Zgodnie z brzmieniem tego przepisu, postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, jednak nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przytoczony art.
formułuje więc następujące warunki uznania postanowień umownych za abuzywne: fakt, że umowa została zawarta z konsumentem i kształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, w efekcie czego dochodzi do rażącego naruszenia jego interesów przez te postanowienia. Jednocześnie przepis ten wskazuje na dwie sytuacje, w których określone postanowienia nie mogą zostać uznane za niedozwolone, a mianowicie jeżeli: zostały one indywidualnie uzgodnione z konsumentem bądź jeżeli określają główne świadczenia stron i sformułowane są w sposób jednoznaczny. Sąd I instancji nie miał wątpliwości, że powodowie w dniu zawarcia Umowy mieli status konsumenta. Kredyt nie był związany z żadną działalnością gospodarczą, a jego celem było zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych powodów i spłata innych kredytów, udzielonych na prywatne cele. Zgodnie z treścią art. 22 1 k.c., za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, a powodowie, w momencie podpisywania umowy kredytu nie prowadzili działalności gospodarczej, z którą dokonanie tej czynności mogłoby się wiązać. Odnosząc się do kwestii indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści określonych postanowień Sąd Okręgowy wskazał, iż za nieuzgodnione indywidualnie ustawa uznaje te postanowienia, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, w szczególności chodzi tu o postanowienia umowy przejęte z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.
Wzorce umowne to klauzule opracowane przed zawarciem umowy i wprowadzane do stosunku prawnego przez jedną ze stron w ten sposób, że druga strona nie ma wpływu na ich treść. Jak wynika z zeznań powodów przystąpili oni do umowy, której treść była w całości sformułowana przez poprzednika prawnego pozwanego, nie mając przy tym wpływu na kształtowanie poszczególnych jej postanowień (jedynym elementem, jaki podlegał indywidualnemu uzgodnieniu była wysokość udzielonego kredytu wyrażona w złotych oraz liczba rat kredytu). Kwestionowane w niniejszej sprawie klauzule indeksacyjne nie stanowiły zaś przedmiotu negocjacji między stronami. Ponadto, regulacje te umiejscowione były nie tylko w treści samej umowy kredytu, lecz były one również przejęte ze stanowiącego integralną część umowy, narzuconego przez Bank, wzorca w postaci Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych – w ramach (...)Nawet jeżeli konsument znał i rozumiał treść danego postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy, to zapis taki może być traktowany jako uzgodniony indywidualnie jedynie w sytuacji, gdy sformułowano go w toku negocjacji z konsumentem. W doktrynie i judykaturze przedstawiane są różnorodne poglądy co do oceny, czy klauzule indeksacyjne określają główne, czy też poboczne świadczenie stron w rozumieniu art.
Zdaniem Sądu I instancji przekonujące jest twierdzenie, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 roku należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują daną umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu. Zatem za klauzule określające świadczenie główne należy uznać zapisy umowy kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej kształtujące mechanizm indeksacji. W konsekwencji, w ten sam sposób należy ocenić postanowienie stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla dokonywania przeliczeń walutowych. Skoro zasady i termin spłaty kredytu stanowią istotne postanowienia umowy kredytu, to klauzule indeksacyjne, na podstawie których ustalane są zasady spłaty, muszą zostać ocenione jako zapisy określające świadczenie główne kredytobiorcy. Mechanizm waloryzacji (indeksacji) określający główne świadczenie kredytobiorcy został uregulowany w przedmiotowej umowie w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszając w ten sposób interesy konsumenta. Poprzednik prawny pozwanego banku kształtując klauzulę indeksacyjną odwołał się bowiem do własnych tabel kursów walut, które w dodatku nie mogą być uznane za sformułowane jednoznacznie – w szczególności przyjmuje się w tym kontekście, że wymogu przejrzystości warunków umowy nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Mając na uwadze słabszą pozycję konsumenta należy wymagać, by zapisy umowy kształtujące mechanizm indeksacji zostały sformułowane w ten sposób, by w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsument był w stanie oszacować wynikające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne. Nie sposób więc przyjąć, by odwołanie się przez Bank do nieweryfikowalnych na datę zawarcia umowy jednostronnie kształtowanych przez Bank współczynników spełniało te wymagania. Konsument na podstawie tak ukształtowanej umowy nie miał żadnej możliwości zapoznania się z zasadami ustalania kursu franka szwajcarskiego przez pozwany bank i ich weryfikacji. W szczególności nie było wiadomym, w jaki sposób Bank miał ustalać kursy sprzedaży i na jakich czynnikach się przy tym opierał. Wobec powyższego Sąd Okręgowy stwierdził, iż takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego nie tylko naruszało zasadę równorzędności stron poprzez wprowadzenie elementu nadrzędności Banku i podporządkowania kredytobiorcy, ale także kształtowało zobowiązanie kredytobiorcy w sposób uniemożliwiający jego weryfikację, który nie może być uznany za jednoznaczny. Art.
wymaga dla uznania klauzul za abuzywne, aby kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jego interesy. Istotą dobrych obyczajów jest równocześnie szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, który w stosunkach z konsumentami powinien wyrażać się rzetelnym informowaniem ich o uprawnieniach wynikających z umowy, a także nie wykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można więc uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, bądź wywołania błędnego przekonania u konsumenta, przy wykorzystaniu jego niewiedzy lub naiwności. W przedmiotowej sprawie dobrym obyczajem było to, aby bank dał konsumentowi swoistą pewność i zagwarantował przejrzystość oraz klarowność łączącego strony stosunku prawnego. Zarówno umowy kredytowe indeksowane do franka szwajcarskiego, jak i znajdujące do nich zastosowanie regulaminy winny być dla konsumentów przejrzyste i zrozumiałe. Zdaniem Sądu I instancji zawierający umowę kredytu konsument powinien mieć jasność co do wysokości własnych zobowiązań, w tym co do salda zadłużenia. Tymczasem, jak wynika z zeznań powodów, nie mieli oni takiej świadomości w chwili zawierania umowy kredytu. Powodowie wnioskowali o udzielenie kredytu we franku szwajcarskim, ponieważ taki kredyt waloryzowany został im przedstawiony jako rozwiązanie bardzo korzystne i mało ryzykowne. Biorąc pod uwagę powyższe Sąd Okręgowy wskazał, iż pozwany bank nie sprostał ciążącemu na nim obowiązkowi wykazania, iż jego poprzednik prawny przedstawił kredytobiorcy w sposób pełny i rzetelny informacje w przedmiocie faktycznego ryzyka wiążącego się z tak skonstruowanym kredytem walutowym, a w szczególności, że przedstawił mu symulację zmian kursu waluty obcej (franka szwajcarskiego) w okresie obowiązywania umowy. Strona pozwana nie wykazała, by pracownik Banku wytłumaczył klientowi znaczenia poszczególnych postanowień umowy, w tym znaczenia terminów takich: „waloryzacja”, „kurs”, czy „tabela kursów”. Jak wskazywano na to powyżej, umowa i związany z nią regulamin nie zawierają żadnych zapisów pozwalających ustalić i zweryfikować zasady tworzenia przez bank własnych tabel kursów