postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione z nim indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Celem wprowadzenia do polskiego systemu prawnego powyższego przepisu było zapewnienie konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim potrzeba dostosowania polskiego porządku prawnego do porządku wspólnotowego poprzez uwzględnienie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (dyrektywa 93/13). Przy wykładni tych unormowań należy tym samym kierować się tak dalece, jak to możliwe, literalnym brzmieniem i celem dyrektywy 93/13/EWG. Wykładnia postanowień umowy musi prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Przy czym zgodnie z art. 8 dyrektywy w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta państwa członkowskie mogą przyjąć lub utrzymać bardziej rygorystyczne przepisy prawne zgodne z traktatem w dziedzinie objętej niniejszą dyrektywą. W dyrektywie został więc określony jedynie minimalny poziom ochrony konsumentów. Badając przesłanki abuzywności postanowień zawartej przez strony umowy , określone w art.
sąd I instancji uznał, że sporne postanowienia nie zostały z powodem uzgodnione indywidualnie. W szczególności, że nie może być traktowane w kategoriach indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzaju umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę, w tym przypadku kredytu z odniesieniem w treści do kursu waluty obcej i kredytu udzielanego w złotych. Zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13, warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Poza tym fakt, iż niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania przepisów o abuzywności do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zgodnie z art.
regulującym kwestię rozkładu ciężaru dowodowego, pozwany nie wykazał aby doszło do indywidualnego uzgadniania postanowień umowy lub jej wzorca dotyczących mechanizmu przeliczeń walutowych na potrzeby wykonywania umowy kredytu (uruchomienia i spłaty). Jeżeli chodzi o przesłankę rażącego naruszenia interesu konsumenta, to sąd I instancji dokonując jej interpretacji miał na uwadze zapis art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 , który jego zdaniem wprost stanowi o znaczącej nierównowadze wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W konsekwencji uznał, że nie sposób jest wykładać użytego w art.
k.c. pojęcia rażącego naruszenia interesów konsumenta w kierunku ograniczenia zakresu przepisu do przypadków skrajnej nierównowagi interesów stron, gdyż sprzeciwia się to regule nakazującej wykładanie przepisów umożliwiające skuteczne wprowadzanie do porządku prawnego norm o źródle wspólnotowym. Jeżeli analiza spornej umowy konsumenckiej prowadzi do wniosku, że równowaga kontraktowa stron jest zachwiana z korzyścią dla przedsiębiorcy, a ze szkodą dla konsumenta, uszczerbek po stronie tego ostatniego nie musi mieć charakteru rażącego, by danemu postanowieniu przypisać cechę nieuczciwości (niedozwolonego charakteru). Przy przesłance z kolei sprzeczności postanowień umowy z dobrymi obyczajami, sąd I instancji miał na uwadze treść preambuły do dyrektywy 93/13 wskazującą, iż należy brać pod uwagę zwłaszcza siłę pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, to czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta. Sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. Jednocześnie Sąd Okręgowy miał na uwadze , że zgodnie z treścią art. 385 2 k.c. oraz uchwałą Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17 ocenę przesłanki sprzeczności postanowień umowy z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesu konsumenta dokonuje się przy uwzględnieniu stanu istniejącego w chwili zawarcia umowy , co oznacza, że dla oceny tej nie ma żadnego znaczenia w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. Nie mają zatem znaczenia okoliczności następcze wynikające z przyczyn natury ogólnej (np. uchwalenie ustawy antyspreadowej), jak i osadzonej w kontrakcie, które teoretycznie służyć mogłyby zniwelowaniu silniejszej pozycji banku (np. zgoda banku na spłatę w walucie obcej, przewalutowanie kredytu). W szczególności pozbawione znaczenia są okoliczności, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych (np. jak odległe od kursu średniego NBP były stosowane przez niego kursy walut niezbędne do przeliczeń przewidzianych umową). Istotne jest jedynie to, że nie było żadnych przeszkód aby z takich uprawnień, mogących naruszać interesy konsumenta, przedsiębiorca skorzystał. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę – tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać. Odnosząc się do okoliczności niniejszej sprawy, sąd I instancji podniósł, że nie ma żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych to, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał tabele kursów walut niezbędne do stosowania przeliczeń umownych, ani w jaki sposób finansował udzielanie kredytów indeksowanych, gdyż są to okoliczności leżące poza łączący strony stosunek prawny, a równocześnie związane z wykonywaniem umowy, a nie chwilą jej zawarcia. Dlatego też wnioski dowodowe zmierzające do ustalenia tych okoliczności zostały pominięte , jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. W dalszej kolejności Sąd Okręgowy uznał zawarte w umowie postanowienia wprowadzające do niej indeksację i przeliczenia według tabel kursów banku oraz odnoszące się do zasady spłaty, za postanowienia określające główne świadczenia stron (art.
4 ust. 2 dyrektywy), przez co jak podniósł, uprzednie stwierdzenie ich abuzywności, ma wpływ na kwestię oceny czy zawarta umowa jest umową ważną. Umowa, poprzez brak związania konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami, jest pozbawiona istotnych jej elementów, bez występowania których nie może istnieć w obrocie. Brak bowiem postanowienia umowy, na podstawie którego kwotę kredytu w złotych przeliczano na franki szwajcarskie w celu zastosowania oprocentowania opieranego o stawkę referencyjną właściwą dla tej waluty, a następnie brak postanowienia, w oparciu, o które na złote przeliczana jest kwota należna bankowi w ramach spłaty rat kapitałowo-odsetkowych, uniemożliwia wykonywanie umowy. Sąd Okręgowy uznał , że nie ma możliwości aby w drodze wykładni dokonać uzupełnienia powstałej w ten sposób w umowie luki w celu zapobieżenia jej upadkowi , z odwołaniem się do zwyczajów czy występujących w systemie przepisów wskazujących na zasadność przeliczeń kursowych wg np. kursów średnich NBP (art. 65 § 1 k.c., 56 k.c., art. 41 prawa wekslowego, art. 358 k.c.). Z orzecznictwa TSUE wynika bowiem, że w braku wyraźnej woli konsumenta w tym zakresie, zabiegi tego rodzaju są niedopuszczalne. Z art. 8 dyrektywy 93/13 wynika z kolei, że nie ma przeszkód aby w sytuacji, w której naruszenie praw konsumenta chronionych dyrektywą prowadzi do innej niż przewidziana jako zasadnicza w art.
k.c. wadliwości czynności prawnej, zastosowania nie mogła znaleźć inna sankcja, w tym sankcja nieważności czynności prawnej. Takiemu stanowisku nie sprzeciwia się także art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/
2 k.c. poprzez błędną wykładnię, polegająca na chybionym przyjęciu, że zakwestionowane postanowienia umowy kredytu stanowią świadczenie główne, a także że kwota kredytu będąca podstawą ustalenia jego wartości i podlegająca zwrotowi (świadczenie główne) nie została ściśle oznaczona, podczas gdy nie sposób wysnuć takiego wniosku z treści łączącej strony umowy kredytu; - art.
