k.c., przy czym stwierdził, że art.
nie może mieć w sprawie zastosowania, albowiem dotyczy jedynie sposobu liczenia przedawnienia roszczeń małoletnich, których źródło stanowi wyrządzenie szkody na osobie. Pozwany wskazał także, iż powód znacząco rozszerzył zakres swoich roszczeń, w stosunku do tych, które formułowano w jego imieniu w roku 2010, kiedy to jego przedstawiciel ustawowy oceniał, iż pozwany winien wypłacić na jego rzecz tytułem zadośćuczynienia kwotę 50.000 zł. Pozwany ponadto podkreślił, że wysokość wypłaconych m.in. powodowi kwot renty wyrównawczej, renty z ZUS, ekwiwalentu za pomoce szkolne, nagród jubileuszowych przysługujących zmarłemu, nie mogła pozostawać bez wpływu na ocenę krzywdy powoda. Dodatkowo pozwany podał, że osoby nadzorujące pracę ojca powoda w chwili wypadku, zostały prawomocnie uniewinnione od zarzucanych im czynów niedopełnienia obowiązków z zakresu BHP, nieumyślnego spowodowania śmierci oraz spowodowania naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia. Wyrokiem z dnia 23 czerwca 2015 r., Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanego na rzecz powoda tytułem zadośćuczynienia kwotę 150.000 zł z ustawowymi odsetkami od kwoty 50.000 zł, od dnia 24 czerwca 2010 r., oraz od kwoty 100.000 zł, od dnia 30 maja 2014 r., oddalił powództwo w pozostałej części oraz orzekł o kosztach procesu. Czyniąc ustalenia faktyczne Sąd I instancji wskazał, że ojciec powoda zatrudniony był u pozwanego na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony od dnia 28 sierpnia 2001 r. do dnia zgonu, który nastąpił w dniu 23 kwietnia 2007 r. Pracował na stanowisku górnika pod ziemią, był też członkiem drużyny ratowniczej. Umowa o pracę wygasła wskutek zgonu pracownika. W dniu 23 kwietnia 2007 roku A. Ś.
k.c., zaś zgodnie z art. 2 ustawy zmieniającej do roszczeń, powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.
k.c. Nowy przepis wydłużył termin przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wynikłej ze zbrodni lub występku z lat 10 do lat 20 (art.
Zarazem w art.
wskazano, że trzyletni termin przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej, niż z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a w § 4 uregulowany został bieg przedawnienia roszczeń deliktowych osoby małoletniej. Sąd I instancji przypomniał przy tym, że dotychczas obowiązujący art. 442 k.c. stanowił w § 1, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulegało przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie deliktowe przedawniało się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Zgodnie z § 2 tegoż artykułu jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulegało przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W dalszym toku wywodów Sąd Okręgowy wskazał, że w realiach niniejszej sprawy podniesiony zarzut przedawnienia należało oceniać z punktu widzenia „nowego” przepisu art.
k.c. Zdaniem Sądu I instancji oznaczało to, iż do powoda znajdowała zastosowanie regulacja art.
