Sygn. akt III Nsm 621/19 POSTANOWIENIE Dnia 11 kwietnia 2022 r. Sąd Rejonowy w Pruszkowie III Wydział Rodzinny i Nieletnich w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia Mirosław Barszcz Protokolant
§ 1pkt 2 kpc, jako nieistotne dla niniejszego postępowania. Sąd postanowił pominąć dowód z zeznań świadków M. B.
(2)i N. G. na podstawie art.
§ 1pkt 5 kpc, jako zmierzające do przedłużenia postępowania.
Sąd postanowił pominąć dowód z uzupełniającej opinii na podstawie art.
§ 1pkt 2 i 5 kpc, jako nieistotne i zmierzające do przedłużenia postępowania.
Istotnym dowodem w niniejszym postepowaniu była opinia (...)w Warszawie sporządzona przez biegłych w sposób wyczerpujący i rzetelny. Opinia ta była jasna, odnosząca się do całości tezy dowodowej. Stanowiła narzędzie dla Sądu umożliwiające wydanie zgodnego z dobrem dziecka rozstrzygnięcia. Sąd umożliwił pełnomocnikom zajęcie stanowiska w zakresie treści opinii. Została ona zakwestionowana przez A. B., a M. B.
(1)miał zastrzeżenia dotyczące punktu V zawierającego wnioski na temat jego predyspozycji rodzicielskich. W ocenie Sądu nie było podstaw do kwestionowania wniosków zawartych w opinii oraz samej jej treści. Nie było potrzeby przeprowadzania dowodu z opinii uzupełniającej. Zeznania świadków Sąd uznał za wiarygodne w zakresie niezbędnym dla niniejszego postępowania. Przesłuchanie świadka J. M. Sąd musiał ocenić krytycznie wobec niedopełnienia wymogów formalnych sporządzania opinii w sprawach uczniów. Przesłuchanie uczestników Sąd oceniał przez pryzmat istniejącego miedzy nimi wieloletniego konfliktu i chęci przedstawienia swojej osoby jako rodzica w jak najlepszym świetle. Sąd zważył, co następuje: Niniejsze postępowanie dotyczyło uregulowania kilku kwestii dotyczących relacji małoletniego K. B. z jego rodzicami. Pierwotny wniosek A. B. dotyczył zakazania M. B.
(1)wywozu z kraju ich wspólnego syna. Wnioskodawczyni cofnęła wniosek, jednakże z uwagi na niepokojące informacje przedstawione przez matkę małoletniego w piśmie procesowym Sąd na podstawie art. 512§ 2 kpc prowadził dalej postępowanie. Kolejne wnioski A. B. dotyczyły pozbawienia M. B.
(1)władzy rodzicielskiej nad K. B., ewentualnie jej ograniczenia do uzyskiwania informacji o stanie zdrowia dziecka, a także znacznego ograniczenia kontaktów uczestnika z synem. Ostatecznie Sąd nie przychylił się do żadnego z wniosków, jednakże postanowił wydać zarządzenia z urzędu mające na celu poprawę sytuacji wychowawczej K. B.. Stosownie do treści art. 107 § 1 kro jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom żyjącym w rozłączeniu, sąd opiekuńczy może ze względu na dobro dziecka określić sposób jej wykonywania i utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Sąd pozostawia władzę rodzicielską obojgu rodzicom, jeżeli przedstawili zgodne z dobrem dziecka pisemne porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem. W braku porozumienia, o którym mowa w § 1, sąd, uwzględniając prawo dziecka do wychowania przez oboje rodziców, rozstrzyga o sposobie wspólnego wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka, jeżeli dobro dziecka za tym przemawia (art. 107 § 2 kro). Należy wskazać, iż sprawy z zakresu stosunków między rodzicami i dziećmi należą do spraw szczególnych, odbiegających od typowych spraw cywilnych. W niniejszych sprawach decyzje podejmowane przez sąd muszą być dokonywane ze szczególną rozwagą i oceną wszystkich, nawet bezpośrednio niewiążących się z postępowaniem czynników. Wynika to z tego, iż decyzje te mogą i wielokrotnie mają wpływ na kształtowanie osobowości, psychiki osób małoletnich – którym należy się wyjątkowa ochrona. W każdym wypadku wydając orzeczenie sąd w sprawach rodzinnych i opiekuńczych kieruje się nadrzędnym celem, jakim jest dobro dziecka. Pod tym szerokim pojęciem należy przede wszystkim rozumieć takie wartości, które są konieczne do prawidłowego rozwoju fizycznego i duchowego dziecka. W pierwszej kolejności Sąd uwzględnia właśnie tę przesłankę, która ma pierwszeństwo przed dobrem rodziców dziecka bądź też wyłącznie ich interesem. Stosownie do treści art. 111 § 1 kro jeżeli władza rodzicielska nie może być wykonywana z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki względem dziecka, sąd opiekuńczy pozbawi rodziców władzy rodzicielskiej. Pozbawienie władzy rodzicielskiej może być orzeczone także w stosunku do jednego z rodziców. Żadna z powyżej wskazanych przesłanek nie zachodzi w przypadku M. B.
