WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 marca 2023 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział II Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: sędzia Karolina Obrębska Protokolant: prot. sąd. Anna
– 385 3 k.c. stanowi implementację dyrektywy Rady 93/13/EWG. Przepisy art.
- 385 3 k.c. stanowią element szerszego systemu ochrony konsumenta przed wykorzystywaniem przez przedsiębiorców silniejszej pozycji kontraktowej, związanej z możliwością jednostronnego kształtowania treści wiążących strony postanowień w celu zastrzegania klauzul niekorzystnych dla konsumentów (klauzul abuzywnych) i zarazem stanowią rdzeń tego systemu, wprowadzając instrument wzmożonej, względem zasad ogólnych wyrażonych w k.c. kontroli treści postanowień narzuconych przez przedsiębiorcę, a także wprowadzają szczególną, odbiegającą od zasad ogólnych sankcję mającą niwelować niekorzystne skutki zastosowania klauzul abuzywnych. W zakresie ochrony interesów konsumenta przed naruszeniami słuszności kontraktowej stanowią lex specialis względem chociażby art. 58 § 1-3 k.c. (por. A. Olejniczak, w: Kodeks cywilny Komentarz, t. 3, Zobowiązania - część ogólna, red. A. Kidyba, Warszawa 2014, komentarz do art.
k.c., pkt 1). Przyjęcie odmiennego poglądu prowadziłoby do wniosku, że w przypadku uznania postanowienia umownego za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego prowadzącego do ustalenia nieważności takiego postanowienia na podstawie art. 58 § 1-3 k.c., przepisy art.
i nast. k.c. w ogóle nie mogłyby znaleźć zastosowania, a zatem byłyby zbyteczne. Takiego sposobu rozumowania nie można zaakceptować, albowiem oznaczałoby to uznanie, że w tym przypadku ustawodawca postąpił nieracjonalnie, do czego brak jest podstaw (vide wyrok SO w Warszawie z 15.04.2019 r. XXC 178/18). Na potwierdzenie powyższego wskazuje się także, że art.
k.c. wyraża normę implementowaną z dyrektywy unijnej i w związku z tym, jako że normy prawa unijnego są względem norm ustawowych normami wyższego rzędu, ma ona pierwszeństwo przed normą z art. 58 § 1-3 k.c. (Studia i Analizy Sądu Najwyższego s. 33). Tezę o konieczności uznania postanowień umownych za niewiążące konsumenta umowy z uwagi na dopuszczenie się przez pozwanego nieuczciwych praktyk rynkowych powodowie wywodzili z faktu, że to na powodzie ciążyło jednostronne i niczym nie ograniczone ryzyko wzrostu zobowiązania, na co wpływ miały: 1) fakt, że gdyby kurs CHF po zawarciu umowy spadał, bank mógłby zastosować taki przelicznik waluty, który doprowadziłby do odpowiedniego podwyższenia zobowiązania powoda; 2) brak pouczenia powoda o rzeczywistej niemożliwości osiągnięcia długofalowych korzyści ekonomicznych z zawarcia umowy kredytu indeksowanego do CHF, o czym było wiadomo w chwili podpisywania umowy (waluta stale się umacniała); 3) brak pouczenia powoda o rzeczywistych kosztach kredytu (m.in. o spreadzie). W orzecznictwie pojawiły się stanowiska, że okoliczności te przesądzają o dopuszczeniu się przez bank nieuczciwej praktyki rynkowej. W tym zakresie zwrócić uwagę należy przede wszystkim na wyroki Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 15 kwietnia 2019 r. sygn.: XXV C 137/19 oraz utrzymujący go w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 05 listopada 2019 r. sygn.: VI ACa 542/19. Tak samo, za działanie wprowadzające w błąd w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (dalej: u.p.n.p.r.) może być uznane całkowite pominięcie informacji o szacunkowej wysokości (skali) kosztów związanych z zastrzeżeniem spreadu walutowego (wyrok Sądu Najwyższego z 11.12.2019 r. V CSK 382/19). W toku postępowania powodowie zarzucali abuzywność niektórych klauzul umownych, przede wszystkim dotyczących indeksacji. Istotą tych postanowień, było to, że kursy indeksacji do waluty obcej zarówno kwoty kredytu udostępnionej kredytobiorcom w złotych, jak i dokonywanych przez nich w złotówkach spłat, określane były przez bank jednostronnie w tabeli kursowej na określony dzień i godzinę, przy zastosowaniu odpowiednio kursu kupna lub kursu sprzedaży zawartego w tej tabeli. Takie samo działanie miało miejsce przy chęci wcześniejszej spłaty całości kredytu lub raty kapitałowo-odsetkowej, a także przy przeliczeniu wierzytelności po wystawieniu tytułu egzekucyjnego. Ze względu na fakt, iż przepisy art. 385
(1)– 385
(3)k.c. stanowią implementację do krajowego porządku prawnego przepisów Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.), a więc prawa wspólnotowego, koniecznym było wpierw pochylenie się nad kwestiami możliwości badania abuzywności klauzul przez sąd krajowy w świetle orzecznictwa TSUE. I tak sąd krajowy jest wręcz zobowiązany do zbadania z urzędu niedozwolonego charakteru postanowienia, co stanowi środek pozwalający na osiągnięcie celu prewencyjnego i odstraszającego dyrektywy (vide wyroki TSUE: C-473/00 C., pkt 32; C-168/05, M. C., pkt 27), jeżeli sąd krajowy dysponuje w tym celu niezbędnymi okolicznościami prawnymi i faktycznymi (C-243/08, P. G., pkt 32). Te kompetencje sądu są niezbędne dla zapewnienia konsumentowi skutecznej ochrony, w szczególności z uwagi na okoliczność, że istnieje realne niebezpieczeństwo, iż nie jest on świadom swoich praw lub napotyka trudności w ich egzekwowaniu (C 473/00 C., pkt 33; C-168/05, M. C., pkt 28). Przechodząc na grunt ustawodawstwa krajowego, stosownie do treści art. 3851 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jak natomiast stanowi § 2 omawianego przepisu - jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Stosownie natomiast do § 3 nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art.
§ 4k.c.).
Dla uznania danych postanowień za niedozwolone postanowienia umowne konieczne jest zatem kumulatywne spełnienie pięciu przesłanek: 1) postanowienie jest stosowane przez przedsiębiorcę w stosunkach z konsumentem; 2) postanowienie to nie zostało indywidualnie uzgodnione; 3) postanowienie nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron; 4) postanowienie kształtuje prawa i obowiązku konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; 5) postanowienie narusza w sposób rażący interesy konsumenta. Odnośnie do pierwszej z wymienionych przesłanek wskazać należy, że status powoda jako konsumenta oraz strony pozwanej jako przedsiębiorcy w związku z zawarciem spornej umowy kredytu był przedmiotem sporu. Pozwany prowadził działalność gospodarczą w sektorze bankowym, zawodowo trudniąc się udzielaniem kredytów i pożyczek. Powodowie zaś w chwili zawierania umowy kredytowej pracowali jako rolnik i księgowa. Pozwany podnosił jednak, że powodowie zawarli z nim już wcześniej cztery umowy kredytu hipotecznego waloryzowane kursem CHF. Tym samym posiadali już wiedzę co do działania mechanizmów indeksacyjnych. Kredytobiorcy dokonywali kolejnych zakupów nieruchomości w celach inwestycyjnych, przeznaczając je na zabezpieczenie przyszłych potrzeb mieszkaniowych swoich dzieci, jak również na wynajem. Tym samym nie można było ich uznać za konsumentów. Ze względu na fakt, że przepisy dotyczące abuzywności klauzul umownych w krajowym porządku prawnym stanowią implementację przepisów unijnych, koniecznym było zbadanie definicji konsumenta w acquis communautaire. Zgodnie z treścią art. 3 lit. a Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylająca dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz. U. UE. L. z 2008 r. Nr 133, str. 66 z późn. zm.), konsument oznacza osobę fizyczną, która w transakcjach objętych niniejszą dyrektywą działa w celach niezwiązanych ze swoją działalnością handlową, gospodarczą lub zawodową. Zgodnie zaś z treścią art. 2 lit. b Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.)., konsument oznacza każdą osobę fizyczną, która w umowach objętych niniejszą dyrektywą działa w celach niezwiązanych z handlem, przedsiębiorstwem lub zawodem. Zważyć należało także na tezę TSUE, wedle której osobę fizyczną wykonującą zawód adwokata i zawierającą umowę kredytu z bankiem, w której to umowie nie zostało określone przeznaczenie kredytu, można uznać za „konsumenta” w rozumieniu wyżej wskazanej dyrektywy 93/13/EWG, jeżeli wspomniana umowa nie jest związana z działalnością zawodową tego adwokata. Okoliczność, że powstała wskutek rozpatrywanej umowy wierzytelność jest zabezpieczona hipoteką ustanowioną przez wskazaną osobę działającą w charakterze przedstawiciela swojej kancelarii prawnej na składnikach majątkowych przeznaczonych do wykonywania działalności zawodowej tej osoby, takich jak należąca do wspomnianej kancelarii nieruchomość, jest w tym względzie bez znaczenia. Jednocześnie zgodnie z treścią art. 22 1 k.c., za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Powyższe uwarunkowania prawa unijnego, krajowego, jak również orzecznictwa TSUE wskazują, że każdą osobę fizyczną zawierającą umowę z przedsiębiorcą (status pozwanego jako przedsiębiorcy pozostawał w niniejszej sprawie bezsporny) należy uznać za konsumenta, jeśli owa umowa nie jest bezpośrednio związana z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Nawet bycie adwokatem, a zatem legitymowanie się specjalistyczną wiedzą prawniczą, nie przekreśla uznania go za konsumenta, jeśli zwiera umowę, która nie pozostawała w bezpośrednim związku z prowadzoną przez niego działalnością. A zatem nie kwestia posiadania czy nieposiadania wiedzy lub doświadczenia jest kluczowa dla określenia statusu konsumenta, a związek (i to bezpośredni) pomiędzy dokonywaną czynnością prawną (w niniejszej sprawie zawieraną umową), a prowadzoną działalnością gospodarczą lub zawodową. Zawieranie umów kredytowych nie stanowiło przedmiotu działalności gospodarczej lub zawodowej powodów, którzy byli rolnikiem i księgową. Nie posiadali oni wykształcenia prawniczego ani ekonomicznego, zaś nabywana przez nich nieruchomość również nie wiązały się z prowadzoną działalnością gospodarczą. E. K. już wcześniej zakupiła nieruchomość, w której prowadziła działalność gospodarczą, zaś Z. K. był rolnikiem, zatem nieruchomość stanowiąca lokal mieszkalny nie była bezpośrednio związana z prowadzonymi przez małżonków K. działalnościami zawodowymi. Jednocześnie pozwany nie przejawił inicjatywy dowodowej celem wykazania zasadności swoich twierdzeń. Z żadnego dowodu przeprowadzonego w toku procesu nie wynikało, aby zawarta z bankiem umowa kredytowa była w bezpośrednim związku z prowadzonymi przez powodów działalnością gospodarczą bądź zawodową. Samo czerpanie zysku z najmu mieszkań nie stanowiło jeszcze o prowadzeniu przez nich działalności gospodarczej. Wynajmowanie mieszkań miało bowiem na celu sfinansowanie ponoszenia kosztów w postaci rat kredytowych. W takim stanie rzeczy powodów należało uznać za konsumentów w rozumieniu art. 3851 k.c.. Sąd nie miał wątpliwości, że postanowienia umowne nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami. Przedstawienie podpisanych przez powoda oświadczeń, stanowiących wzorce umowne, nie jest wystarczającym dowodem na to, że Bank spełnił ciążące na nim obowiązki informacyjne. Aby można było przyjąć, że strony umowy dokonały indywidualnych uzgodnień, koniecznym jest wykazanie, że konsument miał rzeczywisty wpływ na ich treść. Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Chodzi zatem o postanowienia rzeczywiście negocjowane bądź o klauzule włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez konsumenta (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dn. 13.11.2019 r. I ACa 674/18). Powodowie wskazali zaś wprost, że nie miał możliwości negocjacji klauzul indeksacyjnych, co nie spotkało się z żadnym przeciwdowodem ze strony pozwanego. Nie mamy do czynienia z indywidualnym uzgodnieniu umowy z konsumentem, ani w sytuacji wyboru jednej z dostępnych opcji we wzorze umowy czy też we wzorze wniosku kredytowego ani założenie, że konsument miał realny wpływ na stosowany kurs tylko dlatego, że wybrał dzień, w którym w przyszłości co miesiąc będzie spłacał raty kredytu, czy też dzień, w którym kwota kredytu wyrażona w złotych zostanie zwaloryzowana do kwoty w CHF. W okolicznościach przedmiotowej sprawy powodowie w żaden sposób nie mogli wpłynąć na treść poszczególnych postanowień, a ich jedyna swoboda w zakresie ustalania treści umowy ograniczała się do wyboru czy nie chcą otrzymać kredytu w ogóle czy też zawrą umowę kredytu waloryzowanego do jednej z wymienialnych walut oraz do jakiej waluty. Wybór drugiej opcji powodował przedstawienie określonego wariantu umowy kredytu o ustalonej z góry treści, której konsument zmienić nie mógł. W odniesieniu do przesłanki trzeciej Sąd w pełni podziela pogląd prawny wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, a także w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, zgodnie z którym obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w oznaczonych terminach spłaty stanowi główne świadczenie kredytobiorców. Powyższy wniosek nie oznacza jednak, że postanowienia wyznaczające kurs waluty, które składają się na klauzulę waloryzacyjną zawartą w umowie kredytu, nie podlegają kontroli pod kątem ich abuzywności. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają takiej kontroli jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Takie rozwiązanie ustawowe, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej jako: dyrektywa 93/13), opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. W związku z tym zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwość łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Z tą ostatnią sytuacją mamy do czynienia w przypadku analizowanych klauzul waloryzacyjnych. Interpretując art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w podobnym kontekście, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że "wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem, a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne" (wyrok z 30 kwietnia 2014 roku, C-26/13). Sporne postanowienia umowne mogą być uznane za sformułowane w sposób jednoznaczny jedynie na gruncie formalnym i gramatycznym, gdyż bezsprzecznie jasne w aspekcie czysto językowym jest umowne sformułowanie, iż kursy indeksacji do waluty obcej zarówno kwoty kredytu udostępnionego kredytobiorcy jak i dokonywanych przez niego spłat, określane są przez bank jednostronnie w tabeli kursowej na określony dzień i godzinę. Zrozumienie literalnej treści takiej klauzuli umownej nie pozwala jednak w jakikolwiek – jednoznaczny czy niejednoznaczny – sposób odczytać w chwili zawierania umowy, jaki wpływ będzie miał ten zapis umowny na przyszłą sytuację prawną kredytobiorcy. W konsekwencji, mając na względzie niejednoznaczność omawianych postanowień umownych, również trzecią z omawianych przesłanek uznać należało za spełnioną. Odnosząc się do przesłanki czwartej i piątej wskazać należy, iż w ocenie Sądu sporne postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, jednocześnie rażąco naruszając jego interesy. Pod pojęciem dobrych obyczajów w doktrynie często autorzy odwołują się do norm moralnych lub obyczajowych oraz takich wartości, jak: uczciwość, zaufanie, lojalność, rzetelność; niekiedy wskazuje się, że istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, a sprzeczne z nim są takie działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u klienta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, czyli określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania. Sprzeczność z dobrymi obyczajami bywa również – podobnie jak w orzecznictwie – kojarzona z naruszeniem równowagi kontraktowej stron (R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385
(1), art. 385
(2), art. 385
(3). Z powyższym stanowiskiem korespondują tezy judykatury, zarówno polskiej, jak i unijnej. Oceniając postanowienie, należy – z uwzględnieniem motywu 16 dyrektywy 93/13/EWG – sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych (wyrok TSUE z dnia 14 marca 2013 r. C-415/11; podobnie postanowienie TSUE z dnia 14 listopada 2013 r. w połączonych sprawach C-537/12 i C-116/13). Trybunał zwraca również uwagę, że w ramach oceny należy także uwzględnić skutki, które dany warunek umowny może wywoływać w ramach prawa znajdującego zastosowanie do tej umowy, co wymaga zbadania krajowego porządku prawnego (wyrok TSUE z dnia 1 kwietnia 2004 r., C-237/02). W sytuacji gdy umowa zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem jest z natury obarczona ryzykiem – jak ma to miejsce w przypadku umów leasingu akcji rozpatrywanych w postępowaniu głównym – sąd krajowy powinien również sprawdzić, czy dany warunek, z uwagi na wzajemne oddziaływanie z innymi postanowieniami, które stanowią część umowy, nie skutkuje bardzo nierównym podziałem ryzyka pomiędzy strony tej umowy (vide wyrok TSUE z 27 stycznia 2021 r. – sprawy połączone C-229/19 i C-289/19, pkt 59). Powyższą zasadę, w drodze analogii, winno się zastosować do wszelkich umów z natury obarczonych ryzykiem, w tym walutowym ryzykiem kursowym. Z powyższym wnioskiem koresponduje inna teza, wedle której to do sądu krajowego należy ocena, w świetle całości okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem w szczególności fachowej wiedzy przedsiębiorcy w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążącego się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, po pierwsze, możliwego niedochowania wymogu dobrej wiary, a po drugie, istnienia ewentualnej znaczącej nierównowagi w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 (vide wyrok TSUE z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, pkt 56). Znacząca nierównowaga kontraktowa na niekorzyść konsumenta pozostaje sprzeczna z dobrymi obyczajami – wymaganiami dobrej wiary – gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem tej nierównowagi (Wyrok SN z 15.01.2016 r., I CSK 125/15, LEX nr 1968429.). Sąd w pełni podziela wyżej przytoczone stanowiska. Na wstępie rozważań dotyczących tej materii należy zaakcentować, iż Sąd w przedmiotowej sprawie podziela pogląd wyrażony w uchwale składu 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17, zgodnie z którym oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
§ 1k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy.
Nie znajdując podstaw do obszernego przytaczania poglądów prawnych, z bogatym odwołaniem również do orzecznictwa TSUE, przywołanych w omawianej uchwale, położyć nacisk należy jedynie na płynące z niej wnioski, zgodnie z którymi orzeczenie sądu stwierdzające abuzywność postanowienia i brak związania konsumenta może mieć - jak zgodnie się przyjmuje - charakter wyłącznie deklaratoryjny. Zastosowanie takiej sankcji zakłada, że już od chwili zawarcia umowy jest jasne czy określone postanowienie jest dozwolone i ocena ta nie jest zmienna w czasie. Z tego względu możliwe jest uwzględnienie tylko tych czynników, które są wówczas dostępne, a więc treści umowy zawartej z wykorzystaniem tego postanowienia i treści umów powiązanych, okoliczności zaistniałych i działań podejmowanych przez strony (w tym udzielonych informacji) do chwili zawarcia umowy, stanów trwających w tej chwili, istniejącego wówczas otoczenia prawnego i gospodarczego, posiadanej przez strony i dostępnej wiedzy, prognoz co do przyszłych zdarzeń i możliwości przewidzenia związanego z nimi ryzyka. W konsekwencji ocena niedozwolonego charakteru postanowienia nie może uwzględniać okoliczności powstałych po zawarciu umowy - w tym także sposobu stosowania postanowienia umowy w praktyce. Powyższe oznacza, że dokonana przez pozwanego zmiana regulaminu, na mocy której doprecyzowano kwestie związane z waloryzacją świadczeń i ustalaniem kursów nie niweluje abuzywności klauzul indeksacyjnych. Jak przyjmuje się w orzecznictwie TSUE, praktyka handlowa banków nie może zaradzić skutkom nieważności postanowienia poprzez jego późniejsze zastąpienie (vide Wyrok TSUE z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, pkt 80–84). Co więcej, zmiana umowy w trybie art. 384
(1)k.c. nie wpływa bowiem na ocenę regulacji pod tym względem (uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. o sygn. III CZP 29/17). Nawet jednak, jeśli uznać, że zmiana regulaminu może mieć wpływ na ocenę wcześniej abuzywnych klauzul, w niniejszej sprawie zależność taka nie zachodzi. Wprowadzone zmiany nie niwelują bowiem wad klauzul indeksacyjnych, nadal pozostawiając kwestię ustalenia kursu, a tym samym świadczenia powoda, w całości w gestii banku oraz nie pozwalają choćby na samodzielne obliczenie przez powoda wysokości jego zobowiązania. Uwzględniane przez Bank w regulaminie obowiązującym od dnia 1 kwietnia 2009 roku czynniki są nieostre. Ciężko zdefiniować co oznaczają i jakie ewentualnie wartości mogą się za nimi kryć. Nadto Bank ustala kursy i wysokość spreadu jedynie z uwzględnieniem tych czynników, zatem może kierować się także innymi okolicznościami, które w umowie nie zostały w żaden sposób określone. Oceniając charakter omawianych postanowień umownych w powyższym świetle (tj. wg stanu na chwilę zawarcia umowy), stwierdzić należy, iż omawiane postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązku konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, jednocześnie rażąco naruszając jego interesy. Materia ta była już wielokrotnie analizowana w licznych orzeczeniach zarówno sądów powszechnych, jak i Sądu Najwyższego, przy czym zdecydowanie dominuje pogląd, zgodnie z którym analizowane klauzule mają charakter abuzywny, czyli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na CHF w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Wszak w istocie tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, które może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, a którego wysokość jest dowolnie określana przez bank. Dość wskazać, że o poziomie podlegającego wypłacie kredytu, jak również o poziomie zadłużenia ratalnego (i to już spłaconego) konsument dowiaduje się po podjęciu odpowiedniej sumy z jego rachunku, służącego obsłudze zaciągniętego kredytu hipotecznego (uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14 oraz Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17 i Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18). Powyżej prezentowane stanowiska Sąd w pełni podziela, podkreślając dodatkowo, iż w realiach niniejszej sprawy, na chwilę zawierania umowy kredytu, postanowienia umowne (w tym postanowienia regulaminu) w żaden sposób nie precyzowały sposobu ustalania kursu walut poprzez stronę pozwaną w tabeli kursowej (...) Banku S.A., pozostawiając w tym zakresie nieograniczoną swobodę kredytodawcy. Wskazać również należy, że wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa) w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności przedmiotowych postanowień umowy i jej konsekwencji dla bytu umowy. Ustawa ta m.in. nałożyła na banki obowiązek umożliwienia klientom – bez dodatkowych opłat – spłaty kredytów bezpośrednio w walucie, w której kredyt został udzielony, dzięki czemu konsument może uniknąć niekorzystnych skutków stosowania przez bank klauzul waloryzacyjnych, a walutę kupować po najbardziej korzystnej cenie. Wejście w życie tej ustawy nie oznacza jednak, że zniknęła potrzeba badania klauzul waloryzacyjnych pod kątem ich abuzywności. Po pierwsze, ustawa antyspreadowa w art. 4 zawiera przepis intertemporalny, zgodnie z którym „w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy, o której mowa w art. 1, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki”. Uprawnienia przysługujące kredytobiorcom na mocy ustawy antyspreadowej nie odnoszą się więc do umów zawartych przed dniem jej wejścia w życie (co nastąpiło w dniu 26 sierpnia 2011 roku.) w zakresie w jakim zostały one spłacone. W tej części zastosowanie znajdą zatem wcześniejsze postanowienia umów, regulaminów, wzorów, itd., których postanowienia powinny być oceniane pod kątem art.
