2 umowy, jeśli Powód doprowadził do nawiązania współpracy Pozwanej z nowym przedstawicielem handlowym organizującym sprzedaż na rzecz Pozwanej w systemie prowizyjnym to wówczas Powód miał otrzymać wynagrodzenie w wysokości 5% wartości zleceń tego przedstawiciela.
aś z ust. 4 wartość netto prowizji wynikająca z każdego zawartego zlecenia była powiększana o podatek VAT. Według ust. 5 płatność miała być realizowana przez Pozwaną w ciągu 7 dni od daty wystawienia faktury VAT przez Powoda. W ramach swojego zakresu zobowiązań wynikających z zawartej umowy powód miał ciągły kontakt z pozwanym, kontrolował i koordynował roboty wykonywane przez niego na terenie N.. Brał udział we wszelkich ważnych spotkaniach koordynacyjnych na budowach w N. (...) z uwagi także na swoją znajomość języka niemieckiego, wspomagał w zagadnieniach technicznych, technologicznych. Powód wielokrotnie wspomagał pozwanego w tematach przyśpieszenia płatności za wykonane już prace montażowe u firm, które tą praca mu zleciły. W trakcie współpracy stron, powód doprowadził do zawarcia przez pozwanego wielu kontraktów z n. oraz b. klientami w zakresie dostaw okien, jak również dostaw okien wraz montażem ślusarki okiennej, w tym m.in. z firmami: . (...) (...) (...) B.; . (...) (...) (...); . (...) T. S. (...) (...); . (...) (...) (...); . (...) (...) (...); . (...) (...) (...). W ocenie Powoda, współpraca przez długi czas przebiegała dobrze, pozwany regularnie płacił wszystkie faktury wystawiane przez powoda. W sytuacji większych kontraktów czy zleceń, powód wystawiał swoje faktury
postępem i zaawansowaniem realizacji kontraktów. Powód wskazał, że od połowy 2018r. pozwany dokonywał płatności w ratach, natomiast od października 2018r. zupełnie zaprzestał płatności. Mimo braku terminowej zapłaty, powód był nadal zaangażowany w realizację kontraktów, a w szczególności kontraktów z firmą (...) oraz (...). Ostatnia otrzymana płatność od pozwanego na kwotę 10.000 zł wpłynęła w dniu 28.09.2018r. jako częściowa płatność faktury VAT nr (...) z dnia 11.05.2018r. Od tego czasu pozwany przesłał regulować jakiejkolwiek płatności, mimo że powód w dalszym ciągu świadczył swoje usługi
umową. Powód wysłał pozwanemu kolejną fakturę VAT nr (...) z dnia 28.06.2018r. na kwotę 11.500 zł - dotyczącą kontraktu związanego z realizacją dostaw ślusarki okiennej na budowę na rzecz firmy (...) (podmiot pozyskany przez aktywność powoda). Faktura nie została zapłacona, mimo że pozwany dokonywał już częściowych płatności za realizację tego zlecenia na podstawie innych faktur. Pozwany odesłał fakturę (...). Powód wystawił także fakturę VAT nr (...) z dnia 29.11.2018r. na kwotę 20.758,22 zł za dalszą część realizacji kontraktu z podmiotem (...) (kontrahent pozyskany przez powoda). W tym wypadku zapłata również dotyczyła kolejnego etapu realizacji kontraktu, wcześniej pozwany bez zastrzeżeń dokonywał płatności za usługi. Pozwany zwrócił fakturę nr (...). Wobec braku płatności faktur: nr (...) z dnia 11.05.2018r o wartości brutto 24.554,05 zł (do zapłaty pozostało 6.588,46 ), faktury VAT nr (...) z dnia 28.06.2018r. o wartości brutto 11.500,00 zł oraz faktury VAT nr (...) z dnia 29.11.2018r. o wartości brutto 20.758,22 zł, powód wezwał pozwanego do zapłaty łącznej kwoty 38.846,68zł. Pozwany w odpowiedzi na ww. pismo wskazał, że faktury VAT będące podstawą wezwania do zapłaty nie zostały przez spółkę zaksięgowane. Ponadto wskazał, że powód nie wykonywał jakichkolwiek prac, które zostały potwierdzone przez osobę reprezentującą firmę. Powód wskazał ponadto, że z końcem 2017r. zakończona została realizacja kontraktu z firmą (...).
zawartym kontraktem między (...) a pozwanym, powód doprowadził do ostatecznego protokolarnego odbioru wykonanych przez pozwanego robót. W tym też momencie pozwany był zobowiązany do dokonania ostatecznego zliczenia z ww. kontrahentem. Powód wielokrotnie upominał pozwanego o sporządzenie wskazanego rozliczenia celem uzyskania płatności, natomiast pozwany pozostawał bierny w tym zakresie. Wobec powyższego Powód wystawił pozwanemu fakturę VAT nr (...) z dnia 22.02.2019r. na kwotę 19.845,91 zł. Powyższa kwota wynika z należnej powodowi prowizji
umową, stanowiącej różnice między wartością łącznej kwoty 15% prowizji od kontraktu o łącznej wartości 146,462,10€ a kwotą dotychczas zafakturowaną na rzecz pozwanego wg. następującego wyliczenia: 146.462,10€ (łączna wartość kontraktu między pozwanym a (...)) x 15% (wysokość prowizji Powoda) = 21.969,31€ (łączna wartość prowizji Powoda za prowadzenie kontraktu). 21.969,31€ - 18.244,90€ (kwota dotychczas wyfakturowana przez powoda na rzecz pozwanego) = 3.724,41€. 3.724,41€ x 4,3322 tabela NBP 037/NBP/19 z dnia 21.02.2019r. - termin przeliczenia zgodny z treścią umowy) = 16.134,89 zł + 23% VAT = 19.845,91 zł. Analogiczna sytuacja miała miejsce w przypadku końcowego rozliczenia zakończonej budowy realizowanej przez pozwanego na rzecz (...). Tutaj również pozwany zaniechał czynności zmierzających do uzyskania płatności od ww. kontarhenta. Wobec powyższego powód wystawił pozwanemu fakturę nr (...) z 22.02.2019 na kwotę 23.672,65zł. Powyższa kwota wynika z należnej powodowi prowizji
