Sygn. akt VII Pa 21/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 stycznia 2023 roku Sąd Okręgowy Warszawa - Praga w Warszawie VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodnic
§ 2i § 3 k.p.
poprzez błędne uznanie, że okoliczności wskazane w uzasadnieniu wyroku stanowią zachowania wypełniające definicję mobbingu; - art. 18 3a § 1, § 2, § 3 i § 4 k.p. przez błędne uznanie, że niewyrażenie zgody na zatrudnienie powódki w równoważnym systemie czasu pracy stanowiło dyskryminację ze względu na płeć; - art. 18 3d k.p. przez zasądzenie na rzecz powódki zadośćuczynienia mimo, że przepis ten pozwała wyłącznie na zasądzenie odszkodowania, a powódka nie wykazała wysokości szkody i wnosiła o zasądzenie zadośćuczynienia; - art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 359 § 1 k.c. i art. 455 k.c. oraz art. 300 k.p. poprzez błędne zasądzenie odsetek od dnia doręczenia odpisu pozwu, podczas gdy odsetki powinny były zostać zasądzone od dnia wydania wyroku, - § 4 ust. 1 i 2 w związku z § 15 ust. 1 pkt 2 oraz § 8 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu, przez zasądzenie kwoty 5.400 zł powiększonej o podatek VAT, tytułem wynagrodzenia pełnomocnika ustanowionego z urzędu, w wysokości trzykrotności stawki, bez podstawy prawnej. Wskazując na powyższe zarzuty, strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych (apelacja strony pozwanej z dnia 25 lutego 2022r., k. 1004-1015 a.s.). W odpowiedzi na apelację z dnia 28 marca 2022r. powódka A. S. wniosła o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od pozwanej na swoją rzecz kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej w postępowaniu apelacyjnym, według norm przepisanych w podwyższonej stawce wraz z podatkiem VAT (odpowiedź na apelację z dnia 17 marca 2022r., k. 1023-1037 a.s.). Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje: Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Powyższy przepis wyznacza granice rozpoznania sądu w postępowaniu apelacyjnym, stanowi bowiem, że sąd drugiej instancji "rozpoznaje sprawę", a nie tylko "środek odwoławczy". Oznacza to, że sąd drugiej instancji w sposób w zasadzie nieograniczony raz jeszcze bada sprawę rozstrzygniętą przez sąd pierwszej instancji, a postępowanie apelacyjne stanowi kontynuację postępowania przed sądem pierwszej instancji. Sąd odwoławczy musi zbadać okoliczności wskazujące na ewentualną nieważność postępowania, przebieg i wyniki czynności procesowych sądu pierwszej instancji stosownie do zarzutów zgłoszonych przez apelującego, a w pełnym zakresie ocenić prawidłowość zastosowania w sprawie prawa materialnego. Jako instancja merytoryczna w razie dostrzeżenia błędów powinien naprawić wszystkie stwierdzone naruszenia prawa procesowego w zakresie wskazanym przez apelującego oraz wszystkie naruszenia prawa materialnego, bez względu na to, czy zostały wytknięte w apelacji. Oznacza to, że w postępowaniu odwoławczym sąd jest uprawniony do ponownej oceny przedstawionych dowodów i prowadzenia postępowania dowodowego w granicach określonych w art. 381 k.p.c. Może także zobowiązać strony do sprecyzowania ich stanowisk w zakresie dochodzonego roszczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 5 kwietnia 2019r., I CSK 333/18; z dnia 27 lutego 2019r., II CSK 29/18; z dnia 10 czerwca 1999r., II UKN 685/98; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2021r., V CZ 46/21). Strona pozwana, zaskarżając wyrok Sądu Rejonowego uwzględniający powództwo, oparła środek zaskarżenia między innymi na zarzucie naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Dokonała przy tym szerszego uzasadnienia tego zarzutu, odnoszącego się do poszczególnych okoliczności faktycznych oraz ocen Sądu I instancji, które okazały się wadliwe. Sąd II instancji, przeprowadzając analizę w ww. zakresie stwierdził, że zarzuty strony pozwanej w przeważającej części okazały się trafne. W tym miejscu, nie dokonując jeszcze szczegółowej ich analizy, można stwierdzić, że Sąd Rejonowy – choć ocena materiału dowodowego, zaprezentowana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jest szeroka, a ustalenia faktyczne obszerne - nieprawidłowo ocenił zeznania niektórych świadków, a także zeznania samej powódki. Nie dokonał konfrontacji tych zeznań z dokumentami oraz wyjaśnieniami, jakie poszczególne osoby składały podczas postępowań wyjaśniających prowadzonych przez stronę pozwaną. W konsekwencji Sąd Okręgowy stwierdził wadliwości w zakresie ustaleń faktycznych, które stanowiły podstawę rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego, przy czym ocena ta nie odnosi się do kwestii warunków pracy i płacy powódki w okresie jej zatrudnienia w (...) sp. z o.o. Okoliczności dotyczące tego, w jakich okresach, na jakich stanowiskach i z jakim wynagrodzeniem pracowała powódka, zostały ustalone w oparciu o dokumenty z akt osobowych i nie wymagają powtórzenia. To samo dotyczy również ustaleń dotyczących przebiegu postępowania przed komisją antymobbingową oraz złożonej powódce propozycji porozumienia zmieniającego. Okoliczności faktyczne w tym zakresie zostały ustalone na podstawie dokumentów oraz częściowo w oparciu o zeznania świadków i nie ma podstaw, aby je kwestionować. Także jeśli chodzi o kwestie dotyczące warunków pracy powódki w zakresie obowiązującego ją systemu czasu pracy, nazw stanowisk oraz wniosków, jakie powódka w tym zakresie kierowała do pracodawcy i przełożonego oraz ustaleń i wytycznych podczas kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, Sąd Rejonowy ustalił stan faktyczny adekwatnie do tego, co wynika ze zgromadzonych dowodów. Strony sporu, w tym przede wszystkim strona apelująca, poczynionych ustaleń nie kwestionowały. Sąd II instancji również nie stwierdził wadliwości w tym zakresie, co powoduje, że we wskazanej części nie ma potrzeby powtarzania ustaleń przedstawionych w uzasadnieniu Sądu Rejonowego. Wadliwości bądź nieścisłości wystąpiły natomiast w zakresie pozostałych ustaleń faktycznych – tych, które stały się podstawą pozytywnego dla powódki rozstrzygnięcia w sprawie o mobbing. Sąd II instancji nie mógł ich zaaprobować, lecz zobowiązany był do tego, aby ustalenia w tej części poczynić na nowo, dokonując przy tym odmiennej oceny niektórych dowodów. Skutkiem tego jest ustalony w ww. zakresie, następujący stan faktyczny: Kierownikiem Zespołu BHP, w którym została zatrudniona powódka, był P. G.. Oprócz powódki w tej samej komórce organizacyjnej pracowali: - B. S. od 1 stycznia 2005r. jako starszy inspektor (...), - N. B. od czerwca 2008 do końca kwietnia 2015r. jako starszy inspektor (...), następnie oddelegowany do pracy w związku zawodowym celem realizacji zadań przewodniczącego związku zawodowego, - M. U. od 3 sierpnia 2015r. jako specjalista (...), zatrudniona na miejsce N. B., - S. G. od 1 grudnia 2016r. jako specjalista (...) (wykaz zatrudnienia w wydziale BHP, k. 151-152 a.s., zeznania świadka N. B., k. 723 verte a.s.). A. S. oraz inni pracownicy Zespołu (...) w ramach umów zlecenia zawartych z (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. prowadzili okresowe szkolenia z zakresu BHP poza godzinami pracy w spółce (zeznania świadka A. K.