i 385 2 k.c. Badanie abuzywności może mieć więc znaczenie w odniesieniu do wpłat i rozliczeń dokonanych przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej. Po drugie należy zauważyć, że ustawa antyspreadowa dawała kredytobiorcom pewne uprawnienia, z których mogli, ale nie musieli skorzystać. Po jej wejściu w życie konsument ma więc możliwość wyboru formy spłaty zobowiązania, co oznacza, że może również wybrać spłatę w walucie polskiej, która nadal będzie przeliczana na walutę obcą. W rezultacie, jeśli kredytobiorca nie korzysta z uprawnień przyznanych na mocy ustawy antyspreadowej i po dniu 26 sierpnia 2011 roku podstawą jego świadczenia nadal są zapisy umowne, to wciąż istnieje możliwość ustalania czy takie zapisy nie są abuzywne. Jeśli bowiem konsument dobrowolnie decyduje się spłacać kredyt w walucie polskiej a nie bezpośrednio w walucie waloryzacji to musi się to dziać na zasadach zgodnych z prawem, dlatego także wówczas klauzule umowne nie mogą być sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszać interesów konsumentów. Innymi słowy, wejście w życie ustawy antyspreadowej lub też innych regulacji wewnętrznych banku w tym zakresie niczego nie zmienia, jeżeli to właśnie te postanowienia są podstawą świadczeń kredytobiorców. Jeśli zatem bank pobierał od konsumentów świadczenia na podstawie takich klauzul, to nawet obowiązywanie ustawy antyspreadowej ani też innych regulacji wewnętrznych w tym zakresie nie ekskulpuje pozwanego i w przypadku uznania ich za abuzywne, nie wiążą one konsumenta, a co za tym idzie, odpada podstawa pobierania świadczeń na ich podstawie. W rezultacie, po wejściu w życie ustawy antyspreadowej klauzule, które w chwili zawarcia umowy były abuzywne i w dalszym ciągu stanowią podstawę świadczeń ze strony powoda, nie przestają być niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Przy ocenie dobrej wiary pozwanego należało w szczególności uwzględnić siłę pozycji negocjacyjnych stron oraz kwestię, czy konsument został zachęcony do wyrażenia zgody na dany warunek. Pracownicy pozwanego zachwalali przedmiotowy produkt jako szczególnie opłacalny i bezpieczny. Biorąc pod uwagę historyczny kurs CHF wskazany w opinii biegłego, jak również samą naturę kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, już samo powyższe twierdzenie pracowników pozwanego należało uznać za wprowadzające w błąd. Zważyć należało także na fakt, że kontrahentami w niniejszej sprawie były podmioty posiadające skrajnie różne zasoby informacji co do przedmiotu umowy. Z jednej strony powodowie, w chwili zawierania umowy rolnik i księgowa, nie posiadali wiedzy z zakresu prawa czy finansów, chcieli jedynie uzyskać środki niezbędne na zakup kolejnego mieszkania. Jak sami wskazali w swoich zeznaniach, interesowała ich jedynie kwota kredytu, wysokość raty i marży banku. Z kolei po drugiej stronie występował bank – profesjonalista, zatrudniający wielu pracowników wyspecjalizowanych zarówno w zakresie marketingu, jak i prawa i ekonomii. Sama dysproporcja w zakresie posiadanych informacji nie czyniła postanowień umownych regulujących indeksację do CHF abuzywnymi, jednakże ponownie – pozwany wykorzystał niewiedzę konsumenta, promując ryzykowny produkt jako stabilny i bezpieczny, nie uwzględniając w trakcie negocjacji z jednej strony konieczności poinformowania powoda o ryzyku kursowym, z drugiej formułując postanowienia umowy w taki sposób, aby konsument nie rozumiał mechanizmu wyliczania wysokości rat, z trzeciej kształtując mechanizm indeksacji w taki sposób, że mógł samodzielnie i dowolnie określać wysokość należności kredytobiorcy i wreszcie z czwartej – przerzucając na konsumenta całość ryzyka kursowego, co wskazał w swojej opinii biegły. Bez względu bowiem na to, czy kurs CHF do PLN utrzymywałby się na stabilnym poziomie, czy też wahałby się in plus, bądź in minus – wszelkie konsekwencje z tym związane zostały przerzucone na powodów. Bank nie dysponował bowiem takimi zasobami waluty obcej, aby móc przewalutowywać raty i transze ze środków własnych. Tym samym całe ryzyko związane z wahaniami kursu waluty obcej były w istocie ponoszone przez kredytobiorcę, gdyż wysokość raty zależała właśnie od kursu waluty obcej wskazywanej każdorazowo (dodać należy, że jednocześnie arbitralnie) przez bank w tabeli kursowej. Suma wszystkich tych czynników sprawiała, że przedsiębiorca będący kredytodawcą wiedział w chwili zawierania umowy, w szczególności przy uwzględnieniu na jego fachowej wiedzy, o możliwych wahaniach kursu wymiany i ryzyku związane z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego kursem CHF, co miało wpływ na późniejsze wykonanie umowy, jak również i na sytuację prawną konsumenta. Takie działania pozwanego należało uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta, w rozumieniu art. 385
(1)§ 1 k.c. Wobec spełnienia wszystkich przesłanek ustawowych, zakwestionowane przez powoda klauzule indeksacyjne Sąd Rejonowy uznał za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.
§ 1k.c.
Strona powodowa podnosiła także abuzywność klauzul dotyczących niskiego wkładu własnego. Zgodnie z treścią art. 805 § 1 k.c., przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. W doktrynie przyjmuje się, że prawidłowość realizacji ochrony ubezpieczeniowej w znacznej mierze opiera się na wzajemnej lojalności stron umowy. Z tego względu umowa ubezpieczenia określana jest jako umowa najwyższego zaufania (contractus uberrimae fides). Powinność uwzględniania interesów drugiej strony umowy wynika natomiast z konieczności respektowania zasady dobrej wiary (good faith principle). Ubezpieczyciel, jako strona silniejsza ekonomicznie, dysponująca doświadczeniem i profesjonalnym przygotowaniem do świadczenia usług ubezpieczeniowych, powinien bowiem podejmować wszelkie działania, mając na względzie interes kontrahenta. Z kolei na ubezpieczającym spoczywa obowiązek lojalnego postępowania względem ubezpieczyciela, przejawiający się w rzetelnym informowaniu ubezpieczyciela o znanych mu okolicznościach, które pozostają w związku z ryzykiem poddanym ochronie ubezpieczeniowej czy podejmowaniu środków prewencyjnych, mających na celu ograniczenie zarówno samego prawdopodobieństwa powstania szkody, jak i ograniczenia jej rozmiarów już po zajściu wypadku ubezpieczeniowego. […] Z art. 805 § 2 k.c. wynika, że świadczenie ubezpieczyciela przy ubezpieczeniu majątkowym polega na zapłacie określonego odszkodowania; przy ubezpieczeniu osobowym – umówionej sumy pieniężnej, renty lub innego świadczenia. Przepis ten wskazuje zarazem na kryterium rozróżnienia ubezpieczeń majątkowych i osobowych. Świadczenie w ubezpieczeniach majątkowych ma charakter kompensacyjny, a w ubezpieczeniach osobowych nie jest powiązane z wartością poniesionej przez ubezpieczonego szkody. […] Należy opowiedzieć się za wzajemnym charakterem umowy ubezpieczenia w zgodzie z „teorią ponoszenia ryzyka”. Świadczeniem ubezpieczyciela z umowy ubezpieczenia jest nie tylko zapłata określonej sumy pieniężnej, lecz także ponoszenie ryzyka jej zapłaty (udzielanie ochrony ubezpieczeniowej) przez czas trwania umowy. Koncepcja ta znalazła również wyraz w międzynarodowych badaniach komparatystycznych (M. Fras [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom V. Zobowiązania. Część szczególna (art. 765–921
(16)), red. M. Habdas, Warszawa 2018, art. 805.). Wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie SOKiK z dnia 24 sierpnia 2012 roku, sygn.: XVII AmC 2600/11, sąd uznał za abuzywną następującą klauzulę: „Jeżeli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznej kontynuacji, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 108 miesięcy, licząc od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata Kredytu. Kredytobiorca upoważnia mBank do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,50% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym Kredytobiorcy, a wkładem wniesionym faktycznie, tj. [...] oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia z rachunku wskazanego w par. 6 bez odrębnej dyspozycji.” Brzmienie tej klauzuli jest tożsame z klauzulą zastosowaną w przedmiotowej umowie. Abuzywność tej klauzuli w ocenie Sądu Rejonowego ujawnia się przede wszystkim w niedookreśloności. Na podstawie wskazanej klauzuli nie da się bowiem ustalić jak długie będą kolejne okresy ubezpieczenia oraz ile ich będzie. Powodowie nie mieli również informacji o wysokości podstawy, od której naliczane są składki. Jakkolwiek pierwsza została wskazana kwotowo w umowie, tak nie ma możliwości obliczenia składek następnych. To powoduje, że po stronie pozwanego powstaje możliwość dowolnego kształtowania sytuacji powoda zarówno co do częstotliwości pobierania składek jak i ich wysokości. Samo to stawia powoda w sytuacji znacznie gorszej niż pozwanego, a zatem wywołuje nadmierną nierównowagę między stronami umowy. Nie można również założyć, że powodowie zgodziłby się na związanie tak bardzo niedookreśloną klauzulą w toku indywidualnych negocjacji, przez co uznać należy, że pozwany zachował się wobec niego nielojalnie. Innymi słowy, klauzula ta jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes powoda. Nie można również pominąć, że powodowie nie są stroną umowy ubezpieczenia i nie odnosi z niej żadnego ekonomicznego ekwiwalentu. W trakcie negocjacji umownych nie zostało im przekazane kto był ubezpieczającym, kto ubezpieczonym, a kto ubezpieczycielem, jaka była suma ubezpieczenia ani jakie miało być zdarzenie ubezpieczeniowe. Z treści umowy nie wynikało czy ubezpieczenie ma charakter majątkowy, czy osobowy. Tym samym weryfikacja przez konsumenta spełnienia warunku ubezpieczenia była właściwie niemożliwa. Co więcej, w razie wystąpienia zdarzenia ubezpieczeniowego, zakład ubezpieczeń wypłaci świadczenie bankowi, natomiast roszczenie regresowe skieruje do powodów. Oznacza to, że powodowie będą podwójnie zobowiązani w związku z zawarciem takiej umowy, nie osiągając z tego wymiernych korzyści. Na abuzywność powyższej klauzuli nie ma również wpływu zmiana regulaminu w tym zakresie. Uznanie za niedozwolone w rozumieniu art.
§ 1k.c.
powyższych postanowień umownych, co do zasady, zgodnie z art.
