Uszczerbek innego rodzaju takiemu wyrównaniu może podlegać, jeżeli pozostaje w związku z obciążeniem nieruchomości służebnością przesyłu. Stanowisko wyrażone w przedmiotowej uchwale jest obecnie powszechnie przyjmowane i można je podsumować w ten sposób, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu może obejmować także uciążliwości związane z oddziaływaniem linii przesyłowej poza pasem eksploatacyjnym tej służebności, w tym w zakresie strefy kontrolowanej, o ile zachodzi w tym względzie związek z obciążeniem nieruchomości służebnością przesyłu, przy czym wynagrodzenie to nie może obejmować takiego uszczerbku, który w związku z ustanowieniem strefy kontrolowanej podlega wyrównaniu na podstawie przepisów ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. O tym, że omówione stanowisko, zarówno w zakresie obszaru służebności, jak i sposobu ustalania wynagrodzenia jest obecnie ugruntowane świadczy odmowa podjęcia uchwały przez Sąd Najwyższy w sprawie III CZP 20/19 (por. postanowienie z dnia 5 grudnia 2019 roku). Zadane w tej sprawie pytania dotyczyły zarówno zakresu przestrzennego służebności przesyłu, w tym związanego z pojęciem strefy kontrolowanej, jak i tego, czy wynagrodzenie za ustanowienie służebności powinno rekompensować uciążliwości związane z oddziaływaniem linii przesyłowej wykraczające poza zakres strefy eksploatacyjnej. Sąd Najwyższy odmawiając podjęcia uchwały wskazał, że przedstawione przez Sąd Okręgowy wątpliwości co do zakresu obciążenia nieruchomości przesyłu i jej charakteru jako (tylko) służebności czynnej, czy też (także) jako służebności biernej, zostały już w sposób przekonujący i niemal jednolity rozstrzygnięte w judykaturze Sądu Najwyższego w ten sposób, że obszar strefy kontrolowanej, o której mowa w przepisach rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 26 kwietnia 2013 roku, nie pokrywa się z zakresem obciążenia nieruchomości służebnością przesyłu (art. 305 1 k.c.), ustanowioną dla gazociągu. Służebność przesyłu jest bowiem służebnością czynną. Gdy zaś chodzi o problem wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu, to również to zagadnienie zostało już rozstrzygnięte w orzecznictwie w ten sposób, że nie jest wykluczone, że będzie ono obejmować także uciążliwości związane z oddziaływaniem linii przesyłowej poza pasem eksploatacyjnym tej służebności, w tym w zakresie strefy kontrolowanej, o ile zachodzi w tym względzie związek z obciążeniem nieruchomości służebnością przesyłu (i z zastrzeżeniem, że wynagrodzenie to, nie może jednak obejmować takiego uszczerbku, który w związku z ustanowieniem strefy kontrolowanej podlega wyrównaniu na podstawie przepisów art. 58 ust. 2 lub art. 63 ust. 3 w związku z art. 36 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym). Znamienne, że nawet w przywołanym przez skarżącego postanowieniu SN z dnia 26 kwietnia 2019 roku, III CSK 302/18, nie podzielono stanowiska przedsiębiorcy przesyłowego, zarzucającego nieprawidłowe określenie wynagrodzenia za ustanowienie służebności także za pas strefy kontrolowanej, a nie tylko za pas gruntu, na którym faktycznie jest gazociąg, niezbędny do jego funkcjonowania. Odwołując się do dorobku orzecznictwa, Sąd Najwyższy w postanowieniu tym wskazał, że o ile przy ustalaniu pasa służebności istotne znaczenie mają przepisy wykonawcze oraz ewentualne regulacje wewnętrzne przedsiębiorców przesyłowych, to w przypadku określenia wysokości wynagrodzenia za ustanowienie służebności dominuje szersze i bardziej elastyczne podejście, uwzględniające również inne konsekwencje ustanawiania takiej służebności. Znając ten dominujący pogląd, Sąd Okręgowy przez całe postępowanie apelacyjne starał się uzyskać od małżonków C. informacje na temat uruchomienia trybu przewidzianego w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz odnośnie wyniku podjętych starań. Ich pełnomocnik błędnie wiązał poszczególne zobowiązania Sądu Okręgowego z problematyką przedawnienia roszczenia odszkodowawczego. Wynik podjętych przez małżonków C. czynności dotyczących tego zagadnienia jest taki, że Burmistrz Miasta i Gminy D. odmówił wszczęcia stosownego postępowania, bowiem roszczenia te mają charakter cywilnoprawny i mogą być dochodzone przed sądem powszechnym (por. akta sprawy (...). Małżonkowie C. nie podjęli następnie czynności na gruncie cywilnoprawnym, nie wystąpili ze stosownym pozwem opartym na twierdzeniach o obniżeniu wartości ich nieruchomości. W pewnym stopniu komplikowało to procedowanie w niniejszej sprawie. Skoro jednak inne czynności dowodowe zostały już przeprowadzone, Sąd Okręgowy przyjął, że konieczne jest przesłankowe i samodzielne rozstrzygnięcie w ramach niniejszego postępowania, czy obniżenie wartości nieruchomości w związku z przebiegiem infrastruktury gazowej mogło zostać zrekompensowane na gruncie przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Takie przesłankowe rozstrzygnięcie było konieczne, bowiem nie jest możliwe „zmuszenie” strony do uruchomienia innego postępowania cywilnego (por. art. 177 § 1 pkt 1 i § 2 k.p.c.), zaś w orzecznictwie spotkać można przykłady orzeczeń Sądu Najwyższego uchylających rozstrzygnięcia dotyczące służebności przesyłu i wynagrodzenia z nią związanego z tego właśnie powodu, że sąd nie zawarł rozważań na temat tego, czy właścicielom nieruchomości obciążonej przysługiwały roszczenia odszkodowawcze za obniżenie wartości nieruchomości w związku z wejściem w życie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (por. postanowienie SN z dnia 9 sierpnia 2016 roku, II CSK 770/15). W celu dokonania ustaleń zmierzających do rozstrzygnięcia tego problemu Sąd Okręgowy uzyskał informacje dotyczące przeznaczenia działek numer (...) w okresie poprzedzającym wejście w życie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego z 2015 roku. Wynika z nich, że pierwotnie w planie z 1992 roku działki te miały przeznaczenie rolnicze (położone były na terenie oznaczonym symbolem R – tereny pól uprawnych, projektowana sieć gazociągu wysokoprężnego, otulina C.). Następnie w stosunku do części ich powierzchni została wydana w 2006 roku