, zaś uzasadnienie tego zarzutu zupełnie nie przystaje do rzeczywistego zakresu zastosowania tego przepisu. Jak trafnie wskazuje się w orzecznictwie, konstruowanie zarzutów związanych z wadliwością uzasadnienia nie jest właściwą płaszczyzną do podważania ustaleń faktycznych i ocen prawnych, które legły u podstaw rozstrzygnięcia, zaś sam zarzut naruszenia art.
może być uzasadniony tylko wówczas, gdy kwestionowane uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów określonych w tym przepisie, a braki w tym zakresie są tak istotne, że zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli apelacyjnej co do przyczyn faktycznych i prawnych, które legły u jego podstaw (por. wyrok SA w Poznaniu z 26 października 2022 r., III AUa 263/21, LEX nr 3436384). Tym samym pozwany nie może za pomocą zarzutu naruszenia wskazanej normy procesowej podważać prawnej oceny Sądu I instancji co do zasadności żądania pozwu w świetle przepisu art. 644 k.c. i braku podstaw do powołania się pozwanego na treść art. 490 k.c. oraz ustaleń faktycznych, które stanowiły podstawę takiego rozstrzygnięcia. Nie budzi przy tym wątpliwości, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera obligatoryjne elementy z art.
i umożliwia odtworzenie motywów rozstrzygnięcia. Nieporozumieniem jest także próba wywodzenia jakoby skutkiem wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego wyroku były błędy w ustaleniach faktycznych i naruszenie art. 6 k.c. Należy przypomnieć, że pisemne uzasadnienie wyroku jest sporządzane już po wydaniu wyroku, a zatem po uprzednim ustaleniu na etapie wyrokowania podstawy faktycznej i prawnej orzeczenia. W judykaturze nie budzi wątpliwości, że uzasadnienie wyroku powstaje już w czasie narady nad wyrokiem. Sporządzenie uzasadnienia na piśmie oraz jego podpisanie są czynnościami następczymi, stanowiącymi tylko utrwalenie motywów uzgodnionych w toku narady. Innymi słowy, stanowi ono intelektualne i prawne podłoże decyzji sądowej, a istnieje już w chwili jej podejmowania, aby następnie - przez jej spisanie podlegać ujawnieniu i formalnoprawnej materializacji, stając się w ten sposób aktem jurysdykcyjnym (tak SN w wyroku z dnia 18 maja 2016 r., V CSK 555/15, LEX nr 2061192). W świetle reguł logicznego rozumowania nie jest zatem możliwe by skutek (zarzucane wadliwe ustalenia faktyczne i błąd w stosowaniu prawa materialnego) poprzedzał przyczynę (sporządzenie pisemnego uzasadnienie wyroku). Niezależnie od wskazanej wyżej wadliwości, same twierdzenia pozwanego o rzekomym błędzie w ustaleniach faktycznych i naruszeniu art. 6 k.c. są niezasadne, co zostanie wyjaśnione w dalszych rozważaniach. Jedynym mankamentem uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego jest brak szczegółowych rozważań co do zarzutu przedawnienia podniesionego przez pełnomocnika pozwanego wyłącznie w formie ustnej na rozprawie w dniu 19 maja 2022 r. Utrwalona w formie protokołu elektronicznego wypowiedź pełnomocnika pozwanego przekonuje jednak, iż zarzut ten nie został w żaden sposób uzasadniony, nie podjęto próby powiązania go z okolicznościami faktycznymi sporu. Trudno w tej sytuacji oczekiwać pogłębionej polemiki Sądu I instancji z jedynie sygnalizowanym stanowiskiem strony. Ponadto, w świetle przedstawionej uprzednio argumentacji, zarzut ten jest merytorycznie niezasadny i pozostaje bez wpływu na ocenę żądania pozwu. Nietrafny jest także kolejny zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 233 k.p.c. i wyrażonej w nim zasady swobodnej oceny dowodów. Podobnie jak w przypadku poprzednio analizowanego zarzutu naruszenia prawa procesowego, i w tej sytuacji motywy przedstawione na poparcie zarzutu nie przystają do zakresu zastosowania art. 233 § 1 k.p.c., a sam zarzut został sformułowany na tyle wadliwie, że nie poddaje się kontroli instancyjnej. Pozwany nie wskazuje bowiem, które dowody i z jakich przyczyn zostały błędnie ocenione. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., wymagał ponadto wykazania uchybienia podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. zasadom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (zob. uzasadnienie wyroku SN z dnia 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroków SN: z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 1097/00, LEX nr 52624; z dnia 29 września 2000 r., V CKN 94/00, LEX nr 52589; z dnia 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00, LEX nr 52544; z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, LEX nr 80273). Skuteczne przedstawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak: orzeczenia SN : z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000/19/732; z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000/10/189; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56096). Apelujący nie przedstawił tego rodzaju jurydycznej argumentacji. Nie wskazał żadnych okoliczności, poza własnym subiektywnym przekonaniem, które świadczyłyby o błędach przy ocenie tych dowodów, z których Sąd I instancji wywiódł wniosek o gotowości powoda do wykonania umowy oraz w oparciu o które ustalił, że powód wykonał w zastępstwie pozwanego rysunki na potrzeby wykonania umowy. W odpowiedzi na apelację powód trafne zwraca uwagę na korespondencję mailową stron, która potwierdza stałe zainteresowanie powoda realizacją umowy i wykonanie rysunków, za które zresztą sam pozwany był gotowy zapłacić w okresie związania stron umową. Pozwany w swej argumentacji całkowicie pomija również , że zajęcie komornicze nastąpiło zgodnie z art. 900 § 1 k.p.c., a zatem dopiero z chwilą doręczenia wezwania pozwanemu jako dłużnikowi zajętej wierzytelności, czyli w drugiej połowie maja 2018 r. (samo wezwanie datowane jest na 14 maja 2018 r.). Tymczasem w tym okresie pozwany od wielu tygodni sam pozostawał w zwłoce w spełnieniu świadczeń przewidzianych w § 3 ust. 2 pkt a umowy i właśnie to jego zachowanie było źródłem trudności finansowych powoda. Z dodatkowych ustaleń faktycznych poczynionych na etapie postępowania apelacyjnego jasno wynika, że A. K. ustalił ze swoim wierzycielem ratalną spłatę długu, dysponował majątkiem ruchomym, nieruchomością, a także własnymi wymagalnymi wierzytelnościami. W dacie, w której pozwany zobligowany był do wpłaty pierwszej części wynagrodzenia tj. w dniu 7 marca 2018 r. był zatem gotowy i miał możliwość wykonania przedmiotu umowy. Gotowość tą posiadał i sygnalizował także w dalszym toku zdarzeń , przez okres kolejnych tygodni co najmniej do drugiej połowy maja 2018 r. Jednocześnie oczekując na realizację umowy z dnia 27 lutego 2018 r. wstrzymywał się z przyjmowaniem zamówień od innych kontrahentów, co wiązało się z brakiem przychodów przy konieczności ponoszenia kosztów stałych związanych z utrzymaniem przedsiębiorstwa. Jeśli zatem nawet przyjąć, że powód utracił możliwość wykonania przedmiotu umowy przez sam fakt zajęcia dokonanego przez organ egzekucyjny, co nie było w sprawie przedmiotem dowodzenia, to przyczyn takiego stanu rzeczy należy poszukiwać w zachowaniu skarżącego. Dalsze uzasadnienie analizowanego zarzutu nie odnosi się w rzeczywistości do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a do rozważań Sądu I instancji czynionych na etapie subsumpcji ustalonych faktów pod normy prawa materialnego. To na tym etapie Sąd Okręgowy oceniał bowiem zachowanie powoda pod kątem przesłanek art. 639 k.c., a także analizował wskazaną w piśmie z dnia 19 czerwca 2018 r. przyczynę wypowiedzenia umowy w zakresie jej ewentualnego zawinienia przez A. K. i ustawowych podstaw jednostronnego zerwania stosunku obligacyjnego przez zamawiającego. Dość wskazać, że te same argumenty apelujący powołuje na poparcie zarzutów naruszenia prawa materialnego tj. 639 k.c., art. 644 k.c. ,art. 490 k.c. Poza zakresem zastosowania art. 233 k.p.c. pozostaje także ustalenie faktów relewantnych prawnie w rozumieniu art. 227 k.p.c. oraz analiza rozkład