poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że klauzule waloryzacyjne są sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interesy kredytobiorcy oraz nie podlegały indywidualnemu uzgodnieniu, zaś sam mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę w ustalaniu wysokości tego kursu jest w oczywisty sposób niedozwolony; 3. art.
poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że postanowienia umowy dotyczące samej konstrukcji kredytu indeksowanego do kursu waluty obcej nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodami; 4. art. 385 2 k.c. w zw. z art.
poprzez pominięcie - przy ocenie zgodności spornych postanowień z dobrymi obyczajami - szeregu okoliczności mających miejsce w dacie zawarcia umowy kredytu przez strony dokonanie tej oceny w oderwaniu od tych okoliczności; 5. art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego w związku z art.
poprzez błędne przyjęcie, że do naruszenia dobrych obyczajów lub rażącego naruszenia interesów kredytobiorcy dochodzi w sytuacji tworzenia przez bank samodzielnie kursów publikowanych przez bank w tabelach kursowych, co przekłada się na arbitralne ustalenie zobowiązania kredytobiorcy; 6. art.
2 oraz § 2 k.c. w związku z art 69 ust 1 Prawa bankowego, poprzez błędną wykładnię przejawiającą się w utożsamieniu elementów przedmiotowo istotnych umowy (essentialia negotii) z głównym świadczeniem stron; 7. art.
w związku z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez uznanie, że umowa kredytu jest nieważna;
k.c.), co zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanemu konsumentowi przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie”. W rozpoznawanej sprawie zdaniem Sądu Apelacyjnego pozwany nie udowodnił, że dostarczył konsumentom – powodom wystarczających informacji pozwalających na zrozumienie przez nich mechanizmu waloryzacji kredytu, przez co nie pozwolił im na oszacowanie w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe dla nich kryteria konsekwencji ekonomicznych dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania umowy. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym. Z poczynionych w sprawie ustaleń nie wynika, aby obowiązek informacyjny został przez Bank wykonany w sposób ponadstandardowy, dający powodom pełne rozeznanie co do istoty zawieranej umowy. Powodowie zostali przez pracownika banku zapewnieni, że kredyt indeksowany w CHF był najlepszym produktem, nie zostali jednak poinformowani w sposób należyty o ryzyku kursowym. Powodom nie zostało wyjaśniony także sposób ustalania tabeli kursów obowiązujących w banku oraz spreadu. Ponadto, rzeczywistość pokazała, że określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami okazało się całkowicie nietrafione. W zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z dnia 21 września 2011 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany ,,w najbardziej stabilnej walucie świata" (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., sygn. akt II CSK 483/18, LEX nr 2744159). Sąd Odwoławczy podkreśla, że nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponoszą kredytobiorcy oraz odebranie od nich pisemnego oświadczenia, , że zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej i w pełni je akceptuje oraz świadomości ryzyka związanym z kredytem waloryzowanym i jego konsekwencjami wynikającymi z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec obcych walut, co może mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu i ryzyko te akceptują. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało jak wyżej wskazano szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Sąd Okręgowy zasadnie uznał, że pozwany Bank się z tego obowiązku nie wywiązał, a tym samym powodowie nie zostali w sposób należyty pouczeni o ryzku kursowym i Sąd Apelacyjny pogląd ten w całości aprobuje. W świetle zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie sposób tez przyjąć, by pozwany nie dysponował dowolnością w kształtowaniu kursów walut, skoro z treści § 11 ust. 4 umowy wynikało, że ,,Raty kapitałowo-odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg. kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A., obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50”. W umowie ani Regulaminie natomiast nie określono w sposób jasny, zrozumiały i prosty w jaki sposób ma być owa Tabela kursów przez pozwanego tworzona. W konsekwencji, nawet jeśli w praktyce pozwany przy jej kreowaniu stosował kursy zbliżone do kursu średniego NBP, to nie można było przyjąć, by nie była kształtowana arbitralnie. Sam bowiem Bank decydował o tym, jak owe kursy mają wynosić. Jak też wynika z poczynionych prawidłowych ustaleń, w oparciu o spójne i logiczne zeznania powodów, zaproponowano kredytobiorcom ofertę kredytu denominowanego do