(1). Sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności przemawiających za koniecznością pozbawienia uczestnika władzy rodzicielskiej. Co więcej, mimo braku porozumienia między rodzicami małoletniego, Sąd nie zdecydował się na ograniczenie władzy rodzicielskiej M. B.
(1), a w szczególności w sposób wskazany przez A. B., który faktycznie prowadziłby do pozbawienia uczestnika władzy rodzicielskiej. Niniejsze postępowanie uległo przedłużeniu z uwagi na pandemię i długi okres oczekiwania na opinię. Początkowo sytuacja małoletniego budziła duży niepokój Sądu. Z biegiem czasu sytuacja ulegała poprawie, stabilizacji. Zostały wykluczone niepokojące wątki podnoszone przez wnioskodawczynię, m. in. w zakresie wywozu dziecka za granicę. Dobro dziecka w chwili obecnej nie wymaga ograniczenia władzy rodzicielskiej M. B.
(1). Mimo, iż nie jest on na co dzień zaangażowany w sprawy dotyczące syna, to jednak posiada wgląd do dziennika elektronicznego, zapewnił dziecku opiekę medyczną, z której ostatecznie skorzystał i wybrał się z K. B. do okulisty. K. B. potrzebuje udziału obojga rodziców w jego życiu. Ingerencja we władzę rodzicielską M. B.
(1)i powierzenie jej A. B. mogłaby doprowadzić do rozluźnienia więzi między małoletnim a jego ojcem i umniejszenia autorytetu M. B.
(1)jako rodzica. Wnioskodawczyni, świadomie czy też nie, indukuje synowi negatywny obraz ojca. Dobro dziecka wymaga do prawidłowego rozwoju społecznego, emocjonalnego obecności obojga rodziców. Jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji jest prawidłowa współpraca A. B. i M. B.
(1)na płaszczyźnie rodzicielskiej. Uczestnicy świadomie podjęli decyzję o posiadaniu dzieci, a zatem winni się odpowiedzialnie wywiązywać z roli rodziców i chronić dziecko, a nie wciągać je w spory między sobą. W tym miejscu należy zaznaczyć, iż popieranie przez wnioskodawczynię wniosku o pozbawienie władzy rodzicielskiej uczestnika na końcowym etapie postępowania, po okresie wielomiesięcznego realizowania kontaktów z ojcem, po zapoznaniu się z opinią (...), wskazywało na niezrozumienie ogólnie pojętego dobra dziecka i na działanie na szkodę dziecka ze strony wnioskodawczyni. To tym bardziej wskazywało na zasadność braku ingerencji we władzę rodzicielską uczestnika. Z uwagi na powyższe na podstawie art. 107 i 111 kro Sąd orzekł jak w punktach 1- 2 postanowienia. Stosownie do treści art. 109 kro jeżeli dobro dziecka jest zagrożone, sąd opiekuńczy wyda odpowiednie zarządzenia. Sąd opiekuńczy może w szczególności: zobowiązać rodziców oraz małoletniego do określonego postępowania, w szczególności do pracy z asystentem rodziny, realizowania innych form pracy z rodziną, skierować małoletniego do placówki wsparcia dziennego, określonych w przepisach o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej lub skierować rodziców do placówki albo specjalisty zajmujących się terapią rodzinną, poradnictwem lub świadczących rodzinie inną stosowną pomoc z jednoczesnym wskazaniem sposobu kontroli wykonania wydanych zarządzeń. Sąd przyjmując za własne wnioski opinii (...) postanowił wydać odpowiednie zarządzenia opiekuńcze dotyczące K. B.. W pierwszej kolejności Sąd zobowiązał rodziców małoletniego do wymiany informacji w sprawach dotyczących małoletniego syna za pomocą smsów bądź poczty elektronicznej co najmniej dwa razy w miesiącu. Sąd miał na uwadze, iż bezpośrednie kontakty uczestników są niemożliwe, jednakże nie ma przeciwskazań ku temu, by porozumiewali się za pomocą wiadomości tekstowych. Umożliwi to prawidłowe sprawowanie władzy rodzicielskiej przez oboje rodziców i pozwoli M. B.