decyzja o warunkach zabudowy (przywołana w uzupełniających ustaleniach faktycznych Sądu Okręgowego), a zgodnie ze studium, do chwili wejścia w życie obecnego planu działki te położone były na terenie zabudowy mieszkaniowej z usługami z przewagą zabudowy zagrodowej planowane/istniejące, tereny zabudowy mieszkaniowej z usługami z przewagą zabudowy jednorodzinnej planowane/istniejące, gazociąg (...) wraz ze strefą techniczną istniejący. Uwzględniając ten dodatkowy materiał dowodowy, Sąd Okręgowy uznał, że nie ma podstaw do przyjęcia, iż małżonkowie C. mogli uzyskać stosowną rekompensatę za obniżenie wartości nieruchomości w trybie przepisów ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Wedle jej art. 36 ust. 1, jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą korzystanie z nieruchomości lub jej części w dotychczasowy sposób lub zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe lub istotnie ograniczone, właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości może, z uwzględnieniem ust. 2 i art. 37 1 ust. 1, żądać od gminy albo od władającego terenem zamkniętym, jeżeli uchwalenie planu lub jego zmiana spowodowane były potrzebami obronności i bezpieczeństwa państwa: 1) odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę albo 2) wykupienia nieruchomości lub jej części. Dodany z dniem 1 stycznia 2018 roku ust. 1a wyłącza stosowanie ust. 1 m.in. w sytuacji, w której treść planu miejscowego powodująca skutek, o którym mowa w ust. 1, nie stanowi samodzielnego ustalenia przez gminę społeczno-gospodarczego przeznaczenia terenu oraz sposobu korzystania z niego, ale wynika z zakazów lub ograniczeń zabudowy i zagospodarowania terenu, określonych w przepisach ustaw lub aktów, w tym aktów prawa miejscowego, wydanych na ich podstawie (pkt 3). Wobec tego, że zmiana ta nie zawiera przepisów przejściowych, zgodnie z ogólną zasadą przyjąć należało, że nie wywiera skutku wstecznego, zatem to wyłączenie nie znajduje zastosowania do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego z 2015 roku. Może być jednak pewną wskazówką co do tego, że w praktyce najczęściej jest tak, że decyzje planistyczne związane z istniejącą już infrastrukturą przesyłową, nie mają charakteru samodzielnego, tylko są „wymuszone” przez przepisy ustaw czy aktów do nich wykonawczych, tak jak to jest w rozważanej obecnie sprawie (co wynika także z opinii biegłego A. B.). Jak przyjmuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego, użyte przez przepis art. 36 ust. 1 pkt 1 pojęcie "rzeczywista szkoda" obejmuje także obiektywny spadek wartości nieruchomości, który wynika z uniemożliwienia lub istotnego ograniczenia możliwości korzystania z niej w wyniku uchwalenia planu miejscowego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 12 października 2007 roku, V CSK 230/07; 17 grudnia 2008 roku, I CSK 191/08; z dnia 9 kwietnia 2015 roku, II CSK 336/14). Wobec powyższego właścicielowi nieruchomości, której wartość uległa obiektywnemu obniżeniu w związku z zaistnieniem przesłanek określonych w art. 36 ust. 1 tej ustawy, przysługuje w stosunku do gminy roszczenie o odszkodowanie już za samo obniżenie wartości nieruchomości. Legitymowani czynnie do dochodzenia cywilnoprawnych roszczeń odszkodowawczych z art. 36 ust. 1 tej ustawy są zgodnie z jego treścią właściciele albo użytkownicy wieczyści nieruchomości, których dotknęły skutki zmian w planowaniu przestrzennym, czyli są to osoby, którym przysługiwały wymienione prawa do nieruchomości w chwili wejścia w życie nowego lub zmienionego planu miejscowego (por. np. wyrok SN z dnia 29 września 2015 roku, II CSK 653/14; wyrok SN z dnia 6 października 2016 roku, IV CSK 778/15). Małżonkom C. nie przysługuje zatem, nawet formalnie, roszczenie dotyczące działki numer (...), nabytej po wejściu w życie tego planu. W sytuacji gdy dla danej nieruchomości nie obowiązuje plan zagospodarowania przestrzennego, sposób korzystania z nieruchomości wyznaczają faktycznie podejmowane przez właściciela czynności w ramach uzyskiwanych decyzji i zezwoleń. Wskazuje się, że korzystanie z nieruchomości zgodnie z przeznaczeniem oznacza korzystanie z niej w sposób przewidziany w miejscowym planie albo w decyzji o warunkach zabudowy, natomiast korzystanie z nieruchomości w dotychczasowy sposób dotyczy faktycznego jej użytkowania. Dla oceny zasadności roszczenia opartego na podstawie art. 36 ust. 1 konieczne jest ustalenie konkretnej możliwości korzystania z nieruchomości, która została utracona lub istotnie ograniczona, którą wyznacza zasadniczo decyzja o warunkach zabudowy. W sytuacji braku planu, decyzja ta jest jedynym sposobem potwierdzenia prawa do zabudowy, do którego utraty doszło na skutek wejścia w życie nowego planu zagospodarowania przestrzennego (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 8 października 2019 roku, I ACa 1672/16; wyrok SA w Krakowie z dnia 8 grudnia 2017 roku, I ACa 740/17). W praktyce pewną rolę odgrywa też przeznaczenie według studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Choć takie studium nie jest aktem prawa miejscowego, to jego ustalenia są wiążące dla organów gminy przy sporządzaniu planów miejscowych (por. art. 9 ust. 4 i 5 tej ustawy), są też traktowane w procedurze szacowania wartości nieruchomości jako punkt odniesienia dla tych działek lub ich części, dla których nie wydano decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Na ten aspekt znaczenia zapisów studium wskazuje judykatura, zwracając uwagę zarówno na to, że uchwalenie planu miejscowego bez wcześniejszego uchwalenia studium nie jest na podstawie przepisów tej ustawy dopuszczalne, jak i na to, że przeznaczenie danego terenu w planie miejscowym nie może być inne, niż w studium. Będzie ono tożsame w studium oraz w planie miejscowym uchwalonym na podstawie tego samego studium. Plan miejscowy może co najwyżej dokonać uszczegółowienia zapisów studium, nie może natomiast ustalić przeznaczenia terenu odmiennie, niż to ze studium wynika, oznaczałoby to bowiem nieważność planu (tak w wyroku WSA w Krakowie z dnia 13 października 2017 roku, II SA/Kr 878/17). Judykatura