k.c lecz art. 442 k.c w brzmieniu obowiązującym przed nowelizacja z roku 2007, co wynika z wskazanych powyżej ustaleń. Przy czym w powoływanym przez powoda Uchwale Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2009 r. w sprawie III CZP 2/09 wskazano, iż „dopuszczając możliwość ustalenia w sentencji wyroku odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego zdarzenia wskazywano na dwa zasadnicze argumenty przemawiające za takim stanowiskiem: po pierwsze, przerwanie biegu terminu przedawnienia, które łagodzi działanie ustawowej zasady, że roszczenie o naprawienie szkody, także szkody na osobie, ulega przedawnieniu po upływie lat dziesięciu od dnia zdarzenia wyrządzającego szkodę, niezależnie od tego, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 442 KC, obecnie art. 4421 § 1 KC) i po drugie, wyeliminowanie lub przynajmniej złagodzenie trudności dowodowych mogących wystąpić z kolejnym procesie odszkodowawczym z uwagi na upływ czasu pomiędzy wystąpieniem zdarzenia szkodzącego a dochodzeniem naprawienia szkody.” Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd I instancji stwierdził także omawiane roszczenie uznaje za przedawnione z względów opisanych wyżej w odniesieniu do roszczeń z tytułu naprawienia szkody. Przy czym także w tym przypadku powód nie wykazał, iż zachodzą przesłanki do przyznania ponownego zadośćuczynienia. Sąd nie neguje, iż powód od czasu wypadku doznawał cierpień fizycznych i psychicznych związanych z jego stanem zdrowia. W wyroku z dnia 8 października 1981 r. Sąd Rejonowy w Lesznie w sprawie I C 544/80 przyznał już jednak powodowi określoną kwotę pieniężną. W świetle powyżej wskazanych przesłanek, nie doszło w ocenie Sądu Okręgowego do ujawnienia krzywdy całkowicie odrębnej, nie będącej przedmiotem pierwszego procesu, niedającej się w jego trakcie przewidzieć a ujawnionej po roku
kc poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że termin przedawnienia roszczenia już upłynął, podczas gdy trzyletni termin wskazany w tym przepisie powinien być liczony od momentu gdy powód dowiedział się o ostatecznej wielkości szkody na zdrowiu, która ta okoliczność została udokumentowana , co miało miejsce w dniu 5 kwietnia 2011 r. - naruszenie przepisów prawa materialnego , a to przepisu art.
445 § 1 kc poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że termin przedawnienia roszczenia o zadośćuczynienie już upłynął, podczas gdy trzyletni termin wskazany w tym przepisie powinien być liczony od momentu, gdy powód dowiedziałem się ostatni raz o szkodzie na zdrowiu, która ta okoliczność została udokumentowana, co miało miejsce w dniu 5 kwietnia 2011 r. - z ostrożności procesowej, gdyby Sąd doszedł do przekonania, że w sprawie doszło do przedawnienia któregokolwiek z roszczeń, powód podniósł zarzut naruszenia przepisów prawa I ACa 624/18 materialnego, przepisu art. 5 kc poprzez niezastosowanie tego przepisu w sprawie i przyjęcie, że w świetle okoliczności niniejszej sprawy i charakteru doznanej przeze powoda szkody pozwany jest uprawniony do podnoszenia zarzutu przedawnienia, a co jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. - naruszenie przepisów prawa procesowego - przepis u art. 233 § 1 kpc poprzez jego błędne zastosowani i dokonanie przez Sąd całkowicie dowolnej oceny materiału dowodowego, która polegała na przyjęciu, że w procesie nie doszło do wykazania wysokości zgłoszonych roszczeń, mimo iż roszczenia te powód rzetelnie wyliczył i spisał, co zostało do Sądu przesłane, a nadto o okolicznościach tych skarżący zeznawał na rozprawie, z pomiędzy tymi szkodami a wypadkiem z dnia 10 listopada 1978 r. istnieje adekwatny związek przyczynowo - skutkowy, co uzasadnia także przyznanie odpowiedniego zadośćuczynienia, - z ostrożności procesowej, gdyby Sąd doszedł do przekonania, że apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, skarżący podniósł zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego - przepisu art. 102 kpc - poprzez jego niezastosowanie, pomimo iż w sprawie zachodzą w stosunku do powoda okoliczności uzasadniające nieobciążenie kosztami postępowania z uwagi na sytuację zdrowotną i majątkową oraz z uwagi na charakter sprawy. W piśmie z dnia 6 listopada 2018 r. strona powodowa podniosła kolejne zarzuty, w części nawiązujące do zarzutów podniesionych wcześniej w apelacji powoda. W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W piśmie z dnia 24 kwietnia 2019 r. pozwany wypowiedział się wobec dodatkowych zarzutów powoda objętych pismem z dnia 6 listopada 2018 r. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja powoda jest jedynie w części zasadna. Sąd odwoławczy podziela dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne oraz wywiedzione z tych ustaleń wnioski prawne, w szczególności w zakresie rozważań odnoszących się do stwierdzenia, że roszczenia powoda uległy przedawnieniu, za wyjątkiem oceny Sądu Okręgowego w przedmiocie obciążenia powoda kosztami przegranego procesu. Na rozprawie apelacyjnej Sąd odwoławczy oddalił zawarty w piśmie z dnia 6 listopada 2018 r. wniosek powoda o uzupełniające przesłuchanie skarżącego, jako wniosek spóźniony (art. 381 kpc ), przy czym powód był przesłuchany przed Sądem I instancji w obecności swego pełnomocnika ( rozprawa z dnia 11 października 2017 r. , a wcześniej dwukrotnie powód był słuchany informacyjnie ) i mógł, w tym poprzez zadawanie pytań przez pełnomocnika, udzielić wszystkich koniecznych dla wykazania swych roszczeń informacji o istotnych dla sprawy okolicznościach. Ponadto Sąd oddalił wniosek skarżącego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego księgowego, gdyż skarżący nie wniósł o ponowne rozpoznanie niezaskarżalnego postanowienia Sądu Okręgowego oddalającego pierwotny wniosek na podstawie art. 380 kpc , a obecny wniosek jest spóźniony, przy czym pierwotny wniosek dotyczył wyłącznie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego w zakresie roszczenia w przedmiocie utraconych zarobków, a nie również pozostałych roszczeń. Również Sąd Apelacyjny oddalił wniosek skarżącego z zaświadczeń Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dołączonych do pisma powoda z dnia 6 listopada 2018 r. jako dowody spóźnione ( art. 381 kpc), gdyż powód reprezentowany przez fachowego pełnomocnika powinien przedstawić wszystkie dostępne dowody na poparcie swych roszczeń, a błędna ocena, iż I ACa 624/18 zaoferowane dowody są wystarczające dla wykazania roszczeń obciąża stronę powodową, która ponosi ryzyko procesowego z tym związane, przy czym powód nie wykazał aby nie mógł tych dowodów uzyskać przed wniesieniem pozwu, czy w trakcie postępowania przed Sądem Okręgowym,. Bezzasadne okazały się pierwsze trzy zarzuty powoda zawarte w apelacji oraz pierwszy zarzut z pisma z dnia 6 listopada 2018 r. tę apelację uzupełniającego. W pierwszej kolejności odnosząc się do zarzutów skarżącego opartych o przepis art. 233 § 1 kpc należy wskazać, iż dla skutecznego podniesienia zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 kpc niezbędne było wykazanie przez skarżącego, że Sąd I instancji naruszył granice swobodnej oceny dowodów. Według Sądu odwoławczego takiego zarzutu apelujący skutecznie nie wykazał. W wyroku z dnia 31 sierpnia 2005 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu ( I ACa 456/05, niepublikowane) wskazał, że „ocena mocy i wiarygodności dowodów, przeprowadzona w pisemnym uzasadnieniu orzeczenia, mogłaby być skutecznie podważona w postępowaniu odwoławczym tylko wówczas, gdyby wykazano, że zawiera ona błędy logiczne, wewnętrzne sprzeczności, jest niepełna itp.” , podnosząc podobnie w wyroku z dnia 24 maja 2005 r. (I A Ca 1098/04, niepublikowane ) , że „dokonywanie oceny dowodu przez Sąd I instancji bez naruszenia zasad logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego mieści się w granicach swobodnej oceny dowodów”. W wyroku z dnia 7 października 2005 r. (IV CK 122/05) Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że „jeżeli wnioski wyprowadzone przez sąd orzekający z zebranego materiału dowodowego są logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, ocena tego sądu nie narusza przepisu art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby z materiału tego dawały się wysnuć również wnioski odmienne. Tylko wówczas, gdy brakuje logiki w powiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych związków przyczynowo - skutkowych, przeprowadzona przez sąd orzekający ocena dowodów może być skutecznie podważona”. Mając na uwadze powyższe należy stwierdzić, że ocena zebranych, istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy dowodów i ustalenie na tej podstawie okoliczności faktycznych dokonana przez Sąd I instancji jest prawidłowa, mieszcząc się w granicach swobodnej oceny dowodów i została przeprowadzona zgodnie ze wskazanymi wyżej zasadami. Skarżący we wniesionym środku odwoławczym nie podważył, w opisany wyżej sposób, oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy, przy czym zarzuty apelującego oparte są na wybiórczym, a nie całościowym potraktowaniu materiału dowodowego, stanowiąc jedynie polemikę z prawidłowymi, mieszczącymi się w ramach art. 233 § 1 kpc, ustaleniami faktycznymi Sądu I instancji. Zgodnie z przepisem art. 442. § 1 kc roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę, przy czym jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia( § 2 ). Początek biegu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym liczony być musi nie od daty dowolnie i subiektywnie określonej przez I ACa 624/18 poszkodowanego, a od momentu, w którym na podstawie okoliczności konkretnej sprawy obiektywnie stwierdzić można, że miał on informację i o szkodzie (krzywdzie) i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Z decyzji z 14 lipca 2003 r. wynika, że częściowa, trwała niezdolność do pracy powoda spowodowana jest wypadkiem przy pracy, przy czym z wcześniejszej decyzji z dnia 26 stycznia 2001 r. wynika, że wskazana niezdolność do pracy została spowodowana stanem narządu ruchu. W nawiązaniu do decyzji z 2003 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu w uzasadnieniu swego wyroku z dnia 2 listopada 2010 r. wydanego w sprawie VIII U 874/10, którego fragmenty przytoczył Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 5 kwietnia 2011 r. wydanego na skutek apelacji powoda w sprawie III AUa 36/11, ustalił, iż od dnia 16 kwietnia 2003 r. przyznano powodowi „ ... prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy na stałe, z rozpoznaniem pourazowej radiokulopatii na tle przedwczesnych pourazowo czaszkowych zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa ze stenozą kanału kręgowego na poziomie (...)”, co oznacza, iż już w toku postępowania poprzedzającego decyzję z 2003 r. powód uzyskał wiedzę o związku przedwczesnego zwyrodnienia kręgosłupa związanego z wypadkiem przy pracy z 1978 r. Ponadto z wpisu z dnia 22 października 2002 r. w historii choroby dokonanego przez lekarza specjalistę ortopedę – chirurga urazowego M. G. wynika, że po wpisaniu informacji o wypadku lotniczym z 1978 r. , z urazem twarzy, zawarł wpis o wielopoziomowych zmianach zwyrodnieniowych kręgosłupa szyjnego, ze zwężeniem przestrzeni miedzykręgowej C6 – C7, sugerujące dyskopatie na tym poziomie oraz zwężenie na poziomie (...) z wielopoziomowymi zmianami zwyrodnieniowymi kręgosłupa L – S , dodając iż przebyty uraz mógł mieć wpływ na przyspieszone pojawienie się zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa i towarzyszących mu dolegliwości bólowych. Ten zapis w historii choroby z października 2002 r. , dokonany przez lekarza specjalistę nie odbiega od stwierdzenia biegłych wydających opinię w sprawie VIII U 874/10, a zawarte w uzasadnieniu powołanego przez skarżącego wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 5 kwietnia 2011 r. na stronie 4. tegoż uzasadnienia, stąd należy zasadnie stwierdzić, że już co najmniej w 2002 r. powód z kompetentnego źródła dysponował już koniecznymi informacjami o szkodzie oraz o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody, stanowiącymi podstawę dochodzonych w niniejszym procesie roszczeń. W przytoczonym przez Sąd I instancji wyroku z dnia 15 listopada 2007 r.( II PK 62/07) Sąd Najwyższy wskazał, że początkiem biegu trzyletniego terminu przedawnienia z art. 442 § 1 zdanie pierwsze k.c. (aktualnie art. 4421 § 1 zdanie pierwsze k.c.) nie jest data uprawomocnienia się decyzji lub orzeczenia organu stwierdzającego istnienie choroby zawodowej. Bieg tego przedawnienia rozpoczyna się w chwili dowiedzenia się przez poszkodowanego pracownika o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a nie w momencie uzyskania pewności co do związku przyczynowego między zdarzeniem, a jego skutkiem w postaci szkody. Ten pogląd Sąd odwoławczy podziela. Wobec powyższego do przedawnienia roszczenia doszło najpóźniej w 2006 r., czyli przed wejściem w życie przepisu art.
