Obsah (4)
§1§ 2§ 3§ 4Sygn. akt II Ca 1814/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 stycznia 2023 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział II Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: sędzia Sądu Okręgowego Małg
§1k.c.
jej nie wiążą. Powódka podniosła, że warunki umowne zawartych z pozwanym umów zostały jednostronnie określone przez pozwanego, a powódka nie miała żadnego wpływu na treść postanowień. Powódka podniosła, że postanowienia stosowane przez pozwanego dotyczące zasad ustalania kursów wymiany walut są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumentów, bowiem to na nich zostało przerzucone ryzyko całkowicie dowolnego kształtowania kursów wymiany walut przez kredytodawcę. Powódka podała, że konsekwencją wyeliminowania z treści umowy kwestionowanych postanowień powinno być uznanie całej umowy za nieważną. Powódka wskazała, że domaga się jedynie części świadczenia uiszczonego na podstawie nieważnych umów: -kwoty 5.349,19 zł tytułem zwrotu uiszczonych rat kapitałowo-odsetkowych w okresie od 16 sierpnia 2018 r. do 15 października 2019 r. na poczet umowy z dnia 13 kwietnia 2006 r.; -kwoty 39.906,17 zł tytułem zwrotu uiszczonych rat kapitałowo-odsetkowych w okresie od 16 lipca 2012 r. do 15 października 2019 r. na poczet umowy z dnia 29 grudnia 2006 r. Powódka wskazała, że przed wytoczeniem powództwa wezwała pismem z dnia 28 listopada 2019 r. pozwanego do dobrowolnego spełnienia świadczenia w terminie 3 dni od otrzymania pisma. Pismo zostało doręczone pozwanemu w dniu 9 grudnia 2019 r., a zatem jej roszczenie stało się wymagalne z dniem 12 grudnia 2019 r. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictw. Wyrokiem z dnia 15 czerwca 2022 r., sygnatura akt VII C 249/22 Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu: 1. zasądził od pozwanego na rzecz powódki 45.255,36 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 13 grudnia do dnia zapłaty, 2. kosztami postępowania obciążył w całości pozwanego i z tego tytułu:
- a)zasądził od pozwanego na rzecz powódki 4.617 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty,
- b)nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu kwotę 184,78 zł tytułem kosztów stawiennictwa świadka pokrytych tymczasowo ze środków Skarbu Państwa. Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: W 2006 r. powódka P. P. oraz jej mąż G. P. podjęli decyzję o zaciągnięciu kredytu na zakup działki i budowę domu. Wcześniej powódka nie zawierała żadnych umów kredytu, w tym umów powiązanych z walutą obcą. Powódka rozmawiała ze znajomymi gdzie można wziąć kredyt, sprawdzała również w Internecie oferty różnych banków. Oferta (...)Bank S.A. (którego następcą prawnym jest pozwany) wydawała się jej najkorzystniejsza. Przed zawarciem umowy z pozwanym powódka podjęła jedną próbę rozmowy w innym banku odnośnie oferty kredytu. Powódka wraz z mężem udała się do oddziału pozwanego banku, gdzie przedstawiciel pozwanego zasugerował, że najkorzystniejszą opcją będzie zawarcie umowy kredytu we frankach. Powódka oraz jej mąż zdecydowali się na ofertę pozwanego z uwagi na korzystne oprocentowanie. Razem wypełnili wnioski kredytowe, a przed zawarciem umów odbyli kilka wizyt w oddziale pozwanego banku, celem dostarczenia brakujących dokumentów. dowód: przesłuchanie powódki P. P. (k. 350-355, 412-413), zeznania świadka G. P. (k. 411-412), wnioski o udzielenie kredytu (k. 209-210,211-217) W dniu 13 kwietnia 2006 r. powódka i jej mąż zawarli z pozwanym umowę nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF (w dalszej części uzasadnienia: „umowa nr (...)”). Na jej podstawie bank udzielił kredytobiorcy kredytu w łącznej kwocie 53.760 zł, który miał zostać przeznaczony na finansowanie zakupu dwóch działek gruntu oznaczonych numerem ewidencyjnym (...) usytuowanych w miejscowości G., gmina S.. Kredyt został udzielony na okres od dnia zawarcia umowy do dnia 15 kwietnia 2036 r. Kredyt został udzielony jednorazowo i miał zostać przekazany na rachunek bankowy zbywcy nieruchomości. Uruchomienie kredytu miało nastąpić po spełnieniu warunków określonych w umowie. dowód: umowa kredytu nr (...) z dnia 13 kwietnia 2006 r. (k. 27-36), decyzja kredytowa (k. 218-219) W dniu 29 grudnia 2006 r. powódka i jej mąż zawarli z pozwanym kolejną umowę o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF, nr (...), na podstawie której bank udzielił im kredytu w łącznej kwocie 180.000 zł (w dalszej części uzasadnienia: „umowa nr (...)”). Kredyt miał zostać przeznaczony na finansowanie budowy domu jednorodzinnego na działkach gruntu o nr ewidencyjnych (...)położonych w miejscowości G., gmina S.. Kredyt został udzielony na okres od dnia zawarcia umowy do dnia 15 stycznia 2037 r. Kredyt został udzielony w trzech transzach i miał zostać przekazany na rachunek banków kredytobiorcy. Uruchomienie kredytu miało nastąpić po spełnieniu warunków określonych w umowie. dowód: umowa kredytu nr (...) z dnia 29 grudnia 2006 r. (k. 45-54), decyzja kredytowa (k. 220-222) Zgodnie z umowami, kwota kredytu jest waloryzowana kursem kupna waluty CHF według tabeli kursowej pozwanego banku. Kwota kredytu wyrażona w CHF jest określona na podstawie kursu kupna i waluty CHF z tabeli kursowej banku z dnia i godziny uruchomienia kredytu (§8 ust. 1 umowy nr (...), § 7 ust. 1 umowy nr (...)). Zgodnie z umowami, oprocentowanie kredytu jest zmienne. W dniu zawarcia umowy nr (...) oprocentowanie kredytu wynosiło 2,45% w stosunku rocznym, a w dniu zawarcia umowy nr(...)3,34% (§1 ust. 8 umowy nr (...), §1 ust. 8 umowy nr (...)). Zgodnie z umową nr (...), zmiana wysokości oprocentowania kredytu mogła nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty, zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji, oraz w zakresie wynikającym ze zmiany tych parametrów. O każdej zmianie oprocentowania bank zawiadamia kredytobiorcę i poręczycieli na piśmie. Informacja na temat obowiązującego oprocentowania kredytu podawana będzie również do wiadomości na stronach internetowych banku, natomiast informację o wysokości rat kapitałowo-odsetkowych po zmianie oprocentowania kredytobiorca może uzyskać za pośrednictwem mLinii oraz sieci Internet. Bank sporządzi i wyśle harmonogram spłat określający nową wysokość rat spłaty kredytu (§11 ust. 2 i 3 umowy nr (...)). Zgodnie z umową nr (...), wysokość zmiennej stopy procentowej w dniu wydania decyzji kredytowej ustalono jako stawkę bazową LIBOR 3M z dnia 29 listopada 2006 r. powiększoną o stałą w całym okresie kredytowania marżę banku w wysokości 1,40%. Bank co miesiąc dokonuje porównania aktualnie obowiązującej stawki bazowej ze stawką bazową ogłaszaną przedostatniego dnia roboczego poprzedniego miesiąca i dokonuje zmiany wysokości oprocentowania kredytu w przypadku, gdy stawka bazowa zmieni się o co najmniej 0,10 punktu procentowego w porównaniu do obowiązującej stawki bazowej. Zmianę wysokości oprocentowania kredytu bank dokonuje najpóźniej piątego dnia roboczego miesiąca następującego po miesiącu, w którym dokonana została zmiana stawki bazowej. Informacja na temat obowiązującego oprocentowania kredytu podawana będzie do wiadomości na stronach internetowych banku, a o każdej zmianie oprocentowania kredytobiorca oraz ustanowieni poręczyciele zostaną powiadomieniu przez bank za pośrednictwem mLinii oraz sieci Internet oraz poczty elektronicznej e-mail (§10 ust. 2,3,4,5). Zgodnie z umową nr (...), całkowity koszt kredytu wynosił 28.543,20 zł (§7 ust. 1 umowy nr (...)). Zgodnie z umowami, kredytobiorca zobowiązał się do spłaty kapitału wraz z odsetkami miesięcznie w malejących ratach kapitałowo-odsetkowych płatnych do 15. dnia każdego miesiąca, przy czym pierwsza rata płatna jest po co najmniej 28 dniach od daty uruchomienia kredytu, nie później jednak niż po 61 dniach od daty uruchomienia kredytu. Terminy i kwoty spłaty zostały zawarte w Harmonogramie spłat, sporządzanym w CHF, stanowiącym załącznik do umów i ich integralną część, doręczanym kredytobiorcy listem poleconym w terminie 14 dni od daty uruchomienia kredytu. W umowach wskazano, że raty kapitałowo-odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej banku, obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50 (§12 ust. 1,2,3,4 umowy nr (...), §11 ust. 1,2,3,5 umowy nr (...)). Zgodnie z §3 umowy nr (...), prawnym zabezpieczeniem kredytu była hipoteka kaucyjna wpisana na pierwszym miejscu do kwoty 80.640 zł ustanowiona na nieruchomościach, tj. działkach nr (...), położonych w miejscowości G., gmina S. i wpisana do nowozałożonej księgi wieczystej. Prawnym zabezpieczeniem kredytu na okres przejściowy do czasu przedłożenia w banku odpisu z księgi wieczystej nieruchomości potwierdzającego prawomocny wpis hipoteki ustanowionej na rzecz banku było ubezpieczenie kredytu w (...) S.A. i (...) S.A., weksel własny in blanco z wystawienia kredytobiorcy na rzecz (...) S.A. wraz z deklaracją wekslową oraz weksel własny in blanco z wystawienia kredytobiorcy na rzecz (...) S.A. wraz z deklaracją wekslową. Zgodnie §3 umowy nr (...), zabezpieczeniem kredytu były: - hipoteka kaucyjna wpisana na pierwszym miejscu do kwoty 270.000 zł ustanowiona na nieruchomości, tj. działkach nr (...) położonych w miejscowości G., gmina S. i wpisana do księgi wieczystej nr (...) prowadzonej przez Sąd Rejonowy w P., - przelew na rzecz banku praw z umowy ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych nieruchomości obciążonej hipoteką na kwotę nie niższą niż 184.000 zł, a do czasu zakończenia inwestycji – przelew na rzecz banku praw z umowy ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych nieruchomości, będącej w stadium budowy, obciążonej hipoteką, na kwotę nie niższą niż 4.000 zł, - ubezpieczenie niskiego wkładu własnego kredytu w (...) S.A. i tym samym opłacenie składki ubezpieczeniowej za 36-miesięczny okres ubezpieczenia w wysokości 3,50% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym kredytobiorcy a wkładem wniesionym przez kredytobiorcę, tj. 761,60 zł, - przelew na rzecz banku praw z umowy ubezpieczenia na życie zawartej przez kredytobiorcę na kwotę nie niższą niż 180.000 zł. Prawne zabezpieczenie kredytu na okres przejściowy do czasu przedłożenia w banku odpisu księgi wieczystej nieruchomości potwierdzającego prawomocny wpis hipoteki ustanowionej na rzecz banku stanowiło ubezpieczenie kredytu w (...) S.A. i (...) S.A. W §31 umowy nr (...) i §29 umowy nr (...) zostały zawarte oświadczenia kredytobiorcy, że został dokładnie zapoznany z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptuje oraz że jest świadomy, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Dalej w umowach zawarto oświadczenie o tym, że kredytobiorca został dokładnie zapoznany z kryteriami zmiany stóp procentowych kredytów obowiązującymi w banku oraz zasadami modyfikacji i oprocentowania kredytu i w pełni je akceptuje. Integralną część umów stanowił „Regulamin udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach mPlanów” (w dalszej części uzasadnienia: „regulamin”), co do którego w treści umów zostało zawarte oświadczenie o zapoznaniu się z jego treścią i uznaniu jego wiążącego charakteru przez kredytobiorcę (§ 27 ust. 1 umowy nr (...), §26 ust. 1 umowy nr (...)). Zarówno regulamin, jak i umowy kredytu, w swojej treści nie zawierają wyjaśnienia pojęcia waloryzacji, kursu kupna CHF i kursu sprzedaży CHF. W 2009 r. regulamin zyskał nowe brzmienie – w §2 wskazano, że wysokość kursów kupna/sprzedaży walut obowiązujących w danym dniu roboczym może ulegać zmianie, a decyzja o zmianie wysokości kursów, jak również o częstotliwości zmiany, podejmowana jest samodzielnie przez bank. Kursy kupna/sprzedaży walut, jak również wysokość spreadu walutowego, wyznaczane są z uwzględnieniem bieżących notowań kursów wymiany walut na rynku międzybankowym, podaży i popytu na waluty na rynku krajowym, różnicy stóp procentowych oraz stóp inflacji na rynku krajowym, płynności rynku walutowego i stanu bilansu płatniczego i handlowego. W nowym regulaminie również nie zawarto definicji waloryzacji, kursu kupna CHF i kursu sprzedaży CHF. W oddziale pozwanego banku powódce oraz jej mężowi nie była prezentowana oferta kredytu w PLN – przedstawiciel poinformował ich, że spośród ofert kredytu w PLN, EURO i CHF najkorzystniejsza jest oferta kredytu frankowego, w związku z czym