umową, stanowiącej różnice między wartością łącznej kwoty 15% prowizji od kontraktu o łącznej wartości 162,782,48€ a kwotą dotychczas wyfakturowaną na rzecz pozwanego wg. następującego wyliczenia: 162.782,48€ (łączna wartość kontraktu między pozwanym a (...)) x 15% (wysokość prowizji powoda) = 24.417,37€ (łączna wartość prowizji woda za prowadzenie kontraktu). 24.417,37€ - 19.974,81€ (kwota dotychczas wyfakturowana na rzecz powoda od pozwanego) = 4.442,56€. 4.442,56€ x 4,3322 (tabela NBP 037/NBP/19 z dnia 21.02.2019r. - termin przeliczenia zgodny z treścią umowy) = 19.246,06 zł + 23% VAT = 23.672,65 zł. Pozwany odesłał fakturę (...). Mając na uwadze powyższe okoliczności oraz fakt wieloletniej współpracy, powód pismem z dnia 22.02.2019r. wezwał pozwanego do zapłaty zaległej kwoty 82.365,24 zł oraz jednocześnie przedstawił propozycję ugody pozasądowej na kwotę 60.000zł. W odpowiedzi, pozwany odmówił zawarcia ugody, kwestionując jednocześnie podstawy wyliczenia. Powód dodał, że wcześniejsze faktury poza pięcioma, których dochodzi niniejszym pozwem zostały płacone przez pozwanego w ustalonych wysokościach, co świadczy o wykonywaniu umowy przez strony i uznawaniu przez pozwanego swojego zobowiązania. Na dochodzoną przez powoda kwotę 82.365,24 zł, składały się nieopłacone faktury: 1) nr (...) z dnia 11.05.2018r o wartości brutto 24.554,05 zł (do zapłaty pozostało 6.588,46 zł), 2) nr (...) z 28.06.2018 na 11.500 zł, 3) nr (...) z 29.11.2018 na 20.758,22 zł, 4) nr (...) z dnia 22.02,2019r o wartości brutto 19.845,91 zł, 5) nr (...) z dnia 22.02.2019r. o wartości brutto 23.672,65 zł. Powód dochodził również odsetek ustawowych za opóźnienie naliczonych
art. 481 § 2 k.c. Terminy płatności odsetek wynikają z terminów płatności wskazanych na wezwaniach do zapłaty kierowanych do pozwanego. Powód ostatecznie wezwał do zapłaty wymaganych należności pismem z dnia 24.03.2020 r. Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 29 kwietnia 2020 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uwzględnił żądanie pozwu, sygn. akt VIII GNc 100/20 (k. 475 akt). W sprzeciwie od nakazu pozwany zaskarżył go w całości i wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasadzenie na jego rzecz od powoda kosztów procesu. Pozwany przyznał w uzasadnieniu, że powód świadczył na jego rzecz usługi agencyjne, jednak całe należne powodowi wynagrodzenie zostało zapłacone, nawet z nadpłatą. Podał, że umowa dołączona do pozwu została zawarta przez strony (z poprzednikiem prawnym pozwanego) w 2009 r., jednak wkrótce po jej podpisaniu powód zaprzestał jej wykonywania. Powód zaoferował swoje usługi już pozwanemu około 2013 r. Strony nie sporządziły wówczas pisemnej umowy. Działania powoda sprowadzały się do zbierania ofert od niemieckich kontrahentów i przekazywania ich wraz z tłumaczeniem pozwanemu. W trakcie realizacji umów, usługi powoda ograniczały się do pośredniczenia jako tłumacz w zakresie dokumentów i przy rozmowach. Za wykonywane usługi powód otrzymywał prowizję w wysokości każdorazowo ustalonej, ale prawo do prowizji nabywał dopiero po otrzymaniu zapłaty przez pozwanego od jego kontrahenta. Po informacji o każdej zapłacie częściowej dokonanej przez klienta pozwanego, powód dokonywał wyliczenia swojej prowizji od wpłaty otrzymanej przez pozwanego i wystawiał swoją fakturę, którą pozwany płacił. Powód dochodzi pozwem m.in. prowizji naliczonej od kwot wynagrodzenia, których pozwany nie otrzymał, przy czym faktury te powód wystawił już po zakończeniu świadczenia usług na rzecz pozwanego. Umowa stron nie daje podstaw do dochodzenia takiej prowizji, gdyż powód nie nabył do niej prawa. Odnosząc się do poszczególnych roszczeń powoda pozwany wskazał, że żądanie zapłaty kwoty 82.365,24 zł dotyczy 5 faktur z 3 kontraktów pozwanego.
ust. 11 powód zobowiązany był do: - pomocy przy opracowywaniu ofert cenowych na rzecz pozyskanych klientów, - dokonywania uzgodnień technicznych udzielonych zleceń w fazie poprzedzającej przyjęcie do realizacji przez pozwaną firmę, - dokonywanie sprawdzenia zgodności wystawionych przez pozwanego potwierdzeń przyjęcia do realizacji (AB) z wcześniej opracowanymi ofertami i uzgodnieniami. Umowę zawarto na czas nieokreślony (§ 3 umowy) oraz przewidziano możliwość jej wypowiedzenia z jednomiesięcznym wyprzedzeniem (§ 5 umowy). W § 6 umowy strony przewidziały zasady obliczania wynagrodzenia powoda. Podstawę ustalenia wynagrodzenia miął stanowić cennik pozwanego z naniesionymi rabatami. W przypadku opracowywania przez pozwanego oferty handlowej na rzecz klientów pozyskanych przez powoda, pozwany do swoich cen każdorazowo miał doliczać prowizję dla powoda w wysokości wskazanej przez powoda. Każda wynegocjowana przez powoda z pozyskanym klientem nadwyżka ponad wartość cennikową, wraz ze wskazaną prowizją stanowiła wynagrodzenie powoda w wysokości 50%. Pozostała część nadwyżki przypadała pozwanemu.
2 umowy, jeśli powód doprowadził do nawiązania współpracy pozwanego z nowym przedstawicielem handlowym organizującym sprzedaż na rzecz pozwanego w systemie prowizyjnym, powód miał otrzymać wynagrodzenie w wysokości 5% wartości zleceń zrealizowanych przez tego przedstawiciela. Powód przy wystawianiu faktury prowizyjnej z końcem każdego miesiąca współpracy, miał dokonać przeliczenia przypadającego mu wynagrodzenia na PLN w oparciu o Tabelę kursową NBP każdego ostatniego dnia miesiąca. Jednocześnie pozwany ostatniego dnia każdego miesiąca miał podać powodowi wartości zrealizowanej i zapłaconej sprzedaży na rzecz klientów pozwanego oraz wartość zrealizowanej i zapłaconej sprzedaży przedstawicieli pozyskanych przez powoda.
