania spreadu przez banki były w każdym wypadku jasno sprecyzowane w umowie z klientem. W analizowanym wzorcu umownym nie określono sposobu ustalania kursu kupna CHF, zaś sam fakt, że doprecyzowany został moment według którego jest uwzględniany kurs nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia interesów klientów banku. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych na potrzeby przeliczenia salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczenia na złote kwoty wymaganej do spłat kredytu w rażący sposób narusza interesy konsumenta. Sąd I instancji wywiódł, że racjonalny kredytobiorca zawierając umowę kredytu indeksowanego liczy się i akceptuje ryzyko, jakie się z tym wiąże, a więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych, ryzyko to jest oczywiste, lecz nie ma ono nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Sąd Rejonowy wskazał, że czym innym jest ryzyko zmienności kursu walutowego, a czym innym ustalanie kursów walut przez pozwanego. Te dwie kwestie są ze sobą powiązane tylko w takim stopniu, w jakim czynniki rynkowe mają wpływ na kurs waluty w banku. Natomiast ryzyko to nie ma żadnego wpływu na ryzyko związane z możliwością dowolnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany waluty, którą indeksowany jest kredyt, a to wpływa w sposób oczywisty na sytuację kredytobiorcy. Kredytobiorca narażony jest na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji banku, a równocześnie, wobec braku transparentnych kryteriów ustalenia wysokości kursów przez bank, posiada utrudnioną możliwość późniejszej weryfikacji prawidłowości ustalonego kursu. Bez wątpienia stanowi to rażące naruszenie interesów konsumenta, narażając go na brak bezpieczeństwa i możliwości przewidzenia skutków umowy. Jest to przy tym postępowanie nieuczciwe, sprzeczne z dobrymi obyczajami jako rażąco naruszające równowagę stron umowy na korzyść strony silniejszej. O powyższym ryzyku związanym z możliwością dowolnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany waluty, którą indeksowany jest kredyt strona powodowa nie była prawidłowo informowana przez pozwanego w chwili zaciągania kredytu. W konsekwencji Sąd Rejonowy uznał, że analizowana klauzula umowna (w powiązaniu z postanowieniami Regulaminu) jest w zakresie sposobu ustalania kursu sprzeczna z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący narusza interesy powoda jako konsumenta. Wobec powyższego zasadny był zarzut strony powodowej, a dotyczący abuzywności wskazanych klauzul umownych, zgodnie z art.
k.c. Podsumowując, Sąd I instancji uznał, że abuzywne są zawarte w umowie i regulaminie postanowienia określające sposoby wyliczenia kwoty kredytu podlegającej spłacie i wysokości rat kredytu. Skutkiem uznania za abuzywne wskazanych postanowień umownych dotyczących waloryzacji jest konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. W rezultacie na moment zawarcia umowy kredytowej, z jej treści należy wyeliminować § 12 ust. 5, § 7 ust. 1 w części dotyczącej waloryzacji kredytu. Stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą powódki jako konsumenta ex tunc i ex lege. Powyższe oznacza, że postanowienia uznane za abuzywne nie stanowią elementu treści stosunku prawnego i nie mogą być uwzględniane przy rozpoznawaniu spraw związanych z jego realizacją. Analizowana umowa, po usunięciu z niej klauzul niedozwolonych nadal jest jednak kredytem indeksowanym do waluty obcej, pozostały w mocy zapis z § 1 ust. 3 umowy jest w swej treści jednoznaczny, ponadto z zeznań wynika, że intencją powódki było pozyskanie kredytu w niezbędnej dla niej kwocie PLN, na cele mieszkaniowe, ale z zastosowaniem niższego, korzystniejszego dla niej w dacie zawierania umowy oprocentowania. Osiągnięcie tego celu miało być możliwe przy wykorzystaniu kredytu wyrażonego walutą obcą, o taki też kredyt powódka wnioskowała, poza tym, powódka zdawała sobie sprawę, że zaciągany przez nią kredyt hipoteczny będzie powiązany z walutą obcą. W ocenie Sądu Rejonowego sam fakt, że strony podpiszą umowę o kredyt indeksowany do CHF był przedmiotem wzajemnych negocjacji i w tym zakresie tj. § 1 pkt 3 nie stanowi niedozwolonego postanowienia umownego zgodnie z art.