walut. To na banku jako profesjonaliście (stosownie do treści art. 355 § 2 k.c.) spoczywa obowiązek udzielenia kredytobiorcy stosownych informacji i pouczeń. Jak wskazał w analogicznym kontekście Sąd Najwyższy, nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorcy oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien bowiem zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Powodowie nie posiadali wiedzy pozwalającej na samodzielne zrozumienie ukształtowania się zobowiązania w przypadku zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej, a Bank zaniechał odpowiednich działań informacyjnych. Przy tym Sąd I instancji podkreślił, że czym innym jest świadomość występującego ryzyka związanego z kredytem waloryzowanym do waluty obcej, czym innym zaś prawidłowe, czyli pełne, z wyszczególnieniem wad i zalet danego produktu, poinformowanie konsumentów o takim ryzyku, w tym również przedstawienie symulacji, jak może się zmieniać sytuacja konsumenta w zależności od wystąpienia przedmiotowego ryzyka. W przedmiotowej sprawie pracownik Banku nie przedstawił też powodom mechanizmu ustalania tzw. spreadu walutowego. Dodatkowo jako sprzeczne z dobrymi obyczajami należy ocenić takie ukształtowanie stosunku obligacyjnego, które ustanawia nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Za przeważający w orzecznictwie sądów powszechnych należy uznać pogląd, że odwołanie się w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego do tabel kursów danego banku jako podstawy kształtowania mechanizmu waloryzacyjnego jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, mając na względzie uzależnienie wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy. Określenie wysokości należności obciążających konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia bowiem pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem i jako takie narusza równorzędność stron. Takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego musi być uznane za istotnie naruszające równowagę stron i w konsekwencji rażąco naruszające interesy konsumenta. Dodatkowo Sąd Okręgowy podkreślił, że umowa nie zawierała żadnych mechanizmów chroniących konsumenta przed nieograniczonym wzrostem kursu franka szwajcarskiego wobec złotego, w szczególności nie zawierała żadnego limitu odpowiedzialności kredytobiorcy. Zasadniczemu wzrostowi kursu franka szwajcarskiego nie towarzyszył drastyczny wzrost wartości nieruchomości, a w konsekwencji kredytobiorcy zobowiązani są do spłaty zobowiązań w wysokości zasadniczo przewyższającej udzielony kredyt i możliwe do przewidzenia w dacie zawierania umowy całkowite koszty udzielania kredytu i to pomimo faktu, że ich majątek, w tym wartość nieruchomości stanowiących zabezpieczenie kredytu, nie wzrosła adekwatnie do wysokości rosnących zobowiązań. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy uznał, że nadanie Bankowi mocą umowy nieusprawiedliwionej przewagi polegającej na prawie jednostronnego, dowolnego kształtowania wysokości zobowiązań konsumenta oraz ukształtowanie i przedstawienie zapisów umowy w sposób uniemożliwiający pełne zrozumienie przez kredytobiorcę istoty i skutków umowy należy zakwalifikować jako działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami i, w konsekwencji, stanowiące rażące naruszenie interesów konsumenta. Co istotne, dla oceny takich zapisów umowy jako abuzywnych bez znaczenia pozostaje faktyczne kształtowanie kursu walut przez bank – jako nietrafne w tym zakresie Sąd I instancji ocenił argumenty strony pozwanej dotyczące skali rozbieżności ustalanych przez nią i jej poprzedniczkę prawną kursów z kursem (...)Banku (...) czy jej udział w (...) (...). O abuzywności takiej klauzuli świadczy bowiem sama istota możliwości dowolnego kształtowania kursu waluty, a w konsekwencji – także wysokości zobowiązania kredytobiorcy. W świetle powyższych wywodów Sąd Okręgowy stwierdził, że charakter abuzywny mają następujące postanowienia umowy nr (...) o kredyt hipoteczny: § 1 ust. 3 w zakresie, w jakim przewiduje waloryzację kredytu kursem CHF, § 7 ust. 1 , który przewiduje przeliczenie kredytu ze złotówek na franki szwajcarskie po kursie sprzedaży franka szwajcarskiego z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień uruchomienia kredytu z godziny 14:50, § 12 ust. 4, zgodnie z którym raty kapitałowo-odsetkowe spłacane miały być w złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży franka szwajcarskiego z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50 oraz § 1 ust. 2 Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych – w ramach(...) w zakresie w jakim nie opisuje mechanizmu przeliczenia kredytu udzielonego w złotych na walutę waloryzacji i § 23 ust. 2 tego Regulaminu przewidujący, że wysokość każdej raty odsetkowej lub kapitałowo-odsetkowej kredytu waloryzowanego kursem przyjętej waluty określona jest w tej walucie, natomiast jej spłata dokonywana jest w złotych po uprzednim jej przeliczeniu według kursu sprzedaży danej waluty, określonym w tabeli kursowej (...) Banku S.A. na dzień spłaty. Sąd Okręgowy nadmienił, iż tożsama z zawartą w § 12 ust. 4 umowy kredytu z dnia 4 czerwca 2003 roku, stosowana przez pozwanego klauzula indeksacyjna brzmiąca: „Raty kapitałowo – odsetkowe miały być spłacane w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14.50”, została uznana za niedozwoloną wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 27 grudnia 2010 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt XVII AmC 1531/09. Na skutek powyższego, klauzula ta została zarejestrowana w rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonym przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pod numerem (...). Skutkiem uznania za niedozwolone postanowień umownych przewidujących indeksację kredytu do waluty obcej jest ich pominięcie przy ustalaniu treści umowy pomiędzy bankiem a konsumentem. Klauzule abuzywne przestają wiązać już w chwili zawarcia umowy, a co za tym idzie nie stanowią elementu treściowego łączącego strony stosunku prawnego. Ustalić należy, jakie skutki wynikają z powyższego, a w szczególności – czy możliwe jest utrzymanie w mocy podpisanej przez strony umowy po wyeliminowaniu bezskutecznych, niedozwolonych postanowień (art. 58 § 3 k.c.) lub ich stosowne zastąpienie. W przypadku wyeliminowania niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji, dochodzi do przekształcenia kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką(...) Wyeliminowanie klauzul indeksacyjnych i związanego z nimi ryzyka walutowego charakterystycznego dla podpisanej umowy jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu – a to oznacza, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. Eliminacja abuzywnych postanowień kreujących klauzule indeksacyjne nie może prowadzić do sytuacji, w której pozostała w mocy część umowy zostaje utrzymana jako stosunek prawny o zupełnie odmiennym charakterze bez mechanizmu indeksacji, z zupełnie wyeliminowanym ryzykiem kursowym i stawką (...) która nie dotyczy złotówki. Tak ukształtowany stosunek zobowiązaniowy traci swój cel i znaczenie gospodarcze, co skutkować musi stwierdzeniem nieważności całej umowy z uwagi na jej sprzeczność z art. 353
Wprawdzie w piśmiennictwie i orzecznictwie dopuszcza się uzupełnianie takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednak Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym sprawę opowiada się za wyjątkowym jedynie odwoływaniem się do takich zabiegów (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2015 roku, sygn. akt II CSK 768/14), mając na uwadze, że konstrukcja zastosowana w art.