(1), k. 584 verte a.s.). W połowie 2016r. między powódką a jej przełożonym P. G. powstał konflikt, wówczas ich relacje uległy widocznej zmianie. Powódka skarżyła się współpracownikom na to, że P. G. zmienił do niej nastawienie. Wcześniej ich relacje były prawidłowe i koleżeńskie (zeznania świadka B. S., k. 585 – 586 a.s.; zeznania świadka M. U., k. 712 verte – 713 a.s.; zeznania świadka N. B., k. 723-724 a.s.; zeznania A. S., k. 738 a.s.; zeznania świadka P. G., k. 580-582 verte a.s.). P. G. wydawał A. S. sprecyzowane polecenia, wyrażał czytelne komunikaty. Zwracał się uprzejmie, był kulturalny, opanowany i spokojny w relacjach ze współpracownikami. W obecności innych pracowników nie zwracał się niewłaściwie do A. S.. Pracownicy mogli liczyć na pomoc i wsparcie P. G. na każdym etapie realizacji zadania (protokół przyjęcia oświadczenia świadka komisji antymobbingowej B. S., k. 188 – 190 a.s.; protokół przyjęcia oświadczenia świadka komisji antymobbingowej M. U., k. 220 – 221 a.s.; zeznania świadka B. S., k. 585 – 586 a.s.; zeznania świadka M. U., k. 712 verte – 713 a.s.; zeznania świadka N. B., k. 723-724 a.s.; zeznania świadka P. G., k. 580-582 verte a.s). A. H. był naocznym świadkiem kłótni powódki z inną osobą przed budynkiem, w którym pracowała, miało to miejsce w godzinach pracy. Powódka krzyczała zapłakanym głosem i rzuciła na ziemię kurtkę. A. H. nie znał mężczyzny, z którym powódka się kłóciła, podejrzewał tylko, że mógł być to pracownik, ponieważ miał służbowy mundur pod kurtką. A. H. zgłosił sytuację, której był świadkiem, do przełożonego powódki P. G. (zeznania świadka A. H., k. 702 a.s.; zeznania świadka P. G., k. 580 - 582 verte a.s.). P. G., jako kierownik komórki, dokonywał oceny i kontroli bieżących czynności w stosunku do wszystkich pracowników Zespołu (...). Zgłaszał pracownikom uwagi odnośnie wykonywania powierzonych im zadań, robił to w sposób klarowny i uprzejmy. Ocena pracy wszystkich pracowników komórki była dokonywana okresowo. P. G. kontrolował również merytoryczny poziom realizowanych przez pracowników szkoleń okresowych, które były prowadzone w ramach zawieranych przez nich umów zlecenia. Był obecny na szkoleniu okresowym prowadzonym przez N. B., a także na szkoleniu wstępnym prowadzonym przez M. U., ona bowiem nie prowadziła okresowych szkoleń w ramach umów zlecenia. P. G. nie zgłaszał zastrzeżeń do poziomu merytorycznego prowadzonych przez nich szkoleń (protokół przyjęcia oświadczenia świadka komisji antymobbingowej B. S., k. 188 – 190 a.s.; protokół przyjęcia oświadczenia świadka komisji antymobbingowej N. B., k. 219 a.s.; protokół przyjęcia oświadczenia świadka komisji antymobbingowej M. U., k. 220 – 221 a.s.; zeznania świadka B. S., k. 585 -586 a.s.; zeznania świadka M. U., k. 712 verte – 713 a.s.; zeznania świadka P. G., k. 580-582 verte a.s). W dniu 16 września 2016r. P. G. przeprowadził ankiety, a w dniu 28 listopada 2016r. test kontrolny z zakresu BHP po szkoleniu okresowym dla pracowników zatrudnionych na stanowiskach robotniczych, przeprowadzonym przez A. S.. W ankietach, gdzie skala ocen była ustalona od 1 do 5 (1 oznaczało najgorszy wynik, a 5 wynik najlepszy), uczestnicy szkolenia ocenili przeprowadzone przez A. S. szkolenie na poziomie 4 i 5 (test kontrolny z zakresu BHP z 28 listopada 2016r., k. 224 a.s.; anonimowe ankiety z oceną szkolenia, k. 412- 422 a.s.; protokoły przyjęcia oświadczeń świadków, k. 394-400 verte a.s.). Po przeprowadzeniu kontroli szkolenia prowadzonego przez A. S. w dniach 15-16 września 2016r., P. G. podjął decyzję o odsunięciu jej od prowadzenia okresowych szkoleń z zakresu BHP. Powodem takiej decyzji była ocena przełożonego, z której wynikało, że szkolenie prowadzone przez powódkę w dniach 15-16 września 2016r. prezentowało niedostateczny poziom wiedzy, a przedstawiane informacje nie były związane z tematyką szkolenia i programem okresowych szkoleń. P. G. dokonał również kontroli wydawanych przez A. S. kart szkolenia wstępnego, które zostały przekazane wszystkim uczestnikom szkoleń przez nią prowadzonych. Stwierdził, że wydane zostały nawet tym, którzy nie powinni ich otrzymać, ponieważ nie byli pracownikami spółki. Były to osoby odbywające kurs kasjera, które miały być jedynie zapoznane z zagrożeniami mogącymi wystąpić podczas przebywania na terenie pozwanej spółki. P. G. wykreślił ich z rejestru wydanych zaświadczeń (protokół przyjęcia oświadczenia świadka komisji antymobbingowej B. S., k. 188 – 190 a.s.; kopia rejestru wydanych zaświadczeń, k. 410 – 411 a.s.). Powódka w dniu 1 września 2016r. otrzymała od P. G. polecenie wykonania kontroli materiałów niebezpiecznych. Przełożony wyznaczył powódce termin 4 tygodni na wykonanie tego zadania, nie podał przy tym wytycznych oraz nie wskazał czego konkretnie oczekuje. Zalecił jedynie, aby powódka szczegółowo podeszła do opisu substancji niebezpiecznych. Wskazana kontrola, przeprowadzona przez A. S. w dniu 13 września 2016r., została dokonana w magazynie sekcji napraw i eksploatacji taboru W. G., w celu ustalenia, jakie niebezpieczne substancje znajdują się w magazynie oraz w jaki sposób są przechowywane. A. S. w czasie kontroli stwierdziła, że w kontrolowanym miejscu znajdują się substancje niebezpieczne takie jak płyny, smary, oleje. Wskazała również, że karty charakterystyki substancji znajdują się w opisanych segregatorach, w szafie, do której dostęp ma magazynier. Substancje niebezpieczne są przechowywane w oddzielnym magazynie, w oryginalnych opakowaniach, które są umieszczone w wannach ociekowych, a te są w kratkach ociekowych. Ponadto zostało ustalone, że w magazynie znajdują się gaśnice. W trakcie tej kontroli nie stwierdzono nieprawidłowości (karta kontroli stanu BHP z 13 września 2016r., k. 424 a.s.; zeznania