powódka nie pytała o ofertę kredytu złotowego. Postanowienia umów nie podlegały negocjacjom. Powódka i jej mąż przed podpisaniem umów sczytali ich treść. Powódka nie wiedziała, w jaki sposób bank ustalał kurs CHF – pytała o sposób ustalania tabeli kursowej banku, ale pracownik banku nie potrafił tego wyjaśnić. Powódka i jej mąż pytali przed podpisywaniem umów o bezpieczeństwo kredytu – czy jest ryzyko, że raty wzrosną. Pracownik banku mówił, że oferta z której chciała skorzystać powódka, jest najbezpieczniejszą formą kredytu. Powódka jest z zawodu nauczycielką, a G. P. jest stolarzem. dowód: przesłuchanie powódki P. P. (k. 350-355, 412-413), zeznania świadka G. P. (k. 411-412), umowa kredytu nr (...) z dnia 13 kwietnia 2006 r., umowa kredytu nr (...) z dnia 29 grudnia 2006 r. (k. 45-54), Regulamin udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach mPlanów (k. 198-208, 237-241) Kredyt z umowy nr (...) został w całości uruchomiony w dniu 5 maja 2006 r., a kredyt z umowy nr (...) został wypłacony w trzech transzach. dowód: potwierdzenie uruchomienia kredytu (k. 226), umowa kredytu nr (...) z dnia 29 grudnia 2006 r. (k. 45-54), wniosek o uruchomienie transzy (k. 225) Powódka i G. P. początkowo wspólnie spłacali raty kredytu. Od końca 2011 r. raty spłacała wyłącznie powódka ze środków pochodzących z jej majątku osobistego – na koncie przeznaczonym do spłaty kredytu znajdowały się środki ze sprzedaży mieszkania, stanowiącego majątek osobisty powódki. Powódka i G. P. rozwiedli się w 2016 roku. W dniu 24 maja 2016 r. powódka i G. P. zawarli umowę podziału majątku wspólnego w formie aktu notarialnego, na podstawie której powódka nabyła na wyłączną własność nieruchomość położoną w G. Gmina S., składającą się z działek nr (...) (§3 umowy). Powódka zobowiązała się również do regularnego spłacania w całości zobowiązań wynikających z umowy nr (...) z dnia 13 kwietnia 2006 r. oraz z umowy nr (...) z dnia 29 grudnia 2006 r. oraz do podjęcia czynności zmierzających do przejęcia długu. dowód: przesłuchanie powódki P. P. (k. 350-355, 412-413), zeznania świadka G. P. (k. 411-412), akt notarialny z dnia 24 maja 2016 r., rep. A nr (...) (k. 389-398) Powódka i G. P. zawarli z pozwanym w dniu 5 lipca 2019 r. umowę zwolnienia z długu wraz z aneksem do umowy nr (...) z dnia 13 kwietnia 2006 r. o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych mPlan waloryzowany kursem CHF oraz umowę zwolnienia z długu wraz z aneksem do umowy nr (...) z dnia 29 grudnia 2006 r. o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych mPlan waloryzowany kursem CHF, na podstawie których G. P. został zwolniony z długu wynikającego z zawartych umów o kredyt, a powódka stała się jedynym kredytobiorcą. dowód umowy zwolnienia z długu (k. 42-44, 60-61) W okresie od 16 czerwca 2006 roku do końca 2011 r. powódka i G. P., a od stycznia 2012 r. do 15 października 2019 roku wyłącznie powódka, uiścili na rzecz pozwanego banku kwotę 59.064,84 zł z tytułu rat kapitałowo-odsetkowych wynikających z umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 13 kwietnia 2006 r. dowód: zaświadczenie banku (k. 37-41), oświadczenie G. P. z dnia 19 stycznia 2021 r. (k. 409), przesłuchanie powódki P. P. (k. 350-355, 412-413), zeznania świadka G. P. (k. 411-412) W okresie od 15 marca 2007 roku do końca 2011 r. powódka i G. P., a od stycznia 2012 r. do 15 października 2019 roku wyłącznie powódka, uiścili na rzecz pozwanego banku kwotę 165.332,58 zł z tytułu rat kapitałowo-odsetkowych wynikających z umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 29 grudnia 2006 r. dowód: zaświadczenie banku (k. 55-59), oświadczenie G. P. z dnia 19 stycznia 2021 r. (k. 409), przesłuchanie powódki P. P. (k. 350-355, 412-413), zeznania świadka G. P. (k. 411-412) Pismem z dnia 28 listopada 2019 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty w terminie 3 dni od otrzymania wezwania kwoty 224.397,42 zł, wskazując, że jest to suma spłaconych przez nią rat kapitałowo-odsetkowych w okresie od 15 marca 2007 r. do 20 października 2019 r. wynikających z umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 29 grudnia 2006 r. oraz spłaconych rat kapitałowo-odsetkowych w okresie od 16 czerwca 2006 r. do 20 października 2019 r. wynikających z umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 13 kwietnia 2006 r. Powódka wskazała, że w jej ocenie umowy te są nieważne, co uzasadnia żądanie zwrotu tego, co świadczyła z tytułu rat kapitałowo-odsetkowych. Wezwanie zostało doręczone pozwanemu w dniu 9 grudnia 2019 r. dowód: wezwanie do zapłaty (k. 65-66), potwierdzenie odbioru (k. 68) odpowiedź pozwanego na wezwanie do zapłaty (k. 62-64) Sąd Rejonowy podał, że stan faktyczny ustalił na podstawie wyżej wymienionych dokumentów, zeznań świadka G. P. oraz przesłuchania powódki. Zebrane w sprawie dokumenty Sąd orzekający uznał za w pełni wiarygodne, wskazując, że nie były kwestionowane przez żadną ze stron, a i Sąd nie znalazł podstaw do ich zakwestionowania. Sąd uznał za w pełni wiarygodne zeznania świadka G. P. i zeznania powódki, wskazując, że świadek i powódka zeznawali w sposób szczery, spontaniczny i logiczny, a ich zeznania były wzajemnie zgodne i zbieżne z dowodami w postaci dokumentów. Sąd orzekający wyjaśnił, że postanowieniem z dnia 1 października 2021 r. pominął na podstawie art. 235
(2)§ 1 pkt 2 zd. 2 k.p.c. wnioskowany przez stronę pozwaną dowód z opinii biegłego, kierując się przeświadczeniem, że przeprowadzenie tego dowodu jest nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Wnioski banku sformułowane w odpowiedzi na pozew dotyczące wyliczenia sumy spłat kredytu powódki w okresie objętym żądaniem pozwu przy założeniu że wysokość rat spłacanych przez powódkę w PLN jest wyliczana w oparciu o kurs średni CHF Narodowego Banku Polskiego oraz wyliczenia różnicy pomiędzy wyliczoną w ten sposób kwotą a faktyczną sumą spłat uiszczonych przez powódkę w PLN były oparte na niesłusznym założeniu o możliwości zastąpienia kursu ustalanego przez bank kursem ustalonym przez sąd w toku postępowania dowodowego (kursem średnim NBP). Sąd podał, że na podstawie art. 235
(2)§ 1 pkt 2 k.p.c. pominął także dowód z przesłuchania świadka M. D. (cofnięty przez pełnomocnika pozwanego, ale podtrzymywany w zakresie dowodu z zeznań tego świadka złożonych w innej sprawie). Okoliczności, na które dowód ten miał zostać przeprowadzony, w ocenie Sądu orzekającego, nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, bowiem sprowadzały się w istocie do omówienia zasad dotyczących finansowania i zawierania zobowiązań w walucie CHF, którymi kierował się pozwany bank oraz omówienia kwestii niezwiązanych bezpośrednio z zawartymi pomiędzy stronami umowami, a przy tym wnioskowany świadek nie uczestniczył w zawieraniu umów z powódką i G. P., a zatem nie miał wiedzy co do okoliczności związanych z zawarciem tych konkretnych umów – nie miały więc znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy zeznania tego świadka na okoliczność poinformowania kredytobiorców o sposobie obliczania kursów walut, informowania kredytobiorców o ryzykach związanych z umową kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, w szczególności o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej, ponoszeniu kosztu spreadu oraz o okazywaniu kredytobiorcom historycznych kursów CHF oraz symulacji wysokości rat kredytu w wariancie złotowym oraz waloryzowanym kursem CHF (byłyby to jedynie zeznania odnośnie ogólnie przyjętych praktyk, a nie bezpośrednio okoliczności zawarcia konkretnych umów). Pozostałe okoliczności wnioskowane przez pozwanego, w ocenie Sądu orzekającego, nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia lub nie były sporne. Znaczenia dla rozstrzygnięcia nie mogły mieć zeznania dotyczące zasad funkcjonowania kredytów waloryzowanych kursem CHF, ponieważ przedmiot oceny stanowiły konkretne zapisy konkretnej umowy zawartej przez strony, i to na moment jej zawarcia. Kwestie zasad ustalania tabel kursowych mających zastosowanie do umów nie zostały uregulowane w umowach, a zatem zeznania świadka mogłyby dotyczyć tych zasad jedynie w odniesieniu do wykonania umów, co jednak nie mogło rzutować na ocenę treści samych umów z momentu ich zawarcia. Sąd Rejonowy dokonał następującej oceny prawnej: Powódka domagała się zasądzenia kwoty 45.255,36 zł tytułem zwrotu części uiszczonych przez nią rat kredytu, podnosząc m.in., że zawarte przez strony umowy kredytu są nieważne. Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości. Kwestionowane przez stronę powodową umowy kredytu są nieważne z kilku niezależnych od siebie przyczyn (każda z nich z osobna decydowałaby sama w sobie o nieważności spornych czynności prawnych): a) umowy te nie spełniały wymogu oznaczoności wysokości początkowego salda kredytu (w CHF), względnie podstaw do jego ustalenia oraz wymogu oznaczoności świadczeń kredytobiorcy w postaci wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych z jednoczesnym istotnym zachwianiem równowagi kontraktowej na niekorzyść słabszej strony (kredytobiorcy) za sprawą zapewnienia sobie przez autora wzorców umów (tj. przez kredytodawcę) prawa do dowolnego i wiążącego określenia wysokości zarówno salda kredytu (w CHF), jak i świadczenia kredytobiorcy już po zawarciu umowy na etapie jej wykonywania, w związku z czym umowy wykraczają poza granice swobody umów i są sprzeczna z naturą stosunku cywilnoprawnego (art. 353
(1)k.c.) oraz art. 69 Prawa bankowego1 ;
- b)umowy są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.) z uwagi na niepoinformowanie kredytobiorców (w tym Powódki) przez kredytodawcę (Pozwanego) o istotnych elementach ryzyka związanych z umową, a także z uwagi na brak pełnej i rzetelnej informacji o wszystkich kosztach związanych z zaciągnięciem i spłatą kredytu (brak informacji o tzw. spreadzie);
- c)umowy zawierają postanowienia niedozwolone o charakterze indeksacyjnym o treści jak w § 8 ust. 1 pierwszej umowy i § 7 ust. 1 drugiej umowy oraz § 12 ust. 4 pierwszej umowy i § 11 ust. 5 drugiej umowy kredytu, których niewiążący charakter (wyłączenie z umowy) prowadzi do obiektywnej niemożliwości obowiązywania i wykonywania umowy ( art.
§ 1i 2 k.c.
w zw. art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13). Sąd zaznaczył, że z uwagi na identyczną treść obu niedozwolonych klauzul zawartych w § 8/7 ust. 1 oraz § 12/11 ust. 5 badanych umów kredytu w dalszej części uzasadnienia posługiwać się będzie terminem w liczbie pojedynczej „Umowa kredytu” lub „Kredyt”, co będzie się odnosić równocześnie do obu umów kredytu stanowiących przedmiot badania w niniejszym postępowaniu .
- Stan prawny Stan prawny miarodajny dla oceny zawartej umowy wynika z przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. z 1997 r., nr 140, poz. 939 ze zm.; dalej „ Pr.bank.”), a także z przepisów Kodeksu cywilnego (dalej „ K.c. ”), przy czym obu tych ustaw w brzmieniu aktualnym na dzień zwarcia umowy kredytu, tj. na dzień 8 marca 2007 r. Stosownie bowiem do treści art. 66 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim należy przyjąć, iż do umów zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Z uwagi jednak na konsumencki cel zwartej umowy oraz status strony powodowej jako konsumenta należało ustalić, czy zastosowanie znajdują przepisy obowiązującej wówczas ustawy z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2001r., nr 100, poz. 1081). Ustawa ta nie miała jednak zastosowania do umów wprawdzie o kredyt konsumencki, jednak o wysokości większej niż 80.000 złotych albo równowartości tej kwoty w innej walucie niż waluta polska. W efekcie przepisy tej ustawy nie znajdowały zastosowania do przedmiotowej umowy. Przy wykładni przepisów prawa krajowego (zwłaszcza odpowiednich przepisów Kodeksu cywilnego) należało także uwzględnić niektóre z aktów prawa wspólnotowego, w szczególności dyrektywę Rady 93/13/EWG z dnia 05.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej: „ dyrektywa 93/13”), pośrednio także dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21.04.2004 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych (dalej: „ dyrektywa MiFID”). Przy rozstrzyganiu sprawy należało również brać pod uwagę przepisy ustawy z dnia 27 lipca 2002 roku Prawo dewizowe (Dz. U. z 2002 r., nr 141, poz. 1178 ze zm., dalej „ Pr.dewiz.”).