stanowi implementację do krajowego systemu prawnego dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. L 095, z 21 kwietnia 1993 roku) i ma realizować zadanie sankcyjne, zniechęcając profesjonalnych kontrahentów zawierających umowy z konsumentami od wprowadzania do nich tego rodzaju postanowień (poroku np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z 14 czerwca 2012 roku, C-618/10, B. E. de C., (...) (...) Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy stwierdził, że wypełnienie luki po wyeliminowanych niedozwolonych postanowieniach zależne jest od woli konsumenta. Dopiero zagrożenie interesów konsumenta i brak jego woli co do unieważnienia całej umowy otwiera drogę do zastąpienia usuniętych postanowień innymi rozwiązaniami wynikającymi z przepisów prawa, o ile istnieją one w danym porządku prawnym. Powodowie konsekwentnie od początku zarzucali nieważność umowy w całości. Na jej poczet wpłacili już łącznie kwotę niemal równą kwocie kredytu. Trudno obecnie przewidzieć, czy Bank będzie występował z innymi roszczeniami i czy znajdą one uznanie sądu. Przesądzenie nieważności umowy pociąga za sobą upadek zabezpieczeń obciążających kredytowaną nieruchomość, co daje możliwość dokonania przesunięć majątkowych korzystnych dla konsumenta. Istotnym jest przy tym, że dla utrzymania umowy w przedstawionych powyżej okolicznościach decydujące znaczenie ma wola konsumenta, nawet w sytuacji gdy skutki nieważności mogą być dla niego dotkliwe. Nadto, w zależności od treści postanowienia uznanego za niedozwolone, luka spowodowana jego bezskutecznością może zostać wypełniona przez odpowiednie przepisy o charakterze dyspozytywnym. Dziać się tak może jednak jedynie wówczas, gdy istnieją w systemie obowiązującego prawa przepisy, które dotyczą kwestii regulowanych odmiennie w postanowieniu uznanym za niedozwolone. W innych przypadkach luka powstała w treści wzorca nie może zostać uzupełniona w powyższy sposób. W polskim systemie prawnym brak jest przepisów, które pozwalałyby zapełnić powstałą w stosunku między stronami lukę. Luki tej, w postaci braku jasnych reguł określających sposób kształtowania kursów walut stanowiących podstawę indeksacji nie zapełniła w szczególności tzw. ustawa antyspreadowa, tj. ustawa z 29 lipca 2011 roku – o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 marca 2015 roku (sygn. akt IV CSK 362/14), dokonany przez ustawodawcę zabieg nowelizacji miał na celu utrzymanie funkcjonujących na rynku kredytów denominowanych według nowych zasad – w szczególności wprowadzono narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia. Należy dodać, iż zgodnie z art. 4 wyżej wskazanej nowelizacji prawa bankowego, w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy, o której mowa w art. 1, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone – do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Przedstawiona regulacja nie stanowi jednak podstawy do sanowania wadliwych umów, w szczególności w żaden sposób nie wynika to z treści wprowadzonych przepisów. Sąd Okręgowy uznał więc, że ustawodawca wprowadzając ustawę antyspreadową miał na celu jedynie doprecyzowanie reguł ustalania kursów wymiany walut oraz nieodpłatne umożliwienie dokonywania spłat bezpośrednio w walucie co do umów ważnie zawartych oraz zawierających dozwolone, choć wymagające doprecyzowania, klauzule. Nawet przy przyjęciu innego założenia skutek sanujący nie mógłby zostać osiągnięty, bo ustawa ta nie przewidywała gotowych do zastosowania przepisów, które mogłyby wprost zastąpić klauzule umowne uznane za abuzywne. Z kolei umożliwienie spłaty bezpośrednio w walucie indeksacji nie rozwiązuje problemu ustalenia kursu, po którym kwota kredytu oddana do dyspozycji kredytobiorcy została przeliczona na franki szwajcarskie. W konsekwencji Sąd I instancji ocenił, że ustawa ta nie zawiera rozstrzygnięć, które wprost mogłyby zastąpić abuzywny zapis umowy kredytowej łączącej strony. Wprowadzone zmiany (w szczególności możliwość spłaty kredytu w walucie) nie dotyczyły kredytów w zakresie, w jakim zostały one już spłacone do wejścia ustawy antyspreadowej w życie. Powyższe doprowadziło Sąd Okręgowy do wniosku, że zapełnienie luki powstałej w umowie w efekcie zastosowania przez Bank klauzuli abuzywnej w zakresie regulacji warunków ustalania kursów waluty obcej poprzez zastosowanie odpowiednich przepisów dyspozytywnych nie było możliwe. Zapełnienie powyższej luki – na przykład – zgodnie z postulatami niektórych banków – poprzez zastąpienie tabel kursów danego kredytodawcy tabelami kursów rynkowych lub tabelami kursów (...) przyczyniłoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców. W przypadku gdyby istniała możliwość zastąpienia przez sąd abuzywnych zapisów uczciwymi postanowieniami, przedsiębiorcy byliby skłonni stosować nielojalne zapisy, mając przy tym świadomość, że nawet gdyby miały one zostać unieważnione, to umowa może jednak zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców. Takie uprawnienie sądu mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13, który zakłada, że zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów Państwa Członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami. Powyższe rozwiązania mają na celu nie tylko przywrócenie równowagi stron, ale również wywarcie skutku odstraszającego dla przedsiębiorcy, który musi liczyć z tym, że po uznaniu przez sąd danych postanowień za nieuczciwe straci on wszystkie korzyści, a nie tylko nadwyżkę ponad to co mógłby uzyskać, gdyby od początku zaproponował uczciwe warunki. W tym kontekście jako nieadekwatny do okoliczności sprawy Sąd Okręgowy ocenił argument pozwanego, iż od 2009 roku istniała możliwość zmiany sposobu spłaty kredytu poprzez zmianę waluty jego spłaty. Co do zarzutu przedawnienia Sąd I instancji wskazał, że roszczenia powodów przedawniają się z upływem 10 lat, zgodnie z brzmieniem art. 118 k.c. obowiązującym w dacie podpisywania umowy – na podstawie art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 roku o zmianie ustawy Kodeks cywilny. Bieg przedawnienia rozpoczyna się przy tym od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, przy czym zgodnie z treścią art. 120 § 1 k.c., jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. W rozpoznawanej sprawie zarówno część kapitałowa, jak i odsetkowa raty stanowi świadczenie nienależne, skoro podstawą ich świadczenia była umowa kredytu uznana za nieważną. Świadczenia spełnione na podstawie nieważnej umowy podlegają zwrotowi stosownie do reżimu zwrotu nienależnego świadczenia, co dotyczy także reguł przedawnienia wynikających zeń roszczeń. W uzasadnieniu wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku (sygn. akt V CSK 382/18) Sąd Najwyższy wskazał, że: „Zważywszy […] zastrzeżoną dla kredytobiorcy-konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem (vide: wyrok (...) z dnia 3 października 2019 roku w sprawie o sygn. akt C-260/18), należy uznać, że co do zasady termin przedawnienia tych roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie (vide: wyroki (...): z dnia 4 czerwca 2009 roku, sygn. akt C-243/08, z dnia 21 lutego 2013 roku, sygn. akt C-472/11, z dnia 30 maja 2013 roku, sygn. akt C-488/11 i z dnia 3 października 2019 roku). Dopiero bowiem wówczas można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (art. 120 § 1 zd. 1 k.c.)”. Kredytobiorca-konsument nie może zakładać, iż roszczenie banku uległo przedawnieniu w terminie liczonym tak, jakby wezwanie do zwrotu udostępnionego kredytu było możliwe już w dniu jego udostępnienia (art. 120 § 1 zd. 2 k.c.), co prowadzi do wniosku, że roszczenia kredytobiorcy względem banku stają się wymagalne dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Pierwszym tego wyrazem na gruncie przedmiotowej sprawy było pismo powodów z dnia 25 listopada 2019 roku zawierające zarzut nieważności kredytu i żądanie zaprzestania pobierania kolejnych rat. Także spójne zeznania powodów pozwoliły na ustalenie, że podstawą do podjęcia przez nich działań celem uznania przedmiotowej umowy za nieważną były doniesienia medialne, w szczególności dotyczące spraw sądowych oraz możliwej interwencji państwowej w niniejszej kwestii w 2019 roku, kiedy zorientowali się, że banki w sposób niedozwolony ustalały jednostronnie kurs waluty i wówczas udali się do adwokata. W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że zarzut przedawnienia jest w całości niezasadny. Powodowie mają interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu. Interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powodowie dochodzili swego roszczenia w celu uchylenia niepewności co do tego, czy Umowa ta jest dla nich wiążąca, a