← Polska

II Ca 1034/18

Sygn. akt II Ca 1034/18 POSTANOWIENIE Dnia 11 grudnia 2018 roku Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział II Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Katarzyna Biernat Jarek Sędziowie: S

§ 1

k.p.c polegające na niezgodności ustaleń faktycznych Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie poprzez nieuwzględnienie faktu, iż Skarb Państwa nie został nigdy ujawniony w księdze wieczystej nieruchomości jako jej właściciel na podstawie nieprawomocnej decyzji wywłaszczeniowej, co oznaczało, iż wszedł w posiadanie nieruchomości bez tytułu prawnego, co z kolei implikowało możliwość skutecznego dochodzenia roszczeń właścicielskich ze strony współwłaścicieli na drodze sądowej (pozew o wydanie nieruchomości, wniosek o zniesienie współwłasności nieruchomości) bez konieczności oczekiwania na zmiany ustrojowe, w tym na wejście w życie ustawy z dnia 31.01.1980 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym 3. naruszenie prawa procesowego tj. art

§ 1

k.p.c polegające na niezgodności ustaleń faktycznych Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie poprzez niezasadne przyjęcie, iż dla współwłaścicieli nieruchomości realna możliwość dochodzenia swych praw dotyczących nieruchomości, w pierwszej kolejności możliwość nadania biegu odwołaniom od decyzji wywłaszczeniowych powstała dopiero na skutek wejścia w życie ustawy z dnia 31.01.1980 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym oraz o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego, podczas gdy taka konstatacja nie ma odzwierciedlenia w ustaleniach faktycznych Sądu a ponadto, wobec nie wywołania skutku decyzji administracyjnej w postaci ujawnienia się Skarbu Państwa w księdze wieczystej jako właściciela nieruchomości i tym samym pozostawienia w niej poprzednich współwłaścicieli, współwłaściciele mieli możliwość dochodzenia roszczeń na drodze postępowania sądowego z czego nigdy nie skorzystali, 4. naruszenie prawa procesowego tj. art.

§ 1

k.p.c polegające na niezgodności ustaleń faktycznych Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, w szczególności poprzez pominięcie m. in. zeznań z przesłuchania świadka B. K. i przyjęcie, iż Skarb Państwa nie posiadał działki oznaczonej nr (...) ponieważ działka nr (...) nie była wykorzystywana na potrzeby przedszkola podczas gdy działka nr (...) będąc w posiadaniu Skarbu Państwa a następnie Gminy Miejskiej K. utrzymywana była z przeznaczeniem na ogólnodostępny zieleniec (ogródek jordanowski),

  1. naruszenie prawa materialnego tj. art 123 § 1 pkt 1 k.c w zw. z art. 175 k.c poprzez ich niezastosowanie na skutek nie uwzględnienia przez Sąd faktu, iż decyzja wywłaszczeniowa nie wywołała skutków prawnych w postaci nabycia własności nieruchomości przez Skarb Państwa, a tym samym współwłaściciele nieruchomości mogli skutecznie dochodzić swych roszczeń na drodze postępowania sądowego bez oczekiwania na zmianę stosunków politycznych,
  2. naruszenie prawa materialnego tj. art. 121 pkt. 4 k.c w zw. z art. 175 k.c poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, iż na skutek działania siły wyższej (zaniechanie rozpoznania przez organ odwołań od decyzji wywłaszczeniowej) współwłaściciele zostali pozbawieni możliwości skutecznego dochodzenia roszczeń właścicielskich, podczas gdy bierność współwłaścicieli w dochodzeniu swych roszczeń była skutkiem świadomego wyzbycia się woli władania nieruchomością oraz rezygnacji z prawa własności skoro dopiero w toku niniejszego postępowania współwłaściciele uzyskali wiedzę, że ich poprzednicy prawni złożyli odwołania od decyzji wywłaszczeniowej a Sąd wymusił na stronach kontynuowanie postępowania administracyjnego,
  3. naruszenie prawa materialnego tj. art. 121 pkt. 4 KC w zw. z art. 175 KC poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, iż na skutek działania siły wyższej (zaniechanie rozpoznania przez organ odwołań od decyzji wywłaszczeniowej) współwłaściciele zostali pozbawieni możliwości skutecznego dochodzenia roszczeń właścicielskich, podczas gdy bierność współwłaścicieli w dochodzeniu swych roszczeń była skutkiem świadomego wyzbycia się woli władania nieruchomością oraz rezygnacji z prawa własności skoro odwołania poprzedników prawnych współwłaścicieli wniesione od decyzji wywłaszczeniowej dotyczyły nieruchomości zamiennej a nie nieruchomości wywłaszczanej będącej przedmiotem niniejszego postępowania,
  4. naruszenie prawa materialnego tj. art. 121 pkt. 4 KC w zw. z art. 175 KC poprzez ich błędną wykładnię skutkującą niezastosowaniem poprzez brak dostatecznego rozważenia, jakie rzeczywiste możliwości dochodzenia swoich praw do nieruchomości mieli współwłaściciele przed dniem 4.06.1989 r.,