wskazuje na konieczność ustalenia, w ramach oceny zasadności roszczenia z art. 36 ust. 1 pkt 1 tej ustawy, wpływu działań planistycznych na wartość nieruchomości, z uwagi na ograniczenie celów możliwych do realizacji na nieruchomości, których dopuszczalność realizacji miała wpływ na jej wartość. Niewątpliwie szkoda taka będzie miała miejsce, jeżeli na skutek wejścia w życie planu zagospodarowania przestrzennego utracona zostanie definitywnie możliwość zabudowy nieruchomości, potwierdzona uprzednio decyzją o warunkach zabudowy (por. wyrok SN z dnia 13 maja 2016 roku, III CSK 271/15). W orzecznictwie twierdzi się, że ocenę, czy nieruchomość może być wykorzystana w sposób dotychczasowy lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem, powinno się opierać nie tylko na uprzednim faktycznym jej wykorzystaniu, lecz należy też uwzględniać możliwości w tym zakresie, a więc badać nie tylko to, jak była, lecz także to, jak mogła być zagospodarowana. Pojęcie korzystania z nieruchomości obejmuje także możliwość realizacji określonych projektów lub zamierzeń i nie ogranicza się tylko do sytuacji, w których właściciel (użytkownik wieczysty) podjął już konkretne działania faktyczne lub prawne, zmierzające do ustalenia sposobu korzystania z nieruchomości. Na równi więc z dotychczasowym faktycznym korzystaniem z nieruchomości traktuje się sposób korzystania potencjalnie dopuszczalny (por. wyroki SN z dnia 19 grudnia 2006 roku, V CSK 332/06; z dnia 8 stycznia 2009 roku, I CNP 82/08; z dnia 11 września 2009 roku, V CSK 46/09; z dnia 5 lipca 2012 roku, IV CSK 619/11 i z dnia 9 kwietnia 2015 roku, II CSK 336/14). Uwypuklić jednak należy, że chodzi o ustalenie potencjalnej, ale jednocześnie realnej w okolicznościach sprawy, konkretnej możliwości korzystania z nieruchomości, która została utracona lub istotnie ograniczona (por. wyrok SN z dnia 19 października 2016 roku, V CSK 117/16). Uwzględniając ten przytoczony dorobek judykatury oraz stan istniejący przed wejściem w życie miejscowego planu z dnia 30 czerwca 2015 roku (uchwała nr (...) Rady Miejskiej w D. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego), przyjąć należy, że plan ten nie pogorszył realnych możliwości wykorzystania nieruchomości małżonków C., bowiem w praktyce się one nie zmieniły. Przed jego wejściem w życie działki numer (...) (bo te zachowują znaczenie dla dalszych rozważań, bowiem Sąd Okręgowy nie uwzględnił obniżenia wartości działki numer (...), choć z innych przyczyn), mogły być wykorzystane zgodnie z decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu z 2006 roku, zatem na cele budowlane w zakresie powierzchni wyznaczonej w tej decyzji (nie obejmującej terenu w pobliżu gazociągu). W pozostałym zakresie, choć w ewidencji widniały jako działki o przeznaczeniu rolniczym, to jeśli chodzi o możliwość ich wykorzystania decydującą o ich wartości, należy kierować się zapisami studium, które z kolei były wiążące dla gminy podczas uchwalania miejscowego planu z 2015 roku (tak też w praktyce postępują biegli rzeczoznawcy majątkowi, o czym świadczą zarówno „prywatny” operat P. K., jak i operat biegłego M. S.
obejmuje zarówno obniżenie wartości nieruchomości ze względu na posadowienie na niej urządzeń z art. 49 k.c., jak i stratę ze względu na ograniczenia co do korzystania z niej w przyszłości (por. postanowienie SN z dnia 30 października 2013 roku, V CSK 66/13). Odwołać się także należy do uchwały SN z dnia 8 września 2011 roku, III CZP 43/11, OSNC 2012/2/18, w której wskazano, że właścicielowi działki, przez którą przebiega linia energetyczna, nie przysługuje odszkodowanie za obniżenie jej wartości. Przywołać w tym miejscu należy istotne fragmenty uzasadnienia tej uchwały. Wskazano w nim, że szkoda w postaci zmniejszenia wartości nieruchomości występuje wtedy, gdy tego rodzaju "obniżka" ma charakter trwały i nieodwracalny. Nie można natomiast ocenić trwałości "pogorszenia", gdy właścicielowi przysługuje roszczenie negatoryjne i może on doprowadzić do przywrócenia stanu zgodnego z prawem. Z tego względu, dopóki przysługuje mu to roszczenie, dopóty nie może żądać pieniężnego naprawienia szkody w postaci obniżenia wartości nieruchomości na skutek posadowienia i eksploatacji na nieruchomości urządzeń elektroenergetycznych. Jego utrata wiąże się z reguły z uzyskaniem przez przedsiębiorstwo energetyczne tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości (umownego, administracyjnego, sądowego), a to jest z kolei związane z obowiązkiem zapłaty właścicielowi odpowiedniego ekwiwalentu. Z tego powodu, uszczerbek właściciela związany z pogorszeniem nieruchomości tylko w następstwie zbudowania na niej i eksploatacji urządzeń elektroenergetycznych jest rekompensowany świadczeniem, jakie może on uzyskać za obciążenie jego prawa służebnością przesyłu. Wynagrodzenie za ustanowienie służebności ( art.
k.c.) powinno równoważyć wszelki uszczerbek związany z trwałym obciążeniem nieruchomości. Stanowisko to jest podzielane przez Sąd Najwyższy w innych orzeczeniach (por. np. wyrok SN z dnia 15 września 2011 roku, II CSK 681/10; wyrok SN z dnia 19 października 2016 roku, V CSK 29/16) oraz przez sądy powszechne (dla przykładu por. postanowienia SO w Gliwicach z dnia 12 marca 2014 roku, III Ca 1678/13 oraz z dnia 27 lutego 2020 roku, III Ca 1616/18). Podziela je także Sąd Okręgowy w obecnym składzie. Przyjąć należy, że dopiero z chwilą ustanowienia służebności przedsiębiorca uzyskuje tytuł prawny do korzystania z nieruchomości, zaś właściciel nieruchomości obciążonej zostaje pozbawiony roszczenia negatoryjnego z art. 222 § 2 k.c., jak też roszczeń na podstawie art. 405 k.c. i art. 415 k.c. Stąd dopiero z tą chwilą utrata wartości nieruchomości nabiera charakteru trwałego. Zrozumiałym jest, że skoro właściciel nieruchomości, przez którą przebiega infrastruktura przesyłowa nie może domagać się odszkodowania za obniżenie jej wartości, to nie może też biec termin przedawnienia takiego roszczenia odszkodowawczego. Dopiero na skutek trwałego obciążenia w postaci ustanowienia służebności przesyłu, możliwe jest –w ramach „odpowiedniego” wynagrodzenia– uwzględnienie także samej utraty wartości nieruchomości na skutek takiego obciążenia. Kończąc wątek przedawnienia wskazać należy, że nietrafne jest stanowisko skarżącego wyrażone w zarzutach do zakresu opinii zleconego przez Sąd Okręgowy biegłej R. O., że małżonkowie C. nigdy nie domagali się w ramach odpowiedniego wynagrodzenia uwzględnienia obniżenia wartości nieruchomości. Wbrew temu zarzutowi, już w piśmie wnioskodawcy z dnia (k. 171) wskazano, że oczekiwane wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu (określane nieprecyzyjnie odszkodowaniem) ma zrekompensować ograniczenia związane z ustanowieniem służebności, brak zabudowy, zadrzewienia, zakaz wjazdu ciężkim sprzętem, umożliwienie wjazdu ekipom uczestnika, ale i utratę wartości rynkowej nieruchomości na skutek ustanowienia służebności. Skarżący oponował uwzględnieniu elementu odszkodowawczego także z tego powodu, że małżonkowie C., w relacji do daty posadowienia gazociągu (1995 rok), mają charakter nowonabywców (działki numer (...) nabyli w 2007 roku, zaś działkę numer (...) w 2016 roku). Nawiązał do stanowiska judykatury, zgodnie z którym takiemu nowonabywcy nie przysługuje roszczenie odszkodowawcze, bowiem obniżenie wartości nieruchomości powinno być uwzględnione przy ustalaniu ceny jej zakupu. Zagadnienie to w praktyce nie jest rozstrzygane jednolicie. Kładzenie nacisku na status nowonabywcy zmierza do tego, aby taka osoba nie osiągała podwójnej korzyści majątkowej, najpierw poprzez zakupienie nieruchomości po niższej cenie z uwagi na przebiegającą przez nią infrastrukturę przesyłową, a następnie poprzez uwzględnienie elementu obniżenia wartości tej nabytej nieruchomości przy ustalaniu wynagrodzenia za ustanowienie służebności. Stanowisko Sądu Najwyższego, w którym zwrócono uwagę na ten problem i opowiedziano się za innym potraktowaniem nowonabywców (por. postanowienie SN z dnia 9 października 2013 roku, V CSK 471/12 oraz postanowienie SN z dnia 27 lutego 2013 roku, IV CSK 440/12), nie odpowiada na pytanie w jaki sposób in casu ustalać czy faktyczne obciążenie nieruchomości taką infrastrukturą (przed ustanowieniem służebności) zostało uwzględnione w cenie nabycia. Z tego powodu sądy powszechne różnie odnoszą się do tego dorobku Sądu Najwyższego. Dla przykładu, w postanowieniu SO w Świdnicy z dnia 26 września 2019 roku, II Ca 601/19, podzielono to stanowisko, interpretując je jako mające u swego źródła domniemanie, że cena zakupu była niższa z powodu istnienia infrastruktury przesyłowej. Z kolei w postanowieniu SO w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 18 lutego 2021 roku, II Ca 487/20, podzielając ten pogląd co do zasady, nie zinterpretowano go jako swoistego domniemania i nie uwzględniono go w okolicznościach rozstrzyganej sprawy z tego powodu, że powołujący się na taki mechanizm nie wykazał żadnej inicjatywy dowodowej. Z kolei w postanowieniu SO w Łodzi z dnia 15 lutego 2022 roku, III Ca 814/20, przyjęto że uzyskanie własności nieruchomości w drodze darowizny nie prowadzi do nieuwzględnienia rekompensaty za obniżenie wartości nieruchomości przy ustalaniu wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu. Wskazano, że dopiero osoba występująca z roszczeniami zmierzającymi do ustanowienia służebności przesyłu, mogła zgłosić roszczenie z tytułu obniżenia wartości nieruchomości. Sąd Okręgowy argumentował, że składnik ten jest wyłączony z wynagrodzenia tylko wtedy, gdy z okoliczności wynika, że już raz obecny właściciel uzyskał z tego tytułu rekompensatę np. poprzez kupienie nieruchomości na wolnym rynku już po obniżonej, ze względu na istnienie linii, cenie. Widać zatem wyraźnie, że może zaistnieć problem, jak w okolicznościach danej sprawy ustalić czy nowonabywca zrekompensował już sobie uszczerbek w postaci obniżenia wartości nieruchomości, poprzez jej zakup po niższej cenie (chociaż samo obciążenie nie miało jeszcze charakteru trwałego). Zdaniem Sądu Okręgowego, uwzględniając okoliczności ujawnione w obecnym postępowaniu, należało zróżnicować ocenę dotyczącą zagadnienia nowonabywców. W odniesieniu do działki numer (...) przyjąć należało, że małżonkowie C. kupując ją uwzględnili w cenie nabycia konsekwencje istnienia gazociągu, prowadzące do ograniczeń w korzystaniu z tej działki a tym samym i do obniżenia jej wartości, zatem w odniesieniu do tej działki, w ramach „odpowiedniego” wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu nie powinno być uwzględniane obniżenie jej wartości. Co do zaś zakupu działek numer (...), brak było podstaw do przyjęcia takiego stanowiska. Zadecydowały o tym następujące okoliczności. Zakup działki numer (...) nastąpił w dniu 22 sierpnia 2016 roku, kiedy małżonkowie C. znali już konsekwencje usytuowania gazociągu i jego wpływ na wartość nieruchomości. Zakup ten nastąpił w toku obecnego postępowania, a co istotne już po wydaniu opinii w sprawie I C 838/14 Sądu Rejonowego w Kielcach oraz po wydaniu wyroku w tamtej sprawie przez Sąd I instancji. O tym, że istnienie gazociągu miało wpływ na ustaloną cenę zakupu przekonuje zarówno to, że w akcie tym – w opisie nieruchomości – podkreślono, że zgodnie z miejscowym planem działka ta położona jest na terenie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej oraz gazociągu DN 300 ze strefą kontrolowaną, jak i bardzo niska cena zakupu tej działki. Uzgodniona cena 58.000 zł, przy nabyciu działki o powierzchni 4.100 metrów kwadratowych, oznacza, że cena 1 metra kwadratowego wynosiła jedynie 14,14 zł, zatem była znacznie niższa niż ceny działek o podobnej charakterystyce uzyskiwane wiele lat wcześniej, choćby przylegających do niej działek numer (...), które zostały zakupione przez małżonków C. w 2007 roku za cenę 1 metra kwadratowego 35,28 zł. Stała tendencja wzrostowa cen nieruchomości uzasadnia wniosek, że cena zakupu działki numer (...), którą zapłacili małżonkowie C., znacznie odbiegała od wartości rynkowej tego rodzaju działek bez ograniczeń związanych z istnieniem infrastruktury przesyłowej. Skoro w akcie notarialnym jej zakupu nie wskazano nietypowych okoliczności, które