poprzez błędną wykładnię polegającą na chybionym ustaleniu, że zawarty w umowie kredytu mechanizm ustalania kursów walut przez pozwany bank był niejasny i niepoddający się weryfikacji przez co jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumentów, podczas gdy sporne postanowienia umowne nie mają takiego charakteru, zaś chybione stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wynika z:
poprzez pominięcie przy ocenie zgodności spornego postanowienia z dobrymi obyczajami szeregu okoliczności mających miejsce w dacie zawarcia umowy kredytu przez strony i dokonanie tej oceny w oderwaniu od tych okoliczności, co jest charakterystyczne dla kontroli abstrakcyjnej postanowień wzorca umowy, - art.
w zw. z art. 385 2 k.c. w zw. z art. 22 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że przepis art.
stanowi wyraz paternalistycznej ochrony przyznanej konsumentowi jako stronie umowy zawartej z przedsiębiorcą w taki sposób, iż konsument nie jest obowiązany do wykazania żadnej, chociażby elementarnej staranności, przy podejmowaniu decyzji o wstąpieniu w relację kontraktową z przedsiębiorcą; - art. 24 ust. 3 w zw. z art. 17 ust. 4 pkt 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o Narodowym Banku Polskim przez ich niezastosowanie, podczas gdy wskazany powyżej przepis obowiązywał w dacie zawarcia przez strony niniejszego postępowania umowy kredytu; - art.
poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji ustalenie, że umowa zawarta dnia 16 maja 2008 roku pomiędzy stronami jest nieważna, podczas gdy - wobec stwierdzenia abuzywności konkretnych zapisów umownych - strony związane są umową w pozostałym zakresie; - art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie i błędne uznanie, że spełnione przez powoda świadczenie było nienależne, podczas gdy świadczenie strony powodowej na rzecz pozwanego znajdowało podstawę prawną w łączącym strony stosunku zobowiązaniowym; - art. 118 k.c. w zw. z art. 120 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że roszczenie powoda nie jest przedawnione ani w całości ani w części, - art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie i uznanie, że odsetki ustawowe za opóźnienie winny być liczone zgodnie z wnioskiem powoda, podczas gdy odsetki ustawowe mogłyby być liczone od daty nieważności umowy kredytowej. Mając powyższe na uwadze apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji oraz o zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu za postępowanie przed sądem I i II instancji według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja pozwanego zasługiwała na uwzględnienie jedynie w nieznacznej części. Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że zapisy § 1 ust 3, § 10 ust 4, § 12 ust 5 , § 15 ust 4 umowy kredytu z dnia 16 V 2008 r. są abuzywne. Sąd Apelacyjny nie podziela jedynie stanowiska tego sądu dotyczącego postanowienia § 1 ust 3 A umowy. Postanowienie to ma bowiem wyłącznie charakter informacyjny, w związku z czym w żaden sposób nie kształtuje praw i obowiązków powoda jako konsumenta, a zatem nie może być uznane za niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art.
1.Postanowienia umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, określające mechanizm indeksacji, zarówno klauzule ryzyka walutowego jak i przeliczeniowe, wbrew zarzutowi apelacji odnoszą się do głównych świadczeń stron umowy. Jak wynika z orzeczeń TSUE za warunki umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” z art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich , należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (wyroki: z dnia 3 VI 2010 r., Caja de Ahorros y Monte de Piedad de Madrid, C 484/08, pkt 34; z dnia 23 IV 2015 r., Van Hove, C 96/14, pkt 33). Z wyroków Trybunału Sprawiedliwości w sprawach C-186/16, Andriciuc, z dnia 20 IX 2017 r., C-51/17, OTP Bank, z dnia 20 IX 2018 r., C-118/17, Dunai - z dnia 14 III 2019 r. oraz z dnia 3 X 2019 r., C-260/18, Dziubak, wynika, że nie jest możliwe odrywanie klauzul ryzyka walutowego, które charakteryzują umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej, od mechanizmu przeliczania waluty krajowej na walutę obcą. Trybunał Sprawiedliwości kwalifikuje konsekwentnie klauzule dotyczące ryzyka wymiany, do których zalicza także sposób ustalania kursu wymiany, jako klauzule określające główny przedmiot umowy kredytu zarówno denominowanego, jak i indeksowanego (wyroki: C-260/18, pkt. 44; C-118/17, pkt 48, 49, 52; C-51/17, pkt 68 oraz C-186/16). Również według orzecznictwa sądów polskich klauzule umowne kształtujące mechanizm indeksacji/ denominacji określają główne świadczenie kredytobiorcy ( wyrok SN z 4 IV 2019 r. III CSK 382/18, z 9 V 2019 r. I CSK 242/18, z 7 XI 2019 r. IV CSK 13/19, z 11 XII 2019 r. V CSK 382/18, z 21 VI 2021 r. I CSKP 55/21, z 3 II 2022 r. II CSKP 459/22, z 1 VI 2022 r. II CSKP 364/22). W wyroku z dnia 13 V 2022 r. wydanym w sprawie II CSKP 405/22 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że w istocie w orzecznictwie można było spotkać się ze stanowiskiem, że klauzule przeliczeniowe zamieszczone w umowie kredytu indeksowanego/denominowanego , upoważniające bank do jednostronnego określania wysokości jego rat z uwagi na uprawnienie do ich obliczania na podstawie ustalanego przez niego kursu CHF, nie należą do postanowień określających główne świadczenia stron, są to bowiem jedynie postanowienia, które w sposób pośredni są z nimi związane przez wywieranie wpływu na wysokość świadczenia głównego ( wyrok z 14 VII 2017 r., II CSK 803/16) . W wyroku z 11 XII 2019 r., V CSK 382/18 Sąd Najwyższy wskazał jednak, że prezentowane dotychczas stanowisko wymaga zweryfikowania, gdyż za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Takie cechy przypisywane są nie tylko postanowieniom, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (klauzule ryzyka walutowego) (por. wyroki TSUE z 20 IX 2017 r., C-186/16, pkt 37, z 20 IX 2018 r., C-51/17, pkt 68, z 14 III 2019 r., C-117/18, pkt 48, z 3 X 2019 r., C-260/18, pkt 44), lecz i te, które kształtują mechanizm indeksacji ( wyrok SN z 4 IV 2019 r., III CSK 159/17, z 9 V 2019 r., I CSK 242/18.). 