2 i 4 k.p.c. , pominął wniosek dowodowy strony pozwanej o zwrócenie się do sieci C. o przedstawienie paragonu z zakupu karmy dla kota o godz. 13:00 w dniu zdarzenia oraz zwrócenie się do sieci komórkowej celem udzielenia informacji czy powód wykonywał połączenie do świadka. Sąd pominął także wniosek o ponowne przesłuchanie świadka R. W., albowiem świadek ten złożył już wyczerpujące i przekonujące w ocenie Sadu zeznania, co już wyżej podkreślono. Był także obecny na oględzinach sądowych podczas których składał dodatkowe oświadczenia. Zarówno na rozprawie na której przesłuchiwany był świadek, ale także na wizji sądowej obecny był również pełnomocnik strony pozwanej, który zadawał świadkowi pytania. Kolejne przesłuchanie świadka na okoliczność zdarzenia z dnia 12 października 2015r., wobec już obszernego materiału dowodowego, w ocenie Sądu nie było konieczne. Na zasadzie art.
2 k.p.c. wniosek ten należało również pominąć. Na podstawie zatem zeznań powoda oraz zeznań świadków połączonych z zaoferowaną dokumentacją medyczną i opiniami biegłych, które z resztą tworzyły jednolity, logiczny obraz, Sąd ustalił przebieg zdarzenia. Sąd uwzględnił także zeznania – za stronę pozwaną wiceprezesa R. J. oraz świadków K. S., R. K., M. S.. Sąd miał jednakże na uwadze, dokonując oceny zeznań tych świadków, że są pracownikami strony pozwanej a nadto osobami, które w tym dniu był odpowiedzialne za utrzymanie w prawidłowym stanie otoczenia bloku nr 128, w tym chodników. Wszyscy jednakże świadkowie, w tym za stronę pozwaną – wiceprezes opisywali wyłącznie jak od strony technicznej wygląda co do zasady utrzymanie osiedla wokół budynków, szczególnie w okresie zimowym, opisywali przyjęty w spółdzielni i wypracowany schemat działania osób sprzątających. Sąd tych zeznań nie kwestionuje, tym bardziej, iż były one ze sobą spójne, ale dla rozstrzygnięcia tej sprawy, znaczenie miał tylko ten konkretny dzień, kiedy powód doznał urazu. I tutaj żaden ze świadków - czy za stronę pozwaną wiceprezes nie potrafili powiedzieć – jak dokładnie w tym dniu wyglądało odśnieżanie chodnika, czy zostało wykonane zgodnie z przyjętym schematem, czy chodnik został odśnieżony i był należycie utrzymany wobec panujących w tym dniu warunków atmosferycznych. Niektórzy świadkowie nie mieli wiedzy nawet jaka w tym dniu była pogoda. Z kolei strona pozwana nie zaoferowała żadnego innego dowodu celem wykazania faktu, na który się powoływała, że wszelkie niezbędne czynności związane z odśnieżaniem chodnika zostały podjęte. Sąd podziela także złożone w sprawie opinie, zarówno opinię biegłego ortopedy – traumatologa W. S.
2 k.p.c. pominął kolejny wniosek o dowód z opinii biegłego z zakresu rehabilitacji medycznej. W ocenie Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowody, był już na tyle wyczerpujący, iż pozwalał dokonać wiążących ustaleń w sprawie a istotnych dla rozstrzygnięcia. Sąd zważył co następuje: W ocenie Sądu, powództwo zasługiwało na uwzględnienie w przeważającej części. W przedmiotowej sprawie, powód Z. D. domagał się od pozwanego zadośćuczynienia oraz odszkodowania stanowiącego częściowy zwrot kosztów opieki, leczenia, dojazdów do placów medycznych. Żądał także ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej za skutki zdarzenia mogące powstać w przyszłości oraz zasądzenia renty z uwagi na zwiększone potrzeby. Strona pozwana oraz interwenient uboczny konsekwentnie kwestionowali rozmiar doznanej przez powoda szkody, tym samym wysokość i zasadność należnego zadośćuczynienia i odszkodowania. Największy spór dotyczył jednakże odpowiedzialności strony pozwanej, która tą sytuację oceniała, jako taką za którą nie ponosi odpowiedzialności. Poza sporem pozostawały okoliczności związania strony pozwanej z interwenientem ubocznym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, w tym przeprowadzone postępowanie likwidacyjne. W tym konkretnym przypadku, podstawę odpowiedzialności wyznacza art. 415 k.c. - kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. W myśl powyższej regulacji, odpowiedzialność strony pozwanej aktualizowała się w sytuacji, kiedy można by było przypisać jej winę za działanie (zaniechanie) powodujące po stronie poszkodowanego – powoda Z. D. szkodę - uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia, czy szkodę majątkową. Szkoda ta musi pozostawać w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym. W myśl więc art. 361 k.c. konieczne jest kumulatywne spełnienie trzech przesłanek, a mianowicie nastąpienia zdarzenia