  5. naruszenie prawa materialnego tj. art. 172 § 1 KC, w brzmieniu obowiązującym przed datą 1.10.1990 r,. tj. przed wejściem w życie ustawy z dnia 28.07.1990 r. o zmianie ustawy - kodeks cywilny, poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że kilkudziesięcioletnie władanie nieruchomością przez Skarb Państwa a następnie przez Gminę Miejską K. nie doprowadziło do nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie albowiem współwłaściciele pozbawieni byli możliwości skutecznego dochodzenia wydania nieruchomości, podczas gdy dwóch współwłaścicieli zrezygnowało z prawa własności i prawa dochodzenia wydania nieruchomości bez względu na uwarunkowania polityczne, albowiem decyzja wywłaszczeniowa została przez nich zakwestionowania tylko w zakresie nieruchomości zamiennej a nie odjęcia własności nieruchomości wywłaszczanej, a pozostali współwłaściciele przez okres kilkudziesięciu lat w ogóle nie wykazali zainteresowania nieruchomością,
  6. naruszenie prawa materialnego tj. art. 172 § 1 KC w brzmieniu obowiązującym przed datą 1.10.1990 r,. tj. przed wejściem w życie ustawy z dnia 28.07.1990 r. o zmianie ustawy - kodeks cywilny w zw. z art. 336 KC, poprzez ich błędną wykładnię i niezastosowanie skutkujące przyjęciem, że kilkudziesięcioletnie władanie nieruchomością przez Skarb Państwa było władaniem uzyskanym w ramach imperium nie prowadzącym do nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, podczas gdy Skarb Państwa objął nieruchomość w posiadanie bez tytułu prawnego prowadzące do zasiedzenia nieruchomości albowiem objął ją w posiadanie przed wydaniem nieprawomocnej decyzji wywłaszczeniowej a sama decyzja wywłaszczeniowa nigdy nie wywołała skutku prawnego w postaci nabycia własności nieruchomości przez Skarb Państwa, Wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia i uwzględnienie wniosku o stwierdzenie nabycia przez Skarb Państwa przez zasiedzenie własności nieruchomości składającej się z działek ewidencyjnych nr (...) obręb (...) K. objętej księgą wieczystą (...) w udziale wynoszącym 180/192 części oraz zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestnika kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacje są nieuzasadnione. Apelacje Gminy Miejskiej K. i Skarbu Państwa w zakresie wielu zarzutów pokrywają się ze sobą co uzasadnia łączne ustosunkowanie się do nich. Pomimo jednak ich podobieństwa w tym co do naruszenia przepisów procesowych a w szczególności art. 233 § 1 k.p.c apelacja Skarbu Państwa zarzuty te ujmuje szerzej albowiem dotyczy ustaleń w zakresie nie tylko działki oznaczonej nr (...) na której obecnie znajduje się teren rekreacji określany mianem ogródka jordanowskiego ale także dotyczy działki oznaczonej nr (...) na której zostało wybudowane przedszkole i zaplecze ogrodowe tego przedszkola. Co do faktu dotyczącego wybudowania przedszkola wraz z jego zapleczem ogrodowym w tym tarasu, piaskownic, huśtawek, zjeżdżalni oraz ogrodzenia tego terenu to Sąd Rejonowy ustalił, że od 1955 r, tj od czasu gdy prowadzone były konsultacje dotyczące zabudowy terenu przedszkolem a następnie wybudowania przedszkola w 1958 teren ten pozostawał we faktycznym władaniu Skarbu Państwa a następnie Gminy Miejskiej K. i tak jest do dzisiaj. Fakt ten został ustalony na podstawie dokumentów i zeznań świadków powołanych w uzasadnieniu. Jednak fakt ten w ogóle nie był kwestionowany ani przez pierwotnego wnioskodawcę ani jego następcę ani też przez pozostałych uczestników. Przywołane w apelacji dowody na te okoliczność były zbędne i takie pozostają na etapie apelacji. Nie ma zatem powodów ich głębszego omawiania wobec niesporności okoliczności faktycznych. Inaczej jest w przypadku działki oznaczonej nr (...). Wobec sporności stanowisk uczestników apelujących i pozostałych uczestników i wnioskodawcy co do sposobu i czasu zagospodarowania tej działki Sąd Rejonowy po przeprowadzeniu postępowania dowodowego ustalił, że działka ta nie służyła celom wybudowanego i prowadzonego przedszkola, była ogólnie dostępna, nie była ogrodzona. Dla niej dopiero w 1974 r sporządzono projekt i kosztorys zagospodarowania i rozpoczęto proces nasadzania drzew i pielęgnacji terenu, który następnie przekształcił się w ogródek jordanowski. Zarzuty apelacji zarówno Gminy Miejskiej K. i Skarbu Państwa, iż stan zagospodarowania tego terenu przez Skarb Państwa na wskazany powyżej cel istniał przed 1974 a w szczególność od 1955 nie są uzasadnione. Nie doszło do popełnienia błędu w ustaleniach faktycznych w tym zakresie a zgłoszony zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c jest niesłuszny. Powoływane w apelacji dokumenty sprzed 1974, dotyczą budowy przedszkola, które zostało urządzone na działce nr (...) a nie działce nr (...). Działka nr (...) właśnie ze względu na jej sposób zagospodarowania została wydzielona na podstawie prac geodezyjnych do nr. ks. rob. (...) obr. nr (...) ( wykaz zmian z 26 września 1984 nr (...),) w