← Polska

II K 81/13

Sygn. akt II K 81/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 lutego 2014 roku Sąd Okręgowy w Słupsku w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący SSO Jacek Żółć Protokolant st. sekr. sąd. Marlena Holweg przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Chojnicach Stanisława Kaszubowskiego, po rozpoznaniu w dniach: 17 października, 19 listopada, 19 grudnia 2013 roku, 10 stycznia i 11 lutego 2014 roku sprawy: 1. M. M.

(1)/M./ - syna S. i J. z domu R., urodzonego (...) w Z. , oskarżonego o to, że: I. w dniu 26 stycznia 2007 roku w C. działając wspólnie z trzema ustalonymi osobami, co do których materiały wyłączono do odrębnego prowadzenia, w ramach ustalonego podziału ról i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pełniąc funkcję Prezesa zarządu (...) Sp. z o. o. doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości w kwocie 399.124,95 zł (...) Sp. z o.o. w W. w ten sposób, że w celu uzyskania kredytu faktoringowego posłużył się w tym banku poświadczającymi nieprawdę dokumentami w postaci faktury VAT nr (...) na fikcyjną sprzedaż (...) Sp. z o.o. towaru w postaci 235,7 km kabla o wartości brutto 399.124,95 zł i wydania towaru w magazynie (...)/W/07 oraz wystawioną przez (...) Sp. z o.o. fakturą VAT na sprzedaż (...) Sp. z o.o. 235,7 km kabla o wartości brutto 498.906,19 zł i wydanie towaru z magazynu (...)(ab)/1/07 w postaci 235 700 m kabla, które to dokumenty miały istotne znaczenie dla uzyskania kredytu faktoringowego; tj. o czyn z art. 286§1 k.k. w zw. z art. 294§1 k.k. i art. 297§1 k.k. w zw. z art. 11§2 k.k., 2. G. K. /K./ - syna L. i B. z domu N., urodzonego (...) w K., oskarżonego o to, że: II. w dniu 26 stycznia 2007 roku w C. działającego wspólnie z M. M.
(1), A. Ś., K. K.
(2), w ramach ustalonego podziału ról i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej podając się za J. B.
(1)doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości w kwocie 399.124,95 zł (...) Sp. z o.o. w W. w ten sposób, że w celu uzyskania kredytu factoringowego w w/w banku posługując się poświadczającymi nieprawdę dokumentami w postaci faktury VAT nr (...) na fikcyjną sprzedaż (...) Sp. z o.o. towaru w postaci 235,7 km kabla o wartości brutto 399.124,95 zł i wydania towaru w magazynie (...)/W/07 oraz wystawioną przez (...) Sp. z o.o. fakturą VAT na sprzedaż (...) Sp. z o.o. 235,7 km kabla o wartości brutto 498.906,19 zł i wydanie towaru z magazynu (...)(ab)/1/07 w postaci 235 700 m kabla, które to dokumenty miały istotne znaczenie dla uzyskania kredytu factoringowego, tj. o czyn z art. 286§1 k.k. w zw. z art. 294§1 k.k. i art. 297§1 k.k. w zw. z art. 11§2 k.k., III. w dniu 16 stycznia 2007 roku w R. posługując się R. Bank (...) Oddział w R. jako autentycznym podrobionym dowodem osobistym nr (...) na nazwisko J. B.
(1), na karcie wzorów podpisów w/w banku podrobił podpis J. B.
(1), tj. o czyn z art. 270§1 k.k., IV. w dniu 12 stycznia 2007 roku w K. w celu użycia za autentyczny na umowie kupna sprzedaży udziałów spółki z o.o. (...) podrobił podpis J. B.
(1); tj. o czyn z art. 270§1 k.k.; 1. uznaje oskarżonych G. K. i M. M.
(1)za winnych tego, że w okresie od 25 stycznia 2007 r. do 7 lutego 2007 r. w G., C. i innych, nieustalonych miejscach, działając wspólnie i w porozumieniu z dwoma ustalonymi osobami, w ramach ustalonego podziału ról oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, poprzez przedłożenie w (...) Spółce z o. o. z siedzibą w W. poświadczających nieprawdę dokumentów, wprowadzili w błąd pokrzywdzoną Spółkę odnośnie przeprowadzenia transakcji kupna sprzedaży kabla oraz wydania towaru, doprowadzając w ten sposób pokrzywdzoną Spółkę do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem w kwocie 386.300 złotych, stanowiącego kredyt faktoringowy, w ten sposób, że G. K., podając się za J. K.
(1)i za J. B.
(1), działając w ramach Spółki z o. o. (...) z siedzibą w W. i Spółki z o. o. (...) z siedzibą w K., M. M.
(1)pełniąc funkcję Prezesa Zarządu (...) Spółki z o. o., ustalona osoba pełniąc funkcję Prezesa Zarządu (...) Spółki z o. o. z siedzibą w G. i inna ustalona osoba, potwierdzając nabycie przedmiotowego kabla przez (...) Spółkę z o. o. z siedzibą w C., sporządzili faktury Vat i dokumenty WZ potwierdzające fikcyjną transakcję sprzedaży towaru w postaci 235,7 km kabla (...): w dniu 25 stycznia 2007 r. przez (...) Spółkę z o. o. - Spółce z o. o. (...) na podstawie faktury Vat (...) na kwotę 393.373,87 złotych, w tym samym dniu przez Spółkę z o. o. (...) - Spółce z o. o. (...) na podstawie faktury Vat (...) na kwotę 399.124,87 złotych i w dniu 26 stycznia 2007 r. przez Spółkę z o. o. (...) Spółce z o. o. Koma na podstawie faktury Vat (...) na kwotę 498.906,19 złotych oraz wystawienie w dniu 29 stycznia 2007 r. przez ustaloną osobę dokumentu WZ 125(ab)/1/07 potwierdzającego wydanie przez Spółkę z o. o. (...) - Spółce z o. o. (...),7 km kabla o wartości 327.151,60 złotych, co inna ustalona osoba potwierdziła, przy czym dwa ostatnie dokumenty zostały przedłożone przez ustaloną osobę w (...) Spółce z o. o. z siedzibą w W., na skutek czego pokrzywdzona Spółka w dniu 7 lutego 2007 r. wpłaciła, na warunkach określonych w umowie faktoringowej numer (...), na rachunek (...) Spółki z o.o. z siedzibą w G. kwotę 386.300 złotych, tj. przestępstwa z art. 286§1 k.k. w zw. z art. 294§1 k.k. i art. 297§1 k.k. przy zast. z art. 11§2 k.k. i za to, na podstawie art. 294§1 k.k. przy zast. art. 11§3 k.k. skazuje ich na kary po 2 (dwa) lata pozbawienia wolności, a na postawie art. 33§2 k.k. wymierza im po 200 (dwieście) stawek dziennych grzywny przyjmując stawkę dzienną grzywny za równoważna kwocie 30 (trzydziestu) złotych, 2. uznaje oskarżonego G. K. za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów opisanych w pkt III i IV części wstępnej wyroku, stanowiących ciąg przestępstw, z tym ustaleniem, że posłużył się on, w celu użycia za autentyczny, dowodem osobistym nr (...), tj. przestępstw z art. 270§1 k.k. i za to na mocy art. 270§1 k.k. w zw. z art. 91§1 k.k. skazuje go na karę 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności, 3. na podstawie art. 91§2 k.k. i art. 86§1 k.k. łączy wyżej orzeczone wobec G. K. kary pozbawienia wolności i w ich miejsce wymierza G. K. karę łączną 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności, 4. na podstawie art. 46§1 k.k. orzeka solidarnie od oskarżonych G. K. i M. M.
(1)na rzecz (...) Spółki z o. o. z siedzibą w W. kwotę 386.300 złotych (trzysta osiemdziesiąt sześć tysięcy trzysta złotych) tytułem obowiązku naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem, 5. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej adw. P. S.
(1)- Kancelaria Adwokacka w S. kwotę 4600,20 (cztery tysiące sześćset 20/100) złotych brutto tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu M. M.
(1)z urzędu, 6. zasądza od oskarżonych G. K. i M. M.
(1)na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, wydatki poniesione przez Skarb Państwa od chwili wszczęcia postępowania i wymierza im opłaty sądowe: G. K. w kwocie 1600 (tysiąc sześćset) złotych, a M. M.
(1)1500 (tysiąc pięćset) złotych). IIK 81/13 UZASADNIENIE Sąd ustalił następujący stan faktyczny: M. M.
(1)pełnił funkcję Prezesa Zarządu (...) Spółka z o. o. z siedzibą w K.. Spółka powstała w 2000 roku i miała siedzibę między innymi w W., a od 2005 roku w K. przy ulicy (...). Do początku 2007 roku Spółka zajmowała się głównie eksportem warzyw i owoców na Wschód Europy (Rosja). Z końcem 2006 roku na skutek zamknięcia przez Rosję rynku eksportu warzyw i owoców na Wschód Spółka popadła w kłopoty finansowe. ( dowód: wyjaśnienia oskarżonego M. M.
(1)– k. 767v-772v, 348-352, zeznania świadka L. T. - k. 1088-1089, 794v-795). M. M.
(1)prowadził wcześniej również działalność gospodarczą w (...) Spółki (...), któ®a zajmowała się windykacją wierzytelności. W tych okolicznościach około lat 2003-2004 poznał K. K.
(2), gdyż m. in. prowadził windykację na rzecz jego Spółki. Od tego czasu obaj mężczyźnie nie utrzymywali stałych kontaktów. W Spółce (...) pracowali wówczas m. in. M. D. i J. H.
(1). Gdy M. M.
(1)utworzył filię Spółki na P., jego klientów obsługiwał M. D.. W tym czasie główna siedziba Spółki mieściła się w W.. Po pewnym czasie M. D. odszedł ze Spółki (...) i założył własną działalność gospodarczą o tym samym profilu jak Spółka (...), tworząc w ten sposób dlaF. konkurencję. W tym samym czasie z firmy (...) odszedł również jego inny pracownik - J. H.
(1), który również założył konkurencyjną działalność na Śląsku. Jednym z klientów firmy (...) był G. K., który wówczas zajmował się branżą elektryczną i energetyczną, prowadził także m. in. Spółkę (...). ( dowód: częściowo wyjaśnienia oskarżonego M. M.
(1)– k. 767v-772v, 348-352, zeznania M. D. – k. 814v-818, 616v-618 akt IIK 55/09, 245v-246v akt VII GC 125/07 i 64-65 akt 2Ds.718/07, zeznania J. H.
(1)– k. 120v-1023 i 1507-1508v akt IIK 55/09). W latach 2006-2007 K. K.
(2)pełnił funkcję Prezesa Zarządu Spółki (...) Spółki z o. o. z siedzibą w G., przy ulicy (...). W tym czasie A. Ś. był głównym udziałowcem w Spółce z o.o. (...) z siedzibą w C., w której posiadł 90 procent udziałów. Udziałowcem tej Spółki byli również K. B. i M. Ś.
(1), dla którego A. Ś. był wujkiem. Prezesem zarządu Spółki była K. B., która jednocześnie posiadała uprawnienia do wyłącznego reprezentowania Spółki, a także zajmowała się księgowością i dokumentacją Spółki. Obsługę księgową Spółki prowadził podmiot zewnętrzny. W Spółce jedynymi osobami upoważnionymi do podpisywania i odbioru dokumentów była K. B. i A. Z., magazynier, który był jednocześnie materialnie odpowiedzialny za towar znajdujący się w magazynie. Obrót dokumentów w Spółce odbywał się w ten sposób, że A. Ś. był osobą zajmującą się wyszukiwaniem kontrahentów, sprzedażą towaru i zbieraniem zamówień. Często dostarczał do Spółki faktury pro forma, które stanowiły ofertę od klientów. Po zatwierdzeniu faktury, dochodziło do kontaktów handlowych i wystawienia faktury właściwej. A. Ś. nie był upoważniony ani do odbioru towaru, ani do jego wydania z magazynu Spółki, ani też do podpisywania faktur czy dowodów wydania z magazynu czy przyjęcia towaru do magazynu. ( dowód: zeznania K. B.- k. 791-793v, zeznania A. Z. - k. 570, 427-428, 618v-619v). A. Ś. i M. M.
(1)poznali się w latach 2000-2001, w sytuacji, gdy M. M.
(1)egzekwował od A. Ś. należności. Wówczas A. Ś. prowadził działalność gospodarczą w ramach Spółki z o.o. (...). W tym czasie w ramach Spółki z o.o. (...) współpracowali z G. K., który pracował w innej firmie branży energetycznej - (...) z K.. Prowadzona przez M. M.
(1)firma windykacyjna F. w 2002 roku miała swoją siedzibę się w K., a następnie została przeniesiona do W.. M. M.
(1)w tym czasie często przebywał w C., gdzie na stałe przebywał jego ówczesny pracownik M. D.. M. D. po odejściu z firmy (...), zatrudnił się w firmie (...), a potem K.. W latach 2002-2004 M. M.
(1)i K. B., mieli udziały w Spółce (...). K. B. w Spółce tej piastowała funkcje wiceprezesa. Spółka prowadziła działalność w branży energetycznej. W Spółce tej był zatrudniony również A. Ś.. Spółkę (...) w latach 2002-2003 A. Ś. sprzedał G. K., tuż przed tym jak podjął zatrudnienie wraz z K. B. w Spółce (...). Firma (...) w dalszym ciągu prowadziła windykację należności na rzecz Spółki (...), na podstawie przedłużonej umowy między G. K. i M. M.
(1). Z tego tytułu G. K. spotykał się z M. M.
(1)w W., w siedzibie firmy (...). W Spółce (...), po jej nabyciu przez G. K. pracowała K. B., zajmowała się tam sprzedażą i obsługą klientów. ( dowód: zeznania K. B. - k. 792v, wyjaśnienia M. M.
(1)- k. 788v-789, częściowo zeznania A. Ś. - k. 791, 788v). Tak więc M. M.
(1), G. K., K. K.
(2)i A. Ś. znali się przed 2007 r. M. M.
(1)poznał A. Ś. w latach 2000-2001 i ich kontakty były wielokrotne i wieloletnie, a nawet A. Ś. przez kilka miesięcy pracował u M. M.
(1). M. M.
(1)poznał też w tym czasie G. K., dla którego windykował należności i przedłużał umowę o ściąganie wierzytelności na rzecz Spółki (...). Potem miał z nim kontakty w (...) Spółki (...), gdy dla tej Spółki windykował należności, a G. K. był w Spółce tej przez kilka miesięcy, około 2003 r., dyrektorem. Nadto A. Ś. w latach 2002-2003 sprzedał G. K. Spółkę (...). Prowadząc windykację należności w (...) Spółki (...) w latach 2003-2004 M. M.
(1)zajmował się również windykacją firmy prowadzonej przez K. K.
(2). K. K.
(2), z racji prowadzenia Spółki (...) i współpracy handlowej ze Spółką (...), znał się bardzo dobrze z A. Ś., głównym udziałowcem K.. G. K. dobrze znała również prezes zarządu K., gdzie przez kilka miesięcy pracował – K. B.. Dobrze się znając i chcąc wyłudzić pieniądze z kredytu kupieckiego pochodzącego z banku (...), G. K., K. K.
(2)i A. Ś. weszli w porozumienie, zgodnie z którym w wykonaniu swojego zamiaru ustalili, iż pozyskają pieniądze z faktoringu, przy czym sposobem wyłudzenia pieniędzy miała być fikcyjna sprzedaż kabla. By zabezpieczyć się przed ewentualną odpowiedzialnością karną, bądź cywilną, transakcja zakupu przewodu energetycznego miała przejść przez kilka firm, przy czym w łańcuszku firm pośredniczących w transakcji finansowanej przez faktora miały być firmy, które w rzeczywistości nie istniały, przez co faktor miałby utrudnione zadanie w odzyskaniu pieniędzy. Nadto, by uchronić się przed odpowiedzialnością G. K. zgodził się na to, by dokonać przez siebie zakupu dwóch spółek na różne nazwiska, posługując się dwoma różnymi tożsamościami – J. B.
(1)i J. K.
(1). Ustalili oni, iż G. K., posługując się podrobionym dowodem osobistym na nazwisko J. K.
(1)dokona zakupu spółki, która dokona fikcyjnej sprzedaży kabla na rzecz kolejnej spółki – (...), którą sprzeda mu, jako jeszcze innej osobie – posługującej się podrobionym dowodem osobistym na nazwisko J. M. M.. W tym czasie K. K.
(2), właściciel Spółki (...) zawrze umowę faktoringu z (...) i będzie pośredniczył w transakcji sprzedaży kabla energetycznego do Spółki (...), kontrolowanej przez A. Ś., z którą prowadził interesy handlowe od wielu lat. (dowód: akta sprawy Ds. 4772/06 Prokuratury Rejonowej Ł. przeciwko G. K., zeznania świadków: K. B. - k. 145, 792v sprawy II K 68/11, A. Z. - k. 519 v z akt sprawy II K 68/11, K. Ś. - k. 321, M. D. - k. 367v, 815-815v, 816v, A. Ś. k. 391, J. H.
(1)- k. 1020v-1021, 1073v, M. H. - k. 1072v-1073, częściowo wyjaśnienia M. M.
(1)– k. 1446v, 767-772). Bank (...) siedzibą w W. prowadzi działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług finansowych dla innych podmiotów gospodarczych poprzez nabywanie od nich – potwierdzonych fakturami – wierzytelności wobec swoich :kontrahentów /faktoring/. W dniu 29 grudnia 2006 roku w W. K. K.
