Sąd Apelacyjny podniósł, że w zakresie pozwu głównego powód przedstawił twierdzenia i dowody uzasadniające uwzględnienie żądań zapłaty : wynagrodzenia za roboty budowlane zgodnie z złożonymi fakturami w wysokości 3.459.600,72 zł, umownej waloryzacji wynagrodzenia w wysokości 9.254.091,42 zł oraz kwoty 1.178.982,73 zł z tytułu zatrzymanej kaucji umownej. Twierdzeniom tym nie zaprzeczył we właściwym terminie pozwany, co pozwalało uznać te fakty za przyznane przez pozwanego na podstawie art. 230 k.p.c. Twierdzenia i wnioski dowodowe złożone przez pozwanego już po wniesieniu odpowiedzi na pozew, jako spóźnione, zostały pominięte. Sąd Apelacyjny wskazał, że żądanie zapłaty wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane wynika z treści umowy i należne jest każdemu wykonawcy. Błędne było stanowisko pozwanego, że wobec odstąpienia od umowy, wykonawcy nie należy się wynagrodzenie za już wykonane, a jeszcze nie zapłacone roboty. W takiej sytuacji na zamawiającym spoczywa obowiązek zapłaty wynagrodzenia za roboty już wykonane (do chwili odstąpienia od umowy). Wynika to z ogólnej zasady wyrażonej w treści przepisu art. 647 k.p.c. oraz treści art. 642 § 2 k.c. i 654 k.c. Żądanie to byłoby zasadne także w przypadku przyjęcia stanowiska, że w razie skutecznego odstąpienia od umowy do rozliczeń stron powinien mieć zastosowanie przepis art. 494 k.c. W sytuacji bowiem, gdy jedna ze stron umowy o roboty budowlane spełnia świadczenie polegające na wykonywaniu określonych prac budowlanych, nie jest możliwy zwrot takiego świadczenia w naturze. Wobec tego zobowiązanie zwrotu w naturze przeradza się w zobowiązanie zapłaty świadczenia pieniężnego, przy czym wysokość tego świadczenia powinna być ustalona stosownie do wartości spełnionego świadczenia w naturze czyli, co do zasady, winna stanowić równowartość wykonanych robót budowlanych. Wartość tych robót może być ustalona stosownie do zasad, którymi kierowały się strony umowy o roboty budowlane. Jeżeli jednak jedna ze stron - inwestor - prezentowałaby stanowisko, że wartość tę należy ustalić stosownie np. do wartości rynkowej, powinna w procesie takie stanowisko przedstawić, a następnie uzasadnić, że wartość rynkowa odbiegałaby i w jaki sposób od wartości robót wynikającej z dotychczasowych ustaleń stron - to jest z dotychczasowej praktyki i zwyczajów. Pozwany takiego stanowiska co do wysokości wartości rynkowych robót nie przedstawił, zatem uzasadnione było poprzestanie na twierdzeniach i dowodach przedstawionych przez powoda, odwołujących się do dotychczasowej umownej praktyki stron. Dlatego za bezzasadną została uznana apelacja pozwanego. Jako nieusprawiedliwioną ocenił Sąd Apelacyjny apelację powoda w części kwestionującej oddalenie powództwa głównego. Powód nie wykazał (we właściwym czasie) spełnienia przesłanek do naliczenia dochodzonej kary umownej Apelacja powoda została natomiast uwzględniona jeśli chodzi o rozstrzygnięcie powództwa wzajemnego. Przyczyną odstąpienia od umowy przez pozwanego (powoda wzajemnego) była odmowa wykonania oraz niewykonanie przez powoda (pozwanego wzajemnego) robót: ściany szczelinowej kotwicznej, robót „patio”, dachu budynku (...) i ścianek działowych. Powód wzajemny nie przedstawił żadnych dowodów uzasadniających powództwo wzajemne, mogących prowadzić do wykazania : rzeczywistej treści umowy, wzajemnego zakresu obowiązków stron, rzeczywistego zakresu robót budowlanych wykonanych przez wykonawcę na dzień złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy, oraz terminowości wykonania robót budowlanych zgodnie z umową. Pozwany wzajemny w swojej odpowiedzi na pozew wzajemny konsekwentnie zaprzeczał wszystkim twierdzeniom powoda wzajemnego w tym zakresie. Do ustalenia treści umowy nie wystarczy sam jej tekst i tekst tzw. aneksów. Treść ich nie jest jasna. Ciężar wykazania zakresu robót, których obowiązek wykonania spoczywał na powodzie wzajemnym. Aby ustalić rzeczywistą treść umowy - nie wystarczy zatem jej tekst, jak też treść i tekst pism stanowiących korespondencję stron - ale należy sięgnąć do źródeł osobowych, tak, aby wyjaśnić, zgodnie z regułami interpretacyjnymi zawartymi w art. 65 k.c., rzeczywisty zamiar i wolę stron. Żadna ze stron procesu w tym zakresie nie przejawiła we właściwym terminie stosownej inicjatywy dowodowej. Powód wzajemny nie złożył stosownych wniosków dowodowych ani w pozwie wzajemnym, ani na rozprawie w dniu 30 lipca 2002 r., ani w kolejnym piśmie procesowym sygnowanym datą 15 sierpnia 2002 r., jak też w piśmie procesowym z dnia 30 września 2002 r. Ponieważ żadna ze stron nie udowodniła, z zachowaniem rygorów określonych przepisami art. 479 12 § 1 oraz art.