§ 2
powoduje, iż postanowienia uznane za niedozwolone (abuzywne) nie wiążą konsumenta. Jest to szczególny rodzaj sankcji, który należy odróżnić od nieważności, wzruszalności oraz bezskuteczności względnej i zawieszonej. Zgodnie z dominującym poglądem doktryny, komentowany przepis przewiduje sankcję bezskuteczności częściowej ex lege, która znajduje zastosowanie z mocy ustawy i działa ex tunc. Orzeczenie sądowe, w którym dane postanowienie umowne zostaje uznane za niedozwolone, ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny (por. Kodeks cywilny. Komentarz red. Konrad Osajda, wyd. 26, 2020, Legalis, komentarz do art. 385 2). Jednocześnie, co do zasady, na mocy omawianego przepisu strony pozostają związane postanowieniami umowy w pozostałym zakresie. W zakresie skutków wyeliminowania ze spornej umowy niedozwolonych klauzul indeksacyjnych powstaje jednak zasadnicze pytanie o treść łączącego strony stosunku prawnego po dokonaniu takiej operacji, w szczególności zaś wskazanie czy utrzymanie takiej umowy w mocy w ogóle jest możliwe. Należy przy tym zauważyć, że bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, indeksacja kredytu do waluty CHF przewidziana w § 1 ust. 3 umowy nie może być dokonana, a postanowienia "przeliczeniowe", przewidujące fakt indeksacji świadczeń stron do waluty obcej nie mogą wywrzeć skutku (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17). W tej kwestii, należy odwołać się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zwłaszcza zaś wyroku z dnia 3 października 2019 roku, C 260/18, a także w pełni słusznego poglądu wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2015 roku, II CSK 768/14, zgodnie z którym eliminacja danej klauzuli umownej jako konsekwencja jej abuzywności nie może prowadzić do sytuacji, w której następowałaby zmiana prawnego charakteru stosunku obligacyjnego łączącego twórcę wzorca i kontrahenta. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowane były dotychczas różne koncepcje co do skutków uznania klauzul indeksacyjnych za abuzywne i tym samym – niewiążące konsumenta. Jedną z nich była tzw. koncepcja ,,odfrankowienia’’, wedle której umowa kredytu zostałaby utrzymana w mocy, a wraz z wyeliminowaniem klauzul indeksacyjnych kredyt waloryzowany kursem CHF stawałby się kredytem złotowym, oprocentowanym jednak na zgodnie z pozostałymi postanowieniami umownymi wciąż wiążącymi strony. W realiach niniejszej sprawy brak było nadto podstaw do rozważania możliwości zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Zakładając hipotetycznie, iż sporna umowa miałaby zostać uzupełniona odpowiednimi przepisami dyspozytywnymi – operacja taka, zdaniem Sądu, nie jest możliwa do przeprowadzenia w polskim porządku prawnym. Brak jest bowiem przepisu dyspozytywnego, który mógłby zastąpić powstałą w umowie lukę. Nie jest bowiem możliwe zastosowanie przepisu art. 358 § 1 i 2 k.c., albowiem przedmiotowa umowa kredytu została zawarta w 2007 roku, podczas gdy przepis art. 358 § 1 i 2 k.c. wskazujący na możliwość stosowania kursu średniego NBP do przeliczania zobowiązań obowiązuje dopiero od dnia 24 stycznia 2009 roku i z tej przyczyny nie znajduje zastosowania do czynności prawnej pochodzącej sprzed tej daty. Jednocześnie jak wskazano w wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 roku, C-260/18 artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. W konsekwencji brak jest przepisu dyspozytywnego pozwalającego wypełnić powstałą w umowie lukę. Tzw. ,,odfrankowienie’’ kredytu wymaga jednak wyraźnego i jednoznacznego sformułowania żądania strony. W przeciwnym wypadku sytuację prawną stron należało rozpatrzeć w świetle przepisów ogólnych. Strona powodowa w niniejszej sprawie nie wnosiła o tzw. ,,odfrankowienie’’ kredytu, a o uznanie umowy za nieważną, gdyż po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych utrzymanie w mocy pozostałych postanowień umownych było niemożliwe. Jak przyjmuje się w judykaturze, zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego (Wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344.). Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134). Sąd Rejonowy wskazał, że podziela wyżej wyrażone stanowiska orzecznictwa. Powyższe oznacza, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Sąd I instancji wobec powyższego podkreślił, że zważyć należało na treść przywołanego art. 69 ust. 1 ustawy – Prawo bankowe. Zgodnie z jego treścią, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Kluczowym sformułowaniem jest tu ,,na warunkach określonych w umowie’’. Kredytobiorca mógł korzystać z kapitału właśnie w taki sposób. Tymczasem w niniejszej sprawie korzystanie z kapitału i zapłata wynagrodzenia z tego tytułu nie zostały określone jednoznacznie w umowie, kreując po stronie kredytodawcy stan, w którym mógł on dowolnie wpływać na wysokość długu powodów poprzez ustalanie wartości wyrażonych w tabeli kursów walut. Takie rażące naruszenie zasady określoności obowiązków stron w umowie kredytowej należało uznać za naruszenie normy art. 353
(1)k.c., wedle którego strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zasada swobody zawierania umów opiera się bowiem na wzajemnym zaufaniu stron oraz odpowiedzialności za losy kontrahenta związane z realizacją umowy. Tymczasem w niniejszej sprawie pozwany arbitralnie wpływał na sytuację prawną powodów, kreując wysokość długu wedle własnego uznania. Taki stan rzeczy należało uznać nie tylko za sprzeczny z naturą stosunku obligacyjnego wynikającego z zawartej umowy kredytu między konsumentem a bankiem (instytucją zaufania publicznego), ale również za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego (dobrymi obyczajami), co zostało już wskazane wcześniej. Powyższe skutkowało uznaniem umowy o kredyt hipoteczny nr (...)z dnia 15 maja 2008 r. za nieważną, jako sprzecznej z ustawą – w szczególności z normą art. 69 ust. 1 u.p.b. i art. 353
(1)k.c. Zgodnie z treścią art. 58 § 1 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Jak przyjmuje się w doktrynie, Kodeks cywilny nie zawiera legalnej definicji nieważności, jednak mając na uwadze to, jakie niesie ze sobą konsekwencje, wyróżnia się następujące cechy nieważności. Owa nieważność ma pierwszym rzędzie pierwotny charakter, tj. powstaje od samego początku (ab initio), a zatem już od chwili jej dokonania czynność prawna nie wywołuje zamierzonych przez strony skutków. Nieważność powstaje z mocy prawa (ipso iure), dlatego nie jest konieczne podejmowanie żadnych dodatkowych czynności, w szczególności składanie przez strony jakichkolwiek oświadczeń albo uzyskanie konstytutywnego orzeczenia sądu. Nieważność wywołuje skutek erga omnes, co oznacza, że na nieważność może powołać się nie tylko strona wadliwej czynności i jej następcy prawni pod tytułem ogólnym lub szczególnym, ale każda osoba, która ma w tym interes prawny. Stosując z urzędu prawo materialne, sąd musi wziąć pod uwagę nieważność czynności prawnej nawet wtedy, jeśli żadna ze stron (uczestników) postępowania nie podniesie opartego na niej zarzutu. Nieważność jest definitywna w tym znaczeniu, że czynność nie jest ważna i nie stanie się ważna, nawet jeśli przesłanka nieważności odpadnie (co nie wyklucza jej konwalidacji w szczególnych wypadkach); osiągnięcie zamierzonych przez strony skutków prawnych wymaga podjęcia nowej, niewadliwej czynności prawnej. Nieważność jest niestopniowalna, ponieważ nie zależy ani od liczby, ani od rangi naruszeń, przy czym tej cechy nieważności nie należy utożsamiać z nieważnością części czynności prawnej. Nieważna czynność nie wywołuje zamierzonych przez strony skutków, chociaż nie jest tak, że w ogóle żadnych skutków prawnych nie wywołuje, należy do nich np. obowiązek zwrotu świadczenia nienależnego (condictio sine causa), czynność nieważna może też stanowić źródło odpowiedzialności odszkodowawczej związanej z niepowiadomieniem kontrahenta o przyczynie nieważności lub opartej na culpa in contrahendo; osoba, która na podstawie nieważnej czynności prawnej weszła w posiadanie rzeczy, nie korzysta ze skutecznego względem właściciela uprawnienia do władania tą rzeczą i może zostać zobowiązana do jej wydania na podstawie art. 222 § 1 k.c.; ogólnie rzecz ujmując – w razie dokonania przesunięć majątkowych na podstawie czynności nieważnej czy powstania szkody, stronom służą wszelkie środki zmierzające do odwrócenia skutków tych przesunięć i przywrócenia zachwianej równowagi, a także uzyskania należnego odszkodowania (A. Janas [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I. Część ogólna (art. 1-125), red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2018, art. 58.). Przy uznaniu umowy za nieważną wszelkie świadczenia każdej ze stron podlegają zwrotowi jako świadczenia nienależne. W doktrynie i orzecznictwie obecne są dwie teorie dotyczące konsekwencji uznania umowy kredytu indeksowanego do CHF za nieważną. Zgodnie z pierwszą tzw. teorią salda, pieniądze, jako świadczenie nienależne, powinna zwrócić strona, która uzyskała większą korzyść. Sąd dokonuje w procesie niejako automatycznej kompensaty wzajemnych roszczeń stron. Zgodnie z teorią drugą, tzw. dwóch kondykcji, sąd nie dokonuje bowiem automatycznej kompensacji, a stronie przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego, niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (Uchwała SN z 16.02.2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021, nr 6, poz. 40.). Zgodnie z przywołanym orzeczeniem Sąd Najwyższy uznał właśnie teorię dwóch kondycji za prawidłowy sposób, w który sąd może rozstrzygnąć o roszczeniu dłużnika banku z tytułu umowy kredytu indeksowanego do CHF. W wypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytowej frankowej lub innej walutowej roszczenia obu stron – kredytobiorcy (pokrzywdzonego konsumenta) oraz banku należy traktować oddzielnie, co oznacza, że kredytobiorca ma prawo domagać się od banku zwrotu spełnionych świadczeń, nawet jeśli nie spłacił kredytu. Nie jest bowiem istotne, ile kapitału kredytobiorca pożyczył od banku, ale ile mu oddał. Wzajemne świadczenia obu stron – kredytobiorcy oraz banku nie są automatycznie potrącane. Zatem bank musi przedstawić swoje własne roszczenia, aby móc dochodzić zwrotu pożyczonego pokrzywdzonemu konsumentowi kapitału. W związku z tym pozwany bank, chcąc doprowadzić do wzajemnych rozliczeń z kredytobiorcą, powinien wytoczyć powództwo wzajemne, ponieść zarzut potrącenia lub ewentualnie zarzut zatrzymania. Zastosowanie teorii dwóch kondycji otwiera także dyskusję na temat ewentualnego przedawnienia roszczeń banku (S. Gurgacz, A. Skorupka, Teoria dwóch kondykcji – konsekwencje prawne i praktyczne uchwały SN III CZP 11/20, LEX/el. 2021.). Sąd Rejonowy podzielił wyżej wyrażone stanowiska doktryny i orzecznictwa. Zastosowanie tzw. teorii dwóch kondykcji najpełniej chroni bowiem interesy konsumenta przy uznaniu umowy kredytowej za nieważną. Tym samym świadczenie pobrane przez bank, również i w niniejszej sprawie, winno być analizowane pod kątem jego nienależności, co nie wyłączało zgłoszenia odrębnego roszczenia przez bank w zakresie udzielonego przez niego świadczenia w postaci udostępnienia kwoty kredytu. Zgodnie z treścią art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Z kolei zgodnie z treścią art. 410 § 1 i 2 k.c., przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Jak przyjmuje się w doktrynie, z punktu widzenia art. 410 k.c. źródłem roszczenia jest bezpodstawność pewnego przesunięcia majątkowego pomiędzy zubożonym (solvens) a wzbogaconym (accipiens), a przez to również jego niesłuszność precyzowana w art. 410 § 2 k.c. Brak podstawy prawnej w rozumieniu art. 410 k.c. dotyczy zatem braku causae świadczenia (interpretowanego jako różne rodzaje przysporzeń majątkowych) lub jej wadliwości, co oceniane jest przede wszystkim z punktu widzenia podstawy prawnej oraz celu samego świadczenia, a nie podstawy prawnej wzbogacenia accipiensa. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia nie powstanie w przypadku, gdy przesunięcie majątkowe nie jest wynikiem świadczenia solvensa, a zatem, najogólniej mówiąc: zachowania się dłużnika zgodnego z treścią zobowiązania, które czyni zadość prawnie chronionemu interesowi dłużnika. Przy ocenie, czy miało miejsce spełnienie świadczenia w ramach danego stosunku prawnego, rozstrzygające znaczenie ma przez to ustalenie, czy wierzyciel może na podstawie rozpoznawalnych okoliczności uważać dane działanie za świadczenie, także w przypadku braku istnienia pomiędzy zubożonym a wzbogaconym konkretnego zobowiązania, z którego owo świadczenie miałoby wynikać. Dochodzenie roszczeń nieodpowiadających takiej konstrukcji (których nie sposób traktować jako świadczenie) możliwe jest zatem przede wszystkim na podstawie ogólnych zasad bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405–409 k.c.), które to przepisy i tak znalazłyby zastosowanie na podstawie art. 410 § 1 k.c., choć bez modyfikacji wprowadzanych przez art. 410–412 k.c. Nie wyklucza to jednakże możliwego zbiegu roszczeń na gruncie art. 414 k.c. (D. Fuchs, A. Malik [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2018, art. 410.). Sąd Rejonowy podkreślił, że podziela wyżej przytoczone stanowiska doktryny. Skoro świadczenie spełnione w oparciu o nieważną umowę winno być traktowane jako nienależne, to podlegało ono zwrotowi na podstawie przepisów art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Przesądzało to jednocześnie o zasadności powództwa co do zasady. Wobec uznania klauzul indeksacyjnych oraz tych dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu własnego za abuzywne i niewiążące konsumenta, a w konsekwencji uznania przez Sąd całej umowy kredytowej za nieważną, świadczenie spełnione przez powodów było nienależne i podlegało zwrotowi. Strona powodowa, pomimo zasadności tzw. teorii dwóch kondykcji, nie domagała się zwrotu całości uiszczonych rat kredytowych, a jedynie różnicy między sumą rat uiszczonych w okresie od 28 lipca 2009 r. do 28 sierpnia 2017 r., a sumą rat, gdyby pozwany nie stosował klauzul indeksacyjnych. Strona powodowa wykazała wysokość roszczenia na podstawie dowodu z opinii biegłego B. T.. Biegły wyliczył wysokość nadpłaty w PLN, przy uwzględnieniu dokonanych przez powodów wpłat, przy zastosowaniu kursu uruchomieniowego w wysokości 2,
- Owa nadpłata wynosiła 10.491,76 zł dla okresu od kwietnia 2007 r. do sierpnia 2017 r. - 7.363,03 zł tytułem kapitału i 3.129,73 zł tytułem odsetek, oraz 4.846,60 CHF. Do wyliczeń przyjęto stawkę WIBOR 6M i marżę banku 3,5%. Opinia biegłego, zwłaszcza po sporządzeniu pisemnej opinii uzupełniającej, nie była kwestionowana przez żadną ze stron. Sąd nie znalazł jednocześnie podstaw, aby kwestionować jej wnioski z urzędu, wobec czego przyjął jej tezy za prawidłowe i zasadne. Nadpłata w PLN wynosiła 10.491,76 zł, zaś nienależnie uiszczona składka na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego – 973,38 zł. Łącznie nienależne świadczenie, które spełnili powodowie w okresie objętym żądaniem pozwu, opiewało na kwotę 11465,14 zł i 4.846,60 CHF. Sąd, na podstawie art. 321 § 1 k.p.c., będąc związanym żądaniem pozwu, nie mógł jednak zasądzić kwoty wyższej niż ta sformułowana w petitum pozwu, tj. 10.891,25 zł, uznając ją za zasadną i wykazaną zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. Sąd zasądził tę kwotę w pkt 1 wyroku. Powodowie domagali się zasądzenia kwoty 4.855,80 CHF, tymczasem jak wynikało z opinii biegłego, nadpłata w CHF wynosiła 4.846,60 CHF. Powodowie w żaden sposób nie wykazali, aby różnica 9,20 CHF była im należna, w szczególności nie zakwestionowali opinii biegłego w tym zakresie, ani nie wnosili o powołanie dowodu z opinii innego biegłego. W takim stanie rzeczy roszczenie co do kwoty 9,20 CHF Sąd uznał za niewykazane i jako takie – za niezasadne. Sąd oddalił w tym zakresie roszczenie powodów, orzekając jak w pkt 2 wyroku. Powodowie domagali się również odsetek ustawowych za opóźnienie od wysokości świadczenia głównego od dnia 2 lipca 2019 r. do dnia zapłaty. Zgodnie z treścią art. 481 § 1 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Z kolei zgodnie z treścią art. 455 k.c., jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Przy ocenie zasadności roszczenia odsetkowego zważyć należało przede wszystkim na charakter prawny roszczenia o zwrot świadczenia nienależnego. Zgodnie z tezą doktryny, którą Sąd podziela, termin spełnienia świadczenia, z uwagi na bezterminowy charakter roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia, wyznaczany powinien być zgodnie z art. 455 k.c., a zatem niezwłocznie po wezwaniu accipiensa do jego spełnienia. Termin ten powinien być rozpatrywany w okolicznościach konkretnego przypadku, przy uwzględnieniu regulacji art. 354 i 355 k.c. Jedynie bowiem taki sposób doprecyzowania terminu spełnienia świadczenia pozwala na postawienie zarzutu naruszenia regulacji art. 455 k.c. Ma to zasadnicze znaczenie z punktu widzenia zwłoki accipiensa w spełnieniu świadczenia na rzecz solvensa, w tym w zakresie możliwości domagania się przez wierzyciela ewentualnych ustawowych odsetek za opóźnienie (D. Fuchs, A. Malik [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2018, art. 410.). W takim stanie rzeczy należało przyjąć, że pozwany pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia dopiero od dnia, w którym upłynął termin wskazany w otrzymanym wezwaniu do zapłaty z dnia 24 czerwca 2019 r. Termin ów upływał w dniu 1 lipca 2019 r., zatem od dnia następnego, tj. od dnia 2 lipca 2019 r., pozwany pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia. Na tej podstawie Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powodów odsetki ustawowe za opóźnienie od kwot 10.891,25 zł i 4.846,60 CHF od dnia 2 lipca 2019 r. do dnia zapłaty, orzekając jak w pkt 1 wyroku. W pozostałym zakresie, tj. co do odsetek ustawowych za opóźnienie od nienależnej kwoty 9,20 CHF, Sąd Rejonowy uznał roszczenie za niezasadne i oddalił je, orzekając jak w pkt 2 wyroku. O kosztach Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 100 zdanie drugie k.p.c., wedle którego Sąd I instancji może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. W niniejszej sprawie powodowie ulegli przeciwnikowi jedynie w niewielkiej części roszczenia głównego i roszczenia odsetkowego. W takim stanie rzeczy Sąd Rejonowy uznał, że powodowie ulegli przeciwnikowi tylko co do nieznacznej części swego żądania i nałożył na pozwanego obowiązek zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi w całości. Powodowie w niniejszej sprawie ponieśli koszty w postaci opłaty sądowej od pozwu w kwocie 1.000 zł (na podstawie art. 13a u.k.s.c.), opłaty skarbowej od pełnomocnictw w kwocie 34 zł, zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 1.500 zł oraz kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 3.600 zł (na podstawie § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. poz. 1800 z późn. zm.).). Łącznie powodowie ponieśli koszty w kwocie 6.134 zł i taką też kwotę Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powodów, orzekając jak w pkt 3 wyroku. W toku procesu Sąd zasięgnął opinii biegłego. Postanowieniem z dnia 15 marca 2022 r. Sąd przyznał biegłemu B. T. wynagrodzenie za sporządzenie pisemnej opinii głównej i uzupełniającej w kwocie 5.494,88 zł. Kwotę tę nakazano wypłacić w części co do kwoty 1.500 zł z zaliczki uiszczonej przez powodów, co do dalszej kwoty 1.500 zł – z zaliczki uiszczonej przez pozwanego, a w pozostałym zakresie co do kwoty 2.494,88 zł – tymczasowo ze środków Skarbu Państwa. Zgodnie z treścią art. 83 ust. 2 u.k.s.c., w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie sąd orzeka o poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa wydatkach, stosując odpowiednio przepisy art.
- Z kolei zgodnie z treścią art. 113 ust. 1 u.k.s.c., kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. W niniejszej sprawie Sąd nałożył na pozwanego obowiązek zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi w całości. Ze względu na powyższe to również pozwany w całości winien ponieść koszty związane z nieuiszczonymi wydatkami sądowymi. Wobec powyższego Sąd nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu kwotę 2.494,88 zł tytułem nieuiszczonych wydatków sądowych, orzekając jak w pkt 4 wyroku. Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany, zaskarżając go w części, tj. w zakresie punktów: 1.,
- i
- Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego: poprzez ustalenie przez Sąd I instancji ,że powodowie nie byli świadomi ,iż w razie wzrostu kursu CHF wzrośnie rata kredytu i całe zadłużenie, nie pojawiła się informacja o historycznych kurach CHF oraz o tym co to jest spread oraz nie uzyskali informacji dotyczących ryzyka kursowego, co Sąd ustalił na podstawie zeznań powodów w charakterze strony, pomimo, że powódka zeznała, iż nie pamięta jak było mówione o tym jak będzie wyglądało saldo kredytu w przyszłości kiedy wzrośnie kurs i wielokrotnie podkreślała, że jest po covidzie i wielu rzeczy nie pamięta oraz pomimo tego, że zeznania powodów były wprost sprzeczne z treścią dokumentów, złożonych przez pozwanego w charakterze dowodów , w postaci pisemnego odrębnego oświadczenia powodów z 13.02.2007r. złożonego na etapie wniosku powodów o udzielenie kredytu (...) walutowy oraz zawartego w § 30 umowy kredytu oraz pomimo tego, że powodowie co najmniej od 1,5 roku spłacali zaciągnięte wcześniej 4 identyczne kredyty, a zatem pomimo wszystkich tych okoliczności i dokumentów dotyczących poinformowania powodów o ryzyku kursowym, z których wynikało ,że zmiany kursu waluty obcej mogą spowodować zarówno wzrost wysokości raty kredytu , jak i wzrost całego zadłużenia z tytułu kredytu, poprzez ustalenie ,że powodowie zakupili 3 nieruchomości za środki z kredytów zaciągniętych w pozwanym banku w przeciągu 2 lat, pomimo ,że zarówno z wniosku kredytowego, jak i zeznań powódki wynikało ,że przedmiotowy kredyt był 6 kredytem indeksowanym kursem CHF zaciągniętym przez powodów w pozwanym banku, w 5 z tych nieruchomości - mieszkań powodowie nie mieszkają, wszystkie wynajmują; II. naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik postępowania: a) art. 321 § 1 k.p.c. w zw. z art. 187 § 1 kpc poprzez: dokonaną przez Sąd I Instancji nieuprawnioną zmianę podstawy faktycznej powództwa przyjętej za podstawę zasądzenia kwot dochodzonych pozwem, tj. przyjęcie odmiennej podstawy faktycznej roszczenia, aniżeli wywodzona w pozwie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwot 10.891,25zł oraz 4846,60 CHF wraz z odsetkami ustawowymi obliczanymi od dnia 2 lipca 2019 r. na podstawie nieważności umowy kredytu, podczas gdy strona powodowa w postępowaniu przed Sądem I Instancji żądała zasądzenia ww. kwot tytułem „nadpłaty rat kredytu" w okresie od 28 lipca 2009 r. do dnia 28 sierpnia 2017 r. przy założeniu, że powodów nie wiążą postanowienia „indeksacyjne/waloryzacyjne”, a umowa w pozostałym zakresie jest ważna; b) naruszenie art. 3 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez nieuzasadnione przyjęcie przez Sąd i Instancji, że strona powodowa udowodniła, że kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne spełniają przesłanki abuzywności, tj. że są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz że rażąco naruszają interesy powodów w niniejszej sprawie, podczas gdy powodowie nie zaoferowali na tę okoliczność żadnego dowodu, poza odwołaniem się do literalnego brzmienia spornych postanowień umownych oraz do motywów orzeczeń sądów powszechnych oraz Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, co jednak nie zastępuje dowodu w sprawie, wskutek czego roszczenie strony powodowej winno zostać uznane za nieudowodnione; c) naruszenie art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2§ 1 pkt 2,3 oraz pkt 5 k.p.c. poprzez: błędne uznanie za nieistotny, a w konsekwencji nieuzasadnione pominięcie dowodu z pisemnej uzupełniającej opinii biegłego sądowego wnioskowanego przez pozwanego na okoliczność ustalenia wysokości ewentualnych kosztów jakie powodowie ponieśliby na rzecz pozwanego banku przy założeniu że kredyt powodów byłby indeksowany średnim kursem CHF wg danych NBP z daty uruchomienia kredytu, a następnie spłacany w złotych polskich po uprzednim przeliczeniu raty kredytu wyrażonej w CHF na złote polskie po średnim kursie NBP z daty spłaty każdej raty, podczas gdy zawnioskowany przez pozwanego dowód był istotny dla rozstrzygnięcia sprawy, bowiem został powołany na okoliczności szczególnie istotne dla oceny spornych postanowień umownych pod kątem spełnienia przez nie przesłanek abuzywności z art.