wyniku których został sporządzony wykaz zmian gruntowych i parcele katastralne (...) o pow. 2918 m2, (...) o pow. 1293 m2 i (...) o pow. 1429 ( łącznej powierzchni 5640 m2) obj. Lwh (...)i kw (...) zmieniły oznaczenie na działki ewidencyjne nr (...) o pow. 2035 m2 i (...) o pow. 3164 m2 ( łącznej powierzchni 5199 m2) objęte Lwh (...)i kw (...). Przypomnieć także należy, że według orzeczenia o wywłaszczeniu z 9 kwietnia 1958 pod budowę przedszkola z powołaniem się na dekret z 26.04.1949 r o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych wywłaszczeniu miały podlegać jedynie część parcel (...) i (...), i tak z parceli nr (...) o pow. 2918,3 m2 do wywłaszczenia została przewidziana powierzchnia 1696,30 m2, z parceli (...) o pow. 1429,10 do wywłaszczenia została przewidziana powierzchnia 657m2 oraz cała parcela (...) o pow. 1293,20 m
  7. Łącznie do wywłaszczenia na podstawie decyzji została przewidziana jedynie pow. 3646,5 m
  8. Plany związane z przedmiotem nabycia na cele budowy przedszkola nieruchomości położnej w K. przy ul. (...) o łącznej powierzchni 3935 m2 wynikają natomiast z zezwolenia Prezydium Miejskiej Rady Narodowej Wydział Oświaty w K. z 3.09.1955 znak (...) a zakres przeznaczenia na ten cel został oznaczony na planie sytuacyjnym obwódką czerwoną oraz literami od Ado I w których znalazły się parcele (...), (...) i (...). Już w samym zezwoleniu przewidziano, że rzeczywista powierzchnia przeznaczona do wywłaszczenia związana jest z rzeczywistymi potrzebami nabywcy tj dla celów projektowanego przedszkola i może ulec zmianie ( k. akt 1022 i 1024). Zauważyć także należy, że z operatu szacunkowego sporządzonego przez J. S.

(2)z 7 marca 1959 sporządzonego na polecenie Prezydium Rady Narodowej w K. z 20 stycznia 1958 r (...) wynika, że według jej obliczeń z powierzchni parcel (...), (...), (...) o łącznej powierzchni 5640,60 m2 powierzchnia wywłaszczenia wynosi 4418, 6 m2 a zatem znacznie większa niż ta która została uwzględniona w decyzji o wywłaszczeniu. Operat szacunkowy sporządzony później niż wydana decyzja pokazuje, że rzeczywista powierzchnia wywłaszczonego terenu w rzeczywistości nie odpowiadała powierzchni wskazanej w decyzji administracyjnej o wywłaszczeniu ale decyzja ta wobec jej zaskarżenia nigdy się nie uprawomocniła. Rozbieżność powierzchni wskazanej w powyższych dokumentach potwierdza późniejsze skutki w sferze ewidencji gruntów w których wyodrębnia się dwie działki ewidencyjne o nr (...) choć różnym sposobie zagospodarowania. Ze wskazanego wyżej wykazu zmian gruntowych z 26 września 1984 nr (...) wynika, że powierzchnię 3164 m2 oznaczono jako działkę o nr (...), co odpowiada działce zajętej pod budowę i infrastrukturę przedszkola a działka ta powstała z części parcel podlegających wywłaszczeniu. Pozostała część objętych w wywłaszczeniu parcel oznaczonych (...), (...) i (...) została oznaczona jako działka ewidencyjna nr (...). Zauważyć przy tym należy, że identyfikacja działki nr (...) jako zajętej dla potrzeb przedszkola w kształcie opisanym w ustaleniach faktycznych od początku nie była utrudniona albowiem od razu po wybudowaniu przedszkola działka ta została ogrodzona. Pozostała część przewidziana do wywłaszczenia na cele przedszkola lecz ostatecznie na ten cel nie przeznaczona w późniejszym czasie została oznaczona jako działka nr (...). Dla porządku należy też podać, że wykazem synchronizacyjnym (...) z 14.04.2008 ( k. 2238 i i k. 1763), korygującym wykaz zmian gruntowych nr (...) ujawniono, że w skład działek (...) nie weszły całe parcele l. kat (...) i (...) lecz jedynie oznaczone l. kat (...) o pow. 2718 m2 i (...) o pow. 1144 m2. Natomiast wykazem synchronizacyjnym z 10.05.2013 nr (...)- (...) ustalono, że parcele (...) o pow. 0200 m2 i (...) o pow. 0285 m2 utworzyły działkę (...) o pow . 0402 m2 ( dowód wykaz k. 2238). Działka (...) została podzielona na (...) i (...) a działka (...) weszła w skład drogi publicznej- ulicy (...). Działka (...) bezpośrednio przylega do budynku przedszkola od strony ul. (...) i była wykorzystywana jako wejście do przedszkola o była ogólnodostępna. Sposób korzystania z działki nr (...) był zupełnie inny a świadczy o tym przede wszystkim stan faktyczny na gruncie wynikający z zakresu korzystania przez przedszkole z terenu ograniczonego jedynie do działki oznaczonej nr (...). Żaden dowód z dokumentu czy z przesłuchania świadków nie wykazał, że dla celów prowadzonego przedszkola korzystano z działki oznaczonej nr (...). Z zeznań świadków Z. C., I. S., Z. H., H. M. wynika, że przedszkole było zorganizowane jedynie na działce nr (...) i wyłącznie z tego terenu korzystało. Natomiast na terenie sąsiednim objętym oznaczeniem 2 było pusto, dzieci z niego nie korzystały, była jedna ławka przy przejściu w stronę W., teren był dostępny dla każdego. Także świadek J. P.