(2)zawarł z (...) Sp. z o. o. umowę faktoringową nr (...). W ramach tej umowy faktor zobowiązał się do świadczenia na rzecz Spółki z o.o. (...) faktoringowych z przejęciem ryzyka na zasadach określonych w Regulaminie Świadczenia Usług (...) z Przejęciem Ryzyka, przy czym strony ustaliły limit finansowania w wysokości 920.000 złotych. Zgodnie z warunkami umowy 80% wierzytelności miało zostać wypłacone niezwłocznie, natomiast pozostała kwota po uregulowaniu zapłaty przez dłużnika. Warunkiem umożliwiającym wypłatę pieniędzy z faktoringu było przedstawienie faktury sprzedaży i potwierdzenie przekazania towaru w postaci dowodu wydania z magazynu (...). Na podstawie zawartej umowy Spółka (...) złożyła wniosek o przyznanie limitów kredytowych dla swoich odbiorców, w tym dla (...) Spółki z o.o. w C. przy ul. (...). W przypadku Spółki (...) limit kredytowy udzielony przez faktora wynosił 500.000 złotych. Firmy te od dłuższego czasu prowadziły ze sobą interesy handlowe, darzyły się dużym zaufaniem. ( dowód: umowa z dnia 29 grudnia 2006 r. - k. 18-19, regulamin - k. 20-34, zeznania K. K.
(2)- k. 1480-1481v, 783v-788, zeznania A. Z. – k. 301-302, z akt IIK 55/09 – k. 427-428, 570, 618v-619v, 244-245 akt VI GC 125/07 i 73-74 akt 2Ds. 718/07). Po wyrażeniu przez faktora zgody na finansowanie transakcji ze Spółką (...), Spółka (...) – pismem z dnia 16 stycznia 2007 r. – zawiadomiła K. B. o zawartej umowie faktoringowej oraz o cesji – na rzecz (...) Sp. z o.o. w W. – wszystkich wierzytelności należnych Spółce (...) od Spółki (...) powstałych od dnia 29 grudnia 2006 r. oraz wskazała rachunek bankowy (...) Spółki z o.o., informując, że płatności za obecne i przyszłe faktury należy dokonywać wyłącznie na ten wskazany rachunek. Przed transakcją z A. Spółka (...) była dłużkiem Spółki (...) na kwotę około 300.000 złotych. ( dowód: pismo z dnia 16 stycznia 2007 r., częściowo zeznania K. B. – k. 1159-1162, 791-793v, 78-86, 144-148, z akt IIK 68/11 – k. 335-337, 617-618, z akt IIK 55/09 – k. 567v-570 i 972-974, zeznania K. K.
(2)– k. 1480-1481v, 783v-788, z akt VII GC 125/07 – k. 42-49, 71-76, z akt IIK 68/11 – k. 204-207, z akt IIK 55/09 – k. 559v-563). Spółka (...) została zawiązana na mocy umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością sporządzonej przez notariusza I. Ś. w jej Kancelarii Notarialnej w O. przy ulicy (...) lokal (...) w dniu 27 czerwca 2006 roku (nr rep. A- (...)). (...) byli I. Ł.
(1), H. R. i Z. R.. Spółka została wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Olsztynie - VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego - pod numerem KRS (...). Spółka otrzymała numer (...) oraz NIP (...). W skład zarządu Spółki z o.o. (...) wchodziła m. in. I. Ł.
(2). Pod koniec 2006 roku zarząd Spółki ogłosił zamiar jej sprzedaży. W dniu 22 stycznia 2007 roku dotychczasowi udziałowcy Spółki wyrazili zgodę na zbycie w całości udziałów w Spółce, udzielając jednocześnie I. Ł.
(1)pełnomocnictwa do sprzedaży udziałów pozostałych udziałowców. Sprzedażą Spółki zajmowała się Kancelaria (...) z siedzibą w W., przy ul. (...). ( dowód: odpis z rejestru przedsiębiorców - k. 542-544, zaświadczenie o nadaniu numeru REGON - k. 548, nadanie numeru NIP - k. 549, zaświadczenie o dokonaniu wpisu - k. 558, postanowienie Sądu Gospodarczego w Olsztynie - k. 559-560, akt notarialny zawarcia umowy spółki - k. 561-564, uchwała - k. 554, pełnomocnictwa - k. 555-556, 583-585, oświadczenie - k. 557, potwierdzenie nadania dokumentów - k. 565, zeznania świadków P. M.
(1)- k. 1082v-1083, zeznania I. Ł.
(1)- k. 1018v-1019, dokumenty złożone przez I. Ł.
(1)- k. 1028). W dniu 25 stycznia 2007 roku na mocy umowy sprzedaży G. K., podając się za J. K.
(1)i posługując się podrobionym dowodem osobistym (...) na to nazwisko, nabył całość, tj. 120 udziałów w Spółce z o.o. (...), od dotychczasowych udziałowców: I. Ł.
(1), H. R. i Z. R. za kwotę 51.000 złotych. Własnoręczność złożonych pod umową podpisów m. in. przez G. K. podającego się za J. K.
(1), legitymującego się dowodem osobistym (...), potwierdziła notariusz H. K.
(1), Pl. (...) w W.. W tym samym dniu, tj. 25 stycznia 2007 roku o godz. 13.00, w tej samej Kancelarii Notarialnej w W. przed notariuszem H. K.
(1), odbyło się zgromadzenie wspólników Spółki (...), gdzie jedyny udziałowiec J. K.
(1)(faktycznie G. K.) uchylił dotychczasowy tekst umowy i wybór składu zarządu Spółki. Również tego samego dnia, został złożony wniosek o dokonanie zmiany danych Spółki w Sądzie Rejonowym w Olsztynie, w części dotyczącej zmiany siedziby Spółki na W., ul. (...). ( dowód: umowa sprzedaży udziałów, k. 537-538, 581, 582 zeznania świadków: P. M.
(1)- k. 1082v-1083, I. Ł.
(1)- k. 1018v-1019, informacja z KRS - k. 476-479, akt notarialny - k. 550-553, 577-580, wniosek - k. 566-568). W Urzędzie Miejskim w W. nie wydano dowodu osobistego serii (...) na nazwisko J. K.
(1). Dowody osobiste serii DX wydano tylko do numeru (...). Osoba o imieniu i nazwisku J. K.
(1)nigdy nie posiadała dowodu osobistego o wskazanym wyżej numerze. J. K.
(1)wydano w Urzędzie Miejskim w W. dwa dowody osobiste o numerach: (...) i (...). W dowodzie osobistym (...) jako imiona rodziców J. K.
(1)figurują S. i A. i różnią się one od autentycznych imion rodziców J. K.
(1). ( dowód: zeznania J. K.
(1)- k. 518v, zaświadczenie z (...) k. 481-483, notatka - k. 574, informacja z Urzędu Miejskiego w W. - k. 587, dokumenty - k. 613, 565 akt IIK 68/11). W dniu 22 lutego 2007 roku G. K. podając się za J. K.
(1), ponownie posługując się podrobionym na to nazwisko dowodem osobistym (...), złożył w Banku (...) wniosek o otwarcie rachunku bankowego dla Spółki z o.o. (...), z siedzibą w W. przy ul. (...). Na wniosku podpisał się nazwiskiem (...), jednocześnie składając oświadczenie o poddaniu się egzekucji. W tym samym dniu, tj. 22 lutego 2007 roku (w umowie błędnie wpisano datę 22 lutego 2006 roku) pomiędzy Bankiem (...) a G. K., podającym się za J. K.
(1), reprezentującym (...) Spółkę z o.o. z siedzibą w W. przy ul. (...) została zawarta umowy rachunku bankowego o nr (...). Podczas zawierania tej umowy G. K., podając się za J. K.
(1), legitymował się dowodem osobistym (...) i podpisał się pod nią nazwiskiem (...). W dniu 29 maja 2007 roku w Kancelarii Notarialnej w W., przy ul. (...) w obecności notariusza M. W. odbyło się Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników (...) Spółki z o.o., w czasie którego jedyny udziałowiec Spółki podający się za J. K.
(1)i legitymujący się wobec notariusza dowodem osobistym (...) (G. K.), wykonując uprawnienia Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników podjął uchwałę o zmianie nazwy Spółki z (...) na (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”. Była to jedyna uchwała Zgromadzenia i pod tą nazwą Spółka funkcjonowała przez siedem dni. ( dowód: wniosek - k. 519-521, oświadczenie - k. 523, 524, akt notarialny - k. 545-546 zeznania świadka M. W. - k. 1019v-1020, pismo - k. 1025 wraz z dokumentami - k. 1026). W dniu 30 maja 2007 roku w Banku (...), podając się za J. K.
(1), złożył wzór podpisu na karcie wzorów podpisów dla posiadacza rachunku (...) Sp. z o.o. przy ul. (...), (...)-(...) W., nr (...). Jako prezes zarządu złożył podpis o treści (...) wraz z odciskiem pieczęci zawierającymi dane adresowe oraz nr NIP. W dniu 6 czerwca 2007 roku w Kancelarii Notarialnej w W., przy ul. (...), w obecności notariusza M. W., odbyło się Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników Spółki z o.o. (...), w czasie którego G. K. podając się za jedynego udziałowca Spółki - (...) i legitymując się wobec notariusza dowodem osobistym (...) na nazwisko J. K.
(1), wykonując uprawnienia Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników, podjął uchwałę o zmianie nazwy Spółki z (...) na (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”. Była to jedyna uchwała Zgromadzenia. Zmiany nazwy Spółki (...) nie zostały zgłoszone do rejestru przedsiębiorców. ( dowód: umowa - k. 525-530, karta wzoru podpisów - k. 572, akt notarialny - k. 569-570, zeznania świadka M. W. - k. 1019v-1020, pismo - k. 1025 wraz z dokumentami - k. 1026). W dniu 6 czerwca 2007 roku G. K., podając się za J. K.
(1), złożył wniosek o otwarcie rachunku bankowego w ramach umowy nr (...), pomocniczego w imieniu (...) Przedsiębiorstwo (...), z siedzibą przy ul. (...) w W., nr tel. (...) i podpisał się pod wnioskiem nazwiskiem (...). W tym samym dniu G. K. jako J. K.
(1)podpisał oświadczenie o poddaniu egzekucji, nazwiskiem (...), przystawiając odpis pieczęci firmy (...) Sp. z o.o. w Banku (...) legitymował się dowodem osobistym serii (...). Pracownica Banku sporządziła kserokopię dowodu i załączyła do dokumentacji. Zdjęcie osoby widniejącej na zdjęciu w dowodzie jest takie samo jak zdjęcie osoby widniejącej w dowodzie osobistym sporządzonym na nazwisko J. B.
(1)o numerze (...). Dokumenty te różnią się ostatnimi trzema cyframi. J. K.
(1)nigdy nie był prezesem Spółki (...), a także w żadnej innej spółki. Na stałe mieszka w W., przy ul. (...) i tam beż pracuje. ( dowód: wniosek - k. 522, umowa - k. 531-534, 535, karta wzorów podpisów - k. 571, kserokopia dokumentu - k. 547, zeznania J. K.
(1)- k. 518v i 500 akt IIK 68/11, informacja (...) dotycząca J. K.
(1)– k. 744-746 akt IIK 55/09). Czytelne podpisy o treści: K. (kserokopie) znajdujące się w poz. „wzór podpisu”, „stempel firmowy i podpisy osób uprawnionych” na awersach trzech kart wzorów podpisów z dnia 22 lipca 2007 r., 30 maja 2007 r. i 6 czerwca 2007 r. złożonych w Banku (...), czytelne podpisy o treści: K. (kserokopie) znajdujące się w pozycji „podpis klienta” na awersach dwóch wniosków o otwarcie rachunku obsługiwanego w ramach Pakietu (...) z dnia 22 lipca 2007 r. i wniosków o otwarcie rachunku w ramach umowy rachunku nr (...) z dnia 6 czerwca 2007 r. złożonych w Banku (...), czytelny podpis o treści: K. (kserokopia) znajdujący się w pozycji „stempel firmowy i podpisy” na awersie oświadczenia klienta o poddaniu się egzekucji z dnia 22 lipca 2007 r., złożonym w Banku (...), czytelny podpis o treści: K. (kserokopia) znajdujący się w pozycji „stempel firmowy podpisy” na awersie oświadczenia nabywcy pakietu z dnia 22 lipca 2007 r., złożonym w Banku (...), czytelny podpis o treści: K. (kserokopia) znajdujący się w pozycji „stempel firmowy i podpisy osób działających w imieniu klienta” na awersie umowy rachunku bankowego w ramach pakietu (...) z dnia 22 lipca 2007 r., zawartej pomiędzy pełnomocnikami Banku (...) i osobą legitymującą się dowodem osobistym na nazwisko K. J., czytelny podpis o treści: K. (kserokopia) znajdujący się w pozycji „stempel firmowy i podpis osób Posiadacza Rachunku” na awersie umowy rachunku bankowego w ramach Pakietu (...) z dnia 12 czerwca 2007 r., zawartej pomiędzy pełnomocnikami Banku (...) i osobą legitymującą się dowodem osobistym na nazwisko K. J., czytelne podpisy o treści K. (kserokopia) znajdujący się w pozycji „podpis/-y posiadacza rachunku” na awersie oświadczenia o poddaniu się egzekucji z dnia 12 czerwca 2007 r., dołączonym do w/w umowy, czytelne podpisy o treści: K. (kserokopia) znajdujący się w pozycji „podpis/-y posiadacza/-y rachunku” na awersie oświadczenia posiadacza rachunku z dnia 12 czerwca 2007 r., dołączonym do w/w Umowy, czytelny podpis o treści: J. K. (kserokopia) znajdujący się w pozycji „podpis/-y posiadacza/-y rachunku” na awersie drugiej karty umowy sprzedaży udziałów z dnia 25 stycznia 2007 r., półczytelny podpis o treści: KuL (oryginał) w pozycji „Kwotę powyższą otrzymałem” na awersie dowodu wypłaty K.W. Nr z dnia 11 kwietnia 2007 roku, nie zostały własnoręcznie nakreślone przez J. K.
(1). Nieczytelne podpisy (oryginały długopisowe) znajdujące się w pozycji ”Wystawił J. K.
(3)” na awersach dwóch kart faktury VAT (...) dnia 25 stycznia 2007 r., ze względu na uproszczoną budowę, brak powtarzalności cech graficznych, elementy sztuczności i przypadkowości sporządzenia – nie nadawały się do przeprowadzenia badań identyfikacyjnych. ( dowód: opinia biegłego z zakresu badania pisma ręcznego - k. 589-596). Firma (...) Sp. z o. o. miała prowadzić działalność w W. przy ul. (...). Nieruchomością zarządzał P. S.
(2). P. S.
(2)podpisał umowę z osobą ze Spółki (...), lecz firma ta nigdy nie prowadziła tam działalności. ( dowód: zeznania P. S.
(2)- k. 361-362 akt IIK 68/11). Realizując zamiar wyłudzenia pieniędzy od (...) w dniu 12 stycznia 2007 roku M. M.
(1)sprzedał 80 udziałów w Spółce z o.o. (...), podającemu się za J. B.
(1), za kwotę 3.000 złotych. Umowa sprzedaży udziałów zawarta została w K.. Własnoręczność złożonych pod umową podpisów została potwierdzona przez Notariusza D. N., w Kancelarii Notarialnej w K., a tożsamość osób została sprawdzona przez notariusza. G. K. podając się za J. B.
(1)legitymował się jako autentycznym dowodem osobistym serii (...). Dokument ten został przerobiony, a podpis J. B.
(1)podrobiony przez nieustaloną osobę. G. K. podrobił zaś podpis J. B.
(1)na umowie sprzedaży udziałów, w tym celu aby dokumentu tego użyć jako autentycznego. ( dowód: umowa z dnia 12 stycznia 2007 r. - k. 418, opinia z zakresu badania dokumentów - k. 647-662, 753-762, wyjaśnienia oskarżonego M. M.
(1)k. 767-772v). W dniu 16 stycznia 2007 roku w siedzibie R. Banku (...), podający się za J. B.
(1), złożyli wzory podpisów w obecności pracownika Banku - J. W.. Zgodnie z dyspozycją J. W. na karcie wzoru podpisu zawarł zastrzeżenie, że M. M.
(1)mógł dysponować środkami zgromadzonymi na koncie tylko razem z J. B.
(1)(w rzeczywistości G. K.), natomiast J. B.
(1)(G. K.) mógł dysponować nimi samodzielnie. J. W. rozpoznał G. K. jako osobę podającą się za J. B.
(1), która w jego obecności złożyła wzór podpisu J. B.
(1)i legitymowała się jako autentycznym podrobionym przez nieustaloną osobę dowodem osobistym wystawionym na dane J. B.
(1)o numerze (...). G. K. podrobił podpis J. B.
(1)na karcie wzoru podpisów R. Banku, w celu użycia go jako autentyczny. W okresie od 17 stycznia 2007 roku do dnia 9 maja 2007 roku osobami upoważnionymi do dysponowania środkami zgromadzonymi na tym rachunku bankowym byli M. M.
(1)i J. B.
(1), a od 9 maja 2007 roku wyłącznie M. M.
(1). ( dowód: zeznania J. W. - k. 1084-1085v, karta wzorów podpisów - k. 541, opinie biegłego z zakresu badania pisma ręcznego - k. 647-662 akt IIK 68/11, pismo z Banku - k. 406 akt IIK 53/10, k. 548 akt IIK 68/11). W dniu 24 stycznia 2007 roku w Kancelarii Notarialnej w K. doszło do zawarcia umowa sprzedaży udziałów w Spółce z o.o. (...) pomiędzy: M. M.
(1)i J. B.
(1)(w rzeczywistości G. K.), a dotyczyła ona sprzedaży 20 udziałów za kwotę 1.000 złotych. Własnoręczność podpisów została potwierdzona notarialnie. Tego samego dnia, w tej samej Kancelarii w K. doszło do zawarcia kolejnej umowy sprzedaży udziałów między M. M.
(1)i J. B.
(1)(w rzeczywistości G. K.), a jej przedmiotem była sprzedaż przez J. B.
(1)80 udziałów za kwotę 3.000 złotych M. M.
(1). Własnoręczność złożonych pod umową podpisów została potwierdzona przez Notariusza H. K.
(1), w Kancelarii Notarialnej w W. przy ul. PI. Konstytucji 4/39, a tożsamość osób została sprawdzona przez notariusza. G. K., podający się za J. B.
(1)legitymował się wówczas dowodem osobistym (...). (dowód: umowa z dnia 24 kwietnia 2007 r. - k. 765, poświadczenie notarialne Rep. A Nr 1376/2007 - k. 765, dokumenty - k. 765 akt IIK 68/11, umowa z dnia 24 kwietnia 2007 r. - k. 417, wyjaśnienia oskarżonego M. M.