Na skutek wyeliminowania z umowy w/w postanowień pozostaje stosunek umowny, który nie przewiduje zastosowania mechanizmu indeksacji w kształcie określonym pierwotną umową. Sformułowanie o indeksacji i przeliczeniu świadczeń pozostaje w umowie bez precyzyjnego wskazania kursów, nie jest zatem możliwe ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy, tj. ustalenie wysokości kwoty, która podlega zwrotowi na rzecz banku i która stanowi podstawę naliczenia odsetek należnych od kredytobiorcy. Pominięcie paragrafów § 12 ust. 5 oraz § 7 ust. 1 w części dotyczącej waloryzacji kredytu Umowy powoduje, że w powstaje w niej luka, na skutek której zachodzi niemożność określenia wysokości zobowiązania w CHF, tj. określenia wysokości kwoty zadłużenia w walucie obcej. Idąc dalej, dochodzi do niemożności określenia wysokości poszczególnych rat. Nie jest przy tym dopuszczalne dokonywanie obliczeń od kwoty wyrażonej w złotych polskich, albowiem prowadziłoby to do bezprawnego zignorowania klauzuli indeksacyjnej opisanej w § 1 ust. 3 umowy. W tej sytuacji, powołując się na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości tj. wyrok TSUE z 30 kwietnia 2014 r., sygn. akt C 26/13, wyrok z 14 czerwca 2012 r. w sprawie C-618/18, a także wyrok w sprawie C-260/18, Sąd Rejonowy dostrzegł konieczność ustalenia, czy zachodzi możliwość uzupełnienia tak powstałej luki przepisem prawa o charakterze dyspozytywnym, mającym zastosowanie do umów w tych kwestiach, które nie zostały uregulowane przez strony. Zdaniem tego Sądu jedynym przepisem dyspozytywnym, który ewentualnie mógłby być brany pod uwagę (i to wyłącznie w zakresie ustalenia kursu przeliczenia PLN na CHF i w drugą stronę), jest przepis art. 358 k.c. Przepis ten w obecnym brzmieniu wszedł jednakże w życie dopiero 24 stycznia 2009 r., tymczasem umowa pomiędzy stronami została zawarta 6 września 2005 r., co oznacza, iż nie może być w sprawie niniejszej zastosowany. W sytuacji zaś, gdy brak jest w systemie prawa jakiegokolwiek innego przepisu dyspozytywnego możliwego do zastosowania w miejsce zakwestionowanych klauzul, uznać należało, iż umowa kredytowa po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków nie może być wykonana. W ocenie Sądu I instancji nie ma możliwości prawidłowego wykonania umowy kredytu indeksowanego bez określenia według jakiego kursu waluty winno nastąpić przeliczenie kwoty zobowiązania. Sama umowa musi więc być uznana albo za nieważną (jako dotycząca świadczenia niemożliwego do spełnienia) albo wprost za niezawartą (z powodu braku konsensu stron co do wszystkich jej niezbędnych postanowień), w każdym jednak przypadku skutkiem jest konieczność stwierdzenia, iż pomiędzy stronami nie powstał stosunek prawny wynikający z umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej. W ocenie Sądu Rejonowego przepis art.
k.c. przewiduje określoną sankcję ustawową zastosowania w umowie niedozwolonego postanowienia, w postaci konieczności pominięcia go w umowie, dlatego też Sąd nie jest uprawniony do dokonywania jakiejkolwiek modyfikacji umowy, do czego doprowadziłoby przyjęcie przez sąd kursu ocenionego jako obiektywny, czy też sprawiedliwy. Takie działanie doprowadziłoby do niedopuszczalnej redukcji utrzymującej skuteczność niedozwolonego postanowienia umownego. Nie ma zatem możliwości dokonania korekty abuzywnego postanowienia umownego, to jest zmiany jego treści w taki sposób, aby postanowienie to nie stanowiło już postanowienia niedozwolonego. Zarówno przepis art.