- Kredyt indeksowany Strony zawarły umowę o tzw. kredyt indeksowany do kursu waluty obcej (CHF). W polskim prawie brak jest legalnej definicji tego pojęcia. Ustawodawca w art. 69 Pr.bank. zdefiniował wyłącznie ogólny termin „umowy kredytu”, bez poszczególnych jego odmian. I tak - w świetle stanu prawnego na dzień zawarcia przedmiotowej umowy kredytu – pod tym pojęciem należało rozumieć umowę, w oparciu o którą bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Kredyty indeksowane charakteryzują się tym, że kwota kredytu jest określona w umowie w walucie polskiej (PLN), wypłata tej kwoty kredytobiorcy następuje w PLN według określonego w umowie kursu waluty obcej i dopiero z momentem wypłaty następuje ustalenie salda/zadłużenia kredytobiorcy w walucie CHF. W niniejszej sprawie kurs ten został ustalony jako kurs kupna CHF obowiązujący u pozwanego w dniach uruchomienia kolejnych transz kredytu. Podobnie jak wypłata kredytu, także jego spłata następuje w PLN, po przeliczeniu poszczególnych rat kredytu z CHF na PLN po kursie sprzedaży CHF obowiązującym u pozwanego w dniu wymagalności poszczególnych rat. Dla odmiany kredyty denominowane charakteryzują się tym, że kwota kredytu jest określona w umowie w walucie obcej (CHF), co jest cechą charakterystyczną dla kredytów walutowych (dewizowych), jednak świadczenie banku w postaci wypłaty kredytu następuje w złotych polskich (PLN) po uprzednim (ale też jednoczesnym) przeliczeniu kwoty kredytu lub jego transzy wskazanej w walucie obcej (tu: CHF) na w założeniu mającą jej odpowiadać wartość świadczenia w PLN stosownie do aktualnego kursu waluty obcej. Oczywistym dla Sądu było, że nie można uznać kredytu indeksowanego (podobnie jak denominowanego) za kredyt walutowy. Kredyt walutowy, w przeciwieństwie do denominowanego czy indeksowanego, charakteryzuje się tym, że bank w jego ramach udostępnia kredytobiorcy do wykorzystania środki bezpośrednio w walucie obcej (świadczenie w postaci wypłaty kredytu następuje w walucie obcej), zaś kredytobiorca zwraca je w tej samej walucie obcej, w jakiej otrzymał kredyt. Dochodzi zatem do rzeczywistych operacji (świadczeń) w walucie obcej. W przypadku kredytu waloryzowanego (indeksowanego/denominowanego) do takich transakcji nie dochodzi. Strony umowy nie przekazują sobie jakichkolwiek kwot w walutach obcych, zaś kredyt jest wypłacany kredytobiorcy i przez niego spłacany w złotych polskich, natomiast waluta obca stanowi miernik waloryzacji. Kredyty denominowane i indeksowane są zatem pewną odmianą kredytu złotowego. Nie posiadają jednak żadnych istotnych cech kredytu walutowego, co potwierdził także Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/
- Również Narodowy Bank Polski w swojej opinii z dnia 6 lipca 2011 r. w odniesieniu do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustaw dotyczących kredytu konsumenckiego (projekt nr 4350) uznał, że: „ Należy zauważyć, że kredyt w walucie polskiej »denominowany lub indeksowany« w innej walucie niż polska, jest kredytem w złotych . Przyjęcie klauzuli indeksowej w postaci innej waluty (tak samo, gdyby indeksem była cena złota, zboża, czy innego dobra majątkowego) nie przekreśla faktu, że zobowiązanie zostało wyrażone w złotych”. Żaden z obowiązujących na dzień zawierania spornej umowy kredytu przepisów prawa nie wyłączał jednak możliwości zastosowania mechanizmu waloryzacji czy indeksacji/denominacji kredytu w walucie obcej. Potwierdził to sam ustawodawca w jednej z nowelizacji Prawa bankowego, a mianowicie w ustawie z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. nr 165, poz. 984), dalej: „ Ustawa antyspreadowa”, w której pojawił się literalnie termin w postaci „umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska”, choć bez jego definicji ustawowej. Nie oznacza to wprawdzie, że każda umowa o tego typu kredyt jest z założenia i niejako z góry ważna, w pełni skuteczna i zgodna z przepisami prawa. Sąd nie podziela jednak stanowiska jakoby waloryzacja umowna świadczenia z tytułu udzielonego kredytu na podstawie art. 358 1 § 2 k.c. pozostawała w sprzeczności z regulacją art. 69 ust. 1 prawa bankowego. Zgodnie z art. 358 1 § 2 k.c. strony umowy mogą zastrzec, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego miernika wartości. Możliwość waloryzacji świadczenia, w tym w umowach kredytu, potwierdzona została w ugruntowanej już linii orzecznictwa (wyroki SN z dnia 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10; z dnia 18 maja 2016 r., V CSK 88/16; z dnia 8 grudnia 2006 r., V CSK 339/06, por. wyrok SO we Wrocławiu z 17 września 2019 r., XII C 424/19, LEX nr 2747605). Powyższa dopuszczalność – co do zasady – samej waloryzacji umownej świadczenia z zastosowaniem miernika walutowego nie oznacza jednak, że każde postanowienie umowy o tym charakterze musi być automatycznie uznane za zgodne z prawem. Oczywistym jest, że musi ono pozostawać w zgodzie z przepisami prawa, także tymi, które chronią konsumentów przed klauzulami abuzywnymi czy też wszystkich uczestników obrotu (także przedsiębiorców) przed postanowieniami o charakterze sprzecznym z naturą stosunku prawnego czy zasadami współżycia społecznego. Słusznie więc Sąd Najwyższy stwierdził w uchwale z dnia 28 kwietnia 2022 r., sygn. akt III CZP 40/22, że „Sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 3851 k.c.”
- Elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu i główne świadczenia stron Przedmiotowa umowa kredytu z pozoru tylko spełniała wszystkie wymagania stawiane jej przez art. 69 Pr.bank. ( essentialia negotii), w szczególności określa strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, oprocentowanie, zasady i termin spłaty kredytu, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych czy warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Konstruując umowę, bank (podobnie jak każdy inny uczestnik obrotu cywilnoprawnego) korzysta jednak z ograniczonej swobody kontraktowania. Zgodnie z art. 353
(1)k.c. strony zawierające umowę mogą określić stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze stosunku), ustawie albo zasadom współżycia społecznego. Zasadniczym elementem każdego zobowiązania umownego jest możliwość obiektywnego i dostatecznie dokładnego określenia świadczenia. W badanej umowie kredytu nie ulega wątpliwości, że o ile kwota kredytu stanowiąca świadczenie główne banku-kredytodawcy została precyzyjnie określona (jak w § 1 ust. 2 umowy kredytu), to tego samego nie można powiedzieć o określeniu wymaganego przepisem art. 69 ust. 2 pkt 2 Pr.Bank. „ kwoty i waluty kredytu ”. Walutę kredytu Umowa określa jako „CHF”, lecz bez jednoczesnego wskazania kwoty kredytu w tej walucie. Ustawodawca tymczasem wymaga wskazania kwoty i waluty kredytu (koniunkcja), a nie jednego lub drugiego bądź też jednego w oderwaniu od drugiego. Próżno szukać takich unormowań zarówno w postanowieniach samej umowy, jak i w Regulaminie Kredytowania wskazania kwoty kredytu w walucie salda kredytu (tj. kwoty kredytu w CHF). Sąd dostrzega, że w przypadku kredytów indeksowanych precyzyjne oznaczenie kwoty i waluty kredytu było możliwe jedynie w razie przyjęcia sztywnego kursu uruchomienia kredytu. Niemniej jednak uznać należy, że nie tylko możliwym, lecz wymaganym (choćby przez wzgląd na granice swobody kontraktowej, zasadę oznaczoności świadczeń czy zasadę równości stron) było określenie obiektywnych i niezależnych od którejkolwiek ze stron umowy zasad ustalenia kwoty kredytu w walucie salda kredytu. Warunku tego nie spełnia jedynie informacyjne i nie stanowiące zobowiązania banku jako kredytodawcy wskazanie wartości salda kredytu w CHF jak w § 1 ust. 3A umowy kredytu. Aktualnie z przepisu art. 69 ust. 2 pkt 4a Pr.Bank. wynika dziś wprost, że w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, umowa kredytu winna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Przepis ten wprawdzie nie obowiązywał jeszcze w dacie zawierania przedmiotowej umowy kredytu, to jednak nie ulegało wątpliwości, że w przypadku tego typu kredytów w braku sprecyzowania kwoty i waluty kredytu w samej umowie należało w niej przynajmniej określić zasady, na podstawie których miało dochodzić do ustalenia (wyliczenia) tego typu wartości. Nowelizacja Prawa bankowego z 2011 r. (tzw. ustawa antyspreadowa) nie dokonywała w tym zakresie żadnej „rewolucji” czy zmiany, lecz jedynie normowała i precyzowała kwestię oczywistą z uwagi na występujące w praktyce liczne naruszenia zasady oznaczoności głównych świadczeń i parametrów umowy kredytu, które polegały na takim oznaczeniu tych zasad, które przyznawały jednej ze stron (silniejszemu ekonomicznie kredytodawcy) możliwość dowolnego niemal kształtowania parametrów kredytu (np. wysokości salda kredytu) już na etapie wykonywania umowy kredytu. Dla porównania również w przypadku umowy sprzedaży cena musi być albo konkretnie określona w samej umowie, albo przynajmniej można ją określić przez wskazanie podstaw do jej ustalenia (art. 536 § 1 K.c.). Również w tym wypadku nie ulega wątpliwości, że podstawą do ustalenia ceny nie może być taka czy inna decyzja (np. opublikowany później cennik) samego sprzedawcy. Jednakże w każdym wypadku umowa będzie sprzeczna z naturą zobowiązania jako takiego, jeśli określenie świadczenia zostanie pozostawione woli wyłącznie jednej ze stron. W doktrynie prawa stwierdzenie to od dawna nie budzi wątpliwości. Gdyby oznaczenia miał dokonać dłużnik, według swego swobodnego uznania, nie byłoby żadnego zobowiązania. Gdyby zaś miał go dokonać wierzyciel, umowa byłaby niemoralna, gdyż dłużnik byłby zdany na łaskę i niełaskę wierzyciela (R. Longchamps de Berier, Zobowiązania, Lwów 1938, s. 157). Umowa stron nie tylko nie precyzowała „kwoty i waluty kredytu” (w CHF) ani obiektywnych i niezależnych od kredytodawcy podstaw do ustalenia tej wartości, co również (a może nawet co gorsza) nie przewidywała konkretnych i miarodajnych podstaw do określenia świadczenia kredytobiorcy w postaci spłaty kredytu. Zamiast tego w treści § 12/11 ust. 5 Umowy kredytu postanowiono, że „ Raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych, po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50 ”. W przypadku świadczenia kredytobiorcy polegającego na obowiązku spłaty kredytu bank występuje tu w charakterze wierzyciela z prawem decydowania in concreto i na etapie realizacji umowy o wysokości poszczególnych świadczeń dłużnika-kredytobiorcy. W wyroku z 23 października 2019 r. w sprawie V ACa 567/18 Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał za nieważną umowę kredytu indeksowanego na podstawie art. 58 § 1 w z w z art. 353
(1)k.c. – właśnie ze względu na nieprawidłowo skonstruowane postanowienia o przeliczaniu walut. Sąd Apelacyjny wskazał, że istotą wszelkich stosunków obligacyjnych, w tym zwłaszcza wynikających z umów, nie wyłączając również kredytowych, jest konsensualny ich charakter, oparcie tych stosunków na zgodnej woli ich stron w zakresie ich zawarcia w odniesieniu do akceptowanej przez obie stron treści tych stosunków, w tym zwłaszcza głównych ich postanowień,(…). Natura stosunku obligacyjnego, wyznaczająca granice swobody umów, chronionej art. 353
(1)k.c., odniesiona do kredytów udzielanych przez banki, wyklucza też akceptację takiej sytuacji, w której skonkretyzowanie zobowiązania kredytobiorcy wobec banku z tytułu spłaty kredytu, czyli w zakresie wysokości rat kapitałowo – odsetkowych, zostałoby pozostawione w umowie jednej z jej stron, a zwłaszcza bankowi z racji jego statusu i silniejszej zwykle pozycji z stosunkach tego rodzaju z tego oczywistego powodu, że to klienci banków zabiegają o przyznanie konkretnego kredytu na zasadach oferowanych zazwyczaj przez bank bez szerszej szansy na indywidualne uzgodnienie jego warunków, a nie odwrotnie. W podobny sposób Sąd Apelacyjny wypowiedział się w wyroku z 30 grudnia 2019 r. w sprawie VI ACa 361/18. Brak określenia obiektywnych i weryfikowalnych podstaw określenia wysokości wiążącego kredytobiorcę salda kredytu we franku szwajcarskim oraz świadczenia głównego kredytobiorcy w postaci spłaty kredytu przesądza o sprzeczności treści umowy (w szczególności przywołanych wyżej niektórych postanowień § 9 Umowy kredytu) z art. 353 1 k.c. W wyroku z 1 kwietnia 2011 r. (sygn. akt III CSK 206/10, Legalis nr 419249), Sąd Najwyższy zauważył, że jeśli świadczenie nie jest oznaczone, zobowiązanie nie istnieje oraz że do istotnych elementów stosunku zobowiązaniowego należy obowiązek świadczenia, natomiast samo świadczenie jest jedynie realizacją tego obowiązku. SN stwierdził ponadto, że świadczenie musi być oznaczone, gdyż oznaczenie świadczenia w połączeniu z oznaczeniem sposobu zachowania się dłużnika pozwala na ustalenie treści stosunku zobowiązaniowego. Jeśli świadczenie nie zostanie oznaczone, nie można mówić o istnieniu zobowiązania ze względu na brak istotnego elementu stosunku zobowiązaniowego. Stosownie do art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy (§ 1). Nieważna jest także czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (§ 2). Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana (§ 3). W tym wypadku uznać należało, że nieważnością nie jest objęta jedynie część czynności prawnej, lecz cała czynność, albowiem przedmiotowa umowa w ogóle nie określa ani wprost, ani pośrednio (za pomocą obiektywnych i niezależnych od jednej ze stron umowy podstaw do określenia) wysokości świadczeń głównych obu stron. Ponadto w przypadku umów kredytu brak jest rozwiązania analogicznego do przewidzianego w przypadku umowy dzieło (nieokreślającej wynagrodzenia) art. 628 § 1 zd. 2 k.c. W ocenie Sądu, nie jest możliwe zaakceptowanie dopuszczalności takiego rozwiązania (przyjętego zresztą w badanej umowie), które przewiduje, że spłata kredytu nastąpi w wysokości określonej w terminie późniejszym przez jedną ze stron. Warunki spłaty kredytu muszą być określone w umowie, przez co należy rozumieć takie ich sprecyzowanie, aby obie strony były nimi związane. Nie jest dopuszczalne, aby postanowienia umowne były tak określone, że mogą ulec dowolnej zmianie wedle woli jednej ze stron. Takie uprawnienie niweczyłoby bowiem sam fakt uzgodnienia takiego postanowienia. Zgodnie z ugruntowanym od dziesięcioleci poglądem doktryny: „ W sytuacji kiedy oznaczenie świadczenia pozostawione zostało jednej ze stron, powinno ono być w zasadzie oparte na obiektywnej podstawie, a nie pozostawione do swobodnego uznania strony , w przeciwnym razie zobowiązanie w większości przypadków byłoby nieważne. Gdyby bowiem oznaczenia świadczenia miał dokonać wierzyciel, byłoby to niezgodne z zasadami współżycia społecznego, ponieważ nazbyt zagrażałoby interesom dłużnika, z kolei pozostawienie dowolności dłużnikowi równałoby się całkowitym brakiem związania dłużnika, co byłoby sprzeczne z istotą zobowiązania”2 . W wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 października 2017 r. (sygn. VI ACa 726/16) stwierdzono z kolei, że „Umowa, w której jedna ze stron może dowolnie wpływać na zakres własnego zobowiązania, nie mieści się w granicach swobody umów, zaprzeczając istocie (naturze) stosunku obligacyjnego, w rozumieniu art. 353
(1)k.c.” Sama dopuszczalność klauzuli waloryzacyjnej nie może stanowić wyjątku dla powyżej zakreślonej zasady określoności zobowiązania. Innymi słowy, strony mogą przyjąć inny niż pieniądz miernik wartości, ale musi to być miernik obiektywny, a nie miernik zależny od woli jednej z nich. Gdyby bowiem dopuścić, że miernikiem wartości zgodnie z art. 358
(1)§ 2 k.c. jest wskaźnik, którego wielkość jest dowolnie wyznaczana przez jedną ze stron, to w istocie mielibyśmy do czynienia z dowolnym kształtowaniem wysokości zobowiązania strony przez drugą stronę, a tym samym z brakiem uzgodnienia elementu umowy
- Dlatego też można dopuścić waloryzowanie kwoty kredytu kursem waluty obcej, jeżeli kurs ten jest niezależny od woli stron (takie uregulowanie expressis verbis wprowadziła tzw. ustawa antyspreadowa, co jednak było i wcześniej oczywiste, a wynikało z natury stosunku cywilnoprawnego i granic swobody umów). Nie jest jednak dopuszczalne, aby jedna ze stron w sposób dowolny wyznaczała kurs, który wpływa na wysokość zobowiązania drugiej strony. Takie postanowienia należy uznać za bezwzględnie nieważne, gdyż pozwalają na arbitralne kształtowanie wysokości zobowiązania kredytobiorcy przez bank. Nie ma przy tym znaczenia jak w praktyce bank wyznaczał swoje kursy kupna i sprzedaży (w szczególności, czy kursy te były rynkowe) i w konsekwencji dokonywał przeliczeń. Ocena ważności całej umowy, czy poszczególnych jej postanowień odbywa się niezależnie od jej realizacji. Bez znaczenia jest też w tym kontekście powoływana przez pozwanego okoliczność zmian wprowadzonych do regulaminu w 2009 r., a wskazujących przesłanki ustalania kursów wymiany walut. Po pierwsze, jak powyżej wskazano, ocena ważności umowy dokonywana jest na dzień jej zawarcia, a zmiany do regulaminu wprowadzone zostały już po zawarciu umów przez powódkę. Nadto, wskazywany przez pozwanego § 2 ust. 4 Regulaminu w dalszym ciągu nie precyzuje sposobu ustalenia tabel kursowych banku, zapisy te są bowiem bardzo ogólne (nie wskazują chociażby, która z przesłanek w jakim stopniu wpływa na kursy). Nawet gdyby przyjąć, że przedmiotowa umowa kredytu określa w sposób zgodny z naturą zobowiązania cywilnoprawnego zarówno „kwotę i walutę kredytu” lub miarodajne i obiektywne podstawy do ustalenia tego parametru, a także gdyby przyjąć również, że określa główne świadczenia stron i pozwala na ustalenie treści stosunku zobowiązaniowego, to i tak należy jej odmówić przymiotu ważności na skutek uznania klauzul indeksacyjnych (przeliczeniowych) zawartych w przedmiotowej umowie kredytu za niedozwolone, a przez to bezskuteczne względem kredytobiorcy.