ciężaru ich dowodzenia i ocena, czy w danej sprawie strona wywiązała się z tego obowiązku. Innymi słowy, w ramach zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. pozwany nie może zasadnie zarzucać Sądowi I instancji, iż ten pewne okoliczności uznał za niewykazane wobec braku jakichkolwiek dowodów (ewentualne oszczędności powoda przy wykonywaniu dzieła) lub przyjął, że dane fakty nie mają żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia (szkoda powoda i związek przyczynowy). Zamierzonych skutków procesowych nie wywołują również te zarzuty naruszenia prawa materialnego tj. art. 494 k.c. w związku z art. 487 k.c. oraz art. 6 k.c., które opierają się na całkowicie błędnym założeniu skarżącego, iż żądanie pozwu ma charakter odszkodowawczy i powinno być ocenianie wyłącznie na podstawie przepisów o charakterze ogólnym normujących odstąpienie od umów wzajemnych oraz skutki niewykonania zobowiązania. Zgodnie z art. 187 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. obowiązkiem powoda jest dokładne określenie żądania oraz przytoczenie uzasadniających je okoliczności faktycznych. Granice sporu wyznacza nie tylko treść żądania pozwu (petitum) ale i podstawa faktyczna powództwa (causa petendi), rozumiana jako okoliczności faktyczne powoływane przez powoda dla uzasadnienia wydania wyroku określonej treści. W rozpatrywanej sprawie powód czyniąc zadość tym obowiązkom wyraźnie wskazał, że domaga się zapłaty części umówionego wynagrodzenia, a nie naprawienia szkody. Wskazał ponadto jednoznacznie na fakty relewantne prawnie w świetle przepisu art. 644 k.c. i powołał wprost powyższą normę jako podstawę prawną żądania. Przepis art. 644 k.c. ma charakter szczególny i w zakresie swojego zastosowania wyłącza regulację art. 395 § 2 k.c. oraz art. 494 k.c. (por. wyrok SN z 24 stycznia 2017 r., V CSK 219/16, LEX nr 2237427 i powołane w jego uzasadnieniu orzecznictwo; wyrok SA w Białymstoku z 3 listopada 2017 r., I ACa 258/17, LEX nr 2412762). Odstąpienie od umowy przez zamawiającego nie niweczy całego stosunku zobowiązaniowego, lecz działa tylko na przyszłość, a przepis art. 644 k.c. samodzielnie określa skutki tego odstąpienia. Należy przy tym zgodzić się z powodem i wskazanym przez niego dominującym poglądem orzecznictwa, że w tym zakresie przepis art. 644 k.c. ma charakter bezwzględnie obowiązujący tj. strony w drodze umowy nie mogą modyfikować ochrony interesu przyjmującego zamówienie, np. poprzez wyłącznie obowiązku zapłaty wynagrodzenia lub jego zastąpienie ryczałtowo określoną karą umowną ( tak Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IV. Zobowiązania. Część szczegółowa od redakcją J. Gudowskiego, WKP 2017 , t. 2; wyrok SN z 17 grudnia 2003 r. IV CK 294/02, LEX nr 1129633; wyrok SA w Lublinie z 12 maja 2022 r., I AGa 129/21, LEX nr 3353623). Żądanie zapłaty umówionego wynagrodzenia (jego części) wywodzone z art. 644 k.c. , podobnie jak żądanie zapłaty wynagrodzenia oparte na art. 639 k.c., nie ma charakteru odszkodowawczego (por. wyrok SA w Warszawie z 29 lipca 2016 r., I ACa 1409/15, LEX nr 2115413; wyrok SA w Katowicach z 25 września 2013 r., I ACa 496/13, LEX nr 1394195). Wykonawca dzieła nie ma zatem obowiązku wykazywania szkody i jej rozmiaru oraz pozostałych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej zamawiającego. Tym samym nieuprawnione jest oczekiwanie apelującego, iż w rozpatrywanej sprawie Sąd I instancji winien zastosować przepisy art. 494 k.c. w związku z art. 487 k.c. i art. 471 k.c. oraz obciążyć powoda obowiązkiem wykazania przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej zamawiającego. Przesądza to o bezzasadności argumentów przedstawionych na poparcie zarzutu naruszenia przepisu art. 6 k.c. W uzupełnieniu wypada wskazać, że w świetle utrwalonej wykładni art. 6 k.c. , przepis ten formułuje zasadę rozkładu ciężaru dowodu, a zatem do materii objętej jego dyspozycją nie należy to, czy strona wywiązała się ze swego obowiązku udowodnienia faktów, z których wywodzi skutki prawne, gdyż ten aspekt pozostaje już w domenie przepisów postępowania (tak m.in. SN w wyroku z dnia 13 czerwca 2000 r. w sprawie V CKN 65/00, LEX nr 1222328; w wyroku z dnia 5 listopada 2010 r. w sprawie I CSK 23/10, LEX nr 786548). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 marca 2002 r. w sprawie II CKN 736/00 (LEX nr 1172505), art. 6 k.c. określa zasadę rozkładu ciężaru dowodu, nie należy natomiast do jego regulacji to, czy strona faktycznie wypełniła obowiązek udowodnienia faktu, z którego wywodzi skutki prawne. Zakreślona w pozwie podstawa faktyczna i prawna żądania przekłada się na bezzasadność zarzutów naruszenia przepisów art. 642 § 1 k.c. oraz art. 640 k.c. poprzez ich niezastosowanie. Przepis art. 644 k.c. stanowi regulację szczególną także dla zasady wyrażonej w art. 642 k.c., działającej w okresie związania stron umową i dotyczącej zapłaty wynagrodzenia w przypadku oddania dzieła. W okolicznościach sporu to pozwany złożył oświadczenie od odstąpieniu od umowy z dnia 27 lutego 2018 r. , nie sposób zatem zidentyfikować przyczyn, dla których Sąd Okręgowy miały stosować art. 640 k.c. i oceniać zachowanie powoda pod kątem przesłanek zakreślonych w tym przepisie. Ponadto art. 640 k.c. zastrzega jedynie określone uprawnienie dla wykonawcy dzieła, z którego ten może, ale nie musi skorzystać. Jedynie w sytuacji, w której wykonawca zamierza złożyć zamawiającemu oświadczenie o odstąpieniu od umowy, zobligowany jest wyznaczyć uprzednio odpowiedni termin dla dopełnienia przez zmawiającego obowiązku współdziałania. Brak tego rodzaju aktywności ze strony powoda w żadnym razie nie przekłada się na zasadność żądania wywodzonego z art. 644 k.c., ani nie wyklucza oceny Sądu I instancji, że powód był gotowy wykonać umowę. Trafne pozostaje ponadto stanowisko Sądu Okręgowego, który wskazuje, że strony nie zastrzegły w umowie prawa odstąpienia. Taką regulacją z pewnością nie jest powołany przez apelującego § 5 ust. 1 umowy, w którym zastrzeżono jedynie karę umowną na wypadek „…wypowiedzenia umowy przez jedną ze stron bez winy drugiej”. Nie wymaga pogłębionej argumentacji, że powyższa regulacja umowna nie odpowiada wymogom art. 395 § 1 k.c. choćby z uwagi na brak zastrzeżenia terminu. Z dotychczasowych rozważań wynika także, że imperatywny charakter art. 644 k.c. wyklucza możliwość zastąpienia obowiązku zapłaty wynagrodzenia umownym zastrzeżeniem o karze umownej. Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku rozważania dotyczące podstaw dla zastosowania art. 644 k.c. Wskazana przez pozwanego w oświadczeniu o odstąpieniu od umowy przyczyna nie może być uznana za zawinioną przez wykonawcę dzieła. Wtórne znaczenie - wobec bezspornej możliwości swobodnego odstąpienia przez zamawiającego od umowy do chwili ukończenia dzieła - ma to, czy „utrata zaufania” została przewidziana w umowie lub ustawie jako przyczyna wykonania tego prawa podmiotowego. Istotna pozostaje ocena, że powody owej „utraty zaufania” ujawniły się w sytuacji zwłoki pozwanego i wywołane były zaniechaniem realizacji obowiązków umownych przez zamawiającego. Jak słusznie podkreślił Sąd I instancji, decydująca pozostaje chronologia zdarzeń i ich wzajemna zależność. Poza sporem jest, że pozwany już w chwili zawarcia umowy znajdował się w złej sytuacji majątkowej, nie miał realnej możliwości wywiązania się z obowiązku zapłaty części wynagrodzenia w terminie 7 dni od daty podpisania umowy, co zataił przed kontrahentem, i świadczenia tego nie spełnił. Pozostawał zatem w zwłoce z realizacją obowiązku kontraktowego (art. 476 k.c.) przez okres kilku kolejnych tygodni. Z poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych jasno wynika, że w tym okresie powód miał możliwość i był gotowy do zrealizowania umowy, jednakże najpierw oczekiwał na dostarczenie przez pozwanego dokumentacji projektowej, którą ostatecznie w części sam