A. S., k. 968-969 a.s.). Wskazana kontrola materiałów niebezpiecznych nie była pierwszą taką kontrolą wykonywaną przez powódkę. Kontrole materiałów niebezpiecznych były przeprowadzane zwykle przez dwie osoby z Zespołu (...). Po wykonaniu wcześniej wskazanego zadania powódka odbyła z przełożonym rozmowę na ten temat. W jej trakcie P. G. wyraził niezadowolenie z wykonanej przez powódkę pracy. Ocenił, że kontrola stanu BHP w magazynie sekcji napraw i eksploatacji taboru W. G., przeprowadzona przez nią w dniu 13 września 2016r., została dokonana powierzchownie i zalecił jej ponowne wykonanie w bardziej szczegółowy sposób (zeznania świadka P. G., k. 580 - 582 verte a.s.; zeznania świadka M. U., k. 712 verte – 713 a.s.; zeznania N. B., k. 723-724 a.s.). W związku z powyższym A. S. przygotowała i przedstawiła bardziej szczegółową kartę kontroli stanu BHP, do której P. G. nie miał już zastrzeżeń. W karcie kontroli stanu BHP z 15 listopada 2016r. powódka wymieniła substancje niebezpieczne wraz z podaniem ich oryginalnej nazwy, opisała stan zabezpieczeń i ostrzeżeń przed materiałami niebezpiecznymi w magazynach nr 1 i nr 2. W karcie znajdował się szczegółowy opis postępowania pracowników z poszczególnymi substancjami niebezpiecznymi oraz opis ich przechowywania. Ponadto zostały stwierdzone i opisane nieprawidłowości, takie jak brak kart charakterystyki substancji niebezpiecznych u mistrzów zmianowych, brak fartuchów ochronnych z materiału powlekanego u pracowników wykonujących pracę z użyciem (...) zgodnie z kartą charakterystyki. Karta zawierała również zalecenia pokontrolne w zakresie stwierdzonych nieprawidłowości (sprawozdanie z przebiegu postepowania wyjaśniającego (...)- (...) (...), k. 227 – 229 a.s.; karta kontroli stanu BHP z 15 listopada 2016r. wraz z załącznikami, k. 311 – 330 a.s.; zeznania świadka P. G., k. 580 – 582 verte a.s.; zeznania A. S., k. 968-969 a.s.). A. S., po odsunięciu jej od prowadzenia okresowych szkoleń z zakresu BHP, zaczęła skarżyć się współpracownikom na inne traktowanie jej przez P. G.. Mówiła, że jest porównywana przez P. G. do M. U. oraz że obawia się zwolnienia z pracy (protokół przyjęcia oświadczenia świadka komisji antymobbingowej B. S., k. 188 – 190 a.s.; protokół przyjęcia oświadczenia świadka komisji antymobbingowej S. G., k. 192 a.s., protokół przyjęcia oświadczenia świadka komisji antymobbingowej M. U., k. 220 – 221 a.s.). P. G. nie był zadowolony z wyników pracy powódki. W przypadku, gdy pojawiały się z jej strony zaniedbania, odbywał z nią rozmowy indywidualne w swoim gabinecie. Po kontroli w dniu 15 września 2016r. jednego ze szkoleń prowadzonych przez powódkę, przełożony powódki ocenił, że zostało ono przeprowadzone na niskim poziomie, niezgodnie z programem szkoleń, w sposób niezrozumiały, bez wykorzystania środków multimedialnych, wprowadzając uczestników w stan uśpienia. W związku z tym, opisując powyższe szkolenie we wskazany sposób, sporządził pismo z dnia 30 września 2016r., adresowane do prezesa zarządu pozwanej spółki (...) z wnioskiem o odsunięcie A. S. od sprawowanych obowiązków i przeniesienie jej do innej pracy. We wskazanym piśmie P. G. przedstawił również szereg innych zarzutów dotyczących pracy wykonywanej przez powódkę w ramach umowy o pracę zawartej ze spółką. Wskazał, że powódka na co dzień wyróżnia się w pracy wyjątkową opieszałością i niedbalstwem w wykonywaniu poleceń służbowych, popełnia podstawowe błędy przy sporządzaniu dokumentów, pobieżnie przeprowadza kontrole, a od czasu otrzymania umowy o pracę na czas nieokreślony wykazuje ciągły spadek dokładności i sumienności podczas wykonywania pracy. Jako przykład podał, że w dniu 14 września 2016r. powódka powiadomiła go sms-em o samowolnej decyzji wyjazdu w godzinach pracy w dniu 16 września 2016r. do G. R. celem przeprowadzenia kontroli, na co nie uzyskała wcześniej jego formalnej zgody. Ponadto P. G. wskazał w piśmie, że dniu 1 września 2016r. wydał powódce polecenie określenia i zidentyfikowania substancji niebezpiecznych znajdujących się i użytkowanych w spółce w kontekście zachowania właściwych warunków ich przechowywania, użytkowania, stosowania odpowiednich zabezpieczeń, ale pomimo tego polecenia, powódka sporządziła jedynie kilkuzdaniowy protokół z kontroli w Sekcji (...) w obszarze magazynu, który nie zawierał satysfakcjonujących informacji. Kilkukrotne upomnienia i rozmowy dyscyplinujące przeprowadzone z powódką nie odniosły rezultatu. Dalej przełożony powódki podał, że wiosną 2016 roku w godzinach pracy miało miejsce zdarzenie, w trakcie którego powódka kłóciła się z kimś przed biurem spółki, rzuciła kurtką i odpychała innego pracownika spółki, co poddaje w wątpliwość stan emocjonalny powódki. Zasugerował również, że mogłoby to mieć skutki w postaci jej nieprzemyślanych zachowań i sytuacji niekorzystnej dla pracodawcy w kontekście sporu sądowego w sprawie śmiertelnego wypadku przy pracy jednego z pracowników spółki, a także w kontekście takich postępowań w sprawie oceny wypadku przy pracy prowadzonych w przyszłości. W konkluzji pisma przełożony powódki wniósł o jej usunięcie i pozbawienie przywilejów pracownika (...) (pismo Kierownika (...) P. G. z 30 września 2016r., k. 36 – 37 a.s.; zeznania świadka P. G., k. 581 verte a.s.). P. G. w piśmie z dnia 5 października 2016r. zgłosił zapotrzebowanie na nowego pracownika. Było to spowodowane treścią obowiązujących przepisów, które nakładały na pracodawcę obowiązek zapewnienia odpowiedniej liczby inspektorów BHP w przeliczeniu na liczbę pracowników. W wyniku przeprowadzonego naboru od dnia 1 grudnia 2016r. w Zespole (...) zaczął pracę nowy pracownik S. G. (wykaz zatrudnienia w wydziale BHP, k. 151-152 a.s.; zeznania świadka P. G., k. 580 – 582 verte a.s.; zeznania świadka A. K.
