badanie łączącej konsumenta z przedsiębiorcą umowy w celu ustalenia, czy zawarte w niej postanowienia mają charakter niedozwolony (abuzywny) dopuszczalne jest tylko w odniesieniu do tych postanowień, które nie zostały z konsumentem indywidualnie uzgodnione. Z zasady kontroli poddawane są te postanowienia, które nie określają głównych świadczeń stron. W sytuacji natomiast gdy dane postanowienie określa główne świadczenia stron, przesłanką dopuszczalności jego kontroli jest (poza brakiem indywidualnego uzgodnienia z konsumentem) stwierdzenie, że nie zostało ono sformułowane w sposób jednoznaczny. Przechodząc do oceny umowy zawartej przez strony, Sąd wskazał, że wynik przeprowadzonego postępowania dowodowego, obejmującego analizę treści spornych zapisów umowy prowadzi do stwierdzenia nieważności umowy w całości z powodu bezskuteczności jej głównych postanowień i niedopuszczalności ich zastąpienia innymi ze względu na konieczność utrzymania podstawowych jej elementów decydujących o jej charakterze prawnym, co ostatecznie musiało prowadzić do uwzględnienia powództwa. Kwestionowane przez powodów postanowienia zawarte zostały przede wszystkim w: •§ 5 ust. 3-5 Umowy Kredytu - Kredyt może być wypłacany: 1) w walucie wymienialnej na finansowanie zobowiązań za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego, 2) w walucie polskiej na finansowanie zobowiązań w kraju. 4) W przypadku o którym mowa w ust. 3 pkt 2, stosuje się kurs kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący w (...) SA w dniu realizacji zlecenia płatniczego. 5) W przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie wymienialnej stosuje się kursy kupna/sprzedaży dla dewiz (Tabela kursów), obowiązujące w (...) SA w dniu zlecenia płatniczego. •§13 ust. 7 Umowy Kredytu - Potrącanie środków z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego w walucie polskiej następuje w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...) SA w dniu wymagalności, kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów). W §2 ust. 1 umowy zawarte zostało postanowienie obejmujące zobowiązanie pozwanego do udzielenia powodom kredytu w kwocie wyrażonej w walucie polskiej stanowiącej równowartość 97.744,17 CHF, przy czym sposób przeliczenia tej kwoty wynika z § 5 umowy. Powodowie podpisując umowę nie wiedzieli jaką dokładnie kwotę w złotych otrzymają oraz jaki kurs przeliczeniowy zostanie zastosowany. To pozwany ostatecznie ustalał tą kwotę przez zastosowanie własnego kursu kupna waluty. Wskazana w umowie kwota wyrażona w walucie CHF określa wysokość zobowiązania powodów, przy zastosowaniu tzw. klauzuli waloryzacyjnej czy indeksacyjnej. Istota takiej klauzuli sprowadza się do oznaczenia przez strony danego stosunku prawnego wysokości świadczenia pieniężnego, czyli sumy, jaką ma zapłacić dłużnik wierzycielowi, nie wprost (poprzez wskazanie konkretnej ilości jednostek pieniężnych), a w sposób pośredni, przez opisanie wartości, jaką ma mieć spełniane świadczenie za pomocą miernika innego niż pieniądz. Jednym z takich mierników może być przy tym obca waluta. Klauzule tego rodzaju stosowane są co do zasady w długoterminowych stosunkach prawnych, bowiem ich podstawowym celem jest uniknięcie skutków zmiany wartości świadczenia pieniężnego w okresie obowiązywania umowy, która to zmiana wynika ze zmiany siły nabywczej pieniądza w czasie. Z tych też względów miernik służący do dokonania opisanego przeliczenia powinien spełniać kryterium stabilności. Przy przyjęciu waluty obcej jako tego rodzaju miernika i mając na względzie mechanizm działania i znaczenie klauzuli waloryzacyjnej (indeksacyjnej) istotne znaczenia z punktu widzenia obu stron umowy odgrywa kwestia sposobu, w jaki waloryzacja ma być dokonywana, a przede wszystkim kursu tej waluty, przy zastosowaniu którego dokonywane będzie przeliczenie. Kwestionowane przez powodów postanowienia umowy wskazują na to, że przeliczenie będzie dokonywane dwukrotnie – przy wypłacie kredytu i przy przeliczaniu rat w celu ustalenia wyrażonej w walucie polskiej kwoty, jaką mają spłacać powodowie, po drugie, że pierwsze przeliczenie będzie dokonywane według kursu kupna, a drugie – według kursu sprzedaży i wreszcie po trzecie, że oba te kursy będą ustalane według tabel obowiązujących w pozwanym banku. Stwierdzono, że tym samym te postanowienia umowy zawierają klauzulę abuzywną, jako że pozwalają bankowi na dowolne ustalanie kursów kupna i sprzedaży waluty na potrzeby rozliczeń kredytowych. Umowa zawiera bowiem odesłanie do tabeli kursów walut obcych w pozwanym banku, nie wskazując w żaden sposób warunków ich ustalenia i pozostawiając to do wyłącznej dyspozycji banku. Skutkiem negatywnej weryfikacji postanowienia umowy jest przyjęcie na zasadzie art.