- Nominalizm / prawo dewizowe Zgodnie z art. 358 § 1 k.c. (w brzmieniu z czasu zawarcia umowy kredytu), z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą być wyrażone tylko w pieniądzu polskim. Mimo imperatywnego brzmienia tego przepisu rygoryzm wynikający z tego zakazu został z czasem istotnie ograniczony. Po pierwsze, zmiany po 1990 r. określiły na nowo brzmienie art. 358 1 k.c. Przepis ten w § 2 stanowi, iż : „strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości”. Po drugie, także m.in. art. 9 Pr.dewiz. podlegał zmianom w ten sposób, iż zakres tych ograniczeń dewizowych został zmniejszony (stan z chwili podpisania umowy kredytu). Ustawa Prawo dewizowe nie stanowiła jednak ograniczenia dla pozwanego banku w 2008 r. w zakresie obrotu dewizami. Przepis art. 3 ust. 3 Pr.dewiz. stanowił wówczas, iż ograniczeń określonych w art. 9 nie stosuje się do obrotu dewizowego dokonywanego z udziałem banków lub innych podmiotów mających siedzibę w kraju, w zakresie działalności podlegającej nadzorom: bankowemu, ubezpieczeniowemu, emerytalnemu lub nad rynkiem kapitałowym, sprawowanym na podstawie odrębnych przepisów, prowadzonej przez te podmioty na rachunek własny lub rachunek osób trzecich uprawnionych na podstawie ustawy lub zezwolenia dewizowego do dokonania obrotu dewizowego podlegającego tym ograniczeniom. W kontekście tych przepisów nie sposób więc uznać, by doszło do naruszenia bezwzględnie obowiązujących przepisów Prawa dewizowego.
- Deficyt informacyjny / Oświadczenie o ponoszeniu ryzyka walutowego / zasady współżycia społecznego Na wstępie tego wątku Sąd zastrzega, że o przesłankowym stwierdzeniu nieważności umowy kredytu nie zadecydowała ocena treści i zakresu przekazanych informacji o ryzyku walutowym w świetle postanowień Dyrektywy 2004/39/EC MIFID. Zakres zastosowania tej dyrektywy dotyczy formalnie przedsiębiorstw inwestycyjnych i rynków regulowanych, co bezpośrednio nie ma jednak przełożenia na sprawę postanowień umownych w ramach dwustronnej czynności prawnej między bankiem, który udzielił kredytu hipotecznego a konsumentem, który ten kredyt spłaca. Co więcej nawet jeśli uznać, iż na potrzebę finansowania udzielania kredytów indeksowanych do waluty obcej dany bank dokonywałby czy musiałby dokonywać transakcji na rynku międzybankowym, to te transakcje nie były elementem spornej umowy kredytu. Strona powodowa nie była uczestnikiem tych transakcji. Postanowienia tej dyrektywy miałyby jednak – przynajmniej pośrednio – znaczenie w przypadku konieczności badania przez Sąd tzw. deficytu informacyjnego towarzyszącego zawarciu spornej umowy kredytu. W okolicznościach niniejszej sprawy już sama obiektywna ocena umowy (literalna jej treść) dostarcza przynajmniej dwóch podstaw do przesłankowego stwierdzenia nieważności przedmiotowej umowy kredytu (art. 58 w zw. z art. 353
(1)k.c., ewentualnie art. 385
(1)w zw. z art. 58 k.c.), stąd brak było potrzeby badania pozakontraktowych czy subiektywnych przesłanek nieważności. Niemniej jednak Sąd dostrzegł, że proces oferowania i „sprzedaży” kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej (CHF), przypominającego finansowy instrument pochodny lub nawet posiadającego wbudowany instrument pochodny, odbiegał daleko od obowiązków informacyjnych nałożonych na przedsiębiorstwa inwestycyjne w artykule 19 pkt 2 i 3 dyrektywy MIFID. W ocenie Sądu, zasady współżycia społecznego, jak i uczciwości kupieckiej wymagały, aby w dacie zawarcia przedmiotowej umowy kredytu (dla porównania postanowienia dyrektywy MIFID obowiązywały w Unii Europejskiej od 30 kwietnia 2004 r.) banki jako podmioty oferujące swoim klientom (zwłaszcza tym osiągającym dochody w innej walucie niż waluta salda kredytu) zawieranie umów kredytów posiadających zarówno aspekt dotyczący rynku pieniężnego (oparty na kredycie), jak i potencjalny aspekt dotyczący rynku instrumentów finansowych (oparty na transakcjach kursu wymiany waluty), informowały i uprzedzały (wręcz ostrzegały) potencjalnych klientów o istotnym ryzyku związanym z danym produktem w taki sposób, aby klient mógł tego typu informacje i ostrzeżenia zrozumieć oraz na ich podstawie podjąć świadomą decyzję co do zaciągnięcia danego zobowiązania. Pozwany bank całkowicie zaniechał przy tym oceny (która wymagałaby uprzednio pozyskania od kredytobiorcy informacji dotyczących jego/jej wiedzy i doświadczenia w dziedzinie choćby ryzyka kursowego czy rynku walut), czy oferowany mu produkt (umowa kredytu z elementem walutowym) są dla niego odpowiednie. Tym bardziej pozwany bank nie ostrzegł kredytobiorcy, że oferowany mu kredyt jest dla niego nieodpowiedni (z perspektywy waluty, w której strona powodowa osiągała dochody oraz jego braku doświadczenia i wiedzy na temat funkcjonowania tego typu kredytów i występujących ryzykach). Mowa wprawdzie o ocenie adekwatności, o której mowa w art. 19 ust. 4 i 5 dyrektywy MIFID, którą bank winien stosować nie tyle wprost i w pełni jako podmiot nieobjęty wprost zakresem zastosowania dyrektywy, co przynajmniej w znacznej części i pośrednio jako podmiot oferujący klientowi produkt obarczony istotnym ryzykiem walutowym, niedopasowanym do waluty, w której konsument uzyskiwał dochody. Należy jednak zauważyć, iż wśród przesłanek abuzywności, o których mowa w art.
k.c. (i to zarówno przy takim tłumaczeniu i wykładni przepisu, jaka odpowiada treści art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13, jak i nawet w świetle literalnej jego treści) brak jest przesłanki subiektywnej w postaci niewiedzy konsumenta, jego nienależytego poinformowania, jak też próżno szukać wyłączenia spod ochrony w postaci ewentualnej wiedzy czy zgody konsumenta. Tam, gdzie ustawodawca wymaga oceny elementu subiektywnego w postaci wiedzy lub powinności wiedzy po stronie osoby/podmiotu chronionego, jest to wprost wyartykułowane w danym przepisie (tak np. w przypadku instytucji z art. 59 k.c., błędu z art. 84 k.c. czy rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych z art. 5 ustawy o księgach wieczystych i hipotece). Ponadto z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE wynika, że ocena nieuczciwych warunków umowy winna przybierać charakter zobiektywizowany, niezależny od elementów subiektywnych w postaci wiedzy, doświadczenia, zawodu, wykształcenia czy wieku danego konsumenta będącego stroną umowy z przedsiębiorcą. Jest to o tyle oczywiste, że to samo postanowienie umowne nie może być jednocześnie abuzywne wobec konsumenta będącego zawodowym kierowcą czy rolnikiem, a w pełni wiążące wobec konsumenta ekonomisty czy prawnika. Istotna jest rola (konsumenta), w jakiej strona umowy występuje wobec przedsiębiorcy. Jeżeli występuje ona w ostatnim ogniwie procesu dystrybucji dóbr lub usług, dla zaspokojenia potrzeb własnych lub osób bliskich, to jest konsumentem. Indywidualne cechy takiej osoby nie mogą w żaden sposób wpływać na zakres ochrony przed nieuczciwymi warunkami umowy. Na przykład prawnik zajmujący się zabezpieczeniami hipotecznymi jest konsumentem w zakresie pożyczki hipotecznej, udzielonej na zaspokojenie jego potrzeb mieszkaniowych4. Trybunał Sprawiedliwości UE w postanowieniu z 10 czerwca 2021 r. w sprawie C-198/20 (w odpowiedzi zresztą na pytania Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli w Warszawie) uznał, że ochrona przewidziana w dyrektywie 93/13 przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za „właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta”. Skoro przedmiotem oceny z perspektywy ewentualnej ich nieuczciwości (niedozwolonego charakteru) są warunki umowy (nomenklatura dyrektywy 93/13; nasz ustawodawca posługuje się terminem „postanowień umowy”), to indyferentna jest nie tylko motywacja konsumenta do zaciągnięcia tego czy innego rodzaju zobowiązania, ale też okoliczność, czy konsument miał wybór między różnymi odmianami kredytów, w tym także, czy posiadał zdolność kredytową na ten czy większą ilość różnego rodzaju produktów kredytowych znajdujących się w ofercie danego banku. I tu można użyć podobnego argumentu jak w powyższym akapicie uzasadnienia wyroku, tzn. niedopuszczalną byłaby sytuacja, w której to samo postanowienie umowy byłoby dozwolone i wiążące konsumenta posiadającego w dacie zawierania umowy możliwość zaciągnięcia innego rodzaju kredytu, a należałoby je uznać za abuzywne i niewiążące wobec konsumenta, którego zdolność kredytowa czy „wybór” ograniczony był wyłącznie do jednego produktu. Nieakceptowalna i ewidentnie sprzeczna z celami dyrektywy 93/13 byłaby również sytuacja pozbawienia konsumenta ochrony przed nieuczciwymi warunkami umowy (zawartymi w treści danego wzorca) już na etapie przedkontraktowym tylko z tego powodu, że inny ewentualnie dostępny produkt opierał się na wzorcu pozbawionym analogicznych zapisów. Zresztą kredytobiorca (strona powodowa) nie otrzymał do wglądu i porównania obu wzorców umów (dla kredytów złotowych i kredytów waloryzowanych w obcej walucie) ani wyjaśnienia, gdzie leżą i na czym polegają różnice kontraktowe między tymi produktami. Nawet gdyby tak było, to tylko zmiana redakcyjna lub usunięcie na skutek indywidualnych negocjacji stron kwestionowanych postanowień umowy kredytu (względnie ich zastąpienie odmiennymi, tym razem uczciwymi warunkami) mogłoby zabezpieczyć przedsiębiorcę (bank) przed sankcją wynikającą z art.
§ 1k.c.