dopiero ewentualne uwzględnienie żądania ustalenia nieważności przedmiotowej Umowy usunie ją z obrotu i zapewni powodom ochronę ich interesów, w tym umożliwi im wykreślenie hipoteki na nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie umowy kredytu. W myśl art. 365 § 1 k.p.c. orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Zgodnie zaś z dominującym w doktrynie stanowiskiem, związanie stron (oraz wyjątkowo innych osób), o którym mowa w art. 365 k.p.c., polega na związaniu tych osób dyspozycją zawartej w sentencji wyroku skonkretyzowanej, zindywidualizowanej i trwałej normy prawnej wywiedzionej przez sąd z norm generalnych i abstrakcyjnych zawartych w przepisach prawnych. Stwierdzona przez sąd nieważność umowy – aby zapewnić powodom skuteczną ochronę – winna zatem wynikać z sentencji wyroku. Powyższe przesądza o posiadaniu przez powodów interesu prawnego w tym zakresie, stosownie do treści art. 189 k.p.c. Sąd I instancji podkreślił, iż nie ma sprzeczności w równoczesnym konstruowaniu żądania pozwu o świadczenie i o ustalenie nieważności umowy, a żądanie o zasądzenie nie wyklucza interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy. Łączącą strony Umowę należało w ocenie Sądu Okręgowego uznać za nieważną i uwzględnić żądanie o ustalenie w tym zakresie. W konsekwencji uznając wpłacone przez powodów na rzecz pozwanego świadczenia wynikające z przedmiotowej Umowy, jako nienależne (art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c.) Sąd I instancji uwzględnił powództwo o zapłatę. Dochodzona w niniejszym procesie kwota stanowiła część uiszczonych przez powodów świadczeń, a ich matematyczne wyliczenie w oparciu o treść wystawionego przez stronę przeciwną zaświadczenia (k. 61-71) nie budziło wątpliwości Sądu Okręgowego. Sąd ten zatem zasądził od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwotę 137 096,86 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4 marca 2020 roku, tj. od dnia następującego po dniu doręczenia odpisu pozwu do dnia zapłaty. O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 455 k.c. Powodowie wygrali proces w całości, dlatego na podstawie art. 98 k.p.c. mogli domagać się od pozwanego całości kosztów procesu, na którą złożyły się: opłata od pozwu w kwocie 1 000 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 5 400 zł i 34 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Mając powyższe na względzie, Sąd Okręgowy zasądził na ich rzecz zwrot kosztów procesu w wysokości 6 434 zł. Apelację od wskazanego wyroku złożył pozwany, zaskarżając go w całości. Pozwany zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania: a. art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej oceny dowodów, skutkującej: i. przyjęciem, że strony nie określiły w umowie wzajemnych głównych świadczeń stron, choć postanowienia umowy dotyczące kursów wykorzystywanych do przeliczeń nie regulowały głównych świadczeń umowy, ale miały charakter poboczny, a ponadto strony umówiły się co do tych świadczeń, co wprost wynika z treści umowy w zakresie rodzajów kursów i zasad ustalania kursów, ii. przyjęciem, że Bank mocą umowy uzyskał nieusprawiedliwioną przewagę polegającą na prawie jednostronnego, dowolnego kształtowania wysokości zobowiązań konsumenta i ukształtowanie zapisów umowy w sposób uniemożliwiający pełne zrozumienie przez kredytobiorcę skutków umowy, co należy zakwalifikować jako działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami i, w konsekwencji, stanowiące rażące naruszenie interesów konsumenta, choć pozwany wykazał okoliczność braku dowolności Banku w zakresie publikowania kursów walut, (...). przyjęciem, że Bankowi mógł dowolnie wybierać kryteria ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, podczas gdy zasady ustalania kursów były uzależnione od niezależnych od Banku czynników makroekonomicznych i Bank nie miał dowolności w ustalaniu kursów, zaś sposób ustalania kursów, poprzez nałożenie spreadu na kurs średni, znajdował odzwierciedlenie w treści tabeli kursowej, która omawiana była z powodem, iv. przyjęciem, że umowa nie była indywidualnie negocjowana, choć strony indywidualnie uzgodniły treść harmonogramu spłat, w którym wskazana była wysokość kwoty kredytu oraz wartość rat wyrażona w walucie CHF - rzeczywisty wpływ powoda wyrażał się w szczególności w wyborze dnia uruchomienia kredytu, a pozwany wykazał, że powód miał wpływ na treść zakwestionowanych postanowień umowy, w szczególności tych regulujących kwestię przeliczania samego kredytu, jak i wartości poszczególnych rat kredytowych z franków szwajcarskich na złote według kursów ustalonych w tabeli kursów banku, podczas gdy strony indywidualnie umówiły się co do konkretnych postanowień, co wynika wprost z treści umowy, zarówno w zakresie rodzajów kursów (kurs kupna i kurs sprzedaży), jak i w zakresie zasad ustalania kursów, v. niepełną oceną dowodów z wniosku kredytowego, umowy i regulaminu, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na nieustaleniu, że postanowienia umowy, w szczególności dotyczące waloryzacji, nie zostały z powodem indywidualnie uzgodnione i nie miał on rzeczywistego wpływu na te postanowienia, mimo że fakt ten wynikał z materiału dowodowego: we wniosku kredytowym powód wpisał kwotę kredytu w PLN, ale zaznaczył jako walutę kredytu „CHF" co oznacza, że to z warunków zawnioskowanych przez powoda (kwota w PLN - kredyt w CHF) wynikała konieczność wprowadzenia mechanizmu indeksacji (waloryzacji) do umowy; powód we wniosku kredytowym zaznaczył walutę CHF, a także zaproponował pierwszy dzień każdego miesiąca jako dzień przeliczenia wysokości raty z CHF na PLN, a ta propozycja została uwzględniona w § 1 ust. 6 umowy; strony indywidualnie uzgodniły treść harmonogramu spłat, w którym wskazana była wysokość kwoty kredytu wyrażona w walucie CHF - rzeczywisty wpływ powoda wyrażał się w wyborze dnia uruchomienia kredytu, co było równoznaczne z wyborem kursu zastosowanego do przeliczeń, b. art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 232 k.p.c. przez pominięcie wniosków dowodowych pozwanego jako nieistotnych dla rozstrzygnięcia, mimo że tezy, na które zostały zgłoszone powyższe dowody, mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ dowodzą, że nie doszło do spełnienia przesłanki braku zgodności z dobrymi obyczajami, a także nie doszło do spełnienia przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta, (to na k.6) c. art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 232 k.p.c. przez pominięcie dowodów zawartych na płycie CD, mimo iż mają one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ dowodzą, że Bank nie mógł dowolnie kształtować publikowanych kursów CHF/PLN i nie doszło do spełnienia przesłanki braku zgodności z dobrymi obyczajami, a także nie doszło do spełnienia przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta, d. art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c., przez pominięcie dowodu z opinii biegłego, który pozwoliłby wykazać brak możliwości ustalania kursów przez Bank w sposób dowolny, e. art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. przez oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach powodów w zakresie, w jakim były one niewiarygodne i sprzeczne z zasadami logiki, doświadczenia życiowego i treścią dokumentacji kredytowej i innymi dokumentami, f. art. 365 k.p.c. w zw. z 479 43 k.p.c. w zw. z art. 9 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw przez nieprawidłową wykładnię i przyjęcie, że wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 27 grudnia 2010 r oku w sprawie o sygn. akt XVII AmC 1531/09 ma znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, podczas gdy niniejsza sprawa dotyczy kontroli incydentalnej postanowienia umowy, a nie kontroli abstrakcyjnej wzorca umownego, g. art. 316 § 1 k.p.c. przez jego niezastosowanie i rozstrzyganie o skutkach abuzywności wyłącznie na podstawie przepisów aktualnych na dzień zawarcia umowy, podczas gdy przy rozstrzyganiu o zasadności zwrotu spłaconych przez powoda rat można zastosować art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy, 2. naruszenie przepisów prawa materialnego: a. art. 189 k.p.c. przez niezasadne przyjęcie, że powód posiada interes prawny w ustaleniu nieważności umowy, choć Sąd I instancji zasądził dalej idące roszczenie o zapłatę i równocześnie błędnie ustalił nieważność pomimo braku interesu prawnego po stronie powodowej, b. art.
z § 3 k.c. przez błędną wykładnię art.
i niezastosowanie art.
i bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były indywidualnie negocjowane, podczas gdy powód miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia, w rozumieniu art.
art.