CHF, przedstawiając im CHF jako walutę stabilną. Nie udzielono im natomiast informacji o ryzykach, nie okazywano historycznych danych kursowych waluty CHF ani nie przeprowadzono symulacji wysokości rat kredytu przy wzroście kursu waluty. Nie zostały powodom okazane żadne analizy ani wykresy dotyczące zmiany kursów waluty, nie udzielono im także informacji odnośnie sposobu ustalania kursu przez Bank ani o istnieniu spreadu walutowego. Chybiony był również zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. w kwestii woli powodów zawarcia umowy kredytu waloryzowanego walutą obcą. Powodowie wprawdzie mieli zdolność kredytową do uzyskania kredytu także w złotych polskich niewaloryzowanego do waluty obcej, wybrali jednak kredyt waloryzowany, ponieważ był on korzystniejszy jeśli chodzi o wysokość rat, a ponadto pracownik banku zapewnił powodów o stabilności CHF i niewielkim ryzyku znacznego wzrostu kursu tej waluty. Sąd Apelacyjny jednak uznał, że nie sposób z samej decyzji powodów wyciągać wniosku, aby Sąd Okręgowy winien skupić się na ustaleniu kursu obiektywnego i sprawiedliwego celem zastąpienia odniesienia do tabel kursowych banku, zamiast eliminacji indeksacji w całości. Rozwiązanie takie nie było nadto możliwe, o czym Sąd Odwoławczy wypowie się w dalszej części rozważań ustosunkowując się do wytkniętych w apelacji zarzutów uchybienia prawu materialnemu. Nie zasługiwał na uwzględnienie także zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. w związku z art. 299 k.p.c. poprzez dokonanie nieprawidłowej oceny zeznań powodów Zeznania powodów korespondowały z pozostałymi dowodami w sprawie w zakresie braku możliwości negocjowania warunków umowy, nienależytego pouczenia o ryzyku walutowym oraz w istocie dowolności pozwanego banku kreowania kursu waluty w oparciu o kryteria nieznane powodom. Nieskuteczny okazał się również zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c. w związku z art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. poprzez oddalenie przez Sąd a quo wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości i ekonomii, albowiem kwestia zmian kursów walut, w tym CHF oraz wpływu banku na ich wysokość, uzależnienie od poszczególnych czynników, zostały należycie ustalone w oparciu o inne, wskazane szczegółowo w uzasadnieniu kwestionowanego orzeczenia Sądu I instancji dowody, natomiast pozostałe okoliczności zawarte w tezie dowodowej sformułowanej przez pozwanego, pozostawały poza sferą badania sądów obu instancji. Ponadto wbrew twierdzeniom apelującego, w przedmiotowej sprawie nie była konieczne przeprowadzenie tego dowodu z uwagi na fakt, że Sąd Okręgowy uznał, że nie można było zastąpić abuzywnych klauzul waloryzacyjnych np. średnim kursem NBP, co skutkowało nieważnością umowy kredytu zawartego między stronami. Nie zachodziła zatem potrzeba określenia wysokości zadłużenia powodów z uwzględnieniem średniego kursu waluty (...) przy pomocy opinii biegłego. Ponadto wysokość należnych powodom kwot zostały ustalone na podstawie zaświadczeń pochodzących od pozwanego, więc opinia biegłego w tym zakresie również była zbędna. Jako chybione ocenić należało także zarzuty naruszenia art.
oraz art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego poprzez przyjęcie, że klauzule waloryzacyjne były sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszały interesy kredytobiorcy oraz nie podlegały indywidualnemu uzgodnieniu. Sąd Najwyższy konsekwentnie bowiem przyjmuje, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (tak m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r., sygn. akt II CSK 19/18, LEX nr 2626330, z dnia 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134 oraz z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17, LEX nr 2642144). Podzielając stanowisko Sądu a quo, Sąd Odwoławczy w szczególności akcentuje wywody zawarte w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r. (sygn. akt II CSK 19/18, LEX nr 2626330), w którym Sąd ten przytacza swój dorobek orzeczniczy, zgodnie z którym postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Słuszna jest zatem konstatacja Sądu Okręgowego, że postanowienia te mają charakter niedozwolony. Z oceną taką koreluje również fakt, że podobne klauzule jak analizowane w niniejszej sprawie zostały uznane za niedozwolone i wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pod numerami (...), (...) i (...). Niezależnie od tego, czy mogą one wiązać sądy po uchyleniu z dniem 17 kwietnia 2016 r. art. 479 43 k.p.c., to niewątpliwie dokonanie tych wpisów potwierdza słuszność rozumowania Sądu a quo, który w tej konkretnej sprawie i odnosząc się do jej indywidualnych okoliczności, w tym sposobu zawarcia umowy z powodami oraz do poszczególnych postanowień umownych, uznał je za mające charakter abuzywny w rozumieniu art.