(1)na większe zaangażowanie w istotne sprawy dotyczące syna, co z pewnością zostanie dostrzeżone przez małoletniego. Ponadto Sąd zobowiązał A. B. i M. B.
(1)do oddzielnego odbycia (...)w terminie trzech miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia, a następnie do złożenia w ciągu kolejnego miesiąca zaświadczenia to potwierdzającego do akt niniejszego postępowania. Zarówno w ocenie Sądu, jak i biegłych sporządzających opinię na potrzeby niniejszej sprawy uczestnicy wykazują pewne deficyty predyspozycji rodzicielskich. Ma to związek z konfliktem między nimi. Materiał dowody bezspornie wskazuje na wciąganie K. B. w konflikt lojalnościowy przez A. B. oraz na niedostrzeganie przez M. B.
(1)potrzeb emocjonalnych syna i utożsamianie ich ze swoimi. Postawa zarówno ojca, jak i matki zagraża dobru dziecka. Ponownego podkreślenia wymaga, iż małoletni potrzebuje w swoim życiu udziału zarówno ojca, jak i matki. Rodzice K. B. rozwiedli się, od lat nie mieszkają razem, lecz konflikt między nimi pozostał. Z załączonych do akt transkrypcji rozmów nagranych przez A. B. wynika, iż faktycznie małoletni był niezadowolony ze spotkań z ojcem. Jednakże wnioskodawczyni nie podjęła próby rozmowy z synem w celu odnalezienia faktycznej przyczyny problemu, lecz w sposób dorozumiany cedowała na dziecko negatywny obraz uczestnika, kierując się własnymi doświadczeniami z życia małżeńskiego. Niejako utwierdzała dziecko w przekonaniu, że to ona jest lepszym, bardziej kochającym rodzicem. Dodatkowo K. B. negatywny obraz ojca przedstawiała starsza siostra. Nie miało miejsca, jak domniemywała A. B., przekraczanie (...)przez M. B.
(1)w stosunku do dziecka czy nawet (...). Ostatecznie okazało się, że K. B. potrzebuje większej uwagi ze strony ojca, poświęcenia czasu wyłącznie jemu, nieskupianie się na innych osobach (osobach trzecich czy siostrze przyrodniej) podczas kontaktu. Małoletni rzeczywiście wykazywał deficyt kontaktów z ojcem, a nie lęk przed ich realizacją. W tym miejscu należy jednak zaznaczyć, iż M. B.
(1)skupiając się na własnych potrzebach i utożsamianiu potrzeb dziecka ze swoimi nie dostrzegł, że syn czuje się deprecjonowany. Warsztaty nałożone w orzeczeniu mogą odbywać się w trybie online, co eliminuje podnoszone przez uczestnika ograniczenia czasowe w ich realizacji. Mając powyższe na uwadze na podstawie art. 109 kro Sąd orzekł jak punktach 3-4 postanowienia. Na podstawie art. 113 § 1 kro niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Art. 113 1§ 1 kro wskazuje, iż jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy. Stosownie do treści przepisu art. 113 2 § 1 kro jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy ograniczy utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem. Sąd opiekuńczy może w szczególności zezwolić na spotykanie się z dzieckiem tylko w obecności drugiego z rodziców albo opiekuna, kuratora sądowego lub innej osoby wskazanej przez sąd lub ograniczyć kontakty do określonych sposobów porozumiewania się na odległość (§ 2). Art. 113 5 kro stanowi, iż Sąd opiekuńczy może zmienić rozstrzygnięcie w sprawie kontaktów, jeżeli wymaga tego dobro dziecka. Dotychczas kontakty M. B.
(1)z synem orzeczone zostały w wyroku rozwodowym. A. B. wniosła o znaczne ograniczenie kontaktów, orzeczenie ich bez nocowania i z udziałem kuratora sądowego podczas pierwszych 10 spotkań. Wniosek ten nie zasługiwał na uwzględnienie. K. B. potrzebuje szerokich kontaktów z ojcem. Zebrany w sprawie obszerny materiał dowodowy nie wskazuje na to, aby M. B.