(1), k. 584, k. 736 verte – 737 a.s.; zeznania świadka S. G., k. 701 a.s.). Wobec zgłoszonych przez P. G. nieprawidłowości dotyczących pracy powódki, zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające o nr. (...)- (...) (...). Pismem z dnia 14 listopada 2016r. A. S. została wezwana do złożenia wyjaśnień w sprawie w terminie 2 dni od otrzymania pisma. Pismo zostało odebrane przez powódkę w dniu 15 listopada 2016r. W dniu 17 listopada 2016r. powódka złożyła wyjaśnienia na piśmie, w których odniosła się do poszczególnych zarzutów, a także postawiła zarzut dyskryminacji i nękania jej przez P. G.. Ponadto wskazała w wyjaśnieniach, że złożona przez P. G. pod jej adresem skarga, zawierająca zarzuty dotyczące rzekomych uchybień w wykonywaniu przez nią obowiązków służbowych oraz zachowań które zostały opisane, czynią usprawiedliwionym twierdzenie, że P. G. dopuszcza się wobec powódki działań noszących wszelkie znamiona mobbingu. Powódka podkreśliła, że na tym etapie jej zarzut nie ma charakteru oficjalnego zawiadomienia o mobbingu w rozumieniu § 5 pkt 1 Wewnętrznej polityki antymobbingowej Spółki (...) (wezwanie do złożenia wyjaśnień z 14 listopada 2016r., k.237 a.s.; wyjaśnienia A. S. na piśmie, k. 239-241 a.s.). W toku wszczętego postępowania przesłuchano powódkę, jej przełożonego P. G., a także innych pracowników pozwanej spółki: M. U., B. S., M. L., K. K., I. B., M. M., P. B. i I. M.. W sprawozdaniu, które zostało przygotowane, wskazano, że powódka podczas szkoleń z zakresu BHP nie wykorzystywała wyposażenia sali w projektor i nagłośnienie, a informacje odczytywała z kartki. Ponadto poinformowała zwierzchnika służbowego sms-em o kontroli w G. R. i umieściła wpis na liście obecności bez upewnienia się, czy otrzymała zgodę, co jest czynem samowolnym. Poza tym przyjęto, że kontrole przeprowadzane przez powódkę były pobieżne, o czym świadczy zapis „nie stwierdzono nieprawidłowości", a także, że w karcie kontroli w magazynie (...) nie dokonano doprecyzowania w zakresie rodzaju przechowywanych substancji i sposobu ich użytkowania, powódka nie zgromadziła żadnej bazy danych dotyczącej zleconego jej w tym zakresie zadania. W wyniku przeprowadzonego postępowania, decyzją z dnia 26 stycznia 2017r., pracodawca pozbawił powódkę premii za jeden miesiąc za: 1) poinformowanie zwierzchnika służbowego sms-em o zamiarze przeprowadzenia nieplanowanej kontroli w G. R. i umieszczenie wpisu na liście obecności, bez uprzedniego upewnienia się o wyrażeniu na to zgody przez zwierzchnika, 2) niewłaściwie przeprowadzoną kontrolę w magazynie (...), brak doprecyzowania w zakresie rodzaju substancji i sposobu ich użytkowania, sposobu oznakowania oraz zabezpieczenia, 3) nieuzasadnione oskarżenie zwierzchnika służbowego o działanie z premedytacją, zawarte w piśmie z dnia 2 grudnia 2016r. (sprawozdanie z postępowania wyjaśniającego - k. 227 – 231 a.s.; zeznania świadka A. K.
(2), k. 583 a.s.). Od decyzji pracodawcy z dnia 26 stycznia 2017r. powódka odwołała się do sądu. Wyrokiem z dnia 30 maja 2018r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi - Południe w Warszawie zasądził od pozwanej spółki na rzecz powódki kwotę 417,00 zł brutto tytułem premii i oddalił powództwo w części dotyczącej uchylenia kary porządkowej. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że przyczyny pozbawienia powódki premii nie zostały udowodnione przez stronę pozwaną (wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi – Południe z dnia 30 maja 2018r. wraz z uzasadnieniem, k. 47-55 a.s.). Powódka pierwszy raz zgłosiła się do psychiatry w 2014 roku, kiedy miała problemy z córką. Kolejna wizyta miała miejsce w 2015 roku, wówczas zostały jej przepisywane leki na sen. Później sytuacja z córką poprawiła się. Powódka po raz kolejny zgłosiła się do lekarza w listopadzie 2016 roku, po tym jak dowiedziała się o zarzutach przedstawionych jej w piśmie z dnia 30 września 2016 roku przez P. G.. Lekarz psychiatra sugerował zwolnienie lekarskie, jednak powódka odmówiła. Od dnia 10 stycznia 2017r. stała się jednak niezdolna do pracy. Niezdolność do pracy trwała nieprzerwanie do 18 lipca 2017r., a następnie A. S. korzystała ze świadczenia rehabilitacyjnego, które przysługiwało jej w okresie od 19 lipca 2017r. do 13 lipca 2018r. Od 15 marca 2020r. powódka ma przyznawaną rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy (karta wynagrodzeń dla celów emerytalnych za rok 2017- akta osobowe; zeznania A. S., k. 968-969 a.s.). U powódki nastąpił rozstrój zdrowia w związku z sytuacją zawodową, jaka miała miejsce w 2016 roku. Wystąpiły u niej objawy depresyjno - lękowe, mające adekwatne do sytuacji natężenie. Objawy były przewlekłe, co często występuje w przypadku zaburzeń reaktywnych. W wyniku stresu i wyzwolonych objawów depresyjnych powódka straciła na wiele miesięcy zdolność do wykonywania pracy. Czuła się w pracy dyskryminowana, wyobcowana, emocjonalnie nie radziła sobie z zaistniałą sytuacją. Przed pojawieniem się takich problemów nie korzystała z regularnej pomocy psychiatry, a jej stan psychiczny był wyrównany, była towarzyska, miała swoje grono znajomych. Uszczerbek na zdrowiu powódki zaistniały w związku ze wskazaną sytuacją został oceniony na 10% (opinia biegłej sądowej psychiatry, k. 800 – 810 a.s.; opinia uzupełniająca biegłej sądowej psychiatry, k. 873-875 a.s.; ustana opinia uzupełniająca biegłej sądowej psychiatry, k. 929 verte – 930 a.s.). Podstawą wskazanych ustaleń faktycznych są powołane dokumenty, które zostały ocenione jako wiarygodne. W toku procesu nie były one kwestionowane przez strony i nie budziły ich zastrzeżeń w zakresie autentyczności oraz odnośnie zawartych w nich treści. Sąd II instancji również nie miał podstaw, aby powołane dokumenty kwestionować. Ustalając opisany stan faktyczny, Sąd Okręgowy oparł się również – w całości albo w części - na zeznaniach świadków: M. U., B. S., N. B., A. K.