(2)wbrew apelacjom nie ma wiedzy na temat sposobu zagospodarowania działki (...) przed 1974 r albowiem dopiero w tej dacie zaczęła pracę w przedszkolu. Posiadała wiedzę co do działki nr (...) i zeznała, że zawsze działka pozostawała w takim samym kształcie od czasu gdy rozpoczęła pracę w przedszkolu. Także świadkowie J. P.
(2), B. H., J. G.
(2), czy C. M. zeznawały jedynie na okoliczności związane z działką nr (...) na której prowadzone było przedszkole, nie były nawet pytane o stan zagospodarowania działki nr (...). Natomiast to, iż Sąd Rejonowy ocenił zeznania tych świadków jako częściowo niewiarygodne nie ma znaczenia dla istoty rozstrzygnięcia albowiem ograniczone zaufanie jakim sąd obdarzył tych świadków nie miało żadnego przełożenia na ustalony przez niego stan faktyczny dotyczący sposobu zagospodarowania działki nr (...) ,w tym budowy budynku przedszkola i czynienia w nim remontów przez Skarb Państwa. Co do zarzutu apelujących uczestników, że zeznania świadka B. K. wskazują na korzystanie przez Skarb Państwa z działki nr (...) przed 1974 r a zatem datą jaką przyjmuje sąd I instancji jako początek informacji o tej działce co do sposobu korzystania z niej to wskazać należy, że świadek zeznający w 2009 mówił o swoim doświadczeniu związanym z prowadzeniem prac konserwatorskich na tej działce najwyżej 30 lat wstecz a zatem sięgał do 1979 r. Natomiast na pytanie o lata wcześniejsze odpowiedziała, że nie wie kto zieleniec na tej działce urządził. Gdy ona pracowała zielenic był ogólnodostępny, nie był ogrodzony, nie było placu zabaw. Zajmowała się terenem bo był w wykazie terenów zielonych przeznaczonych do obsługi, lecz nie wie od kiedy taki stan istniał. Zatem zeznania tego świadka dają wiedzę o działce nr (...) dopiero w okresie późniejszym. Apelacja Gminy K. zarzuca, iż Sąd Rejonowy nie uwzględnił w stanie faktycznym, że Skarb Państwa nigdy nie był wpisany do księgi wieczystej jako właściciel na podstawie nieprawomocnej decyzji co oznaczało, że wszedł w posiadanie nieruchomości bez tytułu prawnego co tym samym miało prowadzić do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c w zw. z art. 232 k.p.c. Rzeczywiście Sąd Rejonowy nie poczynił takiego ustalenia ale też nie poczynił ustalenia przeciwnego. Okoliczność taka wynika z faktu, że Sąd Rejonowy ustalił na podstawie wpisów w księdze wieczystej, że współwłaścicielami nieruchomości były osoby w niej ujawnione i ich następcy prawni ustaleni na podstawie postanowień spadkowych i fakt ten nie był i nadal nie jest kwestionowany. Natomiast to czy posiadanie Skarbu Państwa miało charakter bezprawny jest kwestią oceny prawnej. Także zarzut apelującego, że konstatacja Sądu Rejonowego, iż współwłaściciele nieruchomości dopiero na skutek wejścia w życie ustawy z 31.01.1980 o Naczelnym Sądzie Administracyjnym mieli realną możliwość dochodzenia swoich praw na drodze sądowej a z czego nie skorzystali, która pomimo, iż została wyrażona w uzasadnieniu to jednak nie opiera się na ustaleniach faktycznych ( bo takich sąd nie czyni) nie może być w ocenie Sądu Okręgowego przedmiotem zarzutu w ramach naruszenia art.

§ 1k.p.c.

Skoro sąd nie czyni żadnych ustaleń faktycznych w tym zakresie a apelujący nie proponuje treści tych ustaleń to w rzeczywistości zarzut ten jako dotyczący oceny zastosowanego przez Sąd Rejonowy art. 121 pkt. 4 k.p.c powinien zostać zgłoszony jako zarzut naruszenia prawa materialnego. Nie należą także do istoty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c zarzuty dotyczące poczynienia błędnej oceny w zakresie tego, czy żądający zasiedzenia samoistnie posiadał nieruchomości czy też nie. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c służy bowiem wykazaniu, że ustalony stan faktyczny, określony fakt nie został wyprowadzony z zebranego w sprawie materiału dowodowego, przy czym tego rodzaju stwierdzenia muszą być oparte na naruszeniu zasad doświadczenia życiowego, braku logiki czy też wyprowadzeniu z już ustalonych faktów, faktu którego nie da się logicznie uzasadnić. Natomiast ocena czy określony fakt miał taki charakter jaki określona norma mu nadaje nie leży w sferze prawidłowości ustaleń faktycznych lecz podlega ocenie prawidłowości subsumpcji danego stanu faktycznego pod określoną normę prawną. Zatem to czy posiadanie miało charakter posiadania samoistnego jest kwestią oceny prawnej i takie zarzuty zgłoszone zarówno przez Skarb Państwa jak i Gminę K. są a limine niezasadne. Skarb Państwa zarzucił, iż Sąd Rejonowy nie dokonał wszechstronnej oceny materiału dowodowego i pominął okoliczność, że z pisma S. T.