Nadto teza Sądu Okręgowego o abuzywnym charakterze postanowień dotyczących ustalania kursu waluty, jak już wyżej wskazano, ma oparcie w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego.. Stąd też chybionym było także stawienie Sądowi a quo zarzutu naruszenia art. 365 § 1 1k.p.c., art. 479 43 k.p.c. w związku z art. 9 ustawy z dnia 5 sierpnia 2016 r. (Dz. U. 2016.poz. 1643). Błędna były również teza pozwanego, jakoby klauzule waloryzacyjne były uzgodnione indywidualnie z powodami, o czym była już mowa przy okazji wyjaśniania zarzutu błędnej oceny materiału dowodowego . Powodowie mieli w istocie swobodę negocjacji jedynie co do okresu kredytowania, raty równej lub malejącej oraz terminu płatności raty. Negocjacje nie dotyczyły kursu ani marży odsetkowej, bo Bank proponował powodom preferencyjna marżę, przy obowiązku dodatkowego ubezpieczenia na życie i pobrania karty kredytowej. Podkreślić należy, że umowa była zawarta przy wykorzystaniu stosowanego przez bank wzorca; przygotowanie wzorca umowy przez jedną ze stron stosunku obligacyjnego (a zwłaszcza przedsiębiorcę w relacji z konsumentem) oraz oparcie tej umowy na stosowanych przez przedsiębiorcę regulaminach, stwarza silne domniemanie faktyczne, iż tak wprowadzone do stosunku obligacyjnego postanowienia nie zostały indywidualnie uzgodnione (…) indywidualnemu uzgodnieniu postanowień umownych nie czyni zadość wybór przez konsumenta jednej z ofert zaproponowanych przez przedsiębiorcę (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 25 listopada 2020 r., sygn. akt VI ACa 779/19, LEX nr 3145135). Powyższe domniemanie faktyczne nie zostało obalone przez pozwanego, a to na nim w tym względzie spoczywał ciężar dowodu, co wynika z art.
Niezasadny okazał się także zarzut naruszenia art.
1 zd. 2 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Sąd Apelacyjny w składzie rozpatrującym niniejszą sprawę uznał, że kwestionowane jako abuzywne postanowienia umowne, dotyczące łącznie mechanizmu denominacji, nie są postanowieniami dodatkowymi, lecz określają główne świadczenie umowy. Z utrwalonego już orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego wynika przy tym, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu ,,głównego przedmiotu umowy" w rozumieniu art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo, w tym wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, pkt 44). Klauzula waloryzacyjna odnosi się do zwrotu sumy zaciągniętego zobowiązania i określając wysokość poszczególnych rat, wpływa na wysokość świadczenia kredytobiorcy. Jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji, o wielkości kredytu i rat w przedmiotowej umowie decydowało w istocie przeliczenie w pierwszej kolejności z waluty PLN na CHF (moment udostępnienia kredytu), a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w CHF na PLN (moment spłaty każdej raty), zatem dwukrotne jego przeliczenie. Zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy. Tak też należy ocenić postanowienie umowne stanowiące część tego mechanizmu określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Konsekwencją stwierdzenia niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art.
jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, przy czym art.
wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. Uzasadnia to należycie stanowisko sądu I instancji, zgodnie z którym nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 r., sygn. akt V ACa 127/21). W rezultacie klauzuli indeksacyjnej (denominacyjnej) nie można uznać wyłącznie za postanowienie uboczne, skoro wpływa na ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy do spłaty. Potwierdza to nie tylko orzecznictwo krajowe, ale także orzecznictwo (...) (zob. np. pkt 43 - 45 wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18), w którym zwrócono uwagę, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu co powoduje, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (por.: uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo, w szczególności wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17, LEX nr 2642144 i z dnia 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18, LEX nr 2690299). Sąd Odwoławczy zważył, że wprawdzie postanowienia określające główne świadczenia stron wyłączone są co do zasady spod kontroli abuzywności, jednak o tyle tylko, o ile zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Sam mechanizm indeksacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów pozwanego, przy założeniu, że zasady tego mechanizmu byłyby precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Co do zasady możliwość zawierania takich umów istniała bowiem również przed wyżej wskazaną nowelizacją i mieściła się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego, mając swoje źródło w zasadzie swobody umów - art. 353 1 k.c . ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Bezzasadne były także zarzuty prawa materialnego kwestionujące brak możliwości zastąpienia klauzul abuzywnych innymi postanowieniami, a konsekwencji uznanie całej umowy za nieważną, tj. art. art. 3851 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art 65 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego, art. 358 § 2 k.c. oraz z motywem 13 i art. 5 Dyrektywy 93/13, a także art. 358 § 2 k.c. Zważyć należy, że z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)) wynika, że punktem wyjścia do oceny dopuszczalności zastąpienia klauzuli abuzywnej inną, dopuszczalną, jest ustalenie, czy bez tej klauzuli umowa może nadal istnieć, a w razie odpowiedzi negatywnej - czy jej ,,unieważnienie" zagraża interesom konsumenta, z uwzględnieniem okoliczności istniejących w czasie sporu. Jeżeli zagraża, wówczas w rachubę wchodzi zastąpienie niedozwolonego postanowienia szczegółową regułą ustawową, chyba że konsument obstaje przy nieważności całej umowy. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania ,,zastępczego", chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo ,,świadomej, wyraźnej i wolnej zgody" (zob. wyroki (...) z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 80-84, z dnia 1 stycznia 2015 r., z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C- 70/17 i C-179, A. B. i B., pkt 56-58, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 48 i n.). W tym świetle kluczowego znaczenia dla oceny skutków abuzywności postanowień konstruujących mechanizm indeksacji kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej ma to, czy bez tego mechanizmu umowa taka może być utrzymana w mocy. Z wyżej przywołanych orzeczeń (...) wynika, że po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa powinna ,,w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego". O tym, czy umowa może być utrzymana, decyduje zatem prawo krajowe, i musi to być zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego podejścia, zgodnie z którym niedopuszczalne jest uznanie sytuacji jednej ze stron umowy, zgodnie z prawem krajowym, za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, skoro kwota kredytu oraz klauzule indeksacyjne (denominacyjne) należą do elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego, to abuzywnośc postanowień umowy w tym zakresie skutkuje nieważnością całej umowy. Eliminacja tej części umowy ze względu na abuzywność klauzul indeksacyjnych wpłynie na zmianę głównego przedmiotu umowy z tej przyczyny, że przedmiotowe klauzule dotyczą głównego zobowiązania powodów jako kredytobiorców, związanego ze spłacaniem