przez bezpodstawne przyjęcie, że postanowienia umowy w zakresie waloryzacji spełniają przesłanki abuzywności, w szczególności że są sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interes konsumenta i zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny, d. art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego przez stwierdzenie sprzeczności umowy wskutek wyeliminowania z umowy klauzul waloryzacyjnych, e. art. 7 ust. 1 i art. 8b ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przez niezasadne pominięcie, że Dyrektywa 93/13 wymaga od Państw Członkowskich, by środki mające na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków były „stosowne i skuteczne" w „interesie konsumentów, jak i konkurentów", a także by przewidziane przez Państwa Członkowskie sankcje były „proporcjonalne", podczas gdy rozwiązanie przyjęte przez Sąd I instancji nie pozostaje w interesie konsumentów i konkurentów Banku, a także jest w oczywisty sposób nieproporcjonalne do rzekomego naruszenia interesu powoda, f. art. 410 § 2 k.c. przez ich bezpodstawne zastosowanie, ewentualnie art. 409 k.c. przez jego niezastosowanie i stwierdzenie, że Bank bezpodstawnie wzbogacił się kosztem powoda (co nie miało miejsca), jak również niewzięcie pod uwagę, że Bank uzyskane kwoty zużył (w całości, a co najmniej w części, w jakiej służyły one pokryciu kosztów pozyskania kapitału przez Bank), g. art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przez zasądzenie odsetek począwszy od daty wcześniejszej niż dzień wyrokowania, podczas gdy nawet przy najbardziej niekorzystnej dla pozwanego interpretacji tego aspektu należało przyjąć, że do czasu wydania wyroku Bank miał uzasadnione podstawy by przypuszczać, że nie jest w zwłoce wobec strony przeciwnej, h. art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. i art. 405 k.c. przez przyjęcie, że raty kredytu płacone przez powoda, których zwrot zasądził Sąd I instancji, nie stanowią świadczeń okresowych i nie podlegają 3-letniemu terminowi przedawnienia, 3. z ostrożności procesowej naruszenie przepisów prawa materialnego: a. art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. przez przyjęcie, że po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej abuzywności spornych klauzul brak jest zgodnych oświadczeń woli w przedmiocie kursów stosowanych do przeliczeń, podczas gdy okoliczności, w których złożone zostały oświadczenia woli stron, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje pozwalają na wykonanie umowy również po usunięciu z niej odwołań do tabeli kursów walut obcych Banku - zobowiązania powinny zostać przeliczone po aktualnym na dzień danej operacji finansowej, rynkowym kursie CHF/PLN, b. art. 56 k.c. przez przyjęcie, że po ewentualnym stwierdzeniu abuzywności spornych klauzul brak jest zgodnych oświadczeń woli w przedmiocie kursów stosowanych do przeliczeń, podczas gdy art. 56 k.c. stanowi właściwy przepis dyspozytywny, przewidując, że czynność prawna wywołuje skutki w niej wyrażone i wynikające z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów, c. art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniającej ustawę Prawo bankowe przez przyjęcie, że po stwierdzeniu abuzywności spornych klauzul brak jest zgodnych oświadczeń woli w przedmiocie kursów stosowanych do przeliczeń, d. art.
przez przyjęcie, że z powodu wyeliminowania z treści umowy klauzul waloryzacyjnych umowa jest nieważna, choć nawet gdyby stwierdzić bezskuteczność spornych klauzul, umowa powinna obowiązywać w pozostałym zakresie, e. art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe przez stwierdzenie, że po stwierdzeniu abuzywności spornych klauzul brak jest zgodnych oświadczeń woli w przedmiocie kursów stosowanych do przeliczeń, podczas gdy możliwe jest zastosowanie analogii do przepisów Prawa wekslowego i zastosowanie na tej podstawie do przeliczeń kursu średniego (...) f. art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień orzekania przez stwierdzenie, że po stwierdzeniu abuzywności spornych klauzul lub ich sprzeczności z ustawą brak jest zgodnych oświadczeń woli w przedmiocie kursów stosowanych do przeliczeń, podczas gdy możliwe jest zastosowanie na tej podstawie do przeliczeń kursu średniego (...) g. art. 24 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o (...)Banku(...)przez jego niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach abuzywności lub sprzeczności z ustawą spornych postanowień, podczas gdy możliwe jest na tej podstawie zastosowanie kursu średniego (...)do przeliczeń opisanych w umowie po wyeliminowaniu z umowy odesłania do kursów publikowanych w tabeli kursów walut obcych Banku, h. art.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 przez przyjęcie, że dopuszczalne jest stwierdzenie upadku umowy, w sytuacji, gdy było to obiektywnie niekorzystne dla powoda, i. art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego w zw. z art. 56 k.c., w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniającej ustawę Prawo bankowe przez ocenę, że Bank mógł dowolnie ustalać kursy walut stosowane do przeliczeń, czego skutkiem miałaby być nieważność umowy, podczas gdy samo odesłanie do konkretnych kursów publikowanych przez bank skutkuje koniecznością stwierdzenia, że treść stosunku prawnego pomiędzy stronami eliminuje możliwość stosowania dowolnie ustalonych kursów, a ponadto, stosownie do ustawy zmieniającej Prawo bankowe, nawet gdyby miał miejsce „brak wskazania zasad ustalania kursów", czemu pozwany zaprzecza, skutkiem tego winno być uzupełnienie stosunku prawnego zgodnie z postanowieniami ustawy antyspreadowej, ale nie nieważność mechanizmu waloryzacji kredytu i nie nieważność umowy, j. art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. in fine, przez stwierdzenie, że nieważność części czynności prawnej skutkuje nieważnością całej umowy, mimo że bez spornych postanowień umowa i tak zostałaby zawarta, kwestia konkretnie wykorzystywanej tabeli kursowej miała znaczenie wtórne wobec zgodnego celu stron umowy, jakim było zawarcie umowy kredytu hipotecznego, a ponadto istnieje dyspozytywny przepis ustawy przewidujący skutek braku uregulowania pomiędzy stronami sposobu określania wartości waluty, tj. art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy, k. art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. przez ich niezastosowanie w zakresie zasądzenia dochodzonego roszczenia o zapłatę w całości, mimo że zasądzona suma powinna zostać pomniejszona o wartość wypłaconego kapitału, w zakresie w jakim nie został on spłacony ratami nieobjętymi pozwem. Na podstawie wskazanych zarzutów pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu, a także o zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów procesu za postępowanie przed sądami obu instancji. Powodowie złożyli odpowiedź na apelację, wnosząc o jej oddalenie i o zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego okazała się zasadna w części, choć zasadnicze zarzuty i wnioski wskazane w apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny w całości podzielił poczynione przez Sąd Okręgowy istotne dla wyrokowania ustalenia i przyjął za podstawę własnego rozstrzygnięcia. Wywiedzione w apelacji zarzuty o charakterze procesowym, a dotyczące wskazanych ustaleń, nie zostały z sukcesem podważone w apelacji. W zasadniczej części nie miały także znaczenia dla rozstrzygnięcia. Dotyczyły bowiem zasadniczo okoliczności związanych z ustaleniem w jaki sposób pozwany realizował swoje wyłączne uprawnienie do ustalania wiążących kredytobiorców kursów walut obcych (w szczególności czy kierował się obiektywnymi parametrami rynkowymi), a to wobec zasadnego uznania przez Sąd Okręgowy abuzywności klauzuli walutowej, która dotyczyła sposobu ustalania wysokości zobowiązania kredytowego, pozostaje nieistotne dla rozstrzygnięcia. Istotnym dla oceny zasadności powództwa w odniesieniu do argumentów opartych na twierdzeniu o istnieniu klauzul abuzywnych w umowie było bowiem ustalenie tego czy w dacie zawarcia umowy w jej treści klauzule te zostały ujęte (por. uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku w sprawie III CZP 29/17). Podkreślenia wymaga, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, dlatego sposób jego wykonania przy zachowaniu obiektywnych parametrów rynkowych pozostaje bez wpływu na ocenę jego abuzywności. Zasadnie więc Sąd Okręgowy pominął zgłoszone na podane okoliczności wnioski dowodowe, w tym dowód z opinii biegłego. W odwołaniu do wskazanych argumentów Sąd Apelacyjny wnioski te, ponowione zgłoszone w apelacji, na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c., jako zmierzające jedynie do przedłużenia postępowania, także pominął. Argumenty mające przekonywać o poczynieniu z powodami indywidualnych uzgodnień co do warunków zawieranej umowy, są nie do zaakceptowania dla podzielenia stanowiska pozwanego, do czego Sąd odwoławczy powróci. Dowód z zeznań świadka M. D. dotyczący procedury obowiązującej w banku poprzedzającej zawarcie umowy kredytowej, w sytuacji, w której nie reprezentował poprzednika prawnego pozwanego przy zawieraniu umowy między