(1)– k. 1446v, 767-772). Realizując swój plan wprowadzenia w błąd co do przeprowadzenia transakcji sprzedaży przewodu energetycznego i dokonania wyłudzenia pieniędzy z (...) Spółki z o.o. w dniu 25 stycznia 2007 roku Spółka (...), reprezentowana przez J. K.
(1), a w rzeczywistości przez G. K., wystawiła fakturę VAT (...) sprzedaży na rzecz Spółki (...), reprezentowanej przez J. B.
(1), a w rzeczywistości również przez G. K., 235,7 km kabla DYp 3x 1,5 mm 750 V za kwotę 393.373,87 złotych, z terminem płatności 14 dni, tj. do dnia 8 lutego 2007 roku. Faktura nie zawierała podpisu odbiorcy, ani pieczęci Spółki (...). Faktura nie zawierała numeru konta (...) Spółki (...), gdyż w tym czasie Spółka konta bankowego nie posiadała. Tego samego dnia 25 stycznia 2007 roku w imieniu Spółki (...), podając się za J. B.
(1)wystawił i podpisał fakturę sprzedaży kabla na rzecz Spółki (...) o numerze 1/W/07 opiewającą na kwotę 399.124,95 złotych. Termin płatności faktury został oznaczony przelewem do dnia 1 lutego 2007 roku. Faktura opatrzona jest w pieczęć Spółki (...), z adresem (...). Odbiór towaru w imieniu (...) na fakturze podpisała A. B.
(1)(B.), podobnie jak na dokumencie wydania WZ. W dniu 26 stycznia 2007 r. (...) Sp. z o.o. wystawiła fakturę nr (...) podpisaną przez K. K.
(2), a nabywcą towaru w postaci przewodu (...) (...) o łącznej długości 235,7 km na kwotę 498.966,69 złotych była (...) Sp. z o.o. z siedzibą w C., przy czym w jej imieniu fakturę potwierdzającą zakup towaru podpisał A. Ś., który był większościowym jej udziałowcem, przy czym nie miał uprawnień do podpisania faktur. Termin płatności faktury mijał 29 maja 2007 r. W dniu 29 stycznia 2007 r. (...) Sp. z o.o. wystawiła dokument wydania z magazynu o nr WZ-125(ab)/1/07 podpisany również przez K. K.
(2), a potwierdzającym odbiór towaru był ponownie A. Ś.. Sporządzenie tego dokumentu okazało się niezbędne dla uruchomienia pieniędzy z faktoringu. ( dowód: faktura VAT - k. 420, 492, dokument WZ - k. 421, 493 - oryginał w aktach IIK 55/09, dokumenty - k. 539, 540, zeznania świadka A. B. - k. 795-796, faktura - k. 36, dowód wydania towaru - k. 35). Dokumenty w postaci faktury VAT oraz WZ potwierdzające sprzedaż przez Spółkę (...) przewodu, które podpisami potwierdził A. Ś., K. K.
(2)przedłożył w (...) celem uzyskania kredytu kupieckiego na sfinansowanie tej fikcyjnej transakcji. Na podstawie tych dokumentów, będąc przekonanym, iż sprzedaż kabla miała miejsce i została zrealizowana, (...) przelał w dniu 6 lutego 2007 roku na konto Spółki z o.o. (...) pieniądze w kwocie 386.300 złotych stanowiące 80% kwoty uwidocznionej na fakturze, pomniejszonej o koszty manipulacyjne. Jeszcze tego samego dnia pieniądze w kwocie 350.000 złotych otrzymane z (...) przelał na konto Spółki (...) w R. Banku. Należność za fakturę została uregulowana w dniu 8 lutego 2007 roku przelewem na rachunek Spółki (...) i zaksięgowana w kwocie 350.000 złotych. Kolejne wpłaty nastąpiły gotówką po 10.000 złotych w dniu 4 czerwca 2007 roku. W dniu 9 lutego 2007 roku M. M.
(1)i G. K. (jako J. B.
(1)) z otrzymanej przelewem kwoty wypłacili 298.000 złotych. Pozostałą kwotę wynikającą z faktury (...) K. K.
(2)przekazał bezpośrednio gotówką M. M.
(1)w dniach 11 maja, 4 czerwca, 2 lipca 2007 roku. ( dowód: dokumenty k.w. 8/08/07 i 11/06/07/ - k. 406, 409, potwierdzenie wypłaty - k. 747 akt IIK 68/11, opinia z zakresu badania pisma ręcznego - k. 753-764, ekspertyza kryminalistyczna - k. 1364-1382, dowody wpłaty - k. 204, częściowo wyjaśnienia M. M.
(1)- k 787-772, częściowo zeznania (wyjaśnienia) K. K.
(2)- k. 783v-788, kopia przelewu – k. 1075 akt IIK 55/09). Spółka (...) wypłaciła na rzecz (...) Sp. z o.o. kwotę 268.858,92 złotych, na co w dniu 11 kwietnia 2007 roku M. M.
(1)wystawił i wypełnił dowód wpłaty na rzecz (...) za fakturę (...) na kwotę 268,858,92 złotych, z adnotacją, że kwotę wypłacił M. M.
(1). Dokument ten M. M.
(1)przekazał G. K., który dostarczył mu podpisany dokument następnego dnia. W miejscu „otrzymałem” znajduje się nieczytelny podpis odbiorcy, tj. osoby podającej się za J. K.
(1), którym był G. K.. ( dowód: dowód wypłaty dostarczony przez M. M.
(1)- k. 491, 489, oryginał w aktach IIK 55/09 - k. 514, częściowo wyjaśnienia M. M.
(1)– k. 767-772v). Z uwagi na fakt, iż w rzeczywistości fikcyjnie zakupiony przez Spółkę (...) przewód energetyczny nie dotarł do Spółki, w dniu 23 maja 2007 roku K. B. w imieniu Spółki (...) wystawiła fakturę nr (...) na rzecz Spółki (...) na kwotę 498.906,19 złotych, gdzie w miejscu „odebrał” podpisała się nieustalona osoba, podrabiając podpis prezesa zarządu (...) K. K.
(2). K. B. sporządziła również dokument w postaci porozumienia z dnia 23 maja 207 roku dotyczącego spłaty odsetek. Również w dniu 23 maja 2007 roku pracownik Spółki (...) - udał się do siedziby Spółki (...), celem doręczenia K. K.
(2)do podpisania kompletu dokumentów, wśród których była faktura numer (...) oraz pismo z dnia 23 maja 2007 roku o kompensacie wzajemnych należności. W tym samym czasie do firmy (...) przyjechał także A. Z., który przywiózł m. in. 21 km przewodu, jako towar do rozładowania i odebrania przez A.. Towar ten według wcześniejszych ustaleń pomiędzy K. K.
(2)i K. B. miał stanowić formę rozliczeń innego zobowiązania. Towar ten został objęty kolejną fakturą nr (...) z dnia 23 maja 2007 roku. W tym czasie, w nieustalonych okolicznościach nieustalona osoba podrobiła podpis K. K.
(2)i pieczęć firmową firmy (...). Następnie M. D. przekazał komplet dokumentów podpisanych przez K. K.
(2)A. Z., który odwiózł je do Spółki (...) i przekazał K. B.. (dowód: częściowo zeznania K. B. - k. 1159-1162, 791-793v, faktura (...) z akt VIIGC 125/07 SO w Słupsku, faktura nr (...) - k. 35, pismo z dnia 23 maja 2007 r. - k. 34, porozumienie - k. 272, częściowo zeznania K. K.
(2)- k. 783v-788, opinia z zakresu badania pisma ręcznego z akt sprawy Prokuratury Rejonowej w Chojnicach 2 Ds. 718/07, zeznania świadka A. Z. – k. 570, 427-428, 618v-619v, świadka M. D. – k. 814v-818, 616v-618 akt IIK 55/09, 245v-246v akt VII GC 125/07 i 64-65 akt 2Ds.718/07 ). Spółka (...) w dniu 11 czerwca 2007 roku poinformowała (...) Spółkę z o.o. o kompensacie wzajemnych należności i zobowiązań Spółek (...), w tym wynikających z faktury nr (...) z dnia 26 stycznia 2007 r., a jednocześnie przesłała dokumenty w postaci faktury (...) oraz oświadczenia o kompensacie wzajemnych należności. W związku z otrzymanym pismem (...) przesłał Spółce (...) drogą faksową fakturę nr (...) oraz pismo Spółki (...) z dnia 23 maja 2007 r. o kompensacie wzajemnych należności. K. K.
(2)zakwestionował fakt otrzymania od Spółki (...) faktury nr (...) i pisma z dnia 23 maja 2007 r. o kompensacie wzajemnych zobowiązań oraz – w związku ze stwierdzeniem, iż na dokumentach widniały podpisy i pieczątki nie pochodzące od Spółki (...) – zawiadomił prokuraturę Rejonową w Chojnicach o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. ( dowód: pismo z dnia 11 czerwca 2007 r. - k. 33 akt VII GC 125/07, zeznania świadka K. K.
(2)- k. 783v-788, zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w sprawie 2 Ds. 718/07 Prokuratury Rejonowej w Chojnicach). Prokuratura Rejonowa w Chojnicach – po przeprowadzeniu śledztwa w sprawie 2 Ds. 718/07, postanowieniem z dnia 29 listopada 2007 r. umorzyła postępowanie w sprawie posłużenia się przez Prezesa Spółki z o.o. K. - K. B. oraz udziałowca tej Spółki - (...) w (...) w W. 13 czerwca 2007 r. dokumentami w postaci: oświadczenia o potrąceniu wzajemnych należności pomiędzy firmą (...), faktury VAT (...), porozumienia w sprawie naliczenia ustawowych odsetek, na których to dokumentach sfałszowano pieczęcie (...) Sp. z o.o., podpisy K. K.
(2)oraz pieczęć imienną Prezesa Zarządu K. K.
(2)oraz doprowadzenia w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wielkości w kwocie 498.906,16 złotych (...) Sp. z o.o. w G. oraz w sprawie podrobienia podpisu K. K.
(2)na pieczęci imiennej Prezesa Zarządu K. K.
(2)oraz pieczęci firmowej (...) Sp. z o.o. na dokumentach - fakturze VAT (...), potrąceniu wzajemnych należności i porozumieniu o naliczeniu odsetek ustawowych w dniu 23 maja 2007 roku w C., wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. ( dowód: postanowienie - k. 11-13 postanowienie z dnia 29 listopada 2007 r. akta sprawy Prokuratury Rejonowej w Chojnicach – sygnatura 2Ds. K 718/07 - k. 139 i nast.). Pismem z dnia 18 czerwca 2007 r. (...) Spółka z o.o. wezwała Spółkę (...) do zaspokojenia roszczeń w terminie 7 dni od daty otrzymania pisma. W dniu 20 czerwca 2007 r. Spółka (...) wystawiła fakturę nr (...), którą w całości skorygowała fakturę nr (...). Pismem datowanym na 20 czerwca 2007 r. poinformowała Spółkę (...), że A. Ś. nie był upoważniony do zawarcia umowy sprzedaży przewodów o wartości wynikającej z faktury nr (...), ani też odbioru towaru oraz, że przewody nie zostały dostarczone, w związku z czym roszczenie o zapłatę nie jest wymagalne. Nadto wskazała, że faktura nr (...) została wystawiona w uzgodnieniu ze Spółką (...). Ponadto wskazała, iż oczekuje w terminie 7 dni dostawy towaru, a po tym okresie nie potwierdzi czynności pracownika. W związku z otrzymanym wezwaniem K. B. w imieniu Spółki (...), pismem z dnia 25 czerwca 2007 r., kategorycznie odmówiła zapłaty należności na rzecz (...), powołując się na skierowane do Spółki (...) pismo z dnia 20 czerwca 2007 r. Wskazała przy tym, że w razie możliwości przyjęcia istnienia wierzytelności, z uwagi na niedostarczenie towaru, wierzytelność nie była wymagalna. W dniu 26 września 2008 r. w G. K. K.
(2)zbył udziały w Spółce (...), z uwagi na trudną sytuacje finansową Spółki. ( dowód: pismo z dnia 18 czerwca 2007 r. - k. 37, faktura nr (...) - k. , pismo z dnia 20 czerwca 2007 r. - k. 40, pismo z dnia 25 czerwca 2007 r. - akta sprawy cywilnej (...) 125/07 - k.39, zeznania świadka K. K.
(2)- k. 783v-788, umowa zbycia udziałów - k. 214 akt IIK 55/09). Wyrokiem z dnia 25 lutego 2008 roku Sąd Okręgowy w Słupsku w sprawie VII GC 125/07 oddalił powództwo (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w C.. Wyrokiem z dnia 23 lipca 2008 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku w sprawie I ACa 505/08 oddalił apelację (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.. Sąd Okręgowy w Słupsku ustalił, a stanowisko to podzielił Sad Apelacyjny w Gdańsku, iż towar w postaci przewodu nie został dostarczony do pozwanej Spółki, pomimo wystawienia dowodu WZ z 29 stycznia 2007 r. i podpisania go przez A. Ś.. Nadto ustalił, iż Spółka (...) nie była nigdy w posiadaniu przewodu wskazanego w fakturze z dnia 26 stycznia 2007 r., podobnie jak i Spółka (...), która sprzedała przewód Spółce (...), choć także obok faktury wystawiła dla Spółki (...) dowód WZ z 25 stycznia 2007 r. Gdyby (...) o tym wiedział, to zażądałby od Spółki (...) obok faktury także listu przewozowego, a nie tylko dowodu WZ. ( dowód: akta sprawy VII GC 125/07). (Powyższy stan faktyczny ustalono również na podstawie: danych osobopoznawczych oskarżonych z k. 288, 400, 612 z akt sprawy IIK 81/13 oraz z k. 437-441, 473-476 z akt sprawy IIK 68/11, dowodów zawnioskowanych w akcie oskarżenia na k. 611 z akt IIK 81/13 pod poz. 1-6, 8-17 oraz z akt IIK 68/11 pod poz. 1-6, 8-16 oraz z k. 796 pod poz. 17-19, zeznań świadków: ze sprawy IK 81/13 - na k. 612: - W. K. k. 116-127; M. M.
(2)k. 282-284; M. Ś.
(2)k. 303-304; M. R. k. 315-316; P. S.
(3)k. 318-319; K. Ś. k. 320-321; A. Z. k. 301-302; z akt IIK 68/11 - na k. 796: W. K. k. 117-125; J. D. k. 137-141; R. R. k. 220-221; K. O. k. 306-308; M. M.
(2)k. 326-327; A. B. k. 334; M. Ś.
(2)k. 346-347; M. R. k. 358-360; P. S.
(3)k. 361-362; K. Ś. k. 363-364; J. K.
(1)k. 500, dokumentów z kart 640, 648-649, 653a, 669-679, 765, 801-803a, 831-847, 859-860, 861-864, 867, 872-873, 876-893, 926, 927-957, 962- (...), (...), (...), (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)-1070, (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)- (...), (...)-1136a, (...), (...)- (...), (...)- (...), (...), 1170- (...), (...) oraz dokumenty z (...) P. z dnia 26.04.2012 roku, dokumenty z akt sprawy Sądu Okręgowego w Słupsku sygn. IIK 55/09, zeznań świadków A. Z. k. 570, 427-428, 618v-619v; K. Ś. k. 570v, 455-456; A. B. k. 570v-571v, 399-400, 696-697; M. D. k. 616v-618, 1396v-1399; M. Ś.
(1)k. 618-618v; B. J. k. 620-620v; K. O. k. 620v-622v, 358-360; W. K. k. 697-698, 116-120 /odpis 120a-120d/; R. D. k. 823v-825; M. R. k. 849v-851v, 483-484; M. K. k. 1077v-1079v; L. T. k. 1477v-1479; M. H. k. 1506v-1507v; J. H.
(1)k. 1507v-1508v; oraz historii choroby K. K.
(2)k. 585, pismo od L. T. k. 588, opinia sądowo - psychiatryczna K. K.
(2)k. 643-647 wraz z dokumentami do k. 660, kopia dokumentów z R. Bank k. 677-678, oryginał faktury (...) oraz WZ 125 (ab)/1/07 k. 680, kserokopie faktur k. 694, kserokopia informacji (...) dot. J. K.
(1)k. 744-746, informacja z T. kable k. 777, informacja z GUS k. 798, informacja z UM W. k. 805-806, kserokopia dowodu osobistego J. K.
(1)k. 807, akt notarialny dot. (...) k. 808-818, kserokopia dokumentów dot. (...)Impuls k. 834-840 oraz dot. (...) Sp. z o.o. k. 845-848, protokół zatrzymania R. od G. k. 950-952, dokumenty z firmy (...) k. 953-964, dokumenty dotyczące E. k. 986-988, pismo z (...) k. 992, pismo z telefonia kable k. 993, pismo z P. k. 1001, dokumenty złożone przez E. k. 1003-1004, protokół zatrzymania firmy (...) k. 1013-1015, dokumenty z G. k. 1017-1030, pismo z W. k. 1046, pismo z S. k. 1049-1053, 1054, pismo z P. k. 1059-1060a, informacja z (...) k. 1063-1064, 1071-1075, pismo z (...) k. 1067, kserokopia dokumentów z akt sprawy 2 Ds. 352/09 przeciwko J. B. k. 1119-1131, postanowienie o umorzeniu śledztwa k. 1134-1137, dokumenty z Prokuratury Rejonowej w Chojnicach k. 1169-1193v, kserokopie dokumentów k. 1201-1285, pismo z E. k. 1291, kserokopie dokumentów z R. (...) k. 1327-1359, ekspertyza kryminalistyczna k. 1364-1382; dokumentów z akt Sądu Okręgowego w Słupsku sygn. VIIGC 125/07, w tym zeznań świadków przesłuchanych w toku rozpraw głównych: M. D. 245v-246; A. Z. k. 244-245; W. K. k. 246v-248; dokumentów z akt sprawy Prokuratury Rejonowej (...) Ds. 718/07 oraz zeznań świadków: M. D. k. 64-65; M. Ś.