rat w ich części kapitałowej. Wyeliminowanie tych klauzul nie pozwalałoby na wykonanie umowy bez zasadniczej zmiany charakteru umowy, który oddawał prawną i gospodarczą przyczynę jej podpisania przez obie strony, w tym nie tylko przez bank, lecz również przez powodów (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17, OSP 2019, nr 12, poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18, LEX nr 2690299 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 października 2019 r., V ACa 567/18, LEX nr 2761603). Warto także przywołać orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 r .,( sygn. akt II CSKP 975/22, LEX nr 3303543 oraz sygn. akt II CSKP 415/22, LEX nr 3303545), w których wskazano, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Ponadto niedozwolone postanowienie umowne jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte nieskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Wypada także dodać, że art. 358 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne (denominacyjne) nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Także (...) postrzega jako niedopuszczalne z prawnego punktu widzenia utrzymywanie takiej umowy, ponieważ klauzula ryzyka walutowego określa główny cel umowy (por. pkt 52 wyroku w sprawie C-118/17). Z wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 wynika, że nie ma możliwości dalszego stosowania umowy z pominięciem marży kupna i sprzedaży, ponieważ stanowiłoby to w istocie zmianę treści postanowienia umownego przez sąd. Nadto regulacja dotycząca sposobu ustalania kursu kupna i sprzedaży jest nieodłącznym elementem zobowiązania, którego nie można zredukować czy zmodyfikować wbrew konsensusowi stron (a powód wprost powołuje się na nieważność umów). Rozważania (...) w sprawie C-19/20 mają jednak wtórne znaczenie wobec przyjęcia, że w sprawie niniejszej nie został spełniony przez bank obowiązek informacyjny, podczas gdy wyrok w sprawie C-19/20 jest oparty o założenie, że konsumenci zostali prawidłowo poinformowani o ryzyku. Nadto, nieuprawione byłoby zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi – jak podnosi skarżący - na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stałaby w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Podkreślić należy, że konsument w tym zakresie ma swobodę podjęcia ostatecznej decyzji, czy chce zrezygnować z ochrony przed nieuczciwymi warunkami umownymi (abuzywnymi); aby jednak konsument mógł udzielić wolnej i świadomej zgody musi oświadczyć, że znane mu są konsekwencje, jakie może pociągać za sobą usunięcie nieuczciwego warunku bądź unieważnienia umowy. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por. art. 120 § 1 zd. 1 k.c.). Powyższe w niniejszej sprawie zostało spełnione, zatem orzeczenie Sądu I instancji jako prawidłowe musiało się ostać. Reasumując, Sąd Apelacyjny stwierdza, że mimo iż z jednej strony celem Dyrektywy 93/13 jest przywrócenie równowagi pomiędzy stronami poprzez wyłączenie nieuczciwego warunku, przy jednoczesnym utrzymaniu w mocy zasadniczo ważności jej pozostałych warunków, to aktualne stanowisko judykatury nie nasuwa żadnych wątpliwości co do tego, że gdyby eliminacja ta pociągnęła za sobą skutek w postaci tak daleko idącego przekształcenia umowy, że oderwałaby się ona od swej istoty i przekształciłaby się w stosunek prawny o odmiennym charakterze, to decydujące znaczenie ma wola konsumenta, który określa, czy chce korzystać z ochrony przyznanej mu przez Dyrektywę 93/13, czy też nie. Zaznaczyć trzeba także, że skoro klauzule abuzywne wchodziły w zakres świadczenia głównego, to w celu wyrównania sytuacji ekonomicznej stron, akcentuje się rolę konsumenta oraz jego zgody na pozostawienie klauzuli abuzywnej w umowie, przy pewnej jej modyfikacji z założeniem względów sprawiedliwościowych, o ile został prawidłowo poinformowany o skutkach takiej decyzji. Jak wskazuje w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., sygn. akt III CZP 6/21, w sytuacji kiedy to konsument wyraźnie sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu, sąd rozstrzygający sprawę, powinien ocenić czy nieważność całej umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, a w razie odpowiedzi pozytywnej – czy w miejsce