stronami, trafnie został oceniony przez Sąd I instancji jako nieprzydatny także dla wykazania tych faktów. Udowodnienie okoliczności istnienia stosownej procedury nie mogło przekonać o jej zachowaniu przy zawieraniu umowy z powodami. Nie doszło w sprawie do naruszenia art. 299 k.p.c. i to jak twierdzi apelujący, tylko dlatego, że dowód z przesłuchania stron ma charakter posiłkowy, a okoliczności na jakie zeznawał powód związane z należytym pouczeniem i wyjaśnieniem treści umowy w zakresie jej abuzywnych postanowień wynikają z dokumentacji, której apelujący przypisuje większą wiarygodność niż wyjaśnieniom powoda. Podkreślenia w tym kontekście wymagało, że szczegółowe mechanizmy ustalania kursów wymiany walut nie zostały wskazane w umowie, gdzie odwołano się jedynie do przeliczenia kredytu ze złotówek na franki szwajcarskie po kursie sprzedaży franka szwajcarskiego z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień uruchomienia kredytu z godziny 14:50, i rat kapitałowo-odsetkowych, które spłacane miały być w złotych po uprzednim ich przeliczeniu także według kursu sprzedaży franka szwajcarskiego z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50. Nie wyjaśniono przy tym, jak wskazane kursy z tabel będą ustalane. Nie podano żadnego obiektywnego miernika pozwalającego w sposób przewidywalny określić wysokość ciążącego na powodach zobowiązania. Mechanizmy te nie zostały wskazane także w innych dokumentach doręczonych stronom przy zawarciu umowy, czy też w umowie powołanych. W szczególności nie wskazano ich w Regulaminie udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych – w ramach (...). Przeprowadzenia dowodu z wyjaśnień stron na okoliczność udzielonych w tej materii przy zawieraniu umowy informacji, nie można zatem było uznać za zbędne, czy niecelowe. Tak jak i nie można było tylko na podstawie dołączonego do umowy zawartej na okres 30 lat, harmonogramu spłat kredytu, przyjąć, że w ten sposób doszło do usunięcia wspomnianej niejednoznaczności. Nie sposób także w odwołaniu do wskazanych dokumentów przyjąć, że powodowie pouczeni zostali w sposób należyty o konsekwencjach ponadprzeciętnego ryzyka walutowego i w całości zdecydowali się ponosić konsekwencje jego ewentualnego wystąpienia. Za niezasadny uznać więc należało zarzut wadliwej oceny dowodu z przesłuchania strony powodowej. W braku innego dowodu na wskazane okoliczności, nieprzekonywujące jest twierdzenie apelującego dotyczące jego nielogicznego charakteru. Takie klauzule, jak uznane przez Sąd Okręgowy za abuzywne w niniejszej sprawie są, zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa nietransparentne, ogólnikowe, nie pozwalają na samodzielne, jednoznaczne ustalenie wysokości zobowiązania na dzień jego wymagalności i wystarczy, że jako takie pozostawiają potencjalne pole do arbitralnego działania banku w ten sposób obarczając kredytobiorcę nieprzewidzialnym ryzykiem i naruszając równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z 8 września 2016 roku, sygn. akt II CSK 750/15, z 27 lutego 2019 roku, sygn. akt II CSK 19/18, z 4 kwietnia 2019 roku, sygn. akt III CSK 159/17). Wbrew twierdzeniom apelacji, nie mogło mieć więc znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy dowodzenie okoliczności istnienia w banku ściśle ustalonych i transparentnych oraz niezmiennych reguł przy obliczaniu stosownych kursów. Dla porządku dodać wypadało, że bez wątpienia samo stosowanie tak zwanego spreadu walutowego w umowie kredytu bankowego indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi w świetle art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 prawa bankowego, jej możliwy wariant (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 roku, sygn. akt V CSK 382/18). Nie można w tym kontekście nie zauważyć, że samo indeksowanie kredytu udzielonego w złotych polskich walutą obcą także jest prawnie dopuszczalne. Nie stoi w szczególności w sprzeczności z treścią art. 69 prawa bankowego czy art. 58 k.c.. Takie stanowisko, biorąc pod uwagę treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku, zdawał się prezentować także Sąd I instancji. Sąd ten zasadnie nie dopatrzył się bezwzględnej nieważności kwestionowanej umowy. Choć w części uzasadnienia odwołał się do art. 353 1 k.c., nie uczynił tego przepisu podstawą rozstrzygnięcia. Wskazał na niego jedynie przy okazji oceny pozostałego po eliminacji klauzul stosunku zobowiązaniowego zasadnie podnosząc, że tak ukształtowany traci swój zakładany przez strony cel i znaczenie gospodarcze. Inny przepis, a mianowicie art.
k.c. w efekcie tej eliminacji, uczynił podstawą ustalenia nieważności umowy kredytowej. Dokonując oceny zasadności ustaleń abuzywności wymienionych przez Sąd I instancji postanowień umowy i wspomnianego Regulaminu, Sąd Apelacyjny nie podzielił więc stanowiska Sądu Okręgowego, co do uznania za abuzywne § 1 ust. 3 umowy w zakresie, w jakim postanowienie to przewiduje waloryzację kredytu kursem CHF. Samo w sobie trudno je bowiem ocenić jako nieuczciwe. Mając natomiast na uwadze argumenty przytoczone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przyjąć można, że ustalona przez ten Sąd abuzywność wspomnianej klauzuli walutowej wyrażała się w istocie w sposobie indeksacji. Sąd Apelacyjny zgodził się bowiem ze stanowiskiem Sądu I instancji, że w umowie stron postanowienia dotyczące indeksacji zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. Jak zasadnie uznał Sąd I instancji wyznaczyły pozwanemu nieusprawiedliwioną przewagę polegającą na prawie jednostronnego, dowolnego kształtowania wysokości zobowiązań konsumenta oraz ukształtowania i przedstawienia zapisów umowy w sposób uniemożliwiający pełne zrozumienie przez kredytobiorcę istoty i skutków umowy, co sprowadzało się do niedookreślenia sposobu ustalenia wysokości zobowiązania kredytobiorców. Zasadnym okazał się zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. jednakże z przyczyn innych niż wskazane w apelacji. Wprawdzie Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko apelującego co do braku interesu prawnego powoda do żądania ustalenia nieważności umowy w oparciu o treść art. 189 k.p.c., jednakże nie dlatego, że powodowie wystąpili równocześnie w sprawie z roszczeniem dalej idącym. Wbrew twierdzeniu apelującego powodowie mimo sformułowania takiego roszczenia, mieliby oczywisty interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., w żądaniu wydania wyroku ustającego, gdyby Sąd I instancji podzielił ich twierdzenie o nieważności umowy w oparciu o naruszenie art. 58 k.c. lub art. 69 prawa bankowego, czy też art. 5 k.c. W takim wypadku nawet mimo uwzględnienia żądania zapłaty w oparciu o przesłankę ustalenia nieważności, istniałby stan niepewności prawnej, co do związania stron umową, a to narażałoby powodów na dalsze możliwe spory sądowe. Ponieważ jednak Sąd I instancji o nieważności umowy łączącej strony orzekł na podstawie art.
k.c. jedynie w konsekwencji deklaratywnego uznania za abuzywne części jej postanowień, które to postanowienia okazały się w rezultacie tej oceny być bezskuteczne, a jako takie niewiążące stron od daty zawarcia umowy, wyjaśnienia wymagało, czy na skutek takiej oceny umowa stron winna zostać oceniona jako nieważna. Bezsprzecznie bowiem istnienie w umowie klauzul niedozwolonych nie powoduje automatycznie jej bezwzględnej nieważności. Co istotne konsument może mimo ich istnienia, chcieć kontynuować umowę na dotychczasowych warunkach. Jeśli woli takiej nie wyrazi, to w odwołaniu do art. 6 dyrektywy Rady 93/13/EWG i stanowiska judykatury, które nakładają na sądy obowiązek prowadzenia swoistego postępowania sanacyjnego w przedmiocie badania możliwości zachowania umowy, choćby ustalania tego czy konsument po wyeliminowaniu nieuczciwych klauzul ma wolę jej kontynuowania na innych warunkach, wątpliwości budzi czy taka wadliwa umowa winna zostać oceniona jako nieważna od momentu jej zawarcia. Wydaje się bowiem, że ustalenie nieważności umowy ex tunc nasuwa wniosek o niemożności jej sanacji. Natomiast prowadzenie postępowania sanacyjnego pozwala na przyjęcie, że to decyzja sądu ma przesądzić o losach umowy, a jeśli tak wątpliwym jest czy orzeczenie wydane na jej podstawie ma deklaratoryjny charakter. Wątpliwości tej z pewnością nie usuwa to, że decyzja sądu uwarunkowana jest kilkoma przesłankami, między innymi wspomnianą już oceną tego czy taka umowa, a więc umowa bez klauzul abuzywnych po stwierdzeniu ich bezskuteczności prawnej może nadal obowiązywać strony. Uwarunkowana jest także koniecznością uniknięcia przy jej podejmowaniu niekorzystnej sytuacji konsumenta oraz jego zgodą na kontynuowanie kontraktu. Istotnym jest przy tym, że dopiero brak możliwości utrzymania umowy stwierdzony przez sąd, a nie jej nieważność ex lege, stanowić będzie o konieczności wyeliminowania jej z obrotu. Tu – jak zasadnie zauważyła prof. E. Ł. pojawia się problem poszukiwania podstawy prawnej dla wyeliminowania takiej „okrojonej z klauzul abuzywnych” umowy. Jeśli bowiem wcześniej sąd nie ustalił jej bezwzględnej nieważności, to winien rozważyć, czy podstawę jej eliminacji z obrotu może stanowić art.