Przechodząc do oceny oświadczenia o ponoszeniu ryzyka walutowego zawartego w § 31 ust. 1 umowy kredytu z dnia 13 kwietnia 2006 r (i analogicznie § 29 ust. 1 umowy kredytu z dnia 29 grudnia 2006 r.) o treści: „ Kredytobiorca oświadcza, że został dokładnie zapoznany z warunkami udzielenia kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptuje. Kredytobiorca jest świadomy, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wachań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu”, to trudno z tak lakonicznego oświadczenia wynieść wiedzę na temat skali, przyczyn, granic i wielu innych aspektów wspomnianego w nim ryzyka zmiany kursów walut. Sama treść tego oświadczenia budzi wątpliwości tej natury, czy nie dotoczy ono wyłącznie warstwy kosztowej kredytu, tj. wysokości rat odsetkowych. Nie wspomina ono bowiem o wymiarze zobowiązania czy zadłużenia wobec kredytodawcy, w szczególności nie uprzedza o tym, że ryzyko kursowe dotyczy między innymi, a może nawet przede wszystkim wysokości zobowiązania kredytowego już po jego przeliczeniu z salda wyrażonego w walucie obcej. Wreszcie oceniane oświadczenie nie zawiera żadnych przykładów, symulacji czy wykresów obrazujących ryzyko w praktyce. Postanowienie to uprzedza ogólnie o negatywnych konsekwencjach, ale ich w żaden sposób nie określa, w szczególności czy należy do nich wzrost zobowiązania, rat czy może jednego i drugiego, nie mówiąc już o wyjaśnieniu skali możliwych negatywnych konsekwencji. W tym miejscu warto przywołać wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 stycznia 2005 r. (sygn. P 10/04), w którym mowa: „ Obowiązek rzetelnej, uczciwej i wyczerpującej informacji jako swoisty instrument przywracania równowagi w relacji konsument - profesjonalista, może być poszukiwany w podstawowych zasadach prawa obligacyjnego, nakazujących respektowanie uczciwości, lojalności i dobrych obyczajów w obrocie, zwłaszcza na etapie nawiązywania stosunku kontraktowego, ale także w związku z jego wykonywaniem (można tu wymienić m.in. art. 72, art. 353 1, art. 354, art.
k.c.). Jest w świetle tych zasad całkowicie uzasadnione oczekiwanie konsumenta uzyskania od profesjonalisty informacji określających - zwłaszcza w obszarze wysoce specjalistycznych usług - stopień ryzyka ekonomicznego związanego z dokonywaną transakcją. Wyłącznie informacja wyczerpująca i precyzyjna może być uznana za odpowiadającą wymaganym standardom , a więc umożliwiającą świadome podejmowanie decyzji o celowości nawiązywanej transakcji , co stanowi konieczną przesłankę dla respektowania autonomii woli stron, wartości chronionej nie tylko na podstawie reguł prawa powszechnego, ale także regulacji konstytucyjnych (art. 31 - wolność każdego człowieka, art. 22 - wolność działalności gospodarczej). Naruszenie powinności ciążących na profesjonaliście, korygujących występujący po stronie konsumenta deficyt informacji, może być oceniane w kategoriach rażącego naruszenia interesu konsumenta i z tej właśnie racji prowadzić do wniosku o istnieniu w umowie niedozwolonych klauzul umownych. Słusznie przyjmuje się w piśmiennictwie, że pojęcie „rażącego naruszenia interesów” nie może być sprowadzone do wymiarów czysto ekonomicznych. Należy tu bowiem brać pod uwagę nierzetelność traktowania konsumenta przez profesjonalistę, która prowadzi do rażącego odchylenia przyjętego w umowie uregulowania od zasad uczciwego wyważania praw i obowiązków. Niedopełnienie obowiązku informacyjnego przez przedsiębiorcę może zatem przy spełnieniu przesłanek ustawowych skutkować na gruncie legis latae bezskutecznością umowy, którą przewidują przepisy kodeksu cywilnego o niedozwolonych postanowieniach umownych.” Ocena uczciwości mechanizmu ryzyka kursowego wprowadzonego umową musi się opierać na jasnym i zrozumiałym przedstawieniu konsekwencji ekonomicznych dla konsumenta, co wyraził Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17, (...) Bank (...)., (...) F. K. Z.. przeciwko T. I., E. K. w następujący sposób: „
- W świetle powyższego na pytanie trzecie należy odpowiedzieć, iż art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg, zgodnie z którym warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych”.5 Podobnie kilka lat wcześniej TSUE wskazał, że „(..) warunek jest sporządzony prostym i zrozumiałym językiem, czyli że jest nie tylko zrozumiały dla konsumenta pod względem gramatycznym, ale też że umowa wyjaśnia w sposób przejrzysty konkretne funkcjonowanie mechanizmu, do którego odnosi się dany warunek, a także stosunek pomiędzy tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak aby konsument ten był w stanie przewidzieć, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne, jakie wynikają dla niego z ustanowienia tego mechanizmu” ( wyrok TSUE z dnia 26 lutego 2014 r. C- 96/14). Zważywszy na lakoniczne i budzące wątpliwości oświadczenie o ryzyku walutowym Sąd doszedł do przekonania, że nawet gdyby przedmiotowa umowa kredytu prawidłowo określała świadczenia kredytobiorcy oraz podstawy do określenia kwoty kredytu w CHF (czego nie czyni), a ponadto gdyby nie zawierała nieuczciwych (abuzywnych) postanowień dyskwalifikujących ją w całości, to w ocenie Sądu niepoinformowanie o istotnych elementach ryzyka związanych z umową prowadzi do uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. W wyroku z 15 czerwca 2018 r. (I CSK 491/17) Sąd Najwyższy stwierdził: „O istotnej przewadze kontraktowej może decydować - czego art. 388 k.c. już nie uwzględnia, także w ramach wąsko rozumianej przesłanki niedoświadczenia (ogólne niedoświadczenie życiowe) - asymetria informacyjna, sprawiająca, że jeden z kontrahentów znacznie lepiej zna i rozumie uwarunkowania ekonomiczno-prawne zawieranej umowy, w tym wynikający z jej treści rozkład ryzyka. Zjawisko to jest szczególnie częste w przypadku skomplikowanych instrumentów finansowych, oferowanych przez instytucje finansowe klientom, w tym przedsiębiorcom, których specjalizacja gospodarcza nie obejmuje zawierania takich transakcji (...) Uchybienie obowiązkowi informacyjnemu nie stanowi jeszcze samo przez się podstawy uznania umowy za sprzeczną z prawem w rozumieniu art. 58 k.c., może natomiast uzasadniać uchylenie się od skutków oświadczenia woli ze względu na błąd wywołany przez drugą stronę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2017 r., II CSK 845/16). Z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika jednak, że jeżeli już w chwili zawarcia umowy bank przedstawiający jej projekt dysponował wiedzą o dysproporcji świadczeń na niekorzyść kontrahenta, stwierdzenie naruszenia obowiązków informacyjnych może prowadzić do sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2013 r., I CSK 651/12 oraz z dnia 16 marca 2018 r., IV CSK 250/17). Sytuacja taka jest równoznaczna z nadużyciem silniejszej pozycji kontraktowej przez bank w celu zastrzeżenia wygórowanych korzyści, co wykracza poza zakreślone przez ustawodawcę granice swobody kontraktowej (art. 353 1 i art. 58 § 2 k.c.).” O braku wystarczającego pouczenia o ryzyku walutowym będzie jeszcze mowa w pkt 6.5.
- uzasadnienia. Dodatkowym argumentem przemawiającym za naruszeniem zasad współżycia społecznego jest brak w umowie kredytu (czy jakimkolwiek innym dokumencie) pełnej i rzetelnej informacji o wszystkich kosztach kredytu, tj. o istotnym koszcie kredytu w postaci spreadu (brak wzmianki o tym koszcie, jego wysokości, mechanizmie ustalania itp.), co z pewnością mogło zakłócić proces decyzyjny konsumenta oraz jego ocenę atrakcyjności przedmiotowego kredytu. O braku informacji o koszcie kredytu w postaci tzw. spreadu kursowego mowa szerzej w pkt 6.5.
- uzasadnienia.
- Kontrola indywidualna postanowień umownych Sąd w niniejszej sprawie dokonał także indywidualnej kontroli zakwestionowanych przez stronę powodową postanowień umowy kredytu, stwierdzając że wskazane postanowienia umowne spełniają wszystkie kryteria wskazane w art.
§ 1k.c.
Przy czym dla oceny, że na skutek uznania tych postanowień za niedozwolone, umowa doznaje na tyle istotnej luki, że obiektywnie i od samego początku nie może być wykonywana (a w razie nawet jej faktycznego wykonywania nie sposób poddać weryfikacji, czy wykonywanie to odbywa się zgodnie z umową, czy z jej naruszeniem), a przez to jest nieważna, istotne znaczenie miały klauzule indeksacyjne zawarte w treści § 8/7 ust. 1 oraz § 12/11 ust. 5 Umowy kredytu. Z art.
§ 1k.c.
wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które: 1) zawarte zostały w umowach z konsumentami, 2) nie zostały uzgodnione indywidualnie, 3) kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy, 4) nie określają sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia. Dla porównania art. 3 dyrektywy 93/13 wcale nie wymaga, by przy kształtowaniu praw i obowiązków konsumenta doszło aż do rażącego naruszenia interesów konsumenta. Jest to efekt błędnego tłumaczenia czy implementacji postanowień dyrektywy, która w art. 3 ust. 1 wskazuje, że „Warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta”. Podkreślenia wymaga, że w dyrektywie 93/13 wskazano także, że w przypadku uznania niektórych postanowień za niedozwolone umowa w pozostałej części wiąże, jeśli jest to możliwe po wyłączeniu warunków nieuczciwych (art. 4, 6, 3 i część wstępna dyrektywy 93/13). Z kolei art.
§ 2
wskazuje, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Natomiast § 3 omawianego artykułu definiuje nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy jako te, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Stosownie zaś do § 4 przywołanego przepisu ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Uzasadnieniem wprowadzenia art.
- 385 3 k.c. ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy 93/13. Regulacja zawarta w art.
- 385 3 k.c. stanowi zatem wyraz implementacji w prawie polskim przez ustawodawcę prawa unijnego w postaci powyższej dyrektywy, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Ten obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. Nie chodzi tu o bezpośrednie stosowanie norm zawartych w dyrektywie, a nadal o stosowanie norm prawa krajowego. Jednak ich wykładnia musi być dokonywana w ten sposób, aby zapewnić zgodność z normami zawartymi w dyrektywie oraz osiągnięcie celów dyrektywy. Sama dyrektywa w art. 8 stanowi, że w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta państwa członkowskie mogą przyjąć lub utrzymać bardziej rygorystyczne przepisy prawne zgodne z traktatem w dziedzinie objętej niniejszą dyrektywą. W dyrektywie został więc określony jedynie minimalny poziom ochrony konsumentów. 6.1. Status konsumenta Strona powodowa, zawierając Umowę kredytu, była konsumentem w rozumieniu art. 22 1 k.c. Z Umowy kredytu wynika, iż kredytu udzielono w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych kredytobiorcy (tj. finansowanie budowy domu jednorodzinnego), co uzasadnia wniosek, że dokonał powyższej czynności prawnej jako osoba fizyczna, na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą. Niewątpliwie również pozwany zawarł umowę kredytu jako przedsiębiorca, czyli w zakresie prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, obejmującej dokonywanie czynności bankowych. 6.2. Postanowienia określające świadczenia główne Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy w istocie bez znaczenia pozostaje ocena, czy kwestionowane klauzule waloryzacyjne (przeliczeniowe) należy zaliczyć do takich, które dotyczą głównych świadczeń stron w rozumieniu art.
§ 1
zdanie drugie k.c., czy raczej do takich, które nie określają świadczeń głównych stron. Wynika to z tego, że nawet jeśli uznać badane postanowienia za określające główne świadczenia stron (którego to charakteru Sąd nie dopatruje się jednak w umowie kredytu indeksowanego; odmiennie byłoby w przypadku kredytu denominowanego), to i tak podlegałyby one ocenie z perspektywy przesłanek abuzywności, tzn. nie znajdowałoby wobec nich wyłączenie z art.
§ 1zd.
2 k.c. („Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny”), jako że nie sposób uznać, by postanowienia te były sformułowane w sposób jednoznaczny. Blankietowe, odsyłające do własnego (bankowego) kursu kupna lub sprzedaży waluty z chwili wypłaty/spłaty kredytu nie dają się pogodzić z wymogiem jednoznaczności, które to pojęcie stoi w opozycji do dowolności i nieokreśloności samego kursu czy zasad jego kształtowania, jaką przedsiębiorca (kredytodawca) zyskał za sprawą tak sformułowanych postanowień. Zresztą tak ukształtowane postanowienia przewidziane są w katalogu domniemanych klauzul abuzywnych – mowa o postanowieniach przywołanych w art. 385 3 pkt 8, 9 i 11 k.c. W postanowieniach tych nie wskazano bowiem, według jakich kryteriów pozwany ustala kurs wymiany waluty obcej. 6.
- Nietransparentność postanowień umownych Wymogu użycia sformułowań jednoznacznych, prostych i zrozumiałych nie można ujmować wyłącznie od strony formalnej. Przede wszystkim bowiem postanowienia umowne powinny być skonstruowane w taki sposób, aby możliwe było zrozumienie ich rzeczywistej treści oraz konsekwencji ich stosowania, a nie jedynie zrozumienie ich od strony czysto językowej. Jak słusznie wskazał Trybunał Sprawiedliwości , „Wprowadzony w dyrektywie 93/13 wymóg przejrzystości warunków umownych nie może zatem zostać zawężony do ich zrozumiałości pod względem formalnym i gramatycznym”, 6 „do celów przestrzegania wymogu przejrzystości zasadnicze znaczenie zyskuje kwestia, czy umowa wskazuje w sposób przejrzysty powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty obcej, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument mógł przewidzieć, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne” .7 Myśl ta została następnie rozwinięta w kolejnych orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości, w których wskazano, że "W sytuacji (...), w której określenie kwoty pożyczonej zależy od obowiązującego w dniu uruchomienia środków kursu wymiany określonego przez kredytodawcę po zawarciu umowy, wspomniany wymóg wprowadza obowiązek, aby mechanizm obliczania owej pożyczonej kwoty wyrażonej w walucie obcej oraz mający zastosowanie kurs wymiany był przedstawiony w sposób przejrzysty, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne, w szczególności całkowity koszt kredytu".8 Powyższe stanowisko jest również podzielane w orzecznictwie sądów polskich.9 W realiach niniejszej sprawy nie sposób natomiast stwierdzić, aby klauzule przeliczeniowe w umowie kredytu spełniały powyższe kryteria. Treść powyższych postanowień umownych została mianowicie sformułowana w taki sposób, że na ich podstawie nie jest możliwe stwierdzenie, w jaki sposób pozwany bank ustala kurs CHF dla celów ustalenia wiążącego drugą stronę umowy salda kredytu ani też dla potrzeb ustalenia wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Tym samym podzielić należy ocenę Sądu Okręgowego w Warszawie, że „klauzule indeksacyjne mające znaczenie dla określenia wysokości świadczenia zostały określone w tak niejednoznaczny sposób, że mogą zostać poddane kontroli pod kątem abuzywności”.10 Tożsame stanowisko zostało również wielokrotnie wyrażone w innych orzeczeniach Sądów
- 6.