k.c., że takie postanowienie nie wiąże konsumenta i postanowienie takie jest bezskuteczne od momentu zawarcia umowy. W dalszej kolejności Sąd odniósł się do kwestii uzgodnienia indywidualnie przez strony umowy jej spornych postanowień na etapie zawierania umowy. W myśl art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ustalenia faktyczne wskazują, iż bank posłużył się przy zawieraniu umowy wzorcem umowy. Zatem zgodnie z art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie z klientem spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w okolicznościach tej sprawy na pozwanym. Tymczasem postępowanie dowodowe wykazało, iż te kwestie, mające następnie swe odzwierciedlenie w kwestionowanych postanowieniach umowy, nie były uzgodnione z powodem. Pozwany nie przedłożył na tę okoliczność żadnych dowodów, a za taki dowód nie można uznać zeznań świadków, którzy nie pamiętali podpisania umowy z powodami. Przedstawili jedynie standardowy tryb postępowania obowiązujący w banku. W pełni na wiarę zasługiwały zeznania powoda, co do okoliczności zawarcia umowy, w tym rodzaju i zakresu udzielonych im informacji o przyszłej umowie. Niewątpliwie powodowie podpisali oświadczenia o akceptacji ryzyka kursowego i akceptacji ryzyka zmiennej stopy procentowej, lecz nie wynika z tego, że zostali szczegółowo pouczeni o zakresie tego ryzyka, w szczególności, że kurs waluty może wzrosnąć dwukrotnie. Złożone oświadczenie stanowi w istocie oświadczenie blankietowe, podobne do tych jakie niejednokrotnie składają pacjenci wyrażając zgodę na zabieg. To obowiązkiem przedsiębiorcy, dokonującego czynności z konsumentem, jest podjąć takie działania, aby w sposób jasny, przystępny, zrozumiały i wszechstronny wyjaśnić mu wszelkie niezbędne informacje mające istotne znaczenia dla przyszłej umowy. Rolą banku było wyjaśnienie powodom zasad, na jakich będzie ustalany kurs waluty obcej, w szczególności zaś co do poinformowania ich o tym, że kursy te będą ustalane przez pozwany bank. Bank nie pouczył powodów o skutkach zawarcia kredytu denominowanego do waluty obcej oraz o zagrożeniach z tego wynikających. Umowa nie określała ani kursu CHF wobec złotego ani sposobu jego ustalania na potrzeby wypłaty świadczenia powodom i uruchomienia kredytu, ale i przez czas jego zakładanego i faktycznego spłacania przez nich. Zawierała odesłanie do tabeli kursów, bez innych zastrzeżeń dotyczących zasad jej ustalania, także w zakresie odmienności kursów kupna, sprzedaży. Nawet jeśli w dacie zawierania umowy kurs sprzedaży CHF wobec złotego był znany czy też dostępny powodom, to nie oznacza, że w kolejnych dniach przypadających na następne miesiące i lata zakładanego przez strony wykonywania umowy, realizacja której została podzielona na wiele lat (od grudnia 2007 r. do listopada 2047 r.), powodowie tego kursu znać nie mogli, a jego ustalenie pozostawione było wyłącznie bankowi. Dostępność kursu walut w dacie zawierania umowy wynikała z obowiązku nałożonego na banki na mocy art. 111 ust. 1 pkt. 4 prawa bankowego. Na ustalanie kursu walut powód nie miał żadnego wpływu. Tylko pozwany bank na mocy umowy był jednostronnie upoważniony do określenia zobowiązania powoda, a więc na wysokość rat kapitałowo-odsetkowych. Umowa nie zawierała zapisów wyjaśniających sposób ustalenia tabeli. Powszechnie wiadomym jest, iż pod koniec pierwszej dekady obecnego wieku odnotowywano coraz bardziej niekorzystne notowania CHF do złotego i ten trend utrzymuje się do nadal. Oczywistym jest, iż rzutowało to na wysokość rat. Bank zatem reagując na zjawiska rynkowe, ustalał wysokość rat przy zastosowaniu swoich tabel. Podkreślono, że oceny ważności umowy, w tym jej postanowień pod względem abuzywności dokonuje się na dzień zawierania umowy, a nie na okres jej wykonywania. Z przywoływanego już przepisu art.