klauzuli abuzywnej – może wejść regulacja zastępcza wynikająca z ustawy albo – jeżeli jest to dopuszczalne – określona przez ten sąd. W niniejszej sprawie kredytobiorcy nie wyrazili zgody na dalsze funkcjonowanie umowy z pominięciem abuzywnych zapisów i zastąpieniem ich innymi postanowieniami. Od początku procesu konsekwentnie wyrażali jednoznaczne stanowisko o nieważności umowy, które podtrzymali także na rozprawie przed Sądem Okręgowym w dniu 14 grudnia 2021 r. Powodowie mieli świadomość konsekwencji unieważnienia umowy, tj. obowiązku zwrotu wzajemnych świadczeń między stronami i uznali, że takie rozwiązanie jest dla niego korzystniejsze niż stwierdzenie abuzywności poszczególnych zapisów umowy. Mając na względzie powyższe okoliczności, nie budziło wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że zachodziła konieczność uznania całej umowy za nieważną, jak orzekł Sąd Okręgowy i rozstrzygnięcie takie należało w pełni zaaprobować. Nie zasługiwał na uwzględnienie również zarzut naruszenia art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 411 § 1 pkt 2 i 4 k.p.c. Sąd Okręgowy zasadnie uznał, że podstawę zwrotu wpłaconych przez powodów kwot stanowią przepisy o świadczeniu nienależnym art. 405 k.c. Argumentów ku temu dostarczają dwie uchwały Sądu Najwyższego, datowane na 16 lutego 2021 r. i 7 maja 2021 r., przy czym ta ostatnia uzyskała moc zasady prawnej (sygn. akt III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40; sygn. akt III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56). W jej uzasadnieniu Sąd Najwyższy powtórzył uprzednio wielokrotnie wyrażany pogląd, że na tle art. 410 § 2 k.c. samo spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego – przesłankę jego wzbogacenia, co czyni chybionym także zarzut naruszenia art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie. W przywołanych uchwałach Sąd Najwyższy bez wątpienia daje prymat teorii dwóch kondykcji, nie zaś teorii salda, którą zdaje się popierać skarżący. Sąd Najwyższy podkreśla jednakże, że roszczenia stron o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnych umów są od siebie niezależne, nie wykluczając jednocześnie możliwości skorzystania przez strony z instytucji potrącenia lub powołania się na zarzut zatrzymania, co rzecz jasna wymaga podjęcia kroków celem skutecznego dokonania tych czynności. Sąd Apelacyjny nie znalazł także podstaw do uwzględnienia zarzutu zatrzymania zgłoszonego przez pozwanego w piśmie procesowym z dnia 8 lipca 2021 r., uznając go za nieskuteczny. Co do zasady skorzystanie z tego rodzaju zarzutu na podstawie art. 496 k.c. i art. 497 k.c. jest dopuszczalne w odniesieniu do umowy kredytu, bowiem w ślad za stanowiskiem Sądu Najwyższego Sąd Odwoławczy uważa umowę kredytu za umowę wzajemną (por. wyrok z dnia 7 marca 2017 r., sygn. akt II CSK 281/16, LEX nr 2294390, uzasadnienie wyroku z dnia 7 kwietnia 2011 r., sygn. akt IV CSK 422/10, LEX nr 1129145), co jest także aprobowane w orzecznictwie sądów powszechnych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 listopada 2020 r., sygn. akt VI ACa 779/19, LEX nr 3145135). Jednak przesłanką skuteczności zarzutu zatrzymania jest zdaniem Sądu Odwoławczego, wymagalność wierzytelności objętej tym zarzutem , co wynika z istoty tej instytucji (por. komentarz do art. 461 k.c., J. Gudowski WKP 2018, oraz M. Fras i M. Habdas, WKP 2018). W przypadku wierzytelności bez oznaczonego terminu spełnienia świadczenia i niewynikającego z właściwości zobowiązania, a tak jest w przypadku wierzytelności tytułu świadczenia nienależnego – w ten bowiem sposób należy traktować wierzytelność banku wobec kredytobiorcy po stwierdzeniu nieważności umowy - koniecznym jest wezwanie dłużnika do spełnienia świadczenia(art. 455 k.c.). Takie wezwanie ze strony pozwanego nie miało miejsca, roli takiej nie spełnia zdaniem Sądu Apelacyjnego oświadczenie z dnia 23 czerwca 2022 r., skierowane bezpośrednio do powodów, zresztą sam pozwany nie wskazywał, aby taką właśnie rolę miało ono pełnić, zwłaszcza że zarzut zatrzymania został w nim podniesiony warunkowo. Przede wszystkim jednak pozwany nie przedstawił dowodu, że oświadczenie o tej treści zostało skutecznie doręczone powodom, aby mogli się oni zapoznać z jego