(1)z 23.11.1957 i odwołania T. T. oraz zastrzeżenia M. D. z 23.04.1958 r wynika jedynie, że żądają nieruchomości zamiennych nie kwestionując faktu przejęcia jej przez Skarb Państwa w trybie wywłaszczenia, co doprowadziło do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Podobny zarzut zgłosiła Gmina K., lecz miał on dotyczyć sprzeczności ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego poprzez przyjęcie, że odwołania od decyzji dotyczyły nie, otrzymania nieruchomości zamiennej, lecz odjęcia własności nieruchomości wywłaszczanych. Sąd Rejonowy w ustaleniach faktyczny przytoczył treść pism S. T.
(1)z 23.11.1957 i odwołania T. T. oraz zastrzeżenia M. D.. Przywołał także treść orzeczenia z 9 kwietnia 1958 r w przedmiocie wywłaszczenia oraz treść orzeczenia także z 9 kwietnia 1958 orzekającego o przyznaniu odpowiedniej nieruchomości zamiennej, przedstawił przebieg czynności w przedmiocie nieruchomości od 1955 r , kiedy zaplanowano na nieruchomości budowę przedszkola i nie popełnił błędu w dokonanej ocenie, iż odwołania te dotyczą orzeczenia w przedmiocie wywłaszczenia nieruchomości. Zarzuty te pozostają w sprzeczności z twierdzeniami jakie składają skarżący w apelacji posługując się terminologią „nieprawomocnej” decyzji z 9.4.1958, decyzji, która nie wywołała skutku prawnego z powodu złożonych odwołań, decyzji, która nie funkcjonowała w obrocie aż do 2007 r, kiedy do Sąd w niniejszym postępowaniu nakazał stronom procedowanie postępowania administracyjnego celem rozstrzygnięcia złożonych odwołań. Nadto z faktu braku prawomocności decyzji lub w ogóle jej braku wywodzą skutki w postaci przyjęcia oceny, iż Skarb Państwa wszedł w posiadanie nieruchomości bez tytułu prawnego a taki sposób posiadania kwalifikowany jako posiadanie samoistne prowadzi do nabycia własności przez zasiedzenie. Ocena złożonych odwołań tak w kontekście ich treści jak i okoliczności, które towarzyszyły prowadzeniu postępowania wywłaszczeniowego nie może prowadzić do ustaleń pożądanych w zgłoszonych zarzutach. Żaden ze współwłaścicieli, do którego zgłosił się Urząd, a byli to jedynie T. T., S. T.
(1)i M. S. nie wyraził zgody na dobrowolną sprzedaż nieruchomości objętych parcelami (...), (...) i (...) przed wszczęciem postepowania wywłaszczeniowego. Rozmowy, które były prowadzone pomiędzy S. T.
(1), co w piśmie z 23.11.1957 przyznaje sama współwłaścicielka, prowadziły co najwyżej do wyrażenia zgody na zamianę nieruchomości zajętej pod budowę przedszkola w zamian za równoważną, przy czym miało to nastąpić jednocześnie a zatem było traktowane jako warunek. Okazało się jednak, że grunt m.in S. T.
(1)został zajęty lecz bez realizacji warunku, który został postawiony tj przyznania nieruchomości zamiennej, co S. T.
(1)określiła jako podstępne działanie. Także odpowiedź A. S. w piśmie z 25 listopada 1957 ( k. 921) nie budzi wątpliwości, iż nigdy nie wyraziła zgody na sprzedaż nieruchomości. Ewentualna zgoda na zajęcie nieruchomości była warunkowana przyznaniem nieruchomości zamiennej. Obie współwłaścicielki wyrażały rozgoryczenie, iż nieruchomość została zabrana i zajęta bez respektowania ich praw. We wszczętym postępowaniu wywłaszczeniowym zawiadomieniem z 20 stycznia 1958 skierowanym jedynie do S. T., M. S., T. T. wzięła udział także M. D.. Ze względu na stan faktyczny istniejący w chwili prowadzenia postępowania wywłaszczeniowego tj. zabudowy przedszkola oraz ogrodzenia działki, M. D. wniosła o przyznanie jej nieruchomości zamiennej. Także S. T. wyrażając sprzeciw co do zabrania nieruchomości wniosła o przyznanie nieruchomości zamiennej. Też T. T. na rozprawie wywłaszczeniowej wniosła o przyznanie jej nieruchomości zamiennej. W świetle powyższego niewątpliwym jest, że z prowadzeniem wywłaszczenia w ocenie współwłaścicieli immanentnie było związane przyznanie nieruchomości zamiennej. Zaznaczyć należy, że samo postępowanie odbywało się w sytuacji gdy stan faktyczny był przesądzony – na gruncie istniał już budynek przedszkola. 9 kwietnia 1958 r sygn. (...) orzeczono o wywłaszczeniu nieruchomości stanowiących parcele (...), co do pow. 1696,30 m2, (...) o pow. 1293,20 m2 i (...) o pow. 657m2 ( k. 570) a w uzasadnieniu wskazano, że ponieważ starania Wydziału Oświaty Prez. R.N w m. K. o nabycie tych nieruchomości w drodze dobrowolnej umowy kupna względnie zamiany nie dały rezultatu, należało stosownie do złożonego wniosku wywłaszczeniowego orzec o wywłaszczeniu. To orzeczenie doręczono T. T., S. T.