6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 przewiduje wprost i wyłącznie sankcję bezwzględnego pominięcia takiego postanowienia umownego. Umowa winna zatem być rozpatrywana tak jakby zakwestionowanych postanowień od samego początku w niej nie było, a ujęta w nich kwestia nie została w ogóle w umowie uregulowana. W celu wyeliminowania powstałej w umowie luki, na skutek której zachodzi niemożność określenia wysokości kwoty zadłużenia w walucie obcej, nie jest możliwe zastosowanie tzw. „kursu rynkowego”. Takie korzystne dla banku spojrzenie na sprawę powodowałoby złagodzenie przymusu, jaki na przedsiębiorcę nakłada Dyrektywa Rady nr 93/
poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie przez Sąd I instancji, że klauzule waloryzacyjne umowy kredytu zawartej pomiędzy powódką a pozwanym bankiem, jako nieuzgodnione indywidualnie z powódką, kształtują jej prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy powódki jako konsumenta, co zdaniem pozwanego banku nie zachodzi albowiem klauzula ta nie jest sprzeczna ani z dobrymi obyczajami, ani nie narusza w sposób rażący interesów powódki; - art. 385 2 k.c. przez niewłaściwą wykładnię i uznanie, że przepis ten wyklucza możliwość oceny okoliczności związanych z wykonywaniem umowy przy badaniu przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumentów, podczas gdy przepis ten odnosi się wyłącznie do badania przesłanki sprzecznego z dobrymi obyczajami ukształtowania interesów konsumentów; - art. 111 ust. 1 pkt 4) Pr. bank, w zw. z art.
poprzez błędne przyjęcie, że do naruszenia dobrych obyczajów lub rażącego naruszenia interesów kredytobiorcy dochodzi w sytuacji tworzenia przez bank samodzielnie kursów publikowanych przez bank w tabelach kursowych, co wyklucza po stronie kredytobiorcy możliwość dokonywania samodzielnych przeliczeń i czyni te przeliczenia niezrozumiałymi; - art. 65 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 Pr. bank., art. 358 8 2 k.c. oraz z motywem 13 Dyrektywy 93/13 poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji, gdy ze stanu faktycznego sprawy wynika, że wolą stron było zawarcie umowy kredytu indeksowanego walutą obcą, a w konsekwencji, w przypadku, gdy wynik kontroli incydentalnej wykazałby niedozwolony charakter klauzul przeliczeniowych, to Sąd winien był dokonać takiej wykładni umowy kredytu, która pozwoliłaby na utrzymanie waloryzacyjnego charakteru umowy; - art. 65 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z motywem 13 Dyrektywy 93/13 oraz art. 69 ust. 3 Pr. Bank poprzez uznanie, że kurs średni NBP nie jest właściwy do zastosowania w umowie kredytu, podczas gdy na skutek eliminacji z umowy postanowień odwołujących się do tabel kursowych banku, do przeliczenia wypłaconej w PLN kwoty na walutę indeksacji oraz do spłaconej części kredytu - w drodze wykładani umowy oraz oświadczeń woli stron, a nie uzupełniania treści umowy - możliwym jest zastosowanie kursów publikowanych przez NBP; - art. 358 § 2 k.c. przez jego niezastosowanie i pominięcie, że w polskim porządku prawnym istnieje przepis dyspozytywny pozwalający zniwelować problem braku określenia w umowie kredytu indeksowanego źródła kursu waluty obcej, który należy stosować do przeliczenia kredytu. W konsekwencji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania za I instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wg norm przepisanych a także poniesionych przez pozwanego kosztów zaliczek i wydatków na opinie biegłego oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o oddalenie wywiedzionego środka zaskarżenia domagając się jednocześnie zasądzenia od skarżącego na swoją rzecz kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja nie mogła zostać uwzględniona, albowiem zarzuty na jakich została oparta nie wykazały rzeczywistych wad formalno- czy materialnoprawnych kwestionowanego orzeczenia. Sąd II instancji podziela w całości dokonane przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne, a także wyprowadzoną na ich podstawie ocenę prawną powództwa. Zarzuty apelującego stanowią w istocie subiektywną polemikę z rozważaniami i wnioskami Sądu I instancji, które korespondują z całym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Sąd Rejonowy powołał bowiem właściwe przepisy prawne i przeprowadził ich prawidłową wykładnię. Ostateczną ocenę materiału dowodowego i wnioski Sądu Rejonowego Sąd Okręgowy uznał za trafne. W konsekwencji zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. okazał się chybiony. Wyjaśnić należy skarżącemu, że aby skutecznie postawić w apelacji zarzut naruszenia art. 233 k.p.c., koniecznym jest udowodnienie, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. W ten jedynie sposób strona może przeciwstawić się uprawnieniu Sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie skarżącego o innej niż przyjęta przez Sąd doniosłości poszczególnych dowodów. Tym samym, apelujący powinien wykazywać istotne błędy logicznego rozumowania, sprzeczności oceny z doświadczeniem życiowym, braku wszechstronności, czy też bezzasadnego pominięcia dowodów, które prowadzą do wniosków odmiennych. Jeśli jednak skarżący tego nie uczyni, to nie można przyjąć, że Sąd przekroczył granice swobodnej oceny dowodów. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 10 kwietnia 2017 r., I ACa 1261/16) Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, że kredytobiorczyni nie miała wystarczającej wiedzy o ryzyku kursowym powiązanym z umową kredytu waloryzowaną kursem waluty obcej, albowiem z materiału dowodowego, w szczególności z dowodów z dokumentów oraz zeznań powódki wynika, że kredytobiorczyni nie została poinformowana o ryzyku kursowym, a konsultacja z przedstawicielem banku z którym prowadziła rozmowy, nie zagwarantowała jej rzetelnych informacji na temat składanego wniosku. Okoliczność tego rodzaju, że powódka na rozprawie z 23 stycznia 2020 r. przyznała, iż rozmawiała z pracownikiem banku na temat wniosku kredytowego nie determinuje stwierdzenia, że została poinformowana o ryzyku kursowym w należyty sposób. W podobnym tonie należało ocenić zarzuty skarżącego w zakresie twierdzeń o przeczytaniu umowy, którą powódka podpisała oraz możliwości wzrostu kursu franka szwajcarskiego, który będzie miał wpływ na zadłużenie. Fakty powszechnie znane wskazują bowiem, że w czasie zawartego kredytu siła nabywcza franka szwajcarskiego bazowała przede wszystkim na stwierdzeniu, że jest to najbezpieczniejsza waluta, która podlegała reglamentacji Banku (...). Skarżący przedstawiając tabele kursowe i przeliczeniowe nie uwzględnił jednak sytuacji, w której frank szwajcarski mógłby zostać pozbawiony tej reglamentacji, co istotnie wpływałoby na decyzję o zawarciu takiego kredytu. Stąd też załączona do akt sprawy tabela kursowa banku nie wykazywała rzetelnych i pełnych informacji o możliwych zmianach w kursie waluty obcej. Rację ma Sąd I instancji, że zarówno umowa kredytu, ani też Regulamin nie zawierały dostatecznie jasnych i precyzyjnych informacji pozwalających kredytobiorczyni na uzyskanie szczegółowej wiedzy w jaki sposób rozliczane będą raty kapitałowo-odsetkowych z CHF na PLN w dniu spłaty kredytu. Odnośnie kwestionowania przez skarżącego nie zawarcia aneksu umożliwiającego kredytobiorczyni spłatę kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji (tj. z pominięciem tabel kursowych banku) wskazać należy, że taka okoliczność nie ma znaczenia dla stwierdzenia stanu nieważności umowy, bowiem skoro świadczenia główne stron nie zostały dostatecznie sprecyzowane w pierwotnym kontrakcie, to żaden aneks czy też załącznik nie mógł konwalidować takich czynności. Powyższe stanowisko zostało potwierdzone uchwałą Sądu Najwyższego mającą moc zasady prawnej z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, zgodnie z tym poglądem niedozwolone postanowienie umowne (art.
k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). W myśl powyższej uchwały przepisy art.
- wraz z art. 385 2 -385 4 k.c. - służą transpozycji do prawa polskiego postanowień dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. 5 WE L 95 z dnia 21 kwietnia 1993 r., s. 29 ze zm.; polskie wydanie specjalne Dz.Urz. UE: rozdział 15, t. 2, s. 288 ze sprostowaniami z dnia 13 października 2016 r., Dz.Urz.UE.L 2016, nr 276, s. 17, z dnia 19 czerwca 2018 r., Dz.Urz.UE.L 2018, nr 155, s. 35 oraz z dnia 29 października 2020 r., Dz.Urz.UE.L 2020, nr 359, s. 21; dalej – „dyrektywa 93/13”). Przy jego wykładni, a także przy wykładni przepisów regulujących rozliczenia stron związane z nieskutecznością umowy wskutek zastrzeżenia w niej klauzuli abuzywnej (w szczególności art. 410 w związku z art. 405 k.c.), należy brać pod uwagę wskazówki wynikające z tej dyrektywy i z dotyczącego jej dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Na gruncie dyrektywy 93/13 bezpośrednim odpowiednikiem art.