(1), S. G., A. H., A. K.
(2), C. B., P. G. oraz na zeznaniach powódki A. S.. Podstawy ustaleń faktycznych nie stanowiły zeznania świadków K. M. i W. K., ponieważ świadkowie ci niewiele pamiętali oraz nie posiadali żadnej istotnej wiedzy odnośnie konfliktu powódki z P. G.. W tym zakresie ich zeznania nie wnosiły nic do sprawy. Podobnej oceny Sąd dokonał również w odniesieniu do zeznań świadka J. K., której wiedza odnośnie zachowania przełożonego wobec powódki pochodziła jedynie z przekazu A. S.. J. K., jako pracownik PIP, nie bywała w miejscu pracy powódki, nie obserwowała jej relacji z przełożonym i współpracownikami, a jej kontakt z A. S. miał miejsce tylko przy okazji porad udzielanych powódce w związku ze zgłaszanymi przez nią problemami w pracy. Ponadto, zwraca uwagę, że J. K., niezależnie od tego, o czym była mowa, nie przedstawiła żadnych istotnych szczegółów z rozmów prowadzonych z powódką, wprost wskazała nawet, że takich nie pamięta. Wobec tego Sąd nie miał podstaw, aby w oparciu o te zeznania czynić ustalenia i tak też to, co zeznała J. K., ocenił Sąd Rejonowy. Wprawdzie wprost nie wyartykułował swojej oceny, ale podkreślił te okoliczności, na jakie wskazał Sąd Okręgowy. Poza tym żadnej z okoliczności faktycznych nie ustalił na podstawie tego, co zeznała J. K., zarzut pozwanego zgłoszony w apelacji, a dotyczący zeznań tego świadka (pkt 1b) zarzutów apelacji), jest zatem bezpodstawny. Sąd II instancji, jako wiarygodne w przeważającej części, ocenił zeznania M. U.. Wskazana osoba posiadała wiedzę w zakresie związanym z powierzanymi powódce obowiązkami oraz zadaniami do wykonania. Nie potwierdziła wprawdzie, by powódka była z nią porównywana, jednak – jak słusznie zauważył Sąd Rejonowy – na taką okoliczność wskazała podczas postępowania wyjaśniającego, prowadzonego przez pracodawcę. Wówczas wskazała, że powódka poinformowała ją o takiej rozmowie z przełożonym, podczas której do takiego porównania doszło. Ponadto M. U. potwierdziła, że powódka skarżyła się na sytuację konfliktową z P. G., ale co istotne, świadek nie zauważyła zmiany w zachowaniu P. G. w stosunku do powódki i uspokajała powódkę. Jej zeznania były w tym zakresie zgodne z tym, co zeznał B. S., a mianowicie, że P. G. jest kulturalny, opanowany, chętny do rozmowy, a także pomagał i udzielał odpowiedzi na pytania. Sąd nie oparł się na zeznaniach M. U. w zakresie, w jakim twierdziła, że przeprowadzana przez powódkę kontrola substancji niebezpiecznych przysporzyła powódce trudności. Świadek nie potrafiła sprecyzować, jakie konkretnie trudności miała A. S., zatem jej zeznania nie były wystarczające, by mogły stanowić podstawę ustalenia tego, że powódka otrzymała polecenie, które przekraczało jej możliwości. Poza tym - jak wynika z dokumentu w postaci karty kontroli z 15 listopada 2016r. - powódka ostatecznie wykonała to polecenie w prawidłowy sposób i przełożony nie miał ostatecznie zastrzeżeń do wyników jej pracy. Zeznania świadka B. S. Sąd Okręgowy ocenił jako wiarygodne. Podobnej oceny dokonał również Sąd Rejonowy, z tym że fragmenty zeznań tego świadka, na jakie zwrócił uwagę, zinterpretował nieprawidłowo, co będzie jeszcze przedmiotem szerszej analizy. W tym miejscu należy jedynie zaakcentować, że B. S. wskazał – podobnie jak inni pracownicy Zespołu (...) - że P. G. jest człowiekiem z natury spokojnym. Zeznał również, że nie było ze strony przełożonego przypadków, żeby podnosił głos, czy trzaskał drzwiami. Wprawdzie świadek zauważył konflikt pomiędzy A. S. i P. G., ale po pierwsze, nie był świadkiem izolowania, niestosowanego zachowania przełożonego czy poniżania powódki, po drugie zaś, nie wskazał żadnych istotnych informacji dotyczących wskazanego konfliktu, które mogłyby pozwolić na dokonanie szerszych ustaleń w tym zakresie. Inną okolicznością, na jaką B. S. zwrócił uwagę było to, że P. G. do wszystkich pracowników kierował uwagi w razie błędów i nieprawidłowości, a także prowadził indywidualne rozmowy na ten temat, choć zdarzało się to sporadycznie. Jeśli chodzi zaś o przekazywane przez świadka informacje dotyczące skarg powódki pod adresem P. G., który jej zdaniem „czepiał się” i „dużo wymagał”, to świadek uzyskał je od samej powódki. Sam nie był świadkiem takich sytuacji i co ważne żadnej z nich nie opisał. Jego relacja, oparta na relacji A. S., była bardzo ogólna, czego jednak Sąd I instancji nie zinterpretował należycie. Jako wiarygodne Sąd II instancji ocenił zeznania świadka N. B., który – tak, jak inne zeznające w sprawie osoby – potwierdził, że powódka skarżyła się na przełożonego P. G., przy czym znowu – jak w przypadku poprzedniego świadka – zwraca uwagę, że wskazany świadek – tym bardziej, że w 2016r. już nie wykonywał pracy w Zespole (...) – nie miał własnych spostrzeżeń na temat relacji powódki i P. G.. Opisał jedynie relacje, jakie przekazywała mu sama powódka, co w przedmiotowej sprawie – mimo wiarygodności zeznań tego świadka – musiało być właściwie ocenione i zinterpretowane, Sąd I instancji tego jednak nie uczynił, ale o tym będzie jeszcze mowa. Zeznania świadków S. G. i A. K.