k.c. (Opracowanie „Kwalifikacje prawne w sprawach o sanację kredytów frankowych – (...) - S. przygotowane dla (...) Konsumenckiego, działającego przy (...)) Sąd Apelacyjny uznał, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy, mimo braku wyraźnej ustawowej prerogatywy, na zadane pytanie należało odpowiedzieć twierdząco. Wprawdzie zauważa, że z treści wskazanego artykułu nie wynika uprawnienie do orzekania przez sąd w wyroku konstytutywnym o losach kontraktu, jednakże stoi na stanowisku, że podstawy tego uprawnienia poszukiwać należy obok jego treści w art. 6 dyrektywy Rady 93/13/EWG i wyrokach (...) artykuł ten interpretujących. W art. 6 ust 1 wskazanej dyrektywy, jasno wskazano, że mimo niezwiązania konsumenta klauzulami abuzywnymi, umowa, w której klauzule takie zostały zawarte będzie nadal obowiązywała strony. Dodano przy tym, że „jeśli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych klauzul”. Nie ma przy tym wątpliwości, co do tego, że o ich ewentualnym wyłączeniu, w przypadku sporu między stronami umowy, decydować będzie sąd rozpoznający sprawę. W wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 roku, sygnatura akt C 19/20 Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że wykładani art. 6 ust 1 wskazanej dyrektywy należy dokonywać w ten sposób, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem podlegają wprawdzie przepisom prawa krajowego, a kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy winna być oceniana z urzędu przez sąd krajowy zgodnie z obiektywnym podejściem na podstawie tych przepisów. Świadczy to w istocie o tym, że w odwołaniu do przepisów prawa krajowego, sąd krajowy dokonuje oceny możliwości zachowania umowy w obrocie po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych. Niewątpliwie winien także do przepisów prawa krajowego odwołać się wówczas gdy stwierdzi brak możliwości utrzymania umowy po eliminacji klauzul. W powołanym orzeczeniu (...) jasno odwołuje się do konieczności unieważnienia takiej umowy w przypadku braku możliwości przywrócenia równowagi między obowiązkami i prawami stron umowy. O unieważnieniu jako instrumencie wyeliminowania wadliwej umowy z obrotu, wspomina przykładowo także w wyroku z dnia 25 listopada 2020 roku, sygn. akt C 269/19 oraz wyroku z 3 października 2019 roku, sygn. akt 260/18. Konieczność unieważnienia takiej umowy, a nie ustalenia jej nieważności w trybie art. 189 k.p.c. stanowić więc winna konsekwencję ustalenia braku związania stron umowy klauzulami abuzywnymi w przypadku niemożności jej utrzymania. Unieważnienie umowy zgodnie z dyrektywami prawa europejskiego implementowanymi w art.
k.c. i wskazaną dyrektywą, w braku przepisu prawa krajowego daje sądowi polskiemu uprawnienie do wydania wówczas wyroku o charakterze konstytutywnym. Ocena dokonanych przez Sąd Okręgowy klauzul i jej konsekwencja stanowiły więc podstawę do orzeczenia o unieważnieniu umowy, a nie o ustaleniu jej nieważności ze skutkiem ex tunc. Należało więc na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienić zaskarżony wyrok w punkcie 2 w ten sposób, że unieważnić umowę numer (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF z dnia 4 czerwca 2003 roku zawartą między powodami i poprzednikiem prawnym pozwanego. Podkreślenia wymaga, że dokonując tej zmiany Sąd Apelacyjny nie orzekł niezgodnie z treścią art. 321 k.p.c. Wprawdzie w istocie powodowie domagali się w pozwie ustalenia nieważności umowy na podstawie art. 189 k.p.c., jednakże nie umknęło uwadze Sądu Apelacyjnego, że uzasadniając wskazane żądanie podali, że domagają się ustalenia nieważności tej umowy na przyszłość, co pozwalało na wniosek, że wskazana przez powodów podstawa prawna tego żądania była błędna, a powodowie w istocie dochodzili unieważnienia umowy. Powództwo o ustalenie dopuszczone przez dyrektywy art. 189 k.p.c. trzeba odróżnić od powództwa o unieważnienie umowy (np. art.705, 388 § 1 k.c.). Inny jest charakter takiego roszczenia i skutek rozstrzygnięcia sądu. W wypadku żądania unieważnienia umowa jest ważna do momentu jej unieważnienia przez sąd, a więc wyrok ma charakter konstytutywny, w przeciwieństwie do wyroku w sprawie z art. 189 k.p.c., który jest wyrokiem deklaratoryjnym. Istotnym dla oceny charakteru takiego żądanie jest jednak jego uzasadnienie. Nawet jeśli powodowie nazwali swe powództwo powództwem o ustalenie, a w treści uzasadnienia pozwu powołują się na okoliczności, z których wynika, że domagają się unieważnienia umowy, to oczywistym jest, że celem takiego powództwa nie było wyeliminowanie zawartej przez strony umowy z obrotu od samego początku jej zawarcia. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 maja 1995 r., sygn. akt I CRN 61/95, Legalis). Jako zasadny, jednakże także z innych przyczyn niż wskazano w apelacji, Sąd Apelacyjny ocenił zarzut naruszenia art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. mający polegać na zasądzeniu od pozwanego na rzecz powodów odsetek ustawowych począwszy od daty wcześniejszej niż dzień wyrokowania. W ocenie Sądu odwoławczego, odsetki od zasądzonej w wyroku należności powodom nie przysługują. Należało bowiem zwrócić uwagę na to, co stanowi podstawę rozliczenia stron gdy umowa bez klauzul abuzywnych nie może dalej funkcjonować czy to z woli stron, czy przyczyn obiektywnych. Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości, co do tego, że podstawą prawną rozliczenia nieważnej czy też unieważnionej wadliwej umowy - w polskim systemie prawnym są przepisy o nienależnym świadczeniu, a w szczególności art. 410 k.c.. Zasadnie więc przepisy te zostały w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku powołane przez Sąd I instancji. W konsekwencji za niezasadny uznano zarzut naruszenia art. 410 § 2 k.c. mający polegać na jego bezpodstawnym zastosowaniu. Dodania wymagało, że zarzut ten opierał się na twierdzeniu, że pozwany został bezpodstawnie wzbogacony kosztem powodów, co miało nie mieć miejsca. Tak postawiony zarzut nie mógł się ostać skoro podstawą zasądzenia dochodzonej pozwem kwoty było uznanie dokonanych przez powoda wpłat tytułem spłaty kredytu za świadczenie nienależne i to wobec unieważnienia umowy łączącej strony. Powodowie domagali się w rezultacie unieważnienia umowy zwrotu nienależnego świadczenia wobec odpadnięcia jego podstawy prawnej. Nie podważa zasadności tego żądania okoliczność istnienia po stronie pozwanego jego roszczeń wynikających z okoliczności unieważnienia umowy kredytowej, w tym tych związanych z pozyskaniem kapitału przez bank. Podzielając stanowisko doktryny prezentujące koncepcję, że sytuacja prawna wyroku, który zapada po rozważeniu ewentualnej sanacji umowy kredytowej jest zbliżona do condicto causa finita, a więc sytuacji gdy poprzednio istniejąca umowa upada, Sąd Apelacyjny zgadza się z poglądem, że obowiązek zwrotu świadczeń, które stają się wymagane powstaje dopiero w dacie wydania wyroku kończącego postępowanie sanacyjne. Wyrok sądu zawierający rozliczenie ma charakter konstytutywny, a ponieważ bez wątpienia kreuje zobowiązanie restytucyjne, nie stanowi świadczenia pieniężnego w rozumieniu art. 481 § 1 k.c.. Powodom więc od zasądzonej kwoty nie należą się odsetki za opóźnienie się pozwanego ze spełnieniem świadczenia pieniężnego. W konsekwencji więc, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok także w tym zakresie uchylając zawarte w nim orzeczenie o łącznym zasądzeniu od pozwanego na rzecz powodów odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 4 marca 2020 roku do dnia zapłaty i w tym zakresie powództwo oddalając. Apelację pozwanego w pozostałym zakresie oddalono na podstawie art. 385 k.p.c., jako bezzasadną. Za niezasadny uznać należało zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art.
w związku z § 3 k.c. mający polegać na błędnej wykładni art.
i niezastosowaniu art.
k.c., oraz bezpodstawnym przyjęciu, że sporne klauzule nie były indywidualnie negocjowane. Podzielenia wymaga bowiem ustalenie Sądu I instancji, zgodnie z którym nie doszło do uzgodnienia z powodami indywidualnie postanowień zakwestionowanych klauzul, w rozumieniu art.