- Brak indywidulanych uzgodnień Kwestionowane klauzule umowne nie były indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Z przeprowadzonych dowodów w sprawie nie wynika, by strona powodowa miała jakikolwiek wpływ na treść zawieranej umowy, w szczególności nie była ani autorem, ani współautorem, ani choćby pomysłodawcą spornych postanowień. Pozwany nie przedstawił żadnego dowodu, który mógłby prowadzić do odmiennych wniosków, choć to właśnie na nim, z mocy art.
§ 3k.c., spoczywał ciężar dowodu w powyższym zakresie.
Oczywiste jest, że pewne warunki umowy, takie jak wysokość kredytu, czas trwania umowy, chwila rozpoczęcia umowy, terminy płatności rat, podlegają indywidualnemu uzgodnieniu, bowiem bez tego w praktyce zawarcie samej umowy kredytu nie byłoby w ogóle możliwe. Nie jest jednak uzasadnione wnioskowanie, że jeżeli strony uzgodniły pewne postanowienia umowy kredytu, to indywidualne uzgodnienia dotyczyły również wszystkich pozostałych postanowień tej umowy. Należy bowiem zwrócić uwagę, że w art.
§ 1i 3 k.c.
mowa jest o „postanowieniach umowy”, a nie o „umowie” w ogólności. Bez znaczenia jest także argument, że strona powodowa (konsument/kredytobiorca) zgodziła się na daną umowę czy nawet poszczególne jej rozwiązania. Jest to o tyle oczywiste, że przedmiotem badania w przypadku przesłanek abuzywności są postanowienia umowy, a więc sam prawodawca wspólnotowy, jak i krajowy zakładają już, że przedmiotem oceny są klauzule, na które konsument wyraził zgodę. Umowa dochodzi bowiem do skutku na skutek złożenia zgodnych oświadczeń woli obu stron (konsensus). W braku zgody jednej ze stron nie mielibyśmy w ogóle do czynienia z umową ani jej postanowieniami. Zatem przesłanką konieczną ( sine qua non) dokonywania jakiejkolwiek oceny spełnienia lub niespełnienia przesłanek abuzywności danego postanowienia jest w ogóle to, że było ono elementem istniejącej i ważnej umowy, a zatem było elementem zgodnych oświadczeń woli obu stron. Zgoda na zawarcie umowy zawierającej dane postanowienia nie tyle więc eliminuje, co dopiero umożliwia i otwiera proces oceny przesłanek abuzywności i nie może stanowić jednocześnie o jego uchyleniu. Gdyby tak było (że zgoda konsumenta stanowi element indywidualnego uzgodnienia i wyklucza ocenę abuzywności), wówczas żadne postanowienie umowy nie mogłoby zostać uznane za niedozwolone. Podkreślić przy tym należy, iż przesłanka braku indywidualnego uzgodnienia została przez ustawodawcę bliżej określona w przepisie art.
§ 3
k.c., który nakazuje uznać za nieuzgodnione indywidualnie „te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta" (por. A. Olejniczak [w:] Kidyba A. (red.), Gawlik Z., Janiak A., Kozieł G., Olejniczak A., Pyrzyńska A., Sokołowski T., Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część ogólna., LEX 2014 teza 4 do art.
). Dokonanie oceny wymaga więc zbadania okoliczności związanych z procesem kontraktowania. Najczęściej będą to sytuacje, gdy umowa zawierana była z użyciem wzorca umownego i kwalifikowane postanowienie albo jest tylko elementem tego wzorca, albo zostało przejęte do umowy (w całości lub części) z wzorca umownego. Wykładnia przepisu art.
§ 3
k.c., posiłkując się regułą interpretacyjną a fortiori, nakazuje przyjąć, że skoro ustawodawca zwraca szczególną uwagę na przypadki przejęcia postanowień wzorca przez umowę, to tym bardziej rozciąga ochronę konsumenta na sytuacje, gdy postanowienia wzorca wiążą konsumenta na mocy art. 384 k.c., nie zostały bowiem objęte konsensem stron (por. pkt 2 komentarza). Za nieuzgodnione indywidualnie należy także uznać postanowienia umów niezawieranych przy użyciu wzorca, jeżeli nie były one przedmiotem pertraktacji między stronami (klauzule narzucone). Zważywszy na wskazane w przepisie art.
§ 3k.c.
kryterium „rzeczywistego wpływu” konsumenta na treść postanowienia, za nieuzgodnione indywidualnie trzeba uznać postanowienie, które konsument wybrał spośród kilku zaproponowanych przez przedsiębiorcę. Przeciwna kwalifikacja prowadziłaby bowiem do akceptacji sytuacji, gdy drogą takich alternatyw przedsiębiorca mógłby praktycznie pozbawić konsumenta ochrony przewidzianej przepisami art.
–385 3 k.c. Stąd „rzeczywisty wpływ” konsumenta na treść postanowienia nie ma miejsca, jeżeli jest ograniczony przez przedsiębiorcę w ten sposób, że konsument dokonuje wyłącznie wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę. Zgodnie z przepisem art.
§ 4k.c.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpatrywanej sprawy, uznać należy, że strona pozwana nie wykazała, aby umowa kredytu została indywidualnie uzgodniona między stronami. 6.
- Ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy Kwestionowane w pozwie postanowienia umowy kredytu kształtowały prawa i obowiązki strony powodowej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. Abuzywność powyższych klauzul wynikała z niejednoznaczności klauzul przeliczeniowych oraz ukształtowania praw i obowiązków stron umowy z zachwianiem równowagi kontraktowej przez przyznanie bankowi pozycji uprzywilejowanej i niejako władczej wobec kredytobiorcy. Istnieją zasadniczo trzy podstawy do uznania kwestionowanych klauzul przeliczeniowych (waloryzacyjnych) za niedozwolone postanowienia umowne. 6.5.
- Brak wystarczającego pouczenia o ryzyku walutowym Pozwany bank nie udzielił kredytobiorcy dostatecznych informacji o ryzyku kursowym, które obciążało konsumenta w związku z zawarciem tego rodzaju umowy. Tymczasem na wagę informacji przedstawianych przez przedsiębiorcę konsumentowi, zwraca uwagę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wskazując, że „informacja, przed zawarciem umowy, o warunkach umownych i skutkach owego zawarcia ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta. To w szczególności na podstawie tej informacji ten ostatni podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę”.12 Co zaś szczególnie istotne dla niniejszej sprawy, Trybunał wskazał, że „kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Po drugie, przedsiębiorca, w niniejszym przypadku bank, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. (...) w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.”13 Należy w tym miejscu podkreślić, że na pozwanym banku ciążył obowiązek spełnienia powyższych obowiązków informacyjnych niezależnie od tego, że umowa została zawarta kilka lat przed precyzyjnym sformułowaniem powyższych obowiązków w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości. Jak bowiem słusznie wskazał sam Trybunał, „zgodnie z utrwalonym orzecznictwem wykładnia przepisu prawa Unii, dokonana przez Trybunał w ramach kompetencji przyznanej mu w art. 267 TFUE, wyjaśnia i precyzuje znaczenie oraz zakres tego przepisu, tak jak powinien lub powinien był być rozumiany i stosowany od chwili jego wejścia w życie. Z powyższego wynika, że sąd może i powinien stosować taką wykładnię przepisu również do stosunków prawnych powstałych przed wydaniem wyroku w przedmiocie wniosku o dokonanie wykładni, jeżeli ponadto spełnione są wszystkie pozostałe przesłanki wszczęcia przed właściwym sądem postępowania w sprawie związanej ze stosowaniem takiego przepisu (zob. w szczególności wyroki: z dnia 2 lutego 1988 r. w sprawie 24/86 B. i in., R.. s. 379, pkt 27; z dnia 10 stycznia 2006 r. w sprawie C-402/03 S. i Bilka, Z. O.. s. I-199, pkt 50; z dnia 18 stycznia 2007 r. w sprawie C-313/05 B., Z. O.. s. I-513, pkt 55; a także z dnia 7 lipca 2011 r. w sprawie C-263/10 N., pkt 32). Zatem jedynie w wyjątkowych przypadkach Trybunał, stosując ogólną zasadę pewności prawa leżącą u podstaw unijnego porządku prawnego, może uznać, że należy ograniczyć ze skutkiem dla wszystkich zainteresowanych możliwość powoływania się na zinterpretowany przez niego przepis celem podważenia stosunków prawnych zawartych w dobrej wierze.”.14 Natomiast w żadnym z przytoczonych wyroków Trybunał Sprawiedliwości nie zdecydował się ograniczyć mocy wiążącej swoich orzeczeń. Tym samym wykładnia przepisów prawa unijnego przez Trybunał Sprawiedliwości ma skutek ex tunc, co w praktyce oznacza, że powinna być bezwzględnie stosowana do wszystkich stosunków umownych powstałych po dniu 1 stycznia 2004 r., a więc również do umowy kredytu zawartej przez strony niniejszego postępowania. Co więcej na pozwanym banku w czasie zawarcia umowy ciążył wynikający z obowiązującej od dnia 1 lipca 2006 r. Rekomendacji „S” Komisji Nadzoru Bankowego obowiązek zawarcia w umowie „informacji, że zmiana kursu walutowego będzie miała wpływ na wartość ekspozycji kredytowej oraz wysokość rat kapitałowo-odsetkowych " (pkt 5.2.2.d) oraz „warunków i konsekwencji zmiany waluty ekspozycji kredytowej” (pkt 5.2.2.e). Treść powyższej Rekomendacji niewątpliwie była znana pozwanemu bankowi, lecz pomimo tego nie dopełnił on ciążących na nim obowiązków informacyjnych również w tym zakresie. Już same powyższe okoliczności uzasadniają przypuszczenie, że na etapie przedkontraktowym kredytobiorcy nie tylko nie udzielono dostatecznych informacji dotyczących charakteru umowy kredytu, którą zawierał z pozwanym, ale wręcz treść dokumentów przedstawionych kredytobiorcy mogła być dla niego myląca, a nawet wywołać jego dezorientację. Również pozostałe okoliczności faktyczne sprawy wskazują na to, że stronie powodowej nie udzielono niezbędnych informacji dotyczących sposobu funkcjonowania kredytu waloryzowanego i potencjalnego ryzyka wiążącego się z tą umową. W tym zakresie Sąd przeprowadził analizę konkretnej sytuacji określonego konsumenta i ustalił, że: - kredytobiorca nie został poinformowany, czym różni się kredyt indeksowany do waluty obcej od kredytu denominowanego w walucie obcej oraz od kredytu walutowego czy kredytu w złotych polskich, - kredytobiorcy nie udzielono informacji, w jaki sposób bank tworzy tabelę kursów walut obcych ani nie przedstawiono dokumentu, który te zasady określał, - kredytobiorcy nie poinformowano, że będzie go obciążał koszt spreadu, jaka była wysokość spreadu stosowana przez bank, jak też nie udzielono mu informacji, że wysokość spreadu może ulec zmianie i jakie czynniki bierze pod uwagę bank, kształtując wysokość spreadu, - kredytobiorcy nie pouczono, jakie czynniki ekonomiczne wpływają na zmiany kursów walut, a w szczególności, jakie okoliczności spowodowały, że przez kilka lat przed zawarciem umowy kredytu kurs franka szwajcarskiego wobec złotówki spadał, - kredytobiorcy nie poinformowano, że zmiany kursów walut mogą być gwałtowne i znaczące, przez co obciąża go nieograniczone ryzyko kursowe, - kredytobiorcy nie udzielono informacji, jak może ograniczyć swoje ryzyko walutowe ani też nie zaoferowano żadnych zabezpieczeń przed tego typu ryzykiem, względnie nie poinformowano, iż bank nie ma w swojej ofercie ani na rynku nie występują tego typu zabezpieczenia dedykowane konsumentom, - kredytobiorca nie uzyskał informacji, w jaki sposób bank zabezpiecza się przed ryzykiem walutowym, - konsumentowi nie została przedstawiona szczegółowa symulacja obrazująca, jak w przyszłości mogłoby się zmienić jego saldo zadłużenia w PLN w razie wzrostu kursu franka szwajcarskiego wobec złotówki (za taką nie można bowiem uznać symulacji przewidującej jedynie jeden wariant wzrostu kursu CHF). Powyższe okoliczności w przypadku strony powodowej miały szczególnie istotne znaczenie, ponieważ konsument, zawierając umowę kredytu, nie posiadał wykształcenia prawniczego ani ekonomicznego oraz nie posiadał dochodów we frankach szwajcarskich. Stan faktyczny sprawy nie wskazuje również na to, aby strona powodowa kiedykolwiek wcześniej zawierała umowę kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego bądź zawierała jakąkolwiek inną umowę kredytu lub pożyczki powiązanej z walutą obcą. Nie sposób zaś uznać, aby posiadanie świadomości, że kursy walut zmieniają się (którą tą wiedzą dysponuje niewątpliwie każdy konsument) była wystarczająca, bądź też by istotne znaczenie mogła mieć tutaj okoliczność, że ewentualnie strona powodowa mogła wcześniej korzystać z usług kantorów wymiany walut. Wymiana waluty w kantorze zawsze bowiem wiąże się z posługiwaniem się aktywami, podczas gdy zaciągnięcie kredytu w walucie obcej powoduje powstanie po stronie kredytobiorcy pasywów (zadłużenia) powiązanych z walutą obcą. Tymczasem to ryzyko wzrostu zadłużenia powiązanego z walutą obcą ma w praktyce dużo bardziej doniosłe znaczenie dla konsumenta (w tym zwłaszcza zadłużenia tak wielkiego, jak w zawartej przez strony umowie kredytu) niż ryzyko spadku wartości posiadanych przez niego aktywów. Ponadto korzystanie z usług kantorów jest transparentne – konsument ma dokładnie podany kurs, po którym nabywa lub sprzedaje środki w danej walucie, podczas gdy w przypadku umowy kredytu konsument w momencie zawierania umowy nie zna kursu, po którym dojdzie do przeliczenia jego kredytu, a już tym bardziej ustalenia wysokości późniejszych rat, ani – co gorsza – nie może tego ustalić czy zweryfikować z uwagi na brak w umowie zasad, czynników, wzorów czy mechanizmów, które decydują o publikacji w danym dniu takich czy innych kursów kupna i sprzedaży przez bank. W konsekwencji kredytobiorca (i konsument), zawierając umowę kredytu, nie zdawał sobie sprawy z istoty i rozmiarów ryzyka walutowego, które będzie go obciążać, jak też nie rozumiał mechanizmu polegającego na waloryzacji kredytu kursem franka szwajcarskiego i nie był w stanie odróżnić umowy zawartej w walucie franka szwajcarskiego od umowy waloryzowanej kursem tej waluty. Podkreślenia wymaga, że postanowienia dotyczące indeksacji zamieszczone w umowie kredytu muszą określać zrozumiałą i obiektywną metodę ustalania kursu waluty po to, aby na jej podstawie konsument mógł samodzielnie określić kurs waluty obowiązujący danego dnia. W wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. (C-212/20) TSUE uznał bowiem jednoznacznie, że: „ artykuł 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę”. W związku z powyższym Sąd stwierdził, że udzielona kredytobiorcy informacja o ryzyku kursowym – o której mowa szerzej w pkt 5 powyżej niniejszego uzasadnienia – była zdecydowanie zbyt krótka, ogólna, wybiórcza i budząca wątpliwości, a tym samym niewystarczająca. Wobec tego nie sposób stwierdzić, że pozwany należycie wypełnił obciążające go obowiązki informacyjne, zwłaszcza biorąc pod uwagę wysokość udzielonego kredytu i okres trwania umowy. 6.5.