k.c. wynika, iż postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przez postanowienia określające główne świadczenia stron umowy rozumie się zatem postanowienia o charakterze konstytutywnym dla danego typu czynności prawnej, często utożsamiane z essentialia negotii umowy, a zatem tego rodzaju postanowienia, bez których nie sposób zakwalifikować umowy zgodnie z jej nazwą. Główne świadczenia banku przesądzające o istocie umowy łączącej go z kredytobiorcą, to oddanie mu do dyspozycji ustalonej kwoty kredytu na oznaczony w umowie czas i z przeznaczeniem na określony cel, podczas gdy główne świadczenia kredytobiorcy obejmują korzystanie z udostępnionej mu kwoty kredytu zgodnie z postanowieniami umowy, zwrot kwoty wykorzystanego kredytu, zapłata odsetek oraz prowizji. Klauzula waloryzacyjna (indeksacyjna) służy do ustalenia wysokości świadczenia głównego kredytobiorcy, (kwoty, którą ma on zwrócić bankowi) i stanowi instrument, który służy do ostatecznego ustalenia rozmiaru świadczenia kredytobiorcy. Mechanizmy, służące do przeliczania złotych na franki szwajcarskie, by mogły być stosowane muszą być uzgodnione i zaakceptowane przez obie strony w dacie zawierania umowy. Za ugruntowane przyjęto stanowisko wypracowane przez Sądy, iż niejasny i niepoddający się weryfikacji mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Sąd Okręgowy przyjął, że klauzule waloryzacyjne dotyczą głównego przedmiotu umowy kredytu indeksowanego do innej waluty niż polski złoty, w tym do CHF. Jednocześnie mając na uwadze art. 353 1 k.c., dot. tzw. granic swobody umów, związanych z samą istotą, naturą umowy, również kredytowej, nie pozwalają na akceptację treści zapisów dotyczących indeksacji kredytu do CHF. Przekraczały bowiem granice wyznaczone naturą stosunków obligacyjnych. Przeliczenie franków na złote i odwrotnie ma następować przy przyjęciu kursów wynikających z tabel kursowych pozwanego, zatem to bank uzyskał wyłączne prawo do określania kursu CHF dla potrzeb rozliczeń. Miernik pozwalający ustalić ostatecznie i wiążąco wysokość zobowiązania powodów w dacie zawierania umowy w 2007 r. nie ma charakteru obiektywnego, a został on uzależniony od jednostronnej i arbitralnej decyzji pozwanego. Powodowie nie mieli i nie mają możliwości weryfikacji prawidłowości danych umieszczanych przez bank w tabeli kursów, a tym samym prawidłowości wyliczenia wysokości kwoty należnych bankowi rat. Ten sposób ukształtowania zakresu praw i obowiązków stron analizowanej umowy, który jest następstwem wprowadzenia do niej na skutek zastosowania przez pozwanego przygotowanego przez niego wzorca postanowień dotyczących zasad działania klauzuli waloryzacyjnej nie spełnia kryterium transparentności, godzi w równowagę kontraktową stron umowy i w rezultacie stawia powodów w znacznie gorszej niż pozwanego pozycji, co niewątpliwie uznano za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Wskazano, że nie ma znaczenia późniejsze wykonywanie umowy, jako że zgodnie z art. 385 2 k.c. ocena zgodności postanowienia z dobrymi obyczajami dokonywana jest według stanu z daty jej zawarcia. W ocenie Sądu nie zachodzi możliwość utrzymania spornej umowy w mocy po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych. Podkreślono, iż powodowie składając pozew oraz w zeznaniach jasno podali, iż są świadomi znaczenia żądania stwierdzania nieważności umowy i skutków, jakie się z tym wiążą w szczególności, że strony winny zwrócić sobie wzajemnie to co świadczyły oraz że banki zapowiadają domaganie się wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału. Poza tym powodowie korzystali przez całe postępowanie sądowe z pomocy fachowego pełnomocnika i już w pozwie wyrażali stanowisko dotyczące nieważności umowy. Nie zachodzi więc w tej sprawie obawa o naruszenie podstawowych standardów ochrony powodów jako konsumentów, wyznaczonych art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, na które wyraźnie wskazywał TSUE w powołanym wyroku, zalecając sądom krajowym ich przestrzeganie przy wydawaniu wyroków, które powinny pozostawać w zgodzie z powołanym przepisem oraz sposobem jego wykładni, przyjętym w orzecznictwie TSUE, w tym w wyroku TSUE z 3 października 2019 r., C – 260/
k.c. Świadczenia nienależne są świadczeniami bezterminowymi, do których nie znajduje zastosowania żaden lex specialis w zakresie przedawnienia. Mając powyższe na uwadze, na kanwie polskiego porządku prawnego Sąd zwrócił uwagę na art. 117 i n. k.c. Ogólny termin przedawnienia został zawarty w art. 118 k.c.: „termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata." Zauważono, że przepis ten został znowelizowany 9 lipca 2018 r. na mocy ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 13 kwietnia 2018 r. Jednakże na podstawie art. 5 ust. 3 tej ustawy: „do przysługujących konsumentowi roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia są określone w art. 118 i art. 125 §1 ustawy zmienianej w art. l, stosuje się przepisy ustawy zmienianej w art. l, w brzmieniu dotychczasowym". Zważywszy na powyższy przepis intertemporalny, do żadnej z części dochodzonych świadczeń nie może mieć zastosowanie 6 letni termin przedawnienia. Zgodnie z art. 120 § l k.c., który reguluje początek biegu przedawnienia: „bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie." W orzecznictwie krajowym panuje utrwalony już pogląd, zgodnie z którym zdanie drugie ww. artykułu należy interpretować w ten sposób, że w przypadku roszczeń bezterminowych początek biegu terminu przedawnienia wyznacza dzień, w którym uprawniony mógł wezwać dłużnika do spełnienia świadczenia w najwcześniej możliwym terminie. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, dla kredytobiorcy uiszczającego nienależnie miesięczne raty termin przedawnienia zaczyna bieg wraz z datą uiszczenia każdego świadczenia, gdyż wówczas mógł wezwać do zwrotu tego świadczenia, ewentualnie po okresie koniecznym do uiszczenia świadczenia. Koresponduje to także z kolejną zasadą, w myśl której początek biegu przedawnienia jest niezależny od świadomości wierzyciela, co do przysługującego mu roszczenia. Oznacza to, że weryfikuje się obiektywny stan prawny istniejący pomiędzy stronami, a konkretniej data spełnienia świadczenia nienależnego. Irrelewantna z powyższego punktu widzenia jest świadomość wierzyciela, co do nienależnego charakteru świadczenia, czy wiedzy odnośnie do możliwości wezwania do jego zwrotu. Opisane stanowiska mają spełniać funkcję ochronną wobec dłużnika. W porządku krajowym instytucja przedawnienia chroni i stabilizuje ten porządek prawny, ograniczając sytuacje, w których uprawniony przez bardzo długi czas nie wykonuje swoich uprawnień i nie podejmuje działań w celu egzekucji swoich roszczeń. Uwzględnienie powyższej argumentacji na kanwie sporu może być krzywdzące dla konsumentów i jest niezgodne z prawem Unii Europejskiej. Przede wszystkim powyższe zasady mają charakter generalny i abstrakcyjny, zupełnie pomijając indywidualne czynniki i okoliczności, w szczególności długość zobowiązania czy też faktyczną świadomość co do nieuczciwego charakteru warunków umownych w umowie. Należy także zwrócić uwagę, że podstawowym aktem prawnym, którego zadaniem jest ochrona konsumenta w sporze z przedsiębiorcą jest Dyrektywa 93/13. Zasadność ochrony wynikającej z niniejszej dyrektywy wiąże się z faktem, że konsument jest podmiotem słabszym w stosunku prawnym, z uwagi na brak profesjonalizmu w podejmowanej czynności prawnej, a także wobec braku doinformowania, co do wszystkich skutków dokonania danej czynności prawnej i braku możliwości wpływu na treść wzorca umownego. W orzecznictwie unijnym szeroko odnoszono się do świadomości konsumenta w aspekcie początku biegu przedawnienia. Podnosi się, że krajowe przepisy proceduralne, zgodnie z zasadą skuteczności nie mogą czynić niemożliwym lub nadmiernie utrudnionym wykonywania praw przyznanych konsumentom przez przepisy prawa unijnego. Przywołano przede wszystkim wyrok TSUE z dnia 9.07.2020 r. w sprawach połączonych C-698/18 i C-699/18, w którym rozstrzygnięto kwestię terminu, od którego należy liczyć bieg przedawnienia roszczeń konsumentów kierowanych przeciwko przedsiębiorcom w związku ze stosowaniem nieuczciwych postanowień umownych. TSUE w powyższych sprawach badał m.in. czy art. 2 lit. b, art. 6 ust. l i art. 7 ust. l dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż nie stoją one na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które choć przewiduje, że roszczenie o stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem nie podlega przedawnieniu, to ustanawia ono termin na wytoczenie powództwa mającego na celu powołanie się na skutki restytucyjne tego stwierdzenia nieważności, o ile termin ten nie będzie mniej korzystny niż terminy dotyczące podobnych środków istniejących w prawie krajowym (zasada równoważności) oraz nie uczyni wykonywania praw przyznanych przez porządek prawny Unii, w szczególności dyrektywę 93/13, praktycznie niemożliwym lub nadmiernie utrudnionym (zasada skuteczności). Przenosząc rozważania powyższego wyroku na grunt niniejszej sprawy Sąd Okręgowy uznał, że niemożliwym jest przyjęcie, że powodowie mieli świadomość nieuczciwego charakteru warunków umownych w momencie uiszczania każdorazowo raty kredytu. Wręcz przeciwnie, powodowie nie byli świadomi ani nie mogli być świadomi występowania w ich umowie kredytu klauzul abuzywnych aż do czasu wyroku TSUE z dnia 3.10.2019 r. w sprawie C – 260/18 w którym rozstrzygnięto sprawę polskich „frankowiczów". Powyższy wyrok był szeroko omawiany we wszystkich mediach, co skutkowało znacznym wzrostem wytoczonych powództw przeciwko bankom udzielających wadliwych umów kredytowych. Powodowie udali się wówczas do profesjonalnego prawnika, specjalizującego się w dochodzeniu roszczeń z tytułu występowania klauzul abuzywnych w umowach kredytów indeksowanych i denominowanych w walucie obcej. Po analizie umowy kredytowej i konsultacji uzyskali oni wiedzę o nieuczciwym charakterze warunków tej umowy. Oznacza to, że dzień 3.10.2019 r. jest pierwszym dniem, w którym powodowie mogli racjonalnie rzecz biorąc posiadać wiedzę o nieuczciwym charakterze warunków umownych. Z powyższym koresponduje także orzecznictwo Sądu Najwyższego, który zauważalną linię orzeczniczą wykształcił dopiero w 2019 r. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 04.04.2019r., sygn. akt III CSK 159/17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 09.05.2019r., sygn. akt I CSK 242/18; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11.12.2019r., sygn. akt V CSK 382/18). Podsumowując, zasadnym jest uwzględnienie żądania zapłaty w całości, tj. za cały dotychczasowy okres kredytowania, gdyż kredytobiorcy nie posiadali wiedzy ani racjonalnie rzecz biorąc nie mogli posiadać wiedzy o nieuczciwym charakterze warunków w ich umowie (zasada skuteczności), dyrektywa przewiduje pełną ochronę konsumentów, w tym także w zakresie uprawnienia restytucyjnego wynikającego z występowania nieuczciwego warunku umownego, konsumenci nie mogą być gorzej traktowani od przedsiębiorcy, który przygotował wadliwy wzorzec umowny zawierający klauzule abuzywne, odmienne rozwiązanie naruszałoby zasady współżycia społecznego, a także unijny porządek prawny. Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego ma charakter bezterminowy, a co za tym idzie staje się wymagalne na zasadach określonych w art. 455 k.c., tj. niezwłocznie po doręczeniu wezwania do zapłaty. W realiach sprawy rolę wezwania do zapłaty stanowił pozew z 13.11.2020 roku /k. 95/. Wobec tego od daty doręczenia odpisu pozwu stronie pozwanej, tj. 11 stycznia 2021 r. /k. 105/ należały się powodom odsetki ustawowe. W pozostałym zakresie powództwo obejmujące żądanie odsetek zostało oddalone, albowiem w reklamacji złożonej przez powodów nie określono wysokości żądanego świadczenia, by można uznać od daty doręczenia reklamacji wymagalność roszczenia pieniężnego. Nadto Sąd Okręgowy zasądził roszczenie na rzecz powodów, lecz nie w sposób solidarny albowiem powodowie nie są wierzycielami solidarnymi banku. Powodowie wystąpili z roszczeniem głównym i ewentualnym. Zasadą jest, iż w przypadku uwzględnienia roszczenia zgłoszonego na pierwszym miejscu, Sąd jest zwolniony z obowiązku dokonywania oceny zasadności roszczenia ewentualnego. O kosztach procesu rozstrzygnięto w oparciu o art. 100 k.p.c. i zasądzono całość kosztów procesu od pozwanego na rzecz powodów. Z koeli o nieuiszczonych kosztach orzeczono na mocy art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Wyrok Sądu pierwszej instancji został zaskarżony przez pozwanego w części, w jakiej powództwo zostało uwzględnione (pkt 1 i 2), a nadto zakwestionował rozstrzygnięcie o kosztach procesu (pkt 4). W apelacji sformułowano następujące zarzuty: I) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wskutek naruszenia przepisów postępowania przez brak poszanowania zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 233 k.p.c. odzwierciedlającej się m. in. przez dokonanie oceny dowodów w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, a także w sposób nasuwający zastrzeżenia z punktu widzenia zasad logicznego rozumowania (błędy w poczynionych przez Sąd pierwszej instancji ustaleniach zostały szczegółowo opisane w apelacji); II) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to: a) art. 235 2 §1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. polegające na bezpodstawnym oddaleniu przez Sąd I instancji wniosków dowodowych pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i ekonomii ze specjalnością w zakresie rynków walutowych na okoliczności szczegółowo opisane w apelacji; b) art. 233 k.p.c. przez: - przekroczenie granic swobodnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji bezwarunkowe przyjęcie za podstawę wyroku stanowiska powodów, co do braku jakichkolwiek wyjaśnień banku, do nieważności umowy i uznania spornych postanowień umownych jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszającymi interes konsumenta, sprzecznych z istotą stosunku zobowiązaniowego i naruszających równowagę kontraktową stron - przekroczenie granic swobodnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego przez przyjęcie, że naruszenie równowagi kontraktowej , przejawiającej się w zastrzeżeniu na rzecz pozwanego prawa ustalania kursów walut w tabelach kursowych jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta - pominięcie zawartego we wniosku oświadczenia powodów, że mają świadomość ryzyka związanego z kredytami zaciąganymi w walucie wymienialnej c) art. 233 k.p.c. w zw. z art. 162 §1 k.p.c. przez bezzasadne oddalenie wniosku dowodowego powoda o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego zgodnie z wnioskiem dowodowym pozwanego; III) naruszenie prawa materialnego: - art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c. w zw. z art. 69 ustawy prawo bankowe przez ich nieprawidłowe zastosowanie i uznanie, że po stronie pozwanego nastąpiło naruszenie istoty stosunku zobowiązaniowego, a w konsekwencji przekroczenie granic swobody umów skutkująca nieważnością czynności prawnej jako sprzecznej z ustawą - art. 358 §2 k.c. przez jego niezastosowanie - w sytuacji, gdy przepis ten stanowi normę prawną o charakterze dyspozytywnym, który winien mieć zastosowanie w związku ze stwierdzeniem abuzywności postanowień umownych odnoszących się do Tabel kursowych banku w celu utrzymania bytu prawnego umowy - art.
polegające na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu skutkującym uznaniem, że ustalanie przez bank kursów waluty w oparciu tylko o znane sobie kryteria, bez wskazania mechanizmu ich ustalenia i dania konsumentowi możliwości realnej oceny zagrożeń z tego płynących, w sposób oczywisty sprzeczny jest z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta - art.
przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie skutkujące uznaniem, iż na gruncie niniejszej sprawy sporne postanowienia zostały sformułowane przez pozwanego w sposób niejednoznaczny. W oparciu o wyżej przedstawione zarzuty pozwany bank wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu na swoją rzecz za obie instancje ewentualnie domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego na swoją rzecz. Ponadto w toku postępowania apelacyjnego pozwany podniósł zarzut zatrzymania z uwagi na złożone powodom oświadczenia o wezwaniu do zapłaty kwoty 207.304,38 złotych i skorzystaniu z prawa zatrzymania. Oświadczenia zostały złożone przez umocowanego pełnomocnika i doręczone powodom w dniu 24 lutego 2023 roku. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Podniesione w apelacji zarzuty nie mogły odnieść skutku. W apelacji zawarto zarówno zarzuty naruszenia prawa procesowego, jak również materialnego. W tej sytuacji w pierwszej kolejności należy się odnieść do zarzutów naruszenia prawa procesowego, gdyż ewentualne uchybienia w tym zakresie mogą się przełożyć na ustalenia faktyczne, stanowiące podstawę orzekania w sprawie. Natomiast ocena trafności zastosowania i wykładni prawa materialnego jest możliwa dopiero wówczas, gdy w niewadliwy sposób został ustalony stan faktyczny. Oczywistym jest także, że Sąd odwoławczy nie jest związany zarzutami naruszenia prawa materialnego, a oceny w tym zakresie dokonuje z urzędu. Zawarty w apelacji zarzut uchybienia art. 233 k.p.c. (bez wskazania jednostki redakcyjnej) w istocie nie został skonstruowany w prawidłowy sposób. Formułując zarzut odnoszący się w błędów w ocenie materiału dowodowego (naruszenie art. 233 §1 k.p.c.), konieczne jest wskazanie, który dowód został nieprawidłowo oceniony przez niezasadne danie mu wiary czy przypisanie mocy dowodowej bądź też przez bezpodstawną odmowę obdarzenia go przymiotem wiarygodności, czy mocy dowodowej. Tymczasem przedstawione w apelacji uzasadnienie tego zarzutu, aczkolwiek bardzo rozbudowane, w istocie stanowi przede wszystkim wyraz kontestowania ocen prawnych Sądu pierwszej instancji, dotyczących zakwalifikowania określonych postanowień umowy jako klauzul niedozwolonych oraz podstaw tego rodzaju wniosku i jego konsekwencji dla ważności umowy. Oceny prawne należą do sfery stosowania prawa materialnego, a zatem kwestionowanie ich na płaszczyźnie stosowania prawa procesowego nie może odnieść żadnego skutku. Wobec tego ocena skuteczności oświadczeń złożonych przez powodów odnośnie do poinformowania ich o ryzykach związanych z zawieraną umową nie przynależy do sfery stosowania prawa procesowego, podobnie jak kwestia oceny abuzywności postanowień umownych oraz skutków ich usunięcia z umowy (uznania za niewiążące dla stron). Podkreślenia też wymaga, że oceny, czy dany zapis umowy stanowi klauzulę niedozwoloną dokonuje się na moment jej zawarcia, o czym stanowi wprost art. 385 2 k.c. Przywołany przepis nakazuje brać pod uwagę treść umowy, okoliczności jej zawarcia oraz umowy pozostającej w związku z umową obejmującą postanowienia będące przedmiotem oceny. Wynika stąd jednoznacznie, że sposób wykonania umowy nie ma znaczenia. Z tego względu nie było przydatne w sprawie przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i ekonomii ze specjalnością w zakresie rynków walutowych, która to opinia nie mogła dostarczyć informacji o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, bowiem dowodem tym pozwany zmierzał przede wszystkim do wykazania sposobu wykonywania umowy. Z tej przyczyny za niezasadny musi być uznany zarzut naruszenia art. 235 2§1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 w zw. z art. 278 §1 k.p.c., a rozpoznanie postanowienia dowodowego w trybie art. 380 k.p.c. nie daje podstaw do stwierdzenia jego wadliwości. Ponowienie tego wniosku w apelacji musiało skutkować jego pominięciem w oparciu o art. 235 2§1 pkt 5 k.p.c., gdyż jego przeprowadzenie prowadziłoby jedynie do niezasadnego wydłużenia postępowania. Nie ma także podstaw do uznania, iż nastąpiła sprzeczność między poczynionymi przez Sąd ustaleniami a wymową dowodów przeprowadzonych w sprawie, czy też Sąd pierwszej instancji zaniechał poczynienia ustaleń faktów, które były istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a wynikały z przeprowadzonych dowodów. Nie ulega wątpliwości, że powodowie byli zainteresowani uzyskaniem kredytu, z którego środki miały posłużyć im na sfinansowanie wydatków związanych z budową domu. Zgodnie z zamiarem stron, środki z kredytu (po przeliczeniu na złote) zostały w transzach wypłacone powodom, którzy byli zainteresowani w uzyskaniu złotych z uwagi na realizowaną budowę domu. Powodowie zdecydowali się na oferowany im kredyt we CHF działając w zaufaniu do doradcy, który zapewniał o korzyściach płynących z zawarcia tego rodzaju umowy. Świadek A. S.
uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Z tej przyczyny okoliczności powstałe po zawarciu umowy w ogóle nie mogą mieć znaczenia dla oceny nieuczciwego charakteru postanowienia. Zaznaczenia wymaga, że nawet fakt, iż oceniane postanowienie nie zostało wykonane nie może wykluczyć ustalenia, że jest ono abuzywne, gdyż wymaga tego potrzeba zagwarantowania skutku odstraszającego wskazanego w art. 7 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Za ugruntowane już należy uznać stanowisko, iż klauzule przeliczeniowe dotyczą głównego przedmiotu umowy kredytu denominowanego do waluty obcej. Klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, co pozwala na ich zakwalifikowanie jako abuzywnych, skoro już uprzednio wskazano na ich sprzeczność z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumentów (kredytobiorców). Postanowienia te niewątpliwie nie były uzgodnione z powodami indywidualnie, gdyż zostały one zawarte w części ogólnej umowy, stanowiącej wzorzec. Skutkiem uznania wskazanych wyżej postanowień zawartych w części ogólnej umowy o kredyt mieszkaniowy za abuzywne jest uznanie, iż nie wiążą one stron, a to zgodnie z art.