stanowiąca, że przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletniości. W tym kontekście Sąd Okręgowy przypomniał, że pozew został wniesiony w dniu 14 maja 2014 r., co oznaczało, iż termin do wystąpienia z pozwem w niniejszej sprawie został dochowany. Jako bezprzedmiotowe uznał Sąd I instancji powoływanie się przez pozwanego na wydany w postępowaniu karnym wyrok uniewinniający jego pracowników, wobec braku powoływania się powoda na występek albo zbrodnię jako źródło szkody (krzywdy). Sąd Okręgowy uwypuklił, iż powód podnosił, że jego krzywda wynikła wskutek deliktu cywilnego, za który odpowiedzialność na zasadzie ryzyka ponosił pozwany. Odnosząc się do podstawy prawnej roszczenia powołanej przez powoda Sąd I instancji wskazał, że cierpienia towarzyszące utracie rodzica, dziecka, brata i siostry należą do skrajnie negatywnych i równie intensywnych doświadczeń, a ich następstwa przez znaczny okres czasu mogą stanowić istotną przeszkodę we wszystkich niemal sprawach życiowych osoby, która została pozbawiona tego rodzaju więzi. Osoba dochodząca zadośćuczynienia za spowodowanie śmierci osoby najbliższej nie jest poszkodowana jedynie pośrednio, gdyż nie może być kwestionowane, że ten sam czyn niedozwolony może wyrządzać krzywdę różnym osobom. Źródłem krzywdy jest czyn niedozwolony, którego następstwem jest śmierć. Krzywdą wyrządzoną zmarłemu jest utrata życia, zaś dla osób mu bliskich jest to naruszenie dobra osobistego poprzez zerwanie więzi emocjonalnej, szczególnie bliskiej w relacjach rodzinnych. Nie każdą jednak więź rodzinną niejako automatycznie należy zaliczyć do kategorii dóbr osobistych, lecz jedynie taką, której zerwanie powoduje ból, cierpienie, rodzi poczucie krzywdy. Osoba dochodząca roszczenia na podstawie art. 448 k.c. powinna wykazać istnienie tego rodzaju więzi, stanowiącej jej dobro osobiste podlegające ochronie, zaś niewątpliwie także szczególna więź emocjonalna między członkami rodziny pozostaje pod ochroną przewidzianą w art. 23 i 24 k.c. W ocenie Sądu I instancji u powoda nastąpiło przerwanie niezakłóconego dotychczas rozwoju emocjonalnego. Co prawda biegli stwierdzili, że śmierć ojca mogła być jednym z wielu hipotetycznych czynników sprzyjających wystąpieniu u powoda zaburzeń nerwicowych, które wymagają podjęcia psychoterapii, ale też ostatecznie nie wykluczyli takiej możliwości. U powoda występowały negatywne przeżycia stanu żałoby. Powód utracił rodzicielski autorytet ojca, co wpływa na ograniczenie posiadanych wzorców dla podstawowych ról życiowych. Mając zatem powyższe na uwadze Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powoda dochodzoną przez niego kwotę, to jest 150.000 zł uznając, że zadośćuczynienie w tej wysokości będzie stosownym w rozumieniu art. 448 k.c., nie będąc przy tym z uwagi na doznaną przez powoda traumę nadmiernie wygórowanym. Odsetki ustawowe od zasądzonej kwoty Sąd I instancji zasądził na mocy art. 481 k.c. w związku z art. 455 k.c., od kwoty 50.000 zł od dnia zawezwania pozwanego do próby ugodowej, a od 100.000 zł od dnia następującego po dniu doręczenia pozwu. Wyrok Sądu Okręgowego w całości zaskarżył apelacją pozwany. We wniesionej apelacji pozwany podniósł zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego, a to: art.
w zw. z art.
poprzez błędną ich wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji nieprawidłowe przyjęcie, iż roszczenie powoda o zapłatę zadośćuczynienia z powodu śmierci ojca nie uległo przedawnieniu; art. 448 k.c. poprzez błędną jego wykładnię, a w konsekwencji nieprawidłowe przyjęcie, iż dochodzona przez powoda kwota zadośćuczynienia jest w świetle powoływanych przez pozwanego w trakcie niniejszego postępowania okoliczności faktycznych, dotyczących wysokości żądanego w przeszłości na podstawie sformułowanego przez przedstawiciela ustawowego powoda zadośćuczynienia (50.000 zł); dobrowolnie wypłacanych przez pozwanego na rzecz osób najbliższych poszkodowanego A. Ś.
k.c., która to norma prawna zgodnie z obowiązującymi przepisami intertemporalnymi znajdowała zastosowanie w stanie faktycznym niniejszej sprawy. Za szkodę, w niniejszym stanie faktycznym - w ocenie pozwanego - uznać należało śmiertelny wypadek przy pracy, jakiemu uległ ojciec powoda, świadcząc pracę na rzecz pozwanego, zaś za osobę obowiązaną do jej naprawienia K., jako przedsiębiorstwo prowadzone na własny rachunek, wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, ponoszące odpowiedzialność za powstałą szkodę na zasadzie ryzyka. Wiedzę odnośnie powyższych okoliczności matka powoda - M. Ś. pojęła już w dniu tragicznego wypadku, jakiemu uległ jej mąż - tj. 23 kwietnia 2007 r. O tym fakcie świadczył złożony przez nią, pod sporządzonym protokołem ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, podpis. Datą, od której należało liczyć okres przedawnienia w niniejszym postępowaniu była więc data śmierci poszkodowanego A. Ś.