(1)k. 71-72; A. Z. k. 73-74; B. J. k. 100-101; W. K. k. 26-28; K. K.
(2)k. 8v, 94-95; K. B. k. 49-51, 104-105; A. Ś. k. 60-61, 129-130; dokumentów z akt sprawy egzekucyjnej sygn. IIKm 533/07, dokumenty z akt sprawy Prokuratury Rejonowej w Łodzi Ds. 4772/06, zeznań świadków: K. B. z k. 791-793, 1159-1162, 78-86, 144-148 z k. 335—337, 617-618 akt sprawy II K 68/11, z k. 567v-570, 972-974 akt sprawy II K 55/09,L. T. z k. 794-795, 1088-1090, 210-211, 566-567, R. R. z k. 795-795v, 212v, A. B. z k. 795v-796, 290, z k. 699 akt sprawy II K 55/09, K. O. z k. 813v-814v, 278-280, M. D. z k. 814v-818, I. Ł.
(1)z k. 1018v-1019, M. W. z k. 1019v-1020, J. H.
(2)z k. 1020v-2022, P. M.
(2)z k. 1082-1083, M. P. z k. 1083-1084, J. W. z k. 1084v-1085 i J. D. z k. 1179v-1180, oraz opinii z zakresu badań identyfikacyjnych z k. 1434 -1440, dokumentów z k. 1398, 1400, 1404-1406) Oskarżony M. M.
(1)w toku rozprawy głównej w dniu 17 października 2013 roku (k. 1446v) nie przyznając się do zarzucanego mu czynu odmówił składania wyjaśnień, a po odczytaniu wcześniej składanych wyjaśnień, zarówno z postępowania przygotowawczego, jak też z niniejszej sprawy w czasie pierwszego jej rozpoznania, odmówił odpowiedzi na pytania, wskazując jedynie, iż kontakt z A. Ś. miał w latach 2002-2003, a od roku 2006 lub 2007 miał stały kontakt z G. K., którego znał jednak jako B.. Szczegółowe wyjaśnienia M. M.
(1)złożył natomiast na rozprawie w dniu 3 października 2011 roku (k. 767-772v), a więc przed uchyleniem wyroku w niniejszej sprawie i wówczas również nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, zaprzeczając przy tym kategorycznie by brał udział w wyłudzeniu pieniędzy z faktoringu, o co został oskarżony. M. M.
(1)wyjaśnił, że A. Ś. poznał w latach 2002-2003, gdy zajmował się ochroną jego interesów ekonomicznych, prowadząc wywiadownię handlową F.. Od tego czasu nie utrzymywali ze sobą kontaktu, a ponownie spotkali się pod koniec 2006 roku. W tym czasie prowadził on Spółkę z o.o. (...), która zajmowała się eksportem warzyw i owoców na rynki Europy wschodniej. Obroty roczne Spółki wynosiły około 2-3 min złotych. Taka sytuacja utrzymywała się do końca 2006 roku, kiedy Rosja zamknęła możliwość eksportu warzyw i owoców na swoje rynki. Spowodowało to bardzo poważne problemy finansowe dla kierowanej przez niego Spółki i zmusiło go do szukania innych rozwiązań. Wówczas ponownie pojawił się A. Ś. i zaproponował mu nowy interes, przy czym warunkiem współpracy była sprzedaż pakietu większościowego Spółki z o.o. (...) i wyrażenie zgody na kontrolę finansową Spółki. Spółka miała zająć się branżą energetyczną, w tym handlem kablami, przewodami. Zgodził się na tę propozycję. W związku z tym na początku stycznia 2007 roku doszło do spotkania jego i A. Ś. oraz współoskarżonego G. K., w W. w restauracji na S. i na tym spotkaniu ustalili zasady współpracy. On wyraził wówczas zgodę na sprzedaż G. K. 80% udziałów w Spółce. M. M.
(1)miał zachować jedynie 20% udziałów w Spółce, a A. Ś. miał ją kontrolować. On postawił jedynie warunek, iż dopóki był w Spółce prezesem, księgowość miała pozostać pod jego kontrolą. W związku z tym udali się do notariusza w K., gdzie doszło do pierwszej transakcji. Dalej M. M.
(1)wyjaśnił, iż zgodnie z ustaleniami na początku stycznia pojechał z G. K. do R. Banku w R., gdzie miał założone konto firmowe i gdzie znajdował się oddział tego Banku. Udostępnił G. K. konto w R. Banku, co polegało na tym, że G. K. mógł nim samodzielnie dysponować, natomiast on jedynie wspólnie z nim. Taka była decyzja A. Ś., wynikająca z łączącej ich umowy. Na tę okoliczność nie były spisywane żadne dokumenty ani dyspozycje do Banku. Od tego czasu A. Ś. decydował o strukturach handlowych firmy, natomiast o wszystkich ruchach prawnych i finansowych decydowała jego szwagierka K. B. – prezes Spółki z o.o. K.. Taki podział kompetencji nie dziwił go, gdyż znał ich już wcześniej. M. M.
(1)wyjaśnił, że po podpisaniu dokumentów zostały zgłoszone zmiany w KRS, a następnie zostało wynajęte biuro w W., w którym zaczął urzędować, jednak nie pamięta dokładnie adresu. Pierwsza transakcja opiewała na kwotę, której dokładnie nie pamięta, ale było to około 400.000 złotych, przy czym w czasie prowadzenia eksportu warzyw i owoców podejmował non stop w ciągu roku gotówkę z banku w znacznych kwotach, gdyż płacił rolnikom za jabłka gotówką. Dlatego też pierwszą transzę pieniędzy, jaka została przelana na konto Spółki (...), podjął wraz z G. K. gotówką w Banku w R.. Była to kwota około 300.000 złotych, przy czym pieniądze te trafiły z powrotem do A. Ś.. Został poinformowany, gdyż nie był osobiście przy tej sprzedaży, że firma, która sprzedała im ten kabel, dopiero rozpoczęła działalność i nie miała jeszcze swojego konta bankowego. Dlatego też zgodził się na podjęcie pieniędzy gotówką. Dopiero po latach okazało się, że podjął pieniądze, a nie dostarczył do Spółki (...) towaru wartości 400.000 złotych. Zarzut ten był absurdalny, gdyż kilka tygodni później ta sama Spółka (...) przesyłała na konto jego Spółki 830.000 złotych, na dowód czego w toku rozprawy dołączył dokumenty w postaci wyciągu bankowego (...) z dnia 22 marca 2007 roku opiewającego na kwotę 836.044,37 złotych, następnie (...) z dnia 5 marca 2007 roku na kwotę 492.839,13 złotych oraz (...) z dnia 6 marca 2007 roku na kwotę 37,13 złotych (k. 765). Kilka tygodni później na konto jego Spółki wpłynęła kolejna kwota 960.000 złotych ze Spółki (...). Prowadząc Spółkę (...) w tym samym czasie posiadał również drugie konto w (...), o czym A. Ś. nie wiedział, na dowód czego przedłożył w toku rozprawy umowę rachunku bieżącego biznes partner nr rachunku (...) (k. 765). M. M.
(1)wyjaśnił, że w chwili, gdy zaczęli działalność gospodarczą w styczniu 2007 roku, wpłynęły pierwsze pieniądze, które wypłacił gotówką. W tym czasie widywał się z A. Ś. dwa razy w tygodniu. Pomimo tego nie otrzymał żadnych reklamacji ani od A. Ś., ani od K. B., która jest osobą bardzo skrupulatną i doświadczoną w prowadzeniu biznesu, że towar nie dojechał. Stwierdził, że jako prezes dołożył wszelkich starań, aby kontrahent, od którego kupował towar, został sprawdzony przez niego na wymaganym przez prawo poziomie. Sprawdził więc numer VAT, który był aktywny, Spółka widniała w KRS, nie widział więc powodu do niepokoju. W okresie w luty–marzec 2007 roku A. Ś. zaczął podejmować „dziwne” działania, w celu pozbycia się go ze Spółki. Wiedział już wówczas, że jeśli nie będzie ostrożny może spodziewać się kłopotów prawnych. Przyznał, że w tej sprawie chciał doprowadzić do tego, by A. Ś. poniósł stratę finansową, gdyż „skala jego działań na przestrzeni roku 2007 spowodowała, że stracił cierpliwość”. W kwietniu 2007 roku między nim i G. K. doszło do dwóch istotnych transakcji notarialnych. Rano sprzedał G. K. wszystkie udziały w Spółce, na dowód czego przedłożył w toku rozprawy umowę sprzedaży udziałów w postaci aktu notarialnego (k. 765). W tym czasie A. Ś. i K. B. zostali poinformowani przez G. K., iż nie miał on już udziałów w Spółce. Kilka godzin później ponownie odkupił od G. K. wszystkie udziały w Spółce, o czym A. Ś. już nie wiedział. Stwierdził, iż K. B. wyrażała wielkie niezadowolenie, że nadal funkcjonował w Spółce, że „był dla niej zbyt trudny do oszukania i zbytnio przeszkadzał”. To właśnie K. B. wywierała presję na G. K. oraz A. Ś., żeby pozbyć się go ze Spółki. Dodał, że K. B. sterowała sprawą od samego początku do końca. M. M.
(1)stwierdził, że według niego „spółka zaczęła podążać w kierunku, w którym zainteresował by się nią Prokurator”. Wynikało to stąd, iż na konto Spółki (...) wpływały coraz większe kwoty pieniędzy, przelewane ze Spółki (...). Z prowadzonych rozmów zaczął się domyślać, że Koma prowadzi jakieś „dziwne działania zewnętrzne, które mogą się ocierać o granicę prawa”, podejrzewał wyłudzenia podatku VAT. Przez Spółkę przeszły transakcje, które powinny być trochę niższe, niż przez nich fakturowane, przy czym zaznaczył, iż nie był specjalistą od energetyki. Zaznaczył, iż nie chciał w tym uczestniczyć i ryzykować. Z ostatniej transzy przelanych na konto Spółki pieniędzy w kwocie 960.000 złotych, zapłacił Spółce (...) za dostarczony towar kwotę 640.000, natomiast na swoje konto przelał 320.000 złotych. Pieniądze te wróciły do Spółki w innej formie. Po zakończeniu współpracy z G. K. i K. B. w dalszym ciągu prowadził handel owocami i warzywami, na dowód czego złożył bilans spółki za rok 2007 (k. 765). M. M.
(1)przyznał, że kojarzył G. K. z A. Ś. z wcześniejszych lat, przy czym według niego A. Ś. i K. B. traktowali go w bardzo zły sposób, zarówno w interesach, jak i w kontaktach osobistych. W związku z tym, gdy spotkali się w 2007 roku wiedzieli, że prędzej czy później zostaną obaj oszukani przez A. Ś.. Dlatego też ostatnia transza pieniędzy w kwocie 960.000 złotych nie wróciła do A. Ś.. Poprzednie przelewy były „w dziwny sposób” transferowane z powrotem do K. i były wypłacane gotówką z banku i wracały jako gotówka do K.. Nie potrafił nic bliżej wskazać w tym zakresie i są to wyłącznie jego przypuszczenia. Dlatego też zakończył z nimi współpracę po trzech transakcjach i dopilnował, by w Spółce, którą kierował, nie było żadnych zaległości skarbowych i VAT-owskich. Dopiero kilka lat później dowiedział się, że jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania, w związku z czym natychmiast zgłosił się do Prokuratury. M. M.
(1)przyznał, że faktycznie wziął pieniądze, ale nie z tej transakcji, o którą został oskarżony. Pieniądze te przelał jawnie na swoje konto prywatne w R. Banku, a transakcja ta została zaksięgowana i za te środki zakupił kolejne partie towaru na kwotę ponad 1 min złotych, które wysłał do Anglii. Gdy A. Ś. i K. B. dowiedzieli się, że już nie otrzymają z powrotem kwoty 960.000 złotych, wpadli w furię, co przekonało go, że uczynił dobrze. M. M.
(1)wyjaśnił, że G. K. znał jako G. B., choć nigdy go nie legitymował. Dodał, że skoro był pozytywnie weryfikowany zarówno w banku jak i u notariusza, to nie miał podstaw podejrzewać jakichś nieprawidłowości. Zwracał się zaś do niego jako (...) i przyznał, że myliły mu się imiona G. z J., a nazwiska K. wówczas w ogóle nie kojarzył. Dopiero pod koniec 2007 roku, w związku ze sprawą z A. Ś. je skojarzył. Odnośnie znajomości z K. K.
(2), M. M.
(1)wyjaśnił, że poznał go w latach 2003-2004, kiedy go windykował go jako firmę, zaznaczając, że był u niego tylko raz. Zaznaczył też, że przez jego firmy przewijało się miesięcznie ponad kilkaset osób, których nazwisk nie pamiętał. Nie miał zamiaru pozbywać się Spółki, cały czas był jej prezesem i głównym udziałowcem, choć Spółka nie prowadziła działalności. Odkupienie udziałów Spółki przez G. K. miało służyć temu, by Spółka nie została wplątana w jakieś afery. G. K. miał nadzorować go w Spółce, a zarazem prowadzić interesy K. B. i A. Ś.. A. Ś. nie przewidział tego, że G. K. sprzeda mu z powrotem jego udziały w Spółce, czym w sposób istotny naraził się A. Ś.. Nie znał konsekwencji takiego posunięcia G. K., gdyż ich kontakty urwały się w maju 2007 roku. Według niego planowane było wyrzucenie ze Spółki najpierw jego, a potem współoskarżonego. Oskarżony ustosunkował się również do wyroku skazującego, jaki zapadł w Sądzie Rejonowym Kędzierzynie Koźle, twierdząc, że przypisane mu zarzuty nie pozostawały w związku z postępowaniem w niniejszej sprawie. Z wyjaśnień oskarżonego wynika nadto, że nie nic wiedział o faktoringu i nie miał z tym związku. Dowiedział się o tym od K. K.
(2)przed swoim wyjazdem do Anglii, a także o jego kłopotach z tym związanych. Wówczas nie podejrzewał, że sam będzie miał z tego powodu kłopoty. Z relacji K. K.
(2)dowiedział się, że zawarł on umowę z A. Ś., mieli wspólnie pracować, handlować, a został pozostawiony sam sobie. K. K.
(2)czuł się bardzo skrzywdzony i oszukany, a A. Ś. zastraszał go i mu groził. Dlatego też, nie mogąc mu wiele pomóc, wydał mu zaświadczenie, że wziął od niego te pieniądze. Chodziło o kwotę 49.000 złotych, stanowiącą różnicę pomiędzy przelanymi do Spółki pieniędzmi, a wartością z faktury. Wystawił mu dwa pokwitowania KP na kwotę po 12.000 złotych, a na brakującą kwotę napisał oświadczenie, że wziął od niego te pieniądze. Przed 2007 rokiem K. K.
(2)prawie nie znał, widział go wcześniej dwukrotnie. W 2007 roku K. K.
(2)sam go odnalazł, a także prosił go o pomoc prawno-księgową. Wówczas skierował go do firmy, która prowadziła jego księgowość. K. K.
(2)kontaktował się z nim, gdyż obawiał się A. Ś., a jego przeszłość dawała mu gwarancję, że „powstrzyma A. Ś., by mu się nic nie stało”. Przez wiele lat był funkcjonariuszem MSW, później prowadził dość skuteczną firmę windykacyjną. Był już wówczas bardzo ostrożny, nie chciał się wtrącać. Wynikało to z faktu, iż na przestrzeni lat 2004-2007, do kwietnia, ciążyły na nim i jego pracownikach z firmy windykacyjnej zarzuty zabójstwa. Od tego czasu zakończył działalność w firmie windykacyjnej, a zaczął prowadzić tylko Spółkę (...). A. Ś. wiedział o tych jego kłopotach, co pozwalało mu łatwiej go kontrolować. M. M.
(1)wyjaśnił też, iż w styczniu–lutym 2007 roku z R. Banku podejmował wspólnie G. K. pieniądze w kwocie 298.000 złotych, co nastąpiło zaraz po przekazaniu konta i zmianie wzorów podpisów. Tylko raz pieniądze były w tym czasie podejmowane gotówką. Te pieniądze, które wspólnie wypłacili zabrał G. K. i przekazał je A. Ś.. Dowiedział się o tym od niego samego. Wszelkie inne transakcje realizowane były przelewami. Zaprzeczył by osobiście podejmował jakąkolwiek gotówkę z konta, którego „nie dotykał”. Do tego konta można było się dostać na dwa sposoby, bądź poprzez zlecenie w Banku, bądź poprzez elektroniczne przelewy. Elektroniczne przelewy dalej pozostały w jego gestii, gdyż zataił to przed A. Ś. i G. K.. Chciał w ten sposób zachować kontrolę nad kontem. Ostatnią jego transakcją było przelanie 320.000 złotych na swoje konto i 640.000 złotych na konto wskazane w fakturze. To była jedyna transakcja elektroniczna, którą wykonał w tym czasie. Wyjaśnił, że z G. K., mógł się zetknąć po raz pierwszy w 2003 roku u A. Ś., jako z jednym z jego pracowników, przy czym w tamtym czasie zatrudniał on około 30 osób. W tym czasie jednak był „natłok ludzi i wydarzeń”. W 2003 roku pracował dla największych firm energetycznych w Polsce, a jego bezpośrednie kontakty ograniczały się do ludzi z zarządów, prezesów firm. Zaprzeczył, by utrzymywał bliższe kontakty z G. K.. Nie pamięta, czym zajmował się on u A. Ś.. M. M.
(1)zaprzeczył, by znał J. K.
(1). Spółkę (...) określił jako dostawcę kabla i innego sprzętu elektrycznego dla jego firmy, a towar ten był następnie dostarczany do K.. Wiedzę w tym zakresie posiadał jedynie z faktur. Nie wiedział nic o działalności tej firmy, poza tym, że sprawdzał NIP i KRS tej firmy. Tą częścią działalności Spółki zajmował się G. K.. Z tej firmy nikt się ze nim osobiście nigdy nie kontaktował. Wszystkie dokumenty związane ze sprawami energetycznymi były sporządzane przez G. K., a następnie wysłane pocztą do K.. Nie widział ich, gdyż G. K. jako większościowy udziałowiec i członek zarządu miał takie prawo. Rozmowa z K. K.