(1)Sąd II instancji ocenił jako zasługujące na wiarę. Jeśli chodzi o pierwszego ze wskazanych świadków, to słusznie Sąd Rejonowy zwrócił uwagę na to, że świadek krótko pracował z powódką, bo tylko przez około dwa tygodnie zanim powódka stała się niezdolna do pracy, jak również już po jej powrocie do pracy. Z jego zeznań wynika jednak kilka okoliczności, które mimo krótkiego okresu pracy z powódką, mogą być przydatne. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę tylko na to, że S. G. zaobserwował i słyszał od samej powódki oraz od współpracowników, że powódka jest zestresowana. Nie uwzględnił natomiast tego, że stres to nie jest zjawisko równoważne mobbingowi. Oczywiście może, lecz nie musi o nim świadczyć. Poza tym z zeznań S. G. – uwzględniając okoliczność krótkiego kontaktu świadka z powódką – wynika taka sama charakterystyka P. G., jako przełożonego, jaką prezentowali inni pracownicy Zespołu (...), z wyjątkiem powódki. S. G. wskazał między innymi, że przełożony nie podnosił głosu, nie obrażał pracowników i powódki, nie izolował jej, a także wydawał klarowane polecenia, jak również opisywał zlecane zadania. Jeśli chodzi natomiast o zeznania świadka A. K.
(1), to wynikają z nich okoliczności związane z przebiegiem zatrudnienia powódki, z podpisywaniem przez powódkę umów zlecenia, złożeniem jej propozycji wypowiedzenia zmieniającego, a także z przebiegiem postępowań wewnętrznych prowadzonych przez pracodawcę, w tym postępowaniem przed komisją antymobbingową. Są one zgodne z tym na co wskazują dokumenty, zatem Sąd Okręgowy – podzielając w tym zakresie ocenę Sądu I instancji – nie miał podstaw, aby zeznaniom A. K.
(1)nie dać wiary. Również jeśli chodzi o prezentowaną przez tego świadka przyczynę wnioskowania przez P. G. o zatrudnienie nowego pracownika, Sąd II instancji dał wiarę świadkowi, a powody takiej oceny będą przeanalizowane później. Zeznania świadków A. K.
(2)i C. B. Sąd II instancji ocenił jako zasługujące na wiarę, podobnie jak Sąd Rejonowy, przy czym zwraca uwagę okoliczność, że świadkowie nie mieli informacji dotyczących relacji między powódką i jej przełożonym, pochodzących z własnych obserwacji. Mogli zrelacjonować jedynie to, co wynika z dokumentów i z racji tego, że dokumenty wskazują na to samo, co zeznali, to nie było podstaw do kwestionowania ich zeznań. Sąd ocenił zeznania P. G. jako wiarygodne częściowo. Nie uwzględnił ich w zakresie, w jakim świadek twierdził, że powódka bez jego zgody opuszczała miejsce pracy, gdyż jednocześnie nie wskazał kiedy takie sytuacje miały miejsce, a ponadto brak jest innych dowodów, które by to potwierdzały. Pozostałe zeznania P. G., w zakresie obejmującym uzupełnione i poprawione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne, zostały ocenione jako wiarygodne. Takiej oceny Sąd dokonał między innymi w zakresie dotyczącym nieprawidłowości w pracy powódki, w części, w jakiej pokrywały się z ustaleniami przedstawionymi w sprawozdaniu z postępowania wyjaśniającego, które potwierdziło, że powódka bez zgody przełożonego przeprowadziła nieplanowaną kontrolę w G. R. oraz niewłaściwie przeprowadziła kontrolę w magazynie (...). Jeśli chodzi o pierwszą nieprawidłowość, to nie budziło wątpliwości, że kontrola w R. nie była planowana i A. S. uprzednio nie uzyskała na jej przeprowadzenie zgody przełożonego. Odnośnie zaś kontroli substancji niebezpiecznych w magazynie (...) zwraca uwagę, że to, co zeznał P. G. zbieżne jest z tym, co wynika z kart kontroli z 14 września 2016r. oraz 15 listopada 2016r. Dokumenty te potwierdzają to, co zeznał świadek, a mianowicie, że kontrola za pierwszym razem została przeprowadzona nieprawidłowo i pobieżnie, dlatego powódka dokonała jej ponownie w dniu 15 listopada 2016r. Na taką okoliczność wskazywali również świadkowie B. S. i N. B., z tym, że ich relacja dotyczyła raczej emocji powódki związanych z tym zadaniem. Wedle wskazanych świadków powódka wyrażała swoje niezadowolenie z powodu zwrócenia jej uwagi przez P. G. na niewłaściwe dokonanie kontroli substancji niebezpiecznych, które określiła jako „czepianie się” przez przełożonego. Jeśli chodzi o inne okoliczności prezentowane przez P. G., które dotyczą jego stosunku wobec powódki oraz okoliczności złożenia wniosku z 5 października 2016r. o zatrudnienie w Zespole (...) nowego pracownika, to Sąd Okręgowy – zestawiając je z tym, co zeznali inni świadkowie oraz powódka – ocenił je jako wiarygodne. Oczywiście powódka inaczej niż P. G. przedstawiała wiele zdarzeń i okoliczności, niemniej jednak – wbrew stanowisku, jakie zaprezentował Sąd Rejonowy – ani bezpośrednio, ani pośrednio nic jej relacji nie potwierdza w sposób wystarczający. Jeśli chodzi natomiast o twierdzenia powódki odnośnie tego, że P. G. zmienił swój stosunek wobec niej i nie rozmawiał z nią tak często jak poprzednio, to należało ocenić je jako wiarygodne w świetle tego, co wskazali świadkowie – inni pracownicy Zespołu (...). Potwierdzili, że między powódką a P. G. był widoczny konflikt i to jest okoliczność, którą w przedmiotowej sprawie należało ustalić z zastrzeżeniem, że konflikt nie jest równoważny zjawisku mobbingu, jakie ustalił Sąd Rejonowy. Analizując w dalszej kolejności, czy takie zjawisko zaistniało w analizowanej sprawie, szczególnie w kontekście zarzutów strony pozwanej dotyczących naruszenia art.
§ 2
i 3 k.p., należy wskazać, że w myśl wskazanych przepisów mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników (§ 2). Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (§ 3). Zgodnie z powołanymi przepisami mobbing polega na uporczywym i długotrwałym zachowaniu. Cechą mobbingu, która odróżnia go od innych zjawisk, w tym dyskryminacji, jest ciągłość, długotrwałość i uporczywość negatywnego oddziaływania mobbera na pracownika, co wyłącza jednocześnie zachowanie jednorazowe i incydentalne. Naganne zachowania przy mobbingu muszą odbić się negatywnie na psychice ofiary, a takie założenie wymaga zwielokrotnienia i długości działania. Zwroty, których użył ustawodawca przy zdefiniowaniu mobbingu, są jednak niedookreślone i przez to wymagają orzeczniczego i doktrynalnego doprecyzowania. Zaletą przyjętego rozwiązania jest natomiast elastyczność tych przepisów, pozwalająca dostosować je do okoliczności każdego rozpatrywanego przez sąd konkretnego przypadku. Tak też przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z 17 stycznia 2007r. (I PK 176/06) konkludując, że długotrwałość nękania lub zastraszania pracownika w rozumieniu art.
