← Polska

III Ca 480/22

Sygn. akt III Ca 480/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 marca 2023 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach III Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący – Sędzia Sądu Okręgowego Roman

§ 1k.p.c.).

Orzeczenie, z uwagi na stan epidemii i nadmierne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego, zapadło po przeprowadzeniu rozprawy zdalnej na podstawie regulacji art. 15zzs 1 ust. 1 pkt 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (t.j. Dz. U. poz. 1842 ze zm. w brzmieniu nadanym wskazaną niżej ustawą z 28 maja 2021 r.) i art. 6 ust. 1 i 2 ustawy z 28 maja 2021 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1090); ta regulacja obowiązuje od 3 lipca 2021 r. Sąd Okręgowy pominął dowody zgłoszone w postępowaniu apelacyjnym, gdyż nie dotyczyły one ustalenia faktów istotnych w tej sprawie, wnioskowany dowód nie dotyczył spornego lotu. Orzeczenie w tej części zapadło na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. Ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy mieści się w granicach zakreślonych art. 233 § 1 k.p.c., nie została przekroczona granica swobodnej oceny dowodów, a wnioski co do faktów w sposób logiczny wynikają z treści dowodów zgromadzonych w sprawie; Sąd Rejonowy poddał też ocenie w sposób kompleksowy i właściwy cały materiał dowodowy zebrany w sprawie, a skarżący nie wykazał, aby uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, tymczasem tylko takie uchybienia mogą być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów, nie jest bowiem wystarczające samo przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Rejonowy są prawidłowe i jako takie Sąd Okręgowy uznaje je za własne, należy je tylko uzupełnić o kwestie wynikające z przeprowadzanych dowodów w postępowaniu pierwszoinstancyjnym wskazane poniżej. W ustaleniach faktycznych odnotowano występujący wiatr i jego porywy, kwestia zaś oceny czy była to nadzwyczajna okoliczność oraz zastosowanych ograniczeń u przewoźnika objęta jest już oceną prawną tego, czy doszło do zaistnienia nadzwyczajnej okoliczności umożliwiającej pozwanemu uwolnienie się od odpowiedzialności. Zgodnie z motywem

