kc., czyli takie postanowienia umowne, których nie uzgodniono z konsumentem indywidualnie, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interesy konsumenta, przy czym postanowienia te nie określają głównych świadczeń stron. W ocenie sądu w umowie zawartej przez strony w dniu 21 lutego 2008r. zawarto kilka niedozwolonych postanowień umownych, które zostaną przedstawione i omówione w dalszej części uzasadnienia. Przede wszystkim podkreślić należy, iż umowa zawarta przez powodów była w istocie wzorcem umownym stosowanym przez bank w tego typu umowach. Powodowie nie mieli żadnego wpływu na treść zawartej umowy, nie negocjowali jej treści. Co więcej wiele istotnych dla zobowiązania umownego zapisów było zawartych w regulaminie udzielania kredytów, czyli w wewnętrznym dokumencie banku, na którego treść powodowie nie mieli żadnego wpływu. Zapis zawarty w § 15 umowy jest niedozwolonym postanowieniem umownym w rozumieniu art. 358 1 §1 kc, nie uzgodniono bowiem tego zapisu z powodami, nadto zapis ten w sposób rażący naruszał interesy powodów i w sposób drastyczny wskazywał na nierównowagę stron umowy i zdecydowanie uprzywilejowany charakter banku. Poprzez ten zapis umowy bank niejako „wymuszał” na kredytobiorcach podporządkowanie się wewnętrznemu dokumentowi banku, który automatycznie stał się częścią umowy i regulował istotne obowiązki kredytobiorcy w sposób niekorzystny dla kredytobiorców, zwłaszcza w aspekcie sposobu indeksacji kredytu i sposobu jego spłaty, o czym w dalszej części uzasadnienia. Orzecznictwo w przedmiocie tzw. klauzul abuzywnych w kredytach indeksowanych do CHF aktualne kształtuje się w sposób jednolity. Kluczowym orzeczeniem kształtującym linię orzeczniczą jest wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r., w sprawie C-260/18, w którym podjęto się wykładni art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Linia orzecznicza prezentowana w powyższym orzeczeniu została w pełni podzielona przez polskie orzecznictwo, czego wyrazem jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18. Umowa kredytu zawarta między stronami została zawarta przy wykorzystaniu stosowanego w Banku wzorca umowy. Zgodnie z art. 384 § 1 k.c. ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowy, w szczególności ogólne warunki umów, wzór umowy, regulamin, wiąże drugą stronę, jeżeli został jej doręczony przed zawarciem umowy. Zgodnie z art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z tego typu sytuacją mieliśmy do czynienia w niniejszej sprawie, tzn. wszelkie dokumenty kształtujące treść stosunku prawnego pomiędzy stronami Umowy zostały opracowane przez Bank a powodowie nie mieli żadnego wpływu na ich treść. Przepis art.
stanowi o kształtowaniu przez zapisy umowne praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Natomiast zgodnie z art. 3 Dyrektywy 93/13 warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Sąd Najwyższy wskazał, że przez użyte w art.
określenie „rażącego naruszenia interesów konsumenta” należy rozumieć nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04). Tym samym przedsiębiorca, formułując zapisy wzorca umowy powinien działać wobec konsumenta lojalnie i uczciwie, dążąc do zapewnienia równowagi kontraktowej. Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe pozwoliło na ustalenie, że zawarte w łączącej strony umowie kredytowej postanowienia miały charakter niedozwolonych postanowień umownych. Za takie należy uznać zapisy znajdujące się w - § 2 umowy. Powodowie w dniu podpisania umowy nie wiedzieli ile będzie wynosić kwota kredytu w walucie CHF. Ten zapis umowy spowodował, że bank mógł w sposób dowolny, poza wolą i świadomością powodów, ukształtować wysokość ich zobowiązania w walucie CHF. Było to działanie nieuczciwe, rażąco naruszało równowagę stron umowy i rażąco uprzywilejowywało bank. Za abuzywny należy uznać także zapis § 7 ust. 4 Regulaminu, który określał sposób wypłaty kredytu i sposób jego indeksowania. Zapis ten był niejasny i nieprecyzyjny. Z jego treści można się jedynie domyślać ( gdyż bank nie używa w tym paragrafie terminu „indeksacja” co wskazywałoby kredytobiorcy, że uregulowanie to odnosi się do par. 2 umowy) w jaki sposób zostanie wyrażone saldo