Argumentację Sądu I instancji zawartą w pisemnym uzasadnieniu orzeczenia, a dotyczącą omawianej kwestii, Sąd Apelacyjny w pełni podziela i przyjmuje za własną. Podkreślenia wymagało jedynie, że nie można zaakceptować stanowiska apelującego, że dla uznania o indywidualnym uzgodnieniu kwestionowanych postanowień umowy wystarczającym jest złożenie przez kredytobiorców oświadczenia o wyborze kredytu indeksowanego do waluty obcej – w okolicznościach sprawy – (...) jako jednej z form oferowanego przez bank kredytu (w szczególności wówczas, gdy z informacji banku wynikało, że tylko przy takiej formie kredytowania posiadają zdolność kredytową), czy też wskazanie w umowie daty jego uruchomienia. (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, sygn. akt IV CSK 13/19, Lex nr 2741776). Nie można podzielić było także zarzutu naruszenia art.
k.c., którego apelujący dopatrywał się w bezpodstawnym przyjęciu, że postanowienia umowy w zakresie waloryzacji spełniają przesłanki abuzywności, w szczególności że są sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interes konsumenta i zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. Podkreślenia wymagało, że prawna ocena zróżnicowanych aspektów dotyczących kredytów indeksowanych czy denominowanych do waluty obcej podlegała z upływem czasu w związku z pojawiającymi się problemami związanymi z perturbacjami na rynku walutowym w latach 2008 do 2011, które doprowadziły do osłabienia walut krajowych, w tym złotego polskiego, stopniowym zmianom. Wynikało to między innymi z tego, że problematyka ta dotyczyła nie tylko uregulowań odnoszących się do ochrony konsumentów obowiązujących w prawie krajowym, ale także wiążących państwa członkowskie Unii Europejskiej, a więc i Polskę, rozwiązań. Podstawowy akt w tym zakresie stanowi powołana przez Sąd I instancji dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w mowach konsumenckich. Na podstawie wskazanych rozwiązań ewaluowały, więc co oczywiste, poglądy judykatury, co aktualnie pozwala stronom takich jak przedmiotowy sporów na odwoływanie się do różnych jej stanowisk. Zauważyć jednak należało, że z biegiem czasu, w szczególności na podstawie kolejnych wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przesądzone zostało w jakim kierunku podążać powinna wykładania i stosowanie prawa w sądach krajowych w sprawach, których przedmiotem są kwestie związane z tak zwanymi kredytami walutowymi. W tym kontekście podnieść należało, że w judykaturze obecnie przesądzono, że takiego rodzaju klauzule indeksacyjne, jakie przejęte zostały przez strony w zawartej umowie kredytu obejmujące ustalenie wysokości samego świadczenia, a także sposób przeliczania spłat kredytu na walutę obcą określają świadczenia główne stron umowy w rozumieniu art.
(por. wyroki Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 roku, sygnatura akt III CSK 159/17, Lex nr 2642144, z 9 maja 2019 roku, sygnatura akt I CSK 242/18, Legalis nr 1117668, z 11 grudnia 2019 roku, sygnatura akt V CSK 382/18, z 2 czerwca 2021 roku, sygnatura akt I CSKP 55/21, Lex nr 3219740, wyroki (...) z 20 września 2017 roku, sygnatura C-186/16, 30 kwietnia 2014 roku, sygnatura C-26/13) Klauzule te stanowią więc przedmiotowo istotny element umowy kredytu, a Sąd Okręgowy trafnie uznał, że w umowie stron postanowienia dotyczące indeksacji zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. Ta niejednoznaczność niewątpliwie polegała na tym, że przy przeliczeniu świadczeń zarówno tych określających kwotę przyznanego kredytu, jak i wysokość spłaty rat kredytowych odwołano się w umowie do kursów ustalanych przez poprzednika prawnego pozwanego i ogłaszanych w tabeli kursowej wówczas (...) Banku S.A., obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14.
k.c. stanowiącego przepis szczególny wobec art. 58 k.c., uzasadnienia dla skorzystania z jego dyrektyw (por. M. Bednarek, w: System Pr.Pryw, t. 5, 2012, s. 684 i n.; A. Kołodziej, Charakterystyka cywilnoprawnej sankcji niedozwolonych postanowień w umowach z konsumentami, Rej. 2008, Nr 12, s. 73 i n.; por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 lipca 2011 roku, sygn. akt VI ACa 74/11). Już z tych samych powodów za chybiony uznać należało zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. sprowadzający się do braku uwzględnienia tego, że zasądzona suma powinna zostać pomniejszona o wartość wypłaconego powodom kapitału, w zakresie w jakim nie został on spłacony ratami nieobjętymi pozwem. Dodać jednak wypada, że w judykaturze przesądzone zostało, że na skutek upadku umowy kredytu, zgodnie z teorią tak zwanych dwóch kondykcji, stronom przysługują dwa odrębne wzajemne roszczenia z tytułu zwrotu nienależnie spełnionych świadczeń (art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c.), kredytobiorcom – świadczenia o zwrot dotychczas uiszczonych bankowi należności z tytułu spłat rat kredytu, a bankowi o zwrot wypłaconej kwoty kredytu. Jednakże do ich kompensaty nie dochodzi z mocy samego prawa. Osiągnięcie tego skutku jest możliwe tylko przez złożenie w trybie art. 498 § 1 k.c. (w zależności od okoliczności sporu) stosownych oświadczeń o potrąceniu przez którąkolwiek ze stron. Sąd nie może dokonać rozliczenia salda między stronami z urzędu. Niezaprzeczalnym było, że pozwany konsekwentnie stojąc na stanowisku, że brak jest podstaw do unieważnienia umowy, oświadczenia takiego nie składał, ani przed sporem, ani w jego toku. Wbrew twierdzeniom, apelacji nie doszło także do naruszenia art. 365 k.p.c. w zw. z 479 43 k.p.c. w zw. z art. 9 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw mającego polegać na dokonaniu nieprawidłowej wykładni i przyjęciu, że wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 27 grudnia 2010 r oku w sprawie o sygn. akt XVII AmC 1531/09 ma znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wyraźnie wynika, że Sąd Okręgowy nie oparł się orzekając w sprawie na dyrektywach wskazanych przepisów. Odniósł się wprawdzie do wymienionego wyroku, ale w żadnym razie nie uznał się nim związany w rozumieniu art. 365 k.p.c.. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu. Biorąc pod uwagę zakres i konsekwencję zmian dokonanych przez Sąd Apelacyjny w kontekście żądań formułowanych przez powodów uznać należało, że pozwany przegrał w postępowaniu apelacyjnym, dlatego też w punkcie III , na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w związku z art. 98 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przy uwzględnieniu przepisów § 10 ust. 1 pkt 2) w zw. z § 2 pkt 6) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 roku (DZ.U. z 2015 roku, poz. 1800) zasądzono od pozwanego na rzecz powodów kwotę 4 050 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Ryszard Marchwicki Małgorzata Goldbeck- Malesińska Małgorzata M.- T. starszy sekretarz sądowy K. K. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.