(1)stanowił zagrożenie dla syna. Jak zostało powyżej podniesione, nie zostało wykazane naruszenia w sferze (...)ani zachowania agresywne wobec syna. Wątpliwości w tym zakresie nie były sygnalizowane przez biegłych. Nie potwierdził się również pierwotny zarzut A. B., jakoby uczestnik miał zamiar wywiezienia syna do A.. Z pewnością do powyższych zarzutów nie doszłoby, gdyby rodzice poprawili komunikację między sobą, mając na względzie dobro dziecka. Podsumowując, obecna sytuacja K. B. pozwala na pozostawienie kontaktów w formie określonej wyrokiem rozwodowym. Przebieg kontaktów w okresie trwania niniejszego postepowania nie generował żadnych problemów z ich dalszą realizacją. Nie zaistniały żadne przesłanki uzasadniające orzeczenie udziału kuratora sądowego podczas kontaktów. Dwukrotny udziału kuratora podczas początkowej fazy kontaktów utwierdził Sąd w przekonaniu o braku niechęci małoletniego do spotkań z ojcem. Przez wielomiesięczny okres trwania postępowania nie dochodziło do jakichkolwiek nieprawidłowości w ich przebiegu. Wprowadzenie kuratora w przebieg kontaktów stanowiłby ograniczenie zdecydowanie nadmierne i nieadekwatne do obecnej sytuacji dziecka. Rodziłoby to też znaczne, nieuzasadnione koszty. Należy też podkreślić, iż w świetle opinii (...) małoletni K. B. wykazuje dużą potrzebę spędzania czasu z ojcem bez udziału osób trzecich, a udział kuratora w kontaktach niweczyłoby zapewnienie tej bliskości przez wiele kolejnych spotkań. Mając powyższe na uwadze Sąd oddalił wniosek o zmianę kontaktów jak w punkcie 5. postanowienia. Stosownie do treści art. 113 4 kro Sąd opiekuńczy, orzekając w sprawie kontaktów z dzieckiem, może zobowiązać rodziców do określonego postępowania, w szczególności skierować ich do placówek lub specjalistów zajmujących się terapią rodzinną, poradnictwem lub świadczących rodzinie inną stosowną pomoc z jednoczesnym wskazaniem sposobu kontroli wykonania wydanych zarządzeń. K. B. wymaga większej atencji ze strony ojca. Każdorazowo kontakty odbywają się w obecności osób trzecich. M. B.
(1)wyjeżdża z synem do znajomych, spędza czas z partnerkami. Ponadto uczestnik samodzielnie opiekuje się młodszą córką. Małoletni K. czuje się marginalizowany przez ojca. Zrozumiałym dla Sądu jest, że M. B.
(1)stara się zorganizować czas dla dzieci w sposób atrakcyjny, jednakże winien poświęcić więcej uwagi wyłącznie synowi. P. B. spędza czas z ojcem na co dzień. Mimo tego, że dzieci są ze sobą związane i uczestniczą we wspólnych zabawach, mogą okazywać zazdrość o rodzica i jest to naturalne. Nie mniej jednak z uwagi na fakt, iż M. B.
(1)znacznie mniej czasu spędza z synem winien zorganizować opiekę na przykład dziadków dla córki i skupić się na małoletnim K.. W sytuacji, gdy uczestnik nie zaspokoi potrzeb emocjonalnych syna, małoletni nie będzie akceptować partnerek ojca i pogorszą się jego relacje z przyrodnią siostrą. Dodatkowo Sąd zobowiązał A. B. i M. B.
(1)do ograniczenia przekazywania małoletniemu informacji dotyczących konfliktów między nimi, by nie obciążać małoletniego sytuacja rodzinną, z którą w tak młodym wieku nie potrafi sobie poradzić. Z uwagi na powyższe Sąd orzekł jak w punktach 6 i 7 postanowienia. Podjęcie przez uczestników współpracy rodzicielskiej i zastosowanie się do powyższych zaleceń z pewnością poprawi sytuację małoletniego K. B. i zabezpieczy dobro dziecka. Wzajemna niechęć byłych małżonków do siebie w żadnym razie nie powinna wpływać na relacje małoletniego dziecka z jego najbliższymi, których obecność jest niezbędna do prawidłowego rozwoju. Sąd ustalił, iż zgodnie z treścią przepisu art. 520 § 1 kpc każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie. Z uwagi na zwolnienie A. B. w całości od kosztów sądowych koszty postępowania zostały przejęte na rachunek Skarbu Państwa.