(1), M. D.. Orzeczeniem w nagłówku bez daty lecz z datą 9.04.58 na końcu dwustronicowego dokumentu ( k. 952) orzeczono o przyznaniu odpowiedniej nieruchomości zamiennej dla S. T.
(1), M. D., T. T. – orzeczeniu temu także nadano sygn. (...) lecz w uzasadnieniu wskazano, że orzeczono jak wyżej ponieważ wywłaszczana nieruchomość stanowi jedyne działki w/w obywateli przeznaczone pod budowę domków jednorodzinnych. W decyzji wskazano, że podlega ona doręczeniu. Nie ma osobnych dowodów doręczeń do współwłaścicieli, a jak wskazano wyżej nie ulega wątpliwości, że orzeczenie o sygn. (...) zostało doręczone T. T., S. T.
(1), M. D.. Nie ma jednak wątpliwości w ocenie Sądu Okręgowego, że odwołania od decyzji złożone przez M. D. z 23 kwietnia 1958 r, T. T. z 27 kwietnia 1958 r zostały złożone w pierwszej kolejności do decyzji o wywłaszczeniu a nie przyznania nieruchomości zamiennej. Wynika to nie tylko z części nagłówkowej ale także z treści uzasadnienia, gdzie odwołujące się bezpośrednio odnoszą się do uzasadnienia decyzji o wywłaszczeniu, brakiem rezultatu w nabyciu nieruchomości w drodze dobrowolnej umowy kupna względnie zamiany. Zarzut zatem, że odwołania miałyby dotyczyć jedynie przyznania nieruchomości zamiennej są pozbawione uzasadnionych podstaw. Także jak wynika z przebiegu trwającego postępowania administracyjnego i w jego toku odwołania zostały ocenione jako złożone co najmniej w przedmiocie wywłaszczenia nieruchomości a co więcej także w przedmiocie decyzji o przyznaniu nieruchomości zamiennej. Postępowanie to jest w toku, obie decyzje w przedmiocie wywłaszczenia i przyznania nieruchomości zamiennej zostały uchylone a sprawa przekazana do rozpoznania organowi I instancji. Skargi kasacyjne złożone do NSA nie zostały jeszcze rozpoznane. Niesporne natomiast było, że odwołania te nie były przedmiotem rozpoznania aż do czasu zainicjowania w tym zakresie postępowania w trakcie trwania tej sprawy. Co do zarzutu naruszenia prawa materialnego tj art. 121 pkt 4 k.c w zw. z art. 175 k.c wskazać należy na następujące okoliczności. Sąd Rejonowy ocenił ustalony przez siebie stan faktyczny w kontekście art. 121 pkt 4 k.c w zw. z art. 175 k.c stwierdzając, że wskutek zawieszenia wymiaru sprawiedliwości, który to stan określił jako stan wyższej konieczności współwłaściciele nie mieli możliwości dochodzenia swoich roszczeń przed żadnym organem państwa. Takie stwierdzenie nie do końca pasuje do ustalonego stanu faktycznego skoro niewątpliwie część współwłaścicieli nieruchomości brała udział w postępowaniu wywłaszczeniowym i złożyła odwołania. Te odwołania to są właśnie środki obrony, które podjęli przed władczym postępowaniem Skarbu Państwa. Podkreślić należy, że złożenie odwołania nawet przez jednego ze współwłaścicieli odnosiło skutek w stosunku do całości postępowania i całości nieruchomości. Nie może bowiem dojść do wywłaszczenia udziału jednego ze współwłaścicieli a jedynie do wywłaszczenia części nieruchomości lub całości. Złożenie zatem odwołania przez T. T. i M. D. tamowało uprawomocnienie się decyzji w przedmiocie wywłaszczenia. Zatem fakt, iż nie wszyscy współwłaściciele brali udział w postępowaniu nie miał znaczenia skoro choć jeden z nich złożył odwołanie. Nie umniejsza to jednak słuszności zarzutów dotyczących naruszenia praw właścicieli, którzy o postepowaniu w ogóle nie zostali powiadomieni, jest to jednak kwestia postępowania administracyjnego. Zatem w przedmiotowej sprawie część właścicieli miała możliwość dochodzenia słuszności swoich racji przed organem drugiej instancji i z tego skorzystała. To organ państwowy nie wywiązał się ze swoich obowiązków i nie przedstawił odwołania do właściwego rozpoznania przez kilkadziesiąt lat. Apelujący obciążają współwłaścicieli za bierność w dochodzeniu swoich roszczeń przed organem administracyjnym a także przed sądem. W tym zarzucie nie zauważono jednak, że organy władzy państwowej są obowiązane do przestrzegania obowiązującego prawa. W tym przypadku prawa ustanowionego nawet w takim systemie prawnym jaki obowiązywał w 1958 r. Przyczyn takiego stanu można poszukiwać zarówno na płaszczyźnie świadomego ignorowania prawa jak i zwykłego zaniedbania. Każde z nich obciąża jednak organy władzy. Stan faktyczny ustalony w sprawie potwierdził władcze zachowanie Państwa z pogwałceniem nawet obowiązujących w tym okresie przepisów. Budowa przedszkola odbyła się na gruncie nienależącym do Państwa. Doszło do tego nie tylko bez zakończenia postępowania wywłaszczeniowego ale jeszcze przed jego wszczęciem to pomimo sprzeciwu właścicieli, którzy ewentualną zgodę na zajęcie terenu dla celów publicznych, jakim