(2)miała miejsce po rozwiązaniu współpracy z K., w maju–czerwcu 2007 roku. Do pierwszego spotkania doszło w K., do drugiego w G.. Wówczas przebywał on w Hotelu (...), gdy K. K.
(2)przyjechał do niego i napisał mu wtedy oświadczenie, że wziął od niego pieniądze. K. K.
(2)był wystraszony. Podczas spotkania w K. mówił mu, że bał się A. Ś. i twierdził, że wpadł on do niego do biura, gdzie go pobił, przy czym wiedział o tym tylko z relacji K. K.
(2), który nie podawał powodów takiego zachowania A. Ś., ale był on roztrzęsiony, a on sam nie chciał się w to wtrącać. Odnośnie K. B., oskarżony wyjaśnił, że jako zarząd odpowiadała za wszystkie działania Spółki, a dopiero później odpowiedzialność taką ponosili udziałowcy, co wynika z przepisów prawa. K. B. poznał w latach 2002-2003, kiedy to byli udziałowcami innej spółki. Była ona osobą bardzo skrupulatną, potrafiła wychwycić „brak jednej śrubki w magazynie, w którym było tysiąc ton metalu”, zawsze też „trzymała pieniądze”, robiła przelewy, dyspozycje i bez jej wiedzy nie działo się nic. Dlatego też kwestionował jej twierdzenia po kilku miesiącach, iż nie zauważyła braku dostawy TIR-a kabli wartości 400.000 złotych. Podkreślał przy tym, że A. Ś. w tamtym czasie widywał się z nim dwa razy w tygodniu i nie zgłaszano wobec niego żadnych uwag. W tych okolicznościach nieracjonalnym było wysyłanie kolejnych pieniędzy do Spółki (...), rzędu 800.000 i 900.000 złotych. Oskarżony przyznał, że widział przelotnie w banku dowód osobisty współoskarżonego G. K. jako J. B.
(1), przy czym zaznaczał, iż lepsi od niego go sprawdzali i nie mieli żadnych uwag. Odnośnie transakcji objętej zarzutem M. M.
(1)wyjaśnił, że kable ujęte w fakturze miały być fizycznie dostarczone do Spółki (...). Spółka (...) była tylko pośrednikiem w tej transakcji i jako faktorant A. wystawiał fakturę na rzecz K., przy czym kable miały fizycznie zostać dostarczone przez jego Spółkę (...). W dniu kiedy odbywał się załadunek kabla A. Ś. był w W., gdzie się z nim widział. Nie był jednak przy załadunku towaru, ale wiedział, że miał on miejsce od A. Ś., gdyż z nim o tym rozmawiał, a A. Ś. był zadowolony, iż transakcje ruszyły, że „wszystko się kręciło”. Teraz nie jest w stanie określić czy transakcja sprzedaży 237 km kabla była transakcją fikcyjną, czy rzeczywiście miała miejsce, jednak A. Ś. mówił mu, że był przy załadunku tego konkretnego kabla. Zaznaczył, że odnośnie tej transakcji faktoringowej wiedzę posiadał jedynie z dokumentów i z rozmowy z A. Ś.. Spółka (...), której był prezesem zakupiła towar od firmy (...), ten towar według niego został sprzedany „chyba” do (...), a A. go sprzedał do Spółki (...). Fizycznie kabel ten wyjechał z W. do C., czyli do siedziby K.. Widział list przewozowy i fakturę za transport. Nic nie wzbudziło jego wątpliwości odnośnie przebiegu tej transakcji. Nie wiedział, jak się odbywały „te prawne sprawy odnośnie tego factoringu”, wiedział jedynie, że kupowali towar od (...) i przekazywali go do K.. Z dokumentów oraz z późniejszych rozmów z K. K.
(2)dowiedział się, iż pieniądze zostały przelane z firmy (...), a te z kolei pochodziły z faktoringu. Wiedział, że kable zostały zakupione i przesłane przez nich do C.. Przyznał, że pieniądze zostały przez nich pobrane z R. Banku, a następnie zapłacone do firmy, która dostarczyła kabel. Nie dostrzegał w tej transakcji nic niepokojącego, kiedy płacił pieniędzmi, które przelane zostały „z B.”. W późniejszym czasie elektronicznie nastąpiła dopłata do brakującej kwoty. To jest cała jego wiedza na ten temat i nie interesował się tym czy kabel faktycznie dotarł do C., bo zajmował się tym A. Ś.. W późniejszym czasie został wzięty M. w leasing, na dowód czego dołączył umowę leasingową, co potwierdzało, iż dostawy miały cały czas miejsce i żeby zaoszczędzić na kosztach kupili własne auto ciężarowe. M. M.
(1)wyjaśnił nadto, że dokumenty dotyczące transakcji między firmą (...), przesyłane były bezpośrednio do K., do firmy (...) prowadzącej księgowość Spółki, stąd nie miał do nich wglądu. Ponadto nadmienił, iż pierwsze trzy transporty zostały wykonane samochodem zewnętrznej Spółki (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W., a kolejne wziętym w leasing samochodem ciężarowym. Nadmienił przy tym, że dokumenty dotyczące prowadzonej działalności częściowo posiada w Anglii, gdzie przez okres ostatnich dwóch lat zamieszkiwał i nie ma aktualnie do nich dostępu z uwagi na orzeczony zakaz opuszczania kraju. Ustosunkowując się do swoich wcześniejszych wyjaśnień (k. 348-352, 355-357, 485-490), oskarżony stwierdził, że wówczas niewiele pamiętał i nie był przygotowany na składanie wyjaśnień, a przez ten czas miał wgląd do dokumentów i się przygotował. Dodał, że liczył na zawarcie ugody z faktorem, mając nadzieję, że pieniądze się znajdą, „bo żadne pieniądze nie są warte utraty wolności”. Kilkakrotnie był obecny przy kłótniach zarówno osobistych, jak i telefonicznych A. Ś. z J. B.
(1). Według niego A. Ś. „koszty mnożył razy 4 a zyski razy 1”. Nie pamiętał wcześniej o firmie (...), gdyż dopiero w ostatnim czasie odnalazł faktury z tej firmy. W tamtym czasie swoją działalność w ramach (...) prowadził dwutorowo, umowa rachunku bankowego w (...) miała dowodzić, że „R. pozostał tylko dla energetyki, to (...) dla warzyw i owoców”. Jego celem było ratowanie Spółki (...), a jednocześnie chciał się zrewanżować A. Ś. i K. B. za rok 2003, kiedy stracił przez nich mnóstwo pieniędzy, rzędu 3 milinów złotych, co związane było z przejęciem przez nich od niego (...) Sp. z o. o., gdyż przejęcie to odbyło się zgodnie z prawem, „koronkowo”, profesjonalnie, gdzie dał się ograć jak dziecko. Nigdy w związku z tym nie zaufał A. Ś.. Miał plan, żeby A. Ś. uratował jego firmę, ale mu nie ufał, licząc na to, że popełni on jakiś błąd. Chciał dotrwać do momentu, żeby ruszyć z eksportem warzyw i owoców. Wybór padł na A. Ś., bo akurat w tamtym czasie on się trafił, a chciał go przy tym „dobić”. Jego firma w tym czasie miała długi, ale była wiarygodną i znaną na rynku warzyw i owoców. Po 3 miesiącach A. Ś. chciał go wyrzucić z jego własnej firmy, a tym samym powtórzyć wariant sprzed kilku lat. G. K. „dał się wrobić”, chociaż w ostatniej fazie bardzo mu pomógł odsprzedając mu wszystkie udziały. A. Ś. był wówczas przekonany, że kontrolował firmę w całości dlatego wysłał mu te ostatnie 960.000 złotych. Na tym ich współpraca się zakończyła. Nie wiedział czy i ile G. K. na tym zyskał, gdyż był on bardzo dyskretny. Przesłuchany w charakterze podejrzanego w postępowaniu przygotowawczym M. M.
(1)nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że J. B.
(1)poznał przez A. Ś. w 2007 roku. Jego firma (...) miała wówczas kłopoty finansowe. J. B.
(1)kupił od niego udziały w firmie i przejął nad nią kontrolę. O transakcji związanej z faktoringiem nic nie wiedział. Przyznał, że przyjął od K. K.
(2)pieniądze, ale nie w kwocie jaka figurowała na pokwitowaniach (k. 348- 352, 355-357, 485-490). W toku postępowania sądowego, w czasie pierwszego rozpoznania sprawy, M. M.
(1)składał jeszcze dodatkowe, uzupełniające wyjaśnienia, w których ustosunkowywał się do przedstawionych mu dowodów, zaprzeczając twierdzeniom świadka M. D., że znał G. K. z racji pracy w firmie windykacyjnej F., kiedy to „windykował” Spółkę (...). Znał go jedynie przelotnie, ale nie z takich okoliczności jak wskazał świadek, gdyż nie brał żadnego udziału w windykacjach Sp. z o.o. L., bowiem gdy L. przekształciła się w Sp. z o.o., jego już tam nie było. Ś. D. był jego prawą ręką w firmie windykacyjnej, a później „podzielili się”, on „windykował” południową część kraju, a D. północną, przy czym D. robił to jeszcze wówczas, gdy on już tę działalność zakończył. Potwierdził, iż w latach 2003-2004 gościł u siebie w domu A. Ś., ale zaprzeczył, by gościł G. K.. Na ostatniej w sprawie rozprawie w dniu 28 maja 2012 roku przedstawił swoją wersje wydarzeń, odnośnie wyłudzania od Skarbu Państwa podatku VAT przez A. Ś. i K. B., przy udziale podmiotu litewskiego oraz firmy (...) (k. 784v, 790v, 816-816v, 817v-818, 818v, 1021v, 1022-1023, 1086-1087v, 1091, 1160v-1162, 1181-1182v). Oskarżony G. K. w toku rozprawy głównej w dniu 17 października 2013 roku (k. 1447) nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i odmówił składania wyjaśnień, jak też odmówił odpowiedzi na pytania. Podobne stanowisko zajął w czasie pierwszego rozpoznania sprawy i wówczas w czasie rozprawy głównej w dniu 3 października 2011 roku również nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i konsekwentnie w toku postępowania przygotowawczego oraz sądowego odmawiał składania jakichkolwiek wyjaśnień i udzielania odpowiedzi na zadawane pytania (k. 772v, 719-721 akt IIK 68/11). Z uwagi na fakt, iż de facto pod zarzutem wspólnego dokonania tego samego czynu (wspólnie i w porozumieniu) stanęli również A. Ś. i K. K.
(2)oraz fakt, iż zeznania (wyjaśnienia) tych osób są jednymi z istotniejszych dowodów w sprawie, należało w tym miejscu przedstawić wersje przebiegu zdarzeń zaprezentowane przez te osoby występujące w niniejszej sprawie w charakterze świadków. Obaj nie skorzystali z prawa do odmowy zeznań w trybie art. 182§3 k.p.k. A. Ś. w toku rozprawy głównej w dniu 19 listopada 2013 roku (k. 1477v-1479v) zeznał, iż z firmą (...) handlował różnymi towarami elektroenergetycznymi w ramach Spółki z o.o. (...). Co do transakcji dotyczącej zakupu przewodu (...),5/750 V zeznał, iż K. K.
(2)przyjechał do niego z fakturą sprzedaży około 200 kilometrów przewodów, z prośbą o jej podpisanie. K. K.
(2)prowadził Spółkę (...). Podpisał fakturę, a K. K.
(2)oświadczył, że przewody dotrą w późniejszym terminie, bo długo trwa produkcja, gdyż jest duże zapotrzebowanie. Po jakimś czasie przyjechał z dokumentem WZ, gdzie były wyszczególnione przewody z prośbą o jego podpisanie. Oświadczył mu, że nie może podpisać dokumentu WZ, gdyż jest osobą do tego nieuprawnioną. Jednak K. K.
(2)oświadczył, że na WZ kwituje tylko odbiór dokumentu WZ i wtedy go podpisał. W kwietniu, maju pojawiły się problemy, bo nie dostarczono przewodów, a K. K.
(2)wyszukiwał nierealne problemy i do finalizacji tej transakcji nie dochodziło. Któregoś dnia przysłał fakturę korygującą na całą transakcję, choć mogła to być sprzedaż. Później się zaczęły sprawy od (...) o zapłatę za fakturę - około 400.000 złotych. Oświadczyli mu, że nie zapłacili, bo nie dostali towaru. Później do tej historii włączyły się inne osoby, również mu znane, tj. G. K., M. M.
(1)i jeszcze kilka osób, których nie pamiętał. Potem wyszło, że przelew był zrobiony na firmę (...), a K. K.
(2)stwierdził, że firma (...) powinna dostarczyć przewody. Odpowiedzieli na to, że ich nie interesuje firma (...), bo transakcja była zawierana z firmą (...) i gdyby chciał kupić przewód zwróciłby się bezpośrednio do M. M.
(1). M. M.
(1)znał, bo pracował u niego. G. K. też znał, gdyż w 2002 roku był dyrektorem handlowym w jego Spółce z o.o. (...). Nazwiska B. i K. nic mu nie mówią, podobnie jak nazwa Spółki (...). Kabel na pewno nie został dostarczony, bo gdyby dotarł do jego firmy, to nie byłoby sprawy w Sądzie. Według niego to M. M.
(1)ukradł pieniądze. Jak jeszcze pracował u niego to jednym z powodów jego odejścia były finanse. Brał towar od jakiejś firmy i przeciągał zapłatę w nieskończoność. Później zwolnił go z pracy. Nie odniósł żadnej korzyści z tej transakcji, a tylko problemy. Jest aresztowany do sprawy, która nie ma związku z niniejszą sprawą. Odpowiadając na pytania stwierdził, że faktury znajdujące się w aktach, a wystawione przez (...) na rzecz firmy (...), były podpisane przez B. i były przesyłane pocztą. On zamawiał towar i w tym czasie Spółka miała dość duże obroty - ponad trzy miliony złotych. Z B. nigdy nie rozmawiał. Z G. K. w firmie (...) też nie rozmawiał, bo on niejako wyszedł w sprawie karnej. On był dyrektorem handlowym prawie 10 lat temu, przez co najmniej rok. Do czasu sprawy karnej mieli kontakt średnio raz w roku. Były to tylko kontakty towarzyskie. Spółka (...) była jego własnością. Prowadził ją jako osoba fizyczna . Na temat transakcji z M. M.
(1)nic nie wie. Nie pamięta ile lat prowadził Spółkę (...), gdyż w grę wchodziły udziały i z czasem je sprzedawał. Poza K. w 2007 roku innej spółki nie prowadził. Z G. K. ostatni raz spotkał się gdzieś w 2002-2004 roku. Po tym sporadycznie mógł się z nim gdzieś spotkać, ale nie jest w stanie określić kiedy i gdzie. Spotkali się na sprawie karnej. Nie rozmawiał z nim przed sprawą. Faktura korygująca korygowała tylko wartość faktury bez towaru, bo go nie było, a cały czas „wisiała” u nich faktura do zapłaty, a skoro nie dotarły przewody to prosili o sprostowanie tej faktury. Nie prowadził księgowości. Firma (...) ich na 400 tysięcy złotych. K. K.
(2)posądził ich o sfałszowanie dokumentów - faktury korygującej i jeszcze innych dokumentów. Jako, że A. Ś. wielu szczegółów przebiegu zdarzeń już nie pamiętał z uwagi na upływ znacznego okresu czasu od zdarzenia, zostały odczytane zarówno jego wyjaśnienia składane w charakterze podejrzanego, jak też oskarżonego w sprawie IIK 55/09 i IIK 68/11 oraz zeznania złożone w charakterze świadka do niniejszej sprawy i do sprawy cywilnej VII GC 125/07 Sądu Okręgowego w Słupsku. W tych wyjaśnieniach i zeznaniach konsekwentnie nie przyznawał się on do współdziałania w wyłudzeniu pieniędzy od (...) Spółki z o.o. i wskazywał konsekwentnie, że nie dotarła do niego dostawa kabla, będąca przedmiotem niniejszej sprawy. W czasie pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego (k. 201-203 akt IIK 68/11 wyjaśnił, że złożył podpisy na fakturze (...) oraz (...) 125ab/l/07, przy czym poświadczył w ten sposób jedynie odbiór dokumentów. Wtedy nie wiedział, iż K. K.
(2)ma podpisaną umowę z (...) i w związku z tą umową posłuży się podpisanymi przez niego dokumentami. Nie wie o co chodzi w mowie faktoringowej. W Spółce (...) jest od większych dostaw. Faktura, którą podpisał nie była najwyższą wartościowo w obrocie z A.. (...) jest dokumentem wydania, ale potwierdził odbiór tego dokumentu. K. K.
(2)prosił, by go podpisał dodając, iż kompletuje dokumenty. Choć powiedział, że jego podpis się nie nadaje, to jednak K. K.
(2)prosił go żeby podpisał te dokumenty. W firmie nie podpisuje dokumentów, są to rzeczy wyjątkowe. Towar wymieniony w fakturze i (...)-tce nie dotarł i nie potrafi powiedzieć dlaczego. Nie pamięta nazwy firmy pośredniczącej, choć pamięta nazwisko M., gdyż w przeszłości przez około pół roku, gdzieś w 2000 r. pracował dla niego w W., będąc jego handlowcem. Przypomniał sobie, że firma ta nazywała się (...). Na okazanym mu dokumencie (...) są dwa podpisy i oba należą do niego. Nie wie dlaczego podpisał się dwukrotnie. Nie można pokwitować obioru towaru zanim nie zjechał, dla niego nie jest to pokwitowanie odbioru towaru. K. K.
(2)wykorzystał nieścisłość dokumentu. Kiedy towar nie dotarł monitorowali o niego (...). Robili to telefonicznie, a on sam udał się do siedziby tej Spółki. K. K.
(2)zwalał na dostawcę. On sam nie wiedział gdzie miała nastąpić płatność tej faktury, gdyż w firmie takimi sprawami zajmuje się K. B. i ona była niezadowolona, że on odebrał te dokumenty. Wie, że (...) wystąpił o zwrot pieniędzy z tej faktury. Nie pamięta, by przed podpisaniem faktury K. K.