2. Skoro zatem zakwestionowane postanowienia umowne stanowiące zarówno klauzule ryzyka walutowego jak i klauzule przeliczeniowe dotyczyły głównych świadczeń stron umowy kredytu indeksowanego walutą obcą , to oznacza to, że mogły podlegać ocenie z perspektywy przesłanek abuzywności pod warunkiem, że nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny lub inaczej, jak stanowi art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich., jeżeli nie zostały przedstawione prostym i zrozumiałym językiem, przy czym należy mieć na uwadze wykładnię tych pojęć dokonaną w orzeczeniach TSUE. W wyroku z dnia 20 IX 2017 r. wydanym w sprawie C – 186/16 Andriciuc v. Banca Romaneasca Trybunał wyjaśnił , że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że warunek ten musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu , tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej , ale również by mógł oszacować konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Trybunał wskazał także, iż art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Poinformowanie konsumenta przed zawarciem umowy o warunkach umownych i skutkach zawarcia w umowie określonych postanowień ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta, gdyż na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę. Wbrew zarzutowi apelacji nie sposób jest przyjąć, iż pozwany bank dopełnił wobec powoda ciążącego na nim obowiązku informacyjnego jak i aby w momencie zawarcia umowy powód , który posiada wykształcenie i wykonuje zawód nie związany ze sferą bankowości ani z rynkiem usług finansowych, w szczególności związanym z obrotem walutami obcymi , jako przeciętny konsument, który po raz pierwszy zawierał umowę kredytu z elementem walutowym, na podstawie postanowień umowy, mógł uzyskać pełne rozeznanie co do tego jakiej wielkości będą obciążały go świadczenia i jak duże jest ryzyko zmiany kursu waluty waloryzacyjnej na przyszłość, na przestrzeni wielu lat, na które umowa zostaje zawarta ( 360 miesięcy) i jakie to będzie miało dla niego skutki ekonomiczne. Oczywiście, mając na uwadze treść standardowego oświadczenia złożonego w dniu 15 III 2008 r., mówiącego o świadomości ryzyka związanego z kredytem indeksowanym do waluty obcej , o ryzyku i skutkach wynikających ze zmiennej stopy procentowej oraz zmiany kursów waluty indeksacyjnej , jak i zapis § 29 ust 2 umowy zawierający oświadczenie kredytobiorcy, iż jest on świadomy ryzyka kursowego związanego z kredytem złotowym waloryzowanym kursem waluty obcej i je akceptuje – na które to dowody zwracał uwagę apelujący, stwierdzić należy, że powód niewątpliwie zdawał sobie sprawę z możliwości wzrostu z powyższych względów swojego zobowiązania, tym niemniej brak jest podstaw do przyjęcia, iż miał świadomość co do możliwej skali takich zmian, prowadzącej do wniosku, iż obciążające go ryzyko kursowe właściwie jest nieograniczone. We wspomnianym orzeczeniu z dnia 20 IX 2017 r. wydanym w sprawie C – 186/16 TSUE wyjaśnił, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany , że podpisując umowę kredytu w obcej walucie , ponosi pewne ryzyko kursowe , które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej , zwłaszcza gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie ( pkt 44,45, 51). Z kolei w innym orzeczeniu TSUE z 10 VI 2021 r. C- 776/19 podkreślone zostało , że w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej , narażającej konsumenta na ryzyko kursowe , nie spełnia wymogu przejrzystości przekazanie konsumentowi nawet licznych informacji, jeżeli opierają się one na założeniu , że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania umowy . Jest tak w szczególności wówczas gdy konsument nie został poinformowany o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmianę kursów waluty , tak, że nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wynikać z zaciągniętego kredytu ( pkt 65 i 74). W wyroku tym Trybunał zwrócił również uwagę, że konsument powinien zostać poinformowany, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej po stronie banku jest ograniczone, a po jego stronie takim nie jest ( pkt 95). Jeszcze dalej idzie orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 13 V 2022 r. wydane w sprawie II CSKP 405/22 zgodnie z którym „O zagrożeniach właściwych ryzyku kursowemu konsument - kredytobiorca powinien być pouczony nie tyle przez przedstawienie mu danych choćby z długiego okresu, w którym nie miały miejsca zdarzenia powodujące istotne wahania kursu waluty, w której kwota kredytu została zdenominowana, co wyłącznie lub także przez przedstawienie zagrożeń będących konsekwencjami wydarzeń nadzwyczajnych, mogących spowodować 100 - 200 % zmiany kursu tej waluty. W przypadku, gdy kredytodawca spełnia swoje świadczenie jednorazowo lub w niewielu częściach tuż po zawarciu umowy, gdy ich wartość odniesiona do waluty waloryzacji jest łatwa do oceny, a świadczenia kredytobiorcy mają być rozciągnięte w czasie na lata, wymaganie tak skonstruowanego pouczenia jest szczególnie uzasadnione.”. Z powyższego orzecznictwa wynika w sposób jednoznaczny , że obowiązek informacyjny banku udzielającego kredytu indeksowanego/denominowanego do kursu waluty obcej nie wyczerpuje się poprzez poinformowanie konsumenta , że ryzyko wzrostu kursu waluty obcej istnieje, a tym samym istnieje możliwość zwiększenia jego obciążeń finansowych, tylko bank jest zobowiązany wyjaśnić konsumentowi, że możliwy jest taki wzrost waluty waloryzacyjnej, że raty kredytu wzrosną do poziomu, którego konsument nie będzie w stanie udźwignąć. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie ma wątpliwości, że pozwany bank takiemu obowiązkowi informacyjnemu nie sprostał. Nawet nie twierdził, iż przekazał powodowi tego rodzaju informacje jak wynikają z przywołanych orzeczeń. Powoływał się w apelacji jedynie na przedstawienie powodowi symulacji obrazującej różnicę pomiędzy wysokością raty kredytu w przypadku zaciągnięcia kredytu złotowego i kredytu indeksowanego CHF, która w żaden sposób konsumentowi nie wyjaśniała jakie ryzyko kursowe na siebie przyjmuje wybierając kredyt indeksowany walutą obcą. Co najwyżej symulacja ta uświadomiła powodowi, że wysokość rat kredytu w przypadku takiego rodzaju kredytu jest niższa niż przy kredycie złotowym. Brak było natomiast dowodu wskazującego na to, że powodowi zostały przekazane informacje obrazujące jak będzie kształtować się wysokość obciążającego go świadczenia w sytuacji znacznego wzrostu kursu CHF tj. o 100 czy 200% tak jak wskazywał Sąd Najwyższy w przywołanym wyroku z 13 V 2022 r. II CSKP 405/22/, że zostały wyjaśnione mu okoliczności mogące mieć wpływ na zmianę kursu waluty indeksacyjnej, że przedstawione zostały mu przez bank zmiany historyczne tego kursu obejmujące okres istotnych jego wahań. Z wyjaśnień powoda wynikało, że sam patrzył na historyczny