3 umowy, w przypadku dużych zleceń, gdy czas realizacji wynosił ponad 1 miesiąc, powód miał prawo do rozliczania częściowego, proporcjonalnego do stanu realizacji zlecenia, o ile klient dokonał proporcjonalnego rozliczenia i płatności za już otrzymane dostawy stolarki.
4, wartość netto prowizji wynikająca z każdego zawartego zlecenia była powiększana o podatek VAT. Według § 6 ust. 5, płatności miały być realizowane przelewem na rachunek powoda, w ciągu 7 dni od daty przedstawienia faktury wystawionej przez powoda.
9, w razie, gdy zlecenie nie zostało zrealizowane, mimo potwierdzenia przez pozwanego przyjęcia do realizacji zlecenia, powodowi miała się należeć całość prowizji za to zlecenie.
10, jeśli z winy pozwanego dojdzie do sporu handlowego dotyczącego jakości sprzedanego towaru, na która to powód nie miał wpływu, powodowi przysługuje całość wynagrodzenia, płatne na koniec miesiąca, w którym to dokonano dostawy klientowi pozwanego.
2 wszelkie zmiany umowy wymagały pod rygorem nieważności formy pisemnej. dowód: umowa współpracy z dnia 5 stycznia 2009 r. – k. 19-24 akt, korespondencja poświadczająca współpracę stron w realizacji kontraktów – k. 81-214 akt, wydruki korespondencji za pośrednictwem telefonu powoda z M. R. – k. 215-367 akt, wydruki korespondencji powoda z pracownikami (...): A. Ł., A. G., P. G., M. P., M. B. – k. 368-466 akt. Prowizja powoda była ustalana procentowo. Zawsze była ustalana między powodem a pozwanym. Pracownik pozwanego zajmujący się wycenami dostawał informację, jaką prowizję ma doliczyć. Przeważnie było to 15%, czasem były odstępstwa. dowód: niesporne a także zeznania świadka M. B.
ustawą o VAT. Skutki podatkowe wystawienia faktur były poza zakresem niniejszego postępowania. Biegły nie był uprawniony do wiążącej oceny dowodów, wykraczało to poza zakres jego kompetencji. Powództwo podlegało częściowemu uwzględnieniu. Bezsporne było dla stron, że w ramach zawartej umowy powód wykonywał dla pozwanego szereg usług związanych z pozyskiwaniem klientów na terenie N. i obsługą zawartych w wyniku jego pośrednictwa kontraktów. Bezsporne było, że strony do pewnego czasu rozliczały się na podstawie wystawianych przez powoda faktur VAT etapowo, w stosunku do postępów realizacji poszczególnych kontraktów. Bezspornie pozwany nie zapłacił ostatnich wystawionych przez powoda pięciu faktur VAT, w tym jednej – nr (...) z dnia 11 maja 2018r. na kwotę 24.554,05 zł brutto w części – kwoty 6.588,46 zł z tej faktury, gdyż kwestionował te należności powoda co do zasady. W rozpoznawanej sprawie, poza zarzutami co do zasadności należności dochodzonych pozwem wywodzonych z różnych podstaw w związku z łączącą strony umową współpracy, sporny był sam charakter łączącego strony stosunku prawnego, a ponadto fakt obowiązywania umowy współpracy podpisanej przez strony w dniu 5 stycznia 2009 r., w oparciu o którą powód domagał się wynagrodzenia. Kontrowersje budził już charakter prawny zawartej przez strony umowy. Miało to znaczenie z uwagi na podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia w odniesieniu do faktury VAT nr (...) z dnia 22 lutego 2019 r. na kwotę 23.672,65 zł brutto wystawionej przez powoda za usługi świadczone i rozliczone w pozostałym zakresie jeszcze w 2017 r., z tytułu kontraktu pozwanego z (...) (ostatnia płatność w dniu 22.12.2017 r.). Jakkolwiek zarzut przedawnienia nie miał znaczenia dla oceny zasadności roszczenia w tym wypadku, co zostanie dalej omówione, istotne było określenie podstawy prawnej dochodzonego roszczenia. Trzeba w tym miejscu wskazać, że żądanie pozwu indywidualizują przytoczone okoliczności faktyczne, natomiast powód nie ma obowiązku podania podstawy prawnej dochodzonego roszczenia (da mihi factum, dabo tibi ius). Przez podanie okoliczności faktycznych - uzasadniających zgłoszone żądanie - należy rozumieć sytuację, w której powód opisuje w pozwie konkretne wydarzenia, z którymi wiąże powstanie po jego stronie określonego roszczenia wobec pozwanego. Wymóg wskazania w pozwie faktów, na których powód opiera swoje żądanie określa art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c., zaś kwalifikacja materialnoprawna tego stanu faktycznego należy do sądu. Przyjęcie przez Sąd innej podstawy rozstrzygnięcia, niż wskazana w pozwie nie stanowi wyjścia poza granice żądania w ujęciu art. 321 § 1 k.p.c., natomiast oparcie wyroku na podstawie faktycznej niepowołanej przez powoda jest orzeczeniem ponad żądanie w rozumieniu art. 321 k.p.c. W orzecznictwie panuje zgodność co do tego, iż związanie granicami żądania nie oznacza, że Sąd jest związany w sposób bezwzględny samym sformułowaniem zgłoszonego żądania. Jeżeli treść żądania jest sformułowana niewyraźnie, niewłaściwie, nieprecyzyjnie to Sąd może, a nawet ma obowiązek odpowiednio je zmodyfikować, jednakże