(2)powiedział, iż potrzebuje pieniędzy. Nie przypomina sobie czy faktura i dokument (...) były podpisane jednego dnia i czy K. K.
(2)mówił, że ma on podpisać te dokumenty, ponieważ K. K.
(2)potrzebuje pieniędzy z banku. Nie pamięta co zeznawał w sądzie cywilnym. Myśli iż K. K.
(2)mówił, że ma firmę w Rumunii. Nie potrafi odpowiedzieć na pytanie czy K. K.
(2)potrzebował pieniędzy dla swojej firmy w Rumunii. Podpisując wspomniane wcześniej dokumenty nie obejmował swoją świadomością co K. K.
(2)z nimi zrobi. W czasie konfrontacji z K. K.
(2)A. Ś. wyjaśnił (k. 258-260), że podpisując fakturę i dokument (...) nie wiedział, że zostaną przekazane one do banku, gdyż miały iść do księgowości. Nie mógł skojarzyć tych dokumentów, gdyż były one wystawione w różnym czasie i nie wiedział skąd oraz od kogo ma pochodzić dostawa. Gdyby wiedział, że z (...) wówczas zadzwoniłby do M. M.
(1)i zapytał czy jest zlecenie na wysyłkę towaru do K.. Nieprawdą jest, że wskazał (...), gdyż gdyby tak było to sam kupiłby kabel w tej firmie. Chciałby zarobić na transakcji 100.000 złotych, a tyle miał uzyskać K. K.
(2). K. K.
(2)mówił, że system drukuje dokumenty razem i trzeba je razem podpisać i to jest mu potrzebne do księgowości. W tamtym czasie nic nie wiedział o (...). K. K.
(2)zdawał sobie sprawę, że on nie jest upoważniony do podpisywania dokumentów. Wielokrotnie rozmawiali na temat realizacji dostawy. K. K.
(2)odpowiadał, że nie ma towaru w fabrykach, zawsze podawał jakieś przyczyny. Wówczas zarząd zdecydował o wystawieniu faktury korygującej. Osobiście nigdy nie rozmawiał z nikim z (...). Jeżeli już, to mogła to robić K. B.. A. Ś. dodał, że marża hurtowa wynosi około 3%. W jego ocenie K. K.
(2)mówi nieprawdę. K. złożyła w A. zamówienie na 235 km przewodu. Było to w styczniu 2007 r. Nie pamięta czy zamówienie złożono na piśmie. Nie jest prawdą, by miał w tej sprawie kontakt z (...). K. K.
(2)miał być pośrednikiem. Wiedział, że jego firma nie może przechowywać takiej ilości kabla. W Polsce są dwie duże fabryki kabli, a K. nie ma takich obrotów aby od nich bezpośrednio kupować, dlatego musi robić to przez pośredników. Jednym z nich jest K. K.
(2). Nie wie od kogo mógł brać towar. Znał M. M.
(1), który windykował duże fabryki. Windykował także dla K.. W tamtym czasie Spółka ta miała bardzo dobrą płynność finansową. To była bardzo dobra transakcja, nie potrzebowali wówczas kredytu kupieckiego w postaci faktoringu. Taką ilość byli w stanie nabyć za gotówkę. K. była dłużnikiem (...) na około 300.000 zł., a zadłużenie to dotyczyło poprzednich dostaw. Mieli je spłacić towarem. Zostało ono spłacone w 2007 r. kiedy to podpisano fakturę korygującą. K. wstrzymała uregulowanie tego zadłużenia do momentu rozstrzygnięcia kwestii dostawy kabla będącego przedmiotem postępowania. W czasie pierwszego rozpoznania sprawy na rozprawie w dniu 7 listopada 2011 r. (k. 788-791) A. Ś. złożył zeznania podobnej treści. Potwierdził, że zna G. K. i M. M.
(1). U M. M.
(1)byt przez parę miesięcy zatrudniony w firmie (...) w okresie 2002-2004, a potem ich kontakty były luźne, od czasu do czasu się odezwał. Parę razy handlowali towarem, obaj prowadzili firmy. K. K.
(2)twierdził, że firma (...) miała dostarczyć do jego firmy (...) towar elektryczny, który nie dotarł, więc zrobili refakturę do firmy (...) i na tym sprawa się zamknęła. Dodał, że G. K. i M. M.
(1)znają się bardzo dobrze, gdyż spotykali się w siedzibie ich firmy we trójkę, często rozmawiali, a było to w latach 2002-2004. On sprzedał G. K. firmę (...) w 2002-2003 r., a M. M.
(1)przedłużył z firmą (...) umowę na windykację należności, którą podpisał G. K. z M. M.
(1), a firma nazywała się bodajże (...). Od 2004 r. do sprawy, tj. 2011 r. nie widział się z G. K.. A. Ś. dodał nadto (k. 1087-1088, 1090-1091v), że L. T. zna ze sprawy gospodarczej, dotyczącej niniejszej sprawy. Nigdy nie spotykał się osobiście z tą osobą. Pierwszy raz spotkał L. T. na sprawie gospodarczej, w S., w Sądzie. Nie potrafi wyjaśnić skojarzenia tego świadka jego osoby z osobą J. B.
(1). Nic mu nie mówi nazwisko J. K.
(1). Składając zeznania przed Sądem Okręgowym w Słupsku w sprawie VII GC 125/07 (k. 53-59) A. Ś. zeznał, że od wielu lat zna K. K.
(2), gdyż współpracowali handlowo, także na kanwie innych podmiotów gospodarczych, Przyznał, że podpisał dokument WZ 125 AB/1/07 oraz fakturę nr (...). K. K.
(2)był mu bardzo dobrze znany, gdyż zna go od lat 90-tych i miał do niego zaufanie. Firma (...) współpracowała już wcześniej z firmą (...) i nie było żadnych problemów. Zdarzało się, że A. wystawiała fakturę pro forma na potencjalny zakup. Pod koniec 2006 roku prowadził rozmowy z K. K.
(2)na temat tego, że on potrzebuje zbyć przewody, oni byli zainteresowani ich nabyciem. Powiedział, że mogą je kupić zwłaszcza, że K. K.
(2)twierdził, iż potrzebuje transakcji na uzyskanie środków finansowych z banku. Wystawił fakturę VAT (...), którą on podpisał, a kilka dni później spotkał się z K., który zadzwonił, że chciałby się spotkać i w trakcie spotkania oświadczył, że potrzebuje do tej faktury podpisanego dokumentu WZ, bo jest to niezbędne do otrzymania pieniędzy banku. Powiedział, że on tego nie może podpisać. Ale wyjątkowo zrobi to dla niego chociaż on podkreślał, że to dla niego nie jest takie ważne. Parę dni te dokumenty przetrzymał, bo przewody miały do nich dotrzeć. K. mówił, że w ciągu 7-10 dni te przewody dowiozą, ale one nie przychodziły. Wiedział, że te pieniądze miały być z banku ale że to chodziło o (...) to nie wiedział. On mówił, że potrzebuje taką dużą kwotę, bo ma firmę w Rumuni, która współpracuje z C. i musi zapłacić za towar. Nie był upoważniony do podpisywania faktur. Upoważnieni byli tylko pani prezes i kierownik magazynu. O tym, że przewody z tej faktury miały pochodzić z (...) dowiedział się w czerwcu 2007 roku. Firma (...) w osobie M. M.
(1)skontaktowała się z nim. Znał go wcześniej, bo M. M.
(1)wykonywał dla niego czynności windykacyjne, podobnie jak dla K. K.
(2). Powiedział, że teraz zajmuje się handlem energetyką i może zrobią interes. W toku rozprawy w swojej sprawie IIK 55/09 A. Ś. złożył wyjaśnienia podobnej treści, podtrzymując wcześniej złożone wyjaśnienia. Potwierdził, że jest udziałowcem Spółki (...), a ponadto są nimi jego syn i K. B.. W okresie objętym zarzutem nie był członkiem zarządu Spółki, a zajmował się transakcjami i zakupem towaru. Nie był uprawniony do reprezentowania Spółki i podpisywania w jej imieniu dokumentów. Poza tym (...), który podpisał K. K.
(2)nie przypomina sobie innych złożonych przez siebie w imieniu (...) podpisów. Pokwitował na (...) odbiór dokumentu, z którego wynikało, że K. K.
(2)dostarczy kabel. Wówczas posiadał 90% udziałów w Spółce (...). Z K. B. ustalili, że nie miał uprawnień do podpisywania w imieniu Spółki dokumentów. Jest człowiekiem mało wykształconym i nie zna się na kwestiach faktoringowych oraz bankowych. Zajmowała się tym K. B.. Ma wykształcenie podstawowe. O stycznia do lipca 2007 r. wzajemne obroty K. i (...) były znaczne, a wcześniej było z tym różnie. K. K.
(2)prosił go o podpisanie faktury, bo chciał ją złożyć do księgowości. Podpisując ją pokwitował odbiór dokumentu, a nie odbiór towaru. Tak samo potraktował (...), który dwa dni później dowiózł do firmy. Mając dzisiejszą wiedzę myśli, że gdyby wiedział, iż K. K.
(2)chce uzyskać pieniądze od (...) wówczas nie podpisałby tych dokumentów, bo towar nie dotarł do K., a K. K.
(2)był informowany o tym, że towar nie dotarł tydzień lub dwa tygodnie po podpisaniu faktury. Monitował go on oraz pani prezes. K. K.
(2)mówił, że są problemy z produkcją i że dostawa może się opóźnić do miesiąca czasu. O tym, że dostawcą miała być Spółka (...) dowiedział się w maju. Z M. M.
(1)nie rozmawiał na temat tej dostawy, bo nie wiedział, że to on dostarcza przewód. Nie rozmawiał o tej dostawie z przedstawicielami (...). Firma (...) informowała (...), że nie otrzymała towaru. K. K.
(2)i M. M.
(1)znali się od końca lat 90-tych. Firma (...) robiła dla nich windykację. Nie wiedział, że K. K.
(2)miał zarobić na tej transakcji 20% wartości towaru. Wielokrotnie jeździł żeby zmusić go do realizacji transakcji. Był w siedzibie jego firmy i spotykali się w restauracji. Podpisując przedmiotowe dokumenty miał 100% pewność, że towar dojdzie do K.. Nie podpisywał innych faktur dla Spółki (...). Pracując u M. M.
(1)zajmował się handlem. Nie pamięta dokładnie, ale myśli, że nie był wtedy uprawniony do podpisywania dokumentów. Nie pamięta czy za tą gotówkę, którą mieli, a o której wspomniał wcześniej, kupili kabel od kogoś innego. Handlem przewodami zajmuje się od 1982 r. Monitował K. K.
(2)w związku z tym, że nie było tego towaru. Miało to miejsce także przed czerwcem 2007 r. Prowadził z K. K.
(2)rozmowy na temat spłaty (...). Potem włączyła się w to K. B. i oni ustalili, że będzie faktura korygująca. Wtedy się z tego wyłączył. Z tą fakturą korygującą pojechało od nich do Spółki (...) dwóch, trzech ludzi. W (...) rzadko podpisywał faktury, a zajmował się sprawami technicznymi. Zawarte w zarzutach fakturę i (...) podpisał w różnych dniach. Podpisując te dokumenty wiedział, że nie był do tego uprawniony. K. K.
(2)prosił go o to, więc nie miał powodu żeby mu nie wierzyć. Nie wiedział wówczas nic o umowie faktoringu. Być może K. K.
(2)wspominał o umowie faktoringu, co było chyba przed podpisaniem przez niego faktury i dokumentu (...). Mógł o tym słyszeć, ale nie zdawał sobie sprawy, że K. K.
(2)odda te dokumenty do faktoringu. Dziś wie, że się do tego nie nadawały. Kwitował tylko odbiór dokumentów. Na fakturach w jego firmie nie składało się innych podpisów jak tylko pod stwierdzeniem: „Osoba uprawniona do odbioru dokumentu”. Mówił K. K.
(2), że nie jest osobą uprawnioną do odbioru dokumentów, a on odpowiedział, że jak przyjdzie towar, to je wymienimy. Nie wie czy kupujący miał obowiązek podpisywania faktury VAT (k. 563-564 akt IIK 55/09). O tym, że dokumenty w postaci faktury Vat i WZ-ki będą przekazane do (...) dowiedział się, gdy wyszła cała sprawa, czyli pod koniec maja 2007r. Wiedział, że K. K.
(2)starał się o faktoring. W jego ocenie K. B. myli się, gdyż nie było rozmowy odnośnie tego, iż wiedział, że faktura i WZ-ka będą przedłożone (...) (k. 568-570 akt IIK 55/09). A. Ś. wyjaśnił również, że nie zna G. B., a wszelkich transakcjach w ramach (...) rozmawiał z M. M.
(1), przy czym nie prowadził rozmów dotyczących przejęcia udziałów w tej Spółce (k.703 akt IIK 55/09). Przyznał, że na fakturze VAT nr (...) widnieją jego oryginalne podpisy i że w rubryce dotyczącej formy płatności podano „faktoring”, czego wcześniej mógł nie zauważyć. Nadto przyznał, ze na dokumencie WZ 125(ab)l/07 są dwa jego podpisy. Stwierdził, że widoczne na dokumencie (...) określenie magazyn główny oznacza, że towar powinien „zejść” na ten magazyn, czyli zostać tam dostarczony. Ten dokument (...) sporządzała Spółka (...), w tym widniejące na tym dokumencie zapisy (...), i Magazyn (...) i zapisy te prawdopodobnie dotyczą tej Spółki. Numer (...) należy do Spółki (...). Numer
(058)781-68-65 prawdopodobnie należy do Spółki (...). K. B. dużo rozmawiała z kimś ze Spółki (...), ale z kim tego dokładnie nie wie. On się chyba wtedy z nikim z (...) telefonicznie nie kontaktował (k.754-755 akt IIK 55/09). K. K.
(2)składając zeznania w charakterze świadka do niniejszej sprawy (k. 1480-1481v) zeznał, iż jako firma (...) Spółka z o.o. zakupił w Spółce (...), w której prezesem był M. M.
(1)dostawę przewodów bezpośrednio do (...) Spółki z o.o. z siedzibą w C., której głównym udziałowcem był A. Ś., a prezesem zarządu K. B.. Dostawa do K. była finansowana faktoringiem przez (...). Wartość towaru wynosiła około pół miliona złotych brutto, na co składał się niecałe 300 kilometrów przewodu elektrycznego. A. uzyskał z faktoringu 80 % wartości transakcji po przedstawieniu podpisanej przez A. Ś. faktury i WZ, a dokumenty te stwierdzały, że transakcja została przeprowadzona. Po pół roku okazało się, że Spółka (...) twierdzi, a miała 120 dni terminu płatności, że żaden towar do nich nie dotarł. Do tego czasu (...) zaczął się zwracać do K. o zapłatę za tę transakcję. Powstał spór z uwagi na to, że K. B. twierdziła, że towar nie został dostarczony wskutek czego (...) zablokował całą umowę faktoringową, która opierała się o wartość miliona złotych i (...) zaczął dochodzić swoich praw w Sądzie Cywilnym, ponieważ właścicielem tych dokumentów był (...). Sprawa ta toczyła się w Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Słupsku, gdzie był świadkiem. (...) przegrał sprawę. Sąd ustalił, że transakcja doszła do skutku, ale nie ma dowodu dostawy. Sąd oddalił pozew o zapłatę. Wie, że A. Ś. twierdzi, iż towar nie dotarł do K., ale nie wie dlaczego on tak twierdzi. W przypadku transakcji niemagazynowych tj. gdy towar idzie od dostawcy do odbiorcy bez pośrednika często się zdarza, że odbiorca ma jeszcze jednego odbiorcę z pominięciem magazynu, a towar jest dostarczany do kolejnego odbiorcy. Ponieważ A. Ś. znał dostawcę – M. M.
(1)i wiceprezesa, którego nazwiska nie pamięta, mogło to być przekierowanie w dowolne miejsce w kraju, bądź za granicę. Po tym fakcie (...) oskarżył go jako członka zarządu Spółki (...) o wyłudzenie pieniędzy z faktoringu, a te pieniądze zostały przelane do Spółki (...) jako zapłata za te przewody. 350.000 złotych zostało przelane na konto, a pozostała kwota została przekazana przez niego M. M.
(1)gotówką, a było to około 50.000 złotych. Dodał, że transakcja miała faktycznie miejsce, był w siedzibie Spółki (...), gdzie A. Ś. podpisał fakturę i WZ, co nastąpiło jednego dnia. Transport kabla został logistycznie przekazany Spółce (...) i w tym momencie już go nie interesowało czy transport już był, czy dopiero będzie. A. Ś. potwierdził mu fakturę i WZ i dlatego sądził, że dostawa miała miejsce lub zaraz zostanie zrealizowana. We wcześniejszych kontaktach z A. Ś. zdarzały się transakcjach, że kable szły od jednego dostawcy lub do konkretnego dostawcy, bądź na konkretną budowę, do odbiorcy firmy (...). Zawinił A. Ś., ponieważ on został przez niego oszukany, jako (...) Spółka z o.o., ponieważ cała ta sytuacja rozwaliła mu firmę, w której miał zatrudnionych 13 osób i zawarte kontrakty. Bez finansowania (...) cały system finansowania firmy się rozpadł. Próbował przez 2 lata ratować firmę, ale doszło do tego, że prywatnie został bankrutem. W 2005-2006 roku kupił Spółkę i przeniósł na nią swoje wcześniejsze kontrakty i kontakty. Firma najczęściej miała lekkie zyski. Z (...) podpisał umowę na około milion złotych i na tym się oparł cały system. Miał już zawarte kontrakty sprzedaży faktoringowej. Z (...) współpracował bardzo długo i nie pamięta czy propozycja zawarcia umowy faktoringowej padła z ich strony czy z jego. Do faktoringu przygotowywał się już wcześniej, o czym kontrahenci musieli wiedzieć, gdyż (...) musiał jego klientów zaakceptować, a tym samym on musiał wcześniej zapytać o taką formę finansowania swoich kontrahentów. Do faktoringu były zaakceptowane cztery firmy: K., Zakład (...)-Zakład Handlu, Hurtownia (...) z (...) Sp. z o. o. i czwarta, któ®ej nie pamięta. W K. rozmawiał o faktoringu tylko z A. Ś. i K. B.. Propozycja transakcji na ten przewód była zaproponowana przez A. Ś., który mówił, że chce kupić około 300 km przewodu, znał dostawcę, gdzie można tanio ten przewód kupić i chciał skorzystać z faktoringu, aby skorzystać z przedłużenia do 120 dni terminu płatności. A. Ś. wskazał firmę (...), która miała dostarczyć kabel. Nie przypomina sobie czy rozmawiał o tej transakcji z K. i z K. B.. W siedzibie Spółki (...) miał swoje biurko naprzeciw biurka K. B.. Pojechał osobiście z fakturą i WZ-ką i był w tym gabinecie, ale nie pamięta czy K. B. była przy podpisaniu tych dokumentów, ale jeśli była, to musiała tę rozmowę słyszeć. Później jak wyszedł spór, to K. B. twierdziła, że przewód nie został dostarczony i z nią o tym rozmawiał. K. B. zajmowała się w firmie księgowością, więc te dokumenty musiały do niej dotrzeć. Zresztą zostały zaksięgowane, bo z tego co się później dowiedział w lipcu K. B. dokonała korekty VAT-u związanej z tą transakcją. Zaksięgowanie faktury świadczy o tym, że transakcja została zaakceptowana i potwierdza się w ten sposób dostawy towaru. M. M.