§ 2k.p.
musi być rozpatrywana w sposób zindywidualizowany. Nie jest więc możliwe „sztywne” wskazanie minimalnego okresu niezbędnego do zaistnienia mobbingu. Z art.
§ 2i 3 k.p.
wynika jednak, że dla oceny długotrwałości istotny jest moment wystąpienia wskazanych w tych przepisach skutków nękania lub zastraszania pracownika oraz uporczywość i stopień nasilenia tego rodzaju działań. Przy ocenie przesłanki „uporczywości i długotrwałości” należy kierować się skutkiem, a więc tym, czy działania te trwały wystarczająco długo, by wywołać u pracownika zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, stan poniżenia lub ośmieszenia, izolacji lub wyeliminowania z zespołu współpracowników. Opis ten odnosi się do przeżyć i stanu emocjonalnego danego pracownika, które z kolei zależą od indywidualnej wrażliwości. Z wyroku Sądu Najwyższego z 14 listopada 2008r. (II PK 88/08) wynika, że choć każdy przypadek należy badać indywidualnie, to konsekwencje działań mobbingujących powinny mieć charakter obiektywny, to znaczy taki, że biorąc pod uwagę okoliczności sprawy, mogły one faktycznie prowadzić do opisanych w artykule
k.p. następstw. Tymi następstwami według normy art.
k.p. są: zaniżona ocena przydatności zawodowej, poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Należą one do ustawowych znamion mobbingu. Ocena, czy nastąpiło nękanie i zastraszanie pracownika oraz czy działania te miały na celu i mogły lub doprowadziły do zaniżonej oceny jego przydatności zawodowej, do jego poniżenia, ośmieszenia, izolacji bądź wyeliminowania z zespołu współpracowników, musi opierać się na obiektywnych kryteriach (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2008r., II PK 88/08, OSNP 2010, nr 9-10, poz. 114). W ten sposób w judykaturze wyeliminowane zostały subiektywne odczucia, wrażenia, które wynikają z indywidualnej wrażliwości, a nie z obiektywnej oceny zachowań sprawcy. Przy tym, jak wskazują przykłady z orzecznictwa, mobbing może się wyrażać w ciągłym przerywaniu wypowiedzi, reagowaniu krzykiem, ciągłym krytykowaniu i upominaniu, upokarzaniu, stosowaniu pogróżek, unikaniu rozmów, niedopuszczaniu do głosu, ośmieszaniu, ograniczeniu możliwości wyrażania własnego zdania, nieformalnym wprowadzeniem zakazu rozmów z nękanym pracownikiem, uniemożliwieniu komunikacji z innymi, a także powierzaniu prac poniżej kwalifikacji i uwłaczających, odsunięciu od odpowiedzialnych i złożonych zadań, zarzucaniu pracą lub niedawaniu żadnych zadań lub ich odbieraniu itp. (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 27 września 2012r., III APa 27/12). W uzasadnieniu wyroku z dnia 5 października 2007r. (II PK 31/07, OSNP 2008, nr 11-12) Sąd Najwyższy wskazał, że nie każde bezprawne działanie pracodawcy wobec pracownika, nawet jeżeli w subiektywnym odczuciu pracownika świadczy o niechęci zwierzchnika wobec niego, może przez sam fakt bezprawności być zakwalifikowane jako mobbing. Z definicji mobbingu wynika bowiem konieczność wykazania nie tylko bezprawności działania, ale także jego celu (poniżenie, ośmieszenie, izolowanie pracownika) i ewentualnych skutków działań pracodawcy (rozstrój zdrowia). Cechą mobbingu jest zatem ciągłość oddziaływania na pracownika, która wyłącza poza zakres tego zjawiska czyny o charakterze jednorazowym. W przedmiotowej sprawie powódka, jako przejaw mobbingu, wskazała kilka okoliczności. Część z nich, jak nieprawidłowości związane z zatrudnieniem jej w Zespole (...), czy niezatrudnieniem jako kierownika Biura (...), a także wadliwości w nazewnictwie powierzonego stanowiska, nie zostały ocenione przez Sąd Rejonowy jako stanowiące wyraz działań mobbingowych ze strony pracodawcy i tę ocenę Sąd II instancji w pełnym zakresie podziela. To samo dotyczy również złożonej powódce w dniu 16 stycznia 2017r. propozycji podpisania porozumienia zmieniającego. Jeśli chodzi natomiast o zarzuty dotyczące zachowań przełożonego P. G. względem powódki, to ocena Sądu Rejonowego w tym zakresie, aprobująca stanowisko powódki A. S., jest wadliwa. Przede wszystkim należy podkreślić, że w zdecydowanej części, to co Sąd I instancji ustalił jako zaistniałe w sprawie fakty i zakwalifikował jako mobbing, nie zostało wykazane. Przypomnieć należy, że obowiązkiem takiego wykazania była obciążona powódka. W orzecznictwie właśnie w odniesieniu do ciężaru dowodu przyjmuje się bowiem, że na pracowniku spoczywa on w zakresie faktów świadczących o mobbingu (art. 5 k.c. w zw. z art. 300 k.p.) – postanowienie Sądu Najwyższego z 6 maja 2020r. (II PK 66/19, LEX nr 3175561). Sąd Rejonowy w analizowanej sprawie, jako dowód zachowań mobbingowych P. G., przyjął w głównej mierze zeznania powódki, a częściowo niektóre fragmenty zeznań innych świadków, których ocena, jako wiarygodnych, jest co do zasady prawidłowa, nieprawidłowe jest natomiast odwołanie się do wyrwanych z kontekstu bądź przedstawionych w innym świetle fragmentów tego, co świadkowie zeznali. Rozpoczynając jednak od tego, co twierdziła w procesie i co zeznała powódka, trzeba zwrócić uwagę na jej twierdzenie o tym, że zachowanie przełożonego w połowie 2016r. uległo zmianie, a przejawem tej zmiany miało być: - porównywanie powódki z innym pracownikiem (M. U.), - sprawdzanie wykonanych przez powódkę kontroli, - nakładanie na powódkę obowiązków, których nie była w stanie wykonać, - odmawianie powódce pomocy w rozwiązywaniu problemów występujących w pracy, nieudzielanie jej wskazówek. Jeśli chodzi o pierwsze ze wskazanych zachowań, to Sąd I instancji odwołał się do tego, co wskazywała powódka i co zeznała M. U. w trakcie postępowania wyjaśniającego. Sąd II instancji również zeznania tego świadka przeanalizował i zwrócił uwagę na to, że M. U. zeznając przed sądem, wskazała „nie pamiętam i nie sądzę, żeby miało miejsce porównywanie powódki do mnie, że ja szybciej pracuję” (k. 