treścią. Warto przy tym zwrócić uwagę na stanowisko Sądu Najwyższego na tle skuteczności potrącenia wzajemnych wierzytelności, gdzie Sąd ten wykluczył, aby przedstawienie wierzytelności do potrącenia mogło zawierać w sobie równocześnie element wezwania dłużnika do zapłaty. Przedstawienie wierzytelności do potrącenia bez wcześniejszego wezwania do zapłaty, nie jest prawnie skuteczne (por. uzasadnienie wyroku z dnia 16 grudnia 2015 r., IV CSK 141/15, LEX nr 1957325). W ocenie Sądu Odwoławczego, ten sam tok rozumowania należy odnieść do oceny skuteczności zarzutu zatrzymania, jako że instytucja ta, podobnie jak potrącenie, znajduje zastosowanie do rozliczeń w sytuacji, w której dwie strony są wobec siebie wierzycielami. Zaznaczyć również należy, że pisma pozwanego zawierającego zarzut zatrzymania wpłynęło do Sądu Apelacyjnego w dniu 13 lipca 2022 r., czyli na dzień przed wyznaczonym terminem rozprawy. Złożenie przez pełnomocnika pozwanego Banku pisma na tak późnym etapie postępowania tuż przed terminem rozprawy uznać należy za nadużycie prawa procesowego z art. 4 1 k.p.c., co dodatkowo przemawiało za nieuwzględnieniem tego zarzutu. Chybiony był też zarzuty dotyczące daty początkowej naliczania odsetek od zasądzonych należności głównych. Sąd Apelacyjny aprobuje rozstrzygnięcie Sądu a quo w tej materii, uznając że prawidłowe było zasądzenie odsetek za opóźnienie w terminie siedmiu dni od dnia doręczenia pozwanemu wezwania przedprocesowego do zapłaty oraz od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu co do zasądzenia kwoty wyrażonej w CHF, czyli odpowiednio od dnia 10 listopada 2020 r. i 16 marca 2021 r. Roszczenie o zapłatę wynikające z nieważności umowy jest bezterminowe, w związku z tym zgodnie z art. 455 k.c. jego wymagalność wymaga wcześniejszego wezwania dłużnika do jego spełnienia. Powodowie wezwali pozwany bank do spełnienia świadczenia kwoty wyrażonej w złotych polskich , jednak bezskutecznie. Po upływie zakreślonego siedmiodniowego terminu oraz po otrzymaniu pozwu pełniącego rolę wezwania do zapłaty w zakresie kwoty wyrażonej w CHF pozwany pozostawał w opóźnieniu, a zarzuty apelującego w tym zakresie nie zasługiwały na uwzględnienie. Zasadne okazały się jedynie zarzuty naruszenia art. 415 k.c. w związku z art. 471 k.c. i art. 361 k.c. dotyczące uwzględnienia kosztów sporządzenia prywatnej opinii eksperta na zlecenie powodów przed wytoczeniem procesu. Sąd Apelacyjny uznał za słuszne argumenty pozwanego, że wydatek ten nie stanowił niezbędnego kosztu do celowego dochodzenia roszczeń, a tym samym nie może być traktowany jako szkoda powodów poniesiona na skutek działań pozwanego. Powodowie wnosząc pozew i formułując żądanie korzystali z pomocy profesjonalnego pełnomocnika procesowego, a wyliczenie objętych pozwem środków opiera się na zsumowaniu wszystkich uiszczonych przez nich wpłat i porównania ich z kwotą udzielonego kredytu. Takie kalkulacje nie wymagały wiedzy specjalnej, czym też Sąd Okręgowy argumentował oddalenie wniosku o powołanie biegłego sądowego z zakresu bankowości, finansów i rachunkowości. Wyliczenia co do należnym powodom kwot można było poczynić wyłącznie w oparciu o zaświadczenia pochodzące od pozwanego, dlatego tez nie było uzasadnionej potrzeby korzystania z prywatnej ekspertyzy analityka finansowego. W konsekwencji nie można poniesionych z tego tytułu przez powodów kosztów rozpatrywać w ramach odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego. Mając to na względzie, Sąd Odwoławczy uznał apelację pozwanego za zasadną w tej kwestii, a w konsekwencji zmienił zaskarżone orzeczenie w tym zakresie. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny w punkcie pierwszym na mocy art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w sposób jak w sentencji, a w punkcie drugim na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego w pozostałej części jako niezasadną. W punkcie trzecim orzeczono o kosztach postępowania apelacyjnego na mocy art. 100 zd. drugie k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2015.1800 ze zm.) obciążając nimi w całości pozwanego mając na uwadze niewielki zakres uwzględnienia jego apelacji. SSA Małgorzata Zwierzyńska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.