wolą powoda i w ramach podstawy faktycznej powództwa. Ingerencja Sądu nie może być w tym zakresie zbyt daleko idąca, chodzi o nadanie objawionej w treści pozwu woli powoda poprawnej jurydycznie formy (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 28 czerwca 2007 r., sygn. akt IV CSK 115/07, LEX nr 358817 i z 8 lipca 2011 r., sygn. akt IV CSK 536/10, LEX nr 1084734). W rozpoznawanej sprawie powód formułując żądanie zapłaty oraz przytaczając okoliczności faktyczne dla jego uzasadnienia, w sposób dostateczny zindywidualizował swoje roszczenie procesowe, mające być przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu. Zostało ono wprost określone w pozwie jako ostateczne rozliczenie kontraktów realizowanych przez powoda dla pozwanego w ramach zawartej umowy współpracy z 2009 r. Powód w pozwie nie dokonał kwalifikacji prawnej zawartej umowy, powoływał się jedynie na fakt wykonania usług w oparciu o umowę współpracy. Natomiast po tym, jak pozwany w piśmie z 2.11.2021 r. stwierdził, że do umowy z powodem zastosowanie powinny znajdować przez analogię przepisy o zleceniu i w związku z tym zarzucił przedawnienie roszczenia z faktury VAT nr (...) z dnia 22 lutego 2019 r. na kwotę 23.672,65 zł, powód podał, że w istocie umowa stron powinna być kwalifikowana jako umowa agencyjna, gdyż wskazywały na to najistotniejsze jej elementy, albo inna umowa nienazwana z przewagą elementów umowy agencyjnej (co wykluczałoby stosowanie dwuletniego okresu przedawnienia z art. 751 pkt 1 k.c., a nakazywało przyjęcie terminu ogólnego trzyletniego - przewidzianego w art. 118 k.c.). Wyjaśnić w tym miejscu trzeba, że kwalifikacja prawna umowy może być zgodna z jej zapisaną treścią, o ile strony nazwą ją według typu znanego w ustawie lub przez wyłączenie stosowania do umowy wskazanych w niej przepisów prawa. W takich wypadkach o zgodnej woli stron, co do tego, według jakich przepisów należy oceniać łączący je stosunek umowny, można wnioskować z wyrazów użytych w umowie, zwłaszcza gdy przy jej redagowaniu brał udział prawnik. Takie określenie przez strony kwalifikacji, prawnej umowy wiąże sąd, gdy nie jest sprzeczne z istotą stosunku zobowiązaniowego ujętego w umowie (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1962 r., 4 CR 882/61). W razie jednak wątpliwości, jeśli umowa wykazuje cechy wspólne dla co najmniej dwóch różnych rodzajów (typów) umów, to
utrwalonym orzecznictwem, w celu dokonania jej właściwej kwalifikacji prawnej, należy posłużyć się metodą typologiczną, której istota sprowadza się do poczynienia ustaleń w kierunku, jakie cechy przeważają (dominują) w umowie. Należy ustalić, czy w treści i sposobie wykonywania umowy przeważają cechy jednej z umów. Dopiero wówczas, gdy umowa poddawana analizie (w swej treści, a zwłaszcza w sposobie wykonywania) wykazuje z ich jednakowym nasileniem cechy wspólne dla co najmniej dwóch różnych wzorców umownych, o jej typie (rodzaju) decyduje zgodny zamiar stron i cel umowy, który może (ale wcale nie musi) wyrażać się także w nazwie umowy. Istotne (pomocne) przy kwalifikacji takiej umowy jest też uwzględnienie okoliczności towarzyszących jej zawarciu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2020 r., sygn. akt I UK 355/19 i powołane tam orzeczenia). Strony nazwały umowę z 5 stycznia 2009 r. po prostu umową o współpracy. Postanowienia zawarte w jej treści odpowiadały w zasadzie regulacji ustawowej umowy agencyjnej – art. 758 i nast. k.c. Występowały tu takie elementy typowe dla umowy agencyjnej jak zobowiązanie się agenta w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa do stałego pośredniczenia za wynagrodzeniem w pozyskiwaniu zagranicznych klientów oraz jego niezależność od dającego zlecenie. W myśl art. 758 § 1 k.c. przez umowę agencyjną przyjmujący zlecenie (agent) zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, do stałego pośredniczenia, za wynagrodzeniem, przy zawieraniu z klientami umów na rzecz dającego zlecenie przedsiębiorcy albo do zawierania ich w jego imieniu. Umowa ta została ukształtowana jako profesjonalna, ponieważ obie jej strony są przedsiębiorcami. Każda ze stron jako przedsiębiorca zobowiązana jest do zachowania należytej staranności ocenianej przy uwzględnieniu zawodowego charakteru prowadzonej przez nią działalności gospodarczej (art. 355 § 2 k.c.).
art. 758
w/w artykułu prowizją jest wynagrodzenie, którego wysokość zależy od liczby lub wartości zawartych umów. Szczegółowo na temat umowy agencyjnej wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 22 grudnia 2021 r., sygn. akt V AGa 223/19. Rozważania te należy w całości przytoczyć: „Umowa o jakiej mowa w art. 758 § 1 k.c. jest kwalifikowaną umową oświadczenie usług. Regulacja kodeksowa umowy agencyjnej w obowiązującym stanie prawnym stanowi implementację Dyrektywy Rady z dnia 18 grudnia 1986 r. w sprawie koordynacji ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do przedstawicieli handlowych działających na własny rachunek (86/653/EWG, zwana dalej: "Dyrektywą"). Harmonizacja przepisów państw członkowskich regulujących stosunki prawne między zleceniodawcami a ich przedstawicielami handlowymi (agentami) służyć ma z jednej strony zapewnieniu właściwego funkcjonowania jednolitego rynku (zbliżenie warunków konkurencji), z drugiej strony zwiększeniu i zharmonizowaniu zakresu ochrony agentów (akapity 2 i 3 preambuły dyrektywy 86/653/EWG). Dostosowanie przepisów Kodeksu cywilnego do wymagań Dyrektywy nastąpiło z dniem 9 grudnia 2000 r. na mocy ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 74, poz. 857). Przyjmuje się w orzecznictwie, że przepisy krajowe o umowie agencyjnej, w zakresie w jakim stanowią implementację Dyrektywy winny być interpretowane w sposób zapewniający jak najdalej idącą zgodność z jej przepisami i celami (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 13 lipca 2000 r., C-456/98, Centrosteel, ECR 2000, s. I-06007). Nie można jednak tracić z pola widzenia faktu, że Dyrektywa nie definiuje umowy agencyjnej, a co jedynie posługuje się w art. 1 ust. 2 pojęciem przedstawiciela handlowego. Jest nim