k.c., a zarazem kanwą rozstrzygnięć Trybunału dotyczących konsekwencji zastosowania „nieuczciwego warunku umownego” (wg terminologii dyrektywy 93/13; dalej również - „klauzula abuzywna”), w tym także rozliczenia świadczeń spełnionych na podstawie takiego postanowienia albo na podstawie umowy, która bez tego postanowienia nie może wiązać, jest de lege lata art. 6 ust. 1 dyrektywy, także w związku z jej art. 7 ust. 1. Stosownie do art. 6 ust. 1 „Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”. W myśl zaś art. 7 ust. 1 dyrektywy, któremu przypisywane jest znaczenie także w ramach sporów powstałych na tle konkretnego stosunku prawnego, „Zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów Państwa Członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami.” Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wskazał ponadto, że co do zasady od prawa krajowego zależy określenie warunków, na jakich następuje stwierdzenie abuzywności klauzuli i konkretne skutki tego stwierdzenia (por. wyroki z dnia 21 grudnia 2016 r., C-154/15, C-307/15 i C-308/15, F. G. N., A. P. M., B. E., SA v. E. L., T. A., pkt 66, z dnia 31 maja 2018 r., C-483/16, Z. S. przeciwko (...) Bank (...) Z.., pkt 34 oraz z dnia 29 kwietnia 2021 r., C19/20, I.W. i R.W. przeciwko Bankowi (...) S.A., pkt 54, 83-84, 90). Tym niemniej, interpretując cele i treść dyrektywy 93/13 Trybunał sformułował szereg wiążących wskazówek co do cech tej sankcji, które ograniczają zakres rzeczonej swobody i muszą być uwzględniane zarówno przez ustawodawcę krajowego, jak i sądy krajowe, dokonujące wykładni ustaw. Wyjaśnił zatem, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 jest normą bezwzględnie wiążącą, której celem jest zastąpienie ustanowionej w umowie formalnej równowagi praw i obowiązków stron równowagą rzeczywistą, która przywraca równość stron (por. np. wyroki z dnia 15 marca 2012 r., C-453/10, J. P. i V. P. przeciwko (...) sr.o., pkt 31, z dnia 14 czerwca 2012 r., C-618/10, B. E. de (...) SA przeciwko J. C., pkt 63, z dnia 21 grudnia 2016 r., C-154/15, C-307/15 i (...), F. G. N., pkt 55, z dnia 7 sierpnia 2018 r., C-96/16 i C-94/17, (...) SA przeciwko M. D., M. (...) oraz R. E. C. przeciwko B. de (...) SA, pkt 75, z dnia 14 marca 2019 r., C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z.., pkt 40, z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 39, z dnia 3 marca 2020 r., C-125/18, M. M. G. przeciwko (...) SA, pkt 62, z dnia 25 listopada 2020 r., C-269/19, (...). SA przeciwkoA.., pkt 33 oraz z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W. i R.W., pkt 54, 83). Ze względu na rodzaj i wagę interesu publicznego stanowiącego podstawę ochrony udzielonej konsumentom w przepisach dyrektywy sąd krajowy ma obowiązek - od chwili gdy dysponuje niezbędnymi informacjami dotyczącymi okoliczności prawnych i faktycznych danej sprawy - zbadania z urzędu, równoważnie względem przepisów porządku publicznego, czy klauzula ma charakter abuzywny i wyciągnięcia z tego konsekwencji, bez oczekiwania na to, aby konsument poinformowany o swoich prawach domagał się stwierdzenia jej nieważności (por. np. wyroki z dnia 27 czerwca 2000 r., C-240/98 i C-244/98, O. G. E. and S. E., pkt 35, z dnia 26 października 2006 r., C-168/05, E. M. C. przeciwko C. M. Milenium SL, pkt 38, z dnia 4 czerwca 2009 r., C-43/08, P. Z.. przeciwko E. G., pkt 31-32, z dnia 9 lipca 2015 r., C-348/14, M. B.
1 k.c., oznacza, iż nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87 i uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 204/13, "Monitor Prawa Bankowego" 2015, nr 1, s. 22, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, nie publ., z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, nie publ., z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, nie publ., z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl. i z dnia 30 czerwca 2020 r., III CSK 343/17, OSNC 2021, nr 2, poz. 13), chyba że konsument następczo udzieli "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody" na to postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywróci mu skuteczność (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 11
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.