wykonał, a następnie na zapłatę umówionej części wynagrodzenia koniecznej m.in. do zakupu materiałów. To skutkiem zwłoki pozwanego były trudności finansowe powoda, które doprowadziły do wszczęcia postępowania egzekucyjnego i zajęcia wierzytelności A. K.. W tym stanie rzeczy nie sposób podzielić oceny apelującego, iż utrata zaufania do kontrahenta wynikała wyłącznie lub nawet w przeważającej części z zawinionego zachowania wykonawcy. Przeciwnie, jej pierwotną przyczyną było zaniechanie i brak lojalności kontraktowej zamawiającego. Trafna pozostaje zatem konstatacja, iż w rozpatrywanej sprawie z pewnością nie zmaterializowały się przesłanki z art. 635 lub art. 636 k.c. Sąd odwoławczy aprobuje także szeroko umotywowane stanowisko Sądu I instancji o możliwości konwersji podstaw nieskutecznego oświadczenia o odstąpieniu od umowy z powołaniem na zawinione zachowanie wykonawcy i uznania, że oświadczenie woli zmawiającego wywołuje skutek w postaci rozwiązania umowy o dzieło w oparciu o art. 644 k.c. Jedynie ten przepis pozwala bowiem zamawiającemu na odstąpienie od umowy mimo braku ustawowo określonych przyczyn odstąpienia wskazanych w przepisach art. 631, 635, 636 k.c. lub w przepisach dotyczących umów wzajemnych (art. 491 i art. 493 k.c.). Przepis art. 644 k.c. znajduje zastosowanie także wtedy, gdy zamawiający odstępuje od umowy z przyczyn, za które również sam ponosi odpowiedzialność (por. wyrok SN z 26 stycznia 2001 r. , II CKN 365/00, OSNC 2001/10/154; wyrok SA w Poznaniu z dnia 8 września 2021 r. , I AGa 354/20, LEX nr 23273836). Wola pozwanego nakierowana na odstąpienie od umowy nie budzi przy tym żadnych wątpliwości. W tym miejscu należy odnieść się do powołanego w apelacji zarzutu naruszenia przepisu art. 490 k.c. i twierdzenia , że apelujący mógł skutecznie wstrzymać się ze spełnieniem wcześniejszego świadczenia z uwagi na sytuację majątkową powoda związaną z wszczęciem postępowania egzekucyjnego. Z całą mocą należy podkreślić, że w okresie związania umową pozwany nigdy nie skorzystał z możliwości przewidzianej w art. 490 k.c. i nie tłumaczył opóźnienia w zapłacie umówionej części wynagrodzenia wątpliwościami co do realizacji przedmiotu umowy wywołanymi stanem majątkowym powoda. Co jednak najistotniejsze, taki zły stan majątkowy kontrahenta powinien istnieć w chwili wymagalności roszczenia o spełnienie świadczenia wcześniejszego (tak Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IV. Zobowiązania. Część ogólna od redakcją J. Gudowskiego, WKP 2018, teza 3). Tymczasem cała argumentacja skarżącego skupia się na skutkach zajęcia egzekucyjnego dokonanego w drugiej połowie maja 2018 r. w sprawie KM 753/18, w sytuacji gdy roszczenie powoda o zapłatę wynagrodzenia stało się wymagalne z upływem terminu wyznaczonego w § 3 ust. 2 pkt a umowy tj. z dniem 7 marca 2018 r. Pozwany nie przedstawił żadnych dowodów wskazujących na zły stan majątkowy powoda w tej dacie, a w świetle uzupełniających ustaleń faktycznych taka hipoteza wydaje się wysoce wątpliwa. Aktualne pozostają ponadto rozważania dotyczące przyczyn wszczęcia postępowania egzekucyjnego w postaci braku po stronie powoda przychodów pozwalających na zapłatę rat uzgodnionych z wierzycielem. Taka sytuacja wynikała zaś ze wstrzymania przyjmowania zamówień innych kontrahentów oraz bezskutecznego oczekiwania na realizację umowy zawartej z pozwanym. Dla zastosowania art. 490 k.c. bez znaczenia pozostają pozostałe okoliczności powołane przez skarżącego w ramach uzasadnienia zarzutu tj. zachowanie inwestora, który odmówił finansowania pozwanego na warunkach umowy stron. Jest to okoliczność pozostająca poza stosunkiem obligacyjnym łączącym powoda i pozwanego, nie wpływa na ocenę zachowania pozwanego w kontekście przesłanek jego zwłoki, zwłaszcza, że zachowanie Spółki (...) podyktowane było trudnościami finansowymi A. P.. Z zeznań świadka R. J. jasno wynika, że założenie rachunku powierniczego spowodowane było zajęciami