(1)poznał na początku lat 2000. Składając zeznania w czasie pierwszego rozpoznania sprawy (k. 783v-788) K. K.
(2)zeznał, iż w latach 2005-2008 był prezesem Spółki A., która w styczniu 2007 roku zakupiła w Spółce (...) około 230 km przewodu (...). Ten przewód został według jego wiedzy dostarczony do firmy (...) w C. i po potwierdzeniu przez firmę (...) w osobie A. Ś., podpisanie faktury i WZ-ki dostawy, zostały przelane pieniądze do firmy (...) w kwocie 350.000 złotych. Te pieniądze pochodziły z finansowania transakcji przez (...). Po 120 dniach Spółka (...) miała przelać do (...) niecałe 500.000 złotych wynikające z faktury, z czego około 100.000 złotych miało trafić do Spółki (...). jako zysk z transakcji. W czerwcu 2007 roku Spółka (...) oświadczyła, że tego przewodu nie otrzymała. Powstał spór, a (...) zamknął kredytowanie jego firmy (...), co doprowadziło go do utraty firmy, wszystkich oszczędności i niezdolności do spłaty kredytów. (...) przegrał sprawę cywilną z firmą (...), ponieważ był właścicielem dokumentów - faktury wystawionej firmie. Sąd cywilny stwierdził, że dostawy nie było, nie nastąpiła, ponieważ nie było listu przewozowego z firmy (...) do firmy (...). M. M.
(1)– prezes (...) wyjechał na stałe z kraju i nie było z nim kontaktu i nie miał kto potwierdzić, że ta dostawa nastąpiła. Była to dostawa od dostawcy do odbiorcy, bez pośredniczenia przez magazyn Spółki (...). Na tej podstawie (...) stwierdził, że on jako prezes Spółki A. wspólnie ze Spółką (...), jest odpowiedzialny za wyłudzenie, w co został wciągnięty też (...) na kwotę około 370.000 złotych, które przekazał A. firmie (...), a które otrzymał od (...). Podejrzewa, że gdyby w tym czasie gdy toczyła się sprawa w Sądzie cywilnym (...) z K. prezes (...) był dostępny, to by potwierdził, że ta dostawa nastąpiła w taki lub inny sposób. Dopiero w czasie tych dwóch rozpraw M. M.
(1)może zaświadczyć o tym, że ta dostawa nastąpiła. Według niego dostawa faktycznie miała miejsce, co A. Ś., jako dyrektor firmy (...) i jej większościowy udziałowiec, potwierdził własnoręcznym podpisem na fakturze i WZ-ce jako dowodzie dostawy. Bez tych dokumentów A. nie wysłałby firmie (...) ani złotówki. Firma (...) jako dostawca wystawiła firmie (...) fakturę i wszystko było w porządku. Sprawdził firmę (...), bo mu nie była znana, a jako dostawca była mu narzucona przez firmę (...). W jego ocenie K. wykorzystała dobrą pozycję finansową i możliwości faktorowe, ponieważ firma miała w tym momencie około 1.100.000 złotych limitu faktorowego i postanowiła to wykorzystać korzystając z luki w systemie (...). (...) nie wymagał żadnych listów przewozowych. Dla (...) dowodem dostawy jest WZ-ka, a faktura jest dowodem sprzedaży. Firma (...) miała 120 dni na spłatę zadłużenia. K. B. potwierdziła telefonicznie, na co są świadkowie, że ta transakcja została przeprowadzona. Przez 120 dni, do czasu kiedy przyszedł termin płatności faktury nikt nie zgłaszał żadnych reklamacji, pytań co się dzieje z kablem. Dopiero kiedy (...) wystąpił z wezwaniem o zapłatę do K., K. oświadczyła, że takiego przewodu nigdy nie dostała. Następnie zeznał, że znał M. M.
(1), którego poznał około 2000 roku. Raz był w jego firmie windykacyjnej (...) w W.. M. M.
(1)zadzwonił do niego, ponieważ była różnica pomiędzy wystawioną fakturą przez firmę (...) firmie (...), na kwotę około 400.000 złotych, a wpłatą 350.000 złotych, podczas gdy różnica w kwocie 50.000 złotych miała zostać zapłacona po przelaniu pozostałej części należności przez (...). M. M.
(1)będąc w G. zadzwonił do niego i chciał się spotkać i omówić spłatę tej różnicy. W czasie tego spotkania przypomniał sobie M. M.
(1). Przedmiotowa transakcja była jedną z wielu transakcji handlowych, jedną z kilku dużych. W spółkach prawa handlowego zarządy potrafią się zmienić. Bezpośrednio przekazał M. M.
(1)około 30.000 złotych, jak wynika z dokumentacji. Taka kwota faktycznie mu została przekazana i taka kwota została zaksięgowana. Nie nastąpiła korekta tej faktury. Faktura opiewała na około 400.000 złotych, 350.000 złotych firma dostała na początku lutego, a 50.000 złotych miało być przelane po otrzymaniu pieniędzy od (...). W maju, w czasie tego spotkania, przekazał M. M.
(1)część z tych 50.000 złotych. Nadto dodał, że przy finansowaniu na zasadach factoringu (...) zostaje właścicielem dokumentów danej transakcji. Pieniądze od odbiorcy zostają przelane w odpowiednim terminie od (...) do firmy sprzedającej, a nie do odbiorcy. (...) w ciągu 7 dni od otrzymania dokumentów postaci WZ-ki i faktury przesyła pieniądze do sprzedawcy. Pozostałe 20% wartości faktury zostaje przelane w chwili, gdy odbiorca zapłaci całość należności. W tym momencie (...) jako właściciel tych dokumentów wystąpił na drogę sądową o zapłatę przez Spółkę (...), która była odbiorcą i miała te pieniądze przelać do (...) w kwocie pół miliona złotych. Z tego A. miał dostać 100.000 złotych, czyli 20% całości. (...) przegrał sprawę cywilną, choć on nie zgadza się z tym rozstrzygnięciem. Wszyscy moim znajomi z branży są zdziwieni, jak można przegrać taką sprawę. Stwierdził, ze K. K.
(4)poznał w czasie swojego procesu i nic mu nie wiadomo, by brał on udział w tej transakcji. Z tego co pamięta, fakturę z (...) podpisywał pan B.. Z jego obecnej wiedzy pan B. i pan K. to jest jedna osoba. Natomiast osobiście nigdy nie widział ani pana B., ani pana K.. Wie z procesu karnego, że Prokuratura ustaliła, że G. K. podawał się za J. B.
(1). Nigdy wcześniej nie spotkał się z G. K. i nie kojarzy go z kontaktów handlowych lub towarzyskich. Rozmowy z (...) zaczęły się na początku grudnia 2006 roku, a pod koniec grudnia została podpisana umowa z limitem określonym na kwotę 1.100.000 złotych. Po podpisaniu tej umowy zostały złożone wnioski o przyznanie limitów kredytowych przez (...) dla jego odbiorców. Do udziału w tej umowie zostały zgłoszone trzy firmy: K., (...) Spółka z o.o., i Zakład Handlu Zakładu (...). Firmie (...) został przydzielony limit w kwocie 500.000 złotych z terminem płatności 120 dni. Rozmowy z firmą (...) na temat wykorzystania tej formy transakcji handlowych rozpoczęły się w połowie grudnia, ponieważ firma kupująca musi się zgodzić na takie rozwiązanie. Zarząd (...), czyli A. Ś. i K. B. zgodzili się na to. On w tym czasie dość mocno rozpoczynał działania importu materiałów elektro-technicznych z D. Wschodu, głównie z C.. Jego odbiorcy w Polsce posiadający sieci sprzedaży miały się zajmować sprzedażą artykułów, które ściągał z C.. Po potwierdzeniu przez K. do (...) zgody na taką formę finansowania A. Ś. zgłosił chęć zakupu przewodu, a było to na początku stycznia, w pierwszej połowie stycznia 2007 roku. Ta transakcja miała być pierwszą transakcją, która skorzysta z systemu faktoringowego. Wskazał mu firmę (...), gdzie miał przewód kupić i dostarczyć go do K.. Zostało wysłane i potwierdzone zamówienie, a pod koniec stycznia otrzymali fakturę z firmy (...) i na tej podstawie wystawił fakturę do K., po czym udał się tam z dokumentami w celu potwierdzenia podpisu przez K.. (...) wymagał podpisu czytelnego odbiorcy na fakturze i na WZ-ce. Po uzyskaniu takiego potwierdzenia, co oznaczało, że towar został przez K. odebrany, kopia faktury została wysłana do (...), a (...) wypłacił około 380.000 złotych do Spółki (...). Z tej kwoty 350.000 złotych zostało przesłane do firmy (...). Na spotkaniu M. M.
(1)w maju, przekazał mu część zaległych pieniędzy i w czerwcu zaczął się problem z K. i z (...). Pojawiły się dokumenty stwierdzające, że nastąpiły jakieś korekty faktur właśnie na ten przewód podpisane jego podrobionym podpisem, który widniał na fakturach korektach. Zgłosił to do Prokuratury. Następnie skontaktował się z M. M.
(1), był w K., próbując uzyskać jakieś informacje o tym, co się w K. zaczęło dziać. W tym momencie jego kontakty i relacje z firmą (...) zmieniły się o 180 stopni, gdyż nie można rozmawiać z ludźmi, którzy przesyłają sfałszowane dokumenty do firm finansowych. (...) w chwili kiedy powstał ten spór zablokował cały jego limit kredytowy i jego firma została bez środków do działania, bo w tym czasie finansowanie firmy w 95% oparte było na systemie faktoringowym. Później już z M. M.
(1)się nie spotkał i nie miał z nim kontaktu, a z tego co wie, wyjechał on do Anglii. Gdyby wiedział, że (...) przegra sprawę cywilną, to podejrzewa, że należność jego Spółki do (...) w kwocie 20.000 złotych nadal byłaby nierozliczona, skoro nie nastąpiła dostawa, zdaniem Sądu. Czekałby więc na wyjaśnienie sprawy przez Sąd cywilny. Była sytuacja około lipca, sierpnia 2007 roku kiedy A. Ś. przyjechał do firmy (...), był wściekły i uderzył go w twarz. Miało to miejsce po tym jak zgłosił firmę (...) do Prokuratury o sfałszowanie jego podpisu dotyczącego rzekomej korekty faktury. Gdyby miał na to świadków na pewno A. Ś. odpowiedziałby za ten czyn. Nie przypomina sobie innej sytuacji, by ktoś go zastraszał, groził mu, stosował wobec niego przemoc, czy wpływał na niego w związku z tą transakcją. Po zablokowaniu finansowania przez (...) nastąpił bardzo trudny okres w firmie. Próbował przez rok postawić ją na nogi, co nie było już możliwe. Stracił kontrakty w Polsce i w Chinach. Pod koniec 2008 roku musiał zadłużoną Spółkę sprzedać. Jako prezes zarządu odpowiada za czyny, za niezapłacone należności. Ma w tej chwili na sobie kilkanaście wyroków, nakazów zapłaty za firmę (...). Na początku tej sprawy odpowiedzialnymi za nią uznał dwie osoby - A. Ś. i M. M.
(1). Jest bezwzględnie pewny, że to A. Ś. zawinił. Po wyjaśnieniach M. M.
(1)uważa, że M. M.
(1)tak jak on został wciągnięty i wykorzystany w grę firmy (...) w osobie A. Ś.. Jego pracownicy potwierdzili w firmie (...) telefonicznie, że kabel został wysłany. On pojechał do C. do K. w celu potwierdzenia tej dostawy na podstawie dokumentów, a A. Ś. podpisał WZ-kę czyli dokument dostawy tego towaru i fakturę sprzedaży przez firmę (...) do firmy (...), co jest wystarczającym potwierdzeniem, że firma (...) otrzymała przewód. W inny sposób nie sprawdzał i nie monitorował tej dostawy, bo nie było takiej potrzeby. Nie powiedział, że jedna taka dostawa mogła wywrócić jego firmę, tylko, że ta dostawa wywróciła jego firmę. (...) faktorowy właśnie miał go zabezpieczyć przed ewentualnymi problemami. Umowa faktoringowa jest tzw. umową bez regresu, czyli transakcje handlowe są ubezpieczone przez ubezpieczyciela, w tym wypadku przez firmę (...). Nadto z firmą (...) przeprowadzał wielokrotnie tego typu transakcje, na mniejsze lub większe kwoty i przez 10 lat współpracy nie było żadnych problemów z tym, żeby towar nie dotarł, mógł się spóźnić, ale wtedy miał od razu informację. W umowie faktoringowej nie było mowy o tym, że on ma jeszcze cokolwiek sprawdzać. Jeżeli A. Ś. potwierdza, że otrzymał ten towar, to nie miał podstaw żeby pytać gdzie on rzeczywiście jest. W takich transakcjach ten przewód mógł być przekierowany gdziekolwiek w Polsce albo do Europy. Po potwierdzeniu przez K. odbioru nie interesował się, co się z tym przewodem działo. Faktura jest potwierdzeniem transakcji, a WZ-ka jest potwierdzeniem dostawy. Przed tą transakcją faktoringową firma (...) zalegała na rzecz (...), ale nie było jeszcze wymagalności tej faktury. Termin tej płatności też był około 120 dni i został to rozliczone dopiero w sierpniu 2007 roku, po wielu monitach, wezwaniach, zagrożeniem pójścia do Sądu. Była to transakcja rzędu około 350.000 złotych. To były dostawy kabla i kabel z tej transakcji został dostarczony z (...) do Zakładu (...). Takie było przekierowanie, o którym wie. Takich transakcji z pominięciem magazynu było w jego karierze setki. W jego współpracy z A. Ś., który początkowo prowadził firmę (...), potem inne firmy, przy czym to on był jego odbiorcą niezależnie od tego, jakie firmy prowadził. Swoją bazę odbiorców miał wystarczającą i nie potrzebował wiedzy odnośnie firmy (...), która miała jedynie dostarczyć towar. Najważniejszy jest odbiorca czyli klient, który płaci. (...) mógł żądać pierwotnie zwrotu pieniędzy od K.. Do czasu zakończenia procesu cywilnego cały czas należność ta powinna być przelana w kwocie około 500.000 złotych. Pierwotnie (...) był ubezpieczony przez firmę (...), która nie wypłaciła odszkodowania stwierdzając, że powstał spór i do czasu wyjaśnienia tej sytuacji przez Sąd cywilny wstrzymywał wpłatę. Po przegraniu przez (...) sprawy cywilnej zgłosił on roszczenia o zwrot do Spółki (...). W procesie cywilnym był świadkiem, a nie stroną i nie wie jak wyglądała kwestia udziału ubezpieczyciela w tej transakcji. Przy każdej takiej transakcji on płacił 1% ubezpieczenia. Z tych 400.000 złotych firma dostała około 380.000 złotych. Samych kosztów było około 17.000 złotych, na co składało się oprocentowanie, prowizje, ubezpieczenie. Sprawa cywilna skończyła się w 2008 roku kiedy jego kondycja finansowa i stan psychiczny były tak złe, że nie był w stanie nic robić. (...) wystąpił przeciwko niemu bezpośrednio na drogę karną. Zysk (...) to było oprocentowanie i prowizja, które były pobierane za daną transakcję już w momencie przelewania środków. Koszty związane z ubezpieczeniem on również pokrywał. (...) już na początku transakcji pobiera cały zysk odliczając sobie od kwoty, którą ma przelać czyli od 80% przelewanej kwoty, ale (...) bierze od całej kwoty. K. K.
(2)zostały również odczytane jego wyjaśnienia złożone w toku postępowania przygotowawczego i sądowego w jego sprawie i tak K. K.