k.p.c., prawdziwości swoich twierdzeń co do tego, czy wykonawca opóźniał się z wykonaniem umowy w sposób uzasadniający odstąpienie od niej przez zamawiającego - stosownie do treści art. 635 k.c. - brak było podstaw do uwzględnienia powództwa wzajemnego. Sąd Apelacyjny wyraził przy tym pogląd, że odstąpienie od umowy w okolicznościach sprawy mogło dotyczyć jedynie tej części umowy, w jakiej nie została jeszcze wykonana. Niezależnie od powyższego Sąd Apelacyjny uznał także za uzasadniony zarzut przedawnienia podniesiony przez powoda (pozwanego wzajemnego) w apelacji, w zakresie żądania powództwa wzajemnego zasądzenia dalszej kwoty ponad kwotę 7.932.971,84 zł z tytułu kary umownej. Powód wzajemny wystąpił z tym roszczeniem w piśmie procesowym z dnia 15 listopada 2005 r. Umowa faktycznie przestała być wykonywana we wrześniu 2000 r. Zatem przy przyjęciu najbardziej korzystnego dla powoda wzajemnego początku biegu terminu przedawnienia na 1 stycznia 2001 r. - termin ten upłynął po upływie 2 lat, tj. w styczniu 2003 r. Od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie skargę kasacyjną wniósł pozwany (powód wzajemny), który zaskarżył wyrok w części obejmującej punkt pierwszy - uwzględniający apelację powoda (pozwanego wzajemnego) - oraz punkt drugi - oddalający apelację pozwanego. Wyrokiem z dnia 5 listopada 2008 r., I CSK 198/08, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego w punktach: I (pierwszym), II (drugim) w części oddalającej apelację pozwanego głównego, III (trzecim) i IV (czwartym) i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, pozostawiając Sądowi Apelacyjnemu rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego. Sąd Najwyższy wskazał, że kwalifikacja przez Sąd drugiej instancji faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy była prawidłowa. Chodzi o ustalenie treści umowy, w tym przewidzianych w niej zakresu świadczeń obu stron oraz ustalenie zakresu robót wykonanych przez powoda. Jednakże Sąd II instancji nie skonstruował podstawy faktycznej, w szczególności zaniechał szczegółowego ustalenia treści umowy łączącej strony, w tym ustalenia obowiązków umownych stron. Zaniechał też ustalenia, czy część robót budowlanych wymienionych w oświadczeniu z dnia 7 września 2000 r. wchodziła w skład zakresu rzeczowego robót. Ocena zakresu wykonania robót przez powoda (pozwanego wzajemnego) w chwili odstąpienia od umowy przez pozwanego (powoda wzajemnego) nie była możliwa bez wcześniejszego ustalenia treści umowy łączącej strony odnośnie zakresu rzeczowego robót, jakie miał wykonać powód (pozwany wzajemnie) i przewidzianych terminów ich wykonania. Pozwany wzajemny zaprzeczył, aby część robót, które zdaniem powoda wzajemnego nie zostało wykonanych, w ogóle była objęta zakresem robót, które pozwany wzajemny miał wykonać. Tym samym pomiędzy stronami nie było sporne, że część robót, których niewykonanie było podstawą odstąpienia od umowy przez powoda wzajemnego: ściany szczelinowe i ściany stanu O oraz ścianki działowe, nie zostało wykonanych. Sporne natomiast było, czy roboty te były objęte zakresem robót, które miał wykonać powód (pozwany wzajemny). Ustalenia tego spornego ustalenia faktycznego, istotnego dla oceny skuteczności odstąpienia od umowy przez powoda wzajemnego, także zaniechał Sąd Apelacyjny. Sąd Najwyższy zwrócił nadto uwagę na brak w motywach orzeczenia jednoznacznej oceny prawnej skutków złożenia przez pozwanego oświadczenia o odstąpieniu od umowy, co ma znaczenie dla rozstrzygnięcia nie tylko o powództwie wzajemnym, ale także o powództwie głównym, w tym sensie, że może mieć wpływ na podstawę prawną, w oparciu o którą należy ocenić to powództwo. Natomiast rozstrzygając o