miała być budowa przedszkola, uzależniali od jednoczesnego przyznania im nieruchomości zamiennej. Ignorowanie praw jednostki jest oczywiste. Na gruncie obowiązującego wówczas dekretu z 26 kwietnia 1949 r o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych art. 6 przewidywał, że do niezwłocznego objęcia nieruchomości może dojść nie tylko na podstawie zezwolenia Przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego na nabycie nieruchomości w związku z takim celem ale dopiero po wydaniu zezwolenia na takie niezwłoczne wejście w teren nieruchomości. Co więcej z ust. 3 art. 6 wynika, że w takiej sytuacji właścicielowi uprawnionemu do nabycia nieruchomości zamiennej, nieruchomość taka powinna być dostarczona w miarę możliwości przed objęciem nieruchomości przez Państwo. W przedmiotowej sprawie nie ma dowodu na wydanie zezwolenia na niezwłoczne wejście w teren a także rozwiązania kwestii nieruchomości zamiennej. Dekret ten przewidywał także w art. 8 tryb wezwania właściciela nieruchomości do wyrażenia gotowości zawarcia umowy o przejęcie nieruchomości w zamian za nieruchomość zamienną. Także i ten tryb nie został zachowany. Zarzut, iż współwłaściciele nie skorzystali z drogi sądownictwa powszechnego nie może prowadzić do konstatacji, że nie skorzystali z możliwości prawnych obrony swojej własności z ich winy. Postępowanie przed sądem przed zakończeniem postępowania w przedmiocie wywłaszczenia, nie mogło prowadzić do zamierzonych skutków albowiem stan prawny nieruchomości był niepewny i całkowicie uzależniony od zakończenia postępowania administracyjnego. Od strony prawnej wniesienie odwołania od decyzji administracyjnej powodowało przerwanie biegu terminu przedawnienia a w niniejszej sprawie przerwanie biegu zasiedzenia, jeżeli termin ten zaczął bieg, o czym będzie mowa także w poniższej części uzasadnienia. Zgodnie z art. 53 prawa rzeczowego ( Dz. U 1946.57.319) obowiązującego w 1958 do biegu terminu zasiedzenia stosuje się odpowiednio przepisy o przedawnieniu roszczeń z zastrzeżeniem art. 54 – 58 prawa rzeczowego. Z kolei zgodnie z art.111 pkt. 2 przepisów ogólnych prawa cywilnego ustawy z 18 lipca 1950 r, bieg przedawnienia/ zasiedzenia przerywa się przez każdą czynność, przedsięwziętą w celu dochodzenia roszczenia przed sądem lub inną powołaną do tego władzą lub sądem polubownym. W kontekście tego przepisu należy ocenić czynność podjętą przez współwłaścicieli w postaci złożenia odwołania w postępowaniu administracyjnym. Co prawda nie oni byli inicjatorami postępowania wywłaszczeniowego, ale takimi inicjatorami byli w kwestii ochrony swojego prawa własności, dążyli do jego zachowania i w tym celu złożyli odwołania przed właściwym organem władzy. Na etapie prowadzonego przeciwko nim postępowania był to jedyny środek obrony zmierzający do szeroko rozumianego dochodzenia prawa własności. Taka czynność jak złożenie odwołania musi mieć wpływ na ewentualny bieg przeciwko nim terminu zasiedzenia. Trudno bowiem wymagać od współwłaścicieli aby zwalczali nieprawomocną decyzję wnosząc pozew do sądu o wydanie nieruchomości. Zgodnie z art. 112 przepisów ogólnych prawa cywilnego ustawy z 18 lipca 1950, po każdym przerwaniu bieg terminu zasiedzenia biegnie na nowo. Jednakże, gdy bieg terminu został przerwany przez czynność w postępowaniu przed sądem lub inną władzą albo sądem polubownym, nie zaczyna ono biec na nowo dopóki postępowanie nie będzie zakończone. Przepisom art. 111 i 112 ogólnych prawa cywilnego ustawy z 18 lipca 1950 odpowiadają dzisiejsze przepisy art. 123 § 1 pkt.1 k.c i 124 k.c W ocenie Sądu Okręgowego, skoro postępowanie w przedmiocie odwołań się nie zakończyło, i to niezależnie od przyczyn takiego stanu, bieg terminu zasiedzenia uległ zawieszeniu i zasiedzenie w ogóle nie biegło. Skoro postępowanie w przedmiocie wywłaszczenia dotyczyło zarówno działki (...) jak i działki (...) albowiem powstały one z parcel katastralnych (...),(...),(...) objętych decyzją o wywłaszczeniu to skutek w postaci przerwania biegu terminu zasiedzenia dotyczy obu nieruchomości niezależnie od tego w jaki sposób zostały zagospodarowane. Dodatkowo należy wskazać, że do zasiedzenia działki nr (...) i tak nie mogłoby dojść albowiem pierwsze akty faktycznego objęcia tej działki w posiadanie Skarbu Państwa datują się dopiero na 1974 r i zasiedzenie nie mogłoby nastąpić przed 1997 r, kiedy to wniesieniem wniosku o zniesienie współwłasności doszło do przerwania ewentualnego biegu zasiedzenia. Nadmienić jedynie należy albowiem nie ma to istotnego znaczenia, że wniesienie wniosku o zniesienie współwłasności w przedmiotowej sprawie w 1997 r przez K. C.