szkodzącego polegającego na zawinionym działaniu lub zaniechaniu, powstania szkody i istnienie związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem, a szkodą. Niespornym było, iż (...) Spółdzielnia Mieszkaniowa jest odpowiedzialna za utrzymanie zarówno klatek, ale także otoczenia budynków, w tym nr 128 znajdującego się przy ul (...), w należytym stanie. Do tego celu spółdzielnia zatrudnia pracowników. Jak wynika z zeznań świadków przesłuchanych na wniosek pozwanej, praktyką było, iż podczas opadów śniegu teren powoda powinien być odśnieżony priorytetowo z uwagi na jego niepełnosprawnego syna. Chodniki powinny być odśnieżane na bieżąco przez zatrudniane sprzątaczki, w tym przypadku przez K. S.. Dzień jej pracy zaczynał się o 7 rano, a sytuacji wzmożonych opadów, o godzinie 6, a kończył o godz. 15. W godzinach pracy jej zadaniem było więc odśnieżanie otoczenia budynków, ale także sprzątnie klatek. Do odśnieżania strona pozwana zapewniła łopatę a do posypywania piasek. Strona pozwana miała również zawartą umowę ze specjalistyczną firmą zajmującą się odśnieżaniem. W sytuacji bardzo wzmożonych opadów chodniki odśnieżał podmiot zewnętrzny posługując się ciężkim sprzętem o czym decydowała administracja. Do zadań administratora ale także kierownika należała kontrola pracy sprzątaczek a one miały informować o wykonanych w danym dniu pracach, co jednakże nie było notowane. W dniu 12 października 2015r. spadł pierwszy śnieg tego roku. Padał od rana, ale temperatura była dodatnia. Kwestie te również pozostawały poza sporem. Zgromadzony materiał dowodowy wykazał jednak, iż wbrew przyjętym praktykom, w tym dniu chodniki nie były należycie utrzymane. Zalegał na nich śnieg, co na skutek temperatury, przeradzało się w śliskie błoto pośniegowe. Fakty te zostały potwierdzone przez powoda oraz również przez R. W. będącego świadkiem naocznym zdarzenia. Fakt, iż powód przewrócił się na odśnieżonym choniku potwierdziła także żona powoda - świadek zawnioskowany przez stronę pozwana. Pozostali świadkowie strony pozwanej oprócz ogólnikowego opisywania przyjętego i oczekiwanego od sprzątaczek, których zdaniem było również odśnieżanie, schematu działania nie potrafili się odnieść do tego konkretnego dnia. Zakładali, iż skoro zawsze tak było odśnieżne i nie było skarg to również musiało tak być w tym dniu, ale tego postępowanie dowodowe nie wykazało. Strona pozwana (ale również interwenient uboczny) mimo ciążącego na nim obowiązku dowodnego w tym przypadku, nie zdołali skutecznie wykazać, aby w tym dniu jakiekolwiek czynności związane z odśnieżaniem zostały podjęte a jeśli miało to miejsce, to w jakim czasie i jak to wyglądało. Nie przedłożono żadnych przekonujących dowodów, z których by wynikało, że chodnik w tym dniu został odśnieżony ani takich które by wskazywały, że faktycznie nadzór na wykonaniem tych czynności był również podejmowany. W konsekwencji tych ustaleń, to strona powodowa prawidłowo i skutecznie udowodniła, że w dniu 12 października 2015r. na skutek nienależycie utrzymanego przez spółdzielnie w warunkach zimowych chodnika uległ wypadkowi co skutkowało powstaniem urazu. Zachodzi zatem związek przyczyno – skutkowy pomiędzy stanem chodnika, za który była odpowiedzialna strona pozwana a wypadkiem i jego skutkami w życiu powoda. Związek ten został dodatkowo potwierdzony opiniami biegłych. Nie sposób także, w okolicznościach tej sprawy, przyjąć by to powód swoim zachowaniem, w jakikolwiek sposób przyczynił się do wypadku. Z relacji powoda ale również świadka, wynika, iż szedł on powoli, ostrożnie tak by nie upaść. Miał ubrane buty zimowe ze specjalnym protektorem. Nie wykonywał również żadnych innych rozpraszających czynności. Po stronie powoda nie sposób zatem doszukać się jakichkolwiek okoliczności mających wpływ na powstanie tego zdarzania (art. 362 k.c.). Odnosząc się zatem do poszczególnych, zgłoszonych przez powoda roszczeń. Art. 444 § 1 k.c. stanowi, iż w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Art. 445 § 1 k.c. stanowi natomiast, że w takich wypadkach sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zakres art. 445 k.c. w zw. z art. 444 k.c. obejmuje krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból i inne dolegliwości), cierpienia psychiczne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała albo rozstroju zdrowia w postaci na przykład niemożności wykonywania zawodu, wyłączenia z normalnego życia). Zadośćuczynienie ma na celu złagodzenie tych cierpień, zarówno już doznanych, jak i