kurs CHF, który potwierdził przekazywane mu przed zawarciem umowy przez bank informacje o stabilności tej waluty, co oznacza, że przeprowadzona przez niego analiza nie objęła roku 2004 , kiedy kurs CHF przekraczał 3 zł, co przemawiało za tym, że analiza ta nie była miarodajna tj. wystarczająca do podjęcia przez konsumenta świadomej decyzji co do związania się zaproponowaną przez bank umową. Powołać się należy dodatkowo na uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 XI 2019 r., II CSK 483/18 , z którego wynika , że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kursowym nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od strony powodowej oświadczenia o standardowej treści, że została poinformowana o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjęła do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Pozwany zarzucił sądowi I instancji naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wadliwą ocenę wiarygodności dowodu z wyjaśnień powoda. Podniósł, że ustalenia co do braku rzetelnego poinformowania konsumenta przez bank o ryzyku kursowym zostały oparte właśnie na tym niewiarygodnym dowodzie. Jak już jednak powyżej zostało wyjaśnione brak wypełnienia przez bank w sposób należyty ciążącego na nim obowiązku informacyjnego wobec konsumenta wynikał z całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Żaden bowiem dowód nie wskazywał, że pozwany przekazał powodowi przed zawarciem umowy kredytu taki zakres informacji jaki wynika z przywołanych powyżej orzeczeń zarówno TSUE jak i Sądu Najwyższego. Należy również mieć na uwadze, że nie było rolą strony powodowej wykazywanie, że nie uzyskała od pozwanego banku informacji pozwalających jej na podjęcie świadomej decyzji co do zawarcia umowy w związku z zagrożeniami związanymi z ryzykiem kursowym. Zgodnie z wynikającą z art. 6 k.c. zasadą rozkładu ciężaru dowodowego, to pozwany bank powinien był wykazać, że takie informacje konsumentowi przekazał, czemu nie podołał. Nie udowodnił, że przekazał powodowi informacje, które pozwalałyby mu ocenić rzeczywisty poziom ryzyka związanego z kredytem waloryzowanym frankiem szwajcarskim, w tym także oszacować rzeczywisty całkowity koszt tego kredytu, ocenić jak duże jest ryzyko wzrostu kursu CHF w relacji do PLN, jak bardzo ten kurs może się zmienić przy uwzględnieniu wieloletniego okresu związania stron umową. Skoro zdaniem pozwanego z perspektywy roku 2008 zmiany waluty waloryzacyjnej na przestrzeni 30 lat, na jakie umowa kredytu została zawarta, były nieprzewidywalne, to właśnie o tej nieprzewidywalności należało konsumenta poinformować . Należało poinformować go, że możliwe jest zaistnienie także takiej sytuacji, w której kurs CHF wzrośnie do poziomu jaki będzie osobie zarabiającej w PLN trudny do udźwignięcia, a nie zapewniać go o stabilności tej waluty. Reasumując zdaniem Sądu Apelacyjnego postanowienia wprowadzające do spornej umowy ryzyko walutowe były niezrozumiałe dla powoda jako konsumenta pod względem ekonomicznym przede wszystkim z tego względu, że jako słabsza i zdecydowanie gorzej poinformowana strona umowy, nie był on w stanie samodzielnie rozpoznać rzeczywistych skutków ekonomicznych takiej umowy tj. zakresu ryzyka walutowego ( nieograniczonego) i jego wpływu na swoje ostateczne obciążenia finansowe, a pozwany jako profesjonalista zaniechał udzielenie mu w tym względzie właściwych informacji. Twierdzenia apelacji, że decyzja powoda dotycząca zawarcia umowy była w pełni przez niego przemyślana uznać należało za bezpodstawne. Powód nawet jako przeciętny tj. dobrze poinformowany, rozważny i ostrożny konsument nie był w stanie samodzielnie rozpoznać zagrożenia jakie wiąże się z nieograniczonym ryzkiem kursowym, które umowa na niego nakładała. W związku z powyższym nie sposób jest podzielić również zarzutu apelacyjnego dotyczącego naruszenia art.
w zw. z art. 22 1 k.c. poprzez uznanie, że pierwszy z w/w przepisów stanowi wyraz paternalistycznej ochrony przyznanej konsumentowi jako stronie umowy zawartej z przedsiębiorcą w taki sposób, że konsument nie jest zobowiązany do wykazania żadnej , nawet elementarnej staranności przy podejmowaniu decyzji, co do zawarcia umowy. Po pierwsze z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika, aby sąd I instancji taką wykładnię w/w przepisu przyjął. Po drugie zarzut ten nie przystawał do okoliczności niniejszej sprawy, gdyż jak wynikało z wyjaśnień powoda podejmował on akty staranności zmierzające do podjęcia świadomej decyzji co do związania się zaoferowaną mu przez bank umową, m.in. samodzielnie sprawdził historyczne kursy CHF, dopytywał się przed zawarciem umowy o jej warunki, o rolę w niej franka szwajcarskiego ( k 509). Nie sposób było jednak od niego jako przeciętnego konsumenta wymagać aby sam uświadomił sobie ryzyko związane z zawieraną umową, którego bank mu w sposób prawidłowy nie wyjaśnił, pomimo, że był do tego zobowiązany. Dodatkowym uchybieniem pozwanego banku było zaniechanie jasnego przedstawienia powodowi zasad wyznaczania kursu CHF, tak aby mógł on zorientować się co do skutków ekonomicznych takiego rozwiązania. Na podstawie zapisów § 1 ust 3 oraz § 10 ust 4 umowy, którą strony zawarły nie można bowiem było określić kwoty pieniężnej odpowiadającej wysokości udzielonego kredytu wyrażonej w walucie obcej, jako walucie rozliczeniowej oraz wysokości rat kredytu. Umowa nie wskazywała w ogóle sposobu określenia salda kredytu w CHF. Dopiero z § 1 ust 2 i ust 3 Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych – w ramach MultiPlanów konsument mógł się dowiedzieć , że kredyt waloryzowany udzielany jest w złotych , przy jednoczesnym przeliczeniu na wybraną przez kredytobiorcę walutę waloryzacja według kursu z tabeli kursowej BRE Banku . Brak było jednak dalszych informacji wyjaśniających czy chodzi o kurs kupna czy sprzedaży waluty waloryzacyjnej i z jakiej daty. Z zapisów § 1 ust 3 A umowy można było się jedynie domyślić, iż chodzi o kurs kupna CHF podawany w tabeli kursowej banku. Podobnie postanowienie umowy określające sposób spłaty kredytu tj. w złotych, odsyłało do kursy sprzedaży CHF z tabeli kursowej banki, której zasady ustalenia pozostawały poza umową stron. Jak wyraził to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 IV 2021 r. wydanym w sprawie III CSK 159/17 o niespełnieniu przez klauzulę waloryzacyjną wymogu jednoznaczności świadczy to, że to postanowienie umowne nie zawierało wskazania obiektywnych kryteriów na podstawie których wymieniana miała być waluta obca na walutę polską przy uruchomieniu kredytu i jego spłacie. Apelujący podnosił , iż zgodnie z orzecznictwem TSUE ( wyrok z dnia 5 VI 2019 r. w sprawie C – 38/17) nie jest wymagane aby przy kredycie indeksowanym do waluty obcej kurs waluty waloryzacyjnej był znany już w dniu zawarcia umowy , że dopuszczalne jest aby kwota kredytu w walucie obcej ustalona została dopiero po zawarciu umowy, o ile w umowie wskazano reguły następczego przeliczenia zobowiązania konsumenta na walutę obcą. Problem polega jednak na tym, że takich skonkretyzowanych, jednoznacznych i obiektywnych reguł przeliczania PLN na CHF w niniejszym przypadku w umowie nie wskazano. Nie została ani w umowie ani w regulaminie zdefiniowana tabela kursowa banku , nie został wyjaśniony sposób ustalania publikowanych w niej kursów walut obcych. 