  1. rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie (EWG) nr 295/91 – zwanego dalej rozporządzeniem – uznaje się, że zobowiązania przewoźników lotniczych powinny być ograniczone lub ich odpowiedzialność wyłączona w przypadku gdy zdarzenie jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków, przykładowo wskazuje się na destabilizację polityczną, warunki meteorologiczne uniemożliwiających dany lot, zagrożenia bezpieczeństwa, nieoczekiwane wady mogące wpłynąć na bezpieczeństwo lotu oraz strajki mające wpływ na działalność przewoźnika. Także decyzje osób zarządzającym lotniskiem w stosunku do danego samolotu uniemożliwiające lot mogą stanowić nadzwyczajną okoliczność (motyw
  2. rozporządzenia). Dlatego przewoźnik lotniczy nie jest zobowiązany do wypłaty rekompensaty przewidzianej w art. 7 rozporządzenia, jeżeli może dowieść, że odwołanie jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków (art. 5 ust. 3 rozporządzenia). Trzeba też mieć na uwadze, że rozporządzenie ma na celu zapewnienie wysokiego poziomu ochrony pasażerów (jego motyw 1.). Dlatego też warunki meteorologiczne samodzielnie stanowią podstawę faktyczną dla oceny zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności. Zadaniem przewoźnika lotniczego – w obliczu nadzwyczajnych okoliczności – jest podjęcie dostosowanych do sytuacji środków, przy użyciu wszystkich zasobów ludzkich i materiałowych oraz środków finansowych, jakimi dysponuje, w celu uniknięcia, o ile to tylko możliwe, odwołania lub znacznego opóźnienia lotów (por. wyrok (...) z 4 maja 2017 r., C-315/15, (...) v. (...).S. pkt
  3. sentencji). Nie można jednak wymagać od niego poświęceń niemożliwych do przyjęcia z punktu widzenia możliwości jego przedsiębiorstwa w danym momencie (wyrok (...) z 7 lipca 2022 r., C-308/21, KU I IN. (...) SA., LEX nr 3362691 pkt
  4. i przywołane tamże orzecznictwo). Warto też zaznaczyć, że przewoźnik powinien zapewnić pasażerom bezpieczeństwo lotu. Jeżeli więc jego wewnętrzne procedury uniemożliwiają start w określonych warunkach meteorologicznych i obsługa lotu się do tego stosuje, to nie można zarzucić mu nieprawidłowości w działaniu, bądź działanie na szkodę pasażerów. W tej sprawie jest to o tyle istotne, że powód – zarzucający te nieprawidłowości – nie miał lecieć z L., gdzie występował silny wiatr (wg procedur pozwanego uniemożliwiający start), lecz z W.. Można te zarzuty odczytać w ten sposób, że dla terminowości jego lotu powinno się narazić bezpieczeństwo pasażerów innego lotu. Nie można jednak przyjąć takiej tezy jako prawidłowej. Lot, którego załoga w świetle wewnętrznych procedur nie mogła wystartować z uwagi na obiektywnie niekorzystne warunki meteorologiczne i podjęła decyzję o przełożeniu startu, nie może być traktowany – w świetle realiów tej sprawy – jako bezzasadnie opóźniony; to samo dotyczy następującego po nim lotu w rotacji. W tej sprawie silny wiatr (przekraczający maksymalne wartości wskazane w wewnętrznych procedurach pozwanego) stanowił nadzwyczajną okoliczność, umożliwiającą przewoźnikowi zwolnienie się z odpowiedzialności. Warto zauważyć, że decyzje osób zrządzających lotniskiem są – oprócz warunków meteorologicznych – podstawą do uznania zaistnienia nadzwyczajnej okoliczności, ale nie oznacza to, że same warunki meteorologiczne – bez decyzji osób zarządzających lotniskiem – nie stanowią podstawy do oceny zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności (por. motywy
  5. i
  6. rozporządzenia). Innymi słowy, aby uznać, że z uwagi na warunki meteorologiczne samolot nie mógł wystartować i stanowi to nadzwyczajną okoliczność nie jest konieczna decyzja osób zarządzających lotniskiem. Zdaniem Sądu Okręgowego wystarczająca jest decyzja pilota oparta na wewnętrznych procedurach, których celem jest właśnie zapewnienie bezpieczeństwa. Nie można tych okoliczności pomijać, bo mają one znaczenie dla bezpieczeństwa, po to są te procedury i należy ich przestrzegać. Samolot w rotacji nie wyleciał z L. (do W.) z uwagi na silny wiatr (wg wewnętrznych procedur pozwanego uniemożliwiało to bezpieczny start, a więc była to nadzwyczajna okoliczność); dokumenty wskazują na przekładanie startu aż do wylotu o 12:15 (...), a nie o 11:30 – jak twierdzi strona powodowa; Sąd Rejonowy przywołał dowody w tym zakresie. O 12.15 (...) wiatr był mniejszy, a jego porywy wynosiły 41 węzłów (lecz to dane z 12:20 (...)). Sporny lot miał wylecieć z W. o 10:20 (...), a wyleciał o 15:20 (...), czyli pięć godzin później. Ostatecznie podstawiono inną maszynę