Konsekwencją tego „wyeliminowania” postanowień niedozwolonych z umowy powinno być ich zastąpienie przepisami dyspozytywnymi. W polskim porządku prawnym brak jest jednak przepisów dyspozytywnych, którymi można by było uzupełnić „luki” w umowie zawartej przez strony, a powstałe w wyniku usunięcia postanowień niedozwolonych według stanu na datę jej zawarcia. Jak słusznie zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji, w wyroku z dnia 3 października 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-260/18 K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), stanowczo wypowiedział się przeciwko „wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę”. Zatem Sąd nie jest uprawniony do kreowania postanowień umownych, które mogłyby zastąpić niedozwolone klauzule. Regulacja dotycząca skutków zamieszczenia w umowie postanowień abuzywnych jednoznacznie wskazuje jedynie na możliwość ich zastąpienia przepisami dyspozytywnymi. Takie rozwiązanie gwarantuje właściwą ochronę praw konsumenta. Chodzi bowiem o uzyskanie efektu odstraszającego, którego osiągnięcie jest możliwe wówczas, gdy postanowienia abuzywne zostaną wyeliminowane, a nie zrekonstruowane przez Sąd w oparciu o zasady słuszności, czy poszukiwanie przepisów per analogiam. Wbrew zarzutowi apelacji nie ma też podstaw do zastosowania w sprawie art. 358 §2 k.c., gdyż – jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji – przepis ten wszedł w życie dopiero po podpisaniu przedmiotowej umowy. W rozpoznawanej sprawie powodowie w oczywisty sposób nie akceptują postanowień abuzywnych, skoro z powołaniem na te właśnie postanowienia skonstruowali swoje powództwo i domagali się ustalenia nieważności zawartej umowy. Skoro po usunięciu klauzul abuzywnych, nie można wypełnić tak powstałej w umowie luki, to cała umowa nie może ważnie wiązać stron i upada. Zakwestionowane postanowienia kształtują bowiem nie tylko wysokość zobowiązań powodów, ale także wysokość wypłaconego im kredytu. W konsekwencji nie mogły odnieść skutku sformułowane w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego, a rozstrzygniecie dotyczące stwierdzenia nieważności umowy należy uznać za zasadne (chociaż verba legis należało ustalić nieistnienie określonego stosunku zobowiązaniowego). Skutkiem uznania upadku umowy było zasądzenie dochodzonej przez powodów należności w oparciu o art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Sąd odwoławczy akceptuje przedstawioną przez Sąd pierwszej instancji teorię dwóch kondykcji, zgodnie z którą roszczenie każdej ze stron nieważnej umowy o zwrot spełnionych przez nie nienależnie świadczeń traktuje się jako roszczenia niezależne od siebie. Każda ze stron jest zobowiązania do zwrotu uzyskanego nienależnie świadczenia na mocy odrębnych jednostronnie zobowiązujących stosunków prawnych. Wzajemne rozliczenie możliwe jest jedynie w drodze potrącenia. Powodowie jako kredytobiorcy zobowiązani są więc do zwrotu otrzymanego kapitału, natomiast pozwany jako kredytodawca zobowiązany jest do zwrotu sumy spłaconych rat. Pozwany w toku procesu nie dokonał potrącenia swojej wierzytelności z wierzytelnością powodów. W tej sytuacji powodom przysługuje roszczenie kondykcyjne w wysokości sumy uiszczonych przez nich rat kapitałowo-odsetkowych, jednakże Sąd nie jest uprawniony do wyjście ponad żądanie powodów zawarte w pozwie, dlatego zasądzeniu podlegała jedynie dochodzona kwota. Nie miał także słuszności pozwany podnosząc, że roszczenie powodów uległo w części przedawnieniu. Dopiero wystąpienie przez konsumenta z żądaniem restytucyjnym zakładającym trwałą bezskuteczność (nieważność) całej umowy, może być uznane za dorozumianą odmowę potwierdzenia klauzuli i akceptację konsekwencji upadku umowy, prowadzącą do jej trwałej bezskuteczności (nieważności). W okolicznościach tej sprawy stan taki należy wiązać z wniesieniem pozwu, a zatem roszczenie restytucyjne powodów nie uległo przedawnieniu. Sąd Okręgowy również doszedł do wniosku, że roszczenie powodów nie jest przedawnione, jednakże na poparcie swojego stanowiska przedstawił inną argumentację. Sąd odwoławczy zdecydował się na dokonanie korekty w zakresie określenia początkowej daty naliczenia ustawowych odsetek za opóźnienie od zasądzonego świadczenia pieniężnego (art. 481 §1 i §2 k.c.). Jak trafnie wyjaśnił Sąd Okręgowy, roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego ma charakter bezterminowy, a co za tym idzie staje się wymagalne na zasadach określonych w art. 455 k.c., tj. niezwłocznie po wezwaniu do zapłaty. Sąd Okręgowy zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od daty doręczenia pozwanemu pozwu. Tymczasem