kc, a tym samym zgodnie z przepisem art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny, do oceny roszczenia dochodzonego przez powoda stosuje się przepisy dotychczasowe, czyli art. 442 kc, Sytuacji tej nie zmienia ewentualne uznanie, że źródłem szkody był wypadek lotniczy, stanowiący jednocześnie występek, gdyż zważywszy na przedstawioną argumentację tego rodzaju roszczenie również uległo przedawnieniu przed wejściem w życie art.
kc ( zarzut 2. z pisma), stąd też i ten zarzut skarżącego jest bezzasadny. I ACa 624/18 W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 października 2014 r. ( II CSK 745/13) wskazano, że jeśli w dacie wejścia w życie ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538), czyli w dniu 10 sierpnia 2007 r., upłynęło więcej niż 10 lat od daty zdarzenia wyrządzającego szkodę, jakiekolwiek roszczenia z deliktu tego wynikające nie mogą być dochodzone po dniu 10 sierpnia 2007 r. na podstawie art.
w związku z art. 2 ustawy zmieniającej, choćby poszkodowany dowiedział się o szkodzie po dniu 10 sierpnia 2007 r. i po tym dniu wytoczył powództwo, mieszcząc się w terminie trzyletnim biegnącym od daty powzięcia wiadomości o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, przewidzianym w art.
Nawet przyjmując, iż roszczenie powoda wobec pozwanego, jako następcy prawnego Państwowego Zakładu (...), stałoby wymagalne, względnie mogłoby być dochodzone od wejścia w życie w dniu 1 stycznia 1985 r. ustawy z dnia 20 września 1984 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych, roszczenia powoda również uległy przedawnieniu wobec powyższego w okresie obowiązywania art. 442 kc( zarzut 3 z pisma z dnia 6 listopada 2018 r.). Wobec tego i ten zarzut podniesiony przez stronę powodową w piśmie z dnia 6 listopada 2018 r. jest bezzasadny. Powyższe rozważania dotyczą wszystkich dochodzonych przez powoda w niniejszym procesie roszczeń, w tym żądanego przez powoda zadośćuczynienia. Z ostrożności procesowej powód podniósł zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego, a mianowicie przepisu art. 5 kc poprzez niezastosowanie tego przepisu w sprawie i przyjęcie, że w świetle okoliczności niniejszej sprawy i charakteru doznanej przeze powoda szkody pozwany jest uprawniony do podnoszenia zarzutu przedawnienia, co według powoda jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zarzut ten należy ocenić jako bezzasadny. Roszczenia dochodzone przez powoda są roszczeniami majątkowymi, a żaden przepis nie przewiduje, aby z uwagi na ich charakter, nie ulegały one przedawnieniu, a skoro przepis art. 117 kc tworzy uprawnienie do podniesienia zarzutu przedawnienia, to należy domniemywać, że podmiot, w tym przypadku pozwany, który korzysta z tego prawa czyni to zgodnie z zasadami współżycia społecznego. Aby w danym wypadku można było przyjąć, że podniesienie zarzutu przedawnienia jest nie do pogodzenia z zasadami współżycia społecznego, musi zostać w szczególności wykazane, że bezczynność powoda była usprawiedliwiona wyjątkowymi okolicznościami, a czas opóźnienia nie jest nadmierny. W ocenie Sądu odwoławczego takich okoliczności uzasadniających potraktowanie podniesionego przez pozwanego zarzutu jako zachowania sprzecznego z zasadami współżycia społecznego, skarżący nie wykazał. Stan zdrowia powoda, świadczący niewątpliwie o tym, że skarżący jest obecnie osobą mocno schorowaną, występuje w wielu przypadkach szkód na osobie będących następstwem czynu niedozwolonego, często ze znacznie wyższym stopniem ustalonego uszczerbku na zdrowiu, stąd ta okoliczność nie może być brana pod uwagę jako przesądzająca przy ocenie zgodności podniesionego w okolicznościach niniejszej sprawy przez pozwanego zarzutu przedawnienia z zasadami współżycia społecznego. Ponadto stan zdrowia skarżącego ulegał zmianie