§ 1
k.c., w tym zwłaszcza przesłanki rażącego naruszenia interesów powodów oraz dla wykazania, że zawarty w umowie kredyt mechanizm waloryzacji według kursów z tabeli kursowej banku nie odbiega od mechanizmu stosownego przez NBP;
- d)naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez: sprzeczną z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego ocenę dowodu z przesłuchania powodów, w szczególności powódki jako wiarygodnego, w tym w zakresie odnoszącym się do świadomości powodów co do istnienia ryzyka walutowego i jego skutków, informacji udzielonych powodom w zakresie postanowienia dotyczącego waloryzacji kredytu przy jego wypłacie oraz przeliczeń kursowych przy jego spłacie, spreadu , historycznych kursów i symulacji salda kredytu na przyszłość .podczas gdy powódka kilkakrotnie powiedziała ( na niewygodne dla niej pytania ) że jest po covidzie i nie pamięta szeregu szczegółów i okoliczności, a na pytania swojego pełnomocnika podawała wyuczone odpowiedzi oraz treść zeznań powodów w tym zakresie jest oczywiście sprzeczna ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w tym z umową kredytu oraz oświadczeniem dla kredytów i pożyczek hipotecznych złożonym przez powodów 13 lutego 2007r. na etapie ubiegania się o udzielenie kredytu;, a ponadto zeznania były niewiarygodne w świetle okoliczności zawierania umowy , gdyż sporna umowa kredytu była piątą lub szóstą, jak zeznała powódka , tego typu umową kredytu zawierana przez przez powodów, nadto; poprzez nieprzydanie należytej wagi okoliczności wynikającej ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (wniosek kredytowy oraz zeznanie powódki) zaciągnięcia przez powodów 6 kolejnych kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem CHF (czterech przed zawarciem spornej umowy), co wynikało zarówno z zeznań powódki , jak i z wniosku kredytowego , podczas gdy okoliczności te miały istotne znaczenie dla rozpoznania przedmiotowej sprawy, bowiem wskazywały na doświadczenie powodów w obsłudze kredytów powiązanych z walutą obcą kilkuletnie doświadczenie w spłacie kredytów związanych z ryzykiem kursowym, świadomość ryzyka kursowego jakie wiąże się z tego rodzaju produktem bankowym, świadomość wpływu wahań kursów waluty na wartość zobowiązań wynikających z umowy kredytu, co winno zostać uwzględnione przez Sąd przy ocenie wystąpienia przesłanek abuzywności w sprawie, jak również wpływać na ocenę wiarygodności dowodu z przesłuchania powodów w zakresie ,w jakim dotyczył on świadomości ryzyka kursowego po stronie powodów, świadomości wpływu wahań kursów waluty na wartość zobowiązań wynikających z umowy kredytu, doskonałego rozeznania w kosztach takich kredytów i kalkulowania ryzyka w odniesieniu do korzyści wynikających z niższego oprocentowania , co winno zostać uwzględnione przez Sąd przy ocenie wystąpienia przesłanek abuzywności w sprawie, jak również wpływać na ocenę wiarygodności dowodu z przesłuchania powodów; sprzeczną z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, tj. dowodu z oświadczeń powodów dotyczących świadomości ryzyka kursowego związanego z kredytem hipotecznym waloryzowanym kursem waluty obcej oraz przedstawienia powodom w pierwszej kolejności oferty kredytu w złotych polskich bez mechanizmu indeksacji, podczas gdy dla takiej oceny nie było dostatecznych podstaw, zwłaszcza zaś takiej podstawy nie mógł stanowić dowód z przesłuchania strony, który ma znaczenie subsydiarne względem pozostałych środków dowodowych, w tym zwłaszcza względem dowodów z dokumentów, i nie stanowi dla nich dostatecznej przeciwwagi oraz nie może być uznany za wiarygodny dowód przeciwko osnowie dokumentu , na którym strona złożyła swój podpis; poprzez nieprzydanie należytej wagi okoliczności wynikającej ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, tj. okoliczności wykształcenia powódki oraz przedmiotu prowadzonej przez powódkę działalności gospodarczej (księgowość, biuro rachunkowe), podczas gdy okoliczność ta miała istotne znaczenie dla rozpoznania przedmiotowej sprawy, bowiem winna zostać uwzględniona przy ocenie stopnia staranności jakiej należy wymagać od powódki jako konsumenta;
- e)naruszenie art. 228 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez: zaniechanie uwzględnienia przy dokonywaniu ustaleń faktycznych sprawy faktów powszechnie znanych i mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. że kursy walut obcych są zmienne, a rozpiętość wahań oraz kierunek zmian nie są możliwe do przewidzenia, nawet w krótkiej perspektywie czasowej, podobnie jak nie jest możliwie podanie kredytobiorcy wzoru na ustalanie kursu waluty obcej czy precyzyjnej formuły jego ustalania w celu weryfikowania przez kredytobiorcę prawidłowości ustalania kursu waluty, co w konsekwencji doprowadziło Sąd I instancji do wadliwych wniosków co do zakresu obciążających pozwanego obowiązków informacyjnych, przewagi kontraktowej pozwanego nad powodami, a tym samym do błędnej oceny kwestionowanych postanowień umownych, jak i całej umowy kredytu jako nieważnej; zaniechanie uwzględnienia w ustaleniach faktycznych sprawy faktów powszechnie znanych, m.in. znacznych wahań kursów waluty CHF na przełomie lat 2004-2006, tj. jeszcze przed zawarciem umowy kredytu przez powodów z pozwanym bankiem w roku 2007, co przełożyło się na sprzeczne ze stanem rzeczywistym ustalenia faktyczne w zakresie braku świadomości po stronie powodów znacznych wahań kursów waluty obcej, podczas gdy Sąd I instancji obowiązany był uwzględnić w/w fakty dotyczące zmienności kursów waluty, powszechnie znane, a ich uwzględnienie winno prowadzić do odmiennej oceny dowodu z przesłuchania powodów, pod kątem jego wiarygodności, w zakresie w jakim dotyczył on świadomości powodów co do istnienia ryzyka kursowego oraz jego rozpiętości, a tym samym do odmiennej oceny postanowień umowy kredytu;
- f)naruszenie art. 2352 pkt 2 i 5 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. i 232 k.p.c. poprzez: pominięcie szeregu dowodów z dokumentów złożonych przez pozwanego przy odpowiedzi na pozew jak i brak wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (w tym wniosku kredytowego powodów, kalkulatora kredytowego, regulaminu kredytów, ekspertyzy „Tabela kursowa...”, wcześniej zawartych umów z pozwanym bankiem ) i pominięcie wniosków płynących z treści dowodów z dokumentów zaoferowanych przez pozwanego, w tym danych o poziomie kursów i wykresów obrazujących porównanie kursów z tabeli kursowej pozwanego banku z kursami konkurencyjnych banków komercyjnych oraz z kursami NBP, ekspertyzy „Tabela kursowa (...) oraz analiza porównawcza” z czerwca 2016r. dr hab. A. R., tabeli pt. „Bilans kredytów walutowych oraz spread dla CHF” opracowanej na podstawie danych uzyskanych ze(...) Banków (...), podczas, gdy z dowodów tych ( dokumenty prywatne są dopuszczalnym w procesie cywilnym środkiem dowodowym, a nie tylko twierdzeniem strony) wynikało, że sposób i metodologia ustalania kursów przez pozwany bank, nie może prowadzić do dowolności takiego ustalania, gdyż metodologia ta jest identyczna jak w NBP, który także stosuje spread, a zapisy umowy kredytu odsyłające do tabel kursowych nie przyznają pozwanemu prawa do dowolnego kształtowania kursów walut, a tym samym nie oddziaływują negatywnie na sytuację powodów, nie naruszają ich interesów w stopniu rażącym, przy czym dowodami tymi pozwany nie wykazywał wykonywania umowy, jak wskazuje Sąd I instancji, lecz sposób/metodologię ustalania kursów i spreadów w chwili zawierania umowy kredytu oraz fakt, że istnieje podstawa i uzasadnienie dla stosowania przez bank dwóch kursów: kupna i sprzedaży, związanego z pozyskiwaniem przez bank finansowania takich kredytów, a następnie zabezpieczania otwartej pozycji walutowej orz fakt, że poziom kursów waluty CHF nie zależy od czynników, na które jakikolwiek wpływ ma bank, lecz od zewnętrznych czynników rynkowych i zdarzeń gospodarczych pozostających poza sferą wpływu banku, a także fakt, iż bank także ponosi ryzyko kursowe; pominięcie wniosków płynących z opinii biegłego B. T., w zakresie w jakim wskazywał on ,że ryzyko kursowe przy przedmiotowym kredycie obciąża zarówno bank, jak i kredytobiorcę , zatem nie może być mowy o przerzuceniu całości ryzyka kursowego na kredytobiorcę; zaniechanie przeprowadzenia wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego tj. -oświadczenia powodów dla kredytów i pożyczek hipotecznych z dnia z 13 lutego 2007 r. o tym,że zostały im udzielone informacje o ryzyku kursowym; wniosku o udzielenie kredytu hipotecznego (...) Walutowy z dnia 13.02.2007 r. z którego wynikał fakt posiadania w chwili wnioskowania o kredyt własnego domu oraz bogatego doświadczenia powodów w zakresie zaciągania kredytów hipotecznych, w tym waloryzowanych - CHF(4 wcześniej zaciągnięte kredyty) dokumentu - umowy nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF zawartej w dniu 19.12.2005 r., wymienionej we wniosku kredytowym powodów oraz z dokumentu umowy nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF zawartej dnia 11.07.2006 r. , z których wynikał fakt posiadania przez powodów uprzednio kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej (...) w pozwanym banku, tożsamych postanowień umownych we wcześniejszych umowach kredytu dotyczących waloryzacji, doświadczenia powodów w zakresie zaciągania kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem CHF, znajomości mechanizmu przeliczania kwoty kredytu w PLN na CHF w chwili uruchomienia kredytu i mechanizmu przeliczania rat kredytu z CHF na PLN przy spłacie rat kredytu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej banku; z dokumentu - aneksu do umowy kredytu nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF, zawartego w dniu 4.02.2013 dotyczącego wprowadzenia przez strony zmian do umowy kredytu i potwierdzenia przez strony możliwości spłaty kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji CHF, daty w jakiej strona powodowa z tej możliwości skorzystała; Pisma Okólnego (...) w sprawie zmian w produktach kredyty i pożyczki hipoteczne dla osób fizycznych udzielane w ramach M. oraz regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach M., stanowiącego załącznik nr 35 do pisma okólnego Pisma Okólnego (...) w sprawie zmian w produkcie kredyt hipoteczny dla osób fizycznych M. , pożyczka hipoteczna dla osób fizycznych M. oraz z dokumentu wzorca aneksu do umowy kredytu, stanowiącego załącznik do tego pisma, według którego klienci mogli podpisać zmiany do umowy kredytu i korzystać ze spłaty kredytu bezpośrednio w