k.c., na który powoływał się Sąd I instancji, obejmuje jedynie wyrządzenie małoletniemu szkody na osobie, tj. szkody wyszczególnione wart. 444 § 1 k.c. (przypadki uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia), do których nie można zaliczać zadośćuczynienia za doznaną przez małoletniego krzywdę, o czym świadczy wyodrębnienie tej kategorii roszczeń do osobnej jednostki redakcyjnej Kodeksu cywilnego - tj. art. 445 § 1 k.c.. W tym przypadku nie można było także rozważać zastosowania art. 122 § 1 k.c., gdyż powód miał przedstawiciela ustawowego - który działał w jego imieniu, lecz inaczej oceniał wysokość potencjalnych roszczeń majątkowych, z tytułu zadośćuczynienia, które winien był spełnić pozwany. W związku z powyższym, w ocenie pozwanego sformułowane przez powoda roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia uległo już w dniu wniesienia pozwu przedawnieniu i na skutek podniesionego przez pozwanego zarzutu - jako przedawnione winno było podlegać oddaleniu. W dalszym toku wywodów pozwany wskazał na nieadekwatność zasądzonej na rzecz powoda tytułem zadośćuczynienia kwoty z punktu widzenia unormowania art. 448 k.c. na którego podstawie powód oparł swoje roszczenie. W ocenie apelującego podstawowym kryterium dla przyznania powodowi zadośćuczynienia w określonej kwocie winny pozostawać rozmiar i intensywność doznanej krzywdy oraz stopień negatywnych konsekwencji dla pokrzywdzonego wynikających z naruszonego dobra osobistego. Nie bagatelizując i umniejszając niewątpliwych cierpień powoda związanych z tragicznym wydarzeniem jakim była śmierć ojca, w ocenie pozwanego postępowanie dowodowe przeprowadzone w niniejszym postępowaniu i wnioski z niego płynące nie stanowiły wystarczającej podstawy dla uznania, iż kwota zasądzonego przez Sąd I instancji zadośćuczynienia pozostawała „odpowiednia”. We wniesionej odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie w całości jako bezzasadnej i podkreślając, iż Sąd I instancji słusznie przyjął, iż doszło do szkody na osobie powoda w postaci rozstroju zdrowia i co za tym idzie naruszenia jego dóbr osobistych, skutkiem czego zaistniała konieczność zastosowania art.
i przyjęcie, że roszczenie nie mogło ulec przedawnieniu. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Pomimo, iż Sąd II instancji podziela stanowisko pozwanego co do występującego w niniejszej sprawie przedawnienia roszczenia powoda, uznać należało, że oddalenie powództwa w całości prowadziłoby do naruszenia zasad współżycia społecznego wyrażanych przez art. 5 k.c., a rozumianych jako ogólne zasady słuszności. W pierwszym rzędzie należy zaznaczyć, że ocenę podniesionego zarzutu przedawnienia roszczenia powoda rozpatrywać należało oddzielnie co do „pierwotnie” zgłaszanego roszczenia obejmującego zapłatę kwoty 50.000 zł, co do którego powód (jego przedstawiciel ustawowy) podjął próbę zawezwania do ugody, a oddzielnie co do pozostałej kwoty 100.000 zł, co do której powód wystąpił z roszczeniem dopiero w pozwie wniesionym w maju 2014 r. Przypomnieć się w tym kontekście godzi, że powód (jego przedstawiciel ustawowy) wystąpił z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej z dniem 22 kwietnia 2010 r., (data stempla pocztowego przesyłki zawierającej w/w wniosek, adresowanej do Sądu Rejonowego Katowice – Wschód w Katowicach, k. 32 akt sprawy I Co 44/10/2). Uwzględniając to, że po myśli art. 442 § 1 k.c. (art.