niż ta, która miała obsłużyć ten lot – wpierw zmieniono maszynę z (...) na (...), zaś następnie na (...). Zmiany maszyn dokonano w godzinach 10:51, 11:33 /k. 49-50/, a to znaczy, że zmiany zaczęto dokonywać jeszcze przed jej planowanym wylotem z W. (11:20 czasu lokalnego, a 10:20 (...)). Brak jakichkolwiek racjonalnych wskazań, aby niskokosztowy przewoźnik na każdym lotnisku musiał utrzymywać maszynę zastępczą wraz z załogą, dlatego we W. nie musiał stacjonować samolot zastępczy, a więc musiał tam dolecieć, a samo ustalenie samolotu i jego przylot, aż do wykonania spornego lotu zabrało pozwanemu 5 godzin. Ten czas nie jest wygórowany i uwzględnia zaistniałe okoliczności (przekładanie lotu z L. z uwagi na warunki meteorologiczne, konieczność wykonania spornego lotu inną maszyną i jej sprowadzenie wraz z załogą). Pomiędzy wystąpieniem nadzwyczajnej okoliczności, a opóźnieniem spornego lotu zachodzi związek przyczynowy, miał go bowiem wykonywać samolot w rotacji, co do którego w L. wystąpiła nadzwyczajna okoliczność uniemożliwiająca terminowy start. Trzeba też mieć na uwadze, już wyżej zaznaczone, bezpieczeństwo pasażerów lotu w rotacji. Ostatecznie regulacje rozporządzenia mają też na celu zapewnienie bezpieczeństwa lotu, o tym też mowa w jego motywach
  7. i
  8. Z okoliczności faktycznych ustalonych w sprawie wynika, że przyczyną opóźnienia były nadzwyczajne okoliczności (silny wiatr uniemożliwiający start maszyny), a co za tym idzie powództwo o odszkodowanie nie było zasadne, gdyż przewoźnik lotniczy wykazał, iż podjął środki zaradcze wymagane w tych konkretnych okolicznościach sprawy. Dlatego ostatecznie apelacja okazała się skuteczna, bo pozwany wykazał zaistnienie nadzwyczajnych okoliczności w locie w rotacji (art. 5 ust. 3 rozporządzenia) i podjęcie środków zaradczych, niemniej jednak nie w zakresie kosztów procesu żądanych przez pozwanego. Orzeczenie o kosztach procesu przegranego przez powoda, zdaniem Sądu Okręgowego, należało bowiem oprzeć na regulacji art. 102 k.p.c., gdyż subiektywne przekonanie strony o zasadności roszczenia jest okolicznością, która może w okolicznościach konkretnej sprawy uzasadniać nieobciążanie jej kosztami procesu poniesionymi przez przeciwnika procesowego (por. postanowienia Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2012 r., sygn.. akt I CZ 155/12, LEX nr 1284700 oraz z 1 grudnia 2011 r., sygn.. akt I CZ 26/11, LEX nr 1101325). Taka sytuacja ma miejsce w tej sprawie. Bezspornym było bowiem, że powód wezwał pozwanego do zapłaty za opóźniony lot, co pozostało bez jakiejkolwiek odpowiedzi, w tym bez wyjaśnienia przyczyny opóźnienia lotu. Zignorowanie przez pozwanego, będącego profesjonalnym przewoźnikiem, konsumenta, a zatem słabszej strony łączącego ich stosunku cywilnoprawnego, który nie został wykonany zgodnie z zawartą umową, gdyż lot nie odbył się w umówionym czasie, mogło utwierdzać powoda – w obiektywnie uzasadnionym przeświadczeniu o zasadności powództwa; ostatecznie bowiem pozwany wówczas nie przedstawił na swoją obronę żadnych argumentów, które usprawiedliwiałyby opóźnienie. Brak właściwej reakcji ze strony przewoźnika nie tylko czynił racjonalnym, ale wręcz zmusił powoda do wystąpienia na drogę sądową, bowiem okazało się to jedynym sposobem wyjaśnienia rzeczywistych przyczyn opóźnienia, a w konsekwencji tego, czy powód nabył prawo do żądania odszkodowania za niekwestionowane przez pozwanego opóźnienie w wywiązaniu się z ustalonego umownego zobowiązania. Dlatego obciążenie powoda kosztami postępowania byłoby oczywiście niesłuszne. Sąd Okręgowy, na podstawie art. 350 § 3 k.p.c., sprostował oznaczenie strony pozwanej, gdyż oddział nie jest podmiotem odrębnym od przedsiębiorcy zagranicznego i nie ma samodzielnej osobowości prawnej, zdolności sądowej i procesowej, a wszystkie te zdolności posiada sam przedsiębiorca zagraniczny. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w związku z art.

§ 1k.p.c., należało orzec jak w punkcie 2.

sentencji, uwzględniając apelację, zaś na podstawie art. 385 k.p.c. w związku z art.

§ 1k.p.c., jak w punkcie 3.

sentencji, oddalając ją w pozostałej części – co do kosztów procesu przed Sądem Rejonowym – jako bezzasadną. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono w oparciu o art. 102 k.p.c. biorąc pod uwagę ww. ocenę zachowania pozwanego przed procesem i subiektywne przekonanie powoda o zasadności powództwa, które uzyskało nawet akceptację Sądu Rejonowego. SSO Roman Troll

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.