tych, które nastąpią w przyszłości. Ma więc ono charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego. Zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i tym samym jego wysokość musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Treść art. 445 k.c. pozostawia z woli ustawodawcy swobodę sądowi orzekającemu w ustalaniu wysokości zadośćuczynienia i pozwala w okolicznościach konkretnej sprawy uwzględnić indywidualne właściwości i subiektywne odczucia osoby pokrzywdzonej (por. wyrok z 19.05.1998 roku II CKN 756/97, Lex nr 786545). Zgromadzony w sprawie materiał dowody, jednoznacznie potwierdził, że na skutek zdarzenia z dnia 12 października 2015r. powód doznał urazu – złamania nasady dalszej kości promieniowej prawej, co stanowi trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości łącznie 30 % (10 % na płaszczyźnie ortopedycznej i 20 % nieurologicznej). Nie ulega żądnych wątpliwości, że uraz ten wiązał się z silnym bólem, ale także dyskomfortem spowodowanym unieruchomieniem ręki. Mimo upływu czasu, przebytego leczenia i rehabilitacji ręka powoda nie powróciła do pełnej sprawności. U powoda występuje zanik mięśnia przedramienia prawego, poszerzone znacznie obrysy nadgarstka prawego z ograniczeniem ruchomości. Występuje także zanik mięśni wewnętrznych ręki prawej, organicznie zgięcia w stawach palców i wyprostu, brak pełnego zgięcia palców ręki w pięść, upośledzony uchwyt. Wiele zatem czynności dnia codziennego, bezpośrednio po wypadku, ale również nadal są utrudnione. Nie jest w stanie wykonywać precyzyjnych czynności prawą ręką, przenosić ciężkich przedmiotów. W konsekwencji czego ma problem ze znalezieniem pracy. Z uwagi na swoją sytuację w domu, niepełnosprawnego syna musiał szybko nauczyć się żyć z doznanym urazem i w następstwie, z jego powikłaniami. Zmuszony został do przeorganizowania wielu nawet prostych czynności jak golenie, czy zapinanie koszuli. Od nowa nauczyć się ich wykonywać drugą ręką. W chwili obecnej powód radzi sobie. Opiekuje się synem. Problem stwarza mu nadal przenoszenie wózka inwalidzkiego. Wszystkie przytoczone powyżej argumenty - stopień doznanego uszczerbku, rozmiar cierpienia fizycznego, ich trwałość i wpływ na życie codzienne i normalne funkcjonowanie, ale także fakt, iż dotąd strona pozwana (ani ubezpieczyciel) nie wypłacili żadnego świadczenia, uzasadniały przyznanie powodowi kwoty zadośćuczynienia w wysokości 50.000 zł. Świadczenie w takiej wysokości w ocenie Sądu jest adekwatne do rozmiaru poniesionej przez powoda krzywdy, z tym, że dalej idące żądnie, zdaniem Sądu jest wygórowane. Powód domagał się również zasądzenia na jego rzecz odszkodowania, na które składała się kwota 541,60 zł jako koszt dojazdów na wizyty lekarskie do poradni w K. oraz 310 zł jako koszt wizyt lekarskich i kwota 100 zł jako częściowy koszt opieki. Intencją ustawodawcy, wyrażoną w przepisie art. 444 § 1 k.c., było objęcie granicami odszkodowania dochodzonego przez osobę, która doznała szkody w wyniku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, wszelkich kosztów pozostających w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą, a więc tych, które zostały poniesione w sposób niezbędny i celowy na działania zmierzające do poprawy stanu zdrowia. W judykaturze i piśmiennictwie wskazuje się, że poszkodowany może w szczególności domagać się kompensaty kosztów leczenia - pobytu w szpitalu, konsultacji u wybitnych specjalistów, dodatkowej pomocy pielęgniarskiej, kosztów lekarstw, kosztów związanych z transportem poszkodowanego po wypadku do domu, do szpitala, na zabieg, kosztów odpowiedniego odżywiania się, wydatków związanych z opieką i pielęgnacją po wyjściu ze szpitala itp. Ze zgromadzonej dokumentacji medycznej wynika, iż powód regularnie, zgodnie z zaleceniem, odbył w dniach 19 i 26 października 2015r., 23 listopada 2015r., 21 grudnia 2015r., 28 grudnia 2015r, 11 stycznia 2016r., 1 lutego 2016r., 22 lutego 2016 i 11 kwietnia 2016r. wizyty lekarskie w poradni specjalistycznej w K., na które był zawożony przez znajomego jego samochodem marki F. (...). Przedłożona do akt specyfikacja (k.245) została poddana zatem weryfikacji w oparciu o zgromadzoną dokumentacje medyczną, zeznania powoda, świadka oraz informacje dostępne na portalach internetowych. Odległość pomiędzy miejscem zamieszkania powoda ( (...) 128, N.) a poradnią (ul. (...), K.) wynosi 36 km, co w obie strony daje 72 km - zgodnie ze specyfikacją. Łącznie razy ilość wizyt
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.