powództwie głównym w części obejmującej żądanie zwrotu kaucji oraz zapłaty kwoty tytułem waloryzacji wynagrodzenia, Sąd Apelacyjny ograniczył się jedynie do analizy stanowisk stron względem twierdzeń faktycznych dotyczących tych żądań i nie odniósł się w ogóle do podstawy prawnej uzasadniającej uwzględnienie tego żądania. Uznając, że w każdym wypadku odstąpienia od umowy o roboty budowlane przez inwestora wykonawcy należy się wynagrodzenie za roboty już wykonane Sąd Apelacyjny nie odniósł się także do kwestii podzielności świadczenia wykonawcy robót budowlanych uznając bez odniesienia się do treści art. 379 § 2 k.c. w związku z art. 647 k.c. i treści umowy łączącej strony. Sąd Apelacyjny nie dokonał też wykładni treści umowy z dnia 15 stycznia 1999r. łączącej strony, zgodnie z regułami zawartymi w art. 65 § 2 k.c., z uwzględnieniem treści późniejszych zmian tej umowy na podstawie dowodów zaoferowanych we właściwym czasie przez strony. Od obowiązku tego nie zwalniało Sądu to, że analiza treści dokumentów zawierających tekst umowy i jej późniejszych zmian, budziła wątpliwości interpretacyjne. W przypadku powzięcia takich wątpliwości przez sąd dopiero na etapie postępowania odwoławczego nie było wykluczone dopuszczenie przez sąd dowodów z urzędu na podstawie art. 232 k.p.c. w celu usunięcia tych wątpliwości interpretacyjnych. Sąd Najwyższy za zasadny uznał też zarzut naruszenia art.
na skutek uwzględnienia przez Sąd Apelacyjny podniesionego z opóźnieniem (dopiero w apelacji) przez pozwanego wzajemnego zarzutu przedawnienia roszczenia zgłoszonego w piśmie procesowym z dnia 15 listopada 2005 r., w którym powód wzajemny rozszerzył pozew wzajemny z kwoty 7.932.971 zł do kwoty 16.600.000 zł. Sąd Najwyższy wskazał, że wobec braku ustaleń faktycznych niezbędnych do dokonania oceny prawnej skuteczności odstąpienia od umowy przez pozwanego nie sposób rozstrzygnąć na obecnym etapie postępowania, czy w sprawie będzie miał zastosowanie do rozliczeń między stronami przepis art. 494 k.c., a w konsekwencji także art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 2 k.c., do oceny roszczeń powoda zamiast przyjętych przez Sąd Apelacyjny przepisów art. 647 k.c., art. 642 § 2 k.c. i art. 654 k.c. Zakres czasowy odstąpienia od umowy przez pozwanego (czy było ono dokonane ex tunc, czy też ex nunc) zależy od analizy treści samej umowy łączącej strony, w której można przewidzieć, że odstąpienie od umowy będzie działało tylko ex nunc. Odstąpienie od umowy może działać ze skutkiem ex nunc tylko wtedy, gdy świadczenie wykonawcy robót budowlanych ma charakter podzielny w rozumieniu art. 379 § 2 k.c., co należy ocenić przez pryzmat regulacji zawartej w art. 647 k.c. oraz treści regulacji zawartej w samej umowie. Istotne jest także samo zachowanie się strony składającej oświadczenie o odstąpieniu od umowy, a mianowicie czy wola strony dotyczyła wszystkich robót, czy tylko tej części robót, które nie zostały wykonane. Jako nieprawidłowe uznał przy tym Sąd Najwyższy stanowisko, że w każdym wypadku odstąpienia od umowy o roboty budowlane przez inwestora odstąpienie to będzie wywierało skutki ex nunc. W toku ponownego rozpoznania sprawy strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska, z pominięciem tej części orzeczenia, która się uprawomocniła, tj. oddalającej powództwo główne ponad zasądzoną kwotę. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Powód przedstawił w pozwie szereg faktur i innych dokumentów, w tym także opinie prawne, dla wykazania istnienia dochodzonej wierzytelności. O ile pozwany chciał kwestionować zasadność roszczenia lub jego wysokość, winien w uczynić to w odpowiedzi na pozew, zgodnie z regułą wynikającą z art.