- Obciążenie kosztami spreadu Z uwagi na fakt, że ustalenie kwoty salda kredytu w CHF następowało po kursie kupna CHF/PLN, zaś spłata rat po kursie sprzedaży CHF/PLN, kredytobiorcę obciążał obowiązek ponoszenia kosztów spreadu, stanowiących różnicę pomiędzy kursem kupna waluty i kursem jej sprzedaży. Jednocześnie w umowie kredytu brak jest jednoznacznej informacji o tym, że tego rodzaju koszt obciąża konsumenta. Co więcej, brak jest podstaw do stwierdzenia, że z pobieraniem tego rodzaju swoistej opłaty (spread stanowił przychód po stronie banku) pozwany dokonywał jakiegokolwiek ekwiwalentnego świadczenia na rzecz kredytobiorcy. Bank nie wykonywał bowiem żadnej usługi kantorowej, skoro zarówno wypłata kredytu, jak i jego spłata następowała wyłącznie w walucie polskiej. W związku z zawarciem przedmiotowej umowy kredytu bank dokonywał wprawdzie transakcji na rynku międzybankowym, jednak służyły one tylko i wyłącznie do zabezpieczenia ryzyka kursowego banku, a nie konsumenta. Podsumowując, bank pobierał od konsumenta spread, który służył wyłącznie pokryciu kosztów banku, bez spełnienia jakiegokolwiek świadczenia na rzecz kredytobiorcy. Jednocześnie w umowie brak było jednoznacznej informacji o tym, że koszt spreadu obciąża konsumenta, a tym bardziej brak było informacji o tym, na co przeznaczane są te środki. W ocenie Sądu, powyższą praktykę należało uznać za nieuczciwą i spełniającą przesłankę ukształtowania praw i obowiązków konsumenta sprzecznie z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. 6.5.
- Dowolność kształtowania kursu waluty obcej Sąd podziela opinię, że " Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną."15 Abuzywność przedmiotowej klauzuli przejawia się w tym, że daje ona bankowi prawo kształtowania kursu waluty w sposób całkowicie dowolny, również w zupełnym oderwaniu od kursu średniego NBP i od kursów rynkowych. Bank może bowiem na podstawie powyższego postanowienia umownego ustalić kurs franka szwajcarskiego na poziomie wielokrotnie przekraczającym jakikolwiek poziom spotykany na rynku, czego konsekwencją będzie znaczące obciążenie finansowe kredytobiorcy, stanowiące oczywiste i rażące naruszenie jego interesów, mogące zagrozić jego wypłacalności. Jednocześnie strona powodowa nie ma możliwości w żaden sposób sprzeciwić się temu, w jaki sposób bank kształtuje kurs waluty ani też dokonać późniejszej weryfikacji zgodności z umową opublikowanego kursu, skoro postanowienia w tym względzie dają kredytodawcy pełną swobodę. Dla powyższej oceny znaczenie ma również okoliczność, że w dniu zawarcia umowy na pozwanym banku ciążył już obowiązek realizacji obowiązującej od dnia 1 lipca 2006 r. Rekomendacji „S” Komisji Nadzoru Bankowego, przewidującej, że „ W każdej umowie, która dotyczy walutowych ekspozycji kredytowych powinny znaleźć się co najmniej zapisy dotyczące sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego, w szczególności, wyliczana jest wartość rat kapitałowo-odsetkowych . Natomiast w umowie kredytu zawartej przez strony powyższej informacji zabrakło. Klauzule przeliczeniowe znajdujące się w umowie kredytu wskazują jedynie na terminy ustalania kursów walut (dzień wypłaty kredytu, dzień spłaty raty), jednak brak jest jakiegokolwiek wskazania sposobów ustalania kursu wymiany walut. Mianowicie odesłanie do kursów pozwanego banku nie może zostać uznane za sposób ustalania kursu wymiany waluty, ponieważ nie wyjaśnia, jak wspomniane kursy czy cała ich tabela jest konstruowana. Zasady ustalania kursów walut pozwanego banku nie znalazły się ani w treści umowy, ani też nie zostały załączone do umowy kredytu. Brak jest również dowodu na okoliczność, aby pozwany w ogóle udostępnił je w jakikolwiek inny sposób kredytobiorcy. W powyższym kontekście należy wyjaśnić, że Rekomendacja „S” została wydana na podstawie art. 137 pkt 5 Prawa bankowego, który ówcześnie przewidywał, że „Komisja Nadzoru Bankowego może wydawać rekomendacje dotyczące dobrych praktyk ostrożnego i stabilnego zarządzania bankami”. Rekomendacje Komisji Nadzoru Bankowego (obecnie Komisji Nadzoru Finansowego) wprawdzie nie stanowią powszechnie obowiązujących przepisów prawa, jednak organ nadzoru posiada kompetencję ustawową do wydawania ich oraz do wyciągania konsekwencji od nierespektujących rekomendacji banków. Stąd należy wywieść wniosek, że banki – w tym Pozwany – miały i mają obowiązek przestrzegania wspomnianych rekomendacji, zaś uchybienie im może zostać uznane za naruszenie prawa, naruszenie dobrych obyczajów bądź naruszenie obowiązku należytej staranności wymaganej od podmiotu profesjonalnego. W konsekwencji naruszenie obowiązku wskazania sposobów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego, w szczególności, wyliczana jest wartość rat kapitałowo-odsetkowych, o których mowa w pkt 5.2.2.c Rekomendacji „S” przez treść klauzul przeliczeniowych w umowie kredytu stanowiło istotny argument przemawiający za uznaniem, że powyższe postanowienia umowne kształtowały prawa i obowiązki konsumenta sprzecznie z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sam tylko dostęp do notowań czy tabel kursowych danego banku o niczym jeszcze nie przesądza. Konsument został sprowadzony do pozycji obserwatora notowań kursowych pozwanego banku. Nie może on powołać się na niezgodne z umową ustalenie kursu, ponieważ umowa przewiduje wyłącznie blankietową kompetencję dla kredytodawcy do ustalania/publikowania w sposób wiążący konsumenta-kredytobiorcę kursów CHF. Kredytobiorca nie może nawet doprowadzić do rozwiązania umowy w sposób szczególny, gdyby nieprzewidywalny wzrost kursu przekraczał jego zdolność kredytową. Nie ma też w umowie żadnej możliwości wyboru metody przeliczeń. Tej oceny nie zmienia okoliczność, czy dany stworzony kurs jest kursem rynkowym i „podąża” za kursem średnim NBP. Chodzi bowiem o to, iż jedna strona kontraktu (dwustronnego) przyznała sobie tylko prawo do kształtowania jednostronnie wysokości zobowiązania drugiej strony w ramach dodatkowo wprowadzonego mechanizmu przeliczeń na podstawie notowań kursowych, co jest wprost rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami i zasadami kontraktowania i rażąco narusza prawa tej drugiej strony. Ponadto sytuacji tej towarzyszy brak rzetelnej (realnej) informacji na temat ryzyk i kosztów oraz brak jakichkolwiek zabezpieczeń na rzecz kredytobiorcy. Konsument nie wie, jakie będą koszty po jej stronie z tego tytułu w okresie wieloletniej umowy, choćby szacunkowo. Wreszcie umowa nie stwarza na jego (kredytobiorcy) rzecz żadnych mechanizmów zabezpieczających w wieloletnim okresie kredytowania. Bez znaczenia jest też – o czym już była mowa wyżej - powoływana przez pozwanego okoliczność zmian wprowadzonych do regulaminu w 2009 r., a wskazujących przesłanki ustalania kursów wymiany walut. Po pierwsze bowiem ocena ważności umowy dokonywana jest na dzień jej zawarcia, a zmiany do regulaminu wprowadzone zostały już po zawarciu umów przez powódkę. Nadto, wskazywany przez pozwanego § 2 ust. 4 Regulaminu w dalszym ciągu nie precyzuje sposobu ustalenia tabel kursowych banku, zapisy te są bowiem bardzo ogólne (nie wskazują chociażby, która z przesłanek w jakim stopniu wpływa na kursy). Linię orzecznictwa traktującą tzw. klauzule przeliczeniowe o zbliżonej bądź tożsamej treści, jako kształtujące prawa i obowiązki kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające ich interesy, należy uznać za ugruntowaną w orzecznictwie sądów powszechnych,16 jak i Sądu Najwyższego,17 przy czym w wielu orzeczeniach wskazuje się wręcz, że postanowienia te są sprzeczne z dobrymi obyczajami w sposób „oczywisty”, „nie budzący wątpliwości” lub „ewidentny”.18
- Okoliczności nieistotne dla oceny, czy klauzule przeliczeniowe stanowią niedozwolone postanowienia umowne Dla oceny abuzywności powyższych postanowień umownych nie miało znaczenia, że wybór kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej pozwalał kredytobiorcy na skorzystanie z niższego oprocentowania (opartego na jednej ze stawek referencyjnych LIBOR CHF, tj. LIBOR 3M) charakterystycznego dla kredytów udzielanych w walucie CHF lub powiązanych z tą walutą. Zgodnie bowiem z art. 385
(1)§ 1 k.c., ocena abuzywności jest przez sąd dokonywana w stosunku do konkretnych postanowień umownych. Okoliczność, że oprócz niedozwolonych postanowień umownych umowa zawiera również postanowienia korzystne dla konsumenta nie może uzasadniać akceptacji tych pierwszych. Brak jest podstawy prawnej pozwalającej na stwierdzenie, że abuzywność jednych postanowień umownych jest konwalidowana przez to, że inne postanowienia tej samej umowy są na tyle korzystne, że „rekompensują” abuzywność niedozwolonych postanowień umownych. Również w orzecznictwie wskazuje się, że skorzystanie przez kredytobiorcę z korzystniejszego oprocentowania nie ma znaczenia dla oceny abuzywności klauzul przeliczeniowych.19 „ Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
§ 1
k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy".20 Z powyższej zasady wynika więc, że wszelkie okoliczności, które miały miejsce już po zawarciu umowy kredytu, a przede wszystkim to, w jaki sposób umowa była wykonywana, nie miały znaczenia dla stwierdzenia, czy art.
§ 1k.c.
znajduje zastosowanie. Dlatego też nie mają znaczenia okoliczności, czy podczas dotychczasowego wykonywania umowy kredytu kurs ustalany przez bank faktycznie odbiegał czy też nie odbiegał od kursów rynkowych, a jeżeli tak, to w jakim stopniu.21 Bez znaczenia dla sprawy jest również to, czy w ogóle istniała możliwość zapłaty rat bezpośrednio w walucie, do jakiej kredyt jest indeksowany, albowiem zarówno wypłata, jak i spłata kredytu stanowią elementy wykonania umowy (etap ten nie jest brany pod uwagę przy ocenie przesłanek abuzywności – por. uchwała SN składu 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., sygn. III CZP 29/17). Poza tym, każda z przewidzianych w umowie opcji czy też każdy z wariantów musi pozostawać w zgodzie z przepisami prawa i nie może opierać się na rozwiązaniach nieuczciwych, godzących w interes czy prawa konsumenta. Ani prawodawca wspólnotowy, ani polski ustawodawca nie przewidział ani wyłączeń spod ochrony konsumenta polegających na alternatywie między rozwiązaniem umownym niebudzącym zastrzeżeń, a takim, które spełnia przesłanki abuzywności. Jedno nie „ratuje” drugiego (wiążące postanowienie choćby o alternatywnym zastosowaniu nie czyni wiążącym postanowieniami niedozwolonego) ani odwrotnie (tzn. postanowienie niedozwolone nie „infekuje” prawidłowej klauzuli, może co najwyżej skutkować pośrednio – na skutek upadku całej umowy – o nieważności zgodnego z prawem zapisu). Nie jest również możliwe przyjęcie, że niedozwolone postanowienia umowne straciły swój niedozwolony charakter przez wejście w życie tzw. ustawy antyspreadowej. Sąd nie podziela przeciwnego stanowiska wyrażonego przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 marca 2015 r.22 Pogląd ten został zresztą poddany krytyce w późniejszym orzecznictwie,23 zaś znaczenie przepisów ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe, w tym w szczególności art. 4 tej ustawy zostało wyjaśnione przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, który wskazał, że "Regulacja ta stanowiła narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, w odniesieniu do umów zawartych, jak w niniejszej sprawie, przed wejściem w życie noweli, w części dotychczas niespłaconej. Przepis sam w sobie nie usuwał abuzywności klauzul, a stanowił jedynie normę, na podstawie której strony kredytów zostały zobowiązane do precyzyjnego określania w przypadku m.in. umów indeksowanych do walut obcych, szczegółowych zasad określania sposób i terminów ustalania kursu wymiany walut."24 Ponadto w orzecznictwie słusznie wskazuje się, że treść powyższej ustawy antyspreadowej nie może mieć znaczenia dla oceny, czy treść postanowień umownych w umowach zawartych przed dniem wejścia jej w życie spełnia przesłanki z art.