pośrednik pracujący na własny rachunek, któremu powierzono stałe pośredniczenie przy sprzedaży lub kupnie towarów na rzecz innej osoby, zwanej dalej "zleceniodawcą", lub zawarcie transakcji w imieniu i na rachunek zleceniodawcy. W orzecznictwie wyrażone zostało stanowisko, że przepis ten ustanawia trzy warunki konieczne i wystarczające dla zakwalifikowania osoby jako "przedstawiciela handlowego (agenta)". Po pierwsze, osoba ta musi posiadać przymiot niezależnego pośrednika. Po drugie, powinna być związana umownie w sposób trwały ze zleceniodawcą. Po trzecie, musi prowadzić działalność polegającą albo na negocjowaniu sprzedaży lub zakupu towarów dla zleceniodawcy, albo na negocjowaniu i zawieraniu tych transakcji w jego imieniu i na jego rachunek (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 21 listopada 2018 r. C-452/17). W tym też kierunku na gruncie prawa prywatnego winna być dokonywana ocena charakteru prawnego zawartej umowy. O ile zatem spełnione zostały wskazane powyżej zasady świadczenia usług przez pośrednika handlowego, zawartą umowę winno się traktować jako umowę agencyjną w ujęciu art. 758 § 1 k.c. Ze wskazaną cechą niezależności agenta na gruncie tego przepisu tożsama jest samodzielność agenta, jako element odróżniający tę umowę od innych form przedstawicielstwa handlowego. Agent co prawda działa w granicach udzielonego mu umocowania, nie dysponując przy tym pełną swobodą działań w ramach umowy, nie mniej jednak rozwiązania ustawodawcze gwarantują mu samodzielność w granicach określonych w art. 760
którym agent może żądać prowizji od zawartych umów. Drugi aspekt ekonomiczny niezależności agenta wyraża się ponoszeniem przez niego we własnym zakresie kosztów związanych z wykonaniem umowy. Jak stanowi art. 762 k.c. w braku odmiennego postanowienia umowy agent może domagać się zwrotu wydatków związanych z wykonaniem zlecenia tylko o tyle, o ile były uzasadnione i o ile ich wysokość przekracza zwykłą w danych stosunkach miarę. Co prawda przepis ten ma charakter dyspozytywny, nie mniej jednak wyraża podstawową zasadę, że koszty związane z wykonaniem umowy agencyjnej ponosi sam agent, a jej odwrócenie - przeniesienia ich na dającego zlecenie - wymaga stosownej modyfikacji kontraktowej”. W rozpoznawanej sprawie bezsporne było, że w praktyce wykonywania umowy, usługi świadczone przez powoda na rzecz pozwanego nie ograniczały się do pozyskiwania kontrahentów dla pozwanego na rynku niemieckim i pomocy w tłumaczeniu. Charakter relacji wiążących strony i sposób wykonywania powierzonych czynności potwierdzony bogatą korespondencją dołączoną do pozwu oraz zeznaniami świadków i samych stron procesu wskazywał na faktyczne wykonywanie przez powoda (w przypadku kontraktów pozwanego z klientami, za które powód domagał się wynagrodzenia) czynności koordynatora prac wykonywanych przez pozwaną firmę w N. (...). Z maili – szczególnie wymiany merytorycznych informacji z pracownikami pozwanego (k. 376-466 akt), skanów wiadomości sms i komunikatora WhatsApp, a także zeznań świadków wynikało jednoznacznie, że działania powoda nie polegały tylko na zbieraniu ofert, pomocy przy zawieraniu umów i pełnieniu roli tłumacza, ale powód w istocie nadzorował cały proces wykonywania umowy na terenie N. – uczestniczył on w bieżących naradach na budowach, raportował pozwanemu o stanie zaawansowania robót, monitował, nawoływał do zwiększenia zaangażowania, pomagał w organizacji materiałów na budowie, czy uczestniczył w odbiorach robót. Czynności te wykraczały poza ramy typowej umowy agencyjnej. Przywołane dowody, a także stosunkowo wysoka prowizja ustalanej dla każdego z kontraktów objętych sporem, uzasadniała przyjęcie, że strony w istocie uzgodniły taki szerszy zakres obowiązków powoda niż opisany w treści § 1 i 2 pisemnej umowy. W ocenie Sądu rodzaj i zakres obowiązków powoda, charakter relacji wiążących go z pozwanym i sposób wykonywania powierzonych czynności potwierdzony w dowodach pisemnych oraz zeznaniach, wskazywały, że umowę należało zakwalifikować jako umowę o charakterze mieszanym – o cechach umowy agencyjnej, ale połączonej ze świadczeniem innych jeszcze usług, nie będących charakterystycznymi dla tej stypizowanej umowy. W każdym razie, przeważające były cechy umowy agencyjnej. Trzeba tu dodać, że nawet przy przyjęciu, że umowa miała charakter nienazwany, to z uwagi na ustalenie cech dominujących, nie mogła być zakwalifikowana do umów, o których mowa w art. 750 k.c., a w efekcie wykluczona była możliwość stosowania terminu przedawnienia z art. 751 k.c. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 24 kwietnia 2013 r., sygn. akt I ACa 254/13). Roszczenia wynikające z umowy agencyjnej przedawniają się zaś na ogólnych zasadach, tj. w terminach określonych w art. 118 k.c. - trzech lat dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 14 czerwca 2017 r., sygn. akt XXVI GC 969/16). Dlatego zarzut przedawnienia podniesiony przez pozwanego nie podlegał uwzględnieniu. W dalszej kolejności należało określić, czy strony obowiązywała umowa zawarta w styczniu 2009 r., z której powód wywodził swoje roszczenie. Pozwany bowiem w sprzeciwie twierdził, że ta umowa wygasła, gdyż wkrótce po jej podpisaniu powód przestał świadczyć usługi i zaoferował je na nowych zasadach w 2013 r. i strony podjęły wówczas współpracę w oparciu o nowe, ustne ustalenia. W ocenie Sądu pozwany nie wykazał, że pisemna umowa stron z 2009 r. przestała je obowiązywać.