zadłużenia w walucie obcej ( że nastąpi to według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu). Próżno w umowie szukać precyzyjnego zapisu ustalającego jaki to będzie konkretnie kurs, kto i kiedy go ustali. Zapis ten nosił wszelkie znamiona klauzuli abuzywnej. Rażąco naruszał interesy kredytobiorców. Był działaniem niezgodnym z dobrymi obyczajami i godził w równowagę kontraktową stron. Kolejnym zapisem zawartym w umowie a spełniającym wszystkie przesłanki do uznania go za abuzywny był zapis z par. 9 pkt. 2 ppkt.1). mówiący o tym, że raty kredytu pobierane są z rachunku kredytobiorców w dniu wymagalności raty według kursu sprzedaży zgodnie z tabelą obowiązującą w banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty. Zapis ten oznaczał, że uprawnienie banku do określenia kursu sprzedaży CHF nie było formalnie niczym ograniczone. Zatem bank mógł jednostronnie kształtować wysokość raty kredytu w PLN. Abuzywność tego zapisu przejawia się w tym, że kredytobiorca był zdany jedynie na arbitralną decyzję banku. Natomiast sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco naruszająca równowagę stron jest sama zasada spłacania kredytu tj. według kursu sprzedaż waluty. Takie uregulowanie sposobu spłacania kredyty było rażąco nieuczciwe. Bank stosował bowiem odmienne sposoby indeksacji, oba niekorzystne z punktu widzenia kredytobiorców. Indeksacja kredytu przy jego wypłacie odbyła się po kursie kupna CHF, co było rażąco niekorzystne dla kredytobiorców, gdyż zwiększało ich zobowiązanie wyrażone w CHF, natomiast indeksacja raty przy spłacaniu kredytu odbywała się po kursie sprzedaży CHF, co również było rażąco niekorzystne dla powodów, gdyż zwiększało ich zobowiązanie w złotówkach. Powodowie w dniu zawierania umowy nie wiedzieli, że sposób spłacania kredytu oznacza, że ich zadłużenie wobec banku już w dniu wypłacenia kredyty będzie kilkadziesiąt tysięcy większe niż kwota nominalna kapitału w PLN, jaką otrzymali. Powodowie otrzymali bowiem od banku kwotę 950.250 PLN co w dniu wypłaty tejże kwoty stanowiło równowartość 428.929,31 CHF (po kursie 2,2154 PLN). Natomiast gdyby powodowie zdecydowali się zwrócić otrzymaną kwotę 950.250 PLN już następnego dnia po jej otrzymaniu musieli by zastosować się do zapisu zawartego w par. 9 Regulaminu, i zwrócić kwotę 428.929,231 CHF po kursie sprzedaży ( różnica 10 gr) co z kolei oznaczałoby konieczność zwrócenia kwoty o ponad 42.800 PLN wyższej od tej, którą otrzymali. Przykład ten jaskrawo ukazuje nieuczciwość tego zapisu umownego i świadczy o tym, że powodowie do końca nie rozumieli zapisów umowy i nie mieli świadomości na jaki produkt finansowy się decydują. Ponadto przykład ten jaskrawo pokazuje, że klauzula indeksacyjna zawarta w przedmiotowej umowie nie miała charakteru waloryzacyjnego a charakter inwestycyjny i była pomyślana jako dodatkowe źródło dochodu banku, o którym kredytobiorcy nie mieli pojęcia w dniu zawarcia umowy. Zapisy powyższe nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami, a przy zawieraniu Umowy posłużono się wzorcem umownym. Powodowie nie mieli możliwości negocjowania z Bankiem warunków umowy, ani rzeczywistego wpływu na treść postanowień umownych. Postanowienia te tworzyły też prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy. Dokumenty przedstawione powodom przy podpisywaniu Umowy nie wyjaśniały w jaki sposób będzie ustalany kurs waluty CHF w Tabeli Banku. Powyższe nie wynika z treści Umowy, aneksów czy regulaminu. Bank zachował się w sposób nielojalny oraz nieuczciwy, zapewniając sobie możliwość dowolnego ustalania kursu kupna oraz kursu sprzedaży waluty obcej na potrzeby przeliczenia kwoty zobowiązania powodów oraz następnie przeliczania wysokości poszczególnych rat. Kurs ten odnoszony był bowiem wyłącznie do tabel kursów walut obowiązujących w Banku w określonym dniu, bez doprecyzowania w oparciu o jakie kryteria Bank ten kurs wylicza. Doprowadziło to do naruszenia równowagi kontraktowej. Bank mógł jednostronnie ustalać parametry wpływające na wysokość świadczeń powodów. Bank mógł dobrowolnie kształtować wysokość kursów waluty obcej, w sposób arbitralny decydując tym samym zarówno o wysokości zobowiązania kredytobiorcy, jak i wysokości