mogłyby wpłynąć na tak niską cenę, to w pełni uzasadniony jest wniosek, że okolicznością tą było podkreślone w tym akcie istnienie gazociągu, uwzględnionego też w miejscowym planie w nim przywołanym. Zakup działek numer (...) nastąpił w 2007 roku. Łączna powierzchnia tych działek wynosi 5.300 metrów kwadratowych, zaś zapłacona wówczas za nie cena wyniosła 187.000 zł. Daje to cenę 1 metra kwadratowego 35,28 zł. Co istotne, w akcie ich zakupu nie wskazano, że przez te działki przebiega gazociąg, co sugeruje, że była to okoliczność nieistotna dla ustalenia ceny. Tak też tę sytuację przedstawił R. C. w swoich zeznaniach, które nie zostały zakwestionowane. Wskazał, że choć wiedział, że przez te działki przebiega gazociąg, to nie wpłynęło to na ustalenie ceny, bowiem wtedy nie wiedział jakie są skutki istnienia tego gazociągu, jaki wpływ ma ten gazociąg na możliwość korzystania z tych działek i ich wartość. Stanowisko to zostało uwiarygodnione nie tylko dość wysoką ceną zakupu tych działek, ale i treścią aktu notarialnego ich zakupu, w którym (w umowie sprzedaży warunkowej) wskazano, że działki te w ewidencji gruntów oznaczone są jako R-grunty orne, odwołano się także do decyzji o warunkach zabudowy, dotyczącej jedynie części tych działek. Można zatem wyprowadzić wniosek, że w praktyce, przy ustalaniu ceny zakupu, działki te potraktowano w części, których dotyczyła decyzja o warunkach zabudowy jako działki o przeznaczeniu budowlanym, zaś w pozostałej części jako działki o przeznaczeniu rolniczym. Decyzja o warunkach zabudowy nie obejmowała obszaru zajętego pod gazociąg (por. dokumentację związaną z tą decyzją nadesłaną przez Urząd Miasta i Gminy w D.), zaś ograniczenia dla części rolnej w praktyce były znacznie mniejsze. O tym, że działki te, w istotnej części traktowano w praktyce jako działki rolne świadczy także to, że zawarto umowę warunkową, związaną z przysługującym Agencji Nieruchomości Rolnych prawem pierwokupu. O tym, że zapisy w ewidencji o charakterze rolnym mogły być dla stron tego aktu istotnym wyznacznikiem ceny świadczy zresztą i stanowisko uczestnika (...) Sp. z o.o. w T., który w odpowiedzi na wniosek o ustanowienie służebności przesyłu nawiązywał właśnie do tego rolnego charakteru, twierdząc, że przebieg gazociągu przez grunty orne zasadniczo nie wpływa na sposób korzystania przez właściciela, a dalsze użytkowanie rolnicze jest możliwe na całej powierzchni zajętej pod gazociąg (tak k. 28-28v). Argumentację o nieuwzględnieniu przez strony umowy z 2007 roku wpływu istnienia gazociągu na uzgodnioną cenę można wesprzeć ustaleniami wynikającymi z operatu szacunkowego z dnia 31 sierpnia 2015 roku sporządzonego przez biegłego M. S.
mowa o wynagrodzeniu „odpowiednim”, to należy uznać, że sąd jest uprawniony do określenia, według przyjętych, przejrzystych reguł, jaka suma będzie w badanych okolicznościach uznana za równoważącą ogół następstw ustanowienia służebności dotykających właściciela nieruchomości. Za zasadne uznaje się nieograniczanie wysokości kwoty należnej właścicielowi gruntu do zrównoważenia wartości samego "korzystania" z nieruchomości przez przedsiębiorcę przesyłowego. Zwykle bowiem skutki ustanowienia są dla właściciela szersze niż to, co wiąże się z koniecznością znoszenia takiego korzystania, polegającego na bezpośrednich aktach wykonywania służebności przez zamontowanie urządzeń przesyłowych, podejmowanie działań konserwatorskich lub wywołanych awariami sieci. Do skutków tych należy zaliczyć również inne niedogodności i uszczerbki doznawane przez właściciela nieruchomości, w tym spadek wartości gruntu spowodowany trwałym, zwykle wieloletnim ograniczeniem możliwości korzystania przez właściciela z nieruchomości w pełnym spektrum przysługujących mu uprzednio uprawnień (por. postanowienie SN z dnia 22 marca 2019 roku, IV CSK 430/17). Zgodnie z utrwalonym poglądem orzecznictwa i doktryny, wynagrodzenie nie jest tożsame z odszkodowaniem i należy się za samo ustanowienie służebności, ale jednak ma stanowić ekwiwalent za ograniczenie uprawnień wynikających z prawa własności, w granicach tego ograniczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 2014 roku, II CSK 573/13, OSNC 2015/7–8/90; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2017 roku, II CSK 505/17). Wynagrodzenie jest z założenia nawet wyższe od odszkodowania, gdyż obejmuje także szkodę niemajątkową w postaci znoszenia niedogodności wynikających z ustanowionej służebności oraz szkodę majątkową, jeśli powstała, co z reguły ma miejsce (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2000 roku, V CKN 43/00, OSNC 2000/11/206). Użycie w art.
k.c. terminu "odpowiednie wynagrodzenie", którego to słowa "odpowiednie" nie ma w art. 145 k.c. każe bardzo indywidualnie rozpatrywać każdy przypadek zasądzania wynagrodzenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2013 roku, V CSK 491/12). Ustalając wynagrodzenie powinno się wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności danej sprawy, a więc interes właściciela nieruchomości obciążonej służebnością, społeczno-gospodarczy charakter służebności, przeznaczenie nieruchomości, jej położenie, rozmiary, kształt, przeznaczenie określone w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego albo w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a ich braku właściwości terenu i sposób korzystania z nieruchomości sąsiednich, utratę pożytków, zakres ograniczenia prawa rozporządzania nieruchomością i swobodnego decydowania o jej przeznaczeniu, zagospodarowania jej, zakres i sposób ingerencji przedsiębiorcy oraz pozbawienia władztwa nad nią, sposób przebiegu urządzeń, trwałość i nieodwracalność obciążenia służebnością w dłuższej perspektywie oraz uciążliwość ustanowionego prawa. Po stronie przedsiębiorcy przesyłowego ocenie podlega np. to, czy i w jaki sposób realizuje on cele związane z dostarczaniem określonego medium (energii elektrycznej, gazu, ciepła, paliw) na dużych przestrzeniach, w tym właścicielowi nieruchomości obciążonej, a więc musi mieć służącą temu infrastrukturę techniczną w postaci urządzeń przesyłowych, co wpływa