w ciągu wielu lat życia powoda, który przez te lata mimo schorzeń, prowadził działalność gospodarczą, jak też od wypadku kontynuował regularne leczenie, co wynika z obszernej dokumentacji lekarskiej i zeznań powoda, a także podejmował czynności w postępowaniach przed organami Zakładu (...), w których to postępowaniach podejmowane były czynności w celu ustalenia stanu zdrowia skarżącego, stąd argument, że przez czterdzieści lat powód nie mógł uzyskać pełnej wiedzy o stanie swego zdrowia jest chybiony. Rezygnacja powoda z dotychczasowego zatrudnienia była skutkiem podjętej samodzielnie przez powoda decyzji, której, jak wynika z okoliczności sprawy i zebranego materiału, nie poprzedziło postępowanie przeprowadzone przez właściwą instytucję I ACa 624/18 oceniającą zdolność do pracy, stąd obecnie brak możliwości ustalenia, czy istotnie powód nie był wówczas zdolny do kontynuowania zatrudnienia na dotychczasowym czy podobnym stanowisku, w tym czy stwierdzony w niniejszym postępowaniu przez biegłego J. M., występujący bezpośrednio po wypadku uszczerbek na zdrowiu, uniemożliwiał całkowicie zatrudnienie skarżącego u dotychczasowego pracodawcy, stąd i ta okoliczność nie może być podstawą oceny podniesionego przez pozwanego zarzutu ewentualnego naruszenia przepisu art. 5 kc, przy czym ostatecznie, mimo wniosków i odwołań powoda, według stanu z pierwszej połowy 2011 r., stan zdrowia powoda, będącego już w wieku prawie (...) lat, kwalifikował skarżącego jedynie jako częściowo niezdolnego do pracy. Całkowicie bezzasadne jest opieranie zarzutu nadużycia przez pozwanego prawa na twierdzeniach o nieznajomości przez powoda stanu prawnego, w tym późniejszej, po wypadku, zmiany prawa, co zdaniem skarżącego uniemożliwiało wcześniejsze dochodzenie od pozwanego roszczeń objętych niniejszym procesem, chociażby z tego względu, że powód wystąpił przecież z pozwem w niniejszej sprawie, nie wyjaśniając jakie istotne zdarzenia miało miejsce przed złożeniem pozwu, czy w jakich okolicznościach skarżący uzyskał wiedzę, która uświadomiła powodowi możliwość dochodzenia od pozwanego roszczeń i dlaczego tej wiedzy powód nie mógł uzyskać wcześniej, przed upływem terminu przedawnienia. Ponadto brak wystąpienia z roszczeniem, jak wynika z zeznań powoda, skarżący wiązał z dążeniem, podejmowaniem starań, w celu wyleczenia dolegliwości i dopiero gdy uzyskał decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z 2003 r., doszedł do wniosku, że nie ma o co walczyć, że powód nie będzie już zdrowy, przy czym mimo tej świadomości powód wystąpił z pozwem dopiero w 2012 r., przy czym motywem braku wystąpienia z jakimkolwiek roszczeniem był, jak twierdzi, wstyd skarżącego aby z takim roszczeniem wystąpić. Czyli po stronie powoda zachodziła świadomość możliwości wystąpienia z powództwem lecz zaniechanie takich czynności spowodowane było innymi względami, niż obecnie na potrzeby procesu podnoszone przez skarżącego. Brak również podstaw do przypisaniu pozwanemu ewentualnego nielojalnego zachowania wobec powoda, gdyż jak wskazał sam skarżący przed wytoczeniem sprawy nie zwracał się do pozwanego o wypłacenie jakiegokolwiek odszkodowania, a obecny proces jest pierwszą czynność powoda w stosunku do pozwanego od zakończenia sprawy I C 544/
kc, normujący terminy przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, nie różnicuje tych terminów w zależności od rodzaju roszczenia, co oznacza, że mają one zastosowanie do wszystkich roszczeń wymienionych w art. 446 kc, a więc także do roszczenia o rentę. W kontekście tego roszczenia uwzględnić jednak należy, iż jego istotą jest okresowy charakter. W związku z tym, trzeba rozróżniać roszczenie o samo prawo do renty, od roszczenia o zapłatę poszczególnych jej rat. To pierwsze ulega przedawnieniu według reguły z art.