k.c.), roszczenie powoda ulegało przedawnieniu trzyletniemu, zdarzenie stanowiące źródło krzywdy wystąpiło w dniu 23 kwietnia 2007 r., a także mając na względzie treść unormowań art. 123 § 1 pkt 1 k.c. oraz art. 165 § 2 k.p.c., wystąpienie przez powoda z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej uznać należało za skutecznie przerywające bieg przedawnienia, jednakże jedynie co do ówcześnie wskazywanej przez powoda kwoty 50.000 zł. Zarazem w świetle dyspozycji art. 124 § 1 a także § 2 k.c. przyjąć trzeba, że ponownie bieg (trzyletniego) przedawnienia roszczenia o zapłatę kwoty 50.000 zł rozpoczął się w dniu 25 czerwca, 2010 r., a więc dzień po odbyciu posiedzenia w przedmiocie zawezwania do próby ugodowej, jakie odbyło się przed Sądem Rejonowym (k. 53 akt sprawy I Co 44/10/2). To z kolei wskazuje, że termin przedawnienia roszczenia o zadośćuczynienie w kwocie 50.000 zł upłynął w dniu 25 czerwca 2013 r. Mając na względzie w/w okoliczności, oraz stan faktyczny jaki legł u źródła roszczenia powoda o zadośćuczynienie w kwocie 50.000 zł (śmierć ojca), okoliczność, że jakkolwiek w dacie wystąpienia z wnioskiem o zawezwane do próby ugodowej powód miał przedstawiciela ustawowego w postaci matki, to jednak był osobą małoletnią, z natury rzeczy mającą daleko mniejsze możliwości faktyczne prawidłowego dbania o własne interesy, a nawet będąc już osobą pełnoletnią pozostawał osobą bardzo młodą o niewielkim doświadczeniu życiowym i świadomości prawnej, uznać należało, że rygorystyczne stosowanie do niego przepisanego reżimu normatywnego odnoszącego się do przedawnienia roszczeń byłoby o tyle niewłaściwe, że nie dałoby się uzasadnić porządkiem aksjologicznym jaki legł u podstaw obowiązującego w Polsce prawa, czemu na gruncie prawa cywilnego daje wyraz norma prawna wyrażana przez art. 5 k.c. W tym też zakresie Sąd Apelacyjny uznał za zasadne udzielić ochrony temu roszczeniu powoda i przyjmując, że w momencie wystąpienia przez niego z powództwem w maju 2014 r., roszczenie to było przedawnione o niemal jedenaście miesięcy, stwierdził jednakże, iż skorzystania z zarzutu przedawnia w tym zakresie nie dałoby się pogodzić z klauzulą generalną zasad współżycia społecznego. Na względzie miał przy tym Sąd odwoławczy oprócz okoliczności wskazanych wyżej także i to, że powód podejmował już próby zaspokojenia w/w roszczenia, a także relatywnie niedługi okres, jaki upłynął pomiędzy datą przedawnienia, a datą wystąpienia przez niego z pozwem. Godzi się przy tym podkreślić, że w odróżnieniu do w/w „pierwotnego” roszczenia, które zdaniem Sądu II instancji zasługiwało na ochronę, tego rodzaju racje nie mogły uzasadnić udzielenia ochrony „późniejszemu” roszczeniu dotyczącemu zadośćuczynienia, obejmującemu żądanie zapłaty dalszej kwoty 100.000 zł. Istotnie – roszczenie w takich rozmiarach zgłoszone zostało przez powoda po praz pierwszy w maju 2014 r. Roszczenia w tak określonej wysokości nie obejmował wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, tak więc słuszne było oczekiwanie pozwanego, także i po 2010 r., że nie będzie się musiał z tego rodzaju roszczeniem i w tak nakreślonych granicach liczyć. Zarazem roszczenie to – wobec nie objęcia go zawezwaniem do próby ugodowej – przedawniło się w dniu 24 kwietnia 2010 r., a zatem w momencie wniesienia pozwu w maju 2014 r., było przedawnione o ponad cztery lata. Tym samym Sąd Apelacyjny nie mógł uznać dopuszczalności udzielenia tak nakreślonemu roszczeniu ochrony, nawet z odwołaniem się do klauzuli generalnej art. 5 k.c. Podkreślenia wymaga, że racje jakie przemawiały za udzieleniem ochrony roszczeniu