majątku pozwanego i obawą o wypłatę należności podwykonawcom. Rację ma także Sąd Okręgowy akcentując, że obowiązek wykazania oszczędności po stronie powoda, które mogłyby podlegać odliczeniu od umówionego wynagrodzenia, spoczywał na pozwanym, jako na stronie, która z tej okoliczności wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne. Tymczasem pozwany ograniczył się do twierdzenia, że powód nie wykonał dzieła. Ta bezsporna okoliczność nie dowodzi jednak wcale, że nie poniósł żadnych kosztów, a tym bardziej nie jest równoznaczna z założeniem pozwanego, iż oszczędności wykonawcy w rozumieniu art. 644 k.c. odpowiadają kwocie umówionego wynagrodzenia. W toku korespondencji stron poprzedzającej odstąpienie od umowy powód powoływał się na stałe wydatki związane z utrzymaniem przedsiębiorstwa w okresie oczekiwania na realizację umowy, a pozwany był nawet skłonny je w pewnym zakresie zrekompensować. W swoich zeznaniach powód także wskazywał na stałe koszty utrzymania pracowników, nieruchomości, koszty mediów, które pokrywał w tym okresie. Dodatkowo powód poczynił pewne nakłady związane z wykonaniem w zastępstwie pozwanego rysunków projektowych. Bezspornie umówione wynagrodzenie przynajmniej w części miało służyć pokryciu tego rodzaju wydatków, które przez powoda zostały poniesione niezależnie od niewykonania dzieła. Nie można zatem zasadnie twierdzić, iż fakt niewykonania dzieła pozostaje równoznaczny z brakiem jakichkolwiek kosztów po stronie powoda. Warto ponadto podkreślić, że w rozpatrywanej sprawie powód dochodzi jedynie części wynagrodzenia netto, a zatem sam ograniczył swoje żądanie. Pozwany nie przedstawił żadnych dowodów pozwalających uznać, że oszczędności poczynione przez powoda wobec niewykonania dzieła były na tyle wysokie, iż po ich odliczeniu od kwoty wynagrodzenia w łącznej kwocie 545.000 zł netto należność powoda powinna być niższa niż dochodzona kwota 200.000 zł. Zasadność żądania pozwu wywodzonego z art. 644 k.c. usuwa potrzebę szczegółowej oceny ostatniego zarzutu apelacji odnoszącego się do wskazanej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku innej, możliwej podstawy roszczenia powoda tj. art. 639 k.c. Jedynie dla porządku wypada ponownie wskazać, że poczynione w sprawie ustalenia faktyczne jasno dowodzą, że w chwili, kiedy powód powinien zgodnie z umową przystąpić do wykonania dzieła, czyli - przy założeniu prawidłowego wykonania zobowiązania przez pozwanego - w marcu 2018 r. , miał możliwość i był gotowy do tego rodzaju działania. Przeszkody powstały na skutek zachowania pozwanego, który nie wykonał obowiązku zapłaty umówionej części wynagrodzenia. To powód był stroną aktywną, zabiegającą o wykonanie umowy, poszukującą alternatywnych rozwiązań. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. obciążając nimi pozwanego jako stronę przegrywającą. Na poniesione przez powoda koszty złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego ustalone na podstawie § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265 z późn. zm.). Mimo żądania powoda, Sąd Apelacyjny nie zasądził dodatkowo odsetek ustawowych od kosztów procesu. Sąd II instancji podziela w tym zakresie stanowisko prezentowane w piśmiennictwie, iż odsetki, o których mowa w art. 98 § 1 1 k.p.c., należą się stronie z mocy samego prawa i nie wymagają zasądzenia przez sąd. W konsekwencji może je naliczyć organ egzekucyjny. Wskazują na to zarówno ścisłe określenie wysokości i terminu płatności odsetek, jak i odmienne sformułowania użyte § 1 1 i 1 2 . O ile w § 1 2 wskazano, że odsetki tam wymienione muszą być przyznane przez sąd, przy czym sąd powinien określić kwotę, od której odsetki naliczone będą od wcześniejszego terminu, o tyle sformułowanie § 1 1 wskazuje na przysługiwanie ich z mocy prawa (tak Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I pod red. M. Manowskiej, WKP 2021, teza 12 do art. 98 ).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.