kc, a zatem przy odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną występkiem najdalej z upływem dwudziestu lat od jego popełnienia. Natomiast roszczenie o zapłatę zaległych konkretnych rat rentowych przedawnia się na podstawie art. 118 kc w zw. z art. 120 § 1 kc z upływem trzech lat. Dla istoty omawianego problemu nie ma znaczenia oparcie przez Sąd Najwyższy swych rozważań o przepis art.
kc , a nie o mający zastosowanie w niniejszej sprawie art. 442 kc. Z zebranego w sprawie materiału, przy zastosowaniu do jego oceny właściwych regulacji prawnych, wynika że roszczenie o rentę uzupełniającą, podobnie jak inne roszczenia uległo przedawnieniu. Roszczenie o zasadzenie utraconej renty nie ma charakteru okresowego, stąd, w przypadku jego zasadności, oznacza to zasadzenie ogólnej kwoty należnej z tego tytułu, czego zresztą żądał skarżący w pozwie, stąd poza powyższą argumentacją również ta okoliczność przemawia za bezzasadnością roszczenia. Jedynie zasadny okazał się zarzut powoda braku zastosowania przez Sąd Okręgowy przepisu art. 102 kpc i zaniechanie obciążenia powoda kosztami poniesionymi przez pozwanego w postępowaniu przed Sądem I instancji. W ocenie Sądu odwoławczego z uwagi na charakter zdarzenia z którego powód wywodzi swe roszczenia, jego skutki, w tym te które nastąpiły po wielu latach od zdarzenia oraz ich rodzaj, jak też okres, w którym ono miało miejsce, wcześniej podjęte przez powoda czynności w innych postępowaniach oraz wynik tych postępowań, mogło wywołać u powoda subiektywne przekonanie o zasadności dochodzonych roszczeń, w szczególności o wystąpieniu z tymi roszczeniami w terminie umożliwiającym ich rozpoznanie co do zasady jak i wysokości. W związku z tym należy przyjąć, iż zasadny jest zarzut skarżącego, iż w okolicznościach niniejszej sprawy zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony, umożliwiający odstąpienie od obciążenia powoda kosztami poniesionymi przez pozwanego w postępowaniu przed Sądem I instancji. I ACa 624/18 Wobec przytoczonych okoliczności i argumentacji Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 kpc zmienił punkt 2. zaskarżonego i odstąpił o obciążenia powoda kosztami procesu. W pozostałym zakresie apelacja powoda jako bezzasadna podlega oddaleniu na podstawie przepisu art. 385 kpc. O kosztach postepowania apelacyjnego orzeczono odpowiednio do jego wyniku na podstawie przepisów art. 108 § 1 kpc w zw. z art. 98 § 1 i 3 kpc oraz §§ 1 i 2 pkt 8 w zw. § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. W postępowaniu apelacyjnym Sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do zastosowania przepisu art. 102 kpc wobec powoda, gdyż o ile przed zainicjowaniem procesu powód mógł mieć subiektywne, uzasadnione złożonymi okolicznościami sprawy, przekonanie o zasadności swych roszczeń, to po przeprowadzeniu przez Sąd Okręgowy postępowania i przedstawieniu jego wyników w wyczerpująco sporządzonym uzasadnieniu wyroku, w którym Sąd I instancji przedstawił nie tylko podstawy przyjęcia, iż roszczenia powoda są przedawnione, lecz ponadto ocenił, czy gdyby ewentualnie nie nastąpiło przedawnienie, to czy powód udowodnił swoje żądania tak co do zasady jak i wysokości, skarżący nie miał już uzasadnionych podstaw do twierdzenia o zasadności swego powództwa i inicjując postępowanie odwołąwcze powinien liczyć się wysokim stopniem ryzyka przegrania apelacji oraz obowiązkiem poniesienia w związku z tym kosztów tego postępowania. SSA Małgorzata Mazurkiewicz-Talaga SSA Andrzej Daczyński SSA Maciej Rozpędowski
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.