k.p.c. Tymczasem w odpowiedzi na pozew znalazły się jedynie twierdzenia na temat braku legitymacji biernej Spółdzielni i zwłoki w wykonywaniu zobowiązania przez powoda co doprowadziło do złożenia przez pozwanego oświadczenia o odstąpieniu od umowy w dniu 7 września 2000 r., w konsekwencji czego – zdaniem pozwanego – umowna podstawa świadczenia wygasła, a powód nie udowodnił by poniósł nakłady na inwestycję w dochodzonej wysokości (k.341-344). Zagadnienia związane z legitymacją Spółdzielni, a więc dotyczące ustalenia, że zawierając umowę z dnia 15 stycznia 1999 r., (...) S.A. działał jako pełnomocnik Spółdzielni Mieszkaniowej (...) (odpis pełnomocnictwa - k. 24) a nie w imieniu własnym, nie są sporne na obecnym etapie postępowania. Pozwany tak jak powód stoi na stanowisku, że umowa została zawarta pomiędzy stronami (wywodząc skutki z oświadczenia o odstąpieniu od niej). Sąd Apelacyjny w tym przedmiocie odwołuje się do ustaleń faktycznych i oceny prawnej dokonanej przez Sąd Okręgowy, podzielając te ustalenia i oceny i przyjmując je za własne. Drugi z zarzutów podniesionych w odpowiedzi na pozew kwestionuje prawo do wynagrodzenia co do zasady, nie wnikając w kwestie szczegółowe, a więc nie odnosząc się do przytoczonych przez powoda twierdzeń, faktów i dowodów w przedmiocie wysokości należności. Istnieją w tej sytuacji procesowej podstawy do poprzestania na szeroko umotywowanym wyliczeniu zaoferowanym przez powoda, z zastosowaniem art. 230 k.p.c. W szczególności przekonują argumenty dotyczące waloryzacji zaprezentowane w opinii mgr inż. A. Ż. (k.107-128), w części odwołujące się do innych umów zawieranych przez D.-B., również ustalających ceny z uwzględnieniem waloryzacji za okres poprzedzających zawarcie kontraktów (k.111-112). W opinii tej zawarta jest informacja, że D.-B. złożył w dniu 29 grudnia 1999 r. wobec powoda oświadczenie o uchyleniu się od skutków oświadczeń dotyczących wynagrodzenia na poziomie cen z 1 stycznia 1998 r. z zaznaczeniem, iż prawidłową datą, która była przyjęta przez strony podczas negocjacji był dzień 1 stycznia 1999 r. (k.113). Mimo, że biegły odniósł się krytycznie do skuteczności tego oświadczenia (co należy traktować jako równoznaczne ze stanowiskiem strony składającej opinię), pozwany nie przedstawił w odpowiedzi na pozew jakichkolwiek twierdzeń ani dowodów na ten temat. Zgłoszenie zarzutu dalej idącego, że wynagrodzenie nie należy się co do zasady wobec odstąpienia od umowy, nie zwalniało pozwanego od obowiązku zgłoszenia równocześnie zarzutów odnoszących się do twierdzeń i dowodów dotyczących jego wysokości. Przepis art.
obejmuje zakresem prekluzji wszystkie twierdzenia i zarzuty pozwanego oraz dowody na ich poparcie, niezależnie od ich znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (por. np. wyroki Sądu Najwyższego : z dnia 29 września 2004 r., II CK 183/04, Lex nr 176092 i z dnia 27 marca 2008 r., III SK 26/07, OSNP 2009/13-14/187). Trzeba zarazem podkreślić, iż ponieważ powód w pozwie zaprezentował twierdzenia i dowody dotyczące wysokości wynagrodzenia, potrzeba ich odparcia pojawiła się już na etapie odpowiedzi na pozew, a więc nie zachodzi przypadek „późniejszego powstania potrzeby powołania twierdzeń i dowodów” w rozumieniu art.