również na rozwój społeczno-gospodarczy i lepsze wykorzystanie tej nieruchomości. Wszystkie te czynniki są miarodajną podstawą do określenia ekwiwalentu za obniżenie jej użyteczności oraz wartości, przy czym nie może wynagrodzenie za ustanowienie służebności przewyższać wartości nieruchomości obciążonej (por. rozważania zawarte w uzasadnieniu postanowienia SN z dnia 6 września 2018 roku, V CSK 437/17). Mocno akcentowane w judykaturze jest też przekonanie, że należy dążyć do tego, aby wynagrodzeniu za ustanowienie służebności nadać charakter ekwiwalentu wszystkich korzyści, jakich zostanie pozbawiony właściciel nieruchomości w związku z jej obciążeniem oraz uwzględnić wszystkie niedogodności, jakie w przyszłości go dotkną w związku z ustanowieniem służebności (por. postanowienie SN z dnia 29 października 2021 roku, II CSKP 113/21; postanowienie SN z dnia 25 stycznia 2018 roku, IV CSK 185/17 oraz postanowienia SN z dnia 27 lutego 2013 roku, IV CSK 440/12 i z dnia 8 lutego 2013 roku, IV CSK 317/12, w których także wskazano, że z uwagi na faktyczną niemożność wyliczenia wynagrodzenia w oparciu o korzyści uzyskiwane przez przedsiębiorcę, na którego działalność wpływa również korzystanie z cudzej nieruchomości, trzeba określić je z perspektywy interesów ekonomicznych właściciela nieruchomości). W przywołanym postanowieniu z dnia 8 lutego 2013 roku wskazano także, że brak jest podstaw do twierdzenia, że wynagrodzenie nie może być obliczone na podstawie różnicy między wartością nieruchomości bez obciążenia oraz wartością tej samej nieruchomości z obciążeniem spowodowanym ustanowieniem określonej służebności. Dodano, że nie ma żadnych przeszkód, by wynagrodzenie za ustanowioną służebność, zarówno ustalone przez strony umownie, jak i określone orzeczeniem sądu, kompensowało właścicielowi ten uszczerbek w jego majątku, który jest konsekwencją obniżenia się wartości nieruchomości, jako składnika jego majątku w związku z jej obciążeniem służebnością. Na gruncie służebności gazowych, z uwagi na specyfikę strefy kontrolowanej, wyrażane jest także stanowisko w pewnym sensie kompromisowe, które sprowadza się do tego, aby przy ustalaniu wynagrodzenia „w pewnym zakresie” uwzględnić ograniczenia wynikające z objęcia gruntów strefą kontrolowaną. Problematyka ta była najszerzej rozważana w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2019 roku, IV CSK 430/17, w którym doszło do uchylenia orzeczenia sądu II instancji i przekazania mu sprawy do ponownego rozstrzygnięcia. W sprawie tej sąd rejonowy ustanowił służebność przesyłu o szerokości 6 metrów, ale w zakresie wynagrodzenia uwzględnił nie tylko tę strefę, lecz także strefę kontrolowaną. Sąd Okręgowy nie podzielił tego stanowiska, przyjmując, że strefa kontrolowana w ogóle nie powinna być uwzględniana przy określaniu wysokości wynagrodzenia za ustanowienie służebności, zaś roszczenia w tym zakresie powinny być kierowane do gminy, stosownie do przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Skarga kasacyjna dotyczyła m.in. nieuwzględnienia w wysokości wynagrodzenia ograniczeń związanych ze strefą kontrolowaną. Rozpoznając tę skargę, Sąd Najwyższy za skuteczny uznał zarzut ustalenia wysokości wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu z naruszeniem art.
w zw. z § 10 w zw. z § 110 i załącznikiem Nr 2 do rozporządzenia z 2013 roku. Argumentował, że wyznaczenie strefy kontrolowanej na okres użytkowania gazociągu jest obligatoryjne w odniesieniu do każdego gazociągu. Skutki wyznaczenia takiej strefy określają przepisy § 10 rozporządzenia. Sąd Najwyższy opowiadając się za poglądem, że obszar strefy kontrolowanej określonej w § 10 w związku z § 110 w/w rozporządzenia nie pokrywa się z zakresem obciążenia nieruchomości służebnością przesyłu (art. 305 1 k.c.), ustanowioną dla gazociągu wybudowanego przed dniem 12 grudnia 2001 roku, starał się odpowiedzieć na pytanie czy ograniczenia wynikające z wyznaczenia dla gazociągu strefy kontrolowanej powinny znaleźć odzwierciedlenie w wysokości odpowiedniego wynagrodzenia należnego w zamian za ustanowienie służebności. Odwołał się do zasady indywidualizacji wynagrodzenia, które, jak stanowi art.
k.c., ma być "odpowiednie", czyli adekwatne do skutków ("w zamian za") ustanowienia służebności. Do skutków, które można uwzględnić przy ustalaniu tego wynagrodzenia zaliczył m.in. spadek wartości gruntu spowodowany trwałym, zwykle wieloletnim ograniczeniem możliwości korzystania przez właściciela z nieruchomości w pełnym spektrum przysługujących mu uprzednio uprawnień. W odniesieniu do „starszych” gazociągów powstałych przed dniem 12 grudnia 2001 roku, Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na to, że określenie szerokości strefy kontrolowanej niejednokrotnie odrywa się od uwarunkowań technicznych konkretnego gazociągu, decydujących o szerokości strefy technicznej, determinowanej potrzebą zachowania bezpiecznej odległości gazociągu od budynków i innych urządzeń użyteczności publicznej. Przedsiębiorca przesyłowy nie ma przy tym wpływu na parametry strefy kontrolowanej, gdyż, tak samo jak osoby władające gruntem, w tym właściciel nieruchomości, jest jedynie adresatem rozwiązań prawnych wynikających z rozporządzenia z 2013 roku. Argumentował dalej, że zaktualizowanie się ograniczeń wynikających z wyznaczenia strefy kontrolowanej nie ma bezpośredniego związku z obciążeniem gruntu służebnością przesyłu, bowiem potrzeba ochrony interesu publicznego, postrzeganego także przez pryzmat ochrony obywateli, w tym osobistych i majątkowych interesów właściciela nieruchomości, staje się aktualna w związku z faktem eksploatacji gazociągu i jest niezależna od legalności (w perspektywie cywilnoprawnej) jego posadowienia. Ustanowienie służebności petryfikuje jedynie ten stan, ponieważ niweczy perspektywę skutecznego dochodzenia przez właściciela roszczenia negatoryjnego oraz pozwala na ścisłe określenie uprawnień przedsiębiorcy przesyłowego składających się na treść służebności. Wprowadzeniu stref kontrolowanych nie towarzyszyło unormowanie samodzielnej podstawy prawnej do żądania zapłaty, np. odszkodowania, za