Wprawdzie przewidziano możliwość wypowiedzenia z jednomiesięcznym wyprzedzeniem (§ 5 umowy), jednak brak dowodu na to, by takie wypowiedzenie miało miejsce. Przyjmuje się, że jeżeli ustawa przewiduje obowiązek zachowania formy pisemnej (jak w przypadku wypowiedzenia umowy zawartej na piśmie - art. 77 § 2 k.c.), możliwość dokonywania wykładni złożonego oświadczenia woli powstaje dopiero po stwierdzeniu, że przybrało ono postać pisma. Niemożliwe jest więc zastosowanie art. 65 § 1 k.c. w sytuacji, gdy mamy do czynienia, jak w sprawie niniejszej, z umową zawartą na piśmie, a następnie z określonym zachowaniem się jednej ze stron, które może być ewentualnie uważane za złożenie oświadczenia woli w sposób dorozumiany. Dorozumiane złożenie oświadczenia woli z pewnością nie spełnia wymogu formy pisemnej (por. treść art. 78 k.c.) (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2007 r., sygn. akt V CSK 211/07). Wobec tego, że umowa została zawarta na piśmie, jej wypowiedzenie także wymagało zachowania formy pisemnej. W samej umowie strony również przewidziały, że do rozwiązania za wypowiedzeniem uregulowanego w § 5 stosuje się § 4, a zatem wymagane było jednostronne pisemne oświadczenie wypowiadającego. Tym samym, wobec braku dowodu w postaci pisemnego wypowiedzenia, brak było podstaw do przyjęcia, że umowa z 2009 r. została rozwiązana, a strony nawiązały jakąś inną, ustną umowę po 2013 r., gdy zaczęły ponownie współpracować. Wreszcie wymagała przesądzenia sporna w sprawie kwestia zasad ustalania wynagrodzenia powoda za świadczone usługi. Zobowiązanie dającego zlecenie do zapłaty agentowi wynagrodzenia jest jednym z przedmiotowo istotnych postanowień umowy agencyjnej. Świadczenia agenta zawsze mają charakter odpłatny, zaś umowa o treści odpowiadającej umowie agencyjnej, jednakże przewidująca nieodpłatny charakter usług zleceniobiorcy, co do zasady nie jest uznawana za umowę agencyjną w rozumieniu kodeksu cywilnego. Strony spornej umowy przewidziały w niej wynagrodzenie w formie prowizji. Jednak w treści umowy nie określiły wysokości wynagrodzenia powoda w sposób sztywny, pozwalający na przyjęcie zasady jednakowej dla wszystkich kontraktów pozyskanych i obsługiwanych przez powoda. Przewidujący wynagrodzenie powoda § 6 umowy określał raczej ogólne zasady obliczania tego wynagrodzenia. Ustalono, że podstawę ustalenia wynagrodzenia miął stanowić cennik pozwanego z naniesionymi rabatami. Prowizja dla powoda – w wysokości wskazanej przez powoda – miała być doliczana do cen pozwanego w ofertach handlowych dla klientów pozyskanych przez powoda. Ponadto każda wynegocjowana przez powoda z pozyskanym klientem nadwyżka ponad wartość cennikową, wraz ze wskazaną prowizją, stanowiła wynagrodzenie powoda do podziału z pozwanym po 50%. Na pewno kwestii wysokości prowizji w wypadkach określonych w niniejszej sprawie nie regulował § 6 ust. 2 umowy. Dotyczył on prowizji, jeśli powód doprowadził do nawiązania współpracy pozwanego z nowym przedstawicielem handlowym organizującym sprzedaż na rzecz pozwanego w systemie prowizyjnym. Wówczas powód miał otrzymać wynagrodzenie w wysokości 5% wartości zleceń zrealizowanych przez tego przedstawiciela. Nie dotyczyło to jednak zleceń pozyskanych na rzecz pozwanego bezpośrednio przez powoda. Poza określeniem, że prowizja miała być doliczana „w wysokości wskazanej przez powoda” nie ustalono jednak wysokości prowizji dla wszystkich spraw prowadzonych przez powoda. Jak twierdził sam powód w odpowiedzi na sprzeciw, prowizja powoda była różna w zależności od regionu N., gdyż różne są poziomy cen tego samego produktu, np. w wysokości 15%, ale w niektórych wypadkach 8%. Pozwany nie kwestionował tego twierdzenia, co więcej we własnych wyliczeniach zawartych w sprzeciwie wprost potwierdzał wysokość prowizji w wysokości 15% w odniesieniu do wszystkich kontraktów, na podstawie których powód wystawił faktury objęte pozwem. Wysokość żądanej prowizji na poziomie 15% można zatem uznać za przyznaną w świetle art. 229 k.p.c. Strony nie zgadzały się jednak co do tego, czy prowizja powinna być obliczona od wartości wynagrodzenia wynikającego z umowy zawartej przez pozwanego z jego kontrahentem pozyskanym przez powoda, jak twierdził powód, czy też powinna być obliczona w oparciu o ostateczne rozliczenie danej umowy i kwoty, które pozwany rzeczywiście otrzymał w jej wykonaniu od kontrahenta. Trzeba wskazać, że zasady dotyczące prowizji należnej agentowi wynikające z kodeksu cywilnego mają charakter dyspozytywny, mogą być zmienione wolą stron. Dyspozytywny charakter przepisu art. 761 § 2 zd. 1 k.c. pozwala zatem np. na całkowite wyłączenie prawa agenta wyłącznego do prowizji od umów zawartych bez jego udziału, dowolne obniżenie wysokości prowizji od takich umów lub modyfikację przesłanek nabycia roszczenia prowizyjnego (D. Bucior [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IV. Zobowiązania. Część szczególna (art. 535-764
9, w razie, gdy zlecenie nie zostanie zrealizowane, mimo potwierdzenia przez pozwanego przyjęcia do realizacji zlecenia, powodowi miała się należeć całość prowizji za to zlecenie. Ponadto
10, jeśli z winy pozwanego dojdzie do sporu handlowego dotyczącego jakości sprzedanego towaru, na która to powód nie miał wpływu, powodowi przysługuje całość wynagrodzenia, płatne na koniec miesiąca, w którym to dokonano dostawy klientowi pozwanego. Przywołane przepisy świadczyły, zdaniem Sądu o tym, że obowiązkiem pozwanego było comiesięczne raportowanie powodowi na temat wartości zrealizowanych i zapłaconych robót, tak by powód mógł na tej podstawie wystawić swoje faktury. Podstawę ich wystawienia stanowić miały więc każdorazowo wartości zrealizowanej i zapłaconej sprzedaży, a nie wartość wynagrodzenia przyjęta w umowie z kontrahentem. Tylko w przypadku braku realizacji umowy pozyskanej przez powoda (§ 6 ust. 9), lub w przypadku winy pozwanego w nieprawidłowym wykonaniu umowy (§ 6 ust. 10), powód mógł się domagać całej prowizji wynikającej z zawartej za jego pośrednictwem umowy. Co do ostatniego z wymienionych punktów zakładającego otrzymanie przez powoda całej prowizji wynikającej z zawartej za jego pośrednictwem umowy nawet gdy pozwany nie otrzymał całego wynagrodzenia, wymagane było zaistnienie przesłanki zawinienia pozwanego w nieprawidłowym wykonaniu umowy. W rozpoznawanej sprawie, z uwagi na rozkład ciężaru dowodu wynikający z art. 6 k.c., wykazanie tej przesłanki należało do powoda, który musiałby wykazać, że brak pełnej zapłaty umownych wartości wynagrodzenia wynikał z okoliczności zawinionych przez pozwanego. tymczasem w ocenie Sadu, powód poza twierdzeniami na temat nieprawidłowości w wykonywaniu umów lub na temat braku dochodzenia przez pozwanego przysługujących mu należności, nie wykazał, że faktycznie za brak zapłaty odpowiadał pozwany i to na zasadzie winy. Nie wykazał też, że doszło do sporów handlowych na tle wykonania umów, co przewidywał § 6 z ust. 10 umowy. Trzeba też zwrócić uwagę, że strony nie określiły nawet, co oznacza użyte pojęcie sporów handlowych i na czym miałaby polegać jego wina. Na wykładnię oświadczeń woli w przedmiocie podstawy określenia prowizji powoda wpływ mógł mieć, zdaniem Sądu, także opisany wyżej zakres obowiązków powoda, znacznie szerszy niż samo pozyskanie klienta dla pozwanego. Zakres zadań powoda wskazywał, że skoro powód swym działaniem wywierał wpływ na realizację umowy, to jego wynagrodzenie zależeć powinno od efektów wspólnego działania z pozwanym, a nie tylko od pierwotnej treści umowy zawartej przez pozwanego z kontrahentem, która mogła potem ulec modyfikacjom – zakres prac mógł być rozszerzany, lub mogło dochodzić do rezygnacji z części prac (z różnych przyczyn), co pociągało za sobą zmiany wynagrodzenia pozwanego. Poza tym przesłuchani świadkowie, o ile nie mieli wiedzy na temat ustaleń stron co do wysokości prowizji i zgodnie twierdzili, że uzgodnienia odbywały się wyłącznie między powodem a M. R.