3. Sąd Apelacyjny nie ma wątpliwości, iż sporne postanowienia umowy poprzez odesłanie do tabeli kursowej banku przy ustalaniu kwoty udzielonego kredytu we CHF jak i wysokości raty obciążającej kredytobiorcę pozwalały bankowi kształtować wysokość świadczenia drugiej strony umowy w sposób dowolny, jednostronny , nieweryfikowalny. Jak już podniesione zostało umowa nie zawierała bowiem jednoznacznych postanowień, które regulowałyby sposób ustalania wysokości kursu CHF, wskazywały obiektywne, ścisłe kryteria, którymi bank przy tym ustalaniu ma się posługiwać , co pozwalałoby konsumentowi na weryfikację dokonanych przez niego wyliczeń. Takie postanowienia uznać należało za niedozwolone. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesu konsumenta polegało w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Były to postanowienia nietransparentne, pozostawiające pole do arbitralnego działania pozwanego. W ten sposób obarczały kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszały równorzędność stron zobowiązaniowego stosunku umownego. Stanowisko orzecznictwa co do abuzywnego charakteru tego rodzaju postanowień jest jednolite – wyroki SN z 22 I 2016 r. I CSK 1049/14, z 8 IX 2016 II CSK 750/15, z 1 III 2017 r. IV CSK 285/16, z 24 X 2018 r. II CSK 632/17, z 13 XII 2018 r. V CSK 559/17, z 27 II 2019 r. II CSK 18/18, z 4 IV 2019 r. III CSK 159/17 , z 9 V 2019 r. I CSK 242/18, z 29 X 2019 r. IV CSK 309/18, z z 11 XII 2019 V CSK 382/18, z 30 IX 2020 r. I CSK 556/18, z 2 VI 2021 r. I CSKP 55/21, z 28 IX 2021 I CSKP 74/21, z 1 VI 2022 r. II CSKP 364/22, uchwała SN z 28 IV 2022 r. III CZP 40/22 ). Abuzywność klauzul indeksacyjnych zdaniem Sądu Apelacyjnego nie wynikała jednak tylko z dowolności kształtowania kursu waluty waloryzacyjnej przez bank. Problemem podstawowym z punktu widzenia niedozwolonego charakteru postanowień umownych było to, że konsument nie został poinformowany w sposób prawidłowy przed zawarciem umowy o ryzyku kursowym jakie się z tego rodzaju umową wiąże. Należało natomiast mieć na uwadze, iż przyjęty w umowie kredytu indeksowanego walutą obcą mechanizm indeksacji cechuje się dużym ryzykiem walutowym oraz spekulacyjnym charakterem. Oferując konsumentowi kredyt indeksowany frankiem szwajcarskim pozwany jak już ustalone zostało , o wielkości tego ryzyka nie poinformował go. Wykorzystując swoją przewagę informacyjną oraz uprzywilejowaną pozycję profesjonalisty sprzedał powodowi produkt nakładający na niego niczym nieograniczone ryzyko, ryzyko niewspółmierne do własnego, ograniczającego się do wysokości kwoty kredytu oraz kwoty wynagrodzenia w postaci odsetek, minimalizowanego zresztą udzielonymi licznymi zabezpieczeniami. Zaoferowanie konsumentowi kredytu indeksowanego do waluty obcej, w której konsument nie uzyskują dochodów, jako produktu dopasowanego do jego potrzeb i bezpiecznego musi być ocenione jako naruszenie dobrych obyczajów przez bank. Jaskrawym naruszeniem dobrych obyczajów było zaniechanie rzetelnego przedstawienia konsumentowi dostępnych dla banku informacji o czynnikach wpływających na stabilizację kursu CHF w dacie zawierania umowy, czynnikach które mogą spowodować wzrost tego kursu w przyszłości w wieloletnim okresie związania stron umową kredytu, a także nieprzedstawienie zróżnicowanych danych historycznych wskazujących jak do tej pory kurs CHF się kształtował, nieprzedstawienie wyliczeń, symulacji obrazujących jak znaczny ( 100-200%) wzrost kursu CHF może przełożyć się na wysokość zadłużenia i wysokość miesięcznych rat, przy jednoczesnym stworzeniu wrażenia, że oferowany produkt jest dla konsumenta bezpieczny ( CHF jest walutą stabilną). Narzucenie konsumentowi zarabiającemu w złotych polskich nieograniczonego ryzyka kursowego w umowie kredytu indeksowanego walutą obcą rażąco narusza jego interes, grozi bowiem znaczącym wzrostem jego zadłużenia i wzrostem wysokości raty, czego konsument zarabiający w walucie krajowej może wręcz nie być w stanie udźwignąć. Co najmniej zaś naraża go na znacznie wyższe koszty kredytu, niż te których mógł oczekiwać na etapie zawierania umowy, działając wówczas w zaufaniu do banku i udzielonych mu przez bank informacji. Rozłożenie ryzyka pomiędzy bankiem a kredytobiorcą takiego kredytu nie jest proporcjonalne do odnoszonych korzyści , co narusza zasadę równowagi stron. W myśl stanowiska TSUE oceniając postanowienie umowne, należy sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych (wyroki TSUE z dnia 14 III 2013 r. C-415/11 oraz z dnia 26 I 2017 r., C-421/14). W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie można racjonalnie oczekiwać, że powód zaakceptowałby ryzyko walutowe, gdyby rzetelnie uświadomiono mu jego skalę. Dlatego też należało przyjąć, że jakkolwiek abuzywny był jednostronny sposób ustalania przez bank kursów waluty indeksacyjnej na potrzeby określenia wysokości salda kredytu i rat kredytowo - odsetkowych, to zdaniem Sądu Apelacyjnego problemem podstawowym było samo doprowadzenie do zawarcia umowy kredytu indeksowanego do CHF, na podstawie której konsument obarczony został nieograniczonym ryzykiem kursowym, o którym nie został prawidłowo poinformowany. Pozwany zarzucił sądowi I instancji, iż ten nie wskazał jaki konkretnie dobry obyczaj na datę zawierania umowy przez strony wiązał bank, z którym pozostawały w sprzeczności zakwestionowane postanowienia umowy. Było to stanowisko błędne. Przyjmuje się, że klauzula dobrych obyczajów, podobnie jak klauzula zasad współżycia społecznego, nakazuje dokonać oceny postanowień umowy w świetle norm pozaprawnych, przy czym chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem. Przez „dobre obyczaje", o jakich mowa w art.