walucie, co pozwalało uniknąć spreadu walutowego (powodowie nie skorzystali z takiej możliwości); z dokumentu w postaci raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pt. Raport dotyczący spreadów z września 2009 r uchwały zarządu NBP nr 51/2002 r. z dnia 23.09.2002r., w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych; tabeli pt „Bilans kredytów walutowych oraz spread dla CHF'1 opracowanej na podstawie danych uzyskanych ze (...) Banków (...); pisma pozwanego banku z dnia 13 kwietnia 2015r., skierowanego do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczącego wyjaśnień złożonych przez Bank na wystąpienie UOKIK w sprawie kredytów waloryzowanych kursem CHF, podczas, gdy z dowodów tych wynikało, że, wbrew treści zeznań powodów, którzy nie pamiętali jakich informacji udzielono im w 2007r., byli informowani o ryzyku kursowym oraz mieli za sobą już kilkuletni okres spłaty kredytów indeksowanych kursem CHF I EURO , a w tym okresie wahania kursowe były znaczne, pozwany bank nie mógł i nie może , w oparciu o zapisy umowy, ustalać kursów walut we własnej tabeli w sposób dowolny, metodyka ustalania kursów była weryfikowalna (poprzez sposób ustalania kursów oparty na przenoszeniu kursów średnich z serwisów B. i R.), zasady ustalania spreadów także były weryfikowalne i pozbawione dowolności ( regulamin kredytów stanowiący integralną część umowy kredytu powoda zawierał od 1.04.2009r. zasady ustalania kursów i spreadu), a nadto pozytywnie ocenione przez Prezesa UOKiK-u, informacje o ryzyku kursowym i kursach walut były powszechnie dostępne (także dla powodów), a pozwany wprowadził do umowy powodów w kwietniu 2009r. możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji CHF z pominięciem kursów z tabeli kursowej banku, z czego powodowie korzystali od lutego 2013r; zaniechanie dokonania wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i pominięcie wniosków wynikających z treści dokumentu w postaci harmonogramu spłaty kredytu, stanowiącego integralną część umowy kredytu powodów, doręczonego powodom zgodnie z warunkami umowy kredytu i niekwestionowanego przez powodów, podczas gdy z dokumentu tego wynikają okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, także wysokość zobowiązania powodów w CHF oraz wysokość rat kredytu wyrażonych w walucie waloryzacji;
- g)naruszenie art. 278 k.p.c. poprzez dokonanie we własnym zakresie i na podstawie własnych tylko wnioskowań , z pominięciem części wniosków wynikających z opinii biegłego (sposób ustalania kursów przez pozwany bank, ponoszenie przez bank ryzyka kuroswego) ustaleń wymagających wiadomości specjalnych, w tym m.in. co do możliwości jednostronnego, dowolnego kształtowania kursów w tabeli kursowej banku, a to wszystko bez uwzględnienia otoczenia regulacyjnego, jak i społeczno-gospodarczego w jakim funkcjonują banki, jak również zasad oraz zwyczajów panujących w tym zakresie na rynkach finansowych, których uczestnikiem jest bank, podczas gdy czynienie tego rodzaju ustaleń wymagało zasięgnięcia wiadomości specjalnych z uwagi na profesjonalną materię której dotyczyły, a Sąd nie był władny dokonać takich ustaleń we własnym zakresie, wyłącznie na podstawie językowej analizy treści umowy kredytu, z pominięciem ww. okoliczności dotyczących pozwanego;
- h)Naruszenie art. 299 § 1 k.p.c. poprzez przydanie dowodowi z przesłuchania strony kluczowego znaczenia przy ustalaniu okoliczności faktycznych sprawy,w tym informacji uzyskanych o ryzyku kursowym, jak i przy ocenie zasadności roszczenia, tj. wystąpienia przesłanek abuzywności, w tym przesłanki rażącego naruszenia interesów powodów, jak i w zakresie informacji udzielonych powodom na etapie procedury kredytowej co do ryzyka kursowego oraz jego wpływu na wysokość zobowiązania powodów, podczas gdy dowód z przesłuchania strony ma charakter subsydiarny względem innych środków dowodowych znanych procedurze cywilnej i winien zostać przeprowadzony dopiero po ich wyczerpaniu, a nadto w okolicznościach sprawy, wbrew ocenie Sądu I instancji nie korzystał z przymiotu wiarygodności i nie mógł stanowić podstawy ustaleń faktycznych w sprawie, ani też podstawy uwzględnienia powództwa;
- i)Naruszenie art. 245 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, że powodowie nie zostali w sposób dostateczny poinformowani o ryzyku kursowym związanym z kredytem waloryzowanym kursem CHF, jego wpływie na koszty obsługi kredytu, podczas gdy odmienne okoliczności faktyczne wynikają ze złożonego przez powodów pisemnego oświadczenia o zapoznaniu ich z ryzykiem kursowym, złożonego pozwanemu w dniu 13 lutego 2007r. oraz w § 30 umowy kredytu zaś zeznania powodów w tym zakresie, wobec sprzeczności z treścią powołanego dokumentu, należało ocenić jako niewiarygodne, składane na potrzeby procesu; III. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
- a)naruszenie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego poprzez ich wadliwą wykładnię w okolicznościach niniejszej sprawy, polegającą na przyjęciu, że umowa kredytu zawarta przez powodów jest nieważna jako sprzeczna z przepisami: art. 69 ustawy prawo bankowe i art. 353 1 kc , gdyż postanowienia klauzul indeksacyjnych umowy przyznają bankowi uprawnienie do ustalania kursów walut w tabeli kursowej banku, co daje mu możliwość dowolnej i nieograniczonej zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy, co oznacza ,że postanowienia dotyczące mechanizmu indeksacji są sprzeczne z art. 353 1 kc i art. 69 ustawy prawo bankowe , a bez tego mechanizmu nie jest możliwe ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy, podczas gdy umowa kredytu stanowiąca przedmiot postępowania określa zarówno świadczenia banku na rzecz kredytobiorcy, jak i świadczenia kredytobiorcy na rzecz banku, w tym, co do świadczeń przyszłych, a także zawiera oznaczenie kryteriów pozwalających na ustalenie ich rozmiaru najpóźniej w momencie ich spełnienia, a zatem brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności umowy kredytu z powołaniem się na sprzeczność z ustawą prawo bankowe czy z naturą stosunku prawnego;
- b)naruszenie art.
§ 1k.c., w związku z art.
4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r., w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. L 95 z 21.4.1993) poprzez wadliwą wykładnię pojęcia głównych świadczeń stron i w konsekwencji uznanie, że sporne postanowienia umowy, odnoszące się do indeksacji i odesłania do tabeli kursowej banku, określają główne świadczenia stron, podczas, gdy z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika obowiązek każdorazowej indywidualnej oceny tego, czy warunek umowy określa główny przedmiot umowy przy jednoczesnym obowiązku przyjęcia wykładni zawężającej to pojęcie, jako wyjątku od generalnej zasady, że ocenie przez pryzmat przesłanek abuzywności podlegają wszystkie postanowienia umowy, a zawarte w § 1 ust.3 A, § 7 ust.1, § 11 ust. 4 umowy kredytu powodów postanowienia odwołujące się do miernika waloryzacji w postaci kursu CHF z tabeli kursowej banku nie odnoszą się do głównych świadczeń stron i mają charakter postanowień pomocniczych;
- c)naruszenie art. 69 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 1-4 ustawy z dnia 29.07.2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165 poz. 984.), oraz art. 65 § 2 k.c. i art. 3531 k.c. polegające na nieuzasadnionym pominięciu tych przepisów i przyjęciu, iż umowa kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej jest sprzeczna z przepisami ustawy prawo bankowe i z naturą stosunku prawnego, a zatem poprzez dokonanie oceny wprost sprzecznej z obowiązującymi przepisami prawa bankowego, które w sposób jednoznaczny dopuszczają taką konstrukcję umowną, podczas gdy zgodnie z art. 1-4 tzw. „ustawy antyspreadowej" przepisy wprowadzają do ustawy prawo bankowe konstrukcję umowy kredytu hipotecznego indeksowanego kursem waluty obcej znajdującą zastosowanie także do umów kredytu zawartych przez datą wejścia w życie w/w nowelizacji;
- d)Naruszenie art. 65 § 1 i § 2 k.c. w z zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 353 § 1 k.c. poprzez zaniechanie dokonania wykładni oświadczeń woli stron umowy kredytu w zakresie rzeczywistej woli stron co do ukształtowania wzajemnych praw i obowiązków stron wynikających z umowy kredytu oraz dokonanie oceny wyłącznie literalnej treści umowy kredytu, podczas gdy ocena ważności i skuteczności dokonanej przez strony czynności prawnej nie może abstrahować od ogólnych reguł rządzących prawem zobowiązań, w tym reguły wykładni oświadczeń woli stron, czy też uwzględniania skutków czynności prawnej zgodnie z art. 56 k.c.;
- e)Naruszenie art. 65 § 1 i § 2 k.c. wzw. z art. 354 k.c. poprzez ich wadliwą wykładnię, wyrażającą się w dokonaniu wykładni oświadczeń woli stron umowy o kredyt z naruszeniem zasady życzliwej interpretacji umowy benigna interpretatio oraz favor contractus, co w konsekwencji doprowadziło Sąd I instancji do oceny oświadczeń woli stron umowy o kredyt z pominięciem powziętego przez nie zamiaru gospodarczego i bez uwzględnienia celu zawartej umowy i przedsięwziętych środków dla jej wykonania (tu aneks do umowy kredytu);
- f)Naruszenie art. 58 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż za nieważną uznać można czynność prawną stanowiącą w istocie odzwierciedlenie regulacji ustawowej (tzw. ustawy antyspreadowej) i przyznanych w niej stronom czynności prawnej praw, podczas gdy o nieważności czynności prawnej na podstawie art. 58 k.c. decydować może wyłącznie jej sprzeczność z ustawą, która w ww. okolicznościach w sposób oczywisty nie zachodzi, bądź też mająca na celu obejście ustawy lub sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, na co Sąd I instancji nie wskazał w uzasadnieniu orzeczenia;
- g)Naruszenie art. 385 k.c. w związku z art. 3 ust. 1 oraz art. 4 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13 z 5.04.1993r., w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz art. 3852 k.c., w związku z art. 6 k.c., poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż w ramach kontroli indywidualnej postanowienia umownego pod kątem jego abuzywności nie jest konieczne dowodzenie przez powodów przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta, czyli kwalifikowanej postaci naruszenia oraz nie jest konieczne badanie przez Sąd sytuacji konsumenta ukształtowanej w oparciu o obowiązujące przepisy prawa krajowego z pominięciem spornej klauzuli umowy kredytu w porównaniu do sytuacji, w której znajduje się on przy obowiązywaniu tej klauzuli w umowie;
- h)naruszenie art.