713). Z kolei w postępowaniu wyjaśniającym prowadzonym przez pracodawcę pojawiło się stwierdzenie „Kiedyś pani S. wspomniała mi, że pan kierownik ją kiedyś porównał do mnie. Ale nigdy nie usłyszałam tego od Pana Kierownika” (k. 220). Zdaniem Sądu bliższe prawdzie, jako że złożone w trakcie pracy świadka, wówczas gdy zdarzenia poddawane analizie w postępowaniu sądowym, działy się na bieżąco, jest to stwierdzenie, które zostało wypowiedziane przez M. U. jako świadka komisji antymobbingowej. To stwierdzenie nie jest jednak wystarczające – wbrew temu, co przyjął Sąd Rejonowy – aby ocenić, że zachowania przełożonego powódki polegające na porównywaniu powódki z M. U. miały miejsce więcej niż jeden raz i że świadczą o mobbingu. W tym kontekście na uwagę zasługuje to, że nikt poza M. U., która wskazała na jednorazową sytuację, nie potwierdził, aby wskazane zachowania, o jakie powódka posądziła przełożonego, faktycznie miały miejsce. Poza tym M. U. nie wskazała żadnych szczegółów związanych z wypowiedzią P. G.. Tymczasem przynajmniej przybliżona treść wypowiedzi ewentualnie kontekst, w jakim nastąpiło porównanie powódki do M. U., jest niezwykle istotne. W sytuacji, kiedy świadek tylko ogólnie wspomniała, że przełożony kiedyś porównał powódkę ze świadkiem, nie precyzując o co konkretnie chodziło, a także mając na uwadze, że sytuacja powołana przez świadka była jednorazowa i poza tym brak jest dowodów potwierdzających wersję powódki, to uwzględnienie przez Sąd Rejonowy w tym zakresie zeznań A. S., jako wiarygodnych i ustalenie, że analizowane zachowanie stanowiło przejaw mobbingu, jest nieuprawnione i nieprawidłowe. To samo dotyczy kolejnego z przejawów mobbingu, na jakie powódka wskazała, tj. sprawdzania wykonanych przez powódkę kontroli. Żaden z przesłuchanych świadków tego rodzaju okoliczności nie wskazywał. Co przy tym istotne, P. G. – przełożony powódki, osoba której postawiono zarzut tego rodzaju zachowań, podczas składania zeznań przed sądem o tę kwestię nie był pytany przez powódkę. Mimo tego Sąd Rejonowy, dając bezkrytycznie wiarę temu, co zeznała powódka, ustalił, że dochodziło do analizowanych zachowań ze strony P. G.. Wskazując na bezkrytyczną ocenę Sądu Rejonowego, Sąd II instancji miał na uwadze to, że powódka podczas przesłuchania wskazała: „koledzy przekazywali mi, że pan G. przyjeżdża za mną po kontroli i wypytuje, o której przyszłam, o której wyszłam. Mówił mi o tym A. C.” (k. 738) oraz „śledził mnie, przychodził po moich kontrolach, mówili mi o tym pracownicy, że mój szef przyjeżdża za mną i pyta co dokładnie robiłam, stawiał mnie w niekorzystnym świetle, mówił mi o tym A. C., A. K.
(3)” (k. 969). Twierdzenia powódki we wskazanym zakresie nie pochodzą z jej własnych obserwacji, lecz są wynikiem przekazu innych osób. Choć osoby te powódka wskazała, to istotne jest, że żadnej z nich nie wnioskowała do przesłuchania w charakterze świadka. Mimo tych okoliczności i świadomości tego, kogo obciąża w sprawie obowiązek dowodzenia, Sąd I instancji w oparciu tylko o powołane fragmenty zeznań A. S. ustalił w sprawie fakty istotne z punktu widzenia stwierdzonego mobbingu. Przy tym w ogóle nie wziął pod uwagę tego, że zeznań A. S. w ww. zakresie nikt nie potwierdził, ani tego też, że powódka zarzucając mobbing, z uwagi na sprawdzanie przez przełożonego wykonywanych przez nią kontroli, nie wyjaśniła kiedy ww. sytuacje miały miejsce, a co ważniejsze ile ich było i czego dokładnie dotyczył zakres kontroli P. G.. Sąd Rejonowy dopiero w sytuacji, gdyby dysponował takimi informacjami, szczególnie o częstotliwości ww. działań przełożonego powódki oraz miał inne jeszcze dowody je potwierdzające, poza tym tylko co sama powódka zeznała, mógłby ocenić, czy zachowania P. G. można byłoby uznać za mobbing. Ze względu na brak takich szczegółów – bo przecież nie można wykluczyć choćby tego, że sytuacja, na jaką wskazała powódka była jednorazowa – nie ma żadnych podstaw faktycznych i prawnych, aby wywieść takie wnioski, jak uczynił to Sąd Rejonowy. Jeśli chodzi o kolejny przejaw mobbingu, na jaki wskazał Sąd I instancji, a więc nakładanie na powódkę obowiązków, których nie była w stanie wykonać, to w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku brak jest szerszego wyjaśnienia, w oparciu o jakie dowody zostało ustalone, że powódka otrzymywała zadania, których nie mogła wykonać. Wprawdzie w jednym z fragmentów uzasadnienia pojawia się odwołanie do kontroli substancji niebezpiecznych, nie ma jednak powołanych dowodów, w oparciu o które Sąd przyjął, że ta kontrola przekraczała możliwości powódki. W tym zakresie Sąd Rejonowy pominął to, że żaden dowód – poza zeznaniami powódki i świadka M. U. – nie odnosi się do tej kwestii, przy czym M. U. wskazała tylko „nie pamiętam dokładnie zdarzenia dot. substancji chemicznych. Wiem, że powódce ciężko było ogarnąć ten problem, starałam się jej pomóc w tej pracy na tyle na ile mogłam” (k. 712 verte). Z zacytowanego fragmentu zeznań nie wynika jednak, dlaczego zadanie, o którym świadek mówiła, było dla powódki trudne do ogarnięcia, a nie znając powodów tego, trudno jest ustalić, czy przełożony powódki zadanie to przydzielił jej celowo, po to aby wywołać u powódki zaniżoną samoocenę czy też inne skutki, do których odwołuje się art.
k.p. Poza tym, oprócz ww. kontroli Sąd I instancji nie wskazał żadnych innych zadań, które byłyby dla powódki zbyt trudne, co powoduje, że ogólna teza o tym, że powódka otrzymywała zadania przekraczające jej możliwości, jest tezą zbyt daleko idącą. Gdyby opierać się na tym tylko, co Sąd Rejonowy ustalił – zdaniem Sądu Okręgowego bezzasadnie – a więc, że jedna z kontroli była dla powódki trudna, to trzeba byłoby uwzględnić, że: - zdanie o wysokim stopniu trudności przydzielono powódce raz; - nie ma żadnych dowodów, poza domysłami powódki i Sądu Re