rat kredytowych. Bank miał możliwość uzyskania korzyści finansowych, które stanowiły dla strony powodowej dodatkowe koszty kredytu. Ich oszacowanie nie było i nie jest możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Ponadto kursy wykorzystywane przez Bank nie były kursami średnimi, lecz kursami kupna i sprzedaży, a więc z zasady zawierały wynagrodzenie (tzw. spread) – marżę Banku za dokonanie transakcji kupna lub sprzedaży, której wysokość jest zależna tylko i wyłącznie od jego woli. Powodowie, jako kredytobiorcy, nie znali zasad ustalania kursów walut stanowiących podstawę dokonywanych przez Bank przeliczeń. Konsumentom nie zostały wyjaśnione zasady określenia kursów walut, mających istotne znaczenia dla wykonania przez nich umowy, a więc stanowiących podstawę do obliczenia należnego im od Banku świadczenia przeliczonego na walutę obcą oraz przypadających od nich na rzecz kredytodawcy spłat. Nie podano jakichkolwiek obiektywnych czynników służących do jego ustalenia. Sytuacja, w której konsumenci pozbawieni są możliwości weryfikacji zasad, jakimi kieruje się bank przy ustaleniu wysokości należnego kredytobiorcom świadczenia oraz określeniu kwot poszczególnych rat spłaty, wyrażonych w walucie obcej w odniesieniu do należnych od konsumentów złotówek, w sposób istotny wpływa na ich interesy. Prowadzi to do postawienia konsumentów w nierównej sytuacji i skutkuje naruszeniem zasady ekwiwalentności świadczeń. Zapisy zawarte w umowie były sprzeczne z dyspozycją art. 69 ustawy prawo bankowe, gdyż umowa nie określała w dacie jej podpisania przez strony rzeczywistej kwoty zadłużenia powodów. Powodowie nie wiedzieli jakie będzie ich faktyczne zadłużenie, to bowiem było ukształtowane dopiero po przeliczeniu kwoty wypłaconych złotówek na CHF po kursie kupna, przy zastosowaniu jednocześnie zapisów, że kredyt będzie spłacany przy zastosowaniu kursu sprzedaży CHF. Zatem przyjęty przez bank mechanizm indeksacji kredytu do waluty CHF w momencie jego wypłacenia w sposób rażący naruszał interesy powodów, w sposób rażący stawiał w pozycji uprzywilejowanej bank. Mechanizm ten stanowił ukryty przed powodami sposób na wygenerowanie dodatkowego zysku dla banku, czyli dodatkowego kosztu kredytu, o którego istnieniu powodowie nie mieli pojęcia. Zastosowana w umowie łączącej strony indeksacja była stosowana według dwóch kryteriów ( raz według kursu kupna, raz według kursy sprzedaży CHF) nie miała żadnego uzasadnienia faktycznego, bowiem bank nie dokonywał z tytułu tej umowy żadnych operacji walutowych, nie kupował i nie sprzedawał faktycznie waluty CHF. Powodowie otrzymali kredyt w złotówkach i spłacali go w złotówkach. Indeksacja kredytu była jedynie zabiegiem czysto rachunkowym, ukierunkowanym na osiągniecie przez bank dodatkowego zysku ( prócz odsetek i prowizji) i wygenerowaniem dodatkowych kosztów dla powodów. Taki sposób uregulowania kwestii indeksacji był rażąco sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszał interesy powodów jako konsumentów. Opisywana sytuacja doprowadziła do złamania zasady równorzędności stron, poprzez nadanie jednej z nich – będącej podmiotem profesjonalnym – większych uprawnień, co do możliwości samodzielnego ustalania kursów waluty. Równocześnie zastosowane przez Bank rozwiązania spowodowały, że de facto nie ponosił on żadnych umownych ograniczeń w tym zakresie. Poddanie tak istotnych dla kontrahenta Banku kwestii, wpływających na wysokość należnych od niego świadczeń, jedynie woli przedsiębiorcy, prowadzi do rażącego naruszenia interesów konsumenta. Na gruncie sformułowań zastosowanych w umowie łączącej strony, w orzecznictwie w sposób wyczerpujący wskazano, że tego rodzaju postanowienia stanowią wyraz oczywistego naruszenia praw konsumenta i są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14 oraz wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, wywiódł, że mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Klauzula zaś, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Jeszcze silniej zostało to zaakcentowane w wyroku II CSK 483/18, gdzie podniesiono, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie stwierdzano, iż mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.