§ 1k.c.
poprzez: błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o ziszczeniu się przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta świadczy okoliczność jakiegokolwiek nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków pomiędzy stronami umowy, tj. w okolicznościach sprawy wykonywania przez bank uprawnienia do stosowania własnych kursów walut ogłaszanych w tabeli kursowej oraz wpływania na wartość zobowiązania kredytobiorcy, podczas gdy istnieje konieczność ustalenia, czy, w oparciu o uwarunkowania rynkowe, jak i kontekst społeczno - gospodarczy w chwili zawarcia umowy kredytu, owa nierównowaga ma prawnie relewantne znaczenie dla konsumenta; poprzez wadliwą wykładnię polegającą na nieprawidłowej interpretacji pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta tj. faktyczny brak rozważenia czy w tej konkretnej sprawie doszło do rażącego interesu powoda jako kredytobiorcy, w tym interesu ekonomicznego, z uwagi na to, że Sąd I instancji w zasadzie ograniczył się do oceny hipotetycznego naruszenia interesów konsumenta, odwołując się do wyników kontroli abstrakcyjnej wzorca umownego, oceniając wyłączne samą treść kwestionowanych postanowień umowy kredytu, bez uwzględniania okoliczności zaistniałych przy zawieraniu umowy kredytu, a jeśli chodzi o interes ekonomiczny powoda z pominięciem jakichkolwiek okoliczności dotyczących zawarcia umowy, w tym ujmowanej obiektywnie, a posiadanej przez powoda wiedzy co do produktu zaoferowanego im przez pozwany bank (wzorzec przeciętnego konsumenta), wysokości kursów stosowanych przez pozwany bank i sposobu ich ustalania, nieodbiegającego od mechanizmu stosowanego przez Narodowy Bank Polski, a więc bez rozważenia czy ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta w spornych klauzulach spowodowało po stronie powoda powstanie szkody oraz z pominięciem interesu pozwanego banku, którego Sąd nie wziął pod uwagę w najmniejszym stopniu; poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o spełnieniu przesłanki sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami świadczy niedopełnienie przez przedsiębiorcę obowiązków informacyjnych, których zakres wyznaczany jest ex post w stosunku do momentu zawarcia umowy kredytu i przez pryzmat okoliczności faktycznych oraz z uwzględnieniem dorobku orzecznictwa znanych dopiero w chwili orzekania, jak również bez konieczności ustalenia możliwości poznawczych konsumenta, jego wiedzy i doświadczenia życiowego, w okolicznościach konkretnej sprawy, podczas gdy prawidłowa ocena dopełnienia przez przedsiębiorcę obowiązków informacyjnych względem konsumenta, dokonywana w ramach badania przesłanki sprzeczności postanowienia z dobrymi obyczajami, winna odwoływać się do zakresu informacji, których udzielenia można było od niego racjonalnie oczekiwać w otoczeniu społeczno - gospodarczym z momentu zawarcia umowy kredytu, przy jednoczesnym rozważeniu wiedzy i zdolności poznawczych jakimi dysponował konsument w okolicznościach konkretnej sprawy; poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o rażącym naruszeniu interesów konsumenta może świadczyć okoliczność niezaoferowania mu przez pozwany bank instrumentów chroniących przed ryzykiem kursowym, niezależnie od faktu, iż obiektywnie oferowanie takich instrumentów konsumentom nie było możliwe w dacie zawarcia umowy kredytu; przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o rażącym naruszeniu interesów konsumenta, czy też sprzeczności z dobrymi obyczajami świadczyć mogą takie postanowienia umowy czy też takie jej cechy (tu: postanowienia wprowadzające ryzyko kursowe po stronie konsumenta), które stanowią o jej istocie, wynikającej wprost z przepisów ustawy (prawo bankowe), podczas gdy przepisy ustawowe korzystają z domniemania ich uczciwości, a konstrukcje z nich wynikające nie podlegają ocenie przez pryzmat ich abuzywności; i) naruszenie art. 385 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i sprowadzenie oceny przesłanki sprzeczności z dobrymi obyczajami, jak i przesłanki rażącego naruszenia interesów powodów do literalnego brzmienia kwestionowanych postanowień umownych, bez uwzględnienia okoliczności zawarcia umowy w przedmiotowej sprawie, w tym bez uwzględnienia otoczenia społeczno - gospodarczego z chwili zawarcia umowy kredytu, jak i z pominięciem zwyczajów i zasad panujących na rynkach finansowych, a w konsekwencji dokonanie błędnej i powierzchownej oceny występowania przesłanek abuzywności w okolicznościach przedmiotowej sprawy, podczas gdy Sąd rozpoznający zarzut niedozwolonego charakteru postanowień umownych obowiązanych jest rozpoznać tenże zarzut z uwzględnieniem okoliczności sprawy, bowiem dopiero wówczas możliwa staje się ocena, czy w sprawie występuje nierównowaga praw i obowiązków stron, ale taka, która jest znacząco i prawnie relewantna względem pozycji konsumenta, jak również pozwala zrealizować w pełni cel Dyrektywy Rady 93/13/EWG, tzn. zapewnić konsumentowi ochronę, przy równoczesnym poszanowaniu interesów przedsiębiorcy, nie doprowadzając w sposób nieuzasadniony do uprzywilejowania konsumenta; j) naruszenie art.
§ 1k.c.
oraz art. 385 2 k.c. w zw. z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG poprzez ich błędną wykładnię polegającą na zaniechaniu uwzględnienia przy ocenie spornego postanowienia umownego charakteru i specyfiki umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej, o zmiennym oprocentowaniu, podczas gdy badanie postanowienia umownego pod kątem abuzywności musi uwzględniać charakter i specyfikę umowy która jest przedmiotem postępowania oraz wysokości zwyczajowo obciążających konsumenta kosztów w przypadku umowy o tych samych parametrach; k) naruszenie art.
k.c. oraz art. 385 2 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w oraz zw. z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na utożsamieniu pojęcia „postanowienie umowy”, o którym mowa w powołanych przepisach, z jednostką redakcyjną umowy, nie zaś z treścią normatywną jaka płynie z danej jednostki redakcyjnej umowy, co w konsekwencji doprowadziło Sąd I instancji do błędnego przekonania, że na skutek uznania kwestionowanych postanowień umownych odnoszących się do tabeli kursowej pozwanego banku za niedozwolone, z umowy należałoby „usnąć” całe jednostki redakcyjne odnoszące się do mechanizmu waloryzacji, pozbawiając tym samym umowę kredytu jej indeksowanego charakteru, jak również ryzyka kursowego, podczas gdy prawidłowa wykładania powołanych przepisów winna prowadzić do konkluzji, że ewentualna abuzywność kwestionowanych postanowień ogranicza się wyłącznie do tej treści normatywnej postanowienia, która umożliwia dokonywanie przeliczeń według kursu waluty z tabeli kursowej pozwanego banku, zaś w pozostałym zakresie postanowienia te są wiążące dla powodów i nie podlegają „usunięciu” w całości z umowy kredytu, a zatem umowa kredytu w dalszym ciągu zachowuje swój waloryzowany charakter, jak i nadal związane jest z nią ryzyko kursowe; l) naruszenie art.
§ 1k.c.
oraz art. 385 2 k.c. w zw. z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG oraz wzw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię co do zakresu ewentualnej abuzywności postanowienia umownego, polegającą na uznaniu, że owa abuzywność „rozciąga się" nie tylko na niedozwoloną treść normatywną postanowienia, ale na całą jednostkę redakcyjną w której jest ono ujęte, a w konsekwencji przyjęcie, iż „usunięcie" z umowy kredytu postanowień dotkniętych abuzywnością prowadzić winno do pozbawienia umowy kredytu jej indeksowanego charakteru, jak i ryzyka kursowego z nią związanego, podczas gdy prawidłowa wykładnia winna prowadzić do wniosku, że po wyłączeniu z umowy kredytu niedozwolonych postanowień umownych, umowa ta nadal ma charakter waloryzowany i nadal związane jest z nią ryzyko kursowe, zaś nieokreślony pozostaje wyłącznie sposób określania kursu walut do której kredyt jest indeksowany;
- m)naruszenie art. 358 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji gdy umowa kredytu po wyłączeniu z niej niedozwolonych postanowień umownych nadal pozostaje umową kredytu indeksowanego kursem waluty CHF,, a nieokreślony pozostaje wyłącznie sposób ustalenia kursu zaś w tym zakresie zastosowanie winien znaleźć właśnie art. 358 § 2 k.c. jako wskazujący obiektywny miernik ustalania kursu;
- n)naruszenie art. 32 w zw. z art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że w dacie zawarcia umowy i w okresie późniejszym nie istniała w prawie krajowym podstawa normatywna do ustalenia sposobu wykonywania umowy po stwierdzeniu bezskuteczności postanowień odnoszących się do przeliczeń kursowych wedle tabel kursowych pozwanego banku, a jego zastosowanie winno doprowadzić Sąd do przyjęcia, że nawet w razie bezskuteczności postanowień odnoszących się do tabel kursowych umowa jest ważna i wykonalna (także w zakresie ustalenia salda kredytu), w oparciu o normę prawną istniejącą w dacie zawarcia umowy;
- o)naruszenie art. 111 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 1 w zw. z art. 5 ust. 2 pkt 7 ustawy Prawo bankowe w zw. z art.
k.c. poprzez pominięcie obowiązku banku, wynikającego z tych przepisów prawa, polegającego na dokonywaniu transakcji z udziałem waluty wyłącznie w oparciu o kursy publikowane we własnych tabelach kursowych i nieuwzględnienie, iż treść umowy kredytu odnosząca się do dokonywania przeliczeń w oparciu o kurs z tabeli kursowej pozwanego stanowi odwzorowanie przepisów art. 111 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 5 ust. 2 pkt 7 ustawy Prawo bankowe i nie podlega ocenie na podstawie z art.
i nast. k.c.; p) naruszenie art. 411 pkt 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i zasądzenie na rzecz powodów kwot dochodzonych pozwem, podczas gdy świadczenie powodów na rzecz pozwanego w postaci spłaty rat kredytu czyniło zadość zasadom współżycia społecznego, tj. stanowiło w istocie zwrot środków przekazanych przez pozwanego na rzecz powodów bez podstawy prawnej (przy przyjęciu niepodzielanej przez pozwanego koncepcji nieważności umowy kredytu), co w konsekwencji wyłączał