Poprzestając na jednej tylko, przez siebie lansowanej wersji stanu faktycznego i prawnego, zaniechał pozwany przeciwstawieniu twierdzeniom i dowodom powoda – własnych, na temat wysokości wynagrodzenia należnego według umowy. Zaniechanie to pociągnęło za sobą – zgodnie z przytoczoną regułą prekluzji – utratę prawa powoływania się na błędne (wadliwe) naliczenie zwaloryzowanego wynagrodzenia. Reasumując, Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do zakwestionowania przyjętej przez strony w umowie i aneksie, umownej waloryzacji wynagrodzenia „korygowanej od terminu 1.01.1998r. miesięcznym wskaźnikiem inflacji dla budynków, publikowanym przez GUS…” (§ 5 umowy – k.30), następnie określonej jako „wynagrodzenie ustalone na poziomie cen z dnia 01.01.1998r. i od tego dnia podlegające kwartalnej waloryzacji (§ 2 aneksu nr (...) – k.35), co zostało potwierdzone w aneksie nr (...) z 20 sierpnia 1999 r. : „Pozostałe postanowienia umowy nr (...) i aneksu nr (...) nie ulegają zmianie” (k.345) oraz w aneksie nr (...) z dnia 29 września 1999r. : „Pozostałe postanowienia umowy nr (...) i aneksu nr (...) i aneksu nr (...) nie ulegają zmianie” (k.346). Wysokość tegoż wynagrodzenia wynika ze złożonych faktur, w tym faktur waloryzacyjnych, opisanych w motywach zaskarżonego orzeczenia. Sąd Apelacyjny przyjmuje w tym zakresie za własną podstawę faktyczną rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego. Przede wszystkim jednak za Sądem tym ustala, że w dniu 4 lutego 1998r. pomiędzy Spółdzielnią Mieszkaniową (...) w W. jako inwestorem i (...) Sp. z o.o. w W. została zawarta umowa o realizację inwestycji w ramach zastępstwa inwestycyjnego oraz powierniczego wykonania czynności zleconych w zakresie zawierania umów o finansowanie i przydział lokali przewidzianych do realizacji. Stosownie do treści umowy interwenient miał – w imieniu i na rzecz Spółdzielni - między innymi zlecać wykonanie robót budowlanych, zaś pozwany - udzielać interwenientowi pełnomocnictw do działania w jego imieniu (inwestora). Rozliczenia miały być dokonywane pomiędzy pozwanym (inwestor), a interwenientem (określonym w tej umowie jako inwestor powierniczy). W dniu 15 stycznia 1999 r. strony procesu zawarły umowę nr (...), na podstawie której powód miał wykonać zespół budynków biurowych, usługowych, mieszkalnych i garaży podziemnych „pod klucz” wraz z infrastrukturą techniczną dla Centrum (...) w W. u zbiegu ulic (...). Zakres rzeczowy, rozwiązania techniczne oraz standard wykonania określał załączniki nr 1, a załącznik nr 2 obejmował dokumentację. Zamawiający (interwenient) obowiązany był przekazywać sukcesywnie dokumentację techniczną. Realizacja zadania miała się rozpocząć w 30 stycznia 1999r., a zakończyć 30 stycznia 2001 r. Przy założeniu wykonania określonych obiektów ustalono wynagrodzenie umowne w kwocie 152.100.000 zł (wraz z VAT), którego wysokość miała być korygowana, od 1 stycznia 1998 r., miesięcznym wskaźnikiem inflacji ustalanym przez GUS. Rozliczenia miały być dokonywane fakturami częściowymi wystawianymi w oparciu o protokoły procentowego zaawansowania etapów robót potwierdzone przez inspektora nadzoru lub w braku potwierdzenia w oparciu o protokoły (§ 5 pkt 6), a zapłata miała następować w formie przelewu z konta pozwanego (§ 5 pkt 7). W dniu 29 lipca 1999 r. zawarty został aneks do ww. umowy, w którym