2 umowy, powód miał wystawiać faktury prowizyjne z końcem każdego miesiąca współpracy, po przeliczeniu przypadającego mu wynagrodzenia na PLN w oparciu o Tabelę kursową NBP każdego ostatniego dnia miesiąca. W ocenie Sądu wszystkie powołane okoliczności świadczyły o tym, że strony uzgodniły, że zapłata w przypadku realizowanych przez pozwanego kontraktów pozyskanych przez powoda miała być uzależniona od wartości wynagrodzenia faktycznie wpłacanego pozwanemu przez niemieckich klientów, o ile brak zapłaty nie wynikał z wyłącznej winy pozwanego. Wynagrodzenie było wymagalne w terminie 7 dni od końca miesiąca, w którym nastąpiła dla pozwanego zapłata z kontraktu zawartego z klientem pozyskanym przez powoda, w przypadku dużych kontraktów powód miał prawo wystawiać faktury w miarę wpływu środków od zlecenia. Po tych ogólnych wyjaśnieniach odnieść się należy w dalszej kolejności do roszczeń wynikających z poszczególnych pięciu faktur dołączonych do pozwu. Co do faktury nr (...) z 28.06.2018 r. na kwotę 11.500 zł wynikającej z kontraktu pozwanego na dostawy ślusarki okiennej na budowę na rzecz firmy (...), którą pozwany odesłał bez księgowania z pismem z 2.08.2018 r., należało w pełni podzielić stanowisko strony pozwanej, na temat bezzasadności żądania zapłaty na jej podstawie. Powód załączył cząstkowe faktury prowizyjne (k. 47 do 61 akt), jednak pozwany to zakwestionował wskazując, że powód nie przedstawił żadnego rozliczenia do tej faktury, ponadto opisał fakturę na inną firmę (...), a nie (...). Jego zdaniem wszelkie prowizje z kontraktu z firmą (...) zostały powodowi zapłacone. Ostatnia zapłata z E. miała miejsce dnia 28 grudnia 2017 r., a faktura powoda była wystawiona dopiero 28 czerwca 2018 r. Powód dopiero w odpowiedzi na sprzeciw stwierdził, że faktura (...) została wystawiona celem udokumentowania VAT-u w kwocie 11.500 zł od prywatnej pożyczki na kwotę 50.000 zł jakiej udzielił powodowi pan R. ze środków pozwanej spółki. W ocenie Sądu to twierdzenie powoda, nie dość, że było spóźnione w świetle reguł prekluzji wynikających z art. 458
określonym wyżej sposobem rozliczenia powoda, od kwot faktycznie zafakturowanych i zapłaconych pozwanemu. Wystawiając je powód musiał wiedzieć i godzić się na przyjęty sposób rozliczeń, który zakwestionował dopiero w 2019 r., mimo że rozliczenie miało miejsce do końca 2017 r. Twierdzenia powoda, że rzekomo pozwany nie domagał się zapłaty od (...) za pozostałą część kontraktu i miał zastosowanie § 6 pkt 10 umowy Sąd uznał za niewiarygodne (k. 656v i 566 akt). Powód faktury prowizyjne wystawiał od faktycznie zapłaconych kwot przez (...), więc doskonale wiedział, że pozwany otrzymywał mniejsze kwoty niż na nominalną wartość wystawianych przez niego faktur. Znamienne jest, iż faktura (...) została wystawiona po 14 miesiącach od ostatniej faktury prowizyjnej. Powód nie udowodnił, iż w dacie wystawienia spornej faktury była ona zasadna, że pozwany otrzymał dalsze zapłaty z przedmiotowego kontraktu, lub istniał spór między pozwanym a (...), który uniemożliwiał uzyskanie zapłaty a tym bardziej, że była jakaś wina pozwanego w nieuzyskaniu wyższej zapłaty (brak zastosowania § 6 pkt 10 umowy). Powód co prawda twierdził (k. 672 akt, 0.46.33 ), iż nie wystawiał faktur na bieżąco, gdyż był w złej sytuacji finansowej, mimo że pozwany by nie zapłacił to i tak musiałby odprowadzić podatki, jednak twierdzenia tego nie można uznać za wiarygodne w świetle wcześniejszych rozważań na temat zasad obliczania prowizji powoda. W związku z tym roszczenie w tej części podlegało oddaleniu. Odnośnie odesłanych przez pozwanego faktur wynikających z kontraktu, w którym pozwany był podwykonawcą PW L. na poczet kontraktu z kontrahentem pozyskanym przez powoda na rzecz PW (...): - nr (...) z 11.05.2018 r., z której powód dochodził kwoty 6.588,46 zł, - nr (...) z dnia 29.11.2018r. na kwotę 20.758,22 zł, - nr (...) z dnia 22.02.2019r. na kwotę 19.845,91 zł, należało uznać jedynie częściową zasadność należności nimi objętych. Powód polemizując z wyliczeniami pozwanego przedstawionymi w sprzeciwie, w istocie wyłącznie zarzucał niestaranność pozwanego. Z pewnością rozliczenie powoda i pozwanego nie mogło być uzależnione od dokumentu, jaki powód otrzymał od pozwanego w którym była określona wartość kontraktu zawartego między firmą (...) a W.. Pierwsza strona kontraktu na k. 81 akt nie stanowiła ani o tym, jaką kwotę wynagrodzenia ustalił powód z (...), ani też jaką uzyskał w rozliczeniu tego kontraktu. Co do faktury nr (...), pozwany w istocie uznał tę prowizję powoda co do zasady. Powód wskazał, że podstawą do jej