pozwany pozostaje w opóźnieniu od dnia następnego po doręczeniu mu odpisu pozwu (co nastąpiło w dniu 11 stycznia 2021 r. k. 105 akt), dlatego ustawowe odsetki należą się od dnia 12 stycznia 2021 roku. Zmiana wyroku w tym zakresie nastąpiła w oparciu o art. 386 §1 k.p.c. Ponadto na etapie postępowania apelacyjnego pozwany skutecznie skorzystał z uprawnienia do podniesienia zarzutu zatrzymania, który został uwzględniony przez Sąd Apelacyjny. Zgodnie z art. 496 k.c. skorzystanie z prawa zatrzymania dotyczy zwrotu świadczeń wzajemnych (art. 487 § 2 k.c.) i jest uzależnione od łącznego spełnienia dwóch przesłanek – strony muszą być zobowiązane do wzajemnych świadczeń, a druga strona wezwała do zwrotu spełnionego świadczenia. Prawo zatrzymania zostało pomyślane jako środek zabezpieczenia służący do uzyskania pewności, że druga strona również dokona zwrotu świadczenia. Wzajemność umowy kredytowej początkowo wzbudzała wątpliwości, w szczególności zwracano uwagę, że skoro kredytobiorca zobowiązany jest do zwrotu kredytu wraz z odsetkami i prowizją (art. 69 ust. 1 ustawy - Prawo bankowe), to umowa taka nie ma charakteru umowy wzajemnej. Obecnie jednak przeważający jest pogląd, zgodnie z którym świadczenie przez kredytobiorcę z tytułu odsetek i prowizji jest odpowiednikiem świadczenia banku (wyroki Sądu Najwyższego z 7 marca 2017 r.; sygn. akt II CSK 281/16 i z 7 kwietnia 2011 r.; sygn. akt IV CSK 422/10), co oznacza przydanie umowie kredytu charakteru wzajemnej. Pozwany udokumentował, że złożył powodom skuteczne materialnoprawne oświadczenia obejmujące zarzut zatrzymania, żądając wzajemnie zwrotu nienależnego wypłaconego im świadczenia w wysokości 207.304,38 złotych. Powodowie nie zakwestionowali wysokości wskazanej kwoty, którą pozwany wskazał po sprostowaniu wcześniejszego wezwania. W tym stanie rzeczy, Sąd Apelacyjny uwzględniając zarzut zatrzymania uzależnił wykonanie objętego nim świadczenia od jednoczesnego zaofiarowania przez powodów na rzecz pozwanego kwoty 207.304,38 złotych albo od zabezpieczenia roszczenia pozwanego o zwrot tej kwoty. Sąd odwoławczy uznał za dopuszczalne podniesienie zarzutu zatrzymania pomimo dalszego kwestionowania przez pozwanego zasadności żądanego od niego świadczenia, bowiem należy go rozumieć w ten sposób, że w przypadku uznania zasadności roszczenia dochodzonego przez powodów, w dalszej kolejności należy rozważyć podniesiony zarzut zatrzymania. Nie można odmówić pozwanemu prawa do zabezpieczenia własnego roszczenia, zwłaszcza że w wyniku ustalenia nieważności umowy kredytu upadają inne zabezpieczenia (np. hipoteka). Ochrona konsumenta jest pomyślana w ten sposób, aby zachować równowagę między stronami umowy, a nie aby stawiać konsumenta w uprzywilejowanej pozycji. Powodowie muszą liczyć się z obowiązkiem zwrotu tego, co sami uzyskali od banku w wykonaniu umowy uznanej ostatecznie za nieważną. Istnienie takiego roszczenia po stronie banku stanowiło istotę udzielanej im informacji i zostało przez nich zaakceptowane. Skutkiem uwzględnienia zarzutu zatrzymania jest także wyłączenie opóźnienia w spełnieniu zasądzonego świadczenia za okres od dnia doręczenia oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania (wyrok SN z 31 stycznia 2002 r., IV CKN 651/00, OSNC 2002, nr 12, poz. 155, z glosą M.H. Kozińskiego, PS 2003, nr 10, s. 127, oraz z omówieniem Z. Strusa, Przegląd orzecznictwa, Palestra 2002, nr 9–10, s. 191 i W. Robaczyńskiego, Przegląd orzecznictwa, PS 2005, nr 11–12, s. 223). W okolicznościach rozpoznawanej sprawy oznacza to, że zasądzone zaskarżonym wyrokiem odsetki ustawowe za opóźnienie mogą zostać naliczone tylko za okres do 24 lutego 2023 r., ponieważ oświadczenie pozwanego obejmujące zarzut zatrzymania zostało doręczone powodom właśnie 24 lutego 2023 r. (k. 606 i 607 akt). W konsekwencji żądanie ustawowych odsetek za opóźnienie w części podlegało oddaleniu, a zmiana wyroku w tym zakresie nastąpiła na podstawie art. 386 §1 k.p.c. Wyrok Sądu pierwszej instancji w zasadniczej części stanowił wynik prawidłowych ustaleń i właściwej oceny prawnej. W konsekwencji dalej idąca apelacja pozwanego, jako niezasadna, podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego postanowiono zgodnie z art. 100 k.p.c. w zw. z art. 98 §1 1 k.p.c. i art. 108 §1 k.p.c. Powodowie ulegli jedynie w nieznacznej części odnośnie do żądania odsetkowego. Zasądzone na rzecz powodów koszty obejmują wynagrodzenie pełnomocnika, którego wysokość została określona zgodnie z §2 pkt. 6 w zw. z §10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265). SSA Anna Bohdziewicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.