negatywne dla właściciela skutki dotykających go ograniczeń. Ponieważ jednak zakres czynników, które sąd może uwzględnić, realizując zasadę indywidualizacji wynagrodzenia za ustanowienie służebności, jest szeroki, to nie można wykluczyć, że w uwarunkowaniach konkretnej sprawy za właściwe zostanie uznane m.in. odzwierciedlenie, w pewnym zakresie, ograniczeń wynikających z objęcia gruntu strefą kontrolowaną. Za takim stanowiskiem przemawia oczywisty związek ww. ograniczeń z posadowieniem gazociągu oraz fakt, że ustanowienie służebności powoduje w zasadzie nieusuwalność linii gazowej i utrwalenie skutków wynikających z wyznaczenia tej strefy. Sąd Najwyższy opowiedział się w tym orzeczeniu za zasadnością uwzględnienia w pewnym zakresie konsekwencji wykraczających poza pas eksploatacyjny, proponując wzięcie pod uwagę strefy technicznej (szerszej od strefy eksploatacyjnej). W istocie rozstrzygnął jednak o pewnej zasadzie, że wynagrodzenie to nie powinno zostać zawężone do strefy eksploatacyjnej, pozostawiając sądowi orzekającemu dobór właściwych czynników, dostosowanych do okoliczności sprawy i realizujących zasadę indywidualizacji wynagrodzenia. Sąd Okręgowy w obecnym składzie zgadza się w dużym zakresie z argumentacją zawartą w uzasadnieniu tego postanowienia Sądu Najwyższego. Skoro dobór właściwych czynników należy do sądu orzekającego, to można poszukiwać innych rozwiązań niż nawiązanie do strefy technicznej (która w rzeczywistości nie ma definicji ustawowej). Takim innym rozwiązaniem jest uwzględnienie w związku z istnieniem strefy kontrolowanej spadku wartości nieruchomości na skutek trwałego już jej obciążenia infrastrukturą przesyłową, ale z „rozłożeniem” tego spadku na obie zainteresowane strony. Zdaniem Sądu Okręgowego, uwzględniając wszystkie okoliczności tej sprawy, a jednocześnie spełniając wymóg „odpowiedniości” wynagrodzenia, konsekwencje ustanowienia służebności w postaci obniżenia wartości nieruchomości wykraczającego poza pas eksploatacyjny (poza strefę służebności) należało rozłożyć zarówno na właścicieli nieruchomości obciążonej, jak i na przedsiębiorstwo przesyłowe, przy czym nie w częściach równych, tylko w proporcji ¼ na właścicieli nieruchomości i ¾ na przedsiębiorstwo przesyłowe. Ta nierówna proporcja wynika z tego, że przedsiębiorstwo przesyłowe dzięki lokalizacji gazociągu realizuje nie tylko cele w szerokim ujęciu „publiczne” (zapewnia odbiorcom, w tym małżonkom C. dostęp do tego źródła energii), ale też osiąga z tego tytułu wymierne korzyści i jest podmiotem o nieporównywalnie lepszej sytuacji finansowej od właściciela konkretnej nieruchomości, także z racji ogólnopolskiej skali prowadzonego przedsiębiorstwa. Właściciele nieruchomości obciążonej takich korzyści nie osiągają, bowiem skutki ulokowania gazociągu na ich nieruchomości, utrwalone ustanowieniem służebności, polegają na ograniczeniach w wykorzystaniu swojej nieruchomości zgodnie z jej przeznaczeniem, prowadząc do obniżenia jej wartości, zatem stanowią dla nich realną stratę. Przeciwko obciążeniu przedsiębiorcy przesyłowego w całości konsekwencjami obniżenia wartości nieruchomości na skutek istnienia strefy kontrolowanej przemawia to, że przedsiębiorca nie miał żadnego wpływu na decyzje prawodawcy, podejmowane po wybudowaniu przedmiotowego gazociągu, a polegające na wprowadzeniu stref kontrolowanych i to o tak dużej szerokości. Wszystkie gazociągi wybudowane przed grudniem 2001 roku zostały wrzucone niejako „do jednego worka”, z taką samą, szeroką strefą kontrolowaną, która nie jest konieczna dla normalnej eksploatacji przedmiotowego gazociągu. Wynika to jasno z opinii biegłych z zakresu budownictwa, zarówno C. D. (który pomijając chwiejność wniosków jego opinii, kilka jej wersji, konsekwentnie jednak wskazywał, że tak szeroki pas gruntu nie jest konieczny dla funkcjonowania tego gazociągu), jak i z opinii A. B.. Ten ostatni biegły wskazał, że ustalając szerokość strefy kontrolowanej dla „starszych” gazociągów kierowano się dużą ostrożnością (co należy interpretować jako dużym „zapasem”), dodając, że pas eksploatacyjny o szerokości 6 metrów jest całkowicie wystarczający dla zapewnienia prawidłowej działalności uczestnika. Wrzucenie wszystkich „starych” gazociągów do jednego zbioru prowadzi do tego, że tak samo, jeśli chodzi o szerokość strefy kontrolowanej są traktowane gazociągi wybudowane np. w latach 60-70-tych, jak i gazociągi znacznie nowsze, o lepszej technologii, wyższych zabezpieczeniach, co dotyczy także przedmiotowego gazociągu wybudowanego w 1995 roku. Jak wyżej wskazano, Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na to, że określenie szerokości strefy kontrolowanej niejednokrotnie odrywa się od uwarunkowań technicznych konkretnego gazociągu, przy braku wpływu przedsiębiorcy przesyłowego na parametry strefy kontrolowanej. Taki właśnie przypadek zachodzi w tej sprawie, gdzie mamy do czynienia ze stosunkowo nowym gazociągiem, z połowy lat 90-tych ubiegłego wieku. Nie bez znaczenia jest także to, że w dacie budowy tego gazociągu przebiegał on przez działki o przeznaczeniu rolniczym, zatem jego usytuowanie pierwotnie w niewielkim stopniu ograniczało możliwość korzystania z nich przez właścicieli. Nie istniało jeszcze wówczas pojęcie strefy kontrolowanej. Dopiero późniejsze zdarzenia, jak wprowadzenie tego pojęcia, wyznaczenie stref kontrolowanych oraz zmiana przeznaczenia przedmiotowych nieruchomości z rolnego na mieszkaniowy z funkcją usługową (poczynając od studium, a w części także od decyzji o warunkach zabudowy z 2006 roku), zadecydowały o tak znaczącym wpływie tego, istniejącego już gazociągu, na wartość przedmiotowych nieruchomości. Konieczność wyważenia tych wszystkich okoliczności, uwzględnienia interesów zarówno właścicieli nieruchomości jak i przedsiębiorstwa przesyłowego, znajduje uzasadnienie także w zróżnicowanym orzecznictwie. Jedne sądy wliczają strefę kontrolowaną do powierzchni służebności przesyłu i w konsekwencji uwzględniają w pełni przy ustaleniu wynagrodzenia, inne całkowicie eliminują ten obszar zarówno z pasa służebności jak i ze składnika