wystawienia był mail (...) z 27.11.2018 r. (k-579 akt), w którym M. D. z (...)wyraziła przypuszczenie, że wpłacona w dniu 13.11.2018 r. kwota 26.168,93 euro jest płatnością za aluminium (a więc cześć wykonywaną przez pozwanego). W ocenie Sądu z tego maila wynika, że były wpłaty (...) na poczet kontraktu z (...), ale i kwota za tą część, za którą odpowiadał pozwany. Brak podstaw do kwestionowania wyliczenia powoda, w sytuacji, gdy pozwany dokonywał wpłat na poczet tej faktury. Jako wiarygodne należało uznać twierdzenia powoda co do faktury (...) na kwotę 24.554,05 zł, że pozwany ratami zapłacił 17.965,00 zł. Tak więc na rzecz powoda została do zapłaty kwota 6.588,46 zł. W kwestii faktury nr (...), roszczenie nie podlegało uwzględnieniu. Powód sam przyznał, iż kontrakt z (...) zakończono do 2017 roku. Fakturę wystawił tymczasem w lutym 2019 r., ponad rok po końcowym rozliczeniu pozwanego. Powód twierdził, że to końcowa faktura, ale nie podał żadnego rzetelnego wyliczenia, w istocie sam sobie rozliczył kontrakt na podstawie dowolnie przyjętej wartości kontraktu nie dotyczącego nawet pozwanego (k.-35). Od wyliczonej w ten sposób kwoty dowolnie przyjętej prowizji 21.969,31 euro odjął dotychczas wyfakturowaną kwotę 18.244,90 euro i uzyskał kwotę 3.724,41 euro, którą przeliczył na złotówki również według kursu z dowolnie przyjętej daty przeliczenia. W tym zakresie roszczenie podlegało oddaleniu. W kwestii ostatniej faktury nr (...) z dnia 29.11.2018r. na kwotę 20.758,22 zł, Sąd dokonał własnego wyliczenia. Trzeba wskazać odnośnie ostatnich trzech faktur z rozliczenia kontraktu z (...), że pozwany nie zawarł z (...) umowy podwykonawczej na piśmie, co powód przyznał w odpowiedzi na sprzeciw. Pozwany wskazał, że wartość kontraktu wg wystawionych faktur to 122.053,25 Euro a nie 146.462,10 Euro, z czego pozwany otrzymał 116.713,79 Euro (różnica została zatrzymana na poczet kaucji gwarancyjnej). Z zeznań J. E. wynikało też, że (...) pobierał swoją prowizję od kwot uzyskanych od niemieckiego kontrahenta, co pomniejszało kwoty zapłacone na rzecz pozwanego. Pozwany przedłożył wszystkie faktury od (...), podał faktury prowizyjne jakie wystawił powód (w stawce 15 % , wyliczenie na k. 486 akt). Łącznie powód wystawił faktury na 14.319,56 Euro od wynagrodzenia 95.463,82 Euro. Kwota 116.713,79 Euro to wartość kontaktu wg wypłat, należało odjąć od niej 95.463,82 Euro wypłat, od których powód wystawił faktury i otrzymał wynagrodzenie (14.319,56 Euro). W ten sposób pozostaje kwota 21.249,97 Euro, co przemnożone przez 15 % daje 3.187,50 Euro netto. Zatem faktura (...) wystawiona na kwoty 3.925,34 Euro (20.758,22 zł) została zawyżona. Powodowi należała się pozostała prowizja w wysokości 3.187,50 Euro przemnożona przez kurs z faktury (...) (4.2994 zł), co dało kwotę 13.704,33 zł netto i 16.856,33 zł brutto. Tym samym przyjąć należało, że do zapłaty pozostało 6.588,46 zł brutto z faktury (...) oraz 16.856,33 zł brutto z faktury (...). Natomiast faktura nr (...) została wystawiona bezpodstawnie o czym mowa była wyżej. Mając powyższe na uwadze Sąd zasądził w oparciu o przepis art. 758 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z § 6 umowy współpracy stron z 5 stycznia 2009 r. od pozwanego na rzecz powoda kwotę łącznie 23.444,79 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot: - 6.588,46 zł od 17 maja 2018 r. do dnia zapłaty, - 16.856,33 zł od 2 marca 2019 do dnia zapłaty. O odsetkach sąd orzekł
art. 481 § 1 kc , mając na względzie terminy płatności wynikające z faktur , które nie były kwestionowane przez pozwanego. W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu, jako bezzasadne. O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 100 k.p.c.,
zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów , mając na względzie , iż powód wygrał w 28,5 % a pozwany w 71,5 %. Powód poniósł koszty postaci : opłaty od pozwu 4.119 zł, zastępstwa przez pełnomocnika procesowego – 5.417 zł oraz wykorzystanych zaliczek – 3.303,37 zł , tj. łącznie 12.839,37 zł. Pozwany poniósł koszty zastępstwa procesowego w wysokości - 5.417 zł, oraz wykorzystanych zaliczek – 2.695,25 zł , tj. łącznie 8.112,25 zł. Powodowi należało się zatem 28,5 % z 12.839,37 zł czyli 3.659,22 zł, zaś pozwanemu 71,5 % z 8.112,25 zł czyli 5.800,26 zł, co po skompensowaniu spowodowało zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kwoty 2.141,04 zł , z odsetkami , o których orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 kpc. Niewykorzystane zaliczki podlegały zwrotowi na podstawie art. 84 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.