obejmującemu „od początku” zgłaszaną przez powoda kwotę 50.000 zł, nie mogły zostać odniesione do roszczenia obejmującego żądanie zapłaty dalszej kwoty 100.000 zł, skoro aż po okres ponad czterech lat po upływie przedawnienia tego roszczenia pozwany w żaden sposób nie musiał się z tym roszczeniem liczyć, i nie można było od niego tego oczekiwać w szczególności, gdy wcześniej kierowane do niego żądanie obejmowało kwotę trzykrotnie niższą od finalnie żądanej sumy. Tym samym uznać należało, że skorzystanie z klauzuli generalnej art. 5 k.c. w odniesieniu do tej części roszczenia prowadziłoby prostą drogą do zanegowania celów, dla których ustawodawca postanowił wyrazić ją w Kodeksie cywilnym, służących zachowaniu podstawowego ładu moralnego w obrocie. Przechodząc do omówienia sformułowanych zarzutów apelacji pozwanego Sąd II instancji pragnie w wyraźny sposób podkreślić, że znacząca część rozumowania pozwanego zaprezentowana w wywiedzionej apelacji oraz jej uzasadnieniu musi zostać oceniona jako trafna. W szczególności dotyczy to kwestii braku podstaw do oceny podniesionego zarzutu przedawnienia przez Sąd Okręgowy przez pryzmat art.
Sąd Apelacyjny pragnie w tym miejscu podkreślić, że o ile stosowanie tego przepisu (wprowadzonego do teksy Kodeksu cywilnego z dniem 10 sierpnia 2007 r., na mocy ustawy nowelizacyjnej z dnia 16 lutego 2007 r.) do deliktów które miały miejsce w dacie wypadku ojca powoda (23 kwietnia 2007 r.), nie może budzić wątpliwości, o tyle charakter roszczenia powoda wyłącza w ogóle potrzebę dokonywania oceny niniejszej sprawy przez pryzmat tego przepisu prawa. Podkreślenia wymaga, że art.
odnosi się do roszczeń odnoszących się do szkód na osobie, przez co należy rozumieć rozmaite obrażenia, czy uszkodzenia ciała (np. wskutek wypadków, zakażeń rozmaitymi chorobami itp.), a nie do kwestii żądania zadośćuczynienia za krzywdę. Przeciwko takiemu przyjęciu przemawia nie tylko wyraźna treść w/w jednostki redakcyjnej kodeksu, lecz także ratio legis przepisu, który wprowadzony został ze względu na długie okresy ujawniania się rozmaitych skutków zdrowotnych wynikających z czynów niedozwolonych, w których małoletni poszkodowani niejednokrotnie nie mogli liczyć na skuteczną ochronę poprzez należyte działanie ich przedstawicieli ustawowych. Racje te jednak w żadnej mierze nie mogą dotyczyć roszczeń o zadośćuczynienia, a tym samym zastosowanie w/w normy prawnej do oceny kwestii przedawnienia tego typu roszczeń należało uznać za co najmniej chybione. Sąd odwoławczy nie może z kolei podzielić stanowiska strony pozwanej co do zarzutu obrazy przepisu postępowania, a to art. 233 § 1 k.p.c., poprzez dokonanie oceny przeprowadzonych w postępowaniu dowodów z opinii biegłych sądowych: psychiatry M. D. i psychologa E. R. oraz opinii uzupełniających tychże biegłych w sposób nasuwający zastrzeżenia z punktu widzenia zasad logicznego rozumowania poprzez jedynie lakoniczne stwierdzenie, iż opinie te nie wykluczają wpływu tragicznej śmierci ojca powoda na jego obecny stan psychiczny - co stało się jedną z podstaw do zasądzenia na rzecz powoda zadośćuczynienia w żądanej przez niego kwocie, podczas gdy z opinii tych jasno wynika niepewność oraz hipotetyczność wpływu nagłej śmierci powoda na jego obecny stan psychiczny, a także reakcja powoda mająca znamiona klasycznej żałoby po utracie osoby bliskiej - co winno być czynnikiem wpływającym na zasadność bądź miarkowanie żądanej przez powoda kwoty zadośćuczynienia. Oceniając ten zarzut należało mieć na względzie charakter zgłoszonego przez A. Ś.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.