k.c., należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami (Cz. Żuławska w: G. Bieniek (red.) Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania, Tom 1, Wielkie Komentarze, 2009). Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszające równorzędności stron umowy, zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 I 2011 roku, VI ACa 771/10). W niniejszym przypadku poprzez pozostawienie bankowi prawa do jednostronnego określenia wysokości kursu waluty waloryzacyjnej pozwany naruszył równorzędność stron umowy kredytu. Niezasadnie apelujący podnosił również błędne zrównanie przez Sąd Okręgowy przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta z kryterium sprzeczności z dobrymi obyczajami, które to przesłanki abuzywności należy badać oddzielnie. Jak wyjaśnił to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 XI 2015 r. wydanym w sprawie I CSK 945/14 - przez działanie wbrew dobrym obyczajom - przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego - należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku; rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron, wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta. Rażące naruszenie interesów konsumenta zazwyczaj stanowi naruszenie dobrych obyczajów; natomiast zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami nie zawsze rażąco narusza te interesy. W niniejszej sprawie pozwany bank wprowadził do umowy klauzule, które godziły w równowagę kontraktową tego stosunku umownego i prowadziły do dysproporcji praw i obowiązków stron. Uprawniały bank do ustalania w sposób jednostronny wysokości kursu waluty waloryzacyjnej , w sposób pozostający nie tylko poza kontrolą, ale przede wszystkim poza wiedzą klienta, który nie miał możliwości oceny wysokości złotowej swojego zobowiązania. Taki sposób traktowania klienta był nie tylko sprzeczny z dobrymi obyczajami, ale także naruszał jego interesy w sposób rażący, uzależniając jego sytuację wyłącznie od arbitralnych decyzji banku. Pozwany w swojej apelacji kwestionował także ustalenia i ocenę sądu I instancji dotyczące istnienia po jego stronie dowolności w określaniu kursu CHF. Podnosił, że w świetle załącznika do dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich możliwe jest ustalenie ceny towaru w momencie jego dostawy. Nie negując co do zasady stanowiska, że określenie wysokości świadczenia może nastąpić po zawarciu umowy, w trakcie jej trwania, podnieść należy jednak , że w takiej sytuacji umowa powinna wskazywać w sposób jednoznaczny obiektywne kryteria według których wysokość ceny czy usługi zostanie określona, tak aby o wysokości tej nie mogła w sposób arbitralny decydować jedna tylko strona umowy. Pozostawienie bowiem jednej stronie dowolności w kształtowaniu wysokości świadczenia drugiej zawsze będzie naruszało dobre obyczaje i charakteryzowało się niedozwolonym charakterem. W dalszej kolejności apelujący podnosił, że odesłanie do kursu zawartego w tabeli kursowej banku nie oznacza , że bank może zastosować kurs arbitralny i dowolny, że to nie bank tylko warunki rynkowe decydują o aktualnej wysokości kursu waluty waloryzacyjnej, że stosowane przez niego kursy były kursami rynkowymi , co miał wykazać pominięty niezasadnie przez sąd I instancji dowód z opinii biegłego. Skoro zaś stosowane kursy były zbliżone do kursów CHF obowiązujących w innych bankach i kursów ogłaszanych przez NBP, to nie doszło tym samym do naruszenia ani dobrych obyczajów ani rażącego naruszenia interesu konsumenta. Odnosząc się do tych zarzutów podnieść należy po pierwsze, że w umowie zawartej przez strony nie ma mowy o stosowaniu przy dokonywaniu przeliczeń PLN na CHF i odwrotnie kursów rynkowych, tylko jest odesłanie do kursów zawartych w tabeli kursowej banku. Po drugie bez znaczenia dla oceny nieuczciwego charakteru postanowień umowy była okoliczność w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kursy CHF publikowane w swojej tabeli. Oceny abuzywności postanowienia umowy dokonuje się bowiem na datę zawarcia umowy ( uchwała składu 7 sędziów SN z 20 VI 2018 r. III CZP 29/17). Wykładnia językowa art.
1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia , że w ramach tej oceny istotny jest sposób stosowania postanowienia przez przedsiębiorcę. Wręcz przeciwnie, prowadzi ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienia, lecz to w jaki sposób postanowienia umowy kształtują prawa i obowiązki konsumenta. Innymi słowy przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a wiec wyrażona w określonej formie treść normatywna, a jej punktem odniesienia sposób odziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta . Art.
k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy. To w jaki sposób jej postanowienie jest stosowane jest zaś kwestią odrębną , do której przepis ten się nie odnosi ( uzasadnienie uchwały SN z 20 VI 2018 r. III CZP 29/17). Jak wyjaśnił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 26 I 2017 r. B. P. (C-421/14, pkt 73) w celu zapewnienia skutku odstraszającego z art. 7 dyrektywy 93/13/EWG kompetencje sądu krajowego w zakresie stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umownego nie mogą zależeć od tego, czy uprawnienie wynikające z owego warunku zostało faktycznie wykonane. W konsekwencji okolicznością irrelewantną dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy było to , w jaki sposób pozwany bank ustalał kursy CHF , czy miały one wartość rynkową czy też nie. Istotne było to, że uznane za abuzywne zapisy umowy taką możliwość dowolnego kształtowania kursu CHF po stronie pozwanego stwarzały, nawet przy uwzględnieniu praw rządzących rynkiem. Świadczy o tym chociażby zróżnicowanie kursów walut obcych ogłaszanych w poszczególnych bankach. Gdyby po stronie banków nie było marginesu dowolności w określaniu tychże kursów, ich wysokość musiałaby być w każdym z nich taka sama. Każdy bank komercyjny stosuje bowiem tą samą metodologię wyceny swoich kursów, korzysta z informacji przedstawianych przez serwisy informacyjne typu Reuters czy Bloomberg, ma na uwadze prawa rynku jak i działania konkurencji, notowania NBP , a mimo to wysokość ustalanych przez banki kursów walut obcych jest zróżnicowana z uwagi na marżę jaką każdy z nich do tych kursów dolicza. Marża ta ustalana jest zaś przez zarząd banku według nieznanych jego klientom kryteriów. Tym samym nie można mówić o braku po stronie banku , także pozwanego, dowolności w kształtowaniu wysokości kursu waluty indeksacyjnej, ogłaszanego w tabeli kursowej, który ma zastosowanie do określenia wysokości świadczenia drugiej strony umowy z bankiem zawartej, tu umowy kredytu. Jak już podniesione zostało , oceny abuzywności postanowień umowy dokonuje się na datę jej zawarcia. Jak wynika z uzasadnienia uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 VI 2018 r. III CZP 29/17 dotyczy to zarówno przesłanki sprzeczności treści tychże postanowień z dobrymi obyczajami jak i rażącego naruszenia interesu konsumenta. Dlatego też za całkowicie chybiony uznać należało zarzut apelującego dotyczący nieprzeprowadzenia przez sąd I instancji postępowania dowodowego , które wykazałoby , że klauzule waloryzacyjne zawarte w umowie z dnia 16 V 2008 r. naruszają znacząco interes powoda oraz dobre obyczaje , w porównaniu do stanu gdy waloryzacja i spłata kredytu odbywałyby się według kursu średniego NBP . Powyższy zarzut ponownie nawiązywał do kwestii związanej ze sposobem wykonywania przez pozwanego umowy, który nie podlega ocenie z punktu widzenia abuzywności. Z powyższego punktu widzenia istotne jest jedynie to, że klauzule waloryzacyjne zawarte w umowie z 16 V 2008 r. kształtowały prawa i obowiązki stron umowy w ten sposó, że stwarzały po stronie banku możliwość jednostronnego, dowolnego określenia wysokości świadczenia konsumenta, co naruszało równowagę kontraktową , która pomiędzy stronami tej umowy powinna istnieć. Było to wystarczające aby przyjąć, iż klauzule te spełniają przesłanki niedozwolonych postanowień umownych w rozumieniu art.