§ 1
k.c., skoro oceny tej dokonuje się według stanu na dzień zawarcia umowy.25 Żadnego znaczenia dla oceny, czy klauzule przeliczeniowe stanowią niedozwolone postanowienia umowne nie ma znaczenia okoliczność, że przez wiele lat miało miejsce wykonywanie umowę kredytu bez żadnych zastrzeżeń i kredytobiorca nie zgłaszał zarzutu, że jej postanowienia kształtują jego prawa i obowiązki sprzecznie z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sposób wykonywania umowy nie jest badany przy ocenie, czy jej postanowienia mają charakter abuzywny, zaś żaden przepis prawa nie przewiduje, aby po określonym czasie możliwość powołania się na niedozwolony charakter postanowień umownych wygasała. Wręcz przeciwnie – nawet w razie, gdyby konsument nie wskazywał, że postanowienia zawartej przez niego umowy są klauzulami abuzywnymi, sąd jest obowiązany wziąć tę okoliczność pod uwagę z urzędu. 8. Brak możliwości zastąpienia/zmiany postanowień niedozwolonych Skutkiem opisanym prawem, stosownie do przepisów prawa europejskiego i art.
k.c., może być uznanie danych zapisów za niewiążące w stosunku dwustronnym albo w ogóle upadek całego kontraktu. Sąd nie może natomiast ingerować w sposób prawokształtujący w treść zawartej umowy, nie może dokonywać zmian lub uzupełnień powstałych po niewiążących konsumenta postanowieniach. Sąd może natomiast (czy też wręcz musi z uwagi na obowiązek działania ex lege) w sposób deklaratoryjny ocenić, czy określone postanowienia wiążą konsumenta, czy spełniają przesłanki abuzywności, a w efekcie, czy cała czynność prawna miała i posiada przymiot ważności, czy też nie. Wprowadzenie zmiany do umowy możliwe byłoby jedynie w sytuacji np. wytoczenia powództwa z art. 357 1 k.c. czy 358 1 § 3 k.c. Bez żądania opisanego prawem oraz bez wyraźnej podstawy prawnej (jak np. w art. 388 k.c. regulującym instytucję wyzysku) taka ingerencja w prywatny stosunek cywilnoprawny przez sąd jest niedopuszczalna Takim rozwiązaniem uzupełniającym nie może być z pewnością art. 358 § 1 i 2 k.c. tak ze względów temporalnych (w dacie zawierania umowy kredytu nie było w nim odwołania do średniego kursu NBP, które pojawiło się dopiero z dniem 24 stycznia 2009 r.; por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., sygn. akt II CSK 803/16), jak i ze względu na fakt, iż regulacja art. 358 § 1 i 2 k.c. w wersji obowiązującej od 24 stycznia 2009 r. przewiduje instytucję upoważnienia przemiennego dla dłużnika, stąd wymagałoby to skorzystania z tej instytucji w czasie jej obowiązywania zarówno przez bank jako dłużnika świadczącego wypłatę kredytu, jak i kredytobiorcę jako dłużnika świadczącego spłatę kredytu. Tymczasem żadna ze stron w niniejszym procesie nie powoływała się na instytucję upoważnienia przemiennego. Ponadto w wyroku z dnia 29 kwietnia 2015 r. (sygn. akt V CSK 445/14 ) Sąd Najwyższy uznał, że „ Jeżeli dłużnik, zgodnie z umową, ma spełnić świadczenie w walucie polskiej, nie ma zastosowania art. 358 k.c. w obecnym brzmieniu, gdyż przewiduje on dla dłużnika prawo wyboru waluty spełnienia świadczenia tylko wtedy, gdy przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, a w sytuacji opisanej wyżej, zobowiązanie dłużnika do spłaty kredytu wyrażone jest w walucie polskiej.” Szerzej o instytucji upoważnienia przemiennego, czy też inaczej prawie wyboru waluty przyznanego dłużnikowi z art. 358 § 1 k.c. wypowiada się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 maja 2012 r. (sygn. akt III CSK 273/11), a także Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 3 marca 2014 r. (sygn. akt I ACa 1142/13). Zresztą – jak wynika z wyroku TSUE z dnia 8 września 2022 r. wydanego w połączonych sprawach od C‑80/21 do C‑82/21 - nieuczciwy warunek (tj. postanowienie niedozwolone) nie może zastąpiony przepisem dyspozytywnym prawa krajowego. Trybunał uznał bowiem w tezach 2 i 3 tegoż wyroku, że artykuły 6 ust. 1 oraz 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że: - stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność nie pociąga za sobą nieważności tej umowy w całości, zastąpić ten warunek przepisem dyspozytywnym prawa krajowego; - stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je. Przy udzieleniu ochrony z art.
§ 2k.c.
nie można również zastosować art. 56 k.c., albowiem dotyczy on nie treści czynności prawnej - umowy, ale jej skutków. Skutkiem z kolei nie jest ustalenie wysokości zobowiązania jednej ze stron. Ustawodawca skutki abuzywności określił w sposób specjalny i normy te jako szczególne muszą mieć pierwszeństwo, przed zapisami natury ogólnej. Istotniejsze znaczenia miałby tu art. 354 k.c., który stanowi, iż dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom i w taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel. Nie ma podstaw do uznania, iż strony pozostawały ze sobą do 2007 r. w stałych stosunkach umownych, handlowych, w ramach których zostałby wypracowany jakiś zwyczaj. Co jednak ważniejsze, przepis ogólny art. 354 k.c. nie znosi - odnośnie do innych postanowień umownych - ochrony konsumentów z art.
k.c. O ile w art.
§ 2k.c.
istnieją ustawowe podstawy prawne do pominięcia klauzuli abuzywnej, o tyle nie istnieje norma, aby przy eliminacji zapisu niedozwolonego dokonywać zmian ocenianego zapisu czy zmiany innych postanowień danej umowy. W tej sprawie pierwszeństwo ma ustawa - przepis szczególny – art.
k.c. realizujący zalecenia dyrektywy 93/13, tj. wprowadzający sankcję szczególną bezskuteczności umownego zapisu wobec konsumenta. Ingerencja przez sąd w kontrakt przy jednoznacznej sankcji z art.
§ 2k.c.
zmierzałaby - w ocenie Sądu Rejonowego - wprost do obejścia prawa - obejścia przepisu art. 357 1 k.c., art. 358 2 k.c., a przede wszystkim normy szczególnej z art.
k.c. Ponadto, przeciwna wykładnia oznaczałaby, że zapisy art.
k.c. i następne pozostawałyby martwe, a założenia Dyrektywy nie mogłyby zostać realnie nigdy zrealizowane. To z kolei podważałoby w ogóle sens ustanawiania przepisów prawnych, skoro w rzeczywistości nie mogłyby zostać zastosowane. Dodatkowo Sąd wskazuje, że nieuprawnione byłoby stosowanie „ per analogiam” art. 41 Prawa wekslowego. Po pierwsze nie można podzielić stanowiska, iż umowa o kredyt hipoteczny jest analogiczną relacją w prawie prywatnym do sprawy wystawienia weksla. Te zdarzenia prawne są regulowane odrębnymi także czasowo aktami prawnymi i opisują innego rodzaju zdarzenia prawne. Mamy do czynienia z aktami prawnymi szczególnymi: Prawo bankowe i Prawo wekslowe. Żaden tych z aktów względem siebie nie jest aktem prawa generalnego. Ponadto, w wyroku TSUE z 18 listopada 2021 r., C-212/20, Trybunał stwierdził, że artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron (art. 65 K.c.). 9. Skutki niezwiązania niedozwolonymi postanowieniami umowy kredytu Dyspozycja art.
§ 1k.c.
jest stanowcza i przewiduje, że niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą konsumenta. Zgodnie zaś z art.
§ 2k.c., strony są związane umową w pozostałym zakresie.
Już samo brzmienie powyższych przepisów wyklucza więc, aby możliwe było przyjęcie silniejszego skutku (niezwiązania umową w szerszym zakresie niż tylko obejmującym niedozwolone postanowienia umowne, a tym bardziej niezwiązania umową w całości) lub skutku słabszego (niezwiązania jedynie częścią niedozwolonych postanowień umownych czy wręcz wyłączenia skutku w postaci niezwiązania niedozwolonymi postanowieniami umownymi), a tym bardziej zupełnie innego skutku (zastąpienia niedozwolonych postanowień umownych innymi postanowieniami, uznawanymi za dopuszczalne). Wszelkie interpretacje art.
§ 1i 2 k.c.
zmierzające do zawężenia, rozszerzenia albo zmiany jego dyspozycji muszą zostać wykluczone, jako zmierzające do dokonania wykładni contra legem. Art.
§ 1i 2 k.c.
są bowiem przepisami bezwzględnie obowiązującymi, brak jest również jakichkolwiek przepisów szczególnych do tych przepisów. Powyższa wykładnia art.
§ 1i 2 k.c.
znajduje potwierdzenie w treści art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, stanowiącego, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Przepis ten ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co zostało wielokrotnie potwierdzone przez Trybunał Sprawiedliwości,26 natomiast sąd krajowy przy dokonywaniu wykładni przepisu prawa krajowego (tutaj art.
k.c.) jest obowiązany do uwzględnienia treści przepisów prawa unijnego w szczególności co do celu tych przepisów, co określa się jako obowiązek prounijnej wykładni przepisów prawa krajowego, którego istnienie nie budzi wątpliwości w orzecznictwie Sądu Najwyższego,27 innych polskich sądów28 i Trybunału Sprawiedliwości.29 Z podanych przyczyn należy odrzucić koncepcję, według której niedozwolone postanowienie umowne przestaje wiązać, ale tylko w tej części, która kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, natomiast w pozostałej części postanowienie to pozostaje w mocy. Pogląd ten został wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2014 r.30 i poglądu tego Sąd orzekający nie podziela. W praktyce bowiem nie jest możliwe wyodrębnienie części niedozwolonych postanowień umownych zawartych w klauzulach przeliczeniowych zawartych w umowie kredytu zawartej przez strony. Natomiast pozostawienie w mocy postanowień dotyczących samej tylko waloryzacji, a zastąpienie kursu waluty wynikającego z tabeli kursowej pozwanego innym kursem (np. kursem rynkowym, kursem sprawiedliwym, kursem uwzględniającym „godziwe wynagrodzenie”, kursem ustalonym według określonych parametrów przez biegłego sądowego albo kursem średnim NBP) jest sprzeczne z wyraźną dyspozycją art.
§ 1k.c.
i stanowi nie mający oparcia w przepisach prawa zabieg określany w doktrynie i orzecznictwie jako „redukcja utrzymująca skuteczność”. W tym miejscu warto przytoczyć stanowisko Trybunału Sprawiedliwości, który wskazał, że „art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG sprzeciwia się takiemu uregulowaniu państwa członkowskiego, które zezwala sądowi krajowemu, przy stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, na uzupełnienie rzeczonej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. (…) Z brzmienia ust. 1 rzeczonego art. 6 wynika zatem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa ta powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. (…) gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów (zob. podobnie ww. postanowienie w sprawie P.’, pkt 41 oraz przytoczone tam orzecznictwo), ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.”31 Powyższe stanowisko powinno zostać uznane za ugruntowane w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ponieważ znalazło wyraz w wielu innych orzeczeniach.32 Stanowisko to jest aprobowane również w orzecznictwie sądów polskich.33 Należy jednak zwrócić uwagę, że Trybunał Sprawiedliwości dopuścił jeden wyjątek od zasady przewidującej skutek w postaci bezskuteczności niedozwolonego postanowienia umownego, wskazując, że „Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w sytuacji takiej jak rozpatrywana w postępowaniu głównym, w której umowa zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem nie może dalej obowiązywać po wyłączeniu z niej nieuczciwego warunku, przepis ten nie sprzeciwia się uregulowaniu krajowemu, które pozwala sądowi krajowemu zaradzić skutkom nieważności tego warunku poprzez zastąpienie go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym.”34 Powyższe stanowisko zostało następnie przez Trybunał Sprawiedliwości uzupełnione o wskazanie, że „O ile Trybunał przyznał, że sędzia krajowy ma możliwość zastąpienia nieuczciwego warunku względnie obowiązującym przepisem prawa krajowego, o tyle jednak z orzecznictwa Trybunału wynika, że możliwość ta jest ograniczona do sytuacji, w których unieważnienie tego warunku zobowiązywałoby sąd do unieważnienia całej umowy z narażeniem konsumenta na takie skutki, które stanowiłyby dla niego karę .”.35 Nie sposób zaś w niniejszej sprawie przyjąć, aby rezultat wyłączenia z umowy postanowień niedozwolonych w postaci nieważności umowy, mógł być dla konsumenta niekorzystny w świetle jego oświadczenia, że rozumie skutki nieważności umowy, jest na nie przygotowany i godzi się na nie. Tym samym, skoro konsument sam powołuje się na nieważność umowy, to próby uzupełniania tej umowy przez sąd należy uznać za niedopuszczalne. 36 W najnowszym orzecznictwie sądów powszechnych37 i Sądu Najwyższego38 odrzuca się koncepcję pozwalającą na zastąpienie postanowień umownych przewidujących przeliczenie kursów walut w oparciu o tabele kursowe banków odesłaniem do innych kursów walut. Tym samym należy uznać za błędną linię orzeczeń, która dopuszcza zastąpienie powyższych postanowień od