wynagrodzenia, inne wreszcie starają się zaproponować rozwiązanie pośrednie. Wyważenie tych wszystkich okoliczności, w przekonaniu Sądu Okręgowego uzasadniało wprawdzie uwzględnienie skutków istnienia strefy kontrolowanej, ale z nałożeniem na skarżącego obowiązku zapłaty wynagrodzenia za ustanowienie służebności, uwzględniającego w ¾ obniżenie wartości nieruchomości związane z istnieniem strefy kontrolowanej o istotnych ograniczeniach dla właścicieli nieruchomości. Dodać jednak należy, że to procentowe rozdzielenie obniżenia wartości nieruchomości nie powinno dotyczyć tej części gruntu, która znajduje się w pasie służebności (będącym jednocześnie częścią strefy kontrolowanej). Ta część działek numer (...) o szerokości po 3 metry w obie strony od osi gazociągu jest ściśle związana z istnieniem gazociągu, jest niezbędna do jego prawidłowego funkcjonowania, sam uczestnik uznaje ją za konieczną dla eksploatacji tego gazociągu (o czym świadczy jego końcowe stanowisko w sprawie poparte normą zakładową). Co do tej części nie są aktualne powyższe rozważania co do „narzucenia” przez ustawodawcę szerokości strefy kontrolowanej ponad rzeczywistą potrzebę, z dużą ostrożnością. W tej części uczestnik powinien w całości zrekompensować małżonkom C. spadek wartości nieruchomości w pasie służebności. W ramach elementu składowego końcowego wynagrodzenia określonego w opinii biegłej R. O. jako wynagrodzenie za współkorzystanie z nieruchomości (zapłaty za używanie), Sąd Okręgowy pominął wyliczenie współkorzystania w zakresie strefy kontrolowanej wykraczającej poza pas służebności. Biegła w odniesieniu do tego obszaru, w wariancie II wyliczeń, przyjęła to współkorzystanie przez przedsiębiorcę przesyłowego na poziomie 0,2. Zachowując jednak konsekwencję co do treści służebności, która jako służebność czynna obejmuje jedynie strefę służebności o szerokości po 3 metry w obie strony od osi gazociągu (i tylko ten obszar wiąże się z faktycznym współkorzystaniem przez przedsiębiorstwo przesyłowe), brak było uzasadnienia aby takie współkorzystanie (w ramach samego wynagrodzenia) rozciągać na obszar poza tą strefą, a do tego faktycznie doszłoby przy akceptacji wyliczeń biegłej. Obszar poza strefą służebności nie jest konieczny dla funkcjonowania gazociągu. Uczestnik z niego nie korzysta i nie będzie korzystał, a tylko powinien kontrolować czy nie są na tym obszarze prowadzone przez właściciela prace mogące wywrzeć negatywny wpływ na trwałość i prawidłowe użytkowanie gazociągu. Nie ma na tym obszarze żadnych urządzeń infrastruktury przesyłowej, nie jest on konieczny do prowadzenia zarówno prac konserwacyjnych, jak i modernizacyjnych, czy do samych czynności kontrolnych. Tym bardziej nie było podstaw do przyjęcia współkorzystania z tego obszaru na poziomie 0,5 uwzględnionym w wariancie III wyliczeń biegłej. Ten wariant zakładał, że obszar strefy kontrolowanej będzie jednocześnie obszarem służebności przesyłu (tak jak to założył Sąd Rejonowy, a czego nie zaakceptował Sąd Okręgowy z omówionych wyżej przyczyn). Końcowe wyliczenie wynagrodzenia za ustanowienie służebności, przedstawia się następująco. Obejmuje kwotę 8.700 zł z tytułu obniżenia wartości działek numer (...) w pasie służebności (odpowiednio 4.400 zł i 4.300 zł), przy czym uwzględniono tu 100% tego spadku wartości, oraz kwotę 6.500 zł wynagrodzenia za współkorzystanie w pasie służebności (z działek numer (...)). W zakresie strefy kontrolowanej wykraczającej poza pas służebności, wynagrodzenie to obejmuje obniżenie wartości działek numer (...) w 75%, co daje 54.750 zł. Cała wartość obniżenia w zakresie tych działek wynosi łącznie 81.700 zł (ale obejmuje pełną powierzchnię uwzględnioną przez biegłą, zatem również w strefie służebności). Wobec tego należało odjąć od kwoty 81.700 zł kwotę 8.700 zł (jako uwzględnioną już wyżej wysokość obniżenia w 100% wartości działek numer (...) w strefie służebności). Z pozostałej po tej operacji rachunkowej kwoty 73.000 zł należało uwzględnić 75%, co dało właśnie kwotę 54.750 zł. Do tego doliczono kwotę 1.800 zł związaną z zapewnieniem dojścia i dojazdu do strefy służebności przez działkę numer (...). Łącznie dało to kwotę 71.750 zł (suma kwot 8.700 zł, 6.500 zł, 54.750 zł i 1.800 zł). Ustalając dość krótki, trzytygodniowy termin jej zapłaty, Sąd Okręgowy miał na uwadze bardzo długi czas trwania niniejszego postępowania, który nakazywał uczestnikowi odpowiednie przygotowanie się pod względem finansowym, także do zapłaty „odpowiedniego” wynagrodzenia w zamian za ustanowienie służebności. Z tych przyczyn Sąd Okręgowy orzekł jak w punktach I i II sentencji na podstawie art. 385 k.p.c., art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Orzeczenie o kosztach sądowych w postępowaniu apelacyjnym oparto na regulacji art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Dz.U.2022.1125 t.j. w zw. z art. 520 § 1 k.p.c. Wydatki na opinie biegłych w postępowaniu apelacyjnym wyniosły łącznie 12.217,75 zł (zgodnie z wydanymi postanowieniami k. 371, 427, 471, 562, 640 i 668) i zostały pokryte z zaliczek do kwoty 2.000 zł. W pozostałej części, zatem w wysokości 10.217,75 zł wydatki te pokryto tymczasowo ze środków Skarbu Państwa. Należało nimi obciążyć małżonków C. oraz uczestnika w częściach równych (z tym, że na uczestnika przypadła kwota wyższa o 1 grosz), o czym orzeczono w punkcie III postanowienia. Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego poniesionych przez wnioskodawcę i uczestników oparto na regulacji art. 520 § 1 k.p.c. Niniejsze postępowanie, mimo odmiennych stanowisk, zmierzało do prawnego uregulowania wieloletniej sytuacji faktycznej, zatem cechowało się wspólnym interesem. Ponadto nie ma w nim wygranego i przegranego, tym bardziej jeśli popatrzymy na końcowe stanowiska w zakresie kluczowego problemu wysokości wynagrodzenia. Małżonkowie C. oczekiwali go na poziomie 132.940 zł z kolei skarżący na poziomie 5.495,93 zł, a zasądzone wynagrodzenie oscyluje w pobliżu połowy spornej kwoty. (...) ZARZĄDZENIE 1) (...) 2) (...) (...) (...) (...). (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.