Czy bank w istocie wykorzystał wynikającą z tych zapisów możliwość dowolnego kształtowania wysokości świadczenia powoda i tym samym naruszył w sposób rażący jego interes pozostaje poza zakresem oceny wymaganej do zastosowania art.
Sąd Apelacyjny nie podzielił również zarzutu apelującego dotyczące naruszenia art. 385 2 k.c. w zw. z art.
poprzez pominięcie przy ocenie zgodności spornych postanowień z dobrymi obyczajami okoliczności mających miejsce w dacie zawarcia umowy. Przepis art. 385 2 k.c. nakazuje przy ocenie niedozwolonego charakteru postanowień umowy wziąć pod uwagę m.in. okoliczności jej zawarcia, a nie okoliczności mające miejsce w dacie zawarcia umowy. Chodzi o konkretne okoliczności zawarcia umowy jak i okoliczności poprzedzające jej zawarcie, przykładowo o miejsce zawarcia umowy, krótki czas na podjęcie decyzji przez konsumenta, działania przedsiębiorcy mające skłaniać konsumenta do zawarcia umowy (np. reklamę), jego pozycję (np. pozycję dominującą), przymusowe położenie konsumenta , zakres udzielonych konsumentowi przez przedsiębiorcę informacji ( Kodeks cywilny. Zobowiazania. Częśc III, pod red. J. Gudowskiego i innych, T 30 do art. 385 2 k.c..; Kodeks cywilny. Tom II . Komentarz pod red. Gutowskiego T 5 i 6 do art. 385 2 k.c.). Pozwany powoływał się natomiast na okoliczności nie związane bezpośrednio z zawartą umową, na okoliczności dotyczące otoczenia prawnego, gospodarczego , braku możliwości stosowania prognoz co do przyszłych zdarzeń i możliwości przewidywania związanego z nimi ryzyka, które okolicznościami zawarcia umowy w rozumieniu art. 385 2 k.c. nie były. Tym niemniej jednak ustosunkowując się do nich podnieść należy, że pomimo, iż w maju 2008 r. w istocie brak było przepisu nakładającego na banki przy zawieraniu umowy kredytu indeksowanego/denominowanego walutą obcą obowiązku szczegółowego informowania konsumenta o sposobie ustalania kursów walut , to jednak obowiązek taki wynikał z ogólnych zasad uczciwego i rzetelnego traktowania konsumenta, ponieważ sposób ustalania kursu waluty indeksacyjnej miał wpływ na wysokość świadczenia drugiej strony umowy, która powinna znać i mieć świadomość nakładanych na nią obowiązków umownych, w tym wysokość obciążających ją świadczeń. Przede wszystkim obowiązek taki wynikał z zasady równorzędności stron stosunku umownego, która nie pozwalała na to aby świadczenia jednej z nich mogły być w sposób dowolny określane przez drugą. Oceny niedozwolonego charakteru klauzul indeksacyjnych nie zmieniała także kolejna podnoszona przez apelującego okoliczność dotycząca tego, że w momencie zawierania przez strony spornej umowy, kredyty złotowe waloryzowane kursem waluty obcej cieszyły się zainteresowaniem kredytobiorców z uwagi na niższe oprocentowanie. Powyższa atrakcyjność kredytu indeksowanego CHF nie uzasadniała ukształtowania innych elementów stosunku zobowiązaniowego w sposób niedozwolony, poprzez przyznanie bankowi uprawnienia do jednostronnego kształtowania wysokości świadczenia kredytobiorcy na skutek pozostawienie w jego rękach prawa do określenia wysokości kursu waluty waloryzacyjnej. Dodać również należało, iż z oprocentowaniem kredytu , które w owym czasie było niskie także wiązało się ryzyko zmiany stopy procentowej, o którym bank uprzedzał swoich klientów. W momencie zawarcia umowy nie sposób było określić jak oprocentowanie to będzie kształtowało się na przestrzeni 30 lat obowiązywania umowy, czy przez ten okres zawsze utrzymywać się będzie na niskim poziomie. Co się tyczy z kolei braku możliwości stawiania prognoz co do związanego z mechanizmem waloryzacji ryzyka kursowego, to jak już podniesione zostało , okoliczność powyższa tym bardziej uzasadniała dochowanie przez bank należytej staranności przy realizacji obowiązku informacyjnego wobec konsumenta, w szczególności poinformowanie go, że związane z umową ryzyko kursowe jest nieokreślone i może być nieograniczone. 4. Niezasadnie pozwany w swojej apelacji podważał także przyjęte przez sąd I instancji skutki uznania postanowień umowy określające mechanizm indeksacji za abuzywne. W wyroku wydanym w dniu 11 XII 2019 r. w sprawie V CSK 382/18 Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że eliminacja danej klauzuli umownej jako konsekwencja jej abuzywności nie może prowadzić do sytuacji, w której następowałaby zmiana prawnego charakteru stosunku obligacyjnego łączącego twórcę wzorca i kontrahenta. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne natomiast z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawiałoby za jej całkowitą nieważnością. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (tak też wyroki SN: z dnia: 27 VII 2021 r„ V CSKP 49/21; z 2 VI 2021 r., I CSKP 55/21, z 20 V 2022 r. II CSKP 796/22, z 10 V 2022 r. II CSKP 285/22, z 13 V 2022 r. II CSKP 293/22). Przyłączając się w pełni do tego stanowiska podnieść należało, że utrzymanie w mocy zawartej przez strony umowy kredytu bez uznanych za niedozwolone postanowień dotyczących mechanizmu indeksacji jest niemożliwe, gdyż prowadziłoby do zmiany charakteru prawnego tego stosunku umownego. Jak już wyjaśnione zostało, są to bowiem klauzule odnoszące się do istoty umowy, charakteryzujące ją jako podtyp umowy kredytu , odnoszące się do głównych świadczeń stron, bez których umowa nie może funkcjonować. Jak sam apelujący podnosił zamiarem stron było zawarcie kredytu indeksowanego do CHF . Usunięcie z umowy mechanizmu indeksacji, ryzyka walutowego i pozostawienie jedynie oprocentowania odnoszącego się do waluty franka szwajcarskiego byłoby sprzeczne z istotą, naturą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować. Jak określił to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 V 2022 r. wydanym w sprawie II CSKP 285/22 - po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony jest niemożliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. Wbrew stanowisku apelującego stwierdzeniu nieważności umowy nie sprzeciwiał się w świetle orzecznictwa ani art. 6 ust 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ani art.