ustalono m.in. : - ponowne sporządzenie i uzgodnienie załączników (§ 1), - wartość wykonania stanu surowego (§ 2), - podjęcie dalszych negocjacji w celu ustalenia wysokości wynagrodzenia (§ 4), Do aneksu dołączono 5 załączników : - nr 1N, określający zakres rzeczowy (A- budynek mieszkalny, B – budynek mieszkalny z usługami), - nr 2N, zawierający spis projektów i terminy dostarczenia, - nr 3N, określający harmonogram robót, - nr 4N, zawierający zestawienie faktur, - nr 5N, zawierający pełnomocnictwo. Poza aneksem nr (...) spisano aneksy ustalające wynagrodzenia za części robót : nr 2 – z 20 sierpnia 1999 r. i nr 3 – z 29 września 1999 r. oraz „uzgodnienie” z 13 stycznia 2000 r., w którym stwierdzono, że powód nie realizuje stanu wykończeniowego budynku mieszkalnego A (k.347). Spisano nadto do umowy z dnia 15 stycznia 1999 r. porozumienie, w którym określono wysokość wynagrodzenia na 166.000.000 zł. według stanu na dzień 23 lipca 1998 r. (k.246). W pismach z dni : 27 kwietnia 2000 r., 8 maja 2000 r. i 31 sierpnia 2000 r. interwenient wskazywał na opóźnienie robót, na co powód - pismem z dnia 6 września 2000 r. odpowiedział, że roboty przebiegają prawidłowo. W dniu 7 września 2000 r. (...) S.A. (następca prawny (...) Sp. z o.o.) złożył powodowi oświadczenie o odstąpieniu od umowy i zażądał zapłaty kary umownej w wysokości 7.932.971,84 zł. Jako przyczynę odstąpienia wskazał niedotrzymanie terminu rozpoczęcia robót budowlanych w zakresie izolacji obwodowych ścianki szczelinowej i ścian stanu „0” (z uzasadnienia pisma wynika, że chodzi o ścianki działowe), warstw dachowych patia, warstw dachowych nad budynkiem C, wyznaczonego pismem złożonym 31 sierpnia 2000 r. oraz opóźnienia w wykonaniu innych robót budowlanych, „co czyni nieprawdopodobnym ukończenie robót budowlanych w umówionym terminie”. Wyrok Sądu Najwyższego uchylający poprzednie orzeczenie Sądu Apelacyjnego wskazał na konieczność ustalenia treści stosunku prawnego łączącego strony, bez względu na ewentualne trudności interpretacyjne, wskazując na możliwość dopuszczenia stosownego dowodu z urzędu na podstawie art. 232 k.p.c. Sąd ponownie rozpoznający apelację dostrzegł taką potrzebę, mając też na uwadze aktualność zaaprobowanych przez Sąd Najwyższy, a wyrażonych w uzasadnieniu poprzedniego orzeczenia, uwag na temat prekluzji znacznej części zgromadzonego w tej sprawie materiału dowodowego (z wyjątkiem odnoszącym się do podniesionego przez pozwanego wzajemnego zarzutu przedawnienia, również sprekludowanego, czego nie dostrzegł Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 6 grudnia 2007 r.). Przedmiotem umowy nr (...) było, jak to już zaznaczono, wykonanie zespołu budynków biurowych, usługowych, mieszkaniowych i garaży podziemnych „pod klucz”. Zakres rzeczowy określał załącznik nr 1 (§ 1 umowy). Kolejne załączniki (nr 2 i 3) zawierały spis projektów technicznych wraz z terminem przekazania dokumentacji wykonawcy oraz harmonogram rzeczowo-finansowy realizacji robót (§ 1 i 2 umowy). Poza tym miały być sporządzone jeszcze szczegółowe harmonogramy rzeczowo-finansowe wykonania robót w postaci załączników nr 3A, 3B, 3C…(§ 9 umowy). Po zawarciu umowy doszło do częściowego przeprojektowania przedmiotu umowy tak, że w miejsce części biurowej powstała część mieszkalna (zeznania G. D.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.