(2)nie przyznał się do winy. W czasie pierwszego przesłuchania w toku postępowania przygotowawczego wyjaśnił (k. 204-207 akt IIK 68/11), że zawarł w G. umowę faktoringową z (...), która uprawniała go ona do sprzedaży towarów firmom, którym zostały przydzielone limity kredytowe w ramach factoringu. Były to (...) Spółka z o.o. z limitem 500.000 złotych, ZE P. z limitem 300.000 złotych i Elektrotechnika (...) z limitem 350.000 złotych. Był to faktor bez regresu czyli ubezpieczony według jego wiedzy w firmie (...). Faktoring miał mu poprawić przepływy finansowe w firmie. Od 2006 roku jest właścicielem Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (...) w Rumunii, która zajmuje się dostarczaniem artykułów elektrycznych na budowy ferm trzody chlewnej. Formalnie Spółka ta istnieje, ale od roku nie prowadzi działalności, ponieważ wspomniane budowy nie są prowadzone. Jest zadłużona, ale nie potrafi podać w jakiej kwocie. Regulował zaległość z własnej działalności w Polsce. Rumuńska Spółka sprzedawała towary, a uzyskane tą drogą pieniądze przeznaczała na pokrycie kosztów stałych związanych z zatrudnieniem księgowej, administratora i prowadzeniem siedziby. Nie przelewał pieniędzy na rzecz tej Spółki. Sprowadzał dla Spółki (...) artykuły elektryczne z C.. Z kontaktów handlowych z tym krajem miał zyski. Handlował z C. do czasu pojawienia się problemów z firmą (...). (...) tej Spółki, a zwłaszcza A. Ś. zna od około 13 lat i w jego ocenie to on faktycznie zarządza Spółką. Formalnie prezesem pozostaje K. B., która podpisuje wszystkie dokumenty, ale on zawsze rozmawiał z A. Ś.. W styczniu 2007r. A. Ś. złożył w A. zamówienie na dostawę przewodu, wskazując jako dostawcę Spółkę (...) z K.. Nie pamięta w jakiej formie to zrobił i nie ma żadnego dokumentu, który potwierdzałby złożenie wspomnianego zamówienia na piśmie. Tego przewodu miało być około 235 km. Nazwa (...) nic mu nie mówiła. Sprawdził w KRS czy ona istnieje, skontaktował się z nią i poprosił o przesłanie dokumentów rejestrowych: KRS, NIP i REGON. Nie wie z kim wówczas rozmawiał. Właściwie robili to jego pracownicy, ale nie pamięta kto, zatrudniał wówczas 13 osób. Dokumenty te otrzymał w formie faksu i wówczas okazało się, że prezesem jest M. M.
(1). Nazwisko to nic mu wówczas nie mówiło. Transakcja ta miała wyglądać w ten sposób, że A. miał złożyć zamówienie na 235 km przewodu w cenie po 1388 złotych za kilometr, z podaniem jako adresu dostawy Spółki (...) w C.. O tym co miał robić wiedział od A. Ś.. Rozmawiał z nim na ten temat i często bywał w C.. Wysłał pisemne zamówienie do Spółki (...) na dostawę przewodu, ale nie dysponuje jego odpisem. Powinien być w dokumentach Spółki (...), którą zbył 26 września 2008r. Jeśli chodzi o techniczne przeprowadzenie dostawy to mieli je między sobą uzgodnić M. M.
(1)z (...) i A. Ś. reprezentujący K.. Spółka (...) otrzymała z (...) fakturę na 235,7 km przewodu podpisaną przez J. B.
(3), ale nazwisko to nic mu nie mówiło. Na podstawie tego dokumentu Spółka (...) wystawiła z kolei fakturę Spółce (...) opiewającą na tą samą ilość przewodu. Założenie było takie, że nie robią tego za darmo, a Spółka (...) miała na tym zarobić około 20 procent. K. również zarabiała dzięki faktoringowi, ponieważ termin płatności wynosił 120 dni i w tym czasie mogła sprzedać towar i dodatkowo obracać przez kilka miesięcy pieniędzmi. Z kolei (...) otrzymywał ze Spółki (...) pieniądze w terminie 7 dni, a w fabryce trzeba było płacić najwcześniej po 60 dniach, dlatego (...) zarabiał mogąc obracać gotówką, którą dostali. On wystawił fakturę i WZ-kę jako sprzedawca. Zrobił to w dniach, które na nich widnieją. Pojechał z nimi do C. celem potwierdzenia transakcji. Dokumenty odbioru podpisał A. świadek. WZ potwierdza zewnętrzne wydanie towaru jak również jego odbiór. Podpis A. Ś. na fakturze jest potwierdzeniem przeprowadzenia transakcji. Wystawił te dokumenty wiedząc, że zostaną przekazane do (...). Zrobił to zgodnie z zasadami księgowości oraz regulaminem (...). Na WZ-ce A. Ś. podpisał odbiór towaru. On sam wydrukował go z programu (...) służącego do obsługi handlowej, a stosowanego w A.. Dla niego był to dowód odebrania towaru. Nie przypomina sobie, aby A. Ś. mówił, że towar nie dotarł. Wspomniane dokumenty wysłał do (...) w W.. Nie wie dokładnie kiedy podmiot ten przekazał pieniądze, ale w dniu 7 lutego 2007 r. jego firma przelała z konta 350.000 złotych na rzecz (...), a były to pieniądze przekazane przez (...). Innych transakcji z tą firmą nie przeprowadzał. Ponieważ K. wyczerpała limit kredytowy w (...), a według umowy faktoringowej nie mógł przeprowadzać transakcji z tym podmiotem bez wcześniejszej spłaty przez K. należności za dostarczony towar, w związku z tym czekał, aż K. zapłaci. W maju 2007 r. okazało się, że K. nie zapłaciła należności i na wezwanie przez (...) do zapłaty przekazała tam dokumenty ze sfałszowanymi podpisami i pieczątkami dokonaniu kompensaty z jego firmą. Było to przedmiotem śledztwa. W maju 2007 r. zaczął drążyć temat. W dniu 11 maja 2007 r. w G. spotkał się z M. M.
(1), który przyjechał w sprawie zapłaty przez jego firmę pozostałych pieniędzy za dostawę kabla. Przekazał mu wówczas 29.124 złote. Z (...) otrzymał 80% wartości transakcji minus koszty. Brakowało 29.000 złotych, które według ustaleń z M. M.
(1)miał przekazać po ich zapłaceniu przez K.. W czasie wspomnianego spotkania skojarzył, że M. M.
(1)jest dobrym znajomym A. Ś.. Wcześniej tego nie kojarzył pomimo oryginalnego nazwiska. Przypomniał sobie, że M. M.
(1)spotkał wiele lat wcześniej w W.. Był właścicielem firmy (...) i zajmował się windykacją długów. Dla niego samego wykonywał w związku z tym jedno zlecenie. Kiedy przekazywał M. M.
(1)pieniądze wówczas pytał go co się dzieje i o co chodzi. Tamten mówił, że dostawa została przeprowadzona i nie rozumie całej sytuacji. Sprawiał wrażenie zaskoczonego. Reasumując wyjaśniający dostał z (...) 380.000 złotych, a M. M.
(1)zapłacił 399.000 złotych, czyli całą kwotę wynikającą z faktury. Oryginały związanej z tym dokumentacji znajdują się w księgowości (...) Spółki z o.o. Zdaniem K. K.
(2)cała sytuacja jest wynikiem zmowy między M. M.
(1)i A. Ś., a chodziło o wyłudzenie pieniędzy. On sam nie miał w tym żadnego interesu. Jeżeli chodzi o (...) to wystąpił do tego podmiotu z wnioskiem o skorzystanie z usługi bankowej. Robił to z myślą o imporcie z dalekiego wchodu. Wskazał (...) trzy podmioty, ponieważ tylko one się do tego nadawały. Były to największe firmy, z którymi handlował. Przed podpisaniem umów musiał podać bilans Spółki. Sytuacja związana z tą sprawą spowodowała praktycznie utratę jej płynności finansowej. Był zmuszony zapłacić M. M.
(1)z jej pieniędzy, a z tytułu sprzedaży nie wpłynęła kwota 100.000 złotych. Ponadto Spółka (...) nie rozliczyła się z A. z transakcji zawartej jesienią 2006 r. na kwotę 270.000 złotych. Dopiero w sierpniu 2007 r. dostarczyli mu materiały o tej wartości, ale po znacznie zawyżonej cenie. Sprzedał je swoim dostawcom jako zapłatę, ale z dużą stratą. Nie potrafi powiedzieć dlaczego we wniosku o przyznanie limitu do (...) wpisał, że K. jest mu winna 140.000 złotych, a nie 270.000 złotych. Obecnie Spółka (...) otrzymała nakaz zapłaty z (...) na kwotę około 500.000 złotych. Nie odwoływał się od niego, bo firma nie miała pieniędzy. W momencie kiedy otrzymał to orzeczenie negocjował sprawę sprzedaży Spółki. Nie poczuwa się do zapłaty tego zadłużenia. W końcu współpraca z firmą (...) doprowadziła go do upadłości. W sprawie zadłużeń Spółki (...) prowadzone jest postępowanie karne przez Komisariat Policji G. K.. Jego zdaniem nie było potrzeby wystawiania listu przewozowego skoro istniała faktura i dokument WZ. Wysyłając pieniądze M. M.
(1)nie potwierdzał, że towar faktycznie dostał, skoro A. Ś. podpisał, to towar otrzymał. Kiedy sprzedał Spółkę (...) miała ona 750.000 złotych strat. Przez 120 dni K. nie zgłaszała żadnych uwag odnośnie dostawy i transakcji będącej przedmiotem tej sprawy. On nie miał konfliktów z prawem, natomiast ci dwaj pozostali mieli. Nie wie co się dzieje z M. M.
(1), stracił z nim kontakt w połowie 2007 r. Rozmawiali telefonicznie w trakcie procesu (...). Pytał go o list przewozowy, a tamten twierdził, że takiego nie miał. Cała sprawa wykończyła jego firmę i zniweczyła 10 lat jego pracy zawodowej. Nie dosyć, że nie otrzymał pieniędzy, które miał zarobić, to jeszcze ma na głowie zadłużenie zaciągnięte podczas tej transakcji. Do otrzymania informacji o tym, że (...) przegrał sprawę z K. był w 100% przekonany, że odzyska pieniądze od tego ostatniego podmiotu. W toku konfrontacji z A. Ś. K. K.
(2)wyjaśnił (k. 258-260 akt sprawy IIK 53/10), przecząc twierdzeniom A. Ś., ponownie potwierdził, że złożył on zamówienie na dostawę towaru, ale nie pamięta czy w formie ustnej, czy pisemnej. zaprzeczył, by A. Ś. i inne osoby z władz Spółki (...) nie wiedziały o umowie faktoringowej. Rozmawiał w tej sprawie osobiście z A. Ś.. Rozmawiali także o dostawie. Temat związany z umową faktoringową rozpoczął się w listopadzie 2006 r. W międzyczasie prowadził negocjacje ze Spółką (...) na temat wykorzystania tego rodzaju finansowania. Rozmawiał o tym głównie z A. Ś., a przysłuchiwała się temu K. B.. To A. Ś. wskazał M. M.
(1)jako dostawcę, przy czym wówczas nie skojarzył go z (...). Zatrudniał wtedy około 13 osób i nie jest w stanie powiedzieć czy któraś z nich może potwierdzić złożenie zamówienia na piśmie. A. B.
(2)podpisała się na dokumencie z k. 170 akt. Była ona fakturzystką i wystawiała na jego polecenie inne dokumenty, ale nie miała do czynienia ze sprawami technicznymi. Dane na temat szczegółów technicznych dostawy uzyskał od A. Ś.. Miał złożyć formalne zamówienie w (...), co uczynił. Kwestie techniczne miały zostać przeprowadzone pomiędzy A. Ś. i M. M.
(1), bądź osoby przez nich upoważnione. A. Ś. potwierdził swoimi podpisami odbiór towaru. Jego podpisy zostały zaakceptowane przez (...). Do maja 2007 r., kiedy wyniknął spór na tym tle, utrzymywał z A. Ś. kontakty, ale nie rozmawiali na temat tej dostawy. A. Ś. ani zarząd Spółki nie zgłaszali zastrzeżeń w tym zakresie. Na fakturze, którą podpisał A. Ś. jest pieczątka, z której wynika, iż płatność należy przelać na rzecz (...). Bez wiedzy zarządu i A. Ś. nie mogłoby dojść do tej transakcji. Transakcja została zrealizowana, a on był pośrednikiem. Od końca stycznia do maja nie wiedział nic o braku dostawy do K.. Nie było reklamacji, więc nie było czym się interesować. K. nie domagała się dostawy z tej faktury, nie rozmawiał z K. B. i nie pokłócił się z nią w siedzibie swojej firmy. A. nie korzystał z innego programu przeznaczonego do fakturowania niż Symfonia. W toku rozprawy w swojej sprawie IIK 55/09 (k. 559v-563, 564-564v, 569v, 570v, 611v, 695v, 703-703v, 754-756, 891v, 1079v, 1196v, 1299v), K. K.
(2)ponownie nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia co do zasady zbieżne z wcześniejszymi, przy czym podkreślił, że „współpraca” z K. doprowadziła go do ruiny osobistej, finansowej i zdrowotnej, gdyż pozostaje pod opieką Ośrodka (...), co ma mu pomóc w wyprowadzeniu z uzależnienia od leków uspokajających, które zażywał przez około 2 lata. K. K.
(2)podtrzymał wyjaśnienia złożone w toku postępowania przygotowawczego, opisując poszczególne zdarzenia w taki sam sposób. Prócz tego dodał, że działalność gospodarczą rozpoczął w 1996 r. przyznał, że nigdy nie widział towaru, o którym mowa w zarzucie, ale kupił go i sprzedał. Taka transakcja pośrednicząca jest powszechnie stosowana w handlu. Ona miała przynieść dochód o jakim wspomniał w swoich wyjaśnieniach. Przypomina sobie proces gospodarczy toczący się w tutejszym Sądzie. W jego ocenie cała ta sytuacja to zmowa właściciela Spółki (...) i M. M.
(1)z (...). Obaj dobrze się znali. Między ich firmami, zarówno przed i jak po wystawieniu przez niego przedmiotowej faktury miały miejsce duże obroty. Jest w posiadaniu kserokopii pisma M. M.
(1)do Spółki (...) mówiącego o tym, że ich współpraca gospodarcza była zakrojona na szeroka skalę. Wynika z niego, że współpraca między A. Ś., K. B. i M. M.
(1)była zażyła. (...) nie monitował i nie informował go, że są jakieś kłopoty z dostarczeniem towaru. Firmy objęte faktoringiem, w tym K., były sprawdzane przez (...) i on wyrażał zgodę na wypłatę należności z limitu kredytowego przyznanego ABLOWI. Sprawę skomplikował brak listu przewozowego, który poświadczałby przetransportowanie towaru z (...) do K.. Podkreślił, że A. Ś. w tym samym dniu złożył podpisy na obu dokumentach, tj. fakturze i WZ-ce, choć trudno mu powiedzieć czy faktura i WZ-ka zostały wystawione tego samego dnia, ale wynika to z dat na dokumentach. A. Ś. podpisał je w siedzibie firmy (...). Przed procesem cywilnym rozmawiał z panem K. z (...) i z osobą prowadzącą wtedy sprawę jego firmy z ramienia tej Spółki, ale nie pamięta obecnie nazwiska. Nie wie kto podpisał cesję wierzytelności z ramienia (...) na rzecz (...). W imieniu Spółki (...) mogli to zrobić K. B. i A. Ś.. Od samego początku współpracy ze Spółką (...) wszystkie ustalenia były prowadzono właśnie z nim. A. Ś. na pewno podpisywał mu wcześniej jakiś dokument w imieniu Spółki (...). Podpisywał faktury. Nie jest w posiadaniu takiego dokumentu, bo wszystkie zostały przekazane nowemu udziałowcowi (...). Podpisywał z (...) umowę faktoringową, zgodnie z którą odbiór towaru mogli potwierdzać prezesi zarządu lub osoby przez nich upoważnione. (...) zrealizował płatność na podstawie dokumentu podpisanego przez A. Ś.. Przedkładając (...) dokumenty stosował się do zawartej z tą Spółką umowy. Z wizytówki A. Ś. wynikało, że był on dyrektorem ds. rozwoju K. i współpracy z dużymi klientami. Nic mu nie wiadomo o tym czy piastował on funkcję członka zarządu tej Spółki. Nigdy nie wymagał od niego upoważnienia do podpisywania dokumentów. Samo bycie udziałowcem nie upoważnia do podpisywania dokumentów w imieniu Spółki. Może je podpisywać jej pracownik, jeżeli ma do tego upoważnienie zarządu. Nigdy nie było takiej potrzeby żeby A. świadek miał takie upoważnienie. Nie wie w jaki sposób (...) weryfikował złożone do niego dokumenty z rzeczywistością. (...) nie wymagał od niego dokumentów zawierających wzory podpisów osób upoważnionych do składania oświadczeń woli w imieniu Spółki (...). Musiał podać (...) ich NIP i adres. Zdaje się, że nie przedstawiał wyciągu z KRS-u dotyczącego K., ponieważ (...) sam tę procedurę przeprowadzał i sprawdzał tę Spółkę. Uważa, że towar dotarł do K., ale mógł nie zostać rozładowany i pojechać dalej. Spółka (...) miała magazyn w G. przy ul. (...). Mógł tam zmagazynować przedmiotowy towar, bo on powinien być spaletowany. Nie było potrzeby żeby informował (...) o tym, iż jest pośrednikiem w sprzedaży towaru. Nadto wyjaśnił, że kwota ujęta na WZ-ce jest wewnętrzną sumą systemową i nie odzwierciedla prawidłowej wartości. Na dokumencie WZ wartość towaru jest zgodna z ceną zakupu. Różnica między fakturą i dokumentem WZ mogła wynikać z tego, że program (...) ściąga inne kwoty. Wartość transakcji między Spółkami (...) była ustalona z A. Ś.. Jeżeli chodzi o różnicę ceny na fakturach, to była ona dla niego zyskiem. Trudno oceniać czy było to ekonomicznie uzasadnione dla Spółki (...). Z A. Ś. znają się długo. Zna również jego pracowników, ale nie na tyle żeby wiedzieć kto jest upoważniony do odbioru towaru czy przeprowadzania transakcji. Z dokumentu WZ, wynika, że towar został przez Spółkę (...) fizycznie odebrany od (...). Spółka (...) nie wydała K. towaru bezpośrednio, więc nie ma prawa żądać od odbiorcy tzw. PZ czyli dowodu przyjęcia towaru do magazynu. Z dokumentu WZ wynika, że K. otrzymała przewód z magazynu Spółki (...). Gdy wystawiał ten dokument, to towar powinien być w magazynie (...) lub w miejscu wskazanym przez tę Spółkę. Jego pracownicy otrzymali ustne potwierdzenie od (...), że towar wyjechał. Była to A. B.
(3), wcześniej B.. Na tej podstawie wy

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.