W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego TSUE uznaje bowiem, że utrzymanie umowy "nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia", (por. wyroki z dnia 14 III 2019 r., w sprawie C-118/17, Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt., pkt 52 i z dnia 5 VI 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43, wyrok z dnia 3 X 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, pkt 44). W konsekwencji w ostatnim z przywołanych wyroków Trybunał orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 45), z czym mamy do czynienia w niniejszej sprawie. W postanowieniu z dnia 19 X 2022 r. I CSK 2891/22 Sąd Najwyższy powołując się na orzecznictwo TSUE wyraził nawet stanowisko o istnieniu zasady, zgodnie z którą w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli umownej lub jej fragmentu, w sytuacji gdy nie istnieje możliwość dalszego wykonywania umowy ( dodać należy, wobec wyeliminowania z niej postanowień odnoszących się do głównych świadczeń stron) powinna zostać orzeczona jej nieważność. Jedyny wyjątek zachodziłby, gdyby orzeczenie nieważności doprowadziło do pokrzywdzenia samego konsumenta. „Bez znaczenia przy tym pozostaje, czy na skutek stwierdzenia nieważności doszło do zachwiania równowagi stron umownych. Po pierwsze równowaga ta nie występowała już ab initio, skoro stwierdzono abuzywność postanowienia umownego, po drugie w orzecznictwie TSUE podkreśla się, że orzeczenie wydane na podstawie przepisów odnoszących się do niedozwolonych klauzul w umowach konsumenckich spełnia również funkcję odstraszającą przedsiębiorcę od stosowania takich klauzul w obrocie.”. Dodać również należy w związku z zarzutem apelacji naruszenia art. 24 ust 3 w zw. z art. 17 ust 4 pkt 2 ustawy o Narodowym Banku Polskim, , iż orzecznictwo zarówno TSUE jak i krajowe wyklucza możliwość uzupełniania powstałych po wyeliminowaniu niedozwolonych klauzul luk w umowie przepisami o charakterze dyspozytywnym lub w drodze wykładni jej postanowień, chyba, że prowadziłoby to do unieważnienia całej umowy i naraziło wówczas konsumenta na szczególnie dotkliwe skutki, co nie wydaje się jednak zasadne w sytuacji gdy znając skutki unieważnienia całej umowy konsument je akceptuje ( wyrok TSUE z 26 III 2019 r. , C-70/17 i C-179/17, z 3 X 2019 r. C 260/18, z 8 IX 2022 r. C -80/21, C 81/21, C – 82/21 , wyrok SN z 13 V 2022 r. II CSKP 405/22, z 19 X 2022 r., I CSK 2891/22., z 9 XI 2022 r. I CSK 4145/22 oraz I CSK 4170/22 z 9 XI 2022 r. i I CSK 4219/22 z tej samej daty). W orzeczeniu z 8 IX 2022 r. wydanym w połączonych sprawach C 80- 21, C 81- 21 oraz C 82- 21 przeciwko Bankowi BPH S.A. TSUE wyjaśnił , iż sąd krajowy nie jest uprawniony do zmiany treści nieuczciwego warunku, którego nieważność została stwierdzona, w celu utrzymania obowiązywania umowy, która nie może pozostać w mocy po usunięciu tego warunku, jeżeli dany konsument został poinformowany o skutkach unieważnienia umowy i zgodził się na konsekwencje tej nieważności ( pkt 83). TSUE wykluczył jednocześnie całkowicie możliwość zastąpienia nieważnego warunku wykładnią sądową ( pkt 79). Podsumowując swoje rozważania stwierdził : „ Z całości powyższych rozważań wynika, iż art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je.” ( pkt 84). Warto przywołać także wyrok TSUE z 26 III 2019 r., Abanca Corporación Bancaria i Bankia, C-70/17 i C-179/17, pkt 54 i przytoczone tam orzecznictwo) z którego wynika, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców ( tak też w wyroku C - 19/20 z 29 IV 2021 r. , pkt 68). Dodać również należało, że we wspomnianym już wyroku z 3 X 2019 r. C - 260/18, TSUE odpowiadając na zadane pytanie prejudycjalne w kwestii uwzględnienia woli konsumenta co do skutków powołania się na niedozwolone postanowienia umowne wyjaśnił, że wola konsumenta, który uważa , iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne , przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony , takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. Potwierdzeniem powyższego stanowiska są orzeczenia Sądu Najwyższego I CSK 2891/22 z 19 X 2022 r., I CSK 4145/22 z 9 XI 2022 r. , I CSK 4170/22 z 9 XI 2022 r. i I CSK 4219/22 z tej samej daty, stwierdzające, że niedopuszczalne jest zastępowanie wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej, gdyż żaden przepis prawa, w tym art.
i art. 358 § 2 k.c., nie daje podstaw do zastąpienia klauzuli abuzywnej innym postanowieniem. Uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienie umowne. Reasumując stwierdzić należało, iż z powyższych poglądów judykatury wynika, że sąd rozpatrujący niniejszą sprawę wobec świadomego stanowiska konsumenta dążącego do uznania umowy za nieważną, jako rozwiązania dla siebie korzystnego, nie miał uprawnień do zastępowania abuzywnych postanowień umowy przepisami prawa o charakterze dyspozytywnym, ani dokonywania wykładni postanowień umowy w tym celu aby utrzymać ją w mocy. Podkreślenia także wymaga, że abuzywne nie były tylko klauzule przeliczeniowe, które apelujący próbował zastąpić innymi przepisami , ale abuzywny był cały przedstawiony w umowie mechanizm waloryzacji, zatem nawet przy założeniu, że postanowienia umowy odnoszące się do kwestii związanej z ustalaniem kursu CHF mogłyby zostać zastąpione przepisami o charakterze dyspozytywnym , umowa z uwagi na wyeliminowanie z niej abuzywnej klauzuli ryzyka kursowego nie mogłyby i tak w dalszym ciągu w dotychczasowym kształcie prawnym funkcjonować.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.