(1)także było czynnością przerywająca bieg terminu zasiedzenia. Zarzuty naruszenia art. 172 k.c w świetle przyjęcia, iż doszło do przerwania biegu zasiedzenia wymagają jedynie ustosunkowania się do przedstawienia przesłanki samoistnego posiadania albowiem tylko ono może prowadzić do nabycia własności poprzez zasiedzenie. Sąd Rejonowy ocenił, że wejście w posiadanie działek objętych wywłaszczeniem a oznaczonych później nr 2 i 6 miało charakter władczy podjęty w ramach władztwa określonego mianem „imperium”. Z taką oceną polemizują apelacje zarzucając, że wejście w teren przez Skarb Państwa nastąpiło bez tytułu prawnego lecz w warunkach w których jeszcze nie doszło do wydania decyzji co kwalifikuje taki rodzaj posiadania jako sprawowany przez każdy podmiot stosunku prawnego niezwiązany z władczymi aktami władzy. Kwestię rodzaju sprawowania władztwa przez Skarb Państwa szeroko rozważał w uchwale pełnego składu z 26.10.2007r Sąd Najwyższy w sprawie o sygn. akt III CZP 30/07 stwierdzając, że „ mimo wielokrotnego podejmowania kwestii uzyskania władania rzeczą w związku ze sprawowaniem władztwa publicznego, brak jednolitego poglądu o podstawowym znaczeniu, a mianowicie, czy uzyskanie władania nieruchomością jako imperium zachodzi jedynie w razie wydania władczego rozstrzygnięcia w odniesieniu do nieruchomości, czy także w razie objęcia nieruchomości we władanie bez jakiejkolwiek podstawy prawnej”. Ostatecznie Sąd Najwyższy w tej uchwale przyjął, iż „ Państwo dysponujące aparatem przymusu może podejmować i podejmuje różne działania godzące w prawa innych podmiotów. Pozbawienie podmiotu prawa cywilnego własności nieruchomości lub faktycznego nią władania może być następstwem działania władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, może bowiem polegać np. na ustanowieniu prawa niezgodnego z Konstytucją lub ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, na działaniach podejmowanych nie tylko bez jakiejkolwiek podstawy prawnej, ale i bez tworzenia pozorów działania prawnego albo na działaniach polegających na wydawaniu decyzji administracyjnych lub orzeczeń sądowych bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Nie można więc przyjąć, że wykonywanie władztwa publicznego, w wyniku którego nastąpiło przejęcie nieruchomości, zachodziło tylko wówczas, gdy wydano decyzję administracyjną, oraz że orzeczenie sądowe nie było przejawem władczej ingerencji państwa. Jednocześnie sprzeciw budzi także stanowisko, że we wszystkich przypadkach objęcia przez Skarb Państwa nieruchomości w ramach tak szeroko rozumianego władztwa publicznego, wyłączone jest stosowanie przepisów o zasiedzeniu.” Rozważa kwestia jest nadal aktualna i Sąd Okręgowy przyjętą ocenę podziela. Prowadzi ona do tego, że także objęcie nieruchomości w posiadanie, jak w przedmiotowej sprawie w 1995 bez podstawy prawnej, miało charakter władczy, określony jako działanie w ramach imperium, lecz posiadanie takiego a w zasadzie objecie w posiadanie w takim charakterze nie wyłączało możliwości zasiedzenia. Takie posiadanie należy także kwalifikować jako posiadanie samoistne. Nie mogło jednak dojść do zasiedzenia nieruchomości albowiem doszło do przerwania jego biegu, o czym była mowa we wcześniejszej części uzasadnienia. Z tego powodu apelacja podlegała oddaleniu na zasadzie art. 385 